Czołem
Nasz rodzimy mini satelita, poleciał w kosmos. Pomysł młodych naukowców ze Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej i Studenckiego Koła Inżynierii Kosmicznej.
Co prawda jest malutki, bo ma wymiary kostki Rubika, ale role ma gigantyczną - "polski satelita będzie testować sposoby tzw. deorbitacji, czyli kontrolowanego sprowadzenia satelity z orbity."
Tu za dziennikiem "Rzeczpospolita":
"Pierwszy rodzimy satelita PW-Sat czeka na start z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej
Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, start nastąpi w poniedziałek
13 lutego pomiędzy godz. 11 a 13 naszego czasu. Będzie to nie tylko debiut polskiego satelity, ale także pierwszy kosmiczny lot nowej rakiety Vega.
Satelita jest autorskim dziełem grupy zapaleńców ze Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej i Studenckiego Koła Inżynierii Kosmicznej. Rakieta zabierze także sześć podobnych satelitów zbudowanych na innych uczelniach europejskich".....
I całość:
www.rp.pl/artykul/9139,810458-Polska-na-orbite.html
ps. Całkiem od tematu satelity, ale o kosmosie. Przypomniał mi sie niewinny żarcik z roku 1961. Budowa. Na budowie majster i pomocnik. I pomocnik powiada tak:
- panie majster, w gazecie piszą, że Ruskie w kosmos polecieli.
- wszystkie? - zapytuje majster
- nie, tylko jeden
- to nie pierdziel tylko cegły podawaj
Pozdro
Krzysztof
--
Na tym świecie pełnym złości, nigdy nie dość przezorności - Janusz Szpotański