Dodaj do ulubionych

Meska przyjazn jest jak kaktus

22.09.05, 16:50
Kobiety i mezczyzni przyjaznia sie inaczej.
Ona przez gadanie,oni przez dzialanie.
Statystyczny Polak do grona bliskich znajomych zalicza 12 osob.Tymczasem na
pytanie o przyjaciol mezczyzn wiekszosc panow mowi,ze ma najwyzej dwoch.Meska
przyjazn to trudne zadanie.
-Chlopcy,zeby sie zaprzyjaznic,musza sie najpierw"poprzepychac".
-To trudny rodzaj uczucia,swiadomosc,ze jest sie z kims.
Chodzi o to,by jeden nie wstydzil sie wyciagnac reki po pomoc,a drugi
potrafil jej udzielic.
Dlaczego mezczyzni z wiekiem maja coraz wiekszy problem z przyjaznia?
Przestaja byc spontaniczni,staraja sie byc samowystarczalni.
-Nie wyobrazam sobie,zebym mogl obecnie obdarzyc jakiegos mezczyzne tak
gleboka przyjaznia jak w latach szczeniecych-przyznaje T.Jasturn.W mlodosci
mial wielu przyjaciol.Teraz ma dwoch.Jakos tak schudl ten krag-mowi.
Strach przed dotykiem?
Etykietki geja mezczyzni hetero boja sie najbardziej a to utrudnia
zaprzyjaznianiu sie.
Strach przed meskim dotykiem bierze sie tez stad,ze wielu mezczyzn zyje z
poczuciem opuszczenia przez swych ojcow.Jezeli syn nie mial okazji
blisko,przyjaznie obcowac z ojcem,pozostaje w nim niezaspokojone pragnienie
tej nieznanej bliskosci.-Gdy te pragnienia dochodza do glosu,moga byc
przyczyna przerazajacego samooskarzania sie o sklonnosci gejowskie.
Dlatego tak wielu mezczyzn chce jawic sie twardymi,nienawidzacymi gejow
facetami.
-Nie nauczylismy sie,ze mozna czuc sie blisko i bezpiecznie z mezczyzna.

Wiecej wiadomosci.onet.pl/1240286,2679,kioskart.html

Potrzebujemy przyjaciol przez cale zycie.
Samotnosc to nie tylko niebycie z kobieta,ale tez niebycie z mezczyzna.
To uczucie pozostaje,nawet jezeli sie ma setki znajomych.
Obserwuj wątek
    • modern_witch Re: Meska przyjazn jest jak kaktus 23.09.05, 22:03
      zauważyłam, że mój mąż, zapytany "co tam slychać u..." i tu pada imię któregoś
      z jego, zdawaloby się, bliskich przyjaciół, nie jest w stanie powiedziec nic
      więcej poza tzw. konkretami typu: wyjechal tam i tam, był na tej i tej
      imprezie, kupił to i to. Skądinąd wiem i często tego dotycza moje pytania, że
      te same osoby aktualnie coś przeżywają, mają jakieś kłopoty.
      Wynika z tego, paradoksalnie, że to ja jestem bardziej "przyjaciółką jego
      przyjaciół" niż on sam, bo to mnie się zwierzają i ze mną chcą pogadać, jak cos
      się u nich dzieje. Nie wiem, co o tym myśleć, przyjęłam za jakiś pewnik, ze
      widać "męska przyjaźn tak wygląda", ze przyjaciela w klopotach bierze sie na
      piwo albo wyprawę rowerem - ale - nie gada o "trudnych" sprawach. Oczywiscie,
      nie chcę tu powielać stereotypow, ja to po prostu na konkretnym przykladzie
      opieram, który nie musi być regułą.
      Z drugiej strony na pewno nie jest tak, że "faceci nie potrzebują takiej
      przyjaźni", bo wtedy nie gadaliby ze mną. Nie wiem, moze im tak łatwiej...

      W kobiecej przyjaźni tkwi natomiast pewne niebezpieczeństwo, pewne granice są
      płynne bardzo. W tej przyjaźni trzeba najbardziej uczyć się chyba szanowania
      granic. To pewnie prawda, że mamy przyrodzoną ciekawość, może nawet jakieś po
      trosze wścibstwo;-P, ale tu ważna jest nie tylko umiejetność zadania właściwego
      pytania we właściwym czasie... ale równiez nie zadania go, mimo pokus,
      uszanowania czyichś "zamkniętych szufladek".
      --
      co słowo zawiera, muzyka otwiera (Jacek Kleyff)
        • modern_witch Re: Meska przyjazn jest jak kaktus 23.09.05, 22:14
          wiesz, kazdy ma troche zamkniętych, ja też...
          grunt żeby nie byly to absolutnie wszystkie szufladki i to pozabijane dechamiwink
          a zadaniem (trudnym) przyjaciela jest wiedzieć, które można otworzyć, a których
          nie ruszać...
          sama się tego uczę powoli bardzo
          --
          co słowo zawiera, muzyka otwiera (Jacek Kleyff)
              • skiela1 Re: Meska przyjazn jest jak kaktus 24.09.05, 19:33
                Mam kolezanke,ktora mi nie tak dawno powiedziala,ze zna mnie przeszlo 20 lat a
                czuje jakby mnie w ogole nie znala.Ja wiem o co jej chodzi,ja nie naleze do
                ludzi"wylewnych",sa sprawy tylko moje albo sprawy tylko mojej rodziny i nikogo
                nie powinno to interesowac.Jezeli nie mowie a zapytana daje wymigujaca
                odpowiedz to znaczy,ze ten temat jest tabu.Nie wszyscy potrafia to uszanowac.
                • modern_witch Re: Meska przyjazn jest jak kaktus 24.09.05, 20:12
                  Z nie ruszaniem nie mam problemu. gdy ktoś rusza moje sprawy, też umiem
                  powiedzieć, ze nie, o tym akurat nie chcę rozmawiac. jak chcę pogadac, mówię
                  sama. najgorzej, gdy czasem wyczuwam, że ktoś chce pogadać, a nie wie jak
                  zacząć - ja też zacząć nie umiem. To jest wtedy ta obawa, właśnie, czy dobrze
                  wyczułam, czy tylko mi się wydaje. Z jednej strony boję się za bardzo wejść w
                  czyjąś prywatnośc, z drugiej strony czasem boje się być odebrana jako
                  osoba "obojętna" calkiem.
                  --
                  co słowo zawiera, muzyka otwiera (Jacek Kleyff)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka