Witam, mam takie pytanie... otóż 3 dni spóźnia mi się okres (zawsze
dostawałam rano z nocy). Od 3 miesięcy mam regularny (31 dni) - w
styczniu miałam łyżeczkowanie (ciąża była źle rozwinięta) a w lutym
powtórka łyżeczkowania bo źle zrobili. Przed całym tym zabiegiem
miałam miesiączki nieregularne. Kochałam się z facetem w połowie
kwietnia (miałam dni płodne), ale niby nic nie było, chociaż... I
miesiączke dostałam 25 kwietnia (trwała 6dni i była w miarę
normalna). Teraz w maju kochałam się dwa dni przed spodziewanym
okresem a okresu nie dostałam. Niby to było dni bezpłodne, ale już
sama nie wiem. Lekarz mi mówił, że po łyżeczkowaniu ciało kobiety
jest bardziej wrażliwe i że szybciej może zajść w ciąże. Ostatnim
czasem byłam zaziębiona więc może dlatego mi się spóźnia? Chociaż
zawsze jak byłam chora to nie spóźniała się, tzn. choroba jej nie
przeszkadzała. Stąd moje pytanie... czy mogę być w ciąży ? Na test
jest jeszcze za wcześnie moim zdaniem. Aha i jeszcze jedno pytanko,
po jakim czasie od "kochania się" mogę zrobić test beta z krwi ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.