Dodaj do ulubionych

Reytan vs Czacki

IP: 212.91.23.* 13.05.10, 15:32
wiem ,ze było o nich duzo razy ale jesli moge - pomózcie usystematyzowac plusy i minusy obu tych szkół.
Edytor zaawansowany
  • joa66 13.05.10, 17:06
    Oczywiście to tylko opinia z naszej perspektywy:

    Czacki - podstawowa wada - próg około 170 pkt. Jednocześnie ma za
    mało do zaoferowania , żeby nagrodzić wysiłek dostanie się (np. za
    mało godzin języków obcych). Zalety: wysoki poziom połączony podobno
    z fajną atmosferą.


    Reytan - podstawowa wada - lekko bogoojczyźniane trendy, z których
    szkoła (trochę) słynie (i dlatego czasami przyciaga dziwnych ludzi).
    Ale to na szczęscie nie są jedyni ludzie w szkole. Mało godzin jęz.
    obcych. Zalety: sprawia wrażenie, że widzi w uczniu człowieka, a nie
    element początkowy rankingów. Podobno fajna atmosfera. Dobre wyniki
    matur (biorąc pod uwagę fakt, że progi nie sa bardzo wysokie).
    Indywidualne traktowanie uczniów - podobno czasami da się utargowac
    coś na kształt indywidualnego toku nauczania, chociaż w ofercie tego
    nie ma. Uczniowie słabsi moga korzystać z pomocy dyżurujących
    nauczycieli (niekoniecznoe swojego - co jest moim zdaniem dobrym
    pomysłem)

    Oczywiście pomijam dojazdy, bo to każdy musi sobie sam rozważyć.

    Wady obu szkół i chyba wszystkich publicznych - duże klasy (około 30
    osób)
  • joa66 13.05.10, 17:10
    Acha -dodam jeszcze do Reytana. Nie wiem jak to wygląda w praktyce,
    ale na stronie szkoły wygląda obiecująco. Nauczyciele do przedmiotu
    etyka/filozofia są inni niż do przedmiotu etyka/religia. Niby nic,
    ale jednak jest to, moim zdaniem, wyrazem szacunku dla ucznia i jego
    poglądów.
  • Gość: kp IP: *.aster.pl 10.11.11, 19:23
    Hahahaha.Nie ma absolutnie żadnego porównania między tymi szkołami.Czacki jest o niebo lepszy od Reytana.Progi są wyższe o średnio 50 punktów.Przyjmowani są ludzie tylko i wyłącznie inteligentni.Z tego powodu w każdej klasie jest ok.10 laureatów i kilka finalistów.Ma do zaoferowania dużo więcej niż inne szkoły.Tak jak mówię.Czacki można porównywać z Kopernikiem,Nowakiem-Jeziorańskim,Pawłem Jasienicą,a nie takimi szkołami jak Reytan,który jest dużo gorszy nawet od Kochanowskiego.Chodzę do Czackiego i nie zamieniłbym tej szkoły na żadną inną.Znam dużo osób w Reytanie i wszystkie narzekają.Pozdrwawiam.
  • Gość: kp IP: *.aster.pl 10.11.11, 19:27
    Przepraszam.Kilku finalistów.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.10, 17:14
    Nie wiem, co Cie interesuje, bo o kazdej z tych szkol mozna by napisac ksiazke:)
    Czego dotyczy Twoj dylemat?


  • myszmusia 13.05.10, 17:43
    córka sie waha;-) wada czackiego z jej pkt widzenia - nie ma humanistycznej klasy ang-niem, ewentualnie w gre wchodzi ta z hiszpańskiem ale z tego co widze to sie skłania w strone reytana - bo niemiecki:-)
    z kolei reytan jest dalej od nas - metro i od metra chyba na piechote do szkoły najlepiej?
    a tak z jej checi dowiedzenia sie o reytanie(tak zeby rozszerzyc to co mozna od znajomych - a tam akurat nikogo z uczniów nie zna):
    "może coś o zajęciach dodatkowych i czy szkoła mając opinię ścisłej tego nie pokazuje w klasach humanistycznych, i czy ine jest tak, że po klasie takiej ma się zamkniętą drogę do kierunków studiów niekoniecznie będących typową polonistyką, historia etc."

    --
    -----------------------------------
    Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
    - Eddy Grant
    [img]http://i27.tinypic.com/scqd7s.gif[/img]
  • joa66 13.05.10, 17:58
    A czy w tym roku (naborze) jest w ogóle typowa klasa humanistyczna?
    Najbardziej humanistyczną jest historia+WOS.
  • myszmusia 13.05.10, 18:18
    no i to jest własnie klasa ok jesli sie potem mysli o uw.CHyba to mozna nazwac humanistyczna, no bo jaka?
    --
    -----------------------------------
    Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
    - Eddy Grant
    [img]http://i27.tinypic.com/scqd7s.gif[/img]
  • joa66 13.05.10, 18:28
    Pewnie tak. Ale w zeszłym roku była taka typowa humanistyczna z
    polskim i historią. W tym roku nie ma, ciekawe jak będzie w
    przyszłym.

    "po klasie takiej ma się zamkniętą drogę do kierunków studiów
    niekoniecznie będących typową polonistyką, historia '

    Ja akurat mam wątpliwości czy ta klasa przygotuje dobrze do studiów
    polonistycznych czy innych filologicznych. Myślę, że poza historią
    to będzie prawo, politologia, stosunki międzynarodowe, socjologia.


    Na stronie szkoły sa informacje o zajęciach dodatkowych (głownie
    chyba kajaki ), ale dzieje się też chyba sporo ciekawych rzeczy
    humanistycznych. Jak wejdziesz na stronę szkoły jest link Reytan na
    you tube. Dwie nauczycielki opowiadają o "wyjściach" teatralnych i
    kinowych.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.10, 20:48
    "no i to jest własnie klasa ok jesli sie potem mysli o uw.CHyba to mozna nazwac
    humanistyczna, no bo jaka? "

    Ale o jakim kierunku na UW corka mysli, przeciez kazdy profil daje mozliwosc
    studiowania na rozniastych kierunkach uniwersyteckich!

    Zreszta na tym etapie nie ma sensu sprawdzac wymagan rekrutacyjnych w szkolach
    wyzszych, bo one sie zmieniaja i za 3 lata moga byc inne niz w tej chwili.

    Co do Reytana i Czackiego.
    Z tego co wiem,ramowy plan nauczania w obecnie planowanej klasie humanistycznej
    w Czackim jest troche inny niz ten,ktory obejmuje klase mojej corki. Ma byc wos
    juz w 1 klasie (corka nie ma), nie wiem co z lacina i filozofia. W Reytanie nie
    ma chyba zadnego z tych dwoch ostatnich przedmiotow - to typowa klasa
    przygotowujaca do studiow na kierunkach spolecznych.(historia -wos).

    Moja corka swiadomie wybrala te konkretna klase w Czackim, bo zalezalo jej na
    typowo humanistycznym profilu (rozszerzony polski, historia, lacina, wok,
    filozofia). Obecnie planowanej klasy pewnie by nie wybrala, bo historia sie nie
    pasjonuje, a wosu nauczyla sie sama na olimpiade i jak bedzie jej jeszcze do
    czegos w zyciu potrzebny to sie go sama nauczy albo pochodzi na fakultety tak by
    zdac rozszerzona mature. (Raczej poszlaby do IB w Koperniku albo do dwujezycznej
    w Cervantesie)

    Moze wiec przeanalizuj z corka ramowe plany nauczania w obu szkolach/klasach pod
    katem tego, na czym corce zalezy, a co wolalaby sobie odpuscic?


    Podejrzewam ze

    Moja corka
  • agatka_s 14.05.10, 12:35
    m myszmusia napisała:


    > z kolei reytan jest dalej od nas - metro i od metra chyba na
    piechote do szkoły
    > najlepiej?

    Nie znam drugiej szkoły która jest tak blisko metra, może tylko
    społeczna Dwójka jest bliżej, ale za to tam trzeba przechodzić przez
    bramę z domofonem....

    Zajęć dodatkowych w sensie kółek zainteresowań jest bardzo dużo.

    www.reytan.edu.pl/gfx/custom/attachments/Koła%20zainteresowań%202009-2010.pdf


    Łacina jest dostepna dla każdego jako język dodatkowy (dodatkowo
    płatny).

    Mocną stroną Reytana jest sport, oprócz kajaków i żagli, są wyjazdy
    narciarskie (można nawet jeździć całymi rodzinami), jest siłownia
    (normalnie działa komercyjnie, ale uczniowie na zajęciach wf mogą
    korzystać), są zajęcia na basenie (Warszawianka), po zajęciach można
    uprawiać różne sporty np biegi na orientację, kosz, siatkówkę,
    gałe. Jedna z sal gimnastycznych jest po remoncie, teraz czas na
    boisko.

    www.reytan.edu.pl/gfx/custom/attachments/SKS%202009-2010.pdf
    Bogobojnoojczyźnianych klimatów ja przez 2 lata nie zauważyłam ani
    razu (specjalnie ostatnio zwróciłam uwagę na krzyże, w naszej klasie
    nie było, był za to telewizor plazmowy na pół ściany i system
    multimedialny do prowadzenia lekcji). Jest natomiast ogromna
    indentyfikacja ze szkołą, jej tradycjami, bardzo dużą wagę
    przywiązuje się do szacunku dla byłych nauczycieli, absolwentów. Są
    kultywowane wewnętrzne tradycje szkoły choćby np inna nomenklatura
    klas (cyferki zamiast literek),inne godziny rozpoczynania lekcji
    (dziś to już nie taka dziwota, ale kiedyś gdy wszystkie szkoły
    zaczynały lekcje o 8.00, to 8.15 w Reytanie to było coś), odznaki
    szkolne, własne świeta itp (zazwyczaj wtedy są msze dla chętnych,
    ale dla chętnych i w kosciele). Tak taka indentyfikacja jest i jest
    kultywowana tak że wsiąka się w to szybko. Moje dziecko już po 2
    latach czuje się Reytaniakiem.

    Szkoła jest postrzegana jako bardziej ścisła (zawsze była),
    aczkolwiek ostatnie inicjatywy (kontakt z Wydziałem Filozofii,
    Poczekalnia z Centrum Łowicka itp) świadczą że szkoła stara się być
    też atrakcyjna dla humanistów.

    W Liceum jest wymiana z Niemcami.

    Języki uczone są normalnie, nie ma rozszerzonej oferty.
  • joa66 30.11.10, 17:32
    Pytanie pewnie do agatki, ale jeżeli ktoś coś słyszał...?

    Dzisiaj zostałam uraczona informacją, że Reytan słynie.....z ilości .."ćpunów", podobno w żadnym liceum nie mat ich tylu ile tam. Źródło informacji - nieznane. Syn powiedział, że kolega odradza jego koleżance Reytana z tego powodu " bo przecież każdy wie"


    Też mam pewne wątpliwości związane z ta szkołą, ale zupełnie innego rodzaju...


    ???????????????
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 30.11.10, 20:04
    Mój syn chodzi do gimnazjum, a to jest jednak odrębna od liceum szkoła. Mając ten "disclaimer" (sorry jakoś nie mogłam znaleźć polskiego słowa ?) z tyłu głowy,oświadczam że ja osobiście nigdy z jakimkolwiek problemem narkotyków nigdy w Reytanie się nie zetknęłam (papierosy-tak, było to omawiane na zebraniu, licealiścxi palą i dyrekcja ponosi totalną porażkę, bo część jest pełnoletnia i ogólnie to odwieczna walka z wiatrakami). Nie wiem czy problem narkotyków istnieje w liceum, ja (ani mój syn, którego spytałam po raz któryś tam) nigdy o tym problemie ani w gimnazjum ani liceum nie słyszeliśmy. Ale niewykluczone że jakiś licealista miał taki problem, to się często zdarza, i wśród licealistów i studentów, i też ludzi dorosłych...


    Natomiast generalnie mam sceptyczny stosunek do takich rewelacji. Co to znaczy że w jakiejś szkole jest dużo ćpunów ? Ktoś to policzył ? To jest zarażliwe i jakoś i roznosi się po całej szkole ? Szkoła stwarza warunki żeby zażywali norkotyki ?


    Nie sądze aby można w ogóle mówić ze w jakiejś szkole jest więcej narkomanów a w jakiejś mniej. To jest moim zdaniem kwestia przypadku, a szkoła nie ma tu za wiele wpływu na to czy akurat w danej szkole narkomanów zdarzy się więcej czy mniej. (a i tak mam nadzieje ze to są jakieś incydenty)

    Dziś narkotyki, dopalacze są naprawde dostępne w miarę łatwo (podobno, bo ja de facto nigdy w całym moim życiue zetknełam się z narkotykami i nie usiłowałam zdobywać, powtarzam tylko co wszyscuy mówią)i mogą się dzieci natknąć na nie wszędzie, nawet na kółku różańcowym. To nie chodzi o to aby dzieci przed narkotykami chronić np nie posyłając do szkoły gdzie podobno są "ćpuny", raczej chodzi o to aby dziecko mimo że na narkotyki się natknie nie chciało ich spróbować. Ale to trzeba chyba było robić (nam rodzicom) wcześniej, bo w liceum jak się zacznie to ciut późno....
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.10, 21:58
    W kazdej szkole sa osoby, ktore cos tam "biora", ale szczerze mowiac nie slyszalam o tlumach cpunow ze strzykawkami w reku przechadzajacych sie po korytarzach liceow.

    I szczerze powiem - mnie to wlasciwie nie obchodzi.
    Bardziej martwilam sie o gimnazjum - wtedy rzeczywiscie pijane trzynastolatki robily na mnie wrazenie. Ale w liceum? W wiekszosci sa to juz dorosli ludzie.
  • joa66 30.11.10, 22:41
    To nie o to chodzi czy w Reytanie ktos bierze i co, tylko o nazwę szufladki i to, że z tego Reytan słynie ???? Tak jak np Mokotowska ze zdwalności na SGH (i kosztów tego) ...


    Jakoś trudno mi w to uwierzyć .. to nawet nie wygląda na subiektywną ocenę, tylko na pomyłkę w eterze , względnie na celowe kłamstwo tego chłopca, coby dziewczę do "swojej " szkoły ściągnąć ;) z drugiej strony syn przed chwilą powiedział, że podobno " na mieście" mówią, że narkotyki i szpanersko-dresiarskie (poziom, nie środowisko) imprezy to znak rozpoznawczy Reytana...???

  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 30.11.10, 22:50
    No niestety w sprawie imprez też nie pomogę, jedyne imprezy na które uczęszczał mój syn to dyskoteki klasowe (2 klasy razem) w godzinach 19-22.00 z panią Dyrektor i 2giem rodziców lub nauczycieli w charakterze przyzwoitek...

    Sorry ale w jakiś magiel się bawisz.
  • joa66 30.11.10, 22:58
    Sorry, ale nie bawię się w magiel ;)

    Tylko jestem ciekawa czy ktos się z taka opinią na temat tej szkoły spotkał. Nie pytam się o to czy w Reytanie sa narkotyki i jaki procent młodzieży ćpa. Po prostu byłam ciekawa czy np. Twój syn (znajomi ) spotkał się z taka opinią na temat prawie swojej szkoły a nie czy spotkał się z narkotykami.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.10, 09:13
    . "Syn powiedział, że kolega odradza jego koleżance Reytana z tego powodu " bo p
    > rzecież każdy wie"

    A, chyba zalapalam o co chodzi.
    To sie nazywa "czarny PR" uprawiany przez konkurencje:D
    Nie, ja nie slyszalam, aby mlodziez z Reytana bawila sie inaczej niz mlodziez z Kochanowskiego, Czackiego, Kopernika czy Batorego itd.
    Zdecydowana wiekszosc mlodziezy nie baluje zreszta wcale.
  • joa66 01.12.10, 11:40
    No właśnie. Ciekawa byłam czy taka wiadomość faktycznie krąży " po mieście" i tylko ja o tym nie słyszałam :)

    Szkoda mi trochę dzieciaków, bo na razie większość jest na etapie chaosu, a przed nimi trudny wybór, bo opierający się głównie na tym "z czego mogę zrezygnować". Np w przypadku mojego syna nie istnieje klasa idealna pod względem programowym, pomijając już jakość kształcenia czy odległość.

  • menodo 01.12.10, 12:41
    > Szkoda mi trochę dzieciaków, bo na razie większość jest na etapie chaosu, a pr
    > zed nimi trudny wybór, bo opierający się głównie na tym "z czego mogę zrezygnow
    > ać". Np w przypadku mojego syna nie istnieje klasa idealna pod względem progra
    > mowym, pomijając już jakość kształcenia czy odległość. "

    Rozumiem, bo na przyklad moja corka tez na etapie gimnazjalnym miala swoje pasje i zadna ze szkol, ktore wybierala nie spelniala jej oczekiwan w stu procentach. Ale warto pamietac tez o tym, ze rozwoj bardzo mlodych ludzi to proces dynamiczny.
    W przypadku mojej corki oznacza to na przyklad, ze nagle polubila matematyke i zachwycila sie lacina :)

    Jedno wiem na pewno - ze w przypadku wyboru liceum nie nalezy sie kierowac opinia tych, ktorzy na jakiejs imprezie spotkali grupe mlodziezy palaca papierosy czy ziola, naduzywajaca alkoholu itd.
  • joa66 01.12.10, 15:08
    Jedno wiem na pewno - ze w przypadku wyboru liceum nie nalezy sie kierowac opin
    > ia tych, ktorzy na jakiejs imprezie spotkali grupe mlodziezy palaca papierosy c
    > zy ziola, naduzywajaca alkoholu
    itd.

    Oczywiście. Natomiast wiadomość o Reytanie była dla mnie szokująca bez względu na to, do jakiej szkoły będzie się wybierał mój syn.

    Prawdę mówiąc moje wątpliwości dotyczące tej szkoły to były obawy, że młodzież jest za bardzo związana z kościołem, mszami patriotycznymi itd . To , że słynie z ćpania było ..hmm nieoczekiwane..:) Bez względu na motywy osoby, która to mówiła:)
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 01.12.10, 15:42
    joa znow powielasz jakies plotki i jakies swoje uprzedzenia.

    W Reytanie nie ma mszy patriotycznych (nie bylo ani razu przez 3 lata od kiedy jest tam moj syn), sa owszem msze na poczatek roku o 7.00 rano (trzeba miec duzo determinacji aby w ostatni dzien wakacji stawic sie w kosciele o 7.00 rano...) w kosciele dla chetnych, w salach oprocz sali katechetycznej nie wisza krzyze (specjalnie sprawdzalam w kilku klasach podczas dnia otwartego), mlodziez chodzi do kosciola tak jak jej dyktuje sumienie (moj syn np przestal chodzic w zeszlym roku, ale to nie jest ani zasluga ani wina szkoly)-jedni- tak, inni-nie.


    A juz tak zupelnie abstrahujac ktos kto chodzi do kosciola i na msze patriotyczne a nawet marsze z pochodniami, moze tez cpac, i chodzic na imprezy dresiarskie....nieprawdaz ?
  • joa66 01.12.10, 16:00
    joa znow powielasz jakies plotki i jakies swoje uprzedzenia

    To nie plotki. Ja do tej szkoły chodziłam:)

    Reszta to kwestia subiektywnej opinii i nasze mogą się różnić.

    p.s. Moje ostatnie posty nie dotyczyły Reytana tylko wizerunku Reytana, gdyby to nie było jasne.
  • agatka_s 01.12.10, 16:28
    Chodzilas pewnie jakies 25 lat temu, to po pierwsze, a po drugie ja tez chodzilam i wiem ze klimaty o ktorych mowisz nie dotyczyly szkoly jako takiej a bardziejdruzyny "Czarna Jedynka" (w której byli też koledzy i z innych szkół np pobliskiego Kochanowskiego) i kościoła św Michała jako kościoła tradycyjnie ze szkołą związanego(bylam harcerka i dokładnie pamiętam jak to wyglądało). Harcerzy w klasie bylo okolo 30-40% srednio, ale to jeszcze nie byla cala szkola. Za moich czasów szkoła była bardzo rozpolitykowana, ale nie wszyscy byli "kościelni" (np niżej podpisana).

    Wraz ze zmiana Dyrekcji w latach 90, oraz nastaniem "nowych czasów" te klimaty o których chyba piszesz zniknely. Szkoła wraz z nowym Dyrektorem w ogóle przeszła jakąs totalną metamorfoze, wielu mówi że na gorsze (co pokazało obsunięcie się szkoły w rankingach), bo nagle zwolnieni zostali prawie wszyscy starzy nauczyciele (to wiem od naszej starej wychowawczyni z która utrzymujemy regularny kontakt). Z tego co rozumiem, Dyrektor Szatkowski zrobił wiele w pierwszych latach, aby od tradycji szkoły się odciąć (nie wiem czy celowo).

    Pewien powtórny rzut klimatów "bogobojnych" wystąpił wraz z księdzem Ujmą oraz rządami Lecha Kaczyńskiego w Warszawie (zbieg w czasie), z tego co wiem ksiądz bardzo ze "starym" Reytanem się utożsamiał i kultywował te tradycje, a rządy środowisk Kaczyńskich w Warszawie temu sprzyjały, łącząc je jednocześnie z aktywnościami religijnymi (ale nadal nie w szkole !!!! tylko w kościele Św Michała). To z tego okresu pochodzi słynne zablokowanie debaty o homoseksualiźmie w czasie Dni tolerancji, które chyba najbardziej dorobiło gęby szkole, jako pro-katolickiej (a to chyba nie była do końca kwestia decyzji szkoły). Ale też i szkoła została ukarana za swoją tolerancję, dodano jej rejon, żeby tak za łatwo tym wolnomyślicielom nie było....

    Za moich czasów w Reytanie, uczył profesor Sielatycki (uczył przez lat wiele jeszcze), w czasach Giertych największy wróg , bo chciał wydać podrecznik dotowany przez Unię o homoseksualiźmie (znana sprawa bo został przez Giertycha zwolniony). Mysle że jak na taką bogobojną szkołę to nieźle, że wydała z siebie największego heretyka w historii polskiej edukacji....

    Księdza Ujmy (ani żadnego innego księdza, czy siostry) nie ma w szkole już 2 lata, i jak to bywa skoro nie ma kogoś kto dba o takie sprawy, to też i w szkole nie dzieje się nic co jakoś by szkołe wyróżniało jeśli chodzi o stosunek do kościoła, poprostu nikt tym się już nie zajmuje i tyle (myśle że jak zabraknie profesora Engela, który ciągnie młodzież na kajaki i narty z których Reytan słynie, to i tych kajaków i nart zabraknie...). Swoją drogą dzieci bardzo lubiły księdza bo podobno fajne historie opowiadał na lekcjach religii...


    Przy czym zauważ jedno-to wszystko są "zabawy" dorosłych, przeciętny licealista naprawde nawet tego nie zauważy i ma to gdzieś, czy jacyć 40-letni absolwenci pamiętają ze szkoła kiedyś za ich czasów miała jakąś legende, a potem ta legenda się zmieniała.
  • joa66 01.12.10, 17:23
    Nie śledzę dokładnie historii Reytana i zmian w szkole. Pamiętam co było kiedyś , nie umknęło też moim uszom to co działo się parę lat temu (w czasach jak to napisałas księdza Ujmy, ja nazwisk nie kojarzę) - wybacz, że ale to wszystko jest podstawą do obaw.


    Wyrażałam obawy (często w formie pytań) nie twierdziłam, że tak jest. Jednoczesnie podkreślam , że uważałam szkołę za bardzo przyzwoitą , jeżeli weźmie się pod uwagę wypadkową osiągnięć i stosunku nauczycieli do uczniów. Po spotkaniu informacyjnym wierzę, że cały czas tak jest. Chociaż nie byłam zachwycona ogłoszeniem o codziennych modlitwach w szkole.

    Ani za moich czasów ani pewnie nigdy szkoła nie wymuszała uczestniczenia w praktykach religijnych , mszach patriotycznych itd. Ja nie brałam w tym udziału i prześladowana nie byłam. Niemniej jednak atmosfera była taka jak była. Pamiętam słynne czarne "13grudniówki" - nauczyciele partyjni spisywali uczniów ubranych na czarno, a kolezanka z "czarnej jedynki" spisywała tych, którzy na czarno nie byli (Bóg raczy wiedzieć po co). Cyrk.

    p.s. Mysle że jak na taką bogobojną szkołę to nieźle, że wydała z siebie najwi
    > ększego heretyka w historii polskiej edukacj


    Hmmm... nie pwoiedziałabym,że Reytan wydał pana Sielatyckiego, to chyba był kilkuletni epizod. Odszedł jeszcze za moich czasów. Ale rozumiem, że to żart.
  • joa66 01.12.10, 17:39
    Wraz ze zmiana Dyrekcji w latach 90, oraz nastaniem "nowych czasów" te klimaty
    > o których chyba piszesz zniknely. Szkoła wraz z nowym Dyrektorem w ogóle przes
    > zła jakąs totalną metamorfoze, wielu mówi że na gorsze (co pokazało obsunięcie
    > się szkoły w rankingach), bo nagle zwolnieni zostali prawie wszyscy starzy nauc
    > zyciele (to wiem od naszej starej wychowawczyni z która utrzymujemy regularny k
    > ontakt). Z tego co rozumiem, Dyrektor Szatkowski zrobił wiele w pierwszych lat
    > ach, aby od tradycji szkoły się odciąć (nie wiem czy celowo
    ).



    Tak na marginesie o zmianach dyrekcji po 1990 ro to dyrektorów było kilku:

    Marek Drozdowski – lata 1986-1996
    Edward Orzechowski – lata 1996-1997
    Witold Kaliński – od 1997 r. -2002

    Dyrektor Szatkowski panuje od 2002 r.


    p.s. Na mnie dyrektor Szatkowski zrobił na zebraniu całkiem dobre wrażenie (dyrektor Tudek zresztą też) . I spodobał mi się pomysł niezależnych nauczycieli od etyki (etyka/religia oraz etyka/filozofia) , chociaż nie wiem jak to wygląda w praktyce.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 12:05
    Reytan? Do reytana chodza dzieci bogatych rodzicow, ktorzy maja co miesiac kilka tysiecy na korepetycje. W tej szkole nauczyciele tylko wymagaja, szkola jedzie na renomie-dostaje dobrych gimnazjalistow, ktorzy w zyciu owszem radza sobie, dostaja sie na studia, ale na pewno nie dzieki tej szkole, ktora do egzaminow wstepnych nie przygotowywuje wcale. Jesli macie jakies kilkadziesiat tysiecy rocznie na dodatkowe zajecia dla dzieci(tutaj nawet jezyki nie sa dobrze prowadzone,mimo ze sa realizowane w pasmach) o voila VI LO czeka na takich naiwniakow, ktorzy mysla ze jest to szkola dajaca perspektywy na przyszlosc.
  • joa66 31.03.11, 12:08
    ktora do egzaminow wstepnych nie przygotowywuje wcale. J

    Jakich egzaminów wstępnych??? ;)
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.11, 12:14

    > Jakich egzaminów wstępnych??? ;)

    Chyba takich, na ktore wydaje sie kilkadziesiat tysiecy rocznie:D
  • joa66 31.03.11, 19:44
    Rozmawiałam dzisiaj ze znajomą mamą absolwenta naszej szkoly, który tearz jest w Czackim. Jest ze szkoły b.zadowolony, bo jak mówi, mozna zadawać pytania, dyskutować, na sugestie uczniów nauczyciele zatrzymują się przy wybranych tematach dłużej.

    Gdyby tylko nie te progi 170-175 ! :D
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.11, 21:15
    Mam bardzo duzo do powiedzenia na temat tej szkoly; jesli masz jakies pytania - pytaj na priv.
    Ogolnie bardzo polecam - zwlaszcza dzieciakom, ktore po dotychczasowej edukacji niepublicznej - boja sie szkol "panstwowych" :)
    (Oczywiscie nie chce przez to powiedziec, ze jest to "luzacka" szkola - o nienienie:D)

    A te progi >170 to trzy lata temu byly - nie wiadomo dlaczego tak rozdete.



  • joa66 01.04.11, 07:21
    Dzięki. U nas pewnie deczyje zaczna zapadać około polowy maja, w razie czego sie odezwę :)

    Wspomnialam o tym na forum, bo często i dla wielu nie jest zrozumiałe pojęcie 'atmosfera", sama tez nie potrafie tego dokładnie wytłumaczyć. A tutaj padł konkret, więc może ta informacja będzie dla kogoś cenna.

    p.s. " zwlaszcza dzieciakom, ktore po dotychczasowej edukacj i niepublicznej.." ;)

    Tak naprawdę pełna informacja brzmiała " tak jak było u nas w gimnazjum, można zadawac pytania ......"
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.11, 12:19
    Ta szkola daje uczniom naprawde wiele wolnosci, traktuje ich bardzo powaznie i fair.
    Pod wieloma wzgledami przypomina mi Bednarska z czasow gdy chodzil tam moj syn, aczkolwiek wiem, ze nauczyciele nienawidza, kiedy dochodza do niech sluchy, ze w tej szkole jest "luzacko" i wcale nie trzeba sie duzo uczyc. Nie ma "terroru", ale uczyc sie trzeba i to duzo!

    Trzeba pamietac, ze jest to szkola wysokorankingowa - wymagania sa naprawde wysokie, i wysokoprogowa - jak to powiedziala wychowawczyni mojej corki na pierwszej lekcji: wiem, ze kazdy z was od zawsze czul sie gwiazda, ale teraz musicie sie jakos poukladac w gwiazdozbiory:) - i moim zdaniem szkola bardzo dba, aby tak sie dzialo.

    Niezadowoleni byli, sa i zawsze beda - bo nie ma szkoly, ktora spelni oczekiwania kazdego. Duzy blad popelniaja ci, ktorzy pod presja chyba zle pojetych aspiracji wlasnych czy rodzicow zaznaczaja w kseonie wszystkie klasy, byle tylko byc w czackim, obojetnie w jakiej klasie. A potem np. trafiaja do mat-fizu zamiast do klasy spolecznej albo do humana zamiast biol.-chem. - i wielkie rozczarowanie, bo mialo byc tak fajnie i luzacko, a tu fizyka albo historia z kosmosu, a mama pyta, gdzie sie podzialy moje szostki.

    I ostatnia bardzo wazna sprawa - fakt, ze w tej szkole relacje nauczyciele-uczniowie sa w wiekszosci mile i niesformalizowane, niemniej obowiazuja w niej zasady. Szkola bardzo pilnuje kwestii frekwencji (wagary, unikanie klasowek), wymaga elementarnej kindersztuby, nie toleruje picia alkoholu na wycieczkach, polonistki walcza z plagiatami itd.
    Co jakis czas wubuchaja "sytuacje kryzysowe", ale wg mnie to swiadczy o tym, ze szkola nie zamiata prolemow po dywan tylko je rozwiazuje. Moja corka pokazala mi niedawno jakis stary wpis na gronie dotyczacy jej wychowawczyni: jesli tylko bedziecie wobec niej uczciwi, wszystko bedzie OK. W sumie mozna by odniesc to do calej szkoly:)

    W klasie mojej corki i w ogole w szkole jest sporo dzieciakow po szkolach a nawet przedszkolach spolecznych/prywatnych. Znam chlopca po Raszynskiej, ktory na poczatku nie mogl sie przywyczaic, dziwilo go na przyklad, dlaczego musi przychodzic na jakies lekcje, ktore malo go obchodza:))) - wsciekal sie na rodzicow, ze poslali go w tak koszmarne miejsce , ale po dwoch latach sam sie z tego smieje.


  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.11, 01:58
    do egzaminow wstpenych na studia czyt.matura.
    jak chcesz, zeby dziecko sie zniszczylo-niech idzie do reytana!
  • joa66 14.11.11, 11:34
    A dlaczego i na czym opierasz swoje zdanie?

    Jesteś uczniem tej szkoły?
  • Gość: thalia IP: *.171.110.230.static.crowley.pl 01.09.11, 13:08
    Zestawienie tych szkół jest co najmniej dziwne, a może raczej uderzająco tendencyjne. Ktoś (ciekawe kto?) na oślep i wbrew faktom aspiruje do Czackiego, i za wszelką cenę próbuje zasugerować wszystkim wokoło, że Reytan i Czacki to ta sama liga. Różnica punktów "na wejściu" wynosi średnio 30. Faktów jest znacznie więcej.
  • joa66 01.09.11, 14:29
    Chyba przesadzasz. Ludzie się interesują różnymi liceami, z różnych powodów i biorą pod uwagę nie tylko progi punktowe. Tendencyjne? Niby po co?

    Mój też syn brał pod uwagę (na pierwsze miejsce) dwa licea z podobną różnicą progów minimalnych (ponad 30 pkt). Nie dlatego, że był niedorozwinięty albo był ofiarą cudzej tendencyjnej teorii. Gdyby szkołom dawać punkty tak jak uczniom: za wynik matur, za dojazd, za nauczane języki, za profil, za atmosferę, a potem te punkty sumowało, obie szkoły otrzymałaby mniej więcej tyle samo punktów.



    p.s. 3 licea wybierał starannie i tak naprawdę wszystkie miały podobny stopień atrakcyjności - każda dostawała "punkty" za coś innego.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 16:04
    "Ktoś (ciekawe kto?) na oślep i wbrew faktom aspiruje do Czackiego, i za
    > wszelką cenę próbuje zasugerować wszystkim wokoło, że Reytan i Czacki to ta s
    > ama liga."

    Lomatko, no ciekawe, no bardzo ciekawe, kto i dlaczego tak sie naindorzyl.
    Nauczycieli z czackiego nie podejrzewam, to nie w ich stylu, uczniom czy absolwentom chyba by sie nie chcialo nawet zanurzac w takie watki, zwlaszcza dzisiaj; mysle, ze to jakis swiezo upieczony czacki rodzic - bo ci bywaja bardzo nawiedzeni:D

  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.11, 19:42
    joa66, a Ty kim jestes? Nauczycielka z Reytana? hehe..
    Ja sie zgadzam z uzytkownikiem: thalia. Reytan i Czacki to nie jest ta sama liga i nigdy nie bedzie. A dlaczego? Poziom nauczania w Czackim jest na wyzszym poziomie niz w Reytanie. Czacki wrecz slynie z dobrej jakosci ksztalcenia z: chemii. Wystarczy przejrzec szczegolowe rankingi perspektyw, zeby zobaczyc ile osob dostaje sie z Reytana 0? 1? na kierunki chemiczne, medyczne a ile z Czackiego- po kilkanasie osob.
    Nic dziwnego, ze ludzie wybieraja wlasnie Czackiego a i progi sa o 30 punktow wyzsze i atmosfera normalna.

  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.11, 19:46
    zamiast budowac falszywa opinie nt reytana- szkolki, ktora (jak ktos juz slusznie tutaj zauwazyl) "spada na rowni pochylej w dol", lepiej przeanalizowac rankingi i zobaczyc ile osob dostaje sie na dane kierunki studiow i jakie sa progi punktowe do poszczegolnych placowek- co rowniez swiadczy o poziomie ludzi w danej szkole.
  • joa66 15.11.11, 19:52
    Ależ oczywiście, że jestem nauczycielką z Reytana!

    :)

    Wyniki matur, rankingi, itp są łatwo dostępne dla każdego i jeżeli ktos prosi o porównanie obu szkół to raczej nie pozycję w rankingu ma na myśli ;) bo to jest oczywiste :)
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.11, 20:03
    Pozycje w rankingu? Przeciez zostalo wyzej napisane: "ranking, ktory pokazuje ile osob dostaje sie na dany kierunek studiow i uczelnie".

    Osobiscie uwazam, ze jest to najbardziej miarodajny wskaznij informacji nt danej szkoly. W sieci opinie napisac moze kazdy na kazdy temat. Do skzoly idzie sie po to, zeby sie czegos nauczyc.
  • joa66 15.11.11, 20:18


    Może to jest trudne do zrozumienia, ale powtórzę tak prosto jak się da : pozycję w rankingu każdy sobie sam sprawdzi, ale ma też prawo interesować się NIE TYLKO rankingiem.


    Do skzoly idzie sie po to, zeby sie czegos nauczyc.

    Ależ oczywiście. Pewnie nawet bardziej niż ci się wydaje ;) DLATEGO właśnie niektórzy interesują się NIE TYLKO rankingami. Ciekawi są czegóż to można się w danej szkole nauczyć ;)

  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.11, 21:57
    nie kaze Ci joa66 analizowac pozycji w rankingu tylko analize danych zawartych w rankingach szczegolowych
    a jesli interesuja Cie sprawy niezwiazane z rankingami to pytaj dalej; jako uczen szkoly nie jestem w stanie nic ciekawego wskazac, zawsze interesowaly mnie sprawy zwiazane z nauka. Uwazam, ze to wlasnie jakosc ksztalcenia jest wizytowka szkoly.
  • joa66 17.11.11, 07:09
    a jesli interesuja Cie sprawy niezwiazane z rankingami to pytaj dalej.

    Tematem wyboru liceum już się nie interesuje.

    jako ucz
    > en szkoly nie jestem w stanie nic ciekawego wskazac, zawsze interesowaly mnie s
    > prawy zwiazane z nauka. Uwazam, ze to wlasnie jakosc ksztalcenia jest wizytowka
    > szkoly
    .


    Oczywiście , że jakośc kształcenia jest najważniejsza. Tylko, że jakość to nie tylko wyniki. To na przykład możliwośc układu uczeń-mistrz. Albo pomoc albo przynajmniej nie przeszkadzanie uczniom w zdobywaniu wiedzy na interesujący ich temat poza szkołą , np na wykładach na uniwersytecie.

    Pomijając już takie podstawowe rzecz, że są szkoły, które potrafią całkowicie zniechęcić do samodzielnego zdobywania wiedzy, do rozwoju, mimo, że do matury przygotują świetnie. Albo taką , ze są uczniowie z bardzo sprecyzowanymi planami i zainteresowaniami, że z innych przedmiotów chcą miec święty spokój.

    Być może dlatego nie masz nic ciekawego do powiedzenia w tym temacie, bo po prostu trafiłeś na przyzwoitą szkołę.
    Sama odniosłam pozytywne wrażenia, ze spotkań informacyjnych z dyrekcją Reytana i teraz jestem po prostu ciekawa dlaczego wg niektóych moje wrażenia były mylne. Co się dzieje w tym Reytanie, nauczyciele golą głowy na łyso dwójkowiczom? Albo może odwrotnie - wszyscy mają wszystko gdzieś?

    Niestety są tylko same ogólniki/przymiotniki pisane ( chyba ) przez urażonych uczniów i może ich rodziców.

    p.s. porównywac można nie tylko kanapkę z serem z kanapką z szynką, ale też kanapkę z serem z zupą ;)

  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 21:53
    A jakie wrazenia nt tej szkoly joa66 chcialas odniesc jezeli rozmawialas z dyrekcja szkoly?
    Z dyrekcja innej szkoly odnioslabys takie same wrazenia wedle porzekadla "Każda sroczka swój ogonek chwali".
    Jakie lo wybraliscie?
    Niektorzy wybierajac szkole srednia o tym nie mysla albo nie zdaja sobie sprawy, ale jest tak ze naprawde dobre lo jest przepustka na dobre studia; I nie mowie tutaj o pozycji w rankingu. Ze szkol, ktore sa 'gdzies tam' dostaje sie duzo ludzi na dobre kierunki, dlatego wszystkie rankingi nalezy umiec madrze analizowac.
    A co do Twojego pytania:
    - uklad uczen-mistrz: uczniowie sa gnebieni, chociaz to chyba zalezy od nauczyciela. Zreszta ta szkola z tego slynie. Nie ma serdecznosci, pomocy i usmiechu na twarzy. Atmosfera wg mnie jest straszna i nie rozumiem dlaczego? Uwazam, ze latwiej uczyloby mi sie gdyby ludzie byli bardziej normalni, nieodstawali od normy- zyczliwi.
    -pomoc: nie ma pomocy. Jak sobie nie radzisz albo cos Ci sie nie podoba to mozesz zabrac swoje rzeczy i sie wynosic. Nie ma mowy o jakichkolwiek zmianach w planie, programie na korzysc uczniow albo innej pomocy; I nie ma tez dyzurujacych nauczycieli....; mozna za to chodzic sobie prywatnie na korepetycje- i wszyscy tutaj tak robia.
    -pytasz o "nie przeszkadzanie uczniom w zdobywaniu wiedzy na interesujący ich temat poza szkołą , np na wykładach na uniwersytecie. "
    Hmm, z tego co widze to zprzedmiotow NIEkierunkowycg robi sie najwieksze hallo i nauczyciele gnebia wlasnie z nich, nawet bardziej niz z tych dla nas-maturalnych najwazniejszych. Natomiast to tez zalezy od tego na jakich nauczycieli sie trafi.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.11, 22:25
    O ktorej szkole piszesz? Bo sie pogubilam.
  • joa66 17.11.11, 22:41
    Myślę, że o Reytanie. Jeżeli tak to ciekawe co piszesz.( to do gościa)

    Ja nie mam 15 lat i wiem, że każdy dyrektor chwali swoją szkołę, byłam na wielu spotkaniach i czasami niedobrze mi się robiło. Ale właśnie w Reytanie stosunkowo mało się chwalili i raczej byli zaskoczeni pytaniami o dostosowanie wymagań do ucznia "specjalnej troski" (jakiś przyszły wybitny sportowiec), bo to przecież "oczywiste" (nie chodziło o wymagania merytoryczne tylko kalendarzowe) . O dyżurach wspomniano i te dyżury, z nazwiskami i godzinami , są wymienione na stronie. Kłamstwo? Nauczycieli nie widziałam więc nie miałam żadnych wrażeń z nimi związanych. Dyrekcja wydawała się najnormalniejsza ze wszystkich, które widziałam. Dokładniej tą szkołą sie nie interesowaliśmy , bo zmieniły się profile i szkoła odpadła z powodów technicznych.


    p.s. mój syn wybrał pewną żoliborską szkołę wysokoprogową - na zebraniu informacyjnym nie byłam (w Czackim zresztą też) więc nie moge porównac wrażen ze spotkania z rzeczywistością.

    p.s.2 - dwoch kolegów syna wylądowało w Reytanie - jeden zadowolony, drugi nie (obaj w tej samej klasie)
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 00:12
    do mendodo: o reytanie

    joa66: jesli chodzi o te wymagania kalendarzowe to moze powiedzieli tak tylko na zebraniu. W praktyce natomiast sprawa wyglada tak, ze taki uczen(sportowiec, ktory mialby nieobecnosci) musialby przeciez pisac egzamin komisyjny z calego semestru albo roku. Na pewno nie mialby tutaj zadnych ulg, bo niby dlaczego?
    Jesli chodzi o ta szkole WSZYSCY moi znajomi narzekaja/narzekali majac na uwadze jakosc ksztalcenia i przygotowanie do matury, od wynikow ktorej zalezy przyszlosc!

    P.S. Ja zaluje swojego wyboru. Nie wiem tak naprawde jak wyglada nauka w innych szkolach, ale w Reytanie po prostu nie podoba mi sie... ani mnie ani moim rodzicom. Jakosc ksztalcenia jest kiepska, nauczyciele potrafia postawic po 28 jedynek na jednej lekcji, szczerze uwazam ze atmosfera na niektorych lekcjach jest straszna i nie polecam- nie wiem jaki to ma cel, zachecic do nauki mozna w inny sposob.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 00:13
    aha, w czackim podobno nauczyciele sa zyczliwi...
  • joa66 18.11.11, 07:23
    przygotowanie do matury, od wynikow ktorej zalezy przyszlosc!

    Pocieszę Cię - wyniki matury są bardzo ważne ale od nich nie zależy Twoja przyszłość.

    BTW - Dlaczego nie zmienicie szkoły skoro wszyscy narzekacie?
  • joa66 18.11.11, 10:13
    do gościa.
    Piszesz, że nie ma dyżurujących nauczycieli.

    Czy to jest kłamstwem?:

    www.reytan.edu.pl/?p=40

  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 18.11.11, 10:14
    Może dla równowagi tego bardzo krytycznego głosu...

    Przez 3 miesiace nowego roku ze starej klasy mojego syna(w gimnazjum Reytana) około 10 osób, które pierwotnie wybrały inne licea (np Poniatowski, Żeromski i kilka innych) wróciło do Reytana...Powody z tego co wiem były bardzo różne (czasem gapiostwo kandydata).

    Ale to chyba nie jest najgorsza szkoła jednak....

    Dla sprawiedliwosci dodam, że w klasie mojego syna w tych pierwszych dniach w jego liceum też były roszady.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 19:06
    joa, co do tych konsultacji- wiem, ze w klasach maturalnych sa takowe..., nie slyszalam za to, zeby nauczyciele poswiecali swoj prywatny czas dla WSZYSTKICH w tych terminach. Te konsultacje sa dla maturzystwo. Poza tym przeciez Twoj syn chodzi do inne szkoly,....

    agatka_s, co z tego ze ludzie przenosza sie z zeromskich do reytana. kazdy przenosi sie z innego powodu. Moim celem bylo uzmyslowienie, ze ta szkola nie uczy z dobra jakoscia i uwazam, ze od wynikow matury >90% zalezy nasza przyszlosc ... no chyba, ze ktos nie ma takich ambicji, zeby isc na studia.
    Koncze ta jalowa dyskusjew.
  • joa66 18.11.11, 19:30
    To dlaczego po prostu nie poszedłeś do Czackiego?
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.11, 00:02
    heh, moj ostatni post joa66:
    wlasnie, dlatego bo reytan jedzie na starej opinii, mowi sie ze to dobra szkola a tak naprawde nauczyciele nie ucza, wiecej wymagaja. Takich rzeczy w rankingu nikt nie napisze, nikt nie powie, w ktorej szkole dzieci chodza/nie chodza na korki- to wszystko wychodzi w trakcie.
    A co do czackiego ,jest tam francuski..., w reytanie niemiecki. Ta druga opcja byla dla mnie lepsza:p. KOlejnym razem papiery wyladowalyby pewnie w Koperniku albo w Hoffmanowej.
  • Gość: absolwent(ka) IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 09:33
    Mogę napisać o Czackim.
    Nauczyciele są rózni. W większości życzliwi, sensowni, ale zdarzają się gorsi. Jak wszędzie.
    Szkoła nie jest molochem- prawie wszyscy prawie wszystkich znają.
    Nie mówi się do ucznia "Kowalski zrób" raczej używa imion.
    Nie ma fali, znęcania się nad młodszymi rocznikami.
    Są wyskoki- czasem chamskie - jak wszędzie.
    Młodziez popala papierosy, na wycieczkach popija przemycony alkohol ( jak wszędzie), czasem zdarzają się narkotyki, ale nie jest to zjawisko powszechne, raczej incydentalne, ale nie można negować istnienia.
    Jest sporo kółek jedne lepsze drugie gorsze.
    Magnesem jest Festiwal Teatralny- wielkie święto szkoły, społeczności, impreza niespotykana w szkolach, bo nie są to przedstawienia typu kółko teatralne. Vide strona internetowa ( www.czacki.edu.pl)
    Dość wysoki poziom nauczania, ale trzeba przyznać, że materiał wyjściowy ( ze względu na granicę punktów) jest ponad przeciętną. Niestety część diamentów jest nie do końca oszlifowana.
    Sporo wycieczek i wyjazdów- w tym zagranicznych, edukacyjnych ( np. CERN).
    Nieźle wyposażone pracownie, ale nie wiem czy do końca wykorzystane.
    Dobre zaplecze sportowe ( na tyłach OSiR-u), ale tez chyba nie wykorzystane jak by można było.
    Szkoła z tradycjami ( 135 lat!).
    Niezłe położenie- metro, autobusy, ale cicho ( ul. Polna).
    Od lat 100% zdawalności matur i jakies 90-95% studiuje na pierwszym(!) wybranym przez siebie kierunku ( brak tzw. spadochroniarzy).
    Mało olimpijczyków.
    Czy warto? Moim zdaniem tak. Nie znam innych szkół.
    Czacki jak każda szkoła ma i wady i zalety.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.11, 21:32
    > Mało olimpijczyków."

    Malo? Jak na szkole, w ktorej nie ma szczegolnego parcia na olimpiady, w zeszlym roku bylo ze 20 laureatow i finalistow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka