Dodaj do ulubionych

Jak schudnąć?

24.01.16, 15:16
Witam,
Jak w temacie napisałam, chciałabym schudnąć. Tylko nie mam pojęcia jak. To jest takie moje powiedzmy postanowienie noworoczne. Zakładam ten wątek dopiero teraz, wcześniej już coś próbowałam sama, ale chyba mi nie wychodzi. Moja charakterystyka- mam 18 lat, przy wzroście 170 cm ważę jakoś z 74kg (moja stara waga jakoś nie potrafi mi pokazać dokładnie). To nie jest duża nadwaga jednakże chciałabym tak ważyć około 65-67 kg. Chodzę do technikum, więc przez długi czas praktycznie siedzę, w dodatku przed komputerem, taki profil. Lekcje WF to jednak mała aktywność fizyczna. Mój typ sylwetki to gruszka, tak więc jak "u góry" jest jeszcze ok, wyglądam normalnie, szczupło, to moje nogi i pupa to koszmar. Zwłaszcza w tych okolicach chciałabym dokonać redukcji. Od 2.01 staram się wprowadzać zmiany. Staram się nie jeść w ogóle słodyczy (jedynie okazjonalnie, jak jestem u kogoś, ktoś mnie poczęstuje ciastem, nie wypada odmawiać), do szkoły czasem zabieram cistka zbożowe i tu moje pierwsze pytanie, czy to duży błąd? Jem owoce; jabłka, mandarynki, banany, staram się pić dużo wody niegazowanej. Natomiast nie wprowadziłam sobie jakiejś konkretnej diety. Czy to błąd? Ogólnie to gotuje moja mama i nie bardzo mam wpływ na jadłospis. Mogłabym sobie sama przyrządać posiłki jednakże po powrocie ze szkoły jestem zmęczona, a często ten obiad jest już przygotowany to też ciężko mi z tego zrezygnować. Posiłki są różne, czasem zdrowe, czasem tłuste. Czy powinnam sama sobie ustalać i przygotowywać jedzenie aby osiągnąć sukces?
Wiem, że aby schudnąć ważna jest aktywność fizyczna. I to właśnie na nią postawiłam przez te 3 ostatnie tyg. I tutaj pojawił mi się problem. Liczyłam, że poprzez ograniczenie słodyczy i ćwiczenia już w tym 3 tyg. zobaczę jakieś, chociażby i minimalne zmiany. Ale ja ich nie widzę, mój zapał się zmniejszył. Jedyne co widzę to to, że poprawiła się moja kondycja, mięśnie także, już nie męczę się tak jak na początku. Ale waga się nie zmniejsza. Ćwiczyłam 5 razy w tyg. (chciałam 6 ale zawsze w ten jeden dzień mi coś wypadło), ćwiczyłam z Panią Ewą Chodakowską, skalpel na początku, teraz zabieram się za killera. Co do innej aktywności fizycznej to jeżdżę konno, już bardzo zaawansowanie, niestety z braku czasu tylko raz w tyg. Chciałabym chodzić na basen. Nie przepadam za aktywnością typu fitness ale zaczynam się przełamywać i robię to z większą chęcią. Natomiast do biegania dalej jak pies do jeża.
Od połowy lutego chciałabym się zapisać na zajęcia pole dance.
Bardzo proszę mi powiedzieć, czy mam stosować jakąś konkretną dietę? Nie zależy mi na szybkim schudnięciu, ważne aby rozłożyć to w czasie i waga nie wracała.
Czy taka aktywność fizyczna wystarczy? Czego mam unikać w jedzeniu?
Bardzo proszę o pomoc
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 24.01.16, 16:52
    "Jedz mniej, bramy raju są wąskie" :)
    Archibald Joseph Cronin
  • 25.01.16, 13:29
    Nie masz dużej nadwagi,wystarczy więc wyłączenie słodkich przysmaków,ograniczenie (ale nie rezygnacja) chleba, ziemniaków, węglowodanów,masła no i regularne spożywanie posiłków. Najlepiej co 3 godz.(o tej samej porze). Tradycyjny podział : śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja.
    Też jestem gruszką, i przyznam się, że nigdy nie udało mi się radykalnie zmienić sylwetki,ot taka moja uroda :-) Za to, do perfekcji opanowałam sztukę dobierania strojów i maskowania tego, co należy ukryć. Nie zawsze warto nadążać za modą. Ona czasami nie jest dla nas ;(

    Zwiększenie wysiłku fizycznego, to dobry pomysł. Dobrze dobrane ćwiczenia, modelują i poprawiają sylwetkę. Musisz wiedzieć, że ćwicząc spalasz tłuszcz , rozbudowujesz mięśnie, a one są cięższe niż tkanka tłuszczowa, więc waga może nie być najlepszym wskaźnikiem. Lepszy jest centymetr krawiecki, bo on pokazuje rzeczywisty stan rzeczy .
    Życzę powodzenia i wytrwałości.
  • 26.01.16, 09:06
    Dodam jeszcze,że mniej intensywne ćwiczenia, takie jak;rower, basen,marsze,lepiej redukują tkankę tłuszczową,niż intensywna gimnastyka. Najlepiej połączyć je razem, jednego dnia trochę spokojnego marszobiegu dla wagi, następnego fitnes, dla zdrowia i urody ;-). Ja tak robiłam .
  • 26.01.16, 17:29
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi, dzięki nim uwierzyłam, że może schudnę :)
    Moim największym problemem jest przede wszystkim brak wiary. Staram się odpowiednio odżywiać, ćwiczę a efektów nie widzę i czasem najchętniej bym się poddała. Natomiast wczoraj usłyszałam od osoby, z którą nie widuję się codziennie, że jakieś małe efekty są. Mam nadzieję tylko, że ta osoba powiedziała mi prawdę a nie to, co chciałabym usłyszeć. Inna sprawa, że może gdybym faktycznie się pomierzyła to bym coś zauważyła. Bałam się że po miesiącu będzie tyle cm ile było wcześniej i tego nie zrobiłam.
    Powinnam jednak zwracać większą uwagę na jedzenie. Trudno mi jest utrzymywać schemat śniadanie I, śniadanie II, obiad, podwieczorek, kolacja. U mnie to wygląda bardziej na śniadanie I, śniadanie II, owoc jogurt pitny o 13, obiad- 16, kolacja. Nie mam pojęcia tylko jak ograniczyć węglowodany.
    Co do mody- średnio mnie interesuje. Chcę tylko móc założyć bluzkę/koszulę która nie będzie za biodra i wyglądać przy tym szczupło. Krągłości są w porządku :) tylko z niczym nie należy przesadzać.
    Dziękuję za pomoc,
    Pozdrawiam
  • 18.02.16, 15:44
    sport może pomóc wymodelować sylwetkę, nawet jak waga się nie zmieni ciało będzie bardziej sprężyste i zgrabniejsze
  • 14.04.16, 21:54
    Jasne, wszak przy 1,70 cm 74 kg oznacza OTYŁOŚĆ. Dopiero 65 kg będzie wagą normalną. A przebicie się przy takich upodobaniach kulinarnych i rodzicach "klasycznych" przez te tzw. ostatnie kilogramy jest piekielnie trudne. W zasadzie NIE da się bez współpracy w ramach CAŁEJ rodziny osiągnąć sukcesu.

    Ciasto na przyjęciu -- OK, je się np. kawałek sernika 2x2 cm na cały wieczór!

    Gościula
  • 30.01.16, 21:19
    Ja nie mam na to pomysłu. próbuj od 2 mieisecy i zrzuciłam tylko 1 kilogram. A zadnych głodówek nie chce sobie narzucac
  • 31.01.16, 18:15
    Nie jestem dietetykiem, a doświadczoną w bojach o wagę osobą ;-)
    Jedno wiem,że przy diecie 1500 kcal i przy pięciu posiłkach spożywanych regularnie o tej samej porze, nie dość że się chudnie,ale i nie odczuwa się głodu. Cały dowcip z tym częstym ( bo w zasadzie co 3 godz) jedzeniem polega na tym,że organizm przyzwyczaja się do stałych godzin jedzenia i w międzyczasie nie odczuwa głodu. Dieta 1500 kcal jest tak zbilansowana, że przy niedoborze kalorii,masz zapewnione wszelkie niezbędne dla zdrowia i urody składniki. Na dokładkę można stosować ją długoterminowo, aż do uzyskania efektu.Nie wyniszcza!!
    Mile widziane jest zwiększenie aktywności fizycznej no i jeszcze niezbędnie co najmniej 1,5 do 2l wody mineralnej, niegazowanej dziennie !!
    Spróbuj ,może zadziała ?
  • 31.01.16, 18:21
    Dodam jeszcze, ze całkiem fajne są diety 1500 dla diabetyków. Są przyzwoicie zbilansowane, łatwe do znalezienia i stosowania .No w każdym bądź razie ja mam po takiej diecie zadawalające efekty.
  • 02.02.16, 10:01
    Musisz jeszcze wiedzieć, że w początkowym okresie odchudzania, wtedy gdy ograniczamy posiłki i zwiększamy wydatek energii waga nie jest wiarygodnym wskaźnikiem dlatego, że organizm przestawiając się na nowe zasady szaleje z wodą. W pierwszym okresie waga spada (spada (uwodnienie organizmu ), później albo staje albo wręcz rośnie( z tej samej przyczyny- to przez wodę). .Dopiero po jakimś czasie kontynuowania diety (dla każdego trochę innym) , po miesiącu a czasem wcześniej lub później, waga się stabilizuje. Dopiero wtedy ,to co jest na wadze to faktyczny ubytek tłuszczu.
  • 06.02.16, 14:33
    Cześć, a co powiecie na taką aplikację? dietetyka.onlynow.info/dieta
  • 23.02.16, 13:59
    Polecam przeczytać sobie tego arta: www.suplenatak.pl/idzie-wiosna-jak-zwiekszyc-motywacje-do-cwiczen/ :-)
  • 25.02.16, 22:39
    Witaj. Zgadzam się poniższymi odpowiedziami. Dostałaś tu fajne rady. Z mojej strony - odchudzanie to proces na który składa się wiele czynników:
    1) ujemny bilans energii w diecie: tzn. przyjmujesz mniej niż wydatkujesz, ale na poziomie podstawowej przemiany materii (u Ciebie ok 1600 kcal), rozkład 5posiłkowy (obojętnie w jakiej kolejności, może być śniadanie, II śniadanie, przekąska, obiad i kolacja), w kolacji unikaj węglowodanów, do szkoły zamiast ciastek może przygotuj płatki owsiane z orzechami, zalane jogurtem i do tego owoc i np. pełnoziarnista kanapka z twarożkiem + sok wielowarzywny.. (dobór produktów oczywiście zależy od Twoich preferencji)
    2) aktywność fizyczna - minimum 3x tydzień po minimum 40 minut, aby sprawdzić czy spalasz tkankę tłuszczową zmierz tętno przykładając palce do tętnicy szyjnej (jeśli nie masz chorób sercowych powinno być u Ciebie ok 141 uderzeń na minutę)
    3) woda - często, w małych ilościach, ok 30ml na kg masy ciała
    4) sen - 6-8 godzin
    Powodzenia! :)
  • 02.03.16, 23:12
    Dziękuję, muszę przyznać, że ostatnio straciłam trochę motywację. Trochę schudłam, widzę np. po spodniach, zaczynam nosić pasek bo zwyczajnie spadają :) jednakże na wadze ubytku nie widzę. Do szkoły ostatnio wzięłam mieszankę żurawinową + orzechy, sok z marchewki (niestety kupiony) i jabłko. Starczy mi. Ostatnio jadłam trochę więcej, ale dalej zdrowo. Dziękuję za komentarz, zmotywował mnie do dalszych działań :)
  • 29.02.16, 22:22
    droga Ratunku123 musisz pamietac ze najwazniejsza w odchudzaniu jest dieta a potem suplementy i jakies cwiczenia. mozesz isc do dietetyka zeby ulozyl ci diete ale to kosztuje duzo pieniedzy a znowu karnet na silownie z trenerem i dietetykiem kosztuje fortune. np ja kupilam sobie suplement green power slim i w cenie produktu dostalam indywidualnie dopasowana diete od trenera Michala a na dodatek pas odchudzajacy gratis. na diecie od trenera nie bylam glodna i bylo w niej duzo slodko-kwasnych potraw. dostalam gotowe przepsiy na tanie i zdrowe potrawy ktore mozna przyrzadzic w kilka minut. taka moja rada
  • 01.03.16, 00:52
    Mozesz dołączyć do świetnej grupy na FB -"Od poniedziałku się odchudzam" - zobaczysz jak ludzie tracą kilogramy dzięki zdrowemu odżywianiu i zmianie nawyków, żadne diety cud- eliminacja przetworzonego, smieciowego żarcia, regularne posiłki, odstaiwenie słodkich napojów, soków, jogurtów owocowych , troche ruchu i ot cała tajemnica!

    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • 02.03.16, 23:02
    Kochane! Dziękuję za rady, już udało mi się schudnąć, nie wiem ile, niedużo ale coś tam już widzę. Powodzenia wszystkim! A propos to FB nie posiadam ;)
  • 03.03.16, 14:19
    Ja miałam podobny problem, lecz nie miałam kompletnie żadnej motywacji, by coś z tym zrobić. Do czasu, aż moja przyjaciółka zmotywowała mnie do działania i podesłała cudowny poradnik, w którym jest opisane, co zrobić, aby schudnąć. Zaczęłam stosować te rady i po 3 miesiącach udało się zgubić aż 7,2 kg. Polecam jak coś zajrzeć tutaj: utn.pl/jakschudnac
  • 03.03.16, 17:35
    Proponuję zapisywać wszystko co jesz i pijesz, ile i o której godzinie. To pomoże sprawdzić czy i kiedy popełniamy błędy żywieniowe.
    Można zapisywać w zeszycie, można wydrukować sobie gotowe dzienniczki z internetu, można też kupić gotowy fitness planner, który ogarnie jedzenie i aktywność.
    Ja mam taki BabaBook Dziennik Fitness i bardzo sobie chwalę.
  • 17.03.16, 20:30
    Witam!
    Wreszcie nadszedł ten czas, efekty są i to ponoć widoczne :) chociaż nie przestaję walczyć dalej.
    Ogólnie to schudłam z 3 kilo od stycznia bodajże, to może nie jest spektakularny wynik aczkolwiek cały czas szukałam czegoś dla siebie i aktywności fizycznej no i znalazłam :)
    Jem śniadanie, II śniadanie, przekąskę, obiad. Obiad około 16 w zupełności mi wystarcza do rana (chociaż czasem budzę się głodna). Co do ćwiczeń to ćwiczę z Panią Ewą Chodakowską, skalpel, killer i raz turbo ale w sumie mi się nie spodobało. Jeździłam na rowerku stacjonarnym nie codziennie ale po 10km. Czasem zdarzyły mi się grzeszki kulinarne ale nigdy nie podjadałam. Zmierzyłam się i werdykt taki, że;
    -w jednym udzie ubyło mi 2 cm, w drugim z 4cm (?)
    -brzuch, najbardziej spektakularnie bo 4cm
    -biodra- tylko z centymetr, to mnie martwi bo akurat to na nich mi najbardziej zależało,
    -łydki- nic,
    Nie poddaję się, walczę dalej. Jutro wstaję o 5 rano by do 6 rano biegać (pierwszy raz, przełamałam się) i iść do szkoły na 8 rano. Mam nadzieję, że bieganie pozwoli mi na zrzucenie centymetrów z ud i talii. Jak myślicie?
    I przede wszystkim chciałam podziękować za rady, za wsparcie.. To mi bardzo dużo pomogło, bez tej pomocy nie osiągnęłabym tego :) Dziękuję, w słowach nie mogę wyrazić mej wdzięczności!
  • 17.04.16, 16:59
    Może spróbuj jeść z przepisów Joe Wicksa? Przepisy są szybkie, jedzenie zdrowe.
  • 13.05.16, 10:30
    Proponuje zmienić przyzwyczajenia. Wiem co mowie, bo sama schudłam 24kg. Udało mi się. Nie było łatwo, ale się udało. I idę dalej. W zeszłym tygodniu mięły dokładnie dwa lata jak postanowiłam schudnąć. Nie od jutra, nie od poniedziałku i nie do wakacji. Krótkich zrywów w odchudzaniu - diet, miałam tyle na koncie, że nawet nie potrafię ich policzyć. Załamałam się, poddałam, stwierdziłam, że tak już musi być i tyłam. Nie potrafiłam schudnąć i utrzymać efektów. Zdarzało się schudnąć 5-8kg, ale potem wraz ze spadkiem aktywności fizycznej przychodził coraz silniejszy efekt jo-jo. Cala moja przygoda z odchudzaniem plus moje zdjecia-metamorfozy (przed i po odchudzaniu) opisalam tutaj: www.chicpl.com/chudsza-o-24-kilogramy/
  • 15.05.16, 21:59
    Moim zdaniem cukier prosty lepiej wyeliminować całkowicie. Ja mimo tego, że od wielu lat odżywiam się zdrowo zawsze byłam łasuchem. Ponieważ przestałam się mieścić w moje obcisłe marynarki i spodnie postanowiłam całkowicie wyeliminować cukier i węglowodany proste z diety. Aby mnie nie korciło do takiej 'diety' dołożyłam treningi z kijkami dwa,trzy razy w tygodniu oraz rolki z córką.
    Minęły 3 miesiące a ja wróciłam do wagi z czasów liceum czyli takiej jaką miałam 30 lat temu i noszę rozmiar mojej 19 letniej córki.
    Chcieć to móc. Owszem wymaga to samozaparcia, ale naprawdę daje satysfakcję i dobre samopoczucie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.