Dodaj do ulubionych

PROGI 2014

13.05.14, 20:14
Pomyślałam o założeniu nowego, tegorocznego wątku o rekrutacji 2014. Zapewne progi w tym roku trochę spadną w stosunku do roku ubiegłego z powodu mniejszej ilości laureatów I finalistów. Ale czy będzie spadek porównywalny z progami 2012? Jakaś role będzie też odgrywać wynik egzaminu gimnazjalnego z tego roku. Jak poszło Waszym dzieciom? Są zadowolone? Czy oceniają tegoroczny egzamin jako trudniejszy, łatwiejszy, czy porównywalny do zeszłego roku? Które szkoły będą szczególnie obciążone? Rekrutacja juz ruszyła. Nas ontersuje biol-chem, chyna Hoffmanowa. Chyba Zeromski. Co o tym myślicie? Zachęcam do komentarzy i stworzenia "grupy wsparcia" :-)
Edytor zaawansowany
  • moja2222 13.05.14, 21:07
    laureatów w zeszłym roku było 460, w tym 400, a w ubiegłym było sporo laureatow z klas drugich- w geografii i historii, więc tu różnic wielkich nie będzie.W Hoffmanowej mówią, że jest tendencja wzrostowa ok 1 punkt rocznie- w normalnych warunkach
  • elza10 13.05.14, 21:17
    Różnice między 2012 a 13 w Hoffmanowe były ok 7-8 pkt. W wielu topowych liceach ok 10 nawet. Te szkoły w 2012 miały progi ok 160 pkt, a w 2013 - 170.
  • morekac 14.05.14, 20:17
    Ale kilkupunktowe różnice to zawsze były pomiędzy latami - raz mniej, raz więcej, raz egzamin lepiej pójdzie, raz gorzej, co jakiś czas w szkole trafi się ostatni kandydat mający 10 punktów mniej niż następny.
    W takim Batorym do matgeo: 2012 - 176.78, w 2013 - 176, w Staszicu matfiz - 2012: 164, 2013: 167, za starego egzaminu też progi się zmieniały .
    Nie piszę, że progi nie mogą zmaleć - ale opieranie wyłącznie na tym strategii dostania się do tej czy tamtej szkoły może nie zakończyć się sukcesem.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • elza10 14.05.14, 22:04
    Ale do mat-przyr w Staszicu w 2012 było 168 pkt, a w 2013 - 177. To nie jest drobna różnica. W Czackim właśnie w zeszłym roku zabrakło miejsc dla laureatów. Taka sytuacja nigdy wcześniej się nie zdarzyla
  • morekac 15.05.14, 10:31
    W matfizach było 169,21 i 164,12 w 2012, w 2013 - 177 i 167. W Poniatowskim różnice były, ale niewielkie - matfiz- 165,84 w 2012 i 165,67 w 2013, mat-geo: 157,86 vs 160,4, w biol-chemach były owszem , progi wyższe - do 8 pkt. W Batorym w niektórych klasach nie było różnicy.
    W zeszłym roku była jakaś nietypowa sytuacja w konkursem z wosu i nadmiarem laureatów z tego przedmiotu - co też nigdy wcześniej się nie zdarzyło.
    Czacki jest chyba szkoła dla miłośników wosu(jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi) i ma w dosyć specyficzne grupy rekrutacyjne ze względu na podział na języki - nic dziwnego, że w przypadku zestawu języków najpowszechniejszych typu: angielski kontynuacja, 2 język początkowy - w klasie z rozszerzeniem mat-geo-wos połowa grup rekrutacyjnych miała próg laureat.
    W przypadku Hofmanowej radziłabym sprawdzić, czy nie było jakiś zmian w ofercie pomiędzy poszczególnymi latami - bo 2012 był pierwszym rokiem obowiązywania nowych zasad w lo, w 2013 szkoły mogły nieco modyfikować ofertę - w rezultacie stała się ona atrakcyjniejsza dla uczniów z wyższą punktacją (nie wiem, gdybam), co może jednak skutkować niespecjalnym obniżeniem progu.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • menodo 15.05.14, 15:23
    Czacki jest chyba szkoła dla miłośników wosu(jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi)"

    Nie tyle chcę poprawiać, co autor ma na myśli, bo nie rozumiem:)
  • morekac 15.05.14, 20:28
    Chodziło mi o to, czy Czacki jest polecany dla wybitnych humanistów czy dla kogoś, kto uwielbia rozszerzenie mat-geo-wos?
    (tak, wiem, że jest to świetna szkoła bez względu na profil :-) )
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • Gość: menodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 10:43
    (tak, wiem, że jest to świetna szkoła bez względu na profil :-) )

    Nie chcę zaśmiecać wątku, więc odpowiem krótko: tak:)
  • jakw 15.05.14, 18:49
    Ale te różnice mogą wynikać z wielu rzeczy. Od 2012 w liceach zmienia się program - i dobór przedmiotów do rozszerzeń może znacząco wpływac na atrakcyjność oferty i w ten sposób pośrednio na progi. A progów po zreformowanym egzaminie gimnazjalnym mamy raptem 2 więc trudno coś prognozować. Wpływ ilości lauretaów/finalistów też oczywiście istnieje. W klasie , do której dostała się córka, w 2012 był 1 laureat; w 2013 - 4 (z czego jeden z WOS-u, który poza tym to jest dobry z fizyki, ale bez tej olimpiady pewnie by się nie dostał ze względu na takie sobie zamiłowanie do języka polskiego). Z drugiej strony - jak tak patrzę na progi do Staszica w 2012 i 2013 - moje dziecko i tak dostałoby się dokładnie do tej samej klasy
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • jakw 14.05.14, 17:56
    moja2222 napisał(a):

    > W Hoffmanowej mówią, że jest tendencja wzrostowa ok 1 punkt rocznie- w normalnych
    > warunkach
    Czyżby planowali że w okolicach 2050 będą mieli samych laureatów? ;-)))

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • elza10 15.05.14, 20:44
    A jak Waszym dzieciom poszedł egzamin gimnazjalny? Jakie wyniki obstawiacie?
  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.14, 14:49
    Dziękuję za rozpoczęcie wątku. Co do ilości laureatów to liczba 460 dotyczy tylko konkursów kuratoryjnych, interdyscyplinarnych i tematycznych. Krótko mówiąc wymienionych przez kuratora w jednym z załączników. W porównaniu z zeszłym rokiem zaden laurat i finalista innych konkursów nie ma możliwości zdobycia ani 7 ani 13 punktów tak jak to było rok temu.
    Oprócz tego zdecydowanie zmneijszono liczbę konkursów premiowanych dodatkowymi punktami (też tylko z załącznika kuratora). Takim sposobem na przykład moja córka z planowanych 18 pkt dodatkowych ma tylko 5. W takiej sytuacji jest dużo dzieci więc ma nadzieję, że wpłynie to na obniżenie progów. Z drugiej strony głównym wyznacznikiem progów jest poziom egazminu gimnazjalnego, który był chyba trudniejszy niż w zeszłym roku.
  • jakw 16.05.14, 17:57
    W najbardziej topowych liceach, gdzie pewnie i tak startują ci, którzy tych punktów mają po prostu dużo (z egzaminu też) - chyba bardziej wpływa na progi ilość laureatów. Po prostu laureaci , może nie z całego województwa, ale z Wwy i bliższych okolic, upychają się w stosunkowo niewielkiej ilości szkół czy wręcz klas. Im więcej laureatów - tym mniej miejsc dla nielaureatów. Natomiast w tych szkołach, do których laureaci nie startują, progi jak najbardziej mogą mieć związek z wynikami egzaminu gimnazjalnego.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • morekac 16.05.14, 20:20
    Myślę, że to zależy, do której szkoły startuje, na jaki profil - i trochę też od szczęścia (czyli decyzji innych ludzi). Nigdy bowiem nie można wykluczyć sytuacji, że do jednej szkoły będą startowali wyłącznie laureaci czy absolwenci bardzo wysokopunktowi - i akurat w tej szkole czy klasie progi wzrosną, chociaż we wszystkich okolicznych szkołach będą niższe.
    Czysty hazard. ;-)
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • elza10 16.05.14, 20:32
    Tak mi się tez wydaje, że egzamin był dość trudny. Co prawda nie wiem, czy to moja córka się niewystarczające skupiła, czy było trudniej, niż się spodziewaliśmy. Próbne pisała na ok 98 procent nawet. Teraz uważa, że z matmy ok 80 proc, podobnie z historii. Przyrodniczy ok 95 procent. Nie wiem, czy wystarczy jej punktów. W optymistycznym wariancie może mieć ok 168, bardziej obiektywnym 162. Niestety nie udało się jej zdobyć punktów w konkursie. Niewiele zabrakło. 2 lata temu 168 wystarczyłoby jej do Staszica. W zeszłym roku próg w przyrodniczej klasie w Staszicu skoczył o 10 pkt do góry.
  • jakw 17.05.14, 09:29
    Egzaminy z poprzednich lat zawsze wydają się łatwiejsze ;-). Bo już były i są znane.
    Tak czy siak 162 punkty 2 lata temu w Staszicu to by jej na mat-przyr i tak nie starczyły. A w zeszłym roku 168 do Statszica kwalifikowało jak najbardziej , ale do 1-go matfizu. Moim zdaniem nie ma co rozdzierać szat tylko rozsądnie wstawiać szkoły na dalszy wybór. Podejrzewam, że ze względu na mniejszą ilość lauratów i inną punktację finalistów akurat w liceach typu Staszic progi mogą być trochę niższe. I nie dramatyzować, jeśli córka dostanie się do szkoły 2-go wyboru
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą
  • morekac 17.05.14, 10:06
    Egzaminy z poprzednich lat zawsze wydają się łatwiejsze ;-).

    Najtrudniejsze są zawsze te, które sami pisaliśmy. ;-)
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • elza10 17.05.14, 10:35
    Dlatego pytałam w wątku, jak Waszym dzieciom poszedł egzamin, jak go oceniają, jakie szkoły obstawiacie. Co do info, ze 168 w zeszłym roku kwalifikowalo do Staszica, powtarzam, że córka nie interesuje dowolna klasa w szkole x, tylko klasa biol-chem w szkole, która jest dobra, a jej próg punktów jest wystarczający. Staszica podałam jako przykład szkoły, w której progi w zeszłym roku wzrosły w TYCH SAMYCH klasach o ok 10 pkt
  • morekac 17.05.14, 11:02
    Starsza zdawała 2 lata temu, młodsza będzie za rok, tak więc nie pomogę. (chociaż progi mnie interesują)
    Akurat klas z biol-chemem masz wystarczająco dużo - na różnym poziomie progów punktowych, z progiem 150 czy 160 też się bardzo dobre szkoły znajdą.
    Co do progów - to nikt ci inie stwierdzi teraz: starczy czy nie starczy. Przy skłonności do hazardu można zostać na lodzie ze 170 punktami. :-(
    Na razie się nie stresuj, poczekaj, aż będą wyniki i będziecie wiedziały, ile córka będzie miała punktów - może nie mieć ich wcale tak mało, jak jej się w stresie wydawało.
    BTW: przy wynikach egzaminów będzie informacja, ilu % poszedł egzamin gorzej niż córce.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • jakw 17.05.14, 11:49
    morekac napisała:
    > Co do progów - to nikt ci inie stwierdzi teraz: starczy czy nie starczy. Przy s
    > kłonności do hazardu można zostać na lodzie ze 170 punktami.
    Kandydata z taką ilością punktów z pocałowaniem ręki przyjmie w rekrutacji dodatkowej liceum ze zwyczajowym progiem 140 punktów. Taki wniosek wysnuwam z rozmów z nauczycielami takich liceów na dniach otwartych. Mając 160 czy 170 punktów można bawić się w hazard ;-)
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • jakw 17.05.14, 11:44
    Ale nie we wszystkich klasach w Staszicu progi wrosły o 10 punktów. Akurat w mat-fizie , do którego dostała się moja córka, próg wzrósł raptem o niecałe 3 punkty (mimo 4 olimpijczyków zamiast 1 rok wcześniej). A młoda dostała się przedostatnia na liście, mając jakieś 96,6% z egzaminu gimnazjalnego (i 5-6 z przedmiotów punktowanych) I nie traktowałabym w kategorii klęski faktu gdyby się do tego Staszica nie dostała. Najwyżej poszłaby do Kochanowskiego, gdzie progi w interesujacych ją klasach okazały się nader podobne do tych z zeszłego roku. To po prostu jest trochę loteria.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • elza10 17.05.14, 11:50
    A kto mówi o klęsce? Chodzi o sensowny dobór szkół. Żeby oszacować szanse dobrze jest mieć choć trochę wyczucia, jak poszedł egzamin w ogóle w mazowieckim, i czy liczba laureatów jest mniejsza. To są dwa czynniki, które decydują o progach. Chciałabym postarać się wyczuć wcześniej, do jakich szkół ma szansę. Oczywiste jest, że zaczynamy o tych, które mają wyższy próg. I tyle. Stąd pytanie w początku wątku - jak Wam poszedł egzamin i czy myślicie, że progi spadną, bo mniej laureatów jest w tym roku. Słowem nie wspomniałam o cięciu się, jeśli nie trafi do szkoły pierwszego wyboru. Chcemy rozsądnie podejść do wyboru szkol.
  • jakw 17.05.14, 12:08
    Ech, ja usiłowałam szacować progi rok temu - na podstawie wyników egzaminu w woj mazowieckim, ilości kandydatów itd. Po długich przeliczeniach i przemyśleniach doszłam wyłącznie do wniosku, że progi są w miarę stabilne w liceum 3-go wyboru - zwłaszcza z punktu widzenia matki osoby, która ma 20-30 punktów więcej niż owe progi ;-)
    I pamiętaj : skoro progi wzrosły o 10 punktów to mogą o te 10 punktów spaść. Moim zdaniem liceum 1-szego wyboru to może być spokojnie liceum marzeń, nawet jeśli zeszłoroczne progi wydają wam się trochę kosmiczne. Jak pamiętam, najwięcej czasu i dyskusji poszło u nas w rodzinie na wybór tego 3-ciego liceum na liście.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • elza10 17.05.14, 12:10
    To właśnie tak myślimy. I najwięcej czasu poświęcamy na trzeci wybor.
  • kontra.punkt 17.05.14, 18:30
    równie istotna jest moda na daną szkołę. W tym roku jest dużo chętnych do liceum Słowackiego, więc zapewne progi do tej szkoły też wzrosną. Podobnie jest z klasą biol-chem w Hoffmanowej. Jak zauważyłem, tzw. renoma danej szkoły nie zawsze idzie w parze z jakością nauczania, wystarczy porównać wyniki ubiegłorocznych matur. Znam przypadek obecnego studenta 5 roku medycyny: chodził do klasy biol-chem w Czackim, a mimo tego przed maturą douczał się z chemii na kursie przygotowawczym. Może więc lepiej jest wybrać liceum mniej stresujące, a poziom wiedzy uzupełnić przed maturą. Zwłaszcza, że niektóre licea z pierwszej 10 swoją wysoką pozycję osiągają tylko dlatego, że uczniowie gremialnie douczają się na korepetycjach.
  • Gość: maxi IP: *.play-internet.pl 17.05.14, 19:34
    Zgadzam się z modą w danym roku na określone liceum. Jeśli chodzi o korepetycje to chyba nikt z forumowiczów nie ma wątpliwości, że większość licealistów bierze korepetycje z przedmiotów wiodących, bo musimy zdać sobie sprawę, że prawdziwe przygotowanie do matury to około 1,5 roku (pierwsza klasa to poziom podstawowy z każdego przedmiotu, a rozszerzenie zaczyna się w klasie drugiej). W związku z tym analizujemy z córką siatkę godzin w wybranych liceach, o której kończą się zajęcia i jak długo będzie zabierał jej dojazd i powrót do domu. To wszystko musi być w granicach rozsądku, bo jeśli prawdą jest powszechność korepetycji to musi mieć czas prawie na "drugą szkołę". Poza tym niekiedy różnice w progach punktowych między szkołami są tak niewielkie, że drugi i trzeci wybór może okazać się porażką , a pierwszy nie spełnionym marzeniem. Jakie rozważacie Państwo licea ze swoimi dziećmi jeśli chodzi o profil biol-chem?
  • elza10 17.05.14, 20:10
    Moja córka zdecydowanie Hoffmanowa, jako trzeci wybor chyba Zeromski. Myslalysmy jeszcze o Staszicu (przyrodniczo-matematyczna klasa). Tylko boje się tych progów.
    A Ty o czym myslisz?
  • Gość: maxi IP: *.play-internet.pl 17.05.14, 20:42
    Myślałyśmy o Koperniku, ale tam trzeba jeszcze zdać, wcale nie łatwy egzamin z języka angielskiego. Żeromski też jest rozpatrywany, ale ma wiele złych opinii w internecie i nie wiem czy są prawdziwe czy też nie. Może jest wśród Was kto ma jakąś sprawdzoną wiedzę na temat tego liceum? Będę wdzięczna za info. Trzeci wybór jeszcze nie dokonany, co mnie bardzo martwi.
  • kontra.punkt 17.05.14, 23:45
    lekceważyć, zwłaszcza jeśli się powtarzają. Mamy to doświadczenie z gimnazjum, życie pokazało, że w krytycy mieli sporo racji. Na szczęście już niedługo gimnazjum będzie historią...
  • jakw 17.05.14, 23:46
    Ja bym jednak nie podniecała się ilością kandydatów do jakiejś klasy czy liceum zanim nie zamkną systemu do zgłoszeń. Na tej podstawie to chyba progi w Staszicu powinny spaść bardzo gwałtownie ;-). Zdaje się, ża kandydat jest liczony w systemie w momencie gdy szkoła potwierdzi przyniesienie papierów - stąd ocenianie popularności szkoły w połowie rekrutacji wydaje mi się pomysłem nieco chybionym.
    Słowacki to już i w zeszłym roku (i dawniej pewnie też) był całkiem modny; podobnie jak biol-chem w Hoffmanowej. Jeśli ilość kandydatów będzie podobna jak w zeszłym roku - ta popularność Słowackiego wcale nie musi przekładać się na wzrost progów.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: kontra.punkt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 20:17
    Wystarczy porównać wyniki matur z lat 2012 i 2013 by się przekonać, że nie zawsze wysokie progi rekrutacyjne przekładają się na wyniki końcowe. Poza tym nie wszyscy chcą zdawać do Staszica, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby z zainteresowaniem humanistycznym lub prawniczym.
  • jakw 18.05.14, 21:09
    Może warto po prostu EWD obejrzeć? Progi z 2009 mogą być nieadekwatne do tych z 2012 czy 2013. Ale w tej chwili to wogóle bym nie patrzyła ile szkoły mają wpisanych kandydatów w systemie - część ma na zapewne pewne opóźnienia w potwierdzaniu zgłoszeń, a zgłoszenia są jeszcze przez tydzień.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • morekac 18.05.14, 21:12
    Poza tym nie wszyscy chcą zdawać do Staszica, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby z zainteresowaniem humanistycznym lub prawniczym.
    Z takimi zainteresowaniami jest to po prostu bez sensu. Iść do tej szkoły po to, żeby mieć rozszerzoną fizykę i matematykę, nie mieć zaś polskiego (rozszerzonego) czy historii (wcale od II klasy)? To jest wyspecjalizowana szkoła.
    BTW; wyniki matur z 2012 i 2013 należałoby porównywać z progami z 2009 i 2010.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.14, 08:00
    Zupełnie zgadzam się z opinią, że w tej chwili ilość złożonych podań do szkoły nie ma żadnego wpływu na to jaka będzie finalna liczba kandydatów. Tak naprawdę złożenie podania w termienie do 23.05.2014 jest absurdem, bo przecież tak naprawdę teraz możemy szacować liczbę punktów, a dopiero po 18.06. będziemy wiedzieć ile ich dzieci mają. W tej chwili mogę złożyć podanie do najbliższego liceum, bo służy to głównie zarejestrowaniu dzieci w systemie, a nie tak naprawdę rektrutacji.
  • elza10 19.05.14, 08:38
    A gdyby to porównać z ilością podań, złożonych w zeszłym roku w tym samym czasie? Poza tymn powiedzcie mi proszę, gdzie jest ta informacja? Ja jej jeszcze nie widziałam. Wiem też, że w czerwcu można zmienić wybór. Czy 1. szkole tez? Tzn, czy przenosi się wtedy podanie - kwestionariusz?
  • morekac 19.05.14, 10:34
    Są na to 3 dni (bodaj) po poznaniu wyników egzaminów.
    Wtedy lecisz do szkoły (rodzic czy opiekun prawny, dziecko samo tego nie załatwi) - wycofujecie podanie, robicie nowe i zawozicie do nowej szkoły I wyboru. Ewentualnie, jeśli szkoła I wyboru się nie zmieniła - załatwiacie to na miejscu.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • jakw 19.05.14, 22:01
    morekac napisała:

    > Są na to 3 dni (bodaj) po poznaniu wyników egzaminów.
    > Wtedy lecisz do szkoły (rodzic czy opiekun prawny, dziecko samo tego nie załat
    > wi) - wycofujecie podanie, robicie nowe i zawozicie do nowej szkoły I wyboru. E
    > wentualnie, jeśli szkoła I wyboru się nie zmieniła - załatwiacie to na miejscu.
    Dodam, że latanie z podaniem (z podpisaniem wszystkiego przez rodziców) należy wykonać nie tylko w przypadku zmian na 1-szym miejscu w podaniu - należy do zrobić w przypadku jakiejkolwiek zmiany, nawet jeśl ktoś zamienił sobie klasę mat-geo na 11 miejscu z mat-hist z miejsca 12-tego

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • jakw 19.05.14, 22:03
    Gość portalu: maxi napisał(a):

    > W tej chwili mogę złożyć podanie do najbliższego liceum,
    > bo służy to głównie zarejestrowaniu dzieci w systemie, a nie tak naprawdę rekt
    > rutacji.
    To fakt. Ale jeśli oszacowanie się zgodzi z późniejszymi wynikami i szkoła dobrze wybrana to nie trzeba potem latać z podaniami .

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: kontra.punkt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.14, 22:41
    gimnazjaliści muszą się zdecydować na wybór profilu do dnia 23 maja, tymczasem uczelnie mają czas do 30 maja by przedstawić warunki rekrutacji na przyszły rok - i następne. Tak więc wybór profilu może być "w ciemno" gdyż nie ma gwarancji, że np: jakaś uczelnia medyczna nie zechce rozszerzonej matury z języka obcego. Proszę pamiętać, że w 2015 roku będą pierwsze matury zgodne z nową podstawą programową.
  • jakw 20.05.14, 00:38
    Gość portalu: kontra.punkt napisał(a):

    > gimnazjaliści muszą się zdecydować na wybór profilu do dnia 23 maja, tymczasem
    > uczelnie mają czas do 30 maja by przedstawić warunki rekrutacji na przyszły rok
    > - i następne. Tak więc wybór profilu może być "w ciemno" gdyż nie ma gwarancji
    > , że np: jakaś uczelnia medyczna nie zechce rozszerzonej matury z języka obcego
    > . Proszę pamiętać, że w 2015 roku będą pierwsze matury zgodne z nową podstawą p
    > rogramową.
    Ale to chyba właśnie maturzyści 2015 dowiedzą się co mają zdawać na jaką uczelnię - 2 lata po wybraniu profilu? A kończący gimnazjum teraz to taką pewnośc będą mieli za 2 lata?

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.14, 08:50
    Czy ktoś z doświadczenia poprzednich dwóch lat jest mi w stanie powiedzieć czy w tym elektronicznym systemie pojawiają się jakiekolwiek informacje na temat ilości podań do danej szkoły, ilości laureatów czy jakiej inne dane, które mogłyby ułatwić wybór gimnazjalistom. Powiem szczerze, że nie jestem w stanie nic podpowiedzieć mojej córce, bo właściwie to jak gra w rosyjską ruletkę. Albo się uda albo nie. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami jak to było poprzednio.
  • Gość: El IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.14, 09:43
    To jest gra trochę jak w rosyjską ruletkę. Podania zanosi się do tej szkoły, w której ustawiło się klasę "pierwszego wyboru", więc teoretycznie można odczytać, ile osób "obstawia" daną klasę na pierwszym miejscu.
    Wiele osób zanosi jednak podania w ostatnim momencie i wcześniejsza analiza liczby podań do danej klasy nie ma sensu.
    Nie ma również sensu odrzucanie szkoły tylko ze względu na to, że do klasy, która nas interesuje, jest dużo podań, bo może to być wymarzona szkoła dla osób z niższą punktacją, co nam nie zagraża, a świadczy o tym, że szkoła jest przyjazna, skoro tyle osób o nią zabiega.
    Myślę, że sensownie jest rozpatrywanie wyboru takich szkół, w których do punktacji brane są pod uwagę te przedmioty, z których liczymy na dobre stopnie (każda szkoła ma inny system punktacji przedmiotów dodatkowych), i w której jest co najmniej kilka klas, które nas interesują (można wybrać nieskończenie wiele klas, ale tylko w trzech szkołach).
    Mając wysoką punktację też można odpaść, jeśli wybierze się tylko trzy klasy na podobnym poziomie punktacji i żadnego wyjścia awaryjnego (w przypadku, gdy do wymarzonej klasy kandydują sami laureaci, pozostali nie mają szans...).
    Tak więc na pewno należy zróżnicować poziom wybieranych szkół, a trzeci wybór powinien być dobrze przemyślanym wyjściem awaryjnym.
  • jakw 20.05.14, 19:55
    Gość portalu: El napisał(a):
    > Myślę, że sensownie jest rozpatrywanie wyboru takich szkół, w których do punkta
    > cji brane są pod uwagę te przedmioty, z których liczymy na dobre stopnie (każda
    > szkoła ma inny system punktacji przedmiotów dodatkowych),
    Powiedziałabym wręcz, że w tym samym liceum liceum każda klasa może mieć liczone do punktacji trochę inne przedmioty. Przy czym pod względem wyboru radziłabym jednak wybierać pod kątem rozszerzeń (i ew. zawodów w technikach) , a niekoniecznie klasy, do których będzie miał najwięcej punktów (choć może być to to samo). Ewentualnie można celować w liceum z niższym progiem punktowym.
    i w której jest co n
    > ajmniej kilka klas, które nas interesują (można wybrać nieskończenie wiele klas
    > , ale tylko w trzech szkołach).
    Niestety nie można . Bo w żadnych 3 liceach nie będzie nieskończonej ilości klas ;-)


    > Tak więc na pewno należy zróżnicować poziom wybieranych szkół, a trzeci wybór p
    > owinien być dobrze przemyślanym wyjściem awaryjnym.
    Dokładnie. O ile 2 pierwsze szkoły mogą być na podobym i dość ryzykownym progu punktowych (np. ktoś ze 160 punktami może obstawiać w Poniatowskim wszystkie klasy z wyj humanistycznej i wszystkie klasy w Staszicu), o tyle ta 3 szkoła przydałaby się jednak z trochę mniejszym progiem punktowym.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • morekac 20.05.14, 10:11
    Napisz, jakimi szkołami jest córka zainteresowana i ile +_ może mieć punktów...

    ć czy
    > w tym elektronicznym systemie pojawiają się jakiekolwiek informacje na temat il
    > ości podań do danej szkoły, ilości laureatów czy jakiej inne dane,
    To ściema celem zmylenia przeciwnika - nie patrz na to.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.14, 12:58
    okolo 160 punktow. Zainteresowanie klasami biol-chem
  • morekac 20.05.14, 14:01
    To ma sporo punktów i ma spory wybór. Przyzwoite i dobre licea w dzielnicach obrzeżnych mają progi w okolicach 140-150 pkt, czasem 130 - nie są to może jakieś super szkoły, ale z reguły są wystarczająco dobre - spokojnie można taką szkołę ustawić sobie jako szkołę III wyboru, a startować do jakiejś wysokopunktowej szkoły - a nuż się uda.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • elza10 22.05.14, 14:35
    Już coś wybraliście? My założyliśmy papiery do Hoffmanowej. Mamy takie same oczekiwania do Waszych chyba. I mniej więcej tyle samo punktów. Podobno tych podań w Hoffmanowej jest na dziś sporo mniej, niż w zeszłym roku. Ja mam czasami zupełny luz, a czasem się martwię, czy będzie dobrze. Córka bardzo chce Hoffmanowa. Jeszcze ewentualnie rozważamy Frycza - może dodamy go w czerwcu. Gdzieś w szkołach podawali, że ze zmianą szkoły pierwszego wyboru w czerwcu tulko w uzasadnionych przypadkach. Tzn, czy może być z tym problem?
  • Gość: learning-to-fly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.14, 14:38
    Zdecydowana różnica w spodziewanych a zdobytych punktach, na plus czy na minus jest bardzo uzasadnionym przypadkiem ;) Nie słyszałam żeby był z tym jakiś problem. Pewnie chcą uniknąć chaosu i tak straszą.
  • jakw 22.05.14, 16:13
    zmiana preferencji co do szkoły/klasy także wydaje się przypadkiem całkiem uzasadnionym ;-)
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • morekac 22.05.14, 15:51
    Gdzieś w szkołach podawali, że ze zmianą szkoły pierwszego wyboru w czerwcu tulko w uzasadnionych przypadkach. Tzn, czy może być z tym problem?

    Uzasadnione przypadki dotyczą sytuacji, kiedy to delikwent nie złożył podania w terminie. Zmienić wybór można bez uzasadnionego przypadku.
    Pewnie nastąpiło jakieś przekłamanie po drodze.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • elza10 22.05.14, 16:11
    Dzięki! Tyle, że I tak wiele po 18 czerwca nie będziemy wiedzieć. Zrobi się ruch w podaniach, zobaczymy w lipcu. Uff.
  • jakw 22.05.14, 16:25
    morekac napisała:

    > Zmienić wybór można bez uzasadnionego przypadku.
    > Pewnie nastąpiło jakieś przekłamanie po drodze.
    Pewnie tak. W harmonogramie nie ma nic o jakimkolwiek uzasadnianiu.


    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • jakw 20.05.14, 15:14
    Na stronie masz informator o ofercie , jak znajdziesz właściwą grupę rekrutacyjną to zobaczysz dane nt ilu kandydatów z 1-szego, 2-go i dalszych wyborów. Ale tak naprawdę to nic nie znaczy. Przy wydzieleniu np. grup rekrutacyjnych ze względu na język (np. połowa klasy ma hiszpański od podstaw , a druga na jakimś tam stopniu zaawansowania) to już w klasie 2-go wyboru uczeń figuruje jako kandydat z dalszą preferencją. A jeśli nie dostanie się do klasy 1-szego wyboru to w 2-giej może być tak samo "groźny" - w zależności od liczby posiadanych punktów. Poza tym te liczby to jest chyba przedstawienie ilości podań, jakie kilknęło liceum przyjmujące podania. A mogą klikać niemal w ostatniej chwili, zwłaszcza jeśli kandydaci do ostatniej chwili czekają. Sprawdź progi z 2012 (dane z biura edukacji?), progi z 2013 (odpowiedni wątek) - można też spytać się w szkole. Nawet średnie z tych punktów co biuro edukacji prezentuje na stronach mogą być dość przydatne, o ile liceum nie ma dodatkowych sprawdzianów (artystyczne/dwujęzyczne/matex), przy czym należy pamiętać, że w tych lepszych liceach progi do mat-fizów i biol-chemów są zwykle większe niż progi do mat-geo/hist czy klas humanistycznych. Z moich obserwacji: progi w okolicach 130-140 punktów aż tak nie wariują, zwłaszcza z punktu widzenia kogoś kto ma punktów 160. Więc należałoby coś takiego wstawić na 3-ci wybór, chyba że lubicie trochę hazardu. Bo prawdopodobnie do liceum z progiem 130-140 z tymi 160 punktami to spokojnie dostaniecie się i w rekrutacji dodatkowej choć może nie do tego, na którym wam najbardziej by zależało ze względu np. na lokalizację.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • kasiaaniatomek 29.06.15, 21:47
    Przepraszam a na jakiej stronie są takie informacje?
  • morekac 30.06.15, 08:21
    warszawa-ponadgimnazjalne.pzo.edu.pl/omikron-parents/main.action
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • ugar 18.06.14, 09:38
    To jakie będą progi w tym roku? Wyższe, niższe? Ktoś może próbował jakoś policzyć? Interesują mnie zwłaszcza klasy mat-inf, mat-fiz - Kochanowski, Reytan, Kamiński.
  • Gość: kontra.punkt IP: 91.226.117.* 18.06.14, 09:55
    tych liceów z drugiej 50-tki warszawskiej. W tym roku jest mniej laureatów, więc więcej osób dostanie się do szkól wysokoprogowych, mamy też niż demograficzny, który też ma wpływ na liczbę kandydatów. Jednak największy wpływ będą miały wyniki testu gimnazjalnego, jeśli będą niskie to progi też spadną.
  • elza10 18.06.14, 10:11
    A ja myślę, że spadną do tych topowych. W zeszłym roku było szaleństwo, progi powyżej 170. Dyrektorzy szkół zgodnie i niezależnie od siebie przewidują na ten rok spadki progów.
  • kmir 18.06.14, 10:36
    elza10 napisała:

    > A ja myślę, że spadną do tych topowych. W zeszłym roku było szaleństwo, progi p
    > owyżej 170. Dyrektorzy szkół zgodnie i niezależnie od siebie przewidują na ten
    > rok spadki progów.

    Jestem przekonany, że progi w tym roku będą niższe, ale według mnie nie oznacza to powrotu do progów 2012.


    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • elza10 18.06.14, 10:40
    Czyli jakich progów spodziewa się Pan w swojej szkole? Czy będą się różniły w zależności od profilu?
  • ugar 18.06.14, 11:05
    Czy znajdę gdzieś progi 2012? Ktoś może ma link?
  • kmir 18.06.14, 11:21
    elza10 napisała:

    > Czyli jakich progów spodziewa się Pan w swojej szkole?
    > Czy będą się różniły w zależności od profilu?

    To są moje przypuszczenia dotyczące wyłącznie mojej szkoły:
    W żadnym "profilu" (grupie rekrutacyjnej z określonym przedmiotem wiodącym) progi nie przekroczą 155 pkt.
    Profile mniej oblegane (fizyka i geografia) będą miały nieco niższe progi niż pozostałe - pewnie w okolicach 150 pkt.
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  • elza10 18.06.14, 11:39
    Dziękuję! To bardzo dobra wiadomość :-). Czyli mamy około 15 punktów naddatku :-)
  • ugar 18.06.14, 12:57
    A jakie progi były u Pana w zeszłym roku? - chciałabym wiedzieć o ile punktów wg Pana spadnie próg tegoroczny i spróbować odnieść to do innych szkół.
  • Gość: maxi IP: *.204.69.129.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.06.14, 19:12
    Bardzo cenna uwaga. Na jakiej podstawie przypuszcza Pan tak duży spadek progów punktowy ch? Mniejsza liczba laureatów i finalistów? Ograniczenie w przyznawaniu punktów za konkursy ?
    Niższe wyniki egzaminu gimnazjalnego?
  • mariolaccc 18.06.14, 21:10
    Porównałam średnie wyniki z egzaminu gimnazjalnego z ubiegłego roku, do średnich wyników tegorocznych. Są bardzo zbliżone, wnioskuję więc, że egzamin na poziomie podobnym jednak, a nie trudniejszy niż rok temu. Moja córka ma 90 % średnio, łącznie 157 pkt lub 153 pkt. Marzy o Władysławie IV, ale mnie się wydaje, że szanse ma marne. Co sądzicie?
    --
    Nawet marzenia walczą ze sobą.
  • elza10 18.06.14, 21:24
    A do jakiej klasy?
  • mariolaccc 18.06.14, 21:28
    matematyczna i społ-eko
    --
    Nawet marzenia walczą ze sobą.
  • elza10 18.06.14, 21:51
    W 2012 do jednej z klas był próg 150. Chyba human.szukam czegoś o zeszłym roku. Ich strona niestety nie pomaga :-(
  • mariolaccc 18.06.14, 22:01
    Progi z ubiegłego roku są tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,1129,145568204,,PROGI_2013.html?v=2
    --
    Nawet marzenia walczą ze sobą.
  • Gość: ehhhhhhh IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.14, 14:56
    Moja córka łącznie będzie miała 166,66 pkt i jej wymarzoną szkołą jest biol chem w Czackim. Myslicie, ze ma w ogóle jakies szanse? Czy lepiej nastawiać sie na Kochanowskiego, którego ma na drugim miejscu?
  • elza10 22.06.14, 15:23
    Myślę, że na Czackiego będzie za mało? A czemu nie Hoffmanowa?
  • Gość: maxi IP: *.182.2.69.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.06.14, 16:08
    Jak myślicie ile punktów zapasu powinno być między liczba punktów a ostatnim wyborem żeby się dostać? 5? 10? 15?
  • Gość: ehhhhhhh IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.14, 17:25
    Właściwie to nie wiem, powiedziala, ze chce tam iść, a my ją wspieramy.... a czy tyle pkt powinno wystarczyć do Hoffmanowej? Bo niestety córka sie baaardzo stresuje, a ja nie mam pojecia jak jej pomóc z tymi wszystkimi szkolami... A czy biol-chem w Hoffmanowej jest naprawde taki dobry?
  • jakw 22.06.14, 16:14
    Moim zdaniem nie przejmować się na zapas. Jeśli progi trochę spadną to szanse jak najbardziej ma.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • cyggnus 18.06.14, 21:28
    W tym roku jest mniej laureatów, wię
    > c więcej osób dostanie się do szkól wysokoprogowych

    To trochę nielogiczne. Szkoły spuchną? Do szkół wysokoprogowych dostanie się tyle samo osób, co wcześniej. Tyle że nie będzie wśród nich tylu laureatów. Co nie znaczy, że to będą słabsi uczniowie, po prostu mniej utytułowani niż gdyby byli, gdyby konkursy były łatwiejsze. Będzie po prostu większa konkurencja między uczniami do zbliżonym wysokim poziomie.
  • yoda77xz 18.06.14, 21:39
    Mam pytanie.Czy spotkaliście się z taka sytuacją że laureat nie został przyjęty do klasy 1-go wyboru? Oczywiście nie pytam o szkoły gdzie są przeprowadzane testy np. językowe, matematyczne itp
  • Gość: maxi IP: *.182.57.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.06.14, 21:46
    Nie szkoła musi przyjąć laureata, ale może przyjąć do innej klasy, np drugiej wymienionej. Taka sytuacja była w zeszłym roku w czackim.

    Co do punktów to nie chodzi mi o to, ze szkoły puchną tylko o to, że w porównaniu z zeszłym rokiem bardzo ograniczono liczbe konkursów punktowdanych dodatkowo.
  • elza10 18.06.14, 21:55
    Dokładnie. Obniżono punkty za wiele konkursów, wiele konkursów w ogóle się nie liczy. Zmniejszyła się liczba finalistów (czyli znów mniej punktow), oraz laureatów (więcej miejsc dostępnych w zwykłej rekrutacji). To powinno obniżyć progi.
  • Gość: gimnazjalistka IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.14, 15:31
    Ja z egzaminu jestem zadowolona, uzyskałam 83 pkt z samego egzaminu. Oczywiście mogło być lepiej, ale nie narzekam.:> łącznie mam 144 pkt i złożyłam do Dąbrowskiego, Kamińskiego i Jose Marti. Myślicie że mam szansę dostać się do Dąbrowskiego na biol-chem-mat.?
    Przyznam się, że trochę stresik jest.;/
  • Gość: maxi IP: *.31.104.130.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.06.14, 17:00
    W zeszłym roku do dąbrowskiego do biol/chem/mat trzeba było 150,9 pkt, a w 2012 -146 pkt.
    Trochę brakuje ale może w tym roku trochę spadną.
  • Gość: jolka IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.14, 00:09
    Myślę, że w naszym roku progi były bardzo niskie. Nie wiem co się stało, ale chyba ogólnie poszedł żle egzamin bo świadectwa wyciągnąć można !!!
    Kamiński miał na humanie 123 pkt min, 133 na mat -geo . Nigdy nie było tak nisko :(
    Proponuję nie sugerować się tym.
    Chyba mimo wszystko ludzie polegli na egzaminach, bo były podchwytliwe.
    Dzieci mówiły że matma banał a potem okazało się, ze maja 40-60 % :(
    Myślę, że nie ma się co cieszyć. Jak z maturami :(
    Oby nie było tak za trzy lata,
    W tym roku Kochanowski był modny i tam progi mocno poszły w górę :)
    Czacki spadł. Może przestraszył.
    Królówka norma.
    Reytan chyba norma.
    Staszic, Batory też.
  • Gość: Kk IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.14, 06:59
    Kaminski - spadły progi bo było małe zainteresowanie szkoła. Młodzież oprócz wyników patrzy również na to aby mieć psychiczny komfort nauki. A w tej szkole nie znajdzie. Dużo znajomych mówiło ze poszli by tam ale niestety ze względu na atmosferę zrezygnowało z tej szkoły. Czacki rzeczywiście wystraszył.
  • Gość: kasia12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.14, 14:26
    Drogie Mamy,
    Dwa lata temu, podobnie jak wy dzisiaj przezywałam rekrutacje do liceum. Nam się udało. Syn dostał się do dobrego liceum z przedostatniego miejsca. Byłam pełna obaw jak sobie da radę. I co się okazało. W szkole po pierwszym semestrze był w czołówce. Dzieciaki, które miały więcej punktów, głównie z prywatnych gim, z powyciągabymi oceanami nie dawały sobie rady. W sumie ta punktacja o niczym nie świadczy, wszystko przed dzieciakami. Powodzenia
  • Gość: uczennica IP: *.static.chello.pl 04.07.14, 15:04
    Potwierdzam, Kamiński to horror... Mam tam jeszcze dwie koleżanki. Chciały mieć blisko do szkoły więc wybrały Kamińskiego.
    Szkoła walczy o miejsce w rankingach, nauczyciele okropni, dyrektorka niereformowalna.
    Zamordyzm i gnębienie - to hasła przewodnie tej szkoły.
  • Gość: gość - mama IP: 217.153.134.* 04.07.14, 15:37
    Byłam w tym roku na dniu otwartym, jestem mamą gimanzjalistki, która w przyszłym roku będzie wybierała LO. Ponieważ blisko, pomyślałam sobie zrobię mały rekonesans, i co zobaczyłam ???..... panią dyrektor z mojej podstawówki (bo ta szkoła wieki temu była podstawówką), nic sie nie zmieniła, z jednej strony pogratulować a z drugiej brrrrrrrrrr........
    chociaz może je mam złe wspomnienia, bo rozmawiałam z dzieciaki i chwaliły sobie, mówiły że matematyka jest na wysokim poziomie, biologia i fizyka. Gorzej z językami ale tego uczą się głownie prywatnie, w szkole skupiają sie na przedmiotach rozszerzonych. Tak więc za rodk niech córka idzie na dzień otwarty, bo będziemy brac raczej tę szkołę pod uwagę jeżeli zechce. Nie widziałam tam przestraszonych dzieci, raczej normalną młodzież, która ma plany, wie czego chce. Miłe zaskoczenie.
  • mdro 04.07.14, 22:52
    Powiem Ci szczerze, że nie rozumiem tych wypowiedzi wyżej. Mam syna po pierwszej klasie w Kamińskim, przez cały tok dotychczasowej edukacji znamion geniuszu nie przejawiał ;-), a do zakuwających godzinami też nigdy nie należał. Zmian w tym zakresie nie zauważyłam (wręcz uważam, że uczy się w domu dużo za mało), a świadectwo ma przyzwoite, zaś ze szkoły jest zadowolony bardzo. Podobnie jego kolega z równoległej klasy. Nie wiem więc, kto tak z Kamińskiego ucieka...
  • Gość: mama IP: *.dynamic.vectranet.pl 05.07.14, 17:26
    To dobrze, bo ja mam też pozytywny odbiór tej szkoły. Wyniki matur dobre, dobry dojazd. nie wiem czy to nie będzie szkoła I wyboru w przyszłym roku. Fajnie że ktoś w końcu jest zadowolony, a nie tylko narzeka i wymaga nie wiadomo czego w publicznej szkole.
  • jakw 05.07.14, 21:34
    Gość portalu: mama napisał(a):

    > Fajnie że
    > ktoś w końcu jest zadowolony, a nie tylko narzeka i wymaga nie wiadomo czego w
    > publicznej szkole.
    Bo jak szkoła publiczna to już nie można nic sensownego wymagać?

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • Gość: mama IP: *.dynamic.vectranet.pl 06.07.14, 06:45
    Sensownego można i trzeba, ale sensownego. A z rodzicami tak jak z nauczycielami jest różnie. Niestety szkoła nie rozwiąże wszystkich naszych problemów z dziećmi, a często takie jest oczekiwanie rodziców. Tu trzeba zaangażowania z obu stron, a nawet z trzech stron, bo dziecko powinno mieć tu także swoje zdanie. Młodym nie chce się angażować w życie szkoły, mają to gdzieś. Wystarczy popatrzeć na wycieczki szkolne i posłuchać co młodzi o nich mówią i jakie mają do nich podejście. Więc bez przesady. Chęci muszą iść ze wszystkich stron. Ważne żeby ci co chcą coś robić w szkole mieli do tego stworzone warunki.
  • Gość: Anna IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.14, 15:20
    Poniżej zamieszczam tegoroczne progi do XV LO im. Narcyzy Żmichowskiej
    klasa "0" - 131,133
    klasa artystyczna "A" - 130,132
    klasa architektoniczna "B" - 133,5
    klasa przyrodnicza "C" (dwujęzyczna) - 159,012
    klasa europejska "L" (dwujęzyczna) - 144,4
  • jakw 06.07.14, 23:10
    Gość portalu: mama napisał(a):

    > Młodym nie chce się angażować w życie szkoły, mają to gdzieś. Wystarczy popatrzeć
    > na wycieczki szkolne i posłuchać co młodzi o nich mówią i jakie mają do nich po
    > dejście.
    Jakoś tego nie doświadczyłam. A nie mam młodzieży jakoś strasznie zaangażowanej społecznie. Jeśli "młodzi mają gdzieś" to bym jednak obstawiała, że szkoła ma bardziej z tym problem.

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka