Dodaj do ulubionych

Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.

  • ewaa76 23.01.03, 07:24
    Witam.
    Miszkam na północnym wschodzie więc po ostatniej "syberii" dopiero odtajałam :))

    Donoszę,że po świąteczno-sylwestrowym obżarstwie rozpoczęłam wspólne
    odchudzanie z mężem. Od poniedziałku, tak więc dziś 4 dzień. Nie stosujemy
    jakiejś konkretnej diety, ale jemy troche mniej, a główne wyrzeczenie to
    niejedzenie pieczywa. Słodyczy też nie, no chyba że "w gościach" ;). W wielkim
    garze - zupa kapuściana, tak na wypadek jakby głód napadł. Przy niejedzeniu
    pieczywa to się ogólnie zjada mniej, nie wszystko smakuje.
    Zatem po czterech dniach dziś rano 1 kg mniej u mnie, u męża nie ma jeszcze
    spadku wagi ale on ma trochę gorsza przemianę materii.
    Pozdrawiam. Ewa
  • agat1 23.01.03, 09:59
    Ja schudlam 13 kg, ale ponieważ znów przytyłam, to nie wiem, czy się liczy?
    Jeśli mi "uznacie" zgubione kilogramy, to dodajcie do wspólnego worka.
    Już jestem baaardzo okrągła, ale dzidzia daje znać o sobie i to takie przyjemne
    wiedzieć, że już niedługo zobaczy się to słodkie maleństwo...nawet jeśli to
    będzie taki łobuziak, jakiego już mamy w domu, i tak jest ukochany, jedyny i
    nie można się długo na niego gniewać. Tak się trochę pocieszam, rozgrzeszając
    swoje wymiary...
    Pozdrawiam wszystkie forumowiczki
    AgaT
  • catalina1 23.01.03, 11:59
    Biorąc pod uwagę wyjątkową przyczyne przytycia dopisuję na listę i niedługo
    napiszę wyniki. :-))
  • _rio_ 23.01.03, 14:12
    CZESC! Tak sie tu ładnie wspieracie, ze z checia sie bym dołaczyła, jeżeli
    można ;) Ja juz jestem po diecie, dwa lata temu zgubilam 30 kg i mialam
    niedowage. Powoli przekonywalam sie do jedzenia "normalnych produktów" bez
    ograniczen i tak sie przekonalam, ze znowu zaczelam tyć. Pojawilo sie sadelko
    tu i ówdzie.. Od teraz marchewka! ;) trzymajcie kciuki!
    renia
  • catalina1 23.01.03, 14:17
    Witam :-)) Ale tych starych 30 kg do naszej statystyki nie dodam OK?? Ale te
    nowe jak najbardziej z przyjemnością dopiszę :-))
    Powodzenia.
  • _rio_ 23.01.03, 14:27
    Ja mam do zrzucenia jakies 3 kg, zeby czuc sie tak naprawde super, wiec za
    bardzo wam statystyki nie podwyzsze.. ;) a jakimi cwiczenia wspieracie swoje
    diety??
  • monik77 24.01.03, 08:19
    Witam Was dziewczyny.
    Bez Was to ani by się nie zaczęło to moje odchudzanie. 19 dzień dietki ... po
    pierwszym tygodniu zrzuciłam 3 kg a po kolejnym jedynie 1. Jutro znowu się waże
    ale to dopiero jutro. Szczerze powiem jest mi "z tym wszystkim" bardzo dobrze a
    to dlatego że postanowiłam że nie będę ograniczać się tylko do dietetycznych
    potraw natomiast będe liczyć kalorie(na razie mnie to nawet bawi mam nadzieję
    że tak prędko to mi się to nie znudzi a może nawet wejdzie mi to w krew ;))
    Staram się zmieścić mmiędzy 1100 a 1300 kcal dziennie i myslę że jest to zdrowe
    podejście.Pozwalam sobie na odrobinę słodyczy np. 1 delicje (60 kcal) czy 2
    kostki czekolady mlecznej(50 kcal)a nawet na kieliszek szampana jak jest okazja
    oczywiście i nawet na kawałek pizzy ( wszystko sktupulatnie licząc). Nie jem
    białego pieczywa tylko chrupkie, jem podobnie jak Wy wszystkie dużo owoców,
    warzyw, ryby, białka. Przyjęłam taka postawę dlatego iż wiem,że gdybym jedynie
    ograniczała się do dietetycznych potraw to nie trwało by to długo... zawsze
    kończyło się to efektem "jojo".
    Może wiecie ile kalorii ma actimel? Pisali o tym w jednym z pism o zdrowiu.
    pozdrawiam cieplutko :)
  • catalina1 24.01.03, 09:38
    Zgadzam się całkowicie - ja też staram się tak jak Ty postępować, dziś np
    oprócz marchewki i pomarańczy w pracy zjadłam do kawy kilka herbatników.
    Ostatnio mam ochotę na słodkie - to wolę zjeść ciasteczko kruche niż tort czy
    pączka ;-)) Ale też staram się coby ta suma kalorii była tak do 1200 kcal.
  • catalina1 24.01.03, 09:36
    Ćwiczeń żadnych ;-)) Jakiś czas temu chodziłam na aqua aerobic ale przestałam
    na razie. Coby mieć lepszą skórę masuję się tylko codziennie wieczorem taką
    drewniana szczotkę a potem taką ostrą sizalową rękawicą wcieram krem anty
    celulitisowy ;-) i są efekty po 3 tygodniach.
  • ewqa73 26.01.03, 13:06
    Witam po wyjeździe!
    I dorzucam, hurra! Kolejny kilogram. Od poczatku, od 6 stycznia, poszły 4.
    długa jeszcze droga przede mną, ale po Waszych wynikach widze, że do lata się
    uda...
    nastepne moje ważenie w przyszły poniedziałek, a póki co dalej liczenie
    kalorii...
    Wyjazdowych szaleństw, o dziwo, nie było specjalnie, raz kawałek ciasta, kilka
    cukierków, kilka razy kubeczek grzanego winka, ale ogólnie staralam się
    trzymać. I zapał mi nie przeszedł, chyba też dzięki Wam. Actimel, o kóry ktoś
    pytał, ma 83 kcal - naturalny i chyba 88 pomarańczowy.
    To na razie. Do jutra
    ewqa
  • _rio_ 26.01.03, 19:00
    witam ;)
    czy ta drewniana szczotka, o ktorej piszesz jest z włosiem czy z drewnianymi
    wypustkami? jakiego kremu uzywasz??

    renia
  • catalina1 27.01.03, 08:23
    Szczotka ma drweniane wypustki, a krem jest Avonu, ale jak mi się ten skończy
    to kupię prawdopodobnie Ziaje - ponoć dobry jest.
  • madziaz 27.01.03, 11:11
    Ja szoruję się szczotką włosianą - codziennie do czerwoności. Potem żel anty-
    cell. Avon a ostatnio Marine Elements Oriflame. Niezła jest też Bielenda (ta z
    zielonymi kapsułkami), która przy okazji jest też niedroga. Rezultaty
    szorowania są już widoczne po tygodniu. W zeszłym roku w ten sposób wytępiłam
    prawie całkowicie swój cellulitis. Obwód uda zmniejszył mi się o 2 cm bez
    ćwiczeń i diety. Wbrew pozoro to dużo.
  • catalina1 27.01.03, 08:25
    No to mi uciekło 5 kg ;-)) a spodnie mam nowe i o rozmiar mniejsze ;-))
    Jeszcze mam zapotrzebowanie na 2 kg do lata spokojnie się wyrobie ;-))
  • _rio_ 27.01.03, 11:33
    A ja mam kolejne pytania ;) Jak to jest z owocami?? ile i jakich jecie
    dziennie? jaka ma byc ich proporcja do warzyw (jakich?) ? jakie pieczywo
    (chrupkie, razowe, otrąbkowe?) czy napoje typu "kubuś" sa wskazane?

    ;) pozdrawiam -Renka
  • catalina1 27.01.03, 12:55
    Od końca - soki typu kubuś, karotka mają cukier i w moim mniemaniu to je
    dyskwalifikuje - staram się pić soki nie słodzone dodatkowo.
    Pieczywa nie jem prawie wcale - najlepsze byłoby chrupkie lub razowe. Choć
    zdarza mi się zjeść i pieczywo tostowe ale to też dlatego, że jest mniej
    kaloryczne niż normalne.
    A z owocami to jabłka w każdej ilośći niemal - one maja pektyny, które dają
    uczucie sytości, za to grejfrut sprzyja przemianie materi i jest bardzo dobry
    na odchudzianie. Najbardziej zdradliwe są banany - mają najwięcej kalorii
  • ewqa73 27.01.03, 15:13
    Cześć
    no własnie, pieczywa to ja właściwie nie jem zupelnie, ewentualnie raz na
    tydzień kromka razowego. Owoce: jabłka i mandarynki, ale bez szaleństw, zamiast
    nich wolę sałatkę pomidor+ogórek+cebulka, choć to już kwestia gustu. Kubusie
    natomiast czasami piję. Co prawda dranie słodzone, ale do pracy są idealne -
    szybkie, smaczne, i, mimo wszystko, w miarę zdrowe.
    to na razie
    MissS
  • catalina1 29.01.03, 09:22
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 4 kg
    Catalina - 5 kg

    Czyli mamy 84 kg ;-))) śliczy wynik.

    Kogo jeszcze dodać do listy???
  • madziaz 29.01.03, 12:16
    catalina1 napisała:

    > Doka - 20 kg
    > Madziaz - 21 kg
    > Emka_waw - 21 kg
    > Agat1 - 13 kg
    > Ewqa73 - 4 kg
    > Catalina - 5 kg
    >
    > Czyli mamy 84 kg ;-))) śliczy wynik.
    >
    > Kogo jeszcze dodać do listy???

    Moja mama - 4, teściowa - 4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga -6.
    Moje schudnięcie było bodźcem. Mam radochę z tego powodu. Ale czy uwzględnisz w
    statystyce, nie wiem.
  • catalina1 29.01.03, 13:27
    madziaz napisała:

    > catalina1 napisała:
    >
    > > Doka - 20 kg
    > > Madziaz - 21 kg
    > > Emka_waw - 21 kg
    > > Agat1 - 13 kg
    > > Ewqa73 - 4 kg
    > > Catalina - 5 kg
    > >
    > > Czyli mamy 84 kg ;-))) śliczy wynik.
    > >
    > > Kogo jeszcze dodać do listy???
    >
    > Moja mama - 4, teściowa - 4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga -6.
    > Moje schudnięcie było bodźcem. Mam radochę z tego powodu. Ale czy względnisz
    > w statystyce, nie wiem.

    A czemu nie - jeśli to ten sam sposób to oczywiście - ich suma to 31 kg
  • emka_waw 29.01.03, 13:52
    115 kg to już nieźle odpasiona świnka ;))))

    kwik, kwik!
  • ewqa73 29.01.03, 23:14
    Wspaniale, wspaniale... niech nam ta świnka dalej tak tyje...
    Ja dalej dziarsko i entuzjastycznie. Kalorii mało, ruchu więcej. W poniedzialek
    się ważę. Może nam się przy tej okazji prosiak trochę utuczy....
  • monik77 31.01.03, 07:57
    emka_waw napisała:

    > 115 kg to już nieźle odpasiona świnka ;))))
    >
    > kwik, kwik!


    Zapomniałyście o moich kilogramikach dziewczyny, więc się dopisuję :
    monik77 - 5 kg (w 3 tygodnie). Do Waszych 20-tu !!! jeszcze daleko :)
  • marta1ena 31.01.03, 10:38
    Cześć dziewczęta!
    Ja coprawda nie odchudzałam się wspólnie z Wami, ale chciałabym się przyłączyć,
    no i oczywiście mogę się pochwalić swoimi, dość imponującymi wynikami, oraz
    podzielić się własnymi doświadczeniami w walce z kilogramami.
    To jak, można?
  • catalina1 03.02.03, 07:54
    Można a nawet byłoby wskazane ;-))
  • catalina1 03.02.03, 07:57
    > Doka - 20 kg
    > Madziaz - 21 kg
    > Emka_waw - 21 kg
    > Agat1 - 13 kg
    > Ewqa73 - 4 kg
    > Catalina - 5 kg
    > monik77 - 5 kg

    >> Moja mama - 4, teściowa - 4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga -
    6.

    > A czemu nie - jeśli to ten sam sposób to oczywiście - ich suma to 31 kg
  • catalina1 03.02.03, 13:30
    catalina1 napisała:

    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 6 kg !
    Catalina - 5 kg
    monik77 - 5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - mama - 4, teściowa - 4,
    szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.

    A czemu nie - jeśli to ten sam sposób to oczywiście - ich suma to 31 kg
  • catalina1 14.02.03, 09:24
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 6 kg
    Catalina - 5 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 4 kg !
    Zizzzy - 2 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 18.02.03, 08:01
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 8 kg !!
    Catalina - 6 kg !!
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 4 kg
    Zizzzy - 2 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 19.02.03, 07:47
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 8 kg !
    Catalina - 6 kg !
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 4 kg
    Zizzzy - 4 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 20.02.03, 14:16
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 8 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 7 kg !!
    Zizzzy - 4 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 24.02.03, 12:40
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 8 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 7 kg !
    Zizzzy - 4 kg
    Asiekok_28 - 1,5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 25.02.03, 08:11
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 9 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 7 kg
    Zizzzy - 4 kg
    Asiekok_28 - 1,5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 25.02.03, 14:17
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 9 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 7 kg
    Zizzzy - 4 kg
    Asiekok_28 - 1,5 kg
    Ksenia80 - 5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 28.02.03, 07:43
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 9 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 7 kg
    Zizzzy - 4 kg
    Asiekok_28 - 2 kg !!
    Ksenia80 - 5 kg !!
    Bozana - 2,5 kg!!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 03.03.03, 09:38
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 9 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg !!
    Zizzzy - 7 kg !!
    Asiekok_28 - 2 kg
    Ksenia80 - 5 kg
    Bozana - 2,5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 05.03.03, 12:18
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 9 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 7 kg
    Asiekok_28 - 2 kg
    Ksenia80 - 5 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • emka_waw 05.03.03, 14:02
    Zanotować: potrzebny większy chlewik ;)))

    A może "zaczniemy" drugą świnkę? Bo nam prosiaczek-nieboraczek umrze na
    otłuszczenie serducha ;)))
  • catalina1 05.03.03, 14:17
    No właśnie się zastanawiałam ostatnio ile waży przeciętny prosiaczek ;-))
    Jak dojdzie do 200 kg to zrobimy mu koleżankę ;-)) Piggunię ;-)
  • catalina1 06.03.03, 07:41
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 11 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 7 kg
    Asiekok_28 - 3 kg
    Ksenia80 - 5 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 09.03.03, 18:56
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 11 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 7 kg
    Asiekok_28 - 4 kg !!
    Ksenia80 - 5 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 13.03.03, 10:02
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 11 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 7 kg
    Asiekok_28 - 4 kg
    Ksenia80 - 5 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 14.03.03, 07:56
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 11 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 8 kg !!
    Asiekok_28 - 4 kg
    Ksenia80 - 5 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 18.03.03, 07:42
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 11 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 8 kg
    Asiekok_28 - 4 kg
    Ksenia80 - 6 kg !!
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 21.03.03, 20:00
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 13 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 9 kg !!
    Asiekok_28 - 4 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 01.04.03, 08:40
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 13 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 9 kg
    Asiekok_28 - 6 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 03.04.03, 07:54
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 13 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 11 kg !!
    Asiekok_28 - 6 kg !
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 07.04.03, 13:38
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 13 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 9 kg
    Zizzzy - 11 kg
    Asiekok_28 - 6 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 1,5 kg !!
    Odmiecia - 2 lg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 08.04.03, 14:00
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 13 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 15 kg !!
    Zizzzy - 11 kg
    Asiekok_28 - 6 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 1,5 kg !
    Odmiecia - 2 lg !
    Jakasik - 5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 09.04.03, 07:54
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 13 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 15 kg !
    Zizzzy - 12 kg !!
    Asiekok_28 - 6 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 1,5 kg
    Odmiecia - 2 lg
    Jakasik - 5 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 16.04.03, 11:14
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 15 kg
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 6 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 1,5 kg
    Odmiecia - 2 lg
    Jakasik - 7,5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 23.04.03, 15:27
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 15 kg
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 6 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg !!
    Odmiecia - 2 lg
    Jakasik - 7,5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 05.05.03, 11:54
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 15 kg
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 7,5 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 2 kg
    Jakasik - 7,5 kg
    Moniak7 - 4 kg !!
    Paralela - 2 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 07.05.03, 09:19
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 15 kg
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 7,5 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 2 kg
    Jakasik - 8,5 kg
    Moniak7 - 4 kg !!
    Paralela - 2 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 08.05.03, 10:15
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 17 kg !!
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 7,5 kg !
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 4 kg !!
    Jakasik - 8,5 kg
    Moniak7 - 4 kg !
    Paralela - 2 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 12.05.03, 08:06
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 17 kg !
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 4 kg !
    Jakasik - 8,5 kg
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 12.05.03, 13:12
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 17 kg !
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg !!
    Jakasik - 8,5 kg
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 15.05.03, 07:53
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 14 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 19 kg !!
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg !
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg !
    Jakasik - 9 kg !!
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg !
    Megakluska - 3 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 16.05.03, 11:28
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg !!
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 19 kg !
    Zizzzy - 12 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg
    Jakasik - 9 kg !
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 3 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 20.05.03, 07:42
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg !
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 19 kg
    Zizzzy - 16 kg !!
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 3 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 27.05.03, 09:13
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg !!
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 4,5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 02.06.03, 10:24
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 4,5 kg
    Patchuli - 3 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 02.06.03, 11:46
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 4 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 4,5 kg
    Patchuli - 3 kg !!
    G_reta - 5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 02.06.03, 12:41
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 5 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg !!
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 4,5 kg
    Patchuli - 3 kg !!
    G_reta - 5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 03.06.03, 08:11
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 8,5 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 7 kg !!
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg !
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 4,5 kg
    Patchuli - 3 kg !
    G_reta - 5 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 06.06.03, 07:51
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 9 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 7 kg !
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 4,5 kg
    Patchuli - 3 kg
    G_reta - 5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 09.06.03, 10:53
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg !!
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 7 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 5 kg
    Patchuli - 4 kg
    G_reta - 5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 26.06.03, 12:10
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 7 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg !!
    Patchuli - 4 kg
    G_reta - 5 kg

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 30.06.03, 07:51
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 7 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg !
    Patchuli - 4 kg
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 01.07.03, 07:46
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 9 kg !!
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 5 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg
    Patchuli - 4 kg
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 01.07.03, 11:23
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 9 kg !!
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 7 kg !!
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg
    Patchuli - 4 kg
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg !
    Estocek - 6 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 08.07.03, 12:32
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6,5 kg !!
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 9 kg !
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 7 kg !
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg
    Patchuli - 10 kg !!
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg
    Estocek - 6 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 11.08.03, 13:51
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6,5 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 9 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 7 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg
    Patchuli - 10 kg
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg
    Estocek - 5 kg !!
    Wola - 1 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 14.08.03, 07:45
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6,5 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 9 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 7 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg
    Patchuli - 10 kg
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg
    Estocek - 5 kg !
    Wola - 1 kg !
    Fumcia - 3 kg !!

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 19.08.03, 13:37
    Doka - 20 kg
    Madziaz - 21 kg
    Emka_waw - 21 kg
    Agat1 - 13 kg
    Ewqa73 - 17 kg
    Catalina - 6,5 kg
    monik77 - 5 kg
    Rogaty_74 - 20 kg
    Zizzzy - 16 kg
    Asiekok_28 - 10 kg
    Ksenia80 - 6 kg
    Bozana - 2,5 kg
    Gorzata - 9 kg
    Zamyslona - 1,5 kg
    Bogu - 2 kg
    Martulka11 - 5 kg
    Odmiecia - 9 kg
    Jakasik - 9 kg
    Moniak7 - 7 kg
    Paralela - 3 kg
    Megakluska - 6 kg
    Patchuli - 10 kg
    G_reta - 5 kg
    Exodus774 - 11,5 kg
    Estocek - 5 kg
    Wola - 3 kg !!
    Fumcia - 3 kg !

    Pozostałe zaprzyjaźnione i znane nam osoby - jedna mama - 4, jedna teściowa -
    4, szwagierka - 8, koleżanka z pracy - 9, druga - 6.- ich suma to 31 kg
  • catalina1 23.04.03, 15:29
    Jako, że Piggy - Wspólnik waży już 199,5 kg to za 0,5kg urodzi nam się
    Piggunia. Kochani do pracy - coby nam druga świnka rosła szybciutko. ;-))
  • ciunia 29.01.03, 19:45
    hej dziewczyny. Mam pytanie - czy masaż szczotką stosujecie na suche czy mokre
    ciało np. podczas kąpieli?
  • madziaz 30.01.03, 07:25
    Na suche - to trochę sadystyczny pomysł. Ja szoruję się w b. ciepłej kąpieli.
    Ideałem było by zażyć potem zimny prysznic, ale moja łazienka jest do tego
    nieprzystosowana. Używam zwykłego czegoś tam do kąpieli pod prysznicem. Jeżeli
    chcesz na sucho, tzn. poza kąpielą, to musi to być jakiś plastikowy lub gumowy
    przyrząd z wypustkami (albo te drewniane kołeczki) i dla poślizgu żel antycell.
    lub krem do masażu, balsam itp.
  • ewaa76 31.01.03, 08:12
    Hej !
    Sama masowałam się drewnianą szczotką z wypustkami (trochę mam zaległości ;))i
    stosowałam różne mazidła antycellulitowo. Ale koniec z tymi kremami i żelami!
    Na wizażu napisał pewnien doktor, fajny list na ten temat. Z medycznego punktu
    podchodząc stoswanie czegoś na celulit z zewnątrz nie ma sensu. Efekt tego typu
    zabiegów to napięcie skóry w trakcie stosowania, a potem znów mamy ten sam
    celulit. POczytajcie sobie. Ja już nie będę wydawac kasy na te produkty.
    Sczególnie że do tej pory nie zauważyłam na sobie jakichś szczególnych efektów.
    "Kosmetyczni szrlatani XXIw"
  • wronusia 31.01.03, 17:45
    czesc dziewczyny!
    czy moge sie do Was dolaczyc i wrzucic moje 3 kg jakie zrzucilam w styczniu?
    (troche malo, ale nie stosuje zadnej diety, po prostu mniej jem).
    Zycze powodzenia Wam wszystkim w zrzucaniu kochanego sadelka.

    pozdrawiam
  • madziaz 01.02.03, 08:17
    Wprawdzie nie czytałam, ale po części racja. Ja sporo jeżdżę na rowerze i
    cellulitis musi być "masowany" od spodu przez pracujące mięśnie. Ale
    bezsprzecznie oczyścic tą wadliwą tkankę pomaga zielona herbata na czczo, picie
    dużych ilości wody i jedzenie "surowizny", głównie warzyw. U mnie cellulitis
    jest widoczny szczątkowo, ale wiem, że to tylko stan przyczajenia. Póki masuję,
    jest dobrze, mimo że na rower nie sezon. A poza tym wymasowana skóra jest
    gładsza w dotyku. Drogich kosmetyków nie kupuję. Żel anty- Zielona Herbata
    Bielendy kosztuje w Realu niecałe 10 zł. Mimo wszystko masować też warto.

    PZDR Madziaz

    PS. Schudłam kolejny kilogram
  • catalina1 03.02.03, 07:51
    Na mokre - przy suchym strasznie się ciągnie skóra i to bardzo niemiłe uczucie
    jest.
  • ewqa73 03.02.03, 11:02
    Witam poniedziałkowo i słonecznie i tylko króciutko chcialam sie pochwalić, że
    dorzucam naszej wirtualnej tlustej śwince kolejne dwa kilogramy...
    pozdrawiam, ewqa
  • rogaty_74 04.02.03, 15:17
    Witam Was serdecznie !!!
    Mam nadzieje, ze nie bedziecie mialy nic przeciw jesli do Waszego Zacnego Grona
    dolaczy pierwszy (przynajmniej bioracy udzial w wypowiedziach na forum) osobnik
    plci meskiej ??
    Od dzis zaczynam.....
    Mam nadzieje, ze za jakis tydzien dorzuce pierwsze kilogramy do prosiaczka....

    Pozdrawiam :))))))))
  • emka_waw 04.02.03, 15:40
    Witamy, też mamy taką nadzieję.

    Kwik!
  • catalina1 05.02.03, 07:38
    WOW mamy faceta ;-)))
    Witam serdecznie ;-))
  • ewqa73 05.02.03, 23:58
    witamy, witamy!
    Im więcej osób, tym pulchniejsza świnka nam wyrosnie!
    pzdr
    ewqa73
  • catalina1 06.02.03, 10:26
    Odkrywam ostatnio zalety mikrofalówki - karp z rusztu - 8 minut robienia i
    jest pychota ;-)) Soczysty i bez tłuszczu.
  • eris23 09.02.03, 15:54
    Witam serdecznie Dorotko!
    Przeczytałam to co napisałaś na temat swojej diety. Proszę zdradz mi więcej
    szczegółów. I powiedz jak wytrzymałaś bez czegoś słodkiego??? Też chciałabym
    schudnąć, podziwniam Cię. Pozdrawiam słonecznie. Eris
  • doka1 11.02.03, 14:06
    Pozdrawiam Was Wszyscy, dzielni, wytrwali i sympatycy.
    Kochani ja na razie odpadam. Powiekszy nam sie rodzina. Przepraszam Agat1 za
    dlugie "nieodzywanie sie". Od lipca zaczynam z Wami, recepta sprawdzona, wiec
    na pewno sie uda.
    Calusy dla wszystkich.
    Doka
  • emka_waw 11.02.03, 14:23
    No to gratulacje!!! Wracaj w lipcu i tuczymy dalej prosiaczka.
  • rogaty_74 13.02.03, 11:12
    Witam Was serdecznie !!
    Siedzialem sobie cichutko przez tydzien ale ostro w tym czasie walczylem.
    Wczoraj po 7-ym dniu postanowilem zobaczyc sie z waga....
    I z wielkim usmiechem na ustach pragne do prosiaczka dodac 4 kg. Jakos mi nawet
    niezle idzie - ale to dzieki Wam i braku utrudnien ze strony Rodzinki [choc
    czasami przesladuje mnie "latajacy" boczek, albo radosny kotlet schabowy -;)].
    Ale warto i caly czas jestem z Wami !!!!

    Pozdrawiam Goraco
  • emka_waw 13.02.03, 14:11
    Wirtualna świnka ma więc 128 kilo. Ale tłuścioch rośnie...
  • asiekok_28 13.02.03, 15:34
    Witam Was wszystkich serdecznie. Tak sobie czytam wszystkie posty w Waszym
    watku i mysle o sobie i swojej wadze, probach odchudzania itd. Trzy lata temu
    duzo mialam do zrzucenia, bo wazylam juz 85kg. tyle bylo na koniec marca,
    pozniej w czrwcu bylo 65kg. Niestety teraz jest znowu duzo, ale nie az tyle.
    Ale wygladam jak paczek w masle. Zbieram sie znowu do odchudzania, zaczynam
    wkrotce. Narazie ograniczylam ilosc jedzenia, zaczelam gotowac mniej
    kalorycznie. Nie podam Wam wagi, bo nie znam i nie mam gdzie sie zwazyc tutaj,
    ale w sobote jade do domu i wtedy do was dolacze.
    Jest strona www.grubasy.pl. Moze ja znacie, moze nie. Dla tych co nie, to
    polecam, jest tam duzo przepisow na lekkie potrawy, tabele kalorii, kalendarz
    kalorii itd. Trzeba sie zalogowac.
    Gratuluje Wam wszystkim i trzymajcie za mnie kciuki zeby mi tez sie udalo
    Pozdrawiam,
    Asia
  • zizzzy 13.02.03, 17:36
    Czesc wszsystkie mile Panie i jeden Pan ;)
    Dorzućcie swince 2 kg. Tyle schudlam przez ten tydzien, od kiedy zaczelam
    czytac Wasz watek. Z powodu szybkosci serwerow trwalo to az tak dlugo.
    Gratuluje wszystkim sukcesow i sobie tez gratuluje, ze w koncu zaczelam robic
    cos (dzieki WAM!) zeby coraz bardziej nie przypominac wieloryba.. Mam 22 lata i
    zawsze bylam taka barylkowata. Przy wzroscie 175 cm waze 82kg. Wiem to okropne,
    ale obiecuje ze bedzie mnie mniej. Juz mnie o te 2 kg ;)
    Dzis czytalam ?Diete zycia" Mai Błaszczyszyn - mowiaca o diecie Diamondow, na
    ktora powoluje sie doka, dowiedzialam sie kilku ciekawych rzeczy.
    Pozdriawiam wszystkich i dziudziusie w drodze. Do uslyszenia (mam
    nadzieje) ;) ;D
  • catalina1 14.02.03, 09:20
    Powodzenia i wytrwałości. Czekamy na ciag dalszy.
    Twoje dwa kilo zaraz znajdą się w prosiaczku.
  • catalina1 14.02.03, 09:17
    asiekok_28 napisała:

    > Jest strona www.grubasy.pl. Moze ja znacie, moze nie. Dla tych co nie, to
    > polecam, jest tam duzo przepisow na lekkie potrawy, tabele kalorii,
    > kalendarz kalorii itd. Trzeba sie zalogowac.

    Znam i też uważam ją za bardzo dobrą i przydatną.
    Czekamy na relacje z odchudzania.
  • catalina1 14.02.03, 09:15
    rogaty_74 napisał:

    > I z wielkim usmiechem na ustach pragne do prosiaczka dodac 4 kg.

    Za sekunde "zważę" prosiaczka ;-))

    > niezle idzie - ale to dzieki Wam i braku utrudnien ze strony Rodzinki [choc
    > czasami przesladuje mnie "latajacy" boczek, albo radosny kotlet schabowy -
    > ;)].
    > Ale warto i caly czas jestem z Wami !!!!

    Toż to koszmary - spoko niedługo będą ganiały Cie brokuły ;-)))
    Ciesze się, że się cieszysz ;-))
  • chuda105 14.02.03, 07:42
    doka1 napisał(a):

    > Od stycznia 2001 do maja, czerwca 2001 schudłam z wagi 80 kg do 60 kg (wzrost
    > 165 cm) bez stosowania ćwiczeń i nadmiernego wysiłku. Stosowałam własną
    dietę,
    > skomponowana intuicyjnie- po latach diet i nieudolnych prób - z diety
    Diamontów
    > -
    > niełączenia. dieta rozpoczęta 5,01,2001 ważę 80 kg - rano, wieczorem boję
    się
    > wejść na wagę. Do końca stycznia jadam posiłki złozone z jednego produktu,
    > głównie warzywa surowe, jest styczeń niewiele dostępnych warzyw więc, surowa
    > marchewka o każdej porze dnia i nocy. Jeść się chce piekielnie.

    Gratuluję cierpliwości!
    Pierwszego dnia
    >
    > mam wrażenie, że jestem za słaba aby wejść po schodach do mieszkania na II
    > piętrze,

    To chyba normalne po głodówce?

    ale już po tygodniu rozsadza mnie energia.

    To tez normalne bo wzrósł ci poziom ciał ketonowych. Odpowiedzią organizmu na
    głód jest wytwarzanie ketonów,żeby mózg i cała reszta pracowała normalnie.
    Wzrost ciał ketonowych znosi nieco uczucie głodu, i przynosi przypływ energii.
    Niestety osoby mające kłopoty z cukrzycą mgą w takiej sytuacji pożegnać się z
    tym światem.

    wracając do jadłospisu.
    > Chrupię marchewkę, surową kapustę, por, ogóreczek kiszony, gotowana
    brukselka,
    > buraki, - gotowane warzywa raczej na kolację - wszystko w nieograniczonych
    > ilościach no i: punk kulminacyjny: rosół z ryby - porcja rybki duża (ja
    > najbardziej lubię tołpygę) , włoszczyzny podwójna porcja wiele ziół i
    czosnku,
    > dobry swieży imbir, soli niewiele, wegety niewiele, krobla sosu sojowego,
    > gotowana rybka jest super, I tak do końca stycznia zjadam - pozwalając sobie
    na
    >
    > chwile rospusty - 1 bochenek razowego chleba, który trzymam w zamrażarniku,
    > wyciągam po kromeczce i robię grzankę.
    > 27 stycznia ważę 73 kg. wierzę, że uda mi się osiągnąć maturalne 62 kg.
    > Kontynuuję dietę, dodając pieczone bez skóry piersi kurczaka, surowe warzywka
    > jak wcześniej, owoce niewiele, (zapomniałam dodać ze pieniążków mam mało).
    > 2 marca ważę 68. Każdy kilogram coraz ciężej zgubić.
    > W marcu do diety dochodzi gotowane kurczaki (razem może 4 razy).
    > W kwietniu gotowane ziemniaki ale tylko z surowymi warzywami, bulion rybny

    Przyznaję trzeba mieć zacięcie, żeby jeść to świństwo.

    > prawie codziennie, marchewki coraz mniej. I w ogóle coraz mniej chce mi się
    > jeść. Jak dotychczas nie przepadałam za słodyczami teraz sprawia mi dużą
    > trudność odmówienie sobie łakoci. Ale wytrzymuję.

    Ciekawi mnie na jak długo starczy ci wytrwałości.
    WARTO.
    > Zaczynam pić herbatki ziołowe, Slim-var ma najlepszy smak, Ale też Regulavit.

    W jakim celu, skoro jesz tak dużo surowych warzyw.Przecież one podobno
    doskonale regulują przemianę materii.

    > Przełom maja i czerwca WAGA WSKAZUJE 60 kg. A ja nawet buty muszę kupić
    > mniejsze o numer bo 40 jest za duża. Ciuchy z rozmiaru 46, zormar 38/40.
    > W lipcu waga wskazywała 59 kg. Starałam się rzucić palenie. Nie udało się.
    > Staram się tak odżywiać tak cały czas. Ale pozwalam sobie od czasu do czasu
    na
    > zwykły obiadek, np u rodziny, albo szaleństwo typu pizza raz na 2 miesiące.
    > W grudniu rzyciłam palenie. Dziś ważę 65 kg. Ale kontroluję swoją wagę.
    Teraz
    > chyba kupię rower bo idzie lato, będą to moje pierwsze ćwiczenia fizyczne.
    > Jakiś komentarz do mojej diety?
    > Jeżeli ktoś ma pytania zapraszam do e-maila.
    > Dorota doka1@gazeta.pl
    >
    Odezwij się jak skończysz z tą drakońską dietą i zaczniesz jeść jak człowiek.
    Ciekawa jestem ile czasu zajmie Ci powrót do 80 kg.


  • zizzzy 14.02.03, 12:36
    hej wszystcy odchudzajacy sie.. jest coraz lepiej. zwiekszylam tez ilosc
    brzuszkow ;) robie jush 80 bez przerwy (zaczynalam od 20 dodajac 10 dziennie)..
    cikawe czy to cos da...
    Dziewczyny a jak z Waszym biustem... mam nadzieje ze go troche ubedzie i spale
    wszystkie staniki C ;)))
    Caluski w walentynki
  • catalina1 14.02.03, 12:55
    zizzzy napisała:

    > hej wszystcy odchudzajacy sie.. jest coraz lepiej. zwiekszylam tez ilosc
    > brzuszkow ;) robie jush 80 bez przerwy (zaczynalam od 20 dodajac 10
    > dziennie)..

    > cikawe czy to cos da...

    Da na pewno - za jakiś czas będziesz mieć brzuszek jak chałeczka ;-)) taką że
    wszyscy będą zazdrościć, poza tym każy ruch jest dobry.

    > Dziewczyny a jak z Waszym biustem... mam nadzieje ze go troche ubedzie i
    > spale wszystkie staniki C ;)))

    A ja nie mam ochoty spalać swoich "C" - choć moje "C" jest troche mniej pełne
    niż było, ale jest.
    Czemu chcesz spalać je??
  • asiekok_28 14.02.03, 14:48
    Pamietam, ze kiedys moja pani od WF mowila, ze powinno sie robic codziennie 200
    brzuszkow. Takze powodzenia :)
    KIedys tez czytalam gdzies, ze na poczatku odchudzania cwiczenia nie sa
    wskazane, dopiero pozniej, jak juz sie zgubi kilogramy to dobrze jest cwiczyc
    zeby cialo nie bylo obwisle. Nie pamietam juz o co tam chodzilo, ale troche
    mnie to zdziwilo pamietam, bo wiedzialam, ze zawsze wszyscy doradzaja cwiczenia
    przy odchudzaniu

    Pozdrawiam,
    Asia
  • zizzzy 14.02.03, 15:15
    C mnie denerwuje bo ubranka gorzej leza. przynajmniej u mnie... po za tym jest
    wiekszy wybor ladnej bielizny - latwiej o B niz wieksze neistey... po za tym
    mam uraz psychiczny ze szkoly podstawowej - pamietam chlopca ktory mnie gnebil
    i krzyczal ze usmazy moje balony ;/// nei bylo to mile...
    mam fajny przepisik:

    1/4 wedzonej makreli --88 kcal
    ze 3,4 ogórki kiszone - 45-60 kcal
    srednia cebula - 37 kcal
    plaska lyzeczka majonezu light jesli ktos musi (ja nie nusze - 31 kcal

    makrele podrobic, ogorka i cebulke w kosteczke, pomieszac, skleic majonezem
    (jak baardzo trzeba). W sumie 162 -193 kcal a jest pyszne, sycace, z kromka
    chrupkiego pieczywka swietnie zastepuje obiad (na kolacje tez styknie ;)Polecam
  • zizzzy 16.02.03, 19:19
    ale tu cicho.. nikt sie jush nie odchudza ??? moja waga chyba leci w dol nei
    bede sie teraz dluzej wazyc, zeby efejt byl lepszy.
    wieczorami najgorzej.. chociaz jestem psychicznie zablokowana, nic mnei nie
    rusza - ani ciasteczko, kabanosik czy co tam jeszcze - wieczorem opanowuje mnie
    nie tyle glod co lakomstwo. na razie sie powstzrymuje.
    Nie moge przekroczyc 700 kaalorii dziennie.. nie czuje glodu, wiecej sie nie
    miesci - boje sie ze sie przyzwyczailam i stane w miejscu, chociaz spodnie
    jakby drgnely - opadly na pietro nizej ;)

    Brzuszki macham i macham ale mocno kreci mi sie po nich w glowie. Eh zeby tak
    jeszcze rzucic papierosy, to moze jeszcze bym troche pozyla ;)
    Piszcie ludzie jak u was bo mi milej i chyba weselej razem. ziiiizzzy
  • ewqa73 16.02.03, 22:40
    Cześć, kilka dni się nie odzywałam, ale odchudzałam się dalej dzielnie, w
    związku z tym mam nadzieję jutro podtuczyć prosiaczka naszego kochanego...
    Fajnie, że jest nas coraz więcej, fajnie, że Doka1 się odezwała... ja ogólnie
    tak optymistycznie nastawiona do życia jestem, bo weekend sie kończy i nie
    będzie już kusił smakołykami (ech, i co to odchudzanie robi z człowieka... żeby
    się na poniedziałek cieszyć.. koniec świata). A jutro się ważę, więc szykuj się
    prosiaczku!
    pzdr
    ewqa73
  • catalina1 17.02.03, 09:56
    zizzzy napisała:

    > wieczorami najgorzej.. chociaz jestem psychicznie zablokowana, nic mnei nie
    > rusza - ani ciasteczko, kabanosik czy co tam jeszcze - wieczorem opanowuje
    > mnie nie tyle glod co lakomstwo. na razie sie powstzrymuje.

    Skąd ja to znam ;-))

    > Nie moge przekroczyc 700 kaalorii dziennie.. nie czuje glodu, wiecej sie nie
    > miesci - boje sie ze sie przyzwyczailam i stane w miejscu, chociaz spodnie
    > jakby drgnely - opadly na pietro nizej ;)

    A ja już te 700 mam za sobą - teraz pilnuję się w granicach 1000-1100 kcal ;-
    )) Ale mi został jeszcze 1-2 kg do pełni szczęścia ;-))

    Ostatnio bardzo lubię mierzyć zbyt ciasne ostatnio ubrania ;-)) I chyab mam
    całe mnóstwo rzeczy do noszenia znowu ;-))

  • agick 28.02.03, 11:33
    od 5 tygodnii stosuję atkinsa... efekt raczej mizerny.
    co to za trzydniówka..?
    a może nowy wątek załózmy - ten się strasznie długo otwiera....:)

    prosiaczek ma do przyjęcia ode mnie 6 kg.
    pomóżcie mi go utuczyć.
    proszę.
    agick

    --
    Tacitisque senescimus annis..
    Owidiusz
  • bozana 28.02.03, 20:40
    Poczytaj mój post na samym końcu wątku
  • catalina1 17.02.03, 09:52
    zizzzy napisała:

    > C mnie denerwuje bo ubranka gorzej leza. przynajmniej u mnie... po za tym
    > jest wiekszy wybor ladnej bielizny - latwiej o B niz wieksze neistey...

    A ja się z tym nie zgadzam - mam 75 C i zawsze kupuje bardzo łądne biustonosze
    i zawsze ten sam fason jest również w miseczce B, więc to nie jest dla mnie
    argument. Co do łatwości kupowania bielizny - to najpopularneijsze rozmiary to
    70 B,C, 75 B,C,D oraz 80 B,C.
    A co do ubrań to uważam, że odwrotnie niż Ty twierdzisz - ładniej ubrania
    układają się na ciut większym biuście.

    > po za tym mam uraz psychiczny ze szkoly podstawowej - pamietam chlopca ktory
    > mnie gnebil i krzyczal ze usmazy moje balony ;/// nei bylo to mile...

    A to chyba to jest podstawowy Twój problem, może wystarczy polubić się do
    końca?? I zapomnieć o gówniarzu.

  • emka_waw 17.02.03, 15:24
    A ja mam okazałe 75F i nie dałabym sobie zmniejszyć go za żadne skarby świata.
    Bogu dzięki, chudłam nietypowo - przeważnie najpierw chudnie biust, potem
    brzuch, tyłek, uda. U mnie poszło dokładnie na odwrót, z obwodu uda straciłam
    np. 11 cm, potem ruszyło siedzenie i talia, a biust ani drgnął. Staniki kupuję
    w jednym sklepie w W-wie na Grochowskiej i na stronie www.biust.pl - polecam.
    Co do ubrań - dobrze uszyte dobrze leży. Bardzo mało jest bluzek, które by mi
    nie pasowały.
  • ewqa73 17.02.03, 17:09
    Niniejszym cchialam Was wszystkich poinformowac, że nasze wirtualne Prosiątko
    tyje w oczach. Dzisiaj dorzucam mu... kolejne 2 kg. niech zwierzynka ma, a co
    mu będę żałować. Niedługo znowu mu dowalę...
    ewqa
  • zizzzy 17.02.03, 17:34
    nie wiem co to .. ale chce mi sie kielbasy... Nie wiem ile razy jadlam ja w
    zyciu - z 10 ??? i to raczej grillowanych na jakiejs dzialce...Zazwyczaj czujam
    obrzydzenie patrzac na kielbache... a teraz... ;/

    Spodnie sie marszcza ;)))
    Yeess !
  • zizzzy 18.02.03, 16:34
    i kolejne 2 kilosy dla wieprza ;))) schudlam juz 4 kg ;))) to 16 paczek
    smalcu ;D
  • ewqa73 18.02.03, 21:40
    To super, zizzzy, super... Prosiak będzie że hej... A ile właściwie chcesz mu
    jeszcze dorzucić?
  • zizzzy 18.02.03, 22:52
    ze 20 kilo... byloby super.. apotem sie jeszcze zobaczy ;)

    dzis w nagrode zjadlam sobie 1 landynke - słuchajcie co za smak - sama
    slodycz...
  • emka_waw 19.02.03, 13:50
    Ponieważ nasza świnka rośnie jak na drożdżach, to chyba najwyższy czas ją
    ochrzcić. Moja propozycja: Piggy. Może mało oryginalne, ale sympatyczne. Czekam
    na propozycje!
  • zizzzy 19.02.03, 15:45
    proponuje Piggy-Wspolnik
    jest to bowiem swinia splodzona we wpolnym wysilku, ktorej komorki, tkanki ,
    miesnie(?) i cala reszta pochodzi ze wspolnych naszych kilgramow ;))
    Pozdrawiam, jak tam sampczucie ? Moje ok. Robie coraz wiecej brzuszkow i
    rankiem czuje jego zmeczenie(to dziala ;)
  • ewqa73 20.02.03, 23:09
    Tak, Piggy W... to brzmi tak jakoś... romantycznie, a wszak nie chcemy, żeby
    świnka, choć tłusta jak nitk (w koncu to 100% sadła), miała kompleks imienia?
  • rooodanaserio 07.04.03, 10:30
    Musisz wygladac z tymi cycami jak Jaba!
  • rogaty_74 20.02.03, 12:37
    Witam serdecznie !!
    Melduje sie zgodnie z obietnica...
    Radosc moja jest wielka, bo do prosiaczka moge dodac kolejne 3 kg.
    Niestety ten weekend zapowiada sie z koniecznoscia zrobienia lekkiej dyspenzy -
    zobacze co bede mial do zaoferowania za tydzien....

    Pozdrawiam

    rogaty_74
  • zizzzy 20.02.03, 15:12
    uwazajmy bo nam prosiak peknie ;))) gratulacje ;)
    Ja tez przyszlam sie pochwalic. Przez 8 dni (zmierzylam sie dopiero po
    tygodzniu odchudzania) udalo mi sie zwezic obwód uda o 6 cm ;))) jestem
    szczesliwa. najtlustsze miejsce na brzuszku zmniejszylo sie o 8 cm, talia o 2
    cm, biodra tylko o 1 cm.. lydki stoja niestety w miejscu, ale ramie wezsze o 1
    cm ;)
    Zycie moze byc piekne ;))
    Pozdriawiam i ide smazyc chuda rybke
  • asiekok_28 21.02.03, 09:48
    Czesc wszystkim.
    Od dzisiaj zaczynam swoja diete. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale dzisiaj i
    moze jutro chce pic tylko wode i sok pomidorowy, a pozniej juz normalna diete.
    Duzo warzyw, gotowane miesko itd. Zastanawiam sie nad dieta mayo przez pierwsze
    dwa tygodnie, bo kiedys pomogla mi duzo zrzucic. Ale wszystko zawalilam. Mam
    nadzieje, ze tym razem bedzie skuteczniej z wasza pomoca :)
    Chce dorzucic do prosiaczka z 20 kilo, minimum 17.
    Mam nadzieje, ze prosiak przytyje hehe.
    Dam znac jak mi idzie i jak tyje prosiak :)
    Pozdrawiam
    Asia
  • zizzzy 23.02.03, 17:03
    asiekok_28 napisała:

    > Czesc wszystkim.
    > Od dzisiaj zaczynam swoja diete. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale dzisiaj
    i
    > moze jutro chce pic tylko wode i sok pomidorowy, a pozniej juz normalna
    diete.
    > Duzo warzyw, gotowane miesko itd. Zastanawiam sie nad dieta mayo przez
    pierwsze
    >
    > dwa tygodnie, bo kiedys pomogla mi duzo zrzucic. Ale wszystko zawalilam. Mam
    > nadzieje, ze tym razem bedzie skuteczniej z wasza pomoca :)
    ...........opowiedz troszke co to za dieta mayo ?
    > Chce dorzucic do prosiaczka z 20 kilo, minimum 17.
    > Mam nadzieje, ze prosiak przytyje hehe.
    > Dam znac jak mi idzie i jak tyje prosiak :)
    > Pozdrawiam
    > Asia

    Pozdrawiam Cię Asiu - Asia
    ja stosuje diete 1000 kalorii, co 3 dzien zas jem tylko warzywa i owoce (tak
    mniej wiecej ok. 1-1,5 kg + sok pomidorowy. Efekty takiego dnia mozna zauwazyc
    i odczuc juz dnia nastepnego. Prosiak nam tyje jak dzika swinka ;)
  • bozana 23.02.03, 19:24
    Witam serdecznie wszystkie forumowiczki. Zwłaszcza te najwytrwalsze, że nie
    wspomnę o założycielce. Znam Was wszystkie od kilku miesięcy. Czytam wasze
    posty i jestem pełna podziwu dla waszego samozaparcia.Ale ja ciągle sobie
    mówiłam,że na pewno dołączę do Was od nastepnego poniedziałku.Ale wczoraj kiedy
    otworzyłam szafę i wszystkie spódnice i spodnie się nie dopinały,podjęłam
    docyzję o tuczeniu prosiaczka razem z Wami.Może coś o sobie. Prosiaczkowi
    chciałabym podarować jakieś 10 kg.Obecnie waga zatrzymuje mi się na 62 ale przy
    moim wzroście (160) to trochę za dużo.Mam bardzo drobną budowę ciała i waga 52
    kg była zawsze tą optymalną.Obecnie przybyło mi zwłaszcza w górnym i dolnym
    brzuszku, tak że obwód pasa jest niemalże równy obwodowi biustu.Myślałam o
    diecie "skandynawskiej" inaczej trzynastodniowej ale zrezygnowałam, bo chyba
    nie wytrzymam.Od jutra zaczynam dietę "trzydniową" aby coś na siebie włożyć a
    następnie przejdę na marchewkę i rybkę.Czy to dobry pomysł? Poradzcie proszę i
    odezwijcie się do mnie aby mnie zmobilizować.Wszystkie Wasze rady przyjmę z
    wielką wdzięcznościa.
    -Wasza fanka-
  • catalina1 24.02.03, 08:24
    bozana napisał(a):

    > Ale wczoraj kiedy otworzyłam szafę i wszystkie spódnice i spodnie się nie
    > dopinały,podjęłam docyzję o tuczeniu prosiaczka razem z Wami.Może coś o
    > sobie. Prosiaczkowi chciałabym podarować jakieś 10 kg.Obecnie waga
    > zatrzymuje mi się na 62 ale przy moim wzroście (160) to trochę za dużo.Mam
    > bardzo drobną budowę ciała i waga 52 kg była zawsze tą optymalną.Obecnie
    > przybyło mi zwłaszcza w górnym i dolnym brzuszku, tak że obwód pasa jest
    > niemalże równy obwodowi biustu.

    Ja tez mam 162 i jak zaczynalam to wazylam 62 kg ;-)) A teraz jest ich tylko
    56 ;-)) ja nei mam drobnej budowy - wiec mi 54 wystarczy zupelnie.

    > Od jutra zaczynam dietę "trzydniową" aby coś na siebie włożyć a następnie
    > przejdę na marchewkę i rybkę.Czy to dobry pomysł? Poradzcie proszę i
    > odezwijcie się do mnie aby mnie zmobilizować.

    Nie wiem na czym dieta "Trzydniowa" ale marchewka i rybka to jest to ;-)) Ja
    już teraz nie jestem na nich - no chyba, że dzień wcześniej jest jakieś
    rodzinne przeżarcie, tak jak wczoraj. Jakiejś rady chcesz - jedz jabłka one
    dają uczucie sytości i pij - jak jesteś głodna to pij najlepiej zieloną
    herbatę - ułatwia spalanie tłuszczu.
  • patchuli 24.02.03, 10:25
    A JA DO WAS Z WIELKĄ CHĘCIĄ DOŁĄCZĘ ALE OD MARCA, BO WIELKIMI KROKAMI ZBLIŻA
    SIĘ TŁUSTY CZWARTEK - A JA OBIECAŁAM SOBIE PĄCZUSIA :)) A TAK NA MARGINESIE MAM
    KILKA PYTAŃ - CZY NA POCZĄTKU NIE POWINNAM JEŚĆ OWOCÓW?? TYLKO WARZYWKA I
    RYBKĘ:) A PROSIACZKA CHCĘ TEŻ PODTUCZYĆ I SPREZENTOWAĆ MU JAKIEŚ 10 KILOSKÓW :)
    --
    patchuli
  • asiekok_28 24.02.03, 12:27
    Czes wszystkim!! Moje odchudzanie trwa juz czwarty dzien. Idzie mi calkiem
    niezle, na wadze mniej o 1,5 kg. Tylko zeby tak jeszcze o jedzeniu nie myslec,
    a tu zawsze przy dietach tylko o tym sie mysli.Nawet jak nie jestem glodna i
    robie cos innego, to mysle co sobie pozniej zjem :) Ale trzymam sie dzielnie.
    Pozdrawiam
    Asia
  • catalina1 24.02.03, 12:33
    Owoce nie tyle, że są zabronione - co należy na nie uważać, zawierają cukier,
    a niektóre owoce jak np banany są bardzo kaloryczne. Jednak lepiej zjeść
    jabłko czy pomarańcze niż kanapkę.
  • patchuli 24.02.03, 13:46
    no i wszystko jasne :) dziękuję za odpowiedź w owocowej sprawie :) oczywiście,
    pieczywko idzie w odstawkę, jak i makarony i inne węglowodanowe bomby - typu
    ziemniaczek :)

    mam nadzieję, że pójdzie łatwo - zważając na to, że wiosna za pasem i będzie
    więcej samokołyków w warzywniaku :)
    --
    patchuli
  • zizzzy 24.02.03, 13:59
    witaj razem bedzie nam weselej.
    mam jedna uwage - odchudzxanie to przede wszystkim zmiana sposobu myslenia
    (chyba ze liczymy na jojo). Zacznij wiec diete teraz, skoro poczulas zryw
    sil :) Po tlustym czwartku bedzie sledzik potem wielkanoc a potem jeszcze cos
    sie trafi i nie bedzie Ci sie chcialo wogole nic robic. A poczusia mozesz zjesc
    przeciez , te 400 kalorii odliczysz sobie z dziennej normy albo wymienisz na
    obiad ;)

    Polecam wszyskim marchewe i czerwona papryke oraz wszelkie twarde - chrupanie
    zaspokaja glod

    Co do herbatek zilowych czy przeczyszczajacych radzilabym ostroznosc. Kiedys z
    nimi poszalalam i wyplukalam sobie wszelkie mikroelementy, witaminy i inne
    potrzebne skladniki - moj poziom hemoglobiny z 12,5 spadl na 4 i w
    krwiodawstwie gdzie oddaje honorowo krew nei chcieli wiezyc ze jeszcze zyje.
  • zizzzy 24.02.03, 14:07
    to jeszcze ja
    Dzis moj 19 dzien - spodnie sie pofaldowaly, ale jeszcze za wczesnie zeby kupic
    nowe (poczekam jak zgubie 3-4 rozmiary a nie 1 jak dotychczas).
    Wiecie, jak rodzinka kupuje sobie krowki, w-z, napoleonki czy inne smakowitosci
    slinka leci, ale co tam. Im przybywa a ja mam mniej . I staram sie myslec o tym
    tak - zjem no i co bedzie potem? Wyrzuty sumienia. Brzuch z przejedzenia bedzie
    bolal, bedzie mi mdlo i bede sie denerwowac po co jadlam to cholerstwo. Wiec go
    nie jem i sie ciesze ze jestem taka mocno i wytwala (na razie).
    Jeszcze 1 kg i zmienia mi sie cyferka z przodu ;)
    Trzymam kciuki za wszystkich, pasmy swinke
    Asia
  • asiekok_28 24.02.03, 20:26
    NO wlasnie. Jeszcze lepiej jak ci paczki wciskaja. Wczoraj babcie odwiedzila,
    przyszla tez ciocia i przyniosla cala pake paczkow i tak mnie namawiali caly
    czas. Ale zjesc paczka w trzecim dniu dietey??? Chyba im odbilo :)

    Badzcie odporni na naciagaczy :)
    Pozdrawiam,
    Asia
  • bozana 24.02.03, 20:45
    Dzięki za post. Nawet nie wiesz ile radości sprawił mi on w tym dzisiejszym
    trudnym dniu.Własnie zaczęłam 3-dniową.Znalazłam ją na forum GW posty dieta 13
    dniowa.Tam też są fajne dziewczyny i właśnie one wynalazły taką dietę.Podobno
    można po niej oddać prosiaczkowi 4-5 kg.Ja nie bardzo w to wierzę ale 3 dni
    mozna wytrzymać i zobaczyć efekty.Polega ona w dużym skrócie na:piciu 2
    szklanek przegotowanej wody przed każdym posiłkiem.Śniadanie to owoc + kawa +
    grzanka, obiad to 2 łyżki tuńczyka lub twarogu + grzanka + kawa, kolacja to
    kawałek gotowanego mięsa + marchewka i buraczek (1 filiżanka)gotowane na
    parze.Już jestem własnie po kolacji.Jakoś bez specjalnych problemów zniosłam
    ten dzisiejszy dzień ale miałam spore zapasy wczorajsze.Dziś było mi tylko
    bardzo smutno gdy w sklepie w którym niemalże codziennie kupowałam pyszne
    ciasteczka (malutkie, kruche, oblane czekoladką) a tym razem poprosiłam o
    krakersy na jutrzejszy obiad.Pani się bardzo zdziwiłaaaaaa!!! Za to dziewczyny
    w pracy miały wielką radochę jak zobaczyły że z biurka zniknęły ciasteczka i
    miętowe czekoladki (o jakie pyszne) a zobaczyły 2 kubki przegotowanej wody.
    Zobaczymy jutro bo nie będę miała zapasów z dzisiaj.Właściwie mnie to dobijają
    słodycze.Jem je całymi kilogramami, powiem tylko, że potrafię w nocy wstać i je
    pałaszować z zamknietymi oczami.Zauważyłam, że od jakiegoś czasu stałam się
    łakomczuchem!!!!
    A teraz odpowiedz mi w jakim okresie zrzuciłaś dla prosiaka? I jeszcze jedno,
    może macie jakieś ciekawe kompozycje na dietę z rybką i marchewką bo zaczynam
    ją od czwartku (pączusia nie będzie i już).
    Pozdrawiam wszystkie frumowiczki wspólnej niedoli
  • zizzzy 24.02.03, 21:21
    Brawo ! Brawo !
    Uwazaj tylko z krakersami - zawieraja sporo soli i zatrzymuja wode w organizmie.
    Przepraszam ze tak truje i wszytskim dokuczam, ale to nie ze zloscliwosci
    tylkoz troski :)

    Jesli o mnie chodzi to po 19 dniach schudlam 5,80 kg. ( to okolo 23 kostek
    smalcu) Nie jem wogole zadnych ziemniakow (juz nigdy nei bede ich jesc - w
    sumie nigdy mi nie smakowaly tylko nas nimi tak karmili przez lata). Nei jem
    zadnego pieczywa tylko chrupkie Chaber bez cukru,naturalnie bez smarowidla!
    oczywiscie nie slodze herbaty, ale nigdy nie slodzilam wiec sie nie liczy.
    Jesli slodycze - to 2,3 landrynki do ssania (ok.100 kcal!!!!!)raz na tydzien.
    Zupy takie jak dawniej tylko bez smietany (sa o wiele smaczniejsze) i na miesie
    odgotowywanym 3 razy., Miesko, rybke czy jajko sadzone (raz na tydzien) smazone
    na teflonie bez kropli tluszczu. Zadnych serow z wyjatkiem chudego bialego,
    wedliny chudzienkie- najczesciej poledwica sopocka - kupuje 5 plasterkow i mam
    na caly tydzien. Joguty 0% chociaz ostatnio trudniej je kupic, ale ja nie ma
    takiego w sklepie to jem zwykly, ostatnio nawet Danio z rodzynkami i tez chudne.
    Duzo duzo warzyw na obiadkowa surowke - wszystko klade na malym talerzyku zeby
    spotegowac wrazenie ilosci. Do mieska czy rybki - 2-3 lyzki ryzu lub 1 lyzke
    makaronu. Najmilsze sa dla mnie dni owocowo-warzywne, lubie to przyjemne ssanie
    w zoladku - niemalze czuje jak glodne soki zoladkowe wgyzaja sie w moj
    tluszcz ;)
    Zycze Wam tego i Tobie bozana rowniez. Wiem ze jest trudno zwlaszcza na
    poczatku, przestac myslec ze jedzenie to cos waznego, sprowbowac o nim na
    troche zapomniec.
    CalujeASia
  • ewqa73 24.02.03, 23:34
    Halo, halo, tu ewqa73
    Ja rzadko jak zwykle, ale się melduję;
    Po pierwsze, fajnie, że nas coraz więcej.
    Po drugie - z Prosiaczka robi się nam Prosiaczysko, bo ja mu dzisiaj łaskawie
    dorzucam kolejny kilogram. Czyli odkąd zaczęłam, zrzuciłam na Prosiaka 9kg. Za
    tydzień, jak wszystko pójdzie ok, mój wkład w naszego pieszczoszka będzie
    dwucyfrowy.
    Tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam
    ewqa
  • emka_waw 25.02.03, 09:27
    Polecam dietetyczne landryny owocowe i miętowe, tylko 4 kalorie sztuka. W W-wie
    można dostać np. w Tesco na dziale z produktami dietetycznymi.
  • zizzzy 25.02.03, 10:20
    to prawda, ale staram sie jednak ich nie kupowac, bo przeciez chce sie wyzbyc
    tego nalogu. Obawiam sie ze majac swiadomosc ze sa takie niskokaloryczne
    kupowalabym je ciagle.
  • catalina1 25.02.03, 08:03
    bozana napisała:

    > Za to dziewczyny
    > w pracy miały wielką radochę jak zobaczyły że z biurka zniknęły ciasteczka i
    > miętowe czekoladki (o jakie pyszne) a zobaczyły 2 kubki przegotowanej wody.

    Moje dziewczyny nazwały mnei królik ;-)) Bo nic nie robiłam tylko buzią
    ruszałam a jadłam tylko marchewke i jabłko ;-))

    > A teraz odpowiedz mi w jakim okresie zrzuciłaś dla prosiaka? I jeszcze
    jedno,
    > może macie jakieś ciekawe kompozycje na dietę z rybką i marchewką bo
    zaczynam
    > ją od czwartku (pączusia nie będzie i już).

    Tak mniej wiecej od polowy grudnia do połowy lutego ;-))
    Kompozycje rybkowe ;-)) no cóż - w pracy nei ma problemu - wystarczało mi
    jabłko i dwie marchewki a w domu to już tylko zupka - po trzech dniach zupki
    miałam dość i przeszłam na gotowaną rybkę i warzywka - czyli marchewke.

    Ale ta duża ilość marchewki ma dobry wpływ na cere ;-)) i ładniejszą
    opalenizne.
  • zizzzy 25.02.03, 10:23
    od tej marchewy to robia mi sie pomaranczowe piety ;)
    A co z prosiakiem ? To juz chyba drugi rosnie? Niedlugo otworzymy hodowle, ale
    biorac pod uwage ceny zywca wieprzowego, majatku na niej nie zrobimy ;)
  • ksenia80 25.02.03, 14:00
    uffff........ właśnie przebrnęłam przez ten wątek ;) i jestem pod nie
    lada wrażeniem! uważam że to niezłe kółko wsparcia.
    postanowiłam wyjść w końcu z ukrycia i dołączyć do was!!!!!

    w takim razie pare słów o mnie i mojej nadwadze:
    moje problemy zaczeły się przez tabletki antykoncepc. tak tak przytyłam jakieś
    7kg. i to w bardzo krótkim czasie miałam taki apetyt.....
    o retyyy.... moje wszystkie ubrania były za ciasne!!!! przy wzroście 172cm
    ważyłam 65kg, a zdecydowanie 57 mi wystarcza!
    i tak zaczęło sie moje odchudzanie, która trwa już parę mies/ ale tak naprawde
    to nigdy to nie było rozbione z głową! wyrządziłam sobie wiele szkód w org.
    czepiałam sie przeróżnych metod!!!
    wygladało to mniej wiecej tak 2 tyg. głodzenia, a potem 2 obżerania się / no
    własnie same wiecie jak organizm reaguje na takie wachania - takim to sposobem
    moja waga siegnęła 69kg. koszmarrrr
    ocknęłam się 17 stycznia kiedy natrafiłam na ten wątek i tak czasem zaglądałam
    do niego/ pierwszym krokiem było zapisywanie wszystkiego co się zjada - to
    naprawde pomaga! przez ten czas udało mi się trochę przywrócić organizm do
    porzadku.
    jem dużo warzyw, owoców, wprowadziłam chude mięsko, rybki pieczone - kiedyś
    to było nie do pomyslenia mięso??? przecież jak tylko zjem kawaleczek to
    przytyje nie wiadomo ile?! Pieczywo i wszystko co z mąką poszło w
    odstawkę!!!
    teraz ważę jakieś 62kg więc mam 5 kilosków spokojnie mogę oddać prosiakowi ;)

    A na koniec takie pytanko: ile razy w tyg. pozwalacie sobie na mięsko? a
    może trzeba uwzglednić go w codziennej diecie? i co z ryżem (czytam czytam i
    zdania są podzielone)
  • catalina1 25.02.03, 14:15
    ksenia80 napisała:

    > teraz ważę jakieś 62kg więc mam 5 kilosków spokojnie mogę oddać
    prosiakowi ;)

    Witaj i zaraz dopisze ;-))

    > A na koniec takie pytanko: ile razy w tyg. pozwalacie sobie na mięsko? a
    > może trzeba uwzglednić go w codziennej diecie? i co z ryżem (czytam czytam i
    > zdania są podzielone)

    Mieso - albo codziennie, alboprzez tydzień wcale - zależy jak mi sie chce ;-)
    Ryż jadam ale na tej samej zasadzie co makaron, ziemniaki, czyli raczej mało.
  • ksenia80 25.02.03, 22:29
    dzieki catalina1!!!
    z tym mięsem i ryżem to czasami rzeczywiście mam smaka ale częściej jest
    tak że jem na siłę!!!! bo jak podliczyłam to suma sumarum wyszło niezawiele
    tych kalorii - a niechcę znowu przejść na tryb głodowy bo wiadomo czym to
    grozi~!!!
    no właśnie poniżej ilu kalorii nie można schodzić (gdzieś przeczytałam że norma
    to 600, ale nie jestem pewna)

    problem numer dwa ;)
    ostatki się zbliżają!!!- przydałoby się gdzieś wyskoczyć no ale wiadomo co
    temu towarzyszy ALKOHOL/piwko CZYLI PUSTE KALORIE!!! jak myślicie może jak
    uwzględnie 2 piwka w ogólnym bilansie to może brzucho mi nie urośnie?
    - wiem tyle że zwiększa apetyt?! ale zeby się od tego tyło?!

    problem numer trzy:
    piję duże ilości herbaty czerwonej Pu-erh i zastanawia mnie czy przypadkiem nie
    wypłukuje zbyt duże ilości minerałów??? (jest jakies ograniczenie na ten
    trunek?)

    ufff... no to chyba tyle problemów! (jak na razie)

  • catalina1 26.02.03, 07:49
    ksenia80 napisała:

    > no właśnie poniżej ilu kalorii nie można schodzić (gdzieś przeczytałam że
    norma to 600, ale nie jestem pewna)

    Ja nie zeszłam nigdy poniżej 800 i uważam, że na krótki czas (nie dłużej niż 2
    tyg) to dobre rozwiązanie
    >
    > jak myślicie może jak
    > uwzględnie 2 piwka w ogólnym bilansie to może brzucho mi nie urośnie?

    Od jednego razu nic Ci się nie stanie. Nie dajmy się zwariować. JA czasem
    chadzam na szanty i muszę tam wypić piwko ;-)) jedno.

    > - wiem tyle że zwiększa apetyt?! ale zeby się od tego tyło?!

    Oj zwiększa, zwiększa ;-) gorszy wpływ będzie miało zaspokojenie tego głodu
    niż to piwo.

    > problem numer trzy:
    > piję duże ilości herbaty czerwonej Pu-erh i zastanawia mnie czy przypadkiem
    nie
    > wypłukuje zbyt duże ilości minerałów???

    Nie wiem - ja piję zieloną. ;-)) Słyszałam, że należy pić 3 szklanki tej
    czerwonej ale nie dam sobie za to głowy uciąć.
  • bozana 25.02.03, 19:22
    Witam Was bardzo serdecznie moje drogie przyjaciółki(dalej twierdzę,że niedoli)
    w moim trudnym drugim dniu.Szczególne dzieki catalinie i zizzzi za porady i
    wsparcie.Proszę o więcej.Wcale nie jest tak żle.Własnie gotuje mi sie kolacja
    do 3dniówki.Tzn.2 parówki i 2 marchewki na parze.Ale na śniadanie miłam same
    pyszności:jajusio na twardo,pół banana i kawa.Obiad nie nadzwyczajny-pół
    filiżanki twarogu,5 krakersów (zizzzi mimo twoich ostrzeżeń,spałaszowałam je)i
    kawa.Ale zaraz będzie kolacyjka hehehe.
    Wpadnę tu do Was jeszcze dzisiaj !
    Pa, pa do zobaczyska
  • iffko 25.02.03, 16:41
    cze
    odkrylam dzisiaj to forum i chyba mam duzo do powiedzenia, oj - niestety.
    moje zmaganie sie z waga (nie chce uzywac terminu tusza, bo niby
    tragicznie nie jest, ale...) trwaja juz 15 lat! byl okres kiedy bylam naprawde
    chuda, ale od jakichs 8 lat nie udaje mi sie osiagnac idealnej wagi.
    wlasnie skonczylam 30 lat i naprawde chcialabym skonczyc z tematem,
    mam dosc tego, myslenie o tym co jem i czego nie jem zatruwa mi zycie,
    juz nie wiem co robic; pisze, bo wczoraj zdarzyl mi sie napad bulimiczny -
    a juz od dawna takiego nie mialam....to mnie przygnebilo mocno. widze,
    ze tu sie wspieracie nawzajem...chyba bede tu czasem zagladala ;)
    pozdrawiam
  • asiekok_28 26.02.03, 09:29
    Czesc dziewczyny :)
    Mamy teraz takie piekne sloneczne dni, wiosna sie zbliza duzymi krokami, az sie
    chce byc na diecie.A na pewno to bardzo poprawia humor no i motywuje. Ostatnio
    duzo chodze na dlugie spacery i czuje sie swietnie. Szczegolnie ze powoli widac
    rezultaty mojej diety. Od poczatku czyli od piatku, moge dodac do prosiaka 2
    kg. Niewiele jeszcze, ale juz mi lepiej i brzuszek mniejszy :)

    Wlasnie dziewczyny, zielona herbate to znam i lubie i wiem ze pomaga przy
    diecie, ale jak to jest z ta czerwona?? czy faktycznie pomaga??

    I jeszcze slowo jak przebiega moja dieta. Zjadam sniadanko, malo na obiad i
    kolacje, przegryzam owocami i warzywami, przede wszystkim jablka, marchew i
    kiszone ogorki. Postanowilam w przeciwienstwie do moich poprzednich zmagan z
    odchudzaniem, ze nie mam zamiaru sie maltretowac i glodzic. Gdy czuje sie
    glodna, to biore jablko czy cos tam. To chyba bedzie skuteczniejsze, niz caly
    czas chodzic glodnym i zlym.

    Pozdrawiam,
    Asia
  • ksenia80 26.02.03, 11:16
    hej hej hej asiekok_28 rzeczywiście ma rację z tą pogodą!!! mnie też dobrze
    nastraja jak widzę słoneczko ;)ale z utęsknieniem czekam na prawdziwą wiosnę!

    Widzę że mamy takie same postamowienie: ŻADNEGO GŁODZENIA!
    NIECH ŻYJĄ NISKOKALORYCZNE PRZEKĄSKI ogórki kiszone...
    dzięki nim nie burczy w brzuszku - a znam, oj znam to uczucie bardzo dobrze!!!

    ostatnio wynalazłam sałatkę chyba z Krakusa) seler+marchewka (taka w paseczki
    cienke w lekkiej zalewie) wydaję się że jest niskokaloryczna ale na słoiku nic
    nie napisali o kaloriach :( jak myślicie ile to może mieć w 100 gr.????
    chciałabym wiedzieć, bo to mój nowy smakołyk!

    kupiłam ostatnio szparagi w słoiku VERY NISKOKALORYCZNE!!! w 100 gr tylko 14
    kalorii! ale nie mam koncepcji co z nich zrobić?! ma ktoś jakieś pomysły?
    będe wdzięczna za jakieś podpowiedzi!
    > Pozdrawiam,

  • zizzzy 26.02.03, 11:29
    hej dziewczyny co robic zeby tak okropne nie burczalo w zoladku ???? moj po
    kazdym posilku (co ciekawe - gdy nie jestem glodna) po prostu wyje. To okropne
    np. siedzimy w kinie, a tu wodospad sokow zoladkowych nie pozawla skupic sie na
    akcji ;)
  • catalina1 26.02.03, 13:23
    Przeczekać ;-)) Ja też miałam taki tydzień ;-))
  • catalina1 26.02.03, 13:22
    ksenia80 napisała:

    > ostatnio wynalazłam sałatkę chyba z Krakusa) seler+marchewka (taka w
    paseczki
    > cienke w lekkiej zalewie) wydaję się że jest niskokaloryczna ale na słoiku
    nic
    > nie napisali o kaloriach :( jak myślicie ile to może mieć w 100 gr.????
    > chciałabym wiedzieć, bo to mój nowy smakołyk!

    Nie wiem z czego ta zalewa - ale jesli raczej bez oleju - to powinno w tych
    100 gramach być coś koło 30 kalori
  • bozana 26.02.03, 18:26
    Pomocy prędko! Pytanie do stałych forumowiczek. DzIŚ JEST 26 I W KALENMDARZU
    STOI, ŻE SĄ IMIENINY MOJEGO MĘŻA.Mam gości, czy mogę wypić malutką lampkę
    koniaku? Ratujcie, język mam do pasa.A zapachy !!!!! Bograczyk który sama
    gotowałam no i ten koniaczek.
    Wpadnę wieczorkiem po imprezie, a teraz czy mogę tę lampkę ???????????
    -bozana-
  • catalina1 27.02.03, 07:41
    bozana napisała:

    > Mam gości, czy mogę wypić malutką lampkę
    > koniaku? Ratujcie, język mam do pasa.A zapachy !!!!! Bograczyk który sama
    > gotowałam no i ten koniaczek.

    Spokojnie napij się. Żadna tragedia się nie stanie, na zdrowie Twoje i męża.
  • catalina1 27.02.03, 07:43
    Tragedia dopiero dziś będzie ;-))
    Niech się dzieje co chce ja wczoraj smażyłam pączki i muszę zjeść jednego ;-))
    Jutro za to zupka z rybki i marchewka ;-)
  • ksenia80 27.02.03, 10:34

    hej hej hej

    ja piję czerwoną herbatkę - pu-erh, ale nie z herbaciarni tylko ze sklepu/ taka
    sypana liściasta ok.5 zł! czy pomaga??? no jak na razie chudnę, ale czy to jej
    zasługa~`nie wiem ;) piję bo lubię ale myślę że sama herbatka bez dietki to
    cudów nie zdziała ;)
    niestetyyy... nie ma tak dobrze!

    a co do zielonej to dopiero zaczęłam pić/ poczekamy zobaczymy....
    > A co myslicie o herbatce ziołowej Figura?
    czymajcie się!

    a dziś pączkowo... nie wiem jak wy ale ja się twardo trzymam i nie skusze się!
    nie ma mowy! o nie! :)
  • ms.accident 26.02.03, 13:04
    w wieku 17 lat wazylam 92 kg, przy wzroscie 170 cm
    trafilam na diete firmowana jako: klub zdrowego odchudzania, zapisalam sie do
    klubu i zacela sie dietka:
    spotkania w klubie raz w tygodniu, na postkaniach obowiazkowe wazenie, dyskusja
    o produktach, przepisach, przyprawach /co mozna laczyc ze soba a czego nie/,
    najwazniejsze: w klubie dosatalam ksiazeczke, w ktorej zywnosc byla podzielona
    na kilka grup:
    warzywa wysokokaloryczne
    warzywa niskokaloryczne
    warzywa sredniokaloryczne
    owoce
    nabial
    .....
    w kazdej grupie kilka pozycji wraz z gramatura, np: ziemniaki 10g, makaron 20g
    itd.. w kazdej grupie bylo kilka-kilkanascie pozycji wraz z gramarura..

    kazdy z klubowiczow mial podane swoje indywidualne porce dzienne:
    wazywa w. 2 porcje
    wazywa n. 2 porce
    ..

    i tak przy kazdej grupie

    dieta polegala na tym aby codziennie zjejsc dana liczbe porcji z kazdej grupy..
    dowolnosc doboru skladnikow i konfiguracji
    jedzenia naprawde duzo i wszystko trzeba bylo zjejsc no i oczywiscie 1,5 litra
    wody

    nie glodowalam, wrecz przeciwnie, mialam powazne problemy zeby wszystko zjejsc..

    wszystko trzeba bylo wazyc ale sie oplacalo

    w ciagu 1,5 miesiaca schudlam 8 kilo, bez glody, wyrzeczen, wazenie produktow
    juz nie bylo uciazliwe, spotkania cotygodniowe milo..
    po 2 miesiacach 10 kg miej, cera ladna, wlosy lsniace, glodunie czuje..
    odstawiam diete /wakacje, wyjazdy trudno wazyc produkty i samodzielnie sobie
    przygotowywac posilki/ waze okolo 80 kg..
    mija pol roku nic nie przytylam mimo, ze zbytnio nie zwracalam uwagi na to co
    jem..
    teraz waze 69 kg, co jakis czas samodzielnie stosuje ta diete chudne okolo 5-7
    kg i jeszczes ie nie zdarzylo, zebym przytyla /zdarzaja sie odchylenia sezonowe-
    okolo 1-1,5 kg)

    .. w piatek zaczynam nowa dietke :)

    wszystkim odchudzajacym sie zycze powodzeni i zeby trafili na taka sama
    odpowiednia diete jak ja..
  • adamsy01 26.02.03, 13:58
    MS.accident jesli mozesz daj jakies konkretniejsze namiary dot.klubu,
    goraco pozdrawiam "odchudzaczki"za wszystkie trzymam kciuki,wiosna idzie trzeba
    zrzucic z siebie nie tylko ciuszki
  • ms.accident 28.02.03, 16:37
    klub znajduje sie w bydgoszczy, spotakania za moich czasow byly w Palacu
    Mlodziezy..
    najlepiej jest tam zadzwonic i sie dowiedziec, czy ciagle sie tam odbywaja..

    dzialal rowniez w innych miastach woj. kuj-pom

    Palac Mlodziezy
    ul Jagielonska
  • bogu 27.02.03, 10:25
    Moje Kochane,


    cudownie czytać, że Wam się udaje.
    Dobrze, że Was znalazłam. Jestem słoniem i to nawet nie małym, ale ogromnym.
    Ok. 20 kg do przodu. Rozmiar 48.
    Po ślubie (2000 r.)przytyłam ok. 12 kg (mój mąż też). Do tego antykoncepcja i
    skłonności genetyczne. Czasem mam wrażenie, że tyję nawet od picia wody...

    Bardzo mnie zmotywowałyście i razem z przyjaciółką z pracy - bierzemy się za
    siebie.

    Mam nadzieję, że możemy liczyć na wsparcie, bo bez tego - lipa.
    Pozdrawiam


    P.S. A dzisiaj jeszcze tan cholerny Tłusty Czwartek. Może zjem 1 paczka
    zamiast 7?
    ;o)
  • ana19 27.02.03, 11:13
    uff, wlasnie przeczytalam wszystko
    podziwiam was wszystkie, za wytrwalosc

    ja 3 dzien na diecie 13 dniowej kopenhadzkiej.
    glodu nie czuje, nawet paczki mnie nie neca
    brakuje mi sokow, miety, kawy (tylko 1 filizanka dziennie)
    wszystko smakuje intensywniej - mialyscie to samo??
    waga stoi w miejscu,a przydaloby sie schudnac (przy 170 waze 69)

    nie wiem co prawda ile co ma kalorii i czy np. podczas tej diety je sie mniej
    niz 1000 dziennie.
    gdybyscie mogly pomoc, podaje co dzisiaj:
    kawa z lyzeczka cukru, 1 duzy owoc (zjadlam kawalek melona), gotowany szpinak
    (pewnie ze 400g), 2 jajka na twardo, pomidor, 10dkg szynki, salata z oliwa i
    cytryna.

    pozdrawiam

    p.s
    czy ktoras stosowala??



  • zizzzy 27.02.03, 13:40
    ana19 napisała:

    > uff, wlasnie przeczytalam wszystko
    > podziwiam was wszystkie, za wytrwalosc
    >
    > ja 3 dzien na diecie 13 dniowej kopenhadzkiej.
    > glodu nie czuje, nawet paczki mnie nie neca
    > brakuje mi sokow, miety, kawy (tylko 1 filizanka dziennie)
    > wszystko smakuje intensywniej - mialyscie to samo??
    > waga stoi w miejscu,a przydaloby sie schudnac (przy 170 waze 69)
    >
    > nie wiem co prawda ile co ma kalorii i czy np. podczas tej diety je sie mniej
    > niz 1000 dziennie.
    > gdybyscie mogly pomoc, podaje co dzisiaj:
    > kawa z lyzeczka cukru, 1 duzy owoc (zjadlam kawalek melona), gotowany szpinak
    > (pewnie ze 400g), 2 jajka na twardo, pomidor, 10dkg szynki, salata z oliwa i
    > cytryna.
    >
    > pozdrawiam
    >
    > p.s
    > czy ktoras stosowala??
    >

    kawa + cukier - 20 kcal
    melon...1 plaster 100 gr - 16 kcal
    szpinak ok 100 kcal
    jajka - 100 kcal
    pomidor - 45 kcla
    szynka - 100 kcal jesli drobiowa, inna - ok 350 kcal
    > salata - ok 10 kcal
    oliwa - 1 lyzeczka - 90 kcal
    RAZEM nie wiecej noz 1000, ale ten cukier i oliwa spowoduja ze wolniej bedzie
    chudnac.

    Polecam strone
    www.zdrowezycie.pl/Interaktywne/kalkulator/Asp/WszystkieProdukty.asp tam
    masz wykaz kalorii
    albo www.grubasy.pl - a tam dzienniczek kalorii, liste produktow, mozesz je
    sama wpisywac i liczyc
  • ana19 27.02.03, 14:05
    wielkie dzieki!!!
  • zizzzy 27.02.03, 13:59
    bogu napisał(a):

    > Moje Kochane,
    >
    >
    > cudownie czytać, że Wam się udaje.
    > Dobrze, że Was znalazłam. Jestem słoniem i to nawet nie małym, ale ogromnym.
    > Ok. 20 kg do przodu. Rozmiar 48.
    > Po ślubie (2000 r.)przytyłam ok. 12 kg (mój mąż też). Do tego antykoncepcja i
    > skłonności genetyczne. Czasem mam wrażenie, że tyję nawet od picia wody...
    >
    > Bardzo mnie zmotywowałyście i razem z przyjaciółką z pracy - bierzemy się za
    > siebie.
    >
    > Mam nadzieję, że możemy liczyć na wsparcie, bo bez tego - lipa.
    > Pozdrawiam
    >
    >
    > P.S. A dzisiaj jeszcze tan cholerny Tłusty Czwartek. Może zjem 1 paczka
    > zamiast 7?
    > ;o)
    To juz bedzie postep ;)
    Tutaj sie wszystkim udaje, z wyjatkiem prosiaka oczywiscie
  • catalina1 27.02.03, 14:07
    bogu napisał(a):

    Witaj ;-))

    >
    > Po ślubie (2000 r.)przytyłam ok. 12 kg (mój mąż też). Do tego antykoncepcja
    i
    > skłonności genetyczne. Czasem mam wrażenie, że tyję nawet od picia wody...

    A to fakt jak sie ma dal kogo gotować to się tyje ;-)) Skąd ja to znam ;-))

    > Bardzo mnie zmotywowałyście i razem z przyjaciółką z pracy - bierzemy się za
    > siebie.
    >
    > Mam nadzieję, że możemy liczyć na wsparcie, bo bez tego - lipa.

    Zapraszam ;-)) Nasz Prosiaczek liczy na Was ;-))

    > P.S. A dzisiaj jeszcze tan cholerny Tłusty Czwartek. Może zjem 1 paczka
    > zamiast 7?
    > ;o)

    Ja zjadłam dwa - trudno - tłusty czwartekjest raz w roku ;-)) Jestem dziś złym
    przykładem ;-))
  • zizzzy 27.02.03, 15:09
    catalina kontrolujesz stan naszej swinki ???
    A wogole jak ktos chcialby ze ,mna pogadac to moj numer gadu-gadu 3020105
    (niekoniecznie o odchudzaniu)
    Caluje wszyustkich
  • asiekok_28 27.02.03, 17:46
    Jak sie trzymacie w tlusty czwartek? :) Ja nie dalam sie skusic, bo znam siebie
    i wiem jakie bylyby skutki, a mianowicie koniec silnej woli, koniec diety i
    wszystko stracone. Zato zaszalalam, zjadlam deser - jogurt ksiazecy z kawalkami
    czekolady :)
  • zizzzy 27.02.03, 21:17
    asiekok_28 napisała:

    > Jak sie trzymacie w tlusty czwartek? :) Ja nie dalam sie skusic, bo znam
    siebie
    >
    > i wiem jakie bylyby skutki, a mianowicie koniec silnej woli, koniec diety i
    > wszystko stracone. Zato zaszalalam, zjadlam deser - jogurt ksiazecy z
    kawalkami
    >
    > czekolady :)

    ;)))
    precz z paczkami
    paczek twoj wrog ;)))
    hehe fajnie jest miec paczki w nosie ;)
  • asiekok_28 27.02.03, 23:40
    A kto w ogole wymyslil tlusty czwartek?????
    szkoda ze nie ma chudego czwartku, albo czwartku light :)
    Ciekawe, czy wszyscy by tak przestrzegali, jak tlusty czwartek. Np kilometrowa
    kolejka po chudy bialy serek heheh
  • catalina1 28.02.03, 07:38
    zizzzy napisała:

    > catalina kontrolujesz stan naszej swinki ???
    Kontroluje ;-) Asie musze tylko dodać ;-))

    > A wogole jak ktos chcialby ze ,mna pogadac to moj numer gadu-gadu 3020105
    > (niekoniecznie o odchudzaniu)

    A poszukam Cie wieczorkiem ;-))
  • bozana 27.02.03, 23:51
    Witam serdecznie i wpisuję się nad nowicjuszkami niezdecydowanymi. Ja się
    zdecydowałam przyłączyć do zacnego grona i idzie mi.... no jak mi idzie.Po 3-
    dnówce oddaję prosiakowi 2,5 kg. To jest chyba nieżle, co ??? Wczoraj wzniosłam
    ten toast koniaczkiem, ale raczej w lampce było nakapane niż nalane. Ale zawsze
    to coś. Co do pączusia to się Wam nie przyznam bo mi wstyd.Od jutra nowa
    dietka.Tylko jestem jeszcze niezdecydowana czy ma to być dieta "doki", czy
    kopehaska. Ale kopenhaska trwa 14 dni a trzydnową trzeba powtórzyć za 10 więc
    chywa wybiorę "doki". Też będzie niezle. Ale wiecie co nowicjuszki, zachęcam,to
    wcale nie jest takie straszne, ja też lubiłam (patrzcie piszę w czasie
    przeszłym) sobie zrobić "przyjemność" na talerzu.
    Catalince, patrz jak Ci ładnie mówie dzięki za rady i życzenia, które
    oczywiście przekazałam.
    Do napisania do jutra, pa pozdrawiam
  • catalina1 28.02.03, 07:47
    bozana napisała:

    > Witam serdecznie i wpisuję się nad nowicjuszkami niezdecydowanymi. Ja się
    > zdecydowałam przyłączyć do zacnego grona i idzie mi.... no jak mi idzie.Po 3-
    > dnówce oddaję prosiakowi 2,5 kg. To jest chyba nieżle, co ???

    Dopisałam Ciebie do prosiaczka ;-))
    Całe szczęście, że skończyłam ekonomie to te liczby mi się nie plączą i
    matematyka jet dobra ;-)) Te połówki kilogramów plączą się ale nie gubią ;-))

    > Catalince, patrz jak Ci ładnie mówie dzięki za rady i życzenia, które
    > oczywiście przekazałam.

    :-)) Dziekuję ;-)
  • catalina1 28.02.03, 08:01
    bozana napisała:

    > Witam serdecznie i wpisuję się nad nowicjuszkami niezdecydowanymi. Ja się
    > zdecydowałam przyłączyć do zacnego grona i idzie mi.... no jak mi idzie.Po 3-
    > dnówce oddaję prosiakowi 2,5 kg. To jest chyba nieżle, co ???

    Wiesz co - podaj mi dokładnie jeśli możesz co, kiedy i ile w tedj diecie
    trzydniowej - zaciekawiła mnie. Troche odmiany czesm jest bardzo wskazane.
    Poproszę ślicznie ;-)
  • bozana 28.02.03, 20:38
    Witam po ciężkim tygodniu, a właściwie chcę powiedzieć innym.Jest mi lżej na
    duszy i 2,5 na ciele. Moja dietką zainteresowała się prócz Ciebie catalinko
    nowa duszyczka agik. Dietkę tę zgapiłam z jakiegoś forum. Nie jest to dietka
    wymyślona przeze mnie. Ale obiecująca bo tylko 3 dniowa. Spróbować można, a jak
    będą efekty to jest i motywacja, prawda? Tak jest w moim przypadku. To Wy
    zachęciłyście mnie do podjęcia wojny z nadwagą i szukałam szybkich efektów. No
    i znalazłam, co nie znaczy, że już natychmiast wracam do starych przyzwyczajeń.
    Dalej cieniutko na talerzu, rybka, owoce, jarzyny, chudy serek. Chlebek be,
    tylko grzanki i krakersy.
    A teraz bardzo proszę DIETA 3-DNIOWA!

    DZIEŃ PIERWSZY:

    Ś N I A D A N I E: grapefruit lub jabłko, jedna grzanka, szklanka czarnej kawy
    O B I A D: dwie łyżki tuńczyka lub innej chudej ryby, jedna grzanka, szklanka
    czarnej kawy
    K O L A C J A: plaster chudego gotowanego mięsa i filiżanka warzyw ugotowanych
    na parze buraczków, marchewki, selera.

    DZIEŃ DRUGI:

    Ś N I A D A N I E: jajko na twardo, jedna grzanka, pół banana, szklanka czarnej
    kawy
    O B I A D: pół filiżanki chudego twarożku, 5 krakersów, szklanka czarnej kawy
    K O L A C J A: dwie parówki cienkie, dwie marchewki uduszone na parze.

    DZIEŃ TRZECI:

    Ś N I A D A N I E: cienki plasterek zółtego sera, 5 krakersów, małe jabłko,
    szklanka czarnej kawy
    O B I A D: jajko na twardo, jedna grzanka, szklanka czarnej kawy
    K O L A C J A: pół filiżanki tuńczyka lub innej chudej ryby morskiej, pół
    filiżanki gotowanych na parze buraczków, jedna filiżanka kalafiora.

    A teraz najważniejsze : przed każdym posiłkiem należy wypić dwie szklanki
    przegotowanej wody. TO KONIECZNE. KONIECZNE JEST RÓWNIEŻ PRZESTRZEGANIE ŚCISŁĘJ
    DIETY - absolutnie żadnych zmian. Działa tu współzależność chemiczna
    składników. Nie wolno używać cukru ani soli, nawet śladowo.
    Dieta jest rygorystyczna, ale do wykonania. To tylko 3 dni. Po diecie należy
    zrobić dziesięciodniową przerwę i można ją powtórzyć. Dobrze byłoby na stałe
    wyrzec się soli i cukru, albo znacznie ograniczyć ich stosowanie, to ułatwia
    utrzymanie wagi.
    Jest to dieta podobno z PORADNIKA UZDRAWIACZA. Jeśli się zdecydujecie, to
    proszę dajcie znać jak Wam idzie.
    Ja przyjęłam po 3 dniowej dietę "doki" (ale bardziej czuję głód więc muszę
    przegryzać a to jabłuszko a to ogóreczki kiszone - po nich nie burczy w
    brzuchu) , póżniej powtorzę 3 dnówkę a jak będzie mało to przejdę na kopenhaską
    lub 13 dniową.
    Ale sie rozpisałam. Pozdrawiam i życzę efektów !!!!!!!!!!! Idzie wiosna już ją
    czuć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Agik napisała aby zacząć nowy wątek.To prawda, że się długo otwiera ale ale nie
    daj Bóg nowy wątek. Można się tylko wpisywać odpowiadając na ostatni list.I
    będzie wiadomo, iż należy przejrzeć tylko ostatnie posty. Cze

  • bozana 01.03.03, 11:09
    Drogie moje !!!
    Coś się chyba dzieje w naszym wątku. Nie mogę znależć ostatnich postów. Jak
    widzę ostatni był wysłany 1.03.2003 o godz. 1,23 ale gdzie on jest ????
  • catalina1 01.03.03, 12:17
    Wszystko jest ;-)) To musiałą być chwilowa wina gazety.pl
    A i dziękuje za diete 3 dniową. Faktycznie strasznie rygorystyczna - bardziej
    niż ta Doki ;-) Ale zobaczymy może...

    Jak na razie jak mam chandre tak jak dziś grzeszę kromką razowego chleba z
    masłem i miodem ;-) Trochę cukru czasem jest mi potrzebne.
    Przy tej diecie nauczyłam się pić gorzką kawę i herbatę co wcześniej było nie
    do pomyślenia i o dziwo - smaczne są.
  • bozana 01.03.03, 12:45
    catalina1 napisała:
    Cześć moja droga catalinko!!!
    > Wszystko jest ;-)) To musiałą być chwilowa wina gazety.pl

    Ja Twoj post odebrałam, natomiast kilku wcześniejszych, przykro mi ale nie. A
    przeszukałam po datach wszystkie posty od 12.04 tj. od pierwszego postu doki.
    > A i dziękuje za diete 3 dniową. Faktycznie strasznie rygorystyczna - bardziej
    > niż ta Doki ;-) Ale zobaczymy może...

    Zapewniam Cię, że nie czuje się głodu. Może to za sprawą wypitej wody przed
    posiłkiem. Zresztą kiedyś brałam trimlajf, po którym ładnie schudładłam (ale
    byłam wtedy laska), ale w krótkim czasie było jo-jo. I stąd teraz moje przygody
    z nadwagą.Ale do rzeczy, przed posiłkiem należało wypić 2 szklanki wody, zażyć
    2 tabletki. A jaka kasa na trimlajf !!!!!
    >
    > Jak na razie jak mam chandre tak jak dziś grzeszę kromką razowego chleba z
    > masłem i miodem ;-) Trochę cukru czasem jest mi potrzebne.
    > Przy tej diecie nauczyłam się pić gorzką kawę i herbatę co wcześniej było nie
    > do pomyślenia i o dziwo - smaczne są.

    Kotuniu ! Czemu Ty masz chandre ? Czyżby z powodu pogody. Ja tam się cieszę, że
    troszkę opóżnia się wiosna bo mam czas na zrzucenie tłuszczyku i nie muszę już
    wchodzić w lżejsze ciuszki. A jak inne są tego powody to się uśmiechnij jutro
    będzie lepiej a nigdy nie jest tak żeby nie mogło być gorze. Ciesz się
    chwilą!!! A Twoje pozytywne nastawienie i optymizm znajdzie odbicie w
    rzeczywistości. Ja też mam taki idiotyczny charakter, że z byle głupoty mam
    okropnie mysli i dręczę się do bólu. A pózniej okazuje się, że nawet nie warto
    było sobie tym głowy zaprzątać a co dopiero dręczyć. Głowa do góry,uśmiech
    czyni c u d a! Zyczę powrotu do formy

    bozana
  • zizzzy 01.03.03, 16:35
    dziewczyny widac widac !!! nie tylko po ciuchach , ale znajomi mi to mowia ;))
    moj chlopak (dotad niewtajemniczony ) zdziwil sie ze cos jakby ,mniej mnie ;)))
    a to tylk 7 kg ;))) jak jeszcze pozbede sie 15 to bedzie cudnowne ;))
    A dzis w nagrode zjadlam sobie Mambe - nie sadzilam ze glupiutki cukierek tak
    bardzo jest slodki... ah jak ukoil moje podniebienie ;))) warto sie troche
    pomeczyc zeby docenic taki przyziemne rzeczy. Wtedy sprawaiaja nam wiecej
    przyjemnosci, a dni nie wydaja sie takie ponure i jednostajne tylko wesole . O
    rany ale bredze, to przez ta mambe chyba ;)
    Aha zmnielam fryzure ;))
  • bozana 01.03.03, 17:28
    NO,NO,No. Gratuluję, jak jeszcze pochwalisz sie w jakim czasie ten ubytek i na
    jakiej dietce to się ucieszę.
    A nowa fryzurka i mamba jak najbardziej na miejscu, wszkże dziś jest nasz
    dzień, czyli puszystych. Czy wiecie o tym ???
  • zamyslona 01.03.03, 21:40
    hej dziewczyny
    ten watek potrafi dac niezlego kopa... brakowalo mi motywacji, zeby wytrwac na
    jakiejkolwiek diecie, a zrzucone kg bardzo szybko wracaly... ale skoro Wy
    walczycie, ja takze sie nie dam! obiecuje publicznie, ze od jutra, t.j. 2 marca
    2003 zaczynam nowy rozdzial w moim zyciu. Dolowaniu sie, obzeraniu, wyrzutom
    sumienia mowie "nie"!! A do prosiaka mam zamiar dorzucic jakies 15 kg..
    trzymajcie kciuki!
    pozdrawiam cieplo
    zamyslona
  • catalina1 02.03.03, 20:15
    Witam i trzymam kciuki i czekam na relacje co do prosiaczka.
  • zizzzy 02.03.03, 12:38
    bozana napisała:

    > NO,NO,No. Gratuluję, jak jeszcze pochwalisz sie w jakim czasie ten ubytek i
    na
    > jakiej dietce to się ucieszę.

    5 dni w tygiodniu 1000 kcal, 2 dni warzywno-owocowe (dowolny uklad)ponad 3
    tygodnie
    > A nowa fryzurka i mamba jak najbardziej na miejscu, wszkże dziś jest nasz
    > dzień, czyli puszystych. Czy wiecie o tym ???
  • bozana 02.03.03, 14:15
    poczytaj ostatnie posty.SZUKANIE W TYM GASZCZU STAJE SIE CORAZ BARDZIEJ
    UCIAZLIWE. Co nie znaczy ze chce zmienic watek, a moze???
    Chyba zaproponuję wątek "catalina_1" ciag dalszy lub schudłam 20 kg..ciąg
    dalszy...
  • catalina1 02.03.03, 20:14
    zizzzy napisała:

    > Aha zmnielam fryzure ;))

    A to zawsze poprawia nastrój ;-) Ja fryzury nie moge zmienić, bo musiałabym
    ogolić się na łyso ale kolor zawsze mogę zmienić ;-) Na ognisty rudy na
    przykład.
  • catalina1 02.03.03, 20:12
    bozana napisała:

    > Zapewniam Cię, że nie czuje się głodu. Może to za sprawą wypitej wody przed
    > posiłkiem.

    To na pewno zasługa wody ;-) A to jest też dobre na cellulitis ;-)

    > Kotuniu ! Czemu Ty masz chandre ? Czyżby z powodu pogody.

    Pogoda i bardzo cięzki a nudny tydzień ;-) Weekend też nie był lepszy.
    Ale poprawiłam sobie humor wydając koszmarna kwotę na kosmetyki ;-)) Już jest
    dobrze.

  • bozana 01.03.03, 22:46
    Witaj >zamyślona< w naszym gronie. Mnie też dały niezłego kopa, a efekty już
    widać. Od czego zaczynasz? Trzymaj się!!!
  • zamyslona 02.03.03, 15:50
    hej :)
    zaczynam "tradycyjnie" - 1000 kcal plus duzo ruchu. Dzis pierwszy dzien i nie
    jest zle, udalo mi sie nawet rodzinny niedzielny obiad przetrwac tak zeby sie w
    limicie kalorycznym zmiescic i zeby rodzicielka nie poczula sie urazona
    ignorowaniem jej przysmakow :)
    pozdrawiam serdecznie
    zamyslona
  • bozana 02.03.03, 14:59
    Droda moja
    Uwazam ze czytasz tylko ostatnie posty.Jakbyś uwazala to wiedzialabyś o mnie
    wszystko. Jak długo na jakiej diecie ile mialam smalczyku i ile chce oddać
    prosiaczkowi.
    Ale Ci odpowiem: Dieta 3-dniówka, przepis podany, zaczęłam od zeszłego
    poniedziałku a dziś staram się racjonalnie. Też przynajmniej szklanka
    przegotowanej wody przed każdym posiłkiem (w tej wodzie musi cos być, mojej
    tesciowej z wielkimi powikłaniami jelita grubego i ogólnie przerwodu
    pokarmowego kazali pić wodę przegotowana na czczo) i nie odchodzę drastyczne od
    diety 3 dniowej.Raczej zbliżam się do diety "doki_1" ponieważ chcę powtórzyć 3-
    dniówkę za 10 dni jak to jest zalecane. Jak na dzień dzisiejszy to nie gotuję
    rosołu, udek na grilu we wspaniałej chrupiącej skórce.Im mniej smaczne jedzonko
    tym mniejsza pokusa. Prawda ? A maszjeszcze jakieś pytania to bardzo proszę. 3-
    dniowa znalazłam jak już pisałam na forum zdrowie.Poszukaj a znajdziesz, tam
    podają ze mozna zjechać 4-5 kg.Ja się otwarcie przyznaję do 2,5 ale nie jem
    chleba,ziemniaków do np.schabowego, czy kopytek lub klusków śląskich z mięskiem
    i sosikiem zagęszcznym mąką.Tak naprawdę chodzę na forum kuchnia i zbieram
    przepisy! Jestem najedzona, spotykam nasze forumowiczki(mają wspaniałe rady i
    przepisy i dlatego znalazły się razem z nami) i jestem najedzona! Musimy sobie
    to uświadomić, że niestety nasza rodzima kuchnia to której bardzo przywykłyśmy,
    bo karmiono nas od niemowlęctwa jest własnie bardzo niezdrowa. To co było wieki
    temu może i nie szkodziło w co bardzo wątpię.Jednak przy obecnym poziomie życia
    (mam tu na myśli duży stres, mało ruchu i inne choroby cywilizacji) ten jakże
    wspaniały system odżywienia należy usunąć w kąt. Zauważ, że nasze społeczeństwo-
    pomińmy historię- zawsze było biedne.Chodziło o to aby zaspokoić głód kosztem
    innych walorów. I stąd wzięła się kuchnia polska, skad innąd bardzo nam bliska,
    bo nan niej całe pokolenia się wychowały.Tak jak u wielkiego brata (USA) fast
    foody. Teraz wszyscy płaczą. Stawiają na profilaktykę a nie na leczenie ale już
    niejednokrotnie jest za pózno.
    O matuchno, ale mnie poniosło !!!!
    Zapewniam WAS JA UWIELBIAM naszą rodzimą kuchnię, ale wiem, że niestety muszę
    polubić innną.Choćby dlatego, że mam 350 cholesterolu i mam trudności z
    wejściem na 2 piętro, a mieszkam na 10. Po 3-dniówce jakby na ironię wracam z
    pracy i winda odmówila posłuszeństwa.Wyobrazcie sobie,że wyszłam na to 10
    piętro i ducha nie wyzionęłam.
    Zacznijcie od tego a póznie jest motywacja i lepiej pójdzie
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    > bozana<










































  • ksenia80 02.03.03, 16:03
    hej hej hej
    RATUNKUUU.......... własnie dopadły mnie dni obżarstwa ;( chyba jestem przed
    okresem! apetyt mam, ze hohooo..... najgorsze jest to że jestem najedzona- po
    obiadku a z chęcią spałaszowałabym coś jeszcze :((
    jak sobie z tym radzicie?
  • ksenia80 05.03.03, 13:47
    ksenia80 napisała:

    > hej hej hej
    > RATUNKUUU.......... własnie dopadły mnie dni obżarstwa ;( chyba jestem przed
    > okresem! apetyt mam, ze hohooo..... najgorsze jest to że jestem najedzona-
    po
    > obiadku a z chęcią spałaszowałabym coś jeszcze :((
    > jak sobie z tym radzicie?


    :( hmm.... moje wołania o pomoc zostały zignorowane! ładne wsparcie...
    a może poprostu nie macie już okresu i nie wiedziałyście jak pomóc???
    phi..... widze że człowiek musi sam na siebie liczyć! jakoś to przeżyję :(
  • zizzzy 02.03.03, 16:55
    bozana napisała:

    > Droda moja
    > Uwazam ze czytasz tylko ostatnie posty.


    ... oczywiscie ze czytam tylko ostatnie - tzn te ktorych wczesniej nie
    przeczytalam ;)
    nie wiem o co Ci cjhodzi chyba mnie z kims pomylilas...


    Jakbyś uwazala to wiedzialabyś o mnie
    > wszystko. Jak długo na jakiej diecie ile mialam smalczyku i ile chce oddać
    > prosiaczkowi.
    > Ale Ci odpowiem: Dieta 3-dniówka, przepis podany, zaczęłam od zeszłego
    > poniedziałku a dziś staram się racjonalnie. Też przynajmniej szklanka
    > przegotowanej wody przed każdym posiłkiem (w tej wodzie musi cos być, mojej
    > tesciowej z wielkimi powikłaniami jelita grubego i ogólnie przerwodu
    > pokarmowego kazali pić wodę przegotowana na czczo) i nie odchodzę drastyczne
    od
    >
    > diety 3 dniowej.Raczej zbliżam się do diety "doki_1" ponieważ chcę powtórzyć
    3-
    > dniówkę za 10 dni jak to jest zalecane. Jak na dzień dzisiejszy to nie gotuję
    > rosołu, udek na grilu we wspaniałej chrupiącej skórce.Im mniej smaczne
    jedzonko
    >
    > tym mniejsza pokusa. Prawda ? A maszjeszcze jakieś pytania to bardzo proszę.
    3-
    > dniowa znalazłam jak już pisałam na forum zdrowie.Poszukaj a znajdziesz, tam
    > podają ze mozna zjechać 4-5 kg.Ja się otwarcie przyznaję do 2,5 ale nie jem
    > chleba,ziemniaków do np.schabowego, czy kopytek lub klusków śląskich z
    mięskiem
    >
    > i sosikiem zagęszcznym mąką.Tak naprawdę chodzę na forum kuchnia i zbieram
    > przepisy! Jestem najedzona, spotykam nasze forumowiczki(mają wspaniałe rady i
    > przepisy i dlatego znalazły się razem z nami) i jestem najedzona! Musimy
    sobie
    > to uświadomić, że niestety nasza rodzima kuchnia to której bardzo
    przywykłyśmy,
    >
    > bo karmiono nas od niemowlęctwa jest własnie bardzo niezdrowa. To co było
    wieki
    >
    > temu może i nie szkodziło w co bardzo wątpię.Jednak przy obecnym poziomie
    życia
    >
    > (mam tu na myśli duży stres, mało ruchu i inne choroby cywilizacji) ten jakże
    > wspaniały system odżywienia należy usunąć w kąt. Zauważ, że nasze
    społeczeństwo
    > -
    > pomińmy historię- zawsze było biedne.Chodziło o to aby zaspokoić głód
    kosztem
    > innych walorów. I stąd wzięła się kuchnia polska, skad innąd bardzo nam
    bliska,
    >
    > bo nan niej całe pokolenia się wychowały.Tak jak u wielkiego brata (USA) fast
    > foody. Teraz wszyscy płaczą. Stawiają na profilaktykę a nie na leczenie ale
    już
    >
    > niejednokrotnie jest za pózno.
    > O matuchno, ale mnie poniosło !!!!
    > Zapewniam WAS JA UWIELBIAM naszą rodzimą kuchnię, ale wiem, że niestety muszę
    > polubić innną.Choćby dlatego, że mam 350 cholesterolu i mam trudności z
    > wejściem na 2 piętro, a mieszkam na 10. Po 3-dniówce jakby na ironię wracam z
    > pracy i winda odmówila posłuszeństwa.Wyobrazcie sobie,że wyszłam na to 10
    > piętro i ducha nie wyzionęłam.
    > Zacznijcie od tego a póznie jest motywacja i lepiej pójdzie
    > Z serdecznymi pozdrowieniami
    > > bozana<
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
  • bozana 02.03.03, 18:45
    Grzecznie wracam na swoje miejsce. Za wygłupy typu spacje, znośniki
    przepraszam, nie zrobiłam tego umyślnie i na pewno nie chcę popsuć tego co jest
    dobre, czyli wątek doka_1.A tak swoja drogą to dalej nie wiem co się stało i
    jakie macie do mnie pretensje.Widać już taka moja dola, że mimo szczodrego
    serca zawszw ktoś ma coś do mnie.I jest mi przykro.!!!!!!!!!!!!!!!
  • bozana 02.03.03, 21:28
    Cieszę się,że catalonce powrócił dobry nastrój obojetnie za jaką sprawą.Liczy
    się efekt.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny !!! I apeluję, wpisujmy się zawsze na
    koniec wątku (czyli do pierwszego postu doki_1) a będzie nam się lepiej
    kontaktować).Pozdrawiam i zyczę dobrego tygodnia
    >bozana<










  • rogaty_74 03.03.03, 08:53
    Witam Was serdecznie !!!

    Niestety nie udalo mi sie polaczyc z portalem w piatek. Ale mysle, ze kolejne 2
    kg prosiaczkowi (takie z ubieglego tygodnia) moge podarowac dzisiaj...Na cale
    szcescie mam jakis kalkulator pod reka i z przyjemnoscia udalo mi sie bez
    wiekszego trudu dowiedziec, ze moj wklad to skromne (jak na dzien dzisiejszy) 9
    kg. Moje szczescie bedzie wielkie gdy uda mi sie go podwoic. Chwilowo klaniam
    sie Wam nisko i zycze milego tygodnia pelnego sukcesow w walce ze sloninka -;)

    Rogaty
  • zamyslona 03.03.03, 09:16
    Gratulacje Rogaty! Ladnie dokarmiles tego prosiaka ;) wierze, ze wkrotce ja tez
    mu cos niecos dorzuce ;) dobrego dnia!
    zamyslona
  • bogu 03.03.03, 11:29
    Laleczki Moje Chude,


    dzisiaj mój pierwszy dzień i zjadłam już wszystko, co miałam dziś
    przygotowane - Toska Figura 3%, 5 marchewek (młodych, więc nie takie kobylaste)
    i duże jabłko. A głodna jestem...
    Czy mogę jeszcze jeść? Buuuu... W brzuchu burczy...
  • catalina1 03.03.03, 12:09
    Nie jedz juz, jesli nie masz pod reka czegos nadajacego sie - napij sie
    cieplej, gorzkiej kawy lub herbaty.
  • zamyslona 03.03.03, 20:51
    bogu trzymaj sie! poczatki sa najgorsze... ja dzis okolo 16 juz zjadlam moje
    1000 kcal... ale nie daje sie, choc zoladek sie dopomina o swoje! troszke sie
    na podlodze porozciagalam i pekam z dumy ze juz drugi dzien a ja wciaz mam w
    mysli "Mission Possible - tym razem sie uda!" wiem, ze to smiesznie brzmi - w
    koncu co to sa 2 dni przy dwucyfrowej liczbie kg do zrzucenia... byle przetrwac
    poczatek, potem bedzie z gorki :-) pozdrawiam
    pozytywnie nastawiona - zamyslona
  • gorzata9 05.03.03, 11:55
    juz spiesze do Was z nowymi wiesciami. 9 tygodni => 9 kg mniej :) jestem super
    dumna z siebie!
    nie jestem glodna i nie czuje, ze cierpie. niemoge sobie oczywisice pozwolic na
    obzeranie sie slodyczami, ale od czasu do czasu mozna sobie zrobic "dzien
    dziecka" :)
    dziewczyny trzymajcie sie! naprawde warto, bo efekty widac. mnie coraz wiecej
    osob mowi, ze pieknie wygladam, ze chudne w oczach, a co najwazniejsze -
    ubrania musze zanosic do krtawcowej do ZWEZANIA! :) to naprawde bardzo cieszy :)

    pozdrawiam serdecznie!
    --
    gorzata
  • ksenia80 05.03.03, 13:53
    ksenia80 napisała:

    > hej hej hej
    > RATUNKUUU.......... własnie dopadły mnie dni obżarstwa ;( chyba jestem przed
    > okresem! apetyt mam, ze hohooo..... najgorsze jest to że jestem najedzona-
    po
    > obiadku a z chęcią spałaszowałabym coś jeszcze :((
    > jak sobie z tym radzicie?


    :( hmm.... moje wołania o pomoc zostały zignorowane! ładne wsparcie...
    a może poprostu nie macie już okresu i nie wiedziałyście jak pomóc???
    phi..... widze że człowiek musi sam na siebie liczyć! jakoś to przeżyję :(


  • catalina1 05.03.03, 14:15
    Ja się wolałam nie odzywać - wczoraj z tej okazji jadłam lody ;-)) A to nei
    jest dobry przykład ;-))
  • asiekok_28 05.03.03, 14:55
    Czesc czesc!!!
    Nie poddawajcie sie dziewczyny!!! Wiem, ze ciezko jest, czesto sie mysli, a po
    co mi to, nie widac efektow itd. Ja tez tak mam. No i jeszcze jedno, zawsze
    przy odchudzaniu mysli sie tylko o jednym, czyli o jedzeniu. A szczegolnie jak
    nie ma sie nic innego do roboty :) ja mialam faze obrzarstwa od soboty do
    wczoraj, dzisiaj juz jest ok. Jak sobie radzic?? Staralam sie jesc miedzy
    normalnymi posilkami np jablka czy ogorki kiszone. Nic tlustego, zadnych
    slodyczy!! Jak sie bardzo bardzo chce jesc to takim czyms zagryzajcie, lepsze
    to niz przegryzac kawalkiem kielbasy :)
    Powodzenia!! Dzisiaj moj 13 dzien diety i schudlam 3 kg. spodziewalam sie, ze
    bedzie wiecej, ale mam nadzieje, ze powoli ale dojde do oczekiwanych efektow :)
    staram sie pic duzo wody tez, ale wkurza mnie, bo ciagle chce mi sie siku!! :)
    Trzymajcie sie,

    Asia
  • ksenia80 05.03.03, 16:47
    asiekok_28 napisała:

    > Czesc czesc!!!
    ja mialam faze obrzarstwa od soboty do
    > wczoraj, dzisiaj juz jest ok.

    no to witaj w klubie! mnie też dopadło w sobotę wieczorem :(
    sobota jako tako - dałam rade zapchałam się ogórami i kapustą,
    no ale w niedz, juz nie wytrzymałam i w ruch poszły płatki z miodem i
    orzeszkami, kawałek sernika, bułka cynamonowa!!!!

    NO I CO WY NA TO??? :(((( juz dawno tak nie miałam!!! ECH... SZKODA GADAĆ

    dziś cały dzień sse cuksy, na szczęście te po 4 kalorie, ale marne pocieszenie
    mam tylko nadzieję że jutro już bedzie spokojnie czego i wam życzę


    > staram sie pic duzo wody tez, ale wkurza mnie, bo ciagle chce mi sie siku!! :)
    > Trzymajcie sie,
    >
    > Asia
  • catalina1 05.03.03, 19:12
    ksenia80 napisała:

    > asiekok_28 napisała:
    >
    > > Czesc czesc!!!
    > ja mialam faze obrzarstwa od soboty do
    > > wczoraj, dzisiaj juz jest ok.
    >
    > no to witaj w klubie! mnie też dopadło w sobotę wieczorem :(

    No bo najgorsze są weekendy - w tygodniu jest dużo zajęć - praca, dom i inne -
    i nie ma czasu na jedzenie a w sobote i niedziele szlag mnie trafia i
    wszystkie drogi prowadzą do lodówki ;-)) Ale staram sie jak mogę
    ;-)
  • ksenia80 05.03.03, 17:05
    catalina1 napisała:

    > Ja się wolałam nie odzywać - wczoraj z tej okazji jadłam lody ;-)) A to nei
    > jest dobry przykład ;-))

    lody? to nie jest żle! akurat w moim przypadku to dobry przykład!!! :) bo
    trzeba było zjeść sobie loda, a nie zapychać się słodkimi bułkami i płatkami :(
    ale teraz po fakcie nie ma co rozpamiętywać, tylko tzreba wziąść się za siebie!

    a żeby uspokoić swoje sumienie wziełam 3 alaksy :( tak tak te paskudne
    środki :( ale byłam taka zła na siebie że musiałam coś zrobić!!!
    tak mi jezdziło po nich w brzuszko....

    była któraś z was na dietce kopenhaskiej? po przyznam się ze się zastanawiałam
    ale boję się, że nie wytrwam, a jak wytrwam to może nie przynieść oczekiwanych
    efektów! hmmm.....

    i pleasee wpadajcie tu częściej i nie tylko po to zeby zameldować ile kto się
    pozbył kilosków, ale w te ciężkie dni też, bo już myślałam że tylko ja taka
    niewytrwała............

    bo w grupie siła i moc....

    całuski ksenia ;)
  • catalina1 05.03.03, 19:15
    ksenia80 napisała:

    > była któraś z was na dietce kopenhaskiej? po przyznam się ze się
    zastanawiałam
    > ale boję się, że nie wytrwam, a jak wytrwam to może nie przynieść
    oczekiwanych
    > efektów! hmmm.....

    ja nie byłam i nie mam zamairu - jakoś mnie nie przekonuje. Byała za to moja
    koleżanka była i stwierdziła, że schudła ale bez większych wariacji.
  • ewqa73 05.03.03, 21:56
    cześć, tu ewqa73, znowu pojaiwam sie jak meteor... i tak: Po pierwsze, ja
    owszem, na kopenhaskiej byłam.Rok temu. Bilans - tak z 5 kg poszło, a po 2
    miesiacach wróciło... 7. Dzięki. Bez komentarza.
    Zdecydowanie wolę moje 1000 zdrowych, zielono-nabiałowych kalorii i ruch, bo
    dzięki nim, tak jest, mogę znowu obdarować Prosiaczka - otrzyma ode mnie
    kolejne 2 kg, czyli od początku zwaliłam na biedaczka już 11!!!!!!!!!!! To
    połowa tego, co zamierzam mu ofiarować. I wiecie co? WIDAC!!!!!!! Znajomi w
    kólko pytają, jak, kiedy, ile, już mnie to prawie nudzi. PRAWIE. I dodaje
    motywacji. na tyle, że nawet teraz, chora (jak wszyscy, na grypę), opieram się
    ciasteczkom i wafelkom. I tym optymistycznym akcentem na dzisiaj kończe i na
    razie
  • ksenia80 06.03.03, 08:53
    Wielkie gratulacje Ewqu , trzymaj tak dalej!
    A ja jestem :) zdrowa (odpukać) ale rzeczywiście mnóstwo osób choruje :(
    wracaj szybciutko do zdrówka :)

    ewqa73 napisała:
    ja
    > owszem, na kopenhaskiej byłam.Rok temu. Bilans - tak z 5 kg poszło, a po 2
    > miesiacach wróciło... 7. Dzięki. Bez komentarza.

    no tak.... daruję sobie, ale przyznam że zdania sa podzielone!

    chyba zrezygnuje sobie z mojej kawki z mleczkiem, bo podnosi poziom czegoś tam
    insuliny? i ma się ochotę na słodkości i chyba sie więcej je :( dzis
    wypiję "golaska" zobaczymy...... a wy co o tym myślicie?/


  • catalina1 06.03.03, 09:11
    ksenia80 napisała:

    > chyba zrezygnuje sobie z mojej kawki z mleczkiem, bo podnosi poziom czegoś
    tam
    > insuliny? i ma się ochotę na słodkości i chyba sie więcej je :( dzis
    > wypiję "golaska" zobaczymy...... a wy co o tym myślicie?/
    >
    Ja piję czarna i gorzką. Tylko trochę słabszą niż kiedyś. I smakuje mi, tylko
    nie każda kawa jest dobra - musisz znaleźć taką która nie jest kwaśna. Mi
    smakuje Nescafe Gold. Może i trochę droższa ale ja piję kawę tylko z jednej
    łyżeczki.
    Nie pamiętam dokładnie - ale łączenie kawy z mlekiem jest niewskazane. Tam
    chyab chodziło o trawienie mleka. Na pewno to jest złe połączenie.
  • patchuli 06.03.03, 10:15
    Gwoli przypomnienia - może się przyda :)) intersująca was sprawa kawy z
    mlekiem - na samym końcu :))

    Dobre połączenia
    Czy wiesz, że porcja makaronu z fasolą da Ci tę samą ilość białka, co befsztyk?
    A ryba dostarczy więcej żelaza, kiedy skropisz ją sokiem z cytryny? Sekretem
    jest właściwe zestawienie tego, co jesz.

    Makaron + warzywa
    Warzywa mają witaminy, minerały i błonnik, zaś makaron - węglowodany. Jeśli
    dodasz trochę oliwy z oliwek i posypiesz je parmezanem, zawierającym białko,
    otrzymasz kompletny posiłek.

    Owoce + sok z cytryny
    Jagody, porzeczki, truskawki są pełne bioflawonoidów, które hamują starzenie
    się komórek i poprawiają krążenie. Te zalety wzmaga witamina C. Skrop owoce
    sokiem z cytryny.

    Chleb razowy + wędliny
    Jeśli większość Twoich posiłków to kanapki, wybierz pieczywo razowe, które
    najlepiej komponuje się z serami i wędlinami. Zawiera włókna regulujące
    wchłanianie tłuszczów.

    Papryka + oliwa z oliwek
    Oliwa pomaga przyswoić prowitaminę A. Występuje ona we wszystkich żółtych i
    pomarańczowych warzywach. Sałatki z nich możesz też przyprawiać sosami z oliwy
    czy jogurtu.

    Niełuskany ryż + woda
    Wypij szklankę wody, kiedy jesz posiłki bogate we włókna, jak razowy chleb czy
    niełuskany ryż. Napęcznieją w żołądku, nasycisz się od razu i zmniejszysz
    przyswajanie tłuszczów i cukrów.

    Mleko + cytrusy
    Porcja świeżo wyciśniętego soku z grejpfrutów i pomarańczy na śniadanie
    zaspokoi dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Dzięki cytrusom mleko staje się
    łatwiej strawne.

    Ryba + cytryna
    Zawsze skrapiaj sokiem z cytryny nie tylko rybę. Dotyczy to też kotleta lub
    hamburgera. Sok z cytryny poprawia smak, a zawarta w nim witamina C ułatwia
    przyswajanie żelaza.

    Produkty zbożowe + strączkowe
    Produktom zbożowym brak jednych aminokwasów, a warzywom strączkowym drugich.
    Jeśli spożywasz je razem, dopełniają się, dostarczając białka równie cennego
    jak zwierzęce.

    Produkty zbożowe + owoce suszone
    Jeśli dorzucisz suszonych moreli do płatków kukurydzianych czy przyprawisz
    makaron sosem orzechowym, zwiększysz w potrawie ilość białka i uzyskasz więcej
    żelaza.


    Złe połączenia
    Istnieją połączenia, które zwalczają się zawzięcie, uniemożliwiając
    przyswojenie składników odżywczych z poszczególnych potraw. Oto czego powinnaś
    unikać.

    Makaron + mięso
    Węglowodany zawarte w makaronie mają niską kwasowość. Jeśli w żołądku napotkają
    białko mięsa, które wymaga bardzo kwaśnych soków żołądkowych, fermentują i
    powodują wzdęcia.

    Jaja + ryby
    Sałatka z tuńczykiem i jajkami? Lepiej zrezygnuj z jednego z tych składników:
    awidyna obecna w białku jajka neutralizuje witaminę H (biotynę) zawartą w
    tuńczyku i w makreli.

    Ser + rośliny strączkowe
    Ser jest bogaty w ważny dla kości wapń. Ale jeśli dodasz fasolę, stracisz
    wszystkie jego zalety, ponieważ ziarna roślin strączkowych zawierają substancje
    utrudniające przyswajanie wapnia.

    Mleko + razowe dodatki
    Wydaje się, że to para przyjazna zdrowiu, ale tak nie jest. Włókna razowych
    dodatków (płatków, kółeczek, kulek) sprawiają, że wapń z mleka gorzej się
    wchłania.

    Ser + mięso
    Jedząc je razem, uzyskasz maksimum białka, ale przy okazji też tłuszczów
    nasyconych, złych dla organizmu. Ponadto fosfor, w który bogaty jest ser,
    ogranicza przyswajanie cynku z mięsa.

    Warzywa + alkohol
    Jeśli jesz zupę jarzynową, nie pij alkoholu. Utrudnia przyswajanie witaminy B1,
    obecnej np. w fasoli. To samo grozi Ci, jeśli przy piciu wina czy piwa będziesz
    pogryzać suszone owoce.

    Jajka + ziemniaki
    Zapiekanka z warzywami i jajkami jest wyborna, jednak nie z punktu widzenia
    żywieniowego. Bulwy zawierają szczawiany, które hamują przyswajanie wapnia i
    żelaza z jajka.

    Kapusta + ryby
    Wszystkie rodzaje kapustnych zawierają substancje, które ograniczają
    przyswajanie występującego w rybach morskich jodu, gwarantującego właściwe
    funkcjonowanie tarczycy.

    Kawa + mleko
    Kawa zawiera kwasy, wpływające na białko mleka, utrudniając trawienie. Dotyczy
    to też kawy cappuccino: ostry strumień gorącej pary wzmaga ten efekt i
    śniadanie zalega w żołądku.


    miłego słonecznego dzionka dla wszystkich :))
    --
    patchuli
  • asiekok_28 06.03.03, 10:39
    Apropo kawy to slyszalam ze mozna pic z mlekiem, ale naczczo
  • patchuli 06.03.03, 10:46
    naczczo podobno dobra - ale proponuję - spróbujcie samą "gołą", za zawsze piłam
    z mlekiem, kiedyś nawet słodziłam, ale znalazłam taką przy której mleko idzie w
    odstawkę, a jest to Jacobs złoty :) wczoraj w markecie widziałam pęczki młodych
    marchewek :) chyba wiosna idzie pełną parą :) to będzie raj warzywny ;)
    --
    patchuli
  • bogu 06.03.03, 10:54
    A u mnie nic. Już czwarty dzień i nic. Brzuch nadęty, waga stoi. Ja wiem, że
    to za wcześnie, ale zaczynam się poddawać. Głodna jestem. Śnią mi się ciastka
    i hamburgery.
    Bronię się dzielnie, ale straszny smutek.
    Buuuu....
  • ksenia80 06.03.03, 11:54
    bogu napisała:

    > A u mnie nic. Już czwarty dzień i nic.

    masz rację to dopiero początki i nie można oczekiwać nie wiadomo czego!

    Brzuch nadęty, waga stoi.

    nadęty? może rzeczywiście coś żle łączysz? przejrzyj posta patchuli piętro
    wyżej i zanotuj żeby nie było wpadek!
    a waga lepiej żeby spadała stopniowo! tak bedzie lepiej!
    i głowa do góry...:) nie łam się!!!!!!

  • catalina1 06.03.03, 13:21
    a napisz co jesz - może razem znajdziemy jakieś rozwiązanie czy też błąd.
    Trzymaj sie.
  • bogu 06.03.03, 17:05
    Gotuje sobie ratatouille: bakłażan, cukinia, pomidory, cebulka, papryka - to
    wszystko gotowane, a w zasadzie duszone na 4 łyżkach oliwy, rano serek Toska
    3%, herbata gorzka, w ciągu dnia marchewka (młoda!!!!) i papryka, i znowu
    serek.
    Ale może ten brzuch to z tego, ze mam 20 kg nadwagi i poprostu tak się
    zachowuje po każdym posiłku? Generalnie jest wywalony. Kiedyś szło mi w
    biodra, a od jakiegoś roku - klasyczna otyłość brzuszna.

    Oj, dziewczynki, jak ja Wam zazdroszczę, że jesteście już takie chude!

    Najgorsze jest to, że nie mam koncepcji na inne rzeczy, które mogłabym jeść.
    Uczepiłam się tego sera i warzyw jak głupia.

    Buziaki-CHudziaki
  • catalina1 07.03.03, 08:10
    Co do brzucha - spróbuj na czczo i przed każym posiłkiem wypić szklankę
    letniej wody.
    A co do jedzenia, to zrob sobie rybke po grecku (bez panierki). Jest
    wysmienita. Lub jakakolwiek inna rybe z rusztu.
    Usmaz sobie (na parze, lub teflonowej patrelni) jajecznice z jednego jajka i
    jednego bialka i szczypiorku, mozesz dodac lyzke mleka do niej tez.
  • ksenia80 06.03.03, 11:46
    patchuli napisała:

    wczoraj w markecie widziałam pęczki młodych
    > marchewek :) chyba wiosna idzie pełną parą :)

    właśnie nie boicie się tych "nowalijek"?/

    hmm..... głupio się pytam, a sama wcinam od jakiegos czasu rzodkiewy!!!!
    a dziś kupiłam sałate!!! ;) ale nie ma jak warzywa w sezonie!

    dzięki paczuli! własnie miałam gdzieś poszukać tych złych i dobrych połączeń!
    o TY.... wyprzedziłaś mnie! :) no i dobrze...zaoszczędziłaś mi czasu

    fenks
  • patchuli 06.03.03, 13:52
    taki ze mnie mały struś pędziwiatr ;)) który dzisiaj po pracy pędzi spalać
    tłuszczyk na siłownię :))
    --
    patchuli
  • catalina1 06.03.03, 14:04
    a ja na basen ;-)) mam już ze sobą wszystkie potrzebne zabawki ;-))
  • ksenia80 06.03.03, 14:37
    wiecie co i ja zaczełam się zastanawiać czy przypadkiem nie za dużo zjadam :(

    np: dzisiaj
    9.30 kawa "goła", grejfrut

    11.30 ser biały chudy gdzieś ok.100 gram
    + 1/2 ogórka zielonego krótkiego
    + sałata (cała nie mogłam się powstrzymać ;)
    + 5 suszonych śliwek

    13.30 2 białka z jajka + jabłko

    14.15 rybka pieczona z przyprawami z łyżeczką oliwy z oliwek
    + brokuły mrożone (cała paka 450 gram nie za duzo?)

    ok 17 coś zszamie może fasolka gotowana i pare owocków?!
    o litrach herbaty to nie wspominam i kawy w między czasie!!!
    co wy na to nie za dużo/? czy aby napewno ok? jak coś nie tak to walcie
    śmiało!

    dodam że wykluczyłam całkowiecie (od niedawna): WĘGLOWODANY!!!! (ryż, wszelkie
    kasze, pieczywo..... dopóki nie schudne te rzeczy dla mnie nie istnieją! a kto
    wie może już nie bede ich potrzebować)
  • agick 06.03.03, 15:55
    ksenia80 napisała:

    > wiecie co i ja zaczełam się zastanawiać czy przypadkiem nie za dużo zjadam :(
    >
    > np: dzisiaj
    > 9.30 kawa "goła", grejfrut
    dobrze..:)

    >
    > 11.30 ser biały chudy gdzieś ok.100 gram
    > + 1/2 ogórka zielonego krótkiego
    > + sałata (cała nie mogłam się powstrzymać ;)
    > + 5 suszonych śliwek
    >
    dobrze..:)

    > 13.30 2 białka z jajka + jabłko

    dobrze..:)
    >
    > 14.15 rybka pieczona z przyprawami z łyżeczką oliwy z oliwek
    > + brokuły mrożone (cała paka 450 gram nie za duzo?)

    ciut za dużo... brokuły mają dużo węgli (pradoksalnie..:)
    >
    > ok 17 coś zszamie może fasolka gotowana i pare owocków?!

    podaruj sobie na razie fasolkę.... w to miejsce zrób sobie np tuńczyka z
    puszki, z łyżką majonezu i pokrojonym kiszonym ogórkiem..:)
    owoce też mają węgle - zwłaszcza te słodkie...:)

    generalnie - to, co bogate w węgle i tłuszcze jedz do 15:00 - po 15:00 białko i
    warzywa.
    zakończ przed 19:00..



    > o litrach herbaty to nie wspominam i kawy w między czasie!!!

    jaka herbata i kawa..? czarna herbata i i kawa z kofeiną wspomagają wydzielanie
    insuliny z trzustki i w efekcie jesteś głodna..
    pij lepiej czerwoną, zieloną herbatkę i nie szalej z kawa.


    > co wy na to nie za dużo/? czy aby napewno ok? jak coś nie tak to walcie
    > śmiało!
    >
    > dodam że wykluczyłam całkowiecie (od niedawna): WĘGLOWODANY!!!! (ryż,
    wszelkie
    > kasze, pieczywo.....
    nie do końca wykluczyłaś bo do końca nie wolno..:)) minium musi iść na paliwo
    dla mózgu (odżywia się glukozą, na którą węgle są przerabiane)
    przy Atkinsie np - minimum to 20g węgli pochdzących z warzyw zielonych.

    www.zdrowezycie.pl/Interaktywne/kalkulator/Asp/WszystkieProdukty.asp
    to link do kalkulatora żywieniowego - liczy wszystko - kalorie, węgle,
    tłuszcze, białka.


    Ja jestem od poniedziałku na kopenhaskiej - ubyło mi jak dotąd 2 kg. Potem
    wybieram się na MM..:)


    Pozdrawiam,
    --
    Tacitisque senescimus annis..
    Owidiusz
  • ksenia80 06.03.03, 16:38
    agick napisała:

    > + brokuły mrożone (cała paka 450 gram nie za duzo?)
    >
    > ciut za dużo... brokuły mają dużo węgli (pradoksalnie..:)

    ok. postaram sie ograniczać! tak gdzieś 300 gr. chyba powinno być ok?!


    > podaruj sobie na razie fasolkę.... w to miejsce zrób sobie np tuńczyka z
    > puszki, z łyżką majonezu i pokrojonym kiszonym ogórkiem..:)
    > owoce też mają węgle - zwłaszcza te słodkie...:)

    dzięki za menu na kolacje, musze posprawdzać te węgle, bo chyba popełaniałam
    błąd! często zajadałam się na wieczór tego typu rzeczami :(
    jakbyś miała jakies propozycje to chętnie chętnie.....

    > generalnie - to, co bogate w węgle i tłuszcze jedz do 15:00 - po 15:00 białko
    i > warzywa.

    postaram się do tego zastosować!


    > > o litrach herbaty to nie wspominam i kawy w między czasie!!!
    >
    > jaka herbata i kawa..? czarna herbata i i kawa z kofeiną wspomagają
    wydzielanie
    >
    > insuliny z trzustki i w efekcie jesteś głodna..
    > pij lepiej czerwoną, zieloną herbatkę i nie szalej z kawa.

    spoko spoko nie czarna! czerwona i zielona na zmiane!!! ;)
    a kawe z mlekiem odstawiłam bo rzeczywiście żle wpływała, znaczy się aż za
    dobrze...... NA APETYT ;) bez mleka też ma taki duży wpływ?



    > nie do końca wykluczyłaś węglowodany bo do końca nie wolno..:)) minium musi
    iść na paliwo
    > dla mózgu (odżywia się glukozą, na którą węgle są przerabiane)
    > przy Atkinsie np - minimum to 20g węgli pochdzących z warzyw zielonych.

    tak tak miałam na mysli takie węglowodany jak pieczywo, ,makaron....



    > Ja jestem od poniedziałku na kopenhaskiej - ubyło mi jak dotąd 2 kg. Potem
    > wybieram się na MM..:)
    >
    o prosze jak Ci idzie? daj znać jak już będziesz po, bo pare wątków wstecz tez
    mnie nachodziły myśli, żeby spróbować, ale........ na razie dałam spokój! ;)
    POWODZENIA!!!!

  • agick 06.03.03, 16:54
    porcja brok - 20dkg, posmatuj to sobie odrobinką majonezu - jest pyszne.
    na śniadania zjesz np. omlet z jajaka, łyżką śmietany (zamiast mąki) łyżką
    siemienia lnianego i np kiszonym ogrkiem - dobre, sycące, mało węgli.
    wiesz co - zwklejam Ci kilka przepisów na Atkinsie - część możesz wykorzystać
    teraz. Jest tam właśnie 20 g węgli dziennie - opracowałam to z dziewczynami z
    forum fitness na użytek pierwszego etapu Atkinsa (chudnięcia).

    nie koniecznie musisz wszystko jeść tak jak tam napisane ale np śniadania i
    obiady są cool.

    PONIEDZIAŁEK

    śniadanie -
    jajko sadzone zapieczone z plasterkiem sera żółtego i szynką
    herbata czerwona np. oolong formosa (do kupienia w sklepach z herbatami - nie
    śmierdzi błotem !!) - 1g węgli

    II śniadanie - mała mozzarella z oliwą z oliwek i bazylią (bez pomidorka) - 0 g

    lunch -
    klops z mielonego mięsa zapiekany z mozzarelą - ok 4g
    1/2 główki sałaty zielonej z oliwą z oliwek, dwiema łyżkami siemienia lnianego,
    4 rzodkiewki, 18 plasterków ogórka zielonego - 9 g

    kolacja -
    łosoś wędzony z łyżką soku z cytryny - ok 1g
    szklaneczka surowych brokuł z łyżką majonezu - ok 5 g

    razem 20 g - głownie z warzyw.

    w ilościach dowolnych pijemy herbatkę czerwoną, rooibos, wodę mineralną (min 2
    l
    dziennie).

    WTOREK

    śniadanie
    omlet: jajko, łyżka otrąb pszennych, 2 plasterki sera, 3 plasterki salami, 2
    pieczarki
    Węgle - 3

    II śniadanie – serek wiejski z Pątnicy (100g) – 2,4 g

    obiad
    kurczak z serem i warzywa.
    Pierś z kurczaka smażymy i topimy na niej plasterek lub dwa żółtego sera. Do
    tego polecam ok szklankę szpinaku lub brokuł (może być mrożonka)
    Węgle - w zależności od warzyw - 8-10

    kolacja
    tuńczyk z puszki z łyżką majonezu i ogórkiem kiszonym
    węgle - 3

    ŚRODA

    Śniadanie:
    wędzona makrela albo halibut, ewentualnie z ogórkiem kiszonym (0 lub 2,5 węgli)

    II śniadanie – sałatka z 12 plasterków ogórka zielonego, 4 rzodkiewek, 2
    krążków papryki zielonej – ok. 8,2 g

    Obiad:
    porcja łososia, obgotowany i zapieczony z sosem z 2 łyżek śmietany kremówki,
    łyżeczki koperku i 1 plasterka sera żółtego, do tego sałatka z 1 szklanki
    kapusty pekińskiej i 2 pomidorków cherry, polana sosem winegret - węgli 3,7
    na deser połówka awokado z krewetkami, łyżeczką koperku i lyżeczką majonezu -
    2,5 węgli

    Kolacja:
    serek ricotta 0,25 ze szczypiorkiem z dymki - węgli 3,1.
    Można to posypać prażonym siemieniem lnianym, smakuje wtedy jak z sezamem.

    CZWARTEK

    śniadanie -
    omlet z jajka, dwie łyżki śmietany 36%, plaster sera żółtego i posiekane 4
    plasterki kiszonego ogórka - całość ok 2g

    II śniadanie -
    tuńczyk w oliwie, rozmieszany z łyżką majonezu kieleckiego i łyżką śmietany
    36%, do tego wkrojone 2 plasterki ogórka kiszonego - 1 g

    lunch - pieczony filet kurczaka z plastrem pieczonego wędzonego boczku - 1 g
    brokuły z majonezem (szklanka) - 6 g
    8 rzodkiewek - 2 g

    kolacja
    carpaccio z wołowiny palone sokiem z cytryny (1/2), oliwa z oliwek, pokrojona
    jedna mała pieczarka w cienkie plasterki do przystrojenia, posypane parmezanem -
    max 3 g
    sałata posiekana z ogórkiem świeżym (1/2 główki sałaty, 18 plastrów ogórka) z
    łyżką siemienia i oliwą z oliwek - ok 8 g

    PIĄTEK

    Śniadanie
    Jajecznica z dwóch jajek z plastrem sera pieczarkami (1 duża wystarczy) – 3g

    II śniadanie
    serek Baby Bell 80g – 0 g

    Lunch
    1/2 kapusty pekińskiej, posiekać, do tego puszka tuńczyka, 1/2 kostka fety 40%,
    oliwki, majonez, odrobina musztardy – ok. 5 g

    kolacja
    5 dkg twarożku śmietanowego, 1 wędzona makrela, trochę śmietany 36%, sól,
    pieprz - zrobić pastę – ok. 3 g
    3 paski selera naciowego – 12 g

    SOBOTA

    Śniadanie
    1 jajo na miękko, kilka plasterków polędwicy z indyka, 100 g twarogu z solą – 4g

    II śniadanie
    Sałatka z pieczarką i kiszonym ogórkiem – 5 g

    Lunch
    Smażona ryba zapiekana z serem żółtym – ok. 5,5 g

    kolacja
    wędzony łosoś z sokiem z cytryny i kaparami – ok. 2 g
    80 g sera pleśniowego, 8 rzodkiewek – 3,8 g

    NIEDZIELA

    Śniadanie
    1 jajo na miękko, kilka plasterków polędwicy z indyka, 100 g twarogu z solą – 4g

    II śniadanie
    Camembert z orzechami brazylijskimi (4 sztuki) 80g – 3,8g

    Lunch
    Pieczona pierś z kurczaka zapieczona z parmezanem i polana sokiem z cytryny –
    ok. 2 g
    Sałata zielona z dwiema łyżkami siemienia lnianego, oliwą z oliwek, 4
    rzodkiewki – 4g

    kolacja
    sałatka z brokuł – ok. 8 g


    SOBOTA – WERSJA WEEKENDOWO LUKSUSOWA..J

    Śniadanie:
    jajecznica z 2 jaj (1,2) na 2 plastrach boczku (0), z 1 dymką (1,2)(cebulka
    podsmażona, a szczypiorek na wierzch po usmażeniu) i 2 pieczarkami (0,2)

    Obiad:
    zrazy wołowe zawijane z boczkiem i plasterkiem ogórka kiszonego w środku
    (plasterek ogórka 0.3)duszone w sosie z dodatkiem 1 kopru włoskiego (18) i 4
    łodyg selera naciowego (3,2)*kalafior z wody 100 g (4,1)

    Kolacja:
    Plasterki łososia wędzonego (0) przybrane plasterkami jajka na twardo (1 szt.
    0,56) i łyżeczką kawioru (jak luksus, to luksus, można pomarzyć - 0,3), na
    liściu zielonej sałaty (0,4)do tego 3 rzodkiewki (0,9).

    * Te warzywa idą na cały sos, można zrobić te zrazy dla całej rodziny, wtedy te
    węgle rozkładają się np. na 4 porcje.
    Przy tym założeniu całość nie przekracza 20 węgli.


    Przepisy różne – lunch w pracy

    Sałatka z kurczaka i sera
    Zawartość węglowodanów, zawsze w 100 g,

    Upieczona pierś z kurczaka
    50 gram żółtego sera (starty albo pokrojony w kostkę)
    kilkanaście plasterków kiszonego ogórka (2,3 g )
    2 łyżki majonezu kieleckiego (ok.2 g)
    2 łyżeczki musztardy (aż 12,3 g, ale chyba nikt nie zje 100 g musztardy...)

    Wszystko wymieszać, dosypać przypraw według uznania...

    Można podmieniać składniki, np. zamiast ogórków - wrzucam brokułki (5,5 g),
    kapustę pekińską (4,8 g), małe pomidorki (3,5 g) , zamiast majonezu i
    musztardy - łyżeczkę chrzanu i ze dwie łyżki śmietany, zamiast żółtego sera -
    fetę lub mozarellę. Można też dorzucić jajko i wtedy zestaw aminokwasów z
    mięsa, jajka i sera będzie się pięknie uzupełniał ;-)

    Pieczony camembert z niespodzianką - to dla tych co w pracy mają mikrofalówkę

    Wytnij nożem albo kieliszkiem dziurę w okrągłym serze, upiecz ser z jednej
    strony na oliwie, a jak przerzucisz na drugą to wlej do dziury rozmieszane
    jajko. Można zjeść od razu albo podgrzać w mikrofalówce. – ok. 3g

    Sałatka z serem
    1/2 kapusty pekińskiej pokrojonej, ale nie zbyt drobno, 100 gr. ogórka św. w
    plasterki, 4 orzechy brazylijskie, . pieprz, trochę soli i 2 łyżki majonezu
    kieleckiego, 2. kawałek sera gouda pokrojony w kosteczkę, pół papryki
    czerwonej/trzeba zalać ją gorącą wodą aby troszkę zmiękła/ też pokrojona w
    kostkę, 1 jajko na twardo w kostkę, 1 ogórek kiszony w kostkę, to wszystko
    wymieszać z majonezem i doprawić ostrą papryką.
    Węgle – ok. 10,9 g (porcja na dwa razy)

    Sałatka z tuńczykiem
    2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pół strąka papryki zielonej pokrojone w
    kostkę, tuńczyk w sosie własnym, skropić octem jabłkowym lub cytryną, pieprz
    cayenne, trochę rzeżuchy lub innego zielska, siemię lniane prażone, 1 łyżka
    oleju lnianego.
    Węgle – ok. 5 g

    Sałatka z pieczarką i kiszonym ogórkiem
    2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pieczarki lekko uduszone, troszkę ogórka
    kiszonego, siemię lniane prażone, 1 łyżka oleju lnianego, przyprawy do smaku.
    Węgle – ok. 5 g

    Sałatka z łososiem
    2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, łosoś wędzony 100 g, cytryna lub ocet,
    pieprz, siemię lniane prażone, 1 łyżka oleju lnianego, przyprawy do smaku.
    Węgle – ok. 5 g

    Sałatka z kurczakiem
    2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pieczony kurczak bez skóry
  • zizzzy 06.03.03, 17:09
    czesc Towarzyszki ;)
    Nie bylo mi kilka dni, poniewaz jakas niemadra osobka wlamala sie do mojego
    kompa, wywalila calego windowsa i sciagnela wszelkie pliki graficzne (moje
    prace). Byl to straszny cios, zwlaszcza instalacja nowego systemu i wgrywanie
    wszelkich neizbednych programow. Swoja droga na co komu projekt kalebndarza
    etc ???
    Wracajac do tematu. Przeczytalam wszystkie posty, ktore w tym czasie
    splodzilyscie - gdzies tam bylo o malych zalamaniach.. Neistety tak pewnie
    podchodzialm do swojej diecty dotychczas i tak latwo udawalo mi sie ze
    wszystkieg rezygnowac, ze zalamka dopadla mnie ze zdwojona sila ;(
    Zaczelam wiec stosowac jakies smeiszne sposoby, o ktorych wyczytalam na
    stronach o grubaskach - pobieglam do lustra, ogladalam swoje jeszcze (jeszcze
    dlugo) nei idealne cialo. Gdy to nie pomoglo wmawialam sobei ze jestem
    mieczakiem itd ;))) Istna psychoza i paranoja. W efekcie pozarlam o wiele
    wiecej makreli i bialego sera niz powinnam. Trudno stalo sie, an szczescie nie
    przytylam (przytycie w trakcie diety - to musi byc porazka. Kiedy moj ojciec
    dstosowal diete 1000 kcal - oficjalnie, przytyl dalsze 4 kg wspierajac sie po
    cichu golonkami i innymi swnstwami ;) ) Za kare zrobilam mnostwo cwiczen i
    bylam bardziej zmobilizowana w dniach kolejnych. Mysle ze w sumie taki jeden
    opszukany dzien moze tez miec jakis pozytywny wplyw na odchudzanie (tak to
    sobie tlumacze) bo powoduje przyplyw nowych sil do walki z kilogramami. Ciesze
    sie ze nei ryszylam ciezszych rzeczy - jakiejs kielbachy czy tych super byulek -
    ogromnych, chrupiacych, zawsze goracvych w piekarni.
    Sorry ze tak smedze, ale nikt mnie nie chce sluchac, rodzina twierdzi ze mam
    bulimie (co za bzdura) i obrzera sie demonstrracyjnie krowkami, w-ztkami itp.
    A co do tych bulek - o ile pamietam ich smak sprzed diety - byly pyszne...
    Czesto snia mi sie w nocy -- jem je z zakazana wedlina czy kielbasa sucha
    krakowska. Potem budze sie w nocy spocona ze strachju ;))) Chyba rzeczywiscie
    mam co nei tak z psychika. Ale efekty jako takie sa - choc myslalam ze bedzie
    lepiej - 8 kg/ 29 dni (srednia 0,27 kg na dzien ) POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE
    POWODZENIA
  • catalina1 07.03.03, 08:17
    Załamka dopada każdego, ale ja wole wtedy zjeść coś zakazanego i niby poprawić
    sobie humor i mieć spokój. Tym bardziej, że taka jedzeniowa chandra dopada
    mnie wieczorem, a do rana juz jej nei ma i dalej mogę myśleć o diecie ;-))
    A co do rodziny - mój TŻ śmiał sie z mojej zupki rybnej, a teraz patrzy na
    mnie z zazdrością ;-)
  • ksenia80 06.03.03, 17:42
    hej agacik ;)

    dzieki za przepisy... brzmi smakowicie, ale wiesz ciężko mi uwierzyć że na tym
    sie schudnie!

    ta śmietana, żółte sery.... sama nie wiem!
    ech... co tu robić?
  • ksenia80 06.03.03, 17:51
    to jeszcze raz ja....
    zaraz dokładniej przestudiuje te przepisy..... a kolacje juz mam za sobą..
    niestety nie miałam tuńczyka :( więc wymyśliłam sobie tak:

    pleasee... zerknij bo jestem jeszcze zielona w te klocki ;)

    150 gram fileta z kurczaka + 2 ogórki kiszone + papryka konserwowa pare
    straków! wszystko razem wymieszałam i zszamałam moze byc?
  • asiekok_28 06.03.03, 20:46
    Hej dziewczyny!!
    Ostatnio naszla mnie ochota na rzezuche. Bardzo ja lubie. najlepiej swiezy
    bialy chlebek z maslem , na to rzezucha i sol :) no oczywiscie takie cos przy
    diecie odpada, ale mozna dodawac ja prawie do wszystkich potraw. Dzisiaj sie
    troche ta rzezucha zainteresowalam, bo znalazlam na forum watek, ktos sie o to
    pytal. Znalazlam tekst na ten temat i wyczytalam, ze oprocz tego ze rzezucha ma
    rozne witaminy szczegolnie c, to pomaga w przemianie materii, dziala
    moczopednie i zapobiego otylosci! Wiec moze warto wlaczyc ja do diety?? :)
    poczytajcie sobie

    www.kuchnia.3miasto.pl/528.htmPozdrawiam,
    Asia
  • asiekok_28 06.03.03, 21:25
    znalazlam jeszcze jeden fajny tekst "z dziejow odchudzania" :)

    www.kuchnia.3miasto.pl/1114.htm
  • ksenia80 07.03.03, 08:09
    hej asiekok_28 nie wiem co jest grane z tymi linkami, ale nie chcą mi sie
    otworzyć.... :(

    co myślicie, o ograniczaniu węgli (do 20 gram dziennie i to z samych warzyw?/)
    na korzyść białka i tłuszczu?/

    troche poczytałam na ten temat artykułów i może rzeczywiście ten Atkins ma
    racje?/????

    tylko ciężko mi się przemóc :( śmietana, sery, a 20 gram węgli to bardzo
    mało........
  • catalina1 07.03.03, 08:21
    Ja nie mam zamiaru przejść na Atkinsa - jest mi teraz bardzo dobrze a jakoś mu
    nei dowierzam, więc nie będę testować innych rzeczy.
  • agick 07.03.03, 12:41
    schudnąć na Atkinsie...:)
    dodatkowo można odzwyczaić się od wielu rzeczy - słodyczy, chleba, makaronów,
    czarnej herbaty. Fane jest to, że nie jest się głodnym a się chudnie. Ja byłan
    na Atkinsie przez 5 tygodni - schudłam 1,5 kilograma. Zarzuciłam tę dietę bo
    chudłam za wolno - chciałam szybszych efektów stąd kopenhaska.
    Potem bedzie montignac.
    Plus był taki, że miałam bardzo dużo energii, żadnych napadów głodu, żadnych
    nerwowych dni.
    Te 20 g węgli dziennie to jest w pierwszym etapie, któryy jeste etapem
    szybkiego chudnięcia. Potem można przejść na drugi etap lub ciągnąć perwszy - w
    zależnośći od potrzeb.
    Ja nie mam nadwagi w ogole - przy mojej budowie ciałą powinnam ważyć 64
    kilogramy. I do tej schudłam. Ale jak chcę mieć mniej - stąd kopenhaska.
    Zasad jest prosta - im mniej ma się do zrzucenia tym trudniej i wolniej.

    Nie wkliłam przepisów by się do nich bezwzględnie stosowwać - tylko dać Wam
    kilka pomysłów (przecież to można modyfokować). Jedna rzezc jest tylko ważna -
    nie przesadzajcie z węglami - im coś chudsze (sery, mleko, śmietan) tym więcej
    ma węgli....:(


    --
    Tacitisque senescimus annis..
    Owidiusz
  • ksenia80 07.03.03, 13:18
    agick napisała:

    . Ja byłan
    > na Atkinsie przez 5 tygodni - schudłam 1,5 kilograma. Zarzuciłam tę dietę bo
    > chudłam za wolno - chciałam szybszych efektów stąd kopenhaska.

    hej chyba lepiej wolno, a skutecznie!!!!!

    ``` Jedna rzecz jest tylko ważna -
    > nie przesadzajcie z węglami - im coś chudsze (sery, mleko, śmietan) tym
    więcej ma węgli....:(

    No tak..... ach kusi mnie ten Atkins kusi, bo zauwarzyłam, że po serku takim
    chudziutkim co to niby ma być leciutko i niskokalorycznie to żle sie dzieje w
    moim organizmie! oj żle.... :( chyba skacze insulina, a wtedy to sie
    dzieje....zamieniam się w potworaaa... i pałaszuje wszystko co napotykam na
    swej drodze...... łaaaaaa

    tylko boje się jednego iż pomimo pilnowania tych węgli (20 gramów) moge
    przytyć :((((
    Agcik znasz takie przypadki???/????????
  • catalina1 07.03.03, 14:02
    agick napisała:

    > schudnąć na Atkinsie...:)
    > dodatkowo można odzwyczaić się od wielu rzeczy - słodyczy, chleba,
    makaronów,
    > czarnej herbaty. Fane jest to, że nie jest się głodnym a się chudnie.

    Zapewne można - ale mi wystarcza t co mam ;-)
    Herbate pije zielona od ponad roku, chleb i reszta dla mnei nie musi być.
    Znowu po porstu trzeba znaleźć coś odpowiedniego dla siebie samego.

    > Jedna rzezc jest tylko ważna -
    > nie przesadzajcie z węglami - im coś chudsze (sery, mleko, śmietan) tym
    więcej
    > ma węgli....:(

    Ser półtłusty i śmeitana 18 % czyli złoty środek ;-))
  • catalina1 07.03.03, 08:19
    Ok - ale uważaj też na ilość tych warzyw. Mi by wystarczyły te ogóki i jedna
    papryka ;-)
  • catalina1 07.03.03, 08:00
    ksenia80 napisała:

    > 11.30 ser biały chudy gdzieś ok.100 gram
    > + 5 suszonych śliwek

    Polskei czy kalifornijskie??? Te drugie maja cukier. Ja bym je wyrzuciała z
    menu.

    > 14.15 rybka pieczona z przyprawami z łyżeczką oliwy z oliwek
    > + brokuły mrożone (cała paka 450 gram nie za duzo?)

    I tutaj bym przycieła troche tych brokułów, szczególnie że zaraz masz dalej
    warzywa.

    > ok 17 coś zszamie może fasolka gotowana i pare owocków?!

    A jakie to owocki??

    Poza tym jak dla mnie OK
  • ksenia80 07.03.03, 08:51
    catalina1 napisała:


    > śliwki Polskei czy kalifornijskie??? Te drugie maja cukier. Ja bym je
    wyrzuciała z
    > menu.

    kalifornijskie :( wykreslam!!!

    i narazie się wstrzymam z tak drastycznym ograniczaniem wegli..... jeszcze mózg
    odmówi posłuszeństwa......;) i będzie!
    powiedzmy do 15 to co z węglami, a już potem białko i chyba powinno być ok

    chyba jednak trochę przesadzałam z tymi warzywami :(
    ok.450 gram? dzienny limit?
    echh.....a tak ładnie zapychały!!!!

    z jabłek też pewnie wieczorem trzeba zrezygnować! bo zdarza mi się pogryzać!

    a jakie rybki polecacie, bo muszę trochę poeksperymentować np: z wędzonymi!

    ale dopadła mnie mania...... ciekawa jestem kto jeszcze przeglada te wszystkie
    tabele ( węgle w warzywach i owocach? czy wogóle zwracacie na to uwage?)

    ps. wiem wiem urwanie głowy ze mną!!!
  • catalina1 07.03.03, 09:41
    ksenia80 napisała:

    > kalifornijskie :( wykreslam!!!

    Zostaw jedna lub dwie zamiast pięciu. ;-) Tak na łakomstwo.

    > chyba jednak trochę przesadzałam z tymi warzywami :(
    > ok.450 gram? dzienny limit?
    > echh.....a tak ładnie zapychały!!!!

    Wystarczy te 450 gram, zobaczysz za dwa dni ;-))

    > z jabłek też pewnie wieczorem trzeba zrezygnować! bo zdarza mi się
    pogryzać!

    Zjedz jedno zamist trzech i też zapcha ;-)
    Ja hołduję zasadzie - wszystko tylko w 1/3 ilości.
    >
    > a jakie rybki polecacie, bo muszę trochę poeksperymentować np: z wędzonymi!

    Łosoś i karp smażony na ruszcie - czyli w mikrofali ;-)
    Wędzone - makrela, pstrąg, halibut już nie.

    > ale dopadła mnie mania...... ciekawa jestem kto jeszcze przeglada te
    wszystkie
    > tabele ( węgle w warzywach i owocach? czy wogóle zwracacie na to uwage?)

    Ja nie przeglądam ;-)

    > ps. wiem wiem urwanie głowy ze mną!!!

    Nic nie szkodzi. ;-)
  • ksenia80 07.03.03, 10:07
    catalina1 napisała:

    > kalifornijskie
    > Zostaw jedna lub dwie zamiast pięciu. ;-) Tak na łakomstwo.

    wiesz cięzko kupić jedną śliwke.....;) a jak kupie całą pake, to obawiam się że
    mogłabym się nie powstrzymać i znowu byłaby wpadka! narazie wole więc nie
    kupować wcale! to też sposób!

    a jeszcze przypomniała mi się kwestia jajek! po rozbiciu drania... na białko
    zółtko to ile dziennie?/ albo tygodniowo, żeby nie przecholować?/

    uff.... na razie tyle! ;)


  • ksenia80 07.03.03, 10:45
    cd....... czy jak zjem dziennie: 2 całe jajka to mogę jeszcze dorzucić 2
    białka??/


    kwestie śniadań i obiadów mam rozwiązaną!
    ale mam problem z kolacjami nie wiem co najlepiej (poza różnymi kombinacjami z
    tuńczyka , jajek to nie wiem?)

    ser biały idzie na śniadanie! ALE DZIŚ ZAUWARZYŁAM, ŻE PO NIM CHYBA INSULINA
    MI PODKOCZYŁA WIĘC APETYT NIE ZOSTAŁ ZASPOKOJONY?
    POWSTRZYMAŁAM SIĘ JEDNAK KILKOMA ŁYŻKAMI OTRĘBÓW PSZENNYCH!
    CZYŻBY PRZEZ TEN CUKIER MLECZNY? CZY KTOS MA PODOBNIE?
    :( chyba mi nie służy! co robić?>




  • catalina1 07.03.03, 10:57
    ksenia80 napisała:

    > cd....... czy jak zjem dziennie: 2 całe jajka to mogę jeszcze dorzucić 2
    > białka??/

    Oj dużo - zjedz rybę zamiast - też ma dużo białka.
    >

    > ale mam problem z kolacjami nie wiem co najlepiej (poza różnymi kombinacjami
    z
    > tuńczyka , jajek to nie wiem?)

    Ja nie mam problemu - bo ich nie jem - mam sniadanie o 8 rano, drugie
    śniadnaie o 12 i obiad o 17-17:30 i koniec. Co najwyżej szklanka mleka jeszcze.
    Ale jeśli musisz to może sałatka jarzynowa albo pieczone jabłko.

    > ser biały idzie na śniadanie!

    A ja na śniadanie - wolę mleko z musli.
  • catalina1 07.03.03, 10:52
    ksenia80 napisała:

    > wiesz cięzko kupić jedną śliwke.....;) a jak kupie całą pake, to obawiam się
    że
    > mogłabym się nie powstrzymać i znowu byłaby wpadka! narazie wole więc nie
    > kupować wcale! to też sposób!

    Rozumiem ;-))

    > a jeszcze przypomniała mi się kwestia jajek! po rozbiciu drania... na białko
    > zółtko to ile dziennie?/ albo tygodniowo, żeby nie przecholować?/

    Ja w sumie to chyba 3 w tygodniu zjadam ;-)
    I nie mam problemu z dodatkowym żółtkiem - mój pies je zjada z przyjemnością ;-
    ))
  • asiekok_28 09.03.03, 10:21
    Czesc wszystkim!!
    Cos nam watek spada na dol, dziewczyny piszcie!!
    A ja sie musze pochwalic, bo znowu waga drgnela.Stala w miejscu przez kilka dni
    i juz zwatpilam. Ale dzisiaj stanelam i kilo mniej :) Jak to poprawia humor :)
    Juz razem 4kg po 2tygodniach i dwoch dniach diety. Znowu jestem nastawiona
    optymistycznie!!
    Pozdrawiam Was optymistycznie :))
  • zamyslona 09.03.03, 10:52
    witam wszystkich rowniez optymistycznie :)
    dzis rano nastapila chwila prawdy, czyli wejscie na wage po tygodniu od
    startu..iii... nasz prosiak zyskuje 1,5 kg!!! a ja sie czuje fantastycznie :-)
    pozdrawiam cieplo
    zamyslona
  • zizzzy 11.03.03, 11:03
    witam wszystkich ;)
    moje stare spodnie, zupelnie juz nie nadaja sie do noszenia - przerobilam je na
    fajna spodniczke do kolan ;)))
    Spodnie o 2 rozm. mniejsze od tamtych tez sie kuszaco marszcza ;))) Wedlug BMI
    mam jeszcze ok. 11-12 kg nadwagi, ale co tam, niech zyja spodniczki ;)))
  • catalina1 11.03.03, 12:07
    No ja dziś założyłam spodnei, w których nie chodziłam od dwóch lat ;-) i mało
    tego musiałam odkopać pasek bo krok mi się robił koło kolan ;-))
  • emka_waw 11.03.03, 12:17
    Wykopałam ostatnio w szafie sukienkę którą uszyłam sobie, jak ważyłam 83 kilo
    (teraz 62)i przez przeoczenie nie zwęziłam. Założyłam. Usłyszałam
    komentarz: "Co to jest, habit???!!!"

    Może zostawię ją na pamiątkę?
  • catalina1 11.03.03, 13:58
    Rotfl. Zostaw koniecznie ;-))
  • zizzzy 11.03.03, 14:52
    haha ;D zostaw koniecznie ;) takie pamitaki bardzo mobilizuja ;)))
    a ja sobie kupilam spodnie - chyba nowe, chociaz z second hand - dzinsowo -
    streczowe, bardzo ladnie sie opinaja (mam nadzieje ze z czasem zaczna zwisac )
    za jedyne 16 zl. A wogole co myslicie o second hand ? Ja uwazam ze to swietna
    sprawa . oczywiscie bielizny bym tam nie kupila, ale czasem udaje mi sie trfaic
    jakis fajny kasek - skorzane spodnie za 13 zl (podobne w sklepie kosztuja od
    200-500 zl ))) ;))), jakies smieszne torby itd.
  • catalina1 12.03.03, 07:39
    Second hend - jak masz dobry punkt, gdzie nie sa szmaty a towary nowe typu z
    wystaw czy inne tego typu to jak najbardziej tak - czasem faktycznie mozna
    znalezc cos ciekawego. Szczegolnie w przypadku odob odchudzajacych sie jest to
    bardzo dobre rozwiazanie ;-)
  • emka_waw 11.03.03, 15:00
    Będę nią straszyć ;))) Albo robić demonstracje dla odchudzających się koleżanek.
  • bogu 13.03.03, 09:55
    Tak długo nic, bo wczoraj miałam obronę.

    Same przyjemne chwile, bo obroniłam się na 5 i jeszcze zleciało 2 kg (w 10
    dni). Na razie "wcięła" mi się talia i troszke jakby wysmukliła. Nie wiem, czy
    to przez wodę, ale garnitur, który kupiłam miesiąc temu (48), a w zasadzie sam
    żakiet, lata!
    Musiałam sie mocno prostować, żeby mi nie wiatr nie hulał po brzuszku :o)

    Ale wczoraj w nagrodę mój mąż kupił mi RURKĘ z bitą śmietaną. Najpierw przez
    poł godziny ją wąchałam, a jadłam nastepne pół. Radość wielka. I wcale nie
    zmnienia niczego fakt, że pochłonęłabym jeszcze z 10 podobnych.

    Pzdr
  • catalina1 13.03.03, 10:00
    bogu napisała:

    > Tak długo nic, bo wczoraj miałam obronę.
    >
    > Same przyjemne chwile, bo obroniłam się na 5

    Gratulacje ;-)

    > i jeszcze zleciało 2 kg (w 10
    > dni).

    GRATULACJE

    > Na razie "wcięła" mi się talia i troszke jakby wysmukliła. Nie wiem, czy
    > to przez wodę, ale garnitur, który kupiłam miesiąc temu (48), a w zasadzie
    > sam żakiet, lata!

    A to sa najprzyjemniejsze chwile ;-)

    > Ale wczoraj w nagrodę mój mąż kupił mi RURKĘ z bitą śmietaną. Najpierw przez
    > poł godziny ją wąchałam, a jadłam nastepne pół. Radość wielka. I wcale nie
    > zmnienia niczego fakt, że pochłonęłabym jeszcze z 10 podobnych.

    Małe przyjmeności są wskazane (nawet te zbyt kaloryczne) ;-))

    A jak mąż reaguję na tą smuklejszą talię?? mój TŻ zazdrości mi ;-))
  • zizzzy 13.03.03, 10:48
    gratulacje, gratulacje!
    Mnie za 3 miesiace czeka obrona licencjackiej (jeszcze nie zaczetej) ;)
    Mozecie dorzucic do swinki 1 kg. Szkoda ze tak malo, ale lepsze to niz nic.
  • asiekok_28 13.03.03, 12:12
    bogu napisała:

    > Tak długo nic, bo wczoraj miałam obronę.
    >
    > Same przyjemne chwile, bo obroniłam się na 5 i jeszcze zleciało 2 kg (w 10
    > dni). Na razie "wcięła" mi się talia i troszke jakby wysmukliła. Nie wiem,
    czy
    > to przez wodę, ale garnitur, który kupiłam miesiąc temu (48), a w zasadzie
    sam
    > żakiet, lata!
    > Musiałam sie mocno prostować, żeby mi nie wiatr nie hulał po brzuszku :o)
    >
    > Ale wczoraj w nagrodę mój mąż kupił mi RURKĘ z bitą śmietaną. Najpierw przez
    > poł godziny ją wąchałam, a jadłam nastepne pół. Radość wielka. I wcale nie
    > zmnienia niczego fakt, że pochłonęłabym jeszcze z 10 podobnych.
    >
    Gratuluje i wyniku obrony i rowniez 2 kg mniej!!
    Ja ostatnio mam troche spraw na glowie i nerwowa jestem. Mam nadzieje, ze przez
    to waga jeszcze zleci, oby tylko nie poszla w gore :) bo czasami tak mam. Jak
    sie denerwuje, to nie moge sie powstrzymac przed zagladaniem do lodowki.
    Ale staram sie. Narazie4kg po 3tygodniach

    Pozdrawiam
  • ksenia80 14.03.03, 11:45
    witam!!!
    jakieś 2 dni temu sie warzyłam i ...... waga pokazała 60 kg dla mnie sukces bo
    jeszcze na święta warzyłam 66 kg :) bardzo się ciesze, bo znalazłam wkońcu
    sposób i nie chodze głodna! jem mięsko, co kiedyś było nie do pomyslenia,
    wyeliminowałam węglowodany proste - dla mnie było to dosyć łatwe bo oddawna
    nie jem ziemniaków i pieczywa białego! i przestałam liczyć kalorieeee!!!
    1000 kalorii to wcale nie jest sposób gdyż organizm się przyzwyczaja, zwalnia
    się przemiana materii i jesteśmy w pułapce: nie chudniemy!
  • nana16 14.03.03, 13:52
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!
    WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY!!!



    To tyle co mialem wam do powiedzenia grubasy...



  • emka_waw 14.03.03, 15:03
    Wyjmij to warzywo z czachy i włóż mózg. Czytać umiesz, więc przeczytaj sobie
    cały wątek i nie pisz głupot, bo tu chyba wszyscy jak leci oprócz diety stosują
    różne sporty i gimnastyki. A efekty też są imponujące - u mnie na ten przykład
    21 kilo bez jojo (od 5 miesięcy nie jestem już na diecie).

    Tyle miałam do powiedzenia, kalafiorku...
  • ewqa73 16.03.03, 22:51
    emka, nie ma co sie przejmowac takimi idiotyzmami... szkoda słów na komentarz...
    A już zmieniając temat: dawno sie nie meldowałam, bo grypsko mnie dopadło, w
    zwiazku z czym kilogramy się chwilowo zatrzymały. Dieta co prawda nadal w
    porzadku, ale nie ćwiczyłam 10 dni, i tak stanęło... nic, jutro znowu ważenie i
    liczę, że Prosiak coś dostanie...
    A mierzenie ciuchów to rozkosz, i tych "grubych" - bo zaczynają wisieć, i
    tych "chudszych", bo nagle, o dziwo, się w nie mieszczę...
    pozdrawiam
    ewqa
  • zizzzy 17.03.03, 17:04
    czesc dziewczynki. Gratuluje wszystkim, ktorym sie udaje i tym ktorzy probuja ;)
    Mam idiotyczne wrazenie ze przestalam chudnac. Wskazowka co prawda lci w dol
    (ale opornie), ale cialo chyba bez zmian... Mam nadzieje ze zdaze do wiosny.
    (Za oknem zimno szaro i ponuro, ale kupilam dzis bazie ;)
  • emka_waw 18.03.03, 13:27
    ...i tuczenia go: rasa Wielka Biała Angielska osiąga nawet do 400 kilo, więc
    jeszcze trochę możemy mu dorzucić ;)))
  • catalina1 18.03.03, 14:11
    Ale taki wielki jest obrzydliwy - więc tego utuczmy do 200 kg a potem
    zaczniemy tuczyć świnkę-dziewczynkę ;-))
  • zizzzy 19.03.03, 16:29
    czyzbyscie zarzucily diety ? pogoda beznadziejna, zyc sie nie chce. po co my
    sie odchudzamy??? ale trwam w uporze chociaz sil pscyhcicznych mi brak
  • ewqa73 19.03.03, 23:03
    E tam, ziz, zaraz zarzuciły... ja na przykład wczoraj ni cholery nie mogłam się
    zalogowac na forum... A bardzo chciałam, bo nasz pupil PW otrzymuje ode mnie
    kolejny prezencik... kolejne 2 kg, czyli od początku zwaliłam na biedaka 13
    kg...
    A pogoda rzeczywiście do bani, ale co tam, wiosna idzie, a z nią swieże
    warzywa, więc jest dobrze...Tak sobie przynajmniej mówię. A dieta, jakżeby
    inaczej, trwa!
    To tyle. I dobranoc
    ewqa
  • zizzzy 21.03.03, 17:27
    hurej kolejny kilogram precz. (1 kg na tydzien to nie za malo?)
  • catalina1 21.03.03, 19:59
    To wręcz idealnie ;-))
  • zizzzy 21.03.03, 23:23
    mam nadzieje ze zdaze do lata i 1 raz w zyciu wyjde na plaze w samym kostiumie
    a nie w jakichs worach, koszulkach i szarawarach ;))) jeszcze z 10 kg i bede
    bnaprawde szczesliwa. A spodnie, ktore mialam na poczatku odchudzania pocielam
    na kawalki ;))) nie zatrzymywaly sie na niczym tylko zjezdzaly do kostek ;D
  • asiekok_28 22.03.03, 12:35
    Czesc wszystkim!! wlasnie dzisiaj rano wrocilam z tygodniowych odwiedzin u
    rodzinki. Strzezcie sie tego!! Nikt nie rozumie ze czlowiek moze czuc sie gruby
    i chciec zrzucic pare kilo. Stanelam dzisiaj na wage i nic nie drgnela od
    tygodnia. na szczescie nic tez nie podskoczylo! Ale teraz po tym tygodniu wiem,
    ze trzeba sie wystrzegac odwiedzin u ciotek :)
    Pozdrawiam,
    Asia
  • zizzzy 22.03.03, 15:20
    nie moge zrozumiec tego zachowanai ciotek i innych ;) twierdza ze robie sobie
    krzywde. zamiast sie cieszcy, ze mam tyle woli i sily aby pozbyc sie
    dodatkowych (szkdliwych dla zdrowia) kg to dokuczaja ze anoreksja itd.. moze to
    zazdrosc ... ;/ widze ze nie tylko ja mam takich zyczliwych ;)
  • asiekok_28 22.03.03, 17:56
    I tak to widzisz jest. Gadaja, odchudzac to sie bedziesz w domu. A jak jesc nie
    chcesz, to sie obrazaja :/ A jak sie da cos wytargowac to najwyzej niewielkie
    ustepstwa :)

    Pozdrawiam,
    Asia
  • ewqa73 22.03.03, 17:58
    O Boże, asiekok ,ale mnie przeraziłaś! Ja właśnie zaraz, dokładnie za godzinę,
    wyjeżdżam. Co prawda nei do rodziny, tylko służbowo, ale wiecie, jak to jest,
    stołowkowo-restauracyjne żarcie itd... mam nadzieję że szkód dla diety nie
    będzie! Zamelduję się za 8 dni, po powrocie. Trzymajcie kciuki ,zebym ... cóz,
    jeśli nei schudła kolejny kg, to chociaż nie przytyła!!!
    pozdrawiam,
    ewqa
  • catalina1 24.03.03, 08:34
    A mi przez ostatnie dwa tygodnie i tego właśnie typu obiadki udało się przytyć
    kilogram - ale co tam - teraz już spokojnie mogę pomyśleć o sobie. Tym
    bardziej, że takie piękne słonko za oknem ;-)) I trzeba zrzucić barchany ;-))
  • martulka11 25.03.03, 12:11
    Cześć dziewczyny

    Jestem tu nowa, ale od bardzo dawna czytuje ten watek, bo jest bardzo
    podnoszący na duchu. Od kiedy pamietam to się odchudzam. Tak jak w liceum nie
    miaąłm z tym zadnych problemów, miałam silna wolę a w sumie nie miałam
    problemów z wagą, tak teraz musze się odchudzic 10 kg i moja silna wola sie
    wypaliła :-(((
    Przechodziałm juz diety chyba z 1000 razy w swoim zyciu i nawet udawało mi się
    schudnąć, niestety nie umiałam utrzymac wagi i wracałm do poprzedniej. teraz
    waże 60 kg, a chciałabym zjechać do 50 kg. jestem zbyt leniwa zeby pójśc
    poćwiczyć, ale w związku z nadejściem wiosny moze się zmobilizuję. Aktualnie
    jestem na drugim dniu kopenhaskiej, juz ją kiedys przechodziłam. chcę trochę
    schudnąć zeby mieć motywację do dalszego odchudzania.
    część z was moze stwierdzic ze jestem neipowazna skoro mam 1.70 cm i chcę
    schudnać do 50 kg, ale wierzcie mi ze ja sie źle czuję z obecna wagą, mam
    okropne bóle kręgosłupa które pojawiły sie wraz z przybraniem na wadze. Twarz
    mam jak księżyc w pełni, a jeśli cos zjem zaraz boli mnei żołądej wszystko mi
    sie w środku kotłuje. probowąłam siebie taką zaakceptować, ale naprawde nie
    mogę, ciągle ogladm się (moze to dziwnie zabrzmi) za zgarbnymi dziewczynami i
    marze aby też tak wygladąc.
    no więc podejmuję walkę ze swoim tłuszczykiem i mam nadzieje, ze w niedługim
    czasie dorzuce Wam cos do prosiaczka...

    Pozdrawiam serdecznie wszystkie odchudzone i odchudzajace się i mam
    anadzieje, ze za bardzo Was nie zanudziałam.

    M.
  • odmiecia 27.03.03, 14:14
    Ja też dziś po raz pierwszy weszłam na to forum! W pracy jestem dziś sama, więc
    się zaczytałam... miło was poczytać. Coś naskrobałam, tknięta sumieniem o sobie
    bez sensu na pierwszej stronie, tam, gdzie były zwierzenia, dziewczyny, która
    TO zapoczątkowała, czyli Doki. Podziwiam, naprawdę. jA MAM SIEBIE DOSYĆ, MÓJ
    FACET MNIE DOŁUJE w żadne ciuchy się nie mieszczę, nawet te ze sklepów. Wstydze
    się nawet już do sklepów wchodzić i brać, te duże rozmiary, Nie wiem ile ważę,
    ale niedługo zaopatrzę się w wagę. Wczoraj minął tydzień mojej diety. Cóż
    warzywa, owoce, żadnych chlebów, makaronów i innych, efekt, spódniczka mi lata
    na wszystkie strony... nie wiem, czy tak długo wytrzymam. Mój męzczyzna
    codziennie musi miec pieczone mięsko, itp, oczywiście ja gotuję.... to ciężkie,
    a najbardziej, to chyba zapach tostów z szynką, serem i majonezem....cóż,
    tydzień wytrzymałam, mam nadzieję, że tak pociągnę. Pomóżcie dobrym słowem.
    dziękuję za to forum/pozdrawiam
    odmiecia
  • zizzzy 27.03.03, 14:34
    Witamy nowe panie.
    Po 1. na pewno sie uda.
    Po 2. jak masz starszny glod perzychodz tutaj albo zajmij sie czyms co Cie
    oderwie od myslenia o tosatch- mycie okien, cokolwiek
    Po 3. ja zaczynalam tak samo - czytalam ten watek i niewierzylam ze cos ze soba
    zrobie.
    A jednak zmobilizawalam sie i jesli macie ochote poczytac to prosze:
    po miesiacu i 20 dniach diety nosze spodnie swojej siostry w pasie rozmiar 30.
    ( nosilam 36). Waze 10 kg mniej. W pasie mam 12 cm mniej, w udzie 8, w biodrach
    9, w biuscie 5.
    Ludzie maja wyciagniete miny jak mnie widza, chociaz wg BMI mam jeszcze 10 kg
    nadwagi.
    Kochane ! Dacie rade,, skoro ja dalam i zaczynam nosic spodniczki (ja!!!??? -
    nigdy!!!) to moze kazdy. Przychodzcie tutaj bedziemy sie nawzajem wspierac
    pocieszac i chwalic osiagnieciami. Najwazniejsze zaczc od dzis - nie od
    poniedzialku.
    Caluje nowe Panie i te znajome takze Asia
  • odmiecia 27.03.03, 15:17
    właśnie, od paru dni sama się sobie dziwię - codziennie myję podłogi?!nigdy nie
    byłam taka porządnicka, a tu proszę... to chyba intuicja, myślałam też o myciu
    okien, chociaż niedawno myłam!Sąsiedzi pomyślą, ze zbzikowałam, ale cóż, trzeba
    czymś zająć umysł!!!prasowanko itd. dzięki za wspacie, to pomaga, w
    poniedziałek podam wam moją wagę, bo na razie nie znam, ale od soboty zaczynam
    się ważyć. Może bez nałogu, ale przynajmniej raz na tydzień, od teraz sobota
    niech będzie dniem podsumowań. Boję się, nigdy nie lubiłam się ważyć, ale
    trzeba, żeby siebie pilnować!!! pozdrawiam
  • martulka11 27.03.03, 15:36
    Witam Was Dziewczyny

    Dziękuje za słowa wsparcia. Niestety przedwczoraj zgrzeszyłam i musiałam swoja
    kopenhaska zacząć od nowa. wstyd mi za siebie, nie wiem co mam zrobic jak mi
    sie zachce czegos słodkiego, bo niczym nie mozna zastapic smaku słodyczy
    (chodzi mi o słodycze ogóelnie a nie o cukierki). nawet jesli na jakis czas
    przestane je jesc (jesli mi sie uda tego dokonać) to po jakims czasie i tak
    bede chciała do nich wrocić. nie wyobrażam sobie do konca zycia nei jesc
    slodyczy no i chlebka bo to dla mnie tez jest big problem. no i co mi na to
    poradzicie. Poza tym nie za bardzo umiem dietetycznie gotowac, nie zebyśmy w
    domu gotowali tłusto, ale np cięzko mi przełkąć sałate bez smietany, albo
    kotlecika bez panierki itd. Poza tym nie przepadam za rybami, a raczej za ich
    zapachem zwłaszcza podczas smazenia (chociaz to trochę dziwne bo pochodze z
    nad morza...), a wiem ze rybki są bardzo dobre podczas dietki.
    No i co ja mam ze soba zrobic, dobrze ze idzie wiosna bo przynajmneij pojawia
    sie rózne warzywka i owoce dobre, chociaz moje najulubieńsze czyli czereśnie
    są dośc kaloryczne.
    No ale nie załamuje sie i jak na razie trwam w postanowieniu.

    mam nadzieje, ze was nie zanudziłam
    pozdrawiam serdecznie i trzymam za wszystkich kciuku (chyba mieliśmy tu
    jakiegoś Pana)
    Marta
  • odmiecia 27.03.03, 15:50
    Nie ma się co wstydzić, jak masz tak bardzo ochotę na słodycze, to może
    ogranicz się do miniumum - np kostka czekolady, a nie tabliczka (u mnie często
    tak było) i już!!
    ja chleb b. lubię, ale już od tygodnia nie jem i mam nadzieję, że tak pociągnę
    spróbuj!!!

    Mam pytanie do wszystkich, z naciskiem na zizzzy, bo cos o tym pisała
    wcześniej -o herbatki, że wypłukały wszystkie mikroelementy.... oj zaniepokoiło
    mnie to, bo ja piję około 4 do 5 szklanek czerwonej herbaty dziennie, co
    myślicie, czy to szkodzi?? innych herbat nie piję.....

    Wytrwałości życzę!!! sobie i wam
    odmiecia
  • zizzzy 27.03.03, 16:22
    odmiecia napisała:

    > Nie ma się co wstydzić, jak masz tak bardzo ochotę na słodycze, to może
    > ogranicz się do miniumum - np kostka czekolady, a nie tabliczka (u mnie
    często
    > tak było) i już!!
    > ja chleb b. lubię, ale już od tygodnia nie jem i mam nadzieję, że tak pociągnę
    > spróbuj!!!
    >
    > Mam pytanie do wszystkich, z naciskiem na zizzzy, bo cos o tym pisała
    > wcześniej -o herbatki, że wypłukały wszystkie mikroelementy.... oj
    zaniepokoiło
    >
    > mnie to, bo ja piję około 4 do 5 szklanek czerwonej herbaty dziennie, co
    > myślicie, czy to szkodzi?? innych herbat nie piję.....
    > ... wiesz specjalista nie jestem ale wczutuje sie w te wszystkie stronki o
    odchudzaniu ogladam rozne takie programy grubasy itd i oni tam radza zeby
    wlasnie nie szalec z herbatami, 4 to chyba wystarczy jak na dzien, ale tu
    musialy jednak jakis specjalista poradzic
    > Wytrwałości życzę!!! sobie i wam
    > odmiecia
  • zizzzy 27.03.03, 16:20
    martulka11 napisała:

    > Witam Was Dziewczyny
    >
    > Dziękuje za słowa wsparcia. Niestety przedwczoraj zgrzeszyłam i musiałam
    swoja
    > kopenhaska zacząć od nowa. wstyd mi za siebie, nie wiem co mam zrobic jak mi
    > sie zachce czegos słodkiego, bo niczym nie mozna zastapic smaku słodyczy
    > (chodzi mi o słodycze ogóelnie a nie o cukierki). nawet jesli na jakis czas
    > przestane je jesc (jesli mi sie uda tego dokonać) to po jakims czasie i tak
    > bede chciała do nich wrocić. nie wyobrażam sobie do konca zycia nei jesc
    > slodyczy no i chlebka bo to dla mnie tez jest big problem.
    ;;;bedziesz je jadla ;) po za tym nawet w czasie diety dobrze zjesc kromke
    chleba czy bulke aby sie troche oszukac, nie mozna tak odstawic zupelnie
    wszystkiego

    no i co mi na to
    > poradzicie. Poza tym nie za bardzo umiem dietetycznie gotowac, nie zebyśmy w
    > domu gotowali tłusto, ale np cięzko mi przełkąć sałate bez smietany,

    ... proponuje z kefirem wg mnie jest o wiele smaczniejsza

    albo
    > kotlecika bez panierki itd.
    ;;; tu tez Cie zaskocze - ale kotlecik bez panierki - mocno ptrzypieczony
    (jesli musisz podlej go lyzeczka oliwy) i przyprawiony, chrupiacy jest pyszny
    Poza tym nie przepadam za rybami, a raczej za ich
    > zapachem zwłaszcza podczas smazenia (chociaz to trochę dziwne bo pochodze z
    > nad morza...),


    ;;; kocham morze...
    > No i co ja mam ze soba zrobic, dobrze ze idzie wiosna bo przynajmneij pojawia
    > sie rózne warzywka i owoce dobre, chociaz moje najulubieńsze czyli czereśnie
    > są dośc kaloryczne.
    > No ale nie załamuje sie i jak na razie trwam w postanowieniu.
    >
    > mam nadzieje, ze was nie zanudziłam
    > pozdrawiam serdecznie i trzymam za wszystkich kciuku (chyba mieliśmy tu
    > jakiegoś Pana)
    > Marta
  • zizzzy 27.03.03, 16:14
    odmiecia napisała:

    > właśnie, od paru dni sama się sobie dziwię - codziennie myję podłogi?!nigdy
    nie
    >
    > byłam taka porządnicka, a tu proszę... to chyba intuicja, myślałam też o
    myciu
    > okien,

    przy okazji leca kalorie ;)>
    > się ważyć. Może bez nałogu, ale przynajmniej raz na tydzień, od teraz sobota
    > niech będzie dniem podsumowań. Boję się, nigdy nie lubiłam się ważyć, ale
    > trzeba, żeby siebie pilnować!!! pozdrawiam


    zapewniam Cie ze polubisz. ja tez ze starchem wchodzialm pierwszy raz i
    musialam zamknac oczy zeby na to nie patrzec ;) teraz wchodze i szeroko je
    wytrzeszczam ze zdziwienia ;) tylko nie waz sie za czesto, 1 raz na tydzien
    wystarczy wtedy lepiej widac roznice ;)
  • odmiecia 27.03.03, 16:39
    Ciekawa jestem, czy wytrwam. Nigdy nie stosowałam diet, od kiedy pamiętam byłam
    grubaskiem. Ksywa w mojej rodzinie (od moich braci ją otrzymałam), to gruba, w
    podstawówce, to piggy. Nawet dla żartów (ha, ha....) wybrano mnie miss w
    klasie. Głupio się wtedy czułam, ale to już takie okrucieństwo dzieci. Jak
    byłam mała, nawet tego nie pamiętam, to lekarz mamie, mówił,żeby mnie
    odchudziła, ale nic takiego się nie stało. No i taki pulpecik sobie żył całe
    życie. Wyzbyłam się kompleksów, ale teraz znowu w nie wpadam z powodu mojego
    mężczyzny, tzw konkubina. No i z innych powodów o których pisłam wcześniej -
    ciuszki, itp.
    Ciekawa jestem, czy mogłabym być szczuplutką dziewczyną, takim zawsze
    zazdrościłam, ale nie złośliwie, tylko tak ... miło na nie patrzeć, a ja....
    odmietka
  • zizzzy 27.03.03, 16:48
    tez sie czesto nad tym zsatanawiam - czy bede kiedys tak szczupla ??? mam
    nadzieje.. w ubraniach wygladam normalnie, ale zalozenie kostiumu kapielowego i
    zupelne zadowolenie - nie wiem...moj gadu numer jakby ktos chcial 3020105
  • odmiecia 27.03.03, 16:55
    oj chętnie weszłabym sobie na gadu gadu, ale nie mogę, bo pracuję w niemieckiej
    firmie, a niemcy jak to niemcy porobili blokady na takie programy, dobrze, ze
    chociaż mam dostęp do netu, bo niestety na razie netu w domu nie mam. Oj ten
    kostium kapielowy... marzenie dla mnie.. nikt się za mną nigdy nie obejrzał,
    jak byłam w kostiumie. Czas to zmienić. Ty zizzzy masz juz trochę do przodu,
    czyli kilogramów do tyłu, ja dopiero zaczynam, czas pokaże, może już w te
    lato???ale to by było za bardzo optymistyczne.
    Buziaki dla wszystkich walczących
    z frontu - szykująca się do wyjścia z roboty - odmiecia
  • zizzzy 27.03.03, 16:59
    BEDZIE DOBRZE. ja tez przeciez zaczynalam. I to z duzym balastem - 85 kg przy
    174 cm wzrostu. teraz jest 75 a moj cel to co najmniej 65. Ile chcaialbys
    zrzucic???
    ps. nie zameczam ?
  • odmiecia 27.03.03, 17:06
    podziwiam!!!!!!
    ja mam 27 lat
    164 cm
    waga, jeszcze nie wiem, ale podejrzewam, ze 70, albo więcej, nie wiem, w
    poniedziałek powiem
    nie zamęczasz, ale już muszę stąd zmykać
    dzięki za pomoc
    do jutra
    odmiecia
  • asiekok_28 27.03.03, 18:58
    Czesc Dziewczyny!!!
    Podziwiam tez wasza wytrwalosc. Ja juz, hmmm, niech no policze 5tygodni na
    diecie i 5 kg do tylu. Jak zaczelam diete to wazylam 82kg. Teraz 77. I widac.
    Moze znajomi jeszcze nie sa tak bardzo zachwyceni i nie krzycza wow jak mnie
    widza, ale ja czuje sie lepiej i zakladajac spodnie widze roznice. Jestem
    dobrej mysli, bedzie dobrze :)
    Chociaz bywaja dni, ze mam wszystkiego dosyc.
    Nie gloduje sie, powiem nawet ze jadam wiecej niz planuje i mam wyrzuty
    sumenia. Ale widac nie jest to az tak duzo bo 1 kg na tydzien leci.Nie uprawiam
    zadnych cwiczen, ale duzo chodze. Prawie w ogole nie kupuje biletow
    tramwajowych, bo do miasta na piechotke. Nawet jak nie musze to ide. I tak
    kilka godzin dziennie. Na szczescie mam kolezanke co tak lazi ze mna, a
    wlasciwie ja z nia, bo ona mnie wciagnela :)
    Moje kochanie przyjezdza za dwa tygodnie i wierze, ze bedzie zachwycony jak
    mnie zobaczy, chociaz ciagle mi powtarza, ze nie wazne ile waze, i tak mnie
    kocha, a jak sie odchudzam to tylko dla siebie i wlasnego zdrowia.
    No i nie katujcie sie. Lepiej zjesc bulke, jak ja dzisiaj, niz pozniej sie
    dorwac i polknac bochenek chleba. Albo nie odmawiajcie sobie od czasu do czasu
    ciasteczka czy kawalka czekolady, bo jak was dopadnie, to pojdzie cala paczka
    tych ciastek :) trzymajcie sie. I bez katuszy a efekty beda.
  • catalina1 28.03.03, 08:31
    zizzzy napisała:

    > Po 2. jak masz starszny glod perzychodz tutaj albo zajmij sie czyms co Cie
    > oderwie od myslenia o tosatch- mycie okien, cokolwiek

    No okna na wiosne trzeba umyć - a to dobra gimnastyka i zgubione dodatkowe
    kalorie ;-)
  • catalina1 28.03.03, 08:28
    odmiecia napisała:

    > jA MAM SIEBIE DOSYĆ, MÓJ
    > FACET MNIE DOŁUJE w żadne ciuchy się nie mieszczę, nawet te ze sklepów.

    Zmieśćisz się za miesiąc z dużym luzem a za dwa pójdziesz kupić nowe o dwa
    rozmiary mniejsze ;-))

    > ale niedługo zaopatrzę się w wagę. Wczoraj minął tydzień mojej diety.

    Ja też nie mam - radzę sobei centymetrem na codzień a wagę mam raz na miesiąc.
    Wystarczy ;-))

    >Cóż
    > warzywa, owoce, żadnych chlebów, makaronów i innych, efekt, spódniczka mi
    lata
    > na wszystkie strony... nie wiem, czy tak długo wytrzymam.

    Wytryzmasz bo są efekty a to jest najważniejsze ;-)

    >Mój męzczyzna
    > codziennie musi miec pieczone mięsko, itp, oczywiście ja gotuję.... to
    >ciężkie,

    Skąd to ja znam ;-)) Łączę sie z Tobą w tym bólu ;-))

    Pozdrawiam i czekam na info do naszego prosiaczka ;-)
  • odmiecia 28.03.03, 10:15
    dziś kolejny dzień bitwy o kilogramy, albo gramy:)
    dziś do pracy surówka z kiszonej kapuchy
    (kiszonka+marchewka+papryka+kukurydza+cebulka+jabuszko)- bardzo smaczne!!!!!!!
  • catalina1 28.03.03, 11:18
    A ja mam podobna surówke dziś do obiadu ale bez cebuli. A na obiad karp w
    ziołach upieczony na ruszcie w mikrofalówce. ;-)) Ile sei z tego karpia
    wytopiło tłuszczyku.
  • puna 28.03.03, 12:45
    Czesc, witajcie,
    czytam i czytam forum i postanowilam wrócic (juz tu u Was kiedys gosciłam). w
    międzyczasie schudłam sobie parę kilo na diecie kopenhaskiej, a teraz od
    długiego już czasu mimo pseudoodchudzeniowego jedzenia nie chudnę wcale.
    Zrobiłam rachunek sumienia i wyszło mi że wcale nie jem tak mało. Od wczoraj
    przyłączyłam sie do Was i ograniczyłam porcje. Po za tym cierpie na całkowity
    brak wsparcia. Rzuciłam palenie dwa miesiące temu i mimo że nie przytyłam ani
    kilograma (uwazałam)niemal każda spotkana osoba na hasło nie palę! pyta- a ile
    przytyłaś? Postanowilam się nie przejmować i odchudzać dla siebie, ale z Wami
    łatwiej. Mam nadzieję za tydzień obdarować prosiaka pierwszym kilogramem. Aha
    mam 28 lat, 166 cm, 64 kilogramy ( w porywach do 66:). Pozdrowionka.
  • odmiecia 28.03.03, 12:55
    Hej, hej
    a deszcz pada i pada i pada
    ale jutro będzie ładnie i na spacer czas!!!!
    witam punę i catalinę i całą resztę
    czy trzymacie się diety?! week będzie trudny, ale da sie przejść.. mam nadzieję
    dlatego jutro przed południem organizuję sobie czas na basen i zakupy...
    w niedzielę może jakaś wyprawa rowerowa, tylko, żeby nie myśleć o jedzeniu
  • catalina1 28.03.03, 13:47
    odmiecia napisała:

    > Hej, hej
    > a deszcz pada i pada i pada
    > ale jutro będzie ładnie i na spacer czas!!!!

    Nic nie pada - ani pół kropli ;-)

    > witam punę i catalinę i całą resztę

    Witaj ;-)

    > czy trzymacie się diety?! week będzie trudny, ale da sie przejść.. mam
    nadzieję
    > dlatego jutro przed południem organizuję sobie czas na basen i zakupy...
    > w niedzielę może jakaś wyprawa rowerowa, tylko, żeby nie myśleć o jedzeniu

    Ja już tak strasznei rygorystycznie nie tryzmam się. Tzn jem chrupkie pieczywo
    i prawie normlany obiad ;-))
    Ale weekendy są dla mnei o wiele gorsze niż tydzień pracy, moja lodówka ma
    chyba jakiś wbudowany magnes ;-))
    Ale co tam, jest dobrze.
  • catalina1 28.03.03, 13:45
    A witaj ponownie ;-)) No to zaczynasz z tego prawie samego pułapu (ja miałam
    62-63 kg) co ja i przy takich samych warunkach ;-))
    Powodzenia.
  • odmiecia 28.03.03, 12:59
    catalina1 napisała:

    > A ja mam podobna surówke dziś do obiadu ale bez cebuli. A na obiad karp w
    > ziołach upieczony na ruszcie w mikrofalówce. ;-)

    podgrzewasz go tylko w mikrofali, czy pieczesz w mikrofali? jeśli pieczesz w
    mikrofali, to ile to czasu zajmuje, nigdy tego nie próbowałam... i czy bardzo
    śmierdzi??????????

    Ile sei z tego karpia
    > wytopiło tłuszczyku.


  • catalina1 28.03.03, 13:51
    odmiecia napisała:

    > podgrzewasz go tylko w mikrofali, czy pieczesz w mikrofali? jeśli pieczesz w
    > mikrofali, to ile to czasu zajmuje, nigdy tego nie próbowałam... i czy
    bardzo
    > śmierdzi??????????

    Nic nie śmierdzi - pachnie pieczoną rybą. Najpierw piekę a następnego dnia
    odgrzewam. Filet z karpia to jakies 9-10 minut, i jest rumiany ale nie
    wysuszony.

    > Ile sei z tego karpia
    > > wytopiło tłuszczyku.

    z 2 porcji tak ze dwie łyżki.
  • malgosinka 01.04.03, 13:32
    catalina1 napisała:

    > odmiecia napisała:
    >
    > > jA MAM SIEBIE DOSYĆ, MÓJ
    > > FACET MNIE DOŁUJE w żadne ciuchy się nie mieszczę, nawet te ze sklepów.
    >
    > Zmieśćisz się za miesiąc z dużym luzem a za dwa pójdziesz kupić nowe o dwa
    > rozmiary mniejsze ;-))
    >
    > > ale niedługo zaopatrzę się w wagę. Wczoraj minął tydzień mojej diety.
    >
    > Ja też nie mam - radzę sobei centymetrem na codzień a wagę mam raz na
    miesiąc.
    > Wystarczy ;-))
    >
    > >Cóż
    > > warzywa, owoce, żadnych chlebów, makaronów i innych, efekt, spódniczka mi
    > lata
    > > na wszystkie strony... nie wiem, czy tak długo wytrzymam.
    >
    > Wytryzmasz bo są efekty a to jest najważniejsze ;-)
    >
    > >Mój męzczyzna
    > > codziennie musi miec pieczone mięsko, itp, oczywiście ja gotuję.... to
    > >ciężkie,
    >
    > Skąd to ja znam ;-)) Łączę sie z Tobą w tym bólu ;-))
    >
    > Pozdrawiam i czekam na info do naszego prosiaczka ;-)


    Powiedzcie dlaczego faceci zwracają na ulicach uwagę na chude laski, skąpo
    ubrane???? Zauwazyłam, ze dla wielu wystarczy, ze laska ma super figurę
    (odpowiednio podkresloną) i juz jest przedmiotem westchnień, a to, ze jej twarz
    juz nie nalezy do najpiekniejszych juz sie nie liczy!!!! Ja mam ładną twarz,
    ale gruby brzuch i uda. Ubieram się na czasie, ale nie skąpo bo nie chce
    pokazywac sadełka.Jestem pewna, ze jezeli schudnę, to dopiero stanę się
    atrakcyjna dla facetów.
    Najgorsze jest to, ze nawet nasi ukochani wolą, kiedy wazymy mniej. Wczoraj
    usłyszałam od mojego faceta, źe mam juz celulit (skąd on wie co to jest???) i
    przydałoby się abym zrzucila kilka kilo. Wujek Dobra Rada!!!! Trzymajmy się
    dziewczyny razem.
  • catalina1 02.04.03, 07:41
    Nie zwracaj uwagi na jego dicinki. Odchudzaj się dla siebiei nie dla Niego. Za
    miesiąc szczęka mu opadnie a wtedy zalożysz krótka bluzeczkę i będziesz mu
    grać na nosie pokazując brzuszek innym facetom.

  • zizzzy 29.03.03, 19:28
    hejkum dziewczeta ;)
    przeczytalam dzis w Wysokich Obcasach, zeby raczej nie podjadac miedzy
    posilkami, poniewaz po kazdym posilku podonosi sie poziom insuliny wiec
    spalanie tluszczy staje sie o wiele trudniejsze. Dziwne, co... musze sie chyba
    rozwiesc z marchewka i jablkami w chwilach apetytu... Pisali tez ze
    naskuteczniejsze cwiczenia to te ktore wykonujemy przed posilkami... A ja
    zawsze odrowtnie... pozdrawiam
  • catalina1 01.04.03, 08:28
    Ale zizzzy to podjadanie między posiłkami naszymi a "normalnymi" to różnica w
    samych posiłkach. Moim zdaniem podjadanie marchewki czy kapusty to co innego
    niz podjadanie chipsów, ciasteczek i innych. Więc neiprzejmuj się aż tak
    bardzo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka