Dodaj do ulubionych

dieta, ćwiczenia i nic

10.03.16, 19:45
mam 42 lata. Od 2 lat regularnie ćwiczę, biegam, chodze na siłownie- 5-6 razy w tygodniu. Jem 5 posiłków, nie słodze, unikam pieczywa. Nie objadam się. I co? I tyje. W ciągu 2 lat przytyłam 4 kg. Nie idą za tym spadki obwodów. One stoją w miejscu. Moja figura nic sie nie zmieniła, chociaż Ewa Chodakowska obiecuje, ze po miesiącu widac pierwsze efekty. Nie jestem za chuda, mam 159 cm i obecnie waże 60 kg. Już nie wiem co mam robic
Edytor zaawansowany
  • 13.03.16, 17:54
    Wydaje mi się, że nie masz co narzekać na nadwagę. Może spróbuj połączyć walkę z kilogramami z przyjemnością produkcji endorfin na przykład z zumbą. Tańczę od 5 lat i bardzo sobie to chwalę. Trzy razy w tygodniu i dwa kilogramy w miesiąc w dół, a jaki nastrój przy tym...
  • 16.03.16, 16:00
    Chodziłam na zumbę, ale szybko mi sie znudziła. Wolę zmeczyć się porządnie, a po zumbie byłam tylko troche spocona. A endorfiny mam chyba maksymalne po bieganiu. I nastój super, tyle ze waga idzie w górę
  • 14.03.16, 15:52
    Może powinnaś spróbować zasięgnąć porad dietetyka ( może wykluczyć jakieś konkretne grupy produktów z diety) i trenera osobistego. Czy ta waga to na pewno zbędne kilogramy, czy może przybyło Ci trochę mięśni? One ważą więcej niż tłuszczyk :)
  • 14.03.16, 19:24
    Zero cukru, zero słodyczy, maleńko pieczywa, 3 posiłki dziennie, bez dojadania i dużo ruchu. Samochód do kosza - rower albo środki lokomocji i bieganie po przystankach. Sukces gwarantowany!
  • 16.03.16, 16:02
    no właśnie idę juto do endokrynologa. TsH wyszło mi 6,23 więm moze rzeczywiście tu tkwi poblem. Co do przyrostu mięśni. Widzę, że nogi mam umięśnione. Ale jak rosna mięśnie to spadają obwody, a u mnie nic. Poza tym 4 kg mięśni? To nawet faceci na anabolikach nie maja chyba takich wyników
  • 19.03.16, 13:28
    Bardzo dobrze, że robisz bnadania, zawsze warto się upewnić co do swojego zdrowia. Co do przyrostu mięśni, to zależy ktore obwody mierzysz.Ale chyba najważniejsze jest wlasne samopoczucie, skoro tu jest problem, to żadne ćwiczenia na to nie pomogą, tylko życzliwsze spojrzenie na siebie. Uwierz mi, można:))))))
  • 19.03.16, 14:34
    hm, samopoczucie moje jest naprawdę super. Mam dużo energii, a bieganie sprawia mi frajdę. Więc nie w tym tkwi problem. Problemem jest powolne, systematyczne przybieranie na wadze. Nie pomaga wysiłek fizyczne oraz w miarę racjonalne odżywianie. Nie chce sie za rok obudzić z 20-30 kg nadwagą. Co do wyników. Wyszłą niedoczynnośc tarczycy, dostałam lek na Eu..cos tam. Mam nadzieję, że tycie sie zatrzyma.
  • 24.03.16, 17:21
    Czasem ma się niestety skłonności do tycia. Wszystko zależy od przemiany materii. Moja kolezanka je jak drwal a mimo że jest 50+ ma figurę jak nastolatka i jędrne ciało. Ja przy niej jestem grubasem, choć jem jak ptaszek.
  • 29.03.16, 18:38
    przejdz na posilki lekkostrawne,takie ktore mają zalecane osoby po operacjach woreczka zolciowego np.Sprobuj takze callanetics.Msisz tesz nauczyc się lączenia weglowodanow z dobrymi tłuszczami.Unikaj tłuszczow trans one sie odkladaja i nigdy ich nie spalisz
  • 29.03.16, 18:56
    Cóż jesz za dużo, prawdę mówiąc aby schudnąć około 4kg na miesiąc to trzeba jeść jak wróbel (mówi ci to 100kg facet). Mój "jadłospis" przy którym chudnę (biegając 3x w tygodniu) 1) kawa 1 lyżeczka cukru 2) śniadanie kromka chleba pomidor, ogórek, papryka, kilka oliwek suszony pomidor 1/2 jabłka 1/3 grejpfruta 3) drugie śniadanie kawa 1łyżeczka cukru, knoppers 4) obiad jeden średni ziemniak mały kotlet surówka 5) podwieczorek kawa 1 łyżeczka cukru 6) kolacja - powtórka ze śniadania + szklanka maślanki albo soku pomidorowego. I tak wychodzi 1600 kalorii. Jesteś o 40% zmniejsza, zmniejsz moje racje o 40% i schudniesz. Innej drogi nie ma
  • 29.03.16, 19:40
    faktycznie malo ale warto.Te posilki to jak szpitalne.Masz duzo racji.A powiedz jakie slodkosci jesz i ile.Piszesz ze knopers a inne?
  • 29.03.16, 20:05
    Dowolne byle okolo 150-200kcl i najlepiej wafelek żeby było choc co co węglowodanów, w batonach sa tylko tłuszcze i cukry. Da się wytrzymać, najgorszy jest pierwszy tydzień.
  • 29.03.16, 20:13
    A i żeby nie było że sama katorga to można i piwo wypić 3-4 razy w tygodniu byle jedno i tylko a nie kilka + chipsy, generalnie to śniadania i kolacje są monotonne bo tylko sterta warzyw, odrobina chleba i miły słodki akcent z owocu, ale mały kotlet można wymienić na drastick, albo 2 skrzydełka albo śledzika, albo kawałek ryby a z ziemniaka można czasem zrobić frytki. Ale skuteczność 100% niestety złe nawyki mają tendencję do wracania. Max udało mi się schudnąć 16kg. Niestety innej drogi niż zjadanie mniejszej ilości kalorii niż się zużywa w postaci posiłków dostarczających wszystkich niezbędnych składników odżywczych nie ma na odchudzanie.
  • 30.03.16, 12:06
    Kolega znalazł dietetyczkę, która ułożyła mu taki jadłospis, że wciąż chodzi najedzony i czasem ma problem z dokończeniem posiłku (zaczynał z 90-95 kg). Cały czas chudnie, a jedzenie do tego ma smaczne i łatwe w przygotowaniu. Wcale nie trzeba jeść jak wróbel, ale trzeba mieć dobrego dietetyka.

    --
    Wypożyczalnia samochodów www.fleetcenter.pl
  • 29.03.16, 19:32
    może masz insulinooporność, należy iść do lekarza i zrobić badanie
  • 30.03.16, 08:29
    Dieta 1200 kalorii, bo tylko tyle przysługuje 40 latce :( Zioła z jodem czyli morszczyn (tarczyca po 40 kuleje) i Callanetics będziesz szczuplej wyglądać. Waga stresuje schowaj.
  • 30.03.16, 08:56
    U mnie schowanie wagi nie działa, zawsze jakieś kilogramy "wpadają" po drodze. Najskuteczniejsze jest odstawienie wybranych produktów np. pieczywa lub mięsa, słodyczy albo alkoholu. najlepiej odstawić kilka na raz , ale to bardzo trudne. Zaczynam od słodyczy i pieczywa, choć kusi mnie odstawienie mięsa, ale nie wiem czy dam radę . No i oczywiście alkohol , który wypycha pustymi kaloriami i wzmaga apetyt. Trzymajcie za mnie kciuki :)
  • 30.03.16, 17:28
    Alkohol trzeba odstawić, bo nie dość, że on sam w sobie jest bardzo kaloryczny, to jeszcze po nim chce się więcej jeść!
  • 30.03.16, 11:26
    Sprzedaj samochód i zacznij chodzić na piechotę - CODZIENNIE, bez względu na pogodę. NA 5-10 km dziennie nie ma mocnych.
  • 05.04.16, 11:35
    Przeczytaj uważnie. Od 2 lat systematycznie biegam (trucht) przez 5-6 dni w tygodniu - bez względu na pogode. jak nie biegam to chodzę, albo ide na siłownie. I nie chudne
  • 06.04.16, 13:14
    kiedys slyszalam ,ze organizm sam powie sobie do ilu kg zejsc i potem po osiagnieciu tej wagi nie schudnie sie ani grama mimo cwiczen ani diet.Moze to jest wlasnie to.
  • 30.03.16, 13:34
    Od siłowni się nie chudnie. Od biegania też nie, spalanie lepiej przyspiesza wolny trucht niż bieg. Przy większym wysiłku wypaca się wodę albo spala głównie mięśnie, a nie tłuszcz. Doczytałam, że preferujesz intensywny wysiłek i to moim zdaniem jest główny problem. Są też osoby (ja się do nich niestety też zaliczam), które na 5 mniejszych posiłkach tyją zamiast chudnąć. U takich osób sprawdza się lepiej żywienie: trzy rozsądne posiłki, zdrowe, ale nie dietetyczne. Na spadek obwodów u mnie sprawdził się callanetics, podobnie jak każdy umiarkowany wysiłek fizyczny trwający min. 1 godzinę (spalanie tłuszczu następuje po 20-30 minutach umiarkowanego wysiłku). 3 posiłki + callanetics + spacery dawały mi ostatnio 2 kg mniej miesięcznie (ruch 2-3 razy w tygodniu). Żadne tam głodowe porcje ani codzienna siłownia. Uważałabym też na Chodakowską, chociaż jest modna prezentuje wadliwy sposób wykonywania ćwiczeń, co może prowadzić do poważnych kontuzji.
  • 05.04.16, 11:37
    Ale ja nie biegam szybko, trucht - ok 7 km na godzinę. Nigdy szybciej. Co do 3 posiłków to próbowałam ale mam wilczy głód . Musze częściej
  • 30.03.16, 14:49
    Dieta IF 6/18 przez 3 tyg i masz 4-5kg mniej. Albo inaczej jedz ile chcesz, ale omijaj przez ten czas śniadanie i kolacje i i naturalnie twój organizm będzie spalać tkankę w trakcie snu i kilka godzin rano w ruchu. Żeby spalić coś biegając to rzeczywiście trzeba biegać wolno i bardzo długo i nie widzę w tym sensu bo to nie miarodajne zresztą po tym po prostu zjesz więcej... Cóż twoja tarczyca nieznacznie poza granicą, nie wiem co na to endokrynolog
  • 30.03.16, 16:38
    Witaj. Trudno jednoznacznie ocenić ci jest przyczyną. Zaczęłabym od zbadania ilości kalorii dostarczanych z dietą i porównania ich do wydatku energetycznego. Jeśli dużo więcej wydatkujesz tarczyca może przekierować metabolizm na oszczędzanie energii. Inna sytuacja gdy przez parę dni mssz bardzo ujemny i przez kolejne parę dni dodatni bilans energii - to skutkuje krótkotrwałymi efektami jo-jo. Inna przyczyna to może jakaś nietolerancja pokarmowa i ubytki we florze bakteryjnej. Euthyrox powinnien przyspieszyć metabolizm, mimo to warto się udać do dietetyka aby zbilansować dietę.
  • 30.03.16, 23:31
    Być może masz zespół policystycznych jajników. To takie pęcherzyki lub torbiele na jajnikach wykrywalne tylko podczas USG dopochwowego. To częsta przyczyna, że nie można schudnąć mimo wysiłków robionych w tym kierunku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.