Dodaj do ulubionych

jak odchudzić męża.

25.09.15, 13:40
Mój maż - wzrost 180, waga 110kg, duzy brzuch obwód 127cm lat 35.
Proszę o porade jak go odchudzić.
Od czego zacząc, do dietetyka go nie zaciagne bo nie chce o tym słyszeć..
powiedział, że na razie rezygnuję z piwa, co dalej?
On najchętniej nie robiłby z tym nic no ale ja już nie mogęczekac az wpadnie w jakos chorobę.
Proszę o wskazówki, będę wdzięczna.
Edytor zaawansowany
  • 25.09.15, 22:59
    Witam
    1) Zaczęłabym od wprowadzenia regularnych 4-5-6 posiłków w odstępach nie dłuższych niż 4 godziny.
    2) wprowadziłabym zamiany, np. chleb jasny na ciemny, ryż biały na paraboliczny pełnoziarnisty (jeśli nie ma dolegliwości żołądkowych), ser żółty na twaróg, wieprzowinę na drób, ryby, masło na serek do smarowania (np. jogurtowy/śmietankowy)
    3) jeśli tego typu produkty są to wyeliminowałabym: śmietanę, tłuste sosy, kiełbasy,, pasztety, parówki, smalec, ciasta, ciastka, batony, słodzone napoje, oczywiście piwo
    4) zwiększyłabym podaż warzyw (również w postaci soku pomidorowego czy wielowarzywnego), owoce w 2 porcjach dziennie do g. 15-16
    5) usunęłabym węglowodany (np. chleb, makaron, słodycze, owoce) z kolacji - w zamian sałatka warzywna z jajkiem/mięsem/rybą
    6) nawadnianie minimum 2 litry wody średniozmineralizowanej
    7) lubiana aktywność fizyczna 3x/tydzień po minimum 45 min (jeśli mąż w ogóle się nie ruszał lepiej wprowadzać wysiłek stopniowo 1-2x/tydzień w postaci szybkiego marszu)
    I coś o czym zapominamy w odchudzaniu ale ma fundamentalne znaczenie - to sen (7-8 godzin dziennie)
    Które z tych zaleceń uważa Pani za najbardziej realne do zrealizowania?
    Wspomnę też, że nie jest łatwo odchudzać kogoś, komu na tym nie zależy - mąż musi sam chcieć. Oczywiście lepiej zrobić to szybciej - bo z każdym kolejnym kilogramem jest coraz trudniej. Warto, aby poszukał sobie powodów (motywatorów), dla których chciałby zredukować wagę.
    Powodzenia!
  • 28.09.15, 23:38
    To jest właśnie ta cała zabawa z tymi mężami... Jak ON ma schudnąć, to żona się musi nieźle napocić, namęczyć by przygotować mu wszystko według rozpiski i najlepiej jak dla dzidziusia soczki warzywne i warzywka i owocki w cząsteczki nakrojone, by jak słonia - zapchać zieleniną zamiast tłuszczami. Przepraszam, za te uszczypliwości, ale wiem co to znaczy, jak facet ma tendencję do tycia i sam sobie z tego raczej nic nie robi, a my się męczymy, by coś z tym zrobić. Wiem, że to wszystko z miłości, i można wiele, ale czasami miałam dosyć. Co do chudnięcia, to jeszcze zielona herbata daje efekty, może "spróbujcie".
  • 29.09.15, 09:51
    i zgadzam się ze zielona herbata daje schudnąć , moge jeszcze polecić herbate czystek tylko musisz isc do jakiejś dobrej apteki zielarskiej , oczyszcza organizm a wspomaga również chudniećie , a tak jeszcze to bardzo źle ,ze on nie chce isc do dietetyka ;/ najlepiej by bylo bo on po prostu by mu ulozyl caly program ;/
  • 29.09.15, 09:48
    o matko ... Twój mąż moja droga jest po prostu otyły , na 180 cm powinien ważyć jakieś 90 kg
    albo i mniej , wprowadz mu 5 posiłków dziennie , , głównie warzywa i owoce , dobrze radze , nic zmażonego , wgl to ja na twoim miejscu zaczelabym od oczyszczania tego człowieka ,
  • 04.10.15, 12:05
    Stanowczo poprosić o przygotowanie testamentu.
  • 04.10.15, 12:15
    I tak właśnie wygląda manipulacja GW. Na głównej jest tytuł:

    "Tylko 35 lat i już 110 kg wagi - jak odchudzić męża? Z piwa na pewno nie zrezygnuje!".

    Klikam (o to przecież GW chodziło), żeby dodać komentarz, że chyba należałoby zacząć od lekarza, bo skoro z piwa mąż nie zrezygnuje na pewno, to może to być początek alkoholizmu.

    I co widzę w prawdziwej wypowiedzi autorki?

    "powiedział, że na razie zrezygnuje z piwa".

    Gazeto, jesteś obrzydliwa!

    "
  • 04.10.15, 17:37
    Tja, 5-6 posiłków dziennie, zielenina, zero czegoś tam zielona herbata itp.
    I jak przypilnujesz żeby to wszystko zjadł i nie zagryzł w McDonaldzie po drodze do domu?
    Kiedy ostatnio pewna żona odchudzała tak męża to pół biura przytyło, bo weszło w zwyczaj domawianie pizzy do śniadania przygotowanego przez żonę.
    Każ mężowi iść do kardiologa i na badania morfologii krwi. Jak wyniki nim nie wstrząsną to nic nie pomoże.
    A jak wstrząsną to schudnie szybciej niż Ci się wydaje i nie będzie to babska dieta tylko basen/siłownia czy co tam sobie wybierze. Faceci chudną inaczej. Mają więcej mięśni i łatwiej im stracić na wadze w ruchu.
  • 05.10.15, 15:57
    Czym jeździ do pracy? Może spróbowałby rowerem, o ile dojazd jest bezpieczny i niezbyt daleki.
  • 18.10.15, 18:54
    sama się odchudzam i przy okazji odchudzam męża - on o tym nic nie wie.
    po 1: to ja przygotowywuję posiłki, więc jest skazany na mnie, zrezygnowałam z tłuszczów - co się da mieszam z przecierem pomidorowym z pomidorów w puszce - nie mylić z koncentratem pomidorowym, bo on ma dużo kcal, zamiast śmietany, jest jogurt naturalny, zero kotletów i innych smażeń, robię lekkie sosy na bazie jogurtu albo pomidorów, a chłopina szczęśliwy i najedzony. pewnie jego szczęście prysnęło by jak bańka mydlana, gdyby się dowiedział, że je light i więcej tego do ust by nie wziął, więc nie informuję!!!
    po 2: to ja robię zakupy i nie kupuję żadnego świństwa, w stylu chipsy itp. kupuję ''zdrowe'' przekąski - orzechy
    po 3: dosyć ostro z nim pograłam, jeżeli chodzi o pieczywo, kategorycznie stwierdziłam, że nie będziemy jadać białego pieczywa. kupuję pełnoziarniste i je go zdecydowanie mniej, niż białego.
    po 4: od czasu do czasu przemyci mi piwsko do domu ale nie robię z tego afery.
    po 5: mój nie jest fanem słodyczy, więc ten problem mi odpadł.
    i po 6: jak chcesz, żeby nie jadł kalorycznie, sama tak nie jedz. nie trzymaj w domu niczego, czego wg ciebie jeść nie powinien.
    życzę cierpliwości
  • 04.11.15, 23:25
    Nieźle 300czekolad:) podoba mi się ;)
  • 18.10.15, 20:24
    Zacznijcie razem ćwczyć na początku - to go zmobilizuje. kupcie sobie karnety na zajęcia fitness / rowerki / basen, zmieńcie nawyki żywieniowe (rezygnacja z piwa i słodyczy, mniej tłuste jedzenie, stałe pory posiłków)
  • 04.11.15, 12:00
    Najlepiej to znaleźć wspólną pasję: jazda na rowerze, narty, wspinaczka, biegi, spacery, cokolwiek, co wyciągnie go z domu. I koniecznie róbcie to razem, bo samemu to szybko można stracić zapał :-)
  • 08.11.15, 17:48
    Czy to nie jest reklama electro.pl ?
  • 15.11.15, 17:21
    jak sam nie będzie chciał schudnąć to nic mu nie pomoże, po za tym taka wizyta u dietetyka zawsze może pomóc, przede wszystkim przy dobrze ustawionej diecie można sporo schudnąć :) po za tym wykup mężowi i sobie karnet na siłownie, albo wybierzcie jakieś wspólne ćwiczenia :) zawsze jak się ćwiczy we dwoje to jest lepiej niż samemu :) większa motywacja do działania :) po za tym ogranicz słodycze jak i alkohol i przede wszystkim przekonaj męża i udaniu się do dietetyka, to naprawdę może mu pomóc :)
  • 16.11.15, 10:05
    Teraz wizyta u dietetyka nie jest ukierunkowana tylko na otrzymanie diety odchudzającej. Dietetyk porusza kwestie stanu zdrowia, preferencji, pracy, nawyków żywieniowych, rozmawia o odporności na stres... Wszystko po to, aby ułożony plan żywieniowy wpasował się w życie pacjenta, a nawet jego rodziny. Takie holistyczne podejście pomaga zmienić sposób odżywiania na taki, który pacjent polubi i nie będzie czuł, że się do czegoś zmusza.
  • 16.11.15, 12:36
    Kiedyś moja koleżanka postanowiła mężowi kochankę naraić, żeby chłop odkrył atrakcyjnego mężczyznę w sobie. Czy poskutkowało, nie wiem.
    --
    "Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu!"
  • 18.11.15, 21:16
    Witam
    Jestem tu pierwszy raz i zupełnie przypadkowo. Akurat tak się złożyło,że mam 180 cm wzrostu, ważyłem 115kg i zmieniłem sposób żywienia od 2 miesięcy. Teraz ważę 106kg. Waga pomaleńku spada. mam zamiar zejść do 90 kg co i tak będzie jeszcze stanowiło nadwagę. Powodem odchudzenia stała się insulinooporność. Żadne diety nie pomogą jak nie ograniczymy do niezbędnego minimum cukry i te proste i te złożone, np chleba zjadam dziennie 35g.Nie można też się głodzić.Jem mięso, tłuszcze zwierzęce,dużo surowych warzyw, no i 6 surowych żółtek dziennie jako kogel mogel z dodatkiem zmielonych ziół, wybranych przeze mnie. Żółtka to podstawa walki z nadwagą . To bomba witaminowa wchłaniana w całości przez organizm człowieka. Warzywa i zioła stanowią uzupełnienie mineralne tej bomby . Bez minerałów nie byłoby wchłaniania witamin. Do wszystkiego co wymieniłem dodaję Witaminę D3, K2MK7 i Mg dobrze wchłanialny. Jako mężczyzna muszę pamiętać o kobiecie więc trzeba dodać ziarna słonecznika (maja dużo selenu). A dla serca jelita grubego 6 orzechów włoskich.
  • 25.11.15, 15:43
    Jeżeli Ty gotujesz w domu to po prostu zmień jego kuchnię! Poszukaj informacji w necie. To najzdrowszy sposób odchudzania!
  • 21.07.17, 16:38
    luizam1 napisała:

    > Mój maż - wzrost 180, waga 110kg, duzy brzuch obwód 127cm lat 35.
    > Proszę o porade jak go odchudzić.
    > Od czego zacząc, do dietetyka go nie zaciagne bo nie chce o tym słyszeć..
    > powiedział, że na razie rezygnuję z piwa, co dalej?
    > On najchętniej nie robiłby z tym nic no ale ja już nie mogęczekac az wpadnie w
    > jakos chorobę.
    > Proszę o wskazówki, będę wdzięczna.


    I jak, udalo się coś zdziałać? :)

    --
    Jak odchudzić męża
  • 26.07.17, 13:37
    U mnie ta sama sytuacja, ciężko go zmotywowac ;)
  • 27.07.17, 15:20
    A mój sam zrozumiał, jakie to ważne, ale wiadomo, warto wspierać i motywować. Właśnie to przerabiam i ciekawa jestem, jak to wygląda u innych.




    --
    Jak zmotywować faceta do odchudzania
  • 11.08.17, 10:36
    mojego ciężko zmusić bądź zmotywowac... kazałam mu nawet ostatnio zrobić badania, wyszły nie najlepsze i nawet to go nie motywuje... ;/
  • 11.08.17, 10:57
    Zabieraj go na spacery. Od czegoś trzeba zacząć, może jak na początek się porusza, to mu będzie łatwiej. Może jakaś siłownia? Może zacznij opowiadać, jakich masz wyćwiczonych kolegów? :P A może jak nie Ty, to jego mama albo ktoś z rodziny by go przekonał, że nie warto lekceważyć złych wyników.

    Albo pokaż mu bloga i powiedz, że inni faceci mogą i potrafią. :P :P

    --
    Jak odchudzić męża
  • 22.08.17, 07:49
    Z moim podobnie, czasem chodzimy na spacery ale to tak jakby wyjsc do sklepu po bułki ;)
  • 30.08.17, 13:45
    oj to faktycznie ciezko :)
  • 14.09.17, 14:00
    Może zbyt tłusto gotujesz? A może to on objada się po kryjomu? Najpierw musisz dojść do tego co jest przyczyną jego nadwagi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.