Dodaj do ulubionych

A teraz cos dla polskich narzekaczy.....

15.05.13, 06:42
nie jest tak zle! W porownaniu z innymi krajami.....smirk
wyborcza.biz/biznes/1,100896,13909209,Oxford_Economics_i_Ernst___Young__Polska_nadal_liderem.html
--
"robta co chceta, ja nie pije.....
Edytor zaawansowany
  • sorel.lina 15.05.13, 09:30
    Polska wciąż liderem wzrostu w regionie...!
    Obawiam się, że bardzo to nie w smak niektórym "patryjotom", eks-patriotom i "poetom"- epigonom Rymkiewicza, których - pożal się, Boże -"dzieła" można poczytać na pobliskim forum, a dla których Polska to wyłącznie biedota, ciemnota, głupota, złodziejstwo, oszustwo, wyzysk, przekupstwo, lumpiarstwo, lenistwo, chamstwo i "pojebanie" ( przepraszam, to cytat).
    Jednym słowem "kraj do zaorania", a ludzie, którzy nań nie narzekają i dobrze się w nim czują - do wyrżnięcia!
  • 1zorro-bis 15.05.13, 10:08
    powiem tak: jezdze do Polski, do wielu rzeczy mozna sie przyczepic - jak w kazdym kraju - ale....takiego postepu i takiego dobrobytu (mimo biedy i bezrobocia) w Polsce nie bylo nigdy.
    Oczywiscie, ze do idealu duzo brakuje i sa kraje, ktore bija w Europie Polske na glowe ale....nie zapominajmy ze odbudowa po komunistycznym syfie trwa dopiero 23 lata...smirk
    sorel.lina napisała:

    > Polska wciąż liderem wzrostu w regionie...!
    > Obawiam się, że bardzo to nie w smak niektórym "patryjotom", eks-patriotom i "p
    > oetom"- epigonom Rymkiewicza, których - pożal się, Boże -"dzieła" można poczyta
    > ć na pobliskim forum, a dla których Polska to wyłącznie biedota, ciemnota, głup
    > ota, złodziejstwo, oszustwo, wyzysk, przekupstwo, lumpiarstwo, lenistwo, chamst
    > wo i "pojebanie" ( przepraszam, to cytat).
    > Jednym słowem "kraj do zaorania", a ludzie, którzy nań nie narzekają i dobrze s
    > ię w nim czują - do wyrżnięcia!


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jhbsk 15.05.13, 10:18
    orel.lina napisała:

    > Polska wciąż liderem wzrostu w regionie...!
    > Obawiam się, że bardzo to nie w smak niektórym "patryjotom", eks-patriotom i "p
    > oetom"- epigonom Rymkiewicza,

    Oczywiście, że tak. Bo to przeczy tezie, że Polskę trzeba wyzwolić i ratować.
    --
    JS
  • 1zorro-bis 15.05.13, 10:36
    ....i uratowac. Jak pewien prezes twierdzi.....big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • sorel.lina 15.05.13, 10:45
    Wypływa to, moim zdaniem, albo z fanatyzmu, albo z frustracji, albo z irytacji
    tym, że polska rzeczywistość nie przystaje do obrazu, jaki ci "poeci" i ich wielbiciele kiedyś stworzyli, by sobie i innym własne niepowodzenia wytłumaczyć i słuszność własnych decyzji wykazać.
    Najsmutniejsze w tym jest chyba jednak to, że przypisują oni sobie absolutny obiektywizm, przenikliwość i doskonały zmysł obserwacji...
  • 1zorro-bis 15.05.13, 10:56
    tak to chyba jest. Powiem Ci jedno, ja nie potrafilbym juz w Polsce zyc, ale to wynika chyba z tego, ze "mojej" Polski juz nie ma. A to sie laczy ze srodowiskiem, otoczeniem i ze znajomymi. Wszyscy powyjechali albo...pomarli (tez niestety). I czuje sie tam niestety obco. A z inna generacja mam malo wspolnego i nawet mnie denerwuje....smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • sorel.lina 15.05.13, 11:11
    1zorro-bis napisał:
    > ja nie potrafilbym juz w Polsce zyc, ale to wynika chyba z tego, ze "mojej" Polski juz nie ma. A to sie laczy ze srodowiskiem, otoczeniem i ze znajomymi
    .

    Rozumiem to, Zorro. Miłość do Ojczyzny to również miłość do ludzi (rodziny, przyjaciół, znajomych), do minionego dzieciństwa, młodości, "tamtych" przeżyć,
    "tamtych" zapachów, "tamtych" widoków, "tamtego" entourage'u, "tamtego" kolorytu...
    Gdy to wszystko zniknie, pozostaje... sentyment...
    Nie rozumiem natomiast tych, którzy - opuściwszy kraj, obojętnie z jakich powodów - czują doń jedynie niechęć, by nie powiedzieć - nienawiść...
  • sorel.lina 15.05.13, 11:16
    > A z inna generacja mam malo wspolnego i nawet mnie denerwuje....

    To zrozumiałe. Jak może nie denerwować ktoś, kogo sam widok nam przypomina, że pierwszą
    (a może i drugą? ) młodość mamy już za sobą! wink

    P.S. Przepraszam, to był żart. smile
  • 1zorro-bis 15.05.13, 11:17
    nie, nie! To "mlotde wilki" albo "mlode szczury2"- jak kto woli.
    Chca za szybko wszystko odrobic....smirk
    sorel.lina napisała:

    > > A z inna generacja mam malo wspolnego i nawet mnie denerwuje....
    >
    > To zrozumiałe. Jak może nie denerwować ktoś, kogo sam widok nam przypomina, że
    > pierwszą
    > (a może i drugą? ) młodość mamy już za sobą! wink
    >
    > P.S. Przepraszam, to był żart. smile


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • 1zorro-bis 15.05.13, 11:16
    bo pewnie w nowym miejscu sie nie odnalezli.....smirk
    Ja mam tutaj swoja nowa "ojczyzne", znajomych srodowisko i jest mi z tym bardzo dobrze. Ale...do Polski z takich czy innych powodow jechac musze. I widze - przynajmniej na Slasku ten niesamowity skok do przodu. A to ze molodzi ludzie "za chlebem" wyjezdzaja? Nie widze w tym niczego zlego. Przynajmniej sie jezyka naucza i zobacza troche swiata...big_grin
    sorel.lina napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    > > ja nie potrafilbym juz w Polsce zyc, ale to wynika chyba z tego, ze "moj
    > ej" Polski juz nie ma. A to sie laczy ze srodowiskiem, otoczeniem i ze znajomym
    > i
    .
    >
    > Rozumiem to, Zorro. Miłość do Ojczyzny to również miłość do ludzi (rodziny, prz
    > yjaciół, znajomych), do minionego dzieciństwa, młodości, "tamtych" przeżyć,
    > "tamtych" zapachów, "tamtych" widoków, "tamtego" entourage'u, "tamtego" kolory
    > tu...
    > Gdy to wszystko zniknie, pozostaje... sentyment...
    > Nie rozumiem natomiast tych, którzy - opuściwszy kraj, obojętnie z jakich powod
    > ów - czują doń jedynie niechęć, by nie powiedzieć - nienawiść...


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 11:31
    Istnienie oaz nie oznacza jeszcze, że pustynia jest w większości zielona. Cieszy mnie rozwój, ale nie zapominajmy, że ów wzrost przekłada się na dobrobyt tylko niewielkiej grupy ludzi. Dla przeważającej reszty te dane nic kompletnie nie znaczą. W sumie dla mnie też nie.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 11:50
    czy mam to rozumiec, ze za komuny miales lepiej?big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > Istnienie oaz nie oznacza jeszcze, że pustynia jest w większości zielona. Ciesz
    > y mnie rozwój, ale nie zapominajmy, że ów wzrost przekłada się na dobrobyt tylk
    > o niewielkiej grupy ludzi. Dla przeważającej reszty te dane nic kompletnie nie
    > znaczą. W sumie dla mnie też nie.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:08
    Dlaczego ciągle operujesz skrajnościami? Mówię tylko o tym, że ten wzrost nie przekłada się na dobrobyt większości (oczywiście, nie oczekuję bynajmniej dobrobytu dla wszystkich, bo to niemożliwe).

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 12:27
    nie operuje skrajnosciami tylko porownuje. Ty chcialbys zeby ten skok nastapil natychmiast. Kazdy by chcial. aAe cudow nie ma.
    Dlatego pytam jeszcze raz - czy za komuny Tobie powodzilo sie lepiej?smirk
    jedzoslaw napisał:

    > Dlaczego ciągle operujesz skrajnościami? Mówię tylko o tym, że ten wzrost nie p
    > rzekłada się na dobrobyt większości (oczywiście, nie oczekuję bynajmniej dobrob
    > ytu dla wszystkich, bo to niemożliwe).
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 13:07
    1zorro-bis napisał:

    > nie operuje skrajnosciami tylko porownuje. Ty chcialbys zeby ten skok nastapil
    > natychmiast. Kazdy by chcial. aAe cudow nie ma.

    24 lata to nie jest natychmiast. To wystarczający okres, aby się coś zmieniło, skoro niby mamy tak fajnie i tak się rozwijamy.

    > Dlatego pytam jeszcze raz - czy za komuny Tobie powodzilo sie lepiej?smirk

    Jeśli mam szczerze na to pytanie odpowiedzieć to mojej rodzinie powodziło się lepiej. Ale ten argument nic nie znaczy, bo PRL był koniec końców niewydolny i nie nadaje się na żaden przykład do naśladowania. I nie wiem, po co stosujesz w tej dyskusji, chyba tylko po to, by wyciągnąć ze mnie jakieś pokłady homo sovieticusa. Ale nie uda Ci się, bo ja wcale PRLu nie gloryfikuję i nigdy nie miałem wątpliwości, że tamten ustrój nie miał przyszłości.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • sorel.lina 15.05.13, 13:20
    Jedzosławie, wybacz, że zapytam wprost.
    Kto według Ciebie zapewniłby Polakom dobrobyt? Palikot, Kaczyński, Ziobro, Miller?
    Ja śmiem w to wątpić...
    I chociaż wiem, że będzie to "mniejsze zło", a nie "większe dobro", to - o ile nie zdarzy się coś nieprzewidzianego na scenie politycznej - oddam jednak swój głos na PO.
    Bo wiesz, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma...
    O zbojkotowaniu wyborów nawet nie myślę - uważam to za samolubstwo, "tumiwisizm", a przede wszystkim za głupotę.
  • jhbsk 15.05.13, 14:36
    Na pewno będę głosować. Ale mam problem - jak na razie to wszystkie partie są do skreślenia.
    --
    JS
  • 1zorro-bis 15.05.13, 14:38
    jakas trzeba wybrac. Czasem trzeba wybrac miedzy "strzalem w kolano a w glowe".....big_grin
    jhbsk napisała:

    > Na pewno będę głosować. Ale mam problem - jak na razie to wszystkie partie są d
    > o skreślenia.


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • sorel.lina 15.05.13, 14:44
    1zorro-bis napisał:

    > jakas trzeba wybrac. Czasem trzeba wybrac miedzy "strzalem w kolano a w glowe


    No właśnie! Ja wolę stracić kolano niż głowę... wink
  • 1zorro-bis 15.05.13, 15:20
    bardzo rozsadnie....big_grin
    sorel.lina napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > jakas trzeba wybrac. Czasem trzeba wybrac miedzy "strzalem w kolano a w g
    > lowe

    >
    > No właśnie! Ja wolę stracić kolano niż głowę... wink


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:24
    sorel.lina napisała:

    > Jedzosławie, wybacz, że zapytam wprost.
    > Kto według Ciebie zapewniłby Polakom dobrobyt? Palikot, Kaczyński, Ziobro, Mill
    > er?

    Nikt z nich. Cała elita nadaje się do wymiany, podobnie system parlamentarny i wyborczy. Tutaj trzeba reform o wiele głębszych niż wymiana komuchów na solidaruchów lub odwrotnie (a tak de facto wyglądają zmiany personalne w III RP).

    > O zbojkotowaniu wyborów nawet nie myślę - uważam to za samolubstwo, "tumiwisizm
    > ", a przede wszystkim za głupotę.

    A ja właśnie coraz mniej tak uważam, choć jeszcze 10 lat temu uważałem olanie wyborów za głupotę i egoizm. W najbliższych pewnie wezmę udział, ale kompletnie nie wiem już, kogo poprzeć. I nie tylko ja.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:30
    ......"
    Nikt z nich. Cała elita nadaje się do wymiany, podobnie system parlamentarny i wyborczy. Tutaj trzeba reform o wiele głębszych niż wymiana komuchów na solidaruchów lub odwrotnie (a tak de facto wyglądają zmiany personalne w III RP)......."
    Jakbym Czarka czytal....big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • loczek62 15.05.13, 16:51
    Jestem pod wielkim wrażeniem tej rozterki. Wszystko jest be... Jak z tym żyć?
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:05
    strasznie, prawda?big_grinbig_grinsmirk
    loczek62 napisał:

    > Jestem pod wielkim wrażeniem tej rozterki. Wszystko jest be... Jak z tym żyć?


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:17
    loczek62 napisał:

    > Jestem pod wielkim wrażeniem tej rozterki. Wszystko jest be... Jak z tym żyć?

    Nie wszystko jest "be". Jest tylko wciąż za mało, ale wierzę, że może być OK, pod warunkiem, że będzie się komuś chciało reform.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:52
    1zorro-bis napisał:

    > ......"
    > Nikt z nich. Cała elita nadaje się do wymiany, podobnie system parlamentarny i
    > wyborczy. Tutaj trzeba reform o wiele głębszych niż wymiana komuchów na solidar
    > uchów lub odwrotnie (a tak de facto wyglądają zmiany personalne w III RP)......
    > ."
    > Jakbym Czarka czytal....big_grin
    >

    On chce wieszać komuchów na latarniach, a ja mówię o nowej koncepcji zarządzania i struktury państwa.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • loczek62 15.05.13, 16:56
    jedzoslaw napisał:


    > a ja mówię o nowej koncepcji zarządzania i struktury państwa.

    Proszę rozwiń temat choćby w punktach bo jestem bardzo tym zainteresowany.


    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:14
    Oto kilka ogólnych propozycji:

    1. Parlament jednoizbowy, z silnym prezydentem lub premierem zamiast obecnego dublowania funkcji. Albo władza w stylu kanclerskim albo prezydenckim.
    2. Redukcja instytucji i służb, tak aby się nie dublowały. Dotyczy to także starostw powiatowych i rad powiatów, które właściwie nie są do niczego potrzebne. Redukcja stanowisk na wszystkich szczeblach.
    3. Zniesienie utrzymywania partii z budżetu, zniesienie immunitetów poselskich, uregulowanie spraw finansów kościelnych i ustanowienie jasnych zasad w tej kwestii. W szkole religia może zostać, ale tylko z alternatywą w postaci etyki i wyłącznie opłacana przez kurię. Szkoła może tylko użyczać pomieszczeń.
    4. Opcjonalnie- referendum w sprawie warunków konkordatu, aborcji, ordynacji wyborczej (jestem za JOW, ale czytam też wiele krytycznych uwag na ten temat, więc nie będę się upierał).
    5. Podatek liniowy (opcjonalnie), likwidacja KRUS, reforma ZUS, dalsza deregulacja zawodów.
    6. Usprawnienie procedur sądowych, zamiana niskich kar więzienia na prace społecznie użyteczne. Radykalne karanie pospolitej przestępczości (pobicia i kradzieże zwłaszcza).

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • loczek62 15.05.13, 17:20
    Czy Twoim zdaniem propozycje które przedstawiasz w zasadniczy sposób wpłyną na poprawę życia szarego obywatela z naciskiem na aspekt ekonomiczny?
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:38
    loczek62 napisał:

    > Czy Twoim zdaniem propozycje które przedstawiasz w zasadniczy sposób wpłyną na
    > poprawę życia szarego obywatela z naciskiem na aspekt ekonomiczny?

    Moim zdaniem, tak. Ukróci się marnotrawienie pieniędzy publicznych i nepotyzm, gospodarka pozbędzie się "czap" biurokratycznych a przedsiębiorcy zbytnich obciążeń. Sprawność wymiaru sprawiedliwości także ma tutaj znaczenie dla normalnego funkcjonowania gospodarki.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • loczek62 15.05.13, 17:41
    Nepotyzm? To dla większości "elity" tylko poprzez lobotomię....
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • loczek62 15.05.13, 17:23
    Ps. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Podobają mi się te "reformy". Jestem za, z tym że jak na niektóry elektorat są za bardzo "nowoczesne".
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:25
    loczek62 napisał:

    > Ps. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Podobają mi się te "reformy". Jestem za, z ty
    > m że jak na niektóry elektorat są za bardzo "nowoczesne".

    Dla mnie są w sam raz, najbardziej pragmatyczne, bez zadęcia ideologicznego. Obecny natomiast system to mieszanka zaszłości z PRL-u, wzorców demokratycznych z Zachodu i klerykalizmu rodem z II RP.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • loczek62 15.05.13, 17:27
    Właśnie o ten "klerykalizm" mi chodzi. Nie do ruszenia.
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:30
    zapomniales chyba ze to Polska i Polacy....big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > loczek62 napisał:
    >
    > > Ps. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Podobają mi się te "reformy". Jestem za
    > , z ty
    > > m że jak na niektóry elektorat są za bardzo "nowoczesne".
    >
    > Dla mnie są w sam raz, najbardziej pragmatyczne, bez zadęcia ideologicznego. Ob
    > ecny natomiast system to mieszanka zaszłości z PRL-u, wzorców demokratycznych z
    > Zachodu i klerykalizmu rodem z II RP.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:39
    1zorro-bis napisał:

    > zapomniales chyba ze to Polska i Polacy....big_grin

    Niestety...

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:24
    no wlasnie.....big_grin
    I tutaj "pies jest pogrzebany"....big_grin
    ......."Jeśli mam szczerze na to pytanie odpowiedzieć to mojej rodzinie powodziło się lepiej. Ale ten argument nic nie znaczy, bo PRL był koniec końców niewydolny i nie nadaje się na żaden przykład do naśladowania. I nie wiem, po co stosujesz w tej dyskusji, chyba tylko po to, by wyciągnąć ze mnie jakieś pokłady homo sovieticusa. Ale nie uda Ci się, bo ja wcale PRLu nie gloryfikuję i nigdy nie miałem wątpliwości, że tamten ustrój nie miał przyszłości......"
    Powiem Ci tak - ja osiagnalem poza Polska ten stan jaki mielem w Polsce przed wyjazdem po......25 latach. I co? Mam plakac?
    A Ty ciagle narzekasz.smirk


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • sorel.lina 15.05.13, 12:15
    jedzoslaw napisał:

    > Istnienie oaz nie oznacza jeszcze, że pustynia jest w większości zielona.
    Naturalnie, że nie. Ale trzeba uznać za fakt, że oazy istnieją i to powinno nadzieją napawać. smile

    >Cieszy mnie rozwój, ale nie zapominajmy, że ów wzrost przekłada się na dobrobyt tylko niewielkiej grupy ludzi.

    Tak było zawsze i zawsze będzie. Nawet w najbogatszych krajach dobrobyt nie rozkłada się po równo, na wszystkich. Utopie nie istnieją, jakkolwiek pozostają pięknym marzeniem.
    Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak przyznać, że bieda w krajach bogatych wygląda zupełnie inaczej niż w krajach biednych. Bieda w Bangladesz na przykład, to nie bieda Republice Federalnej Niemiec, czy w UK. Polska - tak mi się wydaje - jest teraz w połowie drogi.
    Trzeba się więc uzbroić w cierpliwość, bo siedmiomilowe buty to bajka. smile



    Dla przeważającej reszty te dane nic kompletnie nie
    > znaczą. W sumie dla mnie też nie.
    >
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:17
    Czekamy już wystarczająco długo, moim zdaniem. A zaklęcia ze strony Gazety.pl czy innych mediów nie zmienią warunków i nastrojów.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 12:29
    dlugo?!
    Ty wiesz ile kraje zachodnie czekaly? Kartki na zywnosc byly w UK jeszcze do polowy lat 60-tych....
    A podobno wygrali wojne...smirk
    jedzoslaw napisał:

    > Czekamy już wystarczająco długo, moim zdaniem. A zaklęcia ze strony Gazety.pl c
    > zy innych mediów nie zmienią warunków i nastrojów.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:43
    Znowu ten sam argument. Czy w 1989 roku mieliśmy sytuację taką, jak Niemcy po wojnie? To żadne porównanie.
    Jasne, jest wzrost, jest fajnie, ale jak to się ma do bezrobocia i masowej emigracji? Mam prawo oczekiwać, że ten wzrost przełoży się na polepszenie warunków większości obywateli. Nie liczę wcale na dobrobyt wszystkich, bo to niemożliwe, ale chociaż na polepszenie i spadek bezrobocia. To, że metropolie napędzają wskaźniki nic nie znaczy ani dla mnie ani dla większości Polaków. A nastroje tego typu dotyczą już nie tylko mojego pokolenia, opisywanych sfrustrowanych 30-latków, ale i tych o wiele młodszych, którzy przyszli na świat już w wolnej Polsce.
    I wcale się nie dziwię, że gdzieniegdzie PiS notuje wzrost. Znam młodych ludzi, którzy są obojętni czy wręcz wrodzy wobec Kościoła, ale są w stanie przełknąć klerykalizm i religię smoleńską i poprą PiS. Mądrale z Gazety i TOK FM mogą rwać włosy z głowy, ale na tych sfrustrowanych młodych populiści działają bardzo silnie. I Prezes o tym wie.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 12:46
    nie wiem czy zauwazyles ale ja nie pisze o noiemczech tylko UK.....big_grin
    UK wygralo wojne, kraj nie byl prawie w ogole zniszczony, UK mialo kolonie a jednak to trwalo i trwalo....
    A Polska? Zniszczona, miliony ludzi zginely, przemysl praktycznie nie istnial i byl Wielki Brat. Zmiana granic, przesiedlenia itd.itp.
    I Ty chcialbys ten caly powojenny SYF w 20 lat odrobic? Jestes czarodzie´jem czy w bajki wierzysz?big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > Znowu ten sam argument. Czy w 1989 roku mieliśmy sytuację taką, jak Niemcy po w
    > ojnie? To żadne porównanie.
    > Jasne, jest wzrost, jest fajnie, ale jak to się ma do bezrobocia i masowej emig
    > racji? Mam prawo oczekiwać, że ten wzrost przełoży się na polepszenie warunków
    > większości obywateli. Nie liczę wcale na dobrobyt wszystkich, bo to niemożliwe,
    > ale chociaż na polepszenie i spadek bezrobocia. To, że metropolie napędzają ws
    > kaźniki nic nie znaczy ani dla mnie ani dla większości Polaków. A nastroje tego
    > typu dotyczą już nie tylko mojego pokolenia, opisywanych sfrustrowanych 30-lat
    > ków, ale i tych o wiele młodszych, którzy przyszli na świat już w wolnej Polsce
    > .
    > I wcale się nie dziwię, że gdzieniegdzie PiS notuje wzrost. Znam młodych ludzi,
    > którzy są obojętni czy wręcz wrodzy wobec Kościoła, ale są w stanie przełknąć
    > klerykalizm i religię smoleńską i poprą PiS. Mądrale z Gazety i TOK FM mogą rwa
    > ć włosy z głowy, ale na tych sfrustrowanych młodych populiści działają bardzo s
    > ilnie. I Prezes o tym wie.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:51
    1zorro-bis napisał:

    > nie wiem czy zauwazyles ale ja nie pisze o noiemczech tylko UK.....big_grin
    > UK wygralo wojne, kraj nie byl prawie w ogole zniszczony, UK mialo kolonie a je
    > dnak to trwalo i trwalo....
    > A Polska? Zniszczona, miliony ludzi zginely, przemysl praktycznie nie istnial i
    > byl Wielki Brat. Zmiana granic, przesiedlenia itd.itp.
    > I Ty chcialbys ten caly powojenny SYF w 20 lat odrobic? Jestes czarodzie´jem cz
    > y w bajki wierzysz?big_grin

    A co ma do tutaj do rzeczy wojna? Mówimy o latach między 1989 a 2013. W 1989 roku startowaliśmy z wyższego pułapu niż w 1945, zatem przykład powojennych Niemiec nie ma tu żadnego zastosowania.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 12:54
    co Ty o tych Niemczech?!smirk
    Ja pisze o UK, UK!big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > nie wiem czy zauwazyles ale ja nie pisze o noiemczech tylko UK.....big_grin
    > > UK wygralo wojne, kraj nie byl prawie w ogole zniszczony, UK mialo koloni
    > e a je
    > > dnak to trwalo i trwalo....
    > > A Polska? Zniszczona, miliony ludzi zginely, przemysl praktycznie nie ist
    > nial i
    > > byl Wielki Brat. Zmiana granic, przesiedlenia itd.itp.
    > > I Ty chcialbys ten caly powojenny SYF w 20 lat odrobic? Jestes czarodzie´
    > jem cz
    > > y w bajki wierzysz?big_grin
    >
    > A co ma do tutaj do rzeczy wojna? Mówimy o latach między 1989 a 2013. W 1989 ro
    > ku startowaliśmy z wyższego pułapu niż w 1945, zatem przykład powojennych Niemi
    > ec nie ma tu żadnego zastosowania.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:59
    1zorro-bis napisał:

    > co Ty o tych Niemczech?!smirk
    > Ja pisze o UK, UK!big_grin

    A, sorry, widzisz, narzuciło mi się smile Tylko, że wciąż nie ma tu żadnego porównania. My w 1989 roku nie startowaliśmy z pozycji kraju tuż powojennego, a więc kartki na żywność jeszcze 20 lat po wojnie w UK nie mają tu porównania.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:19
    jak to nie?!
    UK - przed wojmna bylo potega, a Polska bida z nedza w porownaniu i w dodatku zlepkiem z trzech panstwa. jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > co Ty o tych Niemczech?!smirk
    > > Ja pisze o UK, UK!big_grin
    >
    > A, sorry, widzisz, narzuciło mi się smile Tylko, że wciąż nie ma tu żadnego porówn
    > ania. My w 1989 roku nie startowaliśmy z pozycji kraju tuż powojennego, a więc
    > kartki na żywność jeszcze 20 lat po wojnie w UK nie mają tu porównania.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • 1zorro-bis 15.05.13, 12:52
    jaka emigracja?big_grin
    To nie emigracja tylko wyjazd do pracy. ciagle nie mozecie zrozumiec? Europa, Europa! To ma byc wspolny dom! I jezeli ktos bedzie chcial zostac winiarzem to pojedzie do Wloch, Francji, Austrii czy Niemiec. Co to za tragedia ze Kowalski dzisiaj wsuada do samolotu i za poltorej godziny jest w Londynie i idzie tam do pracy? A jak mu sie znudzi to poleci do Oslo, bo lepiej placa. Czy Ty wiesz ile i na jakie odleglosci Amerykanie sie przesiedlaja?
    I nikt z tego powodu nie placze.
    Ja wiem, ze wsrod Polakow ciagle panuje mentalnosc, zeby w "kapciach " przez ulice do roboty chodzic. Przez cakle zycie. Ale czysay sie zmienily...big_grin
    Mnie "rzucalo" za prarca przez pol swiata. I co? Mam plakac? Fajnie bylo!big_grin


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 13:01
    1zorro-bis napisał:

    > jaka emigracja?big_grin
    > To nie emigracja tylko wyjazd do pracy. ciagle nie mozecie zrozumiec? Europa, E
    > uropa! To ma byc wspolny dom! I jezeli ktos bedzie chcial zostac winiarzem to p
    > ojedzie do Wloch, Francji, Austrii czy Niemiec. Co to za tragedia ze Kowalski d
    > zisiaj wsuada do samolotu i za poltorej godziny jest w Londynie i idzie tam do
    > pracy? A jak mu sie znudzi to poleci do Oslo, bo lepiej placa. Czy Ty wiesz ile
    > i na jakie odleglosci Amerykanie sie przesiedlaja?
    > I nikt z tego powodu nie placze.
    > Ja wiem, ze wsrod Polakow ciagle panuje mentalnosc, zeby w "kapciach " przez ul
    > ice do roboty chodzic. Przez cakle zycie. Ale czysay sie zmienily...big_grin
    > Mnie "rzucalo" za prarca przez pol swiata. I co? Mam plakac? Fajnie bylo!big_grin
    >

    Ludzie wyjeżdżają do pracy i zostają. Jak to nazwać, jak nie emigracją? To wspaniale, że są otwarte granice itd., ale to nie jest metoda na rozwiązanie problemów.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:21
    ....."Ludzie wyjeżdżają do pracy i zostają. Jak to nazwać, jak nie emigracją? To wspaniale, że są otwarte granice itd., ale to nie jest metoda na rozwiązanie problemów....."

    A jak fecet ze wsi rzeszowskiej wyjedzie do Szczecina bo dostal dobra prace i sciagnie do siebie zone i dzieci to bedzie emigracja czy wyjazd do pracy?big_grin
    Jedzoslaw, zmien myslenie bo czasy sie zmienily! Mamy XXI wiek i WSPOLNA Europe!big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 13:38
    > A jak fecet ze wsi rzeszowskiej wyjedzie do Szczecina bo dostal dobra prace i s
    > ciagnie do siebie zone i dzieci to bedzie emigracja czy wyjazd do pracy?big_grin
    > Jedzoslaw, zmien myslenie bo czasy sie zmienily! Mamy XXI wiek i WSPOLNA Europe
    > !big_grin
    >

    Ale zostaje w Polsce i płaci tutaj podatki oraz składki. Mamy wszyscy z niego pożytek, bo bierze udział w napędzaniu gospodarki.
    A poza, tym nie mam zamiaru zmieniać myślenia. Nie mam ochoty ruszać się za granicę. Mam prawo oczekiwać, że tutaj znajdę godziwe warunki, skoro jest tak pięknie. A za granicę, to owszem, pojadę, ale w ramach wycieczki.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • loczek62 15.05.13, 13:54
    jedzoslaw napisał:
    > Mam prawo oczekiwać, że tutaj znajdę godziwe warunki, skoro jest tak pięknie

    Na zasadzie "bomisie"? Jesteś specjalistą IT, super spawaczem, tokarzem, ślusarzem narzędziowym itp. A może magistrem politologi, socjologi, religioznawstwa? Pytanie tendencyjne bo dla tych pierwszych jest praca z pocałowaniem ręki, niestety rynek nie potrzebuje za dużo tych drugich. Tok myślenia jest taki że będzie mi w życiu łatwiej jak skończę jakiekolwiek studia, tylko okazuje się trudniej bo zapotrzebowania na moja specjalizację nie ma. Można też i przekładać w biurze papierki, ale to rynek też nie chłonny.
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • jedzoslaw 15.05.13, 15:49
    loczek62 napisał:

    > jedzoslaw napisał:
    > > Mam prawo oczekiwać, że tutaj znajdę godziwe warunki, skoro jest tak pię
    > knie
    >
    > Na zasadzie "bomisie"? Jesteś specjalistą IT, super spawaczem, tokarzem, ślusar
    > zem narzędziowym itp. A może magistrem politologi, socjologi, religioznawstwa?
    > Pytanie tendencyjne bo dla tych pierwszych jest praca z pocałowaniem ręki, nies
    > tety rynek nie potrzebuje za dużo tych drugich. Tok myślenia jest taki że będzi
    > e mi w życiu łatwiej jak skończę jakiekolwiek studia, tylko okazuje się trudnie
    > j bo zapotrzebowania na moja specjalizację nie ma. Można też i przekładać w biu
    > rze papierki, ale to rynek też nie chłonny.

    Nie, żadne "bomisie". Nie oczekuję od państwa żadnej "opieki", a jedynie nieutrudniania. Sam założyłbym jakiś biznes, gdyby tylko państwo nie przeszkadzało. Co do zaś owego przekwalifikowania to właśnie ta praca z pocałowaniem ręki też nie zawsze występuje, a jeśli już to na umowę-zlecenie (wiem z autopsji) i obowiązkowo z doświadczeniem (ciekawe tylko, gdzie mam je nabyć). Nie ma problemu, przekwalifikować się mogę, tylko że chciałbym mieć jakąś szansę, że dobrą pracę dostanę. Nie zapominajmy jednak, że kursy też swoje kosztują. Poza tym, co złego w kierunkach humanistycznych tak właściwie ? Co innego, jak ktoś kończy uczelnię za pieniądze tatusia, a co innego, gdy ktoś naprawdę ma zamiar coś w tym kierunku robić. Już dawno wyrosłem z przekonania, że studia cokolwiek realnie dają, niemniej jednak denerwuje mnie podejście taśmowego wykpiwania tych humanistów-nieudaczników, bo oni też są potrzebni, choćby jako urzędnicy, sprzedawcy, rzecznicy i marketingowcy. Trudno jednak zostać urzędnikiem, jeśli dane konkursy są ustawiane, a miejsca zajmują i tak krewni danych prezydentów i starostów (to także autopsja). Z kolei znalezienie pracy w sektorze prywatnym także łatwe nie jest. Przyczyna jest banalna- pracownik kosztuje słono, więc robi się istny casting.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • sorel.lina 15.05.13, 15:56
    k.karen napisała:
    > Mając 33 lata - piękny wiek - to można góry przenosić!


    Oj, tak! I po wodzie chodzić! I chleb rozmnażać! Jedzosław, do roboty! wink
    Dość narzekania. Moja córka jest plus minus w twoim wieku. Mieszka w Anglii, ale tylko dlatego, że Anglikowi serce oddała. Ale... pracuje dla Polaków. Tych w Anglii i tych w Polsce.
  • skiela1 15.05.13, 16:03
    Nikt Ciebie nie zrozumie bo kazdy ocenia na podstawie wlasnych doswiadczen albo swojego bliskiego otoczenia,no i oczywiscie klapek na oczach.
    Mam w domu informatyka i humanistke.Informatyk juz nie wie co z kasa robic, a o humanistke drze bo zostal jej jeszcze rok dodatkowych studiow podyplomowych i jak na dzien dzisiejszy oferty pracy ma ... owszem w Londynie i w WArszawie .Nigdzie nie pojedzie bo ma przyjaciela z ktorym juz dlugo jest,maja plany..."niestety" on ma prace na miejscu i nie pojedzie z nia.Na informatyka ani na ksiegowa ja "nie zamienimy" -ona sie do tego nie nadaje i ja nie rozumiem dlaczego ludzie nie rozumieja tego,ze wszyscy nie musza/moga/pracowac w IT !.
    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:04
    Jedzoslaw....skoro jest tak tragicznie jak piszesz, to do cholery - majac 33 lata - czemu "czterech liter" nie ruszysz i nie pojedziesz do UK, Niemiec czy Holandii?
    To prawie "rzut beretem"!big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • loczek62 15.05.13, 16:08
    1zorro-bis napisał:

    > Jedzoslaw....skoro jest tak tragicznie jak piszesz, to do cholery - majac 33 la
    > ta - czemu "czterech liter" nie ruszysz i nie pojedziesz do UK, Niemiec czy Hol
    > andii?

    Bo wtedy nie mógłby narzekać. Choć jest szansa że narzekałby na coś innego.
    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:10
    ......"Bo wtedy nie mógłby narzekać. Choć jest szansa że narzekałby na coś innego......"
    No wlasnie. To bardzo popularny zawod w polsce - NARZEKACZ.big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:57
    placi podatki? Kombinuje zeby nie placic. miales tutaj przyklad czarka. A taki wedlug cCbie frajer-emigrant to placi podatki n.p w UK i wozi ta zarobiona forse do Polski. Buduje domy, zaklada biznesy ....big_grin To zle? Jakbys wjechal na A-2 przed Swietami to bys zobyczyl te kolumny "Anglikow" i "Holendrow" ciagnacych obladowanymi autami w kierunku Polski....big_grin

    Zacznij myslec Jedzoslaw.
    Chociaz....w pewnym wieku nie da sie zmienic juz mentalnosci.big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > > A jak fecet ze wsi rzeszowskiej wyjedzie do Szczecina bo dostal dobra pra
    > ce i s
    > > ciagnie do siebie zone i dzieci to bedzie emigracja czy wyjazd do pracy?:
    > D
    > > Jedzoslaw, zmien myslenie bo czasy sie zmienily! Mamy XXI wiek i WSPOLNA
    > Europe
    > > !big_grin
    > >
    >
    > Ale zostaje w Polsce i płaci tutaj podatki oraz składki. Mamy wszyscy z niego p
    > ożytek, bo bierze udział w napędzaniu gospodarki.
    > A poza, tym nie mam zamiaru zmieniać myślenia. Nie mam ochoty ruszać się za gra
    > nicę. Mam prawo oczekiwać, że tutaj znajdę godziwe warunki, skoro jest tak pięk
    > nie. A za granicę, to owszem, pojadę, ale w ramach wycieczki.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:33
    1zorro-bis napisał:

    > placi podatki? Kombinuje zeby nie placic. miales tutaj przyklad czarka. A taki
    > wedlug cCbie frajer-emigrant to placi podatki n.p w UK i wozi ta zarobiona for
    > se do Polski. Buduje domy, zaklada biznesy ....big_grin To zle? Jakbys wjechal na A-2
    > przed Swietami to bys zobyczyl te kolumny "Anglikow" i "Holendrow" ciagnacych
    > obladowanymi autami w kierunku Polski....big_grin
    >

    Jeśli wracają do RP to na pewno. Ale ilu wraca?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:43
    to ma byc jakies obowiazkowe przywiazanie do ziemi? Mamy Europe i ludzie moga wybierac gdzie im sie podoba. to zle?smirk
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > placi podatki? Kombinuje zeby nie placic. miales tutaj przyklad czarka. A
    > taki
    > > wedlug cCbie frajer-emigrant to placi podatki n.p w UK i wozi ta zarobion
    > a for
    > > se do Polski. Buduje domy, zaklada biznesy ....big_grin To zle? Jakbys wjechal
    > na A-2
    > > przed Swietami to bys zobyczyl te kolumny "Anglikow" i "Holendrow" ciagna
    > cych
    > > obladowanymi autami w kierunku Polski....big_grin
    > >
    >
    > Jeśli wracają do RP to na pewno. Ale ilu wraca?
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:48
    > Tak było zawsze i zawsze będzie. Nawet w najbogatszych krajach dobrobyt nie roz
    > kłada się po równo, na wszystkich. Utopie nie istnieją, jakkolwiek pozostają pi
    > ęknym marzeniem.

    Nie ma być po równo i nigdy nie będzie. Chciałbym tylko, żeby ci, co mają umiarkowanie dobrze mogli chociaż jakoś normalnie żyć. Problem w tym, że u nas nie ma owych umiarkowanych i jeśli ktoś nie pracuje w dużych firmach to często radzi sobie z wielkim trudem (jeśli w ogóle ma pracę). Chyba, że dostanie się do samorządu...
    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 12:53
    to "skocz" do Hiszpani, Grecji, Portugali lub poludniowych Wloch.
    To zobaczysz.smirk
    jedzoslaw napisał:

    > > Tak było zawsze i zawsze będzie. Nawet w najbogatszych krajach dobrobyt n
    > ie roz
    > > kłada się po równo, na wszystkich. Utopie nie istnieją, jakkolwiek pozost
    > ają pi
    > > ęknym marzeniem.
    >
    > Nie ma być po równo i nigdy nie będzie. Chciałbym tylko, żeby ci, co mają umiar
    > kowanie dobrze mogli chociaż jakoś normalnie żyć. Problem w tym, że u nas nie m
    > a owych umiarkowanych i jeśli ktoś nie pracuje w dużych firmach to często radzi
    > sobie z wielkim trudem (jeśli w ogóle ma pracę). Chyba, że dostanie się do sam
    > orządu...


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 12:55
    1zorro-bis napisał:

    > to "skocz" do Hiszpani, Grecji, Portugali lub poludniowych Wloch.
    > To zobaczysz.smirk

    A co mnie obchodzą te kraje? My podobno mamy wzrost i permamentną zajebistość, więc nie wiem, czemu mam się oglądać na innych?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:17
    nie obchodza Cie? A gdzie Twoja europejska solidarnosc? Jestesmy przeciez we wspolnej Europie.big_grin
    Z europejskiej kasy forse brac jest O.K, ale cos dawac to be? No, masz fajna mentalnosc....smirk
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > to "skocz" do Hiszpani, Grecji, Portugali lub poludniowych Wloch.
    > > To zobaczysz.smirk
    >
    > A co mnie obchodzą te kraje? My podobno mamy wzrost i permamentną zajebistość,
    > więc nie wiem, czemu mam się oglądać na innych?
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 13:35
    1zorro-bis napisał:

    > nie obchodza Cie? A gdzie Twoja europejska solidarnosc? Jestesmy przeciez we ws
    > polnej Europie.big_grin
    > Z europejskiej kasy forse brac jest O.K, ale cos dawac to be? No, masz fajna me
    > ntalnosc....smirk

    Nie obchodzą mnie bo nie o nich mowa. Mówię o Polsce, bo to my podobno mamy tak świetnie, że nic tylko paść ze szczęścia.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:52
    jesli Ciebie Europa nie obchodzi to dlaczego Niemca, Francuza czy Holendra ma obchodzic, zeby Tobie-Polakowi bylo lepiej?
    Bez unijnych pieniedzy to mialbys.....Polbialorus.big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > nie obchodza Cie? A gdzie Twoja europejska solidarnosc? Jestesmy przeciez
    > we ws
    > > polnej Europie.big_grin
    > > Z europejskiej kasy forse brac jest O.K, ale cos dawac to be? No, masz fa
    > jna me
    > > ntalnosc....smirk
    >
    > Nie obchodzą mnie bo nie o nich mowa. Mówię o Polsce, bo to my podobno mamy tak
    > świetnie, że nic tylko paść ze szczęścia.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:49
    1zorro-bis napisał:

    > jesli Ciebie Europa nie obchodzi to dlaczego Niemca, Francuza czy Holendra ma o
    > bchodzic, zeby Tobie-Polakowi bylo lepiej?
    > Bez unijnych pieniedzy to mialbys.....Polbialorus.big_grin

    A co to ma do rzeczy? Czy ja oczekuję jakiejś troski ze strony Niemców, Francuzów czy Holendrów? Co to ma być, czemu służy?
    Mówimy teraz o wzroście poziomu dobrobytu Polski i to jest nasz temat przewodni. A skoro jest tak dobrze to pytam o widzialne znaki tegoż. I to wszystko. W niektórych państwach jest kryzys więc OK, nikt o nich dobrze nie pisze. Pisze się za to dobrze o nas, jako że kryzys odczuliśmy najmniej, więc dlatego rozmawiamy tylko o Polsce.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:04
    ......"A co to ma do rzeczy? Czy ja oczekuję jakiejś troski ze strony Niemców, Francuzów czy Holendrów? Co to ma być, czemu służy?
    Mówimy teraz o wzroście poziomu dobrobytu Polski i to jest nasz temat przewodni. A skoro jest tak dobrze to pytam o widzialne znaki tegoż. I to wszystko. W niektórych państwach jest kryzys więc OK, nikt o nich dobrze nie pisze. Pisze się za to dobrze o nas, jako że kryzys odczuliśmy najmniej, więc dlatego rozmawiamy tylko o Polsce......"

    A te unijne pieniadze to z nieba plyna?smirk
    Tak myslisz?big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:19
    > A te unijne pieniadze to z nieba plyna?smirk
    > Tak myslisz?big_grin
    >

    Ale co to ma do rzeczy? Jakie unijne pieniądze? Ja mówię tylko i wyłącznie o sytuacji u nas, która wcale nie jest tak różowa. Co ma do tego sytuacja w innych krajach?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:28
    gdyby nie unijne pieniadze to by bylo....czarno.big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > > A te unijne pieniadze to z nieba plyna?smirk
    > > Tak myslisz?big_grin
    > >
    >
    > Ale co to ma do rzeczy? Jakie unijne pieniądze? Ja mówię tylko i wyłącznie o sy
    > tuacji u nas, która wcale nie jest tak różowa. Co ma do tego sytuacja w innych
    > krajach?
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:33
    1zorro-bis napisał:

    > gdyby nie unijne pieniadze to by bylo....czarno.big_grin

    Owszem, ale nie o unijnych pieniądzach tutaj mówimy.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:44
    a o jakich? Bialoruskich? smirk
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > gdyby nie unijne pieniadze to by bylo....czarno.big_grin
    >
    > Owszem, ale nie o unijnych pieniądzach tutaj mówimy.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • izydor88 15.05.13, 19:15
    33 lata - tyle miałam,gdy w Polsce skończył się komunizm.
    Byłam w posiadaniu : Dziecka,M3 i specjalizacji I stopnia.Komunizm w ochronie zdrowia trwa,pod wieloma względami do dzisiaj.Przyzwoite wynagradzanie lekarzy wywalczyliśmy zaledwie kilka lat temu.
    Nie zazdroszczę Jedzosławowi młodości.Życzę mu,żeby wstrzelił się w jakąś niszę w Polsce i osiągnął sukces.
    Sobie i swojemu Dziecku też tego życzę smile
    I mimo wszystko - cieszę się,że Dziecko nie studiowało medycyny.Mimo,że pracę miałoby od ręki,ale to zbyt ciężki zawód,jak dla ukochanego Dziecka.


    --
    Klara
  • loczek62 15.05.13, 19:18
    izydor88 napisała:


    > I mimo wszystko - cieszę się,że Dziecko nie studiowało medycyny.Mimo,że pracę m
    > iałoby od ręki,ale to zbyt ciężki zawód,jak dla ukochanego Dziecka.

    Pięknie to napisałaśsmile


    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • skiela1 15.05.13, 19:32
    loczek62 napisał:

    > izydor88 napisała:
    > > I mimo wszystko - cieszę się,że Dziecko nie studiowało medycyny.Mimo,że p
    > racę m
    > > iałoby od ręki,ale to zbyt ciężki zawód,jak dla ukochanego Dziecka.
    >
    > Pięknie to napisałaśsmile

    Sweet smile


    --
    [O!]
  • izydor88 15.05.13, 19:38
    skiela1 napisała:

    > loczek62 napisał:
    >
    > > izydor88 napisała:
    > > > I mimo wszystko - cieszę się,że Dziecko nie studiowało medycyny.Mim
    > o,że p
    > > racę m
    > > > iałoby od ręki,ale to zbyt ciężki zawód,jak dla ukochanego Dziecka.
    > >
    > > Pięknie to napisałaśsmile
    >
    > Sweet smile
    >
    >
    Ale za to - studiuje sobie i studiuje i końca tego studiowania nie widać wink

    --
    Klara
  • jedzoslaw 16.05.13, 18:23
    > Nie zazdroszczę Jedzosławowi młodości.Życzę mu,żeby wstrzelił się w jakąś niszę
    > w Polsce i osiągnął sukces.

    Dzięki, ale nie oczekuję współczucia dla siebie smile Ja jakoś jeszcze sobie radzę, ale znam wielu rówieśników, którzy mają naprawdę trudno.

    > I mimo wszystko - cieszę się,że Dziecko nie studiowało medycyny.Mimo,że pracę m
    > iałoby od ręki,ale to zbyt ciężki zawód,jak dla ukochanego Dziecka.
    >
    >

    Zdrowe podejście smile Nie każdy może być lekarzem, podobnie jak nie każdy może być specem IT (jak zauważyła wcześniej Skiela).

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • jedzoslaw 16.05.13, 18:20
    1zorro-bis napisał:

    > a o jakich? Bialoruskich? smirk

    Ech...
    Jakie pieniądze? Ja nic nie mówię o pieniądzach unijnych czy jakichkolwiek. Wątek dotyczy pozytywnych diagnoz u nas, które niekoniecznie przekładają się na sytuację szarego obywatela. Powiedziałeś o kryzysie na Zachodzie, a ja mówię, że to nie ma znaczenia i mnie to nie interesuje, bo kryzys aż tak bardzo w Polskę nie uderzył, a zgodnie z ocenami analityków zachodnich mamy ciągły wzrost. Dlatego porównywanie z sytuacją na Zachodzie nie ma sensu- to u nas jest niby niby stabilnie i wzrostowo, zatem oczekuję, aby przyniosło to owoce dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych. Sytuacja w innych krajach nas nie interesuje, bo nie ona jest przedmiotem naszej dyskusji.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 16.05.13, 19:02
    jak bedziesz siedzial i oczekiwal to mozesz dlugo czekac....big_grinsmirk
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > a o jakich? Bialoruskich? smirk
    >
    > Ech...
    > Jakie pieniądze? Ja nic nie mówię o pieniądzach unijnych czy jakichkolwiek. Wąt
    > ek dotyczy pozytywnych diagnoz u nas, które niekoniecznie przekładają się na sy
    > tuację szarego obywatela. Powiedziałeś o kryzysie na Zachodzie, a ja mówię, że
    > to nie ma znaczenia i mnie to nie interesuje, bo kryzys aż tak bardzo w Polskę
    > nie uderzył, a zgodnie z ocenami analityków zachodnich mamy ciągły wzrost. Dlat
    > ego porównywanie z sytuacją na Zachodzie nie ma sensu- to u nas jest niby niby
    > stabilnie i wzrostowo, zatem oczekuję, aby przyniosło to owoce dla wszystkich,
    > a nie tylko dla wybranych. Sytuacja w innych krajach nas nie interesuje, bo nie
    > ona jest przedmiotem naszej dyskusji.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • sorel.lina 15.05.13, 13:56
    jedzoslaw napisał;
    > Mówię o Polsce, bo to my podobno mamy tak świetnie, że nic tylko paść ze szczęścia
    .

    Eee, Jedzosławie, przesadziłeś. To demagogia. Nikt nie twierdzi, że mamy w Polsce raj.
    Ale nie mamy też piekła. Nie cierpimy mąk Tartaru. Nie jesteśmy też Syzyfami.
    A raj ? Cóż... istnieje jedynie w naszej wyobraźni. I to dobrze, bo określa nam cel, wyznacza kierunek... ale tylko tyle pożytku z raju. smile
  • 1zorro-bis 15.05.13, 13:59
    Jedzoslaw....nie chce "strzelac" ale mysle, ze przekroczyles juz piedziesiatke i blizej Ci do 60-tki niz dalej. I to jest problem.smirk
    Bo to pokolenie mialo problemy z "zalapaniem i z zaskoczeniem"....big_grin
    W wiekszosci.smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 15:22
    1zorro-bis napisał:

    > Jedzoslaw....nie chce "strzelac" ale mysle, ze przekroczyles juz piedziesiatke
    > i blizej Ci do 60-tki niz dalej. I to jest problem.smirk
    > Bo to pokolenie mialo problemy z "zalapaniem i z zaskoczeniem"....big_grin
    > W wiekszosci.smirk
    >

    Zdziwisz się, w tym roku skończę 33 lata. W latach młodzieńczych karmiono moje pokolenie ideałami, że nam będzie lepiej, że wystarczy iść na studia i to już połowa sukcesu. Że za 20 lat będzie naprawdę dobrze, tylko trzeba trochę się nagimnastykować, bo jesteśmy na dorobku. Mówili to wszystko zwłaszcza ówcześni ludzie sukcesu będący dziś po 40., którzy wstrzelili się wtedy w idealną dla siebie sytuację. Ja i wielu dzisiejszych 30-latków łykaliśmy to jak pelikany (albo raczej głuptaki) wpatrzone w starszych kolegów. Teraz niestety czuję się dosyć "wydymany" (wybaczcie kolokwializm) i nie tylko ja.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 15:27
    ...."Zdziwisz się, w tym roku skończę 33 lata. W latach młodzieńczych karmiono moje pokolenie ideałami, że nam będzie lepiej, że wystarczy iść na studia i to już połowa sukcesu. Że za 20 lat będzie naprawdę dobrze, tylko trzeba trochę się nagimnastykować, bo jesteśmy na dorobku. Mówili to wszystko zwłaszcza ówcześni ludzie sukcesu będący dziś po 40., którzy wstrzelili się wtedy w idealną dla siebie sytuację. Ja i wielu dzisiejszych 30-latków łykaliśmy to jak pelikany (albo raczej głuptaki) wpatrzone w starszych kolegów. Teraz niestety czuję się dosyć "wydymany" (wybaczcie kolokwializm) i nie tylko ja......"
    Nie wierze!!!big_grin
    Ty masz 33 lata i narzekasz? Ze zostakles ....wydymany?
    Na Boga czlowieku!
    To albo nie masz zawodu albo masz dwie lewe rece!
    Wiesz, w Twoim wieku - nawet jesli masz jakis "niechodliwy" zawod to mozna sie przekwalifikowac, wyjechac za granice, poznac swiat, nauczyc sie jezykow. Isc na drugie studia! Czlowieku - opamietaj sie!big_grin
    No, chyba ze mnie w balona robisz....smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • k.karen 15.05.13, 15:38
    Coś mi tu nie pasuje, przepraszam...
    Jedzoslaw napisał: "dzisiaj mam 33 lata.." czyli 8-siem lat temu (ok) skończył studia, a inni mówili że "za 20 lat będzie naprawdę dobrze". To z mojego wyliczenia wynika, że 25 plus 20 to jest 45 lat (?!) no i wszystko się zgadza, jeszcze 8 lat do "naprawdę dobrze" - choć to może zbyt optymistyczna perspektywa. Jesteśmy dopiero 9 lat w EU i tyle dokładnie trwa proces odbudowy kraju, nie więcej. Kto wierzy w cuda ten rzeczywiście ma powody do narzekania, tyle że narzekaniem nic się nie zdziała. Mając 33 lata - piękny wiek - to można góry przenosić! smile
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • 1zorro-bis 15.05.13, 15:39
    to samo mu napisalem!!!big_grinbig_grinbig_grin
    k.karen napisała:

    > Coś mi tu nie pasuje, przepraszam...
    > Jedzoslaw napisał: "dzisiaj mam 33 lata.." czyli 8-siem lat temu (ok) skończył
    > studia, a inni mówili że "za 20 lat będzie naprawdę dobrze". To z mojego wyli
    > czenia wynika, że 25 plus 20 to jest 45 lat (?!) no i wszystko się zgadza, jesz
    > cze 8 lat do "naprawdę dobrze" - choć to może zbyt optymistyczna perspektywa. J
    > esteśmy dopiero 9 lat w EU i tyle dokładnie trwa proces odbudowy kraju, nie wię
    > cej. Kto wierzy w cuda ten rzeczywiście ma powody do narzekania, tyle że narzek
    > aniem nic się nie zdziała. Mając 33 lata - piękny wiek - to można góry przenosi
    > ć! smile


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:03
    k.karen napisała:

    > Coś mi tu nie pasuje, przepraszam...
    > Jedzoslaw napisał: "dzisiaj mam 33 lata.." czyli 8-siem lat temu (ok) skończył
    > studia, a inni mówili że "za 20 lat będzie naprawdę dobrze". To z mojego wyli
    > czenia wynika, że 25 plus 20 to jest 45 lat (?!) no i wszystko się zgadza, jesz
    > cze 8 lat do "naprawdę dobrze" - choć to może zbyt optymistyczna perspektywa. J
    > esteśmy dopiero 9 lat w EU i tyle dokładnie trwa proces odbudowy kraju, nie wię
    > cej. Kto wierzy w cuda ten rzeczywiście ma powody do narzekania, tyle że narzek
    > aniem nic się nie zdziała.

    W latach młodzieńczych tak mi mówiono, a więc w latach 90. Studia to był fetysz, obciachem było nie iść nigdzie. Kiedy w 1995 roku szedłem do liceum to świat niemal krzyczał, że studia muszą być. Tak trzeba, tak wypada, tylko wtedy można liczyć na jakąś przyszłość. Za 2 lata minie 20 lat od tamtego momentu.

    Mając 33 lata - piękny wiek - to można góry przenosi
    > ć! smile

    Podobno.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:09
    Jedzoslaw....ja w zyciu zaczynalem kilka razy od ZERA. Ostatniu raz 10 lat temu. W tym roku koncze.....62 lata.
    Wiec - sorry - ale nie pieprz, tylko bierz swoja przyszlosc w swoje lapy!big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:21
    1zorro-bis napisał:

    > Jedzoslaw....ja w zyciu zaczynalem kilka razy od ZERA. Ostatniu raz 10 lat temu
    > . W tym roku koncze.....62 lata.
    > Wiec - sorry - ale nie pieprz, tylko bierz swoja przyszlosc w swoje lapy!big_grin
    >

    Czyli wyjechać i... po problemie? Czy tak to ma wyglądać? Czy tak ma wyglądać zarządzanie tym kraikiem? Po co te wszystkie inwestycje? Skupić się na inwestycjach geriatrycznych, bo młodzi i tak stąd spieprzą, nie?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • skiela1 15.05.13, 16:25
    jedzoslaw napisał:

    Skupić się na inwestycj
    > ach geriatrycznych, bo młodzi i tak stąd spieprzą, nie?
    >

    ale beda wracac bo ile mozna na zmywaku pracowac.
    Ja stawiam na psychiatrie i farmakologie suspicious

    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:31
    na zmywaku?big_grin
    Moj ziec, zaczynal 11 lat temu w nocy na czarno u piekarza.
    Dzisiaj jest menadzerem w City u Moody´s....smirk
    skiela1 napisała:

    > jedzoslaw napisał:
    >
    > Skupić się na inwestycj
    > > ach geriatrycznych, bo młodzi i tak stąd spieprzą, nie?
    > >
    >
    > ale beda wracac bo ile mozna na zmywaku pracowac.
    > Ja stawiam na psychiatrie i farmakologie suspicious
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • skiela1 15.05.13, 16:51
    To jest wlasnie problem bo kazdy porownuje do swojej najblizszej rodziny.
    Moze to i dobrze bo daje nadzieje tym ,ktorzy dopiero startuja.Ja natomiast jestem realistka do bolu-nie widze szklanki do polowy pelnej ani do polowy pustej.Widze jak jest i jakie ma to w danej chwili znaczenie dla mnie.U mnie wszystko sie musi bilansowac.
    --
    [O!]
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:34
    > ale beda wracac bo ile mozna na zmywaku pracowac.
    > Ja stawiam na psychiatrie i farmakologie suspicious
    >

    I domy opieki oraz balkoniki wink

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • skiela1 15.05.13, 17:16
    jedzoslaw napisał:

    > > ale beda wracac bo ile mozna na zmywaku pracowac.
    > > Ja stawiam na psychiatrie i farmakologie suspicious
    > >
    >
    > I domy opieki oraz balkoniki wink
    >

    Mozna tez zainwestowac w kaczki suspicious

    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:29
    ....."Czyli wyjechać i... po problemie? Czy tak to ma wyglądać? Czy tak ma wyglądać zarządzanie tym kraikiem? Po co te wszystkie inwestycje? Skupić się na inwestycjach geriatrycznych, bo młodzi i tak stąd spieprzą, nie?....."
    To sie musisz zdecydowac - chcesz budowac Polske w Polsce czy z zagranicy.big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:36
    > To sie musisz zdecydowac - chcesz budowac Polske w Polsce czy z zagranicy.big_grin
    >
    Budować z zagranicy? A po co? Jak będę za granicą to mało mało będzie mnie interesować zadłużenie szpitali czy stadionów bo i tak nie będę z nich korzystał.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:37
    nie badz dziecinny....smirk
    ....."Budować z zagranicy? A po co? Jak będę za granicą to mało mało będzie mnie interesować zadłużenie szpitali czy stadionów bo i tak nie będę z nich korzystał......"big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:40
    Jedzoslaw....mialem przez kilka dni podobna rozmowe mailami z Twoim rowiesnikiem a moim prawie ze "partnerem biznesowym". Zmeczyl mnie i sie na mnie chyba obrazil.big_grin
    Jest z Warszawy. Ty tez? Bo to moze Twoj kolega.big_grin Ma 33 lata....smirk


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:41
    1zorro-bis napisał:

    > Jedzoslaw....mialem przez kilka dni podobna rozmowe mailami z Twoim rowiesnikie
    > m a moim prawie ze "partnerem biznesowym". Zmeczyl mnie i sie na mnie chyba obr
    > azil.big_grin
    > Jest z Warszawy. Ty tez? Bo to moze Twoj kolega.big_grin Ma 33 lata....smirk
    >
    >
    Mało znam ludzi z Wawy, poza ludźmi z forum.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:42
    1zorro-bis napisał:

    > nie badz dziecinny....smirk
    > ....."Budować z zagranicy? A po co? Jak będę za granicą to mało mało będzie mni
    > e interesować zadłużenie szpitali czy stadionów bo i tak nie będę z nich korzys
    > tał......"big_grin
    >

    Dziecinne jest raczej mówienie o "budowaniu z zagranicy".

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:44
    ....Dziecinne jest raczej mówienie o "budowaniu z zagranicy"......"
    Tak? A ja znam pare osob, ktore sobie niezla egzystencje w Polsce z zagranicy zbudowali.smirk
    Nikt Ci nie karze drugiej Huty Katowice budowac....big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:53
    1zorro-bis napisał:

    > ....Dziecinne jest raczej mówienie o "budowaniu z zagranicy"......"
    > Tak? A ja znam pare osob, ktore sobie niezla egzystencje w Polsce z zagranicy z
    > budowali.smirk
    > Nikt Ci nie karze drugiej Huty Katowice budowac....big_grin
    >

    Możesz rozwinąć?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:06
    moge. Przeczytaj jeszcze raz co napisalembig_grin
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > ....Dziecinne jest raczej mówienie o "budowaniu z zagranicy"......"
    > > Tak? A ja znam pare osob, ktore sobie niezla egzystencje w Polsce z zagra
    > nicy z
    > > budowali.smirk
    > > Nikt Ci nie karze drugiej Huty Katowice budowac....big_grin
    > >
    >
    > Możesz rozwinąć?
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • loczek62 15.05.13, 17:08
    jedzoslaw napisał:


    > Dziecinne jest raczej mówienie o "budowaniu z zagranicy".


    Czy aby w aspekcie tego masz rację że "dziecinne"?
    www.hotmoney.pl/Ile-emigranci-przywoza-do-Polski-To-duze-pieniadze-a30134

    --
    "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
    forum.gazeta.pl/forum/f,44493,Kopi_Luwak_.html
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:11
    i z tych "dudkow" Polska sie tez rozwija.....smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:21
    > Czy aby w aspekcie tego masz rację że "dziecinne"?
    > rel="nofollow">www.hotmoney.pl/Ile-emigranci-przywoza-do-Polski-To-duze-pieniadze-a30134
    >

    Nie no, spoko, nie zrozumiałem intencji Zorro. Wiem, że pieniądze do Polskie płyną, choć i tak nie są za duże. Tylko, czy emigracja to musi być prosta recepta na wszystko?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:29
    od czegos trzeba zaczac. Lepiej od pracy za granica niz od biadolenia w Polsce, nie uwazasz?big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > > Czy aby w aspekcie tego masz rację że "dziecinne"?
    > > rel="nofollow">www.hotmoney.pl/Ile-emigranci-przywoza-do-Polski-To-du
    > ze-pieniadze-a30134
    > >
    >
    > Nie no, spoko, nie zrozumiałem intencji Zorro. Wiem, że pieniądze do Polskie pł
    > yną, choć i tak nie są za duże. Tylko, czy emigracja to musi być prosta recepta
    > na wszystko?
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 15:58
    > Ty masz 33 lata i narzekasz? Ze zostakles ....wydymany?
    > Na Boga czlowieku!
    > To albo nie masz zawodu albo masz dwie lewe rece!
    > Wiesz, w Twoim wieku - nawet jesli masz jakis "niechodliwy" zawod to mozna sie
    > przekwalifikowac, wyjechac za granice, poznac swiat, nauczyc sie jezykow. Isc n
    > a drugie studia! Czlowieku - opamietaj sie!big_grin
    > No, chyba ze mnie w balona robisz....smirk
    >

    Cóż, wydymaniem nazywam uwierzenie propagandzie sukcesu, w jaką wierzyłem jeszcze do końca poprzedniej dekady. Absolutnie nie chcę tutaj bawić się w Czarka, bo ja akurat w tę obecną Polskę wierzę i nie zamierzam opowiadać bzdur o historycznej sprzedaży w Magdalence. Polacy mają potencjał, kraj się rozwija. Ale w sferze zarządzania państwem i ekonomią wciąż tkwimy w PRLu. Usunięcia tych przeszkód oczekiwałem właśnie od tego rządu, który na początku bardzo popierałem. Zamiast tego mamy brak konkretnego kierunku. Przyjąłbym dobrze nawet i niepopularne reformy, ale pod warunkiem, że wpisywałyby się w jakiś konkretny program.
    Owszem, mogę wyjechać, mogę sobie na to pozwolić, edukować się też mogę. Ale znam też wielu takich, którzy nie mogą sobie na to pozwolić- z różnych przyczyn. Mówienie, że zagranica czeka to nie jest likwidacja przyczyn, a leczenie objawów.
    Szczerze mówiąc, to planuję wyjechać z tego kraju, ale pytanie brzmi, czy to może być uważane za dobrą metodę zaradczą?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:06
    ......"Cóż, wydymaniem nazywam uwierzenie propagandzie sukcesu, w jaką wierzyłem jeszcze do końca poprzedniej dekady. Absolutnie nie chcę tutaj bawić się w Czarka, bo ja akurat w tę obecną Polskę wierzę i nie zamierzam opowiadać bzdur o historycznej sprzedaży w Magdalence. Polacy mają potencjał, kraj się rozwija. Ale w sferze zarządzania państwem i ekonomią wciąż tkwimy w PRLu. Usunięcia tych przeszkód oczekiwałem właśnie od tego rządu, który na początku bardzo popierałem. Zamiast tego mamy brak konkretnego kierunku. Przyjąłbym dobrze nawet i niepopularne reformy, ale pod warunkiem, że wpisywałyby się w jakiś konkretny program.
    Owszem, mogę wyjechać, mogę sobie na to pozwolić, edukować się też mogę. Ale znam też wielu takich, którzy nie mogą sobie na to pozwolić- z różnych przyczyn. Mówienie, że zagranica czeka to nie jest likwidacja przyczyn, a leczenie objawów.
    Szczerze mówiąc, to planuję wyjechać z tego kraju, ale pytanie brzmi, czy to może być uważane za dobrą metodę zaradczą?......"

    A co ciebie trzyma? Super praca ktora masz? Jesli masz - to nie narzekaj.
    Jak nie masz - to na co czekasz! Latka leca....big_grin


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • sorel.lina 15.05.13, 16:12
    > Jedzoslaw....skoro jest tak tragicznie jak piszesz, to do cholery - majac 33 lata czemu "czterech liter" nie ruszysz i nie pojedziesz do UK, Niemiec czy Holandii?

    Zorro, tutaj Cię nie poprę. Jedzosław ma swój system wartości i dobrze, że się go trzyma.
    Emigracja to nie zawsze remedium na wszelkie zło.
  • skiela1 15.05.13, 16:14
    Dokladnie.
    Dzisiejsza emigracja ma zupelnie inny wymiar niz ta 30 lat temu.
    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:24
    bo to nie jest emigracja tylko wyjazd do pracy....smirk
    skiela1 napisała:

    > Dokladnie.
    > Dzisiejsza emigracja ma zupelnie inny wymiar niz ta 30 lat temu.


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:28
    1zorro-bis napisał:

    > bo to nie jest emigracja tylko wyjazd do pracy....smirk

    Jeśli się jedzie tylko do pracy i zostaje tam na stałe to mówimy o emigracji.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:33
    ....."Jeśli się jedzie tylko do pracy i zostaje tam na stałe to mówimy o emigracji....."
    Nieprawda. W Polsce tylu emigrantow? Z rzeszowskiego na Slask. Z krakowskiego do Warszawy...big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:40
    > Nieprawda. W Polsce tylu emigrantow? Z rzeszowskiego na Slask. Z krakowskiego d
    > o Warszawy...big_grin
    >

    Guzik prawda. Tak może było przed wejściem do UE, ale teraz Rzeszów i Kraków jedzie do UK, a Śląsk tradycyjnie do Niemiec...

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:42
    a do Warszawy to jada skad? Z Ukrainy? Bo ja wiem ze polowa "Warszawiakow" to reszta Polski. To emigranci?big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > > Nieprawda. W Polsce tylu emigrantow? Z rzeszowskiego na Slask. Z krakowsk
    > iego d
    > > o Warszawy...big_grin
    > >
    >
    > Guzik prawda. Tak może było przed wejściem do UE, ale teraz Rzeszów i Kraków je
    > dzie do UK, a Śląsk tradycyjnie do Niemiec...
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • skiela1 15.05.13, 17:01
    1zorro-bis napisał:

    > a do Warszawy to jada skad?

    Jak sloiki to pewnie ze Sloikowa suspicious
    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:08
    dalej nie wiem kto/co to sloik.....big_grin
    skiela1 napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > a do Warszawy to jada skad?
    >
    > Jak sloiki to pewnie ze Sloikowa suspicious


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • skiela1 15.05.13, 17:09
    1zorro-bis napisał:

    > dalej nie wiem kto/co to sloik.....big_grin

    Nic nie szkodzi big_grin

    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:12
    smirk
    ?big_grin
    skiela1 napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > dalej nie wiem kto/co to sloik.....big_grin
    >
    > Nic nie szkodzi big_grin
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 17:22
    1zorro-bis napisał:

    > a do Warszawy to jada skad? Z Ukrainy? Bo ja wiem ze polowa "Warszawiakow" to r
    > eszta Polski. To emigranci?big_grin

    Do Wawy jeżdżą, jasne. Ale z moich obserwacji wynika, że więcej ludzi jednak jedzie za granicę niż do Wawy, jeśli już mają gdzieś wyjeżdżać, a nie są specjalistami.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:29
    to chyba dobrze? Bo inaczej Warszawa by....eksplodowala!big_grin
    jedzoslaw napisał:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > a do Warszawy to jada skad? Z Ukrainy? Bo ja wiem ze polowa "Warszawiakow
    > " to r
    > > eszta Polski. To emigranci?big_grin
    >
    > Do Wawy jeżdżą, jasne. Ale z moich obserwacji wynika, że więcej ludzi jednak je
    > dzie za granicę niż do Wawy, jeśli już mają gdzieś wyjeżdżać, a nie są specjali
    > stami.
    >


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • skiela1 15.05.13, 16:36
    1zorro-bis napisał:

    > bo to nie jest emigracja tylko wyjazd do pracy....smirk

    Kiedys mowilo sie na roboty albo na saksy.
    Tylko nieliczni jechali "na kontrakt".


    --
    [O!]
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:43
    skiela1 napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > bo to nie jest emigracja tylko wyjazd do pracy....smirk
    >
    > Kiedys mowilo sie na roboty albo na saksy.
    > Tylko nieliczni jechali "na kontrakt".
    >
    >

    Co epoka to inna nomenklatura, tudzież eufemizm.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:22
    tylko z "systemu wartosci" wyzyc sie nie da....big_grin
    sorel.lina napisała:

    > > Jedzoslaw....skoro jest tak tragicznie jak piszesz, to do cholery - ma
    > jac 33 lata czemu "czterech liter" nie ruszysz i nie pojedziesz do UK, Niemiec
    > czy Holandii?

    >
    > Zorro, tutaj Cię nie poprę. Jedzosław ma swój system wartości i dobrze, że się
    > go trzyma.
    > Emigracja to nie zawsze remedium na wszelkie zło.


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:17
    > A co ciebie trzyma? Super praca ktora masz? Jesli masz - to nie narzekaj.
    > Jak nie masz - to na co czekasz! Latka leca....big_grin
    >
    >

    I zapewne zrobię to w ciągu najbliższych lat, a już wiem na bank, że nie założę tutaj rodziny. Ale czy emigracja to jest metoda?

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:28
    ....."I zapewne zrobię to w ciągu najbliższych lat, a już wiem na bank, że nie założę tutaj rodziny. Ale czy emigracja to jest metoda?....."
    Lat?! big_grin
    Ty myslisz, ze tutaj wszyscy spia? KJakbys powiedzial....miesiecy, to bym powiedzial: DLUGO!
    Jaka emigracja? Jaka emigracja? Wyjazd DO PRACY!!!big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:32
    > Lat?! big_grin
    > Ty myslisz, ze tutaj wszyscy spia? KJakbys powiedzial....miesiecy, to bym powie
    > dzial: DLUGO!
    > Jaka emigracja? Jaka emigracja? Wyjazd DO PRACY!!!big_grin
    >

    Gadka-szmatka i prymitywne eufemizmy. Jeśli ktoś wyjeżdża i nie zamierza wracać, bo tam się urządził to już nie jest tylko wyjazd do pracy.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:35
    ....."Gadka-szmatka i prymitywne eufemizmy. Jeśli ktoś wyjeżdża i nie zamierza wracać, bo tam się urządził to już nie jest tylko wyjazd do pracy......."
    Sorry- ale masz ZEROWE pojecie co to znaczy EMIGRACJA.
    Pierwsza duza - to wojenna.
    Druga - to po 1956 i 1968 roku.
    Ostatnia to lata 70 i 80-te.
    I to by bylo na tyle.smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:38
    > Sorry- ale masz ZEROWE pojecie co to znaczy EMIGRACJA.
    > Pierwsza duza - to wojenna.
    > Druga - to po 1956 i 1968 roku.
    > Ostatnia to lata 70 i 80-te.
    > I to by bylo na tyle.smirk
    >

    Według definicji w Wikipedii obaj nie mamy racji, więc dyskusja na ten temat jest i tak miałka. To, co obserwujemy teraz to też emigracja, tylko o innym kształcie. Pytanie brzmi, czy to metoda na wszystkie bolączki, bo moim zdaniem, nie.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:41
    Wikipedia - prawde Ci powie?big_grin
    Zarty....smirk

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • skiela1 15.05.13, 16:58
    jedzoslaw napisał:

    Jeśli ktoś wyjeżdża i nie zamierza wracać
    > , bo tam się urządził to już nie jest tylko wyjazd do pracy.
    >

    Przeciez to zrozumiale.
    --
    [O!]
  • 1zorro-bis 15.05.13, 17:07
    czyli....jesli ktos z lubelskiego do Gdanska przyjechal i sobie mieszkanie kupil bo mial fajna prace .- to z tego wynika....EMIGRANT!big_grin
    skiela1 napisała:

    > jedzoslaw napisał:
    >
    > Jeśli ktoś wyjeżdża i nie zamierza wracać
    > > , bo tam się urządził to już nie jest tylko wyjazd do pracy.
    > >
    >
    > Przeciez to zrozumiale.


    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • skiela1 15.05.13, 17:12
    1zorro-bis napisał:

    > czyli....jesli ktos z lubelskiego do Gdanska przyjechal i sobie mieszkanie kupi
    > l bo mial fajna prace .- to z tego wynika....EMIGRANT!big_grin

    To zalezy z ktorej strony patrzec... suspicious

    --
    [O!]
  • jedzoslaw 15.05.13, 15:17
    sorel.lina napisała:

    > jedzoslaw napisał;
    > > Mówię o Polsce, bo to my podobno mamy tak świetnie, że nic tylko paść ze
    > szczęścia
    .
    >
    > Eee, Jedzosławie, przesadziłeś. To demagogia. Nikt nie twierdzi, że mamy w Pols
    > ce raj.
    > Ale nie mamy też piekła. Nie cierpimy mąk Tartaru. Nie jesteśmy też Syzyfami.
    > A raj ? Cóż... istnieje jedynie w naszej wyobraźni. I to dobrze, bo określa nam
    > cel, wyznacza kierunek... ale tylko tyle pożytku z raju. smile

    Świadomy zabieg retoryczny smile W odpowiedzi na hurraoptymizm Zorra.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 15:23
    ......."Świadomy zabieg retoryczny smile W odpowiedzi na hurraoptymizm Zorra......"
    O jakim Ty hurraoptymizmie mowisz?smirk
    Ja tylko stwierdzam po raz kolejny fakt, ze tak bezpiecznie, tak socjalnie i tak dobrze to w Polsce w historii jeszcze nigdy nie bylo.
    I powinni tylk Polacy w kraju pracowac zeby bylo jeszcze lepiej.big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 15:46
    1zorro-bis napisał:

    > ......."Świadomy zabieg retoryczny smile W odpowiedzi na hurraoptymizm Zorra...
    > ..."
    > O jakim Ty hurraoptymizmie mowisz?smirk
    > Ja tylko stwierdzam po raz kolejny fakt, ze tak bezpiecznie, tak socjalnie i ta
    > k dobrze to w Polsce w historii jeszcze nigdy nie bylo.
    > I powinni tylk Polacy w kraju pracowac zeby bylo jeszcze lepiej.big_grin
    >

    Tak bezpiecznie i socjalnie wielu z nas wegetuje- zgadza się. Natomiast tworząc ten wątek wychodzisz od pozytywnych ocen ze strony Oxford Economics i Ernst & Young, co jest dla Ciebie podporą dla pozytywnej diagnozy. Oczywiście, na tle innych się wyróżniamy, jest postęp- tego nie neguję, ale dziwnym trafem kłóci się to z wysokim bezrobociem i problemami mieszkaniowymi młodych.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:01
    za komuny kazdy mial prace. iIco z tego? Problem mieszkaniowy mlodych? A co? Panstwo ma cos dac? No sorry, nie rozsmieszaj mnie. Nie ma mieszkan na wynajem? Za ´komuny bywalo ze trzy pokolenia sie w M-4 gniezdzily....big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:14
    1zorro-bis napisał:

    > za komuny kazdy mial prace. iIco z tego? Problem mieszkaniowy mlodych? A co? Pa
    > nstwo ma cos dac? No sorry, nie rozsmieszaj mnie. Nie ma mieszkan na wynajem? Z
    > a ´komuny bywalo ze trzy pokolenia sie w M-4 gniezdzily....big_grin
    >

    Nie chcę, żeby państwo cokolwiek mi dawało! Nie chcę niczego za darmo! Chcę tylko, żeby nie utrudniało. Też mnie dziwi ten dogmat, że każdy musi być "na swoim", ale nawet wynajmując trzeba mieć stabilną pracę i płacę (o sytuacji kredytu nie wspomnę). Ja jakoś sobie radzę, bo nie mam własnej rodziny, ale znam takich, którzy mając rodzinę ledwo dają radę się utrzymać.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 1zorro-bis 15.05.13, 16:26
    ......"
    Nie chcę, żeby państwo cokolwiek mi dawało! Nie chcę niczego za darmo! Chcę tylko, żeby nie utrudniało. Też mnie dziwi ten dogmat, że każdy musi być "na swoim", ale nawet wynajmując trzeba mieć stabilną pracę i płacę (o sytuacji kredytu nie wspomnę). Ja jakoś sobie radzę, bo nie mam własnej rodziny, ale znam takich, którzy mając rodzinę ledwo dają radę się utrzymać......"
    No, to juz zrobiles maly kroczek do doroslosci......big_grin

    --
    "robta co chceta, ja nie pije....."
  • jedzoslaw 15.05.13, 16:29
    > No, to juz zrobiles maly kroczek do doroslosci......big_grin
    >

    Zawsze tak myślałem- to pokłosie wychowania z lat 90., kiedy to uczono młode pokolenie innego podejścia niż mieli ich rodzice. Szkoda tylko, że elity nie wzięły tego także do siebie, lecz konserwują wciąż wiele zaszłości.

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • sorel.lina 15.05.13, 12:55
    jedzoslaw napisał:

    > Chciałbym tylko, żeby ci, co mają umiarkowanie dobrze mogli chociaż jakoś normalnie żyć. Problem w tym, że u nas nie ma owych umiarkowanych

    Jedzosławie, ja należę do tych umiarkowanych. Nie powiesz chyba, że nie istnieję? smile

    > i jeśli ktoś nie pracuje w dużych firmach to często radzi sobie z wielkim trudem (jeśli w ogóle ma pracę). Chyba, że dostanie się do samorządu...

    I znowu tylko z własnego doświadczenia: Nie pracuję w dużej firmie, w samorządzie też nie.
    Nigdy się o to nie starałam zresztą - nie lubię "rządzić". wink
    Ale jakoś sobie radzę. Ja i moja rodzina... smile


  • jedzoslaw 15.05.13, 12:56
    > Jedzosławie, ja należę do tych umiarkowanych. Nie powiesz chyba, że nie istniej
    > ę? smile

    Należysz do mniejszości niestety smile

    > I znowu tylko z własnego doświadczenia: Nie pracuję w dużej firmie, w samorządz
    > ie też nie.
    > Nigdy się o to nie starałam zresztą - nie lubię "rządzić". wink
    > Ale jakoś sobie radzę. Ja i moja rodzina... smile
    >

    Gratuluję- mówię to bez złośliwości smile

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • jedzoslaw 17.05.13, 17:34
    wyborcza.pl/1,75478,13924143,6_mln_Polakow_zmaga_sie_z_bieda___niedostatkiem__brakami_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
    Rok wcześniej:
    wyborcza.pl/1,75478,11841563,Nowa_polska_bieda.html#TRrelSST
    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka