Dodaj do ulubionych

zdecydowałam jutro zaczynam!!!!

15.03.09, 22:10
Mam do zrzucenia około 20 kg ;-( ale 10 to już byłoby coś :-)
Rok temu urodziłam synka i trochę się kg nazbierało.... mam nadzieję, że
wytrwam....
Ktoś ma ochotę się przyłączyć???? Bo w kilka osób to tak raźniej :-)
--
Kubuś 25.02.2008r 3930g 57cm fotki :-)

[url=http://pierwszezabki.pl]
[img]http://s2.pierwszezabki.pl/004/0043759a0.png?4660[/img] [/url]
Obserwuj wątek
    • r0salinda Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 15.03.09, 22:58
      To ja sie dołączam. Już sobie nawet jajuchy na jutro ugotowałam ;)
      miałam zacząć 2 dni temu ale guzik z tego wyszedł. Też pociążowy
      balast się ostał :( do kasacji minimum 10 a max 20 kg
      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
    • r0salinda dzien 1 16.03.09, 11:20
      Melduję posłusznie kawencja zaliczona ;) szpinak przygotowany,
      mięsko w toku. Byle do wieczora. No tym razem to już nie ma zmiłuj
      się musi się udać :)
      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
      • blueiskierka Re: dzien 1 16.03.09, 11:44
        Dołączam...Po kawce jestem :-)właśnie gotuje jajcęta :-)Trochę mniej do
        zrzucenia niż wy, ale to zależy kto w jakiej wadze się czuje.Można ważyć 100 kg
        i czuć się dobrze ze swoją wagą, więc ja też ze swoją czuje się źle...dołączam i
        wierze że wytrwam..wygram z samą sobą :-)
    • dzigusia1 Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 16.03.09, 21:52
      Super ze nie jestem sama na placu boju :-)))
      dzisiaj wszyscy się chyba zmówili i "testowali" moją silną wolę. Najpierw Mąż
      jak nigdy wpadł rano do domu ze świeżymi
      bułeczkami, masełkiem i twarożkiem wrrr..
      Potem (w południe) wpadła teściówka i zaczęła opowiadać czego to ona pysznego
      dzisiaj nie ugotowała.. wieczorem wybraliśmy się z mężem i dzieckiem do mojej
      mamy a ona..
      przynosi półmisek pierogów ruskich.... no myślałam, że już nie dam rady i się
      skusze ... ale nie!! wytrwałam i bardzo jestem z tego dumna mam nadzieję, ze
      teraz już będzie lepiej. :-)

      ogólnie jest dobrze najgorsze chyba będą wieczory bez przegryzania
      czegokolwiek... :-)


      --
      Kubuś 25.02.2008r 3930g 57cm fotki :-)

      [url=http://pierwszezabki.pl]
      [img]http://s2.pierwszezabki.pl/004/0043759a0.png?4660[/img] [/url]
    • r0salinda dzień 2 17.03.09, 12:20
      Trzymam się dzielnie, niczym nie zgrzeszyłam ;) za chwilę wciągnę
      obiadek. Dzigusia proszę oszczędź opisów pierogów bo ślinotoku
      dostałam :P

      A jak Wam idzie?

      Ja sobie powtarzam jak mantrę że będę piękna, smukła i powabna :P
      Damy rade dziewczyny meldujcie co i jak :)

      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
      • marittka76 Re: dzień 2 17.03.09, 13:40
        jestem i się trzymam, oprócz jednej łyżki na spróbowanie podczas
        gotowania obiadu dla reszty domowników
        wybieram się na 2 godz aerobiku wieczorem
              • r0salinda Re: dzień 3 18.03.09, 20:17
                zeskoczyłam o całą dziesiątkę w dół :D
                co z tego ze na końcu jest 9 ważne że pierwsza cyferka się zmieniła
                Ale zaczyna się robić pod górkę zawsze 3 dzień jest dla mnie
                kryzysowy.
                Zresztą w odchudzaniu najgorsze są pierwsze 2 tygodnie ;)

                ________
                Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
                • bmka1 Re: dzień 3 18.03.09, 22:47
                  ciekawe czy po diecie rzucicie się na słodycze jak każdy kto był na tej diecie.
                  ostatnio znajoma znowu na niej była. dzień po zakończeniu- mnóstwo krówek i litr
                  lodów waniliowych. trzeba nauczyć się zdrowo jeść i uprawiać jakieś sport.
                  • r0salinda Re: hmy....? 19.03.09, 09:16
                    Jaki jest cel Twojego komentarza?
                    Skąd wiesz dlaczego utyłyśmy, ze nie uprawiamy sportów lub zdrowo
                    się nie odżywiamy.
                    Nie mierz wszystkich jedną miarką.
                    Ja potwornie przytyłam w ciąży przez kurację hormonalną (ciążą
                    powikłana, leżąca) i powiem Ci ze bardzo ciężko mi zrzucić te
                    kilogramy. Już straciłam 20kg jeszcze brakuje mi optymalnie 10 do
                    wagi z przed ciąży. No teraz to już 8 ;)

                    ________
                    Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
                  • dzigusia1 hmmmmmmmm 19.03.09, 10:12
                    Ja postanowiłam po DK przejść od razu na dietę soutch beach i tak już się
                    odżywiać nie mam zamiaru jak piszesz " rzucać się na jedzenie"
                    Nie każdy przytył z obżarstwa!!!! Ja na przykład przytyłam po hormonach które
                    przyjmowałam przed ciążą a następnie w trakcie ciąży, kilogramy wzrosły mimo
                    uprawiania sportu!!! Więc tak jak napisała r0salinda "Nie mierz wszystkich
                    jedną miarką." !!!
                    --
                    Kubuś 25.02.2008r 3930g 57cm fotki :-)

                    [url=http://pierwszezabki.pl]
                    [img]http://s2.pierwszezabki.pl/004/0043759a0.png?4660[/img] [/url]
    • r0salinda dzień 4 19.03.09, 09:20
      waga łazienkowa nagrodziła mnie swym uśmiechem cyferkowym ;)
      zaczynam oficjalnie dzień 4. postanowiłam przestawić kolejność żeby
      odwlec w czasie to jajko bo już mi się przejadło

      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
    • acanto Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 19.03.09, 12:46
      cześć, mogę do was jeszcze dołączyć. zaczęłąm dietę we wtorek, więc
      dzisiaj mam trzeci dzień. na razie idzie mi całkiem dobrze, póki co
      nie zgrzeszyłam niczym, chociaż budyń, który przygotowywałam wczoraj
      dziecku memu, pachniał przepięknie, no cóż...
      acha, mam 10 kg do zgubienia.
      --
      Bianecka 21.10.2007
      Milenka 06.12.2005
      • acanto Re: Dzień trzeci 20.03.09, 08:16
        b_sole jesteśmy na tym samym etapie, ja też zaczęłam we wtorek. dziś
        czwarty dzień, właśnie piję kawę. jak na razie samopoczucie w
        normie, jedynie co mnie martwi to brak spadku na wadze. od kiedy
        zaczęłyście chudnąć?
        • b_sole Re: Dzień czwarty 20.03.09, 19:34
          Rano tez byłam niemilo zaskoczona że waga ani drgneła. Ale i tak na
          mur 1,6 kg mniej nawet po zjedzeniu dzisiejszej kolacji. pomijajac
          wagę to czuję się lżej, a dzisiaj dla dobrego samopoczucia
          zafundlowałam sobie solarium, a po kolacji dłuuugi spacer. najgorsze
          jenak mam przed soba WECKEND. Jak jestm w domu jest mi o wiele
          trudniej, bo w pracy to czasem nawet nie mam czasu jeść i muszę sie
          pilniować żeby pamiętać o jedzeniu.
    • r0salinda dzień 5 20.03.09, 20:14
      Wczoraj poległam przy owocach :/ przedawkowałam. Jednak dziś jak
      byk -2,5 kg od wagi startowej. Dziś było konkretne jedzonko ale mam
      problem ze smakowaniem obiadów dla dziecka. Ta dieta mnie wykończy,
      zaczynam gubić siną wolę i nie chodzi o słodycze czy przekąski tylko
      o normalny kawał gotowanego ziemniaka. Jakie przyziemne mam
      marzenia ;)

      oprócz jajakowstrętu zaczynam łapać sałatowstręt
      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
      • b_sole Re: dzień 5 20.03.09, 20:47
        U mnie tak jak pisałam jakieś 1,6 kg mniej ale po pracy tez pojawiło
        się 2,5 kg, zobaczymy jutro. Musze się przyznać ze nie trzymam się
        tak sztywno tej dniety bo piję wiećej kawy, zamist szpinaku (który
        uwilbiłam dopóki nie zaczełam stosować tej diety)jem brokuły. Do
        sałaty jeszcze nie mam wstretu jem lodową bardzo drobno poszatkowaną
        z oliwą z oliwek i cytryna. I chyba jakas dziwna jestm bo zawsze jak
        jestem na diecie to wprost mam manię przeglądania przepisów
        kulinarnych. Jeżeli chodzi o próbowanie dań to ja tego nie musze
        robic bo czesto gtuje mąż który jest częściej w domu. jak tu
        przetrwać weckend???!!! R0salinda w jakiej formie jdłaś owoce?
        • b_sole Re: dzień 5 20.03.09, 20:49
          a propo jajkowstrętu to ja dostałam go po norweskiej, na której nie
          wytrwałam, bo co miałam jeść jajka to zbierało mnie na mdłości.
          Wytrwałości dziwczyny!
          • dzigusia1 Re: dzień 5 20.03.09, 21:05
            Ja dzisiaj miałam baaaardzo niespodziewany wyjazd i mój dzisiejszy jadłospis
            różnił się od ram diety :-( szybka kawa z rana koło 13 zjadłam 2 jajka na twardo
            + kawałek szynki a o 17 kapustę pekińską z pomidorem hmmmm mam nadzieję ,że
            mimo wszystko jak dalej pociągnę dietkę to nic nie będzie!!! Nie zjadłam rzeczy
            które by jakoś rażącą odstępowały od dietowych (tak sobie tłumacze :-))
            Tak czy siak ominęła mnie pyszna rybka :-(((
            .... Ale jutro już dalej trzymam się planu.
            --
            Kubuś 25.02.2008r 3930g 57cm fotki :-)

            [url=http://pierwszezabki.pl]
            [img]http://s2.pierwszezabki.pl/004/0043759a0.png?4660[/img] [/url]
        • r0salinda Re: dzień 5 21.03.09, 22:20
          W miej dietce jest zapisany jeden duży owoc. Ja zjadłam kilka
          owoców ;) jadłam tak normalnie nie w kompocie ani w sałatce . Ot po
          prostu.
          ________
          Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
    • r0salinda dzien 6 21.03.09, 22:26
      Wychodzi mi coraz bardziej zmodyfikowana dieta kopenhaska. Cały
      dzień nie jadłam bo nie miałam kiedy i co dziwne żyję. Czyli można
      żyć powietrzem. Zjadłam dopiero kolację o 20.
      Przypętał się okres buu. Waga stoi ani grama w dół.
      Dzisiejsza głodówka to treningi przed jutrem ;)

      Jakaś cisza nastała, jak nastroje na linii frontu? Piszcie
      obywatelki ;)

      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
      • b_sole Re: dzień 6 22.03.09, 07:47
        U mnie modyfikacja to więcej kawy i brokuły. Ale waga momentami raz
        idzie w gróre raz w dół o jakies 20-30 dkg. Np. dizsiaj ranow
        wazyłam więcej niż wczoraj wieczorem. Ale myśle ze to częściowo
        problemy z zaparciem. Nie licze co prawda na jakieś oszałamiające
        efekty ale min. te 5 kg przydałoby się. Tylko zaraz minie tydzień i
        nie pamietam jak w drugim tygodniu ale chyba nie ma ujż takich
        efektów?????
        • beakta Re: dzień 6 22.03.09, 16:32
          Czesc dziewczyny. I ja sie dolaczam. Zaczelam diete w pn 16 marca czyli tak jak
          wy. Dzis dzien 7. Ja juz po obiedzie no i do wieczora nic!!! Jeszcze sie nie
          wazylam. Chce poczekac do jutra jak minie rowny tydzien. Do zrzucenia mam jakies
          20 pociazaowych kg :)
            • acanto Re: dzień 6 23.03.09, 07:48
              cześć ja właśnie zaczynam dzień siódmy, na wadze tylko 1,5 kg w dół,
              za to po ubraniach czuję ze jestem mniejsza. mam nadzieję że jeszcze
              schudnę, liczyłam na bardziej spektakularne efekty
              • b_sole Re: dzień 7 23.03.09, 16:20
                Ja mam dzisiaj dzień 7 ale obiad właśnie dopiero kończę bo w pracy
                nie miałam czasu. U mnie mniej 2,7 kg. Może liczyłam na więcej ale
                w końcu jeszcze prawie tydzień przede mną. A po ubraniach widać.
                W pracy tez już zauważyli. Ja to pewnie za mało wody pije, kawy
                więcej jak przewiduje dieta. Ale co schudne to moje. A co robimy po
                skoczeniu DK???
                • acanto Re: dzień 7 24.03.09, 08:04
                  wczorajszy dzień, był dla mnie bardzo kryzysowy, pod wieczór byłam
                  już bardzo głodna. dzisiaj zaczynamy od nowa, może będzie lepiej.
                  waga nadal nie pokazuje tak jakbym chciała, jest może ze 2 kg mniej,
                  ale wydaje mi się to mało. mam taką zwykłą wagę ze wskazówką, więc
                  trudniej też zauważyć subtelne różnice. ubrania wyraźnie mniejsze,
                  chociaż jeszcze nikt mi nie zwrócił na ten temat uwagi.
                  co do czasu po diecie, to jeszcze nie wiem, może south beach? na
                  początku chciałam odżywiać się podobnie jak na kopenhaskiej,
                  stopniowo włączając inne produkty, ale znam siebie, jak nie mam
                  jasno okreśłonych reguł to łatwo popadam w skrajności. muszę mieć
                  jasne i konkretne zasady, tak by móc się ich trzymać. choć powiem że
                  w dietowaniu nie mam wielkiego dośwaidczenia. a ty o czym myślisz?
    • r0salinda podsumowanie 24.03.09, 13:15
      Wytrzymałam tydzień nowy rekord tej diety. Straciłam 2,5 kg do
      osiągnięcia planu minimum zostało 7,5. teraz przechodzę na 1000
      kalorii. Kilka lat temu na 1000 zgubiłam 23 kg. Przez 5 lat wróciło
      tylko 5 kg na a potem te nieszczęsne hormony i + 30. Porzucam
      kopenhaską a Wam życzę wytrwałości :)
      ________
      Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;)
      • dzigusia1 Re: podsumowanie 24.03.09, 13:54
        Ja po tym wyjeździe piątkowym się pochorowałam i koniec z dietką :-(( ale nadal
        rano jestem tylko na kawuni z cukrem potem lekkie obiadki i po 18 już nic...
        Także po tygodniu kopenhaskiej - 4kg i uwaga -12cm z oponki :-))) jestem
        zadowolona !!!!
        --
        Kubuś 25.02.2008r 3930g 57cm fotki :-)

        [url=http://pierwszezabki.pl]
        [img]http://s2.pierwszezabki.pl/004/0043759a0.png?4660[/img] [/url]
        • b_sole Re:dzień 8 24.03.09, 16:38
          U mnie nadal 3,5 kg mniej. Poobnie jak acanto ja tez musze mieć
          konkretną rozpiske dań bo inaczej popadam w podjadanie. Dzisiaj w
          paracy ledwo zjadłam ćwiartke jajka , chyba różyczkę brokuła
          (szpinak po ub-rocznej kopenhaskiej obrzydł mi totalnie) i też nie
          całego.Najgorsze jest to że teraz to nie wiem czym zastąpic brokuły
          bo dzisiaj na ich widok ( to samo dotyczy jajka) dostawałam mdłości.
          Pozdrawiam i powodzenia w odchudzaniu. Ciekawa jestem ile sjeszcze
          wytrwam.
    • b_sole Re: dzień 9 i 10 26.03.09, 19:28
      Wczoraj nie pisałam bo mi sie niechce sama tak zostałam, ale wczoraj
      na wadze 20 dkg więcej niż dzień wczesnie, dzisiaj wrócło do 3,5 kg.
      Czuję się dciezka ponieważ mam zaparcia. Pozdrawiam wszyskich którzy
      zajrzą jeszcze na ten wątek. Kiepsko bez wsparcia . . .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka