Dodaj do ulubionych

zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną?

30.12.08, 22:06
Mam sporo do zrzucenia po ciąży, 15 kg. Zaczynam dopiero w poniedziałek, na
razie przygotowuję się psychicznie. Kto się przyłączy do wspólnego dietkowania? :)
Obserwuj wątek
    • mako.mako Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 01.01.09, 15:30
      Ja też planuję zacząć tą dietę.

      2 lata temu przeszłam tą dietę bez zastrzeżeń. Było naprawdę bardzo
      ciężko ale dałam radę.

      Efekty utrzymywały się 2 lata zanim doszłam do wagi wyjściwej czyli
      6o kg :(

      Bardzo pozytwne to to, ze znacznie poprawiła mi się przemiana
      materii.

      Ważną sprawą jest branie witamin podczas stosowania tej diety. Ja
      brałam Vigor i było ok.

      No to czas się psychicznie przygotować.

      Może ktoś jeszcze dołączy?
      • asia.pur Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 01.01.09, 17:20
        A ja zaczynam od soboty ;-)
        Też jestem po ciąży i muszę zgubić po niej 10 kg.
        Jutro wybieram się na zakupy potrzebnych produktów. Kiedyś byłam na tej diecie,
        ale wytrzymałam tylko tydzień, schudłam 3 kg. Teraz jak poleci 6-7 kg też bedzie
        ok. Zamierzam przestrzegać jej restrykcyjnie, bo drugi raz już się nie zdarzy
        ,że będę ją przeprowadzać na wolnym. Ciężko jest na niej wytrzymać jak chodzi
        się do pracy/szkoły.
        Tak więc: ZACZYNAM OD: 03.01.2009
        KOŃCZĘ: 15.01.2009


        - MAKSYMalnie Szczęśliwa (21.10.2008)
      • trixoff Kiepska dieta 16.01.09, 14:47

        Witam
        Podziele się z wami moimi doswiadczeniami.Na tej diecie byłem 2-
        krotnie.Schudłem az za duzo,chociaz z wysokiego pułapu.I co z tego
        jak po jakims czasie wracalem do wagi wyjsciowej.Waze teraz ok 120
        kg Wzrost 183 . Wiec jakies 37 kg za dużo.Mam tak wolna przemiane
        materii ze mogłbym kopac rowy przez cały dzien o chlebie i wodzie
        bez wiekszego zmeczenia.Moja zona je wiecej ode mnie a ma wieczna
        niedowage więc jestem skazany na ciągła meczarnie zycia z nadwaga
        albo glodzenia się. Jeżeli jest ktos kto ma taki sam problem może
        sobie darowac jakakolwiek diete podobna do tej.To czysta
        matematyka.Dziala na poczatku a potem wraca się z naddatkiem.Nie tak
        latwo oszukac przemiane materii. Jeżeli macie mala nadwage możecie
        spokojnie bawic się w diety.Tacy jak ja mogą tylko laczyc wysilek
        fizyczny + racjonalne odzywianie.Fajnie ze mowi to gosc który wazy
        120 kg : ).Nie chce was zrazic ale wiekszosc z was za rok będzie
        wazyla wiecej niż przed dieta. Nie zaszkodzicie sobie bo organizm ma
        sposoby żeby obronic się przed glodowka.Naukowo dowiedzione.
        Musze znalezc jakiegos grubasa w okolicy i bieganie, rower albo
        cokolwiek innego, Bo samemu jakos mi się nie chce.
        Wiec jeżeli ktos z was nie wytrwa niech się nie martwi.Nie ma to
        zadnego znaczenia.Praw fizyki nie zmienicie.
    • kinga23 Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 05.01.09, 09:39
      Dietkowanie czas zacząć! Jestem właśnie w trakcie kawy :) Tym razem muszę
      wytrwac do końca diety, rok temu przerwałam w 11 dniu, po 4 kg spadku, no ale
      wtedy ważyłam 60 kilo, a teraz 20 kilosów więcej...
      Mój cel to minimum minus 8 kilo na kopenhaskiej a po zakończeniu dieta 1200 kcal.
    • www.adela.interia.eu Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 06.01.09, 22:11
      ja zaczelam kuracje w poniedzialek dzis jest sroda no i jakos leci
      jest mi bardzo ciezko bo gotuje dla corki i meza ,no i niewiem czym
      moge zastapic tego bewsztyka bo ja nielubie :(no i jeszcze jedno
      staram sie jesc ten obiad ok godz 17-18 no ale wieczorem jestem taka
      glodna no a musze schudnac bo przed ciaza przytylam 10 kilo a po
      ciazy zostalo dodatkowe pare kilo z wagi 68 dotarlam az na 95kg
      • www.adela.interia.eu Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 06.01.09, 22:25
        to znowu ja wlasnie sie zwazylam waze 96.9 wiec pomylilam sie o kilo
        z kawalkiem no ale zaczynajac kuracje sie niewazylam ,mam nadzieje
        ze strace pare kilo bo bardzo zle sie czuje z ta otyloscia napiszcie
        jak wy dajecie sobie rade o jakich godzinach zjadacie te posilki i
        czy dokladnie to co jest w tej diecie no i czy kawa musi byc czarna
        sypana czy moze byc rozpuszczalna ?blagam odezwijcie sie :)mysle ze
        z wami bedzie latwiej
      • kinga23 do adeli 07.01.09, 08:31
        adela u mnie posiłki są mniej więcej o tych godzinach: śniadanie 9.00, lunch
        12.00 obiad 16.00, jem dokładnie to co ma być w diecie, kawę piję fusiastą z
        łyżeczką cukru. Na razie daję radę bez problemu, nie czuję głodu, zakodowałam
        sobie w główce że to tylko 13 dni więc wytrzymam. Ty też dasz radę.
        Dziś się zważyłam i mam kolejne 0,4 kg mniej. W poniedziałek ważyłam 80 kg, dążę
        do 65 kilo- moja waga sprzed ciąży, ale jak schudnę do 60 to się nie pogniewam ;)
        • adelao Re: do adeli 07.01.09, 17:43
          no to super ,ja pije kawe ale rozpuszczalna no i scisle stosuje sie
          wedlug diety tylko zamiast bewsztyka zjadam gotowana piers no i od
          wczoraj ubylo mnie rowny kilogram;).Polecam wode z cytryna do
          popijania no i to normalne ze podczas tej diety trzeba brac
          witaminy .Czesto czytam wypowiedzi ludzi na temat tej diety i
          czasami jestem przerazona jak mozna komus doradzac tak beznadziejnie
          jest dieta ktora jest rozpisana co nalezy jesc wiec tak powinna byc
          stosowana prawda?
    • amkielar Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 07.01.09, 18:33
      Ja w poniedziałek startowałam z wagą 74,5 a dziś na liczniku 72,6.
      Nie łudze się że to tłuszcz tylko woda wypłukuje się z organizmu. W
      wymiarach narazie żadnych zmian. Dietka idzie ok tylko wieczorem
      troszkę mnie ssie ale wierze, że wytrwam bo to już kolejna dietka na
      przestrzeni kilku lat. Wtedy dałam radę to teraz tym bardziej.
      • greeg_69 Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 07.01.09, 19:11
        Witam, ja także trwam chociaż to dopiero mój drugi dzień, kawę piję rozpuszczalną, kawa to kawa, chyba że ktoś lubi fusy. Brakuje mi trochę wieczornego podjadania przy TV, dlatego chyba wcześniej będę się kładł spać, przynajmniej się wyśpię.
        pozdrawiam.
        • adelao Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 07.01.09, 19:17
          no mam ten sam problem co ty bo lubilam wieczorem pojesc a tu nici
          tylko zielenina zostala no i ja zamiast grzanek zjadam activie w
          ciagu dnia wiem ze niby niezabardzo jest zamieniac no ale mysle ze
          to niezaszkodzi ona mi super pomaga.dzis czuje sie troche oslabiona
          no ale caly dzien poza domem prawie wiec chyba to ta przyczyna ,no i
          jeszcze gotowanie obiadow dla meza i cory poprostu koszmar ale
          twarda jestem nic poprostu nic a dzis juz 3 dzien zaliczylam;)chyba?
        • adelao Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 08.01.09, 17:23
          siemka wszystkim wytrwalym ;)ja dzis 4 dzien no i pozbylam sie
          nastepnego kilograma ,czasami jest mi ciezko ale jakos daje rade
          czuje ze zoladek mi sie kurczy .Czytalam na innych forach wypowiedzi
          ludzi i tak naprawde kazdy pisze co chce to znaczy kazdy cos do tej
          diety dopisuje lub np :niewolno soli ,niewolno palic ,niewolno pic
          wiecej niz jedna kawe no ale przypadkiem znalazlam podpisana strone
          gdzie wypowiadala sie na ten temat kol pani doktor i bylo tam
          napisane ze oni ja rozpisali bo ludziom jest latwiej taka diete
          zaczac jak maja wszystko gotowe dzien po dniu ale np lunch mozna
          zamienic z kolacja no a plynow mozna do oporu tylko niegazowanych
          taksamo nietrzeba robic zupy owocowej mozna pokroic owoce i zalac
          jogurtem naturalnym a bef mozna zastapic gotowanym schabem lub
          piersia mozna tez zrobic w piekarniku i doprawic np
          czosnkiem ,bazylia bo ziola pomagaja :)wiec dziewczyny i chlopaki to
          niejest taka zla dieta;0ja jeszcze zawsze wieczorem robie 15
          brzuszkuw bo niema szans zebym pobiegala gdyz moj syn ma 5
          miesiecy.Pozdrawiam
          • kkawczynska30 Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 08.01.09, 22:13
            Super jest przeczytać wiadomośc od osoby optymistycznie
            nastawianej,ja dzisiaj kończę 2 dzień,wołowinkę sobie ugotowałam i
            dodałam odrobinę vegety,ziela i pieprzu myślę ,że nie popełniłam
            drastycznego błędu...czuję się lżejsza:D..ai pijęczerwoną cherbatkę
            bez cukru..Pozdrawiam
            • adelao Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 08.01.09, 22:21
              no i tak trzymac napewno bedzie wszystko o.k mysle ze kazdy z nas
              lubil podjadac ja np ;nielubie slodyczy ale kocham miecho ,pizze i
              mcdonalda diete jest mi ciezko stosowac bo niema mnie w Polsce i
              niekt skladnikow niemoge dostac wiec jest cos zamiennego i chudne
              poprostu ostatni posilek przed 19 i jest ok
              • adelao Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 08.01.09, 22:44
                napewno od tego nieprzytyjesz aby to niebylo smazone miecho moze byc
                kalafior ,ja niecierpie tej salaty z cytryna ale ja akurat jem bo
                kwas jest potrzebny dobrze dziala na tluszcz ,wiec jedzcie wszelka
                zielenine i miecho chude zamiast befa gotowane a napewno schudniecie
                ja jestem tego przykladem no i jem activie
      • varna771 Re: zaczynam od 5 stycznia. Kto ze mną? 08.01.09, 23:47
        kinga23 napisała:

        > Nastał 4 dzień. Waga od wczoraj bez zmian. Może powinnam się
        zważyć dopiero po
        > zakończeniu diety?
        w pierwszym tygodniu ze tak powiem "schodzą" wody a dopiero w drugim
        tygodniu sie chudnie. Należy sie zważyc po zakończeniu diety.
    • kinga23 Dzień nr 5 09.01.09, 08:43
      Ok, no to od wczoraj mam pół kilo mniej wody ;)
      Jestem po "śniadaniu" czyli marchewce, później befsztyk i ryba. Nie lubię
      befsztyka, już mi wyłazi bokiem. Sałata jeszcze mi nie obrzydła, a do szpinaku
      dodaję zmielony czosnek, bo inaczej nie zjem.
      Czuję się normalnie, żadnych zawrotów głowy, biorę witaminki i jest ok.
      • asia.pur Hej dziewczyny i chłopaki 09.01.09, 09:31
        Witajcie
        jestem na osobnym wątku DK. Prowadzę ją od 2 -go stycznia , dziś 8-my dzień ;-)
        Odkryłam sposób na befsztyka. Po prostu kroję w kostkę wbijam na szaszłyczki i
        do pieca....opieczony jest znacznie lepszy...tzn zjadliwy. Natomiasy sałata z
        oliwą, nawet ta drożdzą, niby lepszą jest dla mnie wyzwaniem. Odbuja mi sie
        potem ta sałatą niemiłosiernie. No ale cóż....8 dzień = 5 kg mniej. Warto.
        --
        Asia - mama Maksa
          • kinga23 Dzień 6 10.01.09, 08:42
            Waga minus 2.5 kg przez 5 dni. Po ciuchach czuję różnicę, spadło mi trochę
            oponki z brzucha, wczoraj założyłam bluzkę która opinała mnie 2 tygodnie temu, a
            wczoraj była lekko luźna. Biodra i uda bez większych zmian niestety. No ale
            jeszcze 8 dni więc myślę, że coś się ruszy, a jak nie to ja się zacznę ruszać i
            ćwiczyć.
            A wy jak się trzymacie?
            • greeg_69 Re: Dzień 6 10.01.09, 09:31
              Hej.Rozpoczynam piąty dzień, na wadze mniej ok. 3 kg mniej i chyba odrobinę brzuszek mi się zmniejszył. Niewątpliwie ta dieta to udręka, trzeba uważać aby mimowolnie coś nie skubnąć, a może to sposób na to żeby zobaczyć jak często i jak dużo niepotrzebnych rzeczy zjadam. Dzisiaj moją uwagę przykuła reklama macdonalda wcześniej nie widziałem że reklamuje się tyle jedzenia. Ale najważniejsze jest że efekty już widać po tych kilku dniach i nieważne czy to woda czy coś innego, nareszcie chętnie wchodzę na wagę. Dziewczyny dobrze że się dopingujemy. Tylko mi dziś trochę kawy brak.
              pozdrawiam.
              • kkawczynska30 Re: Dzień 6 10.01.09, 19:24
                Hej ja zauważam te same nawyki,jak gotowałam to zawsze łyżkę
                oblizałąm,to spróbowałam sosik 5 razy,niewspomnę już o tym jak mały
                nie zjadł lizaka itd..to mamusia pochoneła,dzisaj waga rano 72,00
                czyli 3,600 mniej a wymiarki 2 cm mniej,masz rację greegg jeśli to
                tylko woda to i tak mam uśmiech na twarzy.Pozdrawaim Was gorąco.Do
                juterka.
    • kinga23 Dzień 7. 11.01.09, 17:54
      Niby najgorszy dzień, ale ja czuję się całkiem nieźle. Po 12 zjadłam kawałek
      kurczaka i do teraz nie odczuwam głodu. Waga niestety od wczoraj stoi. Jeszcze
      tylko 6 dni, a później przechodzę na dietkę 1000 kcal.
      • amkielar Re: Dzień 7. 11.01.09, 19:58
        Nawiązując do poprzedniej wypowiedzi, zastanawiam się na jaką dietę
        przejść po DK, żeby była skuteczna. Co proponujecie i jak to u was
        będzie wyglądało?
        • greeg_69 Re: Dzień 7. 11.01.09, 21:32
          Witam. Ja mam ten kiepski dzień jutro, ale na razie ok 4,5 kg, jestem zadowolony. A po DK chyba dieta 1000 kcal. Jutro siódmy dzień a później to już z górki. Na początku nie byłem pewien czy dojadę do końca, ale teraz widzę że chyba się uda.
          pozdrawiam.
          • kkawczynska30 Re: Dzień 7. 12.01.09, 21:14
            Witam
            U mnie zadziało się coś dziwnego przybrałam kilo:(,ale w kibelku
            byłam dwa dni temu...jurto 7 dzień.Ja też zamierzam po DK zastosować
            1000 ckl.Pozdrawiam.
            • greeg_69 Re: Dzień 7. 12.01.09, 22:15
              Hej, dzień siódmy dobiega końca, dziś rano całe pięć kilo na minus, to połowa z
              tego co sobie zaplanowałem na tej diecie. Jutro już będzie bliżej końca i mam
              nadzieję lżej dzięki temu.
              pozdrawiam.
              • greeg_69 dzień ósmy 13.01.09, 19:39
                Cześć dziewczyny, ósmy dzień minął łatwo, chyba się przyzwyczaiłem już trochę do takiego trybu odżywiania, nawet nie czuję specjalnie głodny tylko zjadłbym sobie coś smacznego, a nie tylko ta gotowana wołowina i sałata. Ale efekty mi te braki rekompensują, dziś rano na wadze kolejny kilogram mniej co w sumie daje 6 kg.
                Kinga nie widzę Cię od niedzieli, mam nadzieję że nie odpadłaś tylko nie piszesz.
                pozdrawiam.
                • kinga23 Re: dzień ósmy 13.01.09, 21:01
                  Melduję się cała i zdrowa :) Nie pisałam, bo w niedzielę wizyta u rodzinki, a
                  wczoraj nawet kompa nie włączałam.
                  Dziś mój 9 dzień. Żołądek skurczył mi się bardzo. Mam ogromną ochotę zjeść coś
                  innego niż befsztyk czy szpinak. Myślę o ogórkowej i spaghetti. Mąż mnie katuje
                  wieczorami zapachem popcornu i pizzy. Ale jestem twarda. Pozdrawiam.
    • kinga23 dzień 10 14.01.09, 19:12
      Dzień 10 zakończony. Szynkę, sałatę i jajko pokroiłam na kawałki i zjadłam jako
      sałatkę - trzeba tą dietę nieco urozmaicać ;) Pomidor mi nie smakował, szpinaku
      w ogóle nie zjadłam, jedynie co mi smakowało dzisiaj to grapefriut (czyt.
      gejfiut) Waga parę deko mniej, nawet nie ma o czym pisać, ogólnie waga od kilku
      dni taka sama, przez to że nastały TE CHOLERNE DNI.
      a jak Wy sobie radzicie? bo wydaje mi się że na placu boju zostałam ja i greeg.
      Pozdrawiam
        • greeg_69 Re: dzień 10 14.01.09, 20:01
          Cześć, jestem i nie odpuszczę, dobrze że jesteście ze mną, zawsze wieczorem sprawdzam na forum co u Was, gdy kogoś nie widzę to zaraz się martwię, ale nic nie załamujmy się że dobowe spadki wagi coraz mniejsze, do końca jeszcze trochę jeszcze coś tam ubędzie. Najlepiej byłoby zważyć się na końcu i to dopiero byłby efekt, ale jak tu czekać tak długo w niepewności.
          pozdrawiam.
          • greeg_69 Re: dzień 10 15.01.09, 20:30
            Hej, i mój dziesiąty dzień mija, rano na wadze nie mniej a więcej o 0,2kg niż wczoraj, niestety spodziewałem się że ubytki wagi się zmniejszą. A co tam u Was dziewczęta?
            pozdrawiam.
            • kkawczynska30 Re: dzień 10 16.01.09, 09:51
              Witam serdecznie ja narazie się nie ważę,przez kilka dni byłam
              osłabiona,ale co tam daję radę,na sałatę już patrzeć nie mogę,ale
              widzę efekty...zostało 3 dni..buziaki
    • kinga23 Przedostatni.. 16.01.09, 13:41
      Witajcie, mam już dość tego jedzenia! Zbrzydło mi, nie mam apetytu, głodu nie
      czuję, wczoraj o 15 przypomniałam sobie, że wypadałoby coś zjeść.. Cieszę się ,
      że to przedostatni dzień. Od niedzieli przechodzę na 5-dniową dietę, a po niej
      na 1000 kcal. W niedzielę napiszę jakieś podsumowanie diety i mój wynik.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • greeg_69 Re: Przedostatni.. 16.01.09, 20:18
        Cześć, ja jeszcze dwa dni, na to jedzenie też patrzeć nie mogę, szczególnie
        obrzydła mi sałata, trochę mnie wczoraj brzuch bolał i chyba jestem trochę
        osłabiony, a na pewno przez cały czas mam zły humor. Żona omija mnie dużym
        łukiem :) chociaż to ona pokazała mi tę dietę i też się cieszy że ja już kończę
        bo ona krępuje się jeść przy mnie. Któregoś dnia wracam do domu a ona popcorn
        pod kocem wcina :) i mówi iż myślała że później wrócę.
        pozdrawiam.
    • kinga23 Dieta pięciodniowa 17.01.09, 14:14
      Diet 5dniowych znalazłam kilka, ale wszystkie mają na celu utratę 2-4 kg. Oto one:
      Śniadanie godz 10.00
      -filiżanka świeżo zaparzonej kawy naturalnej lub słabej herbaty żadnych dodatków
      -topiony serek o ulubionym smaku - 50g
      -pomidor

      Drugie śniadanie godz 12.00
      -1jajko ugotowane na twardo lub miękko bez soli
      -pomidor

      Przekąska godz 14.00
      -jabłko

      Obiadokolacja godz 16.00
      -20 dag chudego twarogu z ziołami ale bez soli
      -pomidor

      Wieczorem godz 20.00
      -kieliszek czerwonego wytrawnego wina

      (przez 5 dni je się to samo)



      Przykład 2

      godzina 8 rano-1 mały jogurt owocowy+herbata lub kawa bez cukru
      godzina10---mały serek topiony (trójkącik)
      godzina12---1 jajko na twardo
      godzina14---1 jabłko
      godzina16---10 deko chudego mięsa(drób bez skóry lub szynki)
      godzina18---10 deko chudego twarogu
      godzina20---szklanka soku pomidorowego
      pić dużo wody niegazowanej


      Znalazłam jeszcze dietę 3dniową, podobno działa:

      Dzień 1:

      Śniadanie: grejpfrut lub jabłko, jedna grzanka, szklanka czarnej kawy.

      Obiad: dwie łyżki tuńczyka lub innej chudej ryby, jedna grzanka, szklanka
      czarnej kawy.

      Kolacja: plaster chudego, gotowanego mięsa, filiżanka warzyw gotowanych na parze
      (buraczki, marchewki, selery).

      Dzień 2:

      Śniadanie: jajko na twardo, jedna grzanka, pół banana, szklanka czarnej kawy.

      Obiad: pół filiżanki chudego twarożku z pięcioma krakersami, szklanka czarnej kawy.

      Kolacja: dwie parówki, dwie marchewki uduszone na parze.

      Dzień 3:

      Śniadanie: cienki plasterek żółtego sera, pięć krakersów, małe jabłko, szklanka
      czarnej kawy.

      Obiad: jajko na twardo, jedna grzanka, szklanka czarnej kawy.

      Kolacja: dwie łyżki tuńczyka lub innej chudej ryby morskiej, pół
      filiżanki gotowanych na parze buraczków, jedna filiżanka kalafiora.

      A teraz najważniejsze: przed każdym posiłkiem należy wypić dwie
      szklanki przegotowanej wody. To konieczne. Niezbędne jest również
      przestrzeganie ścisłej diety- absolutnie żadnych zmian. Działa tu
      współzależność chemiczna składników. Nie wolno używać cukru ani soli,
      nawet śladowo. Dieta jest rygorystyczna , ale- do wykonania.


      • greeg_69 Re: Dieta pięciodniowa 17.01.09, 14:55
        Dzięki Kinga, podoba mi się szczególnie ta pierwsza wersja z kieliszkiem wina,
        ale chyba przez tydzień odpocznę od diet, a później zobaczę może ta 5-dniówka,
        kuszące jest to wino. Przez cały czas chodzę do pracy i stosowanie tych diet to
        mordęga, ale warto było, zastał mi jeszcze jeden dzień i jakoś dałem radę.
        pozdrawiam.
    • kinga23 PODSUMOWANIE 18.01.09, 09:26
      A więc: waga -4 kg
      biodra -3 cm
      pas -3 cm
      uda po 3 cm

      szczerze mówiąc to jestem lekko zawiedziona, myślałam, że będzie co najmniej 8
      kilo do tyłu, no ale dobre i 4 kilo. teraz muszę się pilnować, żeby nie było
      jojo, no i zacząć ćwiczyć. A jak u Was?
        • amkielar Re: PODSUMOWANIE 18.01.09, 18:58
          Ja straciłam 6,5 kg i cieszę się ogromnie chociaż po wymiarach widać
          to minimalnie. Przynajmniej 6 jeszcze chciałabym zrzucić tylko nie
          mam dalej sbosobu ani pomysłu na skuteczną dietkę. Ewentualnie od
          jutra zacznę 5 dniową. czekam na jakieś sugestie i mam nadzieję że
          dalej będziemy się wspierać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka