Dodaj do ulubionych

dr Anna Majka

  • megx035 17.03.15, 20:04
    Bardzo proszę o pomoc w przeliczeniu ryby mrożonej na dozwolone 100g ryby świeżej. Nie chciałabym mrożonki rozmrażac a nie dopytałam Pani doktor ile ryby mogę wchłonąć po usmażeniu
  • magdalenkao92 19.03.15, 11:20
    To zależy ile ryba ma glazury, najlepiej rozmrozić i zważyć bo ciężko to przeliczyć.
  • bronxi 26.03.15, 10:43
    hallo, hallo nie ma już nikogo na placu boju?
  • verty1 03.04.15, 20:29
    Moje Kochane, życzę Wam udanych, rodzinnych i ciepłych Świąt Wielkanocnych. Trzymajcie fason i nie ulegajcie pokusom ;-). Wszystkiego najlepszego! :-*
  • bronxi 14.04.15, 07:05
    odchudza się tu Ktoś jeszcze?
  • bronxi 20.04.15, 11:21
    szkoda, że już nikogo tu nie ma...nie ma z kim rozmawiać o efektach, załamaniach, wizytach.. co się stało z Wami? wszyscy przestali się odchudzać już???
    Odezwie się ktoś??
  • 0lady 24.04.15, 18:39
    ja jestem :) co prawda rzadko ale zaglądam :) no i cały czas walczę, chociaż szczerze mówiąc przy moim drugim podejsciu mam mniej silnej woli niz przy pierwszym. Jakos łatwiej mi przychodzą "skoki w bok" , więc efekty słabsze, a że efekty słabsze to trudniej o motywację do całkowitego podporządkowania sie diecie... no i kółko się zamyka.
    Troche pobiadoliłam, ale ogólnie nie jest źle, powolutku centymetry spadają. A jak u was?
  • verty1 01.05.15, 15:32
    Witajcie. Gdzie się wszystkie podziałyście? Bez Waszych wpisów przestaje istnieć nasza walka o szczupłą sylwetkę. Ale to smutne. ..... Brak motywacji :-(((
  • joginka22 08.05.15, 07:43
    Też chętnie podyskutuję, tylko to wchodzenie na forum trochę uciążliwe jest, wątek. Może złożymy jakąś grupę zamknięta na FB?
  • myszorka30 23.05.15, 09:12
    Dobry pomysł :)
  • verty1 30.05.15, 14:14
    Czy na pewno dobry pomysł? A co z tymi, którzy nie mają konta na fb? Nie każdy ma potrzebę zaistnieć w sieci.
  • 0lady 31.05.15, 10:23
    o tym samym pomyślałam, nie mam konta na fb i jakoś nie czuje potrzeby żeby je mieć, i nawet mi sie tak troche smutno zrobiło że wątek tutaj się skończy bo "uciążliwe jest wchodzenie"
  • verty1 31.05.15, 19:16
    Dokładnie. Uciążliwość wchodzenia na wątek równy uciążliwości logowania się na fb. Olady, pisz, co u Ciebie? Może tym samym coś drgnie? Bo ja nie mam się specjalnie czym chwalić. Jedynym sukcesem jest to, że nie tyję pomimo łasuchowania i to dość znacznego. Pozdrawiam.
  • bronxi 10.06.15, 07:05
    Witajcie.
    Czy na wizyty jeździ jeszcze do Was dr Majka czy 2 inne Panie?
    Ja po ostatniej wizycie poddaje się, nie mam już siły walczyć tym bardziej, że to nie idzie....
    A Wy jak tam?
  • 17agula 11.06.15, 07:52
    witaj,

    w Żywcu 9,06 przyjmowała dr Majka
    jak długo jesteś na tej diecie?
  • bronxi 11.06.15, 14:57
    Ja byłam na tej wizycie właśnie 9.06 i nie było dr Majki.
  • holly174 18.06.15, 09:57
    Witam:)

    czy jeszcze ktos tu korzysta z porad dr Majki?

    u mnie stuknął tydzień i 1 kg w dół, mam 1700 kacl i 6 posiłków, przy czym jak któraś z dziewczyn już tu pisała w dzień wolny tj. niedziela mogę opuścić pierwszy posiłek ze względu na to iz w pozostałe dni wstaję o 5.30 i pierwszą kanapkę jej ok 6.00
    kolejną wizytę mam za 2 mc i zobaczymy co wyjdzie na wadze
    mam pytanie do Was doświadczonych:)- ponieważ mleka używam w minimalnych ilościach, 1 raz dziennie do kawy trochę czy w zawiązku z tym mogę płatki zalac np 200 ml kefiru lub maślanki?
  • verty1 21.06.15, 19:16
    Witaj Holly. Nabiału tyle, ile masz wskazane w diecie. Najlepiej zmierz ilość mleka do kawy, a resztę produktów nabiałowych, w tym kefir, maślanka, jogurt, używaj do wysokości wskazanej. Myślę, że to będzie trochę mniej niż 200 ml. Sprawdź to. Gratuluję świetnego wyniku! Oby tak dalej :-)
  • k1justi_84 14.07.15, 15:28
    Witam, ja od poniedziałku jestem na diecie, mam 2300kcal 100/60, 6 posiłków. Mam nadzieje, że uda mi się schudnąć! Dużo ćwiczę, dr o tym wie, nie mówiła, że mam nie ćwiczyć. Wczoraj nie byłam w stanie zjeść 100g węgli, ale za to dzisiaj 3 posiłek zjadłam cały :) wcześniej 60g węgli było :| póki co raczej nie mam przekąsek, bo nie mam na nie ochoty. Ważę 86kg, mam 53kg mięśni, ale to nie jest wymierne, bo skład ciała zależy też od cyklu, więc do tego należy podejść z dystansem. Planuję zważyć się w piątek. Mam sporo obaw, ale próbuje :)
  • buka-123 17.07.15, 23:30
    Wpisujcie proszę wasze efekty odchudzania.
    Także brak efektów (najlepiej z komentarzem, waszą oceną dlaczego dieta jest nieskuteczna).
    Zaczynam:
    5 miesiąc diety - 10 kg.
  • nicea123 18.07.15, 16:53
    Witam, u mnie podobnie jestem na diecie od lutego waga spadła o 10 kg. Na poczatku było dość rygorystycznie a później święta wielkanocne, kilka imprez rodzinnych, grilowanie i ciężko bylo z silną wolą by sobie odmówić różnych pysznosci w zwiazku z czym bywaly tygodnie ze waga stała w miejscu w przeciwnym razie wynik bylby duzo lepszy. Szczerze wszystkim polecam diete dr Majki i zycze duzo wytrwalosci poczatkujacym. Nie ma lepszej i prostszej diety. Nic tylko jeść i chudnac:-)
  • verty1 19.07.15, 17:44
    Zgadzam się z moją przedmówczynią. Dieta dr Majki jest skuteczna. Brak efektu wynika tylko i wyłącznie z błędów jakie popełniamy i braku konsekwencji. Same sobie robimy krzywdę odchodząc od reguł diety, a potem zrzucamy winę na dietę, że nie skuteczna, że do niczego, takie tam bla bla bla. Sama wiem po sobie, że nadchodzi moment, w którym zaczynamy pozwalać sobie na słodycze, jemy niedozwolone produkty, bo co tam, od jednego odstępstwa nie utyję. No i się zaczyna. Ale na pocieszenie wszystkim tym, którzy zbłądzili powiem, że jeśli przy tzw. pozwalaniu sobie trzymacie ustaloną ilość posiłków w ustalonym wymiarze, nie będziecie przybierały na wadze. A nawet powiem więcej: też będziecie chudły ale baaaardzo wolno. I tu tkwi siła tej diety. Świetnie uruchamia metabolizm i nie ma efektu jo jo. Pozdrawiam wszystkie odchudzające się i nie tylko.
  • nicea123 19.07.15, 18:23
    Najważniejsze jest to aby po posiłku, który do "dietetycznych" nie należy z powrotem wpaśćć w rytm diety i nie pozwalać sobie na kolejne odstępstwa. W moim przypadku zjedzenie kawałka ciasta powoduje ochotę na kolejny. Kiedy się na niego skuszę rano wstaję i myślę o słodyczach. Dlatego lepiej nie popadać w lawinę słodkich grzeszków. Pani dr powtarzała, że jak jesteśmy "u cioci na imieninach" to nie przesadzać z jedzeniem ani w jedną ani w drugą stronę, trzymać się ustalonych porcji i odstępów czasu, w tym dniu poprostu nasze posiłki będą bardziej kaloryczne ale napewno nie spowodują wzrostu wagi pod warunkiem że następnego dnia wracamy do zasad diety. Największą zaletą tej diety jest to, że została ona stworzona z produktów które do tej pory na codzień spożywaliśmy, przy zjadaniu regularnych posiłków poziom cukru pozostaje na tym samym poziomie i wbrew pozorom nie mamy ochoty na słodycze chyba że utrudnia nam to stojący przed nami kawałek tortu:)
  • verty1 19.07.15, 19:52
    Mówiąc szczerze, jestem na tym etapie, który polega na ciągłej potrzebie zjedzenia czegoś słodkiego bez względu na to, czy jem planowe posiłki czy nie. I to dla mnie ogromny ból, bo przegrywam z samą sobą. A zrzuciłam już 17 kg i mam dość długi staż w stosowaniu tej diety. I nie mogę powiedzieć, że się poddałam. Ale jednak przynajmniej na razie moja walka z pokusami jest daremna. Ważne, że nie tyję. Tyle dobrego z tej diety :-)
  • nicea123 19.07.15, 21:57
    Gratuluje wyniku verty1 jestem pod ogromnym wrażeniem bo mam świadomość ile wysilku cie to kosztowalo. Mnie zostalo do zrzucenia 5 kg im dalej tym wieksza walka z pokusami ale przynajmniej jest motywacja widoczne efekty i o niebo lepsze samopoczucie. Jak mam ochote na cos słodkiego to gotuję budyń waniliowy oczywiscie bez cukru na slodziku i mleku 0,5 %. Czasem siegam po cukierki bez cukru. Wprawdzie nie smakują jak czekolada z orzechami ale zaspokajają apetyt na slodkosci. Nie odpuszczam pomimo kilku imprez przedemna, od poczatku diety nie nastawialam sie na szybkie rewolucje jem przydzielone posilki i cierpliwie czekam na efekty. Verty1 tak jak napisalas grunt ze nie ma efektu jojo kiedy pokusy sa silniejsze od nas.
  • verty1 20.07.15, 14:54
    I tak trzymaj, kochana. Życzę powodzenia i siły w walce z pokusami. Mnie tez zostało ok.5 kg do zrzucenia. Pewnie kole końca roku, z moim zacięciem, osiągnę cel hehe. Grunt, że szóstka z przodu. Pozdrawiam.
  • nicea123 20.07.15, 17:46
    Verty1 ja też czuje że to będzie długie 5 kg. Póki co podobnie jak Ty daje sobie czas do końca roku łącznie z dietą na utrzymanie wagi, bo słyszałam, że na łasuchowanie wtedy też nie można sobie za bardzo pozwalać. Myślę że powolne chudnięcie przynosi trwalsze efekty i nie deformuje zbytnio naszej skóry. Pozdrawiam i życzę wytrwałości:)
  • k1justi_84 21.07.15, 17:28
    Witam, ja po 5 dniach -2,5kg, od soboty nie trzymam 100% diety, ale wracam do dietowania
  • verty1 22.07.15, 15:38
    Niewiarygodne!
  • k1justi_84 23.07.15, 17:40
    Ale ja przytyłam przed dieta 2kg więc pewnie jestem w wadze z pomiarów. Kurczę nie mogę się ogarnąć i podjadam:/ pomocy!
  • verty1 23.07.15, 21:53
    Trochę za wcześnie na podjadanie, bo pierwsze miesiące diety są najważniejsze. W pierwszym etapie schudniesz najwięcej. Czy nie szkoda zaprzepaścić tego? Jeśli znajdziesz czas,proszę, przeczytaj forum od początku. Naprawdę warto. Dużo pozytywnej energii, fajnych postów, mądrych rad, motywujących wpisów. Mnie to bardzo pomagało w początkach odszczuplania. Właściwie dzięki temu wątkowi zdecydowałam się na dietę.
  • nicea123 23.07.15, 22:57
    Verty1 ma stuprocentowa racje pierwsze miesiace sa najwazniejsze dają najlepsze efekty. Jak wpadniesz w rytm diety nie będziesz myslec o podjadaniu a jak dr Majka na kolejnej wizycie przeliczy ile kostek masła (tluszczu) z ciebie zeszlo to wogole ci nie przyjdzie do głowy żeby sięgać po niedozwolone produkty. Z własnego doświadczenia wiem że jak zaczniesz podjadac to trudno bedzie z tym skonczyc trzeba sie odciąć od łasuchowania i organizm sie przyzwyczai do wydzielonych posiłków.
  • k1justi_84 24.07.15, 08:38
    Dziękuję! Mną trzeba wrzasnąć! Zważyłam się od środy -0,8kg:) biorę się za siebie!
  • verty1 25.07.15, 18:10
    No wreszcie się zmotywowałaś. Nie zmarnuj tego. A wynik super, gratuluję :-)
  • k1justi_84 30.07.15, 17:16
    Hej, mam pytanie, od dwóch dni jest mi słabo, trzymam dietę i nie wiem, czy to reakcja organizmu, czy coś zw mną nie tak:| może któraś z Was tak miała? Idę zjeść podwieczorek;)
  • nicea123 30.07.15, 20:58
    Stosowalam wiele diet przy których nie najlepiej sie czułam zmeczona, glodna, nerwowa i oslabiona. Przy diecie dr Majki jest wrecz przeciwnie samopoczucie rewelacyjnie. Zauwazylam ze po dłuższym stosowaniu diety kiedy pozwolilam sobie na nieco kaloryczniejsze posilki czulam mały dyskomfort jakby organizm przyzwyczail sie do określonych posilkow i ilosci w zwiazku z czym mial problem z przyjeciem bomby kalorycznej
  • 35majka 23.08.15, 19:27
    Dziewczyny czy orientujecie się, jakie badania warto mieć przy pierwszej wizycie? Ja idę za 10 dni :)
  • verty1 23.08.15, 20:27
    Ja poszłam bez badań. Nakreśliłam mniej więcej rodzaj moich dolegliwości i na tym się skończyło. Widać, nie było to nic, co by wzbudziło niepokój p.dr. Na pewno potrzeba robienia badań wyjdzie , albo nie , podczas przeprowadzania z Tobą wywiadu. Zaufaj lekarzowi :-) Powodzenia!
  • k1justi_84 24.08.15, 10:43
    w czwartek melduje postępy, niestety nie ma szału z dietą od 3 tygodni, teraz jadę na urlop i na pewno nie będę trzymać, ale po 14.09 wracam na dobre tory :)
  • 17agula 26.08.15, 17:23
    Witam:)

    pochwalę się i ja ...wczoraj na wizycie po 6 tyg diety -4,5 kg, 3 cm pas i 4 cm biodra...yupiii
  • ajbige 26.08.15, 17:41
    Witam Was :) Jestem tu nowa, mam pytanie odnośnie diety dr Anny Majki. Nie byłam jeszcze u Niej osobiście, ale była moja Kuzynka i siostra. Bardzo sobie chwaliły. Ja w kwietniu urodziłam swoje drugie dziecko. Karmię piersią cały czas, co prawda wróciłam do swojej wagi sprzed ciąży, ale po pierwsze jest to nadwaga a po drugie źle się już czuję z tą wagą. Czy taka dieta jest też możliwa przy karmieniu piersią? Mój wzrost to 177cm i waga 83kg :/ Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi :)
  • 35majka 26.08.15, 20:36
    Ajbige (cóż za piękny nick B-) ) myślę, żę jak najbardziej jest to możliwe - przecież w tej diecie chodzi o to, żeby się zdrowo odżywiać, a dzieci też chcemy zdrowo odżywiać :D
    Ja też jeszcze karmię piersią, ale mały jest już duży (15 mcy) więc to zupełnie inna sprawa. Zawsze możesz tam zadzwonić i się dowiedzieć, czy w ogóle podejmą się ułożenia Ci takiej diety - wg mnie to kwestia dopasowania kaloryczności :D
  • malikowna 02.09.15, 07:38
    No i wracam i ja! Dziewczyny 2 lata temu stosowałam dietę i schudłam ale... same wiecie
    wracam więc na dobre tory. Pomóżcie prosze czy serek piątnicy lekki 150 g jecie cały do jednego posiłku ??? nie pamiętam jak to było podpowiecie mi? Dziekuję
  • verty1 16.09.15, 17:24
    Smutne jest to, że ktoś liczy na podpowiedź i jej nie dostaje. Co się stało z tym wspaniałym niegdyś forum? Malikowna, podziwiam Twój upór.Ja też byłam na diecie dr Majki, też schudłam i mam się dobrze :-) ale póki co, nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby ponownie zawitać w gabinecie hehe. Powracając do Twojego pytania i opierając się na moim przypadku, mogę powiedzieć, że serek wiejski light jest jednak białkiem i należy go spożyć wg zalecanej dawki. Opakowanie 150g dzieliłam na 3 porcje. Ale być może to błędna teoria. Niemniej jednak dieta działa nawet gdy popełniamy błędy. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia. Zajrzę tu niebawem. Może znowu to forum ożyje?
  • malikowna 16.09.15, 20:20
    Dziękuję Ci za pomoc! Ale proszę oświeć mnie dlaczego na trzy ???? Mam 4 posiłki kanapkowe 60/40 czyli że 3razy 40 to 120 a serek ma 150 tak?
  • verty1 16.09.15, 20:44
    Wszystko podałam na swoim przykładzie.:-) Miałam 70 węgli/50 białka. Dlatego jeden serek miałam na 3 posiłki.
  • 13gosia133 22.10.15, 19:21
    Witam wszystkie doświadczone już Panie,
    jako nowicjuszka 45+ z 10 kg nadbagażem rozpoczynam swą przygodę z dietą dr majki. Jednak na wizycie przytłoczona nadmiarem informacji i tempem przyjęcia, nie zrozumiałam wszystkich zasad. Otrzymałam dietę oparta na 5 posiłkach, kanapkowych 4 70/50 oraz obiadowy 200/120.To jest jasne. Nie zapytałam czy 200 g ziemniaków mogę zamienić( tak jak kaszę) na 50 g makaronu? co to znaczy jeść mało warzyw i owoców, surówki do obiadu - w jakiej ilośći ? pomidor do kanapki? no i nurtujące mnie pytanie ,którego nie zadałam -czy dozwolone avocado, przecież bardzo zdrowe!( np. w surówce?). Proszę wesprzyjcie moje starania Waszym doświadczeniem, jakie stosowałyście zamienniki, jak radzić sobie w tej nowej sytuacji?
  • malikowna 26.10.15, 19:42
    Możesz zamienić ziemniaki na makaron. Owoce mam 20 dkg/dziennie tak samo warzywa( ale zgodnie z listą czyli np. bez bananów i winogron).Co do awokado nie pomogę bo nie jadam.Może spróbujemy wspierać się tutaj wzajemnie?
    Mój jutrzejszy dzień wygląda nastepująco
    rano bułka z serkiem wiejskim lekkim(1/3 opakowania 150g)
    do pracy 3 bułki z wędliną drobiową i ogorkiem zielonym
    kolacja schab duszony ziemniaki mizeria
    Staram się pić dużo ale słabo mi to idzie. Mam ochotę na słodycze niestety ogromą, jak narazie trzymam się. Powodzenia!
  • 13gosia133 28.10.15, 20:29
    Bardzo dziękuję,za odpowiedź, już myślałam,że nikt mi nie pomoże! dzięki malikowna!
    Na razie bardzo sceptycznie podchodzę do tej diety, bardzo boję się, że taka ilość produktów zamieni mnie w jeszcze większą kulkę!! Przyznam się,że omijam nocny posiłek, ten ok. 21.00-ze strachu. Czy myślisz,że bardzo zaburzę cały program? czy ty też masz podobne proporcje węglowodanów do białka( 70/50)?
    Obawiam się też białego pieczywa(piekę razowy z grubych mąk i ten wcinam), a ochotę na bułkę mam , nie powiem, myślisz,żeby się przełamać? czy odważasz dokładnie gramaturę pieczywa, mnie się zdarza wykroić 60 g kromek( ok. 2 szt), czy powinnam kroić dokładniej? czy te 10 gramów robi różnicę?
    podpowiedz mi proszę jeszcze jak zamieniasz te 200 g ziemniaków, żeby nie było monotonnie i nudno?
    ja wczoraj zamieniłam ziemniaczki i gotowanego królika w gęściejszą zupę, oczywiście opartą na wskazanych proporcjach, zabieloną łyżką jogurtu. Czułam się, jakbym wcinała delikatną zupę niemowlęcą, ale była gorąca i pyszna! A jaką porcje nabiału możesz spożyć dodatkowo na dzień(jogurt, kefir, itd?) Dużo pytań, ale wkrótce się wdrożę. Tylko ,żeby efekty nadeszły, bo na razie wydaje mi się,że marnie....A ze słodyczami to tak bardzo się nie martw, powoli chęć będzie coraz mniejsza! powodzenia! Ps. bardzo proszę o wsparcie i pomoc ! to daje pozytywnego kopa! Pozdrawiam!
  • dietykon 29.10.15, 17:25
    Ogólnie, to muszę się tym zainteresować, bo to coś nowego dla mnie!
  • nicea123 01.11.15, 13:49
    Gosia przeczytalam Twoje poprzednie wpisy i juz podpowiadam staraj sie na poczatku w miare dokladnie odwazac produkty. Niech cie nie przeraża ilosc jedzenia wtedy kiedy moja waga stanela to tez odpuszczalam ostatni posilek o 22 i to był błąd powinno sie zjesc wszystko bo to proporcje i ilosci optymalne dla nas. Zauwazylam ze jak sie oszukiwalam na jedzeniu tzn albo opuscilam posilek albo zjadlam za mało mialam ochote na słodycze a na jednym cukierku sie wtedy nie konczylo, zaczynalo sie błędne koło. Na poczatku robilam duży błąd zauważ ze wędliny lub mięso wazymy jako gotowy produkt przed spożyciem tj 50 gram za wyjatkiem obiadu gdzie mieso w moim przypadku 120 gram nalezy zwazyc surowe jako produkt gotowy do spożycia bedzie mialo ok 80 gram. Białego pieczywa niema sie co obawiac odradzam jedynie marketowe bulki o czym pisalam wczesniej. Jak mam czas to przygotowuje makaron z miesem i z warzywami jesli nie mam czasu jem bulki. Uwaga z ryżem pochlania wilgoć z organizmu i jesli bedziesz go jadla zbyt czesto to mogą pojawic sie problemy z wyproznieniem. Koniecznie spozywaj 2 litry plynow to ważne dla lepszej przemiany materii ale twz dla ujedrnienia skory. Warzywa zgodnie z zaleceniami do koloru i do smaku. Owoce 200 gram za wyjatkiem bananow i winogron. Oprocz posilkow moge zjesc /wypic 400 ml nabialu w postaci jogurtow do 65 kcal na 100 gram lub mleko 1.5 procent. wiek nie jest przeszkoda w moim otoczeniu sa starsze osoby na diecie dr Majki I tez chudna. Gosia dasz rade bo jak nie teraz to kiedy? Ciekawostka. Pomimo tego ze zrzucilam 10 kg i teoretycznie powinnam miec mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne moja dieta nie ulegla zmianie wciaz te same proporcje i wciaz działa:-)
  • pauula8 16.11.15, 08:56
    Czytalam wasze wpisy i zauwazylam ze duzo osob mam diete 70/50 i 200/120. ma ktos moze jakies inne proporcje? A jesli macie 200g wegglowodanow do obiadu to wazycie suchy produkt? tak sie zastanawiam bo przeciez 200g suchego ryzu to 2 woreczki... to jest nie dozjedzenia.
  • pauula8 16.11.15, 08:57
    Czytalam wasze wpisy i zauwazylam ze duzo osob mam diete 70/50 i 200/120. ma ktos moze jakies inne proporcje? A jesli macie 200g wegglowodanow do obiadu to wazycie suchy produkt? tak sie zastanawiam bo przeciez 200g suchego ryzu to 2 woreczki... to jest nie dozjedzenia.
  • szlag 29.10.15, 18:01
    Ziemniaki na kolację i tyle bułek w ciągu dnia? Co to ma wspólnego z dietą?
  • malikowna 29.10.15, 19:33
    Proporcje mam 60/40. Narazie jadę na monotonnych posiłkach tz. robię cztery bułki, a jest mi łatwiej z bułkami bo jedna ma dokładnie 60 g i szynką drobiową -na jedną bułkę wychodzą mi dwa plasterki szynki do tego ogórek i papryka, jedną bułkę jedzoną w domu robię z białym serkiem grani.Więc szału nie ma. Jesli chodzi o obiad to zamieniam 200 ziemniaków na 50 makaronu i do tego ser biały trochę cynamonu i cukru brązowego. Zjadam również w ciągu dnia jabłko albo gruszkę ( mogę 20dkg) Piję kawy z mlekiem bez cukru i to tak ze 4 więc już żadnego nabiału nie jem bo i tak boję się, że z tym mlekiem przesadzam(oczywiście mleko 2%) Zdażyło mi się w tym tygodniu parę grzechów typu dwa michałki. Potrzbuję motywacji w postaci efektów bo ja w gorącej wodzie kąpana jestem. Jutro mam zamiar zrobić zupę krem z grilowanej papryki i pomidorów. Jako białko chciałam dodać trochę serka koziego ale za cholerę nie wiem jak to odmierzyć???? Największy problem mam z posiłkami obiadowymi może mogłabys mi coś podpowiedzieć? Fajnie że jesteśmy dwie:-)
  • 13gosia133 29.10.15, 23:13
    W takim razie dietujemy podobnie, z tą różnicą, że masz więcej odwagi w kwestii białego pieczywa! Nie mam też pewności co do kupnych wędlin, pełno w nich chemii. Właśnie marynuję pierś z indyka i jutro chcę ją upiec na taką domową wędlinę.Jeśli chodzi o obiady, to u mnie na ogół mięsko plus ziemniaki, kasza lub ryż, ale też nadziewane papryki kaszą i indykiem, lub ziemniaczki z jajkami sadzonymi, lub właśnie zupa z odpowiednią ilością mięsa.Nie przejmuj się tą niewielką ilością mleka do kawy, wydaje mi się, że nie można popadać w paranoję! Nie rozumiem tylko dlaczego taki absolutny brak ruchu? Ja jednak 2razy w tygodniu ćwiczę.Tylko się nie przyznaje.Sama przyznasz, że zasady tej diety są kontrowersyjne i obalają wszystkie dotychczasowe wskazania.To mnie trochę martwi...
    Czy ktoś wie co z tym awocado? Pozdrawiam!
  • 13gosia133 29.10.15, 23:20
    A i jeszcze mam nadzieję, że nie jesteśmy tylko dwie!!! Czy ktoś tu jeszcze się odchudza? Przecież tyle Was było, dziewczyny jak to jest z tą dietą po dłuższym czasie?
  • malikowna 30.10.15, 07:52
    Nie można avocado-jest na liście warzyw których należy unikać.
  • szlag 30.10.15, 09:11
    Ktoś Ci taką dietę ustawił czy sama sobie narzuciłaś? Bo to jest bez sensu, uwierz mi. Masz za mało błonnika w tej diecie, za mało białek (mięso, nabiał), za mało zdrowego tłuszczu (oliwa), który syci i hamuje głód, a za dużo węglowodanowych zapychaczy (bułki, makaron, ziemniaki), po których szybko zaczyna się chcieć jeść.

    Nie ma sensu dawkować sobie po plasterkach i łyżeczkach wędliny oraz mleka, jeśli równocześnie zjadasz ćwierć kilo chleba.

    Wyrzuć te bułki, wrzuć tam mięso i warzywa zaprawione oliwą. Wtedy nie będziesz musiała się martwić jednym zjedzonym ptasim mleczkiem, czy to tam słodkiego lubisz.

    I jednak powinnaś dołożyć jakiś ruch, żeby usprawnić spalanie. Mogą to być energiczne spacery, nawet takie, że wysiadasz z autobusu o jeden przystanek wcześniej.
  • 13gosia133 30.10.15, 09:41
    Błonnik chyba pod dostatkiem, z własnoręcznie pieczonego chleba, szklanka otrębów na bochenek, plus błonnik z makaronu pełnoziarnistego, kaszy jaglanej, kasxy bulgur.To jest mało?mięso dość pokaźna porcja, ok.130 g do obiadu, nie licząc wędlin drobiowych.Warzywa do posiłków, obowiązkowo, choć trochę.Owoców nie dużo.Nie znam się na dietetyce, całe życie za biurkiem, praca siedząca, naukowa.Lata lecą i kg.też. Do Pani dr wysłał mnie kolega z pracy, który schudł na tej diecie 15kg.Sama mam mieszane uczucia.
  • szlag 30.10.15, 14:31
    Ja nie piszę do Ciebie, tylko do nicka malikowna. Ustaw posty w porządku "drzewko", żeby widzieć, kto komu odpowiada.
  • 13gosia133 30.10.15, 17:41
    Przepraszam, już ustawiam.
  • malikowna 30.10.15, 19:07
    tylko że my z gosia mamy tę samą dietę:-) od lekarza dietetyka i przepraszam z góry za dosadne stwierdzenie,ale bzudty totalne piszesz. Byłam na tej diecie 4 lata temu i schudłam 8 kg w 3 msc i co najwazniejsze z tłuszczu! Co wizytę dietetyk sprawdza proces schudnięcia, nawodnienie organizmu oraz metabolizm.Zresztą nie uważam tego za dietę-to sposób odzywiania polegający na regularnym spożywaniu posiłków odpowiednio zbilansowanych. Gdzie widzisz za mało białka jesli każdy z 4 posiłków ma składać się z 60g pieczywa oraz 40 g białka plus warzywa , a obiad mają stanowić weglowodany w wysokości 200 g oraz białko 120 g?Napisz proszę konkretnie. Ja nie jestem w stanie do końca życia nie jeść makaronów,ziemniaków ,chleba. Jeśli odstawię te produkty na określony czas to po powrocie do starych nawyków wróci waga. Ponadto Pani Dr jasno mówi,że potrawy obiadowe mogą jeść wszyscy cała rodzina. Mam dosyć przygotowywania posiłków oddzielnie dla siebie. Piszesz o oliwie.Przecież codziennie jest poracja 3 łyżeczek! Zanim zaczniesz kogoś zniechęcać poczytaj dokładnie na czym dieta polega. Moja mama schudła TRWALE 15 kg, tata 19 przyjaciłki kolejno 9 i 11. To naprawdę działa.
  • szlag 31.10.15, 10:22
    Dietę może macie tę samą, ale nie jecie tego samego.

    Najlepszym dowodem na to, że ta dieta nie działa jest fakt, że jesteś na niej od 2012.

    Najlepszym dowodem na to, że ta dieta nie działa, jest fakt, że wciąż odliczasz mleko do kawy na łyżeczki, rozkładasz posiłki na jakieś durne procenty chleba i wędliny. To nie jest żaden "sposób odżywiania" i doskonale o tym wiesz. Sposób odżywiania jest wtedy, kiedy w sposób naturalny: bez liczenia, bez ważenia i bez obsesji, że ojezu właśnie zjadłaś ptasie mlecczko, wiesz, że to możesz zjeść, a tamto jest szkodliwe i powinnaś unikać.

    Jedzenie bez przerwy jest szkodliwe dla organizmu, a ty jesz ostatni posiłek o 21. Jedzenie dużych ilości węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym, jak np. ziemniaki, to prosta droga do cukrzycy. Dieta ok. 2000 kalorii przy siedzącym trybie życia to zwykłe opychanie się bez konkretnej potrzeby. Zaspokaja jedynie wasze dotychczasowe przyzwyczajenia. Brak ruchu i twierdzenie, że przez to dieta nie będzie działać, to już zwykłe kłamstwo. I tak dalej. Można by długo wymieniać.

    To jest dieta dla leniwych ludzi, którym się wydaje, że można jeść to co do tej pory, czyli kanapki z wędliną, nie ruszać nogą ani ręką i schudnąć. I ktoś na tym postanowił zbić kapitał. Tak jak pisze gosia, ona się nie zna, całe życie za biurkiem i uwierzyła pani doktor. Nawet nie jest zainteresowana, jaki wpływ takie odżywianie/zapychani ma na zdrowie, bo płaci więc powinno działać. Organizm, a zwłaszcza serce, wam za to lenistwo podziękuje w późniejszym wieku.

    Jeśli poszukujesz diety stylu życia to zainteresuj się raczej dietami typu South Beach. To są diety z potwierdzonym działaniem prozdrowotnym i konkretnymi efektami zbijania wagi. Nie wprowadzają obowiązku liczenia wszystkiego, za to wprowadzają zwyczaje żywieniowe, po których nie czujesz się już niewolnikiem makaronu, chleba ani ptasiego mleczka. Dodatkowo zjedzenie nawet tego makaronu raz na jakiś czas przy takiej diecie nie wbija cię w poczucie winy, bo cała reszta jest zbilansowana.

    Ten wątek przypomina mi wątki o cudownych tabletkach. Pięć osób twierdzi, że działa, reszta się zastanawia, dlaczego nie widać efektów. Tamci wydają fortunę na tabletki, Wy na "dietę" spod ciemnej gwiazdy.

    Nie zamierzam Cię do niczego namawiać, więc nie musisz mi odpowiadać. Takie jest moje zdanie na temat tej diety i "cudownej" pani doktor Majki na podstawie całego wątku i perypetii osób, które ją testowały. A wy sobie zróbcie z tą opinią, co chcecie. Powodzenia.
  • malikowna 01.11.15, 07:31
    Ależ odpowiem Ci. Uspokajam nie jestem na diecie od 2012 r. wtedy byłam na wizycie pierwszy raz i schudłam w ciągu trzech msc do wymarzonej wagi. Po przygodzie z Panią Dr zostały mi dobre nawyki żywieniowe-nie słodzę, nie uzywam masła, nie jem smażonego. Dlaczego wróciłam do diety? Ponieważ w ciągu ostatniego roku zajadałm stres słodyczami. To moja prawdziwa słabość-ale na diecie soutch beach czyba też nie są dozwolone ? :-) Rozumiem Twojej argumenty , ale wytłumacz mi zatem dlaczego się chudnie? Czy to jest dieta dla leniwych? Nie sądze dla mnie wygodna ponieważ prowadzę taki tryb życia( dużo jeżdżę) że wygodnie jest mi wyciągniąć bułkę.Jesli chodzi o ruch to ja chodze na sexi dance:-) piję tylko przed zajęciami 200 ml soku. 2 razy w tyg ćwiczę 20 min z MEL B to niewiele i nie robę tego by schudnąć, ale dla ciała. Dieta działa waga centymetr wskazał -2 w pasie i ogólnie dobrze się czuję. Czyli jednak nie jest to chyba bajka.
  • nicea123 01.11.15, 08:12
    Dieta działa! Od lutego do lipca schudłam 10 kg ale nie spadek wagi jest dla mnie najwazniejszy. Moją motywacją był wiek metaboliczny ktory spadl o 9 lat. Cudownie sie czuje. Dieta może byc kierowana dla osób leniwych bo nie wymaga sie przy niej żadnych treningow silowych czy aerobowych. Naszą tabletką jest odpowiednia porcja weglowodanow i dodatku bialkowego spożywana w ciagu dnia z regularną częstotliwością co trzy godziny która powoduje reakcję spalania tluszczu w organizmie wlaczajac w to odpowiednie porcje warzyw i spozywanie odpowiedniej ilosci plynow. Sport i aktywnosc fizyczna w moim przypadku wplywa na ujedrnienie skory i modelowanie sylwetki waga poszla niestety w górę po trzech tygodniach treningu o 2 kg, przy czym nie zwiekszyla sie masa mięśniowa a tluszczu przybyło. Trening nie byl serią przypadkowych cwiczen, ukladala go osoba ktora ma doswiadczenie w tym zakresie. Chcialam również wspomniec ze Pani Doktor nie zabrania cwiczyc, na pierwszej wizycie otrzymalam dodatkowe wskazowki co nalezy spozyc przed aktywnością fizyczną. Od sierpnia moja dieta byla zaburzana przez imprezy rodzinne, wyjazdy i sezon grilowania gdzie pozwolilam sobie zjesc wiecej i bardziej kalorycznie. Waga stoi w miejscu. Mój cel to spadek jeszcze 3 kg wiec zaczynam sie dyscyplinowac. Po tak dlugim okresie dietowania czlowiek zaczyna mieć wage w rekach wie ile moze zjesc nie ważac produktu. W mojej rodzinie jest osoba która choruje na cukrzyce i jest na diecie dr Majki. Dzieki wywazonym regularnym posilkom cukier sie wyregulował. Szlag napisal ze jedzenie bez przerwy jest szkodliwe. My nie jemy bez przewy. Nasza dieta polega na spożyciu pieciu/szesciu posilkow w odstępach trzy godzinnych. Nie polega na obliczaniu łyżeczek mleka do kawy moja dzienna dozwolona porcja to 400 ml czy dzieleniu posiłków na durne procenty chleba jak pisze szlag. Przy tej diecie nie mam również obsesji ze zjadlam ptasie mleczko ale wiem ze po jego zjedzeniu zawartosc tluszczu w organizmie nie spadnie. Stosowalam wiele diet w życiu ta jest dla mnie najprostsza ma jasno okreslone zasady, nie powoduje efektu jojo, jest złożona z produktow ktore stosowalam przed dietą, nie jestem głodna i rewelacyjnie sie czuje. Szczerze polecam i trzymam kciuki za odchudzajacych sie. Odradzam jedzenie bulek kupionych w marketach sa przywiezione z różnych stron swiata w postaci zamrożonej mają dużo chemii.
  • 13gosia133 01.11.15, 12:13
    Malikowna i Nicea jak dobrze, że jesteście! Podtrzymujecie na duchu! Z jakiej wagi startuje cie i ile chciałbyś cie zrzucić?u mnie 73 cel 63.Proporcje zalecane to 70/50. Mam szansę w tym wieku? Pozdrawiam Was słonecznie!
  • nicea123 01.11.15, 13:19
    Zaczynalam w lutym z wagą 78 kg w lipcu osiagnelam 68 sierpien wrzesien październik waga stanela z przyczyn o ktorych pisalam wczesniej :-) mamy listopad zaczynam ponownie z większą dyscypliną z wagą 68,1. Wprawdzie do wagi sprzed ciąży zostalo mi 1,5 kg do zrzucenia ale mój cel to trzy kilogramy. Mam 170 cm wzrostu wiek 31 lat na wydruku z wagi pokazuje ze idealna masa ciała to 63,3 ale mam sporą mase miesniowa wiec Pani Dr powiedziala ze moja waga może byc wieksza. Dieta 70/50
  • malikowna 01.11.15, 16:27
    Mam 35 lat, 166 cm ,startuję z wagą 76 chciałabym 66 kg chociaż pomiar właściwy wg Pani DR wskazał 63 . Mnie również nie przeraża moja waga, bo naprawdę jak mówię komus ile ważę to nie chcą wierzyć(chyba,że z grzeczności tak mówią) jestem tzw. grubej kości nigdy nie będę filigranową kobietką. Przeraził mnie wiek metaboliczny 53 lata!!! Masakra jakaś, a przecież wiadomo,że z wiekiem metabolizm spada więc lepiej nie będzie. I jeszcze mój tłuszcz wokół pasa który zobrazowała mi Pani Dr 48 kostek masła... Niestety przyznaję się że w weekend pofolgowałam, były spotkania rodzinne i chwile słabości, ale wracam . Dobrze że jeśteście dziewczyny wasze wpisy naprawdę motywują i dyscyplinują.Dziekuję:-)
  • nicea123 01.11.15, 19:01
    Moj wiek metaboliczny tez byl dla mnie motywacja zaczynalam od 45 teraz spadlo do 35. Na oponke na brzuchu polecam masaż izometryczny i żelazko antycellulitowe ktore rozbija tkanke tluszczowa po tygodniu zeszly 4 cm:-) jest to zabieg dość bolesny ale jakie efekty ładnie modeluje sylwetke. Dodam ze po zrzuceniu 10 kg zeszło mi tylko 3,5 cm w pasie i 3 cm w biodrach a tu po tygodniu masaży taka niespodzianka
  • 13gosia133 01.11.15, 19:35
    i dzień minął, niestety między cmentarzami i stołem....trzeba było przyjąć gości.Ale jakoś dałam radę. Myślę nad tym, jak powinnyśmy się wspierać, jak wymieniać informacje. Może będziemy wymieniać doświadczenia dnia, co dziś jadłyśmy i w jakich ilościach. Wtedy jedna drugiej mogłaby podpowiadać to i owo.Niestety rzadko mogę zaglądać tu w ciągu dnia, ale może choć wieczorem wymienimy doświadczenia? Dużo się od Was uczę,ciekawa jestem jak z dozwoloną ilością białka, mleka, warzyw ,owoców, czy dokładnie przestrzegacie? no i co z tym najpóźniejszym posiłkiem, ja niestety czasem opuszczam, bo nie jestem w stanie tak późno jeść...Ale super, że jesteście, może wkrótce jeszcze ktoś sobie o nas przypomni?:)
    Nicea napisz jeszcze jak to było na początku, chudłaś ok. 2kg na miesiąc, czy Cię to nie zniechęcało? Wynik wspaniały, rozciągnięty w czasie, ale to chyba najlepiej(brak jo-jo) Już nie mogę się doczekać, kiedy i ja się doczekam!!:)
  • nicea123 01.11.15, 21:24
    Gosiu na wiosne będziesz lekka jak piórko:-) pierwszy miesiac 3,5 kg drugi 2,1 trzeci 1,9 czwarty 0 piaty 2,2 szósty 0,3 siódmy, ósmy i dziewiaty bez zmian Pani dr sie śmiała ze zrobiłam sobie diete na utrzymanie wagi jadlam wyznaczone posilki plus to na co mialam ochote ale w umiarkowanych ilosciach bo tak prawdopodobnie wyglada dieta na utrzymanie. Gosiu jak nie jestes glodna przed ostatnim posilkiem zjedz cos mniej sycacego. Mnie tak nie zapychal biały chlebek z jogurtem naturalnym albo kluski slaskie moja porcja to 150 gram plus jogurt naturalny albo kawalek dyszonej piersi z kurczaka. Zmarnowalam trzy miesiace czasu wiec teraz podchodzę do posilkow dość rygorystycznie wszystko sie zgadza co do grama. Jesli chodzi o różnorodność to u mnie dość monotonnie. Gotuje kilka porcji i zazwyczaj dwa lub trzy posiłki sa jednakowe tak mi wygodnie:-) . Jednej zasady nie przestrzegam od samego poczatku waże sie codziennie rano na czczo bez ubrań i zapisuje wynik w tabeli mnie to motywuje tym bardziej mam pełny obraz diety tym bardziej ze na pierwszej wizycie bylam zwazona w lutym w ciężkich jeansach i swetrze a w lipcu w zwiewnej sukience. Moja tabelka bardziej obrazowala moje efekty bez ubran i na czczo. Przez ostatnie trzy miesiace nie zapisywalam wagi i wyszło jak wyszło chociaz Pani Dr twierdzi zeby sie nie ważyć w domu bo pozniej zaczyna sie kombinowanie z dietą ale mysle ze to kwestia indywidualna mnie motywowaly widoczne w tabeli efekty
  • 13gosia133 02.11.15, 11:17
    dziękuję za pocieszające słowa!! mój plan żywieniowy na dzisiaj, jeżeli coś źle ,proszę!! modyfikujcie i poprawiajcie mnie!!
    normy: 70/50 oraz 200/120
    tak więc:
    8,00-śniadanie 70 g chleba +ser biały chudy, do tego cząstka papryki, 2 rzodkiewki
    11.00-drugie śniadanie ponownie 2 kromki razowca plus jajecznica z jednego jaja,rzodkiewka
    14.00-będzie 60 g suchej kaszy jaglanej zapieczonej w papryce plus 120 g filetu z indyka pieczony w rekawie
    17.00 myślę,że ponownie pieczywo z szynką drobiową
    20.00-kolacja owsianka z 50 g płatków owsianych i szklanki mleka.
    Co na to eksperci?? pozdrawiam G
  • nicea123 02.11.15, 17:28
    Gosiu myślałam ze mamy takie same proporcje czyli 70/50 i obiad 200/120 i to by sie zgadzalo tylko ze ja mam jeszcze szósty posiłek o 22, z doswiadczenia wiem ze lepiej go nie omijać:-). W moim przypadku 200 gram ziemniakow zamienialam na 50 gram suchej masy ryżu, makaronu, kaszy
  • 13gosia133 03.11.15, 10:17
    Wszystko się zgadza droga Nicea, powinnam mieć ten szósty posiłek, jednak ze względu na konieczność hormonoterapi, która biorę w godzinach wieczornych powinnam być godzinę przed i po na czczo. A spać staram się chodzić ok. 22.00. Do tej pory starałam się jeść do 18.00, więc dla mnie ta 20.00 i tak była dużym wyzwaniem.
    Wiesz , wczoraj widziałam się z kolegą, który namówił mnie na tą dietę i co ciekawe, on zamienia 250 g ziemniaków na 50g zamienników.Może my powinnyśmy na 40? poza tym jemu nie wolno kaszy jaglanej, zgłupiałam? poza tym on ma dozwolony jeden posiłek przegryzkowy w postaci orzechów, ze względu na zdrowe tłuszcze.
    Twoje doświadczenie jest bezcenne, dziękuję Ci za wsparcie!
  • nicea123 03.11.15, 16:40
    Jestem na diecie od 8 miesiecy i zawsze zamienialam 200 gram ziemniakow na 50 gram ryżu lub makaronu za kaszą jaglaną nie przepadam. Na kolejnych wizytach otrzymywalam kolejne przepisy dla urozmaicenia gdzie moglam zamienic 200 gram ziemniakow na 150 gram klusek śląskich lub ciasta naleśnikowego. Również 70 gram pieczywa można zamienic na 200 gram ziemniakow lub 50 gram suchej masy ryżu, makaronu. Byc może kolega ma diete na utrzymanie wagi i stopniowo wprowadza wczesniej niedozwolone produkty. Nie ma co sie za bardzo sugerowac innymi tylko trzymac sie swojej rozpiski. Gosiu na Twoim miejscu napisalabym maila co masz robic z ostatnim posilkiem byc może pani dr zwiekszy ci porcje tych pieciu zeby zgadzalo sie dobowe zapotrzebowanie. Wiem ze to ważne aby zejść tyle ile sie należy. Slyszalam ze na utrzymanie wagi dostaniemy proporcje 60/40 plus 400 kalorii dodatkowo. Ja tez chodzę spac o 22. Pierwszy posilek spozywam miedzy 7/8 za wyjątkiem weekendow. Ważne jest żeby pierwszy posilek zjesc najpóźniej do 9. Ciesze sie ze mogę pomóc:-)
  • nicea123 03.11.15, 18:01
    Tak sobie myślę ze jak weźmiesz te hormony o 21 to i tak jestes godzine przed i po na czczo wiec posilek o 22 nie jest przeszkodą. Jak mi sie w ciagu dnia przesuna godziny jedzenia to czasem ostatni posilek spozywam o 23. Niemniej jednak doskonale Cie rozumię pamietam ze poczatki byly trudne z jednej strony strach jeść o tej porze z drugiej po co jeść jak sie nie jest glodnym, ale uwierz mi można sie przełamać:-)
  • 13gosia133 05.11.15, 22:43
    A jak radzisz sobie z weekendami?również mieścisz te 6 posiłków?
    Z tym moim kolegą to miałaś rację, ma dietę na podtrzymanie. Ciekawa jestem, czy masz określoną ilość jajek na dzień/tydzień, bo z historii tego forum wyczytałam, że dziewczyny miały, a ja nie mam.
    Powalczę sama z sobą o ten 6 posiłek. Pozdrawiam!
  • nicea123 06.11.15, 06:38
    W weekendy zazwyczaj godziny posilkow różnią sie od harmonogramu tygodniowego. Pierwszy spożywam najpóźniej do godziny 9. Z kolejnymi zazwyczaj nie ma problemu bo w niedzielę jestem bardziej głodna i robie krótsze przerwy np 2 /2,5 godzinne także ostatni wypada w okolicach 22. Ja tez nie mialam okreslonej ilosci jajej, a ponieważ z dodatku bialkowego najbardziej spasowalo mi jajko takie pytanie zadalam na drugiej wizycie kontrolnej. Ustalilysmy z dr ze jeden posilek w ciagu dnia może zawierac jajo. Forum powstalo bardzo dawno temu nie ma co sie sugerowac najstarszymi wpisami pani dr tez na poczatku sie z nami uczyla obserwowala nasze wyniki i słuchała naszych problemow. Jedno jest pewne ja i Ty nie jestesmy jej krolikami doswiadczalnymi:-) myślę ze ma takie doswiadczenie i sukcesy w postaci wynikow swoich pacjentow ze wie co robi. Byc moze na poczatku sama wprowadzala jakies ulepszenia do swojej diety i dlatego nasza moze sie roznic od osob ktore stosowaly ją wczesniej. Moja waga znowu zaczęła powolutku spadac od trzech miesiecy stabilizacji i po odstawieniu na bok aktywnosci fizycznej:-) postanowilam ze bede cwiczyc jak juz bede na utrzymaniu wagi bo w moim przypadku sport powodowal wzrost wagi
  • 13gosia133 06.11.15, 07:07
    Dzień dobry !widzę, że z Ciebie też poranny ptaszek!
    Poranny rozruch trwa od 6.00,powoli budzimy dzieciaki (4) ,chłopaków trzeba ściągać po dwa,trzy razy! Ubrania,śniadania,tornistry , kanapki do szkoły. ..bywa nerwowo,jest co robić, ale jest wesoło z taką ekipą!
    Czasem brakuje tego czasu dla siebie!
    Miłego dnia!
  • nicea123 06.11.15, 16:43
    :-) i do tych porannych obowiazkow trzeba jeszcze zaliczyć przygotowywanie posiłków na pierwszą połowę dnia. Pozdrowienia dla chłopaków:-) ale mają fajną mamę:-) zaraz ktoś nas opierniczy ze mamy sobie założyć osobny wątek na forum bo odbiegamy od tematu :-) ale co tam :-)
  • 0lady 06.11.15, 22:18
    ooooooooo widze że forum cały czas żyje :))))))
    przeczytałam tylko kilka ostatnich postów ale pozdrawiam wszystkie /wszystkich/ którzy próbują tej diety :))) jeśli mogę coś radzic to nie pomijajcie ostatniego posiłku, im wiecej jesz tym więcej chudniesz :) dziwne ale prawdziwe . Jeśli chodzi o jajka nigdy nie miałam ograniczeń w ich spożyciu, ani dziennych ani tygodniowych, może te ograniczenia dotyczą konkretnych osób np. z jakimiś problemami zdrowotnymi
  • nicea123 07.11.15, 07:41
    Olady potwierdzam, to ważne aby nie opuszczac ostatniego posiłku. Nic tylko jeść i chudnąć:-)
  • nicea123 07.11.15, 08:34
    Olady przeczytalam ze schudlaś 18 kg i postanowilas sobie zrobic przerwe która sie przeciągnęła do roku po czym wróciło 10 kg. Napisz prosze co mogło byc tego przyczyną. Za niedlugo poprosze p. Dr o diete na utrzymanie wagi byloby dla mnie cenne gdybys podpowiedziała jakie pulapki sie zdarzają jakich nie popełniać błędów. Przeczytalam Twoj wpis z 10 stycznia ale sie uśmiałam jakbym o sobie czytala. No i napisz koniecznie jakie efekty przy Twoim drugim podejsciu?
  • 0lady 08.11.15, 23:19
    co było przyczyną powrotu kilogramów?? obżarstwo :))
    muszę wyjaśnić ze ja nie miałam diety utrzymującej wagę, nie dotarłam niestety :( do tego etapu. Sama z siebie postanowiłam zrobić sobie przerwę, w zamysle to miało być kilkanaście dni, moze miesiac... potem całe lato... a potem ani sie obejrzałam i zaczęłam sobie pozwalać coraz wiecej, był grzech na grzechu słodycze smażone miesa, sosy tłuste kiełbasy.... słowem tradycyjna polska kuchnia :)
    O drugim podejściu szkoda nawet mówić :( próbowałam pare razy i kończyło sie po niecałym miesiącu. Teraz znów próbuje, na razie trzymam się od ponad 2 tygodni z mocnym postanowieniem że do świąt nie popuszczę :))) oczywiście do Bożzego Narodzenia nie do Niepodległosci :))
    a jak to będzie czas pokaże
  • nicea123 09.11.15, 17:34
    Właśnie najbardziej się obawiam obżarstwa Bożonarodzeniowego. O ile święta Wielkanocne przeszły bez większego łasuchowania to jednak Boże Narodzenie będzie pełne pokus. Pod koniec listopada wybieram się po diete na utrzymanie wagi ale chyba wdroże ją dopiero w nowym roku. Grudzień przeznaczę na dalszą redukcje wagi później będę się cieszyć świętami no a w styczniu wioadomo wyrzuty sumienia:) Gosiu jak ci idzie z ostatnim posiłkiem udało się przełamać? Olady trzymam kciuki i podziwiam:)
  • 13gosia133 09.11.15, 21:02
    Wdrażam ostatni posiłek a właściwie wtłączam go w siebie, ale bardzo wzięłam sobie do serca Wasze rady! Mam wrażenie, że w pasie jakby luźniej! Proszę napiszcie mi kilka Waszych dziennych jadlospisów, tak, aby mieć z czego brać przykład.
    Proszę jeszcze o pomoc, gdyż Wasze odpowiedzi wyświetlają mi się w przypadkowej kolejności, Twoja odpowiedź nicea nagle jest dwa wpisy wyżej, w ten sposób przeaczam Wasze cenne komentarze!
  • malwina777 07.11.15, 19:56
    Trzeba się brać i zmieniać na dobre. Kopenhaska zmienia tylko na chwilę, niestety.
    Myśle, że codzienność można zmienić, a nie tabletki i diety, później i tak wraca tłuszcz bumerangiem na nasze brzuchy ;)
    Wiem, ze łatwiej jest myśleć o dwu tygodniowym dietetycznym cierpieniu, niż o nowym życiu. Ale to może być przyjemne i dać duży fan z codzienności.
    Tyle jest super przepisów, porad, motywatorów, grup - ciężko się nudzić.
    A można mieć nowe życie, bez zmagań każdego poniedziałku.
    Ja się tak zmagałam chyba z 10 lat.
    Teraz się trzymam i mam dużą satysfakcję.
    Dla każdego kto zaczyna zmiany polecam Mój kontrakt.
    Działa na naszą podświadomość i pomaga wytrwać na dobrej drodze do zmian.
    Miałam go dwa razy i teraz już nie potrzebuję, nauczyłam się sama ze sobą się umawiać
    dla wszystkich porzucających swoje postanowienia : [URL="www.mojkontrakt.pl"]www.mojkontrakt.pl[/URL]
    trzymajcie się i nie poddawajcie.
    A na niedzielę polecam Wam chlebek bananowy, dietetyczne cudo ;) snip.ly/ZaXs
    We_o
  • 13gosia133 09.11.15, 07:00
    A to jakiś post demotywująco, zniechęcający lub reklamowy?nie zrozumiałam za bardzo jego sensu...
  • nicea123 09.11.15, 23:01
    Gosiu komentarze pojawiają sie pod tymi wpisami pod którymi zaznaczam "odpowiedź" ale myślę ze faktycznie będzie łatwiej czytać jeśli będą chronologicznie. Mój pierwszy posilek to zazwyczaj 50 gram suchej masy płatków owsianych blyskawicznych 50 gram jogurtu naturalnego i 150 ml mleka. Drugi posiłek buleczka 70 gram z wędliną drobiową 50 gram plasterek pomidora. Trzeci posilek ponownie buleczka 70 gram jajecznica z 1 jajka z odrobiną oliwy z oliwek. Obiad mieso gulaszowe z indyka duszone z cebulką na oleju kokosowym z papryką i pieczarkami doprawione przyprawą do gyrosa i pieprzem cayne do tego kluski śląskie po ugotowaniu 150 gram. Czwarty posilek piers z kurczaka duszona z pomidorami z puszki do tego makaron. Piąty posiłek 150 gram nalesnikow po przyrzadzeniu, serek naturalny wymieszany z danonkiem łącznie 50 gram. Posilek szósty 70 gram chleba do tego 50 gram jogurtu naturalnego do tego kilka plasterkow ogórka zielonego
  • 13gosia133 10.11.15, 23:38
    A widzisz, już wyciągnęłam naukę, po pierwsze zacznę do owsianki dodawać jogurt, do tej pory dodawałam serek biały, a poza tym pomysł z kolacją makaronowokurczakową już dziś zagościł na mym stole! Ja nie stosuje płatków owsianych błyskawicznych tylko zwykłe, nieoczyszczone i nie przetworzone. Takie mają więcej błonnika. Dosypuje trochę ziaren chija i siemienia lnianego. Calość zalewam gorącą wodą wieczorem.A rano dodaję mleko i gotowe! Mój tato, ponad 80letni, całe życie rano pałaszował owsiankę, kondycji, pamięci i wyglądu można mu pozazdrościć! Jutro wolne! Dużo leniuchowania życzę!
  • 17agula 12.11.15, 08:17
    Witam,
    jeśli pozwolicie przyłączę się do Was:)
    na diecie dr Majki jestem od połowy czerwca, do końca pażdziernika miałam -7kg , 6,5 cm w pasie i 9 cm w biodrach mniej( w tym miesiącu jeszcze się nie ważyłam); ostatni tydzień miałam trochę rozchwiany bo zdarzyło się ze w ciągu dnia uciekł mi posiłek albo wieczorem nie chciał się już zmieścić ostani:(
    moja dieta to 90/50 (węgl/białko) i 6 posiłków dziennie - dzień podobnie jak Wy zaczynam płatkami owsianymi namoczonymi w wodzie i dodaję maslankę a do tego 50g białego sera, drugi i trzeci posiłek to bułka 90g i 50 g wędliny drobiowej , ryby lub sera białego + pomidor lub rzodkiewka, obiad różnie - często jadam kaszę gryczaną białą (60g)lub makaron z indykiem duszonym w soli ziołowej, spagetii z mielonym indykiem w pomidorach z puszki, ziemniaki (250g) duszone z kurczakiem i przyprawami, ryż (60g) z curyy, jogurtem natur. i kurczakiem...wczoraj robiłam nalesniki (180g) z pieczarkami duszonymi z cebulką z solą ziołową, kurczakiem polane jogurtem naturalnym..palce lizać :))
    piąty posiłek to ponownie kanapka z wędliną drobiową a szósty różnie czasem kasza manna(60g) na mleku i serek lub grzanka z jajkiem na miękko.
    nicea123 mnie dr Majka mówiła ze jogurt nie moze zastępować części białkowej posiłku jest tylko dodatkiem.
    Miłego dnia:)
  • pauula8 12.11.15, 12:27
    Witam Was dziewczyn jestem tu nowa i mam pierwsza wizyte 20.11. jestem pelna obaw bo tak czytam i czytam co piszecie i boje sie ze po takiej ilosci jedzienia (pieczywa i ziemniakow) przytyje. przeraza mnie rowniez to ze sa wolne efekty. 5 kg w msc? jejku to strasznie malutko. ja bedac na diecie 1000 kcla schudlam ok 7 kg w msc. fakt jeste efekt jojo ale jakos tak przyzwyczailam sie do zrzucania 1,5 kg tygodniowo a nie miesiecznie. zmotywujcie prosze. dodam ze mam 25 lat , 163 cm i waze 76 kg ale mimo takiej wagi nie widac tego jakos bardzo po mnie....
  • 13gosia133 12.11.15, 17:59
    Moja droga, ja mam 20 lat więcej i uwierz mi, również więcej doświadczenia! Żadna szybka utrata wagi nie jest trwała, a na pewno gwarantuje szybkie jojo! Organizm szybko odbije sobie co mu zabrano! Tylko powolna, systematyczna utrata wagi jest skuteczna. Tu chodzi przede wszystkim o wyrobienie sobie nowych,zdrowych nawyków. Nas też przerażają ilości zalecane przez P.dr ale są one dobrze i prawidłowo zbilansowane,tak, aby nasz organizm dostał wszystko co jest potrzebne. Jesteś młoda,powalcz o siebie!Czerpać z tych źródeł wiadomości,tak, jak i my czerpiemy. Powodzenia! Ps.Napisz po wizycie jakie masz zalecana.
  • 13gosia133 14.11.15, 17:32
    Dziewczyny drogie, napiszcie proszę, czy stosujecie czasem suszone śliwki, np.do owsianki.Mnie korci żeby trochę dodawać, przecież śliwki suszone i orzechy to cenne źródło ważnych mikroelementów i zdrowych tłuszczy.Pa!
  • 17agula 15.11.15, 16:29
    Gosiu, zabronione sa zarówno owoce suszone(śliwki, daktyle, morele)jak i owoce kandyzowane ze względu na wysoką zawartość cukru
  • 13gosia133 15.11.15, 18:50
    Wiem, wiem, a tak szkoda...Miałam nadzieję, że napiszecie, że choć od czasu do czasu łamiecie zakazy...muszę się bardziej zdyscyplinować! :))
  • pauula8 16.11.15, 08:35
    Wiatm, wiem cos o efekcie jojo i schudnieciu 12 kg w 6 tyg. Dletego teraz decyduje sie na dietetyka.Dobrze ze mam regularny tryb zycia praca od pon do pt do 16 i mozliwosc zroibienia sobie posilku o kazdej porze nawet ugotowac szybki obiad. Napewno napisze jaki mam zalecenia. mam jeszcze pytanie jak z piciem alkoholu? wiec ze to zabronione i to mega zle weglowodany z 2 razy w msc zdaza mi sie wyjsc na impreze do klubu lub znajomych i zawsze jakiegos drinka z cola zero sie wypije.
  • pauula8 16.11.15, 09:04
    zytalam wasze wpisy i zauwazylam ze duzo osob mam diete 70/50 i 200/120. ma ktos moze jakies inne proporcje? A jesli macie 200g wegglowodanow do obiadu to wazycie suchy produkt? tak sie zastanawiam bo przeciez 200g suchego ryzu to 2 woreczki... to jest nie dozjedzenia.
  • nicea123 16.11.15, 09:32
    200 gram ziemniakow do obiadu obojetnie czy surowych czy ugotowanych (powinny ważyć tyle samo) zamieniasz na 50 gram suchej masy ryżu, makaronu lub kaszy
  • nicea123 16.11.15, 09:37
    Alkohol jest zabroniony ale w umiarkowanych ilosciach nie powinien zaburzac zbyt mocno diety. Nie zapomnij o tym powiedziec na wizycie p. Dr pomoże ci wybrac mniejsze zło i wskaże który trunek jest najmniej dokuczliwy jezeli chodzi o diete.
  • pauula8 16.11.15, 10:33
    a jakie masz proporcje weglowodanow do bialka?
  • nicea123 16.11.15, 12:27
    Pisalam o tym wczesniej 70/50 i 200/120
  • pauula8 16.11.15, 13:39
    To widze ze 80% ludzi tak ma. I jak z waga?
  • nicea123 16.11.15, 14:51
    Pauula8 poczytaj poprzednie wpisy pisalam o tym dość szczegółowo
  • pauula8 17.11.15, 09:52
    A powiedzcie mi jak sie przyszykowac na taka wizyte? o co bedzie pytac? ona daje jakies broszury, przykladowe diety czy cos?
  • nicea123 17.11.15, 17:00
    Ja na pierwszą wizytę zabralam aktualne wyniki badań krwi i moczu. Na pewno pojawią sie pytania dotyczace stanu zdrowia. P. Dr jest lekarzem internista przeprowadza szczegółowo wywiad lekarski o obecnych i przebytych chorobach, uczuleniach, wyproznianiu sie. Ważne jest o której godzinie wstajesz rano i o której wieczorem kladziesz sie spać, tryb życia, charakter pracy, co lubisz jeść czego nie lubisz, czy uprawiasz jakies sporty. Później jest ważenie gdzie zostanie omowiona cala bydowa twojego ciala, łącznie z wiekiem metabolicznym oczywiscie padnie pytanie ile chcesz zrzucic kilogramow. Na tej podstawie otrzymasz diete czyli godziny spożywania posilkow, ich ilosci i zalecenia co jeść a czego unikać
  • pauula8 18.11.15, 14:51
    A faktycznie trzymalyscie sie wyznaczonych godzin " co do minuty"?
  • pauula8 21.11.15, 11:46
    Byłam wczoraj na wizycie i dostałam dietę 4x 90/50 i 1x 250/130. Startuje z 78 kg. 31 kg tkanki tłuszczowej z tego 10,5 kg na brzuchu i 45 kg mięśni ponoć jak na mój wzrost to bardzo dużo i dlatego pwinnam szybko chudnac i to by się zgadzało bo ja jak się wezme za odchudzanie to szybko mi to idzie. Następną wizyta 21.12 zobaczymy co bedzie
  • 13gosia133 21.11.15, 16:06
    Super! Będzie dobrze! Będziemy się dalej dyscyplinować.Ciekawe, dlaczego jedni dostają 90 a inni 70 g pieczywa?czy to zależy od ilości kg do zrzucenia?Swoją drogą, 90 g węgli to dużo, ja ledwo daję radę z 70. Pisz Pauula jakie masz pomysły na dzienną rozpiskę. Teraz, w sezonie grypowym , włączyłam soki wyciskane w wyciskarce, zielone, czerwone i inne warzywa i owoce.Omijam wtedy dzienną porcję owoców. Z moim spadkiem wagi szału nie ma, ale na pewno nie tyję i czuje się bdb.Ciągle mam tylko kłopoty z wypadającymi włosami, może macie jakieś sprawdzone sposoby lub środki?
  • pauula8 22.11.15, 11:57
    Też się pytalam dlaczego mam tak dużo pieczywa i odpowiedź brzmiała że mam dużo tkanki mięśniowej która szybko spala i jak będę miała mniej węglowodanów to spadnie mi poziom cukru we krwi i będę podjadac słodycze i nie utrzymam się. A dodatkowo mam 5 posiłków dziennie a nie 6.
  • pauula8 22.11.15, 12:08
    Najgorsze będą weekendy bo dzisiaj wstalam o 8 żeby zjeść te 3 kromki i myślałam że zwymiotuje polozylam się spac i o 11 musiałam się zmusić żeby zjeść az60 g płatków kukurydziankych + 200 ml mleka 0.5 % i 50 g serka wiejskiego. Do teraz czuje to w zoladku a za godzinę muszę się zabrać że gotowanie 2 obiadów i znowu zjeść. Teraz już powinna być po 2 kawie a jeszcze nic nie wypilam bo nie mam miejsca w zoladku
  • pauula8 22.11.15, 12:37
    A jeżeli chdzo o przykładowe propozycję dan to cóż. Nuuuuda. Bułki , chleb + serek wiejski light, ser biały chudy, filety z bobrownik, 3/4 jajka ( bo jajko waży ok 60-70 g) , tuńczyk. Ewentualnie robię sobie pastę z tuńczyka( 25g tuńczyka +25g sera białego chudego+ trochę posiekanej cebuli) i to na pieczywo. Dla odmiany te płatki z mlekiem i serkiem ale to to już wogole jest mega wielką porcja.
    Jeśli chodzi o obiad to poprostu makaron, ryz, kasza, ziemniaki +filet z kurczaka lub jajko na twardo ( nie lubię sadzonego) lub ryba.
    Mam parę pytań.....
    Co z plackiem tortilli? Waży 60 g + filet z kurczaka + salata + plasterek pomidora *4 plasterki ogórka + 2 ciekie krążki cebulki ,do tego powinna byc jeszcze lyzka sosu czosnkowego ( jogurt nat + czosnek+przyprawa prymat ziolowo- koperkowa) ale to mozna sobie odpuscic. proste szybkie i w końcu coś innego jak trzy kupkowe danie hahahah mam na myśli ( ziemniory+ miecho + warzywa) .
    I na proponowanych przepisach na 4 " suche" dania dostałam coś takiego:
    " sałatka z ryzu- 60g suchej masy ryżu + 50 gr tuńczyka + jakieś tam warzywa " bardzo fajny przepis ale skoro to nie jest obiad to dlaczego aż 60 g suchej masy ryżu? Przecież to nie jest równe 90 g pieczywa tylko porcji weglowodanowej na obiad.....
    Aąaaaaaaaaaaaa i co z kukurydza ? ;)
  • pauula8 23.11.15, 09:39
    Moje wczorajsze menu:
    8.00 90g chleba wiejskiego
    50g sera bialego chudego
    20g papryki czerwonej i 2 plasterki pomidora

    11.00 60g platkow kukurydzianych
    50g serka wiejskiego light
    200ml mleka 0,5%

    Przekaska: kawa z ok 50 ml mleka 0,5 %

    14.30 250g ziemniakow
    130g fileta z kurczaka duszonego na 2 lyzkach oleju i malej cebulce (pycha!)
    ok 15 g ogorka swiezego posypanego szczypyta soli i przyprawy prymat "mizeria"

    17.15 90g chleba wiejskiego
    "pasta":
    26g ser bialy chudy
    25g tunczyka odsaczonego z sosu wlasnego
    1/2 malej cebulki

    Herbata z cytryna 2x

    20.30 90g chleba wiejskiego
    25g serka bieluch light
    25g gotowanej szynki z kurczaka
    2 plasterki ogorka kiszonego, 2 krazki papryki, lisc salaty.
  • 13gosia133 23.11.15, 12:03
    Brawo!! Ale jesteś zdyscyplinowana! Ja omijam mleko 0.5 raczej trzymam sie 2%,ale nie piję go dużo. Polecam wam kaszę bulgur, jesr pyszna i bardzo zdrowa.Pozdrawiam!
  • pauula8 23.11.15, 14:58
    ja mam ta zalete ze jak za cos sie wezme to juz na maxa. Nie przepadam za slodyczami, fast foodami i slodkimi napojami wiec nie tesknie. Prace mam taka ze kiedy chce to moge sobie przygotowac posilek. Mam jednak duze obawy bo jak czytam to forum to bardzo duzo osob wogole nie chudnie albo chudnie kg w ciagu msc. ja dopiero mam diete drugi dzien ale czuje sie taka nadmuchana chyba mam za duzo tego pieczywa.
  • pauula8 23.11.15, 15:02
    13 gosia13 a jak Twoje wyniki? :) ile udalo Ci sie zrzucic od poczatku dietowania? popelniasz jakies grzeszki? :)
  • 13gosia133 23.11.15, 15:17
    Szału ze spadkiem wagi nie ma,staram się nie ważyć, myślę,że max 2 kg w dół,a może mniej?ale na pewno nie w górę,co w moim wieku i tak jest sukcesem.Grzechów nie pamiętam, za wszystkie żałuję!
  • pauula8 23.11.15, 15:43
    kurcze ja mam nadzieje ze uda sie sie zgubic do nastepnej wizyty tj 21.12 4 kg albo chociaz 3,5 kg. a bylas juz na 2 wizycie?
  • pauula8 24.11.15, 08:33
    wczorajsze menu:

    Przekaska kawa z mlekiem ok 50 ml 0.5%

    7.55 90g bulka grahamka
    14g szynki "gotowany kurczak
    26g sera bialego chudego
    20g papryki i lisc salaty

    Przekaska kawa z mlekiem ok 50 ml 0.5%

    11.05 89g bylka grahamka
    50g mozarella light 8,5% Zott
    16g pomidory cherry (ok 2 szt)
    Herbata z cytryna 2x

    14.30 to samo co o 11

    18.20 ( 1,5 h po czasie bo nie zdazylam do domu dojechac)
    60g suchej masy ryzu al'dente
    130g fileta z kurczaka duszonego w cebuli z lyzeczka muszterdy
    lyzka oleju
    1/2 pomidora

    Coca Cola zero puszka 330 ml
    Herbata z cytryna

    21.30 Bulka zytnia 87 g
    24g serek Bieluch light 3%
    26g szynka "gotowany kurczak"
    10g papryki (1 krazek)
    14g ogorka kiszonego (1/3)
    Herbata z cytryna

    Piszcie co jest nie tak i co byscie zmienily. ja uwazam ze jedyny blad jaki popelnilam to prawie 4h miedzy III a IV posilkiem
  • pauula8 25.11.15, 08:35
    Wczorajsze menu:

    Przekaska : kawa z mlekiem 0,5% ok 50 ml

    8.15- 91g bulka grahamka
    24g ser mozzarella 8,5%
    26g szynka "gotowany kurczak"
    9g papryki i 10g pomidora

    Przekaska: kawa z mlekiem 0,5% ok 50 ml

    11.10- 87g bulka grahamka
    28g szynka "gotowany kurczak"
    22g ser bialy chudy
    7g papryki i 3 male krazki pora)

    Herbata herbapol na trawienie (chociaz tak naprawde nie wiem czy mozna)

    14.10- 90g bulka grahamka
    52g jajko na twardo
    10g papryki
    2 lyzeczki ketchupu

    herbata z cytryna i ok 15 g ziarenek granatu

    17.30- 90g bulka grahamka
    17g serek wiejki light
    15g tunczyk odsaczony z sosu wlasnego
    18g serek bieluch light 3%
    pol ogorka kiszonego, krazek papryki

    20.30 233g ziemniakow
    130g fileta z kurczaka z celula i 3 pieczarkami
    2 lyzki oleju
    30 g pieczarek manierowanych

  • 13gosia133 25.11.15, 12:41
    Jestem pod wrażeniem twojej dokładności! Nie mówiąc już o zmanierowanych pieczarkach. . . :)
  • pauula8 25.11.15, 14:15
    a no faktycznie jest blad :) pewnie zrobilam literowke i wyslalo mi proponowane slowo :) tak pisze tu swoje menu bo to mnie motywuje a licze pocichu ze moze ktos to czyta :) a swoja droga to bylo tu tyle odchudzajacych a teraz taka cisza ... czyzby przerwa przed siwtami??? :)
  • 0lady 25.11.15, 17:42
    ja od czasu do czasu sobie tu czytam :) fajnie paula ze piszesz te swoje jadłospisy, mogą być inspiracja i pomocą dla kogoś kto chce jakiegoś urozmaicenia :0 a ajeśli tobie to pomaga w trzymaniu diety to tym lepiej :) moje jadłospisy są niestety z reguły nudne :( ale już się przyzwyczaiłam do tej nudy i jak na razie cały czas dzielnie sie trzymam :)
  • 0lady 25.11.15, 17:54
    paula jeśli chodzi o tortile to ci nie pomogę ale mogę sie podzielic moim pomysłem na oś tortilo podobnego smażę naleśniki waga 180g po usmażeniu (przy diecie 90/50 250/130) smażę sobie na 3 łyzeczkach oleju piers z kurczaka pokrojona w kosteczkę i to mięch +warzywka jakie tam akurat mam - np kapusta pekińska, pomidorek ogórek papryka, wsadham do naleśników polewam sosem zrobionym z jogurtu naturalnego+jakaś przyprawa do sałatek, zawijam i .... pycha :)
  • pauula8 26.11.15, 08:34
    0lady Ty to juz jestes tutaj weteranka :) kojarze Twoje wpisy chyba nawet jeszcze z 2012 roku:) Jak tam Twoje wyniki? jestes juz na etapie utrzymania? moje menu jest pewnie rownie nudne jak Twoje ale mnie to pasuje :)
  • pauula8 26.11.15, 09:07
    Moje wczorajszde menu:

    Przekaska: kawa z mlekiem 0,5% ok 50 ml

    8.10- 91g bulka kajzerka
    51g jajko na twardo
    lyzeczka ketchupu

    Przekaska : kawa z mlekiem 0,5% ok 50 ml

    11.00 - 87g bulka grahamka
    50g ser bialy chudy
    1/4 malego ogorka kiszonego

    2x herbata z cytryna

    14.05- 90g pieczywa przennego
    50g sera bialego chudego
    1/5 ogorka kiszonego i por (pare krazkow)

    herbata z cytryna 2x

    17.30 90g bulka grahamka
    52g filet drobiowy z bobrownik
    pare plasterokow ogorka

    20.20- potrwaka z kurczaka i makaronu
    60 g suchej masy makaronu (niewiele)
    130g fileta z kurczaka (miala byc ryba ale zapomnialam kupic)
    2 cebule, 2 lyzki oleju

    < 130g fileta z kurczaka pokroic w drobne kawalki posolic, przyprawic wg smaku. Posiekac 2 cebule i wszystko podsmarzyc na 2 lyzkach oleju nastepnie dodac pare lyzek wody i dusic przez parenascie minut. wymieszac z 60g( suchej masy) ugotowanego makaronu >

    Dodam ze od niedzieli do dzisiaj (czw) mam na wadze -1 kg. TA DIETA DZIALA!!!!
  • 13gosia133 26.11.15, 23:00
    Paula, Twoje jadlospisy są urozmaicone i pyszne, a nie nudne! Pokazujesz nam wszystkim, że chcieć to móc! Pytałaś wcześniej o zamianę np.200 g ziemniaków na inny zamiennik, ja zamieniam na 50 g innego zamiennika, np.kaszy. A co z , np. 70 g pieczywa? Także na 50 g? Prosimy o radę weteranki!
  • pauula8 27.11.15, 08:44
    Ja akuart mam diete 4x90/50 i 1x250/130. 250g ziemniakow zamieniam na 60g ryzu, kaszy i makaronu (akurat makaronu malo wychodzi). No wlasnie a co jak 90g pieczywa chce zamienic na ryz? przeciez nie na 60g suchej masy ryzu bo to porcja obiadowa . tak samo Gosiu w Twoim przypadku 70g pieczywa nie rowna sie 50g ryzu.
    A zrobilabym sobie salatke z tunczykiem,ryzem i jogurtem naturalnym.
    Ta dieta jest dla mnie idealna zaczynam ok 8.00 i co 3 h zjadam 4 bulki z nabialem i lekki prawie beztluszczowy obiadek i koncze ok 20.30 Nie czuje sie ani glodna ani najedzona :)
    Pozdrawiam :)
  • pauula8 27.11.15, 08:57
    Wczorajsze manu :

    Przekaska: kawa z mlekiem 0,5% ok 50 ml

    8.10 - 89g bulka grahamka
    50g ser bialy chudy
    kawalek papryki i ogorka swiezego

    Przekaska: kawa z mlekiem 0,5% ok 70 ml

    11.00 88g bulka zytnia
    48g jajko na twardo
    1 lyzeczka ketchupu

    Herbata z cytryna

    14.00-90 g bulka zytnia
    9g jajko (pozostalosci bo porcji z 11.00 ;P)
    41g ser bialy chudy
    papryka, ogorek

    Przekaska: 30g pestek granatu ;)

    17.20- 90g byla zytnia
    50g mozzarella light zott 8,5%
    1/3 malego pomidora

    20.20- 235g ziemniakow ( reszty (15g) nie dojadlam)
    130g mintaj (sol, pieprz,przyprawa do ryb)
    1 lyzka oleju,
    1lyzeczka jogurtu naturalnego Bieluch light <100g-38kcla>
    salata (pare lisci +pol zabka czosnku+ wegeta)

















    8.10- 89g bulka grahamka
    50g ser bialy chudy
    papryka i ogorek

  • pauula8 27.11.15, 11:54
    aaaaa jescze jedno co za szpinakiem??? ktos jadl? mysle zeby zrobic 60 g makaronu + 130g kosteczke kurczaka+ szpinak (jako warzywo) z czosnkiem i paroma lyzeczkami jagurtu naturalnego.
  • 0lady 29.11.15, 13:32
    no ja tak robię makaron ze szpinakiem jest pyszny :) dla rodziny robię wersję ze śmietaną a dla siebie odkłądam trochę szpinaku i zamiast smietany dodaję jogurt naturalny
  • 0lady 29.11.15, 13:39
    jeśli chodzi o zamienniki to nie zamieniałam nigdy pieczywa na nic innego zamieniałam jedynie ziemniaki na makaron kaszę lub ryż , no i czasem na obiad robi ę sobie kluski śląskie kopytka albo naleśniki zamiast ziemniaków. Natomiast pieczywa nigdy nie zamieniałam pewnie dlatego że nie wiedziałabym na ile gramów bo nie było o tym wogóle mowy na żadnej rozpisce którą dostałam. Moze można zamieniać nigdy o to nie pytałam na wizytach zamieniam rodzaje pieczywa- chleb bułki jasne ciemne i jak na razie nie narzekałam :) moze dlatego ze lubię pieczywo i łatwo wygodnie i szybko mi się robi kanapki. Szczególnie że 3 posiłki kanapkowe jadam w pracy w domu tylko 2 rano i wieczorem
  • 13gosia133 30.11.15, 08:17
    A ja zamieniam, choć sporadycznie, na 50 g zwykle makaronu, to przecież i tak niewiele! Mam wrażenie, że to mniejsza porcja niż pieczywa.Bardziej martwi mnie miniony weekend, gdzie musiałam wyjechać na imprezę firmową i skaza byłam na menu hotelowe. Bardzo się starałam, ale nie dało się utrzymać wszystkich zasad. Dziś wracam do reguł. Myślicie, że bardzo zaburzylam rytm?
  • 17agula 30.11.15, 08:24
    Gosiu, mnie dr Majka powiedziała,że "wszystko jest dla ludzi", imieniny, urodziny , imprezy a po powrocie wracasz do swojego normalnego rytmu posiłków i wszystko jest ok :)
    co do zamienników ja mam na rozpisce podane- możliwość zamiany - 90g pieczywa na 60 g płatków, kaszy ,ryżu, makaronu i tak jest podane w przykładowym jadłospisie - kolacja - sałatka z 60 g suchego makaronu + dodatki(szynka , warzywa) itp
  • 17agula 30.11.15, 08:19
    ja robię szpinak z czosnkiem, mlekiem i białym serem(130g) jak farsz do nalesników
  • pauula8 30.11.15, 08:25
    Witajcie dziewczyny.
    Jestem tak strasznie na siebie zla ale zaraz wyjasnie dlaczego.
    w pt waga pokazywala mi 1,5 kg mniej niz na wizycie. Bylamw niebio wzieta i i juz nie moglam doczekac sie poniedzialu bo bylam ciekawa ile mam mniej kg na wadze. ( dodam ze nie mam wagi w domu wiec musialam czekac do pon az zwaze sie w pracy) W sb moj przyszly maz zrobil mi "niespodzianke" i zabral mnie w gory do swojej rodziny wiec ja wogole nie przygotowana nie trzymalam sie przez niedziele wogole diety poniewaz nie chcialam "robic cyrkow " bo bylam u nich dopiero drugi raz a z nimi do roznie bywa. Do tego wypilam 3 drinki z cola zero. dzisiaj wchodze na wage i mam o te 1,5 kg wiecej niz w pt. czyli wrocilam do punktu wyjscia. Czy to jest mozliwe ze przez jeden dzien nietrzymania diety wrocilo mi wszystlko???? mam nadzieje ze w ciagu dzisiejszego dnia to sie wszystko unormuje. Dodam ze wczoraj (jeden dzien bez diety) nie opychalam sie. Nie jadlam nic slodkiego no oprocz 2 buleczek maslanych 1 bagietki i troche salatki wiem ze tam jest majonez ale bez przesady zeby waga przez to wzrosla o 1,5 kg. Ale mam nauczke nidy wiecej odstepst i niespodzianek narzyczonego, bo jakby mnie uprzedzil to ja narobilabym sobie bulek schowala do lodowki i o danej porze wyciagala i jadla.
  • 13gosia133 30.11.15, 17:10
    Oj tam ,oj tam , Paula ,nie marudzić! Po co na tą wagę wchodziłaś?tylko się demotywujesz! Widzisz, każda z nas gdzieś wyjeżdża, chadza na wizyty i zgrzeszy co nie co! Po to jesteśmy, aby się pocieszać ! i ja za pociechę pocieszającym i doradzającym Dziękuję!
  • pauula8 01.12.15, 08:41
    Ja tam wole rowniez przestrzegac przed bledami ktore sma popelnilam :) nawet sie ciesze ze przy moim grzechu waga wzrosla bo teraz juz przynajmniej wiem ze nigdy w zyciu nie zrobie bledu bo bede pamietala ze to sie na wadze napewno odbije. aczkolwiek dzisiaj waga jest o 0,4 mniejsza jak w pt wiec wszystko sie unormowalo :) Jezeli chodzi o moje Wazenie to wzrost wagi nie doluje mnie tylko mobilizuje. A swoj organizm znam doskonale i wiem ze moja waga z ciagu dnia wacha sie nawet o 0.7 kg.
  • pauula8 01.12.15, 08:47
    nie o 0,7 tylko o 0.2 :P
  • pauula8 01.12.15, 08:54
    juz przestalam pisac swoje menu bo bezsensu ciagle pisac o bulce z serem bialym, jajkiem i szynka :P ale za to napisze co wymyslilam sobie na obiad (jem go zawsze jako ostatni posilek najpozniej o 20.30)
    wczoraj zrobilam 130 malych kawaleczkow kurczaka zamarynowanych w piepszu, vegecie i polowie swiezego czosnku to mieso udusilam z 2 cebulami na lyzce oliwy do tego wrzucilam 60g suchej masy ugowowanego ryzu i mialam takie risotto bez warzyw bo nie chcialo mi sie isch robic:)
  • pauula8 04.12.15, 10:39
    A co to juz nikt sie nie odchudza?? ja nadal stosuje diete co prawde od srody czuje sie jakby wlec po mnie przejechal. od 12 dni mam -2,2 na wadze mniej gdzyby nie fakt ze w nd nagrzeszylam i stracilam 5 dni na nadrabianiu powroconych kg to pewnie mialabym o 1 kg mniej bo zauwazaylam ze trace ok 20 dag dziennie.
    A jak wasze wyniki? ja mam wyzyte 21. 12 ale musze przelozyc bo wyjezdzam na swieta :) pozdrawiam

  • 17agula 05.12.15, 09:47
    ja dalej walczę :) 13 grudnia zacznę 6 m-c i w ciągu ostatniego tygodnia - 1,1 kg
  • pauula8 07.12.15, 08:27
    super! :) TO ILE W SUMIE SCHUDLAS? Ja mam problem bo po weekedach moje waga albo wzrasta o pare deko albo stoi w miejscu mimo tego ze i w sb i nd restrykcyjnie przestrzegam diety. wiec po weekedndzie zamiast miec ok 0,4 kg mniej (bo srednio chudne 0,2-0,25 dziennie) to moja waga jest taka sama jak w pt przed weekendem albo wyzsza o ok 0,4. Dziwne....
  • 17agula 08.12.15, 07:53
    pauula, główna zasada nie waż się co trochę bo niepotrzebnie się stresujesz, zważ się raz na tydzień a nawet 2 tyg, wahania cyklu hormonalnego robią swoje więc raz możesz wazyć mniej a raz wiecej zależy ile wody zatrzyma organizm....w sumie schudłam jak do tej pory ok 8 kg:)
  • pauula8 09.12.15, 15:00
    A jakie macie sposoby na rozpuste swiateczna?:)
  • pauula8 11.12.15, 11:31
    Hej :) Waga zepsuta wiec juz sie nie waze :) hahaha ale do wczoraj mialam - 3,2 kg mniej po 17 dniach. - 4 cm mniej w pasie i - 6 cm w biodrach. Wizyte u dr Majki mam 21.12 ale niestety nie pojde bo wyjezdzam na 2 msc do niemiec. ale diete nadal bede scisle trzymala :) A jak wasze wyniki? :)
  • bronxi 11.04.16, 12:53
    Dzień dobry czy jest tutaj jeszcze KTOŚ na tym forum??
  • ziemianinka 24.05.16, 10:41
    dzień dobry, ja jestem :) miesiąc na diecie 1900 kcal, wciąż mam nadzieję, chociaż efekty słabe. W piątek wizyta i wszystko się wyjaśni. Trzymam się nakazów, bez żadnych odstępstw. Może w następnym miesiącu coś "ruszy". Pozdrawiam i życzę sukcesu :)
  • aqatanutella 05.06.16, 15:55
    Witam
    Ja też jestem, dieta 1900kcal, idzie powoli, ale idzie.
    Może by lekko reaktywować to forum, razem łatwiej przejść dietę.

    Pozdrawiam
  • lezka40 16.02.17, 10:51
    Czy ta dieta nagle przestała być skuteczna? Tak nagle znikłyście? Dziewczyny odezwijcie się. Nie wiem czy mam podjąć ryzyko zastosowania tego rodzaju odżywianie. bardzo się obawiam takiej ilości węglowodanów, zwłaszcza, że to same buły.

    --
    łza40, pocięta, dziękująca wszystkim za wsparcie
  • buka-123 14.06.17, 11:04
    Prawdopodobnie dlatego wątek zamarł, że na dłuższą metę jego użytkowniczki popadły w depresję z powodu jojo.Ja chodziłam do do P. Dr Anny dwa lata. Przez pierwsze pół roku waga powoli, ale jednostajnie spadała. Potem zatrzymała się.Kolejne miesiące uczciwie przestrzegałam diety, przyjmując racjonalne tłumaczenia, że zdarzają się zastoje, że musi w końcu ruszyć,że może spróbujemy innych proporcji....tak było przez kilka miesięcy. W końcu usłyszałam sugestie, że na pewno robię jakieś błędy, nie trzymam się zaleceń,krótko mówiąc oszukuję, no bo przecież ta dieta MUSI działać. W końcu poddałam się. Starałam się jeść jak dotychczas na diecie, ale nie ważyłam już dokładnie, wpadły jakieś słodycze itp. Kilka miesięcy i kilka kilo do przodu właściwie bez powodu. Potem znów powrót do restrykcyjnej diety, znów porażka. Miałam tak rozciągnięty żołądek tymi bułami, że ciągle byłam wilczo głodna. Przez ostatnią zimę nadrobiłam 20 kg! Tak, to nie pomyłka 20 kg. 9 więcej niż w sumie zrzuciłam.Mam kontakt z kilkoma osobami z tego wątku na priv i niestety moja historia nie jest odosobniona. Więc ... co tu pisać.
  • newnew31 31.12.17, 10:52
    Buka a tak z ciekawości to na ile kalorii miałaś ustawiona dietę? Ja mam na 1900 i o żadnym rozciąganiu żołądka nie może być mowa bo ani przez chwilę nie czuje się najedzona.
    Dopiero zaczynam ale jestem nastawiona pozytywnie i pilnuje się. Pani dr wprost powiedziała ze to nie działa w ten sposób ze zrzuce i potem mogę znów jeść wszystko. Tylko tak samo jak i ona i każdy inny człowiek któremu lata lecą będę się musiała pilnować bo metabolizm nie będzie lepszy. I tak też się nastawiam. Nie ma cudownych diet i nie ma co się w tej kwestii oszukiwać.
    Gdyby ktoś chciał pogadać i pomotywowac się nawzajem to dawajcie znać :)
  • madziac88 10.01.18, 21:27
    Witam wszystkich walczących ze zbędnymi kilogramami. 2 lata temu byłam.na diecie P.dr. i byłam w szoku jak wszyscy na forum ILE MOŻNA ZJEŚĆ PRZEPRASZAM CAŁY DZIEN . Ale uwierzcie mi warto. Zaczęłam z wagą 70 kg 2 lata temu. Pamiętam.Pamiętam jak dziś jak dzwoniłam do P dr. I prosiłam żeby odrzuciła mi jeden posiłek (mialam6) powiedziała.mi stanowczo NIE. Ze za parę dni będę walczyła o każdy okruszek chleba i co...?tak bylo. Schudłam 6kg..w ciągu 3 msc . Potem zaczęła sie majówka wyjazdy imprezy ale.jedzenie pozostało takie samo w takich ilościach jakie przyjmowałam. Oczywiście kalorii dużo więcej ale nigdy przez 2 lata nie uzyskalam efektu jojo. Nawet nie.przytyłam i byłam w szoku ..ale ostatni czas przedświąteczny dał mi w tylek..i zaczęłam podjąć słodkości,ciasta itp ale to naprawdę jest tylko i wył moja wina. Sama.widziałam.ze jem.tego za dużo...aż przyszedł moment kiedy stanęłam na wagę i okazało się ze waga moja dobija 70 kg. Nie wiele myśląc od nowego roku 02.01.2018 rozpoczęłam dietę ta samą bez żadnych zmian....na wagę weszłam tylko raz .1.01. I tak mijają kolejne dni i z każdym czuje się super .nie chodzę napchana jak wieloryb nie jestem zmęczona mam energie.i to jest czas lepsze w tej diecie. To jak się czujemy.
  • goskakr 11.08.18, 16:16
    Ja dziś zaczełam...mam 2000kcal i jestem głodna ;(
  • goskakr 11.08.18, 16:18
    Ale można zamiast bułek i chleba jeść ryż , kasze czy ziemniaki
  • aqata 04.02.19, 13:09
    Czy jest jeszcze ktoś na forum, kto nadal jest na diecie dr Majki?
  • slevs 06.04.19, 20:28
    Jestem osobą, która zaczynała swoją przygodę u dr Majki w 2012r. Wtedy przyszedłem do niej z wagą 130 kg, tak jestem dużym chłopcem teraz już po 40tce i w kilka miesięcy (7 mcy) opychając się 6 posiłkami, ziemniakami, makaronem - czyli i tym co inni przeciwnicy węglowodanów spaliliby na stosie - zrzuciłem łącznie 28 kg. Do dziś pamiętam jak tzw "nasz" mechanik jak żona oddała auto a ja po nie przyszedłem to mi nie chciał go oddać bo mnie nie poznał:) Jadłem restrykcyjnie tylko to co było w przepisane i regularnie. To były miesiące kiedy nie pracowałem, wysypiałem się i miałem czas na odpoczynek oraz przede wszystkim pozbawiony byłem stresu. Kiedy wróciłem do tzw. normalnego trybu i pracy czyli tylko 5 czasem 6h snu, niemal zero odpoczynku, stres i działający przy nim kortyzol wszystko się zatrzymało jak na komendę. Dalej jadłem regularnie i restrykcyjnie ale waga stała. Odpuściłem ale nauczyłem się innego stylu jedzenia i tak mam do dzisiaj a minęło 7 lat. Jako chorujący kiedyś na wrzody żołądka zauważyłem, że ta dieta jest dla niego rewelacyjna - skończyły się jesienno -wiosenne festiwale bólu. Ustąpiły też dolegliwości innej natury np. nadmierne pocenie się i nie tylko. To ze jesteśmy wypadkową tego co jemy jest od dawna znane ale nie przez każdego przyswajane, ja to doskonale rozumiem. Uważam Panią dr Majkę za bardzo dobrego lekarza, jeśli nie może pomóc każdemu to dla mnie jet to tylko potwierdzenie tego, że medycyna to nie jest matematyka i są osoby, które mogą inaczej reagować na zmianę sposobu odżywiania. Moja zona przed tymi wakacjami suszyła mi głowę jak to na plaży się pokaże wiec zaproponowałem powrót mój a jej debiut u Pani dr. Byliśmy pierwszy raz 2 tygodnie temu. Po tych 7 latach jest mnie więcej o 12 kg co przy mojej sylwetce i pomiarach (ponad 78kg mięśni) nie jest czymś ogromnym, jednak już mi w odczuciu własnym przeszkadzającym. Dopingujemy się wzajemnie i 17 kwietnia się okaże. Aha - ważenie się miedzy wizytami w domu to poważny błąd taktyczny i psychologiczny, wiem co pisze bo sam to przerabiałem. Psychika w trakcie odchudzania nie jest mniej ważna niż ciało! proszę o tym pamiętać. Życzę powodzenia każdemu, kto podejmuje wyzwanie zrzucenia zbędnych kilogramów.
  • slevs 20.04.19, 16:02
    byliśmy właśnie 17.04. na wizycie po niecałym miesiącu (20.03.) i żona 1,5 kg ja 3 kg mniej a biorąc że ważę niemal dwa razy tyle co ona to schudliśmy tyle samo:) To oczywiście żart ale zawsze łatwiej temu co mam więcej na sobie by zrzucić. Zostaliśmy pochwaleni oraz zachęceni jak to u pań obu bywa, odpytani z tego co i jak jemy. Mamy dyspensę na Wielkanoc rzecz jasna i 4 posiłki zamiast 6ciu w związku z większa ilością kalorii jakie zjemy przy okazji (albo wypijemy). Te moje 12kg więcej przez 7 lat to tylko i wyłączenie na własne życzenie ponieważ pozwalałem sobie na więcej niż wiem, że powinienem. Z drugiej strony ile to wychodzi 1,7 kg na rok? rzecz jasna liczy się bilans i tu zebrało się z czasem za dużo, tyle że jak mówię paniom na wizycie moje życie (jedzenie) dzielę na etap przed ich poznaniem i po. Od 7 lat jem kilka razy dziennie, chudo, bez pieczonego niemalże i choć nie ważę wszystkiego to zachowuję umiar i wiem że to jest dla mnie dobre. Jeśli nie zmieni się swoich nawyków żywieniowych to zawsze wróci się do swojej starej wagi, to jasne jak słońce. Ostatnio widziałem program o tzw Big Boy'ach czyli monstrualnie otyłych facetach po operacjach bariatrycznych. Maja tak małe żołądki obecnie, że jednemu jak pani w restauracji podała zamówioną połowę porcji i patrząc na jego gabaryty się pytała czy aby na pewno nie za mało mu tego jedzenia, na co on rzekł - a czy dwa pierogi smakują inaczej niż dziesięć? I ma chłopak rację, smakuje tak samo:) Z najlepszymi życzeniami Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy dla każdego kto walczy ze swoją wagą.
  • oanitao 14.07.19, 11:29
    Chodziłam do pani dr w 2018r. Przeraził mnie fakt, że nie pozwalała jeść owoców i nie namawiała na warzywa. A wręcz zacehcała do chleba. Makarony wszystkie dozwolone. Ja od dawna wybierałam produkty pełnoziarniste. wg pani dr niepotrzebnie. Schudłam 3kg. jednak "dieta" wywoła w moim organizmie duże spustoszenie. Brak witamin. Pogorszenie stanu włosów i paznokci( pomimo tego że brałam witaminy). Teraz chodzę do bardzo dobrej Pani Dietetyk, która uczy jak i co jeść. Wiem, że w diecie dr Majki było za dużo węglowodanów prostych, za mało białka i wielu innych rzeczy, których organizm potrzebuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka