Dodaj do ulubionych

22.05.2006 zaczynam ktoś ze mną?

21.05.06, 19:07
witam
zaczynam od jutra jest ktoś ze mną? razem łatwiej:))) ostatnio póbowałam schudłam 2 kilo ale wytzrymałam tylko 4 dni tym razem chcę wytrzymać 13 udało mis ie utrzymac te 2 kg ale waga stoi :((
będę pisać codziennie jak postępy
P.
Obserwuj wątek
    • sonia2301 Re: 22.05.2006 zaczynam ktoś ze mną? 21.05.06, 21:25
      nie zauważyłam pycia twojego wątku i zaczęłam nowy. Ja też zaczynam od jutra.
      SZpinak już stoi przygotowany w lodówce:) Trochę obawiam się tego pierwszego
      dnia.. chociaz zwykle jak jestem w pracy to mogę nie jeść cały dzień. Więc
      chyba damy radę? :D
      • pycia07 Re: 22.05.2006 zaczynam ktoś ze mną? 22.05.06, 08:12
        super sonia:))))razem łatwiej i raźniej ja będę miała pewnie problem bo waże 70kg a mam wzrostu 175 cm i chcę wrócić do wagi sprzed ciąży około 64 kg
        jestem po porannej kawie, ja nie pracuję niestety teraz jestem na wychowawczym bo mam 7miesięczną córeczkę:))))ale jak mała skończy rok wracam do pracy bo aż taka "matka polka" to nie jestem
        napisz sonia jak postępy:)))
        a ja nie jadam szpinaku bo bez przypraw jest okropny jadam za to brokuły:))
        P.
        • sonia2301 Re: 22.05.2006 zaczynam ktoś ze mną? 22.05.06, 09:09
          ja pycia zamiast kawy piję ziółka. Natomiast bardzo bardzo lubie szpinak, ale
          ja go przyprawiłam do smaku. Niby nie można ale bez przesady...:D. Dla mnie
          najgorszy jest wieczór, kiedy wracam z pracy i wtedy chodzę koło
          lodówki.Narazie myslę ze damy rade:) Trzymaj się cieplutko pycia
          • pycia07 Re: 22.05.2006 zaczynam ktoś ze mną? 22.05.06, 09:21
            ja nie ukrywam, że się wspomagam trochę:)))łykam chrom i cla max i powiem Ci, że zapychają trochę te tabletki
            chrom bo mialam ogromną fazę na słodycze tak mi zostało od ciąży bo wcześniej nigdy ich nie lubiłam:)))
            ja jestem drugi raz na kopenhaskiej wcześniej wytzrymałam tylko 4 dni schudłam 2 kg i utzrymyję je
            teraz kupiłam sobie magnez i witaminy musujace bo najgorsze przy tej dicie były bóle głowy
            tzrymaj się wytrwamy!!!!!!!!!
            P.
    • sonia2301 2 dzień 23.05.06, 07:45
      No to zaczynamy 2 dzień. Wczoraj wieczorem jakoś strasznie słabo sie czułam .
      Zupełnie nie chciało mi sie jeść ale byłam strasznie senna i zupełnie bez sił..
      już o 22 poszłam spać:D... zaraz zrobię sobie kawkę...
      Miłego odchudzającego dni dziewczyny
      • pycia07 Re: 2 dzień 23.05.06, 07:58
        ja już pije kawkę
        będziesz się czuła niestety taka osłabiona ja pamiętam, że jak się odchudzałam pierwszy raz to starsznie boalała mnie głowa
        teraz kupiłam sobie magnez i multiwitanminę musująca i jest lepiej
        najgorszy czwarty dzień ja poległam na nim ostatnio:)
        ale teraz się nie dam:)))
        P.
        trzymaj się
          • pycia07 Re: 2 dzień 23.05.06, 15:47
            no jak tam
            ja już jem ostatni posiłek dzisiaj wcześniej bo coś zgłodniałam:)))) a mój owoc to morele a Ty jak tam aaa zamieniłam posiłki sobie można tak ale tylko w danym dniu
            P.
            • sonia2301 Re: 2 dzień 23.05.06, 19:27
              a ja jestem jakaś zniechęcona... niby nie chce mi się jeść i nawet nie wyrabiam
              sie ze zjedzeniem tego co trzeba. Jeszcze nie zjadlam jogurtu :( Nie wiem czy
              dobrze zrobilam ale kupilam sobie jogurt owocowy light truskawkowy.... wiem ze
              mial byc natural ale to chyba bez różnicy. Może jutro będzie lepiej:)
              A jak pycia na wadze?
    • anetka75 Re: 22.05.2006 zaczynam ktoś ze mną? 24.05.06, 12:41
      Witam Was,
      Od poniedziałku też wystartowałam. Czuję się dobrze, tylko pierwszego dnia
      bolała mnie trochę glowa, więc zjadłam pomidora i wypiłam dużo wody i było ok.
      Na wadze ok. 1-1,5kg mniej. Startowałam z wagi 64-65kg. Dokładnie nie wiem, bo
      moja waga waży, jak się jej podoba. Zresztą swoje lata już odsłużyła...
      Nie wiem, czy dobrze robię, ale zostawiam sobie np. pół pomidora na
      wypadek "wielkiej chęci zjedzenia czegoś". Wczoraj zostawiłam sałatę i
      przegryzłam ją później. Mi nie chodzi o zmianę mojego metabolizmu, bo nie mam z
      nim większych problemów, liczy się dla mnie efekt - kilogramy mniej. Przytyłam
      w ciąży - jadłam, żeby dziecku nic nie zabrakło...
      Pozdrawiam
      • sonia2301 4 dzień 25.05.06, 09:22
        Na początek dobra wiadomość... w ciągu 3 dni minus 2 kg :) Kurtka która była
        bardzo opięta w talii zrobiła się znacznie luźniejsza...w sumie myślałam ,że ta
        dieta będzie trudna do przebrnięcia ale narazie jest oki:) Już wiem co mi
        pozostanie po tej diecie: nauczyłam się pić prawdziwą kawę i nawet mi smakuje
        no i jak coś kupuję albo jem to patrzę ile to ma kalorii. a to się przyda...
        Dla mnie jeszcze tylko 3 dni... ale ja się zawezmę to pociągnę do końca:)
        pozdrawiam wszystkie odchudzaczki :)
        • sonia2301 Re: 4 dzień 25.05.06, 15:34
          Brr... nie da się zjeść twarożku:( dodałam rzodkiewkę a i tak zjadłam połowę...
          qrcze ma być dzisiaj coś koło 500kcal a ja chyba zjem połowę... :(
          pyciu gdzie jestes? wszystko oki?
          • pycia07 Re: 4 dzień 25.05.06, 18:07
            jestem jestem
            starszbnie boli mnie głowa i czuję sie bezndazijenie nie wiem czy nie przerwać pewnie będę musiała mam małe dzicko i nie dam rady tak funkcjonować półprzytomna no zobaczymy choć szkoda by było:(
              • sonia2301 5 dzień 26.05.06, 20:32
                Taki dziwny dzień... trochę zmieniłam dietę chociaż podobno nie można, nie
                zjadłam ryby, nie zjadłam brokułów, zjadłam pól porcji mięska za to dołożyłamn
                rzodkiewki, 2 morelki i kilka winogron. Mam nadzieję ,że to nie przeszkodzi w
                diecie...
                pzdr. pycię:)
                • pycia07 Re: 5 dzień 26.05.06, 20:43
                  i ja zmieniłam:))
                  zjadłam rybe i troche owoców i kromkę chleba ciemnego musialam bo juz nie dałam rady ale byłam biegac i teraz siedzę w guamie
                  pozdrawiam
                  P.
                  ps. a jak na wadze?
                    • sonia2301 6 dzień 27.05.06, 10:14
                      Chyba już się przyzwyczaiłam do tego byle jakiego jedzonka:) Jedyne co mi
                      brakuje to brak owoców... oby tylko przeżyć ten weekend gdzie wszyscy wokoło
                      grillują i dochodzą mnie pyszne zapaszki...ja chyba wezmę ze sobą marchewki:D
                      aha... dzis bardzo bogaty w jedzenie dzień,cały kurczak... szkoda tylko ze
                      gotowany a nie pieczony z pyszną chrupiącą skórka :p... więc znowu skończę na
                      pól porcji... a może po to właśnie jest taka niesmaczna dieta , że wystarczy
                      pół wszystkiego i się ma dosyć/ :D
                      • sonia2301 7 dzień 28.05.06, 11:01
                        Czyżbym już tylko ja została na polu bitwy:) No to dzisiaj sobie nie pojjem za
                        dużo. Ale jak widzę swoją trochę smuklejszą figurkę w lustrze to wierzę że
                        dotrwam do końca:). Ale trochę się martwię, bo waga stanęła w miejscu...
                        straciłam 3 kg a to chyba trochę mało jak nba 6 dni. Może jednak należy
                        dosłownie trzymać się tej diety i nie przesadzać z zamiennikami. ale i tak
                        jestem bardzo zadowolona z efektu:).
                        Pzdr. dla pyci i wszystkich innych odchudzaczek:)
                        • carolinecat Re: 7 dzień 28.05.06, 11:04
                          Sonia,
                          mnie przeraża 7 dzień. dawaj znać jak sobie radzisz. ja zaczęłam w sobotę, żeby
                          wypadł w tygodniu. mam wrażenie, że w pracy łatwiej mi go będzie przeżyć, jak
                          się czymś zajmę zamiast myśleć o tym, że lodówka jest tuż obok.
                          Jestem z Tobą!
                          • beatak Re: 7 dzień 28.05.06, 11:37
                            CZytam Wasze opwoiesci i jestem z Wami. Ja wczoraj skonczylam ;-)
                            Jestem zadowolona, po 1 tygodniu ubylo mi ok 4 kg, ale nie wazylam sie na tej
                            samej wadze co przed dieta, wiec moga byc wahania. 3 kg w tydzien uwazam ze to
                            dobry wynik. Kazdy organizm inaczej reaguje. Nie zalamuj sie i do dziela!
                            Sluchajcie, ja wytrwalam to i Wy dacie rade! Zamiast przegryzek - popijajce
                            wode z cytryna.
                            Jutro wskakuje na wage, sama jestem ciekawa, bo ciuszy duzo luzniejsze. A od
                            cwiczen na miesnie brzucha caly mnie boli. Po kilku dniach stwierdzialam, ze
                            takie latwe te cwiczenia, ale jak po 4 dniu zaczelam odczuwac miesnie, wiem, ze
                            jednak daja w kosc.
                            Pozdrawiam wielbicieli kopenhaskiej ;-)
                            Aha, dodam jeszcze ze jedni grilluja, inni chudna, wiec nie ma co sobie
                            zalowac. Lepiej pogrilowac za jakis czas i miec smukla sylwetkeniz objadac sie
                            teraz i tyc ;-) Jeszcze beda Ci zazdroscic plaskiego brzuszka ;-)
                            --
                            mama Emilki (21 lipca 2003)
                            • sonia2301 Re: 7 dzień 28.05.06, 18:35
                              Powoli koniec 7-go dnia. Obiad naprawdę był iście królewski... rodzinka młode
                              ziemniaczki i pyszny schabowy a ja zdechłe, suche mięso i sałata z rzodkiewką .
                              Poświęcłam owoc dla sałaty bo bez tego nie da się przełknąć mięsa. Ale jak
                              sobie pomyślę,że jutro założe do pracy dżinsy i obcisłą koszulkę i wreszcie nie
                              będę musiała wciągać brzuszka to.... bużia się śmieje od ucha do ucha.
                              Dziewczyny odchudzaczki nie myślcie, że ten 7 dzień to jakiś koszmar. 7 dnia
                              zupełnie już nie chce się jeść, żołądek jest jakiś obkurczony i naprawdę da
                              radę ten 7 dzień zamienić na 8 :)
                              • sonia2301 8 dzień 29.05.06, 09:26
                                Pierwszego dnia założyłam sobie, że 7 dni i koniec. Ale teraz jak już wogóle
                                nie myślę o jedzeniu to dotrwam do końca. Zgubiłam kilka cm w talii i w
                                biodrach i jest fajnie.
                                Dziewczyny trzymajcie się bo warto wytrwać:)
                                    • sonia2301 Re: 9 dzień- przerwać czy nie? 30.05.06, 10:20
                                      zaczyna zastanawiać się nad przerwaniem dietki, ale nie dlatego, że nie da rady
                                      wytrzymać. Po prostu znajomi mówią ze bardzo schudłam na buzi. Straciłam
                                      brzuszek i od początku mojego odchudzania ( przed kopenhaską bylam na 3-dniowej
                                      owocowej) straciąłm 5 kg i takie było moje założenie. Więc plan wykonany. Za
                                      chudym tez nie można być... i tak juz mój facet zaczyna narzekac:) ze zaczyna
                                      czuc moje kosci:) No pomyslę...
                                      • ivus1 Re: 9 dzień- przerwać czy nie? 30.05.06, 10:42
                                        Oj bardzo chciałabym być juć po półmetku tak daleko jak Ty. Teraz to juz z
                                        górki a ja zaczęłam dopiero wczoraj choć zanosiłam się z zamiarem już od kilku
                                        tygodni, ale co chwila jakies imprezy, to moje imieniny to urodziny faceta...
                                        ale teraz ma spokój i muszę wytrzymac choć naprawdę mam doła bo uważam że te
                                        pierwsze 3-4 dni sa najgorsze tym bardziej że nie stroniłam na impezkach od
                                        dobrego żarełka i alkoholu... więc żołądeczek się rozciągnął. ja bardzo
                                        chciałabym wytrzymac do końca nawet z bilansem końcowym 5kg, bo niestety po
                                        przestawieniu się na "normalny" tryb jedzenia (oczywiście z ograniczeniami i
                                        przysłowiowym "mż" mniej żarcia i tak dochodi 1-2 kg co prawda waga ta się
                                        utrzymuje przez długi czas ale mimo wszystko....warto!!!
                                            • sonia2301 10 dzień 31.05.06, 07:54
                                              Już widzę za zakrętem ten ostatni dzień:) Ciekawe jak będzie po. Obawiam się,
                                              że tak będę się bała coś zjeść żeby nie srtacić tego co osiągnęłam, że mogę
                                              pozostać przy tych 500kcal dziennie.
                                              • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 09:31
                                                Napewno nie będzie tak źle!!! ja myślę o tym żeby jeść po tej diecie inaczej, no
                                                bo w końcu jak sobie przypomne jak było ciężko przez te 13 dni (pod warunkiem że
                                                je przejdę) to odechce mi sie jechenia!! Ja napewno dołoże jakeś owoce bo nie
                                                lubię jak nie mam nic słodkiego w ustach:( A te niedobre ważywa zastąpie
                                                pomidorami, papryczką i rzodkiewką (może czymś jeszcze) No i napewno wróce do
                                                tego co jadłam przed dietą czyli chleb pełnoziarnisty wasa, muszę przyznać że
                                                jest nie zły i do jogurtów joggobeli (panacota z truskawką), bo są genialne. Nie
                                                wiecie czy ten smak jest w light'cie??
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 13:24
                                                    muszę ci powiedzieć że strasznie ci zazdroszcze tego że jesteś już na 10dniu ale
                                                    to zazdrość pozytywna. Dzięki tobie i tobie popobnym ludzią wiem że to można
                                                    przejść i mi też się uda!!!:)
                                                    Ps: Właśnie jem mięco (filet z kurczaka) ale z sałaty też zrezygnowałam już!!!
                                                    wolałabym pomidora albo chociaż rzodkiewkę!!!!dlatego mięso posypałam pieprzem i
                                                    polałam sokiem z cytryną. Da się zjeść!!:)
                                                  • sonia2301 Re: 10 dzień 31.05.06, 13:32
                                                    wiesz co nie wiem ile chcesz schudnąć. Bo od tego zalezy jak do tej diety
                                                    podejsc. Ja np. jeden raz zjadlam samą sałate z cytryna... pózniej już z
                                                    rzodkiewką i z malutka kapka lightowej smietany. Pycha. Jem tez i nie moge
                                                    doczekac sie jutra twarozek ale nie sam tylko z rzodkiewka:) Kombinuje troszke
                                                    zeby w miare smacznie przezyc te dni. No i w zyciu nie zjem gotowanej ryby...
                                                    tez zamieniam na kurczaka:)
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 13:41
                                                    wiesz jak by mi zależało na tym aby schudną naprawdę dużo to bym nawet szpinak
                                                    jadła tak aby przyśpieszsyć przemianę materii i wogóle ale ja będę zachwycona
                                                    5-6kiolgamami więc po prostu wykreślam dla mnie niepotrzebne rzeczy ale niczego
                                                    jeszcze nie dorzuciałam!!! Ale łatwo nie jest. Jestem po lunchu i powiem że nie
                                                    jestem głodna ale jakbym coś więcej zjadła to też by było miło (najlepiej coś
                                                    słodkiego)!!!:)) Ale jakoś przeżyje do 17-18. Mama też żyje ale chyba wcześniej
                                                    będzie lunch jadła bo wcześniej wstaję więc się nie dziwię! a ty ile chcesz
                                                    schudną i ile schudłaś???
                                                  • sonia2301 Re: 10 dzień 31.05.06, 13:50
                                                    Ja miałam plan zrzucic 5kg bo nie chce byc za chuda. Przed ta dieta kopenhaska
                                                    bylam na diecie owocowej 3-dniowej która tez ci polecam wtedy schudlam 2kg
                                                    teraz do tego dnia 4kg więc juz jestem ponad plan. Dlatego już tak lekko
                                                    podchodze do tego. Jeszcze ze 2 kg mam chyba w zoladku bo ta dieta nie wplywa
                                                    na mnie dobrze jesli chodzi o trawienie:(. Myślę ze spokojnie możesz dorzucic
                                                    rzodkiewke jesli lubisz ... to nie wpłynie jakos na przebieg diety. Dla mnie im
                                                    dłużej tym mniej mi sie chce jesc. Dzisiaj jest juz 2 a ja doipiero wypilam
                                                    jedna kawe i ziólka i wcale nie krece sie za zarciem:)
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 13:53
                                                    myślę że na ciebię dobrze wpłyneła ta owocowa dieta przed Kopenhadzką ale ja też
                                                    głodu raczej nie odczówam ale coś słodkiego bym zjadła, ale narazie nic dokładać
                                                    nieche!! a TY szpinak albo brokóly jadłaś??
                                                  • sonia2301 Re: 10 dzień 31.05.06, 13:57
                                                    tak się sklada że i szpinak i brokuły lubię... to dla mnie nie problem:)
                                                    chociaż po diecie jakis czas nie będe tego sobie gotowac. Nawet ulubione rzeczy
                                                    w nadmiarze robią sie blee
                                                  • sonia2301 Re: 10 dzień 31.05.06, 19:04
                                                    nie myślałam ze pewnego dnia diety się tak przejjem:) 2 jajka, 5 plasterków
                                                    szynki i sałata i czuję się jak przerośnięty słoń :) Ciekawe czemu nie można
                                                    dłużej stosowac tej diety.... poza gotowanym mięsem to ona mi calkiem
                                                    odpowiada...:)
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 19:15
                                                    ja przed dietą zaczełam jeść aplefit bo naprawdę z moją przemianą materi było
                                                    krucho i było dobrze do wczoraj bo od przedwczoraj tego nie jem bo dieta zabrania!
                                                    Ale dziś przed obiadem zjadłam bo mięso było a ona jest takie ciężkie!! i będę
                                                    jeść 1-2 tabletki podczas tej diety bo przed śniadaniem to nie ma sensu!!
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 19:12
                                                    Wydaje mi się że jest poprostu z byt mało kaloryczna i ma zbyt mało witamin. Ja
                                                    jestem po drugim dniu z mamą i obie bardzo poztywnie do tego podchodzimy:):):)
                                                    Nie wiem jak mama ale ja zamierzam po 13 dniach zmodyfikować nieco tą dietę
                                                    wrzucę jakiegoś owoca i pomidorki!! a na śniadanie chlebek pełnoziarnisty i
                                                    postaram się ją ciągnąć dalej, a i mięso będę pierła np. w piekarniku ale
                                                    beztuszczu albo na teflonie !!!
                                                    Mam nadzieję że wyjdzie!!:)
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 19:30
                                                    a tak wogóle mam jurto na śniadanie tosta to chyba też zjem tą tabletkę i na
                                                    kolację też muszę jeść bo wszystko to co zjem to jest ciągle we mnie!! i lipa!!!!
                                                    ciebie to chociaż spotkało w końcowej fazie diety a mnie od razu pewnie dlatego
                                                    że szpinaku nie jadłam i oleju do sałaty też nie dołożyłam
                                                  • sonia2301 Re: 10 dzień 31.05.06, 19:42
                                                    pociesze cie ze mnie to nie spotkalo teraz tylko juz 1 dnia diety. wtedy mnie
                                                    pogonilo po szpinaku.... i od tamtej pory nic mnie nie rusza. Dieta jest dobra
                                                    ale pod tym kątem do bani
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 20:16
                                                    tak to o to mi chodzi!! To przyśpiesza przemianę materii i wspomaga wydalać
                                                    zbędne produkty przemiany materii!!
                                                    Z tym preparatem (jadłam go trzy razy dziennie prawię)i muszę przyznać że nie
                                                    miałam problemy z wydalaniem, ale jak podczas tej diety zrezygnowałam z jedzenia
                                                    ale dzisiaj przed obiadem zjadłam pierwszą i będę jeść z powrotem 2-3 tabletki
                                                    dziennie !! Jest tam 100 tabletek i nawet nie jest za drogi !!:)Mam nadzieję że
                                                    i tobie pomoże
                                                    Ps ile schudłaś??
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 20:41
                                                    Mi by styknęło!! ale nie wiem czy mi sie tyle uda!! ale jestem dobrej myśli!! a
                                                    podobno wiara czyni cuda!! a jak z tymi tabletkami coś kupiłaś??
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 20:47
                                                    no ale jak tobie styka a z resztą jak jestes po innej diecie to też jest
                                                    inaczej!:) A swoją drogą to sama chyba mówiłaś że tobie na większej utracie wagi
                                                    nie zależy bo swój plan wykonałaś!!Zazdroszcze!! i bardzo zmieniasz dietę!- ja też
                                                  • sonia2301 Re: 10 dzień 31.05.06, 20:55
                                                    wiesz co, jakby mi zależało na zrzuceniu dużej ilości kg to może katowałabym
                                                    się tą dietą dokładnie jak piszą... bez soli, przypraw, jogurt naturalny i
                                                    takie tam:)i pewnie byłoby trochę trudniej. Ale czytałam wypowiedzi innych, że
                                                    w taki sposób tracą ok. 9-10kg, więc pomyślałam, że jeśli połowę tego co inni
                                                    to też trochę luźniej potraktuję tą dietę i trochę ją zmodyfikowałam ale
                                                    trzymałam się wyznaczonych kalorii. To musi być przestrzegane na bank. Jedyne
                                                    czego żałuję to to że olałam całkowicie picie wody:( Może nie miałabym takich
                                                    problemów trawiennych. No ale qrcze ja nie mogę wypić w ciągu dnia 1 szklani a
                                                    co dopiero dwa litry?
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 20:59
                                                    ja muszę przyznać że picie wody to mi nie przeszkadza!! jest dla mnie
                                                    wykonalne!! zrobiłam sobie teraz herbatkę czerwoną ale zapomniałam sobie wziąść
                                                    z dołu!! A też mam problemy z trawieniem ale ja zawsze mniałam!!:((
                                                  • elka_18 Re: 10 dzień 31.05.06, 21:13
                                                    wróciłam z herbatką, zdążyłam ją wypić a tak mi się nudzi że masakra, gdyby nie
                                                    ta wycieczka autem po gazetę 40km, jakby kiosków nie było bliżej to mózg by mi
                                                    dzisiaj wyparował!!! Mam nadzieję że jutro też coś ciekawego będę robić, chyba
                                                    zacznę sprzątać bo i tak mam bałagan w całym domku więc będą dwie zalety mojej
                                                    diety: parę kilo mniej i trochę porządku!!:)) - przynajmniej mam taką nadzieję:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka