Dodaj do ulubionych

ciągłe problemy z brzuszkiem

07.06.10, 16:41
po tygodniowej przerwie od nowości dałam synowi kleik kukurydziany (ok 2
łyżeczki, zrobiony na wodzie i moim mleku) i znowu zareagował bólem brzucha i
bąkami. Już nie wiem co robić. Podawać dalej ten kleik czy przestać i zrobić
dłuższą przerwę?
Czekać aż brzuszek dojrzeje czy podawać małe ilości żeby się przyzwyczaił? Ale
kurde pół dnia płaczu i bąków. Już nie mam siły.
Edytor zaawansowany
  • rozgwiazdunia 07.06.10, 16:49
    syn ma prawie 6 i pół miesiąca
  • Gość: niebioska IP: 195.117.224.* 07.06.10, 22:23
    2 łyżeczki to jest mała ilość. ja bym dała spokój. możesz mu dać kleik ryżowy, o
    ile nie ma zaparć. ja bym też zaryzykowała z kaszką jaglaną .
  • joanna.czerwinska 10.06.10, 11:20
    Witam!
    Proponuję odstawić kleik kukurydziany.
    Jeśli dziecko nie dostaje kleiku ryżowego może warto wprowadzić.
    Pozdrawiam
    Joanna Czerwińska
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.06.10, 11:52
    Witaj, moje dziecko też miało do tak późnego wieku ciągłe problemy z
    brzuszkiem. Najpierw kolki do 3 msc, ale potem (po odstawieniu
    Infacolu) nie było lepiej. Nowości wywoływały wzdęcia, płacze, bóle.
    Ja nie wprowadzałam żadnych kleików, bo zatwardzały, skupiłam się
    raczej na owocach i warzywach. U nas bardzo dobrze działał deser
    Gerbera suszona śliwka. Jesli dostała córka codziennie choć kilka
    łyżek, to mogłam iść dalej zinnymi warzywami i owocami, bo te śliwki
    bardzo wspomagały trawienie. Dawałam też skrobane jabłuszko, jako
    zamiennik tej śliwki.
    Mogę Cię pocieszyć, że u nas ok. 7 msc wszystkie problemy z
    brzuszkiem przeszły same z siebie jak ręką odjął. Po prostu nasza
    córeczka miała taki wolno dojrzewający układ pokarmowy, może
    podobnie jest u was. Nie przejmuj się. Jesli po jakimś pokarmie jest
    gorzej, nie podawaj go więcej. Polecam Ci wypróbowanie tej śliwki.
  • rozgwiazdunia 10.06.10, 15:16
    dzięki za odzew!!
    akurat dzisiaj rano dałam mu 1 łyżeczkę śliwek - dodałam do tego kleiku.
    niestety bąki są :(. może potem będzie lepiej.
    mam nadzieję że niedługo miną te dolegliwości.
    Każdy (mama, teściowa, ciotki, znajome) pyta mnie co syn już je, a ja mówię że
    nic tylko pierś. Patrzą na mnie jak na idiotkę która nie chce nic dać dziecku i
    radzą żebym dawała mu mojego jedzenia na spróbowanie.
    No chyba po takim jedzeniu to dopiero byłby ryk :/
  • rozgwiazdunia 11.06.10, 11:12
    niestety bąki były wczoraj do późnego popołudnia.
    Dzisiaj rano zrobił ładną kupę :) i bez większego wysiłku.
    Więc może mimo tych bąków śliwka pomogła.
    Dałam mu też dzisiaj. Mam nadzieję że będzie lepiej.
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.06.10, 11:23
    Hejka, a wcześniej kupka szła z wysiłkiem lub płaczem? Bo u nas
    kupka była zawsze bez wysiłku, ale bóle brzuszka, wzdęcia, baczki
    męczyły ją bardzo. Jeśli ma zaparcia lub zatwardzenia to ja bym
    zrezygnowała z kleików, broń boże ryżu! Jest też taka kaszka "zdrowy
    brzuszek" też ze śliwką, chyba pszenna, ale za bardzo sie nie znam,
    bo ja kaszek nie dawałam. Konsystencja kupki jaka jest? Kolor ok? U
    nas czasem twarde bobki były oblepione miękką kupką, po śliwce, było
    widać, jak ta śliwka wymiata jelitka. Sorki za taki smakowity opis:)
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.06.10, 11:26
    Jeszcze dodam, że też w kółko miałam rady, żeby dziecku dawać
    więcej "normalnego" jedzenia. jednak moja ostrożność i intuicja ( w
    końcu to my znamy nasze dzieci najlepiej) przyniosła dobre efekty,
    więc nie słuchaj takich podpowiedzi. Najlepszą radę dała moja
    pediatra (jak dobrze, ze już u niej nie jesteśmy), dziecku z
    nieustannymi problemami jelitowymi, bąkami, wzdęciami zaproponowała
    po 4. msc jako pierwszy owoc gruszkę z drzewa!!! Myślałam, że padnę
    trupem, jak to usłyszałam. Gruszkę dałam jej po 9 msc. Co by było,
    gdybym dała wtedy???
  • rozgwiazdunia 14.06.10, 14:35
    ja ciągle słyszę że brzuszek musi się przyzwyczaić, no ale kurde w taki sposób
    (ciągłe płacze)??? a nasza pediatra powiedziała to samo: brzuszek musi się
    przyzwyczaić,a wzmożone bąki nie są powodem żeby przestać podawać nowe pokarmy. :/

    Napisz mi proszę czy podawałaś córce coś na te bąki? i co pomogło?
    Jak coś powodowało bąki to przestawałaś to podawać od razu? czy podawałaś
    jeszcze dzień czy dwa?

    dziękuję Ci bardzo za pomoc :)
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 14.06.10, 14:30
    wcześniej kupki szły z wysiłkiem, aż czerwony się robił i stękał.
    Tego kleiku nie dawałam mu dużo, ciągle 1-2 łyżeczki.
    Szukałam tej kaszki w 2 sklepach i akurat nie było. Będę szukać dalej.
    Konsystencja kupki raczej ok, jest albo musztarda albo rzadka.
    Jak mu dawałam marchewkę - to wtedy była twarda, taka plastelina, ale nie bobki.
    No właśnie te bąki też go bardzo męczą :( kiedyś tak nie było. Tzn zdarzało się
    że w dzień popłakiwał i pierdział, ale noce przesypiał po 8-10 godzin i
    pierdział swobodnie, a teraz budzi się z płaczem i dopiero jak go mocno przytulę
    to gazy wychodzą :( Nie pomaga bobotic ani woda koperkowa. Nie wiem jak mu pomóc
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.06.10, 18:16
    Witaj, u nas kupka była zawsze raczej zbita. Konsystencja musztardy
    to chyba troszkę zbyt rozlana. Marchewka zatwardza, czy po marchwi
    miał mniej bączków?

    Moim zdaniem, ale lekarzem nie jestem:)), jeśli idą bolesne baczki
    spowodowane danym pokarmem to z tym pokarmem trzeba się wstrzymać na
    jakiś czas i spróbować czegoś innego. Faktycznie niektóre brzuszki
    dojrzewają wolniej i wtedy musimy próbować nowości ostrożnie, bardzo
    małymi kroczkami. Dobrze, że przychodzi taki dzień, kiedy wszystkie
    problemy nagle mijają - u nas było to zaskoczenie, bo tak się od
    urodzenia córki przyzwyczaiłam do jej problemów z brzuszkiem.

    Jeśli widzisz, że jakiś pokarm wywołał bolesne bączki to wstrzymaj
    się, odczekaj dzień, dwa, spróbuj podać inną nowość, znów przez trzy
    dni i obserwuj. U nas od 3 tyg. życia do prawie 7 msc uzywany był
    Infacol przed każdym posiłkiem, bardzo nam pomagał, czasem woda
    koperkowa, a potem to już ta śliwka i surowe jabłko, jak Ci pisałam.
    Jeśli może już jeść gluten, to można wypróbować właśnie te kaszkę ze
    śliwką. Możesz pokombinować, spróbować, kiedy jest lepiej, kiedy
    dajesz pokarmy zatrwardzające jak marchew, czy raczej rozluźniające
    jak dynia, jabłko, śliwka, morela. Bo jednak kupki ma raczej luźne.
    Po prostu metodą prób i błędów i dokładnej obserwacji. Ja na bączki
    masowałam tez córci brzuszek i chwytałam ugięte nóżki przyciągając
    jej do brzuszka, taki "rowerek", ułatwiał wyjście gazów, dużo też
    leżała i bawiła się na brzuszku, to też pomagało. Kiedy
    zrezygnujesz ztego kleiku i mały prześpi spokojnie noc, to masz
    odpowiedź, że jednak kleik nie był dobry na ten moment, wtedy
    startuj z czyms innym. U nas też lekarz mówił, że dziecko musi
    próbować nowych rzeczy, że brzuch musi się przyzwyczajać, ale
    dziecko bolał brzuch bardzo często i ja bardzo się wstrzymywałam
    przed eksperymentowaniem. Około 7 msc pediatra już wysłała córkę na
    morfologię, bo ona jeszcze nie jadła mięsa, była na etapie warzyw,
    że może mieć obniżone żelazo, na szczęście morfologię miała piekną
    mimo tych opóźnień. Bardzo się przejmowałam, że dziecko jest tak
    opóźnione w diecie, a teraz ma rok i je dosłownie wszystko z naszego
    talerza, a chyba mało dzieci ma az takie problemy jakie my mieliśmy
    od urodzenia córci z jej brzuszkiem, więc głowa do góry!
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 16.06.10, 10:04
    Marchewkę wprowadzałam mu 2 razy (z tygodniową przerwą, właśnie ze względu na te
    bąki), za pierwszym razem były bąki a za drugim mniej. Na prawdę po wszystkim co
    dostawał były bąki :(
    Zrobiłam mu tygodniową przerwę (to było 2tygodnie temu) ale bąki w nocy nie
    minęły. Nie wiem czy mam kontynuować rozszerzanie diety i szukać czegoś co nie
    spowoduje bąków czy znowu zrobić przerwę, tym razem dłuższą. Wiem że to i tak
    moja decyzja, ale nie potrafię jej podjąć, boję się że źle zrobię, źle dla syna
    i jego brzuszka i zdrowia.
    On ma już 6miesięcy i 3 tygodnie i nie je żadnego innego niż mleczny posiłku, a
    powinien owoce, warzywa, mięso, kaszki :(. Teraz zaczęłam się martwić o jego
    zdrowie (wspominałaś o anemii).
    Ja też często kładę go na brzuszku, masuję 1 dziennie.
    Nie znalazłam tej kaszki więc wymyśliłam że skomponuję coś sama. Zrobiłam kaszkę
    jaglaną na wodzie, dodałam lacido baby i śliwkę suszoną. Dałam mu to dzisiaj
    rano, ciekawe co się będzie działo.
    Mam nadzieję że nie zrobiłam mieszanki wybuchowej...
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.06.10, 11:10
    A synek jest na mleku Twoim czy modyfikowanym? BO jesli na tym
    drugim to może warto spróbować Bebilon Comfort, ja dawałam takie,
    właśnie na wzdęcia i tego typu problemy. Jeśli to Twoje mleczko to
    moze coś mu szkodzi, co jesz, lub po prostu taka "jego uroda". Z
    tego co piszesz wynika, że bączki są i Z nowościami i BEZ żadnych
    nowości, więc to jedyne co przychodzi mi do głowy, że maluch po
    prostu takie ma trawienie lub coś z mlekiem. W sumie same bączki to
    nie problem, jesli nie towarzyszy im ból. Kasza jaglana to niezły
    pomysł, bo ma dużo błonnika. Chociaż ja sama, jak Ci pisałam,
    wprowadzałam owoce i warzywa. Kaszkami się nie przejmuj. Są w diecie
    jako zagęstniki. Nie jedząc kaszek nic mu się nie stanie. To tylko
    niedobory mięsa (żelaza) są groźne, ale nie kaszek. Ja w ogóle nie
    dawałam córce kaszek, ze względu na jej wagę, potem dawałam, ale
    córka ich nie chciała i nie je żadnych kaszek! Mięso powinnaś
    wprowadzać, ale warto wprowadzić jakąś bazę warzywną, by móc coś
    dodać. Dobra jest też dynia, rozluźnia stolce. Czy miał ziemniaka?
    Jak reaguje? Jeśli skupisz się na wprowadzeniu kaszek, opóźnisz
    wprowadzenie mięsa, które jest najważniejsze. Ja bym wprowadziła
    kilka warzyw, by na tej bazie móc podać mięso, ugotować zupkę.
    Kaszkami się nie przejmuj. Nigdzie nie jest powiedziane, że dziecko
    MUSI dla swojego zdrowia te kaszki jeść. Wiele razy konsultowałam to
    z lekarzami, którzy mi wręcz zabronili, ze względu na wagę dziecka,
    twierdząc, że wszystkie witaminy i tak ma z mleka modyfikowanego,
    potrzeba jej tylko mięsa. Nie przejmuj się zanadto zdrowiem dziecka,
    myślę, że to nie jest jeszcze duże opóźnienie, zwłaszcza jeśli
    dziecko jest na Twoim mleku, to chyba nic mu nie grozi. Pomyśl, czy
    warto mordować te kaszki, czy lepiej jednak przyspieszyć podanie
    mięska. pozdrawiam:)
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 16.06.10, 18:12
    karmię piersią. od dawna jem wszystko, tylko na początku (ok 1,5miesiąca) byłam
    ostrożna.
    w dzień są bąki bez bólowe i z bólem, w nocy mogę zauważyć tylko te z bólem, bo
    się budzi, być może jakieś bez bólowe też są.
    W sumie masz rację z tymi kaszkami, powinnam skupić się na warzywkach.
    Ale wiesz.. dzisiaj nie płakał, puszczał bąki ale swobodnie, chociaż kupy nadal
    brak (ostatnia była w niedzielę przed południem).
    Za to noc była koszmarna, pobudki co godzinę! Nie potrafię wyłapać jakiejś
    zależności. Wczoraj wieczorem dałam mu espiticon - pierwszy raz, ale wode
    koperkową tez mu dawałam, więc może za dużo tego i dlatego noc była taka
    nieciekawa. (właśnie mąż mnie poinformował że syn robi kupkę hehe).
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.06.10, 11:22
    A jeszcze - czy tym bączkom towarzyszy intensywny płacz? Bo jeśli
    nie ma bólu, to faktycznie po prostu brzuszek się przyzwyczaja i
    jesli za drugim razem po marchewce było już bączków mniej to chyba
    juz troszkę się przyzwyczaił. Bo u nas były napady popołudniowego
    płaczu, bardzo intensywne, jak kolki, aż do 7 msc, a i w 8 się
    zdarzały. Samymi bączkami się nie przejmowałam.
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 16.06.10, 18:14
    to nie jest intensywny płacz, taki kolkowy, że zaciska rączki i jest czerwony.
    Po prostu płacze, wije się, wygina.
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.06.10, 21:41
    Polecam Ci Infacol, niby ten sam składnik co Ecputicon, ale - dla
    wielu - dużo bardziej skuteczny. Nie ma znaczenia stosowanie
    równoczesne wody koperkowej z tym składnkiem, tylko moga pomóc.
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 20.06.10, 15:24
    jeszcze raz dziękuję za rady! :)
    dzisiaj mały zrobił już 2 kupy (4 dzień od ostatniej). jedna z nich to były
    śliwki, nie wiem czy ich nie przetrawił czy jak?
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.06.10, 07:16
    Na początku przy rozszerzaniu diety to normalne, ze kupka bywa taka
    jak jedzenie wyjściowe, jakby nieprzetrwiona, tak, że to całkiem
    normalne. pozdrawiam;)
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 21.06.10, 09:40
    aha, dzięki.
    zastanawiałam po porostu się czy to może oznaczać że rzeczywiście brzuszek nie
    jest gotowy na trawienie danego produktu, no ale w sumie skoro w całkowicie
    mlecznej diecie pojawia się coś innego to chyba naturalne że kolor/konsystencja
    kupki się zmienia.
  • analyss 18.06.10, 23:06
    warto regularnie podawać probiotyki, np. bio gaia, lacido baby itp.
  • Gość: rozgwiazdunia IP: *.lodz.mm.pl 20.06.10, 15:26
    od piątku dawałam mu lacido baby (miałam tylko 3 dawki), teraz acidolac. Mam
    nadzieję że mu pomogą

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka