Dodaj do ulubionych

Przykladowy jadlospis

06.03.12, 18:03
W mb jest niemozliwe podanie przykladowego jadlospisu dla kazdego, bowiem dieta oparta jest o badania krwi osoby ja stosujacej. Na podstawie badan ustalane sa rodzaje produktow odpowiednich dla badanej osoby oraz ich ilosc podczas kazdego posilku.

Zanim przedstawie moj przykladowy jadlospis, podam kilka podstawowych regul wspolnych dla wszystkich lub dla zdecydowanej wiekszosci.

1. Nalezy wyeliminowac mleko krowie oraz jego przetwory. Polecane sa produkty mleczne
owcze, kozie oraz ich sojowe odpowiedniki.
Wykluczenie produktow pochodzenia krowiego jest zasada ogolna. Co do produktow sojowych - w moim prywatnym planie ich nie ma.

2. Nalezy wykluczyc pokarmy, w kotrych znajduja sie chocby sladowe ilosci wzmacniaczy
smakow i slodzikow. Nalezy spozywac tylko i wylacznie naturalne przyprawy (nie gotowe
mieszanki przypraw) - swieze albo suszone.

3. W fazie odchudzania mb nie ma miejsca na zadnego rodzaju slodycze. W ostatecznosci
(ale dopiero po min. 14 dniach diety), mozna siegnac okazjonalnie po czekolade z min.
70% zawartoscia kakao.

4. W fazie odchudzania calkowicie rezygnuje sie z takich zrodel weglowodanow jak:
ziemniaki, makarony, ryze, kasze. Dotyczy to takze produktow pelnoziarnistych. Chleb
100% jest w wiekszosci przypadkow dozwolony, jednakze w bardzo ograniczonej ilosci.

5. W fazie odchudzania jedynym zrodlem weglowodanow sa: warzywa, owoce oraz
nieobowiazkowy chleb zytni 100%.

6. mb zaleca calkowita rezygnacje z maki pszennej, takze pelnoziarnistej. Wg mb pszenica
nie jest dobrze tolerowana przez organizm (generalnie).

7. mb kladzie ogromny nacisk na spozywanie dobrej jakosci tluszczu. Minimum to 3 lyzki
stolowe dobrego oleju, najlepiej lnianego. Poza pierwszymi 14 dniami spozycie dobrego
oleju jest obowiazkowe, najlepiej w formie jak najmniej przetworzonej - czyli lepiej w
surowce, niz do smazenia.

Tak jak mowilam, nie da sie przedstawic planu posilkow, ktory bedzie odpowiedni dla wszystkich, zarowno pod katem ilosci jak i rodzaju produktow.
Dlatego przestawie przykladowy, jednodniowy plan mojej diety:

Sniadanie: 7 lyzeczek ziaren slonecznika i dyni, 100g marchewki. Dodatkowo, wg uznania 50
g chleba, 160 g mango
Obiad: 80g sera koziego, 130 g warzyw (ogorek, rukola,) 2 lyzki oleju lnianego. Obowiazkowe
1 jablko. Dodatkowo, wg uznania 50g chleba
Kolacja: 130 g piersi z indyka pieczonej z ziolami i sola morska w folii, 140 g warzyw
(pomidor, cebula, salata), 2 lyzki oleju lnianego. Wg uznania 50g chleba, pol sredniej
wielkosci grejpfruta.
--
Byloby fajnie, jakby wypalilo:
forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
Edytor zaawansowany
  • agga4 06.03.12, 18:59
    Dzięki za zamieszczenie jadłospisu- wygląda racjonalnie i do przeżycia :) Moje zaufanie wzbudziła ta właśnie dieta, ponieważ potwierdza jej skuteczność moja endokrynolog. Mam pytanie- czy ten zamieszczony przez Ciebie jadłospis jest wymagany przez cały czas diety czy z czasem można go trochę urozmaicić?


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • rotkaeppchen1 06.03.12, 20:09
    Podczas trwania 2 fazy diety, czyli od co najmniej 14 dni do czasu, kiedy osiagnelo sie odpowiednia (racjonalnie zaplanowana) wage nalezy scisle przestrzegac planu.

    Moj suchy plan, ktory stosowalam dzien w dzien podczas drugiej fazy, wyglada tak:

    Sniadanie: W moim planie znajduja sie (tylko i wylacznie) trzy opcje - mozna stosowac naprzemiennie - tak jest najzdrowiej, ja, ze wzlgedow smakowych ograniczylam sie do dwoch:
    1. 85g gotowanej szynki (nie kupionej gotowej!!! - zawiera sol, wzmacniacze smakow i diabli wie, co jeszcze), 100g warzyw
    2. 200ml mleka owczego plus 35g platkow owisanych - to jadlam raz w zyciu i nigdy wiecej ;-)
    3. 7 lyzeczek mieszanki ziaren, 100g warzyw
    DODATKOWO ale nie koniecznie wolno mi 50g chleba zytniego i porcje owocow.
    Na poczatku jadlam wszystkie dozwolone dodatki, o 2-3 tygodniach najadalam sie produktami z glownego planu i nie potrzebowalam ani chleba, ani owocow.

    Obiad:
    1. 125g drobiu (u mnie tylko dwa razy w tygodniu), 130 g warzyw
    2. 125 g boczniakow lub shiitake, 130 g warzyw
    3. 80g fasoli albo owczego sera, 130g warzyw
    Do kazdej propozycji obowiazkowe jablko.
    Do kazder propozycji wolno mi bylo zjesc dodatkowo 50 g chleba.

    Kolacja:
    1. 130 pedow bambusa, 135 g miesa
    2. 135g miesa, 140 g warzyw
    3. 135 g ryby, 140 g warzyw
    Plus oczywiscie dodatkowo 50g chleba i porcja owocow, w miare potrzeby.

    Jadlospis urozmaica sie w ten sposob, ze wybiera sie produkty z listy dozwolonych.
    Dla przykladu podam, jakie owoce i ile ja moge jesc (kazdy punkt jako porcja owocow): jabko, gruszka, melon cantaloupe (120g), mandarynka, mango (160g), nektarynka, polowa sredniego grejpfruta, papaja (180g), sliwki (120g), arbuz (180g), cytryna, sliwki wegierki (1oog), agrest (100g).

    Z mies mam np chuda cielecine, krolika, chuda wieprzowine, chuda wieprzowine. Wszystkto to nalezy do kategorii mieso, wiec jezeli mam w planie mieso 125 g to jednego dnia moge zjesc 125 g wieprzowiny a innego 125 g wolowiny.
    Co ciekawe - wolno mi zjesc 6 jajek tygodniowo - porcje bialka moge zastapic dwoma jajkami - to jest szczegolnie wygodne, kiedy trzeba szybko przygotowac cos do zabrania ze soba - np dwa jajka i pokrojony ogorek - superszybko i latwe w transporcie :-)
    Tak samo moge zamienic 80g sera albo fasoli na dwa jajka.

    Druga faza to scisle trzymanie sie planu i listy produktow.

    Dopiero w trzeciej fazie zaczyna sie powoli zwiekszac ilosc i uzupelniac produkty o te, spoza listy. Ja np ostatnio mam faze na normalna mozarelle - jem ja, nie reaguje alergicznie i nadal chudne. W trzeciej fazie trzeba szczegolnie kontrkolowac wage. Jezeli zaczyna ona rosnac, nalezy niezwlocznie wrocic do scislej drugiej fazy i po 14 dniach sprobowac ponownie, tym razem jeszcze ostrozniej przejsc do fazy trzeciej.

    Pamietaj, ze to, co pisze, pisze w oparciu o moj prywatny plan. Moze sie okazac, ze ty powinnas jesc zupelnie inne produkty albo wieksze lub mniejsze porcje.
    Jezeli bedziesz stosowac diete w oparciu o moje propozycje, nie bedzie to metabolic balance a dieta oparta o jej glowne zasady. Moze zadzialac, bo to zdrowe zasady ale moze i nie zadzialac.
    Moze powinnas skontaktowac sie z tym dietetykiem, ktory przyjmuje platnosc w ratach? W kazdym razie o ile wiem, pierwsze spotkanie informacyjne jest bezplatne, wiec moze warto skorzystac?

    Poza tym kazda metoda ma sens wtedy, kiedy sie zrozumie istote jej dzialania. A to jest mozliwe albo podczas konsultacji ze specjalista albo dzieki przeczytaniu konkretnych publikacji - nie wiem, czy sa one dostepne w PL lub w polskiej wersji jezykowej.

    Ja sporo czytalam na ten temat i sporo wiem, takze dzieki temu, ze wczesniej stosowalam pare lat metode Montignaca w oparciu o jego ksiazki. MB ma wiele wspolnego z ta metoda. Jesli zatem masz konkretne pytania, postaram sie na nie odpowiedziec.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • agga4 07.03.12, 09:12

    Spróbuje postępować według Twoich rad :) Czytałam, że rozpoczęcie diety poprzedza faza przygotowawcza trwająca 2 dni - jak wówczas wygląda plan dnia ?

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • rotkaeppchen1 07.03.12, 10:56
    Faktycznie, pierwsze dwa dni sluza oczyszczeniu jelit - jest to faza przygotowawcza do diety. Wowczas pierwszego dnia musisz oczyscic jelita, najlepiej wypic specjalna sol przeczyszczajaca - mozesz ja kupic w aptece i tam zapytac, jak dokladnie ja zastosowac.
    Pierwszego i drugiego dnia je sie trzy posilki skladajace sie:
    -albo z samych warzyw (pol kilo porcja)
    -albo z samych owocow (pol kilo porcja)
    -albo z samego ryzu pelnoziarnistego (200g przed ugotowaniem, podzielone na trzy porcje)
    -albo z samych ziemniakow (pol kilo porcja)
    Oczywiscie trzeba jak najwiecej pic - przynajmniej 35 ml wody na 1kg masy ciala.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • agga4 07.03.12, 11:31
    DO super - spróbuję od weekendu ze względu na nieprzewidywalne efekty zastosowania soli- nigdy nie stosowałam żadnych środków o charakterze przeczyszczającym.


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • natalia_29 07.03.12, 22:06
    Z calym szacunkiem, ale nie wydaje ci sie, ze jest to troche nie rozsadne sugerowac sie czyims planem, ktory dokladnie byl przygotowany o badnia krwi rotkaeppchen1, przeciez Ty mozesz sobie zaszkodzic agga4? uwazam, ze nawet jesli macie wspolna chorobe, to napewno nie macie tych samych wynikow. Po drugie przygladnelam sie rotkaeppchen1 Twojemu planowi, owszem zasady sa jedne, ale produkty i proporcje sa inne. Ja np. nie mam wogole w planie cytrusow, marchewki, ziaren. A nie napisalas reszty produktow. Po drugie sama opieka dietetyka jest tez wazna... powaznie!!! zostalo mi tyle ciekawych rzczy wytlumaczonych o ktorych bladego pojecia nie mialam. Pozwala mi to tez bardziej sie motywowac :)

    Nie chce sie tutaj unosic, ale uwazam ze zamieszcuajac swoj plan rotkaeppchen1, mozesz wyrzadzic wielu osobom krzywde :(
    Wydaje mi sie,ze gdyby badania krwi (36parametrow) nie byly by wazne, to pewnie dieta metabolic balance zostala by wydana jako ksiazka typu poradnik. Jakiech wiele zreszta na naszym rynku.
    Dla mnie zaleta jest to, ze mam indywidualne wsparcie od mojego dietetyka, ktory zna moja sytuacje i stan zdrwia, i daje wskazowki skierowane do mojej OSOBY!
  • rotkaeppchen1 07.03.12, 22:26
    Natalia, oczywiscie masz racje! Przeczytaj prosze poczatek mojego pierwszego postu w tym watku - pisze dokladnie to samo co ty!
    Dlatego podalam swoj plan, jednoczesnie dodajac, ze to jest MOJ plan. Nie moge nikomu zabronic sugerowania sie nim, niezalznie, czy to jest rozsadne czy nie. Nie sadze, zeby to bylo szkodliwe ale jednoczesnie nie oznacza, ze bedzie prowadzilo do sukcesu. Napisalam za to, ze zasadne jest prowadzenie diety pod okiem dietetyka/ opiekuna i ze stosowanie podstawowych regul metody oraz sugerowaniem sie moim planem, nie jest mb ale dieta oparta o zasady mb. Zaproponowalam tez, zeby zglosic sie do opiekuna, ktory rozklada platnosc na raty.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • agga4 08.03.12, 09:16
    Hej dziewczyny- niepotrzebna awantura. Uważam, że zarówno ogólne zasady jak i jadlospis jest na tyle neutralny zdrowotnie, że nie wyrządzi szkody. Dzięki radom rotkaeppchen1 poznaję zasady coraz lepiej i być może zaryzykuję niebagatelną kwotę 2.500 zł Sugerowanie, że dieta może zaszkodzić jest nepoważne.


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • goere 08.03.12, 09:54
    Witajcie dziewczyny,
    przyznam, ze sama zastanawiam sie, czy nie zaczac tak jak Agga4 troche "na czuja". Kwota faktycznie niebagatelna, a szukajac fachowej oceny diety trafiam glownie na opinie, ze owszem, dieta skuteczna, ale dzieki:
    - redukcji wegli
    - malej ilosci kcal (nieduze porcje i tylko 3x dziennie)
    - duzej ilosci wody
    - wysokobialkowosci
    No i mam problem :D

    Rotkäppchen, a jakie sole bierze sie przez te pierwsze 2 dni?
  • rotkaeppchen1 08.03.12, 10:19
    goere, F.X. Passage SL.

    Musisz po wypiciu tej soli co najmniej poltora litra wody wypic, niemal na raz, najlepiej letniej. Idzie jak burza :D

    PS. Jezeli nie chcesz sie konsultowac z dietetykiem, zrob chociaz podstawowa morfologie i zbadaj TSH.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • goere 08.03.12, 10:34
    Dzieki za odpowiedz :)
    Regularnie co 6-9 tygodni jestem badana u endo i mam robiony caly pakiet (szczegolowa morfologia, tsh, ft3, ft3, przeciwciala, b12 i ferrytyna).
  • rotkaeppchen1 08.03.12, 11:10
    Bardzo dobrze! Ja od poczatku stosowania diety lykam regularnie witamine D, witaminy z grupy B (stosowalam juz wczesniej), chrom i cynk. Wczesniej lykalam tez selen ale czytalam, ze nie nalezy go zbyt dlugo brac, poza tym nie mial niestety wplywu na moja przemiane ft4 w ft3. Dlatego przerzucilam sie na orzechy brazylijskie, ktore zawieraja duzo selenu - zawsze to lepsze, niz sztuczne tabletki.

    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • goere 08.03.12, 11:28
    Taka suplementacje zalecil Ci lekarz? Czy sama na podstawie forum sobie dobralas?
    Ja chyba dam sobie czas do Wielkanocy. W ten weekend zrobie sobie oczyszczanie, potem sprobuje na wlasna reke. Na poczatku kwietnia znowu mam endo, wiec zobacze wyniki i spytam go, co o tym mysli.

    Mam szczescie, bo trafilam na swietnego lekarza, ktory jest jednoczesnie endo i diabetologiem, a od miesiaca takze moim lekarzem domowym :)
  • rotkaeppchen1 08.03.12, 11:41
    Endokrynolog polecil mi jedynie selen 200 dziennie. Ale bralam pol roku i poprawy przemiany nie bylo. Dlatego jem teraz orzechy. Nie chce sie truc kolejnymi tabletkami, skoro nie widac poprawy. A na forum czytalam, ze nie nalezy go stosowac zbyt dlugo. I nie jest tani.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • goere 08.03.12, 12:20
    Ja biore tylko magnez, bo mialam ferrytyne w dolnych granicach normy, a mocno wypadaly mi wlosy.
  • agga4 08.03.12, 17:25
    Czyli od weekendu zaczynamy razem- fajnie :)
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • goere 09.03.12, 09:28
    Tez sie ciesze, ze nie jestem sama :) Masz juz plan, co bedziesz jesc? Ja chyba zdecyduje sie w oba dni na 1,5kg warzyw.

    Rotkäppchen, mozna tak? Czy trzeba w te 2 dni jesc rozne rzeczy? Ile razy dziennie pilas te sole?
  • rotkaeppchen1 09.03.12, 10:45
    Nie wiem dokładnie. Z tego co pamiętam lepiej dwa różne dni, ze tak się wyraze. Warzywa oczywiście dar bez jakichkolwiek dodatków poza mała ilością soli i naturalnych przypraw. Mogą być gotowane, zdrowsze sa surowe.

    Jak kupisz sol zapytaj w aptece jak ją brać lub przeczytaj ulotkę. Mi wystarczyło jednorazowe wzięcie. Ale wypilam od razu dwa litry wody. Poza tym ją nigdy nie mam problemów w tej kwestii, to i pewnie dlatego szybciej przeze mnie przeleciało :-D
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f161662,metabolic_balance.html
  • rotkaeppchen1 08.03.12, 10:10
    Alez my sie nie awanturujemy :-) Jestesmy klientami w krawatach ;-)

    agga4, ja bym na twoim miejscu zaryzykowala te kase, serio. WARTO!!! I bedziesz miala pewnosc, ze metoda jest dopasowana do TWOICH potrzeb.

    Taka dieta a la mb nie zaszkodzi, pod warunkiem, ze zna sie ogolne zasady funkcjonowania organizmu i odzywiania. Nie jestem dietetykiem ale od lat stosowalam metode Montingaca. Jego ksiazki znam niemal na pamiec - w nich jest dokladnie wytlumaczone co, jak i dlaczego funkcjonuje tak a nie inaczej. A metabolic balance ma wiele wspolnego z metoda montignaca.

    Jezeli komus brakuje tego typu wiedzy, radzilabym powaznie konsultacje z lekarzem albo dietetykiem.

    I co najwazniejsze: zadnej diety nie powinno sie rozpoczynac, bez uprzedniego zbadania sie!
    Mysle, ze brak badania przed podjeciem diety jest przyczyna tak bardzo negatywnej oceny diety dukana. Mowi sie, ze ona niszczy nerki a to nie jest prawda. Osoby, ktore sie badaly przed rozpoczeciem diety i byly calkiem zdrowe, takze w trakcie jej prowadzenia pozostaja zdrowe. A te, ktore cierpia na dolegliwosci ze strony nerek, nie badaly sie i nie maja pewnosci, czy juz przed rozpoczeciem diety nie byly chore.

    Tak samo z mb. Moze sie okazac, ze jest ona zbyt drastyczna dla osob z hipoglikemia. Albo nawet nie, ze jest zbyt drastyczna, tylko wlasnie to, ze potrzebuja specjalnie dla nich ulozonego plalnu! W tym kontekscie wlasnie rozumiem stwierdzenie, ze dieta moze zaszkodzic. Zdrowemu nie zaszkodzi ale choremu tak. A czyz my, osoby z nadwaga, nie jestesmy osobami chorymi? Nadwaga to nie tylko skutek zbyt duzej ilosci jedzenia ale tez a moze glownie, skutek zle funkcjonujacego metabolizmu. A zle funkcjonujacy metabolizm moze miec rozne przyczyny. Np niedoczynnosc tarczycy. W badaniu krwi, ktore wykonuje sie dla mb, sprawdza sie takze poziom TSH. Jezeli ktos zacznie diete majac niewyregulowane hormony, nie schudnie na pewno. I na pewno nie siegnie wiecej po mb.

    Dlatego warto stosowac te metode od A do Z :-)

    Dlatego jak najbardziej zachecam do stosowania metabolic balance w oparciu o wlasne badania i pod kontrola dietetyka albo lekarza.


    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • agga4 08.03.12, 10:57
    Zgadzam się z Tobą- choruję na hashimoto od około 5 lat - poziom hormonów mam wyregulowany, badania całościowe robię regularnie i jest to dla mnie rzecz podstawowa.


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • natalia_29 08.03.12, 13:16
    absolutnie nie awantura:) moze zle to ujelam zamiast zaszkodzic powinnam napisac "niezadzialac" :)

    tak czy siak ja sobie chwale, Tobie rotkaeppchen1 gratuluje sukcesu i wytrwalosci :)
    a Tobie aga, abys zdecydowala sie na osobisty plan i opieke odpowiedniej osoby :)

    rotkaeppchen1 skad czerpiesz insiracje na potrawy? przyznam, ze mialam na poczatku z tym problem... zwalasza jak mialam faze bez olejowa :( jest kilka przepisow na stronie facebook, ale troszku za malo :(
  • goere 08.03.12, 13:20
    Natalia, sa ksiazki kucharskie MB.
    Faze bezolejowa juz chyba masz za soba bo trwa tylko 2 tygodnie, tak?
  • natalia_29 08.03.12, 13:51
    widzialam, a ty widzialas co jest w tej ksiazce? :) sa one w jezyku niemieckim, to raz a dania ktore sa w niej zamieszczone wymagaja czasu do wykonania, a ja go poprostu nie mam. jak sie jest mama rocznej pociechy to ma sie rece pelne roboty.do tego gotuje na dwa rzuty. absolutnie sie nie uzalam nad soba... tylko patrze realistycznie i praktycznie. narazie korzystam z pl fejsbuka mb, musi mi to wystarczyc.. do tego ja cos tam tez sobie wymyslam. ale jesli rotkaeppchen1, robi juz tyle czasu to moze ma jakies swoje fajne pomysly :)
  • goere 08.03.12, 13:56
    Natalia, ja jeszcze nie zaczelam i nie zdazylam sie zaglebic w temat. Wczoraj wypozyczylam ksiazke kucharska dla aktywnych zawodowo, dania maja byc latwe, szybkie i takie, ktore mozna zabrac do pracy. Moze to byloby cos dla Ciebie? Mi niemiecki nie przeszkadza, bo mieszkam w Niemczech.

    Ale rotkaeppchen1 tez na pewno ma fajne przepisy z takim doswiadczeniem. Ciekawe tylko jak funkcjonuja te ksiazki. Przeciez teoretycznie kazdy ma indywidualnie dobrane skladniki, ktore moze jesc i scisle okreslona ilosc...
  • natalia_29 08.03.12, 14:07
    w pl mozna dostac taka ksiazke w empiku na zamowienie.

    ja dzisiaj wcinam gotowana kapuste pekinska z krewetkami zerznieta z pl fejsa. pychhhhha!

    co do przepisow, to sa napewno dla kazdego cos sie znajdzie, zreszta skladniki mozna wymieniac jak cos nie bede mogla :)

    a ty bedziesz sie decydowac na mb?


  • goere 08.03.12, 14:09
    Na razie sprobuje na wlasna reke, a na poczatku kwietnia spytam o zdanie mojego endokrynologa.
  • natalia_29 08.03.12, 14:10
    slusznie :) lece... obowiazki! milego dnia
  • agga4 08.03.12, 17:40
    biorąc pod uwagę różnice pomiędzy ceną diety w Niemczech a w Polsce i obecne ceny lotów to w zasadzie taniej byłoby odbyć program diety w Niemczech- słyszałaś może o konsultantach z okolic Frankfurtu albo Berlina? Ewentualnie czy istnieje możliwość odbycia konsultacji online ?
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • goere 09.03.12, 09:25
    Aga, konsultantow znajdziesz na stronie glownej mb (zakladka "Betreuer suchen"). Przy niektorych podane sa maile, moze tam spytac, czy mozliwa jest konsultacja online?
  • natalia_29 12.03.12, 13:43
    Aga jak twoje poszukiwania opiekuna z zagranicy?
  • agga4 12.03.12, 15:13
    Na razie rozpoczęłam dietę według wskazówek formumowiczek. Jeśli nie będzie efektów wrócę do tematu. Na stronie mb jest lista niemieckich lekarzy stąd myślę, że nie będzie problemu umówić się na spotkanie a później konsultacje online. Zobaczymy. Na razie jestem po dwóch dniach fazy oczyszczającej a dzisiaj pierwszy dzień II fazy.


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vkm0i2de.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pruqc9bna.png[/img][/url]
  • maggie1975 16.10.12, 14:51
    Witam,

    Jestem strasznej depresi od czasu porodu corki nie moge schudnac ani grama, mam nie doczynnosc, przytylam bardzo duzo bo jeszcze dostawalam hormony i sterydy i nie moge z nic. Cwicze, chodze codziennie po 8 km pcham wozek jak najszybciej moge pod gorke w domu aerobic 3 razy w tg. z hantlami po 5 kg jem same zdrowe zeczy i oczywiscie ich bardzo malo i nic. Po prostu patrzec na siebie nie moge dosc ze nie chudne to po malu tyje. Plakac mi sie chce jak dzwonilam do tego opekuna to zaspiewali 2500 tysiaca i jak ja mam to zrobic. 3 dni prubowalam zrobic te przygotowawcze jadlam 2 male jablka 3 razy dziennie co 5 gd i przytylam 1 kg juz nie wiem co zrobic tak sie czuje ze nie chce wychodzic z domu bo sie czuje brzydka i groba. Pomuzcie mi czy to naprawde dziala i po jakim czasie? jak mozna taniej gdzies to znalesc i ktos muwil cos o ratach. Czy ciezko jest znalesc nie ktore produkty jak owczy ser?? Coreczka ma juz prawie 9 miesiecy, juz jej nie karmie ale ile sie moge torturowac bez efektu? Plakac mi sie chce tak bardzo sie staram i wszystkie diety prubowalam i nic nie raz tyly ze nie przytyje przez jakis czas. Jak tak zyc??? Pomuzcie prosze was z gory i bardzo dziekuje..
  • rotkaeppchen1 16.10.12, 16:34
    Zaloz proszę oddzielny wątek i wklej do niego to co napisalas w swoim poscie :-) Ten post dotyczy przykladowych jadlospisow. :-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • romanastencel 09.11.12, 23:17
    Każdy otrzymuje listę swoich produktów dozwolonych- więc modyfikacja w obrębie tych produktów jest wręcz wskazana. Posiłki "budujemy" sami - ale z produktów, ktróre są nam przypisane.
  • wolnika1976 15.03.12, 23:18
    Pomysł na przyrządzenie boczniaków w fazie bezolejowej poproszę....gotowałam je i smakują jak trawa:(
  • natalia_29 16.03.12, 09:38
    Oj, cieżko. Poczekaj na fazę z olejami. Podduszane z warzywami smakują dobrze. Rada na mięsa bez olejów, podsmazaj na wodzie gazowanej fajnie się tak podsmazaja :)
  • rotkaeppchen1 16.03.12, 09:50
    No tak to jest bez zacnego oleju :D Ja przez pierwsze dwa tygodnie wszystko co sie dalo pieklam w folii w piekarniku. A warzywa jadlam na surowo - do dzis wiekszosc jem surowe a te, ktore trzeba gotowac - np fasolka szparagowa - gotowalam krotko w wodzie - tak, zeby byla nie do konca ugotowana ale tez nie surowa.
    Poczekaj dwa tygodnie, od 15 dnia jedzenie sprawia znowu przyjemnosc :-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • natalia_29 16.03.12, 10:54
    Dokładnie, ja tez zakupilam parownik. Wszyscy na tym skorzystali. On jest dwupoziomowy, z przegrudkami więc tez fajnie łatwo było mi oddzielić moje jedzenie od jedzenia dla reszty domowników. polecam tez czajnik brity z filtrem. Męczące było noszenie zgrzewek wody, teraz mam problem z głowy. Pije przefiltrowanych wodę z kranu.
  • rotkaeppchen1 16.03.12, 12:15
    Heh, ja pije czesto z kranu niefiltrowana. U nas woda w kranie jest bardzo dobrej jakosci, mowi sie, ze lepsza, niz z butelek. W kazdym razie jest bardzo restrykcyjnie kontrolowana.
    Mimo to musze butelki nosic, bo cale dnie jestem poza domem. A jak juz wroce, to tylko herbata, bo cale pensum wody na dany dzien mam z glowy :-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • natalia_29 16.03.12, 12:21
    woda z kranu jest napewno b. dobrze kontrolowana, wiec tez dlatego pije ja bez obawy, tylko u mnie jest kamien w wodzie :( i tu jest klops! teraz mam przynajmniej czajnik do gotowania wody czysty :)
  • rotkaeppchen1 16.03.12, 13:11
    Aha. U mnie kamienia nie ma, chyba? W kazdym razie czajnik jest czysty bez filtrowania :-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • markopp 24.07.12, 14:27
    Witam wszystkich jestem nowa więc dopiero raczkuję w tym temacie .Piszę do was bo mam problem z tymi warzywami jem na razie cały czas sałatę skropioną cytryną do wszystkiego , w mojej diecie mam same sałaty fasole rzodkiewki rzodkiew .Proszę o pomoc może macie jakieś ciekawe zestawy dan które możecie polecić bardzo by mi to pomogło .Uwielbiam pomidory ale ich można jeść tylko pół małego dziennie.Proszę starsze koleżanki o podpowiedz co jecie ?
    Pozdrawiam markopp
  • youstyna84 24.07.12, 16:05
    a jakie warzywa masz w tej diecie?
  • rotkaeppchen1 25.07.12, 10:44
    Jemy tylko to, co znajduje sie na liscie dozwolonych warzyw.
    Fasoli nie traktujemy jak warzywa(!!!) jakkolwiek to brzmi :D, tylko jako zrodlo bialka.
    Wymien wszystkie rodzaje warzyw, jakie wolno ci jesc, moze cos wymyslimy. Sama salata to zdecydowanie za malo, nalezy jesc wszystkie produkty z listy, zeby dostarczac organizmowi zawarte w nich substancje odzywcze.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • markopp 25.07.12, 16:55
    karczochy awokado kapusta modra pieczarki cykoria kapusta pekinska sałata lodowa,
    roszpunka,
    młoda cebulka,
    rzeżucha,
    ogórki konserwowe,
    zielona fasolka szparagowa,
    ogórek marchewka,
    kalarepa ,
    dynia por,
    zielone oliwki, rzodkiewka, słata rzymska, kalafior, brukselka, kapusta kiszona, szparagi, szpinak, kapusta biała, seler naciowy, borowiki , pomidory, cukinia,
  • rotkaeppchen1 25.07.12, 17:23
    Wiesz co? Dopisz jeszcze jakie zrodla bialka jesz, glownie chodzi mi o fasole, grzyby ale moze byc i reszta: ser mieso i drob, i inne. Jesli chodzi o mnie, to ja wlasnie robie salaty laczac warzywa z tymi zrodlami bialka, np roszponka z ciecierzyca, z przyprawami, olejem i sola albo ser bialy kozi z rukola, pomidorem i cebulka...


    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • markopp 25.07.12, 18:32
    Mogę jeszcze jeść ziarna słonecznika i dyni szynke gotowaną mięso sarny bażanta kurczaka i indyka twarożek ziarnisty fete ser owczy i kozi i kiełki.Pozdrawiam markopp
  • rotkaeppchen1 30.07.12, 16:01
    Co do szynki gotowanej: na pewno Twoj opiekun powiedzial Ci, ze szynka gotowana w mb, to nie jest to, co mozemy pod taka nazwa kupic ale samodzielnie upieczony kawal wieprzowiny :-) Ja pieke w folii, z mala iloscia oleju, soli i przypraw.

    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • rotkaeppchen1 30.07.12, 16:07
    Mieso z indyka z pieczarkami i z cebula, podane na salacie (np roszponce).
    Mieso z indyka smaze na patelni, tak, zeby nabralo lekkich rumiencow (lekkich!) do tego dodaje cebule, pozniej pieczarki. Smaze nie na oliwie z oliwek lub oleju lnianym ale na specjalnym oleju do smazenia, ktory nie traci swoich wlasciwosci odzywczych w wysokiej temperaturze. Pod koniec dopiero, tuz przed podaniem, dodaje do potrawy dobrego oleju, wrzucam wszytko na talerz i mieszam z salata :-) Pycha! Jedyna przyprawa w tej potrawie, to mala ilosc soli morskiej.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • romanastencel 09.11.12, 23:13
    Wyeliminowanie produktów mlecznych nie jest regułą. W planach pojawia się również mleko krowie.Prawdą jednak jest, że nie u wszystkich. pozdrawiam
  • rotkaeppchen1 11.11.12, 11:10
    Oczywiscie ze nie jest. Ja mam w swoim planie produkty z mleka owczego i koziego. Zaleca sie eliminacje mleka krowiego i ewentualnie jego przetworow. Moja dietetyczka powiedziala jednak, ze jezeli bardzo lubie kawe z mlekiem krowim, moge na etapie eksperymentowania sprawdzic, jak na nie reaguje. Jezeli dobrze, moge je pic. Przeciez nie kazdy reaguje alergicznie na mleko krowie czy pszenice, mimo ze generalnie sie ich nie poleca, bo sa silnie uczulajace. Jak to sie mowi, wyjatek potwierdza regule, wiec na pewno znajda sie tacy, ktorym pszenica i mleko krowie nie szkodza. :-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • gigly 22.06.14, 21:58
    rotkaeppchen1 potrzebuję Twojej podpowiedzi, dlaczego nie ma w Twoim jadłospisie soji ? dlatego, ze nie lubisz, czy dlatego, że przy Hashimoto, jest to niewskazane?

    martwię się, bo mam Hashi, a w jadłospisie Soję, a ... podobno nie można.
    czy mógł wkraść się błąd? czy z tą soją, to jakieś plotki?

    proszę, daj znać.

    jestem wege
  • pies_z_laki_2 23.06.14, 13:23
    Soja to białko i wielu dietetyków soją zastępuje mięso u wegetarian, ale soja to też fitohormony i gmo, a tego Hashimotki powinny unikać. Izoflawony sojowe mają podobną budowę do estrogenu, a Hashimotki mają problemy z równowagą hormonalną, dlatego (oprócz zapewne innych powodów) raczej soi bym nie jadła.

    Trochę inaczej jest u kobiet w wieku rozrodczym, al trochę inaczej u starszych, czyli w wieku postmenopauzalnym, u starszych estrogen się przydaje, nawet ten roślinny, ale pozostaje problem źródeł soi, a ta rośnie w Chinach... nie wiem, czy są badania nt "soja a gmo", ale gdzieś kiedyś coś mi wpadło w oczy i od tamtej pory nie mam zaufania do soi...

    Inna rzecz, że soja teraz jest wszędzie, jako zapychacz w gotowych wyrobach, nie tylko wędlinach, nie tylko w karmie dla zwierząt (czyli w mięsie), ale może być właściwie wszędzie... bo jest tania i dzięki temu podnosi zyski producentów produktów spożywczych... a my nie mamy wyboru i jemy co sprzedają w sklepie... brrr... jeśli mogę, to unikam soi i w ogóle gotowców na wszelkie sposoby...

    (mam Hashimoto i nie jestem weganką)
  • gigly 24.06.14, 09:46
    pies_z_laki_2, dziękuję Ci bardzo, za odpowiedź.

    o gotowe wyroby się nie boję, bo mało jem - ja po prostu lubię swoje, robione.
    Natomiast soję... lubię, lubię tez parówki sojowe, już dawno temu zrezygnowałam z mięsa, i ta soja w pewnym stopniu zastępuje mi mięsne podgryzacze :)
    ale jeśli trzeba.. .to trzeba...

    najbardziej smuci mnie to, ze (jak doczytałam na portalu, o diecie dla Hashimotek) prócz soji, nie powinnam jeść innych strączkowych, ani orzechów, ani pestek, ani glutenowych, ani psiankowatych warzyw, ani produktów mlecznych (nie wiem, czy chodzi tylko o krowie mleko, czy o każde), ani ryżu........ a ja z własnej woli rezygnuję z mięsa, więc praktycznie... ostała mi się pietruszka, lubię, ale... bez przesady

    niełatwe sprawy :)

    pozdrawiam
  • rotkaeppchen1 24.06.14, 12:48
    W mb nie nie ma miejsca na podgryzacze ;-)

    Nie kupuj gotowych, chyba ze na etykiecie wymienione skladniki wszystkie sa naturalne i zaaprobowane w mb.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gigly 24.06.14, 13:00
    haha! wiem wiem....
    ale to było, zanim zaczelam MB
    paróweczka sojowa na filmie... ah <3


    rotkaeppchen1 napisała:

    > W mb nie nie ma miejsca na podgryzacze ;-)
    >
    > Nie kupuj gotowych, chyba ze na etykiecie wymienione skladniki wszystkie sa nat
    > uralne i zaaprobowane w mb.
  • pies_z_laki_2 24.06.14, 13:21
    > najbardziej smuci mnie to, ze (jak doczytałam na portalu, o diecie dla Hashimot
    > ek) prócz soji, nie powinnam jeść innych strączkowych, ani orzechów, ani pestek
    > , ani glutenowych, ani psiankowatych warzyw, ani produktów mlecznych (nie wiem
    > , czy chodzi tylko o krowie mleko, czy o każde), ani ryżu...

    O rany, co ty czytasz? :D
    Taka restrykcyjna dieta doprowadziłaby cię do wyniszczenia, a to raczej nie jest cel w życiu :D
    Strączkowe można, a nawet trzeba jeść.
    Orzechy można wszystkie, oprócz ziemnych, które orzechami właściwie nie są (o ile nie masz uczulenia).
    Pestki można wszystkie, włącznie z nasionami i kiełkami (oprócz soi).
    Psiankowate - to dłuższa historia. Podobno (info od pediatry/parazytologa) szkodzą ogólnie, czyli nie tylko Hashimotkom, ale jakoś mnie to do końca nie przekonuje, dlatego czasami jadam paprykę czy coś z ziemniaka. Inna sprawa, że ziemniaki można spokojnie zastąpić mączystą dynią, pieczonymi burakami, pietruszką, czy np. groszkiem, robiłam z nich frytki czy kopytka równie dobre, a nawet lepsze, a na pewno bardziej atrakcyjne niż z kartofla. Mleczne - jeśli nie masz nietolerancji laktozy, czy jakiegoś uczulenia (na kazeinę), to wyłączenie przetworów mlecznych byłoby błędem. Wybór zależy wtedy tylko od twoich preferencji, czy lubisz i czy c nie szkodzi. Mnie słodkie mleko szkodzi, ale twarogi, jogurt czy maślankę spokojnie mogę jeść. A przetwory UHT odradzam wszystkim bez wyjątku, wzorując się na szefowej jednej z największych mleczarni w Wielkopolsce :)

    Inna sprawa, że na początku leczenia niedoczynności tarczycy większość Hashimotek ma problemy z niedoborem enzymów, kwasu żołądkowego i w ogóle z obniżonym metabolizmem. Przez to słabo się trawi, wchłania i wykorzystuje składniki odżywcze, a z drugiej strony więcej się odkłada w fałdkach... Ale to z kolei jest skutek częstych innych przypadłości podwiązanych do Hashi (np. insulinooporność).

    Na szczęście można z tego wyjść, wyregulować sytuację hormonalną i większość problemów mija, czego oczywiście szczerze ci życzę :)
  • gigly 24.06.14, 13:40
    prawda - można się naczytać dziwnych rzeczy w necie, o diecie "autoimmunologiczna wersja paleo" przeczytałam tutaj:
    www.tlustezycie.pl/2013/08/hashimoto-niedoczynnosc-tarczycy.html
    dziękuję Ci za słowa otuchy, i nadziei - że można wyrównać, że można poukładać.
    to mocno buduje :)
    orzechów i ziaren chyba bym nie odstawiła tak prędko.
    a i kefir uwielbiam :)

    pozdrawiam serdecznie! wszystkiego dobrego ;)

  • rotkaeppchen1 25.06.14, 15:34
    Bo pewnie najlepiej to w ogole nic nie jesc. Wszystko moze uczulic, wszystko moze na cos zaszkodzic. Nawet woda moze byc nie taka, bo za duzo mineralow albo za malo czegos. Trudno jednak zyc energia kosmiczna (niektorzy ponoc tak zyja) albo miloscia :D
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • rotkaeppchen1 23.06.14, 20:07
    Mysle, ze nie ma dlatego, ze wyraznie powiedzialam, kiedy dietetyczka pytala o moje upodobania i preferencje, ze soi i sojowych produktow unikam.
    Podobnie z drobiem - powiedzialam, ze nie przepadam, dlatego mam drob w planie dwa razy w tygodniu. I szczerze mowiac, chyba tylko dwa razy jadlam drob. Przez ostatnie trzy lata ;-)

    Akurat nie znam sie na soi zbyt dobrze, pewnie dlatego, ze jej brak w diecie zupelnie mi nie przeszkadza i nie wnikalam w prawdziwosc informacji o jej szkodliwosci. Z forum poswieconym chorobie hashimoto dowiedzialam sie, ze soja w nadmiarze szkodzi tarczycy, takze ludzi zdrowych a chorych na hashimoto w szczegolnosci. Ale jak konkretnie szkodzi - nie wiem.

    Nie wiem, z czego wynika blad.
    Powiedzialas osobie prowadzacej z toba wywiad, ze masz hashimoto i nie jadasz soi? Mozliwe, ze nie wszyscy wiedza, ze soja w hashimoto jest niewskazana - w koncu nie kazdy zna sie szczegolowo na naszej chorobie. Lekarze popelniaja mnostwo bledow a co dopiero dietetycy.

    Na twoim miejscu zapytalabym, czy jest mozliwosc skorygowania planu a jezeli nie, to czym produkty sojowe zastapic.

    A skoro jestes wegetarianka, takze masz szanse na pewne zroznicowanie roslinnych zrodel bialka: grzyby, warzywa straczkowe (poza soja oczywiscie), kielki i pedy, orzechy - o ile nie masz uczulenia, pestki slonecznika, dyni, platki owsiane...

    Z soja jest pewnie podobnie, jak z jodem - trzeba unikac ale nie bedzie katastrofy, jezeli czasem sie zje. Dlatego wolno nam jesc ryby morskie, mimo ze zawieraja jod, bo sa z drugiej strony bardzo zdrowe. Podobnie z uzywaniem soli morskiej. Porcje w II fazie sa na tyle male, ze nie bedzie tragedii, jezeli od czasu do czasu zjesz jogurt sojowy albo wypijesz sojowe mleko. Zrezygnowalabym jednak na przyszlosc (w IV fazie) z wszelkiego rodzaju sojowych gotowcow i wynalazkow typu sojowa kielbasa, ser czy hamburegy, itd. Te produkty, wbrew pozorom sa najczesciej bardzo nieekologiczne i zawieraja cala mase roznych niezdrowych substancji. To juz lepiej kupic normalna soje, ugotowac, zmiksowac i samemu ulepic kotlety, itd. Kiedys, dawno temu, zrobilam sobie takie kotlety, wlasnie z soi, chyba nawet bez jajka, bo mialo byc dietetycznie i pamietam, ze smakowaly bardzo dobrze.

    Mam nadzieje, ze moglam ci jakos pomoc. Jakby co, pisz. A co do pytan dotyczacych hashimoto, polecam forum, link w stopce :-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gigly 24.06.14, 09:57
    rotkaeppchen1!

    serdecznie dziękuję, za odpowiedź i podpowiedź :)

    tak, informowałam, ze mam hashi i że jestem wegetarianką, i ze lubię soję - może to zaważyło. Myślę, że masz rację, że jeśli czasem (np raz w miesiącu) zjem sobie tofu (czyli fermentowaną soję) to specjalnie mnie to nie zabije.
    Natomiast zdecydowałam mleko sojowe zastąpić orzechowym, migdałowym, albo owczym/kozim. Nie wiem, co z Ryżem i mlekiem ryżowym (podobno tez niewskazane przy Hashimoto).

    Nurtuje mnie tez wskazówka, by zrezygnować z produktów mlecznych. Nie wiem, czy chodzi o produkty mleczne-krowie, czy każde mleczne (czyli kozie/owcze tez)

    poczytam na forum.

    bardzo Ci dziękuje za kontakt. wszystkiego dobrego!
  • rotkaeppchen1 24.06.14, 12:46
    Generalnie mowi sie, nie tylko w mb, zeby nie spozywac mleka krowiego a produkty z niego zastapic produktami kozimi i owczymi. I tu nie chodzi tylko o nietolerancje laktozy, bo jest przeciez mleko krowie bez laktozy. Podobno generalnie produkty z mleka krowiego warto zastapic tymi, z mleka owczego i koziego. Podobnie mowi sie, nie tylko w mb, zeby zrezygnowac z pszenicy. Oba produkty (mleko krowie i jego przetwory, oraz pszenica) sa czesto uczulajace.

    W II fazie mb nie je sie w ogole produktow krowich. Na grupie fb sa osoby, ktore takie produkty w planie maja ale szczerze mowiac nie rozumiem dlaczego. Jest to sprzeczne z tym, co mi mowila dietetyczka (patrz wyzej).

    Jezeli sie jednak przepada za mlekiem krowim (tak jak ja, w postaci lodow), mozna w III fazie sprobowac wlaczyc je do diety i zobaczyc, jak organizm zareaguje. Jezeli dobrze, mozna je na stale wprowadzic do diety. Jezeli zle, trzeba na stale wykluczyc, bo jego spozywanie bedzie negatywnie wplywac na organizm.

    Ja na przyklad robie tak, ze jem lody albo ser gouda, jezeli go topie ale jezeli jem bialy lub plastry, to tylko kozi.

    Co do zastepowsnia mlekiem kozim mleka ryzowegoy czy innego tego typu, mysle, ze jezeli mozesz kazde z nich pic, warto poprostu pic raz takie, raz inne. Wtedy bedziesz miala bialko zwierzece i roslinne.

    Jako wegetarianka jesz jajka? Dwa jajka to bardzo dobra porcja dobergo bialka.

    Jakby co, pytaj.

    Pamietaj tylko, ze nie jestem lekarzenani dietetykiem i moje odpowiedzi bazuja jedynie na moich doswiadczeniach i wiedzy zdobytej nie na drodze edukacji. Moge nie miec racji! ;-)
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gigly 24.06.14, 12:59
    Wiesz... z czasem i z wiekiem... chętniej ufam wyedukowanym na własnym doświadczeniu osobom, niż niektórym lekarzom; oczywiście spotkałam w swoim życiu takich prawdziwych, z powołaniem, z cierpliwością, z umiejętnością uszanowania choroby drugiego człowieka, ale niestety.... więcej jest tych, dla których liczy się ich portfel i czubek nosa

    wiesz, co mi powiedział ostatnio endokrynolog, jak zapytałam, czy są jakieś wskazówki, skąd bierze się Hashimoto, dlaczego ludzie chorują, czemu ja to mam? etc?
    odpowiedział mi: "jeśli nie ma nikogo w rodzinie, z kłopotami tarczycowymi, to znaczy, że Pani po prostu MA PECHA ..." mowę mi wtedy odjęło...
    ciężko gadać czasem z idiotami...
    lekarza oczywiście zmieniłam, ale fakt jest taki, że warto samemu poszukiwać, bo o pomoc od innych (w tym lekarzy) coraz trudniej.

    tym bardziej, dziękuję Ci za wszelkie wskazówki :)
  • rotkaeppchen1 25.06.14, 15:28
    Nie przejmoj sie :-)
    Wiesz, ten lekarz w pewnym siensie mial racje. Bo jezeli ktos z rodziny choruje, wtedy prawdopodobinstwo, ze sie samemu zachoruje, istnieje i kiedy juz sie tak stanie, nie jestesmy za bardzo zdziwieni: jestesmy zdrowi - to szczescie, zachorujemy - geny. Ale fakt, osoby tego typu chorob w rodzinie maja po prostu "pecha", bo nie byly na nie skazane z gory, tylko akurat pechowo cos sie w organizmie zadzialo albo splot wydarzen zyciowych doprowadzil organizm do takiej a nie innej reakcji autoimmunologicznej. Ale lekarz, jako fachowiec, powinien ci cos wiecej na temat tego "pecha" powiedziec. Bo znajac przyczyne (np jakies skrajne reakcje na pozywienie), mozna ja zlikwidowac a tym samym zmniejszyc tempo poglebiania sie choroby (np doprowadzajac ilosc przeciwcial do minimum, wlasnie dzieki diecie i ogolnie mowiac higienicznemu trybowi zycia).

    Co do lekarza - jak ja sie kieruje oceniajac, czy jest dobry (dla mnie)? Poniewaz dysponuje juz pewna wiedza na temat hashimoto i znam swoj organizm, najlepszy lekarz dla mnie to nie koniecznie taki, ktory mi sam z siebie wszystko powie i doradzi ale taki, ktory zleca duzo badan. Moim zdaniem podstawa leczenia jest dobra diagnoza. A zeby postawic diagnoze, trzeba miec wyniki badan. Moj lekarz ma "swoje zdanie" (ja mam troche inne) ale zleca kazdorazowo ok 50 roznych badan z krwi. Czasem dodatkowo "zwykla" morfologie. I juz nie jest dla mnie tak wazne, jakie on ma zdanie na temat ft3 (uwaza, ze nie jest istotny), bo majac wyniki ja juz wiem, co robic. Jednoczesnie jest otwarty na moje argumenty, np przepisal mi na moja prosbe thybon, mimo ze nie widzial potrzeby stosowania go (mialam ft3 ponizej 5%) Stwierdzil jednak, ze mi nie zaszkodzi i przepisal. Na poczatku nie widzialam ani jednej zmiany (czulam sie wczesniej dobrze), dopiero po paru miesiacach uswiadomilam sobie, ze odkad go biore, nie odklada mi sie az tyle wody w organizmie przed okresem - wczesniej potrafilam zebrac 3 litry wody, teraz jedynie piersi sa troche pelniejsze.

    Oczywiscie jezeli kogos stac, moze robic badania na wlasna reke. Problem tylko, ze skad taki ktos ma wiedziec, CO badac? Czasem dziewczyny z niemieckiej grupy na fb prosza mnie o kopie badan lub podanie, co moj lekarz bada. I sugeruja swojemu lekarzowi, zeby to zbadac.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • rotkaeppchen1 25.06.14, 15:30
    Matko Boska, oczywiscie NIE PRZEJMUJ :D
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka