Na początku super, takimi szczegółami jak suchość i wysyp na twarzy od połowy opakowania to się nawet nie przejmowałam, libido wysokie jak zawsze. Humorki no cóż o ile zdarzały się rzadko głównie przy placebo no to i przy okresie wcześniej mi się bardzo rzadko zdarzało ale jednak. Pod koniec 3 opakowania myślałam, że wyląduję w psychiatryku. Po tygodniu płaczu nieustającego i miesiącu wcześniej częstego (w pracy, w autobusie, w domu dosłownie wszędzie i nikt nic nie musiał mi mówić) biegiem do ginekologa żeby mu się rozpłakać i już wiedział co to zmiana nastroju u mnie po tabletkach. Zmienił na cilest jeszcze 2 tygodnie nie wiedziałam co ze sobą zrobić, płacz o byle co, lęki (to już dużo na początku brania ale nie kojarzyłam tego z tabletkami), kołatanie serca, roztrzęsienie, życie jak w amoku - ja poprostu nie mogłam powstrzymać swoich myśli mimo że doskonale wiedziałam że mam udane życie, nie mogłam się na niczym skupić, pracę trochę zawaliłam, paranoja. Dziś już bez płaczu ale lęk pozostaje bo jeszcze na cileście jestem pierwszym opakowaniu i nie wiem czy do tej pory to było jeszcze dochodzenie do siebie po yaz czy mi ta GŁĘBOKA DEPRESJA nie wróci jak nie odstawię całkowicie. Jeszcze kilka tabletek i za kilka dni wizyta u ginekologa. Nikomu nie życzę żeby przeżywał taki stan psychiczny. Teraz jak już potrafię trzeźwo myśleć obawiam się że rozwaliły mi nie tylko psychikę ale i wzrok - który miałam mimo pracy przy komputerze do tej pory prawie idealny a teraz różnica jest ogromna. Nie należę do typu panikar i osób które sie ważą codziennie żeby potem wypisywac przytyłam pół kilo bo nie wiem czy przytyłam czy nie i wierzcie mi że nawet kilka kilo więcej w porównaiu z tym co przeżywałam to nic ale teraz wiem że ta depresja to przez yaz. Jakbym miała tak dłużej żyć to nie dość że facet by mnie rzucił to nie wiem czy wcześniej bym się nie pocięła. Tak więc ku przestrodze to piszę i muszę wyrzucić z siebie to jak głupio sobie psychikę i wzrok popsułam więc nie skupiajcie się na wadze ale jak zauważycie poważne objawy to nie bierzcie tego więcej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.