Czego nie powiedzą wiemy jedno, nie żyje małe dziecko. To nie był jej czas i opowieści o szokach poporodowych etc niczego nie zmienią. Jeśli wszystko byłoby ok to dziecko miałoby pogrzeb, a nie leżało jak śmieć w krzakach. Straszny jest świat po którym stąpamy.
"Ziemio, nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał"
--
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.