Dodaj do ulubionych

nocne karmienie - jak długo?

IP: *.wod.abpl.pl 19.11.10, 08:25
mój synek ma 6 mies i 2 tygodnie. Nie śpi w nocy dłużej niż 2 godziny, budzi się i chce jeść. Albo robi sobie godzinne przerwy w spaniu. Waży teraz ok. 8,5 kg. Od 2 tyg. daję mu po pierwszej pobudce mleko, po następnych pierś. Myślałam, że budzi się bo chce cycać, ale chodzi mu chyba o jedzenie. W dzień pije z piersi, je 1/3 słoiczka. Więcej nie chce. Kaszka mu tez jakoś nie odpowiada. Wypija jednorazowo 120 ml mleka z butli.
Nie muszę mówić, że jestem wykończona. Starszą córkę oduczałam jeść w nocy gdy miała 8 miesięcy.
Ale jeśli mały wypije mleko to znaczy, że głodny? Jak go zmusić do jedzenia w dzień? Dodam, że raczkuje od początku 6 miesiąca i wstaje jak się tylko da. Cały dzień gdzieś wędruje.
Za wszelkie rady dziękuję.
Edytor zaawansowany
  • czerwonamalinka28 20.11.10, 00:05
    Rzeczywiście często się budzi. Mój mały też spał jak zając pod miedzą do początku ósmego miesiąca.Potrafił się budzić tak jak twój - co dwie godziny. Byłam wyczerpana. Dodam, że też nie zjadał dużych porcji w dzień - marzyłam by zjadł trochę więcej. Odstawiłam go od piersi jakiś tydzień temu i nastąpiła wyraźna poprawa. Budzi się się tylko raz w nocy i często udaje mi się go oszukać wodą. Myślę, że mleko modyfikowane jest bardziej kaloryczne. Nie radzę ci byś przestała karmić piersią - wybór należy do Ciebie. A próbowałaś zagęszczać mleko kleikiem ryżowym i podać w butelce na noc? Ja podaję kaszkę w butelce, bo wiem, że synek więcej zje i dłużej śpi. Powodem jego pobudek może być także ząbkowanie. Jak mój mały ząbkował to spał bardzo niespokojnie i często jadł w nocy (pierś). W dzień natomiast nie miał apetytu. Życzę ci powodzenia!












  • mad_die 20.11.10, 01:06
    no jesli karmisz piersia, to noce dla takiego szkraba sa idealna porą na nadrobienie zaleglosci z dnia - a tych jak widac ma duzo, bo zajety stawaniem/raczkowaniem.
    ja bym nie oduczala teraz jeszcze.
    a co do jedzonek sprobuj moze BLW?
    forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    Witek
  • Gość: Ania IP: *.wod.abpl.pl 20.11.10, 14:12
    dziękuję za odpowiedzi. A jakie proporcje stosować, żeby kaszka była do picia? Mam ją robić na mleku czy na wodzie? Nie robiłam tego starszej córce wiec nie wiem jak się za to zabrać.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 14:26
    Mam to samo, Mała ma 6 mcy i budzi sie w nocy ze 3 razy. Moze to nie to samo co 2 godziny ale i tak chcialabym przespac choc pol nocy bez pobudki. Ze sloiczkami jest tak sobie, czasem caly, czasem pol, jak jej sie chce. Ok 17.00 daje jej kleik ryzowy na wodzie wymieszany z 1/2 sloiczka owocow. Na noc piers bo przy piersi usypa. Tez chcialam jej zageszczac mleko kleikiem ale ona nie umie z butelki dlatego daje klik z owocami lyzeczka.Ale i tak sie budzi. Gdzies przeczytalam ze nie wystarczy dac dziecku super duza porcje na noc aby spalo ladnie ale musi sie najesc w ciagu dnia podczas kazdego posilku.
  • mrs.t 20.11.10, 15:29



    > dziękuję za odpowiedzi. A jakie proporcje stosować, żeby kaszka była do picia?

    ale co to w ogole za metody , kaszka z butelki, co za nawyk. kaszka to nie mleko, po kaszce tym bardziej nalezy dziecku umyc zabki, i podawac jak normalny staly posilek lyzeczka.


    --
    [img]http://img27.imageshack.us/img27/3804/p1060963u.jpg[/img]prezes klubu NZTR (edycja VII, edycja VIII)
    [img]http://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding blinkies/breastmilk.gif[/img]
  • czerwonamalinka28 20.11.10, 20:50
    Nie uważam, że kaszka w butelce jest złym nawykiem. A czy ja napisałam, że nie myję dziecku ząbków po niej?
    Kaszka w butelce jest moim zdaniem lepsza, ponieważ maluch więcej zje. Podaję także kaszkę łyżeczką rano, a więc nie uważam tego za coś złego.
    Odnośnie zagęszczania mleka to ja na oko rozrabiam kleik ryżowy z ciepłym mlekiem i wychodzi taka dość płynna kaszka. Zrobiłam specjalny otwór w butelce, dostosowany do mojego malucha (metodą prób i błędów). Karmię też mojego szkraba przez sen tak około 22.30. Myślę, że na każdego malucha przyjdzie czas jeśli chodzi o przespanie nocy, jednak trzeba próbować różnych metod. Powodzenia!
  • czerwonamalinka28 20.11.10, 20:52
    Aniu, zapomniałam dodać, że kleik rozrobiony z mlekiem z piersi zawsze wychodzi rzadszy :-)
  • dominikanj1 24.11.10, 15:51
    i przez sen myjesz mu te zęby? :)
  • Gość: katnaw IP: 78.86.247.* 22.11.10, 22:21




    Z nocnym karmieniem mialam podobny problem..I pewnie nadal by tak bylo gdybym nie zapytala o porade w klinice dziecka..Moj syn ma 6 miesiecy..Pokarmy stale zaczal jesc na tydzien przed ukonczeniem 6 miesiaca zycia..Jezeli wprowadzilas malemu pokarmy stale to juz pora by zrozumial ze noc jest od spania, jest juz w stanie zrozumiec ze w nocy sie nie je..Oczywiscie wymaga to duzej wytrwalosci ze strony mamy.. Metoda polega na tym ze wybierasz pore o ktorej chcesz by dziecko szlo spac..Na godzine przed ta wybrana pora robie kapiel, poznije spokojnie sie bawimy, spiewamy, czytamy bajke rozmawiamy..nastepnie ostatnie karmienie (ja nadal piersia karmie) wazne by dziecko nie usnelo przy piersi..wiec czesto do niego mowie..nastepnie wsadzam go do lozeczka i mowie ze juz jest noc i trzeba spac, wszystkie dzieci spia, dobranoc kochanie..Oczywiscie jak tylko zaczelam te metoda to byly protesty..zanim zastal minelo 40 min...Wazne by co 5 minut wracac do niego, klasc reke na klatce i powtarzac wybrane zdanie - jest noc juz trzeba spac. MAcius plakal ale dalam rady, pierwsza noc budzil sie o stalych porach- powtarzalam cala procedure ale usypial juz po ok 5-10 minutach...i tak cala noc...Druga noc byla juz zupelnie inna...spanie o 8 bez placzu juz..Spal do 5 rano....wypil troche mleka i spal nadal do 7..Jestem teraz inna osoba...przesypiam noc, wieczorem mam czas dla siebie i meza...Nasze zycie zminilo sie nie do poznania..


    Polecam ta metode




  • k.nowicka_ekspert 22.11.10, 22:23
    Witam. Może spróbuje Pani dać małemu wieczorem, jako ostatni posiłek kaszkę np. sinlac, na mm, (jeżeli synek już je dostawał wcześniej, bo te 120 ml, to jak zrozumiałam mm)- bardziej kaloryczny posiłek powinien pozwolić mu dłużej przespać w nocy. Jestem jednak za podawaniem kaszki łyżeczką. W nocy można spróbować utulić malucha po przebudzeniu, podać do popicia ciepłą wodę, a jak nie da rady, ostateczie przystawić do piersi. Pozdrawiam.
  • Gość: Mama IP: *.home.aster.pl 24.11.10, 09:33
    > ako ostatni posiłek kaszkę np. sinlac, na mm


    Wszędzie lekarze trąbią, żeby nie przygotowywać sinlacu na mleku, bo będzie zawierał zbyt dużo białka jak na jedną porcję, producent pisze wyraźnie, żeby rozrabiać to z wodą a tu ciach - ekpert wie lepiej.
  • Gość: katnaw IP: 78.86.247.* 22.11.10, 22:29
    Dodam jeszcze ze to ze Twoje dziecko budzi sie w nocy nie wynika z tego ze nie najada sie w dzien..Poczatkowo tez tak myslalam..Ono poprostu wyrobilo sobie nawyk jedzenia w nocy...

    Metoda ktora opisalam naprawde dziala...:) Powiedziano mi ze potrwa to 3-4 nocy kiedy maly bedzie ostro protestowal...Pierwsza noc byla najgorsza jak juz wspomianlam...MAciek zalapal dosc szybko i od drugiej nocy spi od 8-5, o 5 karmie go i dalej zasypia..

    Jezeli potrzebujesz wiecej detali odnosnie metody ...poprostu napisz.

    Warto sprobowac..POzdrawiam
  • asiu.la6 23.11.10, 20:09
    Witam,

    przeczytałam Twoją metodę i stwierdziłam, że muszę spróbować gdyż mój synek bardzo często budzi się w nocy a ma już 7,5 miesiąca. Zastanawiam się tylko ile razy Twój synek budził się w nocy?

    Ja zawsze po kąpieli biorę synka na karmienie i wtedy na ogół zasypia. Wtedy odkładam go do łóżeczka. Czasem nie zaśnie więc mam większe problemy z usypianiem go. Muszę go głaskać po pleckach, śpiewać "aaa kotki dwa" i zasypia jakoś. W nocy budzi się bardzo często. Czasem nawet co 1,5h więc nie wiem jak mi się uda.....

    Rozumiem, że istotą tej metody jest ciągłe powtarzanie wymyślonego przez siebie zwrotu tak aby dzieciaczek zrozumiał, że należy spać.

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Gość: katnaw IP: 78.86.247.* 24.11.10, 14:18
    Moj Macius co noc o 23, 2, 4 i 6 rano czyli dosc czesto.:( Istota tej metody jest to by polozyc dziecko do lozeczka obudzonego (czyli najpierw kapiel, wyciszajaca zabawa, ostatnie karmienie) i wkladajac go do lozeczka powiedziec wybrana sentencje - ja mowie ze juz jest noc i pora na spanie, dobranoc kochanie. Dziecko bedzie plakac wiec jesli nie mozesz zniesc placzu swojego malenstwa odradzam poniewaz trzeba byc konsekwentnym i bardzo wytrwalym..Nastepnie wracasz do placzacego dziecka od 1-10min (ja wybralam co 5 min powrot do Macka) kladziesz reke na klatce piersiowej maluszka, czekasz az troszke sie uspokoi i powtarzasz wybrana sentencje..Powtarzasz te rytual przez noc..Nie mozesz brac dziecka na rece, nie przewijaj, nie mozesz miec z nim kontaktu wzrokowego, i innego oprocz tego ze kladziesz reke na klatce i mowisz wybrane zdanie..

    U mnie pierwsza noc byla najgorsza..Zanim Maciek usnal minelo ok 40 min..pozniej budzil sie o stalych porach, robilam wszystko jw opisalam i usypial po max 10 min..Postanowilismy ze wstawac bedziemy o 7 rano..wtedy dopiero wzilam go na rece pierwszy raz, oslonilam zaluzje i przywilalam sie z malym, nakarmilam itd.

    Druga noc usnal sam bez placzu, spal do 5 rano bez przerwy -o 5 biore go na karmienie, usypia dalej i spimy do 7 - 7.30..

    Polecam obecnosc meza jesli zdecydujesz sie na ta terapie..Moj Marcin pomogl mi w tym ze nie zlamalam sie i nie bralam malego na rece jak rozpaczliwie plakal...Podzialalo...Teraz juz od ponad 2 tyg obydwoje sie wysypiamy..ufff...

    Oczywiscie nie stosuj tej metody jesli maluszek jest chory...Przez kilka tyg powstrzymaj sie przed braniem malego do swojego lozka...i konsekwentnie realizuj plan


    Powodzenia i czekan na newsy jak poszlo




  • Gość: Mama IP: *.home.aster.pl 24.11.10, 16:30
    > Nie mozesz brac dziecka na rec
    > e, nie przewijaj, nie mozesz miec z nim kontaktu wzrokowego, i innego oprocz te
    > go ze kladziesz reke na klatce i mowisz wybrane zdanie..

    Co za horror, biedne dziecko :( Po cholere to kładzenie ręki i mówienie? Żeby sumienie uspokoić? Jak się powie "mam cię w dupie i wychodzę" to na jedno wyjdzie.
  • monika_a_b 24.11.10, 17:05
    Wybacz, że się wtrącę, ale Twoja metoda jest straszna... :-( Pozwalałaś dziecku straszliwie płakać przez kilka minut, dziecko jest zdezorientowane, a Ty nawet na nie nie spojrzysz... Jakoś to nieludzko dla mnie brzmi... :-(

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/relg82c3t3m20vxn.png[/img][/url]
  • Gość: katnaw IP: 78.86.247.* 24.11.10, 22:27
    Brzmi strasznie ale dziala... Na te metode trzeba popatrzec z innej perspektywy..Po pierwsze to wracanie do dziecka ma mu pokazac ze mama jest blisko mimo ze jej nie widac, ma go upewnic ze mama jest mimo ze jej nie ma w sypialni..Poza tym dziecko uczy sie umiejetnosci samodzielnego zasypiania...Kiedy odkladam go do lozeczka wierzcie mi lub nie moj synek jest szczesliwy bo jest z siebie dumny i zadowolony ze nauczyl sie sam usypiac...Dziecko potrzebuje "dyscypliny" to ty wiesz co jest dla niego najlepsze- jest czas zabawy, czas jedzenia i czas spania - obowiazkiem nas rodzicow jest to by nauczyc nasze malenstwa zycia wedlug pewnych regul..Wierze ze 6-miesieczne dziecko rozumie wiecej niz nam doroslym sie wydaje..moj Macius zalapal juz po pierwszej nocy...Macius jest szczeslliwy i mamusia tez :)
  • Gość: Mama IP: *.home.aster.pl 25.11.10, 08:33
    Zabrzmi strasznie - oszukujesz samą siebie. Poczytaj cokolwiek o tym, jak rozwija się dziecko i czego potrzebuje, choćby tu www.przytulmniemamo.pl/vertical-spokojny-sen.html i tutaj: horylka.blogspot.com/search?q=m%C4%85drzy+rodzice
    Zdyscyplinowany sześciomiesięczniak, boże złoty... Jeśli w szkole będzie miał problemy z czytaniem, to też go zostawisz wyjącego, zeby sam się nauczył i był z siebie dumny? Zgroza.
  • carmita80 22.11.10, 23:23
    Aniu wiem, ze czujesz sie wykonczona, ale twoje dziecko ma dopiero 6 m-cy to zrozumiale ze chce w nocy jesc, moze tez zabkuje i wybudza sie, z corka to juz nie pamietam jak bylo ale syn obecnie 3 lata przesypia noce dopiero od kilku miesiecy, wczesniej budzil sie w nocy kilka razy, po roku juz raz ok 1, pozniej 4-5, i stopniowo wyeliminowal noc i wczesnie rano, az zaczal przesypiac. Nigdy nie podawalam kaszek z butelki, na sniadanie czasem jadaly, ale tez nie rosmakowaly sie w kaszkach jakos szczegolnie. Karmisz mieszanie i podajesz czesto piers a to tez troche inaczej jest wtedy. Uwazam, ze na to trzeba czasu, choc moze jesli tez karmisz butelka moglabys sie wymienic karmieniami z partnerem lub kims innym jesli jest taka mozliwosc? Co do sinlaca to nie jest on zwykla kaszka i nie przygotowuje sie go na mleku zadnym, sinlac to specjalny preparat dla dzieci, ktore nie moga spozywac zwyklych kaszek, nie wiem czemu w Pl jest on polecany jako kaszka zdrowym dzieciom i to przez ekspertow? Jest bardzo kaloryczny a na noc to tez chyba niezbyt dobry pomysl obciazanie ukladu pokarmowego zbyt wieloma kaloriami.
  • Gość: sgr IP: *.xdsl.centertel.pl 23.11.10, 21:04
    Mój synek ma obecnie 6 mies. i śpi całą noc po skończeniu 2 miesięcy - zastosowałam taką metodę, że po wieczornym karmieniu ok.godz.19 daję mu jeszcze raz ok.godz.23 pierś "na śpiocha" i od niedawna po tej piersi jeszcze butlę - 90ml mleka modyfikowanego z 2 czubatymi łyżeczkami kleiku ryżowego bądź kukurydzianego. Na początku, zanim zaczęłam stosować tą metodę synek budził się co ok. 3h, po wprowadzeniu karmienia przez sen stopniowo wydłużał mu się czas snu, aż doszliśmy do tego, że teraz śpi do 7 rano, choć zdarzały mi się momenty na przełomie 3/4 mies. że spał nawet do 8:30 :)))) W dzień, mimo że ma już skończone 6 mies. je niewiele stałych pokarmów, nic mu nie smakuje, ani warzywa, ani owoce - najlepsze mleko mamy :) więc nie wierzę, że dzieci najedzone do syta w dzień dłużej śpią w nocy. To jest kwestia wyrobienia nawyku spania - polecam lekturę ksiązki Tracy Hogg "Język niemowląt" - to moja biblia odkąd pojawił się na świecie mój malec :)
  • Gość: mamajasia IP: 188.33.69.* 24.11.10, 17:07
    witam
    Mój synek (6,5m-ca) też do niedawna w nocy budził się gdzieś tak od 1-2 w nocy co 2 godziny. Na początku dawałam mu za każdym razem pierś z czasem zauważyłam że nie traktuje tego jako możliwość zjedzenia a raczej uspokojenia się i zaśnięcia. Pomimo tego że zasypia sam w swoim łóżeczku. Któregoś dnia udało mu się nie wiem jakim cudem przespać do 5 bez pobudki więc stwierdziłam, że można ;)
    po kąpieli na noc dostaje kaszkę (bobovita albo hipp na dobranoc), po myciu ząbków idziemy do pokoju, gasimy lampkę, włączam mu pozytywkę, trochę poprzytulam i powspominam miniony dzień mówiąc szeptem, pokażę za oknem światła, czasem coś zamruczę lub zaśpiewam, dam buziaka na dobranoc i powiem coś miłego, dostaje w rękę swoją przytulankę i się do niej przytula. Wtedy zaczyna coś po swojemu śpiewać, czasem zamarudzi więc na chwilę do niego wracam ale wtedy już wystarczy że go położę (bo najczęściej siedzi albo stoi), pogłaszczę po głowce i już zasypia.
    Przez 3 noce wstawał do niego mój mąż i czasem wstarczyło że tylko go przytulił i położył na drugi boczek czasami pomogło trochę wody, pierwszej nocy było trochę krzyku że nie mama i nie cyc, ale szybko się to uspokoiło. Dziś czasami syn przebudza się koło 2-3 ale najczęściej pomarudzi lekko przez sen i śpi dalej i budzi się około 5 wtedy dostaje pierś. Z czasem i to trzeba będzie wyeliminować.
  • gosiakuu 25.11.10, 12:25
    6,5 miesiąca i stoi? Trochę szybko :)
    Co do metod to jest ich oczywiście wiele, ale podstawa moim zdaniem jest taka - trzeba ustalić czy dziecko w nocy budzi się na jedzenia czy na przytulanie. Jak na jedzenie to niestety uważam, że karmić, ale starać się nie dać od razu dziecku zasnąć tylko trochę powydłużać karmienie, żeby zjadł jak najwięcej. A w ciągu dnia próbować, próbować i jeszcze raz próbować. Ja też o mało się nie poddałam, ale w końcu utrafiłam w schemat, który małemu odpowiada i teraz wiem, że najada się również w dzień. A karmienie na noc dużą porcją dawało rezultat jeszcze większej ilości pobudek, bo go chyba trochę brzuszek bolał. A w ciągu dnia małe, ale częste porcje dają rezultat.
    No, ale jesli budzi się poprzytulać to pewnie trzeba odzwyczaić. Ja bym nie zostawiła dziecka do płakania - przykro mi, ale ta metoda ma chyba więcej przeciwników niż zwolenników, choć zakładam, że może zadziałać. Moje dziecko płacze w niebogłosy i nie żadne 40 minut, ale ponad godzinę, nawet dwie. Wiem, bo niestety też się na tą metodę skusiłam kiedyś, ale rezultat był taki, że mały zasnął ze zmęczenia, płakał przez sen, a ja razem z nim i po 40 minutach się obudził. Ja jak płacze biorę na ręce, uspokajam i odkładam. I tak w kółko, dopóki on nie zrozumie, że piersi nie będzie. Czasem to zajmuje 2 minut, czasem 2 godziny. Dlatego zmieniamy się z mężem. I reguła jest taka, ok 7 godzin snu i dopiero możemy jeść. I w sumie działa - teraz budzi się po 7,8 godzinach i wtedy zjada i śpi dalej. A, i ograniczyłam spanie w dzień - kiedyś potrafił zaliczyć dwie drzemki po 2-3 godziny, teraz jak w sumie prześpi dwie to jest już dobrze. Kałdzie się spać najedzony i zmęczony i dobrze śpi. No i usypiam przy piersi, nie uważam, że trzeba z tego rezygnować, żeby dziecko przespało noc. Ale w ciągu dnia nie ma już takiej opcji - wtedy uspokajamy się na rękach, a zasypiamy w łóżeczku. Hehehe, my to dość szybko wprowadziliśmy, bo młody jest ciężki i szkoda mi kręgosłupa. Tak więc na rękach tylko max kilka minut, a potem do łóżeczka. I nie stosujemy żadnych "ulatwiaczy", pozytywek, maskotek - bo moim zdaniem to tylko rozprasza.
    Niemniej, kazde dziecko jest inne i niestety trzeba znaleźć indywidualną metodę. Jedno zaśnie przy zasłoniętych zasłonach tylko, drugie musi mieć światło, a trzecie maskotkę.
    Życzę powodzenia i dużo cierpliwości!
  • Gość: mamajasia IP: 94.254.178.* 25.11.10, 15:56
    Tak się złożyło, nic na siłę, sam sobie to tak wymyślił, jakies 3tygodnie temu.
    Z racji tego, że mój synek jest bardzo "mobilny" to często siada, staje i przemieszcza się po łóżku przez sen. Wczoraj gdy weszłam koło 23 do sypialni to właśnie siadał nie wiem czy mnie zobaczył bo podniósł rączki do góry, schyliłam się do niego przytuliłam i położyłam spokojnie i nastąpił spania ciąg dalszy. Czasem gdy go w porę nie usłuszę jak się zaczyna podnosić i go w międzyczasie nie położę to się rozbudzi i jest wtedy nieziemski krzyk, wtedy trzeba troszeczkę poprzytulać, pośpiewać i jak się uspokoi to już można położyć i się przytula do swojej maskotki albo w kocyk i zasypia, choć czasem jeszcze dostanie trochę wody z butelki.
    Każde dziecko jest inne i jednemu coś pomoże a drugiemu zupełnie nie. Ja i tak przez cały czas chętnie korzystam z sensownych ;) porad doświadczonych mam.
    pozdrawiam
  • gosiakuu 25.11.10, 17:02
    Jak to każde dziecko inaczej! Mój ma prawie 7 miesięcy i dopiero niedawno zaczął pełzać i wstawać na kolanka (szykując się do raczkowania jak sądzę).
    No ale tak to już jest - można posłuchać co zadziałało u innych, ale ma się zerową gwarancję, że akurat to zadziała u nas. Trzeba próbować. A zazwyczaj jest tak, że dziecko samo wie najlepiej co jest dla niego dobre i w efekcie może się okazać, że mimo naszych wysiłków, to ten mały szkrab podejmie wszystkie ważne dla niego decyzje :)

    Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.