Dodaj do ulubionych

Jak zrezygnować ze słodyczy/schudnąć ????

Witam, moja historia przedstawia się następująco: jakieś 4 lata temu zrezygnowałam z jedzenia większości posiłków, schudłam, chodź bardzo źle się czułam. Zaczęłam jeść i niestety wróciłam do mojej wagi (mam 25 lat, 165cm wzrostu i ważę 71kg, rozmiar 40). Niestaty ostatni rok wiązał się dla mnie z bardzo dużym stresem, zaczęłam jeść bardzo dużo słodyczy, nie wiem jak moge z nich zrezygnować? Po prostu nie potrafię. Kiedyś wytrzymałam jeden dzień wciąż powtarzając sobie: batonika zjem jutro (słyszałam że to jest sposób aby oszukać mózg). Może mogłabym jeść coś co jest słodkie a ma b.mało kalorii? Poza tym na śniadanie jem 3 sznytki chleba, na kolację podobnie, obiady gotuję codziennie w domu. Myślę że słodycze to mój najgorszy problem.
Edytor zaawansowany
  • 06.09.16, 11:26
    Sięgasz po słodycze w chwilach stresu lub zdenerwowania. Musisz znaleźć inny sposób rozładowania emocji. Dla mnie tym sposobem jest ruch i wysiłek.
    Lubię słodycze a zwłaszcza czekoladę. Nie mogę się jej oprzeć :-(
    Wymyśliłam zamiennik, Zamiast niej robię sobie kakao słodzone stewią. Pomaga !!
    Jak sądzę pomaga dlatego, że nie realizuję zachcianki od razu.Czas wymagany na przyrządzenie kakao pozwala się skupić na działaniu i zapanować nad apetytem.
  • 09.09.16, 13:10
    na stres najlepszy jest sport! wydzielajace sie endorfinki poradza sobie z kazdym napieciem, a do tego boska figura. Spróbuj odstawić cukier i slodkie na miesiac. Jesli wytrzymasz to potem na 90% nie bedzie ci sie wcale chcialo slodkiego! A jesli juz naprawde nie ma innego wyjscia to poszukaj jakis weganskich przepisow na desery - nie sa tuczace a sa naprawde pyszne
  • 12.09.16, 06:03
    A zjedz sobie tego batonika! Tylko pilnuj bilansu energetycznego - czyli jak go wrąbiesz, to nie siadaj do kompa, tylko idź na godzinny spacer. To wystarczy :)
    Wiem, co mówię od ponad 25 lat walczę z tendencją do tycia :)

    --
    Nie chce mi się pisać dużych liter.. a co, leniwa jestem :))
  • 12.09.16, 10:16
    Jako zamiennik polecam bitą śmietanę z owocami. Z tym, że najlepiej taką śmietankę tłustą (36%+). Te sklepowe też ujdą, ale od producenta jest najlepsza. Ja dodaje 2 łyżki kakao (oczywiście niesłodzonego), ok 125ml śmietanki, ubijam razem (najlepiej schłodzić najpierw naczynie i łopatki od miksera, lepiej się ubija, śmietanka też powinna być schłodzona), dodaje 2 garści owoców (malin, porzeczki, jagód, jeżyny czy co tam chcesz, zazwyczaj u mnie są mrożone) i jem. Bardzo pyszne i nie ciągnie mnie potem do innych słodyczy. Taka jedna porcja u mnie jest jedzona na 2 razy bo szybko syci. Musisz jednak pamiętać o uwzględnieniu tego bo to właściwie można potraktować jako posiłek.

    Ogólnie tłuste może zagłuszać głód na słodkie, ale nie wybieraj byle czego. Orzechy są bardzo fajne: chrupiące, smaczne, odżywcze. Domowe ciasta czy ciasteczka, nawet batoniki są na pewno lepsze od sklepowych a w internecie jest masa przepisów na takie bez cukru lub np. z ksylitolem.

    Z drugiej strony ja lubię bardzo gorzką czekoladę i jak się dobrze poszuka to można znaleźć taką prawie bez cukru.
  • 12.09.16, 12:15
    Problemem są słodycze, ale bardziej ich beznadziejny skład. Ja postanowiłem sięgać tylko po to, co ma cukier i okazuje się, że nie ma nic do wyboru w sklepach. Poza tym naucz się na początek jeść gorzkie słodycze, są i tak "zdrowsze", a potem przy słodkich będziesz czuła przesłodzenie i to nic przyjemnego;)
  • 12.09.16, 12:24
    Cukier działa jak narkotyk. Jak go próbujesz odstawić gwałtownie, to organizm się buntuje. Zamiast tego ograniczaj powoli, wybieraj cukierki czy batony, które są mniejsze bądź trudniejsze do szybkiego połknięcia (landrynki, mordoklejki, sezamki itp.).
  • Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi, każda uwaga jest bardzo cenna.
    A czy Wy też zaobserwowałyście, że po zjedzeniu czekolady lub czegos słodkiego czujecie się ociężale i "zamulone" ?
  • 29.12.16, 09:56
    tak właśnie się czuje po zjedzeniu słodyczy. Udało mi się ograniczać słodkie przez 3 miesiące. Nie powiem, że nie jadłam w ogóle, ale zdarzało się co 2 dzień 1 cukierka czekoladowego albo twarożek waniliowy, tylko ograniczyłam pieczywo do minimum - 1 bułka żytnia albo razowa rano, dalej jadłam tylko warzywa. Czułam się lekko i przyjemnie, nie ciągnęło mnie do słodkiego. Czasem w weekend zjadłam kawałek sernika albo innego ciacha. Ale tylko 1. Przed świętami zaczęłam sięgać częściej po słodycze, w świeta to juz w ogóle i teraz codziennie bym jadła choć zamulają okrutnie. Spróbuj sobie zrobić ryż z jabłkami, bananem i cynamonem i np. jogurtem greckim (oczywiście nie całym, bo to za dużo). Taki deser hamuje chęć na słodycze :)
  • 11.09.17, 20:20
    Czujesz się tak bo znacznie i szybko wzrasta poziom glukozy we krwi.
  • 18.09.16, 19:49
    nie trzeba rezygnować ze słodyczy, jeśli pomaga Ci radzić ze stresem. po prostu zamień na zdrowe - suszone i świeże owoce.
  • 19.09.16, 13:41
    duzo zalezy od Twojej motywacji. Musisz sobie na poczatek wyznaczyc cel, Np.: jak schudne, bede wygladala bardziej atrakcyjnie, co przelozy sie na pewnosc siebie. Dzieki temu powinno byc latwiej o nowe nawyki
  • 29.09.16, 17:45
    Słodycze, to także moja pięta achillesowa. Też mam problem z ich odstawieniem. Jest wiele rodzai słodyczy. Niektóre nie są aż tak złe dla Ciebie jeżeli sobie będziesz wydzielać porcję dziennie. Ja rzuciłam wszystkie słodkości i zostałam przy gorzkiej czekoladzie 80-85% kakao. Są pyszne np w pomarańczą, migdałami, gruszką. Jem kostkę dziennie do kawy. Na śniadanie zamień chleb na jogurt z mussli lub na płatki owsiane. Do obu propozycji możesz dosypać owoców, dodać łyżeczkę dżemu, bądź miodu. Zobaczysz, po jakimś czasie już nie będzie ci się aż tak chciało batoników i cukru. Tylko organizm musi się przyzwyczaić. Podobnie jak z rzucaniem palenia - po pewnym czasie nie myślisz o tym tak często jak na początku. Powodzenia
  • 01.10.16, 20:34
    jeśli masz ochotę na coś słodkiego to może zamiast batonika sięgnij po coś zdrowszego, np. suszone owoce albo nasiona, orzechy :)
  • 12.10.16, 12:30
    Co to są sznytki????
  • 17.10.16, 11:52
    To z gwary poznańskiej - inaczej: kromki chleba. W tej gwarze jest dużo zapożyczeń z języka niemieckiego i tak np. Schnitte czyli kromka, plasterek stał się sznytką.
    Inne przykłady: flaszka (butelka) niem: Flasche, szwamka (gąbka) niem: Schwamm, bryle (okulary) niem: Brille itd.
  • 03.07.17, 12:18
    cherryhills napisała:

    > To z gwary poznańskiej - inaczej: kromki chleba. W tej gwarze jest dużo zapożyc
    > zeń z języka niemieckiego i tak np. Schnitte czyli kromka, plasterek stał się s
    > znytką.
    > Inne przykłady: flaszka (butelka) niem: Flasche, szwamka (gąbka) niem: Schwamm,
    > bryle (okulary) niem: Brille itd.

    Uwielbiam sztytki, a jeszcze bardziej klapsztulki :DDDD ( kanapka z dwóch złożonych kawałków chleba )
    Pozdrawiam
  • 18.10.16, 11:49
    Jedz dużo owoców, maja naturalny cukier, np z jakimś jogurtem naturalnym
  • 18.10.16, 12:13
    Może spróbuj sobie upiec sama coś słodkiego i zdrowego? Np. jakieś ciasto lub ciastka, zamiast cukru można użyć banana, mąkę też wybrać jakąś zdrowszą. A najlepiej zrobić z płatków owsianych, bo dobrze "zapychają". Ja jak się zaczęłam odchudzać to jadłam rano owsiankę na mleku z bananem i łyżeczką masła orzechowego i potem w ciągu dnia nie miałam wielkiej ochoty na słodycze. Podobno śniadania na słodko pomagają zwalczać apetyt na słodycze. Może warto spróbować też wprowadzić sobie tzw. cheat meale, przez tydzień staraj się jeść zdrowo, unikaj słodyczy, ćwicz, a w 1 dzień pozwól sobie na coś słodkiego i kalorycznego np. czekoladę :)
  • 29.10.16, 11:08
    Słodycze nie są Twoim problemem.
    Piszesz, że dziennie zjadasz ok. 6 kromek chleba - spróbuj zjeść tylko jedną na śniadanie (na rozruch) a potem już zastąp chleb innym daniem - serkiem wiejskim z warzywami, omletem z chudą szynką, jogurtem itp. Na początku będzie Ci trudno, ale zobaczysz, że jak zrezygnujesz z białego pieczywa i dużej ilości węgli organizm sam będzie "domagał" się mniej słodyczy! Spróbuj przez tydzień i napisz jakie są efekty:)
  • 11.11.16, 20:36
    Witam,w moim przypadku jak "nie jeść słodyczy i schudnąć to ćwiczyć tzw "rytuały tybetańskie" po tych ćwiczeniach ma się b.dużo energii , a energia zawarta w słodyczach jest już zbędna.Chudnie się,w moim przypadku to 1kg na tydzień (5 na miesiąc) Po tych ćwiczeniach zawsze miałem niechęć do słodyczy. Ćwiczenia te są w książce"Źródło wiecznej młodości" Petra Keldera lub po prostu znajdziesz je w Internecie ( ćwiczeń jest 5 ,a zajmuje to 15 min dziennie)
  • 16.11.16, 14:16
    Chyba musisz się po prostu wykazać silną wodą i odstawić całkowicie słodycze, to najlepszy sposób
  • Słodycze są zgubne, bo niby nic się nie zjadło, a tłuszcz się odkłada. Najgorsze, że przez jedzenie cukru i tłuszczów nasyconych na nic nie ma się siły... Ja przeszłam na dietę nie jakąś konkretną, ale wyeliminowałam wszystkie trucizny z jadłospisu. Teraz w sklepie czytam skład każdego produktu i okazuje się, że DA SIĘ kupić dobre! Np. kurczaka kupuję tylko zagrodowego, jajka tylko z 0 albo 1, warzywka ze sprawdzonych źródeł, głównie na bazarze, mimo że jest jesień. Słodycze robię sama, np. ciasteczka z płatków i bananów, a jak gotowe to tylko najlepsze, np. batoniki bez cukru Oho (w składze tylko daktyle, figi, rodzynki, słonecznik, orzechy laskowe, migdały i kakao, a nie cała tablica Mendelejewa!!).
  • 05.12.16, 11:00
    Ja miałam podobny problem ze słodyczami, ale zamieniłam je na owoce. Teraz codziennie jem 2-3 jabłka, a słodycze raz w tygodniu. Dostarczam sobie cukier ale w innej postaci, i to pomaga.
  • 13.12.16, 08:25
    też próbuję zrezygnować ze słodyczy ale nie wychodzi
  • 02.01.17, 22:26
    Ja to robię małymi kroczkami. Od nowego roku porzuciłam cukier - nie słodzę herbaty, kawy. Ograniczyłam słodycze do max 1 rzeczy na tydzień (typu btonik, chipsy). Mm nadzieje, ze uda sie calkiem zrezygnowac
  • 07.01.17, 13:50
    Też miałam ten problem. Ale jakoś staram się nie myśleć o słodyczach. Chodze na siłownię a nawet do domu kupiłam sobie orbitrek
  • 09.01.17, 19:48
    Tez musiałabym zrezygnować ze słodyczy, no ale wlasnie nie mam tej silnej woli. Dla mnie "cos" co nie jest pokryte czekolada to się nie liczy. Nawet jak już jestem zdesperowana to nie zjem zadnej BelVity z owsem, czy batonika Muesli..;/ Nie smakuje mi to i nie zjem. Rzeczy slone dla mnie nie sa problemem bo w ogole ich nie jadam i mogą dla mnie nie istnieć. Chodzac po supermarkecie w ogole nie dostrzegam ich.. a słodycze to praktycznie wszystko co jest porkyte czekolada. Ostatnio dostałam Raffaello (cala paczke) i możecie wierzyc albo nie.. dopóki go nie otworzyłam to było ok. Kilka dni temu otworzyłam i zjadłam w przeciągu całego dnia.. cala paczke. Nic a nic mnie nie zamuliło. Generalnie nie mam zadnego ociezenia po słodyczach..no ale musze się tego pozbyć nalogu.
    Nie wiem już jak to zwalczyć.
  • 09.01.17, 19:50
    Acha jedynie cukru nie potrzebuje do kawy ani do herbaty. Takie rzeczy smakują mi bez cukru..ale jak już otworze czekolade, bombonierke to zjem wszystko w mig. Dziewczyny..jak piszecie, ze jecie jedna kostke czekolady do kawy to ja w ogole sobie tego nie umiem wyobrazić... Serio. Jedna to tak jakbym nic nie poczula. A i staram się jesc czekolade gorzka również.. kiedyś mi nie smakowala, a teraz już mi smakuje ale również potrafie zjeść jej pol na raz.
  • 11.01.17, 22:12
    Oj jak ja to dobrze znam... Jeszcze rok temu nie uwierzyłabym, że na widok czekolady mogę powiedzieć: "nie muszę", albo częstowana słodyczami - odmówić :) Ale sprawdziłam na sobie: najpierw "dostarczyłam" organizmowi endorfinek podczas marszów z kijkami i dopiero wtedy - równolegle - rezygnowałam ze słodyczy, zobaczcie: www.zaczynamteraz.pl/podsumowanie-1-grudzien-2016/
    --
    ZaczynamTeraz.pl - Nordic Walking | Odchudzanie | Zmiana
  • 13.01.17, 09:02
    Mam to samo. Jak już zacznę to nie mogę poprzestać na jednym cukierku,ciastku czy kostce czekolady. Aż do "zasłodzenia". Od kilku dni próbuję cukrowego detoksu. Nie jest łatwo, wczoraj zjadłam loda. Będę starać się dalej. Kto ze mną ?:) Może w towarzystwie pójdzie nam łatwiej.
  • 13.01.17, 18:16
    Moja Droga mam dokładnie tak samo. Dwa tygodnie temu powiedziałam koniec. Odstawiłam słodycze i czuję się rewelacyjnie. Jem suszone owoce, ale tylko rano, żeby mnie nie kusiło popołudniami, żeby zjeść wszystkie zapasy do dna :) Mam już 5 kg na minusie. Jem zdrowo 5 posiłków, beż żadnego głodzenia. Jak się przyzwyczaję to za jakiś czas włączę wegańskie desery, ale na razie chcę ze 2 miesiące pociągnąć całkowicie bez cukru.
  • 03.02.17, 11:30
    Może batoniki musli? Troche zdrowsze. Całkiem nie ma co rezygnować - życie jest za krótkie żeby odmawiać sobie słodyczy :D
  • 03.02.17, 15:58
    Batoniki musli to nadal mnóstwo cukru - nie są zdrowsze :( Jedząc je nadal będziemy mieli ogromną ochotę na słodycze i zjemy je w ilościach, które przestaniemy kontrolować.

    --
    ZaczynamTeraz.pl - Nordic Walking | Odchudzanie | Zmiana
  • 06.02.17, 10:12
    A ja polecam dopisanie się do grup np na facebooku, które się wzajemnie motywują i organizują różne wyzwania. Ja w takiej grupie znalazłam koleżankę, z którą sobie wysyłałyśmy snapy/smsy gdy nam się chciało słodkiego i druha musiała odpisać/odesłać zdjęcie które miało do tego zdemotywować. Z tandemie zawsze jakoś raźniej :D No i udało mi się prawie cały styczeń nie jeść słodkiego, z wyjątkiem 2 dni, gdzie byłam na imprezie. No i mam nadzieję, że wytrwam cały karnawał

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.