Dodaj do ulubionych

co powinnam zmienic

31.03.16, 11:29
nie jestem otyla nadwagi tez nie jestem na granicy.Moje posiłki to rano po przebudzeniu jem płatki kukurydziane i z mlekiem albo platki owsiane lub kanapkę 1 np z wędliną ogorkiem to w godz 8.00 potem godz 10 30 coś słodkiego do kawy np batonik czy ciastko max 300 kalorii -patrze na etykiety.O godz 14 obiad jednodaniowy polskie potrawy np ziemniaki buraczki i 10 dag kotlet smazony mielony.O godz 17 zjem 1 kromke z czyms malo kalorycznym np twarog ,pomidor albo z tym co mam akurat ochote np jajko.O 20 jakies owoce np pomarancza lub jogurt .Owoce tez czasami jem przed obiadem.Kupuje pieczywo białe, chude wędliny.Mało piję wody mineralnej-nie smakuje mi wole herbaty.Nie jem hamburgerow itp.Obiady mam jednodaniowe.Czasem cwicze callanetics ale nie regularnie.Chciałabym spaść z wagi o 5 kg Teraz przy zwroscie 164 mam 67 kg.Wiem odrzucic slodycze ale juz tak szukam tych najmniej kaloryczne.Kupuje na sztuki.
Edytor zaawansowany
  • 04.04.16, 15:39
    Po tym co napisałaś mam wrażenie, że jesz mało. Tylko Twój opis jest mało precyzyjny. Pal licho smażonego mielonego, ale takie danie można zabić śmietaną i zasmażką w burakach i tłuszczem na ziemniakach. Taki obiad robi się mocno kaloryczny.
    Jak dla mnie bardzo mało warzyw i owoców, zero błonnika, zero zdrowego tłuszczu. Według mnie menu do ogólnej zmiany- po to aby ruszyć metabolizm, zwiększyć ilość dobrych składników w diecie.
  • 05.04.16, 10:09
    blonnik jem w kaszkach otrebach.Właśnie a ten zdrowy tłuszcz co to.Buraczki gotowane bez zasmazek.Sosow tez nie robię.Jestem szczupła ale mam chyba otyłość brzuszną.(pol roku temu jeszcze spodnie luzne a teraz owszem zapnę się ale już nie to,samo)
  • 05.04.16, 13:09
    Zdrowe tłuszcze to ryby- zwłaszcza morskie. Pieczone, a nie smażone. Oliwy jedzona na surowo jako dodatek do sałatek, orzechy, pestki, awokado.
    Nie przestrzegasz żadnej z zasad zdrowego żywienia. Jadasz cukry proste (płatki kukurydziane, białe pieczywo, słodycze). Jesz mało warzyw i owoców. Jadasz pewnie w większości wieprzowinę zamiast mięsa chudego i ryb. 20 to za późno na ostatni posiłek. Ostatnim posiłkiem nie powinny też być cukry proste- a ty właśnie to sobie serwujesz.
  • 06.04.16, 09:41
    wieprzowiny prawie wcale nie jem,drob przewaznie.Ryby tez jem,ale za mało przyznaję.Jeszcze mam problem z hiperlordozą miednica do przodu i brzuch wysunięty.Gdyby nie to to bym brzuszka nie miała).Oliwy i olej rzepakowy też stosuję.Orzechy pestki rzadko jem.Przerzuce sie na awokado.Ostatnio zamiast kukurydzianych jem kaszki manną.Ograniczyłam slodycze,zwiększyłam owoce i warzywa.
  • 06.04.16, 17:32
    Kasza manna też jest słabym pomysłem. Myślę, że ogólnie powinnaś poczytać o zdrowych nawykach żywieniowych.
    Z czego te mielone? Z czego te polskie obiady? Jeśli praktycznie w ogóle nie jesz wieprzowiny?
    Do czego używasz oliw? Do smażenia? Chodzi o to by jeść je na surowo.
  • 07.04.16, 10:53
    mielone przewaznie z indyka.Z łopatki też kupuję Oliwa ,olej rzepakowy do surówek daję.Smażę na rzepakowym.Dziś np mam udka ziemniaki surówka.(pol udka pieczonego).Rano jem tylko tyle żeby nie wyjsc z domu głodna.Posiłki są w takiej wielkości żeby zjesc a nie najesc się do syta.Zaczełam robic owocowe koktaile, ktore wypijam 2 godz po śniadaniu.Ziemniaków nie polewam tłuszczem.Przerzucę się tez na wiecej kasz niż ziemniakow.
  • 14.04.16, 21:34
    0) Jesz DWA razy ZA DUŻO.

    1) Żadnych płatków rano. Zjedz lepiej twarożek 1/2 kubeczka (czyli ok. 100g), maks 5 g tłuszczu/100 g. Kanapka jest OK, byle z 1/2 bułki i BEZ MASŁA. Albo 1 jajko na miękko bez pieczywa.

    2) NIC SŁODKIEGO do kawy. Zjedz JABŁKO! Jak musisz, to JEDEN kafelek gorzkiej (min. 60% czekolady).

    3) Dramat -- ŻADEN MIELONY, w ogóle żadnej wieprzowiny! Pierś z kurczaka (indyka) BEZ panierki. Lub RYBA (bez panierki). Albo zawiesista zupa warzywna. Od biedy pomidorowa ze śladową ilością makaronu.

    4) BEZ pieczywa. Za to więcej warzyw, np cały pomidor.

    5) O 20 najlepiej nie jedz już NIC, bo naprawdę jesz za dużo. Przy 67 kg musiałabyś uprawiać REGULARNIE sport po 2 godz. dziennie, aby to przepalić.

    Gościula
  • 15.04.16, 20:05
    Chyba niektórym tu rozum zjadło od diety. Twoja propozycja menu jest dla zaawansowanej anorektyczki, a nie dla zdrowiej kobiety, która chce zrzucić kilka kilo.
  • 15.04.16, 21:18
    A ile do tej pory zruciłaś? Bo przy twoim wzroście 1,64 od 67 kg już mówimy o OTYŁOŚCI. Pięć kilo, o których piszesz, zaledwie sprowadzi Cię do granicy NADWAGI.

    Taka prawda, smutna i bolesna. W dodatku 90% z nas może tylko zęby w tynk wbić, bo tak nas skonstruowała Bozia!

    Gościula

    P.S. Ja też już wielokrotnie się odchudzałem. Ostatnio w 2010 r. Schudłem ze 103 do 74 w 8 miesięcy. Potem trzymałem wagę z siódemką na froncie ponad 2 lata. Potem niestety odpuściłem sobie i tego roku 4 stycznia w poniedziałek było 107. A dziś rano -- 90,8. Właśnie według opisanych zasad. Jak za parę dni zobaczę z przodu ósemkę, to idę na klęczkach złożyć śluby, że nigdy już dziewiątka na pierwszym miejscu wagi u mnie nie zagości.

    P.S. Stosuję dietę dla cukrzyków w wersji zdroworozsądkowej, zasadniczo jednak ok. 1000 kcal. I 2-3 razy w tygodniu popijam wieczorkiem np. koniaczek (podwójny), coby nie korciło. Ponieważ odchudzamy się razem z żoną (ona jest mniejsza i lżejsza, więc jej potrzeba proporcjonalnie mniej, ale i tak 10 kg już przekroczyła) to się wspieramy w każdy możliwy sposób.

    Napisałbym, że damy radę, ale to hasło zostało skompromitowane na lata, więc napiszę, że niedługo wyrosną u nas szubienice.
  • 16.04.16, 08:08
    1000 kalorii dziennie dla mężczyzny? Wybacz, ale to bardzo zla droga. Dlatego nie wytrzymujesz i wracasz do starej wagi.
  • 16.04.16, 12:12
    Do starej wagi wróciłem po ponad 2 latach trzymania wagi prawidłowej (fakt, duża "aktywność", również fizyczna, jedzenie trochę obfitsze). O powodach odpuszczenia sobie nie wypowiadam się, ale raczej to nie był typowy efekt jojo tylko bardzo niekorzystny czynnik, który ustąpił dopiero gdzieś w połowie zeszłego roku -- po czym pół roku trwało nasze WSPÓLNE psychiczne gotowanie się na ponowną dietę (z delikatną miesięczną próbą jesienią).

    Gościula
  • 16.04.16, 12:14
    A propos 1000 kcal (NIE kalorii, tylko KILOkalorii :))) nie jestem MURARZEM tylko informatykiem. Zatem o ruch naturalny muszę dbać sam, nie mam go bowiem przy okazji pracy.

    Gościula
  • 16.04.16, 09:33
    >A ile do tej pory zruciłaś? Bo przy twoim wzroście 1,64 od 67 kg już mówimy o OTYŁOŚCI.

    skąd te bzdury bierzesz??? to nawet nie będzie nadwaga, a co dopiero otyłość. przestań wprowadzać ludzi w błąd.
  • 16.04.16, 12:07
    BMI 25 to otyłość. Nadwaga to 23. Taka karma.
    Gościula

    P.S. Moja była żona miała 1,63 i CIĘŻKĄ budowę ciała. Poniżej 50 kg faktycznie wyglądała na szczupłą, choć nadal do anoreksji daleko jej było! Ale powyżej 60 kg już wyglądała zdecydowanie niekorzystnie, choć w okolicach owej 60 czuło się pewne zalety podczas seksu w stosunku do 50. Przy 70 przestała być apetyczna. Zostawiłem ją jak przekroczyła 100 kg (seksu już nie było, bo niewygodnie w żadnej pozycji) i nadal uważała się za ósmy cud świata.
  • 16.04.16, 17:15
    Proszę pokazać źródło, według którego bmi 25 to otyłość.

    Dla 1,64 i 67 kg u kobiety bmi wynosi 24,91 i jest to waga PRAWIDŁOWA, nadwagę by miała, gdyby bmi wynosiło 25 do 29,99, a otyłość od bmi 30.

    to jak się wygląda nie ma nic do rzeczy, osoby o takiej samej wadze, jedna uprawiająca sport, druga siedząca za biurkiem i w fotelu będą wyglądać zupełnie inaczej.

    i przestań lansować jakieś chore anorektyczne diety, do psychiatry z tym, bo najwyraźniej coś nie styka.
  • 17.04.16, 05:42
    Po prostu masz zaburzenia postrzegania. Twoja zona poniżej 50 kilo miala niedowagę, a ciebie to krecilo. Przy 60 kilo uwazales ja za hipopotama, choc przestales sie o nią kaleczyć podczas seksu... Od tajemnica twoich teorii.
  • 17.04.16, 20:26
    Sama jestem w szoku ile moge zjesz.Ale zdrowy rozsadek mowi ze mam jesc zdrowo ale malo.Ale nie znaczy ze mam zamiar się glodowac bo nie chce zeby wlosy mi lecialy garsciami.Moje rozmiary to gora 38 a dol 40 - 42.Z tego co wiem to idealna dla mnie waga to 62 kg i do tego chcialabym dojsc.Chodzi tylko o to aby spodnie nie byly upiete tylko luzniejsze.
  • 15.04.16, 11:09
    zasady są proste
    1, codziennie 2 godziny wysiłku aerobowego - może być rozdzielony nie mniej niz 1 godzina z tętnem 60-70 procent maksimum - i co 2 dzień 45 minut treningu siłowego
    2. Warzywa i ryby - reszta okazyjnie 5-6 małych posiłków dziennie , dużo wody
    3, seks codziennie ile tylko możesz
    4. angażuj się emocjonalnie - w cokolwiek - nie ma mnie to wisi, moja chata z kraj, najlepiej się zakochaj
    5, nie wydawaj więcej pieniędzy niż zarabiasz - i proste
    jak za bardzo schudniesz - kochaj się co drugi dzień!!!
    - to działa - 42 kg w pol roku - !!!!
  • 22.04.16, 23:21
    To nie jest zdrowa dieta. Jak napisali poprzednicy, nie jest to bardzo dużo (przekąsek brak? Jakie napoje? Czy słodzone? Z czym kawa z jakim mlekiem?), ale wszystko niemal do wymiany.
  • 20.05.16, 13:25
    To nie jest źle, z tego co widzę. Nie forsujesz się morderczą dietą, ani też się nie objadasz, choć z drugiej strony ciężko określić co i jak. Jak dla mnie powinno się brać przykład z francuzek: www.alces.pl/dlaczego-francuzki-nie-tyja/ jeść normalnie, ale i dużo się ruszać, a z czasem wszystko przyjdzie samo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.