• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

dieta LIghtBox Dodaj do ulubionych

  • 19.04.12, 00:08
    Próbował ktoś z Was odchudzania z LightBoxem? Oferta nawet fajna, ale wolałabym poznać jakieś opinie zanim wydam na to kase...
    • Gość: yyy IP: *.146.104.5.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.04.12, 00:11
      nie
      • Gość: karolina IP: *.146.212.28.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.12, 21:42
        Ja wykupiłam pakiet miesięczny u lightboxa, bardzo fajna firma i wcale nie taka droga jakby się wydawało, tzn. na pewno wydawalam wiecej w knajpach na jedzenie niz teraz, a ze przy okazji musze troche schudnac...;) to idealnie sie zlozylo ze ie na nich natknelam. jem od tygodnia i jest dobrze:)
        • Gość: emi IP: *.146.212.28.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.12, 21:54
          kurcze, no właśnie też się tym zainteresowałam, koleżanka pokazała mi kalkulatory na ich stronie i jak wpisalam swoje dane (wzrost, waga) to mi wyszlo ze nie powinna sie odchudzać, bo moja waga jest w sam raz i grozic mi moze jakas choroba w wyniku niedożywienia i teraz sama nie wiem co mam robić;P podoba mi sie ze ta ich zywnosc jest taka zdrowa, a samej wcale nie chce mi się gotować.
          • Gość: marcjanka IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 22:36
            jadłam tylko raz, kupiłam sobie u siebie w fitnesie, bo tam zawsze stało i kusiło w lodówce, wiec zaryzykowalem. Fajna alternatywa od latania na bizlunche codziennie. Nie wiem, jak to sie kalkuluje cenowo jak przez miesiac na tym jestes, ale gdybys probowala to napisz cos wiecej koniecznie :)
            • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.12, 22:54
              ktos wiecej cos? widuje coraz wiecej ich reklam i zaczynam sie lamac po malu, ale bez jakis informacji nie chce ryzykowac. Ktos jadl przez tydzien chociaz, albo choc caly dzien?
              pozdro
    • Gość: nina IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.12, 23:02
      Nie polecam
      • Gość: M21 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.12, 12:55
        A ja szczerze polecam, w ciągu tygodnia 3,5 kg!!!! 4 x dziennie koktail truskawkowy, albo mocca albo czekoladowy + pół batona dietalight (pyszny!!! do kawki) zamiast 5 porcji. Zupa z kurczaka nie smakuje mi. Koktajle piję z kostkami lodu i jest ok.
    • Gość: Gość IP: *.204.124.72.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.07.12, 20:22
      Witam, ja jem lightbox od poniedziałku czyli niecaly tydzień ale politycy 3 dniach mogę polecić jeżeli ktos nie ma czasu gotować i lubi jeść. Ja lubię i gotować i jeść więc niestety diety u mnie nie działają bo ja sama próbowałam przygotować jedzenie to zjadłem dwa razy tyle ile potrzeba. Tutaj dostaje niewielkie porcje ale nie zakładam po tym do lodówki. Ogólnie mam wrażenie ze dzisiaj tj. W trzecim dniu już nie chce mi sie jeść. Jem co ok 2,5 godz. Na plus śniadania. Naprawdę bardzo dobre musli z jogurtem. Bardzo dobre sosy do sałaty- aha jeszcze dopisek ze mam dietę vega bo pomyślałam, ze jak ma zapłacić to przynajmniej za coś czego bym sobie nie ugotowala. Z drugiej strony muszę sprawdzić czy nie dają jakiś konserwantow bo dzisiaj wyskoczyly mi na buzi dwa pryszcze takie jakie dostawałam czasem po zjedzeniu słodyczy z jakimś konserwantwami. Podsumowując po 3 dniach jestem zadowolona. Mam dietę od pn do piątku zobaczę czy sie sama upilnuje w weekend. Nie jestem pracownikiem lightbox więc mam nadzieje, ze komuś pomoglam.
      Trzymajcie za mnie kciuki. Mam 10 kg do schudniecia :)
      • 31.07.12, 22:29
        moim zdaniem oferte można rozpatrzeć, jak kogoś stać to dlaczego nie dać się obsłużyć? :)
    • Gość: Lukasz IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.02.13, 21:18
      Nie polecam.
      Same posilki smaczne a efekt szybko widoczny. Po zamowieniu 100 posilkow w chwile przed zamowieniem kolejnej porcji zostalem potraktowany fatalnie. Firma nie uznaje reklamacji twierdzac, ze u niej wszystko jest ok. I nie ma znaczenia, ze klient otrzymuje nieswieze (zgnile!) pomidory i rybe pelna osci. Zamiast zyskac klienta na kolejne 100 zamowien woli stracic. Zamiast uznac reklamacje i stracic 20-30 pln max zyskujac ok 2000-2500 pln marzy woli stracic mozliwosc zarobku. Dziwne podejscie. Przy tym nikt sam z siebie nie stara sie zrobic niczego, by uratowac sytuacje.
      • Gość: Buba IP: *.elartnet.pl 17.02.13, 18:41
        hm.... mam (nadal) do zgubienia 10-15 kg. Na diecie 1000 kcal chudnie się 1 kg tygodniowo, więc dieta zabiera dość dużo czasu i pieniędzy (trzeba od razu założyć wychodzenie z diety, bo inaczej jojo). Lightbox to był mój pierwszy wybór. Stosowałam ich diete przez 2 miesiące w jesieni 2012, po czym dałam sobie spokój i odrobiłam te wszystkie 3 kg, które zgubiłam w pierwszych 3 tygodniach. Mój błąd był taki, że z oszczędności wzięłam diete na 5 dni w tygodniu zamiast na 7, no i jak sie rozżarłam w weekend to trudno było wrócić do diety od poniedziałku. Ale wybór tej akurat firmy prawde mówiąc tez nie był najlepszy. Drugi miesiąc to praktycznie juz tylko załowałam ze zapłaciłam i czekałam do końca, nie mogłam juz jesc tego jedzenia. Prawda jest taka, że dieta jest mało smaczna, monotonna i mało wygodna i własnie dlatego nie wytrwałam. Codziennie musli na śniadanie powoduje, ze po miesiacu żygamy tym musli i bardzo chcemy chleba z dżemem albo jajecznicy. Musli mi nie smakowało za bardzo. Zupa na drugie śniadanie, choć to był najsmaczniejszy posiłek, to jednak bardzo niewygodna sprawa w mojej pracy, zamieniałam ja z podwieczorkiem ale i tak w porze podwieczorku nadal nie miałam czesto mozliwości podgrzania tej zupy. Ledwo sie wyrabiałam z podgrzewaniem obiadów. Obiady bywały niedobre do tego stopnia, ze szukałam zamienników. Pamietam ze kilka razy miałam takie wzdecie ze nigdy w zyciu mi sie cos takiego nie przydarzyło. Ryby były raczej nie jadalne, wiec po pierwszym miesiacu zmieniłam diete na "no fish". Podwieczorki to często pianki sojowe (ble), ptasie mleczka sojowe (ble), kisiel, kwaśne galaretka z owocami. Na kolacje czesto były te same surowe warzywa - marchewki, seler naciowy rzepa, sałata lodowa z takim sztucznym sosem a la vinegret, albo jogurtowym - mnie nie smakował. Produkty nie wyszukane, mam wrazenie ze z biedronki, bardzo proste, raczej była to kompozycja produktów niz "danie". Na plus, dodawali do każdego posiłku (albo do 3 posiłkow, nie pamietam juz) herbatke ziołową, albo zielona aromatyzowana. To nie było złe, ale i tak nie wypijałam tych herbat. Ogólnie czuło sie, że sie jest na diecie bo jedzenie mam wrazenie miało niski indeks glikemiczny, wszystko niesłodkie, nijakie, co sie raczej mija z filozofia diety 1000 kcal która polega na jedzeniu wszystkiego tyle ze w wersji light, co nie znaczy ze bez smaku. Na dłuższą mete gdy ktos mysli o 10-15 kg, to takiej monotonni sie nie da znieść. Brak wygody to przede wszystkim opakowania. Duże sztywne boxy ciężko zabierać do pracy gdy w jednej rece teczka, w drugiej torebka i jeszcze to pudło, rozwalające sie po drodze, to juz lepsza by była zwykła siatka. Ilość śmieci potem tez radykalnie sie zwieksza. Opakowania widac ze drogie i sterylne, ale wszystkie pojemniki są zafoliowywane, wiec jesli masz białą bluzke to uwazaj przy otwieraniu .... Porcja np. drugiego śniadania nie za bardzo sie miesci do torebki bo pojemnik duzy .. Jezeli chodzi o firme kurierska to jest to najsłabszy punkt tego cateringu. Juz pierwszego dnia jedzenie ... nie dojechało. Najgorsze ze dzwoniłam do firmy a oni po prostu kłamali. Ostatecznie, jedzenie dostałam koło 14:00. Niestety, sytuacja sie powtórzyła. Drugi problem to taki, ze kurierowi pasowało byc na 6:00 rano, kategorycznie sie na to nie zgodziłam, wiec w sumie jedyna opcja okazała sie godz 7:00, w przedziale pomiędzy 7:00 a 8:00... No nie każdy idzie do fabryki na 7 rano i wkurzało mnie ze to ja sie miałam dostosowac do kuriera a nie kurier do mnie. Jedzenie nie było dowożone codziennie tylko raz na 2 dni, co w tej sytuacji nawet nie było takie złe, bo tylko co drugi dzien musiałam wstawac poł godz. wczesniej. Po ok. miesiącu zadzwoniła do mnie dietetyczka, co było nawet miłe, ale nie dzwoniła w celu konsultacji dietetycznej, tylko w celu wybadania czy "wszystko w porządku" i czy jestem chętna na przedłużenie umowy. oczywiście żadne znizki cen nie wchodziły w gre, obowiązuje sztywny cennik, nie ma możliwości wyelimonowania produktów których sie nie lubi albo dań które sie powtarzaja, a sa niedobre. Ja np. nienawidze brukselki ktora była dosyc czesto. Rozmowa z dietetyczka nic mi nie dała, miałam akurat czas, to sobie pogadałyśmy. Mój mąż tez próbował tych posiłków i mówił ze nie dobre, nie chciał tego jesc nawet kiedy ja juz nie mogłam na to patrzec wiec w sumie duza czesc jedzenia i pieniedzy niestety wyladowała w koszu ... Po zakończeniu diety lightbox ulżyło mi. Podsumowując, o diecie Lightbox moge powiedziec, ze wrazenie ogólne jest profesjonalne, jedzenie swieze, na pewno wyliczone co do kcal, opakowania sterylne, ale ja subiektywnie nie polecałabym.
        Minęło kilka miesięcy i powróciłam do idei cateringu dietetycznego, tym razem wybrałam inna firme, na chybił-trafił z internetu. Po tygodniu moge porównać i porównanie wychodzi znacznie na plus dla tej nowej firmy. Nie chce reklamować, moge tylko podpowiedziec, ze to "wygodna....". Jedzenie jest bardzo smaczne, świeżutkie i jak na razie różnorodne. Indeks glikemiczny wiec pewnie stosunkowo wyzszy niz w lightbox, ale dzieki temu jest szansa ze wytrwam. Nawet zimne dania sa bardzo dobre, ryby również. Dieta jest naprawde wygodna dzieki mniejszym opakowaniom (tańszym niz w lightbox, ale wygodniejszym). Zupy są rzadko i na kolacje, a nie w ciągu dnia, co jest bardzo wygodne dla osób które dużo pracuja i nie siedza tylko w biurze. Jedzenie jest dostarczane codziennie, choć także nie dokońca o tej godzinie, o której chciałam. Pierwsze pytanie kuriera na dzien dobry było "czy mógłby przywozić jedzenie o 6:00 rano albo dostac klucz na klatke"... no sorry. Firmy kateringowe powinny cos z tym zrobić, w końcu ta usługa kosztuje ok. 1500 -2000 zł miesięcznie, wiec klient powinien miec ten komfort żeby nie wstawać rano "pod kuriera". Mam nadzieje ze komus moj wpis pomogl. po miesiącu na diecie nowej firmy napisze jakie wrazenia, czy sie nie popsuli. Pozdrawiam wszystkich.
        • 25.03.13, 12:20
          Podpisuję się pod każdym słowem! Ja też korzystałam z "wygodna..", wiele miesięcy, było super (bardzo dobre jedzenie, poza tym schudłam 10 kilo, tylko opakowania jak dla mnie nie do końca wygodne), a potem przeszłam na lightboxa, bo namówił mnie trener. Ależ ja żałowałam! Po trzech tygodniach zrezygnowałam. Opóźnienia z dostawach to jakaś tragedia. Jednego dnia kurier spóźnił się trzy godziny. Jak dzwoniłam, zwalali winę na kuriera, ale wiem, że kłamali, bo potem kurier mówił, że dostawca się spóźnił. Jedzenie niskiej jakości, niesmaczne, monotonne, koszmar jakiś. Żylaste mięcha, obrzydliwe sosy. Jak z podrzędnego sanatorium. Zdecydowanie nie warto, odradzam. Tylko boxy mi się akurat podobały i sposób pakowania, sterylny. Natomiast zawartość do wywalenia do kosza. Przerost formy nas treścią!
          • Gość: Jomaj IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.13, 12:45
            Potwierdzam wyżej opisane opinie. Korzystam z diety lightbox od 3 tygodni. Jedzenie takie sobie. Śniadanie codziennie takie samo. Zupy na drugie śniadanie (trudno podgrzać w pracy), a na podwieczorki ciągle jakieś pianki i kisiele. Obiady zupełnie w porządku. Generalnie może być ale szału nie ma. Dostawy były ok, ale tylko do dzisiaj. Bo dziś (pierwszy dzień po świętach) zamówienie nie dojechało. Panie w obsłudze klienta od rana (a już 13.00) ustalają co się stało, twierdzą że nie mogą nawiązać kontaktu z kurierem (ups!). Może stwierdzili, że powinnam zrobić sobie głodówkę po świętach ;-) tylko, że ja zapłaciłam za tę dietę i to niemało. Dzisiejszy dzień zatem zraził mnie do tej firmy, zobaczymy jak cały incydent się skończy. Podejrzewam, że nie przedłużę abonamentu. Czy ktoś poleca jakąś inną firmę na terenie Warszawy???
            • 02.04.13, 16:53
              No ja jadłam wygodną dietę i chwalę sobie.Trzy lata temu byli tacy sobie, korzystałam trzy miesiące (ale jednak lepsi niż lightbox teraz). Teraz korzystałam z wygodnej jesienią, też trzy miesiące (dieta po drugim dziecku :) i było świetnie. Smak dań bardzo dobry, dania urozmaicone, smaczne, kolorowe. Obsługa klienta na medal - bardzo mili. Dostawa zawsze na czas. Tylko opakowania słabe, sosy się wylewają. Skuteczność sto procent, schudłam ile chciałam. W lightboxie wszystko stoi na kłamstwie i to się czuje. Produkty taniutkie. Dania - raczej, jak to już ktoś tutaj powiedział, zestawy produktów niż "dania". Dostawa to śmiech na sali. Muszę jednak gwoli uczciwości przyznać, że oddali mi forsę za ostatni, niewykorzystany tydzień. Ja się tylko dziwię, skąd tam ci zachwyceni tą dietą celebryci? Szczerze wątpię, że to naprawdę jedzą. Może im zapłacili za reklamę? Licho wie.
              • 08.04.13, 00:21
                Oj jomaj, buba, gretchen i kto tam jeszcze... Ja akurat szakam czegoos sensownego ale w Lublinie bo nie daje rady jesc tego co serwuje Konrad Gaca i niestety niejestem w stanie sprawdzic tego co piszecie o lighbox i wygodnej diecie bo ich u nas nie ma ale przeciez golym okiem widac ze pracujecie dla tej ostatniej ichcecie dołozyć konkurencji. skutek pewnie bedzie odwrotny bo robicie tym reklame lighboxowi - naprawde uwazacie ze tylu celebrytow polecaloby light boxa gdyby to bylo dziadostwo i ze taka firmę jak ligh box byłoby stać zeby ich wszystkich oplacic? :) To smutne ze macie swoich potencjalnych klientow za głupkow...
                • 08.04.13, 08:41
                  Tylko czekałam na to, aż ktoś mnie posądzi o "pracę dla lightboxa"... :) Bo na forach, z tego co widzę, już nie można negatywnie wypowiedzieć się o jednej firmie i pozytywnie o drugiej, żeby nie być o to posądzonym. Ja akurat pracuję w zupełnie innej branży, bo w edukacji. Zresztą, o jejku, nie chcesz, nie wierz, Twoja sprawa. Ja też się baardzo dziwię, że tylu celebrytów poleca lightbox. Szczerze mówiąc, jest to dla mnie największa zagadka. Nie mam zielonego pojęcia, jak oni ich zdobyli. Na pewno nie takim jedzeniem i obsługą, jaką zaserwowali mnie. Reasumując: jeśli dla kogoś mój post to była raczej reklama firmy, niech sobie zamówi zestawy na miesiąc i sam sprawdzi. Dla mnie ta firma to porażka i ostrzegam przed nią. I tyle.
                  • 08.04.13, 08:50
                    Korekta: oczywiście chodziło mi o "pracę dla wygodnej diety". W sumie powinnam im powiedzieć, żeby coś mi odpalili za reklamę.... :))) Że o tym wcześniej nie pomyślałam...

                    > Tylko czekałam na to, aż ktoś mnie posądzi o "pracę dla lightboxa"... :) Bo na
                    > forach, z tego co widzę, już nie można negatywnie wypowiedzieć się o jednej fir
                    > mie i pozytywnie o drugiej, żeby nie być o to posądzonym. Ja akurat pracuję w z
                    > upełnie innej branży, bo w edukacji. Zresztą, o jejku, nie chcesz, nie wierz, T
                    > woja sprawa. Ja też się baardzo dziwię, że tylu celebrytów poleca lightbox. Szc
                    > zerze mówiąc, jest to dla mnie największa zagadka. Nie mam zielonego pojęcia, j
                    > ak oni ich zdobyli. Na pewno nie takim jedzeniem i obsługą, jaką zaserwowali mn
                    > ie. Reasumując: jeśli dla kogoś mój post to była raczej reklama firmy, niech so
                    > bie zamówi zestawy na miesiąc i sam sprawdzi. Dla mnie ta firma to porażka i os
                    > trzegam przed nią. I tyle.
                    • 08.04.13, 22:54
                      No taak, oczywiscie pracujesz w edukacji i stad nizej to edukowanie forenckiej o nawykach jedzeniowych, he,he, koń by sieusmiał. Widac ze boli że konkurencje chwala celebryci. Najwieksza zgadka? to moze jednak ten box nie jest taki be i słusznie radzisz by sprobowac. Dziewczyno za ten sabotaż z wpisami buby i gretchen wygodna dieta powinna cie wylac z roboty.
                      • 09.04.13, 08:16
                        W sumie to bawi mnie ta dyskusja. Jasne, pracuję w wygodnej :) W każdym razie, ja już nic więcej nie mam do dodania. Powodzenia w odchudzaniu i zdrowym żywieniu!
                        • 10.04.13, 00:39
                          Taak, bawi Cię ta dyskusja i nie masz nic wiecej do dodania... Po tym obrobieniu tyłka lightboxowi jaki zrobiaś jako buba i gretchen nie zostało ci nic innego jak jakoś zgrabnie sie obruszyć i wycofac. i dobrze ze tego nie ciagniesz a to co zrobilaś to paskudny przykład czarnego PRu. Amen
                          • 10.04.13, 09:31
                            O kurczę, a może ty pracujesz dla lightboxa? Twoja zapiekłość o tym by świadczyła... Rozumiem, że firma, którą reprezentujesz, nie jest zadowolona z tego, że klienci piszą o jej niekompetencji na forach, ale żeby aż tak...?
                            • 11.04.13, 00:01
                              No widzisz, mialaś szanse sie nie odzywać ale nie skorzystalaś aja nie daruje. pomysl co ma ze mną moj facet, ale mimoto mówi że mnie kocha. Przeciez od pierwszego wpisu bylo widac, ze pracuje po nocach dladrugiej strony i na pewno płaca mi kupe kasy jak tym tym celbrytom ktozry ich zachwalają. To co, dasz sobie spokoj czy ciagniemy dalej?
                              • 28.05.13, 23:06
                                O w mordę. Podobnie jak to kiedyś powiedział prezydent Francji: miałaś szansę zamilczeć, Polsko, a nie skorzystałaś z okazji. Niestety, nie wyszło to na dobre wzajemnym stosunkom :( Ja się czasami zastanawiam filozoficznie-politologicznie: czy jest jakaś moralna granica dla "rekinów" kapitalizmu, której nie przekroczą? Okazuje się, że nie ma. To dla mnie cenny wniosek badawczy dla mojej pracy o elitach i kapitalizmie społecznym według Pierre'a Bourdieu. Dziękuję za dostarczenie materiału badawczego. "Trzeci" gatunek człowieka jednak istnieje. To zdegenerowany kapitalista - człowiek gotów poświęcić swoje "ja" dla forsy. Nawet anonimowo, w internecie. Gotów, będąc przekonanym o niskiej jakości "czegoś", poniżyć w imieniu doraźnej korzyści innego człowieka. Już wiem, o czym mówiła Hanna Arendt w "O banalności zła". Polecam tę lekturę.
                  • Gość: ania IP: *.tvn.pl 14.11.13, 10:02
                    ja uwazam ze dieta lightbox jest swietna , jedzenie roznorodne pyszne.. nie sadze , aby to byla taniocha..warzywa pyszne.. mało soli , deserytez przepyszne.. jezeli ktos chce pyszne desery to musi przejsc na inn a diete , dla mnie wazne , ze jest duzo warzyw i owocow do kazdego posilku..
                    ja POLECAM ..narazie jestem tydzien , ale jest ok..
                    • Gość: Cezary IP: *.dynamic.mm.pl 20.03.14, 21:01
                      Ja też polecam:) Dieta rewelacja. U mnie produkty swieze, wysokiej jakości, dostarczane na czas. Rano się budzę, a pod drzwiami stoją 2 boxy:). I chudnę, póki co 5 kg, jeszcze 30 i bedzie ok.
                      • Gość: JOANNA IP: 80.48.102.* 26.03.14, 15:10
                        Ja od poniedziałku również korzystam z lightbox. Dla mnie rewelacja, świeżo, na czas, miła obsługa. A efekty trzeba czekać, to dopiero 3 dzień.
                        Super rozwiązanie
    • 02.04.13, 16:05
      Diety są ok, ale na krótko. Tu trzeba zmienić nawyki. Dlatego moim zdaniem jedyną metodą na zawsze jest ograniczyć w diecie węglowodany. Maksymalnie. I nic się od tego nie dzieje. Oprócz poprawy zdrowia i chudnięcia.
      --
      Kuchnia laika. Zacznij gotować.
      • 02.04.13, 16:59
        To prawda. Tylko łatwiej jest, przy zakorzenionych tych złych nawykach zacząć z firmą dietetyczną, przyzwyczaić się i potem samemu kontynuować zdrowe odżywianie, żeby tylko utrzymać efekt. Mnie tak było łatwiej, bo nie miałabym czasu sobie tego przygotować, ważyć, liczyć kalorie, etc. Nie mam efektu jojo, schudłam 10 kilo. Ale oczywiście, jedyną drogą, tak jak piszesz, jest zmiana nawyków. Na zawsze. Pozdrawiam.
    • Gość: Gdynia IP: *.ip.netia.com.pl 20.04.13, 07:57
      Jestem tą dietą zachwycona. Nie wiedziałam że dietetyczne jedzenie może być tak smaczne. Jestem na optimum 1200 i w ogóle nie odczuwam głodu ani żadnych zachcianek ku słodyczom czy fast. Fajne jest to że w jadłospisie są słodycze więc nie ma owocu zakazanego, kawałek czekolady gorzkiej, ciasta, pianki z rodzynkami. Ostatnia kolacja z tortillą mexykańską i surówką z kapusty rewelacja. Ale najważniejsze co się w trakcie niej dzieje poza oczywistą utrata wagi to totalne przeprogramowanie głowy. Już po kilku dniach mój organizm jakby wyspokojniał ,przestałam obsesyjnie myśleć o jedzeniu i mieć wyrzuty sumienie co zjadłam i jak dużo. Czasem posiłek wyprzedza uczucie głodu, bo wcześniej nie jadłam co 3 h, po raz pierwszy doświadczam uczucia że jedzenie jest karmą dla mojego organizmu i że on jest mi za to wdzięczny. Cera wyładniała po kilku dniach. Obiady i kolacje pyszne i jest ich w sam raz dla dużej kobiety. Mężowi jest trudniej ale też da radę. Wszystko doprawione odpowiednio słone i pikantne, nawet brokuły czy fasolka jeśli są dodatkiem do dania to mają intensywny smak. Pycha. Dodam że ja gotowałam smacznie więc nie jest to pierwsza smaczna rzecz jaką jemy i stąd te zachwyty. W weekendy nadal gotuję i teraz dam radę gotować zdrowo wg tego czego mnie uczą w ciągu tygodnia. Zachwyty dla lightbox są uzasadnione i zasłużone. Cześć odpowiedzi na wątek chyba od ludzi co to we wszystkim problem widzą, np. pojemnik że do torebki się nie mieści. Może zapytaj autorko tego stwierdzenia czy nie planują diety dostosowanej do rozmiaru torebek, żebyś sobie z kilku mogła wybrać odp rozmiar do centymetrów twojej torebki! Dla normalnych tego świata dodam, że pojemniki są pakowane w poręczne pudełko z rączką. Do podgrzewania zainwestowaliśmy w mikrofalówkę do biura z pożytkiem dla wszystkich. Kwestia ceny, wydawałam więcej ratując się wyjściem z biura na lunch bo kichy marsza grały. A teraz 50 pln za całodzienne wyżywienie to chyba nie jest jakaś kolosalna kwota zważywszy że będzie mnie mniej o 10-15 kg. A ty ile jesteś w stanie zapłacić za 15 kg twojego tłuszczu? Ludzie krocie płaca żeby stracić nadwagę więc uważam że nawet jak zjadałam za mniej niż 50 pln dziennie kiedy jadłam tłusto i niezdrowo to dołożyć 10 czy 20 złotych dziennie zeby nie mieć tych 15 kg nadwagi mogę. Tyle bym jednorazowym przelewem nawet posłała gdyby ktoś mi w czarodziejski sposób obciął te 15 kg nadwagi.Innych słabych stron nie znajduję na pierwsze tygodnie stosowania tej diety.
      • Gość: Zaskoczona IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.13, 23:32
        Wyrzygałam się tym marketingowym bełkotem. Dlaczego macie ludzi za idiotów?
    • 25.04.13, 12:25
      Jestem na tej diecie od miesiąca - 5 dni w tygodniu, 1200 kcal optimum, straciłam 5 kg. Bardzo smaczne posiłki - przynajmniej do mojego podniebienia trafiają :) Nie przepadam tylko za zupami na drugie śniadanie ale ja co do zasady nie lubię zup ;) Pianki sojowe, galaretki, ciasta marchwiowe - uwielbiam, fajnie że dają coś słodkiego w zestawach. Owoce zawsze świeże, jędrne, nie kwaśne. Bardzo mi też smakują sosy do sałatek - aż trudno mi było uwierzyć że coś co w nazwie ma słowo dietetyczny może być smaczne. Cieszy mnie też to że te wszystkie dania nie są mdłe tylko odpowiednio doprawione. Opakowania, wygodne, sterylne, nic się nie wylewa. Nie polecam tylko diety 7 dniowej - dania na weekend dostajesz w piątek - imho jogurt w niedzielę na śniadanie był lekko nieświeży, córka z kolei stwierdziła że się czepiam i jest dobre ;) Nie miałam nigdy problemow z kurierami - posiłki stoją pod drzwiami przed 7.00. Nawet nikt nie dzwoni - kurierzy w jakiś magiczny sposób radzą sobie z domofonem, być może przyjeżdżają do kogoś jeszcze i jego budzą albo otwiera im ochrona - no idea :)

      Nie mam doświadczeń z innymi cateringami - z tego jestem more than happy - w końcu jem regularnie i nie wyrzucam niezużytych produktów z lodówki. Może to nie jest tania dieta ale w porównaniu z tym ile wydawałam na lunche i codzienne zakupy spożywcze - uważam, że to mi się opłaca.

      Szczerze mówiąc niechętnie komentuję na gazecie, raczej czytam, ale po przejrzeniu tego wątku postanowiłam się wypowiedzieć - bo niektóre wypowiedzi odnośnie lightboxa, śmiem twierdzić były wypowiedziane w złej wierze. Mam nadzieję, że komuś pomogłam w wyborze.
      • Gość: meloon IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.13, 00:07
        A ja jestem dietą zachwycony ! Kurierzy wykonują kawał dobrej roboty, są zawsze mili, kulturalni i punktualni. W razie potrzeby zawsze można się dogadać z dostawą i zawsze z uśmiechem dostosowują się do moich potrzeb. Jedzenie znakomite, ja osobiście nie chcę chudnąć tylko zostać przy swojej wadze, a znudziły mi się już kebaby i inne fast foody. Opakowania rewelacja, zawsze wszystko świeże, zapakowane hermetyczne i bardzo przyjazne dla oka. Wielkie brawa za design ! Dieta bardzo zróżnicowana w połączeniu z codziennym treningiem daje naprawdę świetne rezultaty w trzymaniu formy. Gorąco polecam !
        • 28.05.13, 23:16
          Tak! jasne! Wielkie brawa za spóźnienia po trzy godziny i więcej! Nic tylko cholerne owacje na stojąco! przestańcie, drodzy pracownicy firmy, aż tak się wysilać. Jak mówi M. Gessler: ludzie i tak wyczują, kto ich oszukuje. Właśnie Wy ich oszukujecie i ludzie to czują! Zamiast wypisywać androny w internecie, usiądźcie na d.. i poprawcie jakość. Tylko tak zdobędziecie sobie sympatię i uznanie ludzi, a nie przez zaklinanie rzeczywistości hurraoptymistycznymi wpisami rzekomych "zadowolonych" klientów. To wprost żałosne jest.
          • Gość: Gdynia IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.13, 12:46
            Żałosny to Pan jest (gretchen 12340). Równie dobrze mogę oskarżyć bezpodstawnie że Pan/Pani jest z konkurencji, proszę się nie wysilać pracowniku wygodnej diety, żałosne w jak prosty sposób próbuje Pan zadziałać na korzyść swojej firmy i jeszcze innych swoją miarą ocenia. To, że Pan by tak robił nie znaczy że inni też.
    • Gość: Mamamała IP: *.torun.mm.pl 07.10.13, 14:32
      Dziś 8 dzień na Lightbox'ie, 1200 optima całotygodniowa. 3,5 kg w dół (zastrzegam jednak że startuję z bardzo wysoką wagą początkową). Jedzenie - zaskakujaco dobre i urozmaicone (no może poza monotonnymi śniadaniami). Co do ilości - jak dla mnie b. dużo, zdarza mi się nie zjeść wszystkiego. Z mojego pkt widzenia największy bajer to to, że nie muszę się martwić o zakupy, wymyślanie potraw, gotowanie, pakowanie w pojemniczki do roboty itd. Jedzenie jest, mam je po prostu wchłonąć o właściwej porze, a dodatkowo - nie jest to junk food. Dostawy - mi nikt nie podpadł, ale koleżance, która korzysta równolegle ze mną, nie dowiezli zestawu na weekend. Podobno "wywaliło" ją z systemu. W zamian za to oprócz solennych przeprosin obiecano jej jakąś rekompensatę. Zobaczymy.


      Polecam
      • Gość: Malmar IP: *.181.221.107.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.01.14, 15:41
        Ja korzystalam przez 2 dni - jedzenie smaczne ale moja czujnosc wzbudzila doatawa weekendowa. W piatwk rano na 3 dni!!!! Jak to spytalam - ano tak w centrum Polski z czwartku na piatek w najlepszym razie, podejrzewam ze w czwartek wieczorem robia jedzenie na pipiatek sob i niedz czyli w najlepszym przypadku na obiad w niedziele jesz cos co ma 80 godz. Niby nic takiego ale mam wielkie watpliwosci co do wartosci odżywczych i na boga nie za taka cene. Wszystko jest mocno przyprawione juz teraz wiem dlaczego. Zrezygnowalam z reszty. Co przebieglo sprawnie i bez afery. Pozdrawiam i zastanowcie sie Proszę nad sensem takiegp odżywiania.
    • Gość: Marge IP: *.17.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 05.12.13, 00:06
      Witam, ja dopiero zaczelam.... ale juz jestem zachwycona. Myslalam, ze bede sie meczyc i zmuszac, a okazalo sie, ze jedzenie jest pyszne. Nie przepadam za zupami, ale w sumie ciesze sie, ze mam wreszcie okazje je jesc, bo sama bym ich nie zrobila, a sa bardzo zdrowe. To, co dla mnie najwazniejsze, oprocz faktu, ze mam podstawione pod nos i jeszcze smaczne, ze nie musze myslec i lazic po sklepach, to to, ze wiem, ze moge zjesc tylko tyle, ile jest w pudelku i ani grama wiecej, bo w garnku nie ma dokladki! Roznorodnosc, swiezosc, smak. Bylam w zyciu u wielu dietetykow, ale oni tylko zapisywali mi jadlospisy....potem nie dawalam rady tego wykonac. Tutaj wreszcie ktos za mnie wszytsko zrobil i to jest warte tych pieniedzy. Pije nawet herbatki ziolowe dolaczone do potraw i dobrze mi to robi, bo ograniczylam kawe. Jeszcze jedna wazna rzecz - ta dieta nie jest pozbawiona slodyczy, co jest dla mnie niesamowicie wazne. Sa to sladowe ilosci w porownaniu z tym, co do tej pory wrzucalam w siebie, ale to wystarczy, by nie dostac jakiegos ataku glodu cukrowego ;) Dostawy na razie idealnie, ale jesli sie zdarzy, ze bedzie poslizg...no coz, zima idzie, a kurier tez czlowiek. Zycie. Po prostu.
      Ta dieta to dla mnie najfajniejsza sprawa pod sloncem. Dziekuje, ze w ogole istniejesz lightboxie!
      • Gość: lila IP: *.static.chello.pl 20.02.14, 09:26
        opinie i lightboxie sa pisane z tego samego adresu przeciez to widac, ze pisze je wlasnie ow firma, majac ludzi za debili. Z taka pseudoreklama to swiadczy tylko o jednym niestety. o najgorszym rzecz jasna
    • 23.04.14, 17:07
      Skorzystałam, opisałam:
      www.aczasleci.blogspot.com/2014/04/8-kolejny-catering-dietetyczny-za-nami.html
      Szukam kolejnego cateringu dietetycznego do wypróbowania, możecie coś polecić?
      • Gość: stl IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.14, 23:12
        Ja testuje właśnie FitDiet.pl
        Na razie jest OK, ale kilka drobnych uwag mam ;) np. zamiast ryżu białego mógł by być brązowy. Tortilla użyta do wrapów nogła by być pełnoziarnista zamiast biała.
        Ale po za tym to bardzo smacznie :)
        • Gość: BBurns IP: *.189.79.52.e-plan.pl 29.05.14, 00:01
          Oj tam, te wszystkie diety to niestety mocne przeplacanie.
          Korzystalem z kilku. Niestety wszedzie te same problemy - a to z dostawa, a to z pakowaniem, a to ze swiezoscia czy wrecz podejrzeniem o to, ze to, co kupujemy NIE JEST dietetyczne. Niestety, trzeba jasno napisac jedna rzecz. To, za co placicie ok 50 PLN warte jest ok 7-10 zlotych! Jesli chcecie przejsc na taka diete to zobaczcie menu, namowcie kolezanke/kolege i gotujcie na zmiane. Nie dosyc, ze zaoszczedzicie 70-80% wydatkow, to bedziecie miec wszystko takie, jakie chcecie. Za zaoszczedzone pieniadze kupicie wage kuchenna, notatnik, dlugopis i opakowania jednorazowe/wielorazowe.
          Pamietajcie - za cos, co jest warte 7-10 zlotych (przy gotowaniu dla 2 osob) lub do 20 PLN przy gotowaniu dla jednej placicie czesto ponad 50. Jest w tym owszem kurier, ale taki lightbox przywozi posilki 3x w tygodniu (oszczedza 4 razy w tygodniu). Rozumiem - podatki, zysk, wynagrodzenia. Ale bez przesady.
    • Gość: ona IP: *.limes.com.pl 31.05.14, 00:29
      Ja jestem zadowolona... jem zdrowo i regularnie. Zawsze gotowe, zawsze pod ręką... Najpierw zjadam 'swoje jedzonko' a potem przygotowuje rodzinie.. Jem max co 3h co powoduje, że przestałam wygłodniała rzucać się na jedzenie.. Schudłam przez 8 tyg niespełna 5kg , regularnie ćwiczę - Mam wagę w normie, nie muszę już chudnąć, jednak podoba mi się, że jem różnorodne i zbilansowane jedzenie a jedyny mój wysiłek to podgrzać i zjeść.

      Kurier jest na czas, opakowania super - dostawa 3x w tyg w zupełności wystarcza..co do ceny, to w moim odczuciu jest ok, nie zgodzę się, że przygotowanie tych 5 posiłków dziennie zamknęło by się w kwocie 10 zł -a nawet jeśli, to ciężko kupić dwie łyżki śmietany czy trzy pomidorki koktajlowe, a poza tym ktoś to ogarnia, są koszty pracowników, paliwa, prądu, lokalu, opakowań itd - nie ma nic za darmo.
      • Gość: maagdat IP: 195.191.163.* 02.06.14, 23:21
        Ja też jestem zachwycona Light Boxem. Przeczytałam wiele różnych opinii i postanowiłam spróbować. Nie zawiodłam się na zestawie startowym i zamówiłam kolejne dni. Właśnie jestem tydzień na diecie i uważam że jest ona dla mnie ogromnym wybawieniem. Ja też byłam już na wielu dietach i u różnych dietetyków, jednak przygotowywanie posiłków, robienie zakupów i cała logistyka zawsze mnie przerastały. Mam dwójkę dzieci i ręce pełne roboty. Nie jestem w stanie przygotowywać dzieciom, mężowi i sobie oddzielnych posiłków i o wszystkim z oddzielna myśleć. Oczywiście jak na matkę-polkę przystało o sobie myślę na końcu, czyli ostatecznie na swoją dietę nie starcza sił i czasu. Teraz - mogę powiedzieć śmiało - mam 1/3 codziennych kłopotów mniej. I od razu lżej robi się na duchu, gdy wiem że nie muszę kombinować, tylko otwieram opakowanie, podgrzewam i jem. Wiem że mogę zjeść tylko to co jest w pudle i jedynym moim zmartwieniem odnośnie diety jest to jak rozplanować sobie te pyszne posiłki.
        Jedzenie jest wg. mnie bardzo smaczne, urozmaicone, codzienne musli z jogurtem to dla mnie akurat zaleta (musli jest za każdym razem inne i mega pyszne - na pewno nie do kupienia w sklepie) i tak skomponowane że podczas tej diety ani razu nie pomyślałam o słodyczu.
        • Gość: user IP: *.189.79.52.e-plan.pl 03.06.14, 11:07
          Co za bzdury.
          Z czego sklada sie musli? Z suszonych owocow i platkow.
          W tym, co serwuje Lightbox masz platki owsiane, nasiona amarantusa, suszone morele, sliwki, orzechy, etc. Wszystko dostaniesz w sklepach, w najgorszym wypadku musisz poszukac w tzw delikatesach a nie w sieciowkach. Zeby bylo smieszniej produkty niskoprzetworzone, bez cukru sa z reguly... najtansze. Jogrut dostaniesz wszedzie.
          Wybacz, ale Twoja opinia brzmi jak napisana na zamowienie lub przez samego LB. Sniadania LB sa bardzo proste. Fakt, ze pyszne, ale co chcialabys, aby dosypali wegla?
          Co do samego gotowania. Kolejna bzdura. Jesli jestes Matka Polka gotujaca dla 2 dzieciakow i meza to nie jest zadnym problemem, aby swoj posilek zrobic przy okazji ich posilku. Czesc rzeczy masz de facto wspolnych, odpada Ci calkowicie przechowywanie resztek (jesli chcesz miec bardzo urozmaicona w produkty diete), a samo ugotwanie czegos to jeden rondel wiecej. W najgorszym wypadku.
          Ech, marketing to cos, co trzeba czuc. PR tez. Inaczej wychodzi smieszne nawolywanie ktore od razu widac, ze nie jest napisane przez zwyklego, niezaangazowanego czlowieka.
          • Gość: maagdat IP: 195.191.163.* 03.06.14, 11:22
            No cóż, masz prawo do swojej opinii.
            W Polsce to normalne: na forach wypowiadają się głównie ludzie którzy mają coś do ponarzekania, a jak ktoś chwali to już wietrzy się w tym jakiś spisek.
            Naprawdę mam głęboko gdzieś czy ktoś doszukuje się w mojej wypowiedzi marketingu czy nie. Jestem w wątku Light Box i będę sobie na ten temat pisać co tylko mi się podoba.
            Dla Ciebie user nie jest problem komponować sobie musli a dla mnie jest. W gotowych mieszankach jeszcze nie znalazłam tak urozmaiconych mieszanek, z resztą każdego dnia innych. Oczywiście kupić parę płatków, suszonych owoców, orzechów to nie jest dla mnie problem, ale do licha ciężkiego obliczyć ile dana porcja zawiera kalorii i innych składników odżywczych to już jest spory.
            Po urodzeniu drugiego dziecka stosowałam dietę 1500 kcal (sama sobie przygotowywałam posiłki) i niestety poległam, bo NIE MIAŁAM CZASU podliczać spożytych kalorii. Ostatecznie moja dieta wyglądała tak że spisywałam każdy zjedzony kęs, jednak nie byłam w stanie pod koniec dnia podliczyć kalorii, co wiadomo - mijało się z celem.
            Co do garów, oczywiście, powiedzmy można i ugotować dla siebie jeszcze coś oddzielnego i dla mnie samo gotowanie nie jest tak mocno obciążające co PLANOWANIE i OBLICZANIE ile czego kiedy powinnam zjeść aby wyjść na 1200 kcal dziennie.
            Widać nie masz dzieci, albo nie prowadzisz domu bo nie masz zielonego pojęcia o tym jak wygląda rzeczywistość.
            Co do zwykłego niezaangażowanego człowieka to się mylisz. Właśnie jestem bardzo zaangażowana i zachwycona dietą. W końcu widzę światełko w tunelu, że mogę się pozbyć sporej nadwagi, bo przez ostatnie 2 lata jakoś mi się to nie udawało, mimo bardzo wielu starań.
    • 12.08.14, 07:50
      Ja muszę im wystawić pozytywną opinię, dzięki tym pudełeczkom schudłam i nauczyłam się jeść 5 posiłków. Wszystko mi smakowała (bywały wyjątki). Co prawda wzięłam na próbę kilka tyg bo czułam się mega zmęczona odchudzaniem (20 kg za mną) dzięki czemu miałam więcej czasu dla siebie i rodziny.
    • 27.08.14, 06:32
      Taka opcja na odchudzanie jest fajna o ile sprawdzone i pewne masz jedzenie. Ja jestem na Pysznej Diecie i wiem że jadam zdrowo, lekko, a zarazem smacznie. Tej diety nie znam, ale nie słyszałam pozytywnych opinii.
      • 01.09.14, 17:35
        Mnie zniechęciło do LigthBoxa to, że w moim mieście dostawy realizowane są tylko 3 razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki. Czyli przykładowo we wtorek je się jedzenie przygotowywane w niedzielę (oby!). Nie potrafię sobie wyobrazić zdrowego jedzenia przygotowywanego na trzy dni przed spożyciem - np. sałatki. Już nie mówiąc np. o jakichś bułeczkach czy pieczywie trzymanym pod szczelną folią.
        • 01.09.14, 22:18
          Za zdrowe to w takim systemie nie może być ale kusząco dużo czasu się oszczędza nie robiąc zakupów i nie gotując wcale. Plus nie ma pokus przy gotowaniu dla innych domowników.
          Ja bym musiała niestety zainwestować w takie wyżywienie dla 4 osób na cały okres diety.
          I moja rodzina nie byłaby szczęśliwa przez to.
          Czułabym się trochę jak mój pies zjadając gotowca brittowego otrzymując gotowe posiłki ale hmm czasem cel uświęca środki.
          Akurat co prawda zakupy i gotowanie to moje ulubione domowe obowiązki😃
    • 02.02.15, 21:19
      Dieta skuteczna ale tyko z ćwiczeniami. Niestety beznadziejna obsługa i organizacja dostawy posiłków. Beznadziejna logistyka, kompletny nielad i zla organizacja. Panie z obslugi klienta baaaaardzo nie profesjonalne i nieuprzejme , nie umieją się przyznać do swojego błędu i bez przeprosin! !!!!!! Nie polecam tej firmy. Straszne zdzierstwo i brak prifesjonalizmu !!!!
    • 03.02.15, 02:06
      MOja przyjaciółka schudła dzięki temu 40 kg, Ja miałam okazję jeść te posiłki kiedy wyjezdzała. Są naprawdę smaczne :)

      --
      www.rankinglekarzy.pl/lekarze/endokrynolog/
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.