Dodaj do ulubionych

kilka przemyslen po lekturze Proteinek

14.04.10, 15:41
wiem, ze zaraz zniknie ten post, bo zglosicie go do usuniecia, ale
prawda zawsze w oczy kole. przeczytajcie do konca i dopiero mnie
rozgryzcie, ok?

dziewczyny, jestem jedna z was - od 2 mcy na diecie.
czytam was troche, i zaczynam watpic w jakakolwiek logike...
same zdecydowalyscie sie na diete, przeciez nikt oprocz was nie
decyduje za was, nie? czytalyscie, wiedzialyscie na co sie
decydujecie, nie? macie nadwage, nie?
wiec po co, ja sie pytam: po co? - te wasze "usprawiedliwienia",
szukanie bog wie jakich usprawiedliwien i rozgrzeszen? nagle
migrena, nagle miesiaczka, nagle paznokcie, wlosy, skora...
bosze, a ja bylyscie GRUBE to was nie interesowaly wasze tluste
wlosy? albo zlamany paznokiec?
albo sie na cos decydujecie, albo to olewacie.
przeczytajcie najpierw ksiazki a nie szukacie juz wymowek i
potwierdzen ze mozna jesc rzeczy zakazane.
w tym momencie, dla wiekszosci was ta dieta to forma leczenia
nadwagi, jakbyscie mialy inna, przewlekla chorobe to wtedy co,
polowy lekow co jakis czas byscie nie braly??
ogarnijcie sie troche, jestescie dorosle babki a zachowujecie sie
jak dzieci...
poziom infantylnosci niektorych pytan jest na poziomie dna
intelektualnego, wiecie?

  • teqilaa 14.04.10, 16:08

    blondalexis napisała:

    >(..) poziom infantylnosci niektorych pytan jest na poziomie dna
    > intelektualnego, wiecie?
    >
    kolezanka chyba przed okresem :/
    niektórym brak cukru jednak szkodzi :p
    --
    - Nie mówi sie ino!
    - ino jak?
    - ino tylko!
  • blondalexis 14.04.10, 17:10
    kolezanka po okresie to raz, a dwa cukrzyk - wiec cukru rzeczywiscie
    czasami brak. jesli o tak osobista kwestie ci chodzilo?

    --
    chudne.
  • teqilaa 15.04.10, 09:51

    blondalexis napisała:

    > kolezanka po okresie to raz, a dwa cukrzyk - wiec cukru
    rzeczywiscie
    > czasami brak. jesli o tak osobista kwestie ci chodzilo?

    no ba! rozmiar buta i wykres cyklu menstruacyjnego poproszę ;)
    ps. dystans jest potrzebny nie tylko na szosie.
    --
    - Nie mówi sie ino!
    - ino jak?
    - ino tylko!
  • marysienka44 14.04.10, 16:12
    z przykrością, ale się z Tobą zgodzę.
    Ja też nie rozumiem takiego usprawiedliwiania.
    Albo to robie i do końca, albo wcale.
    Bo to wtedy jak leczenie syfa przy pomocy pudru.

    --
    *TE robię SAMA*
    *TE robiłam z MĘŻEM*
    [img]http://img683.imageshack.us/img683/4884/137e.gif[/img]
  • tatiana1973 14.04.10, 16:21
    Również się zgadzam z założycielką postu.Myślę,że go nie wytniecie,bo
    jest sporo racji w tym co pisze.Albo decydujemy się na przebrnięcie tej
    drogi,albo nie szukajmy winnych.Wiadomo,jesteśmy tylko ludźmi i
    potykamy się,ale trzeba wstać i iść dalej.Nikt tego za nas niestety nie
    zrobi.Mnie też wkurzają głupie pytania,bo nie chce się przeczytać
    książki,forum czy chociażby zasad na głównej stronie.Trzymam kciuki za
    wszystkie "Proteinki".
  • dorota-on-line 14.04.10, 16:15
    ja się nie zamierzam rozgrzeszać-wiem ze nie można jeśc nic co na liście i
    dlatego jak zjadłam 2 plasterki smażonych ziemniakow i tyci kromeczkę z mini
    masełkiem to wiem że po prostu byłam za słaba żeby się temu oprzeć ale wiem że
    to moze mnie trochę kosztować.generalnie nie ważę się co chwilę więc nie wiem
    czy to jakoś wpłynęło na moją wagę.
    wiem ze nie raz sie skusze na coś zakazanego-po prostu mam słabą wolę -ale to
    będzie w takich ilościach że jakoś drastycznie nie przerwie mi diety.po prostu
    nie wyobrażam sobie tyle miesięcy bez pewnych rzeczy..
    i nie będę miała pretensji jak pod koniec II fazy będę 5 kilo do tyłu wg tego co
    mam obliczone.

    generalnie zamierzam schudnąć i wiem że mi sie to uda bo ta dieta bardzo
    diametralnie zmienia moje nawyki żywieniowe-dużo slodkiego i tłusto u nas zawsze
    było.
    ile schudnę to juz zależy ode mnie.

    generalnie jak schudnę 10 kilo(z zamierzonych 20) to tez będzie super i będe
    lepiej wyglądać.
  • blondalexis 14.04.10, 17:17
    przy Dukanie nie ma "tyci kromeczek" i "mini masełka", jest chleb i
    maslo. inaczej moznaby wsunac litr lodow waniliowych i
    stwierdzic "troche deseru".
    albo jest dieta, rygor i walka z nadwaga, albo sobie odpuszczamy,
    tlumaczac "to tylko korniszon, czyli warzywo, to zdrowie" - np. w
    1ej fazie, kiedy niekotrzy nie moja pojac, ze korniszon = przyprawa,
    a nie osobno ogory na talerzu.

    jasne, mi tez czasami cieknie slina jak poczuje zapach czegos czego
    nie moge teraz jesc, ale nie tlumacze sobie "ee taki kawalek" - bo
    co, potem bede znowu powoli, "po kawalku" wracac do starej wagi?
    dorota, nie chodzi mi o usprawiedliwianie sie, ale o osoby, ktore
    infantylizuja diete. nie przeczyta ksiazki, nie poczyta w necie,
    tylko pisze brednie i wprowadza tym inne osoby w blad.
    zawsze wydawalo mi sie, ze fora na ktorych trzeba sie logowac wymaga
    czegos od ludzi - np. uzycia rozumu. i dlatego lubilam forum gazety,
    ale na razie NICZYM nie rozni sie od KAFETERII - brednie, brednie i
    jeszcze raz brednie.
    czasami mam wrazenie, ze pisza tu osoby, ktore udaja, ze nadwage
    maja nieswiadomie, przeciez jedza jak ptaszek - raz w miesiacu,
    przez 30 dni jakby mialy rure w gardle jak tuczone indyki i nie
    wiedzialy "skad to".

    --
    chudne.
  • cn_tower 14.04.10, 16:19
    ja w takiej sytuacji zawsze zastanawiam się,czy osoba pisząca zna wyjaśnienie
    idei "forum" ,miejsce do DZIELENIA się swoimi odczuciami,
    refleksjami,przemyśleniami,swoim zdaniem itp.,itd.- co tu się dzieje,co mijałoby
    się z tą ideą? nic...
    więc jak dla mnie ten post jest niezrozumiały
    --
    Moja mała,piękna córeczka 14 luty 2006...i niebo jest bardziej błękitne i trawa
    bardziej zielona...
  • blondalexis 14.04.10, 17:04
    tak, wiem na czym polega FORUM.
    ale wiem tez na czym polega DIETA.
    --
    chudne.
  • donnaanna 14.04.10, 17:23
    z perspektywy osoby ktora napisala w mom jedynym poprzednim poscie
    na tym forum ze jajeczkowanie, okres, wielkanoc i ze zearlam podaje
    do twojej wiadomosci ze czasem nasze psoty nie sa szukaniem
    usprawiedliwien i wymowek a podawaniem faktow, nie bedziemy sie
    przeciez przed soba nawzajem chowac i udawac ze jestesmy swietea....

    z perspektywy osoby ktora od 15 lat probuje sie odchudzac powiem ci
    ze owszem sa osoby ktore maja problem z dietami, nie mamy az tak
    silnej woli jak ty.

    z perspektywy osoby ktora rzadko kiedy polega na wsparciu innych
    powiem ci ze takie forum nawet mnie sluzy przez wsparcie, rozwianie
    watpliwosci i podbudowaniu morale, zwyklym ludzkim podizeleniem sie
    odczuciami i opiniami.

    z perspektywy osoby ktora przewertowala ksiazke 10 razy powiem ci ze
    czasem ciagle mam watpliowsci co do niektorych rzeczy i czasem po
    prostu prosciej i szybciej (i,owszem, leniwiej) jest oprzec sie na
    czyims doswiadczeniu niz rzucac wertowac ksiazke jeszcze raz.

    wiec o co ci chodzi? jak ci sie niektore posty nie podobaja to nie
    musisz ich czytac/odpowiadac na nie.
    --
    The only way to get rid of temptation is to yield to it... I can
    resist everything but temptation.
  • blondalexis 14.04.10, 17:41
    napisz to jeszcze raz, ale ze znakami i zasadami interpunkcji - bo
    na razie nie moge cie zrozumiec.

    ale chyba chodzi ci o to, ze myslisz ze mam nad soba dietetyka i
    trenera, ktorzy stoja nade mna z bacikiem i mnie pilnuja? otoz nie.
    w domu sa jeszcze 4 osoby, dla ktorych normalnie gotuje, smaze i
    pieke. nikt mi nie pomaga w doborze mojego menu - z prostej
    przyczyny: to ja przeczytalam ksiazke, to ja sie odchudzam, to ja
    wiem, co dla mnie bedzie lepsze.
    mam duzo do zgubienia, sama sobie wychodowalam ten tluszcz i sama
    tez go z siebie wywale.
    na swieta i imprezy po prostu przygotwuje 2 wersje dan - dukanowe
    i "normalne", moge wiec siedziec z goscmi i bez slinotoku rozmawiac.
    nie musze chowac sie w kacie i jesc.
    rowniez miewam okres, migrene i wyskakuje mi jakis pryszcz. ale nie
    zwalam tego na diete!!!
    to nie wina twoich domownikow, ze nie umialas sobie powiedziec STOP
    i tylas, wiedzac jak twoj organizm reaguje np. na tluszcz, wegle czy
    cukier. jedni moga zajadac batona za batonem i nie zostaje to na
    nich, a inni NIE - z tym trzeba sie pogodzic, a nie zagryzac
    zgryzoty kolejnym batonem.
    nikt za nas nie schudnie.
    --
    chudne.
  • d_dora 14.04.10, 18:18
    masz rację.
    widzę że wiele osob tu wierzy jednak że schudnie ładnie , szybko i gładko.fakt
    , chudnie się szybciej i mniej rygorystycznie niz na innych dietach i dlatego
    pewnie większość z nas wzięła sie za tą dietę.
    to forum na którym każdy może sobie pisać co chce i w sumie nic nam do
    tego.zresztą przy diecie wsparcie innych którzy się tym zajmują jest też
    ważne-to że same zapracowałysmy na swój tłuszcz nie oznacza że musimy same sobie
    z tym radzić.inaczej by nas tu nie było.

    nie jest grzechem pytac kogos o zdanie-to nie oznacza że zwalamy na kogos
    odpowiedzialność ale ja np. dzięki temu znalazłam kilka dobrych pomyslów na
    posiłki bo do tej pory myslałam że w I fazie musze jeść tylko jajka i kurczaka...

    nie jest łatwo schudnąć i każda o tym wie.myślę że większość z nas tez wie że te
    tłumaczenia sa baz sensu-po prostu zjadłyśmy cos nie dozwolonego świadomie i z
    pełna premedytacją wiedząc że nawet na tą odrobiną organizm moze "podziękować"
    przytyciem.

    ja generalnie nie wariuje z ta dieta-nie ważę sie co chwile żeby potem płakać że
    przytyłam 0,5kg.czekam na okres i tez nie będę plakać że przytyłam bo do tej
    pory przy każdym okresie tyłam(chwilowo bo po okresie wracałam do siebie).

    ja własciwie nie zagłębiam się w jakieś osobiste rozważania dziewczyn-nie mi je
    oceniać.

    jestem tu by rozwiac wątpliwości choć opinie sa też różne.wyciągam własne
    wnioski bo ja znam swoje ciało i mozliwości.jesli ktoś podjada-jego sprawa.jeśli
    ktoś się trzyma dzielnie -pogratulować.tak faktycznie nigdy nie wiemy czy tak
    jest naprawdę-wierzymy tylko temu co czytamy..

    ależ się nawymądrzałam.idę robić naleśniki...
  • blondalexis 14.04.10, 18:27
    ok, d-dora, ale pomysl: ile jest dziewczyn, ktore dopiero co zczely
    diete i czytajac te wszystkie "usprawiedliwienia" od razu sobie
    zaklada, ze po tygodniu zje np. paczka?
    to nie jest motywujace, to wprowadzanie w blad i szukanie dla siebie
    usprawiedliwienia, bo moze jeszcze ktoras sie zlamala, i nie jestem
    sama?

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 18:19
    To powiedz jeszcze skąd u Ciebie taka misja wytykania błędów innym?
    Masz jakiś konkretny w tym cel, np. chcesz otworzyć innym oczy na te prawdy czy
    tak po prostu, w niezbyt uprzejmy sposób, dzielisz się refleksjami na temat tego
    forum?

    Pytanie pozbawione złośliwości.


    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 18:33
    tez bez zlosliwosliwosci: nie mam tutaj zadnej misji, spelniam sie w
    moim zyciu zupelnie gdzie indziej, w dodatku moja twarza,
    nazwiskiem, tytulem itd.

    PRZERAZA mnie po prostu ludzka glupota, wchodzi potem tutaj ktos
    wlasnie szukajacy zrozumienia, rady i co czyta: pare kropli oleju
    nikomu nie zaszkodzilo, raz od siweta sernik sie nalezy, albo inne
    bog wie jakie tlumaczenia sie...
    mam w rodzinie osobe, ktora jest wiecznie na diecie i wiecznie jest
    gruba, bo ciagle cos, wpada wlasnie zawsze w jakies dziwne
    tlumaczenia innych i potem leb bierze cala diete.

    ok., niech to bedzie madre forum, z madrymi poradami, a nie
    chrzanienie, ze bialy ser z otrebami smakuje jak sernik z migdalami!
    ludzie, jestesmy na diecie - tycie nie bolalo i bylo dosc przyjemne,
    ale chudniecie to nie jest to samo! to ma "bolec" - zeby po
    skonczeniu diety nie wrocic do starych nawykow, zwyczajow i
    kilogramow! jak nie poczujesz, ze czegos sobie od geby odmawiasz, to
    nawet jakbys chudla polowe siebie to po skonczeniu diety wrocisz do
    tego!
    sama jest z kolezankami na diecie, jestesmy w podobnym wieku, mamy
    podobna ilosc kg do zwalenia - ale dziwnym trafem te z nas, ktore
    odchudzaja sie wg ksiazki chudna, bez zaparc, napadow glodu, napadow
    slabosci itd., a te, ktore ratuja sie radami z neta nie moga sie
    zalatwic tydzien, maja zastoje w wadze itd?
    nieee, tu nie chodzi o rozna budowe kosci, o metabolizm - tu chodzi
    o dyscypline!
    --
    chudne.
  • blondalexis 14.04.10, 18:35
    i proponuje zerknac na motto forum, zaraz pod zdjeciem dukana
    i przypietymi przepisami...!
    --
    chudne.
  • gusia210 14.04.10, 18:48
    nie jestem zapatrzona w tę dietę na 100%.I nie trzymam się reguł w 100%.I co z
    tego?Myślę że jak ktoś wie co chce osiągnąć i tego się trzyma(a nie tylko i
    wyłącznie zasad tej diety)to małe odejście,oczywiście w rozsądnych granicach
    nie jest niczym złym.I nie mów mi że nie wiem co piszę bo jestem już ponad 20 kg
    na minusie.:)
    Na tej diecie nie wolno jeść wieprzowiny.Ja jem i od samego początku
    jadłam.Dostosowałam te dietę po prostu do siebie.Nie jestem mięsożerna,nie lubię
    specjalnie kurczaków(udka nie ruszę) i wiedziałam że tak będzie,zaakceptowałam
    to i tego od początku się trzymam.Każdy jest inny.Ktoś potrzebuje słodzika-ja
    nie.Ktoś lubi ciasta i kombinuje jak je najlepiej według dej diety upiec.Dla
    mnie ciasta nie musi być.To ostatnia rzecz jaką lubię.:)itd itp.
    --
    ♥♥♥Zbyszko♥♥♥
    Zima na Poddaszu...
  • blondalexis 14.04.10, 18:58
    ale rozumiem, ze jak ktos pyta, to nie mowisz ze jestes na diecie
    dukana? bo wieprzowina i dukan sie wykluczaja.

    albo sie czegos czlowiek zobowiazuje i czegos sie trzyma, po to
    zreszta jest np. ten test dukana. po to wpisuje sie tam idealna
    wage, nie? rownie dobrze od razu moznaby od razu na dzien dobry
    zalozyc: mam do schudniecia 100 kg, jak schude 50 kg to tez bedzie
    ok?
    tylko teraz mamy osobe ktora ma cel do schudniecia 10 kg. czyta i
    sobie mysli - schudne 5 to i tak bedzie dobrze. otoz nie, to nie
    bedzie sukces, to bedzie porazka, bo tych 5 kg prawie nie bedzie po
    niej widac.
    i to jest wlasnie wprowadzanie kogos w blad.
    --
    chudne.
  • ganbaja 14.04.10, 19:16
    Mówię, że jestem na diecie.
    Ale nadal nie rozumiem o co Ci tak naprawdę chodzi.


    --
    <[url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=39344bc5f7035efa6.png[/img][/url]>
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • gusia210 14.04.10, 20:18
    blondalexis napisała:

    > ale rozumiem, ze jak ktos pyta, to nie mowisz ze jestes na diecie
    > dukana? bo wieprzowina i dukan sie wykluczaja.

    mówię że jestem na diecie Dukana.Jeśli ktoś w rozmowie ze mną chce poznać
    tajemnice tej diety to ją tłumaczę.Dodaję też że robię od niej jakieś odstępstwa
    i tłumaczę dlaczego akurat takie a nie inne.


    --
    ♥♥♥Zbyszko♥♥♥
    Zima na Poddaszu...
  • blondalexis 14.04.10, 20:21
    fajnie ze przynajmniej nie sciemniasz, ze trzymasz sie
    rygorystycznej diety.
    z tym ze jakbym ja robila odstepstwa i ktos by sie mnie zapytal, jak
    sie odchudzam, powiedzialabym, ze jem duzo protein i jeszcze wiecej
    wlasnych pomyslow.
    bo potem nagle kiedys gdzies w rozmowie "a X stosuje ta diete, ale
    cos jej waga stoi, nie moze sie zalatwic" - i nagle mamy jakies
    dziwne info nt diety.
    --
    chudne.
  • kubasiowo 14.04.10, 20:38
    blondalexis napisała:


    > bo potem nagle kiedys gdzies w rozmowie "a X stosuje ta diete, ale
    > cos jej waga stoi, nie moze sie zalatwic" - i nagle mamy jakies
    > dziwne info nt diety.

    Ja jedyne odstępstwa jakie robię (jeśli w ogóle) to za duża ilość otrebów, a
    jednak mam problemy z zaparciami. Możesz mi powiedzieć dlaczego zatem? Nie mierz
    wszystkich jedną miarą. Życie nie jest czarno-białe.


    --
    <[url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=81184bc0bdd1cb6a8.png[/img][/url]>
  • blondalexis 14.04.10, 20:44
    bo jesz wiecej otrebow a nie pijesz wcale wiecej wody?
    nie jestem dietetykiem ani technologiem zywnosci, ale umiem czytac
    ze zrozumieniem: 3 lyzki otrebow + 1,5 litra woda = kupa.

    --
    chudne.
  • kubasiowo 14.04.10, 20:52
    blondalexis napisała:

    > bo jesz wiecej otrebow a nie pijesz wcale wiecej wody?
    > nie jestem dietetykiem ani technologiem zywnosci, ale umiem czytac
    > ze zrozumieniem: 3 lyzki otrebow + 1,5 litra woda = kupa.

    Też czytam ze zrozumieniem, ale Ty chyba nie. Dla Ciebie = kupa, dla mnie ( i
    innych ) nie.
    Biorę czasem tabletki. Żeby były skuteczne radzą brać 3, ja muszę min. 9!
    Widzisz róznicę? Nie każdy ma taki sam mechanizm działania. Gdyby wszystko było
    takie proste, to wszystkie chudłybyśmy równo, a jednak tak nie jest.



    --
    <[url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=81184bc0bdd1cb6a8.png[/img][/url]>
  • blondalexis 14.04.10, 20:59
    nie znam osobiscie NIKOGO kto bylby na dukanie i jedzac wg
    wytycznych z ksiazki mialby problem z kupa. wiadomo, na poczatku,
    zanim organizm sie odzwyczai moze byc jakis przykry przestoj, ale po
    dluzszym czasie stosowania sie do diety nie znam nikogo. a diety tez
    nie testowalabym na sobie, najpierw musialo WIELU znanych mi osob to
    przetestowac, zebym uwierzyla ze to dziala
    i powiem ci ze ja tez mialam z tym problemy, moglam 3 dni zwijac sie
    z bolu i nic. ale chodzilam do madrych lekarzy, zrobilam wszystkie
    badania ktore wykluczyly jakakolwiek chorobe. przechodzilam "testy"
    po czym mam problemy. i od paru lat nie jem tego po czym mam
    problemy z wyroznieniem. i nigdy nie poslucham rad z netu, zeby
    wziac xenne czy inny badziew, ktory rozreguluje moje jelitka!

    --
    chudne.
  • kubasiowo 14.04.10, 21:06
    No to się ciesz, że lekarze Ci pomogli. Mi nie. Mogę nie iść nawet 2 tyg.,
    dlatego czasem tabletki ratują mi życie. I dlatego nie mów mi, że Ty nie znasz,
    to... Ja znam i to niestety z autopsji:-(
    --
    <[url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=81184bc0bdd1cb6a8.png[/img][/url]>
  • blondalexis 14.04.10, 21:14
    zrob badania. wszystkie, jakie wiaza sie z jelitami, brzuchem itd.
    tylko niestty musisz tez mowic lekarzom, ze lykasz co jakis czas cos
    na przeczyszczenie...
    i tak szczerze mowiac - zmien lekarza. w co jak w co, ale w zdrowie
    trzeba wkladac kase, zeby byc pewnym.

    --
    chudne.
  • ganbaja 14.04.10, 18:52
    blondalexis napisała:

    > ok., niech to bedzie madre forum, z madrymi poradami, a nie
    > chrzanienie, ze bialy ser z otrebami smakuje jak sernik z migdalami!
    > ludzie, jestesmy na diecie - tycie nie bolalo i bylo dosc przyjemne,
    > ale chudniecie to nie jest to samo! to ma "bolec"

    Polak głodny to zły :-/
    Mnie biały ser smakował jak sernik mojej mamy. I nie pisałam tego tutaj by zrobić taki sobie dowcip. Szczególnie, że pomysł na ten ser jest w 100% Dukanowski.

    Masz problemy i tyle.


    --
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • blondalexis 14.04.10, 19:02
    ganbaja napisała:
    > Masz problemy i tyle.

    z laski swojej nie baw sie w taniego frueda, oki? ja nikogo
    personalnie nie tykam i ty tez tego sie trzymaj, co?
    i nie jestem glodna, ale jak chcesz sie bawic w generalizowanie i
    streotypy to "glodny glodemu zawsze wypomnie". jednak jesli chudy
    bialy ser smakuje ci jak sernik to moge ci tylko wspoczuc, dobrego
    sernika nie jadlas.
    ktos w innym watku napisal, ze tp tuczniki maja wlasnie ten problem,
    ze kazde ustepstwo sobie usprawiedliwiaja. reszta jest w
    metaforycznym "podkomentarzu"


    --
    chudne.
  • ganbaja 14.04.10, 19:17
    Nie mamy o czym dyskutować.

    --
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=39344bc5f7035efa6.png[/img][/url]
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 19:37
    Blondalexis,
    do tej pory miałam Cię za osobę z misją, mimo, że poinformowałaś nas, że tak nie
    jest bo spełniasz się na innych polach.
    Teraz nie wiem czy słusznie wartościowałam Twoje zachowanie na tym forum. Wydaje
    mi się, że niekoniecznie, ponieważ z tej wypowiedzi bije spora dawka agresji.
    "Tykasz personalnie". Właśnie tymi "metaforycznymi podkomentarzami". I masz tego
    świadomość, wydajesz się być rozgarniętą osobą.
    Masz również przekonanie, że jesteś lepsza od innych. Albo chciałabyś być, a
    wiesz, że jesteś takim samym tucznikiem jak inni a jedyne co Cię może odróżnić
    od pozostałych spasionych świń, to fakt, że do jedzenia podchodzisz jak człowiek
    - istota potrafiąca się kontrolować, nawet do bólu. Ewentualnie wkurza Cię, że
    ludzie chudną z uśmiechem na ustach, bo Ty swojego balastu pozbyć się nie
    umiesz, a na widok wołowiny dostajesz mdłości.
    Pojechałam tanim Freudem, ale co tam. Chyba nie będziesz miała mi tego za złe,
    skoro sama taką retorykę obrałaś :P


    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 19:53
    freud no 2.! o losie! gdzie ja napisalam ze czuje sie albo mam
    przekonanie, ze jestem lepsza od innych???
    po co sie oszukiwac, ze cos ma smak czegos?
    nie nazywajmy szamba perfumeria!
    nie wkurza mnie, ze ludzie chudna z usmiechem na ustach, bo ja tez
    nie mam duzo do schudniecia, chudne "planowo", nie chodze glodna,
    nie mam zadnych niemilych niespodzianek z okresem, paznokciami,
    wlosami, migrena - i co tam jeszcze mozna wynalezc. Tylko po co
    udawac ze nagle zamiast usiasc w kinie z popcornem wolimy tv i bialy
    ser?

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 20:09
    Nie napisałaś. Po prostu pozwoliłam sobie na te słowa po tym jak przeczytałam,
    że człowiek ulegający słabościom = tucznik. Nie zdziwiłabym się, gdyby okazało
    się, że nie tylko mnie to uraziło.

    Po co? Odpowiedź w poście niżej ;)

    Ty nie masz. A inne mają. W czym problem?
    Chyba nie zakwestionujesz faktu, iż niezbilansowana dieta może odbić się na
    zdrowiu/samopoczuciu?

    Ja nie udaję, że wolę biały ser zamiast czekolady. Pewnie, że nie. Ale lubię
    inne rzeczy na tej diecie do tego stopnia, że nawet mi jej nie brakuje. Mam
    prawo, prawda?

    Blondalexis, co Cię tak naprawdę skłania do pisania tych
    umoralniająco-pouczających postów?
    Dopracowanywkazdymcalu przynajmniej miał czyste i chyba dobre (tak to
    przynajmniej odebrałam) intencje. A Ty?




    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 20:15
    ja tez mam dobre intencje: przestancie sie same oszukiwac
    !!!!!!
    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 20:32
    blondalexis napisała:

    > ja tez mam dobre intencje: przestancie sie same oszukiwac
    >
    !!!!!!

    Tym zdaniem nie określasz intencji. Ukazujesz jedynie cel - chcesz uświadomić
    innych, że się oszukują.
    Ale dlaczego Ci tak na tym zależy?

    Chudniesz, wszystko jest ok, masz dobry nastrój, utwierdzasz się w przekonaniu
    jaką silną babką jesteś przy okazji tych grilów (grili? :D), więc w czym problem?

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 20:36
    ale dlaczego chcecie mi wmowic jak nie jakas misje to jakis
    problem???
    nie moge po prostu pisac, zeby odchudzajacy sie nie oklamywali sie?
    ze przez to potem leci jakas dziwna fama nt. roznych diet.
    ze nie rozumiem takiej abstrakcji???
    moze to wlasnie WASZYM problemem jest to, ze wolicie miesc swoja
    skorupe, gdzie mozecie sciemniac do woli? w ciagu dnia twardo
    gracie 'odchudzjacych sie', a potem w domu zagryzajac kiebase i
    czekolade rozgrzeszacie sie z "mini-maselka'?


    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 20:42
    Ależ po co te krzyki, ja po prostu pytam o intencje :)
    Zastanawiam się co Tobą powoduje, że chce Ci się odpisywać i tłuc ludziom, że
    taką dietę jaką prowadzą to można o kant de roztrzasnąć? :)

    Pewnie, że możesz. Ja po najzwyczajniej w świecie pytam o INTENCJE. I tyle.
    Każde działanie jest czymś powodowane, to również.

    No pewnie, ja skończę zaraz pisać na forum bo z kuchni nawołuje mnie szarlotka i
    lody. Jak nie padnę z przeżarcia, to będę Ci odpowiadać dalej :)
    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 20:54
    no i jesli mi powiesz, ze zjadlas tylko lyzke lodow i kes szarlotki,
    to tez powiem ze jestes hoipokrytka! naloz sobie porcje, delektuj
    sie smakiem, zapamietaj go na dlugo i od jutra wez sie za diete, ale
    nie pisz "kesik ciasta i jabluszek to tylko na zdrowie".
    a jesli napiszesz, ze masz zmodyfikowana szarolotke - nie wiem na
    ktorej jestes fazie - i masz jakis substytut sztucznie wynalezionych
    jablek, ktore maja dobra ilosc bialka, tluszczu i wegli to tez nazwe
    to chemia.

    a pisze to m.in po to, ze po ilus tam godzinach dyskusji sama
    napisalas, ze "taką dietę jaką prowadzą to można o kant de
    roztrząsnąć"! :) ktoś to w koncu ogarnal!!!
    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:08
    Blondalexis, poprzedni post był sarkazmem :)
    Nie mam szarlotki ani lodów w zanadrzu, po prostu pokornie przyjmuję do
    wiadomości, że jestem 'hipokrytką', bo mam wrażenie, że będziesz wtedy
    usatysfakcjonowana i spełniona :)

    I moje słowa "taką dietę jaką prowadzą to można o kant de roztrząsnąć" odnosiły
    się do czego innego :|


    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 21:16
    na 3 fazie moznaby sprobowac szarlotke, wiec nie mialam podstaw
    odbierac twoich slow jako sarkastycznych.
    to nie wiem o co chodzi w twoim komentarzu.

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:44
    To przeczytaj swoje wcześniejsze :)

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 19:26
    Nie zgadzam się z tezą, że odchudzanie "ma boleć". Człowiek jest w stanie zmusić
    się do ogromnego rygoru, to fakt. Ale właśnie po takim reżimie
    prawdopodobieństwo powrotu jest większe, bo po miesiącach wyrzeczeń, bez żadnych
    odstępstw, może być tak spragniony normalnego jedzenia, że zamiast kontynuować
    etap utrwalania wagi, rzuci się na zakazane do tej pory produkty. Odchudzi się,
    owszem ale jeśli wyczerpie się przy tym psychicznie to będzie o wiele bardziej
    podatny by wrócić do starych nawyków.
    Rozsądna dieta odchudzająca (ta nie jest ultra-zdrowa, stąd zapewne pytania i
    wątpliwości co do jej wpływu na miesiączkę, włosy, paznokcie itp.) zakłada
    schudnięcie w racjonalnym czasie, przy jak najmniejszym obciążeniu (stąd
    popularność dietetyków, którzy układają programy żywieniowe podle potrzeb swoich
    klientów).

    Nie wiem jak odchudza się osoba z Twojej rodziny, może faktycznie szuka
    usprawiedliwień, przesadza z ilością "grzeszków". To zresztą, jak słusznie
    zauważyłaś, często kończy się nieustającym odchudzaniem.
    Ale czy użycie 1 kropli oleju jest tożsame z zaprzestaniem diety? Czy ta kropla
    oleju ma taką moc tuczącą, że skutecznie pokrzyżuje plany odchudzania? Moim
    zdaniem nie. (I mówię tu tylko o tego typu odstępstwach od diety, zwłaszcza tej,
    gdzie mechanizmem odchudzania jest stan ketozy).

    W moim przekonaniu, pojawiające się co rusz wątki typu 'zgrzeszyłam' albo
    'kopnijcie mnie w 4 litery' mają na celu co innego niż sugerujesz, zwłaszcza, że
    wielokrotnie ich autorki są osobami rzeczywiście chudnącymi, tj. dopuszczają się
    spożywania pokarmów spoza dukanowej listy, a mimo to chudną.
    W psychologi występuje takie zjawisko, w którym osoba z nadwagą lub otyła,
    obciążona z tego tytułu pakietem kompleksów, zajadała do tej pory stresy (często
    nieświadomie) lub kompensowała sobie niedobory czegoś jedzeniem. Często ma już
    zaniżoną samoocenę. Gdy podejmuje odchudzanie, a przychodzi moment w którym jest
    skłonna sięgnąć po coś do jedzenia (np. przeżywając jakieś silne emocje), ulega
    temu przyzwyczajeniu, a następnie ma wyrzuty sumienia i wmawia sobie brak silnej
    woli. Jej samoocena obniża się jeszcze bardziej i kółko się zamyka - przy
    kolejnej takiej sytuacji będzie skłonna odreagować jedzeniem tym bardziej. A do
    takiego schematu nie potrzeba dużo. Nawet rodzinna atmosfera świąt może być
    impulsem, bo jedzenie często ma też formę stabilizatora nastroju (jest fajnie,
    sięgam po wielkanocną babę bo mój mózg zna ten szlak postępowania - będzie
    fajnie jeszcze bardziej).
    Dlatego uważam, że lepiej aby dziewczyny pisały tutaj o wpadkach niż międliły
    to w sobie, bo dzięki kilku postom mają szanse zauważyć, że nie są odosobnione,
    że nie są słabsze od innych i że takie ekscesy nie przekreślają całego
    misternego planu odchudzania. Wręcz przeciwnie - uczą, że należy się podnieść i
    odchudzać dalej, będąc bardziej rozważnym i wyczulonym na pokusy.

    Nie zauważyłam tutaj kółka wzajemnej adoracji i wzajemnego udzielania sobie
    dyspensy, a Ty?
    Poza tym jeszcze nie spotkałam się tu z sytuacją w której ktoś narzeka, że nie
    może schudnąć i że dieta jest do dupy, jednocześnie pisząc, że podjada.

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 19:44
    ok., ale czym innym jest przyznanie sie zjadlam to i to, od jutra
    biore sie z powrotem za siebie
    . czym innym jest zjadlam mala
    porcje torciku, z malutka iloscia kremu ze smietany
    (bo zaraz
    dojdziemy do wniosku zjadlam calego prosiaka, ale byl taki
    malutki ze sie prawie nie liczy
    ). a czym innym jest nie
    zaczelam jeszcze diety ale juz sie boje o moje wlosy
    albo
    czy jedząc cos tam co nie jest z listy bardzo grzesze
    .
    przeraza mnie to.

    czyli co, mamy byc totalnie smieciowym, zaklamanym forum? i jak
    kobita z waga 3cyfrowa i zajmujaca 2 miejsca w autobusie (nie mowimy
    o chorobie!) - ktora peknie z lenistwa, bo dyscypliny sie nauczyc
    NIE jest ciezko - i zje paczke ciastek, to mamy powiedziec "nie
    martw sie, to nic". i ona bedzie tak najpierw raz w miesiacu
    podjadac, potem co tydzien, a potem po drugi dzien, tak? bo ja
    kolezanki pociesza na forum?
    no nie, albo sie odchudzamy albo bawimy sie w odchudzanie.
    nie jestesmy dziecmi, "samo sie" nie przytylo!


    kolka adoracji na szczescie jeszcze tu nie widze, ale widze sylwetki
    tych osob, ktore opisywalas z psychologicznego pktu widzenia. nie
    koniecznie tu, w tym watku.

    odchudzanie ma bolec - wg mnie. czyli zjadlabym, mam mega smaka na
    czipsy, ktore leza w szafce albo zjadlabym batona ale NIE! bede
    silna, ssie mnie od srodka i czuje, pamietam tamte smaki ale sie nie
    lamie. i potem jak bede chciala zjesc cala czekolade na raz,
    przypomne sobie ILE kosztowalo mnie powstrzymanie sie od tych
    czipsow na diecie, i ze nie chce tego znowu powtarzac. czyli jem
    garstke czipsow a nie cala mega pake, jem kawalek czekolady a nie
    najwieksza w sklepie...


    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 20:02
    Pisałam o małych ilościach a nie o półtuszy.

    Dobrze jest się dowiedzieć jakie ewentualne konsekwencje może implikować dieta.
    Lepiej spytać o to przed podjęciem diety niż potem płakać, że włosy wypadają czy
    coś tam.

    Koleżanki wspierają się konstruktywnie, nie rozgrzeszają bezrozumnie, wysyłają
    pozytywne wibracje i przywracają motywację gdy trzeba. Nie wciskają nikomu, że
    od paczki ciastek się nic nie stanie i że w ogóle to można jeść karkówkę i
    golonkę na co drugi obiad...
    Pozwól każdemu odchudzać się w zgodzie ze sobą. Masz rację co do tego, ze
    niektórzy szukają usprawiedliwienia dla łakomstwa, ale ja tu w większości
    widzę jednak przypadki w których ktoś jest na tej diecie już długo, wziął się za
    siebie i chudnie a czasami zdarzają mu się 'wykroczenia'.

    A jaki jest Twój profil psychologiczny skoro na świecie istnieją tylko biel i
    czerń i żadnych odcieni szarości? Tyłaś w zgodzie ze sobą czy obraz baby
    zajmującej dwa miejsca w autobusie znasz z autopsji? Pewnie ani jedno ani drugie.

    Przecież nie chodziło mi o ból związany z odmawianiem sobie czekolady czy coś,
    to się rozumie samo przez się. Ostatecznie to ma być dieta. Miałam na myśli
    Twoje słowa na temat sernika. Odniosłaś się do słów jednej z dziewczyn i
    imputowałaś jej brak rozeznania jeśli chodzi o sernik. Ona zapewne smak sernika
    zna dobrze, ale ponieważ jest na diecie, nie je go aktualnie. Zastępuje go
    mieszaniną twarogu, słodzika i aromatu do ciasta. Dzięki temu jej bolączki
    dietowe są mniejsze. Dieta staje się przyjemna i mniej uciążliwa. Ma swoje
    słodycze i nie ciągnie jej aż tak bardzo do standardowych słodkości.



    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 20:14
    ale ja doskonale wiem kiedy i ile przytylam.
    zobaczylam sie na zdjeciu i padlam, widzialam swoja
    twarz "napeczniala", mimo usmiechu wygladalam jakbym byla ciezko
    chora!! pomyslalam, poczytalam i wzielam sie za siebie.
    na forum trafilam w trakcie diety, jak wiedzialam juz, ze dieta
    dziala, jesli tylko jestem twarda. i jak teraz czytam te brednie, to
    nie rozumiem JAK i PO CO samemu sie oszukiwac? zeby potem bylo
    latwiej sie rozgrzeszac?
    ja tez przygotowuje posilki dla innych, sa rzeczy ktore wsrod
    rodziny i znajomych sa "moimi popisowymi daniami" - pewnie ze mnie
    skrecalo, ale nie poddalam sie!
    czasami tez nie mam juz ochoty na wode albo serek wiejski i
    najchetniej przyssalabym sie do najwiekszej paczki czipsow i jeszcze
    zagryzlabym to czekolada z nadzieniem! ale skoro zdecydowalam sie na
    diete, oficjalnie dziekuje za NORMALNE jedzenie ktorym mnie ktos
    czestuje - to po co mam sie sama, w domu, przed soba oszukiwac?
    mam poprzednie ciuchy (bo przytylam w bardzo szybkim okresie, wiec
    nie pasuje mi napisac "stare" ciuchy) i wiem ze chce w nich jeszcze
    chodzic, wiec nie odpuszczam.
    i nawet jak jem "sernik" z produktow dukanowych, to nie mowie ze
    smakuje to jak sernik. jak jem "kotleta" czyli idnyka z patelni
    grillowej to nie mowie ze smakuje jak schabowy w panierce.
    i wiem tez, ze jak schudne i pojde na grilla, to zanim sobie doloze
    kiebaski z przypawa do grilla to przypomne sobie, ile kosztowalo
    mnie odmawianie jej sobie. i ze nie wsune calej tabliczi czekolady
    tylko dlatego, ze mam dola. bo teraz tez miewam doly i juz ich po
    prostu nie zagryzam na poprawe nastroju :)
    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 20:29
    Wydaje mi się, że czytając to co napisałam, wyczytałaś to co chciałaś wyczytać :)
    I nie przyjmujesz do wiadomości, że ludzie są różni, mają różne potrzeby,
    podejście, samoświadomość i zapatrywania.
    I że niekoniecznie jesteś posiadaczką Jedynie Słusznej Prawdy :P

    Może i wiesz kiedy przytyłaś ale nie określiłaś tego w jednoznaczny sposób. A
    innych bezdyskusyjnie szufladkujesz jako tuczniki :P

    BTW, sernik na zimno moim zdaniem smakuje jak prawdziwy. I inaczej definiuję
    "oszukiwanie się".

    Fajnie, że masz dobry nastrój. Podziel się nim lepiej na tym forum to więcej
    zdziałasz aniżeli teraz. I dal ludziom żyć i odchudzać się zgodnie z własnym
    sumieniem. Najwyżej za jakiś czas napiszesz "a nie mówiłam!!!???".


    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 20:43
    no pierzak, prosze cie! myslisz ze przytylam od siedzenia w parku?
    ale jak chcesz tak bardzo wiedziec, to pewnie ze wsadzalam w siebie
    wszystko na co mialam ochote, jak zostawal jeden paseczek czekolady
    w papierku to wychodzilam z zalozenia, ze takiego kawalka to juz nie
    oplaca sie zostawiac. albo jadlam sosy z zasmazka. i kanapki z
    majonezem. i boczek pieczony. patrzylam jak tyje, jak rosnie mi
    brzucho i geba i udawalam ze tego nie ma.
    nie posiadam jednej slusznej prawdy - ale posiadam ksiazki wg
    ktorych sie odchudzam. i jesli zdecydowalam sie na dukana, to moje
    potrzeby, podejscia, samoswiadomosc i zapatrywania w kontekscie
    jedzenia zeszly na drugi plan.
    nie znam cukiernika, ktorzy robilby sernik na zimno z chudego sera.
    albo z serka dietetycznego. albo bez galaretki - bo galaretki nie sa
    dukanowe. dziwnym trafem takie wytwory maja dopisek "dietetyczne" -
    czyli nie smakuja "prawdziwnymi".
    i wracajac do tucznikow - jak ktos jest na diecie, w dodatku
    kolejnej, bo znowu sie zlamal i znowu i znowu... i nie moze sobie
    odmowic czegos tam, to niech juz sobie nalozy normalna porcje, zje
    to i tyle, a nie chrzani "malutko", "ledwo co", "mini"!
    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:04
    Ale mnie nie obchodzi od czego przytyłaś, zresztą od powietrza się nie tyle i ta
    wiedza mi wystarcza.
    Zastanawiałam się do której kategorii siebie zaliczyłaś - bezrozumnych tuczników
    czy grubasów którym tusza nie przeszkadza. Takiego podziału dokonałaś we
    wcześniejszych postach, nie dopuszczając do wiadomości, że motywy dla których
    ludzie zachowują się tak a nie inaczej, nie ograniczają ich jedynie do tych
    dwóch kategorii.
    Zresztą nevermind.

    A potrzeby, etc. innych uczestników tego forum najwyraźniej nie zeszły.
    Dlaczego? Bo może znają swoje ciała dobrze, wiedzą na ile mogą być wobec siebie
    restrykcyjni, znają swoje odruchy i wiedzą co ich unieszczęśliwia. Może
    unieszczęśliwia ich np. brak ciast? Co więc złego w tym, że powodowani własnymi
    potrzebami pichcą serniki? Potrzeba matką wynalazku jak to się mówi :) Nie
    uważam więc by dogmatyczne traktowanie książek było jedynym słusznym podejściem
    do diety...

    Ja też. W ogóle nie znam żadnego cukiernika. A mimo to nie przeszkadza mi brak
    tej znajomości, delektować się smakiem sernika błyskawicznego :) Galaretka zaś
    jest dukanowa i to bardzo. Żelatyna jest białkowa :) Właściwie to samo białko :)
    W połączeniu z napojem typu light i słodzikiem, otrzymujemy słodką i ładną
    galaretkę, która cieszy oko i sprawia, że dieta jest przyjemniejsza :)

    Z twojego punktu widzenia. Z innych - najwyraźniej nie.
    Rozumiem poirytowanie tymi zdrobnieniami, bo one mają na celu zbagatelizowanie
    wykroczenia i wtedy można odnieść wrażenie, że ktoś się oszukuje. Ale może taka
    osoba doskonale wie, że dała ciała i używa tych zdrobnień żeby nie dać się
    dopaść wyrzutom sumienia które u ogromnej rzeszy odchudzających się powodują
    myślenie "to dzisiaj się jeszcze najem a od jutra rana full-masakra-reżim!!!"? :P



    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 21:20
    oczywiscie ze moja GRUBOSC mi przeszkadzala, dlatego przeszlam na
    diete.

    zelatyna plus napoj to jest prawdziwy sernik na zimno z galaretka.
    to substyt, zastepstwo, wrecz pordrobka. tak jak chleb, majonez,
    szynka, zolty ser i wiekszosc produkotw dukanowych.
    ale wiedzialam na co sie decyduje, wiec nie musze sie teraz
    oszukiwac.
    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:23
    No to spoko :)
    Zgłoszę Cię do jakiegoś odznaczenia za ten hart ducha i w ogóle
    :)

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 21:27
    oki, czekam na zaproszenie po odbior :]

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:43
    Dobra :D

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • donnaanna 15.04.10, 10:17
    wiesz co slonko - jak ci brak interpunkcii przeszkadza w zrozumieniu
    mojego postu ( a ze przeszkadza to widac po twojej odpowiedzi nijak
    majacej sie do niego) to moze nie my jestesmy glupie tylko ty...

    idz, pijnuj swojej diety, badz szczesliwa i zostaw nas w spokoju.

    --
    The only way to get rid of temptation is to yield to it... I can
    resist everything but temptation.
  • sqtek 14.04.10, 20:10
    To po co czytasz :-)
    To jest grupa wsparcia. Jakby kazdy mial silna wole to po pierwsze nie mialby
    nadwagi, a po drugie nie pisalby na forum. Poniewaz masz silna wole to do forum
    (tego) nie pasujesz. Niemniej jednak czytaj sobie i pisz, a szczegolnie jesli
    znajdziesz ciekawe przepisy to napisz je takze i innym.
    I nie ma co bic piany. Kazdy ma czasem taki dzien, ze lubi zadyme zrobic :-)
    Udalo Ci sie.
    --
    Pzdr.
    sqtek
  • blondalexis 14.04.10, 20:18
    zadyme? sorry jakbym chciala zrobic zadyme, to po 1 nie przez neta -
    bo po co, co mi to da?

    weszlam tu, bo myslalam ze bedzie tu rozsadnie i szczerze. mylilam
    sie. przepisy tez mi za wiele nie daja, bo bazuje w swoim menu na
    tym, co poleca dukan. i ktos np. pisze ze uzywa panierki 'zloty
    kurczak' - a ja w takie panierki nie wierze, nie ufam im, bo dukan
    pisze o mixach ziolowych, a nie chemicznych. wystarczajaco duzo
    chemii jest np. w coli 0%, po co mam sobie dokladac?

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 20:38
    Łomatkoboskoczenstochosko! Na ponad 7 tysięcy postów ktoś napisał, że używa
    takiej panierki a Ty kategoryzujesz, że forum jest nieszczere i w ogóle do bani?! :D

    Przepisy tu podane bazują na produktach zalecanych przez Dukana, często pochodzą
    z jego książek, więc nie zauważyłam żadnego 'oszustwa'.

    Inna sprawa, że jak słyszę 'chemiczny' to mi się nóż w kieszeni otwiera, bo to
    jest slogan który się wszędzie na forach przewala a większość piszących z nauką
    chemii pewnie miała do czynienia ostatni raz w szkole średniej :P:P

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 20:47
    tak sie sklada ze pracowalam i to dlugo dla jednego z koncernow, no
    nie bede wiecej pisac jakiego. i 'chemia' jest tu jak najbardziej
    adekwatnym okresleniem...
    nie wiem kiedy ktos cos napisal o panierce, bo podczytuje to forum
    co jakis czas (dzis za to bije jakis rekord :D) od jakiegos czasu,
    ale panierka nie jest jedynym przykladem, czytalam tez o mleku,
    jogurtach, miesie, warzywach i owocach. ty za to uczepilas sie
    jednego slowa i na tej podstawie probujesz wybic mi moje argumenty.
    w sumie jakbym zrobila sobie piers z indyka smazona na tluszczu,
    nawet bez panierki - to tez BAZOWALABYM na dukanie, nie? :)


    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:12
    Pytanie tylko w jakim charakterze tam pracowałaś :D
    Chemią jest WSZYSTKO dookoła, ale jak słyszę, że np. glutaminian sodu zakleja
    kubki smakowe i jest rakotwórczy to mi ręce opadają :D

    Nie próbuję Ci wybić argumentów, odwołuję się do przywołanego przez Ciebie
    przykładu. Średnia arytmetyczna przemawia jednak na korzyść tego forum :P

    Nie, nie bazowałabyś i dobrze o tym wiesz :) Pytanie zupełnie nieadekwatne :)



    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 21:24
    no przeciez nie jako sekretara ;/
    ja nie mowie ze rakotworczy, bo akurat na temat raka to wiem zbyt
    wiele. ale nie sa to rzeczy naturalne, tylko stworzone konkretnie po
    cos - najczesciej aby cos zastapic. znowu jestesmy przy podrobce.

    oczywiscie ze wiecej bedzie tych od "mini czipsikow", na pewno
    wydaja na to mniej "pieniazkow" i modla sie do "bozi".
    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:30
    No dobra - Główna Księgowa :)

    Glutaminian sodu akurat jest naturalny :P
    A większość z tych rzeczy stworzona jest po to aby podnieść walory
    organoleptyczne lub zapewnić stabilizację mikrobiologiczą lub inną -iczną :P

    Zwykły chleb też często jest podróbką 'prawdziwego' chleba. Ale zastrzeżenia
    masz tylko do dukana ;>

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 21:34
    zanim weszlam na dukana od jakis 7 lat pieklam chleby sama. dopiero
    jakies 2 lata w maszynce do chleba... nie liczac raz na ruski rok
    maczka i kebaba nie pamietam, zebym jadla inny i gdzie indziej chleb
    niz u mnie w domu.

    ty to jestes upierdliwa z tym czepianiem sie ostatniego slowa. ja
    nie napisalam ani slowa o zadnym "chemikaliu" :/

    co do glownej ksiegowej to nie moja dziedzina. i blizej do zarzadu
    niz sekretariatu, chociaz oba niby wazne w kazdej firmie.

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:42
    No jak nie jak tak. Ileś tam postów wyżej odżegnywałaś się od któregoś ze
    składników panierki i czegoś dukanowego, pisząc, że unikasz chemii :P

    To też się zapytowuję :p uprzejmie o stanowisko w tej korporacji, bo coś mi się
    widzi, że na temat żywności to jednak niewiele wiesz (bez urazy, ale w zarządzie
    zasiadają również ludzie nie mający pojęcia o procesach produkcyjnych itp.)
    Nom. Bez zorganizowanego sekretariatu nawet guru know-how leży :P





    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • blondalexis 14.04.10, 21:49
    ty wez sie zastanow co piszesz, co?
    zarzad to nie tylko wlasciel, zeby zasiasc w zarzadzie trzeba cos
    niecos wiedziec o tym co sie robi, zeby w czasie spotkan z klientami
    albo kontrahentami wiedziec o czym sie mowi...

    ps nie uzywam panierki. ale nie powiedzialam ze ona jest
    rakotworcza - to takie cos powiedzialas. nie albo ze glutaminy sa
    beee. napisalam ze dukan nigdzie nie wspominal o uzywaniu kostek
    rosolowych czy innych gotowych mixow przypraw oprocz ziol...

    to jest analfabetyzm wtorny. nie czytaj co to, bo juz tu lejt.

    --
    chudne.
  • pierzak_w_szpilkach 14.04.10, 21:57
    Ależ ja wiem co piszę :)
    W zarządzie można zasiadać mając pojęcie np. o finansach firmy, o jej strategii
    marketingowej albo o produkcji. Trzeba mieć oczywiście ogólne pojęcie, które nie
    wystarcza jednak na tyle, żeby wypowiadać się w temacie tego co szkodliwe a co nie.
    Czysta tautologia: można być w zarządzie a mimo to nie wiedzieć, że panierka nie
    jest nafaszerowana 'chemią'.

    Wiem, że nie używałaś. Podałaś tę panierkę jako dowód na to, że na forum roi się
    od ludzi niemających pojęcia o zasadach diety.
    Ja od tematu abstrahowałam, pisząc o swoich spostrzeżeniach na temat tego co
    ludzie rozumieją pod pojęciem 'chemii'. I posłużyłam się glutaminianem jako
    przykładem. Oraz mitami na jego temat.

    Kto tu jest w takim razie analfabetą wtórnym? :)

    Chyba rzeczywiście powinnaś położyć się spać bo nie pamiętasz co pisałaś 20
    minut temu :D:D

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • ganbaja 15.04.10, 11:43
    blondalexis napisała:

    napisalam ze dukan nigdzie nie wspominal o uzywaniu kostek
    > rosolowych czy innych gotowych mixow przypraw oprocz ziol...

    Pisał o kostkach nie raz i nie dwa.
    Chyba książki nie przeczytałaś.



    --
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=19624bc6afe4eb94a.png[/img][/url]
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • ganbaja 15.04.10, 11:40
    blondalexis napisała:

    > no przeciez nie jako sekretara ;/


    Rozumiem, że sekretara to coś uwłaczającego?

    --
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=19624bc6afe4eb94a.png[/img][/url]
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • sqtek 14.04.10, 21:18
    Czasem zadyma internetowa tez jest fajna. W koncu adrenalina tez sie wytwarza. I
    Tobie i innym. Swoja droga - dobry sposob na spalanie kalorii :-)
    Naprawde nie widze powodu zeby sie jakos specjalnie wyzywac na ludziach z forum.
    Niech sobie robia po swojemu. Wydaje mi sie, ze wlasnie sa dosc szczerzy ze
    swoimi slabosciami i bolaczkami, szukajac poparcia u innych. Ja zagladam po
    przepisy, bo mimo, ze mam obie ksiazki w formie pdf jeszcze zadnej nie
    przeczytalam. No ale to jestem ja :-)
    Niektorzy moze zle stosuja diete, moze nie wiedza czegos, zawsze mozesz napisac
    i powiedziec. Ktos usprawiedliwia swoje "odchylenia" od diety takimi czy innymi
    powodami, jego sprawa - ale czy to wystarczajacy powod, zeby uwazac, ze cale
    forum jest zle? Twoja decyzja. I luz.
    Aha - FORUM INTERNETOWE ROZSADNE I SZCZERE?? haha :D Mloda jestes, co? :D (no
    offence, to zart)
    --
    Pzdr.
    sqtek
  • blondalexis 14.04.10, 21:30
    wiesz, sa takie fora.
    trzeba siegac dalej niz kafeteria na o2.

    a mloda :D hymmm no wiesz, jakbym chciala jeszcze pojsc na jakies
    studia dzienne to bym sie zalapala na rekrutacje :D
    --
    chudne.
  • sqtek 14.04.10, 21:35
    I kul. Ja tez znam takie fora. To tutaj naprawde nie jest najgorsze.
    A jaka jest kafeteria? Wywazona? :D
    --
    Pzdr.
    sqtek
  • blondalexis 14.04.10, 21:40
    kafeterii nie da opisac cenzuralnymi slowami :D

    DOBRANOC wszystkim, ide stad - mozecie zaczac oddychac i podgryzc
    cos "zakazanego", nie sprawdze i nie skrytykuje :)

    --
    chudne.
  • ganbaja 15.04.10, 11:52
    blondalexis napisała:


    > a mloda :D hymmm no wiesz, jakbym chciala jeszcze pojsc na jakies
    > studia dzienne to bym sie zalapala na rekrutacje :D

    Niestety to widać :-/
    Brak dojrzałości wyłazi w każdym poście.

    Zachowujesz się jak neofita wierzący bezgranicznie w dietę cud. I każde odstępstwo od niej uważasz za zburzenie całości i efektu.
    A to nie prawda.

    Np. wieprzowina. No niby tłusta, no niby taka be, ale np. chuda szynka konserwowa mieści się w wytycznych Dukana bo:
    białka - 17,6 g
    węgle - 1,8 g
    tłuszcz - 2,2 g
    Jak widać na załączonym obrazku ta szynka jest lepsza niż niejeden jogurt.
    Najwyraźniej Dukan nie znał szyneczki z Biedronki :-)
    Albo ten nieszczęsny biały ser co mi smakuje jak sernik na zimno a ciebie w oczy kole.
    Moja mama robiła sernik na zimno z białego sera a nie z serków homo.
    Biały ser odpowiednio zmielony, z żelatyną, migdałami drobno posiekanymi, rodzynkami i orzechami z galaretką.
    Najpyszniejszy sernik pod słońcem. I co ci tak przeszkadza, że ser z otrębami i słodzikiem przypomniał mi smakowo ten sernik?
    Żal mi ciebie. Długa droga przed tobą. Jeszcze tak dużo w życiu musisz się nauczyć.



    --
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=19624bc6afe4eb94a.png[/img][/url]
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • madzioreck 02.06.10, 13:44
    Colę 0 pijesz? Przecież dieta ma boleć podobno ;)
    --
    Biusty naGie;)
  • joanna669 14.04.10, 20:25
    Nie rozumniem Twojego oburzenia i sensu tego postu. Dukan sam
    przewiduje, że niektórzy o słabszej woli sięgają po coś
    niedozwolonego i opisuje co należy zrobić w takich sytuacjach.
    Chociaż sama nie daje się pokusom (od 2 mies.), ale nie mam nic
    przeciwko temu jeżeli ktoś "zgrzeszył" i wyżalił się z tego powodu.
    Skoro masz taką silną wolę to czemu Cię denerwuje, że dziewczyny nie
    wytrwały, przecież to ich decyzja i ich sprawa. My jesteśmy po to,
    żeby wspierać, doradzać i motywować. Chyba masz zły dzień...-
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=25024b88ca5d3feba.png
    [/img][/url]

    na Dukanie od 15.02.2010r.
  • blondalexis 14.04.10, 20:51
    a niech sie zali, ale niech nie bedzie hipokryta!
    np. jednym czipsem sie nie najesz, nie zaspokoisz
    swojego "pragnienia". zjedz paczke ale nie pisz, ze zjadlas tylko
    odrobinke, wiec to sie nie liczy! zjedz calego pieczonego ziemniaka,
    a nie kawalek. zjedz porcje tortu, ale nie wylizuj po kims talerza.

    i do kolejnych samozwanczych medykow: mam dobry dzien, nie jestem
    glodna, wyniki badan w normie, jestem po okresie, bez prochnicy i
    lupiezu!
    --
    chudne.
  • chce_schudnac 14.04.10, 21:13
    Wszystko co rozsadne i na temat napisala juz pierzak w szpilkach.

    Gdyby jednak nie udalo ci sie z Dukanem to znalazlam dla ciebie
    alternatywna diete. Tylko pamietaj, konsekwentnie!!!

    Jeśli zawsze miałaś problem z nadwagą, oto rozwiązanie dla Ciebie!
    Kocia Dieta - CUD pomoże Ci uzyskać smukłą, sprężystą sylwetkę,
    jakiej zawsze zazdrościłeś swojemu kotu. Jeśli spróbujesz naszej
    Diety, nie tylko poczujesz się lepiej. Poczujesz się lepszy od
    wszystkich ludzi, których znasz.

    DZIEŃ PIERWSZY
    a.. Śniadanie: Otwórz puszkę drogiego, ekskluzywnego pokarmu dla
    kotów.
    Smak nieistotny, ważne jest natomiast, aby pokarm ów kosztował
    więcej niż 5 zł za puszkę. Umieść dwie łyżki pokarmu na talerzu.
    Zjedz jeden kawałek mięska. Rozejrzyj się dookoła z dezaprobatą.
    Resztę zrzuć na podłogę. Zanim udasz się do innego pokoju, pogap się
    przez chwilę na ścianę.
    b.. Obiad: Cztery źdźbła trawy i jeden ogon jaszczurki. Powyższe
    niezwłocznie zwymiotuj na najczystszy dywan w mieszkaniu.
    c.. Podwieczorek: Złap ćmę i baw się nią, dopóki ledwo zipie.
    Zjedz jedno skrzydełko.
    Resztę zostaw, niech zdycha.
    d.. Kolacja: Skradnij jeden zielony groszek z talerza partnera lub
    małżonka. Turlaj groszek po podłodze, dopóki nie wpadnie on pod
    lodówkę.
    Skradnij kawałek kurczaka i zjedz połowę - drugą zostaw na kanapie.
    Wyrzuć resztę pokarmu z puszki, którą otworzyłeś rano.

    DZIEŃ DRUGI
    a.. Śniadanie: Capnij resztkę kurczaka z kanapy. Zrzuć ją na dywan
    i spróbuj nią wcelować pod telewizor. Żuj róg gazety, którą próbuje
    czytać Twój partner.
    b.. Obiad: Zlokalizuj bochenek świeżego, gorącego francuskiego
    pieczywa, które zakupiłeś jako "wkład" w sobotnią prywatkę. Zliż
    dokładnie całe te pyszności z wierzchu. Nadgryź chlebek, starając
    się wyznaczyć jego geometryczny środek.
    c.. Podwieczorek: Złap dużego chrząszcza i przynieś go do domu.
    Pobaw się nim w "cymbergaja" do momentu, gdy zostanie mu około 5%
    sił witalnych. Potem pozwól mu uciec pod łóżko.
    d.. Kolacja: Otwórz świeżą puszkę ciemnego kociego pokarmu
    (zalecane smaki: wołowina, wątróbka). Połknij całość bez używania
    zębów. Wyjdź z kuchni i stań na rogu dywanu w salonie. Szybko
    zwymiotuj na dywan. Potem wdepnij w hafcik i przespaceruj się przez
    cały salon, zostawiając wyraźne odciski stóp.

    DZIEŃ TRZECI
    a.. Śniadanie: Wypij kilka łyków mleka z owsianki partnera, gdy
    nikt nie patrzy. Część mleka pracowicie rozprowadź na najbliższej
    politurowanej powierzchni.
    b.. Obiad: Złap niewielkiego ptaszka i przywlecz do domu. Pobaw
    się nim w swoim wyściełanym kojcu. Doprowadź ptaka do stanu, w
    którym jest poważnie uszkodzony, lecz jeszcze żywy, i zostaw - niech
    się inni pomartwią.
    c.. Kolacja: Wymiałcz i wybłagaj odrobinę lodów lub śmietanki we
    własnej miseczce. Poliż to trzy razy i wywróć zawartość miski na
    podłogę.

    DZIEŃ OSTATNI
    a.. Śniadanie: Zjedz 6 robaków (gatunek nieistotny), pozostawiając
    nogi, skrzydła i antenki na posadzce łazienkowej. Wypij całą
    miseczkę wody.
    Zwymiotuj wodą i robakami na poduszkę partnera.
    b.. Obiad: Z kubła na śmieci wyciągnij wczorajsze fragmenty
    kurczaka z całodobowej budki. Kilkakrotnie rozwlecz skórę po całej
    podłodze. Nadgryź trochę w kącie i pozostaw.
    c.. Kolacja: Kolejna puszka wykwintnego pokarmu - dowolny rodzaj,
    byle w sosie. Zliż sos i pozostaw mięsko, aż wyschnie i sczernieje.
    d.. Deser na dobranoc: Zrób sobie ucztę z mrówek faraona, które
    przyszły "zaopiekować się" wyschniętą zawartością Twojej miseczki

  • blondalexis 14.04.10, 21:25
    ale czekaj, bo nie wiem do kogo to?
    btw - rozumiem ze to twoja dieta, ktora testowalas i tez nie
    pomoglo?
    a jak chcesz prowadzic rozmowy w takiej wersji, to...
    ...jak jadlas robaki albo kocie zarcie i dalej jestes tu, na duaknie
    to juz tylko na LZ ci pomoga
    --
    chudne.
  • zosia_2 14.04.10, 22:09
    ech kobieto o wspanialym poczuciu humoru, mysle ze to forum moze ci juz przyznac
    medal z kartofla za caloksztalt i trzymanie moralnego pionu na diecie. brawo,
    pamiec o tobie i twoim niezwyklym harcie ducha przekazemy nastepnym dukanowym
    pokoleniom
  • chce_schudnac 14.04.10, 22:10
    To dobrze, ze masz powazne podejcie do zycia.

    A po skonczeniu diety mozesz sobie przykleic naklejkę z uśmiechniętym
    słonikiem i z podpisem "Byłam dzielna!"
  • chce_schudnac 14.04.10, 22:15
    powyzsze oczywiscie do alexis blond
  • luthienundomiel 15.04.10, 10:35
    no i tu nie masz racji

    bo będąc na tej diecie zmienia sie smak i pragnienia
    zmienia sie potrzeba ilosci jedzenia do zaspokojenia glodu i to w
    szybkim czasie

    i jesli chodzi za mna czekolada albo inna slodkosc to wyobraz sobie
    ze wystarczy mi kosteczka czekolady ktora potrzymam w ustach zeby i
    smak i potrzebe zaspokoic

    nigdy nie jadlam calej czekolady i nie widze takiej potrzeby
    malutko wiecej potrafi przyniesc radosci bo bardziej sie tym
    delektujesz i dluzej pamietasz

    i jak jem jogurt to z wsadem owocowym (jak pisal Dukan wiec nie ma
    odstepstw) i mam slodkiego milego zycia wystarczajaco bez katowania
    sie kwasnym jogurtem naturalnym ktorego nijak nie lubie

    a i Dukan jest Francuzem - produkty jednak sa troszke inne i
    niektorych nie da sie zastapic bo do francji nikt jezdzic nie bedzie
    musimy sobie radzic na naszej polskiej ziemi (niby Unia ale ciagle
    czegos brakuje)

    kazdy sobie kuje los i kazdy inaczej potrzebuje uzewnetrznic swoje
    uczucia (niektorzy rozmawiaja z malzonkiem, partnerem, kolezankami
    inne pisza na forum)
    nie ma sie co denerwowac i probowac edukowac dziewczyny tutaj bo
    jesli sa powazne to same wiedza co robia a jesli nie bardzo to chyba
    nie ma sie co bic za nie :)

    pozdrawiam (-9,5 kg do konca 1-1,5 kg)
    --
  • uleczka.pl 14.04.10, 23:04
    :O
    --
    [img]http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=km5sdf9hu3b9nsyu[/img]
  • teqilaa 15.04.10, 10:13
    łojezu jaka dyskusja he he he he. Jak na razie tylko Pierzak jest
    merytoryczna w temacie a nasza blondi to chyba z obórki nadaje bo
    wszedzie tuczniki widzi ;)
    ps. nie zamierzam być merytoryczna i dobrze mi z tym :D
    --
    - Nie mówi sie ino!
    - ino jak?
    - ino tylko!
  • luthienundomiel 15.04.10, 10:44
    uff przebrnełam
    nie było łatwo :)

    dziewczyny z usmiechem na ustach witam kolejny dzień na diecie
    Dukana (czasem schabik zjadam tak tak :) ) i pozdrawiam was
    wszystkie i te silne wytrwałe mocne kobiety i te słabsze
    delikatniejsze z pociągiem do słodkości (do chipsów nie jakos mnie
    nie ciągnie)
    --
  • syrka1 15.04.10, 12:53
    oł maj gat ....

    sie naczytalam...jeszcze nie jestem na diecie - zglebiam tajniki - tez dzieki temu forum, ale jakos mnie to tak dotknelo, bo padło hasło MIGRENA - a kolezanki blondi to chyba nigdy leb tak nie napier...ze chciala umrzec...jestem wrazliwa na tym punkcie - moze za bardzo. nie znosze jak ktos migrene traktuje jak cos co moze byc wymowka od wszytskiego. migrena jest choroba, koniec kropka. wkurzylam sie...sama zalozylam post bo chcialam wiedziec czego moge sie spodziewac...

    pomijam juz inne kwestie o czym szanowna zalozycielka napisala bo mi slabo...o i kurka bylam sekretarka a to chyba zle...

    a i czesc uleczka :)) moja kwietniowkowa :)
  • anja_maciejka 15.04.10, 13:15
    Stanowczo za dużo czasu poświęciłam na czytanie szanownej "koleżanki". Ale jak
    juz poświęciłam to napiszę - pierzaku, nie trac juz czasu, szkoda go;)
    --
    LICZYDEŁKO CUBUSA
    [url=http://www.TickerFactory.com/weight-loss/wJ0npn2/]
    [img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/t/wJ0npn2/weight.png[/img]
    [/url]Na Dukanie od pierwszego dnia wiosny;) 22 marca 2010
  • kaga9 15.04.10, 13:53
    Po pierwsze, na podstawie tego wątku wnioskuję, że nie umiesz rozmawiać z
    ludźmi, za grosz, bo clou dyskusji jest partnerstwo, a Ty na dzień dobry
    potraktowałaś nas jak kogoś głupszego, kogo koniecznie Twa Świetlana Postać musi
    pouczyć (łącznie ze zwracaniem uwagi dziewczynie, że nie stosuje interpunkcji,
    podczas gdy sama nie używasz wielkich liter na początku zdania). Nie wnikam,
    jaki to pouczanie i poczucie wyższości ma związek z Twoją pozycją w pracy, choć
    skojarzenie z wodą sodową nieodparcie mi towarzyszy podczas lektury Twoich
    wypowiedzi.

    Po drugie- tak, z założenia masz rację, tylko my sobie z tego świetnie zdajemy
    sprawę, że składamy się z ciała oraz woli bynajmniej nie Żelazowej, jakkolwiek z
    czasem zwykle udaje się ją wyćwiczyć. A nawet, jeśli nie, to nic Ci do tego.

    Po trzecie- zwracasz uwagę na wizytówkę forum (a na niej motto), a sama ją chyba
    niedokładnie przeczytałaś..."Wspieramy się, a nie dowalamy"- tego nie
    zauważyłaś? Twój post nie jest wsparciem. Jest wystąpieniem z cyklu "Przygody
    Człowieka z Żelaza w krainie pianek marshmallow".

    Jeśli chcesz nawracać, to zmień ton.
  • luthienundomiel 15.04.10, 13:59
    o to to!
    brawo!
    ja tak nie umiem pięknie pisać :)
    --
  • kaga9 15.04.10, 14:06
    Nie wpędzaj mnie w zakłopotanie;) Merci, najlepiej mi się pisze przy
    podwyższonym ciśnieniu;)

  • e.i.t.h.e.l 15.04.10, 14:09
    Punktem wyjścia jest to, że każdy człowiek jest inny. Dla jednego najważniejsze jest aby wszystko robić wg książki, ktoś inny zmodyfikuje dietę na swoje potrzeby, bo dla niego liczy się efekt, który osiągnie, a nie metoda.
    Są ludzie wierni i ludzie rozpustni (akurat nie łączę tego, że ktoś wierny jest partnerowi, jeśli wierny jest diecie - to tak, żeby była jasność). Są ludzie, którzy malując coś starają się nie wyjść za linię i tacy, dla których linie nie mają żadnego znaczenia, bo tworzą coś swojego.
    Każdy z nas jest inny i każdy ma do tego prawo, nie ma co się o to denerwować. Jeśli towarzystwo pewnych osób nam nie odpowiada, to można z niego zrezygnować.
    Mnie się to forum nawet podoba, bo jak sobie czytam o problemach dziewczyn po 3 dniach diety, to czuję się jakaś podbudowana, bo ja zupełnie żadnych problemów nie mam. Ani nie jestem głodna, ani nie mam na nic smaka, ani nie grzeszę :) Dzięki temu mam większą wiarę w siebie.
    --
    Show me Your Genitals!
  • kk345 15.04.10, 19:36
    Po przeczytaniu całego wątku mam tylko jedno do powiedzenia:
    pierzaku_w_szpilkach, wielki szacunek za klasę, styl i formę wypowiedzi, że o
    interpunkcji i gramatyce nie wspomnę. Jeśli ktokolwiek z wypowiadających się w
    tym wątku zasiada w jakiejś
    radzie nadzorczej :) to raczej tylko Ty:)- Twoja interlokutorka nie spełnia
    warunków- chyba, że wszelkie pisma redaguje za nią sekretarka, pisząca jej także
    teksty przemówień...

    Do meritum nie mam się co odnosić, bo - o zgrozo- grzeszę i chudnę jednocześnie,
    a to według alexis nie tylko karygodne, ale wręcz niemożliwe!
  • pierzak_w_szpilkach 15.04.10, 20:14
    O rany, Kk345...
    to najmilsze słowa jakie usłyszałam w ciągu ostatnich kilku miesięcy <zawstydzony>
    Bardzo Ci dziękuję Dobra Kobieto za tak ciepły komentarz :)
    Serio - jestem zaskoczona i rumienię się, chociaż mnie nie widzisz :)
    Miło coś takiego usłyszeć :]

    Pozdrawiam serdecznie :)

    --
    Suwaczek w przebudowie :P

    Ciacho, lody, piwo, zupa,
    wszystko jest jak krowia kupa :P:P:P
  • kk345 15.04.10, 21:59
    No wiesz, doceniam mądre i wyważone wypowiedzi, a takich w necie niewiele:)
    Lubię Cię czytać...
  • madzikb81 16.04.10, 15:18
    Popieram kk345 w całej rozciągłości :-)
  • ganbaja 16.04.10, 16:27
    TU się nie ma co rumienić :-)
    Wykazałaś się spokojem i opanowaniem.
    Brawo, czapki z głów!

    --
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=19624bc6afe4eb94a.png[/img][/url]
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
  • ancia2007 18.04.10, 17:44
    Uśmiałam się setnie czytając tę dyskusję ;)
    "Przygody Człowieka z Żelaza w świecie pianen marshmellow:,
    boskie ;)
    --
    "Spieszmy się kochac ludzi, bo tak szybko odchodzą..."
  • morita11 20.04.10, 14:11
    Dziewczyny tak o tych kostkach rosolowych i innych mixach.
    Poczytajcie cos wiecej niz to forum. Dziewczyny z innych protalowych for znaja
    francuski ;) i okazalo sie np. ze kostki rosolowe francuskie to calkiem co
    innego niz polskie i francuskie mozna a nasze nie ;)
    --
    Agnieszka
    Ewa 4.09.07
    Fanasi 19.05.2009
  • kk345 20.04.10, 15:39
    > Poczytajcie cos wiecej niz to forum. Dziewczyny z innych
    protalowych for znaja
    > francuski ;)

    Łał! Na innych forach to nawet języki obce znają, nie to, co w
    naszym dukanowskim zaścianku...
  • morita11 20.04.10, 15:45
    A czemu od razu tak agresywnie?? Nie doczytalam tutaj zeby, ktoras z Was czytala
    francuskie fora dukanowe. A Ty wycielas kawalek mojej wypowiedzi, zmienilas sens
    wypowiedzi i zrobilas ze mnie Waszego wroga. A nie jestem nim.


    --
    Agnieszka
    Ewa 4.09.07
    Fanasi 19.05.2009
  • kk345 20.04.10, 16:27
    Przeczytaj sama własną wypowiedź i bez emocji zastanów się, jak
    powinna wyglądać, by nie brzmiała tak przemądrzale...szczególnie, że
    wypowiadasz sie w wątku blondalexis, która miała duże zapędy do
    nauczania maluczkich:)
  • morita11 20.04.10, 18:53
    Przeczytalam, bez emocji. Dalej wydaje mi sie,ze ja pokojowo.
    Ale nie wazne, watek "emocjonalny" to moze sie tak wydawac, ze ja zlosliwie ;)
    --
    Agnieszka
    Ewa 4.09.07
    Fanasi 19.05.2009
  • imasumak 02.06.10, 10:47
    autorki, przypomniał mi się wierszyk Brzechwy, o ten:

    Proszę pana, pewna kwoka
    Traktowała świat z wysoka
    I mówiła z przekonaniem:
    "Grunt to dobre wychowanie!"

    Zaprosiła raz więc gości,
    By nauczyć ich grzeczności.
    Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
    W progu garnek stłukł kopytem.
    Kwoka wielki krzyk podniosła:
    "Widział kto takiego osła?!"
    Przyszła krowa. Tuż za progiem
    Zbiła szybę lewym rogiem.

    Kwoka gniewna i surowa
    Zawołała: "A to krowa!"
    Przyszła świnia prosto z błota.
    Kwoka złości się i miota:
    "Co też pani tu wyczynia?
    Tak nabłocić! A to świnia!"
    Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
    Siąść cichutko w drugim rzędzie,
    Grzęda pękła. Kwoka wściekła
    Coś o łbie baranim rzekła

    I dodała: "Próżne słowa,
    Takich nikt już nie wychowa,
    Trudno... Wszyscy się wynoście!"
    No i poszli sobie goście.

    Czy ta kwoka, proszę pana,
    Była dobrze wychowana?


    Ciekawe dlaczego? ;)
  • anja_maciejka 02.06.10, 11:06
    Naprawdę przeczytałaś wszystko?? Szacun :D
    I dzięki za wyszperanie-niechaj wszystkie świeżynki wiedzą i przyswoja sobie,że
    "odchudzanie musi boleć" ;)
    --
    LICZYDEŁKO CUBUSA
    [url=http://www.TickerFactory.com/weight-loss/wJ0npn2/]
    [img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/t/wJ0npn2/weight.png[/img]
    [/url]Na Dukanie od pierwszego dnia wiosny;) 22 marca 2010
  • imasumak 02.06.10, 11:23
    anja_maciejka napisała:

    I dzięki za wyszperanie-niechaj wszystkie świeżynki wiedzą i przyswoja sobie,że
    "odchudzanie musi boleć" ;)


    Uhm... (wymamrotałam autorytatywnie między jednym a drugim kęsem serniczka
    według przepisu p. Dukanowej ;))
  • hesperia1 02.06.10, 12:08
    Przeczytałam:)
  • ven.to 02.06.10, 12:58
    przeczytałam :)
    i mylę się, czy mam rację że założycielka wątku jest "neofitką" odchudzania?
    Neofici z reguły są "bardziejsi", spoks, z czasem przechodzi :)
  • ankekon 02.06.10, 13:14
    ostrooooooooooooooooooo :D
    --
    Anka (mama Anielki i Jasia)

    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=92044be552688dec4.png
    [/img][/url]
  • lili-2008 02.06.10, 13:44
    ciekawe doświadczenie:D

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49k6nlujw4q7cm.png[/img][/url]
  • madzioreck 02.06.10, 14:04
    To musi być smutne, uważać, że smaczne jest tylko to, co tłuste i napakowane
    sacharozą, a przyjemność znajdować tylko w chipsach i czekoladzie, jeśli jest
    tyle innych dobrych rzeczy. :( I wyśmiewać w związku z tym tych, którym smakuje
    sernik na zimno z chudego sera.
    Ale jeśli odczuwasz potrzebę umartwiania się i zadawania sobie pokuty, to Twoja
    sprawa.

    Zastanawiam się, skąd w ludziach bierze się tyle jadu, pogardy dla innych,
    poczucia wyższości. Zawsze się zastanawiam po lekturze takich dyskusji, jak ten
    wątek. I zawsze nasuwa mi się ta sama myśl: ktoś chce leczyć swoje kompleksy i
    frustracje kosztem innych ludzi. Szczególnie jeśli ktoś z uporem maniaka głosi
    Swoją Jedyną Prawdę. Szkoda, ze ta prawda zawsze musi komuś dowalać, nigdy nie
    służy do wsparcia, napisania komuś: gratuluję wytrwałości.

    Nie masz bladego pojęcia o odchudzaniu i odżywianiu. Gdybyś miała, wiedziałabyś,
    że nie wszyscy mają nadwagę z powodu obżarstwa, a obżerający się grubi stanowią
    mniejszość osób z nadwagą. Zgadza się, że niektórzy powinni się pogodzić z tym,
    że nie mogą jeść tego, co jedzą ich szczupli koledzy, ale to nie powód, żeby
    wyjeżdżać z epitetami typu "tucznik". Jeśli Ty utuczyłaś się przez obżarstwo, to
    nie znaczy, że inni również. Jest wiele osób, które mimo odmawiania sobie wielu
    rzeczy, od lat nie mogą schudnąć, i nie ma powodu nikogo obrażać i przelewać na
    kogoś własnych żalów. No, ale każdy sądzi według siebie.

    Kto Ci powiedział, że dieta musi boleć??? Czy wyczytałaś to w książce Dukana?!
    Tak się chwalisz postępowaniem zgodnym ze wskazówkami w niej zawartymi, a nie
    zauważyłaś, że Dukan sam zaleca szukanie nowych smaków, robienie sobie deserów i
    innych smacznych rzeczy? Nie zauważyłaś, że pisał o źródle swoich przepisów,
    pochodzących również od kucharzy, których odchudzał?


    --
    Biusty naGie;)
  • ciri1971 02.06.10, 14:12
    Mądrego to i przyjemnie posłuchać:) Madzioreck, podpisuję się wszystkimi kończynami.
  • lenka.33 02.06.10, 20:34
    Wiesz co - WYLUZUJ :-) Nikt nie jest idealny i wszyscy popelniamy
    bledy, nawet beda na diecie Dukana. Grzeszki tez sie zdarzaja i to
    jest normalne. Forum jest extra bo mozna wlasnie sobie z kims o tym
    pogadac albo przeczytac podobne doswiadczenia kolezanek.
    Ja nie znam znanych osob tak jak Ty ktore schudly, mam problem z
    wyproznianiem sie chociaz jestem na diecie dopiero tydzien a
    rzeczywiscie zadnego grzechu nie popelnilam.
    Nie, nie rozumiem celu Twojego postu i nie musisz mi odpowiadac a
    jesli chcesz mnie obrazic odpowiadajac to tym bardziej sobie daruj.
    P.S. Mam nadzieje, ze Pani Idealna pamieta, ze kiedys nie byla
    idealna bo inaczej nie nabylaby sie tej nadwagi ;-)
    Pozdrowienia i powodzenia w odchudzaniu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka