Dodaj do ulubionych

MYP w Warszawie

12.04.14, 17:14
no proszę - widzę, że uruchamia się MYP IB w gimnazjum publicznym w Warszawie.

gim50.kopernik.edu.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=18&Itemid=54
Wydaje się to (imho) dość odważnym wyborem dla gimnazjalisty - ale dobrze, że taki wybór teraz jest.
Edytor zaawansowany
  • verkal 23.05.14, 12:45
    tinywee napisała:

    > no proszę - widzę, że uruchamia się MYP IB w gimnazjum publicznym w Warszawie.
    >
    > gim50.kopernik.edu.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=18&Itemid=54
    > Wydaje się to (imho) dość odważnym wyborem dla gimnazjalisty - ale dobrze, że t
    > aki wybór teraz jest.
    chętnie się dowiem dlaczego wg Ciebie "odważnym", córka się zastanawia, a ja z nią...
  • tinywee 26.05.14, 15:08
    ekstrapoluje z IB, co moze nie mieć uzasadnienia ani nic wspólnego z rzeczywistością. Dlatego sugeruje porozmawiać z koordynatorem ib albo inna zorientowana osoba w szkole.

    IB, na podstawie jednego delikwenta co prawda, uważam za fantastyczny program nauczania, choć raczej nie dla każdego i nie każdy sie w nim odnajdzie. Program świetny, ale bardzo wymagający. Jeżeli MYP jest w swojej strukturze podobny do DP, moze być wyzwaniem zważywszy różnice wieku plus kwestia znajomosci angielskiego. Ale mogę sobie tez wyobrazic, ze dziecko łatwo przyswajajace wiedzę, z ciekawością i zdyscyplinowaniem znajdzie w nim właśnie taka inspiracje, w jakiej sie naprawdę wszechstronnie rozwinie. Mam wrażenie, ze IB jako takie jest kompletnie inna systemowo propozycja edukacyjna. Można zrobić tylko 'rozpoznanie bojem'. W DP zmiana decyzji czyli powrotu do naszej ścieżki, nie jest możliwa. W MYP chyba jest.
    Na pewno warto sie sporo dowiedzieć, a moze i podjąć odważna decyzje. Życzę dobrej intuicji.
    Aha. I odpisałam asap :)
  • joa66 26.05.14, 16:03
    tiny, wczoraj usłyszałam, że IB ma egzamin "maturalny" z ... 14 przedmiotów. To prawda?
  • tinywee 26.05.14, 16:16
    W tym roku ponoć weszły jakieś zmiany, np jeszcze trudniejsza matma, która i tak wcześniej na poziomie high była, podobno, niedaleka od mateksu, wiec być moze sama formuła egzaminów tez sie zmieniła. Za 'moich' czasów w sesji maturalnej było po trzy egzaminy z każdego przedmiotu, a przedmiotów było sześć, w trzy tygodnie maja. I egzaminy te odpowiadały zdaje sie za 80 procent oceny końcowej z przedmiotu.
  • tinywee 26.05.14, 16:18
    Uzupełnię: w ib masz sześć przedmiotów, wybranych przez siebie, ale w ramach określonych grup. I z każdego zdajesz maturę.
  • joa66 26.05.14, 16:30
    czyli jeden egzamin z jednego przedmiotu?
  • tinywee 26.05.14, 16:35
    Po trzy z jednego. Razem 18.
  • joa66 26.05.14, 16:45
    Dużo:)
  • Gość: menodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 19:48
    Mnie się dotychczas wydawało, że maturę IB zdaje się z sześciu przedmiotów (plus CAS), chyba że czegoś nie rozumiem.
  • joa66 26.05.14, 22:06
    tinywee pisała - po 3 egzaminy z każdego przedmiotu - razem 18.

    Sporo.

    O ile dobrze zrozumiałam.
  • menodo 26.05.14, 22:52
    A - no tak, ale to nie jest egzamin z 18 przedmiotów:)
  • tinywee 26.05.14, 23:13
    Sporo.
    Tylko ze - podobno - uczeń dokładnie wie, co ma umieć i jaki jest zakres wymaganego materiału. Nie ma nic z sufitu.
    Nie tylko CAS, są jeszcze dwa eseje, czyli prezentacja projektu badawczego z wybranej dziedziny i z, hm, epistemologii (?).
    Dokładne wymogi dotyczące programu/oceniania podaje chyba klarownie wiki - ib diploma programme, zakładki w 'curriculum'.
  • tinywee 26.06.14, 20:36
    Past papers z polskiego (chociaż mocno stare) można obejrzeć na chomiku - link się nie dał wkleić.
  • fasolka99 30.04.15, 14:55
    Chiałabym pociągnąć temat, a właściwie podpytać :) I jak tam MYP w Koperniku? Warto? Serce ciągnie mi do tego programu, po przeczytaniu opisu, ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze wykonanie dościga opisy... Dziecko mam zdolne, acz niezbyt pracowite i raczej z tych pędziwiatrów, niedokładne. Nie zrobi pięknego artystycznie projektu, jeśli będzie nim przykładowo plakat. W podstawówce nie musiało się w ogóle wysilać na przyzwoite oceny. Widzę, że duszę odda, jeśli temat jest interesująco podany - ale niestety tylko raz na jeden rok trafił na nauczyciela - pasjonatę z historii. Reszta była na przyzwoitym poziomie, czyli nuda, ech (opinia dziecięcia ;)). Chciałabym, żeby musiał się powysilać, ale bez "zajeżdżania" i w atmosferze wzajemnego szacunku i kultury. Zastanawiam się, czy MYP to dobry wybór, czy lepiej klasa matematyczna w tymże gimnazjum (tu z kolei ciągnie nas program prof. Guzickiego)?
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.15, 11:09
    Po pierwsze jeśli pytasz o Gimnazjum to nie Kopernik tylko Gimnazjum Sikorskiego. Ta szkoła ma swojego patrona.
    Do klasy z programem MYP realne szansę mają jedynie laureaci, aczkolwiek próbować nie zaszkodzi. Jednak systematyczność i zaangażowanie to podstawa w takiej klasie.
    Co do pozostałych klas - opis opisem, obiecanki obiecankami, a rzeczywistość jest taka, że zmiany nauczycieli (zwłaszcza matematyki) są na porządku dziennym. I tak w ciągu dwóch lat można mieć trzech różnych nauczycieli tego jakże ważnego przedmiotu...
    Podobna sytuacja jest z j. angielskim.
    Inne przedmioty również pozostawiają wiele do życzenia. Jeszcze dużo czasu upłynie zanim ta szkoła zacznie funkcjonować na przyzwoitym poziomie. Wyniki mówią same za siebie i nie należy ich tłumaczyć jedynie obecnością klas rejonowych. Inne szkoły również mają uczniów z rejonu, a wyniki egzaminów są zgoła inne, (nawet z j. angielskiego przeciętna szkoła niedwujęzyczna z okolic pięćdziesiątego miejsca w rankingu ma lepsze wyniki. I przy tym dużą liczbę uczniów rejonowych). Poza tym uczniów z rejonu od kilku lat jest 20-25, z czego nie wszyscy są przecież uczniami słabymi, więc nie oszukujmy się, nie zaniżają poziomu diametralnie.
    Polecam przemyśleć decyzję. Mam jedno dziecko w tym gimnazjum (w klasie dwujęzycznej), drugie w innym Gimnazjum, więc wiem o czym mówię (tzn piszę) ;)
    Jeśli dziecko masz zdolne, próbuj raczej gdzieś bardziej ambitnie. Ta szkoła ma przede wszystkim ujemny wskaźnik EWD, i w wolskim rankingu zajmuje przedostatnie miejsce...



  • Gość: amo IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.15, 18:26
    No dobrze, ale czemu zmieniają się nauczyciele? Odchodzą świetni bo jest bałagan czy dyrekcja zmienia bo się nie sprawdzają? Mojemu dziecku w innym gimnazjum też zmieniali, ale nie wydaje mi się, żeby to był problem.
  • fasolka99 06.05.15, 23:27
    Przede wszystkim dzięki za odpowiedź. Na początek taka uwaga: wydaje mi się, że ocenianie szkoły po wynikach EWD za lata 2012-2014 (najnowsze dostępne) w przypadku, gdy dopiero pierwszy rocznik uczniów uczących się od 1szej klasy w tym gimnazjum po połączeniu z liceum Kopernika właśnie napisał egzamin gimnazjalny, może być mylące.
    O nauczycielu matematyki słyszałam, aczkolwiek podobno sprawę załatwiono w miarę szybko i sprawnie (jeden semestr?). Angielskim mnie martwisz - to znaczy jest na słabym poziomie?? Czy możesz uściślić, w której klasie jest Twoje dziecko - rocznik? Ja mam parę informacji od rodziców lub znajomych rodziców obecnych pierwszoklasistów i nie słyszałam żadnej negatywnej opinii, co nie znaczy, że słyszałam same superlatywy, ale na pewno nikt nie wypowiadał się w takim tonie jak Ty... Dlatego jestem mocno zaskoczona. Owszem, odnotowałam na przykład małą ilość laureatów w gimnazjalnych konkursach kuratoryjnych, lecz tłumaczyłam to sobie niewielkim stażem szkoły i jej stosunkowo małą popularnością - laureaci ze szkół podstawowych raczej okupują Twardą, Staszica, Reytana. My do tych szkół mamy znacznie dłuższy dojazd, stąd wybór Kopernika (ok, Sikorskiego :)).
    Wspominasz, że inne przedmioty również pozostawiają wiele do życzenia... a coś więcej na ten temat?
    Jeszcze zapytam - czy w trzeciej klasie szkoła organizuje lekcje przygotowujące do egzaminu gimnazjalnego z poszczególnych przedminotów? Czy powtarzanie materiału jest jakoś usystematyzowane przez szkołę, czy też uczeń musi powtarzać wszystko we własnym zakresie?
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.15, 12:00
    Fasolko, klasy dwujęzyczne w tej szkole istniały już przed utworzeniem Zespołu Szkół.
    W momencie, kiedy połączono Gimnazjum z Liceum, wszystkie klasy (zarówno pierwsze, drugie jak i trzecie) otrzymały nauczycieli licealnych z kluczowych przedmiotów, tak więc wyniki egzaminów z 2013 i 2014 obejmują również klasy dwujęzyczne. W związku z tym jest to jakiś miernik (tak samo jak wskaźnik EWD).
    Co do matematyki - piszesz że sprawnie załatwiono sprawę - nie zgadzam się z tym. Zmiana nauczyciela w przypadku mojego dziecka nastąpiła w klasie trzeciej, a więc w momencie, kiedy uczniowie powinni powoli zacząć się przygotowywać do egzaminów. Mimo natychmiastowej reakcji rodziców dyrekcja na spotkaniu temu poświęconym kategorycznie odmówiła przywrócenia lekcji z nauczycielem, który dotychczas uczył klasę (nauczyciel ten pracuje w szkole cały czas, więc zmiana nie była spowodowana zakończeniem współpracy ani niechęcią poprzedniego nauczyciela do współpracy z klasą). Po pół roku jednak okazało się, że obawy rodziców nie były bezpodstawne i w drugim półroczu (!) został zmieniony po raz kolejny nauczyciel na zupełnie nowego. Tak więc taka sama sytuacja w klasie pierwszej niesie za sobą zupełnie inne konsekwencje, jeśli ma miejsce w klasie trzeciej.
    Poza matematyką zmiany nauczycieli dotyczą również angielskiego oraz chemii (co roku inny nauczyciel).
    Ich powód oficjalny jest taki, że świeże podejście..., że takie zabiegi mają przynosić pozytywne efekty itd.
    Jednak po trzech latach odnosi się nieodparte wrażenie, że dobór grona pedagogicznego jest ewidentnie układany pod licealistów. Ma to pewne uzasadnienie. W końcu licem od lat plasuje się w ścisłej czołówce...
    Co do innych przedmiotów - lekcji biologii w klasie trzeciej było może 50%, może i nie...;
    historia często polega na oglądaniu filmów.
    Obozy naukowe, którymi szkoła się chwali nie są już organizowane - ostatni obóz był w 2012r.
    W pierwszej klasie my rodzice również odnosiliśmy wrażenie, że jest kolorowo i tak jak być powinno. Jednak pozostałe lata zweryfikowały rzeczywistość.
    Najwięcej dwujęzyczności było właśnie w klasie 1. Później ograniczyła się ona jedynie do kilkudziesięciu słówek na cały rok.
    Co do przygotowań do egzaminów - owszem, są organizowane fakultety z niektórych przedmiotów, raz lub dwa razy w miesiącu (co drugi tydzień). Przebiegają one różnie. Jedne w postaci konsultacji (uczeń czegoś nie rozumie to przychodzi), inne wspólnie z klasami licealnymi (licealiści coś poprawiają akurat lub przygotowują się do matury), na innych robi się testy z poprzednich lat wydrukowane z Internetu, na wspomnianej matematyce fakultety polegały na odrabianiu prac domowych itd. W zależności od nauczyciela miały one formę lepszą lub gorszą.
    Fasolko, moja opinia nie jest skrajnie negatywna. Po prostu uważam, że szkole daleko do poziomu szkół z pierwszej 20-stki. Zresztą wyniki tegorocznego egzaminu to potwierdzą niestety.
    Mimo tego, że grono pedagogiczne jest wspólne, to nie zawsze świetny nauczyciel licealny = świetnemu nauczaniu w gimnazjum i odwrotnie.

    Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów Twojej latorośli :)


  • tinywee 13.05.15, 21:20
    To przykre, że masz takie doświadczenia. W wątku obok kennedy_m jest raczej entuzjastyczna.
    forum.gazeta.pl/forum/w,1129,147926206,,Reytan_czy_Batory_gimnazjum_a_moze_Twarda_.html?s=1&v=2
    Szkoły połączono we wrześniu 2012 r. Jeżeli w takim razie pierwszy konkursowy nabór (test predyspozycji itede) odbył się na rok szkolny 2013/14, to od wtedy nie byliby przyjmowani uczniowie z rejonu, no chyba że załapią się w rekrutacji dj. Czyli - o ile tak faktycznie było, bo trudno mi wyobrazić sobie, że przeprowadzano by nabór dj do szkoły, której jeszcze nie było - pierwszy taki 'wyselekcjonowany' rocznik przystąpi do egzaminu za rok. I wtedy, moim zdaniem, będzie można ewentualnie porównywać tę szkołę z typowymi gimnazjami dj.

    Bo wcześniej to przecież były całkowicie oddzielne szkoły i nawet jeżeli gim miało oddział(y) dj, czego nie wiem, to ze swoimi (a nie kopernikowymi) nauczycielami. I cóż, pamiętam opowieści, jak to, przed połączeniem, czasami licealiści uznawali za rozsądne schodzić z drogi gimnazjalistom... ciekawe dlaczego :)

    Na dniu otwartym rozmawiałam z kilkoma uczniami i nawet jeżeli przyjąć, że na takie okazje zgłaszają się uczniowie ze szkoły raczej zadowoleni niż nie, to oni - byli BARDZO zadowoleni (klasy drugie).
  • fasolka99 14.05.15, 12:02
    Dzięki, Tinywee, ja mam właśnie zbieżne z Twoimi przemyślenia... Ale wypowiedź Gościa zabiła mi niezłego klina. Gość podaje fakty z doświadczenia włanego dziecka - jak nieodbywające się lekcje biologii itd., nie można tego deprecjonować. Niestety znam z autopsji rodzinnej, jak szkoła może się prezentować internetowo, jak wysokie może mieć wyniki i jak wygląda codzienność szkolna oraz skąd te dobre wyniki się biorą.
    Jeśli chodzi o gimn. Sikorskiego, to mniej więcej bezpośrednio (nie z netu) znam opinie rodziców 2 pierwszoklasistów i są one raczej bardzo dobre.
    W każdym razie my zrezygnowaliśmy z MYP na rzecz klasy matematycznej, natomiast teraz wahamy się między Kopernikiem (Sikorskim) a Staszicem... Dziecię czuje potrzebę pójścia do Staszica (informatyka ciągnie ze swoją mnogością kółek i laureatów), mi natomiast trudno zrezygnować z dużej ilości angielskiego w Sikorskim. Staszic wymaga dodatkowych lekcji języków na zewnątrz, to już wiem. Atmosfera wśród dzieci, zajęcia pozalekcyjne, warsztaty, organizacja itd oraz zaangażowanie nauczycieli (no, nie wszystkich zapewne) w Staszicu na plus. W Sikorskim - podobno też ok, ale Gość punktuje parę istotnych wad... Tam jednak wszystko "młode" organizacyjnie. Ewidentnie dotychczasowe oficjalne wyniki Sikorskiego marne. Co wybrać, co wybrać :) Dojazd do Sikorskiego nieco krótszy, ale w Staszicu lekcje się później zaczynają, więc jeden pies.
  • jan.nowak.7 14.05.15, 13:24
    Z perspektywy osoby, która rok temu podejmowała identyczną decyzję mogę napisać, że dla dziecka zorientowanego matematycznie/informatycznie najlepszy wybór na obszarze lewobrzeżnej Warszawy to Twarda lub Staszic. Ze względu na rzeczywiście świetną matematykę, ze względu na inspirujące środowisko kolegów i na dostęp do różnych dodatkowych zajęć Zainteresowanie nauczycieli matematyki edukacją, a nie przygotowaniem do testów, praca w grupie uczniów szybko i chętnie się uczących sprawia, że rozwój jest na prawdę skokowy. I choć w obu miejscach nie ma co liczyć na szkolną informatykę - to są godne polecenia zajęcia popołudniowe właśnie w Staszicu i w Pałacu Młodzieży.
  • zma_lecki 19.05.15, 13:34
    Absolutnie zgadzam się z przedmówcą. Mam syna w pierwszej klasie (angielski mateks) na Twardej i jeśli ktoś ma uzdolnione matematycznie dziecko to jest to najlepszy wybór.
  • agata.1309 21.05.15, 08:55
    Staszic ( gim) ma jeden istotny mankamanet: o ile mat i informatyka stoja na wybitnym poziomie, polski kompletnie leży, biologia tez podobno. Jest gdzies wątek gimnazjalny załamanego rodzica. A wielka szkoda, że dyrekcja tego nie widzi, bo powstałaby szkoła gimnazjalna kształcąca na dobrym poziomie ogólnym z wybitna matematyką i informatyką, prosi się o to.

    Staszic pewnie lada moment "weźmie" się całościowo za swój poziom, ale póki co nie ma mowy o wszechstronnym rozwoju dziecka... no i te języki na marnym podstawowym poziomie!
    Był pomysł w gronie rodziców klasowych w obecnej szkole mojego dziecka, aby grupowo "wejść" do Staszica i zorganizować na stałe dodatkowe zajęcia z ang i niem, choćby odpłatnie ale jakoby wpisane w plan zajęć - i w ten sposób te lukę uzupełnic.
    Może któryś rocznik wykaże sie taką inicjatywa?
  • Gość: Gaja IP: *.static.ip.netia.com.pl 21.05.15, 10:59
    Słyszałam też, że ta wybitność informatyki to głównie zasługa pracowni w PKiN, a nie samego gimnazjum :( Czy to prawda?
  • jan.nowak.7 21.05.15, 11:23
    Nie, to nie prawda. W Staszicu działa w piątki świetne koło programistyczne z 2 poziomami zaawansowania - uczestniczą w nim też uczniowie z innych gimnazjów. Są też inne formy kształcenia (aktualnie trwa 3-dniowy konkurs programistyczny, latem obóz informatyczny). Jeśli chodzi o naukę programowania w ramach godzin szkolnych, to ona w Warszawie nie występuje (może wyjątkiem jest Władysław IV).
  • agata.1309 21.05.15, 12:43
    a gdzie są ogłaszane te kursy i obozy? to wiedza ogólnie dostępna?
  • Gość: olo IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.15, 12:51
    Potwierdzam. We Władku uczą programowania. Na lekcjach i poza. Obozy informatyczne też są.
  • Gość: MYPek IP: *.wieszowanet.pl 04.11.15, 20:52
    Chodzę do pierwszej klasy MYP, i nie zająłem żadnego wysokiego miejsca w żadnym kuratoryjnym konkursie. Może tak jest w Warszawie ale nie w Gliwicach. Polecam Gimnazjum Nr 14 przy ul. Zimnej wody w Gliwicach :)
  • fasolka99 19.05.15, 15:00
    Tak, Twarda ma świetne wyniki i świetną ofertę klas - łącznie z językami. Niestety z naszej perspektywy nie wchodzi w grę, bo nowa lokalizacja za daleko. Tak więc w dalszym ciągu wahamy się między Staszicem i gimnazjum przy Koperniku, mając na względzie uwagi Gościa, ale też zadowolonych osób z naszego szeroko pojętego otoczenia. Staszica bralibyśmy w ciemno, gdyby nie konieczność nauki języków na zewnątrz. Dziecko mam jakoś tam zdolne matematycznie (opinia PPP, indywidualny tok, ale wcale nie wybitne sukcesy w każdym z możliwych konkursów), ale nie "zakręcone" matematycznie i na pewno jak na razie nie pracowite z własnej woli :) Natomiast służy dziecku konkurencja - znaczy otoczenie zdolnych, przy których musi się wysilić i myśleć.
  • Gość: adam IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.15, 17:48
    no cóż, dylematy są do samego końca. A ile punktów dziecko zdobyło na teście predyspozycji?
  • fasolka99 21.05.15, 13:38
    W Koperniku test predyspozycji nie jest obowiązkowy dla laureatów, moje dziecko nie podchodziło.
  • justyna_be 19.05.15, 20:43
    Fasolko, ja też mam zdolnego "leniwca" w domu i zdecydowaliśmy się wysłać go właśnie do MYP, bo wydaje się, że tam wiedza jest przekazywana w dość atrakcyjny sposób (dużo doświadczeń), a nie mam się co oszukiwać, że Młody sięgnie do książek, jeśli go wcześniej ktoś czymś nie zainteresuje. Miałam podobne rozterki do Twoich, bo mój syn jest laureatem konkursu matematycznego, a Kopernik nie wydaje się ukierunkowany ściśle matematycznie. Niemniej chyba jednak bardziej mi zależy na wszechstronnym rozwoju dziecka, a w MYP matematyka, angielski i informatyka są "narzędziami" do wszechstronnego rozwoju, a nie celem samym w sobie (tak przynajmniej było powiedziane na dniach otwartych)... Z MYP można przenieść dziecko (w razie czego) do klasy autorskiej, ale odwrotnie raczej nie.

    Pozdrawiam
  • Gość: baba jaga IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.15, 12:52
    Justyna, a jak z angielskim? Jaki poziom trzeba reprezentować?
  • fasolka99 21.05.15, 13:35
    Na spotkaniu informacyjnym mówiono, że nie jest wymagany jakiś wybitny poziom angielskiego, ot, taki zwykły po podstawówce (choć wydaje mi się, że dzieci idące do Kopernika i tak coś tam więcej z tego angielskiego będą umiały, niż wymagania na egzamin szóstoklasisty :)) Dziecko ma być chłonne językowo. MYP i pozostałe dwujęzyczne klasy mają te same wymagania językowe. Gimnazjum jest przeznaczone na opanowanie angielskiego w stopniu umożliwiającym naukę już po angielsku w IB. Znajomi rodzic z MYP zeznaje, że nauki angielskiego jest dużo, a dziecko w podstawówce miało go więcej (szkoła niepubliczna).
  • justyna_be 21.05.15, 16:12
    Teoretycznie, to co napisała Fasolka, praktycznie będę wiedzieć we wrześniu :-). Moje dziecię ma poziom raczej wysoki (czołówka ogólnopolskich konkursów, teraz na kursie FCE).
  • bozenatt 29.04.16, 01:59
    Witam, Justyno_be nie wiem czy jeszcze wchodzisz na to forum, ale jeśli tak - napisz prosze jak po roku wrażenia z MYP? Czy spelnilo oczekiwania, polecilabys?
    Ciekawa jestem jaki jest tryb pracy? czy trzeba duzo pracowac w domu (kserowki zadan do rozwiazania, czy dzieci biora korepetycje)? Na jakim poziomie jest chemia/fizyka?
    my wybieramy gimnazjum w tym roku :) corka jest laureatka z polskiego i zastanawiam sie czy poradzi sobie z matematyka (ktorą tez lubi, ale nie na poziomie konkursowym)...
  • Gość: moni-ka IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.16, 09:07
    Podbijam pytanie! Szczególnie po informacjach jakie uzyskałam od uczennicy z klasy 3 gimnazjum i radach: "Szkoła jest fajna, ale po pierwszym semestrze trzeciej klasy najlepiej przenieść dziecko do gimnazjum gdzie uczniowie bez problemu dostają dobre oceny". Chodzi o to, że w Koperniku są nauczyciele, którzy uważają, że na 5 umie ona, a na 6 pan Bóg. (tak na marginesie to mało musi umieć jeżeli tylko na 5.....) W każdym bądź razie to co się liczy do rekrutacji do liceów to poza wynikiem z egzaminu gimnazjalnego, właśnie oceny na świadectwie... Dzieci się zażynają ucząc po nocach a i tak efekt taki sobie.
  • kasia_piet 29.04.16, 11:49
    Mój syn kończy właśnie gimnazjum przy Koperniku, klasę dwujęzyczną z autorskim programem matematyki. Wymagania są spore, część uczniów odchodziła w trakcie nauki, sporo osób ma korepetycje z matematyki i dodatkowe lekcje wyrównawcze w szkole. Wszyscy nauczyciele mojego syna są licealni, oceniają tak, jak w liceum. Ale 5 i 6 są dostępne:) Mój syn lubi się uczyć, więc prawie nie narzeka:) - prawie, bo nie lubi przedmiotów humanistycznych, a nauczyciele wcale nie odpuszczają. Z części humanistycznej egzaminu gim syn będzie miał pow. 90 proc. (zależy od oceny części pisemnej) - myślę, że to bdb wynik jak na nielubiane przedmioty. Informatyka z punktu widzenia syna słaba - ale przeszedł całość infy w Pałacu Kultury. W liceum Kopernika jednak nie zostaje.
  • Gość: moni-ka IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.16, 12:20
    no właśnie....o informatyce słyszałam dokładnie to samo. To naprawdę dziwne. Przedmiot, który jest tak praktyczny i przydatny i który dzieci lubią, jest w Koperniku najbardziej znienawidzony....przykra sprawa
  • kasia_piet 29.04.16, 14:38
    Infa znienawidzona chyba nie jest, raczej mają stosunek obojętny. Czegoś się tam na pewno uczą, jednak bez zadęcia. o narzekaniach, trudnościach - nie słyszałam. W kazdym razie na pewno jest to lepsza informatyka niz miala moja corka w innym gimnazjum (tez w klasie matematycznej). Opinia mojego syna nie jest raczej miarodajna, gdyż on wszystko już miał wcześniej w Pałacu. Dobra infa na pewno jest w Staszicu w liceum - syn koleżanki miał luzy na pierwszym roku informatyki:) . Jak w gimnazjum - nie wiem.
  • fasolka99 21.05.15, 13:45
    Justyna, a dla Twojego matematycznego laureata nie ciągnie Cię bardziej program prof. Guzickiego z mnogoscią zadań na dowodzenie (czyli klasy autorskie matematyczne w Koperniku)? Nam akurat zależy na informatyce - podobno w Koperniku w liceum jest kółko prowadzone przez panią ze Staszica i na to kółko mogą chodzić gimnazjaliści... Tak mówiła p. dyrektor na spotkaniu informacyjnym, ale nie wiem, jak to w praktyce wygląda. Gdyby nie języki i poziom innych przedmiotów, to bez wahania byśmy wybierali Staszica...
  • jan.nowak.7 21.05.15, 16:26
    Co do pytania o dostępność kółka - to jest dostępne, ale trzeba się, jak wielu innych rzeczy, wywiedzieć własnymi kanałami. Faktem jest, że na te zajęcia chodzą głównie uczniowie Staszica i Twardej, ale mają blisko, a to jest bezpośrednio po lekcjach. A przede wszystkim wzajemnie się dopingują - to pewnie w tym wszystkim. Jedną grupę prowadzi nauczycielka z liceum, a drugą utytułowani licealiści - i to jest też siła tych zajęć.

    Na marginesie - zajęcia z programowania w PKiN też nie są łatwo dostępne - trzeba przyjść we właściwym momencie na zapisy, napisać test, zakwalifikować się (małe grupy). I na przykład w tym roku zapisy dla zmylenia przeciwnika zostały przełożone na czerwiec - kto się tego nie wywie, ten jest przegrany.

    Co do kółka informatycznego w Koperniku, radzę zapytać uczestników - czy się odbywa i jak wygląda w praktyce. Wiem z doświadczenia, że takie obietnice nie zawsze są realizowane, zdarza się że "z braku chętnych" i wtedy szkole nic nie można zarzucić. W każdym razie w konkursach informatycznych (LOGIA, OIG) nikogo z 50 gimn. nie było widać.

    I jeszcze do postu agaty.1309 i powtórzonej za kimś informacji o słabym poziomie biologii i polskiego w gimnazjum Staszica - z tego co wiem nauczycielka od biologi (jedyna) jest wyjątkowo wymagająca i na to część uczniów się skarży. A na jęz. polskim szkoła realizuje własny program i też nie ma chyba co mówić, że jest gorzej niż gdzie indziej.

  • justyna_be 21.05.15, 16:36
    Córka znajomych jest w klasie autorskiej i owszem- bardzo zadowolona z matematyki, ale mówiła, że jeśli chodzi o inne przedmioty ścisłe, to MYP ma zdecydowanie ciekawsze lekcje (doświadczenia), średnia ocen na semestr też była wyższa w MYP, ale też do MYP było się trudniej dostać (trudniej niż do matexu na Twardą), więc może zdolniejsi?/bardziej pracowici? uczniowie. Mój syn jest raczej wszechstronny, choć bardziej ścisłowiec niż humanista, dlatego wysyłamy go jednak do MYP. Liczę na to, że może uda się coś wykombinować z kółkami (widziałam, że liceum ma kółko przygot. do Olimpiady Matematycznej). Nie chcę go na razie za bardzo ukierunkowywać, bo nie wiadomo, co mu się w życiu przyda ;-)...
  • joa66 05.11.15, 10:45
    Z czystej ciekawoci, bo problem już mnie nie dotyczy.

    Jak wygląda przyszłość programów IB/MYP w świetle proponowanych zmian i powrotu do system 8+4?
  • Gość: Mama IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.15, 10:47
    Kto to wie.....
  • Gość: learning-to-fly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.15, 16:10
    Podejrzewam, że nikt "na górze" się tym nie interesuje. tak samo jak tym, co zrobić z klasami dwujęzycznymi, skoro zlikwidowano zerówki.
  • tinywee 03.12.15, 14:39
    IB DP wprowadzono (w latach 90.) w systemie 8+4, toteż zapewne nie byłby to kłopot. MYP występuje śladowo; wyobrażam sobie, że byłby jakiś nabór po 6. klasie (po otrzymaniu błogosławieństwa kuratorium, organu prowadzącego czy niewiemkogo).
  • jan.nowak.7 29.04.16, 12:14
    A ja mam pytanie do zorientowanych dlaczego uczniów gimnazjum Sikorskiego przy Koperniku nie widać wśród finalistów konkursów? Dotyczy to klas z rozszerzoną matematyką (konkursy matematyczne i informatyczne), a także programu MYP. W tym roku warszawiacy zgarnęli prawie 100 tytułów laureata w olimpiadzie j. angielskiego, ale nie ma tam uczniów Sikorskiego. Z czego to wynika? Bo jeśli jest prawdą, że trudno o świetne oceny końcowe, to przecież dla uczniów ogromna szansa w rekrutacji do liceum.
  • kasia_piet 30.04.16, 13:49
    Jest co najmniej jeden laureat - o nim wiem, bo jest z klasy mojego syna, druga osoba to chyba finalistka. Moj tez jest laureatem, ale innego konkursu przedmiotowego (geo).
  • anyaa 04.05.16, 09:58
    Kasiu, napisalam do Ciebie na priv, zajrzyj prosze:)

    --
    1% podatku szansą dla Michałka
  • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.16, 21:47
    Bo mają kiepskich matematyków!!!!!!
  • tinywee 09.05.17, 11:54
    A ja mam pytanie do zorientowanych dlaczego uczniów gimnazjum Sikorskiego przy Koperniku nie widać wśród finalistów konkursów?

    Bo może nie tylko prawda jest córką czasu, ale też sukcesy, przy zapewnieniu niezbędnego miksu czynników?

    Właśnie zerknęłam na stronę i widzę ok. 50 nazwisk konkursowych i olimpiadowych.
  • jan.nowak.7 09.05.17, 17:52
    Moje pytanie było zadane rok temu – sytuacja rzeczywiście uległa zmianie w tym roku – 45 finalistów i laureatów to bardzo dobry wynik. Szczególnie dobrze wypadli uczestnicy konkursów j. angielskiego (połowa składu). Nadal jednak nie widać nachylenia matematycznego i efektów rozszerzonego programu dra Guzickiego – (1 laureat konkursu matematycznego, nikogo w finale OMJ i OIG, podczas gdy ten program szczególnie dobrze do OMJ przygotowuje).
  • tinywee 10.05.17, 09:48
    Wiem, że pisałeś/aś (?) w zeszłym roku - miałam hipotezę, że w tym roku to się zmieni. Jeśli mam rację, jakoś podobnie powinno być w przyszłym roku - choć nie wiem, czy konkursy będą tak popularne, jeśli zmienią się zasady przyjęć do liceum.

    Z matematyką to jest ciekawe. Być może sam program to za mało i np. potrzebni są nauczyciele mający doświadczenie w pracy z dziećmi uzdolnionymi matematycznie, być może pula 'olimpijskiego' talentu jest skończona i wystarcza do szkół tradycyjnie znanych jako 'olimpijskie'... Niezależnie od konkursów, podejrzewam, że program dra G daje świetne podwaliny do dalszej nauki matematyki w liceum i to być może magnesem, a nie ewentualne konkursowe laury.
  • zayonce 02.07.17, 22:25
    Jesteśmy po I klasie z rozszerzoną matematyką - program prof. Guzickiego i językiem angielskim.
    Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyboru. Poziom matematyki jest moim zdaniem wysoki, wymaga systematycznej pracy. Dla zdolnych , pracowitych i systematycznych (warunek konieczny!). Dużo zadań na dowodzenie i logiczne myślenie. Nauczycielka moim zdaniem wspaniała w porównaniu z naszym doświadczeniem z podstawówki. Niemniej 5 na koniec roku z matematyki to dla wielu osób marzenie. Są też zajęcia dodatkowe dla potrzebujących dodatkowych wyjaśnień.
    Angielski - córka na poziomie 3 grupy z 6, więc średnio się zakwalifikowała. Uczy się dużo ale też ma duży postęp -wcześniej uczyła się w Early Stage podobna ilość nauki.
    Atmosfera w szkole bardzo dobra. Córka bardzo lubi chodzić do szkoły. Są okresy w których musi mocno przysiąść ale są też okresy luzu. Ma też czas dla rodziny i znajomych.
    Cieszę się,ze udało nam się załapać na ostatni rok naboru do gimnazjum i trafiliśmy do tego i do tej klasy (zrezygnowaliśmy z klasy mat- niemieckiej na Twardej na rzecz gimn. Sikorskiego).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka