Dodaj do ulubionych

Sklep Piotruś -Porażka!!!!!!!!!!!!!

12.05.09, 13:29
Jestem przyszłą mamą i udałam się w zeszłą sobotę do sklepu dziecięcego "
Piotruś " w Lubinie na ul. Sikorskiego 3 i doznałam szoku..Jest to sklep,
który prowadzą jego właściciele od bardzo , bardzo dawna i wydawać by się
mogło, że mają jakieś pojęcie o handlu.
Przyszłam do sklepu z zamiarem obejrzenia już konkretnych modeli wózków, jeden
z nich stał wystawiony w sklepie i po obejrzeniu gondoli poprosiłam o
pokazanie mi spacerówki ( można powiedzieć , że jest to druga połowa tego
samego produktu, przecież dziecko będzie jeździć w niej dłużej niż w gondoli ,
którą obejrzałam, a po drugie zakup wózka to wydatek około przynajmniej 1
000zł i powinien służyć przez około 3 lata).I tu moje zdziwienie , najpierw
Pani zapytała na kiedy potrzebuję i nie chodziło jej wcale o taka miłą wymianę
zdań miedzy sprzedawcą a klientem, bo zaraz potem jak powiedziałam jej , że
mam jeszcze 2 miesiące przed sobą , to poinformowała mnie , żebym przyszła na
2, 3tygodnie przed porodem jak już będę zdecydowana , to ona wtedy mi
wyciągnie ten wózek i pokaże , a teraz to ona tego nie zrobi. Na moje pytanie
w jaki sposób mam się zdecydować na zakup wózka w jej sklepie skoro nie mogę
obejrzeć towaru, który mam zakupić- zaproponował mi , że pokaże mi foldery. Ja
jej na to , że foldery, zdjęcia i opisy producenta już przeczytała i dlatego
chciałabym sprawdzić jak wózek zachowuje się w rzeczywistości. Tym bardziej ,
że jeden z taki upatrzonych modeli w internecie w realu bardzo nas rozczarował
, chociaż producent zapewniał o jego zaletach :) No i tu też usłyszałam
argument , że ona nie będzie wyciągała wózka niepotrzebnie ( a ja naprawdę
muszę kupić wózek -moje dziecko na pewno zaraz po urodzeniu nie będzie umiało
chodzić ) bo się zniszczy przy montowaniu- swoją droga niezłą reklamę Pani
robi producentowi, przy wszystkich wózkach jest informacja , że wózek ten
posiada prosty system montowania gondoli i spacerówki-przecież nikt tu nic nie
przybija gwoździami.
No i miałam dosyć zakupów w tym sklepie. Poinformowałam Panią , że kota w
worku to ja u niej nie kupię i w ogóle nic u niej nie kupię .
Szczerze odradzam zakupy w tym sklepie -OBSŁUGA PORAŻKA
Dodam tylko , że ja kiedyś też pracowałam jako sprzedawca i wiem , że czasami
są klienci -marudy , którzy chcą coś kupić ale to w sumie nie wiedzą po co
przyszli i staram się nie utrudniać pracy ludziom, bo wiem , że jest ciężko,
ale nigdy do głowy by mi nie przyszło, żeby powiedzieć komuś , że mu nie
pokaże towaru, który on chce obejrzeć , bo inaczej jak sprzedać towar?
Pachnie to PRL-em
Edytor zaawansowany
  • juka10 12.05.09, 13:59
    Zgadzam sie z Toba w 100%. Obsługa jest niemiła to mało powiedziane,
    Oni są po prostu bezczelni a szczególnie to ten Pan, zero kultury
    równiez odradzam
  • m-ginger505 12.05.09, 15:47
    Również nie mam najlepszego zdania na temat tego sklepu. Dziwię się że on
    jeszcze wogóle funkcjonuje!!! Zarówno Pani jak i Pan są w równym stopniu niemili
    jak i niekompetentni do wykonywania zawodu sprzedawcy. Odradzam wszystkim
    zakupy w tym sklepie!!! A swoją drogą szkoda że w Lubinie nie ma naprawdę
    dobrego i dobrze wyposażonego sklepu z artykułami dziecięcymi. Może coś w nowej
    galerii wkońcu powstanie...
  • babasiasia 13.05.09, 17:41
    W galerii obawiam się , że nie będzie będzie sklepów, które sprzedają większy
    sprzęt dla maluchów ( wózki, łóżeczka, foteli itd), ale powiem ,że dzisiaj
    odwiedziłam sklep w Legnicy potoczna nazwa "u Maciuszka". Jedna sala jest pełna
    wózków. I w porównaniu z naszym "lubińską porażką" bardzo miło i fachowo. Po też
    są tam tylko 2 osoby obsługujące , ale dają radę- bo pewnie chcą. Po pierwsze
    wpadli na prosty sposób demonstracji wózków w dwu wersjach. Jeśli mają dwa
    modele tego samego wózka to jeden montują w wersji gondoli a drugi w wersji
    spacerowej i problem montażu nie istnieje ( u Piotrusia stoi po kilka wersji
    tego samego modelu wózka w różnych kolorach -a wystarczyłoby montować je
    naprzemiennie) Pani w Legnicy rzeczowa i gotowa pokazać jak go zdemontować- ze
    wszystkim zajęło jej to 15 min i wyszliśmy zadowoleni-na pewno tam wrócę. A
    dodam, że i po powrocie do domu doczytałam na forum, iż wózek na który się
    zdecydowaliśmy jest teraz wypuszczany z dodatkową funkcją- nawet na stronie
    producenta nie mają jeszcze informacji o tym. Zadzwoniłam do tej Pani zapytałam
    , a ona powiedziała , że sprawdzi dzwoniąc do swojego dostawcy. Załatwiła to w
    15 min i dostał informację zwrotną potwierdzającą. Może i ta Pani po prostu jest
    Sprzedawcą zgodnym z definicja tego słowa, ale dla mnie po wizycie w sklepie "
    Piotruś" jest Super Sprzedawcą . I mam nadzieję , że na rynku pozostaną tylko
    takie sklepy z taką obsługą:)
  • bach28 18.05.10, 22:00
    co do Maciuszka z Lcy to tez trzeba uwazać
    własciciele którzy są równiez sprzedawcami są cudowni w trakcie tranzakcji
    sprzedazy ale potem np w przypadku reklamacji to kultury juz nie uswiadczysz

    --
    big
    lofffffff
  • ninka_2 22.10.09, 22:18
    Masakra sklep by był nawet fajny,ale właściciele to są bestie nie ludzie!!!!!!!!
  • ewamate1 12.05.09, 18:21
    Również odradzam byłam tam dwa razy i więcej nie pójdę.Oni po prostu
    robią łaskę że muszą coś pokazać. Mieszkam blisko ale omijam go z
    daleka.
  • aorcia 12.05.09, 22:45
    JA z podobnym zachowaniem spotkałam się 3 lata temu w Świecie
    Dziecka. Pani pokazała mi 1 wózek a gdy chciałam pooglądać inny
    powiedziała,że jest taki sam:)A w Piotrusiu nie miałam zastrzeżeń-
    pan pokazał wszystko od A do Z. Jego żona chyba mniej uczynna:)
  • ptaqowa77 12.05.09, 23:23
    a mi ta pani powiedziala zebym sobie w internecie zobaczyła co i jak
    masakra
    moja noga tez tam juz nie staje
  • japanka2 20.05.09, 15:18
    babasiasia napisała:

    "Ja
    > jej na to , że foldery, zdjęcia i opisy producenta już przeczytała i dlatego
    > chciałabym sprawdzić jak wózek zachowuje się w rzeczywistości. Tym bardziej ,
    > że jeden z taki upatrzonych modeli w internecie w realu bardzo nas rozczarował
    > , chociaż producent zapewniał o jego zaletach :) No i tu też usłyszałam
    > argument , że ona nie będzie wyciągała wózka niepotrzebnie
    "

    Przepraszam, ale ja się wcale nie dziwię..
    Raz rozczarował panią wózek kupiony przez internet, więc teraz upatrzyła
    sobie pani model
    - również w sieci - a potem przyszła obejrzeć do
    sklepu
    jak to on wygląda na żywo. Ale czy zamierzała go pani kupić?
    Jak znam życie - nie, bo kupiłaby go pani przez internet marnując czas
    sprzedawcy, jego ochotę do pokazania produktu i zademonstrowania jego zalet.

    Teraz ten problem się nasila - klient upatrzy sobie coś w internecie, potem
    pójdzie do sklepu na rogu, poogląda, posiedzi godzinę, wypyta o wszystko i... i
    kupi przez internet bo taniej! I dlatego ja się nawet nie dziwię sprzedawcom, że
    są nie mili - bo ile można rozkładać, składać, tłumaczyć i pokazywac jak się
    przy tym nie zarabia nai grosza bo klient na końcu rzuca "no fajna rzecz, to ja
    kupię na allegro"
    ?

    Więc zanim się pani rozzłości na sprzedawcę prosze spróbować zrozumiec i jego -
    on się ma męczyć i nadskakiwac a pani kupi w sieci. I gdzie on ma wtedy dodać
    niepochlebny komentarz na panią? No gdzie?
  • 987mad 21.05.09, 14:07
    Niestety taki jest zawód sprzedawcy, funkcja- usługowa. Wielokrotnie szłam do
    sklepu aby obejrzeć jakiś towar /faktycznie chciałam kupić przez internet, bo
    duża różnica w cenie / jednak fachowa i miła obsługa spowodowała, że kupiłam w
    sklepie. Także sprzedawca nie może zakładać, że ten właśnie klient tylko zajmie
    jego czas, o on i tak nic nie zarobi.
    Trzeba umieć handlować. A, że ktoś jest nieuprzejmym i niepomocnym sprzedawcą /
    a w Piotrusiu faktycznie obsługa jest fatalna/ nic go nie tłumaczy.
  • asia-kubek 21.05.09, 14:10
    Zgadzam się w 100%, obsługa fatalna... byłam tam tylko raz i to po
    raz ostatni..
  • gratom 21.05.09, 22:02
    Japanka nie masz racji!!!wlasnie dzisiaj bylam kupic tam wozek po uprzednim
    wplaceniu zaliczki czyli bylam zdecydowana.pan montowal wlasnie wozek ale nie
    jest powiedziane ze wozek bedzie sprawny nikt ci tego nie zagwarantuje przeciez
    moga byc wady ukryte.gdy jeszcze nie zaplacilam w calosci za wozek pani byla
    bardzo mila odpowiadala na wszystkie pytania GRZECZNIE gdy juz zaplacilam byla
    strasznie niemila gdyz zauwazylam ze cos jest nie tak z hamulcami i zwrocilam
    uwage zrobila sie strasznie ORDYNARNA.wrecz rozmawiajac ze mna zaczela klac i
    wykrzykujac ze nie ma czasu zeby ze mna rozmawiac bo ma duzo pracy itp itd.jej
    maz podszedl troche spokojniej i wszystko mi pokazal i objasnil a ta wciaz go
    poganiala do skrecania innych wozkow.a przeciez to ich zasrany obowiazek.bardzo
    dlugo staralam sie dojsc z ta pania do jakiegos porozumienia ale bez skutku
    wykrzyczala swoje a mi nawet do slowa dojsc nie dala.powiedzialam ze wiecej tam
    nie przyjde w odpowiedzi uslyszalam ze nie zalezy tej pani czy bede jej klientem
    czy nie.przy pierwszym wozku tez mialam problemy 2 lata temu dzisiaj kupilam
    spacerowke ale to byl ostatni zakup moj w tym sklepie.szczerze odradzam lepiej
    przeplacic u kogos innego niz kupic cos u nich.mam nadzieje ze trafi kiedys kosa
    na kamien i tych panstwa rowniez potraktuje ktos tak jak oni swoich klientow!!
  • babasiasia 22.05.09, 21:37
    No i tu nie ma Pani racji , internet służy mi jedynie do " namierzania" wózka. A
    wózek zamierzam kupić w normalnym sklepie i jadę po niego do Legnicy.Jeśli
    chodzi o ceny tych wózków to i u producenta i sklepie ( zazwyczaj jest rabat
    przy zakupie kompletu z fotelikiem) są porównywalne, szczególnie , że trzeba
    doliczyć jakieś 30-40 zł za przesyłkę .
    Jeśli chodzi o rozkładanie i składanie , to trzeba to robić jeśli prowadzi się
    sprzedaż takiego asortymentu i chce się zarabiać. W poście wyżej opisałam sposób
    w jaki poradzili sobie właściciele sklepu z wózkami w Legnicy ( też przy nie
    małym asortymencie).
    Jeśli chodzi o zapytanie o to gdzie taki sprzedawca ma zamieścić uwagę na mój
    temat jeśli nie zakupię u niego towaru, który został przeze mnie obejrzany , to
    czegoś tu nie rozumiem. Czy to znaczy ,że powinna obowiązywać zasada : towar
    dotknięty uważany jest za sprzedany? Przecież tak też jest również z rzeczami
    mniej wartościowymi , przeglądam je , dotykam, przymierzam i nie kupuję
    wszystkiego. Ja nie oczekuję od sprzedawcy uśmiechu od ucha do ucha i
    nadskakiwania , ale zaprezentowanie mi towaru , który zamierzam kupić.Nie stać
    mnie na pomyłki zakupowe przy wydawaniu ponad 1 000 zł i dlatego wydam
    dodatkowo 30 zł na paliwo i zakupię ten wózek w Legnicy, gdzie będą chcieli mi
    go sprzedać . Pozdrawiam
  • agasik4 24.05.09, 22:41
    japanka, popełniasz pare błedów myslowych

    sprzedawca który z góry zakłada ze klient przychodzi obejrzec towar przed
    kupieniem go w sieci powinien przede wszystkim zastanowic sie nad forma
    prowadzonej działalności
    Nie pokazujac klientowi towaru skazuje sie na porazke w handlu. Nikt nie kupi od
    niego czegos czego on nie chce mu pokazac. Jesli sprzedawca, własciciel sklepu
    jest przekonany o tym ze klienci przychodza do niego obejrzec towar a tak
    naprawde chca go kupic w sieci powinien zmienic forme prowadzonej działalności -
    nie sklep w realu a sklep internetowy. Biorac pod uwage swoje przekonanie,
    doswiadczenie az dziw ze na reklamie piotrusie nie widnieje napis: www.piotrus.pl
    w takiej sytuacji raz ze nie musi pokazywac towaru ktory udaje ze chce sprzedac,
    to moze naprawde bedzie sprzedawac a nie posiadac na stanie

    Ja sie dziwie ze taki sprzedawca jak pan i pani z Piotrusia w ogole jeszcze
    funkcjonuja. To jest dopiero dziwne. Moja kolezanka byla tam kupic wozek. Pani
    klocila sie z podchmielonym panem a jej-klientce powiedziala zeby przyszla w
    poniedzialek bo teraz nie ma czasu z nia rozmawiac. Tak sie zachowac moze
    jedynie monopolista, to czy powinien to inna sprawa.
    Sprzedaz polega własnie na tym zeby pokazac, pomoc w wyborze, pokazac dobre
    strony produktu, jego funkcjonalnosc.
    Jesli tak bardzo mu to ciazy, nie chce mu sie tego robic to ma 2 wyjscia -
    zwinac interes zanim sam padnie lub sprzedawac w sieci.
    ewentualnie moze wprowadzic opłate za pokazywanie ;-)

    ten sklep z ta obsluga to porazka, relikt komunizmu ktory upadnie, to kwestia
    czasu i wyrobienia sobie opinii i "marki"
  • przyszlamama28 07.07.09, 08:04
    Zgadzam sie w 100%, poszlismy wczoraj z mężem do tego sklepu,
    zarówno pan i pani nas lekcewazyli i sobie cos glosno liczyli.
    poczekalismy chwilke jak skoncza zeby nie przerywac, skonczyli i nic
    zero reakcji, tak jakby nas wogole nie bylo. wiec zaczelismy ogladac
    wozek ktory nas interesuje mąż ogladał hamulce itp a ja wziełam
    instrukcje obsugi, pani wtedy zareagowała, podeszła do mnie i
    wyrwała mi tą instrukcje. nie wiedziałam o co chodzi. spytalam o
    wymiary gondoli tego wózka ktory ogladalismy i tego szukałam w
    instrukcji a pani na to zebym sobie w internecie poszukała. dajcie
    spokoj kobieta niezrownowazona,beszczelna, arogancka, poprosto
    szok!! potraktowani zostalismy okroponie ale z tego co widze to nie
    tylko my. poszlismy do galerii i pierwszej lepszej pani w sklepie
    spytalismy sie czy gdzies tu sprzedaja wozki, a pani z tgo sklepu
    powiedziala ze w lubinie nie ma zbytniego wyboru ale zebysmy napewno
    nie szli do tego piotrusia, ze malo tego ze kobieta wulgarna to
    jeszcze nie chce pokazywac towaru i są potem problemy z
    reklamacja !!!! jakim cudem ten sklep jeszcze funkcjonuje ?? zamknąć
    go!!
  • y77 25.05.09, 14:01
    Japanka, sądzę, że jesteś współwłaścicelem sklepu Piotruś...
    Dlaczego? Ponieważ, trzy lata temu, kiedy chciałem kupić wózek w
    Piotrusiu, spotkałem się z wypowiedzią, która jest wierną kopią
    Twojego posta... Jakis stek bzdur na temat tego, że nie chce się
    komus wykładać sprzętu, skoro ja i tak go zaraz kupię pewnie w
    internecie... Taki los...
  • japanka2 05.06.09, 11:58
    Heh, z Piotrusiem nie mam nic wspólnego - pracuję na hali marketu w jednym
    agd/rtv i spotykam się z notoryczną sytuacją,że napokazuję się, natłumaczę i na
    koniec słyszę " No to Franiu kupimy przez internet" , a wtedy fakt faktem "lekko
    mi ciśnienie rośnie", ale cóż - takie prawa rynku,stąd nie znając sklepu Piotruś
    stanęłam w jego powiedzmy, że obronie.

    Ale jak tak teraz sobie czytam i doczytałam, że śmierdzi tam alkoholem, a
    kobieta za kasą rzuca się o "przymierzenie" dziecka do wózka, czy że każe
    klientce przyjść innego dnia to sama się zastanawiam jakim sposobem ten sklep
    jeszcze istnieje.
  • gratom 21.05.09, 22:11
    takze zgadzam sie nawet w 200% ze obsluga jest do bani.BARDZO ALE TO BARDZO
    NIEMILI WLASCICIELE.nie zalezy im na klientach bo wiedza ze i tak ktos do nich
    przyjdzie i kupi.bo jest to sklep ktory fakt ma wybor i nawet jesli sie cos
    zamawia szybko dostarczaja ale nie o to wtym chodzi nikt nie zasluguje na takie
    traktowanie z ich strony.ci ludzie nie uznaja zasady "klient nasz pan" ale
    szacunek jako do klienta(czlowieka) jakis musi byc.poprstu brak slow.
  • jadzi-a441 22.05.09, 09:26
    a czy nikt z Was nie zauważył że w tym sklepie czuć alkohol?? Byłam tam kilka
    razy oglądać wózki i poprostu czułam od tych sprzedawców alkohol od tego Pana to
    już w szczególności... I faktycznie obsługa jest bardzo niemiła, omijam ten
    sklep szerokim łukiem, wolę jechać do Legnicy i tak kupić spacerówkę.
  • rachela25 22.05.09, 14:27
    Ta kobieta ma coś z głową nie tak,cały czas jakieś pretensje do tego
    faceta. Krzyczy,gada jakieś bzdury do klientów.Sprawia wrażenie że
    łaske robi że ktoś w ogóle chce od nich coś kupić . Kiedyś byłam z
    dzieckiem i mały dotknął stojący rowerek a ta z mordą do mnie i do
    dziecka. Psycholka
  • gratom 22.05.09, 17:22
    Tez mialam podobna sytuacje.bylam z dzieckiem zeby przymierzyc do spacerowki jak
    zobaczyla ze wkladam dziecko do wozka z krzykiem zapytala co ja robie wiec
    wytlumaczylam jej a ona na to zebym dziecku buty najpierw wyczyscila rece zeby
    przypadkiem nie pobrudzil.psycholka normalna psycholka.a alkohol fakt czuc i to
    bardzo czesto!!!
  • spad_ukp 22.05.09, 22:05
    Witam,
    Widzę, że nie tylko ja miałem odczucia, że trafiłem do sklepu, gdzie sprzedają
    ludzie o mentalności sklepowej z PRL-u. Byłem zainteresowany zakupem wózka,
    dokładnie firmy Jedo. Właścicielka odpowiedziała mi, a może wręcz odkrzyknęła,
    że cytuję:"nie ma internetowych wózków, tylko porządne firmy". Przez chwilę
    rozglądnąłem się po sklepie a tam większość wózków to jakieś nieznane firmy,
    tylko Roan był rozpoznawalną marką. Obsługa faktycznie bardzo niemiła i do tego
    te ceny.
  • gratom 23.05.09, 12:58
    Jesli chodzi o ceny to choc nie chce ale musze przyznac ze niekyore wozki sa
    tansze niz w innych sklepach ale po przejsciach w tym sklepie wole zaplacic
    troche wiecej ale przynajmniej zostane milo obsluzona i wszystko pokaza jak sie
    nalezy.
  • andziamadej 24.05.09, 13:27
    Nie zgadzam sie z japanka2, że idziemy zobaczyć na żywo wózki, by
    je potem zamówić na allegro. Ja ostatnio kupiłam spacerówke,
    upatrzyłam na allegro, chciałam zobaczyć jak wygląda w
    rzeczywistości. Pojechałam do Głogowa do tej hurtowni Kowal i syn.
    Pan był tak miły, wszytsko wytłumaczył, zszedł z moim mężem do auta,
    aby sprawdzić, czy wózek wejdzie do bagażnika. Obsługa super. i mimo
    że wózek kosztował 40 zł wiecej niż bym załpaciła na allegro, to go
    wzięła, za tą super obsługe:) a w Piotrusiu jak byłam kiedyś pani
    była w stanie takiej nietrzeźwości, że wyszłam szybciej niż
    weszłam... PORAŻKA!!!
  • jedyny.zajczek 24.05.09, 22:02
    Wierzę we wszystko co Pani napisała, bo miałam podobne
    doświadczenia. Co prawda moja córka, dla której kupiłam wózek
    w "Piotrusiu" ma już osiem lat więc mineło sporo czasu, ale jak
    widzę nie zmieniło się nic w tym sklepie. Ja niestety kupiłam tam
    wózek, choć przyznam że już wtedy pani, która mi go sprzedawała nie
    była zbyt miła. Prawdziwa gehenna zaczęła się dopiero wtedy, gdy
    wózek się zepsuł i oddaliśmy go do reklamacji. Byłam już
    przekonana , że nie odzyskam ani wózka,ani pieniędzy. Za każdym
    razem gdy przychodziliśmy się czegos dowiedzieć, byliśmy traktowani
    okropnie. Właścicielka była opryskliwa i miała wszystko w du... W
    końcu zwrociliśmy się do rzecznika praw konsumenta, wózek
    odzyskaliśmy ale odradzam wszystkim zakupy w tym sklepie. Osobiście
    byłam świadkiem jak właścicielka wyprosiła ze sklepu kobietę , która
    weszła z małym dzieckiem w wózku ( padal dzeszcz i pani właścicielka
    stwierdziła że wózek zabrudzi jej podłoge w sklepie ), kobieta
    powiedziała że nie zostawi śpiącego dziecka samego przed sklepem ,
    na co została wyproszona dość dosadnie. Poprostu paranoja, że są
    jeszcze sklepy, w których się tak traktuje klientów.Kupując wózek
    dla drugiej córki omijałam "Piotrusia" szerokim łukiem i wam
    przyszłe mamy też radzę tak zrobić
  • rachela25 25.05.09, 23:06
    W bobasie na sportowej jest taniej niż w piotrusiu
  • anna.1976 03.06.09, 11:22
    Byłam w tym sklepie kilka lat temu również zainteresowana zakupem wózka ale
    obsługa skutecznie mnie odstraszyła od zakupów u nich. Więcej już tam nie
    zaglądnęłam. Jakim sposobem ten sklep jeszcze istnieje?
  • bigbenia 15.07.09, 13:59
    zgadzam się całkowicie- porażka na całej linii. Właściciel
    nietrzeźwy, właścicielka ordynarna. sprowadzaliśmy u nich pewien
    element do wózka (nie było wyboru- producent współpracuje w Lubinie
    akurat tylko z tym sklepem)i była to droga przez mękę. Polecam za to
    sklep Bobas- bardzo duży wybór, no może mankamentem jest mała
    powierzchnia sklepu i to że nie można tam wjechać wózkiem.
  • klaudynka281290 19.10.09, 20:35
    Witam. Jestem zbulwersowana ordynarna i niezrownowazona psychicznie wlacicielka.
    Kupilam w Piotrusiu laktator firmy Baby Ono. Gdy poraz pierwszy po 2tyg od
    zakupu przyszlam z reklamacja zostalam potraktowana okropnie glupimi tekstami ze
    nie potrafie obslugiwac urzadzenia i takie tam... Kobieta jest wulgarna i
    nienormalna to napewno! Wymienila mi laktator na niby nowy, niby - gdy
    probowalam go uruchomic, dzialal jedynie na baterie, ladowarka po prostu nie
    dzialala! Nie wiem co ona mi za stary sprzet wcisnela ale szlag mnie jasny
    trafiajak jutro musze go po raz drugi reklamowac. Po prostu wszyscy co jescze
    tam nie byli, nich lepiej nie ida do pary zapyzialych,alkoholikow ktorzy nie
    maja pojecia jak dbac o klienta, ba nawet o czlowieka. 0 szacunku,
    profesjonalizu. O D R A D Z A M NA CALEJ LINI!!!
  • agnes_aw 22.10.09, 22:06
    Widzę , że moje doświadczenia z tym sklepem nie są od osobnione. Ja już tam nie
    zachodzę od momentu, kiedy urodziłam pierwszą córeczkę czyli 6,5 roku temu.
    Widzę, że ich stosunek do klienta nigdy się nie zmieni, ale teraz nareszcie
    stworzyli sklep dla przyszłych rodziców i nie będą musieli się użerać z burakami.
  • klaudynka281290 24.10.09, 12:59
    Po wyraźnej groźbie właścicielki sklepu i rzadaniu odwołania wcześniejszych słów
    na forum, odwołuję jedynie stwierdzenie alkoholików, reszta jest czystą prawdą
    czego odwoływać nie będę napewno! Nie róbmy z siebie idiotów !
  • rachela25 24.10.09, 22:31
    A co ? groziła ci ?
  • klaudynka281290 25.10.09, 20:13
    Tak, sądem.
  • rachela25 27.10.09, 23:42
    a skąd ona wie ze piszą o niej na forum ? moze je czyta? heh i
    bardzo dobrze, niech wie co o tym sklepie ludzie myślą
  • jeta01 20.11.10, 19:58
    No i w końcu splajtowali, wywiesili informację, że budynek do wynajęcia, ale mimo bardzo dobrego położenia przy galerii nikt nie chce od nich wynająć i nie ma się co dziwić bo jak z takimi ludźmi można się dogadać cały Lubin wie że ich trzeba omijać
  • brokolama 21.11.10, 19:03
    "Mimo bardzo dobrego położenia przy galerii" ?
    jet.. bez urazy ale nie wiesz co mówisz:) sklepy przy galerii padają, bo ludzie po zwiedzaniu cuprum są już tak zmęczeni, że nie mają siły zachodzić obok. Weź te wszystkie sklepy przy uliczkach okolicznych, które cieszyły się, że będzie galeria to będzie i u nich ruch, a jest lipa i świecą pustkami.
    Ja jestem żywym dowodem: odkąd jest galeria tylko raz kupiłam słodką bułkę w cukierni obok Piotrusia a do żadnego innego sklepu nie weszłam.

    P.S Osobiście nie widziałam jeszcze informacji o "plajcie " ani "wynajmie" budynku Piotrusia, ale pewnie jesli ktos ten lokal wynajmie to na kredyty, pożyczki albo inne coś - każdy inna firma musiałaby być szalona, żeby to wynająć.
  • suhotnik 27.10.09, 08:20
    Zanim żona urodziła byliśmy w tym sklepie.
    Chciałem kupić fotelik do samochodu. W necie upatrzyłem sobie 2 modele i chciałem je zakupić w sklepie lubińskim. Pojechaliśmy, żeby przymierzyć.
    Kiedy poprosiłem o fotelik do przymiarki pan coś odpowiedział (nie pamiętam co, to było dawno) ale zagotowaliśmy się oboje i wyszliśmy. A fotelik kupiliśmy zaraz potem w Cocodrillo w Polkowicach.
  • agutka-a1 07.11.09, 14:01
    Na pewno alkohol to czuć od sprzedawcy a kobieta jest wredna i opryskliwa.Kiedyś
    znajoma poszła do nich kupić mojemu synkowi chodzik,pan ledwo co mówił bo
    wyrażnie było czuć alkoholem ale gdy znajomej córeczka podeszła do rowerka pan
    się rzucił z wielkim krzykiem i tu cyt.'gó...aro zostaw to!!!!!!!!!!!!"dziecko
    się rozpłakało a pani dołączyła się z atakiem na dziecko do mężusia.Znajoma
    zaczęła się z nimi kłócić to babka kazała jej się wynosić.Wszystkim odradzam ten
    sklep!
  • laura-dlu28 14.01.10, 07:46
    Przeczytałam wiele postów i powiem szczerze - jestem zdziwiona. Nie
    miałam problemu w zakupie czegokolwiek w tym sklepie, może większość
    z Państwa chciało obejrzeć wózek, fotelik (jeden z panow napisal
    widzialem na allegro chcialem obejrzec :P; przyszlam do sklepu z
    zamiarem obejrzenia wozka...) i zakupić go np. na allegro, na
    miejscu tych Państwa również nie miałabym motywacji do jego
    rozkładania, a poza tym nie oszukujemy się kobiety w ciąży bywają
    uciążliwe (jezeli ktos ma prace z klientem - rozumie o co chodzi).
    Jeżeli nawet wlasiciele Piotrusia czytaja te posty - to na pewno po
    obrazach kilku z Pań maja prawo wystapic na drogge sądową. Tak jak
    my konsumenci mamy prawo wystapic do Rzecznika Praw Konsumenta itp..
  • mamakoran 27.01.10, 13:46
    Może poprostu Państwo trochę przemyśleli i zmienili system podejścia do klienta :)
    --
    www.dzieci.legnica.pl
  • jeta01 17.05.10, 21:59
    Jeśli chodzi o sklep Piotruś to po prostu słów brakuje, właściciele
    po południu prawie zawsze są pijani a Pani ze sklepu bije swojego męża
    na ulicy!!!
    Szok strach tam wejść a nie coś jescze kupić. Moja znajoma kiedyś
    kupiła tam wózek, który po prostu się popsuł. Okazało się że
    reklamacji w tym sklepie nie ma. Sprawa zakończyła się w Sądzie i
    dopiero odzyskała pieniądze.
  • roozyczzka 27.05.10, 09:44
    Moja siostra chciała kupić tam wózek, na pytanie ile kosztuje wybrany przez nią model usłyszała odpowiedź : "I tak Cię nie stać" !! Obsługa chamska. Pani jes w pracy za karę, aż trudno uwierzyć, że to właściciele prowadzą sklep. Nie polecam nikomu, sama też tam nie chodzę.
  • madzia23lubin 09.06.10, 12:41
    Porażka jakich mało !!!!!!!!Po prosu szkoda mi słów nie chodzę tam i
    nie polecam po co się złościć ;)
  • lauurka 08.07.10, 19:05
    Zgadzam się, że obsługa w tym sklepie jest opryskliwa, niemiła,
    nieuprzejma....nie można liczyć na pomoc ze strony sprzedawców(od których czuć
    niewątpliwie woń alkoholu). Miałam z tym sklepem kontakt pierwszy raz kiedy
    szukałam wózka dla mojego dziecka( byłam w ciąży....i wstępnie chciałam się
    rozeznać w temacie wózków dziecięcych....)jak w większości przypadków Pan nie
    miał w ogóle ochoty pokazać mi modeli które mnie interesowały...(a w sklepie
    jest mało miejsca....a jeszcze z "brzuchem" ciężko było mi się przeciskać między
    wózkami....a na koniec pan delikatnie mnie "spławił" mówiąc"PROSZĘ PRZYJŚĆ JAK
    PANI URODZI"!!!!
    Dałam sobie spokój...wózek kupiłam gdzie indziej...bez łaski....ale ostatnio
    potrzebowałam kupić parasol do wózka...poszłam do Piotrusia(najbliżej...zresztą
    mówiłam sobie to tylko parasol...:)...otóż myliłam się....Pani w ogóle z łaską
    mnie obsłużyła...ale kupiłam tą nieszczęsną parasolkę...jak się okazało pod
    sklepem miałam problem z jej zamontowaniem(wypadała jakaś gumka) poprosiłam o
    wymianę(odmówiła) lub chociaż o pomoc w jej zamontowaniu(kazała przyjść kiedy
    indziej bo nie ma czasu i nikt jej nie płaci za montaż)....Tego było za wiele
    stwierdziłam, że zwrócę towar na miejscu i będzie spokój...odmówiła....Wydaje mi
    się że klient ma prawo do zwrotu towaru nawet do kilku dni bez podawania
    przyczyny...ale teraz dla zasady( cena parasolki 40zł) obije się ta sprawa o
    "rzecznika praw konsumenta "
  • lilly217 08.07.10, 22:33
    Zwrot towaru to wolna wola sprzedawcy. Nie ma obowiązku go przyjąć, chyba że
    produkt uszkodzony, to można złożyć reklamację. A na temat sklepu tego to
    zgadzam się że porażka.
  • magduskaggg 09.07.10, 10:07
    Zgadzam się PORAŻKA . O dziwo jeszcze ten sklep istnieje. Z łaską pracują i
    obsługują ludzi.
  • madja84 09.12.10, 10:25
    ja mialam do czynienia z tym sklepem juz dosyc dawno bo jakies 4 lata temu:ale Ta Pani jest po prostu okropna drze sie na meza:)przy klientach. wogole nie zalezy jej na milej obsludze albo bierzesz cos albo wypad nie ma ogladania....po prostu masakra dziwie sie ze jeszcze funkcjinuja
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/f2w343r86bravez7.png[/img][/url]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka