Dodaj do ulubionych

system rekrutacyjny 2013

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.13, 16:44
Weszlam w zakladke Wolne Miejsca. Wlos stanal mi na glowie, jak mozna tak niechlujnie pokazac dane?? Dlaczego szkoly nie sa razem, tylko poszczegolne klasy odsuniete od siebie o kilka numerow? Czy naprawde programistom Otago zabraklo wyobrazni? To co tam zobaczylam to nawet trudno nazwac balaganem. Ciekawe czy ktos za to odpowie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Amo IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 17:25
    Widocznie wychodzą z założenia, ze kto szuka ten znajdzie.... Dobrze, ze chociaż w obrębie dzielnicy podają.
  • morekac 08.07.13, 17:42
    No fakt, szuka się strasznie...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • joa66 08.07.13, 18:43
    Weszłam na stronę:

    warszawa-ponadgimnazjalne.pzo.edu.pl/omikron-parents/main.action
    z której wynika, że w KAŻDEJ klasie w Sulejówku jest 25-30 miejsc wolnych.

    Hmmm.. czy oświata w Sulejówku przetrwa ?...

    I sporo innych ciekawostek tez jest...
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 19:48
    Podobno podwarszawskie miejscowosci ruszyly szturmem na Warszawe. A mnie zastanowil dodatkowy nabor do Poniatowskiego, do kazdej klasy 1 osoba i tak zastanawiam sie, czy nie bylo jakiegos odgornego zarzadzenia, zeby w tych lepszych szkolach dokoptowac po 1 miejscu, w Batorym tez widzialam jakies wolne miejsca, w Hoffmanowej.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 08.07.13, 22:36
    Ponoć viele miejsc zvalnia się np po kandydatach z Piaseczna, którzy są poza systemem,składają sdo liceum v Piasecznie i jednocześnie do jakiegoś Warszawskiego. Jak dostaną się v Piasecznie rezygnują z Warszawskiego. Efekt jest taki, że blokują miejsca. ten system jest mocno niedopracovany.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 08.07.13, 23:16
    Właściwie to system rekrutacji faforyzuje tych których nie obejmuje. Tacy kandydaci mogą się naraz dostać do 2 szkół...u siebie do jednego i drugiego objętego systemem....
  • dziwny_jest_ten_swiat_gw 08.07.13, 20:15
    Gość portalu: lu napisał(a):

    > Weszlam w zakladke Wolne Miejsca. (...)To co tam zobaczylam to nawet trudno nazwac balaganem. Ciekawe czy ktos za to odpowie.


    no to ja też weszłam... to jest kuriozum... mój młody zrezygnował z rekrutacji uzupełniającej, bo zgodnie z kryteriami Kochanowskiego nie kwalifikuje się - Kochanowski od razu na swojej stronie podał kryteria m. in. udział mogą brać tylko i wyłącznie kandydaci, którzy mieli Kochanowskiego jako szkołę pierwszego wyboru (czyli młody się nie kwalifikuje), natomiast jest podany próg punktowy - 140 - to coś mówi... a inne szkoły? sprawdziłam kilka - nie ma żadnych takich info na stronach, przecież nie da się jeździć po x szkołach i sprawdzać czy i jakie kryteria w nich obowiązują...

    jednym słowem: wyrazy współczucia dla tych, którzy muszą brać udział w tej rekrutacji!
  • Gość: jak na szpilkach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.13, 20:20
    ta rekrutacja jest koszmarna:( Dostaliśmy się do Fredry i ok, fajnie. Ale młody chciał do Słowackiego, więc napisał odwołanie, bo Słowacki był jego pierwszym wyborem i tak dalej i tak dalej. Nasze podanie tam leży, my wciąż we Fredrze, a do Słowackiego dwa miejsca wolne do naszej wymarzonej klasy. Czyli co? Czekają aż się zgłosi ktoś z takim progiem jak im tam wyszło przy pierwszym rzucie? Czy my mamy do września czekać na to miejsce ewentualne czy jak? Nerwy nerwy.
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 20:44
    Skoro zostaliscie przyjeci do Fredry, to jak mozecie brac udzial w dodatkowej?
  • cyggnus 08.07.13, 21:27
    U nas też tak jest - szkoły, które mają wolne miejsca (bo ktoś tam zrezygnował) przyjmują każdego chętnego z wystarczającą dla nich liczbą punktów, podbierając kandydatów przyjętych do innych szkół. Tym samym tworzy się burdel totalny, bo jedni się przenoszą z jednej szkoły do drugiej i tak naprawdę żadna szkoła nie jest pewna, ilu ma uczniów, bo nikt nie wie, czy ci już przyjęci uczniowie nie przeniosą się do innej, do której nie dostali się w pierwszym rzucie. A miejsc jest masa w dobrych szkołach, bo ponad 20 miejsc było zablokowanych przez uczniów, którzy dostali się np. do LA i ew. innych szkół poza systemem elektronicznym.
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 21:47
    to jakis koszmar, przeciez tym sposobem nie zagospodaruja wolnych miejsc, bo caly czas nie wiadomo ile i gdzie sa. Uff. moim zdaniem warunkiem przystapienia do II rekrutacji powinna byc informacja w systemie, ze kandydat jest free
  • cyggnus 08.07.13, 22:11
    Zgadza się. A ponieważ oryginały zostają w szkole, do której się delikwent dostał, to ta szkoła dowiaduje się, że straciła ucznia (bo został przyjęty do teoretycznie lepszej dla niego) w zasadzie już po rekrutacji dodatkowej i może się ugryźć albo czekać do września, czy ktoś się nie rozmyśli.
  • Gość: jak na szpilkach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.13, 21:43
    Pojęcia nie mam jak to działa. Kazali podanie napisać i czekać. No to czekamy. Zupełnie nie wiem, jak to ma zadziałać:/ burdel straszny.
  • jakw 08.07.13, 20:41
    Jeśli mam być szczera to w tym tekście szuka się wygodniej niż w wyszukiwarkach prezentowanych przez tą samą firmę ;-)
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • cyggnus 08.07.13, 21:19
    Czyli przejście z kseona na inny system wyszło tak sobie? To, co mnie z kolei denerwuje (wprawdzie mnie nie dotyczy, ale znajomi są zdezorientowani) to to, że liczba miejsc wolnych nie zgadza się z różnicą między liczbą miejsc zakładaną a liczbą osób przyjętych po rezygnacji z miejsc w niektórych szkołach. Czyli osób w klasie brakuje np 6, a szkoła wskazuje wolnych miejsc 2. Czyli dyrekcja cichcem już załatwia sobie kolejnych kandydatów nie czekając na podania osób z rekrutacji uzupełniającej.
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 21:49
    moze maja "zarezerwowane" dla tych co pisza poprawki w sierpniu
  • cyggnus 08.07.13, 22:08
    Nie, tam nie ma poprawek to raz, po drugie, w pierwszej rekrutacji były zajęte wszystkie miejsca i listy pełne, więc nagle się poprawki nie zrobiły. Po prostu handel miejscami po znajomości i tyle.
  • Gość: filga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 22:16
    To nie takie proste i jednoznaczne.
    Po pierwsze, system elektroniczny jest tylko wspomaganiem rekrutacji, a zgodnie z obowiązującym prawe, rekrutację prowadzi szkolna komisja.

    Po drugie. Załóżmy, że próg w szkole xxx wyniósł 160pkt. Pierwsza osoba pod kreską, mając 159,9 dostała się do szkoły yyy. Pierwsza na liście osoba, która nie dostała się nigdzie ma pkt 123. Którego ucznia woli szkoła? Nietrudno zgadnąć.

    Po trzecie, dlaczego mówisz o znajomościach? Jaki interes ma liceum /dyrektor/ w przyjmowaniu słabych a znajomych uczniów? Przecież to podcinanie gałęzi ...
  • cyggnus 08.07.13, 22:42
    Nie mówię, że słabych. Ale skąd wiadomo, że nie znaleźliby się lepsi, skoro szkoła nawet nie czeka na termin przyjmowania podań w rekrutacji dodatkowej? Poza tym sam znam przypadek ucznia, który do dobrej klasy dostał się w drugiej turze ze śmieszną liczbą punktów, podczas gdy lepszemu powiedziano, że wolnych miejsc nie ma. Nie wiem, jaki interes miała w tym szkoła.
    Z drugiej strony racja, że nikt siłą ucznia w szkole nie zatrzyma i jak zechce się przenieść, to się przeniesie. Ale jak już system istnieje, to powinny być widoczne w nim (dla szkoły, do której uczeń został przypisany) także takie informacje jak np. to, czy uczeń złożył jeszcze podanie w rekrutacji uzupełniającej do innej szkoły.
  • Gość: jak na szpilkach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.13, 09:30
    >Ale skąd wiadomo, że nie znaleźliby się lepsi, skoro szkoła nawet nie czeka na termin przyjmowania podań w rekrutacji dodatkowej?

    Teoretycznie na termin czeka, ponieważ podania wciąż są bez odpowiedzi, która to padnie najprawdopodobniej po rekrutacji dodatkowej. a że przyjęli podanie wcześniej, to chyba żaden ból? poza tym sama ta szkoła kazała nam zawieźć papiery jak najszybciej tam, gdzie został przyjęty, żeby dopełnić tych formalności. Najwyraźniej szkoły są na ten bałagan przygotowane. A ruch uczniów między szkołami będzie jeszcze trwał na początku roku szkolnego, bo tak naprawdę dopiero wtedy wszystko się wyjaśni:(
  • cyggnus 09.07.13, 13:49
    U was może czeka, u nas nie czeka. W szkole, do której syn kolegi zawiózł podanie (po dostaniu się do innej) został automatycznie przyjęty (mimo że rekrutacja dodatkowa trwa jeszcze do jutra), a to wolne miejsce znikło z wykazu wolnych miejsc. Tym samym na to miejsce nie dostanie się nikt inny, nawet jesli będzie miał więcej punktów. To okazja do różnych przekrętów, nawet jeśli szkoła takowych nie robi, to sama się prosi o negatywne komentarze. Bo o ile pierwszy etap rekrutacji jest klarowny, to ten drugi to wolna amerykanka - kto sobie miejsce wychodzi, ten zostanie przyjęty. Taka jest rzeczywistość.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 15:19
    Dzwoniłam do jednej szkoły, gdzie okazało się, że w systemie jeszcze figuruje miejsce, a w rzeczywistości już go nie ma. Widzę, że takich przypadków jest wiele. A jeszcze wczoraj osoba z BE zapewniała mnie, że liczy się liczba punktów, że system działa, że bez wycofania świadectwa nie bierze się udziału w rekrutacji itp. Dzisiaj, poprzez zdjęcie instrukcji nr 5, w niemy sposób przyzwalają na tę wolną amerykankę, no bo na co w takiej sytuacji się powołać? Na harmonogram? Wydaje mi się, że stracili panowanie dzisiaj nad szkołami i udają, że przepis, który ustanowili, w ogóle nie istniał.
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.13, 16:08
    Juz wczoraj nie bylo instrukcji nr 5,
    z tego co pisze ktos na perspektywach, to w Jose byl wlasnie taki przypadek przyjecia osoby od razu "Złożyłam też do Jose, ..., ale okazało się, że bez rekrutacji przyjęli jedną osobę, bo było wolne miejsce, a ona miała dużo punktów"

    Szkoda, ze nikt nie naglasnia tego co sie dzieje.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 16:30
    Jedyny akt prawny, który jest znalazłam na temat tej nieszczęsnej rekrutacji to Zarządzenie nr 10 Mazowieckiego Kuratora Oświaty z dnia 11 lutego 2013 r. w sprawie rekrutacji uczniów i słuchaczy do publicznych szkół ponadgimnazjalnych oraz szkół policealnych na rok szkolny 2013/2014. W punkcie trzecim jest napisane:

    (...)

    f) od 9 lipca do 11 lipca szkolne komisje rekrutacyjno-kwalifikacyjne przeprowadzają rekrutację
    uzupełniającą do szkół, które nie dokonały pełnego naboru,

    g) 9 lipca od godz. 900 do 1500 kandydaci składają do (nie więcej niż trzech) szkół kopie
    świadectwa ukończenia gimnazjum oraz kopie zaświadczenia o szczegółowych wynikach egzaminu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w gimnazjum, poświadczone za zgodność z oryginałem przez dyrektora gimnazjum, które kandydat ukończył,

    h) 10 lipca szkolne komisje rekrutacyjno-kwalifikacyjne prowadzą postępowanie rekrutacyjne według przyjętych w szkole procedur,

    i) 10 lipca do godz. 1200 szkolne komisje rekrutacyjno-kwalifikacyjne ogłaszają listy
    kandydatów zakwalifikowanych do przyjęcia do oddziałów klasy pierwszej wraz z liczbą punktów. Na listach kandydatów umieszcza się według zasady kolejności zgodnej z liczbą uzyskanych punktów oraz kryteriami zawartymi w statucie szkoły

    Czyli prowadzenie rekrutacji uzupełniającej już 8 lipca jest niezgodne z zarządzeniem. Co do punktu (i) to jak sądzicie, jak można go interpretować? Czy przyjęcie kandydata z mniejszą ilością punktów ale w zgodzie ze statutem szkoły jest OK?
  • Gość: amo IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 16:58
    Nie jestem pewna czy statut szkoły mówi coś o przyjmowaniu. Natomiast jestem zdecydowanie przeciwna przyjmowania kandydatów z mniejszą ilością punktów, typu 120 jeśli średnia wynosi 140. Często okazuje się później, ze uczeń odstaje możliwościami od innych, rodzice mają pretensje, ze szkoła za dużo wymaga i piszą skargi do kuratorium, że np wymagania nauczyciela wychodzą poza podstawę programową.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 09.07.13, 17:05
    Prawdopodobnie wiele szkół chce aby dostali się na wolne miejsca kandydaci z jak największą liczbą punktów i jeśli przychodzą dobrzy kandydaci wcześniej niż wyznaczone daty są przyjmowani.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 17:16
    Skąd jednak wiedzą, że pięć minut przed zakończeniem rekrutacji nie przyjdzie kandydat z jeszcze większą ilością punktów? Jeśli w przepisach nie bylo mowy o zasadzie kto pierwszy, ten lepszy, to nawet laureat z Czackiego może przyjść z podaniem do szkoły za pięć trzecia. Ja bym moje dziecko wysłała z samego rana, ale nie o to chodzi. Denerwuje mnie niejednoznaczność przepisów.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 09.07.13, 17:31
    Myślę że szkoły trochę rywalizują o kandydatów i jak widzą dobrego kandydata na oko dobrze rokującego i grzecznego, biorą go, aby nie poszedł gdzie indziej. Zawsze może przyjść zamiast lepszego gorszy.
    Mnie tez się nie podoba niejednoznaczność przepisów,wprowadzająca w błąd kandydatów. Sama znam przypadek dziecka które było przekonane,że branie udziału w rekrutacji dodatkowej powoduje utratę miejsca w szkole 3 wyboru do której się dostało. Ponieważ trzeba zabrać z niej papiery...
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 17:45
    Dokładnie jest tak, jak piszesz. Myślę, że większość osób bała się zabrać ze szkoły papiery i startować jeszcze raz. Gdyby od razu było wiadomo, że można nie zabierać, to moje dziecko też by startowało do innej klasy. Jestem trochę rozgorczyona tym faktem, bo wiedząc wczoraj to, co wiem dzisiaj, poszłabym z podaniem już wtedy albo nawet w piątek.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 09.07.13, 18:02
    I tutaj niestety sprawdza się chodzenie rodziców do szkoły. Dzieci są bezradne często wobec systemu i nie umieją zadać właściwego pytania.
    Moje dziecko nie było zachwycone,że idę razem z nim ( z mamuśką obciach), ale...dzięki temu miałam świetną orientacje. Mnie akurat nie było to potrzebne, ale mogłam troszkę pomóc informacyjnie tym którzy się nie dostali. Lubie mieć info z 1-szej ręki.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 18:30
    Ale nie wiem, co ja mogłam wychodzić jako rodzic bez zdolności jasnowidzenia :) Załatwiałam wszystko sama, dziecko było na wakacjach. Nikt nie przypuszczał, że przepisy nagle przestaną obowiązywać. Chociaż może trzeba było w tej rekrutacji brać pod uwagę każdą możliwość :)
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 09.07.13, 23:51
    Może Wychowanie w komunie powoduje mój brak zaufania do systemu i to ,że muszę go osobiście skontrolować jak działa oraz przepytać kogo trzeba na okoliczność. Tym bardziej, że nauczyciele w szkołach, chętnie pomagają i można się dopytać :)
  • dziwny_jest_ten_swiat_gw 09.07.13, 18:03
    Mam dokładnie tak samo... gdybym wiedziała, to może namówiłabym młodego, żeby jeszcze jednak spróbował w Kamyku [wcześniej nie braliśmy go pod uwagę, no ale to się zmieniło w trakcie rekrutacji ;)]
  • Gość: jak na szpilkach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.13, 18:04
    a to w szkole, do której zanosiliście oryginały nie było specjalnej kolejki dla podań? my byliśmy w dwóch szkołach i w obu oficjalnie składało się podania o zmianę klasy lub przyjęcie do szkoły mimo niezakwalifikowania w pierwszym rzucie. wyglądało, jakby to była powszechna, wypracowana technika, a nie coś robionego za plecami całej reszty. podań było na kopy (niestety). widać i uczniowie i szkoły są na ten bałagan przygotowane. ciekawe, czemu system mówił inaczej:/
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 18:17
    Kiedy zanosiliśmy oryginały (piątek) nie było jeszcze wiadomo, że są wolne miejsca w tej szkole. Córka dostała się do liceum w pierwszej dziesiątce, ale nie do tej klasy, o której marzyła. Sądziłam, że wśród tych szkół wszystko już jasne, więc nawet nie pytałam o możliwość zmiany. Wczoraj okazało się, że jest jedno wolne miejsce do tej klasy, a dzisiaj o 14 już było zajęte.
  • Gość: jak na szpilkach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.13, 18:27
    kurcze, to szkoda:( my też zanosiliśmy oryginały w piątek. najpierw pojechaliśmy do szkoły pierwszego wyboru, gdzie się nie dostał, czy są jakieś szanse, żeby jeszcze raz komisja zerknęła na jego osiągnięcia, kazano nam stanąć w kolejce do sekretariatu, gdzie już leżała niezła kopa podań (a była godzina 11!), złożyliśmy więc podanie ale kazano nam pojechać tam, gdzie się dostał i zawieźć oryginały. tak też uczyniliśmy, ale że tam dostał się do klasy drugiego wyboru to i tam stanęliśmy w dwóch kolejkach: w jednej z oryginałami, żeby potwierdzić wolę nauki, a w drugiej z podaniem o przeniesienie do innej klasy (tu też mnóstwo podań). tak więc nawet do głowy mi nie przyszło, że się jakoś załapaliśmy ukradkiem na tę rekrutację, bo i szkoła i dzieciaki byli na to przygotowani.
    z innej beczki: czy wy widzicie jakieś zmiany w liczebności wolnych miejsc w systemie? bo ja obserwuję tylko te szkoły, które nas teraz interesują i tam nic się nie zmienia. to znaczy, że dopiero jutro do tego usiądą, czy też już usiedli i wśród podań nie znaleźli nic ciekawego? strasznie długi ten proces rekrutacji, można się rozchorować...
  • Gość: joe IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.07.13, 18:33
    Przecież wcześniejsze przyjmowanie kandydata jest kontrproduktywne z punktu widzenia możliwości wybrania najlepszego ze zgłaszających się. Wystarczyłoby zbierać podania do końca rekrutacji i wybrać ze złożonych podań kandydata z największą ilością punktów.
  • cyggnus 09.07.13, 19:17
    Tak, ale ponieważ ten kandydat może złożyć podanie do kilku szkół, szkoły zapewne obawiają się, że jak nie dadzą od razu odpowiedzi niezłemu kandydatowi, to ten pójdzie sobie gdzie indziej, a im zostanie gorszy ;p
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 19:28
    Ale nawet jeśli dadzą mu od razu odpowiedź, i tak nie mają gwarancji, że ten kandydat nie złożył podań do dwóch innych szkół i nie wybierze najlepszej. Kandydat może powiedzieć OK, przywieźć im oryginały świadectw i nadal spokojnie czekać na rezultaty z pozostałych dwóch. Przecież wszystko dzieje się poza systemem, czyż nie? Dla mnie najgorsze są te niejasności w procedurze, która niby miala obowiązywać... a nagle przestała.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 09.07.13, 22:55
    Mało prawdopodobne aby po dostaniu się do upragnionej szkoły kandydat szukał jeszcze czegoś innego. Chodzi przecież głównie o szkoły czy klasy pierwszego lub drugiego wyboru do których się dziecko nie dostało i próbuje szczęścia jeszcze raz pukając do dotąd zamkniętych drzwi.
  • Gość: joe IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.07.13, 19:34
    Ok, załóżmy że kandydat składa podanie do 3 szkół i szkoła 3 wyboru natychmiast go przyjmuje, bo kandydat ma dużo punktów i kandydat to przyjęcie akceptuje. Tymczasem, gdyby spokojnie poczekał do końca rekrutacji mogłoby się okazać, że punktów wystarcza mu do przyjęcia do szkoły 2 lub 1 wyboru.
    W tym systemie ani szkoła nie wybiera najlepszego możliwego kandydata, ani kandydat nie dostaje się do najlepszej możliwej dla niego szkoły.
  • morekac 10.07.13, 09:17
    Ech, pamiętam, jak siostrzenica startowała do Lo za czasów 'przedkseonowych' - był to pierwszy rocznik startujący do lo po gimnazjum. Dziewczyna prawie dostawała histerii (w pierwszej wersji nie dostała się nigdzie), cała rodzina czatowała pod szkołami, śledząc listy, czy już się dostała czy nie.
    Trzeba po prostu wybierać starannie również szkołę 3 wyboru, a nie wpisywać pierwszą z brzegu.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • Gość: amo IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 17:33
    Z mojego doświadczenia wynika, że czekają. Po zakończeniu rekrutacji zadzwoniono, że dziecko przyjęte. Szkoła postawiła warunek, że przyjmują od 142, mieliśmy trochę więcej. To było 3 lata temu. W pierwszej rekrutacji brali od około 150.
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 22:53
    Dobrze w takim razie, ze te Komisje Szkolne nie wyrzucaja tych "najslabszych" przyjetych w I rekrutacji kiedy w II trafi sie kandydat z wieksza iloscia punktow.

  • Gość: filga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 23:02
    No nie, przesadziłaś. Kto mówił o wyrzucaniu?! Napisałam, jak wygląda stan faktyczny, niepotrzebna złośliwość.
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 23:05
    Przepraszam, to nie jest zlosliwosc w twoim kierunku. To jest zlosc na glupi system.
  • kmir 09.07.13, 08:28
    Gość portalu: lu napisał(a):

    > To jest zlosc na glupi system.

    Pamiętam rekrutację w roku 2002, kiedy po raz pierwszy nie było egzaminów wstępnych do liceów, a rekrutacja była prowadzona podobnie jak dziś na podstawie dokumentów (oceny na świadectwie, wyniki egzaminu gimnazjalnego i osiągnięcia) - nie było żadne wspomagania komputerowego w skali miasta.
    Wtedy większość kandydatów kandydowała do wielu szkół. Najlepsi zablokowali nawet 10 miejsc po jednym w dziesięciu szkołach - zanosili dokumenty do jednej z nich, a pozostałych nawet nie zawiadamiali o rezygnacji. Listy rezerwowe miały po kilkaset pozycji. Weryfikacja tych list (każdy kandydat był na listach w wielu szkołach) trwała ponad dwa tygodnie. Część kandydatów znalazła miejsca po bardzo długim czasie (pod koniec wakacji) tracąc w międzyczasie sporo nerwów.
    Wprowadzony w kolejnych latach system wspomagania komputerowego z fundamentalnym pojęciem lista preferencji znakomicie uprościł rekrutację - co nie oznacza, że konkretne oprogramowanie do tego zastosowane działało bez zarzutu.
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.13, 11:58
    No tak, zawsze za tlo uzywamy czegos co gorzej dzialalo, czemu nie uzyc tego co dobrze dziala? Tym sposobem maskujemy nieudolnosc, niedoskonalosc, zamiast ja pietnowac. Skoro zainwestowano pieniadze w system elektroniczny, to powinien on absolutnie sprawnie dzialac. Wspierac rekrutacje a nie ja utudniac. Wpadki, ktore mialy miejsce przy tej rekrutacji budza naprawde duzy niesmak, bo komus najzwyczajniej w swiecie zabraklo wyobrazni.
    Ale nie tylko o system informatyczny tu chodzi. Chodzi o system rekrutacyjny jako taki. Jest bardzo niedoskonaly, o czym moglismy sie przekonac. Sa instrukcje, ktorych tresc nie rozwiewa watpliwosci, sa procedury ktorych sie nie przestrzega (skoro jest napisane, ze zeby wziac udzial w rekrutacji nalezy wycofac podanie ze szkoly do ktorej sie uczen dostal, to dlaczego szkoly przyjmuja podania w przypadku kiedy nie jest to spelnione?)
    Wystarczy poczytac wpisy dzieci na perspektywach czy fb, sa rozzalone i to wszystko zgotowali im dorosli, dla ktorych sa tylko elementami tego systemu. A to one na tym wszystkim traca.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 09.07.13, 12:09
    Ja słyszałam, że jeśli się wycofa papiery ze szkoły, system przerzuci ucznia do rekrutacji na sierpień. W szkołach mówią aby tego nie robić i składać podania jednocześnie nie wycofując papierów ze szkoły gdzie się dostało dziecko.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 11:51
    Jest jeszcze inna ciekawa rzecz. W zakładce Pliki do pobrania, instrukcje zniknęła wczoraj najważniejsza instrukcja dotycząca dzisiejszego dnia, czyli nr 5. W Harmonogramie nic nie wspomina się o wycofywaniu papierów ze szkoły, z której chcemy zrezygnować, taką informację widziałam tylko w nieistniejącym już pliku. I wiem, że w jednej szkole udzielali uczniom informacji, żeby papierów na wszelki wypadek nie wycofywać. Co za bałagan.
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.13, 12:01
    Tez to zauwazylam. Jest to bardzo nie w porzadku, bo czesc dzieci wycofala swoje papiery zgodnie z zapisami w tej instrukcji a czesc nie, Ci ktorzy wycofali bardzo ryzykuja. Uwazam, ze pierwszenstwo w rekrutacji dodatkowej w takim przypadku powinny miec osoby, ktore sie nigdzie nie dostaly.
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 11:04
    Podobno w rekrutacji dodatkowej jesli ktos zostal przyjety do szkoly np. ze 150 pkt (prog do szkoly dajmy na to byl 130), to w systemie ma 0 punktow, srednia dla klasy sie obniza, pomimo ze sie podniosla. Wiec ogolnie podawane w systemie srednie sa kompletnie nieprzydatne do jakichkolwiek analiz, wrecz moga bardzo przeklamywac.
    Byc moze tak wlasnie zostaly podane srednie z ubieglego roku.
  • cyggnus 11.07.13, 11:18
    To by było bez sensu. Gdyby miał 0 pkt, to próg po rekrutacji dodatkowej do klasy wynosiłby 0 pkt.
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 11:43
    nie, jesli 10 osob ma w I rekrutacji 130 punktow, to prog po pierwszej rekrutacji wyniesie 130 punktow (1300/10), jesli do tego dojda 3 osoby ktore w drugiej rekrutacji zostana przyjete ze 150 punktami, to w systemie pojawi sie 0 przy ich wyniku wiec srednia spadnie (1300/13) chociaz de facto sie podniesie (1300+450)/13
  • cyggnus 11.07.13, 11:47
    Chodziło mi o to, że system podaje (u was nie podaje?) nie tylko średnią po drugiej rekrutacji, ale i zmieniony próg do danej klasy (zwykle niższy, bo jest to próg ucznia z najgorszą punktacją). Gdyby rzeczywiście uczeń w systemie miał 0 pkt, to wtedy nowa średnia by była niższa, ok, ale i nowy próg by wynosił 0. A wynosi ile?
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 11:53
    u nas jest podawana tylko "średnia liczba punktów zakwalifikowanych " jedna wartosc. Nie ma podzialu na I i II rekrutacje.

    Zerknij warszawa-ponadgimnazjalne.pzo.edu.pl/omikron-parents/main.action po lewej stronie zakladka WYNIKI PUNKTOWE (dostepne bez logowania)
  • cyggnus 11.07.13, 11:57
    Faktycznie. Ten wasz system jest do bani, że tak powiem. Przeciez tu w ogóle nie widac, jaki był rzeczywisty próg do szkoły, tzn. ile punktów miał uczeń z najniższą punktacja. To już w Kseonie jest to bardziej czytelne. Przecież średnia średniej nierówna.
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 12:05
    no wlasnie o to chodzi, z niewiadomego powodu juz nie podano progow do szkol za 2012 rok, dobrze, ze tu zostaly opublikowane do niektorych szkol (jeszcze raz dzuekuje publikantce :-) ), tylko jakies lewe srednie i to jeszcze nawet nie do klas a calych szkol. Obawiam sie, ze w nastepnym roku bedzie to samo, przy czym jak sami widzicie, srednie nie beda nawet srednimi :-(
    Dla mnie rekrutacja do szkoly sredniej juz sie zakonczyla, ale na miejscu rodzicow, ktorzy jeszcze w nastepnych latach beda uczestniczyli w procesie rekrutacji, domagalabym sie pisemnych wyjasnien od BE, bo to co oni robia wola o pomste do nieba.
  • cyggnus 11.07.13, 12:09
    No u nas to nigdy się nie podaje progów gdzies zebranych, ale przynajmniej można sobie było z Kseonu spisać, jak ktos się pospieszył przed skasowaniem danych z ubiegłego roku. Warszawa chyba jednak miała w ubiegłym roku tez jeszcze Kseon (albo się mylę), więc te ubiegłoroczne średnie były chyba raczej normalne?
  • morekac 11.07.13, 12:17
    To, że system nie podaje punktacji po II rekrutacji, to w sumie nic strasznego - bo i tak często są to jakieś pojedyncze wyniki,nie rzutujące na przyjmowalność w I rekrutacji. Dla mnie nawet istotne było, jak w zeszłych latach BEW podawało 'typowy najniższy wynik" - sam próg może być nieco przypadkowy - np. większość przyjętych na powyżej 140 pkt i nagle pojawia się ktoś ze 132 pkt. Być może stąd bierze się czasem zaskoczenie, że ktoś miał 139 pkt i nie został przyjęty (tzn. progi wzrosły o 10 pkt i jest lament, że jak mogły)

    ale i zmieniony próg do danej klasy (zwykle niższy, bo jest to
    > próg ucznia z najgorszą punktacją)
    Nie jest powiedziane, ze ci z II rekrutacji nie będą jednak mieli wyższych progów.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 11.07.13, 12:57
    Sporo ludzi sugerovało się progami, a to błąd. Moim zdniem do progu trzeba dodać z 5 punktóv aby myśleć realnie o klasie.
  • cyggnus 11.07.13, 13:16
    Na upartego to i ta średnia wystarczy - to mówi mniej więcej o poziomie klasy. Ja tam na przykład kiepsko czułbym się w klasie, w której ciągnąłbym się w ogonie i raczej wybierałbym klasę, w której byłbym przynajmniej ponad średnią. Ale są osoby, którym bycie w ogonie nie przeszkadza lub uważają, że stać je na więcej niż do tej pory. Dla takich osób im więcej informacji, tym lepiej. Nie widzę powodu, dla którego system nie miałby podac wszystkich informacji, jakie może (a na pewno może więcej), czyli max, min, srednią, liczbę laureatów, typowy najniższy wynik itp. Po co wypasiony system za grube, który najbardziej zainteresowanym wydziela skąpe informacje, jakich dostarczyć mógłby byle kalkulator?
  • Gość: lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 14:52
    przyznam szczerze, ze weszlam sobie na strone Lublina i zerknelam do ich systemu (KSEON), niestety to co zobaczylam przygnebilo mnie mocno.
    min, max, srednia, %laureatow, %kobiet, liczba osob przyjetych z wyroznieniem...

    Czy u nas tak nie moze byc?
  • morekac 11.07.13, 16:54
    W Warszawie dane kseonowe były w poprzednich latach - jak kto był czujny, to sobie zeszłoroczne dane zrzucił.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • jakw 11.07.13, 20:45
    Jak tak oglądałam listę z klasą młodej: kilku laureatów, kilka osób z > 175 punktów, a tak ze 20 delikwentów zmieściło się w około 6-7 punktach - poniżej średniej prezentowanej dla klasy. Tak więc podchodziłabym z pewną ostrożnością do tych średnich.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.13, 20:52
    Słuchajcie, czy myślicie, że jeżeli dzisiaj pojawiło się wolne miejsce do liceum, a wczoraj go nie było, to można próbować? Ja już nie 'ogarniam', jak to ładnie mówi moje dziecko :) tego systemu i nie wiem, co jest, a co nie jest możliwe. Oczywiście pojechać jutro na ósmą do szkoły to nic nie kosztuje, dowiem się... ale żeby przetrwać dzisiejszą noc :D Będę wdzięczna za opnie.
  • Gość: lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.13, 23:47
    Ja bym probowala, moim zdaniem sa jeszcze wolne miejsca, caly czas sa ruchy w szkolach, tylko juz poza systemem.
  • menodo 12.07.13, 00:09
    Ja też bym próbowała.
  • Gość: vavaka IP: 195.184.83.* 12.07.13, 00:17
    Jeszce sporo ucznióv chce się przenieść albo się przenosi. Myślę, jeszcze na początku roku szkolnego będą się starać.
  • Gość: vavaka IP: 195.184.83.* 12.07.13, 00:25
    Np szkoła miała 2 volne miejsca po zebraniu ośviadczeń voli, ale 4 kandydatóv z tej szkoły przeniosło się do innej v ramach odvołań, mimo,że złożyli do niej oryginały papieróv i ośviadczenie voli.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.13, 19:52
    Przepraszam, jeśli to czuły punkt to nie odpowiadaj, ale jestem strasznie ciekawa... co to za problem u ciebie z literą W?
  • Gość: vavaka IP: 195.184.83.* 13.07.13, 23:36
    Klaviatura mi się psuje...:(
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.13, 18:27
    Dziękuję pięknie za opinie :) Spróbowałam, nie udało się, córka miała za mało punktów, musiałaby mieć więcej, niż ostatnia osoba przyjęta do klasy w pierwszej turze. A więc ostatecznie kończymy rekrutację. Drugi wybór też jest bardzo dobry.
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.13, 20:54
    To miałaś listę z punktami? U nas była lista alfabetyczna bez punktów i laureatów...
  • morekac 11.07.13, 21:36
    Ktoś się wypowiadał - w tym wątku lub sąsiednim - że nie drukowało punktów.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.13, 21:46
    Wiem, ale jakw pisze:

    Jak tak oglądałam listę z klasą młodej: kilku laureatów, kilka osób z > 175 punktów, a tak ze 20 delikwentów zmieściło się w około 6-7 punktach - poniżej średniej prezentowanej dla klasy.

    Dlatego się zdziwiłam.
  • morekac 11.07.13, 22:47
    Cóż, jako że moje młodsze dziecko rekrutować się będzie za dwa lata, a progi poznikały, postanowiłam sprawdzić w potencjalnych szkołach, jak te progi wyglądają. I w jednej były same listy z nazwiskami, bez punktów , w drugiej- nazwiska i punkty.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • jakw 13.07.13, 18:33
    Gość portalu: Maria napisał(a):

    > To miałaś listę z punktami? U nas była lista alfabetyczna bez punktów i laureat
    > ów...
    U nas była lista do każdej klasy z punktami


    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: vavaka IP: *.met.pl 11.07.13, 12:50
    No to pięknie, znovu rodzice vprovadzeni v błąd. Napravdę po 1-sze trzeba ukonczyć universytet rekrutacji, aby brać v niej sensovnie udział. Dobrze,że mam to za sobą, ufff ;)
  • Gość: Maria IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.13, 20:58
    Dobrze powiedziane. Jak się cieszę, że junior ma jeszcze trzy lata, do tego czasu wszystkiego się nauczę :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka