Dodaj do ulubionych

lekcje o tym, co sie stalo

12.04.10, 20:32
Czy w szkolach Waszych dzieci ktos z nimi rozmawial o sobotniej katastrofie?
Moja corka wrocila ze szkoly wstrzasnieta. Wielka lekcja historii!!!
Edytor zaawansowany
  • verdana 12.04.10, 20:37
    Nie.
    Za to jutro jest msza, pojutrze idą pod Pałac Prezydencki.
    A co nowego powiedziano w szkole Twojej córce, ze wrócila
    wstrząśnieta? Serio, przecież o Katyniu uczą od podstawówki...
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • menodo 12.04.10, 20:54
    Pradziadek mojej corki zginal w Starobielsku. Zyjaca babcia spedzila dziecinstwo
    w Kazachstanie.
    Dzisiejsza lekcja historii to niby nic nowego dla mojego dziecka, nie
    dopytywalam. Po prostu powiedziala, ze bylo bardzo milo, inaczej niz zwykle.
    W sobotniej katastrofie stracilismy dwoch znajomych.
  • joa66 12.04.10, 21:00
    Ksiądz Roman Indrzejczyk to Pierwsza Komunia mojego syna...

    Nie znam szczegółów tego co było w szkole. Ale niestety moje dziecko
    pierwszy raz urwało się ze szkoły z kolegami. Pojechali pod Pałac
    Prezydencki (wczoraj był tam ze mną)
  • kkokos 12.04.10, 21:24
    historii dziś nie było
    zamiast religii była rozmowa o katastrofie, ale, jak mówi mój syn, raczej były
    to zwyczajne pogaduchy, wałkowanie tematu
    nauczyciele dwóch przedmiotów zrobili po minucie ciszy na początku swoich
    lekcji, na religii była modlitwa za ofiary

    wczoraj mój syn, na wieść o zaleceniach men, powiedział: "mam nadzieję, ze nie
    będzie żadnego spędu/apelu w sali gimnastycznej, bo ci idioci co zwykle znów
    będą się kopać po nogach i chichotać, a to trochę żenada w takiej chwili". pod
    pałacem i na trasie przejazdu ciała byliśmy razem i dużo rozmawialiśmy, także o
    tym, dlaczego tam poszliśmy, choć to był bardzo nie mój prezydent.

    mam nadzieję, że zorganizowanego wyjścia pod pałac nie będzie, bo to trochę
    szopka - pójść raz, z rodziną, pierwszego-drugiego dnia, w naturalnym odruchu to
    jedno, a wyjście zorganizowane w szkole to jednak zupełnie co innego i odziera
    tę sytuację z powagi.
    jak dziś patrzyłam w jakimś materiale w faktach na płaczącego szóstoklasistę
    (tak na oko), który miał tak zdławione gardło, że z trudem odpowiedział na
    pytanie, czy wie, co się wczoraj zdarzyło, a w tle był komentarz dziennikarki o
    równie zdławionym głosie, jak to dzieci i młodzież strasznie przeżywają tę
    tragedię, to miałam wrażenie, że naród jest o krok od narodowej histerii - a to
    przecież zupełnie nie tak.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 21:53
    No wlasnie, jestem wdzieczna szkole mojego dziecka, ze nie organizuje zadnego
    spedu. Ale moze dlatego, ze to liceum, prawie dorosli ludzie; kto chce moze isc
    sam albo z kim chce.
  • verdana 12.04.10, 22:48
    A ja jestem zwolenniczka pójscia. Akurat przypadkowo przegladałam
    teraz mnostwo czasopism przedwojennych, szukając reakcji na śmierć
    Piłsudskiego.
    I mysle sobie, ze tak, jak wtedy prowadzono dzieci i mlodzież, tak
    powinno sie prowadzic i dziś. Choćby dlatego, ze nie wszyscy pójda z
    rodzicami. Nie jest konieczny podniosly nastrój - ale we
    wspomnieniach za dwadziescia lat zapomną raczej kopanie się po
    kostkach, a co się zdarzyło i trumnę - zapamiętają.
    Dla mnie to nie jest akcja "na dzis" - to akcja, aby ludzie
    zapamietali historyczne wydarzenie.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 23:06
    No ja rozumiem, ale w klasie mojej mojej corki - to juz liceum - juz wszystkie
    dzieci pewnie byly tam...
    Z drugiej strony, pamietam jak moja corka byla na Pawiaku z klasa w
    podstwowce... Po tym doswiadczeniu (juz nie chce go opisywac) zawsze zwalnialam
    ja z wycieczek szkolnych po historycznych miejscach w Warszwie. Wszystkie te
    miejsca zwiedzalismy sami.
  • verdana 12.04.10, 23:11
    Co za kretyn wziął dzieci na Pawiak? Tam przecież wstep jest od 14
    lat!
    Nie sądzę, aby wszyscy mlodzi ludzie byli, chić jestem przekonana,
    ze wszyscy mowią, ze byli - to nie zawsze jest to samo.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 23:24
    W szostej klasie maja juz 14 lat.
    Ale najwiekszy koszmar dopadl moje dziecko, kiedy z z glupawa wychowawczynia
    zwiedzilo wiezienie w Al.Szucha.
  • kkokos 13.04.10, 06:35
    > W szostej klasie maja juz 14 lat.

    ??
    nawet jeśli w pierwszej mają osiem, nie siedem, to w szóstej mają 13



  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 10:05
    kkokos napisała:

    > > W szostej klasie maja juz 14 lat.
    >
    > ??
    > nawet jeśli w pierwszej mają osiem, nie siedem, to w szóstej mają 13"

    No fakt,nie wiem jak ja to wyliczylam. Ale pamietam wizyte mojej corki na
    Pawiaku na poczatku szostej klasy. Potem bylo jeszcze wyjscie do Muzeum
    Powstania Warszawskiego - i tu juz zaprotestowalam.

    Na szucha byla z klasa w gimnazjum;potem wychowawczyni powiedziala - sluchajcie,
    to moze teraz pojdziemy sie troche odstresowac do Galerii Mokotow.

    >
  • Gość: kkokos IP: *.chello.pl 13.04.10, 07:03
    verdano, z całym szacunkiem dla tragicznie zmarłego, istnieje różnica formatu i
    osoby, i prezydentury kaczyńskiego i piłsudskiego. obaj mieli wyznawców (bo
    zwolennik to za słabe słowo), obaj mieli zajadłych wrogów, ale jednak ten drugi
    bardziej się w historii polski zapisał, bo kaczyńskiego, obawiam się, historia
    zapamięta jako małostkowego obstrukcjonistę, koncentrującego się na przeszłości,
    a nie przyszłości, który - tak się złożyło - tragicznie zginął.
    zorganizowana żałoba narodowa po piłsudskim była jednak żałobą po ważnej i
    wielkiej postaci (nawet jeśli uważamy, że narobił też wiele złego). tu mamy na
    razie histerię narodową po prezydencie, który za życia cieszył się znikomym
    poparciem społecznym, jako prezydent oceniany był generalnie źle zarówno w
    sprawach wewnętrznych, jak i zagranicznych, był obiektem drwin i niechęci (choć
    oczywiście miał też i wyznawców).

    jednak wycieczki szkolne pod pałac trwające przez cały tydzień żałoby to będzie
    farsa. a przede wszystkim będzie to wzmacnianie tej histerii. jak widzę w
    telewizji wypowiedzi "szarego człowieka", że umarł "ojciec narodu", "wielki
    bohater narodowy", to mnie to równie śmieszy, co zniesmacza. o ile w pierwszej
    dobie płakaliśmy wszyscy, bo każdy w tej grupie 96 osób miał "swojego
    przedstawiciela", kogoś, kogo cenił, szanował, lubił itd., tak mam wrażenie, że
    w miarę upływu czasu coraz bardziej płaczemy po "ukochanym przez naród
    prezydencie", a nie po 96 ofiarach. dla mnie to absurd.

    ja bym chciała, by moje dziecko jednak zachowało wyważone spojrzenie na tę
    tragedię: zginęło wiele wspaniałych osób, ważnych dla państwa, dla społeczeństwa
    jako wspólnoty i dla nas, poszczególnych polaków/obywateli/ludzi, a nie
    "najlepszy prezydent w historii", co to "miał odwagę przeciwstawić się ludziom,
    którzy przez kilkanaście lat niepodległości zmuszali nas do wstydzenia się, że
    jesteśmy polakami". a obawiam się, że takie szkolne spędy pod pałac posłużą
    jedynie umacnianiu kultu jednostki. i to, niestety, jednostki niewybitnej (z
    całym szacunkiem dla zmarłego - ale tragiczna, przypadkowa śmierć nie czyni z
    niego herosa).
  • kkokos 13.04.10, 07:22
    uff, wylogowało mnie, ale się zapisało.

    z drugiej strony, pewnie jakoś tam masz rację, że są tacy, którzy z własnymi
    dziećmi tam nie pójdą, i że być może dla niektórych dzieci tylko pójście ze
    szkołą oraz w ogóle szkoła będzie źródłem wiedzy na temat tego, co się stało. w
    końcu są ludzie, którzy żyją bez telewizora, gazet nie kupują, a politykę mają
    generalnie w nosie. ale obawiam się, że takie dzieci, bez "podkładu"
    wyniesionego z domu, będą głównie miały fajną wycieczkę zamiast klasówki z
    matmy. i tyle.

    zresztą - miałam niecałe 12 lat, gdy wybuchła rotunda. mieszkałam bardzo blisko,
    było to jakoś "moje" miejsce, więc nie do końca sprawa abstrakcyjna, w dodatku
    była komuna i teorie spiskowe kwitły. rok później spadł samolot z anną jantar.
    nie byłam dzieckiem wyzutym z uczuć, ale pamiętam, że w równym stopniu byłam
    przejęta cudzą śmiercią, tragedią, co tym, że "coś niespotykanego się wydarzyło"
    (oraz teoriami spiskowymi). nie wierzę, że dziś dzieci - zwłaszcza w grupie, na
    wycieczce szkolnej - są inne i rozumują w inny sposób.
  • joa66 13.04.10, 09:34
    To JEST tragedia. Ludzie są w szoku i różnie reagują. Nie zauważyłam
    też nagłego zwrotu w poglądach społeczeństwa na prezydenturę Lecha
    Kaczyńskiego, zmieniło się może to, że ..przez chwilę..widzą w nim
    też człowieka.

    Poza tym, prezydent to symbol, "skrót" emocjonalny i to co się
    dzieje pod pałacem prezydenckim dotyczy wszystkim ofiar.


    Nie wyobrażam sobie , żeby szkoły to zignorowały.

    Ale jak sobie poradzą z tym zadaniem to inna sprawa.

    Każdy apel, każde wyjście może wyglądać zupełnie inaczej.
  • verdana 13.04.10, 10:31
    Nie bylam nigdy zwolennikiem Kaczyńskiego. jednak zginął Prezydent,
    symbol mojego państwa i to się liczy.
    Przynajmniej Brześcia i Berezy nie urzadządzał. Ani nie pamietam
    zamachu stanu w Jego wykonaniu. Żałoba po Pilsudskim była częścią
    kultu, tak więc różnica jest tu ogromna. Niemniej jednak uwazam, ze
    prędzej szkoły powinny w jakiś sposób czcic pamięc demokratycznie
    wybranego prezydenta, niż przedstawiciela jednej z opcji
    politycznych, kreowanego na Wodza narodu.

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • kkokos 13.04.10, 10:43
    no cóż, ja mogę wam tylko zazdrościć, że tak mało natykacie się i w
    mediach, i w swoim otoczeniu na kult "ojca narodu". ja już odczuwam
    przesyt, a boję się pomyśleć, jak to się rozkręci za kilka dni

    oczywiście, że to JEST tragedia i wydawało mi sie jasne, że nie
    umniejszam jej znaczenia w tym, co napisałam. chciałabym tylko,
    abyśmy czcili - jak pisze verdana - pamięć demokratycznie wybranego
    prezydenta, a nie "jedynego patrioty z nich wszystkich u władzy".

  • joa66 13.04.10, 10:59
    Dosyć dużo czasu spędziłam oglądając telewizję w ostatni weekend i
    tylko raz usłyszałam uwagę "kto nas teraz będzie bronił". Większość
    osób mówiła, że to nie był "ich" prezydent.


    Dodam jeszcze jeden element - psychologiczny. Wielu ludzi, młodych
    też, ma potrzebę zrobienia "czegoś" z emocjami. A nie bardzo wiadomo
    czym jest to "coś", co można zrobić.
  • kkokos 13.04.10, 13:06
    joa66 napisała:

    > Dosyć dużo czasu spędziłam oglądając telewizję w ostatni weekend i
    > tylko raz usłyszałam uwagę "kto nas teraz będzie bronił".
    Większość
    > osób mówiła, że to nie był "ich" prezydent.

    może inne telewizje oglądamy - choć mnie to, o czym pisałam, dopadło
    dopiero w poniedziałek, a nie w weekend
    dopiero w poniedziałek polsat news zaczął wypełniać czas sklejkami
    wypowiedzi "zwykłych ludzi" i ich wpisami w księdze kondolencyjnej.
    i niestety była to poetyka taka, jak przytoczyłam - wpisy mogę
    zrozumieć, doboru wypowiedzi ludzi zaczepianych na krakowskim
    przedmieściu już nie. jedną jedyną dwudziestokilkulatkę w tych
    sklejkach widziałam, co do kamery powiedziała, że to nie był jej
    prezydent.

  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 11:56
    kkokos napisała:
    > no cóż, ja mogę wam tylko zazdrościć, że tak mało natykacie się i w
    > mediach, i w swoim otoczeniu na kult "ojca narodu". ja już odczuwam
    > przesyt, a boję się pomyśleć, jak to się rozkręci za kilka dni"

    Duzo gorzej znosilam to,co dzialo sie po smierci papieza. Zaplakane panie
    dziennikarki, pogodzeni na chwile kibole pilkarskich klubow, no i ten wspanialy,
    nagle uduchowiony narod spiewajacy barke.

    Teraz, jedyne,co mnie irytuje to nagly przyplyw milosci do panstwa Kaczynskich
    czy Pis-u ze strony tvn/tvn24; gazet nie czytam, radia nie slucham, ale
    slyszalam, ze tam tez niezle hece sie odbywaja.
    Monika Olejnik nagle tak cieplo wspomina Szczygle, Miecugow z mina medrca
    zastanawia sie, czy jednak bedziemy od tego lepsi (jakos przestaly dzwonic do
    Szkielka wszystkie panie Ziuty z Radomia aby troche poujadac na "Kaczorow") ,
    jeszcze mi tylko Kuby Wojewodzkiego w czarnym golfie tam brakuje.




  • nika_j 13.04.10, 12:24
    menodo napisała:

    > Czy w szkolach Waszych dzieci ktos z nimi rozmawial o sobotniej katastrofie?
    > Moja corka wrocila ze szkoly wstrzasnieta. Wielka lekcja historii!!!

    U syna w gimnazjum był krótki apel, uczniowie byli "na galowo". Bez histerii.
    Wycieczki pod pałac odpadają, bo do Warszawy daleko. To tragedia, ale nie
    wydarzenie historyczne. Jasne, młodzież powinna mieć świadomość, że stała się
    rzecz straszna, że głowę państwa należy godnie i z należnym tej funkcji
    szacunkiem pożegnać. Ale głowę państwa, nie ojca narodu, którym były prezydent
    nie był.
    Przeraża mnie ta katastrofa głównie z tego powodu, że zwykłą ludzką chęć
    wyrażenia żalu i współczucia dla wszystkich ofiar tej katastrofy i ich rodzin
    wykorzystuje się do kreowania nowego ojca narodu. Życzenie rodziny, żeby para
    prezydencka została pochowana na Wawelu, jest dla mnie niesmaczna i jest w
    zasadzie podsumowaniem wybujałej ambicji i wyobraźni byłego prezydenta i jego brata.
    Naprawdę głęboko współczuję wszystkim, których dotknęła osobiście ta tragedia,
    ale z coraz większym niesmakiem przyglądam się farsie, którą się z tego robi.
    Myślę, że młodzież tak, ma potrzebę uczestniczenia w czymś ważnym i wbrew
    pozorom nie jest bierna ani obojętna, natomiast nie wiem, czy podoba mi się
    wykorzystywanie jej zaangażowania i emocji do budowania jakichś podszytych
    fałszem legend.
  • kkokos 13.04.10, 13:13
    zwykłą ludzką chęć
    > wyrażenia żalu i współczucia dla wszystkich ofiar tej katastrofy i
    ich rodzin
    > wykorzystuje się do kreowania nowego ojca narodu.

    dzięki, nika_j, o to mi właśnie chodziło -zapewne niezbyt składnie
    napisałam.

    Życzenie rodziny, żeby para
    > prezydencka została pochowana na Wawelu, jest dla mnie niesmaczna
    i jest w
    > zasadzie podsumowaniem wybujałej ambicji i wyobraźni byłego
    prezydenta i jego b
    > rata.


    podpisuję się wszystkimi kończynami
    zwłaszcza że akurat lech kaczyński był bardzo związany z warszawą i
    nikt mu historycznej zasługi stworzenia muzem powstania
    warszawskiego nigdy nie ujmował. naprawdę nie rozumiem, dlaczego
    archikatedra św. jana, gdzie leży gabriel narutowicz (pozdrowienia
    dla verdany) miałaby być miejscem za mało godnym ?!?!!?!
  • izzo 13.04.10, 13:52
    Ja z kolei nie mogę sobie jeszcze wyobrazić wycieczek na Wawel i tłumaczenia
    dokonań osobistości, które spoczywają w tamtejszych kryptach. Rozumiem, ze odtąd
    postać ś.p. Lecha Kaczyńskiego trafi do podręczników historii jako ktoś równy
    królom i wieszczom nieomal? Choć może to być rzeczywiście ciekawa lekcja
    historii dla młodych - że nie wszyscy, którzy dostępują hołdów, rzeczywiście na
    nie zasługiwali. I że to nie miejsce wiecznego spoczynku mówi cokolwiek o
    wartości człowieka, a jego życie i dokonania. I to chyba najbardziej prawdziwa
    lekcja historii.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 14:17
    Ja juz chyba wole zeby byli pochowani na Wawelu niz jakakolwiek awanture na ten
    temat jeszcze przed pogrzebem.
    Nie chce, aby na ten temat szczerze wypowiadal sie teraz np. posel Palikot albo
    Niesiolowski. Slabo mi od komentarzy na onecie.

    Ksiezna Diana tez miala krolewski pogrzeb, a Elzbiecie korona z glowy od tego
    nie spadla.
  • izzo 13.04.10, 14:49
    Nie no, jasne, że żadne awantury nie są potrzebne, a jakakolwiek odmowa
    skończyłaby się mało że awanturą, raczej wojną. Niemniej niesmak pozostaje. Jest
    chyba jasne, że gdyby nie ta katastrofa, miejsce na Wawelu dla tego prezydenta
    byłoby nie do pomyślenia.
    Co do księżnej Diany, nie wiem, czy królowa Elżbieta zgodziłaby się na
    pochowanie księżnej w krypcie na zamku w Windsorze.
  • joa66 13.04.10, 15:09
    Z tego co wiem rodzina wybrała Wawel z trzech zaproponowanych miejsc
    (Wawel, Katedra Sw Jana, Powązki). Nie wiem też czy na Wawelu są
    talko królowie o wielkich zasługach
    ;)


    do kkokos - ja oglądałam tylko w weekend - TVN oraz BBC, euronews i
    francuską piątkę. Zagraniczne stacje rozmawiały na ulicy z ludźmi w
    różnym wieku, z tłumaczem i bez. Moje wrażenie pochodzą z tych
    źródeł.
  • nika_j 13.04.10, 15:25
    > do kkokos - ja oglądałam tylko w weekend - TVN oraz BBC, euronews i
    > francuską piątkę. Zagraniczne stacje rozmawiały na ulicy z ludźmi w
    > różnym wieku, z tłumaczem i bez. Moje wrażenie pochodzą z tych
    > źródeł.

    Szczęściara. W polskiej TV dominowały głosy w rodzaju: I co teraz będzie z nami,
    z Polską, kto nas uratuje?
  • joa66 13.04.10, 16:31
    TVN jest polską telewizją, którą oglądałam w Warszawie, tak samo jak
    BBc i inne ;) (z ciekawości czy może mówią coś innego)
  • kkokos 13.04.10, 16:33
    ale jakie bbc polskie, o czym ty mówisz? jakie euronews polskie?
  • joa66 13.04.10, 16:40
    Tvn polskie:)

    pozostałe oczywiście nie. (specjalne podziękowania dla neostrady;)
    ble)
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 16:43
    kkokos napisała:

    > ale jakie bbc polskie, o czym ty mówisz? jakie euronews polskie?"

    Ta, Solorz sobie kupil hihi.

    Ja rozumiem, ze joa oglada w Warszawie polskie tvn oraz obce bbc i obce euronews.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 15:35
    joa66 napisała:

    > Z tego co wiem rodzina wybrała Wawel z trzech zaproponowanych miejsc
    > (Wawel, Katedra Sw Jana, Powązki). Nie wiem też czy na Wawelu są
    > talko królowie o wielkich zasługach"

    Ale zaproponowanych przez kogo? Katedra na Wawelu zarzadza krakowskie biskupstwo
    i z tego co slyszalam (widzialam w tv ) , to rodzina pary prezydenckiej zwrocila
    sie do Dziwisza, a nie odwrotnie; tak to zrozumialam.

    Nie znam zaslug wszystkich krolow, ale krol to krol:)

  • joa66 13.04.10, 16:23
    Słyszałam w radio (nie wiem w której stacji, nie mój pokój). Nie
    analizowałam głębiej.

    Osobiście - mnie jest wszystko jedno.

    "Nie znam zaslug wszystkich krolow, ale krol to krol:)"

    A prezydent to prezydent. ;)

    A nie mamy wielkiej tradycji w pochówku prezydentów.
  • verdana 13.04.10, 22:01
    Na Wawelu lezy Pilsudski. Zasługi ogromne. Ale do tego zamach,
    Bereza, Brześć. Czy ja wiem, czy ktos o takich autorytarnych
    zapędach, ktory był łaskaw aresztować i wytoczyć proces
    najwybitniejszym osobistosciom w panstwie, w celu jedynie wygrania
    wyborów, jest aż taki godny spoczywania na Wawelu? A juz nikt się
    nad tym nie zastanawia.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • mmslow 13.04.10, 22:28
    Miał on jednak w sobie coś z ostatniego króla Polski. A władcy najczęsciej nie są święci. Pytanie tylko, jak się ma Lech Kaczyński do Józefa Piłsudskiego?
  • verdana 13.04.10, 22:30
    Nijak się ma. Tyle, ze ja dziękuję za "nieświętych" przywódców. I
    nie uważam, aby Pilsudski miał sobie coś z krola - raczej z
    typowego, autorytarnego wodza, choć bez totalitarnych zapędów.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • mmslow 13.04.10, 22:34
    Co by nie mówić - Piłsudski to dla ludzi urodzonych po wojnie ktoś taki jak król Łokietek. Postać z legendy. I żaden historyk tego nie zmieni.
  • joa66 13.04.10, 22:36
    a Korybut Wisniowiecki?;)

  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 23:12
    joa66 napisała:

    > a Korybut Wisniowiecki?;)

    Fakt, wybitny to on nie byl. Zaraz mozna zlustrowac innych mieszkancow Wawelu,
    ale po co?
    Decyzja o pochowaniu panstwa Kaczynskich na Wawelu jest dla niedobra przede
    wszystkim z tego powodu, ze jednak dzieli Polakow. A mozna bylo to przewidziec.
    Kazde inne miejsce - nie wywolaloby takich kontrowersji; kompletnie
    niepotrzebnych na pare dni przed pogrzebem. Za chwile swiatowe telewizje beda
    mowic juz nie o naszej tragedii tylko o tym, jacy jestesmy obciachowi.

  • joa66 14.04.10, 07:28
    Ja mam jednak bardzo nietypowy stosunek do tej sprawy. Decyzja
    powinna być zawsze podejmowane pomiędzy ewentualną wyrażoną
    wczesniej wolą zmarłego, jego najbliższej rodziny (tutaj córki) i
    właściciela cmentarza. Nie widzę tu miejsca dla swojej opinii,
    zwłaszcza silnie wyrażanej.


    Moich uczuć nie raziłaby trumna prezydenta ani obok Piłsudskiego ani
    Jima Morrisona, jeżeli byłaby to decyzja podjęta wg zasad powyżej.


    "Decyzja o pochowaniu panstwa Kaczynskich na Wawelu jest dla
    niedobra przede wszystkim z tego powodu, ze jednak dzieli Polakow".

    Na pewno i jest to bardzo smutne.

    "Za chwile swiatowe telewizje beda
    mowic juz nie o naszej tragedii tylko o tym, jacy jestesmy
    obciachowi"

    I to tez jest przykre.

    Jednak i tak przedkładam nad to zawsze wolę rodziny, kontrolowaną
    przezcież przez właściciela cmentarza.


    I jeżeli coś mnie w tej sytuacji uwiera, to niepewnośc czy to jest
    właśnie to, czego chciała (świadoma wszelkich konsekwencji) córka.



  • tukata 14.04.10, 09:18
    Decyzja o pochówku na Wawelu jest bardzo pochopna. I faktycznie już
    podzieliła Polaków. Na Wawelu nie ma żadnego prezydenta, więc pomysł
    jest niczym nie uzasadniony, a świadczy tylko o wielkiej megalomanii
    rodziny Kaczyńskich. A już komentarze dziennikarzy o wybuchu nagłej
    miłości do Prezydenta, o jakims poczuciu winy jest wstrętną
    manipulacją.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 13:00
    No tak, my tu w polskim piekielku mozemy sobie dyskutowac,co sie Kaczynskim
    nalezy, a co nie. Natomiast dla swiata przeslanie powinno byc jasne - stala sie
    wielka tragedia i Polacy sa razem.Wawel, Powazki, Swiatynia Opatrznosci Bozej
    czy archikatedra warszawska - co to za roznica.
  • verdana 14.04.10, 15:30
    Otóż to.
    Mnie tylko cały czas żal, ze człowieka, tak wiernego Żolibiorzowi,
    chowa się w Krakowie.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 15:52
    Ale zobacz. Moj syn,kochajacy historie i w ogole Polske - dostaje nagle mnostwo
    wiadomosci od kolegow na facebooku - o co chodzi, podobno wasz wielki rezyser
    Andrzej Wajda protestuje, ze para prezydencka ma ma byc gdzies tam pochowana
    (Wawel? - co to jest?)- o co chodzi, zaraz przyjedzie Obama - czy w Polsce jest
    jakas wojna domowa????

  • joa66 14.04.10, 20:47
    Ja myślę, że to normalne pytania ludzi, którzy mają tylko wiedzę
    bardzo ogólną na temat jakiegos kraju. Chyba nam wszystkim czasami
    przychodzi się wstydzić, czasami być dumnymi, a czasmi po prostu
    tłumaczyć.

    A na apelu w szkole mojego syna była mowa o tragedii wszystkich
    pasażerów i ich rodzin. Był to pierwszy apel/akademia w historii
    szkoły , przynajmniej w 8-letniej kadencji mojego syna.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 21:43
    joa66 napisała:

    > Ja myślę, że to normalne pytania ludzi, którzy mają tylko wiedzę
    > bardzo ogólną na temat jakiegos kraju. Chyba nam wszystkim czasami
    > przychodzi się wstydzić, czasami być dumnymi, a czasmi po prostu
    > tłumaczyć. :

    No, ale wytlumacz jakiemus obywatelowi USA, ze jakis rezyser filmowy protestuje,
    bo nie podoba mu sie, ze demokratycznie wybrany prezydent ma byc pochowany tam,
    a nie gdzie indziej. Na zdrowy amerykanski rozum - kompromitacja. Slyszalas zeby
    amerykanscy rezyserzy wypowiadali sie w sprawie pochowku amerykanskich prezydentow?
  • joa66 14.04.10, 22:08
    "Slyszalas zeby amerykanscy rezyserzy wypowiadali sie w sprawie
    pochowku amerykanskich prezydentow?"

    Na ten akurat temat nie słyszałam. Ale wypowiadających się na inne
    polityczne tematy i owszem.

    "Na zdrowy amerykanski rozum - kompromitacja"

    Ja wiem, że nasze osobiste kompromitacje bardziej nas bolą, ale
    każdy kraj ma swoje, nie mniej "atrakcyjne".

    Dla mnie większym problemem i kompromitacją są np. brudne autobusy i
    tramwaje. Do konfliktów typu Wawel znajomi często podchodzą ze
    zrozumieniem, są tego ciekawi. O autobusach i tym podobnych sprawach
    milczą. Żeby nie zrobić mi przykrości.


  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 22:26
    joa66 napisała:

    > Dla mnie większym problemem i kompromitacją są np. brudne autobusy i
    > tramwaje. Do konfliktów typu Wawel znajomi często podchodzą ze
    > zrozumieniem, są tego ciekawi. O autobusach i tym podobnych sprawach
    > milczą. Żeby nie zrobić mi przykrości."

    Trudno mi to ocenic. Lepiej znam komunikacje miejska w wielu miejscach na
    swiecie niz w Warszawie. Ostatni raz jechalam tramwajem chyba 20 lat temu,
    chociaz od dzieci slyszalam,ze "pesy" sa cudowne, a z tego co widze z zewnatrz
    wydaje mi sie, ze to nie jest jakas kompromitacja dla cywilizowanego swiata.
  • joa66 14.04.10, 22:39
    Nie chciałabym rozwijac tego tematu, bo to już totalny off topic.
    Miałam na myśli raczej poziom czystości , w tym zapachu, w tym
    pasażerów w tychże środkach komunikacji. I
    intensywnośc/częstotliwośc tego.


  • joa66 14.04.10, 23:00
    Kilka osób mnie pytało o co w tym wszystkim chodzi, ale pytało
    dlatego, że nie rozumiało, nie znało kontekstu całej tej historii.
    Nie byli zniesmaczeni czy oburzeni. Po krótkim wytłumaczeniu
    następowało na ogół długie "achaaa" i tyle.

    Jedna osoba przywołała śmierć księżniczki Diany patrząc w TV na to
    co się dzieje pod pałacem prezydenckim. I wtedy mi się przypomniało,
    że chyba też jakieś awntury o miejsce pochówku były.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 23:14
    > Jedna osoba przywołała śmierć księżniczki Diany patrząc w TV na to
    > co się dzieje pod pałacem prezydenckim. I wtedy mi się przypomniało,
    > że chyba też jakieś awntury o miejsce pochówku były."

    No, ta ten temat powstal przeciez piekny fim z wielka rola Helen Mirren w roli
    Elzbiety II. I padla tam opinia ksiezniczki Malgorzaty (nie wiem, czy zgodna z
    prawda), ze Diana okazala sie po smierci bardziej nieznosna niz za zycia:)
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 23:04
    joa66 napisała:

    > "Slyszalas zeby amerykanscy rezyserzy wypowiadali sie w sprawie
    > pochowku amerykanskich prezydentow?"
    >
    > Na ten akurat temat nie słyszałam. Ale wypowiadających się na inne
    > polityczne tematy i owszem."

    No wiadomo, ze rezyserzy amerykanscy zajmowali stanowisko w sprawach
    politycznych i nadal to robia. Ale ja mowie o pochowku prezydentow - bo dla mnie
    smieszne jest jednak to, ze Andrzej Wajda wraz z malzonka wydaja jakies
    oswaidczenie w sprawie tego, gdzie maja byc pochowani byc panstwo Kaczynscy.
    Dziwia sie temu moi przyjaciele "z zagranicy" itd.
    >
  • joa66 14.04.10, 23:20
    Ale ja nie przypominam sobie konfliktów sprawie miejsc pochówku
    prezydentów.

    U nas niestety taki konflikt jest i Wajda wypowiedział się po jednej
    ze stron (nie tylko on się wypowiedział)


    Nie przepadam, delikatnie mówiąc, za PIS, wyłączyłam się
    emocjonalnie z dyskusji o Wawelu, ale nie sądzę, żeby to była
    szkokująca informacja dla świata.


    Oczywiście przykro, że uciekła nam szansa pokazania światu naszego
    wyidealizowanego obrazu, ale nawet taki jest teraz nie jest jeszcze
    najgorszy:)
  • joa66 14.04.10, 23:28
    p.s. czy nam się to podoba czy nie były czasy, kiedy aktorzy i
    reżyserzy byli duchowo-intelektualnymi przywódcami narodu, m.in.
    stąd ich obecnośc w kampanii wyborczej 1989. Podejrzewam, że Wajda (
    i nie tylko on)tak się czuje cały czas. Rezyserzy amerykańscy, a na
    pewno nie w swej "masie", nigdy takiej pozycji nie mieli.

    Moim zdaniem wystarczy to wszystko opowiedzieć i wytłumaczyć.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 23:35
    joa66 napisała:

    > Ale ja nie przypominam sobie konfliktów sprawie miejsc pochówku
    > prezydentów.
    >
    > U nas niestety taki konflikt jest i Wajda wypowiedział się po jednej
    > ze stron (nie tylko on się wypowiedział)"

    Chodzi o to, ze dla normalnych ludzi na swiecie smieszne jest to, ze jakis
    rezyser wypowiada sie na temat miejsca pochowku demokratycznie wybranego prezydenta.
    Co z tego ze zrobil jakis film, zreszta benadziejny, pt. Katyn. Ale nawet gdyby
    to byl film wybitny, to wlasciwie co mu do tego, gdzie ma pochowany prezydent
    jego kraju?
  • joa66 15.04.10, 07:06
    " Ale nawet gdyby
    to byl film wybitny, to wlasciwie co mu do tego, gdzie ma pochowany
    prezydent
    jego kraju? "

    Obiektywnie nic mu do tego. Ja nie bronię tutaj prawa Wajdy do
    wydawania wyroków, tylko jestem przekonana, że przeciętny
    cudzoziemiec zrozumie dlaczego Wajda tak zrobił mimo, że nic mu do
    tego. Jeżeli będzie znał cały kontekst.


  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.10, 09:43
    joa66 napisała:
    > Obiektywnie nic mu do tego. Ja nie bronię tutaj prawa Wajdy do
    > wydawania wyroków, tylko jestem przekonana, że przeciętny
    > cudzoziemiec zrozumie dlaczego Wajda tak zrobił mimo, że nic mu do
    > tego. Jeżeli będzie znał cały kontekst."

    Tak, tylko ze przeciez nie wszyscy maja znajomych w Polsce, ktorzy potrafia im
    wytlumaczyc ow kontekst. Poza tym Wajda to Wajda - w koncu to osoba ksztalcujaca
    opinie o Polsce wsrod elit na swiecie.I jesli ktos taki w takim momencie
    zajmuje stanowisko w takiej sprawie - ma to o wiele wieksze znaczenie niz
    protest kilkuset osob .

    A mowie o tym w zwiazku z tym - jak o tym rozmawiac z dziecmi. Ja nawet sie
    zdziwilam, bo wczoraj okazalo sie, ze moja corka np. o pogrzebie Pilsudskiego
    wie bardzo duzo, sama nie wiedziala - skad.

  • kkokos 15.04.10, 20:29
    >
    > No, ale wytlumacz jakiemus obywatelowi USA, ze jakis rezyser filmowy protestuje
    > ,
    > bo nie podoba mu sie, ze demokratycznie wybrany prezydent ma byc pochowany tam
    > ,
    > a nie gdzie indziej. Na zdrowy amerykanski rozum - kompromitacja.


    wytłumacz przeciętnemu amerykaninowi, że można demokratycznie wybrać prezydenta
    oficjalnie przyznającego się do niewiary w boga - tez nie zrozumie.

    wybacz, ale to, że przecięty amerykanin czegoś nie zrozumie, nie decyduje o
    obiektywnej ocenie tego czegoś

    Slyszalas zeb
    > y
    > amerykanscy rezyserzy wypowiadali sie w sprawie pochowku amerykanskich prezyden
    > tow?

    naprawdę nie słyszałaś o żadnym celebrycie z hollywood, który angażuje się
    politycznie?
  • kkokos 15.04.10, 20:32
    aha, jeszcze jedno: weź pod uwagę, ilu prezydentów mieli amerykanie, ilu my, ile
    oni mają doświadczeń w prezydenckich pogrzebach, a ile my. więc może u nich po
    prostu nie ma czego komentować w tej kwestii - niezależnie od tego, czy to
    reżyser, czy kto inny.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.10, 22:06
    kkokos napisała:

    > aha, jeszcze jedno: weź pod uwagę, ilu prezydentów mieli amerykanie, ilu my, il
    > e
    > oni mają doświadczeń w prezydenckich pogrzebach, a ile my. więc może u nich po
    > prostu nie ma czego komentować w tej kwestii - niezależnie od tego, czy to
    > reżyser, czy kto inny."

    To jasne, Usa to zreszta nie jest dla mnie krajem marzen. Podalam przyklad
    Amerykanow jako pierwszy z brzegu.
    Natomiast poruszylam ten temat dlatego, ze wczesniej byla mowa o tym zeby nie
    robic wiochy na caly swiat w zwiazku z pochowkiem Kaczynskich.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.10, 21:41
    kkokos napisala:
    "naprawdę nie słyszałaś o żadnym celebrycie z hollywood, który angażuje się
    politycznie? "

    Przeciez napisalam ze slyszalam.
    Natomiast nie slyszalam zeby wypowiadal sie,gdzie ma byc pochowany prezydent,
    zeby zadal odwolania decyzji podjetej przez osobe zarzadzajaca miejscem owego
    pochowku itd.
  • Gość: arek IP: *.lukman.pl 09.01.11, 23:39
    Każdy chyba ma z tym problemy. Dorosły, młodzież i dzieci. W każdym wieku to występuję. Mi to udało się w ten sposób, że kupiłem sobie książkę którą znalazłem na tej stronie, gdzie są właśnie opisane sposoby nauki jak i motywacji. www.jaksieuczyc.blogspot.com albo bezpośrednio tutaj tnij.org/jvjw
  • kkokos 15.04.10, 20:35
    specjalnej lekcji historii nie było, był dziś apel żałobny.
    przy "ołtarzyku" z tym samym plakatem ze zdjęciami wszystkich ofiar, który wisi
    na przystankach, każda klasa wystawiała dziś cały dzień po dwie osoby warty.
    przy tym ołtarzyku odbył się też apel, podczas którego jedna z dziewcząt czytała
    przemówienie lecha kaczyńskiego, które miał wygłosić w katyniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka