Dodaj do ulubionych

Pytanie o wynik rekrutacji (techniczne)

IP: *.aster.pl 23.06.11, 19:02
Wiem że to już temat passe, ale...

Jeśli mój syn dostanie się do klasy 1szego wyboru, to 1 lipca wyniki ma o 14.00, a o 15.00 musi stawic się w szkole na test poziomujacy z drugiego języka (i nie ma zmiłuj, dopytywał się 15.00 punkt, albo za niego zdecydują....). Niestety nie ma szans aby do szkoły wyrobic się w godzine, tym bardzie że akurat 1 lipca zamykają nasze 3 stacje metra...(kurde jakis pech, na egzamin z języka przedzierał się Łazienkowską którą jechał Obama....). Ja może będe miec dostęp do internetu, ale nie mam takiej gwarancji. Na stronie KSEON, już po zalogowaniu (swoją drogą wszystko już zostało zaakceptowane, nie było to takie staaaaaaaszne) jest info że wynik mozna sprawdzic SMS-em.

No i stąd pytanie: jakim SMSem ???? w jaki sposób ???? bo ja pierwszy raz słysze....
Edytor zaawansowany
  • joa66 23.06.11, 20:32
    O sms nic nie wiem, ale szkoły chyba wywieszają listę przyjetych.

    Najprościej chyba będzie pojechac do liceum bez czekania na oficjalne wyniki tak, żeby byc na miejscu 15 minut wczesniej. Jezeli jesteście prawie pewni, ze sie dostanie to chyba najprostsze wyjście. Zresztą nawet gdyby sie jakims cudem nie dostał, chyba nie musi też być o 15.00 w szkole II wyboru?
  • marina2 23.06.11, 21:14
    u nas była taka opcja trzy lata temu.o ile pamiętam po logowaniu do systemu można ją było wybrać.córka skorzystała z niej i parę minut po wyznaczonej godz przyszedł sms- byłyśmy w drodze na lotnisko;)
    niech więc Młodzieniec sprawdzi na www ;) powinno być
  • selerr 23.06.11, 21:43
    U nas w systemie Kseon uczeń przy wpisywaniu swoich danych wpisywał tez swój numer kontaktowy i na ten numer (u nas 29.06 o 15.00) system wysyła sms z informacją, że dany uczeń został przyjęty do klasy... w szkole... I to rzeczywiście działa.
    W Twoim przypadku poradziłbym, aby syn czekał na ten sms (jeśli podał numer komórki) w szkole lub blisko szkoły, gdzie będzie miał test.
  • Gość: Greta IP: *.acn.waw.pl 24.06.11, 11:56
    agatko, nie stresuj się, wynik sms przychodzi ok. 2-3 minuty po 14-tej, przynajmniej tak było rok temu, jak zdawał mój starszy syn; na stronie głównej Kseonu bedzie podany płatny numer, na który trzeba będzie wysłać sms z podaniem nr Pesel kandydata i 1 lipca otrzymamy sms zwrotny z wynikiem rekrutacji (komunikat sms brzmi: zostałeś zakwalifikowany do klasy X w szkole Y)
  • malgosiach.2 27.06.11, 19:53
    A wiecie kiedy będzie w Kseonie taki komunikat? Bo jeszcze chyba nie ma. Telefon kom. córka podała wpisując swoje dane, ale rozumiem, że to nie oznacza, że sms przyjdzie? Trzeba im wysłać "prosbę":) ?
    Nigdzie w opisie nie znalazłam info jak działa ta opcja "wynik przez sms".
  • agatka_s 27.06.11, 20:07
    syn zapytał przez poczte wewnetrzna KSEON, i odpisali że "wkrótce" pojawi się informacja jak to zrobic technicznie aby tego SMSa dostac. To ma byc jako komunikat na stropnie głównej KSEON.
  • malgosiach.2 27.06.11, 20:47
    agatka_s napisała:

    > syn zapytał przez poczte wewnetrzna KSEON, i odpisali że "wkrótce" pojawi się i
    > nformacja jak to zrobic technicznie aby tego SMSa dostac. To ma byc jako komun
    > ikat na stropnie głównej KSEON.


    Dzięki:)
  • Gość: filga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.11, 21:31
    Szkoły mają czas do jutra, do godz 14.00.
  • joa66 27.06.11, 21:41
    Dzięki :)

    Czyli teoretycznie jutro o 15 system mógłby zacząc obliczanie i w środe mogłyby być wyniki :0

    szkoda, że tak nie jest!


    p.s. a propos sierot i innych przypadków równj ilosci punktów. W szkole 1 wyboru mojego syna powiedziano mi, że NIGDY nie zdarzyła się taka sytuacja i to w czasach, kiedy obliczano punkty do drugiego miejsca po przecinku. Tym bardziej raczej nie zdarzy sie teraz, kiedy punktacja ma być do trzeciego miejsca po przecinku.
  • kkokos 27.06.11, 21:50
    > Szkoły mają czas do jutra, do godz 14.00.

    no wygrałabym ten talon na balon jak nic!!!!
  • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 13:21
    Z informacją przez sms chodzi o to, że trzeba podać w odpowiednim miejscu numer telefonu komórkowego, a wtedy jak będzie wynik, to system wygeneruje wiadomość sms i wyśle na podany numer telefonu. Ja kilka lat temu startowałam do liceum i w systemie wpisywałam numer mojego telefonu i dostałam informację na komórkę, że dostałam się do szkoły. Jeśli ma Pani taką możliwość, to proszę koło 13:45 być gdzieś w centrum miasta, skąd byłoby w miarę można by szybko dojechać do szkoły 1 czy 2 wyboru na test językowy jak się dostanie wiadomość o tym, do której szkoły się dostanie.
  • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 13:30
    Dodam jeszcze tylko, że nawet jakby Pani miała dostęp do internetu i chciałaby Pani sprawdzić przez internet to do jakiej szkoły dostało się dziecko, to proszę sobie darować, ponieważ jak są podane wyniki rekrutacji, to tysiące ludzi loguje się w tym samym czasie na stronę internetową z wynikami, serwer jest przeciążony i nie da się dobić na stronę, żeby sprawdzić to do jakiej szkoły się dostało. Ja to przechodziłam, moja siostra to przechodziła, koleżanki w moim wieku, trochę starsze i trochę młodsze przechodziły rekrutację i lepiej poczekać na wiadomość sms i szybko jechać na ten test językowy niż próbować wejść na stronę internetową. Jak ja startowałam do liceum, to wyniki rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych, to wyniki podawano o godzinie 8, wynik dostałam na komórkę, ale próbowałam się zalogować na stronę internetową tak z ciekawości (wyniki były w czerwcu, a test językowy 2 września, to chyba był piątek, ale nie pamiętam dokładnie, po weekendzie kazali wcześniej przyjechać do szkoły i zobaczyć do jakiej grupy się dostało, w której sali będą języki obce i szło się na lekcje, więc miałam taki luz).
  • verdana 25.06.11, 22:18
    Prawdę mowiąc, niezaleznie od tego, jak dobra jest ta szkoła, ja bym po otrzymaniu takiej informacji powiedziała "dziękuję , nie" i zrezygnowała z instytucji, która od razu na wstępie wymaga od uczniów rzeczy niemożliwych.
    Pierwszego dnia pokazywanie "kto tu jest władzą" fatalnie wróży na przyszłość. Sprawia też wrazenie, jakby szkoła absolutnie nie liczyla się z ludźmi i obawiała się, ze jesli natychmiast nie zgromadzi wszystkich, to jej pouciekają gdzie indziej.
    Fatalna wróżba na przyszłość.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • kmir 25.06.11, 22:39
    verdana napisała:
    > Pierwszego dnia pokazywanie "kto tu jest władzą" fatalnie wróży na przyszłość.
    > Sprawia też wrazenie, jakby szkoła absolutnie nie liczyla się z ludźmi

    Nie mam pojęcia, o której szkole jest mowa, ale nieśmiało zwracam uwagę, że szkoła ta bierze pod uwagę fakt, że jest to piątek 1 lipca po południu i większość kandydatów chce wyjechać na wakacje. Skoro 1 lipca jest ogłaszana lista zakwalifikowanych do przyjęcia to tego samego dnia można złożyć oryginały dokumentów i jest organizowany test językowy.
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • joa66 26.06.11, 07:12
    Osobiście nie widzę żadnego problemu w przypadku syna agatki, w ogóle nie widzę też wiekszego problemu w przypadku osób, które wybrały tę szkołę jako szkołe pierwszego wyboru.

    W sumie to sensowne , tak jak pisał pan dyrektor, zwłaszcza jezeli informacja jest potrzebna do np ułozenia planu lekcji.

    Problem będa miały osoby, które się dostały a dla których nie jest to szkoła piewrszego wyboru. Logiczne jest, że będą wtedy albo przed komputerem albo przed szkołą pierwszego wyboru. I wtedy dojazd na czas może byc problemem. Zwłaszcza, że rzadko kto kto w wyborze liceów stosuje kryterium tylko bliskości od domu.
  • verdana 26.06.11, 09:52
    Szjkoła jest dla uczniów, nie uczniowie dla szkoły.
    Zaterm można było - jak w większości szkół zrobić testy 1 września, prawda? I to testy dla wszystkich, także tych, którzy przyjdą później.
    Ale szkole jest wygodniej zrobić 1 lipca. Dają cgodzinę, co jest terminem dla wielu osób "nie do przeskoczenia". Nie testując tych, ktorzy nie zdążą dojechać, albo tych, ktorzy przyjdą później.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 08:41
    Nie odbieram tego jako pokazywania kto ma władze, wręcz odwrotnie;

    -szkoła pozwala wybrać z 5 języków, w tym 3 na 2 poziomach, co daje przy wyborze 2 języków sporo kombinacji (nie wszystkie szkoły to robią)-test jest dla tych co chca się uczyć języka na poziomie zaawansowanym, ci od popdstaw nie muszą go zdawać.
    -info że test jest 1 lipca o 15.00 wisi od pół roku na www, była też ta informacja na zebraniu
    -w świetle trwajacych wakacji, to najlepszy termin-pierwszy możliwy, inaczej bylby to następny weekend do spędzenia w Warszawie.

    Do joa-ta szkoła raczej rzadko jest wybierana jako 2go i trzeciego wyboru, bo ma bardzo wysokie progi, więc myśle ze większość dzieci które tam się dostaną to będą tacy z pierwszego wyboru. Mnie bardziej chodzi o to, aby nie było sytuacji że syn pojedzie na ten test, a okaze ze sie jednak nie dostał, choć i to jest do przeżycia-kiedyś były tylko listy na drzwiach szkoły..... No nic pozostaje jednak nadzieja że na stronie KSEON, umieszczą info o tym numerze gdzie można poprosić (płatnie) o SMS z informacją, na razie nie ma.

    Wszystkim bardzo dziekuje za starania pomocy ;-)
  • verdana 26.06.11, 09:57
    Ależ jest to pokazywanie władzy. Wystarczyłoby dać np. nie godzinę, tylko zrobić test wieczorem - i dać drugi termin po paru dniach, dla tych, ktorzy nie mogli dojechać.
    Ale to by wymagało nie wydania jednoznacznego polecenia, tylko pomyslenia chwilę, ze nie kazdy zdąży w godzinę i zamiast dokładać dzieciakom stresu, można by im pomoc.
    Tylko po co? Jest rozkaz, odsiewający niepokornych. Bardzo wygodne. Tylko osoby mające internet, samochód i mogące przyjechać "na wszelkie wypadek" w godzinę po ogłoszeniu wyników, czesto nie wiedzac, czy sie dostaly, będą uczniami szkoły.
    Już na wstepie odsiewa się tych, ktorzy pomyśla "Zaraz, zaraz, dlaczego szkoła kaze mi stawić się w tak strasznie niewygodnym dla mnie terminie?".

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • joa66 26.06.11, 10:16
    ta szkoła raczej rzadko jest wybierana jako 2go i trzeciego wyboru

    Ale czasami jest. Była tutaj niedawno dyskusja o (bardzo)wysokoprogowych szkołach wybieranych jako szkoła drugiego (trzeciego?) wyboru. Zresztą dobrze to widać w statystykach Kseonu. Sama nie do końca mogłam zrozumieć, ale zostało mi to wyjaśnione, bo w klasie syna sporo takich przypadków: czasami o przyjęciu decyduja ułamki punktów, więc jest szansa , ze skoro w jednej szkole się nie udało, w drugiej się uda. Ci uczniowie bardzo uwaznie wybrali szkołę 3 wyboru, żeby uniknąć ryzyka.

    I takie osoby będa uwiązane do komputera albo do szkoly 1 wyboru. Moim zdaniem szkoła mogłaby zrobic ten test o 16.00.


    Nie wiem jakie były intencje szkoły w egzaminie 1 lipca, ale biore tez pod uwagę, że mogło chodzic o przygotowaniu planu lekcji, biorąc pod uwagę stopień zaawansowania uczniów w jezykach obcych. Może chodziło o wybór podręczników (my np. chcielibysmy znac listę podręczników przed wakacjami, z czystej wygody). Szczerze mówiąc watpię, żeby chodziło o pokazanie siły.


    Poza tym -na tym etapie raczej się nie rezygnuje ze szkoly z takiego powodu, bo co dalej? I co najwazniejsze- zakładając, że szkoła została wybrana po przemyśleniu, po zebraniu informacji o jej wynikach i filozofii, można sie domyślać , że będzie odpowiadać uczniowi :)

    p.s. pominełam osoby, które wybrały te szkołę jako szkołę 1 wyboru, ale o wynikach rekrutacji chciałyby sie dowiedzieć w warunkach bardziej prywatnych a nie pod "ścianą płaczu" - sytuacja może nie jest dla nich komfortowa, ale organizacyjnie jets ok.

  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 10:43
    Ja nie mówie że nie jest wybierana, ja mówie, że jest rzadko. A to własnie widac w statystykach. W tej szkole wysokoprogowej kandydatów jest razem około 400 na 180 miejsc, z czego 250 to pierwszy wybór (63%) (podejrzewam że np wśród tych pozostałych 150 jest wielu olimpijczyków którzy powybierali inne szkoły, z klasy syna jest np takich z 5 osób),, i osób które mają w okolicach 200 pkt to mogą sobie szkoły wysokoprogowe dawac na które chcą miejsce. Dla porównania, w szkole 3go wyboru mojego syna jest kandydatów 622 na 180 miejsc, z czego tylko 195 (31%) to pierwszy wybór.

    Ja nie odbieram tego jako zachowania opresyjnego, bez przesady. W końcu mówimy tylko o dostaniu się do szkoły. Potem realny świat i tak jest dużo bardziej skomplikowany i nikt nie będzie tak rozczulał się nad kimś kto w godzine nie jest w stanie dotrzec gdzieś (chociażby na samolot, albo pociąg), a stresy nie takie jeszcze czekają np na interview o prace. Sorry to są już prawie dorosli ludzie.
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 11:01
    I jeszcze na obrone szkoły:

    Egzamin ustny z języka do klasy 2j i IB, był akurat w trakcie zielonej szkoły klasy syna. Było około 15 osób których to dotyczyło, które poprosiły o wyznaczenie dogodnego terminu-nie było problemu szkoła "poszła na ręke", dzieci egzamin zdały i potem spokojnie wyjechały na wycieczke.

    Myśle że wazne jest też to że szkoła prowadzi też gimnazjum, do którego też jest rekrutacja, a wywieszenie list jest chyba włąsnie też 1 lipca, ale potem są odwołania itp itd. To też powoduje że pracy jest ogrom, a termin aby ostateczne listy do LO ogłosic jest bardzo konkretny 5 lipca-biorac pod uwage weekend 2,3 lipca to oprócz tego piatku 1go zostaje tylko jeden dzień 4 lipca na domkniecie wszystkiego. Poprostu tego nie daje się zrobic inaczej, a ja prywatnie wole że test jest o 15.00 niż wieczorem, wieczorem to my już chcemy wyjechac z Warszawy. Jakąś decyzje trzeba było podjąc, każda dla kogos byłaby działaniem opresyjnym i pokazywaniem ze szkoła ma władze (zresztą ją ma !!! i bardzo dobrze, że ma bo inaczej to byłby bu...el na 4 kołach jakby kazdy mówił jakby wolał).
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 12:38
    "Potem realny świat i tak jest dużo bardziej s
    > komplikowany i nikt nie będzie tak rozczulał się nad kimś kto w godzine nie jes
    > t w stanie dotrzec gdzieś (chociażby na samolot, albo pociąg), a stresy nie tak
    > ie jeszcze czekają np na interview o prace."

    Bez przesady, nie slyszalam, aby komus proponowano interview "za godzine", chyba ze w firmach kurierskich czy taksowkowych - ale tego segmentu biznesu akurat nie znam:D
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 13:10
    No dosyc często pracodawca np zawiadamia że interwiew jest za dzień w innym mieście, i nie bardzo go interesuje jak kandydat tam dotrze, czy ma urlop itd., albo np klient przyjeżdza niespodziewanie zzagranicy (szef regionu np) i jest np kilka godzin na zawiadomienie kandydatów.

    Ja sama na moim bardzo wstępnym etapie kariery zawodowej, pracujac w banku inwestycyjnym dostarczałam oferty na przetarg gdzie termin tzw "deadline" był ustalony co do minuty, kilka razy mi się zdarzyło biec po korytarzach jakiegoś Ministerstwa z dokumentem który jeszcze 5 minut temu schodził z drukarki (bo zazwyczaj praca trwała do ostatnich minut), żeby tylko miec pieczatke godzian przyjęcia 14.59. Jakbym nie dobiegła to firma mogłaby stracic miliony (na szczęście zawsze dobiegałam, bo nie wiem co by było...).
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 12:24
    Tez wydaje mi sie, ze szkola moglaby zorganizowac ten test o 16, zwlaszcza gdy organizuje go w dniu ogloszenia wynikow rekrutacji w piatek 1 lipca w Warszawie.
    W przypadku np. Batorego - bo wiem, ze tam jest organizowany - ma to ten dodatkowy smaczek, ze polozony jest przy dosc strategicznym dla miasta szlaku komunikacyjnym:)

    Wiadomo, ze dla dzieci, dla ktorych ta szkola jest pierwszym wyborem, moze byc to tylko problem logistyczny, ale innym mozna by dac te pol godziny na odnalezienie sie w nowej sytuacji, w ktorej sie znalazly.
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 12:58
    wydaje mi się że to chodzi o logistyke.

    Testy są z 3 języków które moga byc uczone na poziomie zaawansowanym, przy czym każdy ma prawo wybrac 2 języki dowolnie (nie dotyczy to akurat kandydatów do klas 2j i IB, bo tu pierwszy jezyk jest zdefiniowany), czyli nie mozna zrobic razem tylko po kolei żeby każdy miał szanse przystapic do testu z każdego z 3 języków.

    Załóżmy że 1 godzina na egzamin, jakies 10-15 minut przerwy. czyli około 4-4,5 h te testy beda trwac, nie mówiac ze na poczatku musi byc jakiś czas na deklaracje, bo póki co np nikt mojego syna jeszcze nie pytał jaki chce język wybrac. Wiec ta 15.00 a nie 16.00 w takim układzie ma sens. Potem jeszcze ktoś te testy musi sprawdzic, chyba też jeszcze przed 5 lipca. Myśle że w tym roku jest presja czasu, bo ten 1 lipca to akurat piatek jest.

    Najważniejsze że ta 15.00 nie jest zaskoczeniem, ta informacja jest znana od pół roku. Jeśli ktoś uważa szkołe za opresyjną bo tak to zorganizowała papierów składac nie musiał (ale nie sądze aby to naprawde była aż taka ważna rzecz, aby przez to ktoś rezygnował np z robienia IB...)

    Mnie akurat dużo bardziej zdenerwowała szkoła 2go wyboru syna, gdzie języki są przypisane do klasy i jakimiś testami i wyborami języków nikt sobie głowy nie zawraca. Ale o tym mój syn też wiedział, i podjął taką decyzje,że jakoś ten obowiązkowy rosyjski przeboleje.
  • joa66 26.06.11, 13:11
    Potem jeszcze ktoś te testy musi sprawdzic, chyba też jeszcze przed 5 lipca.

    Nie sądze , że muszą byc sprawdzone do 5 lipca. Po co?


    Jeżeli to Batory to fakycznie dojazd w piątek na 15.00 nieciekawy.

    Układ dobry dla osób, które wybrały tę szkołę jako szkołę pierwszego wyboru - w sumie moga wyruszyć do niej nawet rano jak maja ochotę i wszyscy mają szansę zdązyć. Na wyniki naprawdę mogą poczekac w szkole.

    Gorzej mają ci, ktorzy dostana się tam z drugiego wyboru - tak, wiem, będzie takich niewiele, ale kilku może się znaleźć.


  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 13:19
    No i dla tych pewnie to powiadomienie przez SMS, będzie ważne, albo muszą kogoś przy kompie usadzic....

    Każdy zna swoją sytuacje-wie co mu "grozi", musi się na różne scenariusze przygotowac (jest jeszcze tydzień na to ;-) ) i tyle.
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 13:23
    Nie jest taki zły ten dojazd. Do metra Politechnika, a stamtad 3 przystanki chyba jest 5-6 różnych autobusów co 5 minut. Mój syn normalnie z Kabat dojeżdza w 45-50 minut (jak był Obama dotarł w 30 minut, bo Łazienkowska była kompletnie pusta, no ale kto to wiedział...), no ale metro na 3 stacjach zaczynając od Kabat zamykają akurat 1 lipca-ZONK
  • joa66 26.06.11, 13:33
    Jednorazowy dojazd nawet 2 godzinny da się przeżyć, ważniejszy jest dojazd codzienny.

    Mnie trochę przeraża ewentualny dojazd codzienny , też teoretycznie ok 50 minut , ale w świetle zamknięcia Świętokrzyskiej ... sama nie wiem, wszystko może się zmienić , w domyśle na gorsze. Nawet w przypadku tramwajów.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 13:49
    Gość portalu: agatka_s napisał(a):

    > Nie jest taki zły ten dojazd. Do metra Politechnika, a stamtad 3 przystanki ch
    > yba jest 5-6 różnych autobusów co 5 minut."

    Agatko, a bierzesz pod uwage, ze nie kazdy mieszka na linii metra?
    Uwazasz, ze do szkol wysokoprogowych trafia mlodziez z okolicznych blokow/kamienic?

    Moja corka, ktora czasem jezdzi do szkoly (wlasnie przy stacji Politechnika) komunikacja miejska, musi wyjsc z domu 1,5 godz. wczesniej - czyli do Batorego w niecala godzinke by nie zdazyla. A co maja powiedziec dzieci, ktore mieszkaja dalej albo w mniej rozwinietych komunikacyjnie miejscach.
  • joa66 26.06.11, 14:12
    Ale takie dzieci mogą wyjechac z domu wcześniej :)

    Naprawde uwazam, że w opisanym problemie nieciekawą sytuacje mają tylko ci z "drugiego wyboru". Zwłaszcza jeżeli pierwszym wyborem jest liceum, które tez ma jakieś wymagania 1 lipca.
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 14:18
    Biore, dlatego pisze że trzeba wyjechac wczesniej niż o 14.00 i ten SMS jest najlepszym rozwiązaniem, albo ktoś w domu przy kompie z kim delikwent ma kontakt komórkowy (ale rzeczywiście KSEON może byc przeciążony i ten SMS jest pewniejszy).

    Jeśli ktoś zdecydował się na jakąś szkołe, to też pewnie analizując i dojazd, więc akurat zaskoczony byc nie powinien,ze szkoła daleko. Widziały gały co brały...

    Mój syn też nie da rady dojechac w godzinę, dlatego zapytałam o ten SMS, bo może ja dam rade byc w internecie, ale pewna nie jestem-SMS byłby super.

    Poza tym jestem pewna że dla jakiś losowych przypadków, będą jakieś alternatywne, rozwiązania, póki co szkoła idzie zawsze na ręke (koleżanka syna musiała byc zagranicą akurat gdy były ustne, pozwolili jej zdawac później), nie stwarza kłopotów tam gdzie nie musi, a dając tak wiele kombinacji języków, chyba własnie dba o uczniów i pokazuje że się z nimi liczy. Postraszyli że trzeba byc punkt 15.00, aby towarzystwo (szczególnie rozluźnione już trwającymi ponad tydzień wakacjami) postarało się byc punktualnie, ale myśle że jeżeli np ktoś już musiał wyjechac np na coś zorganbizowanego, to pozwolą zaliczyc i później, tym bardziej że będą kandydaci i z rekrutacji uzupełniajacej i dodatkowej. Dobra szkoła naprawde nie ma interesu w tym aby nie umożliwic swojemu uczniowi nauki takiego języka jakiego chce, i na poziomie na którym jest realnie. To byłby strzał w stope (no i potencjalny spadek w rankingu, jak ktoś nie wierzy w dobre intencje szkoły, to może uwierzy w teorie "wyscigu szczurów" ;-) )

    Ja osobiscie ciesze się że ten test jest przed wakacjami, a nie 1szego wrzesnia, bo to już tak definitywnie tę całą pie...oną rekrutacje zamknie. Co daj Boże Amen.
  • joa66 26.06.11, 14:31
    ten SMS jest najlepszym rozwiązaniem, albo ktoś w domu przy kompie z kim delikwent ma kontakt komórkowy (ale rzeczywiście KSEON może byc przeciążony i ten SMS jest pewniejszy).

    Sorry, ale nie moge się powstrzymać :D

    Zawsze mi się wydawało, że technologia ma nam ułatwiać życie a nie komplikować ...

    Dlaczego nie może najzwyczajniej w świecie sprawdzić czy się dostał na liście wywieszonej w szkole, zwłaszcza, że chyba dostanie się ma prawie jak w banku??? Nie może po prostu pojechac do szkoły bez smsa i kseonu??
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 14:36
    Może.

    ale jeśli jest taka możliwośc aby dowiedziec się SMSem to czemu z niej nie skorzystac ?

    Mnie poprostu ta możliwosc zaintrygowała jak zobaczyłam że tak jest napisane, i zapytałam się na czym to polega, bo nie wiedziałam. Już wiem.

    Cała reszta dyskusji jest o tym jaka to niedobra szkoła że każe kandydatom byc o 15.00 1 lipca, a nie o 16.00, a nie wieczorem, a nie we wrzesniu.

    Ja jestem zadowolona z 15.00 1 lipca,i to nawet jakby nie było tego SMSa. bo im szybciej tym lepiej, bo ta rekrutacja i tak się ciagnie jak guma od gaci.
  • joa66 26.06.11, 14:48
    ale jeśli jest taka możliwośc aby dowiedziec się SMSem to czemu z niej nie skorzystac ?

    Pewnie, że mozna, ale to nie jest konieczność, tylko taki informcyjny gadżecik. Doskonale można się bez niego obejśc.

    A co do samych testów 1 lipca - w sumie też jestem za tym, żeby zakonczyć rekrutację i wszelkie okołorekrutacyjne działania tak szybko jak się da, najlepiej przed 5 lipca, bo faktycznie jak napisałą agatka " tak się ciagnie jak guma od gaci".

    Ideałem byłoby też podanie listy podręczników przed wakacjami.
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 14:59
    joa, a gdzie ja napisałam, że koniecznośc ?

    Jeśli SMS może przyjśc i to 2-3 minuty po 14.00-jak ktoś tu napisał- kiedy dziecko będzie jechac, to zawsze te 1/2 godziny będzie wiedział wczesniej niż o 14.45 o której do sciany płaczu syn by pewnie dotarł (bo już na to aby tam był o 14.00 to na pewno nie ma szans !!!! za długo się naczekał ostatnio przy Obamie ;- ) ), jeśli to możliwe (SMS) to z tego skorzystamy i tyle. Jeśli ja będe mogła sprawdzic w internecie, to tez się postaram.

    Naprawde już tyle róznych etapów i haczyków przeżylismy (celowo używam liczby mnogiej !!!!) w czasie tej rekrutacji, że i ten ostatni (mam taką nadzieję że ostatni) etap też przeżyjemy i potem fruuuuuuuu
  • joa66 26.06.11, 15:13
    Widocznie opacznie zrozumiałam uwagi o hotspotach po drodze i martwienie sie, że syn w godzinę nie dotrze na miejsce i wyciągnełam wniosek, że ten sms taki istotny jest :)


    Przepraszam.
    :)
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 15:30
    No opacznie.

    ale swoją drogą mój syn ma koleżanke z klasy (już byłej ;-) ), która jest idealnie w punkt z punktami, tak jak to było w zeszłym roku, i na dodatek bardzo przeżywa wszelkie porażki (bo dziewczynki to w ogóle przeżywają bardzo). Biorac pod uwagę, że kilka osób z klasy tam bedzie, kilka pewnie będzie się bardzo cieszyc, to taka ściana płaczu gdyby akurat jej się noga powinęła, przyjemna nie będzie. Ja bardzo za nią trzymam kciuki, bo ją lubie, a z mamą przeżywałyśmy wspólnie niepewnośc czy nasze dzieci dostaną się do gimnazjum 3 lata temu (bo mój syn wtedy był na granicy), stąd czuje się solidarna.

    No ale coż, cest la vie.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 16:57
    ale swoją drogą mój syn ma koleżanke z klasy (już byłej ;-) ), która jest ideal
    > nie w punkt z punktami, tak jak to było w zeszłym roku, i na dodatek bardzo prz
    > eżywa wszelkie porażki (bo dziewczynki to w ogóle przeżywają bardzo).

    Nie, no sorry, juz w ktoryms z wczesniejszych Twoich postow w innym watku zdziwilo mnie Twoje wyobrazenie o nadwrazliwosci na porazki szkolne dziewczynek w porownaniu z chlopcami, ale tym razem nie moge sie powstrzymac.
    Moim zdaniem plec dziecka/ucznia/czlowieka kompletnie nie ma tu znaczenia.

    Akurat jestem matka "chlopca" i 'dziewczynki' - i nie umialabym powiedziec, ktore z nich lepiej znosi porazki. Co wiecej - jesli juz jedziemy stereotypami- wydaje mi sie, ze dziewczynki okazuja swoje emocje w sposob czytelny dla otoczenia, natomiast odczytanie emocji chlopcow wymaga wiekszej wprawy w tej jakze trudnej materii:)

  • agatka_s 26.06.11, 17:04
    Sorry, to może się wyraziłam nieprecyzyjnie: dziewczynki z klasy mojego syna, przeżywają wszystko (w tym porażki (np w konkursach), złe oceny, rekrutacje do liceum i jeszcze kilka innych rzeczy np niezaproszenie na impreze) dużo bardziej niż chłopcy z tej klasy. Opinię te wyrobiłam sobie w oparciu o rozmowy z mamami kilku dziewczynek i kilku chłopców przed zebraniami i w trakcie czekania na powrót dzieci z wycieczek szkolnych.

    Teraz OK ?
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 17:29
    > Teraz OK ?

    Ok, bo ja akurat czesciej wspieralam matki chlopcow:)
  • agatka_s 26.06.11, 17:47
    Gość portalu: menodo napisał(a):

    > > Teraz OK ?
    >
    > Ok, bo ja akurat czesciej wspieralam matki chlopcow:)

    Ja nie wspieram (chyba dlatego że rodzice jacyś tacy nie histeryzujący sami, akurat w tej klasie). Ja czerpie wiedze o tym co w tej klasie w ogóle się dzieje, bo mój syn to nic nie mówi (choc kilka ostatnich zebrań miał obowiązek mi na 5 minut przed zebraniem wszystko streścic, bo ja powiedziałam, że nie chce więcej wychodzic na matke co nie ma o niczym pojęcia, i albo mówi albo przestaje na zebrania chodzic ;-)). Gdyby nie mamy innych dzieci (głównie dziewczynek ;-) ) to bym w ogóle nie wiedziała, że klasa się zerwała kiedyś, że pan z polskiego nie zadaje wypracowan, a jak zadaje to tylko bo jest praktykantka, że pan z fizyki zapowiedział klasówke z fizyki już po wysatwieniu ocen, że są osoby zagrożone z informatyki, a pół klasy (rodziców !!!) zdobywało program informatyczny, który już od 6 lat nie jest używany, a pani od biologii to ma wymagania większe niż na Akademii Medycznej itp itd.

    Serio, naprawde akurat te dziewczynki o których ja myśle są bardzo emocjonalne i strasznie panikują (pisałam o dziewczynkach które jak teraz się okazuje mają po 170-180 pkt, ale wszystkie panikowały ze się nigdzie nie dostaną i gremialnie (wiadomo ze się indukowały, jedna od drugiej) zdawały do społecznych liceów "tak na wszelki wypadek"). Chłopcy są twardzi-introwertyczni i bardzo pewni siebie, tacy cool, choc moze masz racje, przeżywają ale inaczej, ale żaden się nie przyzna że się przejmuje takim drobiazgiem jak szkoła...(w każdym razie mój syn pukał się w głowe, po co te baby tak panikują)
  • malila 26.06.11, 18:15
    One mają za szóstki te punkty czy za olimpiady? Tak z ciekawości pytam.
    --
    I see the strings that control the system
    I can do anything with no assistance
    ...Cause I can lead a nation with a microphone
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 18:32
    One mają za szóstki te punkty czy za olimpiady? Tak z ciekawości pytam."

    Maja szostki, wysoki wynik z testu plus np. tytul finalisty w jakims konkursie.

    Ale przyjaciolka mojej corki nie byla finalistka w zadnym konkursie - miala 97 pkt. z testu, cztery szostki, srednia 5.5, byla mistrzynia Polski w tancach i costam jeszcze.
  • agatka_s 26.06.11, 18:35
    Skąd mają "one" nie wiem. Wiem skąd ma mój syn: za egzamin gim , za konkurs (14 pkt)+osiągniecia+srednia, oceny-OK, ale to nie są same szóstki, jest np czwórka...

    Nie żebym się chwaliła ale w klasie na 30 osób było chyba ostatecznie 26 czerwonych pasków, a stypendiów za wyniki (średnia powyżej 5,0) chyba z 15...to tym bardziej jest śmieszne, bo jeszcze na przedostatnim zebraniu wychowawczyni nam sprzedawała: "dzieci się kompletnie nie uczą, wszyscy nauczyciele są załamani jak oni nic nie robią"...Na szczęście rodzice byli mądrzy, stali murem za dziecmi i nikt w to nie wierzył ;-) ale wiem że np są klasy w tej szkole, gdzie rozdzice w to wierzą (to mi mówiła mama koleżanki, która ma jeszcze drugie dziecko w szkole).

    Co wrażliwsze dziewczynki mogą rzeczywiscie uwierzyc, że się nigdzie nie dostaną....

    za to akurat tej szkoły NIE LUBIE.
  • joa66 26.06.11, 20:33
    170 pkt nawet bez konkursu da się uzbierać (wystarczy przeczytać regulamin i informacje za co można punkty dostać)

    Mnie jednak zawsze fasynowało to jak mozna dostać 200 pkt ! Czyli 100% egzamin, średnia 6, olimpiada, wolontariat i osiągnięcia sportowe! :D

    A jednak znam (raczej z widzenia) takiego ucznia - powiem więcej - był uznawany za najsympatyczniejszego kolegę i ...był bardzo przystojny :D Kosmita ;)
  • menodo 26.06.11, 20:52
    Moja corka ma 3 kolegow kosmitow i jedna kolezanke-kosmitke.
    Np. laureaci dwoch olimpiad, srednia >5, lubiani, urodziwi:), z roznorodnymi zainteresowaniami pozaszkolnymi, aktywni towarzysko itp.

    Czasami mowi, ze czuje sie przy nich "troche przyglupia" , ale i tak uwielbia ich towarzystwo; o dziwo - jest to uczucie odwzajemniane:)

  • joa66 26.06.11, 21:04
    nie wystarczy średnia powyżej 5 - musi być 6 ;) i olimpiady (laureat)powinny najlepiej być i z przedmiotów ścisłych i humanistycznych :)

    i sport

    i wolontariat :)
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 21:21
    Srednia 6.0 robi na mnie akurat bardzo zle wrazenie, bo najwyrazniej jest mocno naciagnieta. Np. w przypadku gimnazjum mojej corki oznaczaloby to wygranie chyba z 7 konkursow kuratoryjnych , co jest chyba nawet technicznie niemozliwe, bo ich terminy nakladaja sie na siebie. Z innych przedmiotow - jakies osiagniecia plastyczne, muzyczne, sportowe itd.???
  • selerr 27.06.11, 10:07
    joa66 napisała:

    > Mnie jednak zawsze fasynowało to jak mozna dostać 200 pkt ! Czyli 100% egzamin,
    > średnia 6, olimpiada, wolontariat i osiągnięcia sportowe! :D

    Wystarczy być laureatem jednego konkursu, reszta bez znaczenia :)
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 10:38
    > Wystarczy być laureatem jednego konkursu, reszta bez znaczenia :)

    Nie, ale jak rozumiem - chodzilo o uzbieranie tych 200 bez tytulu laureata.
    (aczkolwiek bez tytulu finalisty sie nie da)
  • joa66 27.06.11, 11:02
    Ale laureat dostaje chyba z automatu 50 pkt ze "swojego" egzaminu gimnazjalnego, a reszta idzie normalnie?

    Czyli laureat wcale nie musi mieć 200 pkt :)
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 11:12
    Laureat (gimnazjalny) ze "swojego" testu ma 50 pkt., z drugiej czesci i jezyka tyle,ile uzbiera, stopnie moze miec jakie chce (poza jedynkami), nie musi byc wolontariuszem ani udzielac sie w sporcie - ale w rekrutacji do liceum ma 200 punktow.
  • joa66 27.06.11, 11:20
    aaa..to nawte nie wiedziałam. Myślałam, że mają tyle punktów, ile uzbierają ale i tak dostają się do wybranego liceum automatycznie.

    To by tłumaczyło wysyp uczniów z 200 pkt !

  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 11:31
    > To by tłumaczyło wysyp uczniów z 200 pkt ! "

    Nie wiedzialas????

    To takze tlumaczy zjawisko kosmicznych progow w niektorych szkolach/klasach - trafia do nich bardzo duzo laureatow.
  • joa66 27.06.11, 11:49
    Serio, nie wiedziałam. Tzn wiedziałam, że laureaci dostają się tam gdzie chcą, bez względu na to ile mają punktów, ale nie wiedziałam, że wpisuje się im 200 pkt. Wyobrażałam sobie takich, którzy wygrywają olimpiady, zdobywają medale w pływaniu i po drodze staruszce zakupy robią :)

    Progi to mało tłumaczy, bo progów nie wyznaczają laureaci, co najwyżej finaliści. Tłumaczy za to moje ulubione średnie :)

    tak całkiem off -offtopicznie: wszyscy się zastanawiają, wielu wierzy w niższe progi w tym roku w stosunku do 2 poprzednich lat (kiepskie egzaminy plus niż) a ja czasem mam lęki, że na przekór wszystkiemu progi podskoczą mocno w górę ( w wybranych szkołach).

    żeby już był piątek godz. 14.10!


  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 12:04
    > Progi to mało tłumaczy, bo progów nie wyznaczają laureaci, co najwyżej finaliśc
    > i. Tłumaczy za to moje ulubione średnie :)"

    Nie wyznaczaja, ale wplywaja bardzo na ich wysokosc. Jesli do ktoregos oddzialu zglasza sie np. 15 laureatow to nic dziwnego ze ostatnia osoba na liscie ma 173 pkt.(tak kiedys bylo chyba w czackim)
    >

    > tak całkiem off -offtopicznie: wszyscy się zastanawiają, wielu wierzy w niższe
    > progi w tym roku w stosunku do 2 poprzednich lat (kiepskie egzaminy plus niż) a
    > ja czasem mam lęki, że na przekór wszystkiemu progi podskoczą mocno w górę ( w
    > wybranych szkołach).

    W wybranych szkolach moim zdaniem tez podskocza, ale Ty spij spokojnie:)
  • selerr 27.06.11, 12:10
    Progi na pewno nie podskoczą mocno w górę, jeśli liczba laureatów jest mniej więcej taka sama jak np. rok temu. W szkołach wysokoprogowych wahania progów będą niewielkie, bo jednak najlepsi (nie mówię tu o laureatach) wypadli mniej więcej tak samo (i raczej na pewno nie na plus). U nas jednak progi będą na pewno o mniej więcej 5 pkt niższe, bo w większości szkół progi wyznaczają nie najlepsi, a ci bardzo dobrzy, a ci wypadli jednak ciut gorzej (liczbowo) na testach. To widać po wynikach w poszczególnych klasach. W tym roku rzeczywiście bardzo "opłacało" się być laureatem - rozziew między wynikami laureatów (max) a tymi, którzy uzyskali wyniki pisząc wszystkie egzaminy jest większy niż rok temu. U nas na dokładkę liczba laureatów jest rekordowo wysoka, więc osoby, które w tym roku wypadły "tylko" dobrze na egzaminach, mogą sę czuć mniej pewnie niż czułyby się w ubiegłym roku, mając równie dobry (statystycznie, nie liczbowo) wynik.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 12:24
    No tak, ale jesli w Twoim miescie jest w tym roku bardzo duzo laureatow - to oni sie rozgoszcza tlumnie w najlepszych liceach, a dalej - finalisci z dodatkowymi punktami...wiec dla "zwyklych" bardzo dobrych uczniow ten prog chyba raczej wysoki bedzie...
  • kkokos 27.06.11, 12:21
    > żeby już był piątek godz. 14.10!


    myślisz, że te 10 minut systemowi wystarczy na odwieszenie się? :)

    a jeśli będę chciała być cwańsza od systemu i zaloguję się 13:50 i będę czekać, aż mi coś o 14:00 wskoczy, to oczywiście system nie jest taki mądry, by samo wskoczyło i trzeba przeładować stronę - czyli zawiesi się przy przeładowaniu?

    a w ogóle dlaczego ten system potrzebuje prawie dwóch tygodni na pracę????? to strasznie długo, mam wrażenie, że ręczne układanie tych list potrwało by tyle samo :(
  • selerr 27.06.11, 12:30
    kkokos napisała:

    > a w ogóle dlaczego ten system potrzebuje prawie dwóch tygodni na pracę????? to
    > strasznie długo, mam wrażenie, że ręczne układanie tych list potrwało by tyle s
    > amo :(

    Jak dwóch tygodni? Przecież świadectwa niektórzy dostali w ubiegłą środę i niektórzy muszą je wprowadzić do systemu i na dodatek - przynajmniej w przypadku uczniów spoza gminy) dowieźć do szkoły pierwszego wyboru (nie wszyscy są automatycznie w systemie). Po drodze jeszcze było święto. Niemniej fakt, ze jakieś dwa dni powinno wystarczyć na potwierdzenie tych wszystkich danych.
  • joa66 27.06.11, 12:48
    W sumie mają 5 dni - dzisiaj do 14.00 przyjmują kopie dokumentów i zamykają system

    Dużo. Nawet chyba jeden dzień by wystarczył.

    Moj syn chyba pojedzie od razu z oryginałami (optymista) , przynajmniej miał taki plan, więc jest szansa, że się dowiem o 14.10.
  • kkokos 27.06.11, 16:30
    >>> Po drodze jeszcze było święto.

    sorry, selerrr, ale rekrutacja to też rodzaj święta. w KAŻDYM zawodzie są okresy spiętrzenia pracy (a niewątpliwie rekrutacja jest okresem spiętrzenia pracy) i święto, nie święto, zrobione być musi - a wolne będzie potem. więc akurat to, że święto to dla mnie w ogóle nie jest argument :)
  • selerr 27.06.11, 18:07
    > >>> Po drodze jeszcze było święto.
    >
    > sorry, selerrr, ale rekrutacja to też rodzaj święta. w KAŻDYM zawodzie są okres
    > y spiętrzenia pracy (a niewątpliwie rekrutacja jest okresem spiętrzenia pracy)
    > i święto, nie święto, zrobione być musi - a wolne będzie potem. więc akurat to,
    > że święto to dla mnie w ogóle nie jest argument :)

    W swoim prywatnym kiosku możesz sobie przyjść do pracy w wolny ustawowo dzień, w innym przypadku nie masz prawa zmusić nikogo, by przyszedł do pracy. I zresztą wcale tu nie chodzi o tych leniwych według ciebie pracowników szkół, którzy nie chcą się sprężyć, ale o to, by szanse na dowiezienie dokumentów mieli też ci z krańców województwa, a bywa, że i dalej. Wyjrzyj czasem poza własny nos.
  • joa66 27.06.11, 18:35
    Ale dzisiaj o 14.00 upłynął termin skladania kopii dokumentówm dla wszystkich, nawet tych z najdalszych zakątków województwa. A podania sa weryfikowane na bieżąco. Czekanie z tym do piątku to trochę dłuuugo ;)

    Nie wiem co prawda jak wygląda kwalifikowanie podan "mieszanych" czyli jeżeli osoba z np z Radomia wybrała licea zarówno z Radomia i Warszawy. Z tego co widzę KSEON nie uwzględnia szkoł radomskich (chyba, że ślepa jestem, co mi się zdarza).

    Te systemy ze sobą współpracują?
  • selerr 27.06.11, 18:46
    > Nie wiem co prawda jak wygląda kwalifikowanie podan "mieszanych" czyli jeżeli o
    > soba z np z Radomia wybrała licea zarówno z Radomia i Warszawy. Z tego co widzę
    > KSEON nie uwzględnia szkoł radomskich (chyba, że ślepa jestem, co mi się zdarz
    > a).
    Nie, systemy ze sobą nie współpracują. Dlatego o ile dla kandydatów z jednej gminy wydaje się to proste i łatwe, a czasu aż nadto, dla kandydatów z zewnątrz już niekoniecznie. Mało tego, przecież do szkół ponadgimnazjalnych bywa, że uczęszczają uczniowie spoza województwa. A tam nawet terminy rekrutacji bywają różne.
  • joa66 27.06.11, 19:00
    Ciekawa jestm jak to wygląda w praktyce.

    Zosia wybrała sobie jako liceum pierwszego wyboru liceum w Warszawie, drugiego w Radomiu, a trzeciego znowu w Warszawie. Loguje się do dwóch systemów ...i co?

    Co wpisuje w kseonie radomskim w miejscu liceum piewrszego wyboru?

  • kkokos 27.06.11, 19:06
    > Co wpisuje w kseonie radomskim w miejscu liceum piewrszego wyboru?

    jeśli radom w ogóle objęty jest kseonem

    bo to może być ten przykład akurat między warszawą a mrozami - miasto w połowie wielkości - na ręczną rekrutację już za duże, a kseon jeszcze nie dotarł?

    ale tak na logikę szkolną to pewnie zosia podlega dwóm osobnym rekrutacjom, warszawskiej i radomskiej, a potem ma do wyboru: donieść oryginał tam, gdzie ją przydzielił kseon warszawski czy tam, gdzie kseon radomski.
  • joa66 27.06.11, 19:15
    ale tak na logikę szkolną to pewnie zosia podlega dwóm osobnym rekrutacjom, warszawskiej i radomskiej, a potem ma do wyboru: donieść oryginał tam, gdzie ją przydzielił kseon warszawski czy tam, gdzie kseon radomski.


    W sumie logiczne. Ciekawe czy tak jest naprawdę.
  • agatka_s 27.06.11, 19:19
    tak czy siak to jest za długo. Od dzisiaj 14.00 do piatku 14.00 to można spis powszechny zrobic, a nie 300 podań na szkołe zweryfikowac (pod warunkiem ze się kilka osób oddeleguje a nie jedna smętną ofiare losu).

    Myśmy zanieśli kopie w srode, od razu po zakończeniu roku,a zanim dojechalismy do domu, to już w Kseonie była info, ze wszystko jest pozytywnie zweryfikowane. Widziałam jak to działa, jedna pani brała dokumenty od delikwenta i podawała od razu drugiej, która siedziała przy kompie, przegladała 2 świstki-swiadectwo (oceny+osiągniecia) i zaswiadczenie-ile to zajmuje 3 minuty ?. To naprawde nie jakaś filozofia. Nawet jeśli to trzeba zrobuc recznie, te dane już byc powinny gdzieś zapisane, chodzi tylko o to aby sprawdzic że nie ma pomyłki, to nie zabiera 4 dni, to mozna naprawde zrobic w 1 dzień, a nawet szybciej jak weryfikuje sie na bieżaco (szkoły w małych miejscowosciach raczej setek kandydatów nie miewają).

    Cały ten system jest bardzo nieprzyjazny dla kandydatów. Może i on sprawiedliwy, ale upiornie dłuuuuuuugotrwały.
  • joa66 27.06.11, 19:27
    Obojętnie czy pani była jedna czy dziesięć wszystko jest już raczej zweryfikowane, system można zamknąć na klucz przed obcymi i..niech komputer układa listy zakwalifikowanych. Ile czasu na to trzeba? Ten komputer to na korbkę?

    Na nic juz nikt nie czeka (bo na co?) czyli możma zacząc obliczanie.

  • kkokos 27.06.11, 19:01
    ojej, ojej, aleś się nadął? jakiś odcisk nadepnęłam? kiosk prowadzisz czy rodzina uważa za leniwego?
    nie, nie odpowiadaj, nie chcę wiedzieć.

    i nie, nie tłumacz mi prawa, bo je znam, tyle że uważam je za durne - wolno mi? czy to dla ciebie też powód do nadęcia?

    dla mnie eot, nie ma o czym dyskutować.



  • joa66 27.06.11, 19:13
    kokos - nie zgadzam się z Tobą mimo, ze tez nie mogę doczekac się wyników. Nie zgadzam się z tych samych powodów, dla których wielokrotnie dyskutowałam tutaj o pewnym liceum i nieuznawaniu zwolnień lekarskich (legalnych). Ludzie mają jakies prawa , tutaj do ustawowo wolnego dnia i odpoczynku i nie mozna tego prawa łamac dla "wyższych" (?) celów. Nerwy nerwami, ale nie mówimy tutaj o ratowaniu życia.

    Mnie tylko dziwi, że komputer potrzebuje tylu dni , bo "ludzka" robota pewnie już odwalona.
  • kkokos 27.06.11, 19:26
    > Mnie tylko dziwi, że komputer potrzebuje tylu dni , bo "ludzka" robota pewnie j
    > uż odwalona.

    komputer też był na ustawowej procesji i/lub miał czterodniową majówkę. serio.

    zapewne gdy tu tak sobie dyskutujemy, to nic się w systemie nie zaczęło jeszcze dziać. dziś do 14 było przyjmowanie i weryfikacja zgłoszeń, to już prawie fajrant. jutro się uruchomi - a zawsze jest jakiś poślizg, jakiś opór, bo ktoś coś gdzieś źle załadował, więc wracamy, poprawiamy, tymczasem robi się godzina 16, idziemy do domu - wszak to nie jest sytuacja ratowania życia - następnego dnia uruchamiamy jeszcze raz itd. w sumie pewnie ustawia te listy góra kilka (kilkanaście?) godzin, a całe pięć dni to jest zapas na tzw. nieprzewidziane sytuacje.
  • joa66 27.06.11, 19:30
    komputer też był na ustawowej procesji i/lub miał czterodniową majówkę. serio.

    komputer miał prawo pracowac (=obliczać) dopiero od 14.00 dzisiaj, najwcześniej , serio.

    Śmiało mógł więc sie byczyć na majówce ;)
  • kkokos 27.06.11, 19:40
    > komputer miał prawo pracowac (=obliczać) dopiero od 14.00 dzisiaj, najwcześniej
    > , serio.

    właśnie to napisałam, serio :)

    i założyłabym się, że dziś o 14:00 też nie zaczął, zacznie jutro - ale nie mamy jak tego sprawdzić. cholibka, a mogłabym coś wygrać...
  • joa66 27.06.11, 19:46
    Spokojnie...:) Przypominam, ze licea mają też na głowie matury i papierkową prace z tym związaną. Wątpię, zeby ktos tam się lenił.

    Mimo wszystko winą obarczam odgórną decyzję przy układaniu kalendarza rekrutacji (CKE, kuratorium?)
  • agatka_s 27.06.11, 20:03
    joa66 napisała:

    > Spokojnie...:) Przypominam, ze licea mają też na głowie matury i papierkową pr
    > ace z tym związaną. Wątpię, zeby ktos tam się lenił.
    >
    > Mimo wszystko winą obarczam odgórną decyzję przy układaniu kalendarza rekrutacj
    > i (CKE, kuratorium?)

    Moim zdaniem jednak jeśli koniec roku był w ostatnią środe, to nawet biorąc pod uwage wolny czwartek (no bo piatek był PRACUJĄCY), to jednak termin nastepny piatek, biorąc pod uwage że dane są wprowadzane od maja, to ciut przydługo. Tym bardziej że to nie jest debiut tego systemu, wszyscy (poza kandydatami, bo ci debiutują co roku ;-) ) powinni miec to wszystko przecwiczone na blache (zresztą np po tym jak to było robione w Reytanie (gim) i Batorym (LO) moge śmiało potwierdzic ze to było super sprawnie, bez jednej wpadki).

    Ciekawa jestem jaki termin na zweryfikowanie mają LO. Może pan Dyrektor Jeziorańskiego zdradzi do kiedy jest deadline na weryfikacje i od kiedy zaczyna prace MASZYNA ?

    A już 14.00 w piątek to w ogóle bez sensu (biorąc pod uwage że sekretariaty są tylko do 15,00). Czemu nie 9.00 rano, to wielu osobom chcącym już wyjechac itp naprawde ułatwiłoby życie.

    Ale możemy sobie ponarzekac i tyle naszego. Ja już wracałam w tym roku wczesniej z nart, bo komus było nie po drodze z myśleniem przy układaniu terminów konkursu, to i przekibluje pewnie i weekend dłuzej w Warszawie...
  • joa66 27.06.11, 20:11
    dane są wprowadzane od maja, ale sa też zmieniane i muszą zostać zweryfikowane - a uczniowie mieli czas na przyniesienie dokumentów do dzisiaj do 14.00.

    ale faktycznie ciekawe jaki deadline mają szkoły na weryfikację (szkoła pierwszego wyboru sna zrobiła to w nie więcej niż godzinę )
  • agatka_s 27.06.11, 20:23
    ale do dzisiaj to były weryfikowane TYLKO oceny, wynik egzaminu i osiągniecia ze świadectwa. Bo zmainy preferencji to były wprowadzane do 21 czerwca do 13.00, i jak obserwowałam to już 21 czerwca wieczorem wszystko grało (liczby w nawiasach poznikały, czyli wszystko zostało wprowadzone). Od srody (a nawet od wtorku bo niektórzy chyba już we wtorek mieli świadectwo w ręku) sprawdza się tylko kopie swiadectwa i zaśw egzaminu, zresztą jest to dublowanie bo z wyjatkiem uczniów szkół niepublicznych te dane wprowadzają gimnazja, licea de facto sprawdzają czy gimnazja dobrze to zrobiły. W przypadku uczniów niepublicznych to ciut co innego, bo ci wprowadezali sami, to ta weryfikacja rzeczywiscie musi byc ciut dokładniejsza.
  • joa66 27.06.11, 20:44
    wiem, że TYLKO.

    Ale teoretycznie dzisiaj o 13.55 d każdej szkoły mogło przyjśc jeszcze po 10 kandydatów z dokumentami , więc systemu "zamknąć" nie mogli.

    Szkoda, że osoby nieupoważnione nie mogą teraz sprawdzić co się teraz dzieje w systemie ;)
  • kkokos 27.06.11, 20:51
    > Szkoda, że osoby nieupoważnione nie mogą teraz sprawdzić co się teraz dzieje w
    > systemie ;)

    oj, jeszcze by się dowiedziały, że nic się nie dzieje - i tak bez upoważnienia dysponowałyby taką wiedzą?!!?!?

  • agatka_s 27.06.11, 21:00
    nic specjalnego się pewnie nie dzieje. LO muszą wszystkim klknąc że "Twoje dane zostały zweryfikowane pozytywnie"(załóżmy nawet że to dziś większosc przyszła, choc nie sądze, np u mojego syna wszyscy chcieli to zrobic od razu, jak najszybciej w środe, dziś to pewnie jakies losowe przypadki bardziej). Jest pewnie na to jakiś deadline, może potem jeszcze trzeba się skontaktowac np telefonicznie z tymi co deadlinu nie dopełnili-jakimis maruderami. A potem kiedy już jest 100% danych zweryfikowanych to "Lotto" rusza....

    Pewnie ustawia wszystkich wpierw w kolejnosci wg pkt i zaczyna "rozdawac"klasy . Przyznam się szczerze że wiele razy zastanawiałam się nad tym sposobem-algorytmem według którego to rozdaje, ale nie "rozkminiłam", wszystko byłoby OK gdyby punkty były dla wszystkich klas liczone tak samo, ale np mój syn ma do różnych klas 12 pkt róznicy (i nie mówie tu o klasie z egzaminem językowym)-i te klasy wcale nie są ustawione od największej liczby pkt do najmniejszej....A może na odwrót, ustawia listy do klas i daje do klas tych co mają 30 pierwszych punktów ?

    Ale wciąż ten hokus pokus nie moze trwac kilka dni....
  • joa66 27.06.11, 21:12
    że wiele razy zastanawiałam się nad tym sposobem-algorytmem według którego to rozdaje, ale nie "rozkminiłam",

    Może Pan Dyrektor wyjaśni nam jeżeli wpadnie (poglądami na edukacje pewnie sie róznimy, ale musze przyznać, że na pytania organizacyjno-administracyjno-przepisowe, pan Dyrektor odpowiada bardzo rzeczowo i zrozumiale)
  • kkokos 27.06.11, 21:18
    > Pewnie ustawia wszystkich wpierw w kolejnosci wg pkt i zaczyna "rozdawac"klasy
    > . Przyznam się szczerze że wiele razy zastanawiałam się nad tym sposobem-algor
    > ytmem według którego to rozdaje, ale nie "rozkminiłam", wszystko byłoby OK gdyb
    > y punkty były dla wszystkich klas liczone tak samo, ale np mój syn ma do różnyc
    > h klas 12 pkt róznicy (i nie mówie tu o klasie z egzaminem językowym)-i te kla
    > sy wcale nie są ustawione od największej liczby pkt do najmniejszej....A może n
    > a odwrót, ustawia listy do klas i daje do klas tych co mają 30 pierwszych punkt
    > ów ?


    wyobrażam sobie - i to właściwe określenie, bo nie mam bladego pojęcia - że zaczynają od klas, do których jest najwięcej olimpijczyków. potem w tych samych klasach sprawdzają tych, którzy je ustawili jako pierwszy wybór, przydzielają tych z najwyższą punktacją - i zamykają klasy. ci, co się nie załapali, spadają do klas drugiego wyboru

    to oczywiście duże uproszczenie, bo chyba na samym szczycie to jest tak, ze ci sami ludzie wybierają te same klasy i szkoły, tylko w różnej konfiguracji. trochę taka karuzela.

    aha, a zapomniałyśmy jeszcze o takich zapisach w regulaminach, ze w przypadku tej samej liczby punktów przyjmują w pierwszej kolejności sieroty, tych z itn i tych, co mają wyższą ocenę z testu z angielskiego. czyli gdzieś w systemie to też musi być zaznaczane, choć nie ma się za to oficjalnie punktów.
  • agatka_s 27.06.11, 21:30
    Iiiiii tam

    Nikt mojego dziecka nie pytał czy jest sierotą, a teoretycznie mogliby, bo "posługuje się" zawsze tylko matką, a na dodatek matka ma inne nazwisko....Ten zapis jest w ogóle jakis dyskryminujacy, bo niby czemu sieroty, albo pół sieroty (którym de facto jest mój syn, bo ojca na oczy nigdy nie widział) miałyby byc inaczej traktowane ? Jakis relikt PRL. Nie sądze aby ktoś kto naprawde stracił rodziców, chciał miec ulgi tego typu, w takiej sprawie. To jest stygmatyzujace i raczej upokarzajace niż de facto pomagające. Głupio tak dostac się do szkoły bo się jest sierotą, ja bym chyba była wściekła.

    O egzamin gimnazjalny z angielskiego też pies z kulawą nogą nie zapytał, nigdzie tego nie widac. To jest chyba martwy przepis.
  • kkokos 27.06.11, 21:48

    agatka_s napisała:

    > Iiiiii tam
    >
    > Nikt mojego dziecka nie pytał czy jest sierotą, a teoretycznie mogliby, bo "pos
    > ługuje się" zawsze tylko matką, a na dodatek matka ma inne nazwisko....

    mamy tak samo, ale to nie oni pytają, to ty się jako sierota musisz ujawnić- dosłownie to brzmi tak:

    Kryterium pierwszeństwa: wszystkie sieroty i wychowankowie domów dziecka, rodzinnych domów dziecka i rodzin zastępczych; Pierwszeństwo określa się na podstawie: oświadczenie potwierdzone przez dyr. gimnazjum

    toteż myślę, że z państwowych domów dziecka wpisują z automatu.

    Głupio tak dostac się do szkoły b
    > o się jest sierotą, ja bym chyba była wściekła.

    a nie, tu akurat może być bardzo różnie. jak ktoś całe życie coś dostawał, "bo sierota", to jest to dla niego naturalne.

    > O egzamin gimnazjalny z angielskiego też pies z kulawą nogą nie zapytał, nigdzi
    > e tego nie widac. To jest chyba martwy przepis.

    nie, to chodzi o dodatkowe egzaminy językowe organizowane przez liceum. np. tutaj ostatni punkt:
    www.kopernik.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=66&Itemid=87
  • agatka_s 27.06.11, 21:58
    Tak czy siak to punkty za "sierote" wydają mi się bardzo niepoprawne politycznie, szczególnie względem tego dziecka z ta samą iloscią punktów co sierotą nie jest (co on winny że starzy żyją ?), więc się nie dostanie...aż ukatrupic starych się chce, tak na wszelki wypadek ;-)

    A ten egzamin to jest wpisany do systemu, to wpisało liceum tam gdzie ten egzamin się zdawało. Czyli on jest brany podwójnie, bo liczy się w ogólnej klasyfikacji do klas 2j, a potem w razie czego raz jeszcze. to nawet tego nie wiedziałam.
  • kkokos 27.06.11, 22:07
    agatka_s napisała:

    > Tak czy siak to punkty za "sierote" wydają mi się bardzo niepoprawne polityczni
    > e, szczególnie względem tego dziecka z ta samą iloscią punktów co sierotą nie j
    > est (co on winny że starzy żyją ?)

    czy ja wiem? to jak parytet dla kobiet lub czarnych...

    Czyli on jest brany podwójnie, bo liczy się w ogólnej klasyfik
    > acji do klas 2j, a potem w razie czego raz jeszcze. to nawet tego nie wiedziała
    > m.

    nie, nie w każdej szkole tak jest!

  • agatka_s 27.06.11, 22:18
    kkokos napisała:

    > agatka_s napisała:
    >
    > > Tak czy siak to punkty za "sierote" wydają mi się bardzo niepoprawne poli
    > tyczni
    > > e, szczególnie względem tego dziecka z ta samą iloscią punktów co sierotą
    > nie j
    > > est (co on winny że starzy żyją ?)
    >
    > czy ja wiem? to jak parytet dla kobiet lub czarnych...
    >
    > Czyli on jest brany podwójnie, bo liczy się w ogólnej klasyfik
    > > acji do klas 2j, a potem w razie czego raz jeszcze. to nawet tego nie wie
    > działa
    > > m.
    >
    > nie, nie w każdej szkole tak jest!
    >

    Nie, to nie to samo. Bo parytet to tyle, że kandydatów ma byc np po równo. Ale potem z tych kandydatów wybiera się 9np poprzez wybory, albo konkursy) dopiero, już w oparciu o kryteria merytoryczne, a nie że to kobieta, czy czarny. To samo to by było że np każda szkoła wśród kandydujacych powinna miec minimum 10% sierot (to chyba by łapanki robili). Ja wiem, że te dzieci mają cięzej, ale to nie tędy droga. Trzeba stwarzac im maksymalnie dobre warunki, do normalnego rozwoju (rodziny zastępcze itd), a nie dawac jakies pseudo fory (bo to raczej naprawde martwy przepis) w dziwnych sytuacjach. Niestety forowanie kogoś, zazwyczaj oznacza dyskryminowanie kogoś innego, to nigdy nie jest OK, szczególnie gdy mówimy o młodych ludziach.
  • jakw 27.06.11, 21:51
    A ja sobie wyobrażam, że w 1-szym kroku dla każdej klasy ustalany jest ranking wszystkich kandydatów do tej właśnie klasy. Potem komputer leci po każdej klasie i sprawdza: jeśli dla kandydata to klasa I-go wyboru i jest "nad kreską" to zostaje zafiksowany do tej właśnie klasy i zwalnia miejsca w "swoich" pozostałych klasach. Jeśli któraś klasa jest już wypełniona zafiksowanymi kandydatami to pozostali kandydaci do tej klasy są z niej "zwalniani" i ewentualnie mogą (o ile są nad kreską) zostać zafiksowani w klasach swojego kolejnego wyboru.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • kkokos 27.06.11, 20:58
    . Od srody (a nawet od wtor
    > ku bo niektórzy chyba już we wtorek mieli świadectwo w ręku) sprawdza się tylko
    > kopie swiadectwa i zaśw egzaminu,

    nie, nawet jeśli świadectwa rozdawano we wtorek, to licea przyjmowały je od środy od 11.
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 20:49
    > komputer też był na ustawowej procesji i/lub miał czterodniową majówkę. serio.
    >
    > zapewne gdy tu tak sobie dyskutujemy, to nic się w systemie nie zaczęło jeszcze
    > dziać. dziś do 14 było przyjmowanie i weryfikacja zgłoszeń, to już prawie fajr
    > ant. jutro się uruchomi - a zawsze jest jakiś poślizg, jakiś opór, bo ktoś coś
    > gdzieś źle załadował, więc wracamy, poprawiamy, tymczasem robi się godzina 16,
    > idziemy do domu - wszak to nie jest sytuacja ratowania życia - następnego dnia
    > uruchamiamy jeszcze raz itd. w sumie pewnie ustawia te listy góra kilka (kilkan
    > aście?) godzin, a całe pięć dni to jest zapas na tzw. nieprzewidziane sytuacje."

    Kkokos, ja wiem, ze takie czekanie jest frustrujace, sama to przezylam, wiec rozumiem, o co chodzi. Ale jednak - jest to jedna z tych sytuacji, na ktore nie mamy wplywu, harmonogram rekrutacji znany jest juz od kilku miesiecy i nie da sie go zmienic:D
    Wiec tym bardziej bez sensu wydaje mi sie wyzlosliwianie na biedne dyrektorki za to, ze byc moze za dlugo spia albo poszly na procesje:)

  • kkokos 27.06.11, 20:56
    Gość portalu: menodo napisał(a):

    > Kkokos, ja wiem, ze takie czekanie jest frustrujace, sama to przezylam, wiec ro
    > zumiem, o co chodzi. Ale jednak - jest to jedna z tych sytuacji, na ktore nie m
    > amy wplywu, harmonogram rekrutacji znany jest juz od kilku miesiecy i nie da si
    > e go zmienic:D
    > Wiec tym bardziej bez sensu wydaje mi sie wyzlosliwianie na biedne dyrektorki z
    > a to, ze byc moze za dlugo spia albo poszly na procesje:)
    >

    o przepraszam, o śpiącej dyrekcji to nie ja :)

    ależ wszyscy jak jeden mąż i jedna żona przerzucający się tu mądrzejszymi lub głupszymi spekulacjami na temat przyczyn wydłużonego czasu oczekiwania na wyniki zdajemy sobie sprawę z tego, że 1. nie mamy na to wpływu. 2. harmonogram ustalony bardzo dawno temu, 3. nie da się go zmienić. naprawdę zdajemy. i naprawdę nie chcemy go dziś zmieniać. naprawdę. ale dzięki, menodo, za czujność. bo być może jednak ktoś z nas tego nie wiedział :)

  • menodo 27.06.11, 21:26
    ależ wszyscy jak jeden mąż i jedna żona przerzucający się tu mądrzejszymi lub g
    > łupszymi spekulacjami na temat przyczyn wydłużonego czasu oczekiwania na wyniki
    > zdajemy sobie sprawę z tego"

    Ale przeciez ten czas nie zostal "wydluzony". Na razie wszystko idzie zgodnie z harmonogramem:D

    Ale dobra juz, troche mi sie tych dyrektorek w postaci kozlow ofiarnych zrobilo zal i stad moja niesmiala interwencja:)
  • kkokos 27.06.11, 21:37
    > Ale dobra juz, troche mi sie tych dyrektorek w postaci kozlow ofiarnych zrobilo
    > zal i stad moja niesmiala interwencja:)

    a mnie ci się nie zrobiło żal wcale a wcale, gdy to właśnie mnie jedną (a przecież nie ja jedna tu jęczę) - uczyniłaś kozłem ofiarnym twojej interwencji, hę? :)

    a ja taka biedna jestem - w pracy mnie nie rozumieją, znajomi coraz mniej dyskretnie dają do zrozumienia, że temat ich już trochę nuży, dziecko denerwuje się za siebie, więc co mu będę dorzucać... to gdzie mam wałkować temat jak nie tu, hę?
  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.11, 22:47
    > a mnie ci się nie zrobiło żal wcale a wcale, gdy to właśnie mnie jedną (a przec
    > ież nie ja jedna tu jęczę) - uczyniłaś kozłem ofiarnym twojej interwencji, hę?
    > :) "

    Nie, no pewnie, ze mi Cie zal, zwlaszcza teraz, kiedy padlas ofiara mojej interwencji :(
    Troszke tez zal mi Twoich znajomych z pracy; do piatku o 14.00 to rzeczywiscie kupa czasu...

    Ale teraz to najbardziej mi zal tych wszystkich dzieci, ktore przeciez nie sa winne temu, ze ich starzy zyja, a ktorym wredne sieroty chca odebrac miejsca w roznych staszicach czy innych klasach ajbi :D
  • jakw 27.06.11, 20:58
    kkokos napisała:

    >
    > komputer też był na ustawowej procesji i/lub miał czterodniową majówkę. serio.
    Podejrzewam, że przy takich operacjach to jednak musi być gdzieś w tle dyżurny informatyk...

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • agatka_s 27.06.11, 19:26
    Nie, no Boze Ciało musiało byc wolne, to jasne. I tak by nie przyspieszyło, bo termin był do dzisiaj. Moim zdaniem komputer potrzebuje kilku godzin aby tych kilkaset (kilka tysięcy) rundek wykonac. Ten termin to chyba taka asekuracja, jakby coś gdzieś się spie...yło, np jakiś Dyrektor zaspała, albo coś w tym guście. 4 dni to daje szanse nawet najleniwszym się wyrobic, a że dzieci i rodzice czekają, a niech czekają, już tyle czekają to te kilka dni dłużej...
  • kkokos 27.06.11, 19:37
    dzieci i rodzic
    > e czekają, a niech czekają, już tyle czekają to te kilka dni dłużej...

    zaspana dyrektor nie wyjeżdża jeszcze na wakacje, to rodzice z dziećmi też nie wyjadą. sprawiedliwość musi być :)
  • nika_j 28.06.11, 09:22
    kkokos napisała:

    > ojej, ojej, aleś się nadął? jakiś odcisk nadepnęłam? kiosk prowadzisz czy rodzi
    > na uważa za leniwego?
    > nie, nie odpowiadaj, nie chcę wiedzieć.
    >
    > i nie, nie tłumacz mi prawa, bo je znam, tyle że uważam je za durne - wolno mi?
    > czy to dla ciebie też powód do nadęcia?
    >
    > dla mnie eot, nie ma o czym dyskutować.
    >
    >
    Nie mam odcisków, więc możesz sobie deptać do woli. Trudno niektórym zrozumieć, jak widać, ze istnieje jeszcze świat poza komputerem i że gdzieniegdzie, żeby zweryfikować jakieś świadectwo/wyniki, potrzeba fizycznej obecności tegoż świadectwa, które musi - o dziwo - przyjechać z jakimś człowiekiem. Na pociechę powiem, że nasz komputer jest mniej leniwy niż warszawski - zacznie liczyć dopiero jutro, bo do dziś mogą wprowadzać do systemu oceny szkoły i osoby nieobjęte systemem. I wyniki obliczy też już jutro, taki szybki jest.
  • menodo 28.06.11, 11:25
    "Na pociechę powiem, że nasz komputer jest mniej leniwy niż warszawski - zacznie liczyć dopiero jutro, bo do dziś mogą wprowadzać do systemu oceny szkoły i osoby nieobjęte systemem. I wyniki obliczy też już jutro, taki szybki jest. "

    Dajta spokoj! :D
  • kkokos 28.06.11, 14:56
    oj menodo, jak widać niektórzy muszą wciąż się na trzeciego w wygasłą już kłótnię między dwoma osobami - no chyba że selerr jest internautą wielonickowym i coś mu się pozajączkowało :)

    ale jeśli twoje 'dajta spokój" oznaczało niedowierzanie, że ichni komputer taki szybki jest, że wyniki obliczy w ciągu jednego dnia - to tak, należy się do ciebie tylko przyłączyć i wyrazić głębokie niedowierzanie. nie ma takich komputerów :) :) :)
  • kmir 27.06.11, 14:06
    kkokos napisała:
    > a jeśli będę chciała być cwańsza od systemu i zaloguję się 13:50 i będę czekać,
    > aż mi coś o 14:00 wskoczy, to oczywiście system nie jest taki mądry, by samo w
    > skoczyło i trzeba przeładować stronę - czyli zawiesi się przy przeładowaniu?

    W poprzednich latach logowanie przed godziną ogłoszenia wyników nie było możliwe (zamiast okienka logowania pojawiał się komunikat, że system jest niedostępny)

    > a w ogóle dlaczego ten system potrzebuje prawie dwóch tygodni na pracę????? to
    > strasznie długo, mam wrażenie, że ręczne układanie tych list potrwało by tyle samo :(

    Harmonogram nie wynika z możliwości systemu , a z zarządzenia kuratora i rozporządzenia ministra - a te są dostosowane do "ręcznej" rekrutacji. Proszę także pamiętać, że są szkoły, w których proces weryfikacji dokumentów dotyczy kilkuset kandydatów I wyboru.

    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • kkokos 27.06.11, 16:36
    Proszę także p
    > amiętać, że są szkoły, w których proces weryfikacji dokumentów dotyczy kilkuset
    > kandydatów I wyboru.
    >

    oczywiście - ale przecież to się weryfikuje na bieżąco, tak? a nie dopiero zacznie dziś po 14...

    > Harmonogram nie wynika z możliwości systemu , a z zarządzenia kuratora i rozpor
    > ządzenia ministra - a te są dostosowane do "ręcznej" rekrutacji.

    czyli że w całym wojewódzwie mazowieckim listy wiszą o tej samej porze - czy to warszawa z dwiema setkami szkół i kseonem, czy to mrozy z trzema szkołami i dwiema setkami pierwszoklasistów (strzelam, nie wiem, ile tam szkół)?
  • kmir 27.06.11, 17:04
    kkokos napisała:
    > czyli że w całym województwie mazowieckim listy wiszą o tej samej porze - czy to
    > warszawa z dwiema setkami szkół i kseonem, czy to mrozy z trzema szkołami i
    > dwiema setkami pierwszoklasistów (strzelam, nie wiem, ile tam szkół)?

    Dokładnie tak :)
    I ten uczeń z Mrozów może kandydować nie tylko u siebie w Mrozach, ale także do trzech szkół w Warszawie w ramach systemu komputerowego :)
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • Gość: Greta IP: 212.160.227.* 27.06.11, 14:14
    w zeszłym roku syn bez problemu zalogował się o 14:01 lub 14:02 i odczytał wynik, a ja za jakieś 2 minuty dostałam smsa z wynikiem; wiedziałam już, że się dostał i w zasadzie ten sms nie był potrzebny
  • kmir 27.06.11, 14:01
    joa66 napisała:
    > wielu wierzy w niższe
    > progi w tym roku w stosunku do 2 poprzednich lat (kiepskie egzaminy plus niż) a
    > ja czasem mam lęki, że na przekór wszystkiemu progi podskoczą mocno w górę ( w
    > wybranych szkołach).

    Być może w niektórych szkołach i w niektórych klasach progi nieco wzrosną. W większości szkół progi muszą się obniżyć, ponieważ egzamin gimnazjalny wypadł gorzej (średnia niższa o kilka punktów).



    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • joa66 27.06.11, 18:39
    Być może w niektórych szkołach i w niektórych klasach progi nieco wzrosną

    Dziękuję za to "nieco". Boje się "bardzo" ;)

  • agatka_s 27.06.11, 18:51
    joa66 napisała:

    > Być może w niektórych szkołach i w niektórych klasach progi nieco wzrosną
    > ]
    >
    > Dziękuję za to "nieco". Boje się "bardzo" ;)
    >

    joa, teraz to już się nie ma co bac. Trzeba sobie kupic tableteczki ziołowe, albo jakąś butelczyne,i .....czekac.

    Na pocieszenie, mama kolegi syna ma jeszcze drugiego...maturzyste. 30 czerwca wyniki matury, a potem cyrk ze studiami. Ta pani to chyba nałog gwarantowany, bo w "ciągu" będzie conajmniej następne kilka tygodni ;-)

    A swoją drogą system jest tak nieludzki i tak kretyńsko absorbujący !!!! jakby tu conajmniej chodziło o wyłanianie kandydatów do spotkania z Marsjanami, kandydatów którzy mają reprezentowac Ziemian, więc trzeba ich ponad rok testowac na wszelkie mozliwe strony (ich i ich rodziny czy wytrzymają to psychicznie), a nie TYLKO o rekrutacje do szkoły.

  • joa66 27.06.11, 18:58
    Trzeba sobie kupic tableteczki ziołowe, albo jakąś butelczyne,i .....czekac.

    Kto wie, kto wie..barek mam bogaty, choć nie używany (abo może własnie dlatego) ...na takich zapasach to i do rekrutacji dodatkowej w sierpniu dociagnę... ;)


    W dodatku mam stosunkowo luźny tydzien to i czasu na denerwowanie dużo.


  • Gość: menodo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 18:26
    Chłopcy są twardzi-introwertyczni i bardzo pewni siebie, tacy cool, choc moze masz racje, przeżywają ale inaczej, ale żaden się nie przyzna że się przejmuje takim drobiazgiem jak szkoła...(w każdym razie mój syn pukał się w głowe, po co te baby tak panikują)"

    Hehe, "twardzi- introwertyczni" chlopcy - znam, znam... "Panikujace baby" z gimnazjum na etapie licealnym przewyzszaja ich o glowe swoja odpornoscia na stres i ogolna inteligencja emocjonalna...Im dalej/wyzej, tym wieksza ich przewaga.

  • jakw 26.06.11, 14:17
    Gość portalu: agatka_s napisał(a):

    > Nie jest taki zły ten dojazd. Do metra Politechnika, a stamtad 3 przystanki ch
    > yba jest 5-6 różnych autobusów co 5 minut.
    Tylko w piątek o 15 to na tej trasie bywają korki, nawet w wakacje.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: agatka_s IP: *.aster.pl 26.06.11, 14:31
    My to już "przecwiczyliśmy" jak jechał Obama. Syn miał w razie czego drałowac na piechote od metra Politechnika, to jest na nogach nie tak daleko. Na szczęście były pustki. Nie mówiąc o tym, że cała grupa zwolniła się wczesniej ze szkoły bo załozyli że będą jechac po 2-3 godziny, bo mieli zamykac Łazienkowską. Wszyscy byli 2 godziny przed czasem ;-), czekali razem z uczniami Batorego, którzy ze szkoły w ogóle nie wyszli, bo się bali że nie wrócą.

    Ale powtórze raz jeszcze-aby byc na 15.00 1 lipca trzeba wyjechac odpowiednio wczesnie, i 99,9% zdających test nie da rady sprawdzic wyniku o 14.00 przed wyjściem z domu (można też wyczaic jakiś hot-spot, ew kawiarnie internetową w pobliżu np, może gdzieś jest tam ;-) ). Taka prawda.

    Wyniki będą wisiec o 14.00 w szkole-to jest najgorsza opcja, sprawdzic na ścianie płaczu.

    Stres jest dla tych co np takie testy mają i w innych szkołach do których aplikowali. Wtedy to rzeczywiście nieciekawie....
  • kmir 26.06.11, 20:26
    Z kilkuletniej praktycznej obserwacji systemu KSEON wynika, że 1 lipca ok. godz. 14.00 kandydaci będą mieli olbrzymie trudności z zalogowaniem do systemu. Wynika to z faktu, że próbę logowania podejmie ok. 20 tysięcy zarejestrowanych kandydatów + kilkadziesiąt tysięcy rodziców, krewnych i znajomych próbujących pomóc w poznaniu wyników rekrutacji.
    Informacja SMS jest dużo pewniejsza
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • Gość: Greta IP: 212.160.227.* 28.06.11, 15:42
    a ja się zastanawiam, czy np. dzień wcześniej przed oficjalnymi wynikami nie jest robiona taka symulacja i wstępny start Kseonu, żeby sprawdzić jak poprzydziela uczniów i gdzie np. zlikwidować klasy z braku naboru, a gdzie otworzyć dodatkowe
  • malgosiach.2 28.06.11, 18:23
    Na stronie głównej kseonu juz jest info dotyczące opcji otrzymania wyniku poprzez sms.
  • joa66 29.06.11, 07:12
    Czy ktos wie czy po przyniesieniu oryginałów dokumentów do szkoły, do której dziecko zostało zakwalifikowane , kseon na bieżąco potwierdza przyjęcie czy trzeba czekac do 5 lipca?

    Czy w ogóle jest sens czekania np z wyjazdem do 5 lipca jeżeli oryginały zostały przyniesione, sekretarka je wzięła itd?
  • menodo 29.06.11, 08:30
    Kseon to juz na tym etapie nie ma chyba nic do gadania?

    Bo to uczen, skladajac dokumenty, potwierdza, ze chce do tej szkoly chodzic ( oswiadczenie woli na pismie ), a jak potwierdzi, to moze juz jechac na wakacje:)

    Ale wiesz, niektore szkoly, zwlaszcza te z ekscentrycznymi patronami,moga miec wlasne zwyczaje :D :D :D
  • Gość: Greta IP: 212.160.227.* 29.06.11, 11:05
    jak się przyniesie oryginały + 3 zdjęcia, to szkoła podstępluje na kartce złożenie dokumentów i wsio
  • joa66 29.06.11, 17:48
    Zapomiałam o tych katerczkach z pieczątkami :)

    A myślałam, że Kseon ma cos wspólnego, bo np nauczyciele muszą wpisać do systemu kto przyniósł dokumenty?

    W sumie na stronach KSEONU jest zawsze informacja o wolnych miejscach w liceach, a taką informację mogą udostepnic tylko szkoły (kiedy minie data składania oryginałów).

  • morekac 03.07.12, 15:26
    Mam pytanie dotyczące owego SMSa - kiedy pojawił się na kseonie nr SMSa , pod który należy wysłać pesel kandydata?
    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka