Dodaj do ulubionych

Zdarzyło sie dzis - 15.02.1979. Rotunda zniszczona

15.02.10, 09:05
15 lutego 1979 roku, podczas "zimy stulecia" nastapił wybuch w
warszawskiej "Rotundzie"

"Wybuch gazu w Rotundzie PKO w Warszawie miał miejsce 15 lutego 1979
roku o godzinie 12:37. Budynek stoi w centrum Warszawy u zbiegu
ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich. Przyczyną zdarzenia -
dziś nieraz podważaną - był wybuch gazu.

Do eksplozji doszło na dwadzieścia minut przed końcem pierwszej
zmiany, gdy w banku znajdowało się około 170 pracowników i trzystu
klientów. W momencie wybuchu cały gmach uniósł się nagle, niczym -
jak relacjonowali świadkowie zdarzenia - "bańka mydlana", po
czym "pękł" - z przeszklonych ścian, na ulice runęły tafle szkła,
wewnątrz zaś do podziemi archiwum zapadły się wszystkie kondygnacje
budynku. Uszkodzone zostały także sąsiednie wieżowce centrum.

Gmach Rotundy został zniszczony w siedemdziesięciu procentach. W
katastrofie 49 osób poniosło śmierć, a 135 zostało rannych -
oficjalne dane mówią o 77 hospitalizowanych. Ostatnią ranną wydobyto
z ruin w trzy godziny po tragedii. Grupa dwóch tysięcy robotników
przeszukiwała ruiny jeszcze w tydzień po katastrofie."...


I całośc:

pl.wikipedia.org/wiki/Wybuch_gazu_w_Rotundzie_PKO_w_Warszawie
Krzysztof


--
Są na tym świecie takie przypadki, o których nie śnili nawet ruscy
szachiścismile
Edytor zaawansowany
  • piotr-55 15.02.10, 10:00
    kriss67 napisał:


    >
    Przyczyną zdarzenia -
    > dziś nieraz podważaną - był wybuch gazu.

    Nie ma żadnej wątpliowsci, to byl wybuch gazu.
    >
    W momencie wybuchu cały gmach uniósł się nagle, niczym -
    "bańka mydlana",

    Ludzie odniesli takie wrażenie bo "wypęczyło" dach do gory. Ale wszystkie
    stalowe slupy pozostaly przytwierdzone do fundamentu. Nie mozna wiec mowic ,ze
    budynek sie uniósl.


    > czym "pękł" - z przeszklonych ścian, na ulice runęły tafle szkła,
    > wewnątrz zaś do podziemi archiwum

    oprocz arhiwum byl tam jeszcze skarbiec(nie zawalił sie).

    Uszkodzone zostały także sąsiednie wieżowce centrum.

    W sąsiedztwie stał tylko jeden "wieżowiec", zreszta na tej samej dzialce
    hipotecznej. To stojacy do dzisiaj budynek bylego "Uniwersalu". Nie odniósł
    żadnych uszkodzen oprócz wybicia szyb do w szesciu kondygnacjach. Za Widok stoi
    budynek "Waesa", ale po pierwsze to nie jest wieZowiec" ,a po drugie stoi
    nieoszklona elewacja do rotundy, i nie przypominam sobie zeby był uszkodzony.

    Grupa dwóch tysięcy robotników
    > przeszukiwała ruiny jeszcze w tydzień po katastrofie."...

    5 tygodni. Jednorazowo na terenie było do 1000 ludzi. okolo 400 pracujacych i
    600 pilnujacych. Praca była na dwie dwunastogodzinne zmiany. Ludzie pracowali w
    systemie 12/24. Generalny nadzór nad odbudowa pelnil dr.inż. Mirosław Kunowski(śp.)
    Wszyscy pracujacy przy odgruzowaniu rotundy dostali propozycje wyjazdu na
    lukratywne budowy eksportowe.
    >
    >
    > I całośc:
    >
    > pl.wikipedia.org/wiki/Wybuch_gazu_w_Rotundzie_PKO_w_Warszawie
    > Krzysztof
    >
    >
  • sibeliuss 15.02.10, 10:07
    piotr-55 napisał:
    > Za Widok stoi budynek "Waesa", ale po pierwsze to nie jest
    wieZowiec" ,a po drugie stoi nieoszklona elewacja do rotundy, i nie
    przypominam sobie zeby był uszkodzony.

    Wtedy ta elewacja była troszkę inna, jedyna szyba pękła (nie
    potłukła się), wiem to od sąsiadki, która wtedy pracowała jako
    kierwnik piętra w Warsie. W sklepie poprzewracała się większość
    wieszaków i lżejsze półki.
    --
    Spódnice & spodnie
  • piotr-55 15.02.10, 10:20
    sibeliuss napisał:

    >
    > Wtedy ta elewacja była troszkę inna, jedyna szyba pękła (nie
    > potłukła się), wiem to od sąsiadki, która wtedy pracowała jako
    > kierwnik piętra w Warsie. W sklepie poprzewracała się większość
    > wieszaków i lżejsze półki.

    Byc moze, ale to , w sensie, konstrukcyjnym nie mialo zadnego znaczenia.
    Za to pamietam smieszna sytuacje, z nastepnego dnia po wycuchu. Połowa obecnych
    szczała po nogach. Ale nie bede opowiadal, bo sie boję że mnie zjedzą ponuraki smile
  • sibeliuss 15.02.10, 10:25
    Co do budynku to mam mieszane uczucie estetyczne, niby się
    wkomponował w otoczenie, ale czy nie lepiej byłoby wybudować tam
    normalny narożnik? Tym bardziej, że budynek ex-Universalu jest
    wyeksploatowany i konieczna będzie rozbiórka.
    --
    Spódnice & spodnie
  • piotr-55 15.02.10, 10:35
    alez to nie ulega zadnej watpliwosci. to dwa wrzody w samym centrum miasta.
    Przywieczerski, jak jeszcze był szefem uniwersalu, to chcial odkupic rotunde od
    PKO i wyburzyc oba budynki(boje sie ,ze nie ma technicznej możliwosci
    dokonanania rozbiorki budynku uniwersalu bez rozebrania rotundy(. W zamian
    chcial dac PKO 8 pieter w nowowybudowanym wiezowcu(okolo 50 piertowy, widziałem
    załozenia).
    No ale uniwersal udupiono, przywieczerski gdzies zwial i na tym sie skonczyło. Z
    tym ,że (o ile dobrze pamietam) to PKO nie wyraziło zgody na sprzedaz i
    rozbiórke rotundy.
    A gdy tak juz jestesmy przy rozbiorkach to nalezaloby rozebrac cała sciane
    wschodnia od alej jerozolimskich do świetokrzyskiej, łacznie z wieloma budynkami
    "drugiego szeregu" jak na przykład były "zodiak'.
  • tjbazuka 15.02.10, 12:15
    Bylem w Atlantyku z klasa jak Rotunda wyleciala w powietrze.
    Tynk posypal sie z sufitu ale filmu nie przerwali. Jak wyslismy na
    zewnatrz pierwsze co zobaczylismy to kupe szkla na ulicy i oddzialy
    milicji blokujace przejscie w kierunku Rotundy. Udalismy sie
    Chmielna w kierunku Nowego Swiatu aby zlapac autobus do szkoly. Ja z
    kumplem sie urwalem i udalismy sie pod Forum .Pamietam powiewajace
    zaluzje z okien Rotundy, krzyk osob ktorzy chcieli sie dowiedziec co
    sie stalo z ich bliskimi ktorzy pracowali/byli w Rotundzie podczas
    wybuchu. Ponuro wszystko to wygladalo.
  • jhbsk 15.02.10, 14:25
    sibeliuss napisał:

    > Co do budynku to mam mieszane uczucie estetyczne, niby się
    > wkomponował w otoczenie,

    Mnie tam się nigdy nie wkomponował. Nie znoszę tego tortu. Nie rozumiem
    histerycznej niemal obrony przed zburzeniem.
    --
    JS
  • sibeliuss 15.02.10, 14:39
    Tam stała ogromna kamienica, miała adres Marszałkowska 100. Zburzono
    ją w 1967 roku, w wiem stąd, że tam pracował mój Dziadek.

    Po wojnie zamiast odbudowywać doburzano, niestety.
    --
    Spódnice & spodnie
  • jhbsk 15.02.10, 14:41
    Aż się prosi, żeby tam znowu był normalny narożnik.
    --
    JS
  • sibeliuss 15.02.10, 14:50
    Podobnie z tym vis a vis, gdzie nadal straszy pudło Cepelii i
    nieudolny Metropol. Aż dziwne, że tak wybitny architekt nakreślił
    takiego gniota.
    --
    Spódnice & spodnie
  • piotr-55 15.02.10, 15:03
    z tymi datami to cos Ci sie Sib pomajdalo. nie pamietam w ktorym roku powstała
    rotunda ale budowano ja ładnych kilka lat, a przeciez w 68 była gotowa juz cała
    sciana wschodnia z ktorej ostatni powsgtał sezam.
    cos mi tu nie gra.
  • piotr-55 15.02.10, 15:14
    pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aciana_Wschodnia_w_Warszawie
    Parterowe zabudowania Marszałkowskiej ocalały aż do 1961, a pod kilof poszły
    także zachowane budynki, m.in. uznana przed wojną za zabytek kamienica pod nr
    110[1].

    To mi bardziej pasuje. Jak bylem na pochodzie pierwszomajowym w 62 roku, a
    pamietam bo stalismy cztery godziny przy padajacym ogromnym śniegu, przy
    Świętokrzyskiej, to cała lewa strona maeszalkowskiej była juz zasłonieta wysokim
    płotem zza ktorego nic nie było widac. Tam juz trwała budowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka