Dodaj do ulubionych

8 i pół mc prawie nic poza piersią, BLW co podawać

IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.04.14, 02:42
Witam,
mam problem z moją Maleńką już od 1 msca życia. Robiła kupki wodniste, z niby śluzem, potem w 2 mscu pojawiła się krewka (kropeczki, czasem jakieś strużki, czasem strużka z białym śluzem). Odstawiłam wszystkie możliwe alergeny. Zeszła ciemieniucha i wysypka z twarzy, ale krewka nadal była. Pytałam innych co jeść - doradzali bym jadła więcej i różnych rzeczy, a nie tylko kasza jaglana, ziemniak, burak, szpinak, oleje lniany, oliwa, suszone owoce figi daktyle morele, egzotyczne banan mango melon avokado, sałata, ogórek, natka, słonecznik, pestki dyni, cukinia, gryka, karob, melisa, brokuł, brukselka, czarnuszka, i parę innych. Jak spróbowałam jeść więcej zaczęły się pojawiać na ciele suche czerwone plamki. Sama nie wiem czy to dieta czy podrażnienia, bo mała harcuje po podłodze. A może to jakieś sprawy wewnętrzne?
Opinie lekarzy - rośnie to się nie przejmować, gastrolog nic sensownego, alergolog - proszę dać marchewkę. No i zaczęłam podawać tą marchewkę koniec lutego/ marzec. potem kaszęjaglaną morelę suszoną brokuła, wszystko długo, potem dostała kawałek cukinii, ogórka do gryzienia, spróbowała szpinaku - zrobiła się czerwona na buzi. Od marchewki zaparcie na kilka dni. śmierdzące bąki. Próbowałam dawać banana, mango - nie bardzo chciała. W ogóle nie widać zainteresowania jedzeniem mimo, że ma już ponad 8 mscy. Łapie do buzi, coś possie, ugryzie, memła wypluje, jak za duży kawałek, coś przełknie bo przecież kupa twarda wychodzi. Właśnie z tą kupką to problem odwieczny, Jak nie rzadka to twarda teraz, ledwo wychodzi ( trzymam nad kibelkiem, pręży się stęka i wychodzi w końcu). Podaję troszkę kaszki jaglanej z morelą suszoną miks gotowany rano i wieczorem w obiad próbuje warzywa. Problem mam taki, że nie wiem co mam podawać i nie mam pojęcia dlaczego mała się tak męczy. Nie jest to prawdziwe BLW bo podaję tą kaszę jaglaną łyżeczką dosłownie przełknie ze 3łyżeczki więcej protest, stękanie jakieś sapanie.
Cały czas jest skoncentrowana na swoim wnętrzu jakby nieustannie coś tam się działo, jak nie refluksowo, to jelitowo. to siku, to przelewania to bąk. Jesteśmy wykończone obie. Zaczęłą popłakiwać ponieważ ja też już nie daję rady jej uspokajać i pomagać szybko. Podnosi tyłeczek jakby chciała coś wypchać i ciągle nic, nie wiem czy to tak zaparcie wygląda, Generalnie jestem zupełnie zielona i niedoświadczona, czuje że czegoś nie dostrzegam i źle robię.
Wyniki badań wychodziły dobre. Siku w porządku, kupa standardowo na pasożyty nic nie wyszło, wcześniej posiew grzyba nic, bakterie ponoć napisane flora fizjologiczna: wyszły e.coli niepatogenny, e. faecalis, oraz staphylococcus aureus mssa wrażliwy, i że to normalna flora??? morfologia, prawie dobra - jeden wskaźnik obniżony, hemoglobina dolna granica.
Dziecko jest niespokojne, gorzej sypia, budzi się z płaczem czasami, nie zawsze, nie wiem jaki to ma związek z dietą - nie potrafię zaobserwować już, jestem zmęczona i często nie mam czasu. Nie wiem co dalej, jaki plan obrać?
zrobić jakaś dietę eliminacyjną, jak? co podawać, jakie warzywa są bezpieczne, nie zanieczyszczone?
nie podawałam nawet soczków żadnych, pewnie by pomogły na zaparcia. z czego, jak ponoć jabłko może uczulać a i eko nie mogę dostać, marchewka też niby zła.
Ja nie mam alergii IgE zależnej na nic, mam nietolerancję IgG na gluten, mleko, pszenicę, jajka, na pewno i nie wiem na co jeszcze. Bardzo silnie zaczęlam czuć w ciąży mdlosci po pszenicy, ale kazano mi ją jeść. Odstawiłam zupełnie gluten jak mała miałam 2 miesiące. Na ryż też źle reagowała. To jem jaglaną, trochę kukurydzianą, trochę gryki i ziemniaka tylko. Po gryce jakby też gorzej, raz robiłam tydzień z gryką - prawie nic nie przytyła, a na tygodniu z jaglaną normalnie tyła ( karmiąc tylko piersią).
Bardzo proszę o opinię, poradę, może namiar na dobrego lekarza.
Od jakiegoś czasu mała ciężko się karmi piersią bo jakby próbuje się ode mnie odpychać nożkami - czy to też objaw tej niewysranej kupki, parcia, ruchów jelit??? nie pamiętam już jak było wcześniej, co od kiedy. Podaję jej jeszcze bioaron d, niesystematycznie. Może zamienić na coś innego, na oliwie z oliwek?
Chciałabym się uspokoić, czy tak może być że dziecko sobie tylko na piersi długo. że te pokarmy to zabawa - te stałe mimo, że już trochę czasu minęło. Ponieważ zależy mi bardzo na karmieniu piersią - ile się da, ile obie będziemy miały ochotę. Nie chcę na siłę też wprowadzać tych posiłków w jakiś ilościach zastępujących już. Stąd BLW, które też mi średnio wychodzi, pewnie dlatego, że małą niespokojna ( a ja tym bardziej, więc tym bardziej się nakłada).
Już nie mam siły się tak denerwować, zamartwiać, co jeść, czy to szkodzi, bym głodna nie chodziła, czy ona głodna, czy zdrowa...itp. Pewnie dużo nie dostrzegam ze zmęczenia. Partner mnie dobija tym, że sobie wymyślam, bym podawała marchewkę i jabłko i to nie ekologiczne tylko byle jakie, skoro i tak ma wysypki. Rodzina tylko truje od 4 miesiąca bym dawała co innego, bo przecież się już mlekiem moim znudziła (?!), i jeszcze ciągle krytykuje moje sposoby ( noszenie dziecka, spanie z dzieckiem, karmienie długo). Czuję się chyba wypalona, sama jak palec z tym wszystkim.
Zakupiłam chrupki gryczane, ale to chyba nie dobry pomysł dla małej, myślałam że może zęby coś ruszyły, bo dziąsła jakieś przekrwione u góry, nie ma jeszcze ząbków - wcale mnie to nie martwi nawet, bo i tak ma niezły ścisk.
Bardzo proszę o poradę, pozdrowienia.
Edytor zaawansowany
  • jaccaranda 18.04.14, 21:36

    Czesc, nie jestem lekarzem ale troche mam podobne doswiadczenia. Moj syn jest mlodszy, jest wczesniakiem. Teraz ma 6 miesiecy. Od malenkosci ma kupy pelne sluzu, steka, prezy sie. Miesiac temu żaczelam wprowadzac warzywa, gluten i owoce, stopniowo co kilka dni. Byl to miesiac trudny i teraz odstawilam wszystko. Wrocil spokojny sen. Po stalym jedzeniu mial duzy problem z kupa. Po tygodniu przerwy, pierwsze co wprowadzilam to sok jablkowy dla dzieci pol na pol z woda. Daje mu to 2 h po jedzeniu, kolo 9 rano. Od tego momentu robi fajne kupy, zawsze po soku. Potem przez caly dzien juz tylko wode ( jest na mm). Nie wiem czy to Ci pomoze ale u nas te 120 ml (60ml soku +60 ml wody) pomoglo. Pierwszego dnia dalam 20 ml soku, 80 wody i stopniowo zwiekszalam ilosc soku.

    Nie przejmuj sie rodzina, zawsze mozesz im powiedziec, ze Ty wiesz najlepiej, bo dokladnie tak jest. Sprobuj uwierzyc w siebie, w swoj macierzynski instynkt i intuicje. W koncu to Ty spedzasz z corka najwiecej czasu wiec znasz ja najlepiej.

    Na tym forum jest watek o siadaniu i rozszerzaniu diety. Bo cos mi chodzi po glowie, ze nie kazde dziecko jest gotowe na rozszerzanie jak ma 4 miesiace.

    Powodzenia!
    Free as a bird.../The Beatles
  • Gość: niuniek3 IP: *.centertel.pl 19.04.14, 20:08
    Jeśli dziecko ma zaparcia odstawiasz wszystkio az do czasu kiedy kupa się ureguluje. Pierś i tylko pierś. Potem podajesz jeden posiłek co kilka dni. Jeśli z kupą ok to częściej. Jakby się zatkało to znów tylko pierś. W końcu się wyreguluje. I żadnej marchwi ani ryżu. Wszystko do ręki. Memlanie to poznawanie smaku i konsystencji. Kasza po piersi. 3 łyżeczki- super. Jedna - great. Dawaj dobre zdrowe rzeczy. Bez nerwów. Razem przy stole, to samo co rodzice. U nas przełom nastąpił jak synek mial 9,5m.
    Mleko na razie wystarczy i to memlanie. Zaufaj dziecku.
  • ewellana84 20.04.14, 08:02
    Witaj.
    Napisz co jesz i co je córeczka.
    Polecam forum alergie.
    Pozdrawiam
    Wesołych
  • Gość: helena33 IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 20.04.14, 17:01
    Dziękuje za słowa wspierające Wam wszystkim.
    Właśnie jestem w totalnej kropce i nie wiem co jeść i co podawać bo wydaje mi się, że wszystko szkodzi i nie potrafię znaleźć czegokolwiek po czym mała się nie pręży, jest jakoś normalnie, nie ma ani biegunki ani zaparcia. Teraz przez dwa dni miałam jeszcze wymioty plus nagle z zaparcia - biegunki, może przez morele którą dałam na zaparcie.
    Ja ostatnio jadłam takie oto produkty: banany, kasza jaglana i przetwory z prosa, pestki dyni, słonecznika, siemię mielone, olej lniany, oliwa, gryka i przetwory, chrupki,mąka, płatki, avokado, karob i melasa z karobu, daktyle suszone i morele suszone, brukselka, ogórek, sałata, cukinia, brokuł, troszkę miodu rzepakowego, kupiłam ostatnio wiśnie mrożone i ugotowałam i to jakby od tego czasu wymioty, ale źle się czuła już wcześniej, właściwie od początku (prężenia, przelewania, stękania cały dzień) Albo ja jestem zupełnie nie znająca się się na dziecko i nic nie odczytuje właściwie, co może być prawdą, ponieważ ciężko mi idzie, zaczęłam ją wysadzać by pojąć czy to o siku idzie czy kupkę, ale nie zawsze się jej to podoba. Łekarz zasugerował, że to od ząbkowania bo ma rozpulchnione dziąsła - nie ślini się i nie gryzie jak popadnie wszystkiego, jest marudna, płakała przez ostatnie dwa dni, w związku z rzadką nagle kupką i wymiotami. Już troszkę lepiej.
    Małej podawałam marchewkę gotowaną, brokuła, cukinię gotowaną, ogórka do ssania/ gryzienia, trochę szpinaku jak jadłam sama - ale od razu umazana i twarz zaczerwieniona od niego. Kaszę jaglaną z morelą suszoną ( sparzoną, bez siarki, gotowaną luba namaczaną) i to zwykle tylko bałagan robi a mało połknie :) kawałek wiśni gotowanej. Kawałek mango, banana, niby egzotyczne, ale z polskich nic oprócz jabłka nie ma konkretnego oprócz mrożonych wiśni i malin.
    Pierwsza była marchewka, porobiły się plamki i robią nadal mimo, że marchewki już nie podaję. Teraz tylko odrobinę kaszki przez dwa dni i latopic, w związku z wymiotami.
    Witaminę D bioaron D sporadycznie, bo zapominam. Sama przyjmuję Spirulinę na wzmocnienie. Powinnam też łykać witaminę D, ale nie wiem jaką.
    Kupiłam teraz kalarepę, pasternak i ziemniaki ekologiczne i myślę czy to podawać, czy ziemniak się nadaje na BLW. Co się nadaje by nie wzdymało :/ strączkowe bym jadła, kapustne ale strach bo dla mnie brokuł już jest baaardzo ciężki. właściwie tylko ta kasza mi służy. A małej to sama nie wiem, bo bąki ma ciągle raz bardziej bolesne innym razem mniej.
    ze szkodliwych rzeczy skusiłam się na migdała, czekoladę gorzką bez dodatków, nerkowca.
    nic się strasznego wtedy nie działo.
    Jeśli chodzi o alergię, to mała ma wyniki IgE całkowitego na poziomie 4, więc to nie jest jakaś alergia ( ja mam tylko na roztocza kurzu i trochę na leszczynę, czuję teraz bo kicham obok drzew) poważna tylko może nietolerancja, albo podrażnienie nie wiem. Pokarmowej nie mam alergii tej igE tylko nietolerancję, a nie jem mięsa bo mnie mdli od niego i zrezygnowałam ostatecznie, w związku ze swoim samopoczuciem i zdrowiem.
    Mała teraz po podłodze szaleje, może coś z podłogi;/
    Wyniki ostatnio miała dobre.
    Pozdrowienia.
  • ewellana84 20.04.14, 20:21
    Witaj!
    Czy każde z tych pokarmów wprowadzałaś z obserwacją dziecka?
    Jedna rzecz na kilka dni?
    Dla mnie podejrzane to:
    gluten, kapustowate, marchew,jabłko
    Pozdrawiam
  • Gość: helena33 IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 20.04.14, 23:41
    Glutenu nie jem odkąd miała tą krewkę w kupce ( od jej 2 mż). Marchewkę tylko 2 tyg. dawałam, jabłka też nie jem. Może to te kapustowate? A czy możliwe że gryka?
    Zostanie mi tylko ta jaglana...czy ziemniak jest w porządku?
    Małej wprowadzałam w odstępach czasowych, nie widząc jakiejś różnicy od czasu marchwi w związku ze skórą, często jak w dzień jest podrażniona na łokciach, przedramionach, nóżkach , pupie, w nocy dochodzi trochę do siebie ( smaruję trochę linomagiem trochę zinalfatem).
    Sobie to raczej jem jak popadnie, trochę nadmiernie panikując ( ciągle się siebie pytam co ja mam jeść by nie być tylko głodną czego nie znoszę).
    I wywalę banana, bo mi wygląda trochę też, że zapierał. Tylko jak alergenów nie, kapustowatych nie, krzyżowych alergenów na wszelki wypadek nie, to co mi (nam) zostanie? Takiego by się nadawało do dawania do rączki a nie robienia zupek czy papek.
  • agnieszka.lelen 25.04.14, 00:51
    Czy córeczka rośnie i rozwija się prawidłowo? Nadal pojawia się krew w stolcu? Czy dziecko miało jakąś diagnostykę z tego powodu? Podany wynik posiewu stolca jest prawidłowy. Nie było/nie ma żadnych objawów ze strony układu oddechowego (np.: przewlekły katar, kaszel, liczne infekcje z obturacją)?
    Może być tak, że karmienie z piersi jest podstawą żywienia niemowlęcia ale niebawem to już powinno się zmieniać. Te kilka łyżeczek kaszy to już coś. Rozumiem z Pani listu, że jest kilka pokarmów (owoców i warzyw), które Pani podaje córce i nie obserwuje nic niepokojącego? Jeśli po szpinaku robi się takie podrażnienie na skórze twarzy to lepiej go nie podawać. A co z mięsem? Może Pani próbować wprowadzić sok owocowy, można go rozcieńczyć wodą. Może dynia, burak, groszek zielony, fasolka szparagowa, soczewica, kukurydza? Warto próbować podawać produkty nie surowe ale poddane obróbce termicznej (ugotowane, upieczone, uduszone itd.) gdyż obecne w żywności alergizujące związki pod wpływem wysokiej temperatury tracą swoje uczulające właściwości. Jeżeli nadal są naprzemiennie zaparcia i biegunki to należałoby szukać przyczyn takiego stanu; podejrzewając alergię pokarmową warto wykonać np.: płatkowe testy skórne.
    Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
    lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
  • Gość: helena33 IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 26.04.14, 01:01
    Witam, jestem już właśnie totalnie załamana, ponieważ małej jakby ciągle było źle, a nie wiem od czego. Rośnie, rozwija się raczkuje ładnie, bada świat, przedmioty, próbuje stawać sama nieporadnie.
    Po wymiotach tydzień temu, i biegunce, przez tydzień nic nie przybrała a nawet 20g spadła :( Zbadałam mocz we wtorek ,dziś powtórzyłam i dałam na posiew ponieważ wyszły bakterie i są obecne leukocyty w ilości 10-20 ( czy to dużo???) i pojedyncze krwinki. Gorączki jeszcze nie ma, ale widzę, że ją męczy to sikanie, bo zaczęłam wysadząc sprawdzać, jak to jej idzie i czy rzeczywiście to podskakiwania oznaczają siku. Do kupki wysadzam od czasu pierwszego stałego pokarmu, jak się konsystencja zmieniła na gęstą, by tam się jej w pieluszce nie smarowało. Wysadzam póki co do muszli.
    Od poniedziałki, po ostatniej kupce znów nic nie było, chciałam ją oszczędzić i podawałam samą jaglanke na spróbowanie przez te 4 dni - dużo bąków puszcza, w nocy też. Wierci się przez sen. Nie wiem już czy to pokarmowy, czy to przez mocz, czy to zęby.
    Dzisiaj kawałek pasternaku dostała, bo ponoć niealergizujący.
    Właśnie nie mogę uwierzyć, że to alergia, skoro to IgE wyszło niskie.
    Ale skąd ta krew w moczu? Odkąd podaję trochę stałych pokarmów nie łapałam jej kupki na badanie jeszcze. Sprawdzałam tylko jak się czuje, jak skóra. Wcześniej miała gładką w miarę oprócz twarzy, teraz podrażnia się na stopach - zgięcia, klatka piersiowa, przedramiona, trochę pupa. Wielka plama z łokcia zeszła już.
    Ciężko mi powiedzieć czy to co podawałam było w porządku, ponieważ ciągle tak samo było: niespokojny sen, kręcenie pupą na dłuugo przed zrobieniem kupki, takie podnoszenie pośladków, prężenia, memłania, odbijania, wzdęcia, plamki suche, jęczenia, średnie zadowolenie. Pewnie jej się mój nastrój też udziela, co ja poradzę, chodzę wyczerpana już tym nieustannym myśleniem co zjeść by było dobrze i jak znaleźć dobre i złe jedzenie. I jak małej rozszerzać dietę jak ja sama nie wiem co mam jeść. Czy mam zrobić jakaś eliminacyjną teraz? Jeśli tak, w jaki sposób?
    Mięso wykluczyłam z wyboru. Sama jadłam kapkę dosłownie, zwykłe kurczak, ale to takie naładowane nie wiadomo czym, więc zdecydowałam się na wegetarianizm. Zaczęłam łykać witaminę B12 na wszelki wypadek.
    Wyniki miała robione, posiewy kału też, nic nie wychodziło do tej pory, teraz ten mocz wyszedł. Nie wiem od czego. Czy to przez to raczkowanie po kaflach rzeczywiście, czy to zabobony. Lekarze u których byłam, nie reagowali na tą krew w kupce, nie naprowadzali mnie jaką mam mieć dietę, więc jakoś radziłam sobie pokrętnie sama. Bez konkretnego skutku, bi niewiele odkryłam, tyle,że ryż szkodziła na pewno, ponieważ jadłam sam ryż wcześniej i miała każdą kupkę z krwią, potem przestałam, rzadziej się zaczęły pojawiać.
    Czy ja mogę jeść te brokuły i strączkowe, jeśli sama mam nieszczelne jelito? Czy powinnam mieć dietę bardzo lekkostrawną by to źle na mała nie wpływało, a jej powoli podawać te cięższe, samemu nie jeść?
    Pozdrawiam serdecznie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka