Nie ma mięśniaków, nie ma cyst ani torbieli. Żadnych widocznych objawów
endometriozy. Cytologia sprzed 1,5 miesiąca - 3 grupa, do powtórzenia za kilka
miesięcy.
Czyli niby nic - a nawet głupie badanie ginekologiczne było czasem leciutko
bolesne, chociaż w życiu nie byłam u delikatniejszego lekarza.
na razie dostałam receptę na tabletki anty - mam przyjść po trzech miesiącach,
jeśli objawy złagodnieją, to być może endo jest przyczyną.
Znajomi mówią że pewnie mam hipochondrię. Hipochondria wczoraj bolała mnie tak,
jak ma prawo boleć przed okresem (a w lewym jajniku mam niemal dojrzałe
jajeczko, jestem w 14 dniu cyklu, jakie 'przed okresem'?)
Już mam dość, wszystkiego mi się odechciewa. Lekarz mówi: proszę się częściej
kochać, bo wrażenia/obserwacje z raz-na-miesiąc niewiele dają, a ja zaciskam
zęby na samą myśl. I - już prawie nie mam z kim.
Po prostu nie chcę żeby bolało, czy to tak dużo? :(
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.