Dodaj do ulubionych

Sellbiko - kto zna tę firmę?

04.07.07, 21:22
To firma kontrolująca bilety w transporcie miejskim. Obecnie
Sellbiko "odnalazło" sie w Toruniu i są z tą firma kłopoty. Czy w okresie,
gdy sprawdzała bilety w Legnicy wszystko było OK? Bardzo zależy mi na opinii
legniczan - Gosja
Edytor zaawansowany
  • pixi30 09.07.07, 16:59
    wszystko zależy od podejścia pracownika jak wszedzie, jak pracuje uczciwie,
    jest dobrze, jest to praca gdzie wiele pokus, począwszy od pieniędzy po sex,
    jak sie nie dasz jest ok, sam pracuje w firmie konkurencyjnej w l-cy i wiem jak
    bylo z selbiko, ci co pracowali uczciwie byli zadowoleni, pracowali dlugo, ci
    co krecili na lewo itd szybko sie z nia zegnali, najprościej bedzie jak
    zapytasz kontrolera w autobusie, powie ci prawde czy jest zadowolony czy nie,
    sam mam kolegów co odeszli od nas do tamtej firmy, jeden jest tam kontrolerem,
    nie narzeka, i nie myśli o powrocie choć caly czas w delegacji, bardzo sobie
    chwali, a drugi byl u nas kontrolerem ,a teraz nadzoruje te oddzialy w firmie
    SILIKON ;). Jednym słowem jak wiele zalezy od pracowników? - jak wszyscy dobrze
    pracują to każda firma ma sławę, albo o niej cicho, a w takich firmach
    wystarczy, że jeden narozrabia i uczciwie pracujący tracą. Tak kiedyś było u
    nas z CSG - jak pracowali wszyscy uczciwie, znalazlo sie kilku osłów i firma
    wyleciała z hukiem - afera oparła sie o prokuratuę, potem było DICE czy DIKE i
    też narozrabiali ludzie, nie firma, potem ROMA - tu włąściciel wykręcił
    pracowników nie naliczając im prawidłowo wypłaty, potem było slebiko i mieli
    jedyny problem - znaleźć uczciwych ludzi którzy nie mieli powiązań z tamtymi
    firmami, a poza tym dwie firmy u nas na rynku 100000 mieszkańców to w każdym
    autobusie 20 kontrolerow na raz, wiec z tego co wiem nie staneli do nastepnego
    przystanku bo byśmy sie pozabijali jako konkurencja, nie o kase a z natloku.
    jednym slowem musza płacić skoro od nas odeszlo dwoch dobrze zarabiających i
    dobrych pracowników i siedza u nich dalej juz tyle czasu.Pozdrawiam:)
  • rafcio281 25.01.08, 20:26
    od czego zalezy???Zasowalem w Sellbiko jak wół,po 250-270 godzin
    miesiecznie jako kierowca,wozilem maszynistów z PolMiedzi i co,za
    listopad dali mi 560 zl wyplaty,a w styczniu jak odszedlem to za
    grudzien jeszcze nie dali i do tego twierdza,ze mialem maly incydent
    z autem(wpadlem w poslisg)to nie nalezy mi sie pensja,bo naprawa
    samochodu kosztowala ponad 2000 zl,gdzie ja rozwalilem tylko dwie
    felgi,a oni mieli okazje i zrobili gruntowny remont zawieszenia ,bo
    stwierdzili,ze to ja je doprowadzilem do tragicznego stanu, a to ze
    auta byly uzywane bez przegladu technicznego i oplat "OC"!!!,to o to
    nie dbali.Moim zdaniem ta firma to oszusci i zlodzieje!!!!
  • mloda2222 09.07.07, 18:13
    ja pracuje w Sellbiko i jestem zadowolona, dbaja o pracowników, jak są dymy w autobusie zawsze pomogą, doradzą, płacą dobrze, wiec jest ok
  • pixi30 11.07.07, 00:16
    widzisz, jak bardzo się kwapią odpisać, a w ewangelii powiedzieli, kto jest bez
    winy nie3ch pierwszy rzuci kamieniem... jakoś nie ma ich... ciekawe ile teraz
    moi kumple zaroboli na wypłatę, skoro inni nie piszą... i nie zajmują się byle
    plotami... gdyby nie to .że mam żonę i dzieci sam bym do nich poszedł..a ty nie
    skomentujesz.... asz głupio... ale takj już jest..... to norma w naszym
    społeczeństwie... powiem ci, że czytałem z gazet na ich temat i nie wierzę,
    (oczywiście artykuły z irca) bo by te nasze wyjadacze pomimo, że kumple mało
    lubiani bo zawsze razem, ale z dużą kaśą, nie poszli do nich, aż im powoli
    zazdroszczę, mi nawet moja umowa nie licvzy się do emerytury ni do renty, bo na
    l-cy tylko powinowata szefowej ma umowe o prace...
    pozdro od ToMA>>>>>
  • rafs22 11.07.07, 23:37
    o kontrolerach można by gadać i gadać a i tak nic to nie da, bo jak to w legnicy
    co pewien czas i tak jak bumerang wraca to sam. bajzlu to w tej "branży" może
    ostatnio nie było faktycznie za CSG, chociaż i tak koło '00 (zdaje sie, że w MPK
    był jeszcze wtedy nadzór ruchu) działy się cyrki typu sprzedawanie w
    czternastkach do jawora kalendarzyków jako fałszywych pokazówek miesięcznych
    itd. od zimy 2001 w firmie siedzi AlWit (pix), z którym empekowcy podpisali
    jakąś wieloletnią umowe - firma nie musi mieć swoich kanarów, a czarną robotę
    odwalają ludzie z alwitu. jak alwit nawala, co widać po tym - choćby teraz mamy
    znowu taki okres - MPK ogłasza przetargi na dodatkową firmę na 6 miesięcy która
    z założenia jako konkurencja ma popędzić stałą ekipę do roboty. dodatkowi po 6
    miesiącach lub i wcześniej się rozpadają albo zwiewają stąd gdzie pieprz rośnie,
    a obrazek w naszych wózkach wraca do normy - w dni szkolne z rana wściekła mała
    babuszka potrafi spisać pół podstawówki za legitymacje, a w sobote wieczór w
    pełnych 23, 15 itd może na cały napakowany autobus 10 osób ma bilet, bo nikomu
    ze stałej ekipy kilku osób z alwitu (może poza "jajogłowcem"). Sellbiko? taka
    sama firma jak i inne polujące na przetargi w miastach, posiedzieli u nas pół
    roku i wynosili się kolejno, najpierw na Lubin (siedziba centrali, gdzie długo
    byli jednocześnie z lca), później bodaj Kalisz a teraz do rydzyków widać
    zawitali. a z jakością jak ktoś pisze, od ludzi zależy. jedni potrafią utrzymać
    się w robocie zaliczając wszystkie firmy jakie tu były, a inne osły potrafiły
    sprawdzać w Legnicy na lubińskiej legitymacji. pewniak jest jeden, jeśli firma
    nie ma układów z przewoźnikiem jak nasz alwit (umowa wieloletnia przez co ich
    przetargi nie dotyczą, zresztą sprawiają wrażenie, jakby się uważali za
    wydzielony dział MPK) wszędzie marny ich los. A z alwitem eldorado skończy się
    też prędzej czy później, MPK pewno za rok, góra dwa przełoży bilety miesięczne
    na karty elektroniczne, czytniki będą na nich, a nie będą chcieli drogiego
    sprzętu oddawać w ręce ajenta, szkolić ludzi itd, pozatrudniają swoich ludzi, a
    alwit poleci na zbity pysk.

    a swoją drogą cały ten b'urdel (i nie tylko z tym) z kontrolerami bierze się
    stąd, że nie ma u nas zarządu komunikacji, MPK zamias tylko przewozić, rządzi
    całym systemem komunikacji a urząd się tym nie interesuje. i dziwić się z jednej
    strony, że ładuje się w autobusy tyle kasy, a z drugiej, że już nieraz
    zastanawiano się, czy nie sprzedać tego w cholerę. ale to już inny temat...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka