Komentarze do artykułu

Ksiądz Lemański: Laicyzacja jest faktem. Kościół sam wypycha wiernych

- Fakt, że można kupić alkohol, nie znaczy, że musimy się nim upijać. Gdy prawo pozwala na in vitro czy aborcję, to nie znaczy, że kogokolwiek się do tego zmusza. Wiązanie Kościoła z państwem jest drogą donikąd. Mamy tak głosić Ewangelię, by człowieka do niej przekonać, a nie zmusić. Nie powinno się zamykać połowy miasta, bo Kościół organizuje procesję - mówi ks. Lemański.

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ksiądz Lemański: Laicyzacja jest faktem. Kośció... Dodaj do ulubionych

  • 31.03.12, 17:45
    Nie może być - rozsądny ksiądz.
    Ciekawe czy go zaszczują...

    --
    Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
    Edytor zaawansowany
    • 31.03.12, 17:53
      .. a jeśli tak.. to ja, ateista będę przeciw temu protestował...!



      --
      "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."

      "Relativity applies to physics, not ethics"
      Albert Einstein
      • Gość: baca IP: *.play-internet.pl 31.03.12, 20:45
        Skąd sie on wziął w KK taki nowoczesny ? Troska i szacunek zwykłego człowieka ? Nie wróżę mu przyszłości w KK.

        Niech będzie pochylony
        • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 20:50
          Czyli wg ciebie zabijanie nienarodzonych obywateli jest postępowe? Jeśli tak to nie powinni oni płacić w przyszłoiści na twoją emeryturę jeśli ty odmawiasz im prawa do narodzin
          • Gość: baca IP: *.play-internet.pl 31.03.12, 21:45
            ale jeśli ksiądz dokonał aborcji to moje słowa potępienia, bo biorąc pod uwagę choćby sytuację materialną księdza to nie powinien był tego robić, chyba że zdrowie matki było zagrożone.
            • 01.04.12, 11:42
              Nie ma normalnych księży, chyba że normalnością jest życie w urojeniach. Głównym urojeniem katolickich księży jest przeświadczenie, że mają władzę nad Panem Bogiem, że mogą Pana Jezusa sprowadzać na ziemię, kazać chować mu się w hostii, którego mogą potem dać ludziom do zjedzenia. Więcej, to największe urojenie uważają za największą świętość.

              Nie wierzycie w to, co napisałem? Proszę przeczytać, co pisał w podręczniku dla księży, uznany za świętego, założyciel zakonu Redemptorystów, Alfonso Liguori.

              "Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąkw postaci sakramentu…
              Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM ("To jest ciało moje") – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm…"


              Więcej:
              Władza Redemptorystów (i katolickich kapłanów) nad Panem Bogiem?
              • 01.04.12, 12:50
                Bardzo ciekawe spostrzeżenie. W ten sposób redemptoryści wywyższają się nad „swoje owieczki” postrzegając siebie jako pasterza. A wtedy Jezus nie jest już dłużej potrzebny. Czyniąc tak KK zadaje kłam podstawom religii chrześcijańskiej wyrażonym słowami Jezusa: ”Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”
                Kościół ma bogate tradycje wywyższania się nad wiernych, tradycje te prowadzą do pychy i duchowego upadku. Polecam artykuły na temat roli i miejsca Kościoła w naszych czasach z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
                O prawdziwym chrześcijaństwie
                Wybrane tytuły akapitów:
                Pogaństwo w chrześcijaństwie
                Kościoły staną się muzeami oraz atrakcjami turystycznymi
                Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka....
                Człowiek myślący nie potrafi ulegać duchowej dyktaturze Kościoła
                Chrześcijaństwo jest dzisiaj na różne sposoby pomieszane z pogaństwem
                • 01.04.12, 13:27
                  To urojenie dotyczy nie tylko redemptorystów; Liguori wyraził to, co ustalono na Soborze Laterańskim w 1215 roku, kiedy uznano za obowiązkową naukę o przeistoczeniu mnicha Paschasiusa z IX wieku. A w celu zastraszenia tych, którzy nie chcieliby uznać roszczeń katolickich księży, powołano do życia Inkwizycję. Tak, na tym samym soborze.

                  Slowa Jezusa, że tylko on jest drogą do ojca w niebie, katoliccy księża obrócają na korzyść swoich roszczeń, twierdząc, że hostia jest Jezusem, przez którego przychodzi się do Ojca w niebie.
                  Aby hostia stała sie Jezusem, potrzebne jest przeistoczenie, a to może byc dokonane tylko przez katolickiego księdza.
                  Kto tu jest najważniejszy? Oczywiście, katolicki ksiądz, którego morale nie ma znaczenia, jak uczy art. 11128 katechizmu.

                  O urojeniach katolickich księży może świadczyć Benedykta XVI, kiedy był w Warszawie, aby adorować Jezusa ukrytego w hostii.

                  Skoro B16 żyje w tym urojeniu i tego urojenia strzeże, to nie dziwmy się szeregowym księżom.

                  Benedykt XVI wezwał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii
                • Gość: szczerze mówiąc... IP: *.man.tk-internet.pl 01.04.12, 19:05
                  by nie robił sam Chrystus. Od niego się uczą...
                  Twój cytat:
                  ”Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
                  Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”

                  ile w tym pychy i zarozumiałości - i jaka megalomania.
                  Nieźle miał gość zryty beret, zakładając oczywiście że to jego słowa i ktoś mu po prostu gęby oszołoma nie dorobił.
                  • 03.04.12, 23:24
                    Księża, podobnie jak kiedyś faryzeusze, usunęli na bok to, co objawił Bóg a na to miejsce ustanowili swoje nauki, twierdząc, że pochodzą one od Boga.

                    Księża przejęli pewne nauki od faryzeuszy, np. odprawianie ofiar w intencji zmarłych, oczywiście za pewną opłatą, kształtując w ludziach fałszywe przekonanie, że mogą mieć na los zmarłych.

                    Modlitwy o zmarłych i ofiary mszy w ich intencji
          • 31.03.12, 21:58
            ... ePiSkopatu, że ci tak popi&%^*lili w głowie...
            Przeczytaj swój wpis dwa razy.. i w przyszłości rób to samo PRZED wysłaniem... a nie po...

            --
            "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
            "Party is the madness of many, for the gain of a few."

            Jonathan Swift
            • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 22:05
              Dobrze by było kolego jakbyś przy pisaniu spojrzał na klawiature.
            • 31.03.12, 22:33
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: asd IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 01.04.12, 08:25
                Pozdrowienia dla ksiedza.
                Zdrowy rozsadek w konu wygra z ciemnota w tym kraju!

                (Ksiadz ma usmiech jako Tony Soprano).
              • 01.04.12, 11:39
                megasceptyk napisał:

                > za długo znam Watykan, aby uwierzyć, że facet bez pozwolenia się odezwał. Musia
                > ł dostać polecenie z góry. To taka gra. Zwracam uwage na ukryte treści. Np. że
                > darcie bibli oburza i że to zło. To typowe watykańskie kłamstwo i watykańska ma
                > nipulacja (wmieszane gdzieś do środka, że niby nie widać, pomieszane z prawdą,
                > ukryte). Darcie biblii to dobro i należy się szacunek cżłowiekowi, który widzi
                > katolicką obłudę i nieskończone, katolickie kłamstwo. Watykan to dom zła i siew
                > ca nienawiści, to Wielki Kłamca, który zwodzi i sprowadza na manowce. To antycz
                > łowiecza organizacja zwalczająca wszystko co ludzkie co dobre. To choroba ludzk
                > ości którą albo zwalczymy albo wrócimy na drzewa i tam zostaniemy.

                Megasceptyk..no tu juz chyba posunąłeś się za daleko w swoich wywodach....a tak na marginesie...niech to co powiedział ks. pozostaw ocenie katolikom...bo Ty ziejesz nienawiścią do Kościoła...i zapewne nie masz pojęcia o co tam chodzi...wiec tak na przyszłość...komentuj laickie artykuły...
                • Gość: fedik IP: *.bb.sky.com 01.04.12, 12:44
                  Chcialem tylko zwrocic uwage na to ze laicy, sceptycy ateisci itp lepiej znaja biblie i kosciol niz wyznawcy tego kosciola dlatego wlasnie sa ateistami...

                  ale co wy z kk mozecie o tym wiedziec?

                  Ruszac do kosciola jesc swojego zyda po to zeby pozniej na waszych manifach pielgrzymkach i w waszych radiach mowic ze zydzi chca wykonczyc polske...
                • 01.04.12, 15:54
                  tylko agent Watykanu posługuje się takimi metodami. Zwróćcie pańśtwo uwagę, że mój post został usunięty. Widzicie jednak jego treść zacytowaną dalej. Czy jest w mojej wypowiedzi coś co sprawia, że nalezy ja wykasować? Ja nic takiego nie widzę a jednak została usunięta. Na czyje polecenie? Kto kieruje tym forum zza zasłony? I słowo do przedmówcy. Ja według ciebie "zieje nienawiścią". Nie mierz mnie swoją miara katoliku, tfu! Jak można ziac nienawiścią do zwykłej choroby, która się przytrafia, jak można ziać nienawiścią do kupy łajna, która pzykleiła ci się do buta? Jak można nienawidzić głupiego psa, który bez powodu i chyba jedynie z własnej głupoty i i małości na ciebie szczeka. No jak pytam? Gdy Watykan kłamie i niszczy człowieczeństwo, to czy mam go za to kochać? Nie, należy dążyć do wyzdrowienia i używać dostępnych lekarstw. Robię to wyłącznie aby czynić dobro i ratować wszystkich ludzi przed zgniciem mózgu i zniweczeniem potencjału ludzkiego.
                  • 01.04.12, 17:06
                    też nie rozumiem dlaczego usunięto Twój post- może przez ignorancję moda, ale proszę oszczędź sobie te teorie spiskowe . Nie popadaj w pisizm lub miecierowiczowizm;)
                    • 03.04.12, 16:05
                      Mówiłem w języku zwierząt. Taki "chłyt marketingowy".
                  • 01.04.12, 17:23
                    .. usunięcie, a usunąć go mógł nie tyle moderator, co zmasowany nalot trolli ePiSkopatu,....
                    Wystarczy że grupa tych łajdaków kliknie wystarczającą ilość razy w czerwony kosz i post znika...
                    Dlatego trzeba przedyskutować z GW zasady, bo ta hołota z Rzepy i Naszego Nocnika robi się coraz bezczelniejsza.. a przecież tutaj zarabia te swoje srebrniki.. 2.50 za wpis.. ha ha...
          • 31.03.12, 22:26
            Gdzie ten ksiądz mówi, że zabijanie dzieci jest postępowe. Przeczytaj POWOLI artykuł, później komentuj. Ksiądz, szacunek dla tego człowieka, mówi jedynie, że jest to kwestią wyboru, tak jak cytowany alkohol w sklepie. Nie popiera tego, ale też nie narzuca. Masz wolną wolę, daną, wg wierzących. przez Boga. Co z nią zrobisz - Twoja sprawa.
            • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 22:43
              5 przykazanie nie jest sprawą jakiegoś wyboru.Zostało zaakceptowane przez prawo cywilne nawet przez ateistyczne kraje.Stanowi ochronę człowieka .Jeśli ktoś je łamie powinien wiedzieć że grozi mu kara.
              • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 22:57
                5 przykazanie nie odnosi się do nieistniejących ludzi!!!!! Wstyd, że nie znasz biblii. Człowiekiem jest natomiast kobieta, której szuje odmawiają ochrony zdrowia a nawet życia z powodu wyimaginowanej ochrony jakiegoś potencjału. Gdyby szuje chroniły ludzi, to zmuszałyby takie kanalie jak ojfax by oddawali swe narządy do przeszczepu do ratowania istniejących a więc 100% ludzi. Jesteś złem.
                • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 23:10
                  Dziecko w łonie matki nie jest nieistniejące tylko ma prawo do życia i inne prawa np spadkowe.Tak jak chroni ciebie choć nie jesteś raczej pogodnym człowiekiem tak samo chroni to dziecko w 2 czy 8 miesiącu ciąży bo już żyje tak jak niemowle
                  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:23
                    ojfax, jesteś chory!!!! Prawo chroni samodzielnie egzystujące byty a nie jakieś tam prawdopodobieństwa. A skoro dajesz prawo do życia cudzym kosztem to dlaczego nie ratować życia prawdziwych ludzi twoim kosztem, np. przeszczepiając im twoją nerkę? Jak się czujesz jako morderca?
                    A jeśli twierdzisz, że 2 miesięczny zarodek żyje tak samo jak niemowlę to jesteś głupszy od mojego lewego buta.

                    • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 23:36
                      2 miesięczny płód to nie zarodek ,którego można spłukać w ubikacji.A na przekład 7 lub 8 miesięczny może się narodzić jako wcześniak i wtedy mieć prawo do życia a jeśli nie zdąży to niekoniecznie.Nie chcę przyrównywać twej inteligencji bo nie znam twojego prawego buta
                      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:49
                        Zacznę od tego, że jeśli chcesz odnosić się do inteligencji to niestety, ale sporo ci jeszcze brakuje. A teraz do rzeczy. a) musisz najpierw dowiedzieć się co to zarodek. b) poronienie w 2 miesiącu to nie poród 3kg dziecka. Jak najbardziej może wpaść do ubikacji. c) często natura odmawia takiemu zarodkowi prawa do bycia człowiekiem. I co z tym zrobisz? Może jakieś zgłoszenie natury do prokuratury?
                        • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 00:07
                          Jeśli natura komuś odmawia życia to trudno.tak się dzieje z płodem jak i z umierającym człowiekiem.Jeśli jednak ktoś pomaga świadomie w zakończeniu ludzkiego życia to powinien mieć świadomość ,ze będzie za to ukarany przez prawo.To w jakiś sposób do końca nie skuteczny zabezpiecza nasze życie jak i życie tego małego obywatela ,który pcha się na ten świat,choć może nie mieć nawet dużej inteligencji
                          • 01.04.12, 00:19
                            samo sformułowanie "dziecko nienarodzone" jest semantycznym potworkiem (wedle niego , jest nim nawet zygota". typowa socjotechnika. pojęciowo nie do obrony poza przyjętym systemem światopoglądowym (tu katolickim). zwykłe uroszczenie. życzy Pan sobie uważać zygotę za dziecko, wolna wola, nikt Pana nie zmusza do popierania aborcji czy in vitro. Ale to samo obowiązuje w drugą stronę. nie życzę sobie być zniewalany przez prawo opierające się na teologicznych dywagacjach.
                            --
                            Ulisses
                            • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 00:28
                              Teologia tu nie ma nic do rzeczy.Pan nie chce być zniewalany płód nie chce być przemocą wyciągany z brzucha matki.
                              • 01.04.12, 00:56
                                Rozumiem, że wolicjonalizm płodu i jego "myśli" są Panu znane z osobistego doświadczenia???
                                własnie o to chodzi w tym semantycznym potworku. O antropomorfizację i psychologiczne przeniesienie własnych projekcji na zlepek komórek, jakim jest zygota ...
                                --
                                Ulisses
                                • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 01:04
                                  Wie Pan dobrze że jest pewien okres życia u niektórych płodów który kończy się wyrywaniem kończyn a zaczyna zygotą.Zgadzam sie że przerywanie życia zygoty pewnie mniej boli ale to już się zaczęło to życie
                                  • 01.04.12, 01:14
                                    Wedle pana interpretacji, żeby zachować prawa zygoty do życia, należy ograniczyć prawo do samostanowienia o sobie "inkubatorowi", czyli kobiecie. Jest ona zatem istotą ludzką z pełnymi prawami człowieka i wolnością wyboru, tudzież popełniania tego, co nazywacie "grzechem" , ale tylko do chwili zapłodnienia jej przez mężczyznę.. Od tego momentu staje się "uwznioślona darem życia", ale ma wierzyć, że zygota jest takim samym człowiekiem jak ona, że potencjalność jest bytem. Tyle że ona ma prawo w to nie wierzyć. Przekonujcie ją, ale nie zmuszajcie. O to chodzi księdzu. To proste.
                                    --
                                    Ulisses
                                    • 01.04.12, 01:22
                                      PS A pazerność materialna Kościoła i arogancja wielu jego hierarchów woła o pomstę do nieba .. :-) Ten ksiądz jest głosem rozsądku, tyle że nikt go nie posłucha. Tak jak księdza Bonieckiego i innych, którzy w przeciwieństwie do Michalika nie dzielą ludzi wedle wyznania i etniczności, nie popierają okradania narodu, niszczenia ludzi (casus policjanta) i ukrywania pedofilii (Tylawa). Mało?
                                      --
                                      Ulisses
                                      • 01.04.12, 08:07
                                        bo michalik to cham
                              • 01.04.12, 01:05
                                Teologia ma tu znaczenie fundamentalne. Kościół jak pan wie był uprzejmy uznawać (bodaj za Augustynem, że tzw. dusza wstępuje w zarodek dopiero po 40 dniach, wcześniej nawet i o tym nie było mowy, im dalej w las, tym interpretacji było więcej, w końcu przyjęto obowiązującą obecnie. Bo o nauce Kościoła w kwestiach, niezapisanych w Piśmie decyduje Kościół, proszę Pana. Nie Bóg, nie Duch Święty, tylko konkretni ludzie. Tak samo o dogmatach. W Ewangeliach takiego konstruktu Pan nie uświadczy.. Powtórzę więc: nie życzę sobie być zniewalany prawem opartym na przesłankach teologicznych jednego konkretnego wyznania. Ja nie zmuszam Pana do popierania aborcji i in vitro. Proszę to samo uczynić dla mnie. Pański światopogląd nie jest moim. To chyba proste?
                                --
                                Ulisses
                                • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 01:25
                                  Nie można łączyć sprzeciwu wobec aborcji z narzucaniem wiary.Np wynalezienie aparatu USG wpłynęło bardziej na świadomość antyaborcyjną niż jakikolwiek kościół .Przedtem ciężarne kobiety nie miały tej wiedzy co je moim zdaniem w dużym stopniu usprawiedliwia.Wmawiana im że to tylko grudka krwi lub cos nieznaczącego.Daleki jestem od tego aby je oskarżać .Ale dziś jest inna wiedza dlatego nie możemy się już tak łatwo tłumaczyć
                                  • 01.04.12, 01:35
                                    Nie można?
                                    "Nie wierzę w Boga, nie wierzę w nauki Kościoła, jest mi obojętny, nie uważam że zygota to "dziecko nienarodzone", uważam że mam prawo stanowić o własnym życiu i o tym czy urodzę czy nie również. Nie jestem przeciwna aborcji, bo nie kupuję kościelnych dogmatów" . Nie narzucacie mi wiary, ale narzucacie mi wynikające z niej ograniczenia. To są Wasze ograniczenia, nie moje.. stosujcie się do nich, skoro wyznajecie tę wiarę. A mnie proszę z tego wyłączyć".
                                    Penalizowanie konstruktów teologicznych jest nie do przyjęcia, moim zdaniem.


                                    --
                                    Ulisses
                                    • Gość: zwąchałemGrzybelsa IP: *.13-3.cable.virginmedia.com 01.04.12, 03:49
                                      .. cuchnie kołtunem..!! ha ha..
                                  • 01.04.12, 08:04
                                    dyskusja z ojfaxem nie ma sensu - ON WIE -
                                    • Gość: Berkano IP: *.as13285.net 01.04.12, 09:00
                                      i zarabia swoimi kretyńskimi wpisami na flachę. Po co z nim dysktujecie, przecież on ciągnie te swoje chore wypociny po to, żeby jak najwięcej zarobić. Jedenym sposobem odcięcia go od flachy jest nieodpowiadanie na jego wpisy, to na przyszłość.
                                      I zacznij ojfax uczciwie zarabiać nie robiąc przy tym krzywdy żadnej kobiecie i żadnemu mężczyźnie, dziecku też nie.
                                    • 01.04.12, 13:14
                                      Z jakiego powodu dwie komórki POTWORKA dzielą sie na cztery, a cztery na sześć itd.
                                      Dlaczego 2 tygodniowy, 5 miesięczny czy 9 miesięczny POTWOREK chce wyjść
                                      z brzucha, gdy dzieje mu się tam źle?
                                      Dlaczego ktoś silniejszy decyduje za POTWORKA, kiedy ma wyleźć z brzucha?

                                      POPIERAM OJFAX
                                      • 01.04.12, 13:36
                                        12345a65
                                        Szanowna Pani, z jakiegoś powodu dotyczy to też zwierząt... :-) Szkoda, że zwolennicy nauk KK w tej sprawie nie potrafią zachować dyscypliny rozumowania i nie uciekać się co i rusz już to do erystyki, juz to do tautologii ...
                                        I proszę nie nadużywać słowa potworek, chyba że ma Pani na myśli to, co nazwałem "potworkiem semantycznym" ..
                                        --
                                        Ulisses
                                      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 14:59
                                        12345a65 napisała:

                                        > Z jakiego powodu dwie komórki POTWORKA dzielą sie na cztery, a cztery na sześć
                                        > itd.
                                        z czterech na osiem a nie sześć. Znowu brak elementarnej wiedzy co właściwie nie dziwi bo niewiedza jest charakterystyczna dla troszczących się o zarodki.

                                        > Dlaczego ktoś silniejszy decyduje za POTWORKA, kiedy ma wyleźć z brzucha?
                                        takie prawo natury. Zwycięża też najsilniejszy plemnik jak i najlepszy zestaw genów. Zwycięża też ten potomek, którego matka chciała i dlatego się od początku nim troskliwie opiekowała.
                                • 01.04.12, 23:07
                                  Cały problem w tym, ze tej prostoty i nieodpartej logiki oni (tj. wojujący katolicy) w ogóle nie chcą, albo nie mogą pojąć.
                      • Gość: c.hrabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 19:40
                        ojfaxie - wcześniaka dwumiesięcznego lekarze nie chcą ratować.
                  • Gość: zz IP: *.netask.pl 31.03.12, 23:35
                    Kolego ojfax, czy 1-miesięczne dziecko/płód ma też prawo do chrztu? W wypadku poronienia - do katolickiego pochówku?
                    • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 23:40
                      Co innego prawo do zycia które ten płód ma a co innego chrzest który określają inne warunki.Np komunii czy bierzmowanie dostają małe dzieci a mają prawo do życia ,które nie wiąże się z religią
                      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:55
                        oj ojfax, przecież KGK już kiedyś praktykował chrzty wewnątrzmaciczne, które najczęściej oczywiście kończyły się śmiercią. No ale chrzest był ważniejszy niż prawo do życia. A co z kolejnym pytaniem wcześniejszego kolegi dotyczącym katolickiego pochówku?
                        • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 00:19
                          To się spytaj jakiegoś księdza.To że ktoś nie jest jeszcze ochrzczony np niektóre religie dopuszczają chrzest po 18 roku nie wyklucza ochrony jego życia.Pochówkiem się na razie nie interesuję
                          • 01.04.12, 08:10
                            Gość portalu: ojfax napisał(a):

                            > To się spytaj jakiegoś księdza.To że ktoś nie jest jeszcze ochrzczony np niektó
                            > re religie dopuszczają chrzest po 18 roku nie wyklucza ochrony jego życia.Pochó
                            > wkiem się na razie nie interesuję

                            tępak
                          • Gość: zz IP: *.bu.uni.wroc.pl 01.04.12, 11:44
                            Kolego ojfax,
                            Jak już wbijesz młodej dziewczynie do głowy, że 1-miesięczny płód to taki sam człowiek, jak noworodek, to co jej powiesz, gdy ona poroni? Że jej nieochrzczone dziecko trafi do piekła? A wcześniej do szpitalnego krematorium razem z gazikami, wyciętymi guzami, etc., etc.?
                            Aż kilkadziesiąt procent opóźnionych miesiączek to wczesne poronienia; co w tej sytuacji ma czuć kobieta? "Oto poroniłam syna?". A może to tylko przeziębienie?
                            • 01.04.12, 12:15
                              Domyślam się, że Pan ojfax akceptuje "naturalne", bo przez naturę dokonywane "zabójstwa" "dzieci nienarodzonych". Natura to w ogóle wygodne słowo. Powie też zapewne, że na naturę wpływu nie mamy, ale na własne wybory, i owszem etc etc. Co oczywiście nie zmienia pozycji ontologicznej zygoty czy zarodka , i pytanie Pana w kwestii "co powiedzieć kobiecie" są zasadne. Tyle że wg. katolików "Natura" to de facto Bóg, zatem "Bóg tak chciał". Mieli dwa tysiące lat na szlifowanie erystyki.. :-)
                              --
                              Ulisses
                  • 01.04.12, 08:04
                    Gość portalu: ojfax napisał(a):

                    > Dziecko w łonie matki nie jest nieistniejące tylko ma prawo do życia i inne pra
                    > wa np spadkowe.Tak jak chroni ciebie choć nie jesteś raczej pogodnym człowiekie
                    > m tak samo chroni to dziecko w 2 czy 8 miesiącu ciąży bo już żyje tak jak niemo
                    > wle

                    płód nie oddycha wiec nie jest czlowiekiem
                    • Gość: banana fishbone IP: *.klinikum-forchheim.de 01.04.12, 08:17
                      pacjent w czasie operacj tez nie oddycha
                      • 01.04.12, 09:08
                        Gość portalu: banana fishbone napisał(a):

                        > pacjent w czasie operacj tez nie oddycha

                        co?????????? czyś ty zwariował człowieku??
                        • Gość: banana fishbone IP: *.klinikum-forchheim.de 01.04.12, 11:11
                          pacjent w czasie operacji nie oddycha- czesc mechaniczna cyklu oddechowego wykonuje respirator. wiekszosc operacji, w tym niemal wszystkie w obrebie jamy brzusznej, klatki piersiowej, glowy i szyi wykonywane sa w znieczuleniu ogolnym, ktorego jednym z podstawowych lekow sa srodki zwiotczajace. nie wiem jak posiv po polsku wyglada, ale po angielsku patient is being breathed, po niemiecku wird beatmet. w czasie operacji na sercu takze i ta funkcja (respiratora) odpada gdyz krew saturowana jest poza organizmem pacjenta. have a nice day.
                    • Gość: zz IP: *.bu.uni.wroc.pl 01.04.12, 11:37
                      Oczywiście że płód oddycha, tyle że niesamodzielnie, a za pośrednictwem płuc matki.
                      To nie jest argument!
              • 01.04.12, 00:40
                Gość portalu: ojfax napisał(a):

                > 5 przykazanie nie jest sprawą jakiegoś wyboru.Zostało zaakceptowane przez prawo
                > cywilne nawet przez ateistyczne kraje.

                Szczególnie prawo cywilne. Jednym zdaniem określasz się jako nieuk nie mający pojęcia o czym w ogóle mówi. I to 2 razy - bo w tym samym zdaniu jest o "krajach ateistycznych" - możesz mi powiedzieć które to? Bo wyznaniowe to znam (wiem że marzy ci się żeby Polska takim została, ale to nie ten krąg kulturowy. W tej chwili to możesz liczyć tylko na kraje islamskie)
                --
                =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
                >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
                • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 00:56
                  Ale co do sedna się zgadzamy .Musimy razem chronić życie poczęte.Czy to prości chrześcijanie czy subtelni inteligentni bojący się państwa wyznaniowego ateiści
                  • 01.04.12, 14:50
                    Prości chrześcijanie, w czasach, gdy obowiązywał Stary Testament, uważali, że płodowi daleko do człowieka. Bo karą za zabicie człowieka była śmierć, a karą za spędzenie płodu - grzywna. Tako rzecze Stary Testament.
                • 01.04.12, 04:28
                  Art 927 par 2 kc chociażby
                  --
                  I na przykład w cenie benzyny 70% to podatek
                  Na utrzymanie tej hydry nienasyconej, ich dzieci, żon i matek.

                  Kazik, Cztery pokoje
              • 01.04.12, 09:13
                Piate przykazanie jest tylko dla katolikow.Dla reszty spoleczenstwa(w tym rowniez katolikow)jest art.148 KK.
              • 01.04.12, 14:45
                Poczytaj sobie Stary Testament.

                Znajdziesz tam informacje o karach, za rozmaite uczynki. Karą za zabicie człowieka jest śmierć. Karą za wywołanie poronienia wbrew woli kobiety (o wywołaniu poronienia za zgodą kobiety albo przez kobietę nie ma nawet słowa) - grzywna.

                Czyli zarówno w ST jak i we współczesnym prawie, aborcja nie jest zabiciem człowieka. To do czego chcesz się odwołać?
                • 01.04.12, 15:31
                  nie wiesz,że zapisy w książce bozi "ewoluują " wraz ze zmianą i "postępem" w łepetynkach panów papieży;)
            • Gość: Raf IP: *.static.korbank.pl 01.04.12, 01:26
              Mogę zgwałcić twoją żonę? Oceni mnie Bóg i historia, nie klerykalne państwo.
          • 31.03.12, 23:02
            Gość portalu: ojfax napisał(a):

            > Czyli wg ciebie zabijanie nienarodzonych obywateli jest postępowe? Jeśli tak to
            > nie powinni oni płacić w przyszłości na twoją emeryturę jeśli ty odmawiasz im
            > prawa do narodzin
            Ja wolę płacić sam na swoją emeryturę.
            • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 23:12
              To napisz do ZUS-u że będziesz płacił obowiązkowe składki a rezygnujesz z emerytury.Ucieszą się
          • 01.04.12, 03:04
            Gość portalu: ojfax napisał(a):

            > Czyli wg ciebie zabijanie nienarodzonych obywateli jest postępowe? Jeśli tak to
            > nie powinni oni płacić w przyszłoiści na twoją emeryturę jeśli ty odmawiasz im
            > prawa do narodzin

            ???>Oj, biedny "ojfax", czy już zapaliła się czerwona lampka? I tak panicznie zbierasz punkty u bozi, licząc na wymyślone przez kapłanów niebo...? I nawet nie dowiesz się jak zostałeś oszukany.
          • 01.04.12, 12:13
            Nie słyszałem jeszcze o przypadku, żeby nienarodzeni płacili za czyjąś emeryturę. Masz więc rację, dobry człowieku - nie powinni...

            --
            Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
          • Gość: nobullshit IP: 176.97.30.* 01.04.12, 12:21
            Tak od razu z grubej rury propagandowej. Co to znaczy "nienarodzony obywatel"? Czy zabijanie nieistniejących obywateli też jest zbrodnią?
          • Gość: lolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 14:22
            Aż się wierzyć nie chce , że to mówi ksiądz, bez patetycznego rozbuhania , wciskania kitu,arogancji brawo za odwagę ale konsekwencje poniesie duże.
          • 01.04.12, 14:41
            Daj link do jakiejś wypowiedzi tego księdza, że jest za aborcją. Bo w tym tekście niczego takiego nie ma, więc musiałeś to wyczytać w innym miejscu. Zatem poproszę o link.
          • Gość: BOZEX-TURBO IP: *.pool.mediaWays.net 01.04.12, 15:05
            " nienarodzonych obywateli" co jeszcze ulegnie w fanatycznej glowie? Nienarodzony podatnik? Kierowca? Kominiarz? Nienarodzony ksiadz?
          • Gość: qwertum IP: *.dynamic.mm.pl 01.04.12, 16:28
            Ale zabijanie narodzonych już jest ok tak? Wybiórcza moralność, kropienie wodą święconą czołgów, pocisków i broni już jest moralnie poprawne?
            Cóż za hipokryzja.

            Najwięcej szumu jest w związku z aborcją, ale to, że kościół ma gdzieś sytuacje gdzie ciąża jest wynikiem gwałtu itd. to tez już przemilczmy bo to wygodne no nie? I jechanie na modnej ostatnio obronie życia. Dochodzi do tego, że masturbatorów będą zamykać za morderstwo.

            Jak chcą bronić życia to niech zmiatają tam gdzie realnie codziennie giną setki osób bo nie mają co jeść, gdzie Amerykanie wysyłają broń robiąc na tym kasę i mają gdzieś, że się wyżynają.
            Bo jak słyszę nagminnie o tej obronie życia to mi się rzygać chce na tle tego co się dzieje na świecie.
          • 01.04.12, 20:44
            Do ojfax - przeczytaj uwaznie co On pisze ;;nawet jesli prawo zezwala cos robic ,ale jest to dla Ciebie moralnie niedopuszczalne to nie znaczy ze musisz tak robic" a co do emerytury to dlaczego uwazasz ze nie nalezy mu sie ,przeciez on w tej chwili wplaca pieniadze na skladke emerytalna do kasy panstwowej, wiec ma prawo oczekiwac ze kiedy przyjdzie czas na jego emeryture panstwo odda mu jego pieniadze.Mezczyzni zazwyczaj o wiele dluzej wplacaja pieniadze do ZUSu niz potem z nich korzystaja faktycznie na emeryturze[wplacaja 25 lat na emeryture a potem sa kilka lat na emeryturze i umieraja , a ile wcale nie dozyje emerytury]
          • Gość: Autor IP: *.internetia.net.pl 16.10.12, 22:33
            Co za bzdety wypisujesz. Zastanowiłeś się nad tym człowieku, zanim wystukałeś to na klawiaturze? Jak może pracować ktoś, kto się nie urodził?
            Winem mszalnym się naprułeś, czy ziół wonnych napaliłeś?
    • Gość: wladzio IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 17:58
      Pytanie; nie czy? Tylko kiedy go zaszczują?
    • Gość: pikolo IP: *.89-22-36-156.matrix-net.pl 31.03.12, 19:53
      Nie ,nie!!! Nie wyślą go do Afryki,bo mógłby swobodnie mówić tam prawdę.
      Zaszczują go tu. Pytanie jest: kiedy?
    • Gość: Janosik IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 19:58
      Smutne ale dla biskupów liczy się ilość a nie jakość kościoła!
      Może czas przestać się oszukiwać - 94% katolików?



      • 31.03.12, 20:04
        przeciez oni sa mistrzami iluzji. z tego zyja.
        --
        The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
        • 31.03.12, 20:07
          bardzo rozsadny ksiadz. niestety jaksolka wiosny nie czyni. usuna go zapewne bo mowi niewygodne rzeczy.
      • Gość: res IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 21:50
        No bo im więcej dusz tym większa kasa.
      • 31.03.12, 22:11
        "Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości."
    • 31.03.12, 20:08
      Do czego to w tym kościele dochodzi.
      • Gość: maxi IP: *.s11.a040.ap.plala.or.jp 01.04.12, 06:07
        Do takiego ksiedza to bym nawet sie wyspowiadala, ja ateistka.
        Wielki szacun, jak to sie teraz mowi, dla ksiedza, za jego slowa.
        Ksiac Lemaski daje ludziom otuche i wskazuje innym jakie postepowanie budzi szacunek.
        Ksiadz saleko zajdzie, szkoda, ze nie dziala na innym polu tylko w KK.

        I to straszne jak przelozeni go traktuja. Wystawiaja sobie tylko szujowskie swiadectwo.
        Pocieszajaca jest reakcja czytelnikow na ten artykul. Ludzie jednak nie zwariowali, maja poczucie godnosci i sie domagaja szacunku. Ksiadz Lemanski swietnie ludzi rozumie. Nie pozamykal sie w hacjendach jak reszta chrystusowych obibokow, co to raz na rok wystrychna sie w zlote sztay na leb zaloza jakies rogi a'la Wikingi i wielkimi laskami pokazuja potege.
        Takie chwyty to 100 lat temu budzily pokore i poddanczosc. Teraz patrzymy na procecje zlotych baranow z politowaniem.
        Zreszta rozumiem establiszment koscielny. Oni wiedza, ze trzeba sie zmienic, ale wiedza tez, ze nikt w ich cudowne przemienienie nie uwierzy. Jak ktos cale zycie pokazywal szujowskie zachowania (nieskrytykowanie bezczeszcenia grobow "bolszewokow to jest szuizm w janczystszej postaci), to jak ma nagle przemianic sie w szlachetnego czlowieka szanujacego innych? On nawet nie wie co to szacunek, godnosc. Sam Ksiadz LEmanski pisze, ze szacunku do drugiego czlowieka trzeba sie uczyc.
        • 01.04.12, 07:15
          po twojej wypowiedzi twój "ateizm" może tylko śmieszyć
          Polska nigdy nie wyzwoli się spod jarzma Watykanu mając takich ateistów
    • 31.03.12, 20:10
      Miałem takiego przyjaciela-księdza. Był niezwykle uczciwy, inteligentny, hetero... Nie potrafił zmuszać wiernych do dawania na tacę. Wysłano go do najbiedniejszej dziury, gdzie żył w nędzy, starając się pomagać ludziom. Zachorował na raka. Biskup odmówił pomocy finansowej, gdy trzeba było płacić za operacje.
      Mam znajomych księzy, którzy doskonale sobie radzą, bo są przeciwieństwem mego przyjaciela.
      Jeśli uda się Wam przyjrzeć księżom z bliska, to przekonacie się, że jest to doskonale zorganizowana MAFIA, żerująca na naiwnych członkach katolickiej SEKTY. Ale najlepiej trzymać się od niej jak najdalej. Nawet w Święta Wielkanocne.
      Wesołego jajka i miłego wypoczynku !
    • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 20:17
      Korzystając z nadarzającej się okazji przypominam, ze upadek KrK w danym kraju trwa nie dłużej niż 10 lat.

      W Polsce licznik zaczął bić, uruchomiony oczywiście przez KrK, jak wszędzie, w zeszłym roku czyli w roku 2011. 2011 + 10 = 2021.

      W roku 2021 po Kościele Rzymskim będzie już w Polsce pozamiatane.

      Czytaliście co głodujący w sprawie historii uważa? Że mianowicie Kościół założył państwo polskie. Tymczasem gdyby w momencie zagrożenia Polski przez chrześcijańskich sąsiadów władza państwowa w Polsce nie istniała, to pod pretekstem tępienia pogan, chrześcijanie by nas wyrżnęli w pień. Ci, którzy by zostali, mówili by dziś być może po niemiecku.

      W ten sposób nawróciliśmy na przykład Prusów.

      Chrześcijanie kompletnie zniszczyli naszą rodzimą kulturę. Nie zostało praktycznie nic, poza jakimiś legendami, kamieniami, pagórkami. Czas strząsnąć wielką czarną pijawę.

      "Zguba nasza z Rzymu." Kto to napisał? I dlaczego tego nie ma w podręcznikach historii?
      • Gość: Anna IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 20:38
        i sprawdź, czy nie ma tego w podręczniku języka polskiego.

        Trzeba było uważać na lekcjach i czytać lektury!
        • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 20:48
          JP2 powiedział, że lubi JS. :)

          Albo takie, też mi się podoba:

          Ślimak, który kwiaty ślini,
          Tak ich nie brzydzi, jako ta zuchwała
          Fałszywa, dawna po cezarach wdowa,
          Kościół, - bez ducha bożego i słowa.

          Ciekawe, czy to się też podobało JP2 - szefowi Kościoła.

          A w pierwszym cytacie faktycznie był błąd, dzięki.

          Problem w tym, że ludzie nie odróżniają pojęć, bóg, wiara, religia i Kościół.

          Bóg jest lub nie i to jego sprawa.
          Wiara to stosunek do istnienia Boga.
          Religia to system manipulowania ludzkimi masami.
          Kościół to instytucja pasożytnicza i szkodliwa, wykorzystująca w swoim działaniu religię w celu gromadzenia bogactwa i uzyskiwaniu wpływu na władzę polityczną. Kościół z Bogiem, ani wiarą, nie ma NIC wspólnego. Kościół działa w obszarze RELIGII, która z Bogiem i wiarą też nie ma nic wspólnego.

          No i tego owce i barany nie umieją zrozumieć.
      • 31.03.12, 20:50
        Oczywiste, że państwo polskie już wtedy istniało. Przecież przyjęcie chrześcijaństwa polegało na tym, że ochrzcił się władca państwa Mieszko z dworem. Zanim zmusili naszych pogan do przyjęcia niowej wiary, dużo wody w Wiśle upłynęło i trochę zębów stracili za jedzenie mięsa w piątki.
        Prusów zlikwidowali Krzyżacy. Fakt my ich w tym celu sprowadziliśmy, więc wina nasza taka, jak Żydów za śmierć Jezusa.
        Czytałam, tylko nie wiem gdzie, że chrześcijanie totalnie zniszczyli naszą pogańską kulturę i wszczepili następnym pokoleniom przekonanie, że gdyby nie oni, to dalej siedzielibyśmy na drzewach. Stąd też miało wynikać nasze poczucie niższości wobec innych narodów. Mam nadzieję, że prowadzone wykopaliska pozwolą nam dowiedzieć się sporo o tym, jak żyli nasi przodkowie, jaką mieli kulturę, co potrafili.
        • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 21:01
          Na każdej naszej świątyni postawiono kościół. Jeżeli świątynia zawierała trwałe elementy, to stały się materiałem budowlanym dla kościoła. Nie ma po tym śladu, poza dziwadłami na murach.

          A tak się rozczulaliśmy kiedy talibowie wysadzali posągi Buddy. Jakie to barbarzyńskie było!!

          A na naszych ziemiach znikło WSZYSTKO. Chrześcijanie to mistrzowie barbarzyństwa. Zniszczyli wszystko DOKŁADNIE jak NIKT.

          Przetrwały obrzędy związane z porami roku i rytmem przyrody, terminy świąt wspólne dla całej Europy a nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem ale zaadaptowane przez chrześcijaństwo skwapliwie.

          Nie musimy tęsknić do naszych świętych gajów, których pozostałością są stare drzewa otaczające matkiboskie przydrożne i świętych zdrojów obecnie zastąpionych chrześcijańskimi kapliczkami. Każdy może sobie wierzyć w co chce, ale nie powinniśmy pozwolić na to, żeby w 21 wieku w naszym kraju istniała kasta upasionych kapłanów zachowujących się DOKŁADNIE TAK SAMO jak w jakimś Egipcie tysiące lat temu. Trochę wstyd żeśwa tacy zacofani.

          Ale jeszcze tylko dziewięć lat. :)
        • 31.03.12, 21:19
          wpisz w wyszukiwarkę Chrobacja.... bardzo ciekawe....
      • Gość: aniela IP: *.net129.okay.pl 01.04.12, 20:28
        nie wiem czy podajesz właściwą datę, ale raczej jest z górki, z lat mojej młodości (gomółka-gierek) nie mogłem sobie wyobrazić że ZSRR nie istnieje, więc jest nadzieja że doczekam oby
    • 31.03.12, 20:19
      na początku jest delikatnie

      odrzucenie durnowatego proboszcza,
      miejscowego biskupa,a następnie chamskiego
      abp.Józefa Michalika

      co kazał głosować ...Polak na Polaka,Zyd na Zyda

      przez Jego Ekscelencję musiałem sprawdzić czy
      jestem obrzezany jak Jezus

      po sprawdzeniu w majtkach okazało się,że jestem Polakiem

      następnie przychodzi odrzucenie Kościoła
      a później samego chrześcijaństwa


    • 31.03.12, 20:29
      Szacunek. Zawsze mam szacunek dla ludzi żyjących według jakichś ogólnoludzkich zasad, piętnujących nadużycia i tych, którzy z tych zasad zrobili sobie trampolinę do własnego życia, kosztem innych.
      Katolicyzm jest mi zupełnie obcy. Nie przeszkadza - dopóki nie wtrąca się do moich zasad, mojego życia.
      --
      To ja - margines
      • 31.03.12, 20:46
        szacunek-szacunkiem.
        w założeniach i prawach tej firmy leży BEZWZGLĘDNA PODLEGŁOŚĆ szefowi.
        nie ma miejsca na dyskusje i "ODMIENNE ZDANIE". ruki pa szwam i BASTA.
        --
        rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
    • 31.03.12, 20:40
      swoich najlepszych i myślących ludzi. Gnicie , rozkład smród i niemiłe zapachy. Ale za to miły widok:-D
      • 31.03.12, 22:04
        .. gnije.. I cuchnie rozkładem...

        --
        "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
        "Party is the madness of many, for the gain of a few."

        Jonathan Swift
    • 31.03.12, 20:42
      W III Rzeszy to właśnie tacy jako on mówili, że z faktu, że wolno Żydowi szybę stłuc wcale nie wynika, że trzeba to robić. Kto nie chce, może nie tłuc.

      No i wiadomo, jak to się skończyło.
      • 31.03.12, 22:26
        No paczpan, kto to się nad Żydami lituje. Szkoda tylko, że sekta michalikowo-rydzykowa robi to wyłącznie wtedy, kiedy jej to pasuje. A za porównywanie skrobanek z Holokaustem już ktoś kiedyś musiał przepraszać, więc lepiej uważaj.
        --
        Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego: "Spieprzaj, dziadu".
      • 31.03.12, 22:32
        Fascynująca prawidłowość - jak się tylko pojawi jakiś nieliczny głos rozsądku w KK, natychmiast - z tej samej strony(!) - zaczynają się porównania do Związku Sowieckiego, albo III Rzeszy.
        Jak widać u przyzwyczajonych do darmowej kasy, przywilejów i statusu świętych krów, strach przed ich utratą potrafi przybierać różne dziwaczne formy.
        • 31.03.12, 23:45
          To znaczy do mnie personalnie się dopierniczacie, a samą logikę wypowiedzi księdza pomijacie głębokim milczeniem.

          To wyjaśnię wam krótko. Do kościoła nie należę, jestem polskim Żydem.

          Ksiądz albo ma poglądy katolickie albo nie. Jak nie, to niech wystąpi z kościoła. Jeśli ma katolickie, to nie może powiedzieć, że to wszystko jedno, czy państwo dozwala na aborcję czy nie, bo dla katolika aborcja to morderstwo.

          Tak samo żaden ortodoksyjny rabin nie może powiedzieć, że to wszystko jedno czy państwo zezwala na publiczne "śluby" homoseksualistów, bo przecież nikt nikomu nie każe być homoseksualistą. Sprawa jest prosta: według judaizmu homoseksualizm to obraza Boga i rabin nie ma tu żadnej możliwości manewru. Dokładnie tak samo jak ksiądz z aborcją.
          • 01.04.12, 00:06
            Pańska przynależność etniczna i wyznaniowa nie ma tu nic do rzeczy. Radzę czytać ze zrozumieniem. Ksiądz nie powiedział, że Kościół ma nie potępiać aborcji, nie wspomniał też że ja popiera. Napisał natomiast, że Kościół nie może narzucać państwu własnych przekonań i ideologii czyniąc z nich normy ustawowe obwarowane sankcjami karnymi. Czy teraz Pan rozumie?
            Będąc czy to katolikiem, czy agnostykiem i żyjąc w demokratycznym państwie nie powinienem być zmuszany przez prawo do przestrzegania zasad jakiegoś wyznania.
            Ksiądz ma rację.
            --
            Ulisses
            • 01.04.12, 03:24
              przez państwo, czy też możesz powiedzieć, że Ty w 10 żydowskich przykazań z Tory nie wierzysz i nikt nie ma Cię prawa zmuszać do poglądów, które wyrastają z religii?

              A nazistę wolno zmuszać, żeby nie zabijał Żydów skoro on nie wierzy w te dla niego liberalne bzdury, że wszyscy ludzie są równi? Wolno mu narzucać tą liberalną wiarę?

              Niestety nie da się obejść bez narzucania. Nie istnieje coś takiego jak "neutralność światopoglądowa".

              I ja jak najbardziej rozumiem (CO NIE ZNACZY, ŻE POPIERAM), że ludzie, którzy mają określony światopogląd, walczą o jego przeforsowanie, bo to jest naturalne.

              Tak samo zdziwiłby mnie więc gość, który by się przedstawił jako jakiś nazistowski wodzuś, po czym by oświadczył, że naziści nie powinni dążyć do tego, by zabijanie Żydów było prawnie uznane i ze jak ktoś chce kochać Żydów to niech sobie kocha zamiast nienawidzić. To ja wtedy nie rozumiem, co to znaczy dla niego "nazizm". Jakaś niezobowiązująca zabawa w weekend z kolegami?

              I tak samo nie rozumiem, co dla tego księdza znaczy katolicyzm, skoro on uważa, że zabijanie ludzi (bo dla katolika aborcja to zabijanie ludzi) można zostawić do wolnego uznania na zasadzie, kto chce to sobie zabije, a kto nie chce, to nie.
              • 01.04.12, 10:58
                Ciekawy sposób myślenia, zwłaszcza u kogoś powołującego się na Holokaust. Nie dostrzega Pan że taki sposób myślenia, który Pan prezentuje, prowadzi do totalitaryzmu?? Tora jest mi obojętna. Ludzie forsują swoje ideologie, ale państwo ma być możliwie jak najbardziej neutralne światopoglądowo, bo inaczej albo sie kamienuje za wypowiedzenie imienia Boga (dawny Izrael), albo pali na stosach myślących inaczej, albo zaczyna się od palenia książek a kończy na masowych grobach .. Wierzenia plemienne koczowników sprzed ok 3000 lat są dla mnie mało miarodajne.
                --
                Ulisses
                • 01.04.12, 13:35
                  Przyjrzyj się co robi państwo Izraela, żeby nie dopuścić do powtórnego holokaustu. Żydzi już się nauczyli, co jest wart ten "europejski liberalizm". Nie chcesz, żeby cię zabili - uzbrój się tak, żeby nie dali rady. Dlatego państwo żydowskie nie jest neutralne, nie głosi żadnego "multikulti", wielości światopoglądów, tylko narzuca wszystkim to, co służy sile i przetrwaniu narodu żydowskiego.

                  Jeszcze raz pytam, dlaczego Pan zgadza się na narzucanie jakichś tam żydowskich przykazań (nie morduj, nie kradnij...) przez państwo? Neutralnie to byłoby chyba dopiero wtedy, gdyby każdy robił sobie co chce według swojego uznania. Katolicy według swojego, Żydzi według swojego, muzułmanie według swojego, naziści według swojego. Ale właśnie na taką neutralność nikt się przecież nie godzi.

                  Wierzenia koczowników się Panu nie podobają. A jakie wierzenia się Panu podobają? Bo przecież tego, jak żyć, żadna nauka pod mikroskopem nie zobaczy.

                  Zawsze się WIERZY, że jakiś sposób życia jest lepszy od innych i bardziej "ludzki".
                  • 01.04.12, 13:40
                    Szanowny Panie. Temat państwa Izrael to inna rzecz. A zasady o których Pan mówi nie są wynalazkiem akurat tych, prymitywnych koczowników z Bliskiego Wschodu, ale każdej społeczności, która chce zachować jaki taki ład społeczny. Religia nie ma tu nic do rzeczy.
                    Etyka nie musi opierać sie na religii. Podobnie jak współcześnie porządek społeczny.
                    PS. Nie chciałbym mieszkać w Izraelu. I nie mieszkam.
                    --
                    Ulisses
                    • 01.04.12, 13:48
                      Nawet na proste pytanie, w co Pan wierzy, niczego się nie dowiedziałem.

                      No bo jeśli Pan wierzy z jakichś powodów, że państwo nie powinno się mieszać do etyki, to przecież Pan też chce, żeby państwo właśnie podzielało Pana światopogląd i do niego dostosowało prawo.
                      • Gość: aaannemarie IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:09
                        Przeczytałam Waszą dyskusję i jestem pewna, że rację ma Ulisses. Współczesne demokratyczne państwo powinno być neutralne światopoglądowo, inaczej zawsze część społeczeństwa będzie żyła w opresji.
            • Gość: radkol IP: *.echostar.pl 01.04.12, 10:16
              Jednak ksiądz nie ma racji, a u pana logika również szwankuje. Spór o aborcje i in vitro nie ma nic wspólnego z rekigią i przebiega pomiędzy tymi, którzy wierzą, że czlowiek zaczyna się od poczęcia a tymi, którzy nie mogą się zdecydować czy to są 4 tygodnie, 4 miesiące czy moment udrodzenia. Kościół narzucałby swoje prawa gdyby zacząął się domagać np wprowadzenia do kodeksu karnego penalizacji za opuszczenie niedzielnej mszy. W przypadku aborcji jest po poprostu najbardziej donośnym głosem przeciw ogólnie pojętej eugenice. A ksiądz Lemański posunał się zdecydowanie zbyt daleko właśnie w tym jednym zdaniu i jeżeli rzeczywiście ma takie poglądy, powinien przmyśleć odejście z Kościoła. Nie jestem pewniem czy to co powiedział nie podpada pod ekskomunikę.

              • 01.04.12, 10:41
                Logika szwankuje, ale chyba nie u mnie. Sam Pan pisze, że jest to spór między przedstawicielami WIARY w to albo w tamto. Z tym że jedna ze stron ma za sobą cała instytucje i machinę polityczną Kościoła. Skoro to kwestia wiary, niech każdy wyznaje własną. To spór światopoglądowy. Proszę nie być obłudnym.Kościół od zawsze, a po przemianach 1989 r zwłaszcza, starał sie narzucać swój punkt widzenia państwu. Konkordat, Komisja Majątkowa (wtedy dopiero ruszyła pełna parą), ustawa aborcyjna, namaszczanie polityków, wtrącanie się w wybory.. etc etc.I proszę sie nie powoływać na eugenikę, bo ma ona tyle wspólnego z naszym tematem, co pingwin cesarski na klimat okołobiegunowy.
                --
                Ulisses
              • 01.04.12, 13:42
                To jaki to jest spór, jak nie spór światopoglądowy? Może naukowy?

                Oczywiście katolicki pogląd na aborcję mogą też podzielać inni, co katolikami nie są. Podobnie jak ortodoksyjny pogląd judaistyczny na homoseksualizm mogą mieć nie tylko ortodoksyjni Żydzi.

                Ale to nie zmienia sprawy, że katolicki ksiądz i ortodoksyjny rabin nie mogą spraw aborcji czy homoseksualizmu uważać za coś, czym państwo ma się nie interesować i niech wszyscy robią, co chcą.
                • 01.04.12, 14:04
                  Zgoda co do pierwszej części Pana wypowiedzi:
                  "Katolicki pogląd na aborcję mogą też podzielać inni, co katolikami nie są. Podobnie jak ortodoksyjny pogląd judaistyczny na homoseksualizm mogą mieć nie tylko ortodoksyjni Żydzi"
                  Uważać sobie rabin ksiądz mogą, co tylko zechcą, ale państwo nie może kodyfikować przekonań wypływających z teologii, bo wtedy staje sie państwem wyznaniowym. To juz nie te czasy, proszę Pana. I one (mam nadzieję) nigdy już nie wrócą. Kraje stają sie wielokulturowe, kultury sie przenikają, obieg informacji jest inny niz kiedyś, nauka także. Kto tego nie rozumie, skazuje się na trwanie w skansenie. Wiara to jedno, budowanie na niej lub konsekwencjach z niej wynikających, porządku prawnego (albo jego części) jest bardzo passe ...
                  --
                  Ulisses
                  • 01.04.12, 16:07
                    Bo wartości proszę Pana się "wyznaje". Z tablicy Mendelejewa one nigdy nie wynikną. Ani w jądrze atomu się ich nie znajdzie, ani w żadnej innej naukowej teorii.

                    Pan po prostu nie lubi wyznań tradycyjnych religii, a lubi nowe świeckie wyznanie wiary w demokrację i prawa człowieka (które zresztą ma dziesiątki odmian). Są jeszcze świeckie wyznania wiary w komunizm, anarchizm. Niektórzy wierzą nawet w UFO ("Bogowie z kosmosu"), ale o to już Pana nie posądzam.

                    Niech Pan tylko nie myśli, że w imię tych nowych wyznań nie morduje się ludzi. Cały XX wiek to były mordy w imię świeckich wyznań, które szybko pobiły wszystkie rekordy mordów religijnych.

                    A jeśli chodzi o demokrację, to proszę policzyć ile ludzi zginęło w takim Iraku w imię "niesienia demokracji". Czy przypadkiem nie więcej niż za wcześniejszej dyktatury (która też zresztą była odmianą świeckiego arabskiego socjalizmu, a religią posługiwała się jako "przykrywką" dla ludu).
                    • 01.04.12, 16:19
                      Tak. Tylko jak to się ma do kodyfikacji w nowoczesnym państwie stricte teologicznych konkluzji ??
                      Myślę, że odeszliśmy od tematu.
                      --
                      Ulisses
                      • 01.04.12, 16:44
                        Głosił Pan jakieś niemożliwe państwo "neutralne światopoglądowo", "państwo niewyznaniowe", a kiedy Panu pokazałem, że tego zrobić się nie da i że sprawa wygląda tylko tak, czyje "wyznanie" będzie górą, to Pan nagle mówi, że to nie ma nic do rzeczy.

                        Skoro nie ma nic do rzeczy, to po co Pan ten wątek zaczął?

                        Oburza się Pan, że ktoś mógłby Panu narzucić katolicki punkt widzenia i ja to rozumiem. Ale czemu nie oburza się Pan, że innym chce się narzucić i często narzuca laicki punkt widzenia, liberalny punkt widzenia, socjalistyczny punkt widzenia (i tak można wymieniać długo, bo odmian światopoglądów są setki).

                        Raz jeszcze powtarzam: narzucanie przez katolickiego księdza katolickiego punktu widzenia i domaganie się, by ten punkt widzenia obowiązywał prawnie, jest najzupełniej logiczne.

                        Nielogiczne jest, kiedy ktoś mówi na przykład, że jest komunistą, ale wcale nie chce, by państwo zlikwidowało własność prywatną, bo trzeba czekać aż kapitaliści sami się namyślą. Czy to jest wtedy Pana zdaniem komunista?
                        • 01.04.12, 17:04
                          religia to religia a demokracja to demokracja
                        • 01.04.12, 18:47
                          aaron_agorenstein

                          Czy ja zbyt skomplikowaną tezę głoszę? Państwo neutralne religijnie i światopoglądowo to państwo laickie i świeckie, nie oblężona twierdza jak Izrael, nie Watykan i nie Arabia Saudyjska.
                          --
                          Ulisses
                          • 01.04.12, 19:05
                            bo nie ma państwa "neutralnego światopoglądowo".

                            Co to za "neutralność" jak się katolikowi (Żydowi, muzułmaninowi) narzuca laicki światopogląd? "Laickość" polega na wyznawaniu pewnych wartości dokładnie tak samo, jak w wypadku każdego innego światopoglądu.

                            Izrael może się Panu nie podobać, ale Pan postępuje tak samo jak zwolennicy innych światopoglądów: chce Pan narzucić innym to, co się Panu podoba.

                            Nie ma tu żadnej różnicy! A nazywanie tego "neutralnością" to zwykłe oszustwo. Coś podobnego jak robią nieraz katolicy mówiąc, że oni chcą tylko "prawa naturalnego".
                            • 01.04.12, 19:23
                              Nie wiem co Pan nazywa "narzucaniem": w państwie neutralnym i laickim, katolik ma prawo wyznawać swoja wiarę, podobnie jak żyd, muzułmanin i pastafarianin. Może zakładać własne organizacje pożytku publicznego, stowarzyszenia, fundacje etc. Wszystkie te grupy korzystają z wolności wypowiedzi. Mogą mieć własne publikatory i media. Nikt ich nie cenzuruje. Ale jednocześnie konstytucja i ustawy , aby te swobody im zapewnić nie mogą faworyzować żadnego wyznania. Jedyne co ja chcę "narzucić" proszę Pana, to właśnie to, żeby ludziom za pośrednictwem państwa nie narzucano wartości wywiedzionych z religii. A że to nie fikcja (choć ideału oczywiście nie ma) może się Pan przekonać na przykładzie wielu państw europejskich.
                              --
                              Ulisses
                              • 01.04.12, 20:31
                                Czy są pochodzenia religijnego, czy z głowy twórców Rewolucji Francuskiej, czy od Milla, czy od Marksa?

                                Kończy się to ZAWSZE narzuceniem tych wartości.

                                Aborcja jest tutaj bardzo dobrym przykładem, pokazującym, że albo jedna strona narzuci drugiej swoje przekonania (zarodkowi przysługuje człowieczeństwo, trzeba go chronić) albo druga (zarodkowi nie przysługuje człowieczeństwo, można z nim robić co się komu podoba). Kompromis jest niemożliwy. Ani żadna "neutralność".

                                Także w Europie Zachodniej nie ma żadnej neutralności, tylko wygrała pewna opcja światopoglądowa, która przeforsowała swoje wartości.

                                Katolik, żyd, muzułmanin, nazista, anarchista ma prawo wyznawać swoje wartości tylko w takiej mierze, w jakiej nie naruszają one prawa, czyli wartości, których wygrana opcja światopoglądowa broni siłą.

                                Anarchista może sobie oczywiście gadać, co chce, ale gdy już spróbuje wcielać w życie anarchizm i np. zająć pustostan, to przyjeżdża policja i wyznawanie anarchizmu się kończy.

                                I dokładnie tak samo jest ze wszystkimi innymi "przegranymi" światopoglądami.

                                Ja tego nie oceniam, a nawet oczywiście doceniam, że np. naziście nie jest wolno robić z Żydami tego, co on chciałby w imię swojego światopoglądu. Ale nazywajmy wzięcie za mordę nazistów, wzięciem za mordę, a nie "działaniami w imię neutralności światopoglądowej", bo to hipokryzja.

                                Podobnie bije hipokryzja z Pan wypowiedzi, że to niby tylko katolicy chcą coś Panu narzucić, a Pan im nie. A naprawdę dąży Pan do tego samego: żeby to Pana wartości były górą,a nie katolickie. Co jest też zrozumiałe i logiczne, bo w końcu nie po to ma Pan światopogląd nie-katolicki, żeby się godzić na wartości katolickie.
                                • 01.04.12, 20:53
                                  "Podobnie bije hipokryzja z Pan wypowiedzi, że to niby tylko katolicy chcą coś Panu narzucić, a Pan im nie. A naprawdę dąży Pan do tego samego: żeby to Pana wartości były górą,a nie katolickie. Co jest też zrozumiałe i logiczne, bo w końcu nie po to ma Pan światopogląd nie-katolicki, żeby się godzić na wartości katolickie"

                                  Wie Pan co, ręce opadają... Wygląda na to że jest Pan mocno zafiksowany na postanowieniu nierozumienia, co do Pana piszę, albo, jak napisał szalonymag, na udawaniu głupiego.. :-)

                                  Ostatni raz: niczego nie zamierzam katolikom narzucać. Nie chcą dokonywać aborcji. Ich sprawa i wolny wybór. Jedyne co im "narzucam" to to żeby prawo nie narzucało mi zgodnie z ICH wartościami, że ja jeśli zechcę (gdybym był kobietą) dokonać aborcji nie mogę. Sprawa nie dotyczy zresztą tylko aborcji. I o tym piszę od samego początku.

                                  Reductio ad absurdum nie jest sposobem na polemikę.

                                  --
                                  Ulisses
                                  • 01.04.12, 21:25
                                    Chce im Pan narzucić model społeczny, w którym każdy może dokonywać aborcji. Czyż nie tak? A co by Pan powiedział anarchiście, który nie uznaje własności prywatnej i mówi (DOKŁADNIE tak jak Pan):

                                    "Ostatni raz: niczego nie zamierzam czcicielom własności prywatnej narzucać. Nie chcą wprowadzać się do pustostanów. Ich sprawa i wolny wybór. Jedyne co im "narzucam" to to żeby prawo nie narzucało mi zgodnie z ICH wartościami, że ja jeśli zechcę zająć pustostan, to nie mogę."
                                    • 01.04.12, 21:51
                                      Teraz raczy już Pan majaczyć : mój postulat w niczym nie narusza wolności wyboru i postępowania katolika. Każdy może, ale nie każdy musi. Rozumie Pan tę różnicę? Do przykładu z anarchistą nawet sie nie odniosę, bo to bardzo kiepska erystyka.

                                      --
                                      Ulisses
                                      • 01.04.12, 22:22
                                        ulisses-achaj napisał:

                                        > Teraz raczy już Pan majaczyć

                                        Tak, w tym momencie jako "majaczący" poddaję się. Gratuluję argumentacji!

                                        > icę? Do przykładu z anarchistą nawet sie nie odniosę, bo to bardzo kiepska erys

                                        Nie spodziewałem się. Do niczego się Pan nie potrafi odnieść. Nie odpowiada Pan także na pytania. Skoro doszedł Pan już do rzucania "majaczeniami", wolę się nie dowiadywać, na co jeszcze Pana stać.
                                        • 01.04.12, 22:42
                                          Szanowny Panie. Starałem się. Ale ja również mam jakiś poziom odporności, zwłaszcza że rozmowę prowadzimy od wczoraj. Co zaś do pytań. Te które Pan postawił, albo były retoryczne, albo erystyczne; na inne starałem się odpowiedzieć. Ostatnie 3 moje posty być może wprawiły Pana w zakłopotanie, ale nie rzucałem inwektywami :-) a jeśli napisałem że odkleja się Pan od rzeczywistości uzasadniłem to. Nie skłoni mnie Pan do odnoszenia się do erystycznych chwytów. Skoro uważa pan przykład z anarchistą za dowód swojej sztuki polemicznej, wypada mi tylko wzruszyć ramionami. Ukłony .
                                          --
                                          Ulisses
                                          • 01.04.12, 23:09
                                            co było złego w przykładzie z anarchistą. Nie wzruszeniem ramion, prawdziwymi argumentami.

                                            W tym przykładzie zachowana została PEŁNA analogia Pańskiego rozumowania, niczego nie pominąłem.

                                            A jeśli pominąłem, przeinaczyłem, zniekształciłem, to przecież łatwo mi Pan to wskaże. Czekam!

                                            I proszę nie mówić o erystyce, skoro sięga Pan po argumenty ad personam, arbitralnie klasyfikuje moje pytania jako retoryczne bądź erystyczne (bez śladu argumentacji z Pana strony), a w ostateczności wzrusza Pan ramionami...
                                            • 01.04.12, 23:56
                                              Pamiętam przebieg naszej rozmowy. Dotyczyła kodyfikacji wynikających z przesłanek teologicznych. Rozumowanie per analogiam w Pana wykonaniu jest błędem, nadużyciem i erystyką z prostego powodu: anarchista jest przedstawicielem określonego światopoglądu, ale nie ma on żadnych konotacji religijnych. Nie przynależy ani nie reprezentuje żadnej instytucji. A przecież pisaliśmy o Kościele, jego kapłanach i wiernych. Równie dobrze zamiast anarchisty mógł pan podać przykład złodzieja sięgającego do cudzych kieszeni w przekonaniu że odbiera bogatym..
                                              Ustawicznie miesza pan poziomy i materie wywalając otwarte drzwi i stawiając nader "odkrywczą" tezę, że każde państwo opiera się na jakiejś formie przymusu. Rzecz tylko w tym że może to być państwo totalitarne , wyznaniowe albo demokratyczne, a Pan je wszystkie ładuje do jednego worka na potrzeby odtrąbienia wygranej w dyskusji. Na końcu tego rozumowania stoi solipsyzm i skrajny relatywizm. Więc do czego zmierza ta rozmowa? Nie pójdę w tę stronę, bo unikam jałowych dywagacji.


                                              --
                                              Ulisses
                                              • 01.04.12, 23:57
                                                Jeśli mi Pan wskaże, w którym miejscu Pisma religia katolicka nakazuje wierzącemu tworzyć państwo, w którym obowiązuje zakaz aborcji i narzucać to innym, przyznam Panu rację..
                                                Proszę o cytat.

                                                Teraz ja czekam.. :-)
                                                --
                                                Ulisses
                                                • 02.04.12, 02:13
                                                  > Jeśli mi Pan wskaże, w którym miejscu Pisma religia katolicka

                                                  Katolicyzm to nie jest protestantyzm i NIE opiera się wyłącznie na Piśmie (tj. Biblii), więc Pana życzenie jest nonsensowne.

                                                  Dla katolika obowiązujące jest zwyczajne nauczanie zawarte choćby w nauczaniu papieży. Nawet to, które nie ma rangi dogmatycznej. Czy Pan naprawdę nigdy nie słyszał papieża nawołującego do zakazu aborcji i określającego jej dopuszczalność jako najgorszą rzecz w naszych czasach, rzeź niewiniątek, cywilizację śmierci itp? Przecież katolicy powielają te wypowiedzi, gdzie mogą. Jak Panu udało się na to nie trafić?

                                                  PS. A oskarżanie mnie w tej dyskusji o "solipsyzm", świadczy o Pana analfabetyzmie filozoficznym. Proszę nie przepisywać mądrych wyrazów, których Pan nie rozumie.
                                                  • 02.04.12, 02:31
                                                    Tak długo Pan myślał i taki niewypał? Rozczarowuje mnie Pan :-) Solipsyzm drogi Panie to także nadmierne mnożenie niepotrzebnych bytów i Pan to czyni nagminnie. ma Pan jakieś zastrzeżenie do mojej analizy "korony" Pańskiej argumentacji w postaci per analogiam - anarchista :-) ??? Nie zauważyłem.
                                                    A co do reszty. Ok, nie może być Pismo, to poproszę cytacik z encykliki papieskiej z II poł. XX wieku żebyśmy nie dyskutowali tutaj o krucjatach.. :-)
                                                    Ma w nim być, że katolik powinien tworzyć państwo sprzeciwiające sie i penalizujące aborcję i że ma swoje przekonania narzucać prawnie.. Czekam :-) :-)
                                                    Co ja rozumiem a czego nie, drogi Panie (zwłaszcza określeń podstawowych) , niech Pan się nie domyśla bo znowu tworzy Pan byty pozorne. .. :-)
                                                    --
                                                    Ulisses
                                                  • 02.04.12, 13:46
                                                    Oto dowód

                                                    ulisses-achaj napisał:

                                                    > Tak długo Pan myślał i taki niewypał? Rozczarowuje mnie Pan :-) Solipsyzm drogi
                                                    > Panie to także nadmierne mnożenie niepotrzebnych bytów i Pan to czyni nagminni

                                                    solipsyzm [łac.], filoz. pogląd, wg którego istnieje tylko podmiot poznający („ja”), a cała rzeczywistość jest zespołem jego wrażeń;
                                                    Encyklopedia PWN

                                                    encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3977472
                                                  • 02.04.12, 16:01
                                                    Na co??? :-) :-)

                                                    "2. Uznawanie solipsyzmu jest mnożeniem bytów filozoficznych ponad ich niezbędną liczbę"
                                                    to z wiki czyli popularnego opracowania. Temu powinien Pan sprostać.. :-)
                                                    --
                                                    Ulisses
                                                  • 02.04.12, 16:02
                                                    PS. Niech się Pan już przestanie kompromitować. Poczytałem Pańskie wpisy na innych forach. Wygląda na to, że tutaj bardzo sie Pan starał zachować styl. Do czasu. I wyszło jak zawsze. Ukłony.
                                                    --
                                                    Ulisses
                                                  • 02.04.12, 20:04
                                                    Nie dorastasz Aronowi do pięt chłopaczku, więc skończ te żałosne popisy z Wikipedią, którą też pewnie jakiś podobny do ciebie ignorant redagował. Weź se zajrzyj do dobrego słownika filozoficznego albo chociażby do Historii filozofii Tatarkiewicza.

                                                  • Gość: hehehe IP: 62.148.66.* 02.04.12, 23:27
                                                    Trol sie odezwał. Aaron to ty? Wstydź się, człowieku. Analfabeta "weź se zajrzyj" za tobą się ujmuje. Widać się rozdwoiłeś jak na innych watkach. "Zajrzyj se" Komcio do czaszki i rozumu poszukaj, albo i nie. Szkoda czasu bo tam pusto i tylko wietrzysko hula.
                                                    Nie gadać z nim. Izolować.
                                    • 01.04.12, 22:09
                                      PS.
                                      Jeśli mi Pan wskaże, w którym miejscu Pisma religia katolicka nakazuje wierzącemu tworzyć państwo, w którym obowiązuje zakaz aborcji i narzucać to innym, przyznam Panu rację.. :-)
                                      Proszę o cytat.
                                      --
                                      Ulisses
                                      • 02.04.12, 07:56
                                        wolność jest gdy każdy robi jak katolik chce
            • 01.04.12, 12:31
              To tobie się coś pokręciło. Z wywiadu wcale nie wynika, że ten ksiądz jest zwolennikiem aborcji, albo że ona mu zwisa. On tylko sugeruje - zresztą bardzo słusznie - że KK ma do swoich racji przekonywać, a nie narzucać je poprzez ustawy (tylko nie pisz, że tego nie robi). Ma chłop zwyczajnie zdrowe podejście do sprawy i jako jeden z bardzo nielicznych zdaje się poważnie traktować zapis o rozdziale kościoła od państwa. A ty uczepiłeś się jednego zdania i na tej podstawie przyznałeś sobie prawo do podważania sensu tego co mówi.
          • 01.04.12, 00:27
            Księżulo nie mówi, że jest mu wszystko jedno co do aborcji, on jedynie nie próbuje domagać się od państwa zakazywania tego, co jest sprzeczne z nauką KK, bo to jego zdaniem nie prowadzi do sukcesu. Do sukcesu ma prowadzić przekonanie wiernych, że aborcja jest be. Można być absolutnym przeciwnikiem aborcji i jednocześnie przeciwnikiem prawnego zakazu aborcji. Nie ma w tym sprzeczności. To nie ksiądz ma problem z logiką, przynajmniej nie ten ksiądz.
            • 01.04.12, 03:30
              jwojnar napisał:

              > rnych, że aborcja jest be. Można być absolutnym przeciwnikiem aborcji i jednocz
              > eśnie przeciwnikiem prawnego zakazu aborcji. Nie ma w tym sprzeczności. To nie

              No jak nie ma sprzeczności! Aborcja to zabijanie ludzi i można to zostawić do wolnego uznania?

              To tak jakby ktoś powiedział w nazistowskich Niemczech. "Ja to jestem przeciwko zabijaniu Żydów, ale jestem przeciwnikiem prawnego zakazu takiego zabijania. Niech się sami ludzie opamiętają i dojdą do rozumu. A dopóki to nie nastąpi, to niech ten, co chce Żyda zabić go sobie zabija, a ten co nie chce, to nie".

              Uznałbyś, że to w porządku? Że nie ma żadnej sprzeczności?
              • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 10:37
                aaron_agorenstein napisał:

                > No jak nie ma sprzeczności! Aborcja to zabijanie ludzi i można to zostawić do w
                > olnego uznania?
                aborcja dotyczy zarodków, które nie są ludźmi ale mogą się nimi stać w przyszłości. Choć nie muszą. Nie można teraźniejszość nazywać prawdopodobieństwem z przyszłości. Inaczej za postawienie jednej małej ściany płaciłbyś podatek od nieruchomości, bo urzędnicy zgodnie z twoją własną filozofią nazwaliby tych kilka cegieł niedokończonym dużym budynkiem. Tak jak ty nazywasz kilka komórek człowiekiem. Ja jestem za tym, aby wszyscy ci, którzy nazywają zarodek człowiekiem, płacili takie właśnie podatki z chwilą położenia kilku cegieł, za zrobienie jajecznicy byliby karani za znęcanie się nad kurą a za podeptanie żołędzi w parku dostaliby dotkliwą karę za niszczenie dębu. Raz dwa zweryfikują swoje durne teorie o zabijaniu.
                • 01.04.12, 13:56
                  W tym cała sprawa.

                  Ja nie twierdzę, czy to jest słuszny pogląd. czy nie. Ja tylko zauważyłem, że jak ktoś taki pogląd wyznaje, to nie może jednocześnie mówić, że kto chce to niech zabija ludzi, a kto nie to nie, a państwu nic do tego.

                  A jak ten ksiądz uważa, że chodzi nie o ludzi tylko o "zarodki", to niech lepiej się może wypisze z kościoła i zapisze tam, gdzie uważają tak samo. Do jakichś protestantów czy innej sekty. Na pewno jest taka.
                  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 15:18
                    Ależ katolicy mogą wierzyć, że zarodek to człowiek. Mogą też wierzyć jak kiedyś, że plemniki to małe ludziki dlatego masturbacja to masowe ludobójstwo i z tego powodu ciężki grzech. Tyle że to wiara a nie nauka. Nauka jest odmiennego zdania i mówi, że zarodek np. może rozwinąć się też w chorobę. Dlatego gdy pisałeś, że aborcja to zabijanie ludzi to pisałeś nieprawdę z punktu widzenia nauki. I jeszcze zestawiłeś to z Żydami, co jest podłe w stosunku do Żydów.
                    Ten ksiądz nie pisał w co wierzy ale to, że wierzenia jakiejś tam grupy wyznaniowej nie mogą mieć wpływu na ustawodawstwo państwa, w którym żyją też ludzie innych wyznań lub niewierzący. I to jest właśnie chrześcijańska postawa. Dlaczego więc ma się wypisywać z kościoła? Za szacunek do bliźnich?

                    • 01.04.12, 16:51
                      Żadna nauka nie określa, co to jest człowieczeństwo i kiedy się zaczyna, bo to jest kwestia wartości a nauka wartościami się nie zajmuje.

                      Wartości można tylko wyznawać. W tym sensie nie ma różnicy między kimś, kto wyznaje, że człowieczeństwo istnieje od poczęcia, jak i tym, kto ustalił sobie, że od trzeciego miesiąca, szóstego miesiąca, a są jeszcze i tacy, którzy również w człowieczeństwo niemowlęcia nie wierzą, skoro niemowlę nie różni się swymi umiejętnościami od szympansa

                      Nie mówimy tu o jaskrawych nadużyciach "pseudo-nauki". Naziści też uważali, że "nauka" udowodniła (jak?), że Żydzi są podludźmi.

                      To, co Pan proponuje, to też jest jakaś pseudo-nauka podobna do tej nazistowskiej.
                      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 17:14
                        chyba pomyliły ci się posty.
                        Pisałeś, że katolicy stawiają znak równości pomiędzy zarodkiem a człowiekiem. A ja to, że nauka nie stawia takiego znaku równości, ponieważ nie potrafi ze 100% pewnością powiedzieć co powstanie z konkretnego zarodka. To wszystko. Więc o jakiej wierze w człowieczeństwo piszesz? A jak powstanie z zarodka choroba to wg. wierzących w człowieczeństwo nazwą chorobę człowiekiem? Albo że nastąpił hokus-pokus i człowiek zniknął? To już raczej problem dla psychiatrii. I po co wycieczki z nazistami? Żydzi są ludźmi obiektywnie, podobnie jak niemowlę. Zarodek nie. Jak można być takim kołtunem by zestawiać autonomiczne jednostki z czyjąś częścią ciała?
                        • 01.04.12, 20:51
                          "A jak powstanie z zarodka choroba"

                          Z zarodka choroba??? Skąd Pan wytrzasnął takie coś? Można prosić o jakieś materiały medyczne?
                          • 02.04.12, 08:08
                            pl.wikipedia.org/wiki/Potworniak
                            • 02.04.12, 13:54
                              Proszę poczytać o różnicy między zarodkiem, a multipotencjalnymi komórkami zarodkowymi oraz zastanowić się, czemu potworniaki mogą występować nawet w czaszce, sercu czy wątrobie, gdzie oczywiście nigdy żaden zarodek się nie pojawia (bo i jak).
                              • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 10:59
                                aaron_agorenstein napisał:

                                > Proszę poczytać o różnicy między zarodkiem
                                ...
                                > zastanowić się, czemu potworniaki mogą występować nawet w czaszce
                                A CO TO MA DO RZECZY????????? Sam widzisz, że zarodek nie jest jakoś szczególnie traktowany przez naturę jakbyś chciał.
                                Tu kolejny przykład
                                Zarodek to nie mały człowieczek z rękami, nogami i mrugającymi oczkami. Śpiewające morule czy wyrywanie paluszków podczas farmakologicznej aborcji galaretki to tylko u prolajferowskich oszołomów. Zarodek to początkowo zbiór komórek macierzystych. Nic więcej. Komórek, które mogą przekształcić się we wszystko, nawet dowolny organ. Więc powiedz teraz, dlaczego ten zbiór komórek nie może przekształcić się w chorobę (nowotwór)? Przeciez natura jest kapryśna, dlaczego więc dla zarodka ma zrobić wyjątek? Natura ma się przejąć tym, że kler nazywa sobie zapłodnioną komórkę jajową człowiekiem?
                                • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 12:25
                                  Chyba po seksie oralnym :-)

                                  Popieprzyło cię człowieku do końca!
                                  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 22:57
                                    do mnie to było?
                                    to raczej tobie się popieprzyło, że nie potrafisz czytać. NIGDZIE NIE BYŁO O ZARODKU W GŁOWIE!!!!!!!!!!
                                    i dobra rada na przyszłość: nie pisz na temat, który przerasta twój poziom intelektualny
                      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 17:16
                        i jeszcze jedno: nie napisałes najwazniejszego: dlaczego ksiądz ma się wypisywać z kościoła?
                        • 01.04.12, 18:17
                          skoro się z nim nie zgadza...poza tym krk ma taki "demokratyczny " status , że jego "nauk" nie można krytykować i podważać
              • 01.04.12, 12:33
                Ale zauważyłeś już, że zabijanie zarodków dla ratowania życia matki lub pochodzących z gwałtu, jakimś trafem nie jest tak jednoznacznie utożsamiane z morderstwem, jak zabijanie już narodzonych? Może do niektórych księży też już zaczyna docierać, że wspomniane przykazanie nie jest jedyną i niepodważalną zasadą, od której nie ma wyjątków... Zresztą, co ja piszę, dotarło to już bardzo dawno, skoro żołnierze nie są z automatu ekskomunikowani... Dlaczego więc akurat sprawa aborcji miałaby być tak czarno-biała, bez żadnych niuansów?


                --
                Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
                • 01.04.12, 14:01
                  Tak samo "nie morduj" nie obowiązuje bezwzględnie.

                  Weźmy ostatnią katastrofę kolejową. Gdyby się okazało, że przesuwając jakiś wagon, żeby uratować tuzin rannych ludzi jednocześnie dobito jakiegoś rannego w kącie, to nikt by tych ratowników nie oskarżył o morderstwo!

                  Ale temu księdzu nie chodziło o takie różne kruczki i szczegóły, tylko o samą zasadę.
                  • 01.04.12, 14:12
                    Tak, coś mi sie tu kojarzy: Hotel "David", Jehida, bomby pod bramą Damasceńską, masakra w Kiszas, wioska Al Szejk , Deir Jassin, Naser al Din etc etc etc - to wszystko w obronie przed Holokaustem. Kto zna historię, wie, co tam sie stało....
                    --
                    Ulisses
                    • 01.04.12, 16:59
                      Jeśli Pan nie lubi Żydów, to oczywiście dla Pana będzie to niedopuszczalny terroryzm.

                      Ale raz jeszcze powtarzam: w realnym świecie decyduje siła. Można się oburzać, że świat jest pełen okrucieństwa, ale nie można domagać się tylko OD JEDNEJ strony, by postępowała wysoce moralnie i przymykać oka na to, co robi druga strona.

                      Czy Pan uważa, że w konflikcie na Bliskim Wschodzie są jacyś ludzie o całkiem czystych rękach?

                      Czy radzi Pan Izraelowi, żeby postawił na moralność zamiast na armię i szybko zniknął z powierzchni ziemi?

                      Ja nie pochwalam żadnych okrucieństw, ale nie mam złudzeń, że moralność wystarczy. Cała moralność Europy (chrześcijańska, rzymska, grecka) nie wystarczyła, by zapobiec Zagładzie.
                      • 01.04.12, 18:52
                        Niech Pan mnie z łaski swojej nie szantażuje emocjonalnie Zagładą. Nie ma dość słów na jej potępienie. I niech mi Pan nie suponuje "nielubienia " Żydów. Jest mi dokładnie obojętne, jakiej narodowości i wyznania są ludzie fundujący swoje państwo na terroryzmie (1948), zabijający kobiety i dzieci, pacyfikujący wioski, rozpruwający ciężarnym kobietom brzuchy. To są fakty, proszę Pana. Nagie fakty. I tych KONKRETNYCH ludzi, którzy to uczynili nazywam mordercami, a tymi którzy ich usprawiedliwiają, moralnie sie brzydzę. Tylko tyle.
                        --
                        Ulisses
                        • 01.04.12, 19:12
                          To Pan pierwszy próbował użyć szantażu i znów nie odpowiada Pan na pytania.

                          Pytam raz jeszcze: czy na Bliskim Wschodzie jest strona o czystych rękach?

                          A Pana sugestia, że ja coś usprawiedliwiam (mimo że wyraźnie napisałem, że jestem przeciw okrucieństwom) to już obrzydliwy chwyt. Tonący brzydko się chwyta - jak mawiał Słonimski.
                          • 01.04.12, 19:35

                            Pan to napisał:

                            "Jeśli Pan nie lubi Żydów, to oczywiście dla Pana będzie to niedopuszczalny terroryzm."

                            Rozumiem, że dla Pana terroryzm jest dopuszczalny, a w każdym razie jakoś usprawiedliwiony (czym można usprawiedliwić mordowanie bezbronnych cywilów, pozostanie dla mnie zagadką, chyba że to w "mię wyższego dobra", ale o to juz Pana nie posądzam)

                            I to Pan brzydko się chwyta. :-)

                            Tak, te masakry ludności cywilnej są dla mnie niedopuszczalnymi aktami terroryzmu, okrucieństwa, których dokonali konkretni mordercy. To nie ma niczego wspólnego z lubieniem lub nielubieniem nacji. Jakiejkolwiek.
                            Bliski Wschód nie jest mi bliski. Nigdy nie jest tak, że któraś ze stron jest całkowicie niewinna, ale to nie usprawiedliwia ZBRODNI, niezależnie od tego przez kogo jest popełniana.
                            To Pan jako pierwszy wspomniał o Izraelu, nie ja.
                            --
                            Ulisses
                            • 01.04.12, 20:49
                              ale wcale nie jest gorsze od innych państw, a to sugerowała "lista zbrodni", jakie Pan wymienił.

                              Nie rozumiem, czemu ta oskarżycielska "lista" w ogóle miała służyć, zwłaszcza w kontekście tej dyskusji.

                              Państwo polskie też ma różne rzeczy na sumieniu. No i co? Będziemy licytować, które gorsze? A kto będzie "neutralnym arbitrem"? Wierzy Pan w istnienie kogoś takiego?
                              • 01.04.12, 20:55
                                "Lista zbrodni" - Intryguje mnie , że użył Pan cudzysłowu. jaki jest tego powód??

                                A dlaczego w ogóle o tym wspomniałem, zrozumie Pan jeśli przeczyta własne posty.
                                --
                                Ulisses
                                • 01.04.12, 21:26
                                  To chyba jakaś Pana metoda dyskusyjna - lekceważyć pytania rozmówcy.
                  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 15:25
                    aaron_agorenstein napisał:

                    > Tak samo "nie morduj" nie obowiązuje bezwzględnie.
                    a tu już nie masz racji jeśli chodzi o KGK. Dla KGK w sytuacji konfliktu na linii zarodek - kobieta przegrać musi tylko kobieta. Bez wyjątków. Jeśli 5tyg. zarodek zagraża życiu kobiety to należy dobić kobietę, mimo że z zarodka i tak NIGDY nie powstanie człowiek. I właśnie taka sytuacja miała miejsce kilka lat temu gdy zmarła młoda Agata i taką sytuację chcieli kilka miesięcy temu przegłosować w sejmie.
                    • 01.04.12, 17:02
                      > Jeśli 5tyg. zar
                      > odek zagraża życiu kobiety to należy dobić kobietę,

                      Możesz mi jakiś oficjalny katolicki dokument zacytować, że tak jest? Słowa papieża? Bo skąd mam wiedzieć, czy się nie mylisz.
                      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 17:44
                        na szybko wikipedia:
                        "Obecnie Kościół katolicki podkreśla, iż "pierwszym prawem osoby ludzkiej jest jej życie" od momentu poczęcia. Nawet w sytuacji, gdy życie matki jest zagrożone, nie można uznać jej życia za ważniejsze od życia "nienarodzonego dziecka"."
                        pl.wikipedia.org/wiki/Aborcja
                        co prawda fantazjują coś o aborcji pośredniej, ale praktyka państw, w których przyjęto doktrynę katolicką temu przeczy. I dziwnym trafem, kościół nie protestuje, choć ma w tych państwach decydujący głos.
                        • 01.04.12, 19:14
                          Prosiłem o dokument. Oficjalny dokument, a nie to co np. jakiś "publicysta katolicki" sobie wymyśli.
        • 01.04.12, 00:45
          antropoid napisał:

          > Fascynująca prawidłowość - jak się tylko pojawi jakiś nieliczny głos rozsądku
          > w KK, natychmiast - z tej samej strony(!) - zaczynają się porównania do Związk
          > u Sowieckiego, albo III Rzeszy.

          Nota bene państw w których aborcja była surowo karana :) Hitler i Stalin byli - jakby na to nie spojrzeć obrońcami życia poczętego. Na ołtarze ich...

          --
          =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
          >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
          • 01.04.12, 03:35
            joly.roger napisał:

            > Nota bene państw w których aborcja była surowo karana :) Hitler

            Znasz przykład jakiś przypadek ukarania Żyda lub Polaka za aborcję? Mogli się abortować do woli, nawet ich do tego zachęcano. Tylko niemiecka krew była pod ochroną. To Hitler pierwszy Polakom pozwolił na aborcję, tak więc w Polsce on jest raczej patronem zwolenników aborcji :-)
            • 01.04.12, 19:47
              Szanowny Panie ..napisze tak,przeczytałem wszystkie pana posty jak i prowadzoną dyskusję z Ulissesem...wnoszę z stylu wypowiedzi ze jest pan inteligentnym i wykształconym człowiekiem,jednocześnie dziwię się ze nie potrafił pan zrozumieć dosyć prostego wytłumaczenia swojego interlokutora.Zakładam więc ze udaje pan idiotę...bo raczej z idiotą pan nie jest...więc po co?I jakim cudem nie potrafi pan pojąc takiej prostej rzeczy...że żadna ,ale to żadna religia nie powinna swoich wierzeń i przekonań narzucać siłą prawa cywilnego tym obywatelom ,którzy nie są czcicielami tej religii.
              • 01.04.12, 21:16
                że udaje idiotę, ale mimo to Panu odpowiem.

                "Prosta rzecz", którą Pan napisał, a mianowicie

                > żadna ,ale to żadna religia nie powinna s
                > woich wierzeń i przekonań narzucać siłą prawa cywilnego tym obywatelom ,którzy
                > nie są czcicielami tej religii.

                nie jest zdaniem opisowym, które można by jakoś weryfikować, ale zdaniem wartościującym, wynikającym z jakiegoś wcześniej przyjętego światopoglądu. Dla Pan może to być "oczywiste", jak dla katolika "oczywiste" jest, że nie powinno się robić aborcji. Ale tylko dlatego, że Pan takie właśnie wartości wyznaje. Dla kogoś innego Pana wartości wcale oczywiste być nie muszą.

                Pan też chciałby tą swoją prostą "oczywistość" narzucić katolikowi, a on chciałby narzucić Panu swoje "oczywistości" i tak samo się będzie dziwił, czemu nie potrafi pojąć Pan tej prostej rzeczy, że aborcja to zabicie człowieka.

                Tak więc obie strony (jak i każda inna możliwa strona) są w dokładnie tej samej sytuacji. Każda ze stron ma swoje wartości, które uważa za oczywiste i pragnie na nich budować życie społeczne.

                Pan uważa, że potrafi Pan dowieść "lepszości" swoich wartości? Jak? Skoro nawet wybór kryteriów jest uwarunkowany tymi właśnie wartościami.
                • 01.04.12, 21:45
                  Drogi Panie, coraz mocniej Pan raczy "przeginać". Doceniam erystyczną biegłość ale nie piszemy o relatywizmie wartości jednostek i dynamice walki wpływów, tylko o relacjach między zróżnicowanymi światopoglądowo grupami i państwem, które mieni się nowoczesnym laickim, w którym obowiązuje rozdział Kościoła od Państwa, bo tak stanowi jego Konstytucja.
                  Takie państwo nie może po prostu sankcjonować prawnie wartości wywiedzionych z teologii jakiejkolwiek religii. Władza w Europie nie jest już ukonstytuowana na światopoglądowej przemocy, bo nawet jeżeli ktoś się z fundamentami Karty Praw Podstawowych nie zgadza, ma prawo praktykować swoje wyznanie i postępować zgodnie ze wskazaniami nauki swojego Kościoła.
                  Narzucanie braku narzucania - a o tym Pan pisze i nad tym się rozwodzi, pisząc o współczesnym państwie, to już absurd ucinający wszelką dyskusję
                  Wiem że nie do mnie kierował pan ten post, ale szalonymag, jeżeli zechce, także Panu odpowie..

                  --
                  Ulisses
                  • 01.04.12, 22:36
                    Wolę nie wysłuchiwać Pańskich "argumentów", tj. uwag ad personam

                    Wypowiada Pan bardzo określone tezy światopoglądowe i jednocześnie udaje Pan, że niczego nikomu Pan nie narzuca.

                    > Takie państwo nie może po prostu...

                    Dlaczego "nie może po prostu"? Nie może, bo nie? Objawienie jakieś na Pana zstąpiło?

                    A co do "światopoglądowej przemocy", to powiedz Pan to anarchistom, których policja wyrzuca z pustostanów. To jak? Broni w naszym kraju policja "świętej własności prywatnej" czy nie? Narzuca anarchistom przemocą poszanowanie tej wartości, czy nie? Pozwala im "praktykować" anarchizm, czy nie?

                    Ja nie orzekam, czy to dobrze, czy źle, ale niech Pan nie opowiada bajek o państwie, które rzekomo nie używa przemocy dla obrony określonego zespołu przekonań światopoglądowych i rzekomo tylko "narzuca brak narzucania".

                    Otóż nie, narzuca respektowanie określonych reguł, w dodatku przemocą, czasem dość brutalną, a reguły te jak najbardziej mają swoje podstawy światopoglądowe. Inaczej zresztą być nie może. Reszta to propaganda dla ludu. Mnie proszę nią nie truć.
    • 31.03.12, 20:43
      Jak widać, jeżeli ktoś jest "z natury" dobrym i rozsądnym człowiekiem, to nawet katolicyzm go nie wykolei. Tylko co to za życie takiego człowieka w katolicyźmie?
      Przez 7 lat pracowałem w szkole katolickiej (jestem agnostykiem). Takiego natężenia cynizmu, hipokryzji, bezrefleksyjności, pychy, pogardy dla ludzi, moralności i prawa nie spotkałem nigdy wcześniej podczas 30 lat pracy zawodowej. Ze szkoły zostałem wyrzucony za oprotestowanie niezgodnego z prawem zarządzenia dyrektora. Na poparcie moich słów mam: wyrok sądu pracy uznający zwolnienie za bezzasadne i przyznający mi odszkodowanie oraz pokontrolne pisma Państwowej Inspekcji Pracy potwierdzające niezgodność z prawem kilku stosowanych w tej szkole praktyk. Ot, katolicyzm.
      • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 21:10
        Ludziom się wydaje, że Kościół to coś "z zasady" "dobrego".

        To dowodzi jak dobrze Kościół dopracował swoją propagandę. Będąc oszustem, pasożytem, złoczyńcą, intrygantem, regularnym fałszerzem dokumentów, bezwzględnym wyzyskiwaczem, zbrodniarzem, podżegaczem, najeźdźcą, sprzeniewiercą, zdrajcą narodów, istniejącym wyłącznie dla siebie, Kosciół jednocześnie sprawił, że ludzie wierzą, że Kościół to coś dobrego istniejącego dla nich. To jest sztuka na miarę tysiąclecia!

        I tysiąc lat wystarczy.
    • 31.03.12, 20:44
      Gdyby ks.Lemański został proboszczem w mojej parafii, wróciłabym do kościoła... Szkoda...
      • 31.03.12, 21:00

        Ksiądz Lemański jest jeden, a Rydzyków, Głódziów i Michalików tysiące. To oni tworzą polski katolicyzm. Katolicyzm nie dość ,że jest całkowicie niegodny z rzeczywistością, to jeszcze jest niemoralny. Człowiek myślący powinien trzymać się od czegoś takiego jak najdalej.
      • 31.03.12, 22:15
        Nie szkoda. byłby jeden - wśród tysięcy.
        O swoje "ja", swoją duchowość, moralność możesz zadbać sama. O wsparcie wśród bliskich, jeśli jesteś uczciwym człowiekiem - też. Szamanizm nie służy człowiekowi, bo całkowicie zwalnia od myślenia i odpowiedzialności.
        --
        To ja - margines
    • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 20:47
      Jeśli przyjmujemy że aborcja zabija jakieś życie to wszyscy chrześcijanie ,żydzi i rozsądni niewierzący mają obowiązek być przeciw.Nawet matka nie jest właścicielką nienarodzonego dziecka,które ma swoje prawa do życia tak jak i np do spadku
      • 31.03.12, 21:26
        Jaki jest pożytek z bycia przeciw ? Czy restrykcyjna ustawa antyaborcyjna zlikwidowała aborcję, czy zepchnęła ją do podziemia przysparzając dużych zysków lekarzom i wypchnęła zagranicę ? Każdy rozsądny człowiek będzie za wiedzą, środkami zapobiegającymi niechcianej ciąży, bo to jedyna droga do rzeczywistego ograniczenia aborcji. Nie zakazy.
        Matka nie jest właścicielką dziecka w życiu płodowym ? To kto ? Kto może zabronić jej wyjechać zagranicę i tam dokonać aborcji ? Kto zabroni jej picia, narkotyzowania się w czasie ciąży ? Kto zmusi ją aby się badała, dobrze odżywiała, wysypiała ? Kto, jeżeli ona postanowi zrobić wszystko, aby ciąży się pozbyć ? Ja nie znam nikogo takiego.
        • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 21:40
          To,ze aborcja jest w podziemiu czy można wyjechać za granicę i jej dokonać nie zmienia faktu ,ze dziecko w okresie płodowym nie może być jak człowiek wyjęty spod prawa którego można zlikwidować jak coś nie pasuje.Nawet matka nie może go pozbawić prawa do życia jeśli się zaczęło
          • 31.03.12, 21:58
            Dyrdymały opowiadasz. Co znaczy nie może. Tysiące Polek to robi. Masz pomysł, jak zmusić kobiety w ciąży, aby jej nie usuwały i dbały o siebie w tym czasie, jeżeli one tego nie chcą ? Ideologiczne gadki nie pomogą. Kobieta zawsze będzie dbać o upragnioną ciążę i jest gotowa na wiele. Jeżeli ciąża jest niechciana, to część kobiet jest gotowa na wiele, aby się jej pozbyć. Nic na to nie poradzisz. Najlepiej więc, aby tych niechcianych nie było. Jak widzisz po niewielkiej dzietności Polek, nawet tak restrykcyjna ustawa jak nasza, nic nie może poradzić.
            • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 22:10
              Kiedyś w Rumunii kobiety przymusowo badano okresowo, często, na okoliczność ciąży żeby wykrywszy ciążę dopilnować nieusunięcia.

              Nasza katolicka większość mogłaby z łatwością zaimplementować ten pomysł. Gdyby jako trzoda chciała podążyć za myślą swych pasterzy.
              • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 22:18
                W amerykańskich szkołach koncerny farmaceutyczne zarabiają fortunę na testach narkotykowych. Cotygodniowych na przykład. Wkrótce pewnie codziennych.

                Co za problem wprowadzić ustawowo test ciążowy w każdy poniedziałek.

                Wkrótce stanie się to jeszcze o wiele łatwiejsze. Chip wstrzelony pod skórę może nie tylko kodować naszą tęczówkę i historię chorób oraz pesel, może również zdalnie powiadamiać Proboszcza, przez internet, że zaszłyśmy w ciążę. Wystarczy chipa wyposażyć w analizator. Już wchodzą do użytku szkła kontaktowe mierzące poziom cukru i od razu wyświetlające poziom cukru prosto do oka cukrzyka. :)

                Żyjemy w przeciekawych czasach i nie znamy dnia ani godziny. Strzeżcie się więc Dziewczyny. Chłopaki w czarnych kieckach nie przegapią żadnej szansy dziejowej. Przynajmniej będą się starali nie przegapić. Szansą jest to, że mają dużą inercję, więc tym razem, po raz pierwszy w dziejach, mogom nienadonżyć. I wreszcie szlag ich trafi na amen i na zawsze. :)
            • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 22:16
              Nie wiem czy tysiące kobiet to robi i ile z nich później to bardzo przeżywa bo dały się zwieźć pseudopostępowym ludziom.Ja znam wiele kobiet ,które urodziły dzieci z niechcianych ciąż np późnym wieku lub samotne w trudnych warunkach materialnych i nie żałują
              • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:06
                ojfax, nie kłam!!!! Sztuczne poronienie to nie współczesny wynalazek. I jakoś dziwnym trafem kobiety przez wieki nie ostrzegały siebie przed rzekomymi konsekwencjami aborcji. To współczesny pomysł prania mózgu by zmusić kobiety do podporządkowania woli mężczyzny. Jest tak samo naturalny jak wstyd muzułmanki z powodu odsłoniętego kosmyka włosów.
                • Gość: rumpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 08:51
                  buchacha? którego mężczyzny? tego, co przez 18 albo 24 lata musiałby bulić alimenty? Nic dziwnego, że uważa, że skrobanka nie ma negatywnych następstw :DDDD
                  A przez wieki kobiety się nie ostrzegały z paru przyczyn - dzieci umierały i tak na potegę, poród i tak był smiertelnym zagrożeniem, a jak kobieta decydowała się na aborcję w tamtych warunkach, to raczej walczyła o życie, więc kwestia jego jakości "po" była trzeciorzędna. Bo i tak była lepsza, owa jakość, niż gdyby urodziła. Nie musiała na przykład patrzeć jak jej dziecko umiera z głodu.
                  Trudno sobie wyobrazić koszmar życia kobiety w nędzy.
                  Natomiast teraz to zupełnie inna sprawa. Nie oszukujmy się, aborcja jest jak certyfikat "jestem idiotką". Taaak, wiem, że panie wyabortowane zechcą zaraz udowadniać, że zajście w ciąże w takich warunkach że musi się skonczyć skrobanką, jest dowodem na niezwykłą odpowiedzialność, mądrość, inteligencję i co tam jeszcze. No nie jest. I jak tylko przestaniecie udowadniać że jest, zapanuje między nami zgoda ;).
                  I jestem jak najbardziej za prawem do aborcji.
                  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 12:42
                    Gość portalu: rumpa napisał(a):

                    > buchacha? którego mężczyzny? tego, co przez 18 albo 24 lata musiałby bulić alim
                    > enty?
                    płaci też kobieta. Więc nie pie... Koszty utrzymania są dzielone na pół. Oczywiście tylko finansowe, bo biologiczne to tylko kobieta.

                    Nie oszukujmy się, aborcja jest jak ce
                    > rtyfikat "jestem idiotką". (...)
                    To raczej ty próbujesz oszukiwać świat. Poród nie jest już tak dużym śmiertelnym zagrożeniem od kilkudziesięciu lat a mimo to nadal kobiety się nie ostrzegają przed rzekomymi negatywnymi konsekwencjami aborcji. Więc skończ pie... Z wyjątkiem sytuacji ogromnego starania się o dziecko to żadna zdrowa na umyśle kobieta nie będzie rozczulać się nad zygotą i opłakiwać podpaski. Więc certyfikat przyznaj sobie "jestem głąbem" a drugi za otwieranie gęby w temacie którego nie znasz bo raczej nie rodziłeś, czyli "jestem szują".

                    No nie jest. I jak tylko przestaniecie udowadniać że jest, zapanuje między
                    > nami zgoda ;).
                    I tobie się wydaje, że mądrej, szlachetnej, inteligentnej kobiecie będzie zależeć na zgodzie z tobą? buahahahaha, rotfl, :DDDDD
                    wracaj na drzewo!!!!
              • 01.04.12, 09:21
                ojfax napisał(a):

                bo
                > dały się zwieźć pseudopostępowym ludziom

                Na sankach się dały zwieźć z górki?
          • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:15
            nie można nadawać prawa człowieka potencjałowi, który żyje w ciele kobiety bo nadając takie prawa musisz odebrać prawa człowieka kobiecie. Innej możliwości nie ma. I bez względu na to, cokolwiek byś tu filozoficznie nie pisał, to kobieta jest właścicielką płodu. Takie prawa biologii. A wystarczyłoby żebyś na czole wytatuował sobie "odbieram kobietom prawa człowieka" i już 100% kobiet omijałoby cię do końca życia szerokim łukiem.
            • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 23:27
              Nie chodzi o prawa człowieka bo niektóre takie prawa dostaje sie po18 latach ale o prawo do życia 1,2,3 czy 8 miesięcznego płodu.Choćby tak jak się chroni morderców,których nie można bezkarnie zabić czy nawet zwierzęta.Czy przyszły obywatel na to nie zasługuje
              • 31.03.12, 23:28
                Wiem, przepisy są niefajne, ale ustawodawca tak zarządził i nikt nie protestował. Więc mamy to, na co sobie zapracowaliśmy.
              • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:37
                mylisz prawa człowieka z prawami obywatelskimi. A w temacie prawa do życia to dopóki płód jest własnością kobiety to tylko ona może decydować. Przykład z mordercą nietrafiony bo nikt nie jest jego biologicznym właścicielem. Ale zawsze w ramach protestu możesz obrazić się na biologię.
              • 01.04.12, 00:01
                ojfax - zapamiętaj sobie raz na jutro, ze dopóki w jakiejś kwestii moralnej nie ma powszechnej zgody co do jej słuszności (jak np. wobec "nie kradnij"), nie można jej penalizować na gruncie prawa państwowego, obowiązującego wszystkich bez wyjątków, bo prowadzi to do obejść, wypaczeń a i osobistych tragedii, niepożądanych ze społecznego punktu widzenia. Dlatego NIE obecnym przepisom, lecz niech się każdy rozlicza wedle swego sumienia, nie zmuszając innych do swoich poglądów.
                Przy okazji - to dziedziczące "dziecko nienarodzone" ( nie ma tego pojęcia w prawie, jest tylko "nasciturus", czyli "ktoś mający się urodzić" ) może dziedziczyć tylko pod warunkiem, że urodzi się żywe. Jeśli tak - dziedziczą po nim rodzice. Jeśli obumarło w łonie matki czy urodziło się martwe - rodzicom nic do spadku, a z tego prosty wniosek, iż za człowieka i podmiot prawa prawo rzymskie, do którego się odwołujesz, uznawało osobę egzystującą autonomicznie, a nie poczęty płód. I wbij to sobie również w pamięć, iż gdy nadamy nierozumnemu i całkiem niesamodzielnemu zalążkowi człowieka pełnię praw, to tym samym pozbawimy tychże praw całkiem samodzielną i rozumną już istniejącą jednostkę ludzką, jaką jest jego matka.--
                dum spiro, spero
                • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 01.04.12, 00:14
                  Przyznam ,ze nie rozumiem tego że nie ma powszechnej zgodności na "nie kradnij' i przez to nie można złodziejstwa penalizować.Rozumiem że złodziejstwo jest i będzie ale czegoś chyba złodziej się boi ,mianowicie tego że wisi nad nim jakiś paragraf
                  • 01.04.12, 12:44
                    Ad ACTA...

                    --
                    Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
                • 01.04.12, 04:33
                  A jak ma "urodzić się żywe" skoro chcesz je wyskrobać?
                  --
                  I na przykład w cenie benzyny 70% to podatek
                  Na utrzymanie tej hydry nienasyconej, ich dzieci, żon i matek.

                  Kazik, Cztery pokoje
              • 01.04.12, 12:42
                Nie, bo trud związany z urodzeniem tego potencjalnego obywatela ponosi konkretna kobieta, a nie jakieś abstrakcyjne idee religijne. Jeśli wiec uważasz, że zgwałcona 13-latka musi urodzić, bo tak chce jakaś "zasada świętości życia", to powodzenia - zostaniesz w gronie nielicznych popierających taki pogląd i będziesz mógł się napawać elitarnością, niezłomnym przestrzeganiem kodeksu rycerskiego czy podobnych dyrdymałów... Może nawet dostaniesz certyfikat prolife'owego hipstera...


                --
                Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
          • 31.03.12, 23:16
            Ale kto jej zabroni? Krasnoludki?
      • Gość: mimi IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.03.12, 21:32
        nienarodzony nie prawa do spadku. może dziedziczyć pod warunkiem, że urodziło się żywe. to wbrew pozorom ogromna różnica
        • Gość: ojfax IP: *.netonsky.eu 31.03.12, 21:56
          Czyli aby pozbawić nienarodzonego do spadku to można go legalnie za granicą zlikwidować poprzez legalną aborcję.Przecież to jest chore.My jesteśmy chronieni prawem bo nie można nas bezkarnie zabić ani nawet zranić.Zwierzęta się chroni prawem.Dziecko nienarodzone wyjęte spod prawa jak morderca w starym westernie
          • 31.03.12, 23:20
            Zgłoś reklamację do ustawodawcy.
          • 01.04.12, 20:56
            Gość portalu: ojfax napisał(a):

            > Czyli aby pozbawić nienarodzonego do spadku to można go legalnie za granicą zli
            > kwidować poprzez legalną aborcję.Przecież to jest chore.My jesteśmy chronieni p
            > rawem bo nie można nas bezkarnie zabić ani nawet zranić.Zwierzęta się chroni pr
            > awem.Dziecko nienarodzone wyjęte spod prawa jak morderca w starym westernie

            To i tak ma lepiej niż te już narodzone, które np. feralnym zrządzeniem losu wpadły w łapy stojących ponad prawem zboków w sutannach, chronionych przez ich w niczym nie lepszych protektorów w purpurze. Dlatego między innymi (oraz w zestawieniu z potępianiem używania prezerwatyw) te kościelne wrzaski o ochronę dziecięcia-płodu nie brzmią zbyt wiarygodnie i przypominają raczej domagania się prawa do zarządzania cudzą d..ą.
      • 01.04.12, 17:08
        OK. A co jeśli bycie w ciąży zagraża życiu matki? Są takie sytuacje a wielu prolaifowców stawia wtedy wyżej "życie" gamety niż życie kobiety. ŻADNA religia nie zmusza do samobójstwa. Jeśli na szali mam położyć życie swoje i życie cudze to mam prawo wybrać swoje życie i nie jest to grzechem. Wręcz można by uznać że w pewnych sytuacjach narażanie swojego życia jest grzechem. Pamiętasz diabła, Jezusa i ich randkę na dachu Świątyni? "Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana," Mat. 4:1-7; dlaczego więc życie kobiety traktujecie tak lekko?
    • Gość: Fantazja IP: *.142.197.154.metrointernet.pl 31.03.12, 20:48
      Jako ateistka, chylę czoła przed tym człowiekiem. Mądrość i cudowny obiektywizm, tak obcy w naszym zatęchłym kościelnym światku. Postępuje według zasad w które głęboko wierzy, nie zawsze zgodnymi z zasadami mafii kościelnej do której należy. Odwaga i uczciwość. Bez przyszłości w naszym kraju.
      • 01.04.12, 09:01
        Gość portalu: Fantazja napisał(a):

        > Jako ateistka, chylę czoła przed tym człowiekiem. Mądrość i cudowny obiektywizm
        > , tak obcy w naszym zatęchłym kościelnym światku. Postępuje według zasad w któr
        > e głęboko wierzy, nie zawsze zgodnymi z zasadami mafii kościelnej do której nal
        > eży. Odwaga i uczciwość. Bez przyszłości w naszym kraju.

        dokladnie , tez respektuje ludzi uczciwych ...

        pogardzam pazerna mafia wielebnych przebierancow , cynicznie
        okradajacych tych co sie nie identyfikuja z ich firma z krzyzem na dachu , -
        dotacje z budzetu panstwa na kat.-kosciol . nie kradnij kat.-kosciele . nie badz zlodziejem .

        ten ksiadz wali prosto w oczy swym szefom z palacow, nawoluje ,
        by kosciol byl .... kosciolem , w kosciele ... utrzymywanym WYLACZNIE wlasnych pieniedzy swoich wiercow - beknie za to, bedzie marginalizowany przez bande szefow-szamanow .

        • 01.04.12, 09:26
          już chyba przypisujesz komuś swoje słowa...
    • 31.03.12, 20:53
      Wywiad z księdzem, a w linkach obok: "Pedofil zaatakował przy kościele. Dzielne kobiety same go złapały". Ot żeby utrwalić połączenie kościół - pedofile.
      • 31.03.12, 21:27
        "Wywiad z księdzem, a w linkach obok: "Pedofil zaatakował przy kościele. Dzielne
        > kobiety same go złapały". Ot żeby utrwalić połączenie kościół - pedofile."

        - Proboszczuniu, lepiej byś zrobił, gdybyś przeczytał cały wywiad, może byś coś z tego wyniósł, a nie wypisywał głupoty.
        • 31.03.12, 22:15
          Mój komentarz nie dotyczy bezpośrednio wywiadu. Przeczytaj jeszcze raz
          • 01.04.12, 12:52
            A ja radziłem ci przeczytać wywiad. Przeczytaj jeszcze raz.
            Nie stać cię 2 zeta? Chyba wierni dali?
      • Gość: gonzo IP: *.icpnet.pl 31.03.12, 22:17
        Swój do swego ciągnie...
      • 01.04.12, 00:52
        konto.do.komentarzy napisał:

        > Wywiad z księdzem, a w linkach obok: "Pedofil zaatakował przy kościele. Dzielne
        > kobiety same go złapały". Ot żeby utrwalić połączenie kościół - pedofile.

        A nie łatwiej byłoby nie obmacywać ministrantów, a nie obrażać się na tych którzy po tym piszą. No chyba że księża nie mogą się powstrzymać...
        (w sumie dla mnie jest mocno nienormalne, żeby normalny zdrowy facet nie mógł rozładować napięcia seksualnego, ale koniecznie trzeba z dziećmi?)
        --
        =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
        >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
    • 31.03.12, 21:33
      Każdy biskup,nim obejmie to eksponowane stanowisko powinien wcześniej, obowiązkowo parę lat posiedzieć na misjach w Afryce,Azji,lub Ameryce Łacińskiej,by poznać smak posługi bożej dla ludzi ubogich,potrzebyjących pomocy.Przyglądałem się kiedyś Kościołowi w Meksyku i bardzo żałowałem,że choćby troszkę tej spolegliwości duchownych wobec wiernych nie ma w polskim Kościele.Kościół meksykański służy społeczeństwu,mocno rozwija faktyczną, a niepozorowaną akcję charytatywną.Na progach kościołów i katedr dokarmia się głodnych,którzy często z talerzami zupy idą do świątyni by ją tam spokojnie zjeść - nawet w trakcie mszy.Sam byłem częstowany przez pielgrzymów indian Chiapaz poszem,taki mocny bimber w bazylice Matki Boskiej Guadelupe.Kościół ten jest radosny a nie nadęty.Tak samo radosne są pomniki polskiego papieża.Może by tak polska hierachia kościelna wzięla sobie przykład z tegoż meksykańskiego Kościoła,zwłaszcza ,że w 1959 roku kardynał Wyszyński oddał Polskę pod opiekę Matki Bożej z Guadelupy - do dziś na głownej ścianie starej bazyliki wisi tablica pamiątkowa tego ofiarowania.
      • 31.03.12, 22:21
        Bzdura. KK w Ameryce Łacińskiej tak samo kradnie i wynosi się ponad wszystkich jak i w Starym Świecie. Stąd i uwiąd i kościoły luterańskie, zielonoświątkowe i zwyczajne biznesowe, oszukańcze sekty też.
        Religia od dawna jest tylko dobrym sposobem na okradanie bliźnich.
        --
        To ja - margines
        • 01.04.12, 08:45
          Może i bzdury napisałem.Tylko,że troszkę znam historię Kościoła w całej Ameryce,jak i historię Meksyku.Doskonale pamiętam,że konstytucja tegoż państwa jest mocno antyklerykalna i to od początku XX wieku,pamiętam też o powstaniu biednych Indian Chiapaz,którzy w 1994 ruszyli na stolicę, niszcząc po drodze głównie kościoły.Pamiętam też o silnym socjalizowaniu się dołów kościelnych w latach 60 - 80 całej Ameryki Łacińskiej i o spacyfikowaniu tego ruchu przez polskiego papieża za pomocą m.i.obecnego papy.Znam duchownych,którzy byli przez biskupów wydawani władzom i torturowani.Widzę jednak na przykładzie Kościoła meksykańskiego,że może ten Kościół inaczej funkcjonować niż ten nasz zapyziały - rodzimy.
      • 31.03.12, 22:51
        Kościół meksykański porządnie się naraził kobietom, surowo potępiając aborcję i antykoncepcję. Reakcja była natychmiastowa: zaczęły przechodzić do innych kościołów, bardziej tolerancyjnych. No i Kościół katolicki zrejterował: w Meksyku ksiądz nigdy nie usłyszysz od księdza, że "aborcja, to morderstwo".
        W Polsce Kr-k właściwie nie ma konkurentów; udało się ich przegnać w okresie kontrreformacji. No i teraz mamy tego skutki.
        W Meksyku Kr-k musi dbać o wiernych. U nas wystarczy ich doić ile wlezie, ku ich niezmiernemu zachwytowi. Czyż nie kochamy naszej historii pełnej męczeństwa?
    • 31.03.12, 21:34
      muszę przyznać że tak postępowego i rozsądnie wypowiadającego się księdza nie spodziewałem się.Z zainteresowaniem przeczytałem ten artykuł i muszę przyznać ze nasi biskupi i nie tylko powinni się zapisać na wykłady do księdza Lemańskiego
      --
      F16
      • 01.04.12, 07:39
        ale wam to kadzidło główki zakopciło...
        normalność nazywacie postępem,
    • Gość: F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 21:47
      To jest zwykła zagrywka na zasadzie zły glina i dobry glina, dla poprawy wizerunku kościoła.
      • 31.03.12, 23:24
        A przeczytałeś cały artykuł czy tylko część?
        Cyt. " abp Henryk Hoser zabronił właśnie księdzu uczyć religii w szkole."

        To nie zagrywka, tylko kolejny sygnał, że jak ktoś źle mówi o krk - ma przewalone.
        • Gość: F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 23:41
          Ale emeryturkę łyknie za nic nierobienie aż miło.
        • 01.04.12, 07:41
          biedaczek nie będzie dodatkowej gotówy z budżetu...
      • 01.04.12, 07:40
        dokładnie, a światli europejczycy czytelnicy GW zachwycają się <lol>
        • Gość: nauczycielka IP: *.04-118-73746f1.cust.bredbandsbolaget.se 01.04.12, 08:52
          hate-war na powaznie sadzisz, ze nie warto byc "swiatlym europejczykiem" skad ta ironie? Znasz jakichs lepszych dzis, wysmiewana przez cwiercinteligentow - elite? Juz nie w USA ale wlasnie w Europie jeszcze ich znajdziemy, choc w Polsce mamy ich zbyt malo - wlasnie swiatlych europejczykow. Co - wolisz mieszkac w Rosji czy Izraelu? Od Europy wszystko, caly postep ludzkosci sie zaczal i jak na razie trwa. Nie wspominaj mi tylko, ze "korzenie chrzescijanskie" sa z Azji, dzis to nie jest dobry przyklad dla postepowego Polaka. Popatrz tylko na krwista buzkie Glodzia.
          • 01.04.12, 09:25
            nie zrozumiałaś mojej ironii,śmieszy mnie podniecanie się niektórych forumowiczów wywiadem z kolesiem , który jest szeregowym funkcjonariuszem niedemokratycznej organizacji.Wydaje mi się ,że to posunięcie jest z góry ukartowaną grą krk na "wyhamowanie" narastającej krytyki, a "światli europejczycy" łykają to wszystko jak pelikany.Gdyby te słowa padły z ust pana papieża, ewentualnie z ust któregoś z panów (arcy)biskupów można byłoby pokusić się o stwierdzenie (nie hura optymistyczne, oczywiście), że zachodzą jakieś zmiany i krk próbuje znormalnieć. A tak to "pic na wodę fotomontaż", i tyle.
          • Gość: F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 09:34
            Co do postępu ludzkości to raczej jest niewielki, nauki to co innego. Ale masz racje postęp naukowy zaczął się od Europy ale Archimedesa, Platona i rozwijał się na przekór chrześcijaństwu, w renesansie. oświeceniu i podczas wojen.
    • Gość: vwe IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.03.12, 21:49
      a ja nie trawię biskupów i dla mnie ich nie ma !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • 31.03.12, 21:52
      Od dzis ksiadz LEMANSKI jest moim idolem .jest szansa ze sie nawroce .
      • 01.04.12, 07:42
        przemyśl to co napisałeś...
        czy Lemański zmienił coś w nauczaniu krk?!
    • Gość: Fajny IP: *.dsl.bell.ca 31.03.12, 21:54
      Jednak mało który jest lub chce być doupszczany do głosu.
      • 01.04.12, 07:44
        właśnie to ci rozsądni są moim zdaniem najbardziej zakłamani zostając w tym bagnie, rozsądkiem jest opuszczenie tej sekty, a nie wywiad w GW czy Polityce
        • 01.04.12, 12:42
          hate-war napisał:

          > właśnie to ci rozsądni są moim zdaniem najbardziej zakłamani zostając w tym bag
          > nie, rozsądkiem jest opuszczenie tej sekty, a nie wywiad w GW czy Polityce

          Dokładnie...

          S.
          --
          Mogę przewidzieć ruch gwiazd, ale nie szaleństwo ludzi.
          (Isaac Newton)
    • Gość: cc IP: *.rzeszow.mm.pl 31.03.12, 22:04
      Wydrukuje ten wywiad i będę czytał sobie jak po raz kolejny oburzy mnie hipokryzja i zakłamanie tego czy owego biskupa czy proboszcza, jak po raz kolejny zwątpię w uczciwość KRK i jak po raz kolejny trafię w kościele na wiec wyborczy jakiejś skrajnie prawicowej hołoty zamiast na kazanie.
    • 31.03.12, 22:08
      sir_fred napisał:

      > Nie może być - rozsądny ksiądz.
      > Ciekawe czy go zaszczują...

      W każdym razie już nad tym pracują.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.