Polacy najczęściej nie mają pojęcia o sposobach pożytecznego publicznego pożytku z prywatnych pieniędzy.
W tym kontekście jest zdumiewające, że ci sami Polacy godzą się na przepływ wielkiej powodzi pieniędzy, już nawet nie tacowych czy kopertowych ale z kasy państwowej prosto do Kościoła, który za to daje im obiecanki cacanki o wiecznym życiu i bajki o dobrym tatusiu co przytuli każdego, nawet egoistycznego chama, złodzieja i oszusta. Zapewniam, że złoczytńców Tata nie przytuli, bo takiego taty nie ma, choćby nie wiem ile pieniędzy za wmawianie jego istnienia ludziom Kościół pobierał od najbiedniejszych za pośrednictwem władzy lub "fundatorów" czyli przedsiębiorców, którzy zamiast swoim ludziom godziwie zapłacić od wieków lecą z pieniędzmi do Kościoła żeby sobie u księdza kupić niebo. Oni wierzą, że ksiądz jest pełnomocnikiem Taty. Ha ha!
Jeżeli jest jakiś taki Tata, to przytuli tych, co płacą na "róbta co chceta", bo to przynajmniej jest konkretna pomoc dla konkretnych ludzi w konkretnym celu, i realizowana w sposób przejrzysty i kontrolowalny dla organów Państwa polskiego (a nie wyłącznie obcego...).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.