Hm Czy ja jestem szczęściarą? Być może, choć to nie takie proste jak Ci się wydaje Nie jest łatwo odpowiadać na pytania A dziecka to nie planujecie? Nawet jak uda nam sie zaadoptować to reakcja może być różna ( rózne stereotypy itd) poza tym adopcja nie jest niestety lekiem na bezpłodność Prawdopodobnie do końca zycia będzie mi ona i mojemu męzowi doskwierać Nie łatwo się zje jak zamiast swoje go brzucha i dziecka oglądasz brzuchy i dzieci znajomych No ale widać tak musi być Czasem warto pomyśleć o ludziach którzy mają gorzej (np niewidomi, na wózkach chorujących na nowotwory) Trzymaj się Zyczę szczęścia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.