Dodaj do ulubionych

Kto na kopenhaska od 9.06?

06.06.08, 08:18
Szukam kompanow.To bedzie moje trzecie podejscie w tym roku a
podobno do 3 razy sztuka;-)
Musze,musze,musze schudnac.Ze wszystkich letnich ubran tluszcz
wylewa sie w okrutny sposob...
Zapraszam,bo razem zawsze razniej!
Obserwuj wątek
    • m.nikla Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 06.06.08, 09:47
      Ja chce tylko boje sie porannej kawy- bo bedzie mi sie chcialo rzygac chyba ...
      i ostra jest ta dieta w ogole!
      Poza tym...widze duzo osob ktore na tej diecie schudły bardzo i wygladaja teraz
      NIESAMOWICIE!


      Jka to sie stalo ,ze wczesniej sie poddałyście??
      --
      moje serce jest zwierzęciem krwiożerczym
      jego głodny krzyk towarzyszy mi wszędzie
      w każdym miejscu i w każdym śnie
      • monteblack Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 06.06.08, 16:04
        Wiele osob zamiast porannej kawy pije mocna herbate (taka baaaardzo
        mocna).
        A poddalam sie z bardzo prostego powodu,piatek
        wieczor,znajomi,grillek,piwko i niestety taki grubasek jak ja nie
        mogl sie obejsc bez kielbaski z grilla;)
    • caladuza Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 06.06.08, 13:55
      monteblack napisała:

      > Szukam kompanow.To bedzie moje trzecie podejscie w tym roku a
      > podobno do 3 razy sztuka;-)
      > Musze,musze,musze schudnac.Ze wszystkich letnich ubran tluszcz
      > wylewa sie w okrutny sposob...
      > Zapraszam,bo razem zawsze razniej!

      Zgłaszam się ! Też planowałam rozpocząć odtłuszczanie od 9.VI i
      bardzo potrzebuję wsparcia, bo motywację mam ilekroć spojrzę w
      lustro lub udam sie na zakupy ciuchów. Spróbuję dietę kopenhaską.
      Pozdrawiam - Cała duża (jeszcze)
        • monteblack Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 07.06.08, 17:02
          Jestem na tym forum juz jakis czas i mam jedna mysl...Jestem
          najgrubsza na tym forum.Czytam wpisy Agamadrid i reszty forumowiczek
          i wszedzie waga startowa 70-76kg,a u mnie...;-)
          Istny koszmar,gdyby mi ktos kiedys powiedzial,ze bede tyle wazyc,to
          bym go wysmiala i przez okno spuscila.
          Ale najwazniejsze,ze w glowie sobie ukladam mysl TRZEBA schudnac!!!
          Takze do poniedzialku dziewczeta i do roboty!
          • bifana Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 07.06.08, 21:21
            Chętnie sie dołączę. Właśnie jestem na pięciodniówce, a właściwie to trochę ją
            modyfikuję. Okazało się, że nie mogę się trzymać ściśle określonych godzin. Tak
            więc jem kiedy mogę i gdy mam ochotę. Dziś przez cały dzień zjadłam jedno jajko,
            kawałek mięsa i ser. Na pewno upał działa na moją korzyść. Efekty są już
            zauważalne, czuję się lżejsza i jest mi z tym bardzo dobrze.
            Tak czy inaczej chciałabym pod koniec czerwca zmieścić się w ulubioną sukienkę.
            Od poniedziałku do boju....(monteblack nie martw się, ja też niestety nie ważę
            70 kilogramów)
              • g-ania24 Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 08.06.08, 22:38
                Witajcie!
                Ja też od 9 czerwca startuję z Kopenhaską. Już mam nawet kotletów z
                wołowiny nasmażonych na 2 dni. Tym razem przemieliłam wołowinkę i
                będę ją pod taką postaicią spożywać :-)
                Od początku odchudzania (od 4 kwietnia) schudłam 10 kg. jeszcze bym
                chciała 5 kg. Zaczynałam od kopenchaskiej, potem było po
                prostu "mniej żreć" w międzyczasie po 2-3 dni 5-dniówki (bo nie
                dałam rady na tak małych racjach żywnościowych). Teraz jestem po
                weekendzie rozpusty (były ziemniaki, białe pieczywo, ciasto z
                truskawkami, gołąbki a nawet piwo...) no i dobrze mi zrobi
                Kopenchaska.
    • magdalena.glinka Re: Kto na kopenhaska od 9.06? 09.06.08, 09:48
      Witam,
      Chciałabym się przyłączyć do wszystkich dietujących od dziś.
      Zaczynam kopenhaską już po raz chyba czterdziesty:-( Najdłużej udało
      mi sie wytrzymać jakieś 5 dni. Mam jednak nadzieję,że tym razem
      wytrwam z Wami. Mam sporo kilosów do zrzucenia, więc rozpacz mnie
      czasem ogarnia!!! Ale z drugiej strony mam nadzieję, że na diecie
      stracę więcej w związku z dużą wagą wyjściową.
      Przygarnijcie mnie, proszę!
      Buziaki

      • alfa156 polecam tę dietę :) 09.06.08, 17:43
        Jestem na niej drugi raz, skończyłam w maju a że zostało mi jeszcze 4-5 kg to postanowiłam jeszcze raz. Jeśli macie jakieś pytania, to służe pomocą co do menu, za pierwszym razem koleżanka służyła pomocą. Dieta nie straszna, jak chcecie mieć jak najlepsze wyniki to nie zastępujcie produktów, i stosujcie się dokładnie to ilości, czyli np nie główka sałaty, tylko 4 liście itp :) Powodzenia, juz po pierwszym dniu :)
        • monteblack Re: polecam tę dietę :) 09.06.08, 18:02
          Witajcie!Jako zalozycielka watku szczerze melduje,ze nie zaczelam
          dzis dietki.Wczoraj pozno wrocilam z wyjazdu i nie bylo juz gdzie
          kupic miesa i warzyw.Ale spoko,spoko jestem zdesperowana na maksa a
          wczorajszy wyjazd za miasto dal mi w kosc ze motywacji mam w sobie
          100 % wiecej.Ja wielki wieprzyk,w czarnych,dresowych spodniach i
          gorze od stroju (z guma od spodni podciagnieta pod zebra,zeby byla
          jedna wielka falda a nie 3 tez niemale;-) a obok moja siostra o
          wadze 57 kg,sylwetka fitnesski w rozym bikini...Chyba juz nic nie
          musze dodawac;-(
          Takze dziewczyny zmykam do sklepu po zakupki i od jutra zaczynam.
          Troche mnie to przeraza.W pracy mam takie zapierdziel,ze "taczki nie
          ma kiedy zaladowac",nerw tez jest a ja jak sie denerwuje to
          wpierniczam na potege,wiec bedzie to dla mnie podwojne wyzwanie;-)
          Do jutra!Zamelduje sie po pierwszym dniu:-)
          • atka_7 Re: polecam tę dietę :) 09.06.08, 19:28
            magda pewnie,że dołączaj:)
            a fe monteblack:) jak to tak?, wykiwała nas koleżanka dzisiaj:) ale od jutra
            rozumiem , że zaczynasz:) ja jednak zaczęłam dzisiaj:) za gorąco się zrobiło i
            tłuszcz mi sie topi, nie mam w czym chodzić, a większych ciuchów nie zamierzam
            kupować więc muszę jak najszybciej schudnąć:) co prawda w pracy tez nie mam
            czasu "taczki załadować" ale to lepiej bo nie myślę o jedzeniu:), pozdrawiam i
            do jutra:)
            • monteblack Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 08:09
              Sumiennie melduje,ze jestem po porannej kawce.W pracowej lodoweczce
              pojemniki z zarlem i startujemy!
              Rano stanelam na wadze...Nie powiem ile pokazla wskazowka,bo
              normalnie szok!!!
              Do pracy przyszlam na piechotke,28 minut szybkim krokiem.Po drodze
              mialam dwa momenty ze myslalam,ze sie rozplacze,moje zastygle
              miesniaki ukryte pod walem sadelka ostro sie buntowaly,ale to chyba
              bedzie nabezpieczniejsza forma ruchu,bo na zaden aerobik w tym
              stanie udac sie nie moge:(
              Ale nic tam,jestm jakos dziwnie pozytywnie nastawiona,wiec musi byc
              dobrze.Do uslyszenia!
              P.S-mam takie jedno pytanko-jak myslicie czy cola light (od ktorej
              jestem w upaly uzalezniona,hihi) bylaby dopuszczalna.W sumie nie ma
              kalorii,ale sama nie wiem...
              • alfa156 Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 09:17
                witam, :)
                monteblack z przykrością donoszę, że cola light, jak również np tic tac są surowo zabronione :) Naprawdę warto trzymac sie rozkładu, nic dodatkowego, i duzo zielonej herbaty. a i nie wiem jaka macie rozpiske tej diety bo widzialam w sieci np 3-4 jogurów naturanych, a chodzi oczywiscie o 3/4 kubka. trochę wędliny to 10 dkg itp. więc uwaga.
                Ja tez po kawie, sprzataniu, spacerze z Małą i psem, wazylam sie wczoraj i zamierzam w piatek rano.
                buzki
                • monteblack Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 09:33
                  Hehe,tak myslalam;)
                  Trudno beda 2 tygodnie bez coli light;D
                  Ja tez jak robilam ta diete to sztywno trzymalam sie regul,nawet
                  gumy do zucia nie zulam i tak tez planuje tym razem.
                  Najgorsze jest to,ze i wtedy gdy zrobilam cala dietke i niedawno,gdy
                  wytrzymalam 5 dni pojawialy sie cholerne zaparcia.Nie wiem czy
                  profilaktycznie wieczorem pic jakies ziolka,czy poczekac i liczyc ze
                  tym razem organizm sam postanowi wydalic resztki?
                • oliwka1989 Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 09:45
                  witam drogie panie!:)
                  postanowiłam się dopisać. dzisiaj mój trzeci dzień :) właśnie parzę
                  kawkę i tak sobie myślę skąd mam wziąć grzanke razowego pieczywa...
                  czy mogę ją zastąpić chlebkiem wasa?
                  Dieta nie jest zła... tylko wieczorem najgorzej jest mi się oprzeć,
                  żeby nie zjeść czegoś "dodatkowego". No i oczywiście trochę słabo.
                  motywacja jest, silna wola musi wygrać!:)
                  Informujcie jak wam idzie! trzymam kciuki :)
                    • monteblack Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 15:15
                      Jest tylko 1 small problem...Nienawidze herbaty,jakiejkolwiek,a po
                      zielonej to rzygam dalej niz widze.Wiec oczyszczac sie moge
                      gora,hihihi;-)
                      Zobacze co bedzie.Najwyzej Figure popije.
                      Mialam sie trzymac sztywno,ale musialam wypic druga kawe (oczywiscie
                      bez cukru i mleka).Jedna kawa dziennie w moim przypadku jest nie do
                      wytrzymania...
                      A Wy jak?
                      Czy jest w ogole ktos kto zaczal dzis?
                      • oliwka1989 Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 15:28
                        monteblack może pij więcej wody? woda mineralna niegazowana
                        przyspiesza przemianę materii. do tego dodatkowa kawka(wydaję mi
                        się, że nie za bardzo zgrzeszyłaś pijąc ją:))-jak dla mnie powinno
                        pójść gładko :)
                        u mnie nawet w miarę chociaż najgorzej jest gdy się położe. wtedy to
                        już mi się w ogóle nie chcę wstać... pierwszy raz restrykcyjnie
                        przestrzegam tej diety i mam pytanko do tych, którzy już ją
                        przechodzili. czy osłabienie mija?
                        • g-ania24 Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 17:53
                          Melduję się w drugim dniu diety.
                          1. dzionek przeszedł gładko, 2. póki co też mija nieźle. Opasłam się
                          jak dzik moim kotlecikiem z wołowiny i sałatą (musiałam zamienić
                          kolejność - jogurt byl w robocie a mięcho po robocie). Czuję się na
                          prawdę najedzona i myślę, że uda mi się!!!
                          Niestety na poniedzialek umówiłam się z koleżankami i wtedy mogę
                          cienko śpiewać...
                          ... aaa... właśnie zamierzam wypić kawkę, jakaś chlapnięta jestem.
                          Oczywiście nie dam mleka ani cukru to może dużo nie wypiję...
                          • atka_7 Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 19:43
                            ja też się melduję po drugim dniu, na razie daję radę:) i nie jest najgorzej,
                            wiecie co zauważyłam u siebie, że jak piszę na forum to łatwiej mi jest tę dietę
                            stosować:) a zawsze mi się wydawało, że to pisanie to nic nie daje:), a jednak
                            fajnie jest wieczorem się pochwalić, że kolejny dzień minął a ja dalej jestem na
                            diecie:) pozdrawiam
                        • monteblack Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 20:01
                          Mija,tzn mi minelo po kilku dniach (jak robilam poprzednim razem)
                          ale moja mama ktora mi towarzyszyla,przez cale 13 dni czula sie
                          potwornie slabo.
                          Cio do wody to chlam jej hektolitry,wiec kurcze u mnie to nie bardzo
                          tez dziala;)Mowilam,ze dziwny ze mnie przypadek:D
                          Ja melduje zaliczony pierwszy dzien.Co prawda zamiast befsztyka byla
                          gotowana piers z kurczaka,zamiast szpinaku kalafior,nio i ta
                          dodatkowa kawa,ale generalnie jest ok.Troche pobolewa mnie glowa,ale
                          to pewnie wina pracy a nie diety;)
                          Do jutra!
                          • dziukica Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 20:51
                            Witam!
                            zaczełam tez 9 czerwca, zachodzę do pracy a tam szefowa zrobiła
                            normalnie trzeci dzień swojego wesela dla pracowników!!!!
                            szaszłyki, mięska, zupkki, ciacha
                            kurka wytrzymałam
                            do dziś je widzę ;-)
                            a teraz popijam wodę
                            dziś też zamieniłam kolejność posiłków i myślę o jutrzejszej
                            grzance ;-)
                            • g-ania24 Re: polecam tę dietę :) 10.06.08, 21:41
                              ja to olewam jutrzejszą grzankę. Poprzestanę na kawie... wyobrażam
                              sobie jak okropny musi być chleb pełnoziarnisty "grzany" twu... mam
                              nadzieję, że w przypadku tej diety "od ubytku głowa nie boli" :-))
                              ... (choć niektórych boli :-))
                              Ja czuję się b.dobrze, tylko jakby bardziej śpiąca jestem. Chleję
                              dużo herbat czerwonej i zielonej (będzie tego z 1,5 litra/ dzień).
                              Mam taki ogromny kubas na zakładzie i tylko chodzę i dolewam a poza
                              tym woda (nałęczowianka delikatnie gazowana). Za węglowodanami nie
                              tęsknię ale jutro dzień bez mięsa (plaster szynki się nie liczy!) a
                              taka perspektywa jest dla mnie niemiła :-(( Na razie postanowiłam
                              się nie ważyć. Czuję lekki PMS-ik, @ za jakiś tydzień nadejdzie i -0
                              kg na wadze mogłoby mnie wyprowadzić z równowagi. A przed @ i w
                              trakcie @ mam nawet do 2 kg więcej :-(
                              • monteblack Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 11:50
                                Witam!Nio wlasnie chcialam zapytac o ta grzanke?Co to ma byc?Nie
                                chce mi sie kupowac jakis sucharow,bo po co mi one jak moge zjesc
                                tylko jedna kromke;)Co Wy jadlyscie?
                                Aha,i czy swiezy owoc to moze byc np 20 dkg truskawek?To straszny
                                niefart,ze robie ta diete gdy jest wysyp moich ukochanych owockow...
                                A tak w ogole to melduje drugi dzien dietki
                                !
                                • oliwka1989 Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 14:30
                                  no właśnie ja zjadłam dwie kromki żytniego chlebka wasa. miałam
                                  akurat paczkę w domu bo przed dietą nie jadłam normalnego chleba
                                  tylko to i zostawiłam sobie cztery kromeczki specjalnie na ten
                                  czas :) szczerze to nie chciałoby mi się kupować całego chleba i
                                  pichcić grzanki.
                                  dzisiaj mam sałatkę owocową. właśnie wróciłam ze sklepu z
                                  przeróżnymi owocami! już się nie mogę doczekać, aż ją wszamie.
                                  uwielbiam owoce :) tylko martwi mnie ten dzisiejszy dzień bez
                                  mięsa :| ale damy radę.
                                  • oliwka1989 Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 14:32
                                    hmm a ja chciałam jeszcze zameldować, że mimo że wypiłam tę wodę
                                    smakową wczoraj... dzisiaj moja waga pokazała -1,5 kg :) i to od
                                    wczoraj rano :) teraz mam jeszcze większą motywację. bardzo mi
                                    pomagają dotychczasowe rezulaty pomimo że są narazie skromne :)
                                    • monteblack Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 18:22
                                      Wlasnie wcinam kolacje,tzn jogurt i wedline,wiec drugi dzien za
                                      mna.Mnie tez korcilo,zeby stanac na wadze rano,ale pomyslalam,ze
                                      zrobie to dopiero po 13 dniach;)
                                      Tak sobie mysle,ze wychodzenie o 21 z pracy akurat w tym czasie to
                                      nie przypadek,tzn ze akurat teraz mam tyle roboty,bo wcale nie mysle
                                      o jedzeniu,takze jest ok.
                                      Jutro 3 dzien,musze oblukac co tam dobrego mamy bo juz nie
                                      pamietam.A owocem bedzie grejfrut bo tak pomyslalam,ze na 20 dkg
                                      truskawek moze sie nie zatrzymac,za bardzo je lubie.
                                      Oka,kolacja zjedzona,wracam do roboty.Milego wieczorka i do jutra:)
                                      • atka_7 Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 20:25
                                        hello:) i trzeci dzień minął:) kolacja co prawda dużo po 18 zjedzona, ale
                                        trudno, póki co nie jest źle, jutro zapowiada się fajny dzień bo i serek i
                                        owocki:)więc myślę, że będzie ok:), ja na wagę też na razie nie wchodzę, planuje
                                        dopiero w sobotę rano zobaczyć jak to wygląda, ale po tych trzech dniach czuję
                                        się lekko i o to też mi chodziło:) pozdrawiam i do juterka:)
                                        • g-ania24 Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 21:11
                                          Melduję się w 3. dniu...
                                          A więc... tak jak myślałam- łączenie PMS'a z dietą nie jest dobrym
                                          pomysłem. Trzeba zaczynać zaraz po @ żeby na niego nie natrafić...
                                          wrrrr.
                                          Do obiadu jak cię mogę. Rano wypiłam kawę, olałam grzankę (jak
                                          obiecałam), na lunch zjadłam plaster szynki i pomidora. Po robocie
                                          byłam u ginolo-endrokryno i niestety okazało się, że moje hormony
                                          ciągle produkują się w jakiś paranormalnych ilościach. No i po
                                          powrocie do domu: 1 jajko - zastąpiłam dwoma jajkami, jeden świeży
                                          owoc - zastąpiłam kiełbasą wiejską podwędzaną (tak z 10
                                          plasterków!), sałatę zastąpiłam kromką chleba a oliwę do niej -
                                          majonezem.
                                          Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że chleb był pełnoziarnisty i
                                          było go b. mało a kiełbasa była chuda... Tak więc moje Panie, nie
                                          będę obłudna i ne będę udawać, że to coś na czym jestem to jest
                                          dieta kopenhaska... :-((
                                          • oliwka1989 Re: polecam tę dietę :) 11.06.08, 22:33
                                            czwarty dzień za mną :))) do końca tygodnia pójdzie już gładko bo
                                            mam same smakołyki hehe! nie mogę się doczekać rybki jutro i
                                            kurczaczka w najbliższych dniach. a później jeszcze raz od nowa ten
                                            jadłospis...
                                            • monteblack Re: polecam tę dietę :) 12.06.08, 15:53
                                              Witam w 3-dniu.
                                              Ja dopiero niedawno wcielam "lunch",ale jakos sie najadlam i jest ok.
                                              Kolacyjka w lodowce.
                                              Sluchajcie tak patrze na jadlospis,co tu na jutro zakupic trzeba.W
                                              jadlospisie ktory posiadam na kolacje jest pol puszki kompotu z
                                              owocow,a wiem,ze Wy to zastepujecie salatka owocowa.Napiszcie jak ja
                                              robiecie,tzn z jakich owocow,czy skrapacie sokiem z cytryny i takie
                                              tam?Bede wdzieczna bo jakos nie mam pomyslu...
                                              • atka_7 Re: polecam tę dietę :) 12.06.08, 20:11
                                                i już po czwartym dniu:) ciesze się jak nie wiem co:)
                                                monteblack ja w swoim jadłospisie mam sałatkę z 4 owoców + jogurt naturalny,
                                                więc zrobiłam ją z moich ulubionych truskawek parę dkg tam było nie powiem:)))
                                                ale co tam, a i wymieszałam je z jogurtem naturalny:) hmmmmmmmmmm pyszotka:) tak
                                                więc do jutra:)
                                                • g-ania24 Re: polecam tę dietę :) 12.06.08, 20:22
                                                  Witajcie Chudzielce w 4 dniu Diety. Ja się wczoraj sprzeniewierzyłam
                                                  i dziś to wiarołomstwo kontynuuję... Nie przesadzam z żarciem i nie
                                                  pcham w siebie kalorycznych dań... no ale są to dania (po części)
                                                  spoza listy.
                                                  Trzymam za Was kciuki a i Wy nie traćcie wiary, że i ja się kiedyś z
                                                  tego dietetycznego upadku podniosę :-)

                                                  • oliwka1989 Re: 3 dzien zakonczony 12.06.08, 20:37
                                                    ja jeśli chodzi o sałatkę owocową to trochę poswawoliłam :) miałam w
                                                    niej truskawki, banany, jabłka, pomarańcze, brzoskwinie... a nawet
                                                    ananasa z puszki. w moim przepisie było "sałatka owocowa", więc
                                                    jakby na to nie patrzeć sałatka owocowa była :D no i oczywiscie trzy
                                                    łyżki jogurtu naturalnego w to wszystko. mniaaaaam
                                                    a dzisiaj też nie odmówiłam sobie przyprawy do rybki. a filet z
                                                    kurczaka na jutro już mam w lodówce odpowiednio przyprawiony :)))
                                                    koniec dnia piątego!:)
                                                  • monteblack Re: 3 dzien zakonczony 13.06.08, 17:25
                                                    Witam dziewczynki w 4 dniu dietki:)
                                                    Smialam sie dzis do rozpuku jak moje wspolpracownice ktore nie sa w
                                                    temacie mojej diety patrzyly na starkowana marchew,jajko i serek
                                                    wiejski,ktory wtrynialam dzis w robocie;)
                                                    Przede mna jeszcze salatka owocowa i jogurcik.
                                                    A jak tam u Was?Dzis cos patrze ze nikogo nie bylo na forum?

                                                  • atka_7 Re: 3 dzien zakonczony 13.06.08, 20:15
                                                    jak to nie ma,jak to nie ma:))) do domu dopiero się zwlokłam i od razu się
                                                    posłusznie melduję:)piąty dzień zaliczony:))), ale najgorsze dwa dni przede mną,
                                                    dziewczyny tez tak macie, że w tygodniu dietka to luzik, a jak przyjdzie weekend
                                                    to mnie nosi i tylko patrzę co by zjeść, normalnie szlag mnie trafia,
                                                    hihihihihi monteblack to masz tak samo jak ja, na mnie też dziwnie patrzą jak
                                                    wyciągam marchewkę albo inną zieleninę:) ale muszę się Wam pochwalić, dzisiaj
                                                    panowie w pracy stwierdzili, ze chyba ostatnio schudłam, bo tak inaczej
                                                    wyglądam, więc jestem cała happy, że widać efekty:))) pozdro
                                                  • dziukica Re: 3 dzien zakonczony 13.06.08, 21:47
                                                    a ja wagowo coś tam schudłam, ale wymiarowo nic a nic niestety
                                                    więc to chyba tylko woda i mniej treści pokarmowej ;)
                                                    ja tak dokładnie nie przestrzegam tzn jem większe porcyjki, ciekawe
                                                    jaki będzie efekt
                                                  • monteblack 4 dzien zakonczony 13.06.08, 21:48
                                                    Dokladnie!Ja tez weekend mam kryzysowy bo to albo ktos na piwko ciagnie albo z
                                                    nudow ciagam zarelko z lodowki.Ale jutro pracuje,wiec moze jakos przejdzie;)
                                                    Generalnie czuje sie dobrze i nawet nie chodze glodna.Poustawialam w pokoju
                                                    zdjecia jak bylam "chuda",powiesilam na scianie swoj stroj kapielowy i walcze nio;P
                                                    Do juterka.Buzka!
                                                  • monteblack Re: 4 dzien zakonczony 14.06.08, 07:48
                                                    Witam w piatym dniu.Nie zaczal sie on ciekawie.Obudzialam sie z
                                                    beznadziejnym bolem glowy.Zjadlam tarkowana marchew bo to mam na
                                                    sniadanie dzis ale musze wypic kawe bo przede mna 8 h w robocie to
                                                    tu ducha wyzione jak sie bede tak czuc.W ogole mi slabo dzis...O
                                                    losie...;)
                                                    U mnie w miescie pogoda sie skiepscila,lalo cala noc i teraz mzy
                                                    moze dlatego sie tak lipnie czuje.
                                                    Powodzonka i do pozniej:)
                                                  • atka_7 Re: 4 dzien zakonczony 14.06.08, 11:24
                                                    elooooo monteblack jaki podły nastrój masz, podłym nastrojom mówimy a kysz:))),
                                                    u mnie w nocy tez lało, ale teraz widzę, że jest całkiem nieźle, ja dzisiaj mam
                                                    wolne, więc popijam sobie spokojne kawusię:), zakupki zieleninkowe już zrobiłam,
                                                    więc teraz małe sprzątanko i biorę się za obiadek:) dzisiaj nie przewiduję
                                                    żadnej imprezki, idę tylko na ślub koleżanki i potem zmykam do domku, więc
                                                    myślę, że dzień jakoś zleci:))) pozdrawiam i miłej pracki życzę:) do wieczorka
                                                  • atka_7 i po 6 dniu 14.06.08, 22:32
                                                    i po 6 dniu:) minął, było nieźle, jutro 7 i powinno być z górki:))) taką
                                                    przynajmniej mam nadzieję:) pozdrawiam i do juterka:) asib oczywiście, że
                                                    dołączaj, będzie łatwiej, pozdrawiam
                                                  • monteblack Witam w 6 dniu:) 15.06.08, 10:18
                                                    Czolem Dziewczeta!
                                                    Nio to witam w 6 dniu.Swoj punkt kryzysowy (czyli 5 dzien)
                                                    przezylam,wiec pierwszy maly sukces za mna.Przy ostatnich dwoch
                                                    podejsciach wymiekalam wlasnie piatego dnia,hehe,a dzis mamy 6 dzien
                                                    i nadal sztywno dietkuje.
                                                    Sztywno jak sztywno bo wczoraj tak sie beznadziejnie czulam,ze
                                                    musialam wypic 2 kawy,a w piatek nie ma przewidzianej ani jednej...
                                                    Dzis wypilam kawke z lyzka cukru,ale nie zjadlam grzanki,bo nie mam
                                                    w domu nic co by sie na nia nadawalo;)
                                                    Poza tym dzis juz czuje sie ok.Smialam sie tylko z dzisiejszej
                                                    kolacji-2 jajka i marchewka-zajebiste polaczenie;P
                                                    Napiszcie jak tam u Was?
                                                    Mnie korci,zeby sie zwazyc bo czuje sie jakas taka "lzejsza",ale
                                                    nie,poczekam do konca dietki.
                                                    Milej niedzielki.Ja dzis odpoczywam na maska.Buziaczki:)
                                                  • asib2 Re: Witam w 6 dniu:) 15.06.08, 10:48
                                                    Fajnie że jest nas tu kilka sztuk... ja mam dopiero dzionek 3, na
                                                    śniadanko miałam grzanke (zjadłam kromke suchego chleba bo nic
                                                    innego nie miałam). Dzisiaj mam troche marny obiad, ale dam rade.
                                                    już teraz jest super, najgorszy był 1 dzien. cały czas zaglądam ne
                                                    te forum i czytam Wasze wypowiedzi, pozdrawiam! Bede sie tu często
                                                    odzywac;) papa
                                                  • oliwka1989 Re: Witam w 6 dniu:) 15.06.08, 11:38
                                                    witam dziewczęta!:)
                                                    nie zameldowałam się wczoraj bo zwyczajnie nie miałam na to czasu...
                                                    przyjechał mój chłopak i jedyne co zdążyłam rano zrobić to wypić
                                                    herbatę. do 17 spacerowaliśmy- tym sposobem grillowanego kurczaka i
                                                    garść truskawek zjadłam dopiero o 18 :O dziwie się, że nie zemdlałam
                                                    ale jakoś w ogóle nie było mi to w głowie ;) wczorajszy dzień minął
                                                    mi bez trudu, bo cały czas byłam zajęta! zazdroszczę Wam tej pracy w
                                                    tygodniu bo ja narazie siedze w domku i odpoczywam po maturce. więc
                                                    wiecie same jak kusi :P ale z dumą melduję się w 8 dniu :)
                                                    wytrwałości życzę!:)
                                                  • asib2 Re: Witam w 6 dniu:) 15.06.08, 12:59
                                                    No Oliwka, ja też siedzę w domu z moją 2-letnią córeczką, więc jeśli
                                                    tylko pogoda dopisuje zmukam na spacer, bo w domu w lodówce czai się
                                                    zło.... a mnie tylko korci żeby tam zajrzeć
                                                  • atka_7 7 dzień zakończony:) 15.06.08, 20:33
                                                    hello:))) 7 dzień minął, niestety muszę sie przyznać, że dzień dzisiejszy to
                                                    taki troszkę grzeszny był:) pojechałam na obiadek do mamy i on taki mało
                                                    dietkowy był:))), tzn. ziemniaczków nie jadłam, ale grillowane mięsko to też nie
                                                    było:) ale trudno mocno nie nagrzeszyłam:) od jutra wracam na dobrą drogę,
                                                    truskawek się dzisiaj tylko nie wyrzekłam:))) ale ponieważ po truskawkach (nie
                                                    wiem czy Wam też)mijają mi problemy kibelkowe, więc nie mam wyrzutów z tego
                                                    powodu, że jem ich więcej:))) pozdrawiam i do juterka:)
                                                  • monteblack Re: Witam w 6 dniu:) 15.06.08, 20:35
                                                    Witajcie dziewczeta:)
                                                    Ja tez wlasnie dotarlam do domku po 3,5 godzinnym spacerku w parku.
                                                    Dopiero wtrabolilam jajca i marchewke (wybralam chyba najwieksza w
                                                    warzywniaku,hihihi).
                                                    A tak w ogole jestem z siebie dumna dziewczynki.Kolezanki pily
                                                    piwko,jadly lody i frytki,a ja nic!!!Wode mineralna tylko:D
                                                    Jutro kiepski dzien...tylko mocna herbata i ten kurak z owocem.Licze
                                                    na to,ze przez te 6 dni zoladek skurczyl sie na tyle,ze nie bedzie
                                                    za mocno ssac;)
                                                    No to pozdrawiam i zmykam lukac Opole.Buziaczki!6 dzien uwazam za
                                                    oficjalnie zaliczony;P
                                                  • annaklondon Kochani 16.06.08, 06:26
                                                    napisała:

                                                    > Witajcie dziewczeta:)
                                                    Dzisiaj zaczynam po raz 2 kopenhadzka.. po raz pierwszy zrzucilam 6kg ale chce jeszcze..czy moge sie do Was dolaczyc?.. buziaczki
                                                  • monteblack Re: Kochani 16.06.08, 08:38
                                                    Pewnie!Zapraszamy!
                                                    Ja witam w 7 dniu.Wypilam juz mocna herbate,a tfu,nienawidze herbaty!
                                                    Teraz czekac do jedynego posilku.Ugotowalam piers w osolonej wodzie
                                                    (bo nie mialam skad wziac grillowanej) i do tego pomaranczka.Tak
                                                    sobie mysle,zeby zjesc to okolo 15,to moze jakos przezyje ten
                                                    dzien ;)
                                                    A jak u Was?Milego dnia:)
                                                  • asib2 Re: Kochani 16.06.08, 13:31
                                                    siemanko! fajnie tutaj na tym forum. widzę że na razie wszyscy z
                                                    dietką dajemy radę i nikt nie wymięka. Oby tak dalej! właśnie jem
                                                    obiadek, a na kolacyjke sałatka owocowa (mniami!)
                                                    Monteblack ile sie daje jogurtu naturalnego? 2czy 3 szklanki? a może
                                                    2/3 szklanki? bo różnie jest napisane.
                                                  • oliwka1989 Re: Kochani 16.06.08, 14:35
                                                    melduję się w 9 dniu. chociaż czuję się fatalnie, dostałam okres i
                                                    normalnie zdycham. ale nie ma tego złego, w tym czasie nigdy mi się
                                                    nie chcę jeść. poza tym doszedł mi spory problemik więc już w ogóle
                                                    najchętniej zrezygnowałabym z posiłków :(
                                                  • monteblack Re: Kochani 16.06.08, 15:20
                                                    Hello!Ja kupowalam duzy jogurt naturalny danona (400ml) i sobie
                                                    zjadlam go przed owockami.Salatke robilam z nektarynki,polowy
                                                    gruszki,polowy banana i pomaranczki.
                                                    Nio ja wlasnie zjadlam jedyny posilek dzisiejszego dnia-kuraka i
                                                    owocka.Teraz jedna mysl,jak przezyc wieczor na glodniaka,hihihi;)
                                                  • asib2 Re: Kochani 16.06.08, 18:28
                                                    i jak tam? minął mi 4 dzionek, przed 18 zjadlam moja salatke owocową
                                                    i 2 małe jogurciki naturalne. patrze, a tu jutro na śniadanie kawy
                                                    ni ma :-( tylko big marchewka :-) Ale jutro (5dzień) to widzę
                                                    wyżerka mi się szykuje: rybka, mięsko, sałata, brokuły. Ja już sie
                                                    przyzwyczaiłam do tej dietki i już całkiem dobrze idzie. jak to
                                                    mówią: najgorsze są zawsze początki, a potem to już z górki. A Wy,
                                                    drogie koleżanki, jak sie trzymacie?
                                                  • atka_7 Re: Kochani 16.06.08, 19:49
                                                    hello:))) witam Was kochane w końcówce 8 dnia:), asia ja tam pije kawę
                                                    codziennie, bo ją po prostu lubię:), wiem, że jej nie ma w 5 dniu, ale
                                                    trudno:))), ja piłam, ale jeśli chcesz stosować się zgodnie z podanymi zasadami
                                                    to, no to niestety, kawy jutro ni ma:))), ja dzisiaj na kolację miałam jogurcik
                                                    i szyneczkę, popiłam małym wiaderkiem wody i czuję się jak by nie wiadomo ile
                                                    zjadła:))), ściskam mocno i do juterka,
                                                  • monteblack Re: Kochani 16.06.08, 21:35
                                                    Witeczka!Melduje koniec dnia siodmego:)
                                                    Mialam dzis tylko kuraka i owoc,czyli pomaranczke i balam sie ze nie
                                                    wytrzymam,ale wiecie cio?Ja w ogole nie czuje glodu...Fakt po
                                                    robocie spalam ponad 2 godzinki,wiec moze i to pomoglo mi przetrwac
                                                    to popoludnie.
                                                    Jutro dzien osmy.Wlasnie ugotowalam sobie brokulki,jajka i usmazylam
                                                    befsztyk.
                                                    No to dobrej nocki!Najwazniejsze ze juz za polmetkiem:)
                                                  • asib2 Re: Kochani 16.06.08, 22:04
                                                    jutro u mnie piąty dzionek i samopoczucie super. tylko często chodze
                                                    siku, w dzień to jeszcze jakoś to zniose, ale w nocy wstaje ze 3
                                                    razy :-( pewnie przez to, że żłopię tyle tej wody i herbatki. To
                                                    do jutra kobitki! Fajnie, że jesteście, bo tak samej chyba by mi
                                                    było ciężej...
                                                  • asib2 Re: Kochani 17.06.08, 13:41
                                                    joł. zjadłam na obiad rybke dziś, najadłam sie bardzo, ale szczerze
                                                    mówiąc ochydna była. w samych ziołach tylko i bez soli... smaku nie
                                                    ma, bleeeeeee. a tak w ogóle ważyłam się dziś (w piątym dniu) i waże
                                                    2 kg mniej. a myśle że do końca dietki spadnie jeszcze 2-3 kg i
                                                    bedzie lux.
                                                  • dziukica Re: Kochani 17.06.08, 14:39
                                                    dzisiaj dziewiąty dzień - nie najgorzej, troszkę niestety
                                                    pogrzeszyłam ;-(
                                                    ale wczoraj była tragedia - dostałam okres, a wtedy potrzebuję
                                                    słodkiego i jest mi zimno, a tu dodatkowo od poprzedniego obiadu
                                                    nic.... nawet jak już zjadłam, nie mogłam dość do siebie
                                                    tak sobie myślę, jaki sens ma ten brak kolacji w siódmym dniu...
                                                  • oliwka1989 Re: Kochani 17.06.08, 20:05
                                                    zakończyłam dzień dziesiąty :))))) tak szczerze to już się
                                                    przyzwyczaiłam do tej dietki :) jestem ciekawa jak to będzie "po"...
                                                    buziaki.
      • monteblack Zakończony dzień 8:) 17.06.08, 23:18
        Witam dziewczynki!
        Zaniedbalam dzis forum ale mialam sajgoniasty dzien.
        Melduje zakonczony dzien osmy.
        Po wczorajszym jednym posilku dzis byla istna rozpusta,jutro (9
        dzien) tez sporo jedzonka i jakis tam owocek,wiec jest ok.
        Oj tez korci mnie zeby stanac na wage,ale twardo czekam do
        poniedzialku.
        Buziaczki.Do jutra:)
        • monteblack Witam w dniu dziewiatym:) 18.06.08, 09:41
          Hello!
          Jak tam leci?
          Ja dzis zamieniam lunch z obiadem,bo mam w pracy jogurt i
          wedline.Zaspalam i nie zdazylam przygotowac befsztyka.W ogole na tej
          diecie tak mi sie dobrze spi,ze podniesc sie rano z wyrka to
          masakra;)
          Do weteranki:dzis masz 13 dzien?Napisz koniecznie ile zlecialo ok?
          • weter_anka Re: Witam w dniu dziewiatym:) 18.06.08, 10:24
            monteblack napisała:


            > Do weteranki:dzis masz 13 dzien?Napisz koniecznie ile zlecialo ok?


            Nie wiem :) Poważnie :) Mam trochę inne podejście do tej diety i
            inne oczekiwania. Jako, że ta dieta nie jest odchudzajacą, a ma nas
            zmusisz do innego żywienia, pobudzić przemianę materii i obkurczyć
            żołądek, byśmy w przyszłości mniej jedli i nie późno wieczorem, nie
            ważę się. Utrata kilogramów jest ogromnie motywująca i nic w tym
            złego, że na tym nam zależy, ale wiem, jak to szybko mija, gdy nie
            wykorzystamy innych dobrodziejstw diety i mamy jo-jo :( Nie
            oszukujmy się, w dużej części szybka dieta pomaga nam usunąć nadmiar
            wody z organizmu, tłuszcz jest bardziej oporny.

            Ale, żeby było na temat, to mogę stwierdzić tak: zauważyłam dużą
            redukcję cellulitu, poprawę cery i dobre samopoczucie (przed
            półmetkiem miałam kryzys - złe samopoczucie, osłabienie, zły
            nastrój). Gołym okiem widać zmiany a najbardziej widzę po ubraniach -
            ubrałam swoje ciuchy sprzed ciąży (rozm. M), po porodzie zakupiłam
            L, zwłaszcza spodnie, bo przybrałam w udach, urosła pupa i brzuch ;)
            Kopenhaska to dla mnie początek, teraz przechodzę na racjonalne
            żywienie i ćwiczenia, w sierpniu planuję ważyć "po staremu" czyli
            50, max 52 kg (wzrost 160).

            Mogę jeszcze podzielić się doświadczeniem znajomych, którym
            pomagałam wytrwać na kopenhaskiej (wsparcie jest potrzebne,
            nie? ;) ). Mój rekordzista stracił 20 kg, ale pan był po prostu fest
            gruby. Zauważyłam, że im ktoś szczuplejszy, tym mniej traci.
            Zazwyczaj kobiety tracą 9, 7, 5 kg, a jeśli pilnują się po diecie, w
            następnych tygodniach kolejne 3, 4 kg. To wszystko dotyczy diety
            kopenhaskiej, której poświęciłam swój wątek, nie hybrydy (diety
            modyfikowanej pod kątem upodobań kulinarnych - zamiany bywają
            zdradzieckie i zamiast przynieść oczekiwane rezultaty, zostaje
            rozczarowanie).
            • asib2 Re: Witam w dniu dziewiatym:) 18.06.08, 13:52
              hej kobitki. własnie zjadlam obiadzio (kurak+sałata) Trzymam się
              dobrze i samopoczucie też super. na kolacyjke 2 jajuszka i marchewa.
              za to jutro (dzień 7) jakoś cieńko to widze... bo na cały dzień
              tylko kawałek mięsa... Ale dam rade. Myśle że już teraz to bedzie z
              górki..
              • atka_7 10 dzień 18.06.08, 19:54
                hej:) dziesiąty dzień za mną:) i jest całkiem nieźle, wczoraj miałam taki
                przekopany dzień, że jak wróciłam do domu to padłam, zostało trzy dni i
                zastanawiam się co dalej, ponieważ kilogramów jeszcze sporo zostało, więc na
                pewno dalej dieta, tylko tak się zastanawiam, która? monte a Ty co zamierzasz po
                skończeniu kopenhaskiej? 5 dniówkę?, ja tak się nad nią zastanawiam właśnie, a
                potem może jeszcze raz 13 dniówkę, tym razem tak w miarę bezboleśnie przeszło, w
                sumie po tych 10 dniach i kilku wcześniejszych (z przerwami na weekendowe
                szaleństwo) zgubiłam jakieś 4 kg (nie wytrzymałam weszłam dzisiaj na wagę:)) i
                na pewno po parę cm w różnych partiach ciała, nie wiem czy to dużo, czy mało,
                dla mnie w każdym razie jeszcze mało, więc nie odpuszczam, mój cel to jakieś 55
                kg (obecnie 62) więc jeszcze sporo pracy mnie czeka:) pozdro
                • oliwka1989 Re: 10 dzień 18.06.08, 21:00
                  no to jedenasty dzień zakończony :) dzisiaj zamiast twarożka wypiłam
                  sobie kawkę z mlekiem. jeszcze dwa dni, tak sobie myślę, co będę
                  robić po tej diecie...
                  teraz już do końca z górki- rybki i kurczaczki, moje dwa ulubione
                  zestawy :)
                  • monteblack 9 dzień zakończony sukcesem:) 18.06.08, 22:49
                    Dobry wieczorek!
                    Wlasnie skonczylam gotowac jajca,kalafiora (nie bylo juz brokul w
                    moim warzywniaczku) i obierac grejfruta na jutro.
                    Jutro moj 10 dzien dziewczynki!
                    Szczerze mowiac nie sadzilam,ze do niego dotrwam.Ostatnie 2 lata to
                    jakis antyodchudzaniowy koszmar w moim wydaniu.Ledwo wytrzymywalam
                    na 5-dniowce a potem z powrotem rzucalam sie na zarcie,wiec ta
                    dietka udawadnia mi ze drezmia gdzies we mnie poklady silnej woli.
                    Atka to chyba Ty pytalas mnie co planuje po kopenhaskiej.Mam do
                    zrzucenia wiele kg,wiec powinnam ustalic sobie racjonalny plan ich
                    zrzucania.To mowi rozum,serce krzyczy chudnij jak najszybciej
                    grubasie bo tak byc nie moze;D
                    I tak zamierzam zrobic.
                    Tak sobie mysle,ze poniewaz kopenhaska skoncze w niedziele to dobra
                    okazja,aby od pn zrobic pieciodnioweczke.Poki co cel jest jeden-
                    wytrwac do konca te 13 dni,bo ze man wszystko jest mozliwe:P
                    Nio to dobrej nocki i kolorowych snow!
                      • atka_7 11 dzień:) 19.06.08, 19:36
                        hejka:) 11 dzień minął!!!!!!!!!!! prawie sukces:) ale ponieważ prawie robi
                        wielką różnicę, więc do pełnego sukcesu zostało 2 dni, mam nadzieję, że się
                        uda:), kończę w sobotę więc niedzielę chyba potraktuję owocowo - truskawkowo (od
                        truskawek jestem uzależniona), a od poniedziałku zaczynam 5-dniówkę, tym razem
                        musi się udać, jestem pełna zapału bo widzę efekty, jak pisałam wcześniej nie
                        specjalnie w kg, ale w obwodach widać na pewno:) Monteblack jeśli będziesz
                        zaczynać w poniedziałek, to może znowu razem zaczniemy? co Ty na to? jakoś tak
                        mi się dobrze dietkowało teraz, a może jeszcze ktoś dołączy:), Asia już masz z
                        górki, jutro już 8 dzień, zobaczysz jak przeleci szybko:) pozdrawiam
                    • oliwka1989 Re: Oliwka:) 19.06.08, 21:25
                      właśnie strasznie mnie kusi ta pięciodnióweczka... dzisiaj koniec
                      dnia dwunastego i tak myślę, czy nie zrobić z Wami od poniedziałku
                      tej dietki :))
                      • atka_7 Re: Oliwka:) 19.06.08, 21:56
                        to co, startujemy od poniedziałku:) Monteblack jak dotrze do kompa to mam
                        nadzieję, że się odezwie w tym temacie:) ja tylko sobie zamienię chyba jajka z
                        serkiem:) zawsze w domu łatwiej zjeść jajco niż w pracy:) a i winko sobie chyba
                        odpuszczę:) pozdro
                        • monteblack 10 dzien zakonczony:) 19.06.08, 23:54
                          Witajcie dziewczynki!
                          Patrze,ze temat pieciodnioweczki sie podkrecil.Ciesze sie,bo ja
                          wlasnie planuje od poniedzialku zaczac.W niedziele koncze (mam
                          nadzieje!)kopenhaska i mus dzialac cos dalej.
                          Dzis mialam ciezki dzionek.Dostalam z pracy zaproszenie na pokaz
                          garnkow firmy AMC,przygotowywalysmy dietetyczne potrawy (pod okiem
                          dietetykow) nio i lipa byla,bo musialam wszystkiego odmawiac i
                          dziwnie to wygladalo jak grubasek odmawial rybki gotowanej na
                          parze,hihihi;)Potem z dziewczynami z pracy bylysmy w pubie i znowu
                          walka ze swoja silna wola,bo browarek krzyczal wypij mnie;)Bylam
                          twarda jak skala,nie skusilam sie ani na kesik jedzenia ani na lyk
                          piwka.Sama nie wierze.Moja silna wola powrocila!:P
                          Takie sytuacje sprawiaja ze od razu poprawia sie humor i zapominam o
                          delikatnych skutkach ubocznych,bo szczerze mowiac nie pierwszy raz
                          wstalam dzis z bolem glowy,a raczej takim cmieniem i momentami robi
                          mi sie slabo w ciagu dnia...
                          Po ubraniach tez juz widze,najgorzej to tylko tlumaczyc mi sie przed
                          wszystkimi dookola,a jak siedza 4 baby w jednym pokoju w pracy to
                          sie nie da ukryc diety a ochoty wysluchiwac od wieszakow wywodow na
                          temat diet to jakos nie mam ochoty sluchac;D
                          Nio to sobie popisalam...;P
                          Jutro zamieniam lunch z obiadem,do pracki wezme salatke owocowa i
                          jogurt naturalny (mam nektarynke,banana,sliwke i 2
                          mandarynki,mniam,mniam).
                          Nio to kolorowych dziewczeta,a od poniedzialku ruszamy z 5-
                          dnioweczka:)
                          • asib2 Re: 10 dzien zakonczony:) 20.06.08, 14:04
                            no to fajnie, Wy od poniedziałku 5-dnióweczke, a ja bede dalej
                            ciągneła 11 dzień kopenhaskiej. ale widzę, ze 3 ostatnie dni
                            kopenhaskiej to same pychotki do jedzenia, uwielbiam jogurt
                            naturalny, twarożek i owocki mniam! a tak w ogóle to od 2 dni waga
                            mi stoi w miejscu, a nie podjadam i nie jestem przed okresem. ale
                            wytrwam do końca i zobaczę jakie beda efekty. buźka!
                            • oliwka1989 koniec :)))))))))) 21.06.08, 10:24
                              no to koniec!:)) strasznie się cieszę... melduję wynik :) dzisiaj
                              rano stanęłam na wadzę noooo i... 55kg :))))) zaczynałam od 62,5. po
                              prostu aż nie umiem w to uwierzyć:)))) ta dieta jest naprawdę dobra.
                              no ale nie popadam w żadne zachwyty i nie rzucam się na jedzonko bo
                              wiadomo jak to się kończy, kilogramy wróciłyby w zawrotnym tempie.
                              teraz lecę do lasku pobiegać bo przez te 13 dni tego mi właśnie
                              brakowało-a nie było siły. jestem bardzo zadowolona, życzę tego
                              samego dziewczęta!
                              • asib2 Re: koniec :)))))))))) 21.06.08, 10:34
                                Oliwka gratuluje! A ja mam dopiero 9dzień diety. Koniec bede miała w
                                środe!! ale już widzę u siebie efekty, więc na pewno wytrwam do
                                końca. mam nadzieję, ze nie bede tu sama...
                              • atka_7 Re: koniec :)))))))))) 21.06.08, 11:23
                                Oliwka gratulacje!!!!!!!!!!! piękny wynik, mnie do 55 jeszcze trochę brakuje,
                                ale zaparłam sie i wiem już, że dam radę:) u mnie dzisiaj ostatni dzień, ale
                                rano stanęłam na wagę i było znowu było mniej:))) więc to mnie motywuje:)))
                                jutro robię dzień owocowo warzywny a od poniedziałku 5 dnióweczkę:) a potem
                                zobaczę, aleeeeeeeee muszę się Wam do czegoś przyznać, wczoraj byłam u znajomych
                                na działeczce i jak to na działeczce był grilik i alko no i niestety moja silna
                                wola poszła się ......, ale pokarało mnie od razu, jak wróciłam do domu to za
                                przeproszeniem rzygałam dalej niż widziałam:P, więc obżarstwo zostało ukarane, a
                                ja dzisiaj póki co to na jedzenie patrzeć nie mogę:))) więc nie jest najgorzej,
                                przytyć hihihihi nie przytyłam:) pozdr
                                • monteblack 12 dzień:) 21.06.08, 13:00
                                  Niooo Oliwcia gratulejszon!!!7,5 kg to jest wynik!!!
                                  Do asib:nie bedziesz sama kochanie,ja tu jeszcze do jutra:)
                                  Nio to tak tytulem wstepu.
                                  Ja zaczelam wlasnie 12 dzien.Zjadlam marchewe,ale nie powstrzymalam
                                  sie przed wypiciem kawki.Nio nie moge zyc bez kawy nio;(
                                  Dzis odpoczywam.Jadlospis calkiem spoko-rybka na obiad i mieso z
                                  brokulkiem i salata na kolacjemjakos damy rade;)
                                  Pozdrawiam.Kto jeszcze dietkuje oprocz asib?
                                  • monteblack 13 dzien rozpoczety:) 22.06.08, 09:57
                                    Witajcie!
                                    Patrze,ze watek umiera smiercia naturalna;)
                                    Ja wlasnie zainaugurowalam 13 dzien dietki.Wypilam kawe i zjadlam 2
                                    wafle ryzowe naturalne w ramach grzanki.
                                    Jutro uroczyste wazenie.Jestem ciekawa ile mniej:P
                                    • asib2 Re: 13 dzien rozpoczety:) 22.06.08, 10:02
                                      gratuluje ze wytrwałas do konca! chyba jedna z niewielu, bo coś się
                                      towarzystwo rozwiało... ale powiedz szczerze, nie popełniłaś żadnych
                                      małych grzeszków? bo ja np. 2x owoc zjadłam nadprogramowo, buraka
                                      gotowanego i 1x plasterek wędliny
                                      • atka_7 Re: 13 dzien rozpoczety:) 22.06.08, 21:41
                                        hello:) jakie umiera watek:) ja tam nie rezygnuję, do celu zostało jeszcze parę
                                        kilogramów więc od jutra kolejne starcie:), ale pogoda była taka piękna, że żal
                                        było siedzieć w domku:) ale już wróciłam więc się posłusznie melduję:) dzisiaj
                                        do wieczorka było pięknie dietkowo, ale wieczorkiem siostra mnie skusiła na
                                        czerwone winko, to tak pod tę pięciodniówkę:), bo na niej rezygnuje z winka:)
                                        więc co dziewczynki (nie wiem co prawda ile nas zostało) zaczynamy od jutra
                                        kolejne starcie? ja zaczynam na pewno i narazie będzie to 5 dnióweczka:) więc do
                                        juterka, pozdrawiam cieplutko:)
                                        • meabea Re: 13 dzien rozpoczety:) 22.06.08, 22:24
                                          Witajcie kobiety!
                                          właśnie się dowiedziałam o DK, poczytałam już sporo i od jutra....zaczynam!
                                          rok temu zrobiłam sobie głodówkę 10 dniową, byłam jak nowo narodzona, jakieś 8
                                          kg w dół, w tym roku się nie udało, za dużo stresu, ale teraz mogę zacząć na
                                          nowo, tyle, ze już nie głodówkę.
                                          Do napisania!
                                          • monteblack 13 dzien zakończony:-D 22.06.08, 23:29
                                            Czolem dziewczeta!
                                            Co do bledow,to popelnilam jeden generalny-zadnego dnia,czy byla
                                            kawa w jadlospisie czy jej nie bylo ja pilam dwie.Oczywiscie
                                            te "dodatkowe" byly bez mleka i cukru ale byly...Poza tym tam gdzie
                                            tarkowana marchew byla z cytryna,to ja cytryny nie dodalam,bo
                                            zapomnialam nio i 12 dnia gdy wieczorem byla sucha salata,ja z
                                            przyzwyczajenia dodalam olej i cytryne.Tyle wykroczen i rozbieznosci
                                            od jadlospisu.Poza tym kompletnie nic nadprogramowo:)
                                            Od jutra startuje z pieciodniowka.Mam nadzieje,ze jutrzejsze miejsce
                                            wskazowki na wadze mnie dodatkowo zmotywuje,bo troche sie chce juz
                                            normalniejszych rzeczy,ale poki co walcze,tymbardziej,ze w piatek
                                            wyjezdzam na 3 dni na Mazury i tam na pewno nie uda sie oprzec
                                            pewnym rzeczom;P
                                            Nio to do jutra.Odzywam sie po porannym wazeniu.Dobrej nocki:)
                                            • monteblack Ostry minusik;) 23.06.08, 07:56
                                              Zgodnie z obietnica melduje ile zlecialo...A zlecialo 9kg...Na pewno
                                              wplyw na to miala waga startowa,ale i tak nie spodziewalam sie
                                              takiego wyniku:)
                                              Od dzis pieciodniowa.
                                              Weszlam w spodnie z zeszlych wakacji,ktorych nie nosilam od
                                              wrzesnia:D
                                              Pozdrawiam,powodzonka i oczywiscie do pozniej:)Chyba tylko mus
                                              zmienic watek?
                                              • asib2 Re: Ostry minusik;) 23.06.08, 08:50
                                                o to pięknie! 9kg to super wynik. a ja mam jeszczwe jedno pytanko
                                                odnosnie rybki. czy moze byc np pstrag wedzony? czy to MUSI byc
                                                koniecznie ryba pieczona lub gotowana? pozdrawiam i trzymam kciuki,
                                                chocaiaz ta 5dnoweczka to bedzie dla ciebie mały pikuś ;-)
                                                • monteblack Re: Ostry minusik;) 23.06.08, 10:53
                                                  Nie taki pikus Kochanie...;(
                                                  Jak poczulam w paszczy kolejne jajko,to myslalam,ze bedzie
                                                  cofka.Niestety w piciodniowec nie moge go pominac bo to jest jako
                                                  jeden z posilkow:-(
                                                  Poza tym troche mam dosc bezplciowego zarcia,nio ale to 5 dni,to
                                                  moze jakos zleci.
                                                  Co do rybki Asib,to chyba powinna byc gotowana albo pieczona;)
                                              • oliwka1989 Re: 13 dzien zakończony:-D 23.06.08, 21:42
                                                zjawiam się z powrotem po weekendowym szaleństwie!:D Monteblack
                                                gratuluję rezultatu!!!!!! :))))) widzę przybywa ludzi, którzy są
                                                zdecydowani na dietkę ;) ja narazie z pięciodnióweczki
                                                zrezygnowałam. muszę się trochę poruszać, a przy niej nie będzie
                                                znowu możliwości..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka