Dodaj do ulubionych

14.11 dziś zaczynam,kto dołączy?

14.11.07, 09:30
Witajcie!!!Zaczynam ponownie dietę waga wyjściowa 67g,ale ostatnio
obżerałam się na maxa przez tą paskudną pogodę,czas wziąść się za
siebie,czy ktoś dołączy?Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lady_sport 2 dzień 14.11.07, 15:29

      Jestem po obiedzie, i sie wycfaniłam, bo zamiast besztyka z sałata,
      zrobiłam sobie sałatkę, tj. usmażyłam mięcho, pokroiłam w paseczki,
      do tego sałata lodowa, wymieszałam no i cytryna+ oliwa
      ziołowa+pieprz+sól.
      Cieszę się że jutro będzie grzanka:) A wy jak tam sie trzymacie?
      • ulka74 Re: 2 dzień 14.11.07, 16:00
        obiadek czyli lunch wciagnięty, mój befsztyk, to była smażona pierś
        kurczaka na oliwie, a do tego słata i brokuły, a co miałam na nie
        ochote więc dołożyłam sobie.
        • marcysia291 Re: 2 dzień 14.11.07, 19:06
          ja po pierwszym dniu spoko,nawet nie jestem bardzo głodna,popołudniu
          jednak wypiłam drugą kawę,nie wyobrażam sobie nie pić,ale dwie na
          dzień to i tak sukces w porównaniu z przed dietą,piłam naprawdę
          dużo, a jak wy starcza wam jedna?
          • lady_sport Re: 2 dzień 15.11.07, 00:12
            Ja jakoś daję rady bez kawy, chociaż szczerze to lubię wielką filiżankę kawy z
            mlekiem i bez cukru, czasem może z odrobiną miodu. W ciągu dnia pije zieloną
            herbatę i to daje mi energii;), poza tym nie mogę się już doczekać, kiedy będę
            piła normalną moją kawę;), jutro 3 dzień...
            • ulka74 Re: 2 dzień 15.11.07, 12:17
              No i mamy trzeci dzień, burczy mi trochę w brzuchu ale daję radę, co
              do kawy, to piję jedną dziennie i mi wystarcza, zresztą przed dietą
              też piłam jedną więc nie ma problemu.
              • lady_sport 3 dzień 15.11.07, 13:12
                I jak wam 3 dzień mija? Mi też burczy w brzuchu, rano bardzo sie ucieszylam ze
                moge zjesc grzanke na sniadanie:), teraz gotuje sobie szpinak i zjem z sałatą i
                z pomidorami. Na owoc wybrałam sobie białe winogrono. A i nie wiem jak wy, ale
                ciągle sikam hehe:)
                • marcysia291 Re: 3 dzień 15.11.07, 17:17
                  Mi mija dopiero 2 dzień,ale nie jest źle,grunt to sobie dużo rzeczy
                  zaplanować,żeby nie było czasu na myślenie o jedzeniu,też chodzę do
                  kibelka często to przez te ilości wody,ale ogólnie spoko,mam
                  nadzieję,że jakiś wielki kryzys nie nastąpi,trzymajcie się ciepło :)
                  • ulka74 Re: 3 dzień 15.11.07, 19:52
                    tak, trzeci dzionek zaliczony, jeszcze tylko 10 ;-)
                    do kibelka tez biegam często, no ale nie ma co się dziwić jak się wypija hektolitry czertwonej herbaty i woty, to tak musi być.
                    trzymajcie sie ciepło i piszcie, jak dajecie sobie radę.

                    pozdrówka.
                    • marcysia291 Re: 3 dzień 16.11.07, 10:03
                      Witajcie,ja rozpoczełam 3 dzionek,po grzance i kawce czuję się
                      świetnie,idę teraz z córeczką na sanki spalę może troszkę
                      jeszcze,narazie spadłam 2kg także jest dobrze,mam nadzieję że z 3-
                      4kg jeszcze poleci,pozdrowionka
                      • lady_sport 4 dzień 16.11.07, 10:14
                        marcysia291 u ciebie jest śnieg? Ale ci fajnie! Ja wczoraj bylam w kinie i mnie
                        ssalo od zapachu popkornu hehe, ale dzisiaj spoko zjadlam jajeczko i twarożek
                        teraz wcinam jogurt, kupilam sobie owoce na sałatkę(manadrynki, pomarańcze,
                        grejfrut), no i marcheweczka. Najbardziej boje się soboty - bo ide na impreze,
                        ale juz wynalazlam sobie pretekst - pojade furą;), jeszcze 9 dni...wytrzymamy!
                        • ulka74 Re: 4 dzień 16.11.07, 15:16
                          Ja tez zakupiłam owoce, jabłka, banany i mandarynki jeszcze chyba dokupię kiwi, juz bym zjadła ta sałatkę ale spokojnie, do wieczora nie daleko. Dziewczyny, a myslałyscie juz co będziecie robiły po kopenhaskiej? Chodzi mi o dietę oczywiście, ja sie zastanawiam nad tysiączkiem.
                          • lady_sport Re: 4 dzień 16.11.07, 15:53
                            Ja nie będę stosowała żadnej diety, tylko mądrze jadła po prostu, żeby się bez
                            sensu nie zapychać czipsami czy ciastkami. I chce się zapisać na basen albo
                            aerobik,żeby miec jakiś ruch.
                            • marcysia291 Re: 4 dzień 16.11.07, 16:52
                              tak,u nas śnieg,napadało dość sporo w nocy,także byłam już z
                              córeczkami na sankach 2 razy dziś,myślę troszkę spalonych dodatkowo
                              kalorii :)Ja po diecie chciałabym chociaż do świąt,mięso tylko
                              gotowane lub pieczone,zero pieczywa i makaronów oraz ziemniaków,mam
                              nadzieję wytrwam.A jak tam u Was ważycie się codziennie?
                              • marcysia291 Re: 4 dzień 17.11.07, 11:15
                                i 4 dzień leci,jest dobrze,nie czuję głodu,a perspektywa sałatki
                                owocowej,dodaje mi sił :)pojem sobie,waga nadal leci w dół,co bardzo
                                mnie cieszy,a jak tam u Was?pozdrawiam
                                • lady_sport 5 dzień 17.11.07, 12:30
                                  Ja się ważyłam wczoraj i mam 2 kg mniej. W ogóle wczoraj miałam lekki kryzys,
                                  ale jak zaczęłam oglądac książkę kucharską to mi przeszło, już mam listę rzeczy
                                  które ugotuje:). POza tym idę dzisiaj na imprezę i nic nie będę mogła jeść ani
                                  %%%, ale jadę samochodem, to przynajmniej bedę miała motywację. Zostaje mi tylko
                                  zgubny nałóg czyli palenie. Poza tym wypiłam dzisiaj Red Bulla, bo musze być
                                  dzisiaj trzeźwa na umyśle, a tak chodzę lekko skołowana. Jak myślicie, to coś
                                  zaszkodzi diecie? pozdr:*
                                      • marcysia291 Re: 5 dzień 18.11.07, 08:24
                                        Wierzę Ci,bo ja jak wcześniej byłam na diecie,to potem długo długo
                                        nie mogłam patrzeć na sałatę.Zaczynam 5 dzień i mam 3 kg mniej :)
                                        dzisiaj i jutro fajne jedzenie także spoko,pozdrawiam
                                        • marcysia291 Re: 5 dzień 19.11.07, 11:18
                                          Witajcie,dziś 6 dzień i 3kg mniej,czuję się super,nawet to że
                                          odczuwam głód już mi nie przeszkadza,wolę to,niż maxymalne uczucie
                                          sytości i ociężałości,dziś mam kurczaka,także super,ale jest faktem
                                          to że nawet jakbym chciała sobie pojeść to nie da rady mam już
                                          skórczony żołądek,wogóle jakoś mam więcej energi,a jak tam u Was?
                                          pozdrawiam
                                          • ulka74 7 dzień 19.11.07, 11:44
                                            zaczynam siódmy dzień z trzema kilogramami na minusie, też mam dość
                                            sałaty i dlatego czasami zamieniam ja na brokuły, nie wiem jak dziś
                                            wytrzymam bo tylko jeden posiłek, ale trudno jak wieczorem bedę
                                            skrecała sie z głodu, to wypiję jogurt naturalny, jak dziś u was
                                            dziewczyny?
    • spragnienie Re: 14.11 dziś zaczynam,kto dołączy? 19.11.07, 19:16
      Napisze zatem i ja swoja historie;-).
      Diete zaczynam od 2 miesiecy i zawsze skucha. Ostatni raz przetrwalam do 7 dnia,
      ale zniechecona spadkiem wagi odstawilam cholerstwo. Dwa dni jedzenia
      bezweglowodanowego, w koncu skorzystanie z toalety, i bilans - 3 kilo mniej.
      Pomyslalam sobie, ze skoro 3 kilo bylo to i bedzie kolejne 3, wiec tym oto
      sposobem mija moj 2 dzien, po raz setny...
      Ubrania coraz luzniejsze, humorek sie poprawia;-).
      Waga wyjsciowa... Az wstyd sie chwalic. Stanowczo za duza. Ogolnie od trzech
      tygodni probowania kopnehaskiej i odstawiania jej na chwile (rzut na czekolade i
      czipsy - niegrzeczna dzeiwczynka) spadlo mi 5,5 kilograma. To jakos daje nadzieje.

      Najgoprsze jest to, ze trudno przeprogramowac mozg. Zle nawyki powinny ginac
      razem ze zbednymi kilogramami, ktore tracimy.
      Hmmmm, trudne to zycie....
      • lady_sport Re: 14.11 dziś zaczynam,kto dołączy? 19.11.07, 22:59
        Ja dziewczyny niestety zrezygnowałam w 6 dniu...Zostałam przekupiona winem i
        sałatką mojej przyjaciółki...;) Nie żałuję, że przerwałam. Jeszcze się
        zmotywowałam i wstaję teraz wcześniej i zrywam się i biegam po parku, co daje mi
        energii na cały dzień:). Jem to co lubię i jestem szczęśliwa z tego powodu.
        Pozdrawiam
        • spragnienie Re: 14.11 dziś zaczynam,kto dołączy? 20.11.07, 11:35
          Zazdroszcze tego, ze mozesz jesc co chcesz. Mi dzieki temu sie przytylo... Ale
          kazda z nas startuje z inna waga, dziwie sie, ze niektore, szczuple!!!,
          dziewczyny katuja sie kopenhaska. Przeceiz ona zaprogramowana jest na tezsze
          dziewoje, chudnie sie wtedy calkiem niezle...
          Biegaj sobie, dobre dla zdrowia, i wcinaj na co masz ochote;-). Fajnie masz!!!
          • marcysia291 Re: 7 dzień? 20.11.07, 17:38
            Powoli dobiega końca mój 7 dzień diety,dziś jedzenia było mało,ale
            powiem szczerze,że nawet głodna nie jestem,opijam się tą wodą tak,że
            nawet głodu nie czuję,pozdrawiam
                • lady_sport Re: 7 dzień!!! 21.11.07, 11:41
                  ulka74 ja przerwałam...niestety, bo sobie nie dawałam rady i się źle czułam.
                  Teraz jem normalnie i jestem heppi. Poza tym biegam, ćwiczę i chodzę na basen i
                  czuję się z tym super;), są i minusy, bo budzę się 2h wcześniej, a potem jak
                  wracam zlana potem to się doprowadzam do porządku żeby jakos wyglądac wychodząc
                  do ludzi eheh, ale od razu samopoczucie mam lepsze na cały dzień.
                  Pozdrawiam:))))
                  • marcysia291 Re: 8 dzień!! 21.11.07, 20:31
                    8 dzień,dobiega końca,lady_sport zazdroszczę samozaparcia w tych
                    treningach,mi ciężko wytrwać w codzienny brzuszkach,a biegi rano to
                    juz zupełna abstrakcja,trzymaj tak dalej,to napewno 100razy lepsze
                    niż jakieś diety,ale dla leniuchów takich jak ja jedyne wyjście ;)
                    pozdrawiam gorąco
                    • lady_sport Re: 8 dzień!! 21.11.07, 23:57
                      ależ to bardzo proste marcysia291 :), budzisz się włączasz radio - robisz
                      brzuszki, wieczorem zamiast leżeć przed tv, brzuszki, ciężarki ;))), a biegać
                      się staram 2 razy w tyg. mam niedaleko park, więc jest super. Powodzenia
                      dziewczynki! A jak tam wasze efekty? Chudniecie coś?
                      • marcysia291 Re: 9 dzień!! 22.11.07, 09:06
                        no niby racja,ale jakbym dla power włączyła rano radio,zbudziłabym
                        moje dziewczynki i mogłabym juz zapomnieć o bieganiu,a zresztą ja
                        mam słomiany zapał,ćwiczę ale tylko przez jakiś czas.Spróbuję się
                        jeszcze jakoś zmotywować,bo wiem,że na bank jest lepsze
                        samopoczucie,jak się poćwiczy z rana :) zaczynam 9 dzień mam 4kg
                        mnieji fajnie byłoby jeszcze z 2 chociaż zrzucić :) pozdrawiam Was
                        dziewczyny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka