Dodaj do ulubionych

Noczi Afganskije

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 00:23
Noczi afgnanskije, prizraki czjornyje
Samyje tjomnyje w dalniej stranie
Gdie eto minami namieto nie widna
Tam tolka lisz zwiozdy i gory w dali.

Lisz wremienami milknut gdie-to trassier
Wzryw za riekoj i pażar w kiszłakie
Wot gdie my wspomnim noczi pietrowskije
Biełyje noczi i wietier s Niewy

Ach kak chatiełos, sztob gory tje byli
Pamirom, Ilbrusam uż prosto Bugry
No a rieka Jenisiejom i Lenoj
Może byt’ Wołgoj, a łuczsze Niewoj
Edytor zaawansowany
  • olus_stad 18.10.03, 18:45
    Moze mi ktos powie o co tutaj chodzi?? Nie znam rosyjskiego i w ogole tego nie rozumiem. Tzn tresci i idei publikacji tego na Forum Legnica:( Pozdrawiam, Olus
  • Gość: Afganec IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 01:45
    A musi być jakaś idea, Aleksandrze? I musisz to coś rozumieć, by tu było
    opublikowane?
  • ivek 22.10.03, 09:27

    Mnie pasuje. W koncu to Forum "naszej Malej Moskwy" co nie?
    Ivek
    PS rowniez prawie nic nie rozumiem z tekstu, ale wyglada na uroczy ;)
  • olus_stad 22.10.03, 09:36
    Okej, musze sie z Toba zgodzic:) Nie musze rozumiec, ale bardzo bym chcial. Da sie w tej sprawie cos zrobic? :) Pozdrawiam, Olek
  • swek1 22.10.03, 10:23
    Wpisuję się na listę osób zainteresowanych tłumaczeniem. A jest dalszy ciąg?
    Pozdrawiam.
  • goska35 22.10.03, 15:59
    Ja to zrozumiałam jako tęsknotę poety swoim krajem przepięknym - górami,
    stepami, rzekami, białymi nocami w Petersburgu...:)

    Czyżby to jakiś "tubylec" sprzed 10 lat pisał ? :)

    Pozdrawiam
    Małgośka

    PS. nigdy nie byłam dobra w tłumaczeniu profesorce "co poeta miał na myśli" :)
  • Gość: Afganec IP: *.magusz.net / *.magma-net.pl 26.10.03, 16:37
    Jak dam radę, to dzisiaj wpiszę dalszy ciąg, a może i tłumaczenie. Nigdy nie
    służyłem w Legnicy, ale ktoś, kto napisał "tubylec" niewiele się omylił, co do
    sensu tej przenośni.
    Pazdrawliaju
  • Gość: Afganec IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 19:53
    Noczi afgnanskije, prizraki czjornyje
    Samyje tjomnyje w dalniej stranie
    Gdie eto minami namieto nie widna
    Tam tolka lisz zwiozdy i gory w dali.

    Lisz wremienami milknut gdie-to trassier
    Wzryw za riekoj i pażar w kiszłakie
    Wot gdie my wspomnim noczi pietrowskije
    Biełyje noczi i wietier s Niewy

    Ach kak chatiełos, sztob gory tje byli
    Pamirom, Ilbrusam us’ prosto Bugry
    No a rieka Jenisiejom i Lenoj
    Może byt’ Wołgoj, a łuczsze Niewoj

    Nam snowa każetsa, mostbruk podnimitsja
    Wstaniet on strogij kak czisawoj
    I mirnoje niebo s tuczi swiencowaju
    Nisko zastynut’ nad spiaszczej Niewoj

    Wot tak miecztali my w noczi tie tiomnyje
    Rżaw awtamat staja na postu
    My achraniali mosty trupaprowady
    Szli na razwiedku, gliedieli wa t’mu

    Gody praszli i gorod priekrasnyj
    Wnow na jawu priedstał priedie mnoj
    No skolka riebiat, lieningradcew, afgancew
    Nie smogut’ prajti po prospiektam jewo

    Ani nie zabyli kołonn triumfalnych
    Dwarcowuju płaszczad’ i kriepost Pietra
    Ani wsjo zabrali z saboj w swajoj pamiati
    I my nie zabudiem a nich nikagda

    Ani w nas astanutsja junnymi, smiełymi
    W pylnych panamach i s pulji w grudi
    Kak żal szto Isakij s kałonnami ważnymi
    Nie smożet sigrat’ panihidy pa nich

    Sztoż daragije, druzja i sabratja
    Pamianiem riebiat nie priszedszych s wajny
    Minuta małczania, nie mnogo nie mała
    No gławnoje sztob nie zabyli o nich
  • swek1 26.10.03, 20:02
    No dzięki za odzew. Jest dalszy ciąg, jeszcze poproszę o tłumaczenie. Bez
    pośpiecu, nie zając, nie ucieknie. Pozdrawiam
  • afganec 28.10.03, 20:51
    swek1 napisał:

    > No dzięki za odzew. Jest dalszy ciąg, jeszcze poproszę o tłumaczenie. Bez
    > pośpiecu, nie zając, nie ucieknie. Pozdrawiam

    Proszę uprzejmie, służę. Zaznaczam, że to mało literackie tłumaczenie:

    Noce afgańskie, majaki czarne
    Najciemniejsze w tym dalekim kraju
    Gdzie nikt nie, gdzie postawiono miny,
    Gdzie tylko gwiazdy i góry w oddali.

    Tylko czasami milkną gdzieś serie
    Wybuch za rzeką i pożar w wiosce
    To tu wspominaliśmy nocy petersburskie
    Białe noce i wiatr od Newy

    Ach jak marzyliśmy, by góry te były
    Pamirem, Elbrusem lub tylko Bugrą
    No a rzeka Jenisejem czy Leną
    Może być Wołgą, a najlepiej Newą

    I znowu – zdaje się – most zwodzony podniosą
    Stanie jak symbol siły
    A spokojne niebo z chmurą podświetloną
    Nisko zastygnie nad śpiącą Newą

    Tak marzyliśmy w te noce ciemne
    Trzymając automat, stojąc na wartach
    Ochraniając mosty, którymi wracały trupy
    Chodząc na zwiady, gapiąc się w ciemność

    Minęły lata i miasto przepiękne
    Znów zobaczyłem przed sobą na jawie
    A tylu kumpli z Leningradu z Afgana
    Nigdy nie przejdzie po jego deptakach

    Nie zapomnieli kolumn triumfalnych
    Placu Pałacowego i trwałości „Pitra*”
    Zabrali ze sobą w swej wiecznej pamięci
    I my nie zapomnimy o nich na wieki

    Zostaną w nas młodzi i śmiali
    W zakurzonych „panamach**” z kulami w piersiach
    Jak żal, że Izaak znad swoich kolumn
    Nie może zagrać żałobnej pieśni dla nich

    Cóż, moi drodzy, kumple, współbracia
    Wspomnijmy chłopaków, którzy nie wrócili z wojny
    Minuta milczenia – nie dużo, nie mało
    Najważniejsze, by o nich nie zapomnieć

    *„Pitr” „Pitier” – slangowa nazwa Sankt Petersburga (dawniej Petersburg,
    Leningrad)
    ** „panama” – slangowa nazwa kapelusza pustynnego, jakie były na wyposażeniu
    Ograniczonego Kontyngentu Armii Sowieckiej w Afganistanie (1979 – 1989)
  • swek1 29.10.03, 08:31
    Mnie się podoba,dobre tłumaczenie. Zastanawiam się tylko czy to Twoje dzieło,
    czy to cytat. Pozdrawiam.
    Ps. Może masz coś jeszcze?
  • afganec 29.10.03, 10:24
    swek1 napisał:

    > Mnie się podoba,dobre tłumaczenie. Zastanawiam się tylko czy to Twoje dzieło,
    > czy to cytat. Pozdrawiam.
    > Ps. Może masz coś jeszcze?

    Tekst rosyjski nie jest moim dziełem. To piosenka śpiewana przez weteranów
    wojny w Afganistanie (a właściwie - radzieckiej napaści na Afganistan w latach
    1979 - 89). Mam mnóstwo tekstów tych piosenek.
    Tłumaczenie jest moje i dlatego takie nieporadne
    Pozdrawiam
  • ivek 29.10.03, 10:39
    afganec napisał:

    > Tłumaczenie jest moje i dlatego takie nieporadne

    Ach po co ta skromnosc. Dzieki jeszcze raz za tlumaczenie.

    Skad u Ciebie zainteresowanie tematem jesli mozna wiedziec?
    pozdrawiam,
    Ivek


  • swek1 29.10.03, 22:30
    Ja też jestem ciekawy. Napisz proszę jeszcze jakiś kawałek. Czytając Twoje
    tłumaczenie miałem wrażenie, że to jest piosenka, choć mogło się wydawać, że
    jest to pisane przez człowieka będącego tam na miejscu. Pozdrawiam.
  • olus_stad 29.10.03, 22:33
    Wszystkich nas intryguje kto Ty jestes? Mimo ze internet jest raczej anonimowy powiedz nam o sobie cos wiecej:)

    Pozdrawiam
  • afganec 31.10.03, 20:46
    Kim ja jestem? Ha! Dla mnie samego to jest niezła zagadka... :-)
    Skąd takie zainteresowania? Silne życiowe piętno... Mocno odciśnięta
    przeszłość... Jak to jeszcze nazwać? Ale - żeby nie było nieporozumień - nie
    byłem w "Afganie", nie brałem udziału w tej niepotrzebnej nikomu wojnie.
    Piosenkę, którą Wam tu wpisałem, ułożyli żołnierze z Leningradu (wówczas
    jeszcze tak nazywał się Petersburg, chociaż rodowici mieszkańcy tego pięknego i
    zżeranego obecnie przez mafię miasta zawsze mówili "Piter"), którzy trafili na
    front do Afganistanu.
    Podrzucić coś jeszcze?
    Służę uprzejmie.

    W Afganistanie
    W "Czjornym Tul'panie"*
    S vodkaj v stakanie my mołczja pływiom nad zjemljoj

    Skorbnaja ptica
    Czeriez granicu
    K russkim zarnicam niesjot riebietiszek damoj

    W "Czjornam Tul'panie"
    Tje, kto z zadanii
    Jedut na rodinu miłuju w zjemlju zaliecz

    W otpusk bjessrocznyj
    Rwanyje w kłoczji
    Im nikagda, nikagda nie abnjat' tiopłych pliecz

    Kagda w uazji Dżalalabada
    Swaliwszys' na kryło Tul'pan nasz spadał
    My proklinali vsje naszu rabotu
    Apiat' baczja padwioł k patierii rotu

    W Szindandie, w Kandagarie i w Bagramie
    Apiat' na duszu kłast' tjażołyj kamień
    Apjat' niesti na rodinu gierojev
    Katorym w dvadcat' ljet magiły rojut

    No nada dabratsja, nada sabratsja
    Jesli złamatsja, to można narvatsja i tut
    Gory strjeljajut, stingjer wzlietajut
    Jesli narvatsja, to parni vtaroj raz umrut

    I my idiom savsjem nie tak, kak doma
    Gdje niet vajny i vsjo dawno znakoma
    Gdje trupy vidjat raz w godu piłoty
    Gdje s obłakav nie valjat viertalioty

    I my idiom at gnieva stisnuv zuby
    Suhije vodkaj smaczivaja guby
    Idut iz Pakistana karavany
    A znaczit jest' rabota dlja tul'pana
    A znaczit jest' rabota dlja tul'pana
    [Aleksander Rozenbaum]

    _______________________
    * Czjornyj Tul'pan (czarny tulipan) - tak nazywano w radzieckiej armii samoloty
    przeznaczone do transportu zwłok; w Afganistanie były specjalne zajmujące się
    tym jednostki; z tego co wiem, obecnie w czasie zmagań z oporem w Czeczenii
    sytuacja niewiele się pod tym względem zmieniła;
  • swek1 01.11.03, 15:33
    Dzięki za następny wpis, ale czy mógłbyś też przetłumaczyć. Nie wszystko
    rozumiem. Pozdrawiam/
  • afganec 03.11.03, 05:13
    swek1 napisał:

    > Dzięki za następny wpis, ale czy mógłbyś też przetłumaczyć. Nie wszystko
    > rozumiem. Pozdrawiam/

    Służę uprzejmie i również pozdrawiam:-)

    W Afganistanie
    W "Czarnym Tulipanie"
    Z wódką w szklance, milcząc, płyniemy nad ziemią

    Srebrny ptak
    Przez granicę
    Ku źrenicom Rosji niesie chłopaczków do domu

    W "Czarnym Tulipanie"
    Wracający z zadań
    Jadą do kochanej ojczyzny, spocząć w ziemi

    Na wieczny urlop
    Porwani w strzępy
    Już nigdy, nigdy nie obejmą ciepłych ramion

    Kiedy w oazie Dżalaladada
    Zwaliwszy się na skrzydło, Tulipan nasz spadał
    Wszyscy przeklinaliśmy robotę
    Znów zdrajca powiódł kompanię na straty

    W Szyndandzie, w Kandagarze i w Bagramie
    Znów trzeba kałść na duszę ciężki kamień
    Znowu nieść ojczyźnie bohaterów
    Którym kopią groby w dwudzieste urodziny

    Ale trzeba dobrnąć, trzeba wziąć się w garść
    Jeśli spękamy, to można oberwać i tu
    Góry strzelają, stinger startuje
    Jak oberwiemy, to chłopcy umrą drugia raz

    I my idziemy zupełnie nie nie jak w domu
    Gdzie nie ma wojny i wszystko dawno znane
    Gdzie trupy widzą raz na rok piloci
    Gdzie z chmur nie spadają śmigłowce

    I my idziemy, z gniewu zaciskając zęby
    Suche wargi mocząc w wódce
    Idą z Pakistanu transporty
    Znaczy - jest robota dla Tulipana
    Znaczy - jest robota dla Tulipana
  • swek1 03.11.03, 21:49
    Dzięki szkoda tylko,że takie smutne.Pozdrawiam.
  • afganec 05.11.03, 00:44
    swek1 napisał:

    > Dzięki szkoda tylko,że takie smutne.Pozdrawiam.


    Hmmm ... Wesołych piosenek tam nie śpiewali :-(
    Dzięki za pozdrowienia, ja też pozdrawiam
  • swek1 05.11.03, 08:31
    Jak byś znalazł jeszcze coś weselszego lub jakąś ludową piosenkę to podrzuć z
    łaski swojej, z chęcią poczytamy. Pozdrawiam.
  • afganec 08.02.04, 03:32
    Dawaj , rebiata, naljom bakały za tjech parniej
    Kto oddał żizni wa imia sczastii drugich ljudjej
    Kto nie uwidit zza cynka groba rodnuju mat'
    Za tjech, rebiata, komu ostałos' w zjemlie ljeżat'

    Cześć pamięci wszystkich tych, którzy zginęli w tej niepotrzebnej wojnie 1979 -
    1989
  • servus_lca 08.02.04, 12:48
    O Swek coś dla Ciebie Afganiec znowu napisał, bo ja nic z tego nie kapuję:(
    --
    pozdrawiam,
    Marcin
  • swek1 08.02.04, 16:16
    Ja już rano przeczytałem, tylko nie chciałem wypowiadać się bo mi było głupio,
    że nic nie kapuję. To znak dla naszego kolegi by przelał to na nasz język.
    Pozdrawiam.
  • goska35 14.02.04, 10:59
    Naprawdę nie zrozumieliście? Nie uczyliście się rosyjskiego? Nie wierzę... :))

    Pozdrawiam
    Małgośka
  • olus_stad 14.02.04, 11:35
    Ej no naprawde ja z jezykiem rosyjskim nie mialem nic wspolnego w swoim zyciu, taka prawda:)

    Pozdrawiam, Olek
  • goska35 14.02.04, 12:00
    No tak.... młodzież :)

    Mogłabym Wam przetłumaczyć (bo akurat mało skomplikowane) - ale poczekajmy na
    Afganca, bo on to poetycko przetłumaczy - ja mogłabym prostą treść przekazać :)

    Pozdrawiam
    Małgośka
  • aska_lca 14.02.04, 12:12
    goska35 napisała:

    > Naprawdę nie zrozumieliście? Nie uczyliście się rosyjskiego? Nie wierzę... :))
    >
    > Pozdrawiam
    > Małgośka

    Ja zrozumiałam bo się uczyłam tego języka :) Heh do czegoś mi się w końcu
    przydał ;)
  • afganec 15.02.04, 00:04
    Priviet! :)
    Cieszę się, że niektórzy rozumieją. Pozdrawiam zarówno rozumiejących, jak i
    nierozumiejących :)

    Dalej, chłopaki, nalejmy szklanki za tych chłopców,
    Którzy oddali życie w imię szczęścia innych ludzi,
    Którzy zza cynku trumny nie ujrzą swych matek.
    Za tych, chłopaki, którym przyszło leżeć w ziemi.

    Saljut
  • servus_lca 15.02.04, 11:00
    afganec napisał:

    > Priviet! :)
    > Cieszę się, że niektórzy rozumieją. Pozdrawiam zarówno rozumiejących, jak i
    > nierozumiejących :)
    >

    Czuję się pozdrowiony i też pozdrawiam.

    --
    Marcin
  • swek1 15.02.04, 19:28
    servus_lca napisał:

    > afganec napisał:
    >
    > > Priviet! :)
    > > Cieszę się, że niektórzy rozumieją. Pozdrawiam zarówno rozumiejących, jak
    > i
    > > nierozumiejących :)
    > >
    >
    > Czuję się pozdrowiony i też pozdrawiam.
    >
    Ja też;)Dzięki i pozdrawiam.
  • aska_lca 15.02.04, 20:34
    Ja również przyłączam się do pozdrowień :)
  • afganec 20.02.04, 01:25
    Ab etom zabyt' nam prosto nielzja
    Na naszych rukach umierali druzja
    Na naszych głazach prachadiła vajna
    No szto że tiepier prarocze dlja nas
    Afganskij sindrom vam pakoju nie dast
    On budiet pad sjudu prjesljedowat' vas
    Afganskij sindrom ot afganskoj vajny
    S taboj, bratiszka, my s toj starany,
    Gdje snilis' nam sny radnoj tiszyny
    I gromkije frazy savsjem nie nużny
    Da raz da ważnieje nam była s taboj
    Astatsja żiwymi, viernutsja damoj
    No priniali nas zdjes
    Za biełych varon.

    Każdyj piervyj iz tjech kto tam był
    Nie zabudiet o tom nikagda
    I jesli jemu nie chvatała sił
    Vazraszczałsja w mysljach tuda

    Każdyj vtaroj abarviot razgavor
    Prisikaja jevo na karniu
    Jesli vdrug kto-to zatieł spor
    Kto atvietit za etu vajnu

    U każdovo trjetjevo niet bolsze sił
    Sztoby szto-to jeszczjo dokazat'
    No każdyj czjetviortyj jeszczjo nie astył
    I gotov prodołżat' vajevat'.

    U każdovo piatavo niet niczevo
    Ni siemji, ni kavo, ni dvora
    A każdyj szjestoj otaszjoł ot vsjevo
    Vybrał Bibliju ili Koran.

    Eto nie mistika tjaniet na dno
    Tiech, kto mieczjen Afganskoj Vajnoj
    Eta statistika, ta szto davno
    Zatienuła nas miortvaj pietljoj.
    V etoj łaviszkie my vsje kak adin
    Tolko nomier u każdovo svoj
    Tiech, komu etot sindrom nie dobił
    Dobivajut ljuboju cenoj.

    Każdyj sjedmoj był kagda-to żenat
    No tiepier on uże razviedjon
    I v etom nie tolko vina rjebjat
    Prosto mało charoszych żon.

    Vjed każdyj vasmoj prichadił v ardjena
    I jemu gavarili: "gieroj"
    Tiepier vsjo razvienczina v puch i pra
    Kto sczitajetsja s etoj vajnoj.

    Każdyj djevjatyj v chałodnam patu
    Prasypajas', kriczit pa nochjam
    Nie patamu szto on vidjeł vajnu,
    Patamu szto on prosta był tam.

    Każdyj djesjatyj praljeł svaju krov'
    Nie byvajet vajny bjez patier'
    Sjevodnia vajna vozvraszczjajetsja vnov
    Tolka toże zapłatie tieper'

    Eto nie mistika tjaniet na dno
    Tiech, kto mieczjen Afganskoj Vajnoj
    Eta statistika, ta szto davno
    Zatienuła nas miortvaj pietljoj.
    V etoj łaviszkie my vsje kak adin
    Tolko nomier u każdovo svoj
    Tiech, komu etot sindrom nie dobił
    Dobivajut ljuboju cenoj.

    Każdyj dvadcatyj nie vidit vakrug
    Niczevo kromie vodki i sljoz
    Żizń dlja nievo słovno zamknutyj krog
    Tak niedołgo do praurnych roz.
    Każdyj tridcatyj sidit na igljie
    No nie vierit szto on narkaman
    I otogrjet' jevo v etoj zalje
    Możet tolko lisz novuj duman.

    Każdyj triochsotyj bjez ruk ili noh
    I pratjezy nie v radast' jemu
    Kto jemu v żizni chot' v czjem-to pamog
    Eti l'goty uże nikczjemu.

    I jesli adin vypadajet na sto,
    Kto vtjurmie pradołżajet svoj put'
    Eto nie mało i imienna to
    Czjem nas ljubiat ni razu priknut'.

    Eto nie mistika tjaniet na dno
    Tiech, kto mieczjen Afganskoj Vajnoj
    Eta statistika, ta szto davno
    Zatienuła nas miortvaj pietljoj.
    V etoj łaviszkie my vsje kak adin
    Tolko nomier u każdovo svoj
    Tiech, komu etot sindrom nie dobił
    Dobivajut ljuboju cenoj.


    I jeszcze coś innego po polsku, dla tych, którzy nie mieli okazji się nauczyć :-
    ):

    Zamilkł CKM
    Śnieg cichuteńko taje
    Kto ucichł, kto żyje
    Kto od ran umiera

    A wokół brodzi śmierć
    Góry w strachu zastygły
    Do końca się dopalmy
    W tym ognistym pyle...

    Kompania
    Wycofuje się do nieba
    Szykiem
    Jeden za drugim
    Bóg już dawno tu nie był
    On wszak jeden dla nas wszystkich

    Umierał dowódca
    Zostawali chłopcy
    Było jak na filmie:
    "Koniec. Żegnajcie kochani"

    Uciekali co sił
    Pod ołowianymi trelami
    A wiosna w ich oczach
    Tak szybko szroniała...

    Kompania
    Wycofuje się do nieba
    Szykiem
    Jeden za drugim
    Bóg już dawno tu nie był
    On wszak jeden dla nas wszystkich

    [Aleksander Marszal "Rota", nieudolny przekład: Afganec]

    Pozdrawiam Was Wszystkich
  • swek1 20.02.04, 09:30
    Serdeczne dzięki za odmianę klimatu i pozdrawiam.
  • servus_lca 20.02.04, 10:39
    Afganiec powinieneś zainteresować się tym pismem o którym tu ostatnio mowa była
    na forum: "chimera".
    Albo pismo powinno zainteresować się Afgańcem.
    --
    pozdrawiam,
    Marcin
  • afganec 20.02.04, 22:54
    servus_lca napisał:

    > Afganiec powinieneś zainteresować się tym pismem o którym tu ostatnio mowa
    była
    >
    > na forum: "chimera".
    > Albo pismo powinno zainteresować się Afgańcem.

    :-) Wolałbym, by nie interesowało się mną żadne pismo :-)
    Pozdrawiam serdecznie
    Af
  • goska35 20.02.04, 22:58
    Żadne.... nawet kobiece..??
  • servus_lca 20.02.04, 23:02
    goska35 napisała:

    > Żadne.... nawet kobiece..??

    :)))

    --
    pozdrawiam,
    Marcin
  • afganec 20.02.04, 23:31
    goska35 napisała:

    > Żadne.... nawet kobiece..??

    :-)
    Wolę zainteresowanie samych kobiet niż pism kobiecych :)
    Ktoś powiedział kiedyś, bodajże Twain, że "Gazeta pocięta na kawałki nie
    zainteresuje żadnej kobiety, za to kobieta pocięta na kawałki zainteresuje
    każdą gazetę".
    Nie jestem kobietą pociętą na kawałki :)
    Pozdrawiam
    Af
  • afganec 11.03.04, 01:10
    Na przychodzące pociągi nie trzeba biletów
    Więc biegnę, w biegu obejmuję
    Wteerana wojny. Dziewiętnaście ma lat.
    U schyłku XX wieku.
    Na przychodzące pociągi nie trzeba biletów
    Więc biegnę, w biegu obejmuję
    Wteerana wojny. Dziewiętnaście ma lat.
    U schyłku XX wieku.

    On dziecięcą ma twarz, patrzy na mnie przez strach.
    Idzie ze mną jak z ojcem na spacer
    Nam wygodniej piechotą. On kumplem był najlepszym
    Mojego brata. Brata, który nigdy nie wróci.

    Opowiada o tym, kiem dla niego był mój brat
    O Dżalalabadzie i wpatrywaniu się w celownik
    Nagle przerywa... Z Kremla słychać dzwon
    Patrzymy na gołębie , które wzbił w niebo dźwięk
    Zachód słońca nad pełnym reklam Arbacie.

    I powiedział, "wiesz w tej waszej Moskwie tak pięknie
    gdze nie spojrzę, tam pomnik, obelisk na obelisku.
    A tam, wiesz, chłopcy widzą tylko skały iskały..."

    Gdzie jest wojna ,tam zawsze winni są żołnierze, oni giną.
    On był starszy ode mnie. Nie wiekiem. O ten jeden bój,
    Z którego brat mój nie wrócił.

    On przejazdem tu był. Już go nie ma.
    Patrzę w ślad za wagonem, co kiwa się jak kaleka.
    Dziewiętnastoletniemu weteranowi u schyłku XX wieku
    Czego życzyć? Niech dożyje lepszego stulecia.
    On dziecięcą ma twarz, patrzy na mnie przez strach.
    Idzie ze mną jak z ojcem na spacer
    Nam wygodniej piechotą. On kumplem był najlepszym
    Mojego brata. Brata, który nigdy nie wróci.

    Opowiada o tym, kiem dla niego był mój brat
    O Dżalalabadzie i wpatrywaniu się w celownik
    Nagle przerywa... Z Kremla słychać dzwon
    Patrzymy na gołębie , które wzbił w niebo dźwięk
    Zachód słońca nad pełnym reklam Arbacie.

    I powiedział, "wiesz w tej waszej Moskwie tak pięknie
    gdze nie spojrzę, tam pomnik, obelisk na obelisku.
    A tam, wiesz, chłopcy widzą tylko skały iskały..."

    Gdzie jest wojna ,tam zawsze winni są żołnierze, oni giną.
    On był starszy ode mnie. Nie wiekiem. O ten jeden bój,
    Z którego brat mój nie wrócił.

    On przejazdem tu był. Już go nie ma.
    Patrzę w ślad za wagonem, co kiwa się jak kaleka.
    Dziewiętnastoletniemu weteranowi u schyłku XX wieku
    Czego życzyć? Niech dożyje lepszego stulecia.
    {A. Marszal, "Veteran"]
  • nikt22 22.04.04, 23:21
    Ty chyba jesteś potwornie samotnym człowiekiem. Piękne są te piosenki i dlatego
    myślę, że masz masz piękną duszę. Ale czemu Ci tak smutno?
  • afganec 09.05.04, 23:10
    nikt22 napisała:

    > Ty chyba jesteś potwornie samotnym człowiekiem. Piękne są te piosenki i
    dlatego
    >
    > myślę, że masz masz piękną duszę. Ale czemu Ci tak smutno?

    Jestem samotny. To prawda. Czemu? Tak jest moja karma może? A może z innego
    powodu "tak miało być"... Cieszę się, że "piękne są te piosenki"... Mi też się
    podobają...
    Czasami kusi mnie, żeby wpisać tu wszystkie, które znam... Ale...



    Pozdrawiam serdecznie
    Af
  • olus_stad 10.05.04, 00:03
    Jestes jak dobry duch tego forum. Wpadniesz, wrzucisz i lecisz w sina dal, zeby znow po jakims czasie powrocic. Zapraszamy na dluzej:)

    --
    Pozdrawiam, Olek
  • swek1 10.05.04, 19:29
    olus_stad napisał:

    > Jestes jak dobry duch tego forum. Wpadniesz, wrzucisz i lecisz w sina dal,
    zeby
    > znow po jakims czasie powrocic. Zapraszamy na dluzej:)
    >
    Mam takie same zdanie. Dzięki i pozdrawiam.
  • nikt22 17.05.04, 19:28
    Mówisz, że "tak miało być". A może wcale nie? Może wcale tak być nie musi. Może
    gdzieś w poblizu czekają wyciągnięte ręce i wystarczy tylko dostrzec je i wziąć
    w dłonie żeby odwrócić zły los. No, chyba, że jest Ci z tą Twoją samotnością
    dobrze. Może ją po prostu lubisz. Samotność, choć bolesna, bywa też bardzo
    wygodna. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
    A co do pokus, które Cię ogarniają czasami - wpisuj jak najwięcej. Znam
    troszeczkę rosyjski, to może razem potłumaczymy? :-)
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i życzę szczęścia
  • goska35 18.05.04, 09:52
    Ja tam bym skorzystała z propozycji...:))
    Pozdrawiam
    --
    ***
    Demokracja - mówisz co chcesz, robisz co Ci karzą...
    Małgośka
  • goska35 18.05.04, 09:57
    A jeszcze dodam, że mnie natchnąłeś do odświeżenia sobie języka, nie w tym
    sensie, że się poduczam rozyjskiego - ale przypomniałam sobie taką rymowankę o
    myszach, której się niegdyś uczyłam - i powiedziałam ją swoim dzieciom.
    Najpierw je rozśmieszyło (bo to rymowanka szurszająca), ale potem same chciały
    żeby je nauczyć. Tak więc moje panny ostatnio zaskakują na podwórku rówieśników
    znajomością kolejnego języka :)))
    --
    ***
    Demokracja - mówisz co chcesz, robisz co Ci karzą...
    Małgośka
  • afganec 18.05.04, 16:18
    goska35 napisała:

    > A jeszcze dodam, że mnie natchnąłeś do odświeżenia sobie języka, nie w tym
    > sensie, że się poduczam rozyjskiego - ale przypomniałam sobie taką rymowankę
    o
    > myszach, której się niegdyś uczyłam - i powiedziałam ją swoim dzieciom.
    > Najpierw je rozśmieszyło (bo to rymowanka szurszająca), ale potem same
    chciały
    > żeby je nauczyć. Tak więc moje panny ostatnio zaskakują na podwórku
    rówieśników
    >
    > znajomością kolejnego języka :)))

    :)
    A jak toszło, z tymi myszami ?
  • goska35 18.05.04, 19:16
    A z myszami było tak:

    Myszonok.... sziepcziet mysz.
    Ty wsio szurszasz, nie spisz.
    Myszonok sziepcziet myszy:
    szurszat` ja budu tiszej...:))

    Tak napisałam, że mam wrażenie, że nawet nieznający języka zrozumieją :)))
    --
    ***
    To czego nie zrobiłeś będzie zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś
    Małgośka
  • servus_lca 18.05.04, 19:20
    goska35 napisała:
    >
    > Tak napisałam, że mam wrażenie, że nawet nieznający języka zrozumieją :)))

    Nieznający zrozumieli:)

    --
    Pozdrawiam, Marcin
  • goska35 18.05.04, 19:54
    No to super :))

    --
    ***
    Demokracja - mówisz co chcesz, robisz co Ci karzą...
    Małgośka
  • afganec 18.05.04, 16:08
    nikt22 napisała:

    > Mówisz, że "tak miało być". A może wcale nie? Może wcale tak być nie musi.
    Może
    >
    > gdzieś w poblizu czekają wyciągnięte ręce i wystarczy tylko dostrzec je i
    wziąć
    >
    > w dłonie żeby odwrócić zły los. No, chyba, że jest Ci z tą Twoją samotnością
    > dobrze. Może ją po prostu lubisz.
    Nie jest dobrze... Nie lubię :)

    Samotność, choć bolesna, bywa też bardzo
    > wygodna. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?

    Bywa... Zastanawiałem, wielokrotnie...
    > A co do pokus, które Cię ogarniają czasami - wpisuj jak najwięcej. Znam
    > troszeczkę rosyjski, to może razem potłumaczymy? :-)

    :-) Chętnie... tylko, że... ja jestem bardzo niesystematycznym wpisywaczem :)
    > Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i życzę szczęścia
    Dzięki i nawzajem :) Samych najszczęścliwszych chwil...

    Мы про любовь говорить не умели
    Будто она далеко-далеко
    Каждую ночь мы на небо смотрели
    Звезды на нем зажигая легко

    Помню ты мне сказала
    В сердце печаль затая
    Если звезда упала
    Значит она твоя

    Тысячи дней и ночей пролетели,
    Где и когда потерял я себя?
    Кажется мне, я остался в апреле,
    Я до сих пор провожаю тебя

    Помню ты мне сказала
    В сердце печаль затая
    Если звезда упала
    Значит она твоя
  • goska35 18.05.04, 19:12
    To dopiero piękne..... prawie się popłakałam...

    --
    ***
    To czego nie zrobiłeś będzie zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś
    Małgośka
  • afganec 19.05.04, 01:06
    goska35 napisała:

    > To dopiero piękne..... prawie się popłakałam...
    >
    Cieszę się, bo ja też. I to nie "prawie"...
    To z filmu "честь имею"...
    Pozdrawiam
    Af
  • nikt22 19.05.04, 22:04
    Aż mi dech zaparło, łzy w gadle dławią. Piękne. Jak rozumiem, to piosenka.
    Szkoda, że jej usłyszeć nie mogę.
    Czuję się wyzwana i choć tremę mam ogromną, spróbuję przetłumaczyć.

    Nie umieliśmy o miłości rozmawiać
    Jakby była daleko, daleko
    Każdej nocy patrzyliśmy w niebo
    Zapalając gwiazdy w nim lekko

    Pamiętaj o mnie, powiedziała
    W sercu smutek tajony
    Jeżeli gwiazda spadła
    To znaczy, że ona jest twoja

    Dni i nocy przeleciały tysiące
    Gdzie i kiedy zgubiłem ja siebie
    Zdaje mi się, że w kwietniu zostałem
    A wciąż jeszcze żegnam ciebie

    Pamiętaj o mnie, powiedziała
    W sercu smutek tajony
    Jeżeli gwiazda spadła
    To znaczy, że ona jest twoja

    Nie jest to może zbyt dobre tłumaczenie, ale lepiej nie potrafię.
  • afganec 21.05.04, 16:35
    Tłumaczenie wierne :) Masz rację, że lepiej jest usłyszeć niż przeczytać...
    Może mam szansę gdzieś to znaleźć, to podrzucę Ci tu link, byś wysłuchała...


    To też piosenka, dość znana...
    Серыми тучами небо затянуто
    Hервы гитарной струною оттянуты
    Дождь барабанит с утра и до вечера
    Время застывшее кажется вечностью
    Hас раскидали по всем направлениям
    Танки, пехота, огонь артиллерия
    Hас убивают, но мы выживаем
    И снова в атаку себя мы бросаем

    Давай за жизнь, давай брат до конца
    Давай за тех, кто с нами был тогда
    Давай за жизнь давай брат до конца
    Помянем тех, кто с нами был тогда

    Небо над нами свинцовыми тучами
    Стелется низко туманами рваными
    Хочется верить, что все-же кончилось,
    Только бы выжил товарищ мой раненный..

    Ты потерпи ,браток, не умирай пока,
    Будешь ты жить еще долго и счастливо
    Будем на свадьбе твоей мы отплясывать,
    Будешь ты в небо детишек подбрасывать!


    Давай, за жизнь, держись, брат, до конца,
    Давай за тех, кто дома ждет тебя!
    Давай за жизнь, будь проклята война!
    Давай за тех, кто дома ждет тебя!

    Давай за них, давай за нас
    И за Сибирь и за Кавказ,
    За свет далеких городов
    И за друзей и за любовь!
    Давай за вас, давай за нас,
    И за десант, и за спецназ
    За боевые ордена
    Давай поднимем ,старина!

    В старом альбоме нашел фотографии
    Деда, он был командир Красной Армии
    Сыну на память, Берлин сорок пятого,
    Века ушедшего воспоминания.
    Запах травы на рассвете нескошенной,
    Стоны земли от бомбежек распаханной..
    Пара солдатских ботинок истоптанных,
    Войнами старыми, войнами новыми..

    Давай, за жизнь!
    Давай за, тех
  • nikt22 22.05.04, 02:10
    afganec napisał:

    > Tłumaczenie wierne :)
    Tłumaczenie wierne, bo nie odważyłabym się tłumaczyć tak, jak się wiersze
    tłumaczyć powinno, oddając sens niekoniecznie się wiernie tekstu trzymając -
    talentu nie staje...

    Masz rację, że lepiej jest usłyszeć niż przeczytać...
    > Może mam szansę gdzieś to znaleźć, to podrzucę Ci tu link, byś wysłuchała...
    Byłabym wdzięczna ogromnie!

    Tę piosenkę, którą tu teraz wpisałeś, znam. W ogóle większość wpisywanych przez
    Ciebie piosenek znam. Zupełnym przypadkiem tu trafiłam i zaintrygowałeś mnie Ty
    i to co piszesz. Bardzo mi to przypomina kogoś kogo znam, dzięki komu znam te
    piosenki. Dlatego się zresztą odezwałam. Dzięki Niemu poczułam jakąś dziwną
    więź z Tobą.
    Tłumaczyć już raczej niczego nie będę. [No, chyba, że mnie poprosisz :-)]
    Lepszy jesteś w tej konkurencji.
    W ramach "rewanżu" natomiast mogę coś tu wrzucić od czasu do czasu.
    Ciekawa jestem czy znasz to. To też piosenka, oczywiście

    Не гляди назад, не гляди
    Просто имена переставь
    Спят в твоих глазах, спят дожди
    Ты не дла меня их оставь
    Перевесь подальше ключи
    Адрес поменяй, поменяй
    А теперь подольше молчи
    Это для меня

    Мне то всё равно, всё равно
    Я уговорю сам себя
    Будто всё за нас решино
    Будто всё вoрует судьба
    Только ты не веришь в судьбу
    Значит просто выбрось ключи
    Я к тебе в окошко войду
    А теперь молчи

    Перевесь подальше ключи
    Адрес поменяй, поменяй
    А теперь подольше молчи
    Это для меня

    Trzymaj się! Mam nadzieję, że odnajdziesz swoje szczęście. Życzę Ci tego z
    całego serca
    Dobranoc
  • afganec 25.05.04, 15:46
    nikt22 napisała:
    > Tę piosenkę, którą tu teraz wpisałeś, znam. W ogóle większość wpisywanych
    przez
    >
    > Ciebie piosenek znam. Zupełnym przypadkiem tu trafiłam i zaintrygowałeś mnie
    Ty
    >
    > i to co piszesz. Bardzo mi to przypomina kogoś kogo znam, dzięki komu znam te
    > piosenki. Dlatego się zresztą odezwałam. Dzięki Niemu poczułam jakąś dziwną
    > więź z Tobą.
    > Tłumaczyć już raczej niczego nie będę. [No, chyba, że mnie poprosisz :-)]
    > Lepszy jesteś w tej konkurencji.
    > W ramach "rewanżu" natomiast mogę coś tu wrzucić od czasu do czasu.
    > Ciekawa jestem czy znasz to. To też piosenka, oczywiście

    Tłumacz, proszę :) To taka rzedkość spotkać tu kogoś, kto zna rosyjski i w
    dodatku zna te piosenki... Co oczywiście nie znaczy, że ci, którzy nie znają są
    w czymś "gorsi", bo nie są.

    Zaintrygowałaś mnie tą znajomoscią piosenek, które tu wklepuję. To są w
    większości utwory, ktore powstały w Afganistanie, podczas radzieckiej inwazji
    na ten kraj i bezsensownej wojny, w której wyginęła cała masa bardzo
    wartościowych ludzi, tylko dlatego, że ich kraj doszedł do wniosku, że należy
    podbić militarnie kraj za rzeką... To było w latach 1979 - 89. Oczywiście,
    powstałe tam piosenki, są śpiewane do dzisiaj, bo jakoś tam [przetrwały w
    pamięci coraz to nowych pokoleń żołnierzy. Oczywiście, teraz śpiewają je ci,
    którzy utrzymują kontrolę Moskwy nad Groznym, tak jak wcześniej robili to ci,
    którzy Grozny szturmowali, a jeszcze wcześniej - ci, którzy interweniowali w
    Gruzji, Osetii, czy na ulicach Moskwy, a nawet ci, którzy jeździli w błekitnych
    hełmach po Serbii... Ale to dość niespotykane, że ktoś w Polsce zna te słowa...

    Tym bardziej, że Polacy (bez uogólnień, ale jednak w większości) wciąż nie mogą
    się uwolnić od bardzo schematycznego patrzenia na wojnę w Afganie, myślę, że na
    całą Armię Radziecką i cały Związek Radziecki w ogóle. Nie widzą w tym
    najczęściej ludzi, widzą tylko system, od początku do końca zły. Tylko, że w
    tym systemie były ofiary, które musiały w nim żyć, wypełniać powinności, a przy
    tym myśleć, śpiewać, kochać, spać..., że nieraz ginęły, zostawiając bliskich...

    Ja z kolei nie znałem zupełnie tej piosenki, którą Ty wpisałaś... :) Ale bardzo
    piękna. Dzięki...
    Pozdrawiam
    Af
  • nikt22 27.05.04, 19:58
    afganec napisał:

    Tłumacz, proszę :)
    No, skoro prosisz, cóż mi innego pozostaje? Przetłumaczyłam specjalnie dla
    Ciebie tę "swoją" piosenkę. I choć mam ją wyrytą w sercu i w duszy, chociaż
    czuję ją całą sobą, to jednak nie było łatwo (okazuje się, że to dwie zupełnie
    różne sprawy rozumieć i tłumaczyć). Nie wyszło mi chyba najlepiej, ale może z
    czasem nabiorę wprawy, kto wie? Póki co, bądź wyrozumiały, proszę.

    Nie oglądaj się za siebie, nie
    Lepiej zmień po prostu imiona
    W oczach twych deszcze drzemią
    Lecz nie dla mnie ty je zachowaj
    Klucze powieś jak najdalej
    Adres zmień
    I nie mów nic jak najdłużej
    Dla mnie, proszę cię

    Mnie i tak wszystko jest jedno
    Wytłumaczyć sam sobie potrafię
    Że to wszystko już jest przesądzone
    Że i tak los wszystko nam kradnie
    Ale ty w los nie chcesz uwierzyć
    Wyrzuć więc po prostu te klucze
    Ja do ciebie przez okno przyjdę
    Tylko teraz nic już nie mów, proszę

    Klucze powieś jak najdalej
    Adres zmień
    I nie mów nic jak najdłużej
    Dla mnie, proszę cię



    ) Zaintrygowałaś mnie tą znajomoscią piosenek, które tu wklepuję.

    Jak Ci już wcześniej pisałam, większość tych piosenek znam dzięki komuś, kogo
    zresztą bardzo mi przypominasz. Zaczęło się tak, że u kogoś usłyszałam Lube,
    spodobało mi się, przegrałam sobie. Potem na jakiejś u mnie imprezie puściłam.
    On tam był i powiedział, że ma więcej i ładniejsze. Wyraziłam zainteresowanie.
    Zaczął mi więc przysyłać maile, a potem któregoś dnia przyniósł mi płytę, na
    której było ok. 11 godzin muzyki w formacie MP3. Słuchałam prawie do rana,
    przez 9 godzin bez przerwy... Potem niemal każdą noc spędzałam w podobny
    sposób. Słuchałam, płakałam, nie mogłam przestać. Zapadły mi głęboko w duszę i
    już teraz żyć bez nich nie potrafię. O wojnie w Afganistanie wiem niewiele,
    właściwie tyle tylko ile On mi opowiedział, ale to chyba nie ma znaczenia.
    Wojny są wszędzie takie same, zawsze złe i bezsensowne. I zawsze giną w nich
    ludzie, zawsze Ci, którzy zostają w żałobie cierpią, zawsze Ci, którzy z nich
    wracają nie potrafią już patrzeć na świat po staremu. Każda wojna jest nie tyle
    tragedią narodu, który ją toczy, ile przede wszystkim, tragedią milionów
    pojedynczych osób, w każdym przypadku inną, zawsze smutną historią. Ja w każdej
    z tych piosenek odnajduję taką właśnie kameralną, cichą tragedię, nieopisany
    ból kogoś kto widział i przeżył coś, czego ludzie ani widzieć, ani przeżywać
    nie powinni... I czuję bliskość z nimi. I mam nadzieję, że moje współczucie i
    zrozumienie leci gdzieś tam w niebo i wraca do nich jakąś dobrą energią,
    ciepłym tchnieniem, żeby choć na krótką chwilę mogli zapomnieć.

    ) Ja z kolei nie znałem zupełnie tej piosenki, którą Ty wpisałaś... :) Ale
    bardzo piękna. Dzięki...

    A ta piosenka ma już inną historię. Miałam okazję być w zeszłym roku na
    Ukrainie, w Kijowie. Pojechałam tam już "zarażona" rosyjskimi piosenkami i też
    zupełnym przypadkiem trafiłam na płytę, która nazywa się "Piesni naszewo wieka"
    i zawiera składankę najpopularniejszych rosyjskich piosenek ostatnich
    kilkudziesięciu lat. Na album składają się trzy płyty, na każdej jest
    kilkanaście piosenek. I choć jest to coś zupełnie innego, to jednak w
    większości są to bardzo piękne piosenki. I mądre.
    Tej, którą ostatnio wklepałam, nie znałeś. Spróbuję Cię jeszcze kiedyś znowu
    zaskoczyć, ale to co wpiszę tu dzisiaj, znasz na pewno.

    Умирали пацаны страшно
    Умирали пацаны просто
    И не каждый был снаружи прекрасный
    И не все были высокого роста
    А но когда на меня смотрели
    Эти пыльные глаза человечьи
    Не по-птичьи, да не по-овечьи
    По-людски они меня грели
    А я им пел рок-н-ролльные песни
    Говорил - всё будет нормально
    И я кричал им что мы все вместе
    Да как-то слушалось это банально

    Чем ближе к смерти, тем чище люди
    Чем дальше в тыл, тем жирней генералы
    Здесь я видел что может быть будет
    С Москвой, Украиной, Уралом
    Восемнадцать лет - это не много
    Когда бродишь по Тверской, да без денег
    И не мало когда сердце стало
    От страны тебе пластмассовый веник
    Страна поёт им рок-н-ролльные песни
    Говорит - всё будет нормально
    Страна кричит им что мы все вместе
    Да звучит это как-то банально

    Умирали пацаны страшно
    Умиралl
  • afganec 28.05.04, 09:37
    ... Ta piosenka należy do moich ulubionych... Ale też i takich, których nie
    umiem słuchać bez mokrych oczu. Zbyt to wszystko jest dla mnie bliskie, zbyt
    boli...

    Dziekuję Ci, że napisałaś. Tłumaczenie bardzo ładne...
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Af

    P.S. Czy wiesz, że od kiedy Ty wpisujesz tu te piosenki, to jakoś tak, hm...,
    bardziej radnaya stała się ta strona :)
  • nikt22 28.05.04, 10:53
    afganec napisał:

    > ... Ta piosenka należy do moich ulubionych... Ale też i takich, których nie
    > umiem słuchać bez mokrych oczu. Zbyt to wszystko jest dla mnie bliskie, zbyt
    > boli...
    > Dziekuję Ci, że napisałaś. Tłumaczenie bardzo ładne...
    > Pozdrawiam Cię serdecznie.
    > Af
    >
    > P.S. Czy wiesz, że od kiedy Ty wpisujesz tu te piosenki, to jakoś tak, hm...,
    > bardziej radnaya stała się ta strona :)


    Bardzo się cieszę, że mogłam wnieść tu trochę radości. Radość jest jak
    szczęście - mnoży się, jeśli się ją dzieli. I jeśli udało mi się sprawić, że
    się uśmiechnąłeś, cieszę się i uśmiecham do Ciebie.
    A to specjalnie dla Ciebie. Takie rozmarzone i, mimo wszystko, pełne optymizmu.

    Понимаеш, это странно, очень странно
    Но такой уж я законченный чудак
    Я гоняюсь за туманом, за туманом
    И с собою мне не справиться никак
    Люди посланы делами, люди едут за деньгами
    Убегая от обиды, от тоски
    А я еду, а я еду за мечтами
    За туманом и за запахом тайги

    Понимаеш, это просто, очень просто
    Дла того кто хоть однажды уходил
    Ты представь что это остро, очень остро
    Горы, солнце, пихты, песни и дожди
    Пусть полным – полно набиты мне в дорогу чемоданы
    Помять, грусть, не возвращённые долги
    А я еду, а я еду за туманом
    За мечтами и за запахом тайги

    Trzymaj się! Pozdrawiam gorąco
  • nikt22 03.07.04, 01:10
    Tak długo milczysz. Może już nie zechcesz tu wrócić. Ja jednak wierzę, że
    będzie inaczej. Polubiłam Cię. Dlatego dziś bardzo optymistycznie:

    Нет прекрасней и мудрее средства от тревог
    Чем ночьная песня шин
    Длинной, длинной серой ниткой стоптаных дорог
    Штопором – ранения души

    Не верь разлуком старина
    Их круг – лиш сон, ей Богу!
    Придут другие времена
    Мой друг, ты верь в дорогу
    Нет дороги окончанья, есть за то её итог
    Дороги трудны, но хуже без дорог

    Бут-то чья-то сигарета, „стоп” сигнал в ночях
    Кто-то тоже держит путь
    Незнакомец, незнакомка – здравствуй и прощай
    Можно только фарами мигнуть

    Не верь разлуком старина
    Их круг – лиш сон, ей Богу!
    Придут другие времена
    Мой друг, ты верь в дорогу
    Нет дороги окончанья, есть за то её итог
    Дороги трудны, но хуже без дорог

    В два конца идёт дорога, но себе не лги
    Нам в обротный путь нелзя
    Слава Богу, мой дружище, есть у нас вроги
    Значит – есть, наверно, и друзя

    Не верь разлуком старина
    Их круг – лиш сон, ей Богу!
    Придут другие времена
    Мой друг, ты верь в дорогу
    Нет дороги окончанья, есть за то её итог
    Дороги трудны, но хуже без дорог

    Pozdrawiam. I nie tracę nadziei
  • afganec 05.07.04, 12:51
    nikt22 napisała:

    > Tak długo milczysz. Może już nie zechcesz tu wrócić. Ja jednak wierzę, że
    > będzie inaczej. Polubiłam Cię. Dlatego dziś bardzo optymistycznie:
    >
    > Pozdrawiam. I nie tracę nadziei

    Chcę. :) Ale mam trochę problemów... Już niedługo wrócę bardziej na dobre...
    A piosenkia piekna...
    Dzieki.
    Do "zobaczenia" wkrótce...
    Af
  • nikt22 09.07.04, 00:37
    afganec napisał:

    > Chcę. :) Ale mam trochę problemów... Już niedługo wrócę bardziej na dobre...
    > A piosenkia piekna...
    > Dzieki.
    > Do "zobaczenia" wkrótce...
    > Af

    Tak się cieszę, że nie zniknąłeś na dobre! Mam nadzieję, że problemy nie są
    poważne i wkrótce się skończą. Życzę Ci tego z całego serca. Czekam na Twój
    powrót "bardziej na dobre" i już myślę, którą piosenkę "wkleić" Ci tu na
    powitanie :)
    Do "zobaczenia" zatem
    Pozdrawiam!
    N
  • nikt22 05.11.04, 19:34
    Wygląda,że te "drobne" problemy są znacznie poważniejsze niż mogło się wydawać.
    Ale ja i tak nie tracę nadziei, że jeszcze kiedyś tu wrócisz i znowu sobie
    wymienimy jakieś rosyjskie strofy. Trzymaj się, póki co.
    Pozdrawiam
    N
  • afganec 10.01.05, 15:55
    Телефонный звонок из рая в ад,
    Телефонная горечь войны.
    От беспомощной боли руки горят,
    Прикоснувшись к словам беды.
    Раскаленная горем, трубка кричит,
    Умоляя лишь дать ответ .
    То озноб по спине,
    То восторг не молчит,
    Если в списках погибших нет.

    Мозг как пристань чужих надежд,
    Коммутатор обид и зла.
    Виновата не трубка, не телефон –
    Виновата во всем война.
    Привкус крови чужой на губах
    И чужая беда как своя.
    Виноват не тот, кто трубку берет –
    Виноват, кто послал туда !

    Шаг за шагом, квартал за кварталом горит,
    Но сильнее огня приказ.
    Ведь присягу давали мы именно тем,
    Кто заочно уж предал нас.
    И простит меня мать, что кричит в телефон,
    Я не знаю еще ответ…
    Я отдал бы всю жизнь, чтоб ответить тебе :
    «Сына в списках погибших нет !»

    Привкус крови чужой на губах
    И чужая беда как своя.
    Виноват не тот, кто трубку берет –
    Виноват, кто послал туда !
  • nikt22 11.01.05, 23:50
    Witaj dawno "niewidziany" przyjacielu. Tak się cieszę, że wróciłeś. Wiesz,
    tęskniłam za Tobą i za tą naszą wymianą skrzydlatych słów w pięknym i śpiewnym
    języku. Bardzo smutnymi strofami wróciłeś. Nie znam tego, nie wiem nawet czy to
    też piosenka czy wiersz po prostu, ale to nieważne, ważne, że piękne. Jak
    zresztą wszystko co wpisujesz. Dziękuję. Zadumałam się głęboko i niewesoło
    odpowiem.

    Не пройти мне ответам там где пули – вопрос,
    Где каждый взгляд – милиметром, время – пять папирос.
    Мёртвый город хоронит свои голоса,
    Потерялись и бродят между стен небеса.
    Рождество наступило, в подвале темно,
    Сколько душ погубило напротив окно?
    Я забыл, что в природе ещё что-то есть,
    Шестого приняли роды, без шести минут шесть.

    А наутро выпал снег
    После долгого огня
    Этот снег убил меня
    Погасил короткий век
    Я набрал его в ладонь
    Сплюнул в белый грязь и пыль
    То ли небыль, то ли быль,
    То ли вечность, то ли вонь

    Этот город разбился, но не стал крестом,
    Павший город напился жизни перед постом,
    Здесь контуженные звёзды новый ждут Вифлеем,
    На пелёнке берёзы руки ноги не всем.
    С рождествого железа – повязка венцом,
    Медсестра, мать Тереза, с симпатичным лицом.
    Прошлой ночью, как шорох, вспоминались дни
    Как вы задёрнули шторы, как мы были одни.

    А наутро выпал снег
    После долгого огня
    Этот снег убил меня
    Погасил двадцатый век
    Я набрал его в ладонь
    Сплюнул в белый грязь и пыль
    То ли небыль, то ли быль,
    То ли вечность, то ли вонь

    Не пройти мне ответам там где пули – вопрос,
    Где каждый взгляд – милиметром, время – пять папирос.
    Мёртвый город с пустыми глазами со мной,
    Я стрелял холостыми, я вчера был живой

    Pewnie znasz to bardzo dobrze. Ja bardzo lubię tę piosenkę i za każdym razem
    jednakowo się przy niej wzruszam.
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i czekam kiedy się znów odezwiesz
    Dobranoc
    N
  • afganec 12.01.05, 13:19
    Witaj :)
    Tak się cieszę, że nie zostałem zapomniany...
    Ta piosenka o martwym mieście,którą wpisałaś, powstała w Groznym. Podczas
    drugiej wojny czeczeńskiej. To o telefoni, które wpisałem ja też powstało w
    czasie którejś z tych bezsensownych wojen, na które w minionym wieku imperium
    wysyłało dzieciaki w beretach komandosów...
    Też się stęskniłem
    Pozdrawiam serdecznie
    Af
  • nikt22 19.02.05, 23:45
    Мы не видели солнца уже несколько дней,
    Наши ноги утратили крепость на этом пути,
    Мне хотелось войти в дом, но здесь нет дверей,
    Руки ищут опору, и не могут найти.

    Я хочу войти в дом...

    Я сточил не один медиатор о терку струны,
    Видел много озер, но я не видел морей,
    Акробаты под куполом цирка не слышат прибой,
    Ты за этой стеной, но я не вижу дверей.

    Я хочу быть с тобой...

    Я родился на стыке созвездий, но жить не могу,
    Ветер двадцать метров в секунду ночью и днем,
    Раньше я читал книги, а теперь я их жгу,
    Я хотел идти дальше, но я сбит с ног дождем.

    Я хочу быть с тобой...

    I przepraszam, że tak długo się nie odzywałam. Tak wyszło... Ale myślałam o
    Tobie niemal każdego dnia.
    Pozdrawiam Cię najcieplej jak umiem
    N
  • afganec 01.03.05, 15:25
    Piękne. Dziekuję. :)
    > I przepraszam, że tak długo się nie odzywałam. Tak wyszło...
    Tak nieraz "wychodzi", wiem... ;) Samemu mi też tak niejednokrotnie "wyszło"...
    > Ale myślałam o
    > Tobie niemal każdego dnia.
    > Pozdrawiam Cię najcieplej jak umiem

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Ja Cię też. Najcieplej, bo wszak mamy zimę i
    ciepło na wagę złota :) Mam masę problemów, w każdej chwili mogę stąd zniknąć,
    ale - obiecuję - nie na zawsze i jak zniknę bez uprzedzenia, to powrócę...
    Pozdrawiam bardzo serdecznie jeszcze raz
    Af

    P.S.
    С тобой мне трудно, Сашка, спорить о войне,
    Ведь для меня Афганистан - позор державы,
    А для тебя "Афган" - судьба, и кто тут правый -
    Не разобрать, и ты обидчивей вдвойне,
    Что долг отдал, а я так грубо о войне.

    С тобой мне трудно, Сашка, спорить, говорить,
    Ведь ты домой вернулся с красною нашивкой,
    А я давно считаю ту войну ошибкой,
    Не дай нам Бог такую снова повторить.
    Но вот глаза твои. Как с ними говорить?

    И ты расскажешь мне про горы и Шинданд.
    Про то, как гибли рядовые и сержанты,
    И как теперь ты слышишь в спину: "Оккупанты!"
    И с болью крикнешь: "Ну какой я оккупант?"
    Да я ж не спорю, не терзай себя, сержант.

    Я верю Саня, что ранение не вдруг.
    Ты свято верил, что "Афгану" помогаешь,
    И что тем самым нашу Родину спасаешь
    От посягательства извне враждебных рук.
    Так говорил тебе товарищ политрук.

    И не стереть следы осколков на руках,
    Как не стереть тебе из памяти былого.
    Прости, я больше не скажу плохого слова.
    И мы украдкой прячем слезы впопыхах,
    Но говорим, увы, на разных языках.

    Пусть будут прокляты застойные года.
    Проклятьем станет им число тринадцать тысяч.
    И на какой стене нам имена их высечь,
    Чтоб эта боль не повторилась никогда.
    Пусть будут прокляты застойные года.

    С тобой мне трудно, Сашка, спорить о войне,
    Ведь для меня Афганистан - позор державы,
    А для тебя "Афган" - судьба, и ктl
  • nikt22 12.07.05, 00:11
    No i widzisz jak to śmiesznie się plecie? Zapowiedziałeś, że możesz zniknąć, a
    tymczasem to ja zniknęłam pierwsza... Niewiele mam na swoje usprawiedliwienie,
    poza tym, że mi się trochę pokomplikowało i w życiu i w pracy. Co Ci zresztą
    będę mówić, mam wrażenie, że doskonale to rozumiesz. W ogóle mam wrażenie, że
    wszystko rozumiesz, nawet to czego nie piszę. Tym bliższy mi się wydajesz. I
    sam wiesz już chyba, że choć nie pisałam, to nie zapomniałam o Tobie ani na
    chwilę. Pamiętam i myślę o Tobie. I wierzę, że jesteś szczęśliwy.
    Wpisywałeś tu już piosenki Rosenbauma, więc tę, którą wpiszę dzisiaj też pewnie
    znasz, ale jakoś tak po mnie ostatnio "chodzi", że postanowiłam się nią z
    Tobą "podzielić". Pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie i nie tracę nadziei, że
    jeszcze Cię "zobaczę".

    Злая вьюга задула в лица детям Кабула,
    Ослепила бойцов, знавших холод и зной.
    Быть бы вместе им, но
    Половина быкует, половина воюет,
    Но а лучшие люди в лучшем мире давно
    Тихо спят мёртвым сном –
    Вот такое кино.

    В Хайратоне прощались, поклялись, обещали
    Возлюбить свои жизни и не прикасаться к стволам.
    Кабы знал, кабы ведал тех, кто позже нас предал,
    Я бы свой АКС никогда никому не сдавал.

    Севастополь Хостом нам стал.
    Белый дом как горящий Панджшер.
    И здесь, под Грозным, в меня стрелял
    Там любимый мной офицер.
    И сережки содрал с сестры
    Так беззлобно, так налегке
    Тот, кто землю со мною рыл
    И окапывался в Рухе.
    Тот, кто землю со мною рыл
    И окапывался в Рухе.

    Вьюга путает в танце руки, ноги афганцам.
    Всё быстрей и быстрей сатанинский мотив шурави подхватил
    Раздирающий ветер, но не Бог шельму метил,
    Тот, кто бросил нас в холод, - сегодня в тепле и в чести.

    Пламя преднестровской войны
    Родилось на афганском костре.
    И афганские видят сны
    Оба берега на Днестре.
    Хоронил казака Ростов,
    Проклинала убийцу мать,
    Да, виновен он, но, рупь за сто,
    Есть ещё кого проклинать.
    Он виновен, но, рупь за сто,
    Есть ещё кого проклинать.

    Что ж вы, братья по классу, те, кто гол, кто в лампасах,
    Позабыли неужто о друзьях, убиенных своею страной?
    Вновь из
  • afganec 23.08.05, 10:18
    nikt22 napisała:

    > No i widzisz jak to śmiesznie się plecie? Zapowiedziałeś, że możesz zniknąć,
    a
    > tymczasem to ja zniknęłam pierwsza... Niewiele mam na swoje
    usprawiedliwienie,
    > poza tym, że mi się trochę pokomplikowało i w życiu i w pracy. Co Ci zresztą
    > będę mówić, mam wrażenie, że doskonale to rozumiesz. W ogóle mam wrażenie, że
    > wszystko rozumiesz, nawet to czego nie piszę. Tym bliższy mi się wydajesz. I
    > sam wiesz już chyba, że choć nie pisałam, to nie zapomniałam o Tobie ani na
    > chwilę. Pamiętam i myślę o Tobie. I wierzę, że jesteś szczęśliwy.
    > Wpisywałeś tu już piosenki Rosenbauma, więc tę, którą wpiszę dzisiaj też
    pewnie
    >
    > znasz, ale jakoś tak po mnie ostatnio "chodzi", że postanowiłam się nią z
    > Tobą "podzielić". Pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie i nie tracę nadziei, że
    > jeszcze Cię "zobaczę".
    >
    Privet!

    Mnie też tu dawno nie było, nawet nie napiszę, co z moim stało się życiem...
    Jestem z powrotem, trochę poobijany, trochę zmęczony, ale ten sam... Dziękuję,
    że jesteś, że piszesz... "Wjuga" to jedna z moich ulubionych piosenek... Zawsze
    się zastanawiam, jak można nazywać ulubionym coś, przy czym się płacze i skręca
    z rozpaczy. Ale widać można...

    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Af
  • nikt22 12.07.05, 00:21
    Oj, chyba mnie nie lubi to forum... Znowu mi końcówkę "zjadło". Dopisuję zatem,
    bo opowieści, które nie mają końca, nie mają też na ogół sensu. Tak mi się
    przynajmniej wydaje

    Что ж вы, братья по классу, те, кто гол, кто в лампасах,
    Позабыли неужто о друзьях, убиенных своею страной?
    Вновь из новой колоды шулер мечет народы,
    Да не тузами - шестёрками вас принимает сукно.

    Кулебяка в пятнадцать слоёв,
    И в каждом есть тот, кто был за рекой.
    Да что ж вы делаете, горе моё,
    Да что ж не смоете кровь с белоснежных клыков?

    Ах, какая весна в Фирюзе,
    Ах, какая она была,
    Вот бы снова туда да там бы встретить друзей,
    Тех, с кем совесть не развела.
    Вот бы снова туда да там бы встретить друзей,
    Тех, с кем совесть не развела.
    Ах, какая весна в Фирюзе,
    Ах, какая она была.

    Dobrej nocy Ci życzę. Tej i następnych. I samych dobrych dni
    N
  • nikt22 27.05.04, 20:08
    No i widzę, że coś się "popsuło" i zjadło końcówkę tekstu. Na końcu powtórzone
    są 4 pierwsze wersy. To tak dla porządku, żeby nikt nie myślał, że tam dużo
    więcej tekstu było.
    No i pozdrowienia dla Ciebie były.
    Pozdrawiam zatem raz jeszcze :)
  • swek1 04.07.04, 19:31
    Widzę, że mamy temat poetyckie posty. Bardzo fajnie, możemy sobie przypomnieć
    język naszych sąsiadów.
    Pozdrawiam
  • servus_lca 04.07.04, 20:09
    swek1 napisał:

    > Widzę, że mamy temat poetyckie posty. Bardzo fajnie, możemy sobie przypomnieć
    > język naszych sąsiadów.

    naszych byłych sasiadów:)

    --
    Pozdrawiam,
    Marcin
  • swek1 05.07.04, 19:19
    servus_lca napisał:

    > swek1 napisał:
    >
    > > Widzę, że mamy temat poetyckie posty. Bardzo fajnie, możemy sobie przypomn
    > ieć
    > > język naszych sąsiadów.
    >
    > naszych byłych sasiadów:)

    No nie do końca. Nawet mamy ich więcej.
    Pozdrawiam.
    >
  • olus_stad 12.07.05, 14:02
    Mamy dwoch sasiadow u ktorych jezyk rosyjski jest jezykiem urzedowym, Rosje i Bialorus. Jezeli o to chodzi:) Chyba ze [Nawet mamy ich więcej.] odnosi sie do czegos innego.

    --
    Pozdrawiam, Olek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.