Dodaj do ulubionych

Jaka pierwsza lektura ?

04.09.14, 09:37
U nas "Opowieści z Narmii. Lew, czarownica i stara szafa" - wczoraj syn wypozyczyl ze szkolnej biblioteki. Pani bardzo madrze zrobila, bo jest dwie czwarte klasy i jednej zadała Narnię, a drugiej cos innego, żeby w bibliotece starczylo. Od wczoraj czyta i mówi, że fajne. A u Was ?
--
MAJA i:
[url=http://lilypie.com][img]http://lbym.lilypie.com/YjqLp2.png[/img][/url] [url=http://lilypie.com][img]http://lbym.lilypie.com/pp4Sp1.png[/img][/url]
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: Jaka pierwsza lektura ? 04.09.14, 09:49
      "Bracia Lwie Serce". Już wypożyczona. Tylko nie wiem, czy zostawić młodego samego z tą książką, czy czytać wspólnie, bo młody wrażliwy w tematyce umierania kogoś, kogo się kocha, lubi (nawet bohatera książkowego).

      --
      Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
      • marcyszka Re: Prośba 05.09.14, 00:45
        U nas na początek Mitologia Parandowskiego, a następnie:
        - Hobbit, czyli tam i z powrotem - Tolkien
        - Tajemniczy ogród - Burnett
        - Bajki - wybór
        - Władca Lewawu - Terakowska
        - Chłopcy z Placu Broni - Molnar
        • jagabaga92 Re: Prośba 05.09.14, 07:35
          marcyszka napisała:

          > U nas na początek Mitologia Parandowskiego, a następnie:
          > - Hobbit, czyli tam i z powrotem - Tolkien
          > - Tajemniczy ogród - Burnett
          > - Bajki - wybór
          > - Władca Lewawu - Terakowska
          > - Chłopcy z Placu Broni - Molnar

          To zestaw w IV klasie? Upssss....

          --
          Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
          • mama_kotula Re: Prośba 05.09.14, 08:41
            [quote]
            To zestaw w IV klasie? Upssss....
            [/quote]

            A co w nim nie tak? :)

            Ja mój zestaw cały czas buduję, tą Terakowską muszę zobaczyć, bo ksiązki nie znam. Pozostałe z listy dzieci czytały już.
            • jagabaga92 Re: Prośba 05.09.14, 08:59
              > A co w nim nie tak? :)

              Jakoś bardziej bym go przypisała klasie V. U mojego w IV jest Narnia, Bracia Lwie Serce, Ania, Miziołki, Pinokio, "coś tam z fabryką czekolady;-)" i jeszcze 1 lub 2 pozycje, ale w tej chwili nie pamiętam.

              --
              Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
            • jagabaga92 Re: Prośba 05.09.14, 10:48
              marcyszka napisała:

              > oczywiście w 5 klasie. Nasi zeszłoroczni 4 klasiści są juz w 5 klasie :)

              Jako że nasze dzieci są tegorocznymi 4-klasistami, pojawiłysmy sie tu jako nowe, bo to forum: IV klasa - sukcesy i porażki :-)

              --
              Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
                • jagabaga92 Re: Prośba 05.09.14, 10:55
                  Może załóżcie nowe: V klasa - sukcesy i porażki:-)

                  --
                  Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
                  • mama_kotula Re: Prośba 05.09.14, 13:05
                    jagabaga92 napisała:

                    > Może załóżcie nowe: V klasa - sukcesy i porażki :-)

                    Ale to trochę bez sensu - bo dziewczyny były tu ze sobą przez ostatni rok, zżyły się, i przychodzi nowa osoba i chce zaprowadzać swój porządek, a najlepiej zróbcie sobie własne forum. Nie?
                    • jagabaga92 Re: Prośba 05.09.14, 13:09
                      mama_kotula napisała:

                      > jagabaga92 napisała:
                      >
                      > > Może załóżcie nowe: V klasa - sukcesy i porażki :-)
                      >
                      > Ale to trochę bez sensu - bo dziewczyny były tu ze sobą przez ostatni rok, zżył
                      > y się, i przychodzi nowa osoba i chce zaprowadzać swój porządek, a najlepiej zr
                      > óbcie sobie własne forum. Nie?

                      No bez sensu, ale równie bez sensu jest udzielanie informacji odnoszących się do V klasy w wątku na forum dla IV klasy. Tak źle, i tak niedobrze:-/

                      --
                      Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
                      • mama_kotula Re: Prośba 05.09.14, 13:12
                        > No bez sensu, ale równie bez sensu jest udzielanie informacji odnoszących się do V klasy w wątku na forum dla IV klasy. Tak źle, i tak niedobrze

                        Jaga, ale ja o czym innym. To generalnie jest tak: założyciele, wyrośliście z tego forum, wypieprzać. Bo mniej więcej to napisałaś.

                        Ogólnie taka jest już natura forów prywatnych, że czasem się dezaktualizują. Tak jest np. z forum Klub Matek Wyrodnych, gdzie z niegdysiejszych zachowań "wyrodnych" się teraz lekko pokpiwa ;).

                        Jeśli już, to faktycznie, zmienić nazwę forum. Albo załóż nowe dla tegorocznych 4-klasistów? hm?
                      • dorek3 Re: Prośba 05.09.14, 13:25
                        Nie ma co demonizować tej 4 klasy i się rozdrabniać więc forum dla starszej podstawówki byłoby zupełnie adekwatne. Za chwilę będzie 6 klasa i kwestia egzaminu więc byłoby jak znalazł dla wszystkich.
        • mama_kotula Dziękować 05.09.14, 19:12
          Dzięki!
          Jako, że wychodzę z założenia, że lektury to zło konieczne, to pytam wyłącznie z ciekawości ;)

          Syn w zeszłym roku omawiał Akademię Pana Kleksa, a konkretnie:

          - pisali charakterystykę bohatera -> córka moja uznała, że ma w nosie Adasia Niezgódkę, bo to <niecenzuralne>, będzie pisać charakterystykę bohaterów z Niezgodnej albo Felixa, Neta i Niki; akademia jest nudna, ona czytała Akademię w pierwszej klasie i nie będzie czytac ponownie.

          - porównywali Akademię z tradycyjną szkołą -> ten temat juz zaczęliśmy jakiś czas temu, porównywaliśmy szkołę naszą ze szkołą z Domku na prerii i z Emilki ze Srebrnego Nowiu, z pensją z "Małej księżniczki", z szkołą egipską i mezopotamską i z Hogwartem, ze szkołą z Mikołajka... co by tu jeszcze? coś sie znajdzie

          - pisali przepis na coś tam -> tego w ogóle nie zamierzam robić, bo z przepisami córka ma styczność na co dzień i w razie czego spokojnie będzie umiała napisać

          Ogólnie muszę mniej więcej znaleźć, co z lektur trzeba będzie omówić na konkretnym przykładzie, a co bedzie można zastąpić innymi :).

          A z Akademii, zamiast skupiać się na tych bzdetach, co się na lekcjach robi, omówiłabym raczej postać pana Kleksa i jego przemianę - i przyczyny upadku Akademii. O ile moje dziecko raczyłoby przeczytać książkę drugi raz. O, i jeszcze to: www.eid.edu.pl/archiwum/2000,98/kwiecien,158/filozofia_edukacji_w_akademii_pana_kleksa,981.html, i symbolizm w książce.

          Aaale ja chyba zaśmiecam wątek informacyjny, wypluwając tu mój strumień świadomości. Więc już się zamykam i ide zagonić dzieciątka do jakiejś roboty. Dzisiaj robiły tylko matmę i trochę historii.


              • mama_kotula Re: Zresztą powiem wam 15.09.14, 23:23
                ewa_mama_jasia napisała:

                > Spokojnie, Twoje dzieci to pewnie jak Mała Księżniczka - dać książki i same się
                > nauczą :)

                Chyba, że się obrażą, wrzasną i wlezą pod stół. Albo uznają, że matma jest nudna, to ja sobie porobię bransoletki z gumek :>
                  • mama_kotula Re: Zresztą powiem wam 16.09.14, 21:40
                    ewa_mama_jasia napisała:
                    > Spoko, wiekować pod tym stołem chyba nie będą :) I robić bransoletki z gumek :)

                    A nie, pewnie. Dzisiaj w ramach lektury czytaliśmy "Tajemniczy ogród" - znaczy, ja czytałam im na głos*, starszy w tym czasie sklejał papierowy model chomika, młodsza kolorowała mandale, najmłodsza coś tam wycinała i pytała o wszystko, o czym czytałam >.<. Potem rozmawialiśmy o tym fragmencie, co przeczytałam, a potem pojechalismy do stuletniego parku w Pruszkowie, gdzie była organizowana lekcja o drzewach i integracja ;).
                    Potem zaś rowerami pojechali po nowe gumki :D.

                    *same potrafią czytać, ofkors, ale my w ogóle dużo sobie czytamy na głos, dzieciom i dorosłym
            • mama_kotula Re: Dziękować 10.09.14, 22:01
              grave_digger napisała:

              > Pan Kleks nudny?????????? Kocham go do dziś. Właśnie czytamy z córką jako lektu
              > rę. Znam ten typ - wszystko nudne, jja już to czytałam w 1 klasie :D

              Ja też lubię Pana Kleksa. Co poradzę na to, że moją córkę nudzi :)
    • blankaz 5 klasa 05.09.14, 18:35
      Żeby nie dublować wątków.
      U nas powrót do przeszłości :(
      Przygody Odyseusza Parandowskiego, Chłopcy z Chłopcy Broni, Historia żółtej ciżemki, Ania z Zielonego wzgórza, W pustyni i w puszczy.
      Z książek proponowanych przez dzieci wybrali Harrego Pottera.
      • agni71 Re: 5 klasa 14.09.14, 21:40
        U nas w piątej pierwsza lektura to Mity greckie Parandowskiego. Córka świeżo po lekturze pierwszej części Percy'ego Jacksona i w trakcie drugiej, więc jakos tak w miarę zmotywowana do lektury :-) Do klas IV-VI chyba jest jeden zestaw lektur, z którego w każdym roku szkolnym nauczyciele wybieraja lektury dla danej klasy, bo np. niektóre lektury mojej V-klasistki pokrywaja się z aktualnymi lekturami w VI klasie.

        W V pozostałe lektury to:
        Przygody Tomka Sawyera
        W 80 dni dookoła świata (to samo ma druga córka w VI klasie)
        Tajemniczy ogród
        Ania z Zielonego Wzgórza
        Bajki Krasickiego



        --
        Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
        • aste Re: 5 klasa 17.09.14, 12:29
          U nas podobnie na pierwszy ogień Parandowski, dalej Chłopcy z placu broni (jestem pewna że czytałam ale zabijcie nie pamiętam nic z tej lektury, z psa jeżdżącego koleją pamiętałam przynajmniej że mi sie nie podobała bo smutno się kończy a tu nic zero), II część Narnii, Przygody Tomka Sawyera, Sposób na Alcybiadesa. z tą ostatnią mam problem bardzo ją lubię wracam do niej regularnie co najmniej raz do roku ale ona taka mega niedzisiejsza, już ją chciałam przeczytać z młodą ale odpuściłam jak się okazuje co się odwlecze... przy czym to nie jest tak że omijam takie lektury czytając jej. Bardzo dobrze nam wchodzi Ożogowska, Tajemniczy ogród też bardzo pozytywnie, I i II część Ani też się podobała. To może i Alcybiades się spodoba ale szczerze mówiąc wolałabym jeszcze z rok poczekać.

          --
          Joanna i Ida (14.04.2004)
          • ewa_mama_jasia Re: 5 klasa 17.09.14, 13:07
            Chłopcy z placu broni (jest
            > em pewna że czytałam ale zabijcie nie pamiętam nic z tej lektury
            No jak to nie pamiętasz? Dziecko krawca o nazwisku Nemeczek całe dnie spędzające na włóczeniu się za bandą chłopaków z osiedla, ocierających się według dzisiejszych standardów o patologię, wykorzystywane przez starszych chłopaków do sytuacji zagrożenia zycia i w końcu to zycie tracący z powodu zbyt silnego zaziębienia, małej odporności organizmu i biedy rodziców, których nie było stać na porządnego lekarza i leki.
            --
            Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
            • mama_kotula Re: 5 klasa 17.09.14, 13:50
              Tak, to jest o tym, że patriotyzm to umierać kretyńsko acz bohtersko za ojczyznę.
              Wolałabym coś, co pokaże dziecku, że patriotyzm to płacić podatki, nie rzucać śmieci na podłogę i brać udział w wyborach :P.
              • ewa_mama_jasia Re: 5 klasa 17.09.14, 14:28
                Dokładnie. Walczyli za plac, który i tak nie był ich.
                Oj, marzą mi sie lektury i w ogóle tematy w szkole oparte o pracę organiczną. A nie jamniemoje, jak to w tej chwili wygląda.
                --
                Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
                • mama_kotula Re: 5 klasa 17.09.14, 15:43
                  [quote]
                  Oj, marzą mi sie lektury i w ogóle tematy w szkole oparte o pracę organiczną. A nie jamniemoje, jak to w tej chwili wygląda.
                  [/quote]

                  Tak, to też jest jeden z miliona powodów, dla których uczymy się w domu :P
              • ewa_mama_jasia Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 09:41
                > Wolałabym coś, co pokaże dziecku, że patriotyzm to płacić podatki, nie rzucać ś
                > mieci na podłogę i brać udział w wyborach :P.

                Dlatego mam mieszane uczucia wobec akcji "sprzątanie świata". Co z tego, że spędzi się dzieciaki jednego dnia w roku, żeby sprzątały w dużej mierze nie swoje smieci, jak nie idzie za tym praca wychowawcza całoroczna. I to praca szkolno - rodzicielska, oparta nawet o ostracyzm społeczny grupy za śmiecenie.
                Syn nie miał jeszcze takiej akcji w szkole, ale nie wiem, czy bym go puściła. Jak to powiedział mi kiedyś mądry człowiek, kiedyśtam wójt jednej z gmin podwarszawskich, który uruchomił młodzieżowe porządkowe patrole konne, które jeździły po lesie - nikt nie musi sprzątać po innych, po prostu wystarczy nie śmiecić.
                --
                Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
                • agni71 Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 09:45
                  > Dlatego mam mieszane uczucia wobec akcji "sprzątanie świata". Co z tego, że spę
                  > dzi się dzieciaki jednego dnia w roku, żeby sprzątały w dużej mierze nie swoje
                  > smieci, jak nie idzie za tym praca wychowawcza całoroczna.

                  A skąd wniosek, że tej pracy wychowawczej nie ma? U nas dośc często w szkole pojawia się temat ekologii, w tym nieśmiecenia. Już nie mówiąc o domu. W sumie najwięcej to chyba z domu dzieci wynoszą w kwestii postawy ekologicznej.
                      • mama_kotula Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 10:34
                        agni71 napisała:

                        > myślisz, że to dzieci tak śmiecą?

                        Myślę, że dzieci też, bo uczą się przez naśladownictwo. Koło szkoły walają się opakowania po chipsach - nie sądzę, aby rzucali je nauczyciele i rodzice :/

                        Też nie lubię zrywowych akcji typu sprzątanie ziemi, typu wyłączanie światła na godzinę.
                  • mama_kotula Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 10:41
                    [quote]
                    U nas dośc często w szkole pojawia się temat ekologii, w tym nieśmiecenia.
                    [/quote]

                    Ale to jest teoria jedynie, nie idzie za tym praktyka. Dlaczego dzieci nie idą po prostu posprzątać wokół szkoły i w okolicy, tylko się to tłucze na lekcji, że bla bla bla, segregujemy, bla bla bla, do śmietnika, a po lekcji idzie jeden z drugim i opakowanie po chipsach rzuca na ziemię.

                    Już bardziej na dom bym liczyła w tej kwestii.
                    Jest to od dupy strony, podobnie jak była u nas w jednej ze szkól promocja zdrowego żywienia - przez cały rok dzieci wyklejały piramidy żywności, miały spotkania z dietetykiem, plakaty, sraty, a na drugie śniadanie szkoła dawała Grześki i sok Kubuś, kurtyna.
                    • agni71 Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 10:52
                      mama_kotula napisała:

                      > [quote]
                      > U nas dośc często w szkole pojawia się temat ekologii, w tym nieśmiecenia.
                      > [/quote]
                      >
                      > Ale to jest teoria jedynie, nie idzie za tym praktyka.

                      zauważ, że odpowiadałam na zarzut mamy jasia, że w szkole nie porusza się tego tematu. W naszej sie porusza.

                      Zresztą, jak pisałam, praktyka, by byc skuteczna, musi raczej wyjśc z domu

                      Dlaczego dzieci nie idą
                      > po prostu posprzątać wokół szkoły i w okolicy, tylko się to tłucze na lekcji, ż
                      > e bla bla bla, segregujemy, bla bla bla, do śmietnika, a po lekcji idzie jeden
                      > z drugim i opakowanie po chipsach rzuca na ziemię.ą

                      U nas było coroczne chodzenie i sprzątanie, aż się kiedys jakis dzieciak czyms skaleczył. Od tej pory dzieci nie sprzątają, ze względów bezpieczeństwa.

                      Przy naszej szkole dla klas I-III jest kawałek lasku, który upodobali sobie panowie na popijawy alkoholowe, i prędzej znajdzie się tam butelki po piwie i wódce niż opakowanie po czipsach. Sądzisz, że te butelki to pierwszaki zostawiają? I sądzisz, ze dzieci powinny te butelki sprzątać, czy raczej gmina powinna zapewnić po pierwsze sankcje dla pijaczków, po drugie - sprzątanie terenu?

                      Ja, powiem szczerze, widzę co najmniej tylu samo śmiecących dorosłych, a może i więcej niż dzieci (właśnie butelki, często roztłuczone, pety itp.)

                      > Już bardziej na dom bym liczyła w tej kwestii.

                      to tak, jak ja

                      > Jest to od dupy strony, podobnie jak była u nas w jednej ze szkól promocja zdro
                      > wego żywienia - przez cały rok dzieci wyklejały piramidy żywności, miały spotka
                      > nia z dietetykiem, plakaty, sraty, a na drugie śniadanie szkoła dawała Grześki
                      > i sok Kubuś, kurtyna.


                      u nas ten rok szkolny jest pod hasłem zdrowej żywności, zamierzam poruszyć temat zawartości automatów - jak się mają batoniki i słodkie napoje do promowania zdrowej żywności?

                      • olga727 Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 11:01
                        u nas ten rok szkolny jest pod hasłem zdrowej żywności, zamierzam poruszyć temat zawartości automatów - jak się mają batoniki i słodkie napoje do promowania zdrowej żywności?
                        U nas na szczęście tych automatów ze słodyczami nie ma,ale za to,przyjrzałabym się uważniej ofercie sklepiku szkolnego. W minionym roku szkolnym też robili takie plakaty o zdrowej żywności,jeden promujący wisiał na gazetce obok drzwi sklepiku,a za drzwiami co było ? z pewnością Nic zdrowego: słodkie napoje,chrupki czipsy,lizaki itp. To po co co mydlić dzieciakom oczy,skoro dorośli robią zupełnie coś odwrotnego ?!
                      • mama_kotula Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 11:04
                        [quote]
                        zauważ, że odpowiadałam na zarzut mamy jasia, że w szkole nie porusza się tego tematu. W naszej sie porusza.
                        [/quote]

                        W każdej się porusza, już w przedszkolu, bo edukacja ekologiczna jest w podstawie programowej.

                        [quote]
                        U nas było coroczne chodzenie i sprzątanie, aż się kiedys jakis dzieciak czyms
                        > skaleczył. Od tej pory dzieci nie sprzątają, ze względów bezpieczeństwa.
                        [/quote]

                        Coroczne. Czemu nie cotygodniowe? Czemu nie codzienne? O tym mówię. Wielka akcja na hurrra raz w roku nic nie da, kompletnie nic.

                        [quote]
                        Sądzisz, że te butelki to pierwszaki zostawiają?
                        > I sądzisz, ze dzieci powinny te butelki sprzątać, czy raczej gmina powinna zape
                        > wnić po pierwsze sankcje dla pijaczków, po drugie - sprzątanie terenu?
                        [/quote]

                        Nie, nie sądzę. Pisałam o terenie szkoły - boisko, podwórko szkolne. Które jest zasyfione, przynajmniej u nas, głównie opakowaniami po śmieciowym żarciu.
                        I nie mówię o zbieraniu butelek i szkieł, ale w grubych rękawiczkach dzieci mogą zbierać śmieci "bezpieczne". Sprzątanie po pijaczkach leży w gestii gminy.

                        [quote]
                        Ja, powiem szczerze, widzę co najmniej tylu samo śmiecących dorosłych, a może i
                        > więcej niż dzieci (właśnie butelki, często roztłuczone, pety itp.)
                        [/quote]

                        Ja widzę tyle samo. Ale nie rozumiem, do czego zmierzasz :).

                        [quote]
                        nas ten rok szkolny jest pod hasłem zdrowej żywności, zamierzam poruszyć tema
                        > t zawartości automatów - jak się mają batoniki i słodkie napoje do promowania z
                        > drowej żywności?
                        [/quote]

                        No właśnie.
                        W jednej z poprzednich szkół dyrektor wycofał ze sklepiku śmieciowe żarcie. Po czym przywrócił je po miesiącu i po potrąceniu przez samochód dziecka, które leciało po chipsy do Biedronki na drugą stronę ulicy. Tak, można było dodatkowo zamknąć szkołę, ale nie dało się z jakichś względów. Tyle w temacie promocji zdrowego żarcia w praktyce :/.

                        Nota bene ja w ogóle nie liczę na szkołę jesli chodzi o promowanie jakichkolwiek postaw pozytywnych - od tego jest dom. Szkoła może co najwyżej zrobić kuku i pogorszyć sprawę.
                        • agni71 Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 15:12
                          > Coroczne. Czemu nie cotygodniowe? Czemu nie codzienne? O tym mówię. Wielka akcj
                          > a na hurrra raz w roku nic nie da, kompletnie nic.

                          ale bez przesady, ja i moje dzieci nie śmiecimy, a gmina ma obowiązek zapewnić kosze na śmieci i sprzątanie okolicy, nie zamierzam ich z tego wyręczać.

                          > Nie, nie sądzę. Pisałam o terenie szkoły - boisko, podwórko szkolne. Które jest
                          > zasyfione, przynajmniej u nas, głównie opakowaniami po śmieciowym żarciu.

                          a to u nas tak nie ma, albo dzieci nie śmiecą, albo cieć dobrze pracuje. Nikt tam u was nie pilnuje terenu, nie sprząta sie codziennie dookoła szkoły?

                          > I nie mówię o zbieraniu butelek i szkieł, ale w grubych rękawiczkach dzieci mog
                          > ą zbierać śmieci "bezpieczne".

                          tylko, że dzieci takie są gorliwe w tym sprzątaniu, że chcą sprzątać wszystko, a czasem nie potrafią ocenić, czy dany smiec jest "bezpieczny".

                          >Sprzątanie po pijaczkach leży w gestii gminy.

                          Generalnie sprzątanie terenów wspólnych leży w gestii gminy, ludzi mozna edukować, i mozna im ułatwiać, np. odbierając bez dodatkowych opłat wszelkie śmieci, w tym gabaryty itp., żeby ludziom nie opłacało sie wywozić je. Zresztą, to kwestia mentalności, bo u nas juz praktycznie wszystko w dowolnych ilościach mozna wyrzucać, w ramach jednej opłaty, a i tak czasem wieczorami czuć smrodek jakichś plastików palonych. Dlaczego ludzie to robią? Nie mam pojęcia, ale mam nadzieję, ze ta tradycja zaginie w kolejnych pokoleniach.
                          --
                          Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
                          • mama_kotula Re: Obok tematu, tak sie nasunęło 18.09.14, 16:13
                            [quote]
                            ale bez przesady, ja i moje dzieci nie śmiecimy, a gmina ma obowiązek zapewnić
                            > kosze na śmieci i sprzątanie okolicy, nie zamierzam ich z tego wyręczać.
                            [/quote]

                            Oczywiście, mnie tylko chodziło o to, aby pokazać, że inicjatywa raz w roku jest kompletnie bez sensu. To tak, jak wiosenne porządki w domu :P.


                            [quote]
                            a to u nas tak nie ma, albo dzieci nie śmiecą, albo cieć dobrze pracuje. Nikt tam u was nie pilnuje terenu, nie sprząta sie codziennie dookoła szkoły?
                            [/quote]

                            A wiesz, sprawdzę teraz. Bo ostatnio w okolicy szkoły byłam pierwszego września, przelecę się z dzieciakami po obiedzie dzisiaj i zobaczę. Być może ktoś tam sprżąta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka