Dodaj do ulubionych

prawie roczne dziecko...

06.12.11, 21:00
moja mala zaczęła 12 miesiąc życia i stwierdzam ze jednak mam problem z jej jedzeniem :D

ogólnie je tak:
7 - 270ml kaszki
10 - drugie sniadanie - różnie, jogurt, kromka chleba z masłem albo z twarożkiem, jakies tam wymyslanki :)
13 - obiad warzywno-mięsny
17 - owoce
20 - 270ml kaszki
24 - 270ml kaszki

zębów nie ma nawet kawałka...

pierwsze śniadanie musi byc takie bo dziecko je je praktycznie "na śpiocha". nie ma sensu jej wsadzac w krzesełko i karmic czyms innym bo jest tragicznie, mała zamiast jesc to płacze, zasypia na siedząco, krztusi się jedzeniem - kaszka leci więc z butli.
drugie sniadanie je marnie - jajecznicy (i w ogole jajek ani zóltka) nie lubi, ogolnie jakos nie za bardzo jej podchodzą te wszystkie moje wymyslanki, twarożki, cuda niewidy. chlebek z czyms tam jeszcze jakoś poje, ale tez jak zje 3/4 kromki to max.
obiad - je bardzo ładnie.
owoce - je ładnie. mam wrażenie ze jednak woli warzywa.
kolacja - tez leci z butli bo dziecko po kapieli jest masakrycznie głodne :D
karmienie nocne - nie ma szans na razie zeby zrezygnowac.
między posiłkami nie jada, czasem jakiś kąsek czegoś co my jemy "na spróbowanie".

i tak sobie myslę...
czas na drugie danie warzywne. chyba najlepiej bedzie zastąpic drugie sniadanie zupą? a na obiad podawac drugie danie. skoro i tak to drugie śniadanie je byle jak?...
ale co wtedy z tymi wlasnie kanapkami i niektórymi innymi rzeczami (twarożek czy jogurt dołoże do owoców, wiec to nie problem)? myslałam żeby je przełożyc na kolację, ale nie sądze żeby dziecko tę zmianę zaakceptowało, o tej 20 ona chce juz tylko zjesc i spac, a nie jeszcze sie grzebac w talerzu. moze sobie odpuscic i wrocic do nich jak mała bedzie juz miała zęby? albo jak zacznie wczesniej wstawac to na sniadanie beda? por karmienia poprzesuwac sie nie da bo ona głodnieje jak w zegarku. dołożyc wiecej posiłków tez nie, bo nie zje. dołoży zupkę do obiadu - tez nei zje.
no nei wiem. co robic? :)
Edytor zaawansowany
  • dziennik-niecodziennik 06.12.11, 21:04
    dopisze moze jeszcze ze je kaszki bo samo mleko jej starcza na góra dwie godziny...
  • od.czasu.do.czasu 06.12.11, 21:45
    Jakbym czytała o swojej :( za 2 tyg skończy 12.

    A nie mogłabyś o 12 dać zupki a o 15 mięsnego obiadu? Trochę owoce przesunąć?
    W sumie to pomysł z owocem do drugiego śniadania też nie jest zły.
    Ja tak zrobiłam bo tyle posiłków nie przejadała.
    Je jogurt z owocami np.

    U mnie jest tak:
    8-9: 230ml mleka + kaszki
    11-12: około 200 jogurtu z owocami, kaszki z owocami, itp (generalnie z owocem) jak za długo je śniadanie to odpuszczam to i daje obiad wcześniej
    14-15 obiad (nie ma mowy o dwóch daniach)
    17-18 podwieczorek, jeśli było drugie śniadanie to coś małego zależy też jak obiad zje.
    20 230ml mleka i kaszki

    Staram sie zeby były: warzywa, mięso, jajko, 3 posiłek mleczny, owoce.

    Ale i tak mam problemy


    --
    Proszę! Przekaż 1% swojego podatku na moją chorą córkę
  • dziennik-niecodziennik 06.12.11, 22:22
    > A nie mogłabyś o 12 dać zupki a o 15 mięsnego obiadu? Trochę owoce przesunąć?

    ale że o 10 drugie śniadanie, o 12 zupka, o 15 drugie danie i o 17 owoce?
    nie ma szans. za małe przerwy miedzy posiłkami, nie bedzie jadła.
  • momago 06.12.11, 23:30
    Każdy schemat można zmienić, trzeba tylko trochę czasu, konsekwencji i wytrwałości.
    Możesz spróbować dać rano samo mleko (i może troszkę mniej - 270 ml to spora porcja), przesuniesz drugie śniadanie na 9.00, zupa - 12.00, drugie danie 15.00.
    Dlaczego czekasz z kolacją na czas po kąpieli - nie lepiej dać przed, kiedy mała nie jest jeszcze wygłodzona i zmęczona?
    No i dlaczego z Waszych talerzy podkrada tylko "kąski na spróbowanie" - nie jest zainteresowana jedzeniem? Siedzi z Wami podczas posiłków?


  • dziennik-niecodziennik 06.12.11, 23:44
    > Każdy schemat można zmienić, trzeba tylko trochę czasu, konsekwencji i wytrwałości.

    i wpółpracujacego dziecka jak sądzę trochę też ;)

    > Możesz spróbować dać rano samo mleko (i może troszkę mniej - 270 ml to spora porcja)

    jak mam jej dac mniej jak ona wtedy głodna jest i płacze?... jak płacze to nie spi, a CHCE spac, jak nie moze zasnac to płacze jeszcze bardziej i takie błędne koło. czekam aż wyrośnie z nocnego jedzenia, wtedy moze sama sie zacznie jakos budzic wczesnie

    > Dlaczego czekasz z kolacją na czas po kąpieli - nie lepiej dać przed, kiedy mał
    > a nie jest jeszcze wygłodzona i zmęczona?

    nie lepiej, bo musiałoby to byc sporo przed kąpielą (w wannie szaleje i juz nieraz nakarmienie przed kąpielą skutkowalo pięknym pawiem na wodzie). a wtedy nie dotrwa do 24, trzeba bedzie karmic wczesniej, a wtedy nie dotrzyma do rana...

    > No i dlaczego z Waszych talerzy podkrada tylko "kąski na spróbowanie" - nie jes
    > t zainteresowana jedzeniem? Siedzi z Wami podczas posiłków?

    nie pisałam o talerzach tylko o czyms co my tam sobie jemy tak o, poza posiłkami. jakies owoce czy jogurt czy cos.
  • mad_die 07.12.11, 15:10
    Założyłaś, że Ci się nie uda, i juz.

    270ml mm z kaszą to ogromna porcja dla roczniaka!

    Powinna pić samo mleko, kaszę jeść na śniadanie (właśnie po tych 2h od pierwszego mleka) - oczywiście łyżeczką.
    Czyli:
    mleko
    kasza
    zupa
    obiad
    owoce
    kolacja stała przed kąpielą
    mleko po kąpieli
    mleko nocą

    Bo na razie to wydaje mi się, że zapychasz ją kaszą z butelki i nic więcej.

    --
    Mary_Lu
    Witek
    BadVista
  • dziennik-niecodziennik 07.12.11, 22:06
    > Założyłaś, że Ci się nie uda, i juz.

    założyłam że nie bede dziecka zmuszac :)

    > mleko
    > kasza
    > zupa
    > obiad
    > owoce
    > kolacja stała przed kąpielą
    > mleko po kąpieli
    > mleko nocą

    zakładasz osiem posiłków w ciągu dnia. moje dziecko tyle nie zje. po prostu nie zgłodnieje miedzy posiłkami na tyle zeby chciec zjesc nastepny. musialabym jej zmniejszyc objętoś posiłków, ale nie sądzę zeby jej sie spodobało.
    na kolacje dzis dostała kaszę łyżeczką. obróciła prawie całą standardową ilośc wiec to raczej nie kwestia techniki karmienia. zrobiłam przerwę w trakcie - był ryk. jesc i juz. o spaniu nawet nie byloby co myslec w takich okolicznosciach.
    moge jej zamienic poranną kaszę na mleko (spróbuję dzisiaj, zobaczymy jak zareaguje) tylko w sumie tez nie wiem po co? po to zeby zjadla nie kaszke-drugie sniadanie-obiad tylko mleko-kaszke-zupe-obiad? no nie zje.

    > Bo na razie to wydaje mi się, że zapychasz ją kaszą z butelki i nic więcej.

    czemu tak wygląda? kaszę (i to różne kaszki, pszenną, wielozbożową, mannę, ryżową błyskawiczną itd) je na pierwsze śniadanie, na kolację i w nocy. poza tym je drugie śniadanie w rożnych postaciach, obiad warzywno-mięsny (dużą porcję), owoce, nabiał, ryby, domowe kiśle, budynie... ma urozmaicone menu, jedyne czego nei chce jesc to jajka.
  • mad_die 07.12.11, 22:48
    Nie musisz jej zmuszać, ale powinnaś proponować.

    I jednak lepiej jest, jak dziecko (a nawet dorosły człowiek) zjada mniejsze porcje a częściej.
    To że Twoja reaguje tak na przerwany posiłek, znaczy, że ma nieźle już żołądek rozepchany. Od tych właśnie 270ml mleka z kaszą.
    Swoją drogą, po co jej kasza 3x dziennie? Tuczysz ją niepotrzebnie.

    Zrobisz jak uważasz oczywiście, to Twoje dziecko, Ty znasz je najlepiej. Jednak ja bym tyle nie wlewała w nie za jednym razem i nie faszerowała przetworzonymi kaszami tak bardzo.

    > na kolacje dzis dostała kaszę łyżeczką. obróciła prawie całą standardową ilośc
    > wiec to raczej nie kwestia techniki karmienia. zrobiłam przerwę w trakcie - był
    > ryk. jesc i juz. o spaniu nawet nie byloby co myslec w takich okolicznosciach.
    > moge jej zamienic poranną kaszę na mleko (spróbuję dzisiaj, zobaczymy jak zarea
    > guje) tylko w sumie tez nie wiem po co? po to zeby zjadla nie kaszke-drugie sni
    > adanie-obiad tylko mleko-kaszke-zupe-obiad? no nie zje.

    na kolację daj jej banana, chleba, tosta, cokolwiek, ale nie kaszę. potem kąpiel. i mleko przed spaniem.
    Nie rozumiesz mnie, albo nie chcesz zrozumieć - Twoje dziecko je za dużo kaszy. Powinnaś raczej dążyć do tego, że mleko pije się samo, a wszelkie inne rzeczy je się łyżeczką/palcami z miski/talerza. Czyli własnie tak jak piszesz, żeby wypiła mleko na dzień dobry, potem sniadanie zjadła, owoc jakiś, zupę, drugie danie, może mleko gdzies pomiedzy, jeśli by się domagała, kolację w formie stałej, kąpiel i mleko na noc. No i może mleko w nocy. Jesli chce.

    Jak nie chce jesć jajek, to niech nie je. Jeśli je mięso i zielone warzywa, to jest ok.

    --
    Mary_Lu
    Witek
    BadVista
  • dziennik-niecodziennik 08.12.11, 01:53
    > Swoją drogą, po co jej kasza 3x dziennie?

    no kurcze, aktualny schemat żywienia niemowląt karmionych mm zakłada w tym wieku 3 posiłki mleczno-zbożowe. posiłki zbożowe są tez przeciez podstawą piramidy żywieniowej. moje niemowlę je akurat kasze, bo chleb i inne pierdólki jej nie wchodzą. nie wiem czy to błąd czy nie, dlatego tu piszę z nadzieją na eksperta :)

    > Tuczysz ją niepotrzebnie.

    jak pisałam - nie dobija do 50 centyla nawet. nie je nic poza tym co w posiłkach, nie je miedzy posiłkami, nie je biszkoptów (raz na dwa tygodnie uda sie wkruszyc jednego do owoców), chrupków i innych takich, nie pije soków (ewentualnie domowe rozcieńczone) i herbatek. utuczenia brak.

    > nie faszerowała przetworzonymi kaszami tak bardzo.

    yyy... skąd wniosek ze przetworzonymi? :)

    > Powinnaś raczej dążyć do tego, że mleko pije się samo, a wszelkie inne rzeczy
    > je się łyżeczką/palcami z miski/talerza.

    to je. tylko kasze z butli. chleb i owoce łapkami, obiad łyzeczką, picie z kubka.

    > Czyli własnie tak jak piszesz, żeby wy
    > piła mleko na dzień dobry, potem sniadanie zjadła, owoc jakiś, zupę, drugie dan
    > ie, może mleko gdzies pomiedzy, jeśli by się domagała, kolację w formie stałej,
    > kąpiel i mleko na noc.

    no i to jest wreszcie konkretna propozycja ułożenia posiłków o jaką mi chodziło :) jeszcze nie do konca realna, ale zmierzamy do odpowiedzi na moje pytanie ;)
  • momago 07.12.11, 18:14
    Jeśli dziecko współpracuje, do zmiany schematu potrzebny jest tylko czas. Jeśli nie współpracuje - dodatkowo cierpliwość i konsekwencja :-)
    Możesz dać mniej, to znaczy dać samo mleko bez kaszki. Bierz też pod uwagę, że karmiąc butelką dajesz większą porcję niż dziecko byłoby w stanie zjeść łyżeczką lub wypić z kubka.
    Z tą kąpielą - to już kwestia waszych zwyczajów. U mnie wygląda to tak - ok.18.30 jedzą kolację, ok.19.30 myją się pod prysznicem bez szaleństw :-)
    Oczywiście możesz zostawić wszystko jak do tej pory i czekać aż dziecko samo zmieni przyzwyczajenia, ale jest bardzo prawdopodobne, że tak się nie stanie. Zostając przy takim schemacie utrwalasz ten stan i później jeszcze trudniej będzie wprowadzać zmiany.



  • matka_z_corka 07.12.11, 13:26
    U nas:
    7.00 pierś
    8.00 - 180-200 ml mm
    10.00 - próbuje troszkę chleba z szynką, dżemem, serkiem, parówkę, jajko, czasem kaszka ( oczywiście nie wszystko naraz ). Jedyne co zjada w całości to kaszka - ok. 120ml. Jeśli nie zje nic to czekam do południa i dostaje zupę.
    12.00 idzie spać
    Po dżemce zupa 150ml + owoce zmieszane z jogurtem naturalnym, chyba że zupę zjadła wcześniej to je tylko owoce.
    17.00-18.00 - drugie danie ok. 150g, czasem dokładam też owoce z jogurtem jeśli wcześniej zjadła mało, albo jak w ogóle odmówi drugiego dania
    20.00 - 120 mm z kaszką manną, potem kąpiel
    20.30 śpi
    Staram się, żeby to tak wyglądało, oczywiście nie zawsze się udaje.
    Dzisiaj zjadła: 7.40 pierś, 9.00 120ml mm, 11.45 - zupa ok. 150ml, o 12.20 usnęła. Mam nadzieję ,że pośpi do 14.00. Potem dostanie owoce i na spacer ok dwie godziny, drugie danie wypadnie koło 17.00 (makaron z brokułami i pesto). Wieczorem mleko z kaszką manną.Czasem zupy nie uda się przed spaniem ale wtedy to już naprawdę jest problem z 2-daniowym obiadem i najczęściej kończy wtedy na jednym, bo WSZYSTKO zależy od jej nieszczęsnych dżemek.

    Mam dokładnie to co ty z tym chlebem, mimo że mała umie ładnie gryźć - ma już 6 zębów. Ostatnio wypluwa jak poczuje kawałki w zupie czy w drugim. Może nasz sposób jedzenia w czymś ci pomoże?

    No kurcze przeczytałam jeszcze raz twojego posta i też mnie czasami taka niemoc ogarnia jak ciebie. Głowa do góry . Damy radę.

    Kurde moje dziecko skończyło DZISIAJ ROK!!!!!! Nie wierzę, że przetrwałam.

    Pozdrawiam
  • maltry 07.12.11, 23:24
    Mój młody w wieku Twojej córki już kasze oprotestował bardzo stanowczo ;) Zanim to się stało jadł tak:
    po przebudzeniu - jakieś 150 ml kaszy
    póżniej - zupa bez mięsa lub jakaś kanapka lub owoc, zależnie od dnia i zawartości lodówki ;)
    następnie - II danie
    po południu - jogurt lub owoc lub kromka chrupkiego pieczywa lub jakiś kawałek domowej bułeczki...
    wieczorem przed kąpielą - kasza ok. 150 ml

    W tzw. "międzyczasie" i w nocy dopijał piersią.

    W rozpisce, którą podałaś, zastanowiła mnie kwestia tej nocnej kaszy... Pomijając rozpychanie żołądka (270 ml to naprawdę ogromna porcja - duży kubek!) - piszesz, że córka jeszcze nie ma ząbków, jednak kiedy jej wyrosną nie zmienisz z dnia na dzień jej przyzwyczajeń a od takiego nocnego dojadania jest tylko mały krok do problemów z ząbkami
  • dziennik-niecodziennik 08.12.11, 01:17
    > W rozpisce, którą podałaś, zastanowiła mnie kwestia tej nocnej kaszy... Pomijaj
    > ąc rozpychanie żołądka (270 ml to naprawdę ogromna porcja - duży kubek!) - pisz
    > esz, że córka jeszcze nie ma ząbków, jednak kiedy jej wyrosną nie zmienisz z dn
    > ia na dzień jej przyzwyczajeń a od takiego nocnego dojadania jest tylko mały kr
    > ok do problemów z ząbkami

    tylko jak to zrobic? probowaliśmy odzwyczajac, dwa tygodnie trwała ta zabawa i były to dwa tygodnie wyjęte z życiorysu, budziła się o 3-4 w nocy i ryczała bo głodna i chce jesc. wode, rumianek - moge sobie w takiej sytuacji pod tramwaj podłożyc. samo mleko wystarczało na godzinę, góra dwie i znów ryk. rano ona padnięta (bo ze ja padnięta to juz trudno), niewyspana, rozdrażniona, rozmazana, płacząca od byle czego... do niczego taka robota.
  • mrs.t 08.12.11, 10:08

    a co do tych jajej tylko (bo widze ze do dyskusji o ogromnej ilosci kaszki z butelki, czy egeneralnie ilosci kaszki w dzien nie ma co sie dolaczac)
    to a nalesnik? a racuszek? a omlet (w malych "chmurkach" na jeden gryz)

    --
    Doradca laktacyjny- wolontariusz-po szkoleniu La Leche League-jak karmić piersią
    Dietetyk/teoretyk;) i praktyk/amator:) - jak zdrowo rozszerzać dietę
  • dziennik-niecodziennik 08.12.11, 10:53
    nie zje nic w czym wyczuje jajko. jak w zupie wyczuje żółtko to pluje i jest po jedzeniu.
    próba zmiany posiłkow poki co skutkuje domem wariatów i załamaniem calego ustalonego od dawna planu dnia. jak nie zwariuję do wieczora to sie upije chyba :D
  • Gość: maltry IP: *.play-internet.pl 10.12.11, 21:18
    A może malutka jest uczulona na białko jaja? Tak kiedyś czytałam, że czasem dziecięcy organizm odrzuca produkty, na które jest uczulony... Ale to tylko taka moja śmiała teoria ;P
  • agnieszka.lelen 09.12.11, 00:05
    Czemu pierwsze śniadanie jest "na śpiocha"? Należy dążyć aby jeść świadomie tzn. budzić się z głodu i zaspokoić go posiłkiem; ilością która wystarczy aby nie czuć głodu a nie ilością która jest przygotowana ("aż się pokaże dno w butelce") - chodzi o to by w świadomości kształtować prawidłowe reakcje. Chyba, że takie przyzwyczajenie ale to niedobra oznaka; dziecko nie uczy się odróżniać sygnałów sytości. Utrudnia to jeszcze bierna podaż pokarmu z butelki. Gdy je samodzielnie łyżeczką, rączkami łatwiej dochodzi do uwrażliwienia i odczucia nasycania się, ustępowania głodu. Nie jest niczym dziwnym że po porannej porcji 270ml kaszy z mlekiem dziecko jest niespecjalnie głodne po 3 godzinach (noworodek jest głodny co 3 godziny, starsze niemowlę ma prawo być głodne i jeść co 4-5godzin). Może to śniadanie powinno być jak się dziecko obudzi , np.: ok.7.30- 8. Może być mleko +chleb z dodatkiem różnych produktów. Obiad powinien składać się z 2 dań albo dziecko powinno jeść 2 dania warzywne. Owoce mogą być dodane do jogurtu, mleka, musli, płatków itd. Jeśli dziecko jest b.głodne to niech dostanie coś niewielkiego przed kolacją. Sam głód nie tłumaczy podawania kaszy butelką rocznemu dziecku; raczej bezradność rodziców i poddanie ich woli (emocjom) dziecka. Możliwości zmian jest wiele: można zmienić śniadanie, na drugie śniadanie podać jogurt i owoce, potem 2 dania obiadowe w odstępie czasu, potem kolacja i ten posiłek nocny. Można zostawić śniadanie tak jak jest ,do drugiego śniadania dołożyć owoce, potem 2 dania obiadowe w odstępie czasu, i potem 2 pozostałe posiłki.
    Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
    lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka