Dodaj do ulubionych

Na tropach humbugów i mitów...

04.03.13, 20:44
Autor świetnie, zwinnie i elegancko rozprawia się z bzdurami, które spotyka się nawet w publikacjach uznanych autorów. Patrzy obiektywnie, nie stosuje łagodniejszych ocen wobec lewych czy prawych. Sama przyjemność z czytania. Przy okazji, przydatne podczas batalii na tematy okołopolityczne smile

--
Smells like 90s

To boldly go, where no man has gone before
Edytor zaawansowany
  • jedzoslaw 04.03.13, 20:44
    Link:
    kompromitacje.blogspot.com/
    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • sibeliuss 04.03.13, 21:18
    Ciekawy ten blogas.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • skiela1 05.03.13, 17:03
    EBENEZER ROJT
    Wczoraj troszke poczytalam ale nie to co on ma do powiedzenia (na dzis wybralam kilka tematow)tylko co pisza o nim i juz sie obraz rozlal,niestety.
    Jest nagonka na niego tak samo jak bylo z kataryna czy innymi kontrowersyjnymi blogerami.
    Poza tym minusem jest to,ze pisze pod pseudonimem.

    --
    [O!]
  • komcionauta 05.03.13, 19:12
    Wszyscy piszemy pod pseudonimem. Pisać pod pseudonimem, że ktoś pisze pod pseudonimem wygląda mi z letka obciachowo. Poza tym wolę takiego co pisze pod pseudonimem co wygląda jak pseudonim niż na przykład podpisanego "Andrzej Kolankowski" albo "Ewa Zborska".

    I w ogóle to nie ma żadnego znaczenia jak ktoś nie pisze z pozycji autorytetu, ale wszystko dokumentuje czaro na białym. Wtedy się liczy tylko to, czy ta dokumentacja jest OK.
  • skiela1 05.03.13, 19:52
    Nie interesuja mnie anonimowe blogi.Forum to inna para kaloszy.Tutaj nie dosc ,ze anonimowo to nawet niektorzy maja po kilka nickow.
    --
    [O!]
  • komcionauta 05.03.13, 20:02
    No dobra, ale jako odróżniasz nieanonimowy blog od anonimowego? Jak jest napisane "Kazimierz Malinowski" to każesz sobie przysłać PESEL i adres i sprawdzasz?

    A forum Ci nie przeszkadza? Dlaczego? Co to w końcu za różnica?
  • 1zorro-bis 08.03.13, 14:52
    ja mam tylko jeden....big_grin
    skiela1 napisała:

    > Nie interesuja mnie anonimowe blogi.Forum to inna para kaloszy.Tutaj nie dosc ,
    > ze anonimowo to nawet niektorzy maja po kilka nickow.


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • komcionauta 08.03.13, 15:12
    1zorro-bis napisał:

    > ja mam tylko jeden....big_grin

    No co Ty? Tak na gębę mamy wierzyć. Wklej tu zaraz zaświadczenie od admina forum GW. Tylko żeby w nim numer IP był wyraźnie podany. No i adres Twojego dostawcy netu. Chociaż, kurna, możesz przecież mieć wykupiony też dostęp u innego dostawcy i teraz pod innym IP pisać ten post jako komcionauta. Bez interwencji ABW to się chyba tego nie rozwikła.
  • 1zorro-bis 08.03.13, 15:16
    mam Tobie sie tlumaczyc? A z jakiej racji? big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • komcionauta 08.03.13, 15:33
    W ramach akcji walki z anonimami. Ale to nie ja wymyśliłem.
  • 1zorro-bis 08.03.13, 15:35
    nie cierpie anonimow....smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • komcionauta 08.03.13, 15:47
    Ja też.
  • 1zorro-bis 08.03.13, 16:10
    ale ja nie jestem anonimowy. Przynajmniej dla kilku nautow na tym forum....big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • komcionauta 08.03.13, 16:22
    Ale ja nie jestem "kilku nautów", więc dla mnie jesteś.
  • 1zorro-bis 08.03.13, 16:34
    nie jestem. Wystarczy poszukac....big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • komcionauta 08.03.13, 16:39
    1zorro-bis napisał:

    > nie jestem. Wystarczy poszukac....big_grin
    >

    Wyguglał mi się profil niekatywowany i to

    "1zorro-bis troll, czy totalny hejter?"
  • 1zorro-bis 08.03.13, 16:46
    to juz cos!big_grin
    Bo Twoj urodzil sie dzisiaj.....big_grinsmirk
    komcionauta napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > nie jestem. Wystarczy poszukac....big_grin
    > >
    >
    > Wyguglał mi się profil niekatywowany i to
    >
    > "1zorro-bis troll, czy totalny hejter?"


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 05.03.13, 22:51
    skiela1 napisała:

    > EBENEZER ROJT
    > Wczoraj troszke poczytalam ale nie to co on ma do powiedzenia (na dzis wybralam
    > kilka tematow)tylko co pisza o nim i juz sie obraz rozlal,niestety.
    > Jest nagonka na niego tak samo jak bylo z kataryna czy innymi kontrowersyjnymi
    > blogerami.
    > Poza tym minusem jest to,ze pisze pod pseudonimem.
    >

    Dla mnie ważne jest, jak wskazuje ludziom błędy i uciera nosa, co niektórym. Nie bawi się w lewą czy prawą stronę, wali konkretnie i ma, niestety, rację.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • skiela1 05.03.13, 22:57
    jedzoslaw napisał:

    > Dla mnie ważne jest, jak wskazuje ludziom błędy i uciera nosa, co niektórym. Ni
    > e bawi się w lewą czy prawą stronę, wali konkretnie i ma, niestety, rację.
    >

    Z maska na twarzy ma odwage walic na prawo i na lewo.

    --
    [O!]
  • jedzoslaw 05.03.13, 23:29
    Ale przecież nie paple od rzeczy, wszystkie swoje spostrzeżenia opiera na bibliografii. Nie jest anonimowym publicystą typu Kataryna, bo publicystą nie jest. Zajmuje się jedynie wytykaniem błędów i tym bardziej drażni, bo ma rację.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • skiela1 05.03.13, 23:35
    Wiec niech sie przedstawismile
    Niech ma odwage podpisac sie prawdziwym nazwiskiem.
    --
    [O!]
  • jedzoslaw 05.03.13, 23:40
    Owszem, byłoby fajnie, gdyby się przedstawił. Ale i tak lubię go czytać smile

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • skiela1 05.03.13, 23:51
    Wieczorem poczytam:]
    --
    [O!]
  • komcionauta 06.03.13, 00:12
    A ja właśnie nie wiem, co byłoby fajnie jakby gość napisał "nazywam się Piotr Piotrowski i mieszkam w Piotrkowie". Sprawdziłby to ktoś? A nawet jakby był w Piotrkowie taki Piotrowski, to kto zaręczy, że to nie słup?

    Przecież ten człenio nie startuje na polityka, nie pisze "ja wam tu ciemne ludzie wszystko wyjaśnię jako wielki profesor", tylko daje nam pod twarz sporo tekstów do przemyślenia. I niech każdy już sobie to dalej sam oceni.

    Myślę nawet, że z tym takim nachalnym pseudonimem to jest zagrywka specjalnie po to, żeby nie zwracać uwagi, kto to pisze, tylko co pisze.

    Rozumiem ludzką ciekawość, bo ja też na początku miałem fazę, żeby dowiedzieć się kto to jest Rojt, ale potem właśnie pomyślałem, że co mi to da i że nawet jakby padło jakieś nazwisko tobym dalej był w krzakach, bo bym nie miał jak tego sprawdzić.
  • opuncja.figowa 08.03.13, 13:58
    Pozwolę sobie mieć zdanie przeciwne. Blogi pisane pod nazwiskiem stwarzają wrażenie oficjalnych i powodujących dystans. Natomiast z nickiem można pozwolić sobie w dyskusji na więcej luzu i używanie formy per "ty" przyjętej w necie. Z osobą wymieniona z imienia i nazwiska coś takiego już nie przystoi, ponadto wypada samemu się przedstawić.
  • skiela1 08.03.13, 14:15
    Szkoda,ze dla wiekszosci pisanie pod nickiem czy to na forum czy na blogu kieruje sie innymi prawami.To zreszta mozna zobaczyc na FB jacy wszyscy sa ugrzecznieni, a dyskusji praktycznie nie ma smile To jest wlasnie ten dystans.

    U Rojta nie ma dyskusji-blog jest zamkniety.Poza tym on oficjalnie kompromituje m.in dziennikarzy/publicystow GW wiec to wlasnie jemu wypada sie przedstawic.


    --
    [O!]
  • komcionauta 08.03.13, 15:02
    skiela1 napisała:

    > Poza tym on oficjalnie kompromituje
    > m.in dziennikarzy/publicystow GW wiec to wlasnie jemu wypada sie przedstawic.
    >

    Co to znaczy "oficjalnie" kompromituje? To jest potem wywieszone w gablotce w GW i tym dziennikarzom premie zabierają? Michnik im to wkleja do teczek personalnych?

    A może Rojt się ustawia jako jakiś autorytet "ja Rojt wam to mówię" no i dlatego chcemy wiedzieć, co to jest to "ja Rojt"? Ale to przecież działa zupełnie odwrotnie. Rojt jest nieważny, ale za to wszystkie źródła masz wywalone kawa na ławę i wszystko tam jest do sprawdzenia. I tylko od tej strony można naprawdę Rojta zniszczyć przez pokazanie, że gdzieś wymyślił cytat albo całe źródło. Ale uczciwie to nie znam takiego przypadku.

    No i niech mi wreszcie ktoś odpowie na pytanie, co by zmieniło jakieś mało podejrzane nazwisko. Wtedy by się narzekało, że nie ma adresu i numeru komórki? Albo skanu dowodu?

    A tak w ogóle to może ktoś nie zauważył, ale tam na tej stronce jest adres poczty i jak ktoś bardzo chce to może do gościa napisać i mu te swoje żale wywalić.

    No ale wtedy chyba wypadałoby samemu zacząć od dokładnego przedstawienia się, hłe, hłe. I to jest problem, nie?
  • skiela1 08.03.13, 15:20
    komcionauta napisała:

    > A tak w ogóle to może ktoś nie zauważył, ale tam na tej stronce jest adres pocz
    > ty i jak ktoś bardzo chce to może do gościa napisać i mu te swoje żale wywalić.

    No jest smile
    ebenezer@wp.eu
    ale ja wole tu na forum.Nie rozumiem dlaczego akurat Tobie to przeszkadza smile

    > No ale wtedy chyba wypadałoby samemu zacząć od dokładnego przedstawienia się, h
    > łe, hłe. I to jest problem, nie?

    Dokladnego ? hahahhaa smile
    A powiedz mi dlaczego mialabym sie przedstawiac anonimowi?To ze podaje adres maila nic nie znaczy.
    Piszac na powyzszy adres pisalam bym ze swojego skiela1@gazeta.pl




    --
    [O!]
  • komcionauta 08.03.13, 15:45
    skiela1 napisała:

    > A powiedz mi dlaczego mialabym sie przedstawiac anonimowi?

    No jakbyś pisała z pretensją, że anonim jest anonimem, to sama chyba nie powinnaś być anonimowa, bo to byłaby groteska.

    A w ogóle to może lepiej napisz coś konkretnego o swoich żalach do treści tej stronki, bo w temacie "anonimowość w necie" to się już chyba dalej nie posuniemy.
  • skiela1 08.03.13, 16:10
    komcionauta napisała:

    > skiela1 napisała:
    >
    > > A powiedz mi dlaczego mialabym sie przedstawiac anonimowi?
    >
    > No jakbyś pisała z pretensją, że anonim jest anonimem, to sama chyba nie powinn
    > aś być anonimowa, bo to byłaby groteska.

    Nie gdybaj.
    Po pierwsze bym nie napisala, a po drugie wlasnie dlatego wypowiadam sie na jego temat tutaj.Jezeli czytam czyjegos bloga to po prostu lubie wiedziec kim ta osoba jest i nie widze w tym nic niestosownego.


    > A w ogóle to może lepiej napisz coś konkretnego o swoich żalach do treści tej s
    > tronki, bo w temacie "anonimowość w necie" to się już chyba dalej nie posuniemy
    > .

    Mam robic antyreklame?Nie zniesiesz tego smile
    Napisalam juz, stronka mi sie ogolnie podoba.Owszem mam zastrzezenia, ale wiesz ...jeszcze sie taki nie narodzil.....

    --
    [O!]
  • komcionauta 08.03.13, 16:15
    skiela1 napisała:

    >
    > Mam robic antyreklame?Nie zniesiesz tego smile
    >

    Zniosę, zniosę. Aż takim fanbojem nie jestm. Bardziej jestem ciekawy, czy ktoś da radę. Bo na razie to zawsze słyszałem tylko zapowiedzi, a jak potem idzie o konkrety to doopa blada.
  • skiela1 08.03.13, 17:02
    Nie mam potrzeby zeby robic jakakolwiek antyreklame / takich blogow brakuje/.
    To jest tylko moj personalny odbior,inni moga miec przeciez inaczej smile.
    Ten blog /moim zdaniem/nie wymaga od ludzi myslenia bo wszystko jest podane jak na tacy.Ja, czytajac artykuly nie lykam ich jak indor,co moge to weryfikuje,sprawdzam jezeli cos mnie bardziej zainteresuje.Nie kazdy tak robi,moze to lenistwo, albo wygoda bo akurat sie zgadza z ich pogladami.
    Na blogu sa podane zrodla,odnoszenia do numerow stron,ktore sa bardzo istotne ,ale dla leniwych ludzi nic nie znacza no bo kto to sprawdza .. ?
    Dla innych podanie zrodla to prawda, bo jak jest podane to przeciez mus ,ze prawdziwe i pewnie wiarygodne.
    czy ktos sprawdza czy strona 2567 rzeczywiscie potwierdza jakas niescislosc ?
    Watpie, tym bardziej,ze do tych stron czesto nie ma dojscia /nie wszystko jest w sieci/.I znow musimy polegac na zaufaniu, a przeciez nie o to chodzi.
    Przeczytalam kilka wpisow, ale mialam trudnosci z weryfikacja niektorych zrodel,jedno odniesienie do strony odnioslo mnie ale ....do biblioteki smile

    „Pisząc nie trzeba tak wyczerpywać przedmiotu, aby nic nie pozostało dla czytelnika. Nie chodzi wszak o to, aby ludzie czytali, ale aby myśleli”
    --
    [O!]
  • komcionauta 08.03.13, 17:24
    skiela1 napisała:

    > Ten blog /moim zdaniem/nie wymaga od ludzi myslenia bo wszystko jest podane jak
    > na tacy.

    No dla mnie to jest właśnie największa zaleta. Ale co do myślenia to się nie zgodzę. To tak jakby mówić, że istnienie encyklopedii zwalnia ludzi od myślenia, bo tam jest wszystko na tacy. Moim zdaniem dopiero taka baza informacji daje podstawy do prawdziwego myślenia a nie do takiego sobie pieprzenia trzy po trzy bez żadnych podstaw.

    Jak chodzi o sprawdzanie to się zgadzam, że nie da rady wszystkiego sprawdzić. Sam spróbowałem sprawdzić parę rzeczy i wszystko się zgadzało, ale właśnie dlatego jestem ciekaw czy ktoś Rojta na czymś złapał. Bo mnie z kolei takie ogólne narzekanki nie interesują. Jestem człowiek o zawodzie konkretnym i lubię konkrety smile
  • ttxc_7 01.12.17, 02:05
    Kataryna okazała się "prawicową" blogerką podwieszoną pod Komorowskiego - więc zawodowcem udającym amatora.

    Na Ebenezera Rojta nie ma żadnej nagonki - wszędzie same zachwyty i cmokania - dlatego sądzę, że ty jesteś kolejnym wpisem samego Rojta - reklamującego swój blog cyngla, co za flaszkę obrabia ludziom tyłki. Taka jest niestety prawda - i nie chce być inaczej.
  • skiela1 01.12.17, 15:55
    To niby do mnie?

    --
    [O!]
  • ttxc_7 02.12.17, 11:19
    Tak, do Ciebie.

    Piszesz że jest nagonka na Rojta. Nie ma żadnej nagonki - gdzie nie zajrzysz - same superlatywy, jaki znawca, kulturalny pan, erudyta i w ogóle sam "mjut".

    Tymczasem Ebenezer Rojt to Lech Stępniewski - obie postacie anonimowe, fikcyjne. Stępniewski udaje prawicowca, bo mu Korwin Mikke kiedyś dał trochę popisać - więc trzeba było dorobić portfolio. Przedtem pisał w Polityce - która przecież nie jest pismem o tym samym profilu ideowym. Jego tekst można naleźć na Racjonaliście - który też jest portalem odległym od szeroko rozumianej prawicy.

    Wynika to z tego - co się ostatni ujawniło - że jest płatnym cynglem, sprawnym warsztatowo, który za pieniądze (w ujawnionym przypadku za alkohol) pisze paszkwile na zamówienie. Merytorycznie jest to słabe - tylko na takie wygląda. Po prostu nikomu nie chciało się za to zabrać - ale jak już się zabrał - to wyszło, że jest cienki, epatuje szczegółami i cytatami - ale z prawdą niewiele ma to wspólnego - chyba, że przepisuje od innych, co wiedzą, jak jest.

    Prywatnie zajmuje się numizmatyką - a nie tłumaczeniami, jak twierdzą jego akolici. O tym, że jest tłumaczem napisał gdzieś sam, jako jeden ze swoich klonów. Człowiek zawistny, małostkowy, mściwy typ zbieracza znaczków. Sam niczego nie stworzył - nie napisał żadnej książki, nie sformułował żadnej twórczej myśli - poza epatowaniem patologią, jakiej dopatruje się u innych.

    Nie jest cytowany w żadnych poważnych publikacjach - poza 2 czy 3 ( w tym 1 - Wikipedia) - jako przykład tego co morze wytworzyć umysł frustrata.

  • skiela1 07.03.13, 18:59
    EBENEZER ROJT

    Wiem,ze czytasz... smile
    a moze by tak doglebna analiza tego tekstu?
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13516396,Naukowcy_obalaja_mit_Matki_Teresy___Nie_taka_swieta_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta
    Nie chodzi o to czy Agnes uwazam za swieta czy nie.Chodzi o rzetelnosc.Jezeli tekst pojawia sie na glownej GW to chyba mozna wymagac od publicysty staranniejszego potraktowania tematu .
    Badanie naukowe (papier) pojawil sie jak na razie tylko w wersji francuskiej na uniwersytecie w Montrealu.To co pojawilo sie w Gazecie jest tylko przetlumaczeniem opisu bez zrodel ani odnosnikow do stron badania (papieru).

    /Podoba mi sie ten blog chociaz mam duzo zastrzezen/


    --
    [O!]
  • ttxc_7 02.12.17, 11:44
    Rojt nie analizuje za darmo tekstów - napisz mu, że czeka na niego flaszka Chivas Regal (kupisz w Biedronce) - to się skusi.
  • ttxc_7 01.12.17, 02:10
    Rojtuniu - Ebenezerku - jakiż reklamiarski tekst - sam go napisałeś? Po prostu nie wierzę, że jesteś tak bezczelny w reklamowaniu swojego bloga, gdzie za pieniądze obsmarowujesz na zamówienie każdego, za kogo zapłacą.

    Z drugiej strony - czego się można spodziewać po kimś, kto ukrywa się za dwoma pseudonimami - jak jakiś Ścios.
  • ttxc_7 04.12.17, 13:25
    A czy ty wiesz, misiek, że ten zwinny i elegancki autor to Lech Stępniewski, co to na prawo od niego tylko ściana, taki prawicowy (Prawicowe czytanki) - co to u Korwina rozwijał talenty? Najpierw doszlifował je w "prawicowej" Polityce smile

    A teraz, tak szczerze, czy Ty kogoś tak nienawidzisz, że lubisz się pławić w szambie, jakim są wypociny Rojta? Poczytaj to pod tym kątem - ile tam jadu i nienawiści.
    Ten człowiek wodzi wszystkich (no, bez przesady) za nos - to płatny hejter.

    ___________________
    Ebenezer Rojt

  • jedzoslaw 19.06.19, 15:27
    Wpadłem po 6 latach do tego wątku i nie wiem, czy te pytania były skierowane do mnie?

    Nie obchodzi mnie polityczność czy finansowanie Kompromitacji. Ważne, że autor tropi bzdury, a to w dobie śmiecia zalewającego internet jest b. cenne.

    Facet jest złośliwy, ale wobec bzdur czasem trudno takowym nie być. Każdy, kto podejmie się pracy naprostowywania tego wszystkiego ma mój szacunek.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • skiela1 19.06.19, 16:12
    😊

    --
    [O!]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka