Dodaj do ulubionych

wlasnie zaczelam i potrzebuje wsparcia

16.10.06, 09:25
to co w temacie,
znam te diete, juz stosowalam jest skuteczna, ale sie bardzo kreci w głowie,
ale wczoraj bylam na zakupach, i zobaczylam jaka jestem tłusta, nigdy taka nie
bylam,
koniec z tym!
na diecie wytrzymam, ale bede potrzebowalam wsparcia "po" ...
matko - moze jakos dam rade...

Edytor zaawansowany
  • zosia_771 16.10.06, 11:54

    Hej,

    Ja też dzisiaj zaczynam i jestem pewna, że razem damy radę :))) Własnie
    zakupiłam wszytskie zalecane produkty i wypiłam kawkę a za jakieś 2 godzinki
    zjem lunch. Jak robisz mięsko? Smażysz czy pieczesz? No i napisz koniecznie ile
    chcesz zgubić ja będę szczesliwa jak zejdzie mi 4 kg.

    Pozdrawiam,
    Zosia
  • skarb111 17.10.06, 10:00
    Czesc Zosiu,
    Miesko robie roznie- zalezy co akurat mam. Nie trzymam sie zalecen ze to
    koniecznie musi byc czerwone, wczoraj akurat mialam noge kurczaka wiec ja
    zjadlam gotowaną (odkad walcze z wagą nauczylam sie jest gotowane mieo, hihi.
    Generalnie polecam smażoną poledwice(krotko sie robi) schab gotowany.Nie pieke
    miesa, bo zwykle nie moge sie doczekac ;-))
    Z moich obserwacji wynika ze ta dieta wiele wybacza, o ile sie nie przesadza z
    jej nieprzestrzeganiem. Zauwazylam np, ze po jej ścislym stosowaniu mialam taki
    glod weglwodanow, ze myslalam ze za chwile umre jezeli nie zjem jakiegos
    pieczywa, wiec tym razem codziennie rano jem kawalek chleba. Najwyzej schudne
    20dag. mniej ;-)))Nawet 1 herbatnik wieczorem nie zrobi ci krzywdy.
    Jezeli bedziesz sie trzymac rozkladu to na pewno zrzucisz wiecej niz 4 kg. Ja
    schudlam 8kg w styczniu, ale utrzymalam ta wage tylko pol roku :-((
    Ale teraz mam lepszy plan. Narazie bede sczesliwa jezeli schudne 5kg i utrzymam.
    Trzymamy sie Zosiu i nie puszczamy!
    ;-))
  • zosia_771 17.10.06, 10:51

    Hej,

    Ja jak na razie trzymam się ściśle zaleceń. Kupiłam wołowinę i po prostu
    usmażyłam ją na patelni teflonowej bez tłuszczu. Jeśli chodzi o moje
    wcześniejsze doświadczenia z dietami to dwa lata temu udało mi się zrzucić
    ponad 10 kg, nie stosowałam wtedy żadnej konkretnej diety tylko bardzo
    ograniczyłam jedzenie. Kilogramy wróciły po jakimś roku, ale moja rodzina i mąż
    byli z tego powodu zadowoleni, bo przy wadze 46 kg wyglądałam jak śmierć na
    chorągwi. Teraz nie mam takich aspiracji, chcę zrzucić to, co przytyłam podczas
    ciąży 4-5 kg w zupełności mnie usatysfakcjonuje. Później żeby nie było efektu
    jojo chcę przerzucić się na South Beach, jeść w miarę normalnie ale bardzo
    ograniczyć węglowodany które do tej pory pochłaniałam - moją bolączką nie są
    slodycze tylko pyszne świeże bułeczki i wspaniałe makarony:(.
    A wracając do Kopenhaskiej o której jesz ostatni posiłek i jak radzisz sobie
    wieczorami? Ja padam na twarz około 22 i mam zdecydowanie mniej energii.
    Ćwiczysz?

    Trzymaj się :)
  • skarb111 17.10.06, 12:55
    Ja tez myslalam o diecie South Beach, na "po".
    Kopenhaska jest niebezpieczna. Musismy sie trzymać po zakonczeniu, bo bedzie
    problem. A ja juz nie chce walczyc znowu.
    Kiedys zchudlam 10kg, na wlasnej diecie (nie slyszalam wtedy o jakichs
    specjalnych dietach) po prostu jadlam tarta marchewke i mieso. Przez 10 lat nie
    bylo problemu z wagą.
    Tez mam problem z weglowodanami - tyle ze u mnie to sa owoce. Potrafie zjesc 5
    kilo jablek dziennie. I bardzo czesto zachowuje sie jak nalogowiec.
    Rozklad posilkow mam taki ze ok 12 lunch i ok 18 obiad. Tez mam problem z
    energią - kreci mi sie w glowie strasznie. Od 10.30-11. nie moge pracować. Do
    lunchu. Potem mi sie kreci w glowie bo jestem najedzona. Ale przetrwamy Zosiu.
    Ćwicze: biegam, ale aktualnie mam kontuzje i musze to zastepowac silownią.
    Wieczorami staram sie nie mysec o jedzeniu, chociaz salata z olejem dlugo lezy w
    zoladku, wiec nei czuje glodu, tylko tak z przyzwyczajenia cos bym zjadla.
  • maria_jakubik 17.10.06, 15:31
    to ja dołączam się do Was. Dziś mija mój 3 dzionek. Jak dotąd nigdy nie
    dotrwałam do końca :( po 5 dniu dałam za wygraną. I nie wynika to z odczuwania
    głodu, tylko łakomstwa. Uwielbiam coś wsuwać. Teraz planuję zrzucić 6 kg. Nie
    wiem czy to możliwe. Dietę stosuję prawie restrukcyjnie. Zamiast cukru do kawy
    używam - odrobiny odtłuszczonego mleczka. Mam nadzieję że to nie zaszkodzi.
    Pozdrowionka, damy radę.
  • zosia_771 17.10.06, 15:50

    Witaj :)

    Pewnie, że damy radę. Co to jest 13 dni :))). Kiedy wchodzicie po raz pierwszy
    na wagę? U mnie ważenie jest zawsze dołujące, kilgoramy najpóźniej mi schodzą.
    Efekty diet widzę głównie po ciuchach. Lece napić się wody :)
  • maria_jakubik 17.10.06, 17:26
    Na razie 1 dzień 1 kg. Ważę się rano :) Zdaję sobię sprawę, że to ubytek
    wody...ale zawsz cieszy:)
  • skarb111 18.10.06, 09:11
    czesc ;-))
    no to jestesmy we 3! jak miło
    ja sie waze po silowni, wiec jutro
    narazie nie trzymam sie restrykcyjnie, codziennie rano wcinam chrupki chlebek,
    zamiast cukru, bo potem strasznie mi sie chce mąki, a wczoraj sie skusilam na 3
    ciastka maślane <głowa w mur>
    szczerze mówiąc bardziej niz sama dieta przeraza mnie wyjscie pozniej na prosta
    i utrzymanie wagi- mam plan na plaze poludniowe, zaraz zaczne czytac o tym
  • zosia_771 18.10.06, 13:56

    hej hej,

    Jak na razie trzymam się dzielnie i muszę przyznać, że nie mam z tym żadnego
    problemu :).Po kopenhaskiej zdecydowanie chcę stosować South Beach + parę zasad
    z Montignac. Wydaje mi się jednak, że sama spróbuję ułożyć sobie jadłospis bo
    nie lubię takiego śledzenia rozpiski. Idąc w śaldy Marysi zważyłam się dzisiaj
    i pochwalę się że spadło mi 1,5 kg :))).

    Pozdr,
    zosia
  • maria_jakubik 18.10.06, 16:55
    cześć dziewczyny, jak Wam idzie? Dziś mój 4 dzień mija. Na razie czuję sie
    całkiem ok. Już tylko 9 dni - więc prawie z górki :)
  • skarb111 19.10.06, 08:59
    witajcie kobiety!
    dzisiaj bedzie salatka owocowa! jak ja czekalam na ten dzien!
    wreszcie zjem jabłko
    dopiero 9 a ja juz nie mam nic siły, ale.... im bardziej jestem nieprzytomna,
    bym bardziej działa, dzis zauwazylam oznaki na spodniach, haha
  • sylwia88 18.10.06, 18:31
    Ok to ja tez ostro biore sie juz za ta dietke.Ja chce zrzucic od5 do 8-9
    kg.Pozdrowka Trzymajcie kciuki>powodzenia.
  • skarb111 19.10.06, 09:01
    trzymamy kciuki emila!
    mnie szczerze mowiac tez by sie tyle przydało, ale nie wiem co byloby pozniej :-(((
  • emila.d 18.10.06, 21:10
    a czy ktoś może mi ją (dietę oczywiście) przesłać
  • skarb111 19.10.06, 09:00
    Cześć,
    www.twojadieta.info/dieta/kopenhaska/
    linka do kopenhaskiej :-)))
    ja lubie ta diete, bo dział i mozna sie najadac do syta, ale tylko raz dziennie
    (niestety, haha)
  • zosia_771 19.10.06, 12:40

    No to już czwarty dzień leci. Wczoraj myślałam, że nie dotrzymam do kolacji ale
    dałam radę :)). Dzisiaj czuję sie wybornie i nie mam ochoty na jedzenie :)ale
    po południu pewnie będzie cieżko.

    Pozdr,
    Zosia
  • zosia_771 19.10.06, 12:41
    No to już czwarty dzień leci. Wczoraj myślałam, że nie dotrzymam do kolacji ale
    dałam radę :)). Dzisiaj czuję sie wybornie i nie mam ochoty na jedzenie :)ale
    po południu pewnie będzie cieżko.

    Pozdr,
    Zosia
  • skarb111 19.10.06, 14:10
    mnie sie tez nie chce jesc, tylko mam koszmarne bóle głowy
    dlatego mam przy sobie na wszelki wypadek "awaryjne" landryny mietowe - pomagają
    zamiast proszku na bol głowy
  • maria_jakubik 19.10.06, 15:53
    ahoj ,piąty dzień

    zrobiłam dziś małe odstępstwo - zamiast gotowanej ryby zjadłam wędzoną
    (pyszniusia) , bo nic już w sklepie nie było...ale jak ją zjadłam, tak wogóle
    nie chce mi się już jeść, i chyba dziś odmówię sobie obiadku.

    Ja na razie czuję się dobrze - rano, idąc do pracy jestem ciut słaba.Ale waga
    pokazuje 5 kg mniej :) ( na zewnątrz nic nie zauważam :(.

    zatem - 3mamy się dalej
  • skarb111 20.10.06, 09:22
    ja wczoraj bylam na silowni i waga pokazuje 1,5 kilo mniej, ale zauwazam po
    spodniach,
    ryba wedzona to to samo co wedzona, a chyba ma nizszy IG wiec spoko,
    ja niestety wypilam wczoraj pol malego piwa - bo musialalm :-((( wiec kolejne 2
    dni stracone,
    u mnie rano jest ok, okolo 11 zaczyna sie kryzys, i potem przed obiadem okolo 16
    ale jestem nie tyle slaba fizycznie ile głowa mnie boli maksymalnie,
    i tak jest ok, bo caly czas jestem na ibupromie (a innych powodow) wiec jakos to
    znosze
  • gongu 19.10.06, 19:13
    hey ja zaczełam diete wczoraj..jutro będzie 3 dzien.tylko STARASZNIE kreci mi
    sie w głowie..do tego zaczełam ją rwno z okresem więc jestem dodatkowo
    obciązona.z tym że ja nie robię zadnych odstepstw chce się jej trzyma w 100% z
    tym ze na necie znalazłam 2 rżne jedna taka ze dni 1i8 2i9 i tak dalej sa
    takie same a druga -kazdy inny własnie się do niej stosuję..dziewczyny bądzcie
    moim wsparciem!!MUSZE DAĆ RADE.stosuję się do zaleceń jednej z dziewczyn..rano
    łykam witaminy , lunch jem o 12tej a obiad o 15. no i wieczorem cwicze chociaz
    ledwo daje rade..ona schudla tym sposobem 13 kg ja też tak chce...
  • skarb111 20.10.06, 09:26
    czesc gongu,
    ja tez tak zaczełam, ale to mozna przezyc,
    a ten bol glowy to hiperglikemia- za malo cukru we krwi- to widomy znak ze działa
    wspieram cie kochana bardzo,
    a jaka jest twoja motywacja do takich wyrzeczeń?
    decyzja o takim odchudzaniu to tak co najmniej na 10 lat!
  • zosia_771 20.10.06, 13:28

    Hej dziewczyny,

    Zdecydowanie można przeżyć, po kilku dniach nawet te zalecane porcje wydają się
    być gigantyczne. Najważniejsze jednak, że efekty widać, w ubraniach luz i ja
    sama czuję się dużo szczuplejsza :)
  • maria_jakubik 20.10.06, 14:07
    a ja mam mały dołek...dziś mój 6 (żyję), ale jak pomyślę o dniu siódmym i tym
    wypasionym obiedzie/kolacji, to brrrrrrrr.....obym tylko się nie złamała
  • skarb111 20.10.06, 14:32
    mario, nawet jak sie złamiesz - nic sie nei stanie, na prawde, pod warunkiem ze
    dalej pojdziesz w/g planu

    ja powinnam dzis zjesc rybe,
    nikt nic nie wie, ani w pracy ani w domu,
    byly imieniny naszej sekretarki, nie moglam nie ruszyc ciasta, zjadlam 2
    łyzeczki i zostawialm, na stole jedynymi rzeczami bez weglowowdanow byly
    orzeszki zeimne - no i niestety musialam sie czyms zapchac
    oj czarno widze ten ubytak masy
  • zosia_771 20.10.06, 14:39

    Nie kuś skarbie111, nie ma załamywania! Też się boję tego 7 dnia, muszę sobie
    jakoś czas zoraganizować na mnie zawsze działają zakupy albo przynajmniej
    mierzenie nowych ciuszków od razu się człowiekowi jeść odechciewa :)
  • sylwia88 20.10.06, 19:16
    Ja od jutra znowu musze przejsc do dnia pierwszego,poniewaz miałam mała impreze
    i jakos nie wiem czemu ale skusilam sie na ciacho.Wiec od jutro znowu
    zaczynam,.Pozdrowka.
  • zosia_771 23.10.06, 13:38

    Hej dziewczyny,

    Jak tam po weekendzie? Trzymacie się? Ja zamieniłam sobie 6 dzień z 7- w sobotę
    ( mój 6 dzień) byłam zalatana i zjadłam lunch dopiero po 16 wiec stwierdziłam,
    że z luzem dociągnę na głodzie do rana.

    Pozdr,
    zosia
  • gongu 23.10.06, 22:53
    cześć sorki ze tak długo nie pisałam...troche mi sie w zyciu
    porabało..2pierwsze dni diety mialam idealne potem stało sie coś straszie nie
    dobrego w moim zyciu :( i tak przestalam jesc w ogole nie wiedzialm ze to
    mozliwe..<piatek,sobota>nie jadlam nic tylko kawa woda <nie moglam nic
    przelknac..w niedziele pol marchewki i kawalek wędzonej ryby..dzisiaj troche
    wędzonej ryby i pół udka kurczaka i tak ledwo łykam jem chyba tylko dlatego ze
    robi mi sie słabo..tak chciałam się odchudzić..teraz mam takie stresy, że będę
    miała co chciałam :( SKARP111 odchydzam siębo przy wzroście 164 waże 83,4
    kg..raczej ważyłam w srode teraz waże 78,4..chcę schudnąć do 60 kg <jest mi to
    też potrzebne jeśli będę chciała zajśc w ciąze bo mam problemy zdrowotne z
    tym..zreszta teraz moge zapomnieć o ciąży tak sie wszytsko popsuło..no nie
    wazne dziewczyny trzymajcie sie.ja tez sie bede odchudzac tylko przez to ze
    jesc nie moge..3mam za was kciuki dace rade!!jutro wyjezdzam..musze odpocząć
    pomyśleć..jak mi się uda zajże żeby sprawdzić jak wam idzie.BUZIAKI
  • gongu 23.10.06, 22:53
    cześć sorki ze tak długo nie pisałam...troche mi sie w zyciu
    porabało..2pierwsze dni diety mialam idealne potem stało sie coś straszie nie
    dobrego w moim zyciu :( i tak przestalam jesc w ogole nie wiedzialm ze to
    mozliwe..<piatek,sobota>nie jadlam nic tylko kawa woda <nie moglam nic
    przelknac..w niedziele pol marchewki i kawalek wędzonej ryby..dzisiaj troche
    wędzonej ryby i pół udka kurczaka i tak ledwo łykam jem chyba tylko dlatego ze
    robi mi sie słabo..tak chciałam się odchudzić..teraz mam takie stresy, że będę
    miała co chciałam :( SKARP111 odchydzam siębo przy wzroście 164 waże 83,4
    kg..raczej ważyłam w srode teraz waże 78,4..chcę schudnąć do 60 kg <jest mi to
    też potrzebne jeśli będę chciała zajśc w ciąze bo mam problemy zdrowotne z
    tym..zreszta teraz moge zapomnieć o ciąży tak sie wszytsko popsuło..no nie
    wazne dziewczyny trzymajcie sie.ja tez sie bede odchudzac tylko przez to ze
    jesc nie moge..3mam za was kciuki dace rade!!jutro wyjezdzam..musze odpocząć
    pomyśleć..jak mi się uda zajże żeby sprawdzić jak wam idzie.BUZIAKI
  • gongu 23.10.06, 22:53
    cześć sorki ze tak długo nie pisałam...troche mi sie w zyciu
    porabało..2pierwsze dni diety mialam idealne potem stało sie coś straszie nie
    dobrego w moim zyciu :( i tak przestalam jesc w ogole nie wiedzialm ze to
    mozliwe..<piatek,sobota>nie jadlam nic tylko kawa woda <nie moglam nic
    przelknac..w niedziele pol marchewki i kawalek wędzonej ryby..dzisiaj troche
    wędzonej ryby i pół udka kurczaka i tak ledwo łykam jem chyba tylko dlatego ze
    robi mi sie słabo..tak chciałam się odchudzić..teraz mam takie stresy, że będę
    miała co chciałam :( SKARP111 odchydzam siębo przy wzroście 164 waże 83,4
    kg..raczej ważyłam w srode teraz waże 78,4..chcę schudnąć do 60 kg <jest mi to
    też potrzebne jeśli będę chciała zajśc w ciąze bo mam problemy zdrowotne z
    tym..zreszta teraz moge zapomnieć o ciąży tak sie wszytsko popsuło..no nie
    wazne dziewczyny trzymajcie sie.ja tez sie bede odchudzac tylko przez to ze
    jesc nie moge..3mam za was kciuki dace rade!!jutro wyjezdzam..musze odpocząć
    pomyśleć..jak mi się uda zajże żeby sprawdzić jak wam idzie.BUZIAKI
  • joannagalczynska 25.10.06, 11:24
    hej, ja tez zaczelam w poniedzialek. jakos sie trzymam i juz nie moge doczekac
    sie konca hahaha. wszystko jest w porzadku poza tym, ze czuje sie dosc slabo
    rano ale kawka i juz spoko :)
  • zosia_771 25.10.06, 15:13

    A ja mam dzisiaj 10 dzień :). Czuję się wybornie :)
  • mamamegi 25.10.06, 16:17
    Mnie mija dzień 9, nie narzekam a do tyłu 4 kg i więcej już sie nie spodziewam.
    Więcej widać po centymetrach niż kilogramach. Jestem zadowolona.
    --
    Nowe foty Iguli
  • joannagalczynska 25.10.06, 18:25
    ja tez kiedys beda miala 10-ty dzien... poki co to 3 , wiec czekam na
    rezultaty. niedawno skonczylam `obiadek` i do jutra posucha... az do kawki.
    mmmmm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka