Re: dokładny JADŁOSPIS cd Dodaj do ulubionych


Dzień 5 i 12:
a. Śniadanie - 1 duża, starta marchewka z cytryną
b. Lunch - 1 duża ryba
c. Obiad – befsztyk + sałata + brokuły (6-8 główek)

Sposób przyrządzania:
Śniadanie – DZIEŃ BEZ KAWY. Trzemy marchew, skrapiamy cytryną.
Możemy wypić wodę z cytryną, jeśli nie skropiliśmy marchwi, lub
herbatę zieloną.
Lunch – ryba – pstrąg, dorsz, sola. Solimy rybę z obu stron
(niewiele!), skrapiamy cytryną i owijamy folią. W piekarniku
pieczemy – nie wysycha, jest smaczna i bez tłuszczu.
Obiad – befsztyk i sałatę przyrządzamy wg wskazówek powyżej; brokuły
(6 główek, 8 małych) gotujemy/dusimy w wodzie. Dla mnie zawsze tego
dnia obiad jest ciężki do spożycia, bo po rybie jestem najedzona do
wieczora, ale pamiętajcie – nie ma odstępstw od jadłospisu! Obiad
zjedzcie mniejszy, ale go nie pomijajcie.


Dzień 6 i 13:
a. Śniadanie - kubek czarnej kawy + 1 kostka cukru + 1 grzanka
b. Lunch - duszona pojedyncza pierś kurczaka + sałata z oliwą i
cytryną
c. Obiad - 2 jajka ugotowane na twardo + 1 duża, starta
marchewka

Sposób przyrządzania:
Śniadanie wg wcześniejszych wskazówek.
Lunch – duszoną/gotowaną POJEDYNCZĄ pierś (bez skóry) z kurczaka
kroimy drobno i mieszamy z sałatą – wychodzi skromna sałatka,
całkiem zjadliwa (na tym etapie sałata zaczyna nam być wstrętną,
jest okazja, by ją czymś urozmaicić ;) ).
Obiad – 2 jajka na twardo kroimy w kosteczkę, trzemy średnią marchew
i jemy.

Dzień 7 diety:
a. Śniadanie - kubek herbaty bez cukru
b. Lunch – pojedyncza pierś kurczaka grillowana lub z piekarnika

Sposób przyrządzania:
Śniadanie: zielona herbata, względnie herbata bez cukru, nie
aromatyzowana!
Lunch – pojedynczą pierś kurczaka nieco solimy, zawijamy w folię i
pieczemy w piekarniku – nie wysycha, całkiem zjadliwa.
Obiad – NIE MA!


Godziny posiłków: musimy je rozplanować tak, by obiad nie
przekroczył godziny 18.00! U mnie wygląda to tak: śniadanie o 9.00,
lunch 13.00 – 14.00, obiad między 17.00 a 18.00.

Z przypraw dozwolone są sól i pieprz – nie ma ziółek, warzywka w
granulkach, panierki do ryby itp.! Proponuję Wam jednak ograniczyć
je do minimum, zobaczycie, jak wyostrzy się smak…

Nie ma obowiązku mieszania tych składników (marchew koniecznie
starta), ale rozdrobniony pokarm szybciej strawicie, poza tym
te „sałatki”, przynajmniej w niektórych przypadkach, bardziej dają
się zjeść niż wszystkie produkty (których pominąć nie wolno! )
osobno…

Chcę zaznaczyć, że nigdy nie polemizuję z osobami nt. składników
jadłospisu, jeśli nie jesz wołowiny, a zamiast niej filety z kurcząt
lub kotlety sojowe – nie przestrzegasz diety kopenhaskiej i tyle. To
Twój wybór czego się trzymasz i nie wnikam w to. Oryginalna dieta
kopenhaska jest katorżnicza i nie ma przebacz. W tej diecie nie ma
mowy o jakichkolwiek podmianach – gat. mięs czy warzyw. Jedyne, co
jest dopuszczalne, to zamiana miejscami posiłków – lunchu z obiadem,
ale wyłącznie w ciągu danego dnia!
Mam nadzieję, że swoim postem pomogłam tym, którzy pragną się
zmierzyć z dietą kopenhaską. Przy wysiłku i pilnowaniu się także po
diecie, nie tylko wciśniecie się w wymarzoną kieckę na sylwestra czy
bikini podczas wakacji, ale zachowacie szczuplejszą sylwetkę na
dłużej!

Życzę wytrwałości i powodzenia!
(na wszelkie pytania i wątpliwości odpowiem w miarę możliwości :) )
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.