Dodaj do ulubionych

Hoffmanowa, Frycz....

02.11.17, 20:47
Witam,

Córka w tym roku stoi przed wyborem liceum - interesuje ją biol-chem, najlepiej z rozszerzoną matematyka.
Wstępnie myśli o Hoffamanowej i Fryczu.
Ciekawa jestem opinii na ich temat, ale też chętnie bym poczytała o innych liceach (poniatowski, dąbrowski, nowaka-jezioranskiego)

Będę wdzięczna za każdą opinie.
Z góry dziękuje
Edytor zaawansowany
  • elza10 02.11.17, 21:00
    Na ile punktów córka może liczyć? Hoffmanowa jakk biol-chem z mat jest w tej samej grupie, co Poniat. Frycz sporo słabszy a Dąbrowski dduuuuuzo słabszy. Jeziorański jako szkola b dobry, ale bez tradycji biol-chem
  • k.b.d 02.11.17, 21:27
    Trudno przewidzieć ile uda jej się punktów zdobyć - ogólnie uczy się bardzo dobrze, w poprzednich latach była laureatka kilku konkursów matematycznych, średnia w gimnazjum przez dwa lata powyżej 5.0
    Widzę że celuje wysoko :) dlatego chciałbym jej trochę pomóc i zebrać opinie.
    dziękuje za odpowiedz :)
  • alicja99999 03.11.17, 18:52
    Na początek, radzę się sparametryzować poprzez ustalenie jak się zdaje w danej szkole maturę rozszeroną z z triady mat-chem-biol ewentualnie jeszcze z uwzględnieniem fiz. To pokaże, którymi szkołami warto się interesować skoro wygląda na zainteresowanie i możliwości z okolic czołówki warszawskiej.
    Przekrojowe wyniki matury 2017 dostępne są lub jeszcze powinny być, na stronach CKE i/lub OKE.
  • k.b.d 04.11.17, 22:51
    dziękuje za wskazówkę ale przyznam szczerze nie wiem jak to sprawdzić. Wchodziłam na obie strony ale nie wiem co powinnam wziąć pod uwagę i jak odnieść to do szkół które nas interesują.


  • alicja99999 06.11.17, 00:38
    W takim razie mogę przesłac na priva przefiltrowany plik z wynikami matur 2017 ściagniety kilka miesięcy temu ze wspomnianych źródeł.
  • k.b.d 06.11.17, 09:46
    Super! poproszę na gazetowego
    Dziekuje
  • renata.kowalska70 16.05.18, 09:26
    czy ja też mogłabym prosić o te wyniki matur z 2017 na priv? bardzo będę wdzięczna.
  • Gość: uczenf IP: *.play-internet.pl 08.11.17, 01:05
    Nie powiedziałabym, że Frycz jest sporo słabszy ;) Jestem uczennicą 1 klasy o profilu biologiczno-chemicznym we Fryczu i szczerze polecam tę szkołę. Nauki jest sporo, ale wszystko da się zorganizować :) Biologia i chemia na wysokim poziomie. Pan od chemii- wspaniały nauczyciel! Języki tak samo, zarówno angielski, jak i niemiecki. Rozszerzenia z chemii i biologii zaczynają się już w pierwszej klasie. Szkoła jest bardzo dobrze zorganizowana. Pan dyrektor to bardzo miły człowiek z poczuciem humoru. Wiem, że z matematyką różnie bywa, zależy na kogo się trafi, ale w tej szkole nie da trafić się na słabego nauczyciela, a na pewno nie na wrednego, który tylko czeka na okazję, żeby poniżyć ucznia. Widać, że lubią to, co robią. To prawdziwi pasjonaci :) W szkole panuje rodzinna atmosfera. Obóz integracyjny odbywa się zawsze w ostatnim tygodniu wakacji (uczniów klas pierwszych nie ma na rozpoczęciu roku- przynajmniej tak było w tym roku). Jest to na pewno ogromny plus, ponieważ uczniowie pierwszego dnia szkoły nie czują się skrępowani, bo po prostu już się znają ;) Jeszcze raz polecam bardzo liceum Frycza Modrzewskiego.
  • k.b.d 08.11.17, 10:36
    Bardzo dziekuje za tą opinie. Córka tez myśli o Fryczu
  • amybaker 11.08.18, 07:46
    Same bzdury, post pisany przez nauczyciela.
  • Gość: Hoffmanowa IP: 193.24.245.* 15.11.17, 14:50
    Jestem matką uczennicy 1. klasy biol-chem-mat w Hoffmanowej. Zdecydowałam, iż wyklikam kilka zdań opiniujących szkołę, gdyż sama rok temu szukałam takich postów i komentarzy, by wesprzeć dziecko w wyborze szkoły. Po prawie 3 miesiącach nauki mojego dziecka, z obserwacji i codziennych rozmów z córką, szczerze mogę polecić to liceum. Córka mocno sobie chwali atmosferę w szkole, jest miło, sympatycznie, bez zaciętej rywalizacji, itp. doświadczeń. Nauki nie jest mało, ale spokojnie znajduje czas na życie towarzyskie. Kwestia dobrej organizacji czasu, ale też systematycznej nauki. Z jej relacji wiem, iż z nauką jedynie od klasówki do klasówki, długo się nie pociągnie. Szkoła kładzie też nacisk na rozwój społeczny uczniów, organizuje bądź współorganizuje z uczniami, wiele ciekawych wydarzeń. Jak w każdej szkole, nauczyciele są różni, ale w większości córka pozytywnie opiniuje metody nauczania i otwarcie nauczycieli na uczniów, w każdym razie nauczyciele przedmiotów profilowych są ok. Nie ma strachu przed zadawaniem im pytania w niezrozumiałej kwestii czy zagadnieniu. Czasami w drodze do i ze szkoły, rozmawia z rówieśnikami z innych szkół i tak sobie wymieniają opinie o szkołach. Z jej relacji wynika, iż póki co poziom chemii i matemtyki jest wysoki. Biologią się pasjonuje więc tutaj i tak ma szerszą wiedzą więc chyba nie do końca byłaby obiektywna w ocenie. Córka powiedziała, że nie zamieniłaby tej szkoły. Cieszy ją możliwość poznawania dużej grupy osób. Biol-chemy (a jest ich 4) są w miarę zintegrowane. Dzieciaki pomagają sobie wzajemnie, pocieszają jak wpadnie jakaś nieplanowana 1 :). Póki co jej fascynacja szkołą nie mija, co mnie ogromnie cieszy, bo jest tam gdzie chciała być, wśród fajnych i mądrych ludzi.
  • k.b.d 15.11.17, 19:31
    Bardzo Pani dziekuje za tą opinie. Jak na razie córka zdecydowanie preferuje hoffmanowa. Byłyśmy obejrzeć sobie to liceum i wstępne rozeznanie uwtierdzilo ją w tym.
  • Gość: 1998 IP: *.rev.snt.net.pl 12.01.18, 14:06
    Dzień dobry
    Jestem ex-uczennicą Hoffmanowej, skończyłam ją w 2017 roku. Moje uczucia niestety mają bilans negatywny, mimo wielu plusów jakie szkoła posiada. Aby było klarownie wypiszę od myślników. Dodam tylko, że byłam na profilu społecznym, więc nie do końca mogę ocenić wszystkie aspekty w szkole. Natomiast nie polecam Pani córce tej szkoły i poniżej wyjaśnię dlaczego.
    Zacznę od plusów bo jest ich mniej:
    - wiele wyjazdów po kraju i zagranicznych min. Londyn, Rejs po Morzu Śródziemnym, Gruzja, Hiszpania, Zakopane, Berlin, Poczdam, Białoruś i wiele innych to naprawdę duży plus w młodym wieku zwiedzić tak wiele
    - dobrze zorganizowane życie społeczne różne wydarzenia, noc filmowa, konkursy teatralne sportowe, ligi sportowe, jakieś imprezy tematyczne
    - ładny, nowoczesny budynek z dobrym wyposażeniem jednak nie ma boiska o czym będzie w minusach
    - niektórzy nauczyciele tj pani od wf złota kobieta, z którą można było pogadać o wszystkim jednak mniej więcej 80% nauczycieli, z którymi miałam styczność nie powinni wg mnie nimi być
    - poziom nauki i wyniki matur
    To tyle plusów.
    Minusy:
    - Przede wszystkim od września zmieniła się dyrekcja. Za mojej kadencji był super dyrektor, człowiek z klasą, poczuciem humoru jednak od września 2017 dyrektorką jest kobieta, która była wice gdy ja chodziłam do szkoły. I problem był taki, że to ona podejmowała wszystkie decyzje związane ze szkołą, uprzykrzając wszystkim życie. Kilka przykładów. Pod koniec 3 klasy gdy byliśmy już dorosłymi ludźmi ww Pani zarządziła, że do szkoły można wchodzić o 8 a wychodzić z niej o 14. W każdym innym przypadku należało mieć KARTECZKĘ od nauczyciela, że zgadza się na nasze wyjście. Przypominam, że dotyczyło to wszystkich uczniów, również osób pełnoletnich. Drzwi były zamykane na klucz i dopóki woźny nie zobaczył kartki, nie wypuścił. Dodatkowo trzeba było się tłumaczyć gdzie się idzie, po co, do której ma się lekcje itd. Po jakiś 2 miesiącach odstawiania tego kabaretu pomysł jakby wyparował i wszystko wróciło do normy. Kolejne moje bezpośrednie spotkanie z tą panią nastąpiło podczas organizowania studniówki. Krótko mówiąc przez ok pół roku biegałam, rozmawiałam, negocjowałam itd różne propozycje na studniówkę. Efekt był taki, że studniówka odbyła się w tym samym miejscu co 3 poprzednie bale, które jako jedyne uzyskało pozwolenie dyrekcji. Co z tego, że podczas prób było zimno, bo jest to stary, ceglany budynek używany kiedyś jako forteca obronna. Dyrektorka zabroniła nam studniówki w hotelu, nie było toastu z szampanem, a podczas zabawy nauczyciele chodzili po toaletach i zaglądali pod spodem czy być może nikt się nie "spoufala w kabinie". Ja naprawdę byłam zażenowana bo ta studniówka, po 1 kosztowała 400 zł a po 2 była koszmarna atmosfera, nauczyciele osobno, my osobno, nikt z tego ceglanego baraku nie mógł wyjść podczas balu a aby móc wyjść do domu trzeba było mieć pozwolenie od rodzica.... Dodatkowo, ta Pani sama narzuca zasady, nie respektuje, że ktoś może mieć inne zdanie (mówię tu o nauczycielach a nie uczniach) jest nieprzyjemna i nie reaguje na zgłaszane problemy. Została teraz dyrektorem. Mam parę dojść do informacji co się aktualnie dzieje w tej szkole od czasu objęcia stanowiska przez nią i powiem szczerze, że nie jestem zdziwiona, podobno jest jeszcze gorzej niż było . Gdybym jej nie znała, to pewnie bym stwierdziła, że ktoś po prostu tej Pani nie lubi ale znam i wiem, że to na 100% jest możliwe. To jest główny powód dla którego odradzam. Ciężko jest się dogadać.
    - szkoła liczy TYLKO na wyniki i ranking a uczniów ma tam gdzie można się spodziewać co zresztą sama usłyszałam od sekretarki dzwoniąc z pytaniem, jakim prawem moje rzeczy z szafki (książki, buty, ubrania) zostały wyrzucone podczas wakacji bez mojej zgody. Odpowiedź : " w tej szkole jest 1000 uczniów. nie będziemy się zajmować każdym z osobna". Miło, nie powiem po 3 latach...
    - różne towarzystwo, loteria na kogo się trafi. mogą być normalni ludzie ale sporo było na naszym roczniku kiepskich ludzi
    -specyficzni nauczyciele, cyniczni, robiący sobie żarty z uczniów, po prostu wredni i cholernie niesprawiedliwi. można wpaść w kompleksy, że ma się słabe oceny, zresztą nauczyciele ciągle powtarzają, że wyniki za słabe i nie zdacie matury. mnie pewność siebie wróciła dopiero jak zaczęłam studia i zobaczyłam, że dużo potrafię. mówiąc o nauczycielach mogłabym naprawdę napisać mnóstwo przykrych sytuacji, które mnie spotkały.
    - rywalizacji jako takiej nie ma, każdy zajmuje się sobą, jeśli już to napędzają ją nauczyciele a nie uczniowie.
    - bardzo wysoki poziom i to jest plus ale nauczyciele zwyczajnie cisną w taki sposób, że wpływa to na psychikę. Nauczyciele mają wiedza tego nie można im zarzucić (chociaż była jedna pani od matematyki, która nie umiała podstaw), ale wykorzystują swoją pozycję, stawiają ucznia poziom niżej i nadużywają swoich przywilejów.
    Podsumowując, ja źle wspominam tą szkołę, chodziłam ciągle zdołowana i zdenerwowana, niektóre lekcje były okropną katorgą a koniec końców okazało się, że umiem dużo więcej niż sądzą moi ex-nauczyciele. Jak chce Pani coś więcej usłyszeć to chętnie opowiem, miałam wiele negatywnych sytuacji i wniosek dla Pani córki ode mnie jest jeden. Jeśli jest to osoba o twardym charakterze, nastawiona tylko i wyłącznie na naukę, która nie będzie się przejmować nagonką ze strony kadry to szkoła na kierunki medyczne wyuczy dobrze bo praktycznie każdy od nas dostał się na medycynę, farmację i inne medyczne kierunki. Jesli jednak córka należy do osób o słabszej psychice, wrażliwej na docinki, wyśmiewanie itd nie polecam tej szkoły, bo jedyne co jej zostanie to trauma. Wgl szczerze mówiąc, z perspektywy osoby na 1 roku studiów polecam Wam mądre przejście przez okres liceum. Jeśli córka chce biol-chem-mat, niech się skupia na tych przedmiotach i językach a resztę traktuje lżej, niech nie narzuca sobie wizji, że musi być ze wszystkiego dobra. Na studia i tak przydają się tylko te przedmioty, które nas interesują a szkoła wywiera niepotrzebną presję aby osoba z mat-fizu pisała wypracowania na 5.
    Być może ja źle trafiłam.
  • k.b.d 01.02.18, 15:13
    Bardzo Pani dziękuje za tą opinie. Domyślam się ze wszystko tez zależy od ludzi na jakich się trafi. Pewnie nie bez powodu szkoła ma takie wyniki ale jak sama Pani zauważyła, ułatwia to start na studia :) jeszcze ta dziękuje
  • xyz56789 02.03.18, 21:25
    Dzień dobry.
    Też jestem tegoroczną maturzystką (ukończyłam biolchem w hoff).
    I zgadzam się z przedmówczynią.
    Do szkoły poszłam z uwagi na dobry dojazd i dobre opinie panujące o szkole. Nie chcę podważać opinii mamy uczennicy, która wypowiadała się wczesniej, ale wyrobienie opinii zajmuje więcej niż trzy miesiące - po prostu duzo mankamentów wychodzi na jaw później.
    Nie będę powtarzać opinii koleżanki z roku, chciałabym ją uzupełnić o własne przemyślenia.
    Do plusów dla mnie należały tez wyjazdy narciarskie w ramach wf w 1 i 2 klasie, ale nie wiem czy one dalej sie odbywają.
    Po pierwsze w pierwszej klasie mieliśmy bardzo często zmieniamy plan, co było uciążliwe przy układaniu planu zajęć dodatkowych. Gdy rodzice poprosili o rozwiazanie sytuacji, usłyszeli, że musimy się pogodzić z tym i ustawiać sobie zajecia dodatkowe tak późno, zeby nic nie kolidowało w razie ewentualnej kolejnej zmiany.
    W czasie mojego kształcenia zmieniano nam nauczycieli od przedmiotów kierunkowych. Czasem na lepsze, czasem na gorsze. O zmianie dowiedzieliśmy sie dzien przed rozpoczęciem drugiej klasy z dziennika elektronicznego, a dyrekcja ustosunkowała to tym, ze po dodaniu klasy do rocznika jest problem z ułożeniem planu.
    Widzę też, ze moje obiekcje dotyczące nauczycieli nie są tylko moim narzekaniem, co sugerowali np moi rodzice. Są nauczyciele z pasją, dobrze tłumaczący, tyle razy ile potrzeba, przejmujący się naszą maturą. Niestety chemii nie uczy już prof. Cz., która była bardzo dobrą nauczycielką, nawet powiedziałabym legendą szkoły. Na miłe słowo zasługują nauczycielki niemieckiego, za moich czasów wszyscy byli bardzo zadowoleni, co prawda w 2 lekcje w tygodniu nie da sie duzo przerobić, ale materiał był przerabiany porządnie, a Panie bardzo miłe i chetne do pomocy. Niestety z drugiej strony mojej klasie trafiła się nauczycielka przedmiotu mniej ważnego, która okazywała na każdym kroku wyższość nad uczniami. Nawet jak ktoś był dobrze przygotowany, to i tak potrafiła udowodnić, że nie. Miała wybranych uczniów z klasy, którym lubiła uprzykrzać życie. Oczywiście Pani córka może trafić na inną nauczycielkę, to mógł byc wyjątek, jednak warto o nim wspomniec, bo wciąż zle wspominam te lekcje. Obecnie na studiach jestem pozytywnie zaskoczona jak prowadzący odnoszą sie do nas z szacunkiem. Bedac przyzwyczajona do chamskich komentarzy, niedawno w czasie natłoku kolokwiów jak na anatomie ktoś sie nie nauczył dokładnie to zamiast komentarza Pani asystent spytała sie o powod, przez którego nie umie materiału . I tej osobie wlasnie przez ta próbę zrozumienia zrobiło sie głupio i teraz jest dokładnie przygotowana na każde zajecia. Cel został osiągnięty bez obrażania ucznia. W hoffmanowej niektórzy nauczyciele mieli też w zwyczaju komentować sprawdzian, który dobrze poszedł, że był za łatwy i następny na pewno bedzie trudniejszy, bo nie mozemy dostawać za dobrych ocen. Jak ktoś liczy np. na stypendium czy dobre oceny, to szczerze odradzam Hoff. Miałam tez wrażenie, ze duża cześć mojej klasy nie miała pasji poza nauka, nie angażowała sie w nic poza szkoła, a jak ktoś opowiedział np o jakimś wolontariacie to padało pytanie "a masz na to czas"? Duzo osob nie wyjechało na ani jeden wyjazd organizowany przez szkole, bo nie chcieli opuszczać lekcji. Przykre sytuacje spotykały tez osoby, które pojechały na tygodniowy rejs żaglowcem, co wbrew pozorom nie było wypoczynkiem, ale pracą połączona z wachtami nocnymi, choroba morska i wchodzeniem na maszt na wysokość 10 piętra.
    I tutaj tez zdradzę (albo nie) tajemnice sukcesu hoffmanowej. Czyli korki. U mnie w klasie maturalnej (a niektórzy także juz w 1 czy 2) chodzili na korepetycje, większość z wiecej niż 2 przedmiotów maturalnych (albo na kursy maturalne, np kurs sikory czy Collegium novum). Natłok pracy w klasie maturalnej do szkoły i do korepetycji odbił sie na pewno negatywnie na naszej psychice i tego nie zrozumieją osoby będące w 1 klasie albo opowiadające o szkole na dniu otwartym, który organizują pierwszoklasiści. Idąc do hoff na pewno mozna tez zapomnieć o olimpiadach. Nie mamy laboratorium z chemii, w którym mozna ćwiczyć, a nauczyciele nie pomagają.
    Dla mnie dużym plusem szkoły byli ludzie, którzy motywowali do działania i nauki, ponieważ większość klasy szła na medycynę, wszyscy przezywali te same trudności, chodziliśmy niewyspani i zestresowani, ale razem przez to przetrwalismy. Plusem jest tez brak wyścigu szczurów, każdy walczył o swoje wymarzone studia.
    Podsumowując, wybierając kolejny raz liceum nie wiem, czy wybrałabym hoff. Idąc do tej szkoły liczyłam na dobre przygotowanie do studiów medycznych, po czym musiałam i tak sama chodzic na korki i zostałam wyśmiana przez rodziców za swoją naiwność (ze szkoła bez korków wystarczy). Wg mnie jest duzo dobrych szkół, które warto rozważyć, a nie kierować sie rankingiem i renomą (i się sparzyć). Czuje, ze szkoła zawiodła moje oczekiwania. Jestem tez osoba dość wrażliwa, wiec uwagi opisanej wczesniej nauczycielki brałam do siebie, czasem ze stresu przed lekcjami czy sprawdzianem nie mogłam spac, ale moze osoby z grubsza skóra maja inne odczucia.
    W miarę możliwości chętnie odpowiem na jakiekolwiek pytania.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • k.b.d 08.03.18, 20:34
    Bardzo Pani dziękuje za opinię. Córka miała okazje ostatnio rozmawiać z dwoma znajomymi które w tym roku rozpoczęły szkołę w hoff. Są zadowolone ale faktycznie to dopiero początek nauki, więc pewnie trudno im jeszcze ocenić. Mnie osobiście bardziej podoba się Poniatowski, ale to nie ja wybieram szkołę :)
  • renata.kowalska70 16.05.18, 09:26
    a jaki w Hoff jest mat-geo-wos? np w porównaniu do tego profilu w Żeromskim, Reytanie, Zamoyskim? chodzi o przygotowanie do ekonomii np na SGH
    ja kończyłam tę szkołę 30 lat temu :) i wspominam ją świetnie ale czasy się zmieniają :) teraz syn o niej myśli...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka