Dodaj do ulubionych

zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;-)

07.03.08, 21:51
własnie spojrzałam w kalendarz i jak zacznę od poniedziałku to skonczy się to
w wielką sobotę suuuuperrrr.Piękny post hihi ...jutro robię zakupy....
Jesli ktoś zaczyna w poniedziałek dajcie znać razem wytrwamy!!!!
6654084 gg
--
Moja Myszka
Obserwuj wątek
    • ajulka0505 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 10.03.08, 09:56
      Hej Dziewczyny i ja dziś zaczełam dietkę.....Jestem po kawie i już
      jestem mega głodna ;-)))))
      Ale co tam dam radę. Najgorsze, ze muszę rodzince gotowac obiadki;-(
      Mam nadzieję, że po tych 2 tygodniach będę miała jednak mniejszy cut
      apetyt. Po Kopenhaskiej przechodzę na Sb albo na 1200 kcal.., bo
      niestety do zrzucenia mam barrrdzo dużo.
    • marcia113 przepis na Lunch w 1 dniu 10.03.08, 10:34
      nie lubie samych brokuł, wiec wymyslilam ze ugotuje je w osolonej wodzie (ok 3-5
      min) zeby sie nie rozlatywaly, dodam pokrojone w kosteczke jajka i pomidora, sol
      pieprz i teraz pytanie? jesli ktos sie na tym zna to czy zaszkodzi mala lyzeczka
      majonezu?
      --
      Lepiej milczec i wyjsc na glupca, niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci
      • gazunia Re:Zaszkodzi 10.03.08, 10:54
        i solona woda, bo sól zatrzymuje wodę w organizmie, dlatego jak
        chcesz gotować to najlepiej na parze i majonez, bo to bomba
        kaloryczna. Zasadą tej diety jest ścisłe trzymanie się przepisu (ew.
        szpinak na brokuły), musisz sobie zdawać sprawę, że wszelkie
        odstępstwa zmniejszą zapewne ubytek wagi. Pozdrawiam i zyczę
        powodzenia
    • ajulka0505 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 10.03.08, 18:57
      ja właśnie na dzisiaj skończyłam jedzenie ;-) W sumei to pojedzona
      jestem, jeszcze sobie kawę jedną wypiję. Wiem, że nie wolno, ale mam
      nadzieję, że to całkiem nie zniweczy moich wysiłków. Mam strasznie
      niskie ciśnienie 90/60 ..i muszę sobie jakoś podnieść, jedna kawa to
      dla mnie zdecydowanie za mało.
      Głowa mnie mocno boli ale tak pewnie będzie przez pierwsze 3 dni, bo
      zazwyczaj tak mam ,ze jak jem mniej - czuję głowę do czasu kiedy
      organizm choć trochę się nie dostosuje.
      • agus122 1 dzien minął 10.03.08, 21:12
        dzien zakonczony sukcesem.......i nawet głodna nie jestem..czuje sie szczesliwa
        ze wytrwałam, tylko kurcze jak tu pic zeby sie siku nie chciało, wyszłam z małym
        na spacer i musiałam zajsc do kolezanki bo bym sie za przeproszeniem zdoiła hihi.
        dzielna jestem ,męzowi cisto ukroiłam i zrobiłam kolacje z pachnącego chleba...
        dziewczyny trzymajcie sie dzielnie...


        --
        Moja Myszka
    • agamadrid Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 10.03.08, 21:49
      ja tez wytrwałam:) pomidora juz nie wcisnelam na obiad a te mięcho
      na kolacje malo mnie nie zabilo, w zupelnosci mysle najadlabym sie
      salatą... tyle sie tej wody opilam dzisiaj i herbatkow zielonych
      czerwonych ze az mam tęcze przed oczyma... (tak mi sie spac chce:/)
      ale to dobrze bo zwykle cierpie na bezsennsoc hehe, czyli pozytywnie
      jednym slowem:) aguss122 to przez ta kostke cukru pewnie co jej nie
      zapodalam na sniadanie jak jadłam kawe:P
      • ajulka0505 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 11.03.08, 08:39
        oj coś za szybko chciałam napisać posta ;-))
        Witam i ja się w ten cudny wiosenny dzień.
        Ja wczoraj przeżyłam, choc nie uważam, zeby tego jhedzenia było tak
        dużo. No a najgorszy ten brak podjadania ..ale przecież o to chodzi.
        Dziś jeszcze nie zdażylam wypić kawy ale zaraz sobie spokojnie siądę
        i wypiję. Potem jedziemy z młodym do zoo no i tym sposobem myślę,że
        jakoś dzień zleci...
        Ja myślę, że najgorsze sa pierwsze dni potem już z górki....no i
        martwi mnie już ten dzień bez kolacji ;-)))
        Pozdrawiam i zyczę wytrwałości !

      • aga1252 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 11.03.08, 17:26
        Witam wszystkich odchudzajacych sie :-)
        U mnie dzien sie dopiero zaczyna. Wczoraj jakos udalo mi sie przezyc. Dzisiaj
        tez chyba wytrwam. Najgorzej to bedzie w srode i czwartek ... straszna glodowka.
        Czy koras z Was cwiczy w czasie diety? Ja bylam pocwiczyc wczoraj (ponad 1h) i
        nie bylo zle. Ale wybieram sie jeszcze jutro i w piatek na aerobik a na weekend
        jedziemy na narty. Nie wiem, czy moj organizm to przezyje.
        A jak Wy sie trzymacie? Sprawdzalyscie swoja wage po pierwszym dniu? Ja tak, i
        wiecie co?... nic. Zadnej zmany, ani pol kilo. Mam nadzieje, ze po dzisiejszym
        dniu bedzie lepiej :-)
        Powodzenia!!!
        • ajulka0505 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 11.03.08, 17:49
          ja dzisiaj lepiej się czuję niż wczoraj ale głowa dalej mnie
          pobolewa.Obiadek już zjadłam , teraz czekam na kolację.....;-)
          Jeśli chodzi o sport to ja w czasie tej diety nie ćwiczę, ona jets
          bardzo restrykcyjna i czytałam , że w czasie diety gdzie dostarcza
          się organizmowi ponizej 100o kcal a tutaj na 100 % tak jest - nie
          mozna ćwiczyć, organizm wtedy nie spala tłuszczu tylko mięśnie.
          Ale oczywiście to tylko teoria .
          Ja normalnie ćwiczę 2-3 rzy w tygodniu, teraz kupiłam sobie jeszcze
          rower treningowy ale wskoczę na niego po diecie.
          • agus122 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 11.03.08, 20:22
            ja też na tej diecie nie ćwiczę, jedynie biegam za 1,5 rocznym synkiem, wnoszę i
            znoszę go 2 razy dziennie na 4 pietro (a nie jest leciutki), sprzątam zmywam i
            gotuję, spaceruje z nim 2 razy dziennie więc myślę ze i tak ok.Nie ważę się na
            razie bo po 1.strasznie dużo piję wody i bałabym się ze waga wskaże więcej a ja
            się zraże zaraz , poza tym jestem przed okresem a wtedy też jest zatrzymywana
            woda w organiźmie.Zważyłam się wczoraj rano i teraz zamierzam dopiero w
            poniedziałek rano.
            Dziś minęło ok...rany jogurtu dokonczyć nie mogłam już, a szyneczkę hihi
            pokroiłam sobie w kosteczkę i jadłam razem z synkiem jak koreczki.Szczerze
            mówiąc z dnia na dzień stwierdzam że naparwdę dużo tego jedzenia, nie ilościowo
            czy jakościowo, ale żołądek chyba się zmniejsza bo nie zawsze wszystko daje radę
            zjeść.JUtro tost huraaaa, poza tym mięcho nie za bardzo mi smakuje więc jak
            spojrzałam w jadłospis to bardzo się cieszę ze go nie ma w jadłospisie.Nie jest
            złe, ale wolę rybkę, twarożek czy szyneczkę jak jest w menu..
            Pozdrawiam
            Trzymajcie sie mocno i nie dajcie..damy radę.
            JUTRO JUŻ 3 DZIEŃ!!
            --
            Moja Myszka
        • aga1252 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 12.03.08, 17:07
          Ja dopiero niedawno wsalam. Zawiozlam moje dziecko do szkoly, i zgodnie z
          wczorajszym postanowieniem poszlam cwiczyc. Ostatnio biore jakies tablietki na
          spalanie tluszczu i po nich nie czuje sie tak zmeczona, moge dluzej cwiczyc.
          Dzisaj wytrzymalam jakes 40 min. To i tak nie jest zle jak na ta diete.
          Dzisiaj jeszcze czeka mnie godzinny spacerek do szkoly mojego dziecka i
          spowrotem, mam nadzieje, ze przezyje.
          A tak w ogole to nie czuje sie tak zle jak za kazdym razem kiedy zaczynalam to
          diete. Ale wydaje mi sie, ze to dlatego, ze w tedy nie za bardzo mialam z czego
          zrzucac. Teraz waze jakies 10 kilo wiecej (okropnosc) wiec moj organizm ma z
          czego czerpac enrgie.
          Ale mysli mi sie jednak wolniej. Co nie jest za dobre bo studiuje i w nastepnym
          tygodniu mam duzo testow.
          A jak u Was?
          pozdrowiam serdecznie
            • marcia113 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 13.03.08, 11:03
              mniamm ale pyszna kawka:) a humor mi poprawilo wejscie na wage:P dzis 2 kg mniej
              a przed wczoraj bylam bliska załamania bo bylo 1kg wiecej niz przed dieta,
              obiecalam sobie ze nie wejde juz na wage, dopiero w poniedzialek, ale musialam
              sie przekonac... a tu mile zaskoczenie:P
              --
              Lepiej milczec i wyjsc na glupca, niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci
              • monteblack Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 13.03.08, 21:27
                witam pod koniec czwartego dnia:-)obawialam sie dzisiejszego dnia,bo bylo malo
                jedzonka ale o dziwo jest ok.wlasnie szykuje sobie pojemniczki na jutro.jedyny
                problem to to ze 4 dni nie bylam w kibelku i brzuch mam taki jakbym byla w 6-tym
                m-cu.jak do weekendu nic sie nie ruszy to bede pic jakies ziolka.poprzednim
                razem gdy robilam 13-dniowke nie zalatwialam sie 10 dni!mam nadzieje,ze tym
                razem tak nie bedzie.czy ktos tez ma takie "skutki uboczne"?
                • ajulka0505 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 13.03.08, 22:52
                  Ja też melduję się 4 dzień zaliczony, u mnie "skutków ubocznych "
                  brak. Może zacznij jeść błonnik, szklanka wody przegotowanej rano
                  też podobno działa.
                  MNie martwi niestety to ,ze waga specjalnie mi nie spada, bo dziś po
                  przeczytaniu o efektach dziewczyn się zważyłam i co ...1,5 ...ale
                  coż jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
                  Plus...mniej czuję głód, wiec jest szansa ,ze żołądek mi się juz
                  ciut zmniejszył, co dobrze rokuje na dalsze dietkowanie.
                  Ja po kopenhaskiej przechodzę na South Beach....też
                  niskowęglowodanowa, więć powinno być ok.
          • uszatek6 odpowiedz 13.03.08, 11:39
            witam, u mnie dokładnie to samo. To już czwarty dzień, a na wadze
            nic nie spadło, nawet nie czuję wielkiego głodu, a mój mąż z
            przerażeniem odkrył że takie jedzenie nawet mi smkakuje i jeszcze
            jemu będę to serwować. Poprzednio gdy stosowałam ta dietę byłam
            bardziej osłąbiona, wręcz słaba, ale teraz mam 15 kilo więcej.
            W czasie diety nie ćwiczę, bo kiedy już wrócę z pracy to myślę tylko
            o tym, żeby iść spac i to jedyny efekt uboczny, ciągle tylko bym
            spała.Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich.
    • agamadrid Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 14.03.08, 16:47
      no co wy laseczki opowiadacie?~! nie rozumiem jak moze waga stac w
      miejscu po tylu dniacg glodowki (niemlze) ja juz widze 65 a
      startowalam w poniedzialek z 69,5 aga-zalozycielka forum tez ma
      takie same wyniki jak ja, moze macie wagi popsute:P:P:P? przeciez
      chociaz wode powinien organizm wydalac:/ na pewno nic-nic nie rusza?
        • agus122 4 kg mniej ..........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 14.03.08, 20:40
          dziewczyny nie zrażajcie się, w diecie jest taki chwilowy martwy czas kiedy waga
          stoi w miejscu, aż pewnego dnia staniecie i będzie dużo mniej...tylko musicie
          przetrzymać ten zastój...
          Może też jesteście przed okresem , wtedy woda jest zatrzymywana w organiźmie i
          też waży sie więcej..trwajcie i nie ważcie sie za często wtedy nie zauwazycie
          tego zastoju nawet...poza tym w ciuchach nie widzicie różnicy?
          powodzenia.....
          Mnie dziś rozpiera energia, siła i w ogóle, czuje sie wyśmienicie, czego i wam
          życzę.
          --
          Moja Myszka
                • agus122 Re:64,5 15.03.08, 10:23
                  hihi Aguś pamietam ta zasadę..hihi ale jak juz ktoś się złamał to nie może
                  rezygnować..ja dziś zobaczyłam 64,5 na wadze a figure to już mam taką ze
                  szok..całe boczki zginęły..czuję się ok choć czuje dziś ogólne osłabienie ale
                  zaraz łyknę witaminy...dam radę...
                  trzymajcie sie dalej
                  --
                  Moja Myszka
                  • agamadrid Re:64,5 15.03.08, 13:36
                    o ty bestio wyprzedzilas mnie, ja po tych naszych 5 dniach spadnełam
                    4kilo 20 deko chociaz w sumie ty na poczatku bylas lzejsza o pol
                    kilo wiec cie dogonie hihi...jak pojde do kibla wreszcie bo od
                    wczoraj nie bylam:D
    • agamadrid Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 17.03.08, 07:38
      no i tydzien zlecial, -4,5 w kilach a w obwodch cale mnostwo mniej,
      nie mierzylam sie przed wiec nie bede i po tym tygodniu sie
      mierzyla , ale wchodze w ubrania w ktore nie wchodzilam duuuuuzio
      czasu i jeszcze mieisca zostaje;) wiec stad wiem... podobno ci co
      leca duzo w pierwszym tygodniu juz w drugim nie maja takie farta i
      odwrotnie;/ mam kolezanke ktora w pierwszym tyg tylko 2 a w drugim 6
      spadla... a w tyg przy wychodzeniu z diety nastepne 3 razem 11 fakt
      z powrotem odzyskala wszystko ale sie nie pilnowala i my tez
      odzyskamy jak sie nie bedziemy pilnowac i wrocimy do KFC i MC
      Donalda na kolacje o 23:00 buahaha:P a wlasnie dziewczynki jakie
      macie plany na wychodzenie z diety? bo ja to chyba podciagne
      kopenhadzka przez tydzien (chociaz czytalam ze powinno 2 tyg trwac
      wychodzenie z diety i ze stopniowo trzeba przyzwyczajac zoladek do
      wszystkiego zeby naumial od nowa sie trawic, ze sie niy szybciej
      tyje po skonczeniu jak sie nie ^^wychodzi^^ wystarczajaco ilosc
      zcasu) tylko dodam do kazdego sniadania cos niech bedzie ta grzanka
      i jaja wyp...dole:D rybke zamiast jaj bede jadla, bo niedlugo zaczne
      je sama znosic... kolacje zostawie chyba zobacze po 1 dniu... apropo
      ktos tam pisal ze ta dieta jest be bo cholesterol podnosi ludziom
      zdrowym -dupa! zrobilam badania i mam taki jak mialam, podwyzszony
      fakt, ale przed dieta tez mialam podwyzszony-dlatego kontroluje po
      tygodniu;) i jest bez zmian:P
    • ajulka0505 Re: zacznę od poniedziałku...piękna na święta..;- 18.03.08, 08:41
      Witam, u mnie dziś rano zrobiło się czarno za oknem i zaczął padać
      snieg ;-)) A ja już z wiosny się cieszyłam.
      Na wadze -3,0, nawet mi się tego komentować nie chcę. Kurcze więcej
      chudłam kiedyś na SB...a jadłam pyszne rzeczy , w sposób
      urozmaicony.No ale cóż...byle dosoboty, niedziele i poniedziałek
      robię sobie wolne od dietkowania. Jedyne co to mam w planach się nie
      objadać.
      Miłego dnia wszystkim zyczę.
        • agus122 Re: -7 kg jadę dalej 19.03.08, 22:54
          zmodyfikowałam ją tylko o 2 jogurty dziennie bo muszę jeśc zamiast lacidofilu bo
          biorę antybiotyki..
          no i wczoraj rano musiałam zjeść poł kromki ciemnego chleba bo nie moge na
          pusty żołądek połykać antybiotyku.A tak poza tym to ok.Ale dzis np. nie miałam
          pomidora a ze chora nie miałam jak wyjść zjadłam za to jajko..
          Bardzo dużo piję zielonej, wody, i wieczorem parze dzban czerwonej z 3 saszetek...
          Połykam witaminy i codzinnie się balsamuję..waże się tylko rano po wstaniu z
          wyra bo w południe czy wieczorem waga zawsze jest wyższa ze względu na to co się
          zjadło, na wodę itd.
          Wagę stawiam zawsze w tym samym miejscu bo inaczej będzie wskazywała co innego i
          zawsze waże się na jednej wadze...
          --
          Moja Myszka
          • uszatek6 nareszcie są efekty 20.03.08, 09:08
            nareszcie widac efekty diety, zostałam tylko w jednych spodniach bo
            reszta jest za duża, waga tez wskazuje co raz mniej. Agamadrid co z
            tobą, czemu nie piszesz? Chyba się nie złamałaś? Odezwij
            się.Podrawiam
            • agamadrid Re: nareszcie są efekty 20.03.08, 12:34
              nie zlamalam sie tylko spalam do 12 swieto w koncu :P wstalam i
              zalapalam sie od razu na sniadanie z obiadem bo gdybym teraz zaczela
              od herbatki samej to by i kolacja wypadla gdzies o 10 w nocy heheh
              ja tez podobnie jak ty najwieksza roznice widze w obwodach po
              ciuchach, dzis np mam na sobie spodnie ktore kupilam 5 lat temu
              gdzies ale szkoda mi sie bylo z nimi rozstawac przez caly ten czas
            • agamadrid Re: nareszcie są efekty 22.03.08, 15:03
              jak tam wasz ostatni dzien dziewczynki? ile poszlo? ja mam 7
              kiloskow na minusie hehe liczylam na wiecej co prawda ze bedzie
              ujemnie ale dobre i tyle... podciagne ja sobie jeszcze przez tydzien
              i w prima aprilis zaczne soutch beach:) na razie zbieram informacje,
              jadlospisy i inne pierdoly na jej temat:) ...a kopenhadzka jeszcze
              powtorze podejrzewam nie raz, mimo ze zadnych rewelacji nie widze
              dla mnie to tylko 7 kilo, pewnie chcecie wiedziiec dlaczego liczylam
              na wiecej? po prostu na owocowo warzynej ktora zrobilam przed
              kopenhadzka tez schudlam 3 kg w tydzien a nie ograniczalam sobie
              zarełka -znaczy owocków:) warzywnych soczkow....i srało sie lepiej:X
              • monteblack Re: nareszcie są efekty 27.03.08, 17:03
                witam drogie forumowiczki!to ja-zdrajczyni-ktora odpadla przy piatym
                dniu;-)gratuluje wytrwania na dietce!7 kg to zajefajny wynik!a przede wszystkim
                wytrwalyscie...ja zrobie jeszcze podejscie po weselu brata,tzn po 5
                kwietnia.pozdrawiam i zycze utrzymania wagi.buziaczki!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka