Dodaj do ulubionych

HL- zaczęłam (II część)

12.02.08, 22:05
no to może tak, żeby nie robić bałganu...

wiem, że na orbitreku można długo wytrzymać ale nie z tyloma
kilogramami niestety :-( ja też czuję mobilizację do ćwiczeń, ale
zacznę chyba od takich prostszych na podłodze - przynajmniej dzieci
będą miały radochę - one lubią ćwiczyć :-)
  • asiul3k 12.02.08, 22:16
    Dziś u mnie nici z ćwiczeń, cały dzień w biegu. Na zakupach
    (spożywczych) z mamą byłam, późno wróciłam. Potem jeszcze troche
    sprzątania, prania i nawet wieczornego koktajlu już nie wypiłam.

    A tak z innej beczki ... Robimy z mamą zakupy, dzwoni moja komórka,
    zdumiona - wyświetlił mi się nieznany numer, odbieram, a tu moja
    konsultantka dzwoni :-/ Juz jak się przedstawiła miałam dość.
    Nachalna kobieta, zniechęca mnie do siebie coraz bardziej, niestety.
    Powiedziałam - zgodnie z prawdą - że niebardzo mogę rozmawiać.
    Powiedziałam, że trzymam się diety, czuję super, a Ona mi
    powiedziała, że mam się odezwać jak minie miesiąc :-/
    I co ja biedna mam począć?

    Wrrr.
  • lenkaaa 12.02.08, 22:32
    Asiul3k ale miesiąc to kupa czasu, może za 4 tygodnie sama będziesz
    miała ochotę z nią pogadać :o))) To sie teraz ciesz, że masz miesiąc
    spokoju :o)))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • lenkaaa 12.02.08, 22:45
    wiesz, poddałam się co do powiększenia tego załącznika, nijak nie
    potrafię a mąż twierdzi, że też nie wie jak :((((
    Kupiłam sobie zestaw witamin w normalnym sklepie i biorę :o)))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 12.02.08, 22:55
    ja właśnie z tego powodu nie chciałam kupować przez Konsultantkę HL.
    Fakt, że mają dużo cennych rad, ale mnie kiedyś jedna tak
    zniechęciła do HL, że kupiłam u niej zestaw a potem wcale go nie
    używałam i oddalam siostrze - to było z 8 lat temu. Teraz więc
    postanowiłam zakupić inaczej a że jeszcze na dodatek okazało się, że
    jest dużo taniej to już nie było odwrotu ;-)
  • zussanka 12.02.08, 22:35
    dwa latka i trzy miesiące...
  • zussanka 12.02.08, 22:56
    a też masz bliźniaki?
  • zussanka 12.02.08, 23:20
    Rzeczywiście, przeoczyłam to jakoś :-)

    wcześnie zabieramy się za to zrzucenie ciałka po porodzie :-)
    No ale lepiej późno niż wcale :)
  • lenkaaa 13.02.08, 00:11
    ale wiesz, ja w ciągu roku po porodzie wróciłam niemalże do wagi
    sprzed ciąży. Brakowało mi tylko 2 kg do wagi sprzed ciąży. niedawno
    zobaczyłam zdjęcie z tego okresu i wyglądałam naprawdę szczupło (to
    było latem 2006). Tyć zaczęłam od wiosny zeszłego roku, bo w lutym
    nosiłam szorty (byliśmy na wakacjach w ciepłych krajach) a w czerwcu
    już te same szorty zatrzymywały się na udach i nijak ich na tyłek
    nie dało się wcisnąć, he, he, he :((((

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 13.02.08, 09:25
    >Asiul3k ale miesiąc to kupa czasu, może za 4 tygodnie sama będziesz
    >miała ochotę z nią pogadać :o))) To sie teraz ciesz, że masz
    >miesiąc spokoju :o)))

    Lenko, nie zrozumiałaś. Chodziło o to, że mam się do Niej odezwać po
    miesiącu stosowania - czyli 21 lutego ;) Minie wówczas miesiąc
    stosowania przeze mnie Herbalife.



  • lenkaaa 13.02.08, 09:33
    Aaaa..., no to rzeczywiście... Wiesz, jak już zamówiłam swój
    Herbalife przez internet, to zadzwonił do mnie konsultant następnego
    ranka, żeby powiedzieć, że już pakują i wysyłają a kiedy się
    dowiedział, że będę stosować po raz pierwszy w życiu to się mnie
    zapytał czy chciałabym żeby dzwonili do mnie CO TYDZIEŃ żeby mnie
    kontrolować i odpowiadać na pytania ??!!! Podziękowałam uprzejmie,
    powiedziałam, że wiem jak stosować i pan dał mi spokój, tylko
    powiedział, że przesyła ulotkę z opisem stosowania :o))))
    Może powiedz po prostu konsultantce, że nie masz potrzeby tak
    częstych "kontroli" z jej strony i że sama będziesz się z nią
    kontaktowała gdy wyniknie taka konieczność.
    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • lenkaaa 13.02.08, 09:41
    Aira, wiesz ja nigdy dotąd nie biegałam także nie wiem jak to będzie
    z kolanami. Wiem, że mam słabe kolana, bo dokuczają mi w czasie
    jazdy na nartach i chodzenia po górach. Musiałam sobie kupić takie
    elastyczne "ochraniacze" na kolana bo nie dawałam rady w górach,
    zwłaszcza przy zejściach. Ostatnio zaczęło mnie też pobolewać kolano
    na orbitreku i musiałam mocno zmniejszyć obciążenie. Może jakbym
    biegsła z tymi ochraniaczami to by mnie nie bolały ??? No ale to
    kwestia przyszłości, bo do kwietnia, maja, nie zamierzam nawet
    próbować, czekam aż się zrobi ciepło :o))))

    Slawa, fajnie, że się odezwałaś :o) Miałaś efekt jo-jo po
    zakończeniu Herbalife ? Trochę się boję żeby mi się to nie
    przytrafiło... A nie lepiej kupować błonnik innych firm, tańszy od
    Herbalife ???

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • lenkaaa 13.02.08, 09:49
    Slawa, już doczytałam, że nie miałaś jo-jo i efekt odchudzenia się
    utrzymywał przez dłuższy czas :o) To super, mam nadzieję, że mnie
    też uda się utrzymać wagę :o)

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 13.02.08, 11:53
    Czyli wynika z tego, że konsultanci zawsze taką 'opieką' otaczają
    klienta, takie taktyki tej firmy ...
    Chyba trzeba twardo powiedzieć "NIE!"

  • zussanka 14.02.08, 14:46
    Asiulek - brawo, ale przygadałaś kobietce na innym forum :) wiesz, o
    którym mówię?? Ja też do niej kiedyś napisałam - oczywiście to HL.
    Po jej wypowiedziach już chyba nigdy nie skorzystam z porad
    Konsultantki HL !!!!
    No, ale dla Ciebie - gratulacje !
  • zussanka 14.02.08, 13:20
    oj wczoraj miałam ciężki dzień i trochę sobie pofolgowałam,
    niestety! No ale dzisiaj jest nowy dzień, trzeba 'zacisnąć pasa' i
    wziąć się w garść!

    Ale wczoraj na dobre zakończenie złego dnia - ćwiczyłam....
    oj, cięzko było. Kurcze, a jeszcze zaledwie 4-5 lat temu takie
    ćwiczenia wcale mnie nie męczyły. Oj najwyższa pora to zmienić!
  • lenkaaa 14.02.08, 17:55
    ja dziś mam jakiś taki beznadziejny dzień, nawet ćwiczyć mi sie
    porządnie nie chciało :(((
    Wczoraj za to strasznie tęskno mi było za normalnym jedzeniem, całe
    szczęście, że obiad można jeść normalny, bo nie wytrzymałabym na
    diecie składającej się z 3 koktajli albo zupek w proszku jak to jest
    np w diecie Cambridge ...

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 14.02.08, 19:20
    Lenka, tak apropos, Ty pracujesz czy siedzisz w domu z maleństwem?
    Bo ja siedzę w domu i to jest najgorsze wg. mnie w odchudzaniu.
    Muszę robić śniadanka, obiadki dzieciom, mężowi, itd.
  • lenkaaa 14.02.08, 21:01
    2 lata i 8 miesięcy to już nie takie znowu maleństwo :o))) ale ja
    nadal na utrzymaniu męża, siedzę z małą w domu :o)
    Mnie najgorzej wieczorami, bo jednak w ciągu dnia coś robię, jak
    pójdę na plac zabaw to już parokrotnie wręcz przepadała mi pora
    jedzenia i po pierwszym napadzie głodu, po jakims czasie
    odechciewało mi się jeść. A wieczorami tylko krążę wokół lodówki ;o)
    czego ja już dzis nie zjadłam oprócz obiadu: marchew surową, salami,
    pomidorki koktajlowe, jogurt naturalny z wygrzebanym z kątów szafki
    prażonym sezamem, tylko czekam aż mnie przeczyści po takiej
    mieszance ;o)))
    I nadal mam ochotę coś wszamać... Teraz piję herbatę z pokrzywy a
    obok stoi rooibos z żurawiną (moja ulubiona)
    Od 3 dni nie mogę przestać mysleć o chałwie ;DDDDDDD

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 15.02.08, 09:26
    zussanka napisała:

    >Asiulek - brawo, ale przygadałaś kobietce na innym forum :) wiesz,
    >o którym mówię?? Ja też do niej kiedyś napisałam - oczywiście to
    >HL. Po jej wypowiedziach już chyba nigdy nie skorzystam z porad
    >Konsultantki HL !!!!

    Taak ... Domyślam się, o które forum chodzi. Napisałam po prostu to,
    co myślę. Nawet nie wiedziałam, że jest to również konsultantka
    Herbalife, bo przecież na forum ani słowa o tym nie było. Teoria
    spiskowa ;) całkiem jak tajemnica CIA ;)
    A ta Pani niestety swoją postawą wcale sobie nie pomaga w budowaniu
    dobrej opinii na temat konsultanów, w tym także, swój własny. Cóż,
    Jej sprawa ;)

    Ja mówię TAK dla produktów Herbalife. Jestem zadowolona.
    Niestety mówię zdecydowane NIE dla konsultanów. Są natarczywi,
    nachalni i nie mają często wyczucia.
    Muszę coś wykombinować z moją 'życzliwą' Panią, bo chociaż kobieta
    sympatyczna dość, to wyżej wymione cechy, które niestety posiada
    bardzo mnie irytują :x

    Pozdrowienia, miłego dnia ;)
  • zussanka 16.02.08, 10:04
    Dziewczyny - jak to jest?
    Iwona napisała, że konsultantka kazała jej brać błonnik 30 min
    przed pisiłkiem, a witaminy 20 min po posiłku.
    Na opakowaniach jest napisane, żeby zarówno jedno jak i drugie brać
    podczas posików.
    Natomiast ja zastanawiam się, czy straszną winę popełniam jeśli
    biorę błonnik i witaminy razem przed posiłkiem.
    Na czym tak naprawdę polega ta różnica? i czy to w ogóle jest
    różnica?
  • asiul3k 16.02.08, 13:34
    Ja PRZED posiłkiem biorę 2 x błonnik i zioła oraz JEDNA tabletkę
    Schizandry Plus (chociaż konsultantka zaleciła mi brać trzy razy
    dziennie po dwie tabletki, ja jednak ze względu na to, że zamierzam
    długo brać preparat, a tabletki tanie nie są uważam, że wystarczy mi
    jedna tabletka trzy razy dziennie). W czasie posiłku biorę jedną
    Multiwitaminkę. Czyli wychodzi mi trzy razy dziennie.
    Z tego co mi wiadomo to ten drugi błonnik (nazwy nie znam) bierze
    się na około 30 minut przed posiłkiem.
  • lenkaaa 16.02.08, 21:32
    ja mam fiberbond, na którym jest zalecenie aby brać ok. 30min. przed
    posiłkiem.

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • lenkaaa 16.02.08, 21:36
    może chodzi o to aby nie brać błonnika równocześnie z witaminami, bo
    błonnik wchłania wszystko czyli oprócz tego, że wchłania i usuwa z
    organizmu wszystkie "zanieczyszczenia", to również wchłania witaminy
    i mikroelementy. Może jeśli weźmiesz witaminy np. godzinę po wzięciu
    błonnika, to mniejsza ilość zostanie wchłonięta przez błonnik i
    więcej dostanie sie do organizmu. Prawdę mówiąc nie wiem, tylko tak
    sobie spekuluję...
    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • lenkaaa 18.02.08, 16:27
    Cisza na forum zapanowała, każdy skupiony na swoim odchudzaniu :o))))
    Mnie się dziś wybitnie nie chciało ćwiczyć, strasznie sie musiałam
    zmuszać...
    Przez cały zeszły tydzień spadło mi tylko pół kg. Za to doznałam
    małego szoku po zmierzeniu talii, bo tam aż 2 cm mniej. Trzy razy
    się mierzyłam, bo nie mogłam uwierzyć, zwłaszcza, że ta utrata
    centymetrów jest zupełnie niezauważalna dla mnie, wręcz wydawało mi
    się, że od dwóch dni jestem jakaś wzdęta...
    Wiecie, coraz bardziej wkurza mnie robienie tych koktajli, bo mam
    wieczny problem aby dobrze zakręcić shaker'a; wiecznie coś gdzieć
    cieknie :((((

    Napiszcie co tam u Was słychać :o)))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 18.02.08, 19:19
    Ja mam dziś kiepski dzień i walczę ze sobą :-/
    Chyba bym zjadła wszystko to, czego mi nie wolno, wrrr

  • lenkaaa 18.02.08, 20:16
    Ja za tydzień będę w Polsce u rodziców i planuję na ten
    czas "zawiesić" sobie dietę. Nie wyobrażam sobie pić koktajli
    2xdziennie gdy wokół tyle dobrych rzeczy !!! Bedę brała błonnik i
    jadła normalnie i postaram się nie przytyć na nowo. Nie mniej jednak
    nie będę się katować i odmawiać sobie chleba, pączka, naleśników,
    kawy :o)
    Pytałaś w innym wątku co na obiad. Ja dziś miałam krewetki z
    warzywami (seler naciowy, papryki, cebula) podsmażane i z sosem
    rybnym. Potem żałowałam, że nie ugotowałam jeszcze do tego ryżu bo
    lepiej by smakowało, ale chciałam uniknąć węglowlodanów. Wczoraj
    jedliśmy wieprzowinę w sosie z whisky i miodu, do tego pomidory
    podduszone z szalotką i brukselka podgotowana a potem zapieczona w
    piekarniku z serem gruyere i śmietanką i przyprawami (sól, pieprz,
    gałka muszkatałowa) - brukselkę zrobiłam w ten sposób po raz
    pierwszy w życiu i baaardzo mi smakowała :o)

    Dziś podjadałam mieszankę orzechową po obiedzie :o))))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 18.02.08, 22:44
    dla mnie - jak zwykle- najgorsze są weekendy.
    Na szczęście już za nami :-)

    Asiul3k - pytałaś o obiady?
    No cóż, ja nie jadam tak kalorycznie jak Lenka :-)
    Na obiad robię sobie mięsko w kombiwarze pieczone w folii, często
    jest to pierś z kurczaka (bardzo lubię) lub jakieś inne. Piekę razem
    z warzywami (różnymi: np cukinia, pomidory, trochę sera żółtego,
    itp) no i oczywiście przyprawy - moja ulubiona 5 smaków lub curry i
    bazylia, tymianek, oregano, majeranek), czasem ryba pieczona z
    cytryną i jakimiś warzywami, do tego gotowane warzywa typu brokuły,
    kalafior, marchewka itp. i tyle... zero chleba, ziemniaków,
    ryżu, sosów...

  • lenkaaa 18.02.08, 23:51
    zussanka napisała:

    > dla mnie - jak zwykle- najgorsze są weekendy.
    > Na szczęście już za nami :-)
    >
    > Asiul3k - pytałaś o obiady?
    > No cóż, ja nie jadam tak kalorycznie jak Lenka :-)
    >

    Ach, bo ja nie umiem zrezygnować ze smażenia potraw, tak się jakoś
    strasznie przyzwyczaiłam :o))))))




    Na obiad robię sobie mięsko w kombiwarze pieczone w folii, często
    > jest to pierś z kurczaka (bardzo lubię) lub jakieś inne. Piekę
    razem
    > z warzywami (różnymi: np cukinia, pomidory, trochę sera żółtego,
    > itp) no i oczywiście przyprawy - moja ulubiona 5 smaków lub curry
    i
    > bazylia, tymianek, oregano, majeranek), czasem ryba pieczona z
    > cytryną i jakimiś warzywami, do tego gotowane warzywa typu
    brokuły,
    > kalafior, marchewka itp. i tyle... zero chleba, ziemniaków,
    > ryżu, sosów...
    >


    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 19.02.08, 09:15
    ależ Lenka, nie rób sobie wyrzutów... każdy je jak lubi :-)
    zwłaszcza, że Ty, jesteś przy końcu drogi odchudzania a ja, niestety
    nadal na pocztku :-) zupełnie jak Asiul3k :-0
  • asiul3k 19.02.08, 12:19
    zussanka napisała:

    > dla mnie - jak zwykle- najgorsze są weekendy.

    A mnie już coraz mniej przerażają weekendy.
    Tym razem poradziłam sobię z tortem urodzinowym mamy. Nie ruszyłam
    ani okruszka <jupi>
  • lenkaaa 19.02.08, 12:56
    We mnie dzis jakiś diabeł łakomstwa chyba dziś wszedł, normalnie nie
    mogę od rana przestać jeść !!! Oprócz koktajlu zaliczyłam już:
    marchew, ananasa, orzeszki ziemne, ser żółty, salami i właśnie piję
    kawę ze śmietanką !!! Ja chyba podświadomie mam już dośc diety :o)))
    Znika gdzieś całe moje zacięcie i determinacja. Na szczęscie nadal
    ćwiczę i to mnie chyba ratuje :o)

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 19.02.08, 13:04
    Lenka, jak Ty to robisz?
    zajmujesz się dzieckiem i masz czas na ćwiczenia? Kiedy????
  • lenkaaa 19.02.08, 13:11
    Ćwiczę w czasie jej drzemki popołudniowej, jak nie da się Małej
    położyć to tego dnia nie ćwiczę bo wieczorami to mi sie nie chce.
    Wcale mi ta kawa nie smakowała tak jak kiedyś. To dobrze, nie będzie
    mnie ciągnęło żeby ją znowu jutro pić :o)))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 19.02.08, 16:51
    Chętnie kupię kilogram cierpliwości ;)

    Sprzeda ktoś?

    :P

  • lenkaaa 19.02.08, 16:54
    To może od Zussanki odkupisz, bo u mnie deficyt; sama możesz
    poczytać co ja wyprawiam, jak podjadam i wiecznie marudzę, że mi sie
    dieta nudzi i chcę do normalnego jedzenia ;o)))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 19.02.08, 17:19
    :-) ja tylko z pozoru jestem taka cierpliwa...
    a w rzeczywistości krążę po kuchni i zaglądam do różnych miejsc w
    poszukiwaniu... właściwie sama nie wiem czego?
    może coś dziś wisi w powietrzu ???
  • lenkaaa 19.02.08, 17:38
    Właśnie sobie postanowiłam nie jeść dziś obiadu tylko strzelic sobie
    koktajl w zamian i pić dużo herbatek, może mi sie uda to
    zrealizować, zobaczymy. Tak bym chciała, zgubić jeden więcej kilos
    zanim dotrę do Polski, bo tam wiem, że sie nie powstrzymam jak Mama
    zacznie mi serwować smaki z dzieciństwa :o)))))
    Fajnie dziewczyny, że jesteście (!!!!!), przynajmniej mam komu
    pomarudzić :o))))))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 19.02.08, 21:05
    Lenko, jeśli Ty już teraz czujesz taką tęsknotę za normalnym
    jedzonkiem i po skończeniu 'odchudzania' zaczniesz spełniać swoje
    kulinarne zachcianki i apetyty to ja to czarno widzę. Samo
    odchudzanie jak i stan utrzymywania wagi to proces długofalowy.
    No ale cóż, każdy robi, jak uważa ;)
  • lenkaaa 19.02.08, 21:31
    asiul3k napisała:

    > Lenko, jeśli Ty już teraz czujesz taką tęsknotę za normalnym
    > jedzonkiem i po skończeniu 'odchudzania' zaczniesz spełniać swoje
    > kulinarne zachcianki i apetyty to ja to czarno widzę. Samo
    > odchudzanie jak i stan utrzymywania wagi to proces długofalowy.
    > No ale cóż, każdy robi, jak uważa ;)

    Nie rozumiem... To co napisałaś powyżej to nic innego jak Twoja
    hipotetyczna wizja. Nie masz żadnej pewności, że rzeczywiście
    zacznę "spełniać swoje kulinarne zachcianki i apetyty". To, że czuję
    tęsknotę za normalnym jedzeniem nie oznacza, że mam zamiar po
    zakończeniu diety obżerać się jedzeniem bez umiaru. W związku z tym
    uwaga, że "każdy robi jak uważa" jest conajmniej dziwna, zwłaszcza,
    że to co uważam i jak planuję się odżywiać po zakończeniu diety
    opisałam już wcześniej dwukrotnie w starym wątku. Twój komentarz pod
    moim adresem jest w moim odczuciu zupełnie nietrafiony :((((



    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 19.02.08, 21:56
    Ech, dziewczyny, chyba obie się nie rozumiecie !!!
    Ja myślę, że Lence chodziło o to, że wyrywa się dziewczyna do
    Polski, rodzinę zobaczy, a rodzina, jak wiadomo, zaraz powie: "O
    lenka, jak wychudzona :-))) trzeba dziewczynę dokarmić :-)))" a tak
    serio, to wiadmomo, każda matka czeka i szykuje masę jedzenia i
    pyszności... a bez sensu wszytkiego sobie odmawiać, bo to jeszcze
    gorzej...
    Lenko - ja myślę, że Asilul3k chciał Ci zwrócić uwagę na to, że po
    dość restrykcyjnej diecie jak zaczniesz całkiem normalnie jeść to
    sama nie zauważysz jak kilogramy polecą w górę. Ja sama coś o tym
    wiem. Ja osobiście radziłabym Ci, żebyś nie traciła za wszelką cenę
    tego 1 kg tylko dała sobie spokój, a po powrocie powrócisz do HL (i
    wtedy go zrzucisz) - tylko wiedz, że łatwo nie będzie powrócić...
  • lenkaaa 19.02.08, 22:47
    zussanka napisała:

    >
    > Lenko - ja myślę, że Asilul3k chciał Ci zwrócić uwagę na to, że po
    > dość restrykcyjnej diecie jak zaczniesz całkiem normalnie jeść to
    > sama nie zauważysz jak kilogramy polecą w górę. Ja sama coś o tym
    > wiem. Ja osobiście radziłabym Ci, żebyś nie traciła za wszelką
    cenę
    > tego 1 kg tylko dała sobie spokój, a po powrocie powrócisz do HL
    (i
    > wtedy go zrzucisz) - tylko wiedz, że łatwo nie będzie powrócić...


    No dobra ale to na co obie zwracacie mi uwagę to jest rzecz tak
    oczywista, że musiałabym być nastolatką chyba żeby o tym nie
    wiedzieć. A jako, że nastolatką już nie jestem, dlatego denerwuje
    mnie takie zwracanie mi uwagi. To już się wytłumaczyłam z napadu
    złego humoru i uważajmy sprawę za zamkniętą, ok ? :o))))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • asiul3k 20.02.08, 06:48
    Przepraszam, jeśli Cie Lenko uraziłam ;)
    Nie miałam takiego zamiaru.
    Widać, obydwie nie miałyśmy wczoraj najlepszego dnia.

    Pozdrawiam!
  • lenkaaa 20.02.08, 09:30
    asiul3k napisała:

    Widać, obydwie nie miałyśmy wczoraj najlepszego dnia

    Asiul3k, dokładnie, tak jak napisałaś :o) Nie ma sprawy :o)))))
    Buziaki :o)

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • lenkaaa 20.02.08, 15:49
    Chora jestem, jakaś infekcja mnie "bierze", od rana wywaliło mi dwa
    bolesne guzki na szyi w okolicach węzłów i cała "połamana" się
    czuję... Po południu zamiast ćwiczyć, to walnęłam się do łózeczka
    jak tylko Mała zasnęła. Jedyny zysk z tej choroby, że jeść mi się
    prawie wcale nie chce...

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 20.02.08, 15:53
    Lenka, jak Ty piszesz o tych ćwiczeniach to mnie straszne wyrzuty
    sumienia dopadają...
    ale pisz, pisz jak najczęściej to może mnie to zmobilizuje?
    a tak, apropos to ćwiczysz nadal tylko na orbitreku czy też jakoś
    inaczej?

  • lenkaaa 20.02.08, 16:12
    Wiesz, może nie chce Ci sie ćwiczyc, bo nie znalazłaś do tej pory
    ćwiczeń, które by Ci "podeszły"...? Tyle teraz tego jest:
    callanetics, cindy, tamilee webb, jakieś różne fatburn, układy
    aerobowe do "poskakania" i mnóstwo innych.
    Mnie np. zupełnie "nie podchodzą" ćwiczenia aerobikowe z
    różnymi "układami", bo sie zupełnie w tym gubię i denerwuję, że nie
    umiem powtórzyć układu zamiast ćwiczyć, he, he.
    Masz orbitreka w domu, bo juz nie pamiętam ? Orbitrek jest dla mnie
    najfajniejszy, bo można sobie słuchać muzyki albo oglądać tv i
    ćwiczyć.
    Poza tym mam taki krótkie ćwiczenia po 8 min. na poszczególne części
    ciała.
    Tamilee Webb jest świetna, bo po tych ćwiczeniach mam uczucie gorąca
    w partii mięśni, które były ćwiczone i bolą mnie potem następnego
    dnia. Ale to trudne ćwiczenia w mojej ocenie i nie zawsze mam na nie
    ochotę.
    Generalnie to podstawa jest u mnie orbitrek a jak mam jeszcze potem
    potrzebę dalszego ćwiczenia to robię te 8-mio minutówki albo jedną
    Tamilee Webb (15min.) Najczęściej jednak kończy sie na orbitreku, bo
    potem muszę się wykapać i umyć głowę a dziecko jednak aż tak długo
    to znowu nie śpi. Czasem rezygnuję z orbitreku na rzecz Tamilee.

    Jak będę w Polsce to mam zamiar spróbować biegania (zobaczymy jak
    moje kolana to zniosą), bo rodzice mieszkają koło lasu. No chyba, że
    mrozy jakieś straszne będą, to wtedy nie.

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 20.02.08, 21:06
    a w jakiej wersji masz te 8-mio minutówki? na płycie czy jak?
    to mogłoby być ciekawe...

    Mam orbitrek, ale nie mam siły na nim długo ćwiczyć.
    Natomiast muszę poszukać Tamilee - rzeczywiście kiedyś miałam tę
    płytę, może tego spróbuję..?

    Co do mrozów w Polsce... ----> zapowiadają 15 stopni ciepła !!!
  • lenkaaa 21.02.08, 18:10
    I 8-minutówki i Tamilee mam z netu, mogę podać linka jak chcesz :o)
    Tamilee była na płytach do Shape'a ale to było rok albo dwa temu...
    Jak ma być ciepło, to bardzo się cieszę :o)
    Ja nadal przeziębiona dość mocno ale piję coldrex i jakoś się
    trzymam. Dałam sobie spokój z ćwiczeniami az wydobrzeję :o)
    Nie wiem jak często będę miała okazję do Was zajrzeć podczas pobytu
    w PL ale po powrocie do domu, na początku marca na pewno się
    zamelduję z relacją czy udalo mi sie utrzymać wyniki odchudzania :o)

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 21.02.08, 19:04
    Lenka, pewnie, że chcę. Podaj mi ten link, albo tu albo na pocztę
    gazetową.
    A kiedy wyjeżdżasz i kiedy wracasz? długo Cię nie będzie?
    Bo może jak wrócisz to by będziemy takie "laski" ze nas nie
    poznasz :-)))
  • lenkaaa 21.02.08, 19:19
    Linki do ściągnięcia są w tym wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=40116485&v=2&s=0
    Potrzebujesz do tego programu total commander (darmowy) żeby
    połączyć poszczególne części. Instrukcja jest w powyższym wątku,
    musisz sie wczytać :o)
    Ja nie panuję nad nową pocztą więc wolę nie próbować jej obsługiwać
    żeby oszczędzić sobie nerwów ;o)))
    Jutro rano wylatuję, wracam 3 marca. Mam nadzieję, że jeszcze tu
    będziecie na tym forum po moim powrocie :o))) Pewnie i tak nie
    wytrzymam z ciekawości i będę zerkać co tam u Was :o)))))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 21.02.08, 22:01
    dzięki Lenka !!!

    Pozostaje mi więc życzyć Ci miłej podróży :-)
    Asiul3k coś mało pisze ostatnio ale ją "zmobilizuję" i będziemy się
    twardo trzymać do Twojego powrotu :-)
  • zussanka 20.02.08, 15:50
    a Ty co jadasz na obiady?

    ja dzisiaj miałałam, może bardziej kaloryczny obiad (schab duszony w
    pieczarkach) ale na maxa 'odchudziłam' przepis. Zupełnie nie miałam
    siły i nastroju przyrządzac dla siebie oddzielnie...
    zjadłam pół normalnej porcji (nawet mniej niż moje dzieci)
  • asiul3k 20.02.08, 19:56
    zussanka napisała:

    > a Ty co jadasz na obiady?

    Ja najczęściej jem mięsko i tutaj nie jestem zbyt rygorystyczna -
    kotlet z kurczaka, mielony, wołowe roladki, rybka, czasem jajko.
    Jem smażone potrawy, gotowane, grilowane.
    Niestety mam świadomość, że jem zbyt dużo smażonych rzeczy, ale
    wynika to z tego, że ja sama nie gotuję, potrafię, ale jednak nie
    miałabym już czasu po powrocie z pracy.
    NIE ruszam ziemniaków, chleba, ryżu, makaronu - węglowodanów.
    Do każdego obiadu obowiązkowo warzywa i to w dość sporej ilości.
    Zjadam też zupy np. warzywną uwielbiam, pomidorową czasem.
    Ostatnio mam ochotę na racuchy w wykonaniu mojej mamy i czuję, że
    jak już je zrobi to nagnę ciut dietę ;)
    A może ich nie zrobi, diety będe pilnowała, a ochota minie :P
    No i jutro chciałabym zjeść kalafiora, bo też mam ochotę :)
  • asiul3k 21.02.08, 11:14
    > zussanka napisała:

    > > a Ty co jadasz na obiady?

    Mogę napisać co dziś mam na obiad ;)
    Sama gotowałam przed pracą.
    Zupa warzywna.
    Skład: kapusta, pietruszka, seler, trochę marchewki. Przyprawy i
    gotowaną pierś z kurczaka ;)
    Zrezygnowałam zupełnie z ziemniaków.

    W pracy jako przekąskę mam dość mały jogurt i serek wiejski z
    rzodkiewką.

    A co Wy zjecie dziś dobrego? ;)

  • zussanka 24.02.08, 23:32
    kończy się weekend a tu cisza...
    czyżby miał 'wyrzuty sumienia' po weekendzie??? :-)
  • kmpc 25.02.08, 08:13
    Hej z reka na sercu moge napisać, ze mimo gości nie tknęłam nic
    prócz herbaty i wody. Wcale nie było mi łatwo, zwłaszcza że zamówili
    sobie pizze. Spokojnie patrzyłam sobie na koleżankę, która
    pochłaniała ciasto i kanapeczki a i pizzy tez nie odmówiła.
    Asiulek dzieki za rade. Siedzialam tam i sobie mówiłam w duchu, to
    co kiedys mi napisałaś o przezwyciężaniu chęci na takiego typu
    smakołyki. Udało się. Mam nadzieję, że będzie to skutkować za każdym
    razem.
    zussanka a jak Ty sobie radzisz w takich sytuacjach, poddajesz sie
    presji ogółu czy stanowczo odmawiasz?
  • asiul3k 25.02.08, 10:13
    Tak, tak, dobrze, że już po weekendzie.
    Bo ja walczyłam w domu z frytkami, ciasteczkami, czekoladą.
    Ciut trudno było wczoraj.
    Ale oczywiście dałam radę ;)

    W sobotę na obiad była rybka w sobie śmietanowo koperkowym z
    piekarnika + kalafior :)
    A wczoraj była grilowana pierś z kurczaka też z kalafiorem :)
    I trochę rosołu.

    Ciekawe co Lenka wcina dobrego w Polsce :P

    E, coś głodna już dziś jestem, brr

  • zussanka 25.02.08, 19:15
    A ja niestety nie jestem z siebie zadowolona, mimo, że nie skusiłam
    się na żadne pyszności i tylko patrzyłam jak inni jedzą...
    Miałam dzisiaj na obiedzie gości - kilka osób i tyle się
    napróbowałam przygotowując, że czuję się tak jakbym zjadła więcej
    niż oni :-)
    I powiedziałam: dość! Zadnych więcej gości nie zapraszam!
  • asiul3k 26.02.08, 09:20


    Dobrze, że ja nie mam jeszcze własnej rodziny, ani dzieci, w związku
    z tym mniej pokus. A nawet jak już gotuję to raczej nie próbuję zbyt
    często i dużo tego, co mam w garnku ;)

    Zussanko kupiłam wreszcie wagę i ... nie (!) jestem zadowolona :(
    Waga pokazała aż (!) 4 kg więcej niż w czasie ważenia u konsultanki.
    To nie był jednak dobry zakup - za dużo myślę teraz o wadze i o
    jedzeniu, straciłam luz, którego tak dużo w sobie miałam. Lepiej
    byłoby jednak gdybym ważyła się raz na miesiąc u konsultanki.


    Może ktoś chce moją wagę ? :P
    Nowiutka jest :D

  • kmpc 26.02.08, 12:21
    Witaj!
    Asiulek ja bym sie tą wagą na Twoim miejscu nie bardzo przejmowała.
    Stracone centymetry mówią same za siebie!!!!
    Czy kupiłas wage elektroniczną, czy taką zwykłą? Bo to też jest
    różnica.
    Ja ważę się niemal codziennie i widzę jak gramy ze mnie schodzą, a
    najczęściej ważę sie rano jeszcze przed pierwszym posiłkiem, a
    prawie zawsze po każdym wypróżnieniu, że się tak wyrażę (tym
    grubszym oczywiście) i az miło zobaczeć jak nie raz waga pokazuje do
    40 dkg mniej.
    Proszę Cie nie dołuj się, bo na pewno Twoja waga jakaś oszukana.
    Może lepiej ją schowaj i waż sie dopiero u konsultantki.
    Taka moja propozycja.
    Ja natomiast bez wagi nie mogłabym się odchudzać, bo muszę widzieć i
    wiedzieć, że to co robię , a zwłaszcza to co jem ( lub czego nie
    jem) przynosi efekty.

    Asiulek weź się za swoją silną wolę, bo jak ją stracisz to co my
    wtedy zrobimy?
    Jestes chyba osobą o najdłuższym stażu dietowania na tym forum, więc
    musisz mieć siłę, by dalej to kontynuowac i co najwazniejsze nie
    poddawać się i nas mobilizować do tej walki.

    A jeszcze apropos wagi, zauważyłam że nie raz moja waga pokazuje
    inaczej gdy postawię ją na płytkach, a inaczej gdy ważę się na
    podłodze. Nie wiem od czego to zależy, czy od miękkości podłoża czy
    od poziomu podłogi.

    Trzymaj sie dzielnie i nie myśl o tej wadze, 21 marca ja będe po
    miesiącu diety, a Ty po dwóch, to przeciez już całkiem niedługo,
    zobaczysz jak czas zleci i waga mam nadzieje też.
    Pozdrawiam serdecznie.
    kmpc




  • asiul3k 26.02.08, 12:55


    Kurcze, ale milutko, dziękuję! ;)
    Zaraz mi lepiej.

    kmpc napisała:

    > Jestes chyba osobą o najdłuższym stażu dietowania na tym forum

    No, na to wygląda :P
    Chociaż są wątki założone wcześniej, niestety dziewczyny, które
    zaczynały pisać szybko rezygnowały i nie znamy ich efektów.

    Więc pozostaję na czele wielokilometrowego biegu (czy raczej
    marszu?) do pięknej i satysfakcjonującej nas figury ;)

    Oby sił starczyło nam do mety ;)

    Pozdrawiam

  • asiul3k 27.02.08, 15:13

    U mnie na obiad dziś spaghetti, a ja sobie powiedziałam, że nie będe
    jadła makaronu :)
    Zjem zatem kawałek schabu pieczonego z sałatką z warzyw, którą sama
    zrobiłam :)

  • kmpc 27.02.08, 15:39
    A ja nadal wcinam dwudaniowe obiadki.
    Dzisiaj jadłam żurek z jajkiem i drobiową wątróbkę z surówką
    wielowarzywną.

    Jeszcze nie dojrzałam do planu jednodaniowego:(
    Również w dalszym ciągu muszę coś przekąsić koło południa, bo wtedy
    dopada mnie okropny głód.

    Czy to się zmieni? Trudno mi powiedzieć.
  • iwona-nowa 27.02.08, 17:20
    kmpc, ja tez przez pierwszy tydzien kolo poludnia jadlam, zazwyczj
    lodowa z warzywami, ale teraz juz mi nie jest ptrzebna,
    moj codzienny jadlospis oprocz hl, to kawa zmlekiem bez cukru o 11,
    o 16 obiad, dzis male 2 mielone nie smazone a duszone w zaroodpornym
    naczyniu w piekarniku i lodowa z ogorkiem i jogurtem nat, o 17 jabko
    na 18 aerobik i 2l wody,
    jutro wazenie u konsultantki, zobaczymy ile e dol
  • aira85 27.02.08, 21:41
    Wreszcie do was sie dolaczam. Startuje od dzisiaj. Obiadku
    normalnego nie moglam sobie odmowic. Wiem, ze powinna jesc bardziej
    odchudzony, ale to jest jeden normalny posilek w ciagu dnia. A co do
    tych koktajli to jestem szczesliwa, ja po prostu uwielbiam koktajle.
    Zrobilam sobie calkowite pomiary startowe, jak rowniez uczynie to na
    koniec. Rowniez w poludnie odczuwalam glod i musialam zjesc jablko.
  • zussanka 27.02.08, 22:59
    od dwóch dni, a w zasadzie to chyba nawet od 3 dni!
    Mam trochę nerwowy czas (sprawy rodzinne) i chyba to wpłynęło na to
    moje pesymistyczne nastawienie. jestem typem człowieka, który zjada
    co może w stresie i nerwach... niestety ;(((((
    Nawet nie wiem ile teraz ważę bo wolę tego nie sprawdzać!
    Boże, czegoż to ja dzisiaj i wczoraj nie zjadłam, wstyd! wstyd! całe
    moje optymistyczne nastawienie trafił szlag!
    Dzisiaj jest już ciut lepiej. Postanowiłam od jutra powrócić do
    mojego ustalonego schematu dnia...
    dam znać jutro jak poszło...
    a do Was --------> trzymajcie kciuki!!!
    a, i nie krzyczcie na mnie za bardzo :(((
  • kmpc 28.02.08, 07:37
    Hej zussanka!
    Ja krzyczec na pewno nie będe, ale powiem Ci cos. To że sobie
    pofolgowałaś w jedzeniu w tym trudnym dla Ciebie czasie moze i jest
    zrozumiałe,( bo ja tez mam taka tendencje), ale w niczym Ci to nie
    pomogło, na pewno nie rozwiązało twoich spraw a i też przez to nie
    czujesz się lepiej bo masz teraz wyrzuty sumienia.
    Jest to dobre doświadczenie na przyszłość.
    Może później unikniesz tych błędów, gdy dopadnie Cie taki nastrój.
    Trzymam mocno kciuki za Ciebie i wierzę że dasz radę te problemy w
    inny sposób rozwiązać. Musi się udać. A dzisiaj zaczął się fajny
    dzień, spójrz za okno albo je otwórz i posłuchaj tego śpiewu. Ptaki
    juz czują wiosnę a Ty ?
    Zacznij dzień od pysznego koktajlu i trzymaj sie tego planu.

    Jesli moje słowa Cie uraziły to prosze nie miej do mnie żalu.
    Serdecznie Cię pozdrawiam i zycze wytrwałości:)
  • asiul3k 28.02.08, 09:24
    Ja się również w 100% podpisuję pod tym co napisała kmpc.

    Ponadto radziłabym również poszukać jakiegoś innego sposobu na
    stres ;) Zjadanie wszystkiego co wpadnie w ręce naprawdę nie jest
    dobrym pomysłem. Zussanko nie chcesz przecież rezygnować ze swoich
    marzeń i celów. Dlatego głowa do góry, kilka głębokich wdechów i
    powiedz sobie, że dasz radę! Spróbuj pomyśleć o tym, co lubisz i co
    pomoże w tej trudnej sytuacji. Jest mnóstwo sposobów, żeby poradzić
    sobie ze stresem i wyzbyć się złych emocji.

    Możesz na przykład:
    * poczytać ulubioną książkę i zapomnieć o świecie chociaż na
    chwilkę,
    * zadzwonić do przyjaciółki i wyżalić się ze wszystkiego co Cię
    męczy,
    * zrobić sobie kąpiel z pianą i zrelaksować się,
    * pójśc na spacer i zobaczyć, że nadchodzi wiosna, na pewno
    poczujesz się lepiej,
    * pójść do lasu i wykrzyczeć stresy,
    * zabrać się za wiosenne porządki w domu, żeby zająć czymś umysł i
    ciało - pożyteczne i przyjemne,
    * zastanowić się jak rozwiązać problemy,
    * pójść na zakupy,
    * włączyć komedię i pośmiać się,
    * pobawić się z dzieckiem (dziećmi?),
    * posłuchać muzyki,
    * zawsze napisać na forum, my Cie wirtualnie do serca przytulimy ;)

    Zussanko gorsze dni miewa każdy, bywa, ale nie można się poddawać,
    nawet jeśli teraz 'nagrzeszyłaś' to musisz powiedzieć sobie, że już
    dość!
    Pamiętaj! Głowa do góry i do przodu, jesteś silna i nie poddawaj się!

    Pozdrawiam serdecznie ;)

  • zussanka 28.02.08, 14:02
    Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia i wsparcia.
    Dzisiaj jest już dużo lepiej (no, może nie idealnie ale staram się
    jak mogę).
    Asiul3k to nie jest tak, że rzucam się na wszystko i jem ile mogę...
    nie poprostu zjadłam normalny obiad razem z dziećmi i mężem, nie
    miałam zupełnie ochoty na jakieś jedzenie lekkostrawne. A jeszcze
    jak przyjechała moja mama i przywiozła słodycze to też nie mogłam
    się oprzeć (zjadłam dwa małe kawałki czekoladki). Wiem, że to
    wszystko to nie jest jakaś tragedia ale dla mnie to oznacza
    rozpoczęcie walki od nowa... no ale trudno, to było silniejsze ode
    mnie i już.
    Jeszcze raz wielkie dzięki!
  • asiul3k 28.02.08, 15:35

    Oj Zussanko ;) dwa kawałki czekolady to nie koniec świata!
    Ja myślałam, że Ty naprawdę nabroiłaś, a tu wcale nie ma tragedii.
    Trzymaj się ciepło!
    ;)

    E, a ja to chyba już nie pamiętam jak czekolada smakuje :P

  • asiul3k 29.02.08, 09:43

    Pogoda ostatnio taka ładna :)
    Dzień dobry.

    Jak się macie?

    Zapomniałam Wam ostatnio napisać - zrobiłam pierwsze zakupy na
    allegro ;) Jestem zachwycona. Kupiłam koktajl truskawkowy, waniliowy
    i Multiwitaminy. Przyszło ekspresowo - w poniedziałek rano wpłaciłam
    pieniądze na konto, a w środę miałam produkty w domu :) W czasie
    wizyty u konsultantki kupiłam sobie Schizandrę Plus, Błonnik i Zioła
    oraz aloesowy żel do rąk :)
    Pewnie długo nie pociągnę takich zakupów - trochę tu, trochę tu, no
    ale zobaczymy :) Narazie mam pełne opakowania produktów Herbalife.

    A tak poza tym, to doszłam do wniosku, że muszę stopniowo zacząć
    zmniejszać obiadki, chociaż nie są jakieś bardzo duże.

    Czuję się świetnie. ZERO podjadania, mimo iż dość często walczę ze
    sobą, żeby czegoś nie zjeść, ale wiecie co?
    Owa walka nie wynika nawet jako tako z wielkiej chęci zjedzenia
    czegoś, to po prostu walka z dawnymi nawykami żywieniowymi :P
    Brakuje mi ilości zjadanego pożywienia. Spójrzmy prawdzie w oczy -
    kiedyś jadłam o wiele, wiele więcej i teraz brakuje mi tego. Tej
    ilości.
    Hmmm
    Dziwne?

    Najbliższym wyzwaniem będą dla mnie święta - dużo czasu w domu i
    nadmiar jedzenia, no ciekawe, ciekawe jak to będzie :P

    A tymczasem, udanego dzionka!

    Lenka w Polsce i brakuje mi Jej tutaj na forum.

    Zussanko jak samopoczucie?

    No, piszcie :(
  • zussanka 29.02.08, 15:27
    Halo, haloooo... jak to brakuje Ci Lenki? A JA???
    To że czasem mam gorsze dni to chyba nic złego... chyba każdy je
    ma... Ale to ni znaczy, że masz z tego powodu mi tu wzdychać za
    Lenką a mnie "omijać" :-))) Lenka pewnie się dobrze bawi i biega,
    bo pogoda sprzyja :-)

    apropos zakupow na allegro.. a Konsultantka nie zdziwiła się, że nie
    kupujesz u niej koktajlu?
  • kmpc 29.02.08, 15:44
    No Asiulka co Ty na to, ale Ci Zussanka przygadała:)))
    Ja jeszcze Lenki nie poznałam więc tak za nią nie tęsknię i nie
    czuję się tak urażona jak zussanka:)))

    Pozdrowienia dla Lenki w Polsce!
    I dla Was też dziewczyny!
  • kmpc 29.02.08, 15:37
    Oj mnie też brakuje tej ilości:(
    Wcześniej co padło w rękę to od razu do pyska i sie jadło, jadło i
    rosło też, przez co teraz człowiek walczy z tymi przyzwyczajeniami i
    kilogramami.
    Ja już mam tydzień diety za sobą i ze smutkiem stwierdzm, że
    koktajlu zostało mi mniejsze pół opakowania. A myślałam że takie
    jedno opak. wystarcza na miesiąc. A może ja taka zachłanna jestem i
    zjadam ponad normę. A jak jest u Was ? Na ile wystarcza Wam
    opakowanie koktajlu?
  • asiul3k 29.02.08, 19:03
    kmpc napisała:

    >Na ile wystarcza Wam opakowanie koktajlu?

    Teraz straciłam rachubę, między innymi dlatego, że stosuję dwa smaki
    równocześnie. Niemniej jednak pierwsze opakowanie starczyło mi na
    około 2,5 tygodnia.


    zussanka napisała:

    >apropos zakupow na allegro.. a Konsultantka nie zdziwiła się, że
    >nie kupujesz u niej koktajlu?

    Nie skomentowała ;)
    Pewnie nie dotarło do Niej wtedy, że powinnam kupić koktajl, a ja
    tego nie zrobiłam u Niej :P

    Zussanko, jakie oburzenie :P
    Cieszę się, że humor dopisuje ;)



  • aira85 01.03.08, 08:51
    powiedzcie mi po jakim czasie zaczelo wam ubywac na wadze? bo ja
    jestem maniaczka wazenia i conajmniej raz dziennie musze na nia
    wejsc. jestem w 4 dniu i na wadze nic nie ubylo :( . Nie wiem jak to
    jest z centymetrami bo bede sie mierzyc co tydzien. Ja juz nie wiem.
    Chodze na silownie, jak liczylam sobie to zjadam mniej niz 1000kal.
    Doradzcie cos :(
  • zussanka 01.03.08, 11:45
    Mi koktail wystarczył na ok 3 tygodnie ale ja do mleka dodaję 1
    czubatą łyżkę a nie dwie!

    Aira, poczekaj trochę, spróbuj może przez jakieś dwa dni się nie
    ważyć, schowaj wagę tak, aby nie chciało Ci się jej wyciągać :-))
    Zobaczysz waga spadnie nawet nie będziesz wiedziała kiedy.
    A mierzyłaś się centymetrem?? czasem jak waga nie spada to
    centymetów ubywa, też tak miałam... I ciepliwości, to 'dopiero' 4
    dni!!!
  • aira85 01.03.08, 12:02
    ja tez do mleka dodaje czubata lyzke + pol lyzki bialka sojowego

    dzieki zussanka, niestety ja nie umiem sie powstrzymac od wazenia.
    moze waga po prostu nie spada, bo pije duzo wody i nie mam
    odwodnienia. a ubytku tluszczyku jest tak malo, ze moja waga tego
    nie wykazuje (taka zwykla, nie elektroniczna)

    pozdrawiam :)
  • zussanka 01.03.08, 14:30
    Aira, to bardzo dobrze, że pijesz dużo wody, w trakcie odchudzania
    powinno się pić ponad 2l wody, to nie ma znaczenia więc w przypadku
    spadku wagi. A co z centymetrami, mierzyłaś się?
    Aira, a jak wygląda Twoj obiad? co zjadasz? może obiady masz zbyt
    kaloryczne?
  • asiul3k 01.03.08, 14:42

    A ja radziłabym się nie ważyć, po prostu. Więcej luzu.
    To nie są wyścigi.
    Zawiało ciut obsesją.
    (przepraszam za szczerość)

    Ideą Herbalifu jest przede wszystkim oczyszczenie organizmu - stąd
    tyle wody do wypicia. Chodzi też o zmianę sposobu odżywiania.
    Ze spokojem, nie spodziewaj się cudów po tygodniu ;)
    Ja jestem prawie 2 miesiące na diecie i przyznam szczerze, że też
    czasem wolałabym, żeby kg szybciej leciały, ale tłumaczę sobie, że
    trzeba być cierpliwym - wszystko w swoim czasie.

    Pozdrawiam i więcej rozsądku życzę :)

  • lenkaaa 01.03.08, 22:43
    Cześc dziewczyny, znalazłam nareszcie chwile czasu to Wam napiszę
    czym się objadałam do tej pory :o))))
    Kapusniak, pierogi ruskie z cebulką, mielone, zrazy zawijane z
    ogórkiem , cebula i marchewka, przepyyyyszny chleb z mąki razowej,
    żytniej, orkiszowej i z ziarnami (a na chlebie dżem albo biały
    twaróg z czosnkiem), poza tym doznawałam nieziemskich rozkoszy pod
    postacią 3 pączków i jednego gofra z bitą śmietaną i jagodami,
    tudzież lodów z owocami - MNIAM, MNIAM, MNIAM !!!! Piłam dość dużo
    kawy ale też dużo herbat owocowych i pu-er(czy jak to sie tam pisze)
    z grejfrutem.

    Nie mam żadnych wyrzutów sumienia i nawet jeśli się okaże po
    powrocie, że cos mi przybyło, to nie mam zamiaru rozpaczać :o))))

    Aira, fajnie, że juz do nas dołaczyłaś :o) Jeśli ćwiczysz na
    siłowni to początkowo może Ci nawet przybyć kg albo dwa w związku z
    przyrostem mięśni. Nie ma co sie przejmować, bo im więcej mięsni
    tym lepsze spalanie tkanki tłuszczowej. Czytałam własnie super
    książkę ( w mojej ocenie przynajmniej SUPER, bo nie każdy może się
    z jej treścią zgadzać) pt. "Jedz tłuszcze i chudnij". Jest o tym,
    że jedzenie "dobrych" tłuszczy (omega 3, 6, 9 ) wspomaga
    odchudzanie i pobudza spalanie tłuszczu w organizmnie.
    Już nie pamiętam dokładnie jak szybko traciłam kilogramy ale
    napisałam o tym w wątku "nasze postępy w odchudzaniu". Ja też waże
    się codziennie (teraz nie ale jak jestem w domu to tak) więc Cię
    rozumiem :o) To nie jaet obsesyjne, tylko spowodowane moja
    ciekawością. Zdaje się, że pierwszy kg zgubiłam po 3-4 dniach,
    drugi po 9 dniach i trzeci po 9 dniach a czwartego nie zgubiłam
    pomimo upływu bodajże 12 dni (potem wyjechałam do Polski więc nie
    wiem).

    Kmpc, witam !!! Czy dobrze pamiętam, że pisałas gdzies wcześniej,
    że masz małe dziecko ? Jesli tak, to witam w klubie :o)))
    Moja córa ma 2 lata i 9 miesięcy.

    Fajnie było przeczytać, że ktoś się za mną stęsknił :o))))) Mnie
    tez Was brakowało :o) no ale cóż zwyciężyła natura kobieca i sklepy
    uwiody mnie calkowicie, tak, że na kompa nie było juz czasu ;o))))
    Od wtorku będe juz pisać regularnie :o)

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • aira85 02.03.08, 08:13
    Witam Cie lenkaaa. Ale miałaś pyszności. Dziękuję za wsparcie. Na
    wadze ruszyło i jeden kilo mniej. Na obiady nie wiele jem, tzn. ja
    dziele go na 2 mniejsze oddzielone 3 godz. Podobno wiecej posilkow
    mniejszych w ciagu dnia tym lepiej. Powiem wam, ze jak bylam u mojej
    siostry w odwiedzinach to sie nawet nie skusilam na przyszne
    ciasteczka w czekoladzie.

    Lenkaaa czekamy na Ciebie :)
  • asiul3k 02.03.08, 11:35
    aira85 napisała:

    >Powiem wam, ze jak bylam u mojej siostry w odwiedzinach to sie
    >nawet nie skusilam na przyszne ciasteczka w czekoladzie.

    No, no ;)
    Gratuluję!
    Tak trzymaj!


  • asiul3k 05.03.08, 09:21

    hop hop!

    ... gdzie są wszyscy / a raczej wszystkie?

  • kmpc 05.03.08, 09:54
    odchudzają się:)

    Jutro jest moje małe święto, czyli dwa tygodnie na HL

    Pozdrowienia dla wszystkich!
  • asiul3k 05.03.08, 11:06

    Moje święto dopiero 21 marca - 2 miesiące ;)

    Również pozdrawiam ;)

  • lenkaaa 05.03.08, 20:41
    jejku a ja od powrotu nie mam chwili czasu żeby zasiąść na forum,
    dziecko mnie absorbuje cały dzień a wieczorami odrabiam zaległości z
    mężem bośmy się długo nie widzieli ostatnio :o)

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 06.03.08, 07:36
    a u mnie - tragedia...
    zachorowałam i musiałam przerwać dietę. Lekarz mi kazał, bo dostałam
    silny antybiotyk z powodu zapalenia ucha. Moje dziewczynki też chore
    a wszystko zapoczątkował mąż :(
    A więc narazie przerwa, nawet nie mam ani siły ani czasu na
    ćwiczenia...
  • asiul3k 06.03.08, 09:10

    Oj :(

    Dużo zdrowia Zussanko, obyś szybko wróciła do zdrowia ;)

  • lenkaaa 06.03.08, 13:35
    Oh, Zussanka, zapalenie ucha jest bardzo nieprzyjemne i czasem
    bolesne.. Trzymaj się ciepło w chorobie, mam nadzieje, że antybiotyk
    szybko zadziała i niedługo wszyscy dojdziecie do siebie.
    Pozdrawiam :o))))

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • zussanka 06.03.08, 14:27
    Dzięki dziewczyny..
    Na "szczęście" zapalenia ucha mam tylko ja. Dziewczynki są tylko
    przeziebione, ale sama Lenka wiesz jak to jest z przeziębionym
    dzieckiem a jeszcze x2 !!!! :-))
  • lenkaaa 06.03.08, 15:12
    no to rzeczywiście "szczęście" w nieszczęściu, bo ja właśnie od razu
    wyobraziłam sobie oboje dzieci z zapaleniem ucha, antybiotykami i
    bezsennymi nocami....
    Dochodź szybko do zdrowia żebyś mogła szybko zacząć znowu
    ćwiczyć ;DDDDD

    --
    ******************************************************************
    "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
    ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
  • kmpc 06.03.08, 15:17
    Zussanko bardzo Ci współczuję i życze dużo zdrowia dla Was
    wszystkich!
    Wiem co to znaczy chorować i jeszcze do tego zajmowac sie dziećmi.
    Ja mam jedno, więc to na pewno nie to samo ale i tak nie jest łatwo,
    a jeszcze kiedy sie choruje równocześnie z dziecmi to już jest
    ciężko.

    Jeszcze raz życzę szybkiego powrotu do formy i do diety!
    Pozdrawiam!
  • asiul3k 06.03.08, 20:09

    No to mamy setny wpis ;)

    Czas na nowy wątek?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka