Wróciłam ja sobie jakieś pół godziny temu do domku, a tu zza ściany mnie
dolatuje Krzysztof Krawczyk wyśpiewywany altem. Solowo, więc nie impra.
Właśnie przerabiam po raz kolejny "Parostatek". Fałsze takie, że będę musiała
zbierać na dentystę, bo mi za chwilę zęby od zgrzytania wypadną. A ściany mam
grube, przedwojenna cegła na pół metra.
Nie ma jak nocne życie sąsiadów...
(musiałam się gdzieś poskarżyć!)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.