dieta proteinowa - czy jest bezpieczna?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.aster.pl

    Witam,
    czy naprzemienna dieta proteinowa (Dukana) jest bezpieczna dla organizmu? I
    jak dlugo mozna ja stosowac?
    pozdrawiam
    • 31.03.09, 18:41 Odpowiedz
      Zdecydowanie odradzam stosowanie tego typu diet. Poniżej postaram się
      wytłumaczyć dokładnie dlaczego. Najpierw chciałabym jednak pokrótce opisać tę dietę.

      Wspomniana przez Panią dieta, jest dietą o wysokiej zawartości białka.
      Podzielona jest ona na 4 fazy:

      1. Faza 1 (Faza ataku).
      Podczas tego etapu dozwolone są tylko i wyłącznie produkty znajdujące się na
      specjalnej liście, zjadane w ściśle określonej ilości. Jeść można tylko i
      wyłącznie artykuły będące źródłem białka zwierzęcego, takie jak mięso, ryby,
      owoce morza, podroby, jaja, niskotłuszczowe produkty mleczne.

      2. Faza 2
      Do produktów przewidzianych w fazie 1 można włączyć również surowe ugotowane
      warzywa. Podczas tej fazy występują naprzemiennie okresy gdy je się tylko i
      wyłącznie produkty białkowe oraz warzywa z produktami białkowymi. Trwa ona aż do
      uzyskania docelowej masy ciała.

      3. Faza 3 (Faza konsolidacji)
      Na każdy kilogram utracony w fazie 2, przypada 10 dni fazy 3.
      Podczas tego okresu je się zarówno produkty przewidziane w fazie 1 jak i 2.
      Dodatkowo można jeść owoce, ograniczone ilości pieczywa itp.

      4. Faza 4 (Stabilizacja)
      Składa się ona z 1 dnia "na" czystym białku i 6 dni z bardziej tradycyjnym menu.
      Dodatkowo zjada się też produkty owsiane.

      Dieta ta jest bogatobiałkowa i ma ograniczoną ilość energii.
      Ogólnie rzecz biorąc nie polecam takiej diety:
      - nie jest ona urozmaicona (zwłaszcza w fazie 1 i 2). Może to prowadzić do
      powstania licznych niedoborów pokarmowych.
      - brak błonnika pokarmowego w fazie 1 może powodować powstanie zaparć,
      - duża zawartość produktów zwierzęcych sprawia, że dieta ta jest bogata w
      cholesterol i nasycone kwasy tłuszczowe, może to powodować zwiększenie stężenia
      cholesterolu w surowicy krwi i rozwoju miażdżycy.

      Zagrożeniem jest także nadmierna podaż białka w takim menu, co może:
      - obciążać nerki i wątrobę,
      - prowadzić do zakwaszenia organizmu (objawia się między innymi przewlekłym
      zmęczeniem, brakiem apetytu),
      - powodować równoczesne niedobory węglowodanów, głównego źródła energii dla
      organizmu,
      W pierwszej kolejności spalany jest glikogen z mięśni, z nim następuje utrata wody.
      - potencjalnie prowadzić do takich zaburzeń jak wahania nastroju, zachcianki na
      produkty węglowodanowe.

      Owszem, na diecie tej można schudnąć szybko, pytanie tylko czy zdrowo.

      Pozdrawiam
      • 06.04.09, 15:46 Odpowiedz
        eva.fidler napisała:

        > Zdecydowanie odradzam stosowanie tego typu diet. Poniżej postaram się
        > wytłumaczyć dokładnie dlaczego. Najpierw chciałabym jednak

        Niestety z odpowiedzi wynika, ze pani ekspert nie odrobila lekcji i nie zajrzala
        nawet do ksiazki o tej diecie, w zwiazku z czym tak naprawde nie ma o niej
        pojecia ;)

        > Dieta ta jest bogatobiałkowa i ma ograniczoną ilość energii.
        > Ogólnie rzecz biorąc nie polecam takiej diety:
        > - nie jest ona urozmaicona (zwłaszcza w fazie 1 i 2). Może to prowadzić do

        Trzeba zrezygnowac z weglowodanow, tluszczu oraz owocow, ale poza tym mozna
        wybor produktow jest calkiem spory. Ponadto podczas fazy uderzeniowej mozna
        sobie lykac witaminy ;)

        > powstania licznych niedoborów pokarmowych.

        nie wiem ile musialoby to trwac...

        > - brak błonnika pokarmowego w fazie 1 może powodować powstanie zaparć,

        Tak sie sklada, ze w trakcie tej diety mozna spozywac blonnik w postaci otrebow.

        > - duża zawartość produktów zwierzęcych sprawia, że dieta ta jest bogata w
        > cholesterol i nasycone kwasy tłuszczowe, może to powodować zwiększenie stężenia
        > cholesterolu w surowicy krwi i rozwoju miażdżycy.

        I znow niespodzianka: podczas owej diety zalecane jest chudsze mieso (konina,
        wolowina, cielecina, drob bez skory - a to wszystko pieczone lub smazone bez
        odrobiny nawet tluszczu) oraz CHUDE produkty nabialowe. Jesli chodzi o jajka, to
        autor zaleca raczej spozywanie samych bialek :)

        Generalnie odkad stosuje diete proteinowa poziom mojego cholesterolu znacznie
        spadl :)

        > Zagrożeniem jest także nadmierna podaż białka w takim menu, co może:
        > - obciążać nerki i wątrobę,
        > - prowadzić do zakwaszenia organizmu (objawia się między innymi przewlekłym
        > zmęczeniem, brakiem apetytu),

        I kolejna rzecz, o ktorej pani ekspert nie ma pojecia: autor zaleca picie bardzo
        duzych ilosci plynow, wlasnie po to by wyplukiwac toksyny i nie dopuscic do
        zakwaszenia organizmu.

        > - powodować równoczesne niedobory węglowodanów, głównego źródła energii dla
        > organizmu,
        > W pierwszej kolejności spalany jest glikogen z mięśni, z nim następuje utrata w
        > ody.
        > - potencjalnie prowadzić do takich zaburzeń jak wahania nastroju, zachcianki na
        > produkty węglowodanowe.

        Nic takiego u siebie nie zaobserwowalam.

        > Owszem, na diecie tej można schudnąć szybko, pytanie tylko czy zdrowo.

        Ja jednak mysle, ze dieta jest dla organizmu dosc sensowna, a powolne
        wprowadzanie weglowodanow w III fazie zapobiega efektowi jojo.

        Polecam przeczytac ksiazke zamiast wypisywac to co sie wybiorczo wyczytalo
        gdzies w internecie ;)
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: beata 09.06.10, 14:44 Odpowiedz
          Olasek zgadzam się z Tobą.
          • 05.07.10, 11:48 Odpowiedz
            Bardzo polecam diete proteinowa! Wyniki sa swietne! Czuje sie pelna
            energii i wigoru! Tak, ksiazke trzeba dobrze przestudjowac, pic duzo
            plynow, urozmaicac posilki. Nawet stosuje odrobine cukru trzcinowego
            (zamiast slodzika) dla przyzadzenia deserow i ciastek, a wiec
            wenglowodany trzymam na dobrym poziomie. Wyniki doskonale : poziom
            cholesterolu u mnie spadl, przestaly bolec stawy (to byl wielki
            problem!), polepszyla sie cera i znika cellulitis. To jest dieta
            super! Juz po miesiacu zaczelam zbierac komlimenty a moj maz chodzi
            dumny jak paw! Warto! Polecam!
            • 05.07.10, 11:50 Odpowiedz
              Bardzo polecam diete proteinowa! Wyniki sa swietne! Czuje sie pelna
              energii i wigoru! Tak, ksiazke trzeba dobrze przestudjowac, pic duzo
              plynow, urozmaicac posilki. Nawet stosuje odrobine cukru trzcinowego
              (zamiast slodzika) dla przyzadzenia deserow i ciastek, a wiec
              wenglowodany trzymam na dobrym poziomie. Wyniki doskonale : poziom
              cholesterolu u mnie spadl, przestaly bolec stawy (to byl wielki
              problem!), polepszyla sie cera i znika cellulitis. To jest dieta
              super! Juz po miesiacu zaczelam zbierac komlimenty a moj maz chodzi
              dumny jak paw! Warto! Polecam!
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: Anka 04.10.10, 11:33 Odpowiedz
                A ja jednak bardzo nie polecam. Przekopałam się przez wiele forów i obok zachwytów pojawiają się głosy dietetyków i lekarzy, którzy bardzo przed tą dietą przestrzegają.
                Po pierwsze to dieta ta bardzo silnie wpływa na nerki, które cały czas pracują na najwyższych obrotach i kamica nerkowa wcale nie jest niewykluczona!
                Znaczne ograniczenie warzyw i owoców w diecie skutkuje niedoborami antyoksydantów, które unieszkodliwiają wolne rodniki. Przez to wzrasta ryzyko zachorowań na choroby serca i nowotwory.
                Zasadniczo sporo można wymieniać, ale lepiej poczytać i samej zadecydować, czy mamy ochotę ryzykować czy jednak zdecydujemy się na jakąś inną mniej spektakularną dietę w krótkim okresie.

                Więcej informacji tu:
                Niebezpieczna dieta Dukana
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: agnieszka 27.12.11, 20:53 Odpowiedz
                  Stosowałam diete dukana i niestety dopadł mnie efekt "jojo". I to bardzo szybko. Chudnie sie w dużym tempie i jednakowo szybko tyje potem. Poza tym skóra wygląda bardzo staro i nieświeżo.Poza tym, że z dwa rozmiary co było miłe i wszyscy znajomi byli oniemiali z zachwytu, to czułam sie żle, słabo, odwodniona, mimo ze piłam dużo.Nie polecam tej diety. dodam jeszcze że dopadła mnie w wieku 36 lat osteoporoza, niestety była efektem diety, lekarz to potwierdził. Pozdrawiam
            • IP: *.lublin.mm.pl

              Gość: ola 25.07.10, 20:44 Odpowiedz
              ja przeszłam fazę I. Trwała 7 dni i schudłam 0,5 kg z 57,5. Chciałam schudnąć 5-6 kg i zarzuciłam tę dietę. Przez 1,5 dnia było OK. Lubię nabiał, ale zaczął mi już wychodzić uszami. Jajecznica lub kotlet z indyka rosły mi w gardle, bo nie wolno chleba. Tego dukanowego też nie sposób nigdzie kupić. Próbowałam sama upiec, ale nie dało się go oderwać od blachy, bo przecież nie wolno grama tłuszczu. Wody nie lubię, a od Coli zero% coraz więcej chciało mi się pić. W sumie ciągle byłam głodna. No i nie wyobrażam sobie, żeby po zakończeniu IV fazy nie jeść chleba, ziemniaków, makaronu, pierogów itp. Bardzo je lubię. A jeśli jeść, to pewnie jo-jo wróci z podwójną siłą.
              Zarzuciłam dietę i jak ktoś tu pisał na forum może będę sobie dukanować na kolację.
              • 25.07.10, 23:26 Odpowiedz
                Akurat dukanowy chleb to banal to upieczenia i poza tym jest bardzo
                smaczny :)
                --
                "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
                jadłaby dżem..."

                erillsstyle.wordpress.com/
              • IP: *.macrologic.pl

                Gość: Gość 12.08.10, 11:53 Odpowiedz
                Byłam w podobnej sytuacji, tzn. ważyłam 56,5 kg i moim celem było
                schudnięcie 6 kg. Przez pierwsze 10 dni nie schudłam nic, mimo
                stosowania się rygorystycznie do zaleceń fazy pierwszej (u mnie 5
                dni) i drugiej. Po 10 dniach przyszedł jednak rezultat i schudłam 2
                kg. Dodało mi to motywacji. Poza tym włączenie warzyw na tyle
                urozmaiciło jadłospis, że zaczęłam myśleć pozytywnie. Dla mnie
                idealnym rozwiązaniem była dieta naprzemienna: 1 dzień proteiny i 1
                dzień proteiny i warzywa. W sumie przez 50 dni schudłam 4,5 kg i
                przeszłam do fazy 3. W trakcie fazy drugiej często miałam wachania
                wagi, niekiedy nawet o 1 kg. W chwilach kiedy już nie mogłam patrzeć
                na kotlety z indyka i jajka ratowało mnie chude mleko (choć nie jest
                ono zalecane w dużych ilościach, piłam go sporo) i ryba wędzona.
                Udka kurczaka pieczone bez skóry też się sprawdzają.
                Teraz jestem bardzo zadowolona. Po zakończeniu diety
                stosuję "proteinowy czwartek". Po miesiącu okazało się, że schudłam
                jeszcze kilogram. Na razie waga nie wzrasta, choć jem normalnie -
                słodycze i inne używki również. Zmianą w stosunku do poprzedniego
                trybu życia jest jedzenie codziennie rano otrąb owsianych na mleku i
                picie 2 l. wody. Wcześniej, przed dietą piłam bardzo mało, ok. 2
                szklanek wody!
                Pozytwne efekty diety: utrzymanie wagi, dobre samopoczucie, odkrycie
                na nowo smaków (ile to daje radości, zwłaszcza dla kogoś, kto z
                natury jest smakoszem i łakomczuchem;), więcej świadomości na temat
                tego co i jak jeść, zakupy spożywcze również robię z rozwagą,
                zwracając uwagę na to co jest napisane na etykiecie
                Negatywne efekty to: nie jem tuńczyka w puszce, kotletów z indyka
                panierowanych w jajku i otrębach, pieczonego łososia - obrzydło mi
                maksymalnie.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: gogo 04.08.10, 21:22 Odpowiedz
            uwazam diete proteinową za bardzo skuteczną, a próbowałam wielu.
            owszem po czterech dniach fazy proteinowej czułam duże osłabienie,
            lecz zamieniełam to na 1 dzień fazy I i jeden II naprzemiennie.
            schudłam, wyglądam oraz czuję się super. Polecam. Ponadto, dieta nie
            jest monotonna, natomiast należy poczytac liczne przepisy
            pulibkowane na róznych forach. Dwa dni lektury i do dzieła. To
            działa ;-)
        • 12.07.10, 16:30 Odpowiedz
          > Niestety z odpowiedzi wynika, ze pani ekspert nie odrobila lekcji i
          nie zajrzal
          > a
          > nawet do ksiazki o tej diecie, w zwiazku z czym tak naprawde nie ma
          o niej
          > pojecia ;)

          A jakieś konkrety? Bo fazy się zgadzają i produkty, które można
          podczas nich jeść, również.

          > nie wiem ile musialoby to trwac...

          Faza druga ma trwać do osiągnięcia wymarzonej wagi, czyli jesz tylko
          białko i warzywa przez cholera wie ile, może to być nawet kilka
          miesięcy (nie każdy przecież zrzuca 5kg)

          > Tak sie sklada, ze w trakcie tej diety mozna spozywac blonnik w
          postaci otrebow

          Poczytaj najpierw dokładnie post pani ekspert. Otręby można stosować,
          ale dopiero w czwartej fazie, w fazach początkowych nie i do nich się
          właśnie ww pani odnosi.

          > I kolejna rzecz, o ktorej pani ekspert nie ma pojecia: autor zaleca
          picie bardz
          > o
          > duzych ilosci plynow, wlasnie po to by wyplukiwac toksyny i nie
          dopuscic do
          > zakwaszenia organizmu.

          Zakwasić organizm można pomimo picia dużych ilości wody.

          > Nic takiego u siebie nie zaobserwowalam.

          To, że u siebie nie zaobserwowałeś, nie znaczy, że się nie zdarza.

          > Ja jednak mysle, ze dieta jest dla organizmu dosc sensowna, a
          powolne
          > wprowadzanie weglowodanow w III fazie zapobiega efektowi jojo.

          O ile jesteś w stanie je wprowadzać stopniowo. Znam sporo osób, które
          po początkowej fazie Dukana rzuciły się na węgle fundując sobie
          niezłe jojo. I o takich rzeczach trzeba też mówić.

          --
          "When it began (for those who don't know)
          It didn't matter how you looked and what you wore to a show
          Dress codes? Fuck no! We didn't care
          About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
          • 12.07.10, 18:21 Odpowiedz
            winyx - przeczytaj ksiazki. otreby sa polecane juz od 1szej fazy a
            nie dopiero od czwartej.
            dieta dukana nie jest dieta - jest dlugotrwalym programem zmiany
            nawykow - i jednym z zadan jest nauczenie organizmu i rozumu zeby
            sie NIE rzucaly na slodycze, poprzez dlugotrawly program uczymy sie
            suplementowania i madrych wyborow - np jedzenia marchewki zamiast
            cukierka !!!
            jak ktos nie czyta ksiazki i nie wyciaga wnioskow to owszem schudnie
            5kg po czym natychmiast wroci do nazerania sie i pochlaniania
            niezdrowych ilosci weglowodanow i oczywiscie skonczy sie jojem. tyle
            ze to nie blad dukana a osoby ktora go zle stosuje.

            --
            The only way to get rid of temptation is to yield to it... I can
            resist everything but temptation.
          • IP: *.class147.petrotel.pl

            Gość: paniam 01.08.10, 18:00 Odpowiedz
            Dieta super! stosowałam od 21 czerwca 1009 do 1 lipca 2010 , kiedy
            to "przeszłam na III fazę i tu dopiero poległam. Zrzuciłam 44
            kilogramy, wyniki badań bardzo dobre, ale nigdy nie były złe więc
            pomińmy. Chleb omijam szerokim łukiem i nie brakuje mi go również
            teraz. Najbardziej brakowało mi owoców. Oczywiście , że otręby jadamy
            we wszystkich okresach diety, w końcu na nich opierają się słynne
            dukanowe placki. Myślę , że nawyk jedzenia otrębów zamiast musli
            wszedł mi już w krew, a i moi domownicy polubili otręby, również jako
            zastępnik bułki w pasztetach, pulpetach , gołąbkach są rewelacyjne,
            zmieniłam nawyki pokarmowe całej rodzinki, nie muszę gotować kartofli
            do mięsa, jeżeli mam wielką misę surówki. Pewnym problemem jest ten
            "proteinowy czwartek", jakoś mi nie wychodzi, i zawsze wciągnę tego
            dnia jakieś jabłko czy warzywko, ale i tak trzymam wagę, kontynuuję
            wizyty na siłowni, zimny prysznic i wiem, że lody nie tuczą!
        • IP: *.159.56.194.static.crowley.pl

          Gość: KS 25.10.10, 09:42 Odpowiedz
          już któryś raz widzę, że pseudoeksperci własnie jak pani, nie potrafią czytać ze zrozumieniem kilkudziesięciu stron dosyć niespomlikowanego tekstu. Większość chybionych uwag zaznaczył Pani Olasek22. Podpisuje sie pod tym co napisał obiema rękami. Dukan w swojej książce podkreśla kilkanaście razy, że trzeba stosować sie bardzo dokładnie do jego zaleceń. Znam przypadki osób które na przykład bardzo źle sie czuły stosując tę dietę ale na przykład nie przywiązywały większej wagi do kwestii picia bardzo dużych ilości wody. jesli nie filtruje się organizmu faktycznie można rozregulować sobie organizm. nie wiem w ogóle skąd pomysł, że po 10 dniach jedzenia mięs ryb jajek, nabiału i picia kawy powstają jakieś niedobory pokarmowe. Dukan pisze że 1 faza nie ma trwac miesiąc czy pół roku ale maksymalnie 10 dni!!! Zaparcia owszem występują, ale już po dwóchy dniach 2 fazy zanikają. nie będe się tu więcej rozpisywać. Uważam jedynie, że pisanie takich wywodów to rzucanie kłód pod nogi tym kórzy chcą poprawić standard swojego życia psychicznego. Ludzi tłustych, ktorzy wstydzą się pójśc na basen z obawy przed nieprzychylnymi spojrzeniami... Nagle dieta Dukana staje się wielkim problemem, a fakt, że jesteśmy faszerowani chemią w supermarketach, stoiskach z kebabami, drożdżówami i innym paskudztwem nagle przestaje być problemem. To że wielkie koncerny jak McDonalds robią wielkie pieniądze na skracaniu ludziom życia to już nie jest coś złego. Uważam, że dieta Dukana to naprawde racjonalna propozycja pomocy ludziom otyłym i nie należy na każdym forum i w każdej gazecie pisac jak jest niebezpieczna. Powtarzam za Dukanem, że nie wolno tej diety zaostzać i stosować się dokładnie do jego zaleceń i wszystko będzie dobrze.
      • IP: *.gprs.plus.pl

        Gość: beata 07.04.09, 22:42 Odpowiedz
        Zgadzam się z Panią dietetyk. Na tej diecie skoczył mi cholesterol,
        wątroba bolała. Byłam apatyczna i słaba. Piłam duże ilości wody, ale
        jedyne co to dało, to wypłukanie mikroelementów i witamin, które
        zresztą łykałam.
        Jedyny pożytek, że od tamtej pory nie jem już mięsa. Brrr...
        I to mi wyszło na dobre.
        • 09.04.09, 10:39 Odpowiedz
          Ja tez nie rozumiem jak na takiej diecie moze niby skoczyc cholesterol:
          Zero tluszczu, same chude miesa (wieprzowina i jagniecina zakazane) i chudy
          nabial (chudy ser bialy, mleko 0%, kefiry, maslanki, jogurty... zero zoltych
          serow...), bialka jaj oraz wszelkie ryby ze swoimi slynnymi wlasciwosciami
          zdrowotnymi i warzywa...

          Prosze wyjasnic mi naukowo jak od tego moze skoczyc cholesterol?! (poniewaz wg
          mnie brak tu logiki)

          A jesli chodzi o picie duzych ilosci wody, to podobno normalnie kazdy czlowiek
          powinien przyjmowac ok. 1,5-2l plynow dziennie, wiec nie wiem ile przedmowczyni
          tej wody musiala wypic...

          Sam od 17 dni jestem na diecie proteinowej i czuje sie bardzo dobrze, wrecz mam
          wiecej energii...
          • 10.04.09, 20:29 Odpowiedz

            na Protalu jestem od 12 dni, dla mnie dziwne jest to, że wręcz
            wątroba przestała mnie boleć - wreszcie! Czuję się bardzo dobrze,
            łykam witaminy - bo przecież protal jest na pewien czas - później
            juz tylko jeden dzień w tygodniu.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: softlylight 02.09.09, 01:38 Odpowiedz
            Witam, też jestem na tej diecie (od 12 dni, ważyłam wtedy 91kg) czuje się bardzo
            dobrze, znikneły mi takie dolegliwości jak zdęcia czy biegunki mam więcej
            energii, lepiej sypiam i co najważniejsze nie musze dużo zjeść żeby się najeść.
            Naprawdę nie rozumiem co Ci ludzie tu piszą nie tylko na tym forum ale też na
            innych. To oczywiste że dana dieta nie musi działać na wszystkich ale jeśli na
            mnie działa CZY TO ŹLE? Nie może być nic złego z jedzeniu ryb warzyw i jogurtów
            (jaja jem dosyć rzadko bo się trochę tego obawiam bo nie mam woreczka żółciowego)

            I dokładnie Andrzeju BRAK TU LOGIKI.

            Stosowałam najróżniejsze diety, ćwiczenia, mino że odkąd pamiętam mam nadwagę
            ćwiczyłam na w-fie. (zawsze się ktoś ze mnie śmiał)
            Dzięki tej diecie w końcu odnalazłam coś co może mi pomóc.

            O tej diecie dowiedziałam się od mamy której koleżanka dzięki niej schudła ok 20
            kg i zgadnijcie co? jest ZDROWA!

            W przyszłym tygodniu ide do doktorki żeby mnie zbadała i chce sobie sprawdzić
            krew wątrobę i co jeszcze będzie trzeba. I jestem ciekawa co powie ta mądra
            kobieta jeśli wszytko bedzie ok.


            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: arek 07.01.10, 15:59 Odpowiedz
              Polecam film dokumentalny "Fathead" - taka filmowa riposta na kłamstwa zawarte w
              filmie "Supersize me".

              Z tego co pamiętam gdy poziom cholesterolu jest za niski to organizm sam potrafi
              go wytworzyć. Potocznie mówi się o "dobrym" i "złym" cholesterolu, o ile dobrze
              pamiętam brak tłuszczów w diecie może powodować właśnie to iż organizm sam
              zacznie wytwarzac cholesterol - tak jest u wegetarian.

              Jestem juz 2 tydzien na diecie dukana i jutro wybiore sie na badanie krwi by
              sprawdzic czy cholesterol wzrósł

              Wiem, ze od czasu jak jestem na diecie to schudłem 6,5 kg (etap uderzeniowy), i
              ciśnienie spadło mi ze 150 do 120.

              Pozdrawiam.
          • IP: 88.156.225.*

            Gość: desmer 24.04.10, 16:50 Odpowiedz
            Nie jestem lekarzem, ale staram się nie popełniać szaleństw
            dietetycznych -dlatego najpierw przeczytałam książkę dr Dukana zanim
            rzuciłam sie na dietę na widok koleżanki(1 mies.-8 kg i piękny
            wygląd-twarz jej nie "spłyneła" jak to często się zdarza przy
            gwałtownym chudnięciu).Więc zaczęłam, mam nadzieję ostatnią dietę w
            życiu. Niecały miesiąc-6kg. Zero głodu, dobre samopoczucie no i
            motywacja do dalszych działań.Mam co tracić bo początek 105 kg choć
            ciągle uważałam na to co jem.Dodam ,że też miałam obawy bo jestem po
            40 stce i nie wypada robić sobie kuku. Ludzie różnie reagują słysząc
            o tej diecie -ale jest to dieta dla otyłych którzy nie mogą ciągle
            schudnąć a nie dla lasek co chcą 2 kg stracić. Jak słusznie jest
            wspomniane w książce dr Dukan wziął pod uwagę psychiczne
            uwarunkowania ludzi otyłych. Brak ograniczeń ilościowych i
            motywujaca utrata wagi -to jest wg mnie podstawa sukcesu tej diety.
            Poza tym faza III to normalna zdrowa forma odżywiania-powinna
            pozostać jako standart na reszte życia. Krytykują ci co nie znaja
            dokładnie zaleceń diety, albo nie mają potrzeby albo zamiaru się
            odchudzać.Powodzenia dla wszystkich "na dukanie"
        • IP: 82.139.173.*

          Gość: gosc 16.06.09, 12:40 Odpowiedz
          wątroba nie boli, bo nie jest unerwiona ;]
      • IP: *.aster.pl

        Gość: rety 03.05.09, 16:09 Odpowiedz
        to moze ja tez wyprostuje troche wypowiedz pani "specjalistki":

        eva.fidler napisała:

        > 3. Faza 3 (Faza konsolidacji)
        > Na każdy kilogram utracony w fazie 2, przypada 10 dni fazy 3.
        > Podczas tego okresu je się zarówno produkty przewidziane w fazie 1 jak i 2.
        > Dodatkowo można jeść owoce, ograniczone ilości pieczywa itp.

        W fazie III (stabilizujacej wage) mozna jesc:
        -pokarmy proteinowe fazy uderzeniowej
        -warzywa kuracji równomiernej
        -jedna porcja owoców dziennie, oprócz bananów, winogron i czereśni
        -2 kromki pełnoziarnistego chleba dziennie
        -40 gramów sera
        -2 porcje produktów skrobiowych (ryz, ziemniaki, makaron, kus kus...) tygodniowo
        -udziec jagnięcy lub pieczeń z polędwicy wieprzowej

        Jako ukoronowanie kuracji mamy jeszcze:
        -dwa odświętne posiłki w tygodniu (mozna wtedy zjec posilek jaki tylko nam sie
        zamarzy, z deserem wlacznie)

        oraz obowiązkowo i bezwarunkowo
        -jeden dzień ścislej diety proteinowej w tygodniu

        >
        > 4. Faza 4 (Stabilizacja)
        > Składa się ona z 1 dnia "na" czystym białku i 6 dni z bardziej tradycyjnym menu
        > .
        > Dodatkowo zjada się też produkty owsiane.

        Faza IV:
        Przechodzimy do normalnego sposobu odżywiania się podczas sześciu dni w
        tygodniu, zachowując dobre nawyki nabyte podczas kuracji i 1 dzien proteinowy.
        Spożywamy codziennie 3 łyżki stołowe otrąb owsianych.
        I co w tej diecie takiego strasznego skoro tempo chudniecia jest rownomierne? Po
        fazie uderzeniowej wychodzi srednio 1kg tygodniowo.
      • 12.09.09, 16:30 Odpowiedz
        Bzdury na resorach! Gdzie jest napisane, że produkty w I fazie
        zjadamy w ściśle określonych ilościach???
        A spadek apetytu to faktycznie straszny problem, dla ludzi z dużą
        nadwagą;-)
        --
        Mój blog o wszystkim i o niczym
      • 04.03.10, 17:31 Odpowiedz
        moi znajomi sa zachwyceni, a poniewaz ja mam powazny prioblem z nadwaga (wizyty
        u dietetyka zaowocowaly duza utrata kasy, schudlam z wysilkiem z oslabieniem
        organizmu 10 kg, a nadrobilam to w pol roku), no wiec zdecydowalam sie
        juz drugi tydzien jestem na tej bialkowej diecie (bez miesa, duzo ryb i nabialu)
        i tesknie za warzywami
        po pierwsze, czuje sie niezadowolona, ze jem takie "jalowe" jedzenie, warzywa i
        oliwa z oliwek snia mi sie po nocach :)
        po drugie, zle sie czuje, mam mdlosci, kreci mi sie w glowie, mam zaparcia
        plusy: schudlam 7 kg (byc moze schudlabym tak na kazdej diecie, ktora bym
        rygorystycznie stosowala, pytanie tylko, czy to nie woda) i nie jestem senns, co
        mi sie zdarzalo po weglowodanach (mam niskie cisnienie)
        boje sie, zeby nie zrobic sobie krzywdy (zawsze sie zdrowo odzywialam, w tym
        sensie, ze nie jem smieciowego jedzenia, nie jadlam tez jakos absurdalnie duzo -
        jakies 250 kcal - a mimo to trafila mi sie taka duza nadwaga)
        chyba zdecyduje sie na bialko i warzywa z niewielka iloscia weglowodanow
        nie rozumiem, dlaczego w tej diecie ogranicza sie warzywa
        pozdrawiam sedecznie
      • IP: *.zb.lnet.pl

        Gość: krm 12.03.10, 18:15 Odpowiedz
        eva.fidler napisała:

        > Podczas tego etapu dozwolone są tylko i wyłącznie produkty znajdujące się na
        > specjalnej liście, zjadane w ściśle określonej ilości.

        polecam jednak przeczytać książkę, tam na każdym kroku autor podkreśla, że
        możemy jeść te produkty w nieograniczonych ilościach i o dowolnej porze dnia

        jak się chce uchodzić za eksperta to proszę się wypowiadać w tematach w których
        ma się wiedzę eksperta
      • IP: *.aster.pl

        Gość: gość 03.06.10, 08:26 Odpowiedz
        Czytam te wszystkie wypowiedzi i jestem bardzo zdziwiona co ludzie
        piszą. Jestem na diecie od 8 marca schudłam 15 kg. Czuje sie
        wspaniale. Kontroluję wyniki. W pierwszym miesiacu spadło mi żelazo
        teraz jest ok. U mnie w pracy odchodza się juz 5 kolejnych osób.
        Wszystkie mają dobre efekty i super się czują. Ja jeszcze na II fazie
        jak schudnę jeszcze 5 kilo, przechodzę na III fazę. Pozdrawiam
        wszystkich i życzę wytrwałości.
        • 03.06.10, 13:11 Odpowiedz
          I ja wrzucę swoje 3 grosze:) Od 13 kwietnia jestem na diecie Dukana,
          schudłam prawie 11kg! Znajomi z zaskoczeniem i zachwytem prwią mi
          komplementy. Ja sama z radością odkrywam "nową" siebie, smuklejszą z
          dnia na dzień, pogodniejszą (bo zadowoloną a nie zdołowanego na maxa
          smutasa na krawędzi depresji)a co najważniejsze ZDROWSZĄ! Spora
          nadwaga plus nadciśnienie (pewnie też z nadwagi!)doprowadziły że od
          przeszlo 20 lat bylam nonnstop na silnych lekach, makabrycznie
          puchłam. Od kiedy jestem na diecie wszystko ustąpiło, ciśnienie jest
          w normie (leki biorę w dawkach minimalnych i w wersji bardzo
          zredukowanej) wogóle nie muszę się wspomagać lekami odwadniającymi
          (a bez nich nie mogłam kiedyś ubrać butów!)Nie mam wzdęć, zaparć.
          Uważam, że jeśli rozsadnie i z wiedzą zaczerpniętą z książki Dukana
          podejdzie się do tej diety, to może ona przysnieść same korzyści.
          Nie tylko estetyczne :) ale i zdrowotne. Sama tego doświadczam... i
          nie poddam się!
          • 07.06.10, 21:33 Odpowiedz
            ja jestem na diecie od 16 marca i zgubiłam 11 kg- HURRRRAAAA!!!!!!
            uwielbiam tą dietę :)
            • IP: *.icpnet.pl

              Gość: Kaha 19.10.10, 16:18 Odpowiedz
              Jestem 3 dzień na diecie i już mam dosyć mięsa - nigdy nie byłam jego amatorem. Pozostały ryby i twarogi oraz jogurty z otrębami(moja modyfikacja). Bardzo chcę wytrwać, moim celem jest zrzucenie 10 kg z 78 do 68. Czytając forum oraz słuchając opinie wokół mam wrażenie, że ok. 70 % jest opinii pozytywnych. Mam pytanie - czy ktoś może próbował połączyć w tej diecie proteiny w proszku. Gdzieś wyczytałam, że w III fazie ostatni posiłek dnia można zastąpić proteinami w proszku. Wszystkim będącym na diecie Dukana (rownież sobie) życzę wytrwałości.
      • 29.05.11, 21:47 Odpowiedz
        > 1. Faza 1 (Faza ataku).
        > Podczas tego etapu dozwolone są tylko i wyłącznie produkty znajdujące się na
        > specjalnej liście, zjadane w ściśle określonej ilości

        Bzdura, kolejny "zawodowiec" wymądrza się na temat diety, choć nawet nie zajrzał do książki - ilość produktów białkowych w diecie Dukana jest dowolna.
    • 14.04.09, 14:42 Odpowiedz
      Witam,

      Pytanie zawarte w poście dotyczyło tego jaka jest moja opinia na temat
      bezpieczeństwa stosowania diety Dukana. Odpowiedziałam na nie zgodnie z
      aktualnym stanem wiedzy. Decyzja o stosowaniu takiego rodzaju odżywiania się
      oczywiście uzależniona jest od danej osoby, obiektywnie stosowanie jej na
      dłuższą metę nie jest zdrowe. Pozwolę sobie na odniesienie się do stawianych
      zarzutów:

      1. Niemal każdego dnia pojawiają sie nowatorskie opinie na temat diet
      odchudzających. Posiadając pewną wiedzę nie jest wcale konieczne dogłębne ich
      przestudiowanie. Wystarczy jedynie zapoznanie się z ich fundamentalnymi zasadami.

      2. Rezygnacja z źródeł węglowodanów w diecie, w znaczący sposób zmniejsza
      urozmaicenie menu, główny warunek jego właściwego zbilansowania. Najlepszym
      dowodem na to jest dopuszczenie stosowania suplementów witaminowych. Jeśli dieta
      jest ułożona zgodnie ze sztuką, nie jest to wcale konieczne.
      Ponadto witaminy i składniki mineralne z suplementów są dużo gorzej przyswajalne
      niż z naturalnych źródeł (poza nielicznymi wyjątkami). Ich stosowanie powinno
      tak naprawdę być pilotowane przez lekarza i zarezerwowane dla szczególnych sytuacji.

      3. Błonnik pokarmowy powinien być dostarczany z rożnych źródeł, gdyż występuje
      on pod kilkoma postaciami. Również sposób jego działania w zależności od formy
      jest nieco innych.
      Poza tym zaparcia są także jednym z objawów towarzyszących kwasicy metabolicznej.

      4. Podwyższenie stężenia cholesterolu w surowicy krwi wynika z dwóch czynników:

      - nawet w chudych produktach zwierzęcych zawarte są pewne ilości cholesterolu
      (nie wspominając o jajach - mimo wszystko większość osób wybierze całe). Jego
      zwiększona podaż wynika z ograniczenia się w menu, szczególnie w początkowych
      etapach diety, jedynie do produktów pochodzenia zwierzęcego.

      - zbyt gwałtownego chudnięcia.

      5. Zwiększona podaż płynów owszem ma wpływ na usuwanie ciał ketonowych. Jednak
      gdyby było to takie proste nie trzeba byłoby obawiać się kwasicy metabolicznej u
      pacjentów z cukrzycą.

      Zalecenie zwiększonej podaży wody wynika również z czegoś innego. Ograniczenie
      ilości węglowodanów w diecie powoduje wystąpienie 2 niezależnych od siebie
      procesów metabolicznych zmniejszających ilość wody w organizmie.
      Pierwszy z nich to mobilizacja glikogenu z mięśni i wątroby. Drugim z nich jest
      powstawanie ciał ketonowych, z katabolizmu tłuszczu endo i egozgennego. Ciała
      ketonowe usuwane są co prawda wraz z moczem jednak wraz z nimi zwiększa się
      stężenie sodu w moczu a co za tym idzie następuje nadmierna utrata wody z
      organizmu. Wyniki badań wskazują także, że początkowa gwałtowna utrata masy
      ciała na dietach ketogenicznych wywołana jest właśnie utrata płynów.

      Dieta ketogeniczna zalecana jest czasami w terapii pewnych chorób, np.
      epilepsji. Wyniki badań wskazują jednak, że u pacjentów takich występują takie
      objawy jak odwodnienie, zaparcia, kamienie nerkowe.

      Warto też dodać, że jak wykazują wyniki badań, diety ketogeniczne, w porównaniu
      z dietami nie wywołującymi tego efektu, powodują procentową mniejszą utratę
      tkanki tłuszczowej a większą wody.

      Kończąc mojego posta, chciałabym tylko dodać, że indywidualne reakcje na zmiany
      w diecie są różne. Generalizacja w żadna "stronę" nie jest dobra.


      Pozdrawiam
      • IP: *.mp.pl

        Gość: kasia 27.04.09, 12:15 Odpowiedz
        byłam też na diecie z Vitali z ćwiczeniemi, ale porażka. Dieta choć dobrze się
        zapowiadała miała za dużo chleba, fasoli i takich tam wzdymających dodatków i
        bardzo wysoki indeks i ładunek glikemiczny potraw. zrezygnowałam z niej. Na
        protalu widzę efekty i polecam
      • IP: *.lei3.cable.ntl.com

        Gość: gość 07.01.10, 20:41 Odpowiedz
        Moim zdaniem żeby wyrazić zdanie ja jakikolwiek temat to trzeba do samemu
        dokładnie poznać a w przypadku takim jak dieta samemu zastosować. Ja na tej
        diecie jestem już ponad 2 miesiące i cholesterol mi nie podskoczył ani nic
        innego a moje wyniki badań są wręcz podręcznikowe. Nie róbcie ludzią wody z
        mózgu że ta dieta jest niebezpieczna.
        • IP: *.internet.szczecin.pl

          Gość: dorota 18.03.10, 21:14 Odpowiedz
          Przeczytałam uważnie wszystkie wypowiedzi.Sama również od kilku dni
          stosuję I etap diety.Chcę oczywiście zrzucić zbędne kg.A mam ich
          trochę... Maszyna ruszyła!!!...
          Zastanawia mnie jednak jedna rzecz-jak wygląda skóra po tak
          stosunkowo szybkim zrzuceniu wagi?Przekroczyłam już 40-lat,dieta
          wydaje się jak do tej pory zadziwiająco skuteczna (kurczę się w
          obwodach)do tej pory nie wchodziłam na wagę.Zrobiłam wyniki z krwi
          przed godz."0".Po 4 dniach diety nie zauważam zmian w
          samopoczuciu.Wiadomo każdy człowiek to inna"książka.."
          Proszę o wiadomości-wg.dr-a Dukana nie ma nieporządanych efektów,
          jest wręcz przeciwnie!?
          Co na to młodzież,a przedewszystkim ta po 40-stce???
          • IP: *.dynamic.gprs.plus.pl

            Gość: daga 19.03.10, 19:04 Odpowiedz
            cześć, ja jestem młodzieżą po 40tce, jestem czwarty dzień na tej proteince, moje
            znajome też z tego przedzialu lecą na łeb,z wagi, mnie się zepsuła waga, może to
            i dobrze, bo wyjściowa wzrosła u mnie ostro, jakoś opadłam z sił, trzymam się,
            ale nie wiem co z świętami
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: MagdaR 24.05.10, 14:11 Odpowiedz
            Mam 44 lata. Jestem 6 tydzień na diecie proteinowej. Schudłam 9
            kilogramów. Ustąpiły mi całkowice problemy żołądkowe, refluks,
            wzdęcia, mam dużo więcej energii, spadło ciśnienie. Jedyny problem
            to spadające ciuchy. Wczoraj spodnie ściągnęłam przez biodra bez
            rozpinania paska :) Co do wyglądu skóry, obawiałem się,że będzie
            dużo gorzej. Buzia elegancka, szyja, dekolt też. Ręce i nogi super.
            Jedynie na brzuchu tak sobie. Ale tu już muszą wejść ćwiczenia, a ja
            jestem leniuch. Napady słodyczy ratuję colą zero. Pozdrawiam
            wszystkich :=
          • IP: *.class147.petrotel.pl

            Gość: Paniam 01.08.10, 18:16 Odpowiedz
            Zależy ile kg schudniesz. Ja zrzuciłąm 44 . Cóż nie da się ukryć , że
            jak tłuszcz się wytapia to zostawia po sobie pustkę , a po 40 skóra
            kurczy się znacznie wolniej niż wtedy kiedy byłyśmy młode. Ja jestm
            już prawie 50-tką i niestety o ile na szyi i brodzie zwisy niewielkie
            i dzięki intensywnej kuracji kremami typu 60+ wyglądają nieźle, to
            uda, ramiona i brzuch są w nieco gorszym stanie. Zwłaszcza ramiona bo
            teraz latem trudno je ukryć. Ale mimi wszystko wolę swoje 80 kg
            obecnie niż 125 przed. I ta świadomość , że w każdym sklepie znajdę
            dla siebie ciuch!
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: Marcin 30.04.11, 12:32 Odpowiedz
        Witam wszystkich :-)

        Prowadzę bloga o odchudzaniu i napisałem artykuł, w którym pani dietetyk Magdalena Makarowska (częsty gość programu dzień dobry tvn), odpowiada na najbardziej kontrowersyjne komentarze internautów dotyczące diety Dukana.

        Zaprasza do czytania i komentowania
        odchudzaniezpasja.pl/dieta-dukana-wady-5
        Pozdrawiam,

        Marcin
    • IP: *.mp.pl

      Gość: kasia 27.04.09, 12:10 Odpowiedz
      Też stosuję tę dietę i powiem szczerze że miałam wahania nastrojów ale sama
      doszłam dlaczego. Skusiłam się bowiem i odstąpiłam od diety na kilka (prawie
      tydzień) dni i wystąpił u mnie jakiś głód, zwany węglowodanowym. Po zjedzeniu
      produktów spoza listy dostępnych w diecie. Wahania nastrojów mnie przeraziły.
      Bałam się sama siebie agresja, depresja pobudzenie wszystko naraz i z osobna -
      koszmar). Ale po powrocie do cyklu proteinowego bez żadnych węglowodanów znowu
      jest ok. Zastąpiłam słodycze Colą "0" (można ją pić podczas diety)i jest OK.
      Poza tym żadnych efektów nieopisanych w książce. Słuszne uwagi prostujące
      wypowiedź pani specjalistki. Wszystko się zgadza. Jestem na diecie ponad miesiąc
      i schudłam 6 kilo. Nie odczuwam zmęczenia. Tylko te pokusy świąteczne mnie zbiły
      z drogi do szczęśliwego końca. Najważniejsze w tej diecie to urozmaicenie i cykl
      odpowiadający Tobie. Ja lubię cykl 5 dni sam protal i 3 dni protal plus warzywa.
      Z kupka nie problemów, zjadam ponad 5 łyżek błonnika, koniecznie owsianego, bo
      jak piszą w książce i to się sprawdza nie powoduje wzdęć. Pić się chce i to
      bardzo momentami, nieprzyjemny zapach z buzi na początku ale to efekt łagodnej
      ketozy w jaki wprawiamy organizm na białkach. Samo chude mięso i chudy nabiał są
      tak pożywne że nie odczuwa się głodu. Gorąco polecam.
      • IP: *.bb.netvision.net.il

        Gość: Baba 25.01.10, 18:45 Odpowiedz
        Faza I diety powoduje brak spożycia wielu substancji między innymi błonnika,
        doskonale spowolnienie pracę układu pokarmowego! Jak układ pokarmowy ma działać
        poprawnie jedząc jedynie mięso?

        Proponuję wypróbujcie z każdym rodzajem produktów ten sam zabieg:) - jedzcie
        tylko daną grupę, zobaczycie jak będziecie chudli:) Co ciekawsze, jedząc tylko
        czekoladę - to dowiedzione naukowo:)- też można schudnąć na wadze! Albo nabawić
        się wstrętu jej na całe życie, co u niektórych będzie skutkowało schudnięciem:)))
        I co z tego?
        Co powie na to nasze organizm? Jak zareaguje dziś, a co Wam odda za jakiś czas?
        Co wysiądzie na początku? Nerki, wątroba? - OK, podpowiedź - pierwszy objaw
        będzie problem z wypróżnianiem się - zaparcie wygrywa:))

        Kolejna sprawa to faza II - huśtawka tydzień po tygodniu - jedząc tylko mięso, a
        kolejnego tygodnia wszystko byle o niskim IG (bo banany, winogrona, czereśnie są
        o wysokim) [a ten pan od IG już był krytykowany:))) Ja zgadzam się ze
        wskaźnikiem IG ale nie jestem jego ślepym wyznawcą - jestem za pan brat ze
        sportem i jem banany:)))]
        Ale wracając do II fazy - fundujemy naszemu układowi pokarmowemu niezłą
        huśtawkę, no i ile my i nasze ciałko można wytrzymać takiego szaleństwa? Ja
        osobiście mam zawsze zachcianki - więc ja bym nie wytrzymała, a znając mój
        organizm - on też by się zbuntował:) A słyszałam że są tacy co i 7 miesięcy
        zamierzają być w fazie II - to muszą być ludzie z żelaznym charakterem!!!!!
        Jak ktoś chce schudnąć 5 kg to co innego niż 20 czy 30 kg. Co prawda na 5 kg i
        na 30 kg znam lepsze, milsze i szybsze sposoby, niż akurat ta dieta:) Coś co
        będzie dawało Wam poczucie przyjemności z życia. Czasami słysząc od osób która
        chce na tej diecie schudnąć 20-30-40 kg, myślę sobie tak. Doprowadziliście swoje
        ciało do otyłości, nadwagi i teraz nimby macie charakter aby z tą dietą
        schudnąć? OK, trakuję to jak żart:))) Bo to jest nierealne:((( Znam taką jedną
        co na diecie schudła 17 kg, wyglądała bosko, teraz przytyła te 17 plus kolejne
        11 - wooow jest WIELKA:)
        Diety mają to do siebie, że są popularne a później tracą na popularności,
        zyskują krytyków:) Są diety łatwe, trudne i są takie jak ta proteinowa - nudna
        jak flaki. Jak długo na niej można wytrzymać? Uważam że mały procent osób
        schudnie na niej duże kilogramy, bo nie są w stanie skończyć jej, 97% przerywają
        ją! Przy mniejszych kilogramach 5-7 wierzę, że skończy tę dietę znacznie większy
        procent osób.
        Ale w 90% efekt jojo gwarantowany!
        Sportowcy od lat ją stosują przed zawodami, gdzie wymagana jest odpowiednia waga
        ciała - zawsze mają efekt jojo.
        Cóż, nie ma co odbierać nikomu nadziei, wiara czyni cuda, ale ta dieta u
        niewielu osób zdziała owe cuda. NA 100% cuda będą u autora diety w kieszeni:) On
        sobie na cuda będzie mógł dzięki tym którzy kupili tę książkę pozwolić.
        Osobą chcącym stracić powyżej 5 kg, proponuję idźcie na spacer, może Wam te
        pomysł przejdzie:))) Już teraz wiadomo, że długie stosowanie diety proteinowej
        jest niezdrowe dla organizmu. Może tak w zamian, jedzcie 5-7 małych posiłków
        dziennie - zróżnicowanych i zrównoważonych. Wszystkiego z umiarem i rozsądkiem,
        starajcie się jeść to co najlepiej lubicie (co nie znaczy ciastka, lody,
        czekoladki, i inne słodycze - co nie znaczy, że od czasu do czasu nie macie ich
        z przyjemnością zjeść - byle z rozsądkiem) - to zagwarantuje, że może w dłuższym
        czasie ale przyjemnie, bezpiecznie i zdrowo pozbędziecie się w zbędnych
        kilogramów i tłuszczu z organizmu. A zdrowy nawyk jedzenia mniejszych ilości a
        częściej, zaprocentuje Wam na całe życie:)
        Pozdrawiam i życzę zdrowia
      • IP: *.dynamic.gprs.plus.pl

        Gość: daga 19.03.10, 18:58 Odpowiedz
        a ja ne wiem co mysleć, jestem czwarty dzień na tej proteince i jakiś marazm nie
        dopadł, opadłam z sił
    • IP: *.aster.pl

      Gość: scissorsister 14.06.09, 16:18 Odpowiedz
      ja zaczelam diete wczoraj z marszu i poki co czuje sie dobrze. podobno
      ksiazka, ktora mam nadzieje dostac w poniedzialek, bardzo motywuje.
      warto przeczytac a potem oceniac.

      • 22.06.09, 15:32 Odpowiedz
        Moim zdaniem ta dieta to jedyna nadzieja dla ludzi poważnie otyłych.(20 kg lub więcej). Dr Ducan poświęcił jej dopracowaniu i empirycznemu sprawdzeniu jej skuteczności 30 lat życia i pracy.Jest rewelacyjna, bo określone produkty można jeść "do oporu", dzięki temu nie czuje się głodu, który jest gwoździem do trumny klasycznych diet.
        Ponadto, co najważniejsze, wielki akcent położony jest na utrzymanie efektu utraty wagi, na zasadzie: schudnąć jest łatwo, to wysiłek kilku tygodni lub miesięcy, ale utrzymać nową wagę LATAMI, oto prawdziwa sztuka. Ta dieta to plan odżywiania człowieka. Znam dotychczasowych wegetarian, którzy na niej chudną(włączyli jajka i ryby), znam też "klasycznego" mężczyznę, miłośnika mięsa w każdej postaci, który ją stosuje od kilku dni, czuje się dobrze, nie chodzi głodny i wreszcie ma nadzieję, że TRWALE schudnie.
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: kostass 25.09.09, 13:27 Odpowiedz
          ja od 2 miesiecy schudłem około 10 kg , przyznam sie ze nie jestem
          ortodoksem wiec nie trzymam sie jej sztywno i czasami cos zgrzeszę.
          Objawów niepokojących nie mam zadnych poza tym ze za chwile będę
          musiał wymienić zawartośc szafy. Co do efektów ubocznych to spadło
          mi cisnienie do normalnego poziomu 120/80 . Zawsze byłem miesozerny
          i nabiałowy wiec taka dieta jest dla mnie idealna . Moze jeszcze
          dodam ze kilka razy w tygodniu serwuje sobie zamaist witamin pyłek
          pszczeli zamiast syntetycznych witamin . Pewnie kazdy indywidualnie
          moze reagować na tą diete wiec moje odczucia mogą być subiektywne .
          • 25.09.09, 22:28 Odpowiedz
            kostass, a może pochwalisz się swoją obecną wagą? ponadto, dawkujesz
            sobie jakąś aktywność fizyczną, czy tylko dietka? sama myślę
            intensywnie o odchudzaniu (wiem, z myślenia niewiele wynika...), więc
            każda mądra rada się przyda :)
            • 01.10.09, 02:02 Odpowiedz
              jestem na diecie od 17 dni - ale zmodyfikowanej. Właśnie doszło do mnie, że
              potrzebuję pomocy. mam wrzodziejące zapalenie jelita grubego, co zapewne dla
              większości z Was jest abstrakcją. Od 7 lat nie biorę leków i sterydów dożylnych
              (tyłam na nich ok 12 kg w ciągu tygodnia). Przed rzuceniem med. konwencjonalnej
              przeczytałam kilkanaście książek o zdrowym stylu odżywiania - i wszystkie się
              wykluczały :) wtedy chodziło mi o zdrowie. Teraz o schudnięcie. zaczęłam protal
              i 4. dnia zaczęłam krwawić. pod koniec piątego właczyłam błonnik i teraz jem
              tylko białko i warzywa wymienione w książce bez tych, które mi szkodzą. czyli
              własciwe warzywny etap, bo boje sie samego białka. Owszem, schudłam 4 kilo, ale
              nie wiem co dalej.Moje doświadczenia z gastrologami mówią mi, ze nie schudnę na
              ich poradach ;)
              pozdrawiam Was!
              • 01.10.09, 09:25 Odpowiedz
                we wrześniu zeszłego roku zaczęłam stosować dietę dr Dukana i do grudnia
                schudłam 20 kg, na diecie czułam sie dobrze, nie miałam żadnych zachcianek, nie
                jadłam węglowodanów, nie piłam żadnych napojów ligh. Byłam ogromną entuzjastką
                tej diety. Zaraz po zakonczeniu diety niespodziewanie zaszłam w ciążę,
                (wcześniej miałam z tym bardzo duży problem), niestety w 7 tc płód obumarł. Po
                straconej ciąży przeszłam na III fazę, czyli stabilizacje wagi, waga dalej
                spadała. 4 miesiace po stracie ciąży znowu spróbowałam zajść w ciążę, znowu ne
                było z tym problemu, udało się za pierwszym razem, niestety ciąża znów obumarła
                w 7 tc. Nadmieniam ze wcześniej, mając nadwagę urodziłam zdrowe dziecko i ciąża
                przebiegała bez komplikacji. Nie wiem jaki wpływ na przebieg ciąży miała
                zastosowana dieta, ale wydaje mi się ze jakiś związek był. Poza tym dzisiaj, rok
                po rozpoczęciu diety, 2 miesiace po zakończeniu stabilizacji i pomimo stosowania
                wszystkich zasad mam 4 kg na plusie. Niestety ta dieta nie chroni przed efektem
                jo-jo. Zaznaczam, że nie objadam sie, słodycze jem sporadycznie i w bardzo
                małych ilościach, nie jem smazonych potraw i staram odyzwiac się bardzo zdrowo
                (pełnoziarniste pieczywo, ciemny ryż, mnóstwo warzyw, chudy nabiał, chude mięso,
                ryby), czasami tylko pozwalam sobie na lampke wina lub piwo. Niestety
                wprowadzenie większej ilosci węglowodanów (nie mówie tutaj o słodyczach) i
                urozmaicenie diety skutkuje wzrostem wagi. Dzisiaj żałuje, że nie poszłam do
                dietetyka, który ustaliłby mi dietę, którą połączyłabym z aktywnością fizyczną i
                chudłabym powoli ale zdrowo.
                Decyzje o diecie podejmuje każdy indywidualnie, ja jednak podejmują po raz drugi
                taka decyzję, głęboko bym się nad nią zastanowiła.
                Aha jeśli chodzi o wyniki badań, to były w normie, cholesterol specjalnie się
                nie podniósł, spadło żelazo, ale ja mam problemy z żelazem.
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: emma 07.11.09, 14:43 Odpowiedz
                  Nie mam problemu z nadwagą, ale chciałabym się wypowiedzieć.
                  Ostatnio w środowisku moich koleżanek panuje moda na dietę
                  proteinową. Efekty są zauważalne - tzn. dziewczyny chudną. Niepokoi
                  mnie jednak ta dieta, bo moje znajome wyglądają źle. Owszem,
                  mieszczą się w coraz węższe spodnie, są coraz zgrabniejsze, ale ...
                  Wyostrzone rysy, podkrążone oczy, zmęczenie - dla osoby patrzącej na
                  to z boku ta dieta nie wygląda na zdrową.
                  • IP: 194.42.119.*

                    Gość: dd 10.11.09, 17:36 Odpowiedz
                    Nigdy tak dobrze nie odżywiałam się jak na tej diecie. Chude mięso,
                    wszelkiego rodzaju ryby, owoce morza, chudy nabiał oraz warzywka. I
                    to ma być niebezpieczne jedzenie? Na diecie Dukana schudłam 14 kg i
                    czuję się rewelacyjnie, a przede wszystkim jestem zdrowa!!! Odsyłam
                    do książki "Nie mogę schudnąc" dr Pierra Dukana. Koniecznie przed
                    rozpoczęciem diety trzeba ją przeczytać:)
                    • IP: 212.76.37.*

                      Gość: Mineralka 11.11.09, 20:22 Odpowiedz
                      Do mnie równiez bardziej trafiają argumenty Pani Dietetyk. Muszę przyznać, że
                      kiedy tylko usłyszalam (od osob bedacych na tej diecie) na czym polega dieta
                      proteinowa pojawiły się u mnie te same obawy - zakwaszenie organizmu, zbyt malo
                      węglowodanów.. Wiem, że kazdy entuzjasta tej diety będzie niegatywnie odnosil
                      sie do słow krytyki, a także, że wielu ludzi stwierdzi, ze wlasnie na tej diecie
                      zaczeli sie wreszcie zdrowo odzywiac... Proponuję jednak zerknac do jakiejs
                      publikacji o podstawach zdrowego żywienia albo wogole zaglebic sie troche
                      bardziej w zagadnienia dotyczace prawidlowego zywienia. Wiem z wlasnego
                      doswiadczenia, ze z poczatku kazdy uwaza sie za eksperta - nie jest tpo
                      uszczypliwosc - ale pozniej, kiedy czlowiek zdobedzie troche wiecej wiedzy w
                      danym temacie widzi, gdzie i ile sie mylil. Nie mowie, ze kazdy i, ze zawsze..
                      ale jednak zdrowie ma sie tylko jedno.. Po co je tracic z tak blahego powodu?
                      Dla osob z niewielka nadwaga zdrowy sposob odzywiania sie i troche ruchu <ale
                      bez mordowni na silowni;)> powinien wystarczyc. Nalezy takze zbadac poziom
                      hormonow, szczegolnie tarczycy.. bo moze to z tym mamy problemy a waga jest
                      jedynie objawem.. Dla osob z duza nadwaga kazda zmiana sposobu odzywiania
                      odmienna od ich wczesniejszej da rezultaty,wiec nic w tym dziwnego, ze ludzie
                      chudna. Proponuje jednak chudnac z glowa. Jesli tak zachwycacie sie Panstwo ową
                      dieta, proponuje spojrzec na diete Montignac.. uwazam, ze jest o wiele bardziej
                      racjonalna niz dieta bialkowa.
                      Pozdrawiam, trzymam kciuki za wszystkich odchudzajacych sie - ale robcie to
                      prosze w granicach zdrowego rozsadku. Najlepiej odwiedzic dietetyka.
                      • 15.11.09, 18:00 Odpowiedz
                        Czytam o różnych reakcjach organizmów na tę dietę i zastanawiam się, czy nie są one zależne od grupy krwi. Nie czytałam książki autora diety, więc nie wiem, czy on sam widzi tu jakiś związek. Czy macie jakąś wiedzę na ten temat?
                        • 01.12.09, 15:01 Odpowiedz
                          Kurcze no nie wiem, ja stosuje diete bialkowa juz 3 miesiace. scudlam 12 kg i nie zauwazylam zadnyc objawow. Trzymam sie zasad diety, jem warzywa wg planu i duzo pije. moze to zalezy od organizmu, ja znosze dobrze diete nawet jak bylam na badaniach okresowych krew i mocz mam w porzadku.
                          • 01.12.09, 15:04 Odpowiedz
                            ktos nie madry wyzej napisal ze mozna spozywac produkty w scisle okreslonej ilosci. Co za bzdura jest dokladnie na odwrot. Mozna jesc rzeczy dozwolone w kazdej ilosci o kazdej porze dnia i nie wolno dopuszczac do glodu. Wiec nie ma mowy o katowaniu sie i glodowce. Wrzywa, ryby, jaja i miesko drobiowe sa niezdrowe? Bzdura!
                            • 16.12.09, 12:10 Odpowiedz
                              olasek22 napisała:
                              > Niestety z odpowiedzi wynika, ze pani ekspert nie odrobila lekcji
                              > i nie zajrzal a nawet do ksiazki o tej diecie, w zwiazku z czym
                              > tak naprawde nie ma o niej pojecia ;)

                              > Ja jednak mysle, ze dieta jest dla organizmu dosc sensowna, a
                              > powolne wprowadzanie weglowodanow w III fazie zapobiega efektowi
                              > jojo.
                              >
                              > Polecam przeczytac ksiazke zamiast wypisywac to co sie wybiorczo
                              > wyczytalo gdzies w internecie ;)

                              rapidshare.com/files/321429055/Pierre_Dukan_-_Nie_potrafie_schudnac.rar

                              Nie potrafię schudnąć to świetny poradnik dr. Pierre’a Dukana,
                              francuskiego lekarza, specjalizującego się od ponad 30 lat w
                              dietetyce i walce z otyłością.

                              Autor opisał nowatorską, bezpieczną i niezwykle skuteczną dietę
                              proteinową, która pozwoli nie tylko zrzucić zbędne kilogramy, ale
                              także uniknąć efektu jo-jo i utrzymać upragnioną figurę do końca
                              życia.

                              Kuracja składa się z czterech etapów:
                              > błyskawiczna utrata kilogramów
                              › łagodne dojście do upragnionej wagi
                              › utrwalenie uzyskanej wagi
                              › ostateczna, długotrwała stabilizacja wagi.

                              W książce znajduje się także wiele prostych i apetycznych przepisów
                              na zdrowe, pożywne dania.

                              Skuteczna dieta nie musi być pasmem wyrzeczeń, żmudnego liczenia
                              kalorii i rezygnacji z przyjemności, jaką daje jedzenie!
    • IP: *.sta.asta-net.com.pl

      Gość: judka 19.12.09, 17:19 Odpowiedz
      byłam na tej diecie przez 3 tyg. efekt: +2kg przy sumiennym stosowaniu sie do
      listy produktów. załamałam się i zrezygnowałam. co do innych efektów ubocznych
      to osłabienie, ospałość, brak apetytu, brak energii na cokolwiek.
      • IP: 194.42.119.*

        Gość: dd 20.12.09, 23:42 Odpowiedz
        Jeżeli człowiek na tej diecie nie chudnie, to jego organizm musi być
        oporny również na inne diety. Ja "zaraziłam" dietą proteinową około
        dziesięciu osób i wszystkie zaliczają się już do osób szczupłych.
        Ponadto mają sie dobrze i żadna z nich nie narzeka na zdrowie. No
        cóż - nie każdemu jest pisane chudnąć z Dukanem. Ja jestem już w IV
        fazie od dwóch miesięcy. Jem już normalnie, poza oczywiście
        protoczwartkiem i moje utracone 14 kg nie powraca:)))))Zawsze i
        wszędzie będę polecać ludziom dietę Dukana. Na pewno warto spróbować!
    • 02.02.10, 10:05 Odpowiedz
      Dzisiaj odbieram książkę Dukana z Empiku. Mam nadzieję, że daje się
      stosować tą dietę pomimo pracy w biurze i 12 godzinach dziennie poza
      domem :(
      Kiedyś stosowałam Montignaca... ale wiecznie byłam głodna po tych
      jego potrawach... zobaczymy teraz!
      --
      Piękne??
      • 18.02.10, 17:18 Odpowiedz
        Ja jestem na diecie proteinowej (pr. Dukana) od 12 dni. Wprawdzie wprowadziłam drobne modyfikacje , ale tak w większości trzymam się tej diety.

        Mam do zrzucenia 12 kg. Licząc średnio 1 kilogram na tydzień powinno mi to zająć około 3 miesięcy. Czyli w maju powinnam już cieszyć się swoją szczupłą sylwetką. Już nie mogę się doczekać :)
        --
        Postanowiłam schudnąć
    • 24.02.10, 14:12 Odpowiedz
      3 tygodnie na diecie i 9kg mniej :) jeszcze 7.
      --
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: jasumin 28.02.10, 13:37 Odpowiedz
        3 kilo na tydzień?! O jacie! Gratulacje :) Ja jak na razie stosuje dietę 4 dni i
        schudłam 2 kilo ^^ i jestem szczęśliwa! :)
        • IP: *.astral.lodz.pl

          Gość: Gabinka 04.03.10, 12:36 Odpowiedz
          Ta dieta to często jedyny ratunek dla osób otyłych do których ja się
          zaliczałam jeszcze w połowie października kiedy zaczęłam stosować te
          dietę. efekt jest taki: 20 kg od połowy października do końca
          grudnia, bez przerw na świąteczne potrawy. Do dnia dzisiejszego
          ubyło mi jeszcze 5 kg i waga spada juz niestety bardzo wolno, o czym
          uprzedzał autor diety w swojej ksiażce. Do pełni szczęścia brakuje
          mi 3 kg a wtedy przejde na etap 3. Podejrzewam po cichu że efekt
          byłby lepszy gdyby nie jedno mało odstępstwo od diety t.j. do kawy
          używam nie mleka odtłuszczonego a mleka skondensowanego 4% tłuszczu.
          Poza tym raczej nie grzeszę.
          Od listpada włączyłam aktywnośćfizyczną a od 2 miesiecy stosuję
          suplementy spalające tłuszcz jak Therm Line 2 forte i L-Karnityna.
          Efekt jest taki że przybyło mi masy mięśniowej a tłuszczyk zanika.
          Teraz nastawiam się juz nie tyle na utratę kg bo cel prawie
          osiągnęłam ile na wyrzeźbienie ładnej sylwetki. Chudnięcie
          nastąpiło dośćszybko w porównaniu z tyciem przez lata więc staram
          się coś teraz "zrobić" z rozciągniętym jednak ciałem.
          Wszystkim polecam te dietę. Warto jesli sie faktycznie chce schudnac.
          • IP: *.radom.vectranet.pl

            Gość: siniak34 14.03.10, 01:24 Odpowiedz
            hej, stosuję dietę od miesiąca, 10 dni pierwszej fazy, teraz druga naprzemienna
            5/5. -do tej pory ok 6 kg mniej.Czuję się świetnie i od dwóch tygodni dla
            kondycji zaczełam chodzić na basen-przyznam, że spory wysiłek dla organizmu.
            Zauważyłam tez, ze moje ciało stało się bardziej podatne na siniaki. Nie
            przypominam sobie żebym gdzies bolesnie się uderzyla, a wygladam jak ofiara
            przemocy domowej.
            Czy ktoś z Was zauważył u siebie podobne historie?
            Trochę jestem wystraszona. Co robić?
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: KMZ 07.03.10, 12:17 Odpowiedz
      Witam,
      Nie będę nikogo przekonywała akurat do tej diety, choć uważam, że obok Montignaca jest jedną z dwóch najlepszych, jakie znam, a znam większość. Każdy jest panem własnego ciała i znajdzie dla siebie dietę odpowiednią.

      Ja mogę tylko powiedzieć, jak się czuję po 7 miesiącach "na Dukanie". Zgubiłam 29 kg, czuję się świetnie, nie mam wcześniejszych problemów z nadciśnieniem, zgagą, kręgosłupem, kolanami. Mam dużo energii, wyglądam fajnie (jeszcze kilkanaście kilo zostało, ale nadal jestem w 2 fazie, więc i z tym się uporam).

      Najważniejsze - zrobiłam niedawno dokładne i szczegółowe badania: morfologia, cholesterol, lipidogram, cukier, próby wątrobowe, mocz, nerki, hormony tarczycy, potas, sód, wapń, kreatynina i nie wiem, co jeszcze z krwi i siusiu można było zbadać, ale praktycznie wszystko, co się dało, to zrobiłam - WSZYSTKIE wyniki mam w normie wręcz książkowej. Nie mam zakwaszonego organizmu, wszystkie parametry mam idealne.

      Najważniejsze przy tej diecie, to naprawdę pić regularnie dużo wody.
      Jeśli ktoś ma problemy z nerkami lub wątrobą, to polecam raczej Montignaca.

      Ja w każdym razie wiem, że po latach walki z otyłością znalazłam wreszcie dietę, na której nie dość, że schudnę, to WIEM, że utrzymam osiągnięty efekt (czego i innym "wyznawcom Dukana" serdecznie życzę :))
      • IP: *.pocztowy.pl

        Gość: asia 09.03.10, 13:32 Odpowiedz
        Ja stosuję te dietę od wczoraj i przyznam szczerze, że bardzo bym
        chciała aby zadziałała. Niestety, niezbyt dobrze sie czuję, bo wciąż
        mnie mdli. Piję dużo. Nie mam pomysłu jak łączyć produkty, nie wiem
        co ugotować, aby mi smakowało.
        Może ktos ma fajne przepisy, bo to co jest w książce z przepisami
        zupełnie mi nie odpowiada
        • IP: *.metrolink.pl

          Gość: malka 09.03.10, 18:52 Odpowiedz
          a ja powiem tak! kupiłam wszystkie książki Dukana i tylko z pieerwszej jestem
          zadowolona!
          przepisy były nie do wykonania! przede wszystkim składniki nie do zdobycia!
          Aż w końcu natknełam się na ebooka w którym jakiś anonim zamieścił chyba ze sto
          przepisów z polskich produktów.
          zobaczymy co z tego bedzie.
          na razie jestem zadowolona bo przynajmniej zakupy mnie nie rujnują i wszystko
          moge w każdym sklepie kupic.
          o!
          trzymajcie kciu
          • IP: *.147.98.108.nat.umts.dynamic.eranet.pl

            Gość: bozena 11.03.10, 14:27 Odpowiedz
            Jestem na dietce od listopada w pierwszym miesiacu spadło 10 kg
            nastepnie miałąm operację woreczka teraz sie zatrzymało,bardzo
            proszę o link do dych przepisów
    • Jest to dieta jak najbardziej naturalna dla europejczykow. W
      zasadzie najwazniejsze w niej jest zrezygnowanie z jedzenia z
      przenicy, ziemniakow ryzow itp czyli wszystkiego co czlowiek w
      europie dodal sam do swojego menu w ostatnich 2 tysiacleciach. A
      orgaznizm czlowieka formowal sie przeciez milion lat i dluzej.

      I jakie bylo menu czlowieka w europie przez ten czas? Czyli do
      jakiego menu jest przystosowany nasz organizm? Otoz nie bylo czegos
      takiego jak przenica ziemniaki i inne wysokoenergetyczne
      (wysokoweglowodanowe) produkty. Jesli chodzi o weglowodany to
      czlowiek pierwotny mogl zywic sie owocami ale tylko przez krotki
      okres, kiedy byl czas ich dojzewania.
      Co mogl jesc reszte roku? Ryby, Mieso jak upolowal ( nie tluste
      tluczniki jakie sa dzisiaj chodowane, a mieso dzikich zwierzat ktore
      bylo o wiele chudsze), jaja , wazywa korzonki itd itp. I wlasnie
      organizm ludzki sie formowal dostosowujac sie wlasnie do takiego
      pozywiania.
      A tu nagle jeden dietetyk z drugim wciskaja ze naturalne dla
      czlowieka jest dostarczanie weglowodanow i bez tego dieta bedzie
      niezbilansowana - jest to wymysl wyssany z palca. Oczywiscie w
      niewielkiej ilosci sa ok.

      Aby dowiedziec sie jaka dieta jest najbardziej zgodna z naszym
      organizmem wystarczy spojzec do menu czlowieka gdy zyl on setki
      tysiecy lat w puszczy, albo w jaskini. I wyjdzie dokladnie ze to ta
      dieta, a nie dieta wciskana przez dietetykow.

      --
      Dla podkreslenia wagi moich slow, silacz palnie teraz piescia w
      stol.
      • 14.03.10, 20:00 Odpowiedz
        Zdecydowanie, czegoś takiego jak przenica nigdy w Europie nie było...

        M. rotfl
        • > Zdecydowanie, czegoś takiego jak przenica nigdy w Europie
          nie było...

          czepiaj sie ortografii jak nie masz argumentow.


          "Rolnictwo należy do najstarszych dziedzin wytwórczości materialnej
          człowieka - jego początki datuje się na neolit - 10 000 do 3 000 lat
          p. n. e. Przejście od łowiectwa i zbieractwa do uprawy roli
          doprowadziło do "rewolucji" w społecznościach ludzkich (tzw.
          rewolucja neolityczna), przy czym często wymieniana fazą pośrednią
          był etap tworzenia ogrodów, które służyły jako tymczasowe
          zabezpieczenie dla społeczeństw zbieracko-łowieckich na wypadek
          nieurodzaju. Zmienił się ich tryb życia z koczowniczego na osiadły,
          co doprowadziło do powstania liczniejszych i bardziej złożonych form
          społecznych umożliwiających dalszą ewolucję umysłowości człowieka.
          Zmienił się też stosunek człowieka do przyrody, którą zaczął
          dostosowywać do własnych potrzeb.

          Pierwsza uprawa roli rozpoczęła się ok. 8000 r. p. n. e. na Bliskim
          Wschodzie (żyzny półksiężyc, Mezopotamia, Egipt), a wkrótce niemal
          jednocześnie w trzech oddalonych od siebie częściach świata na
          obszarze współczesnych: Chin, Meksyku i Peru. Pierwszymi roślinami
          uprawnymi były różne rodzaje pszenicy i jęczmienia (Bliski Wschód).
          W Azji Południowo-Wschodniej były to groch, bób, ryż i proso,
          natomiast w Ameryce Środkowej i Południowej - dynia, fasola i
          kukurydza. I tak dzięki uprawie roślin mogły się rozwinąć wielkie
          cywilizacje starożytne, nazywane niekiedy od głównych roślin
          uprawnych cywilizacją pszenicy, ryżu i kukurydzy.
          "

          jak widac to zaledwie kilka tysiecy lat natomiast

          "Człowiek rozumny (Homo sapiens) – jedyny występujący współcześnie
          gatunek z rodzaju człowiek (Homo) zamieszkujący całą Ziemię.
          Człowiek anatomicznie współczesny powstał 200–150 tysięcy lat temu w
          Afryce. Mniej więcej 100 tysięcy lat temu dotarł na Bliski Wschód,
          ok. 60 tys. lat temu do Australii, a prawie 40 tys. lat temu do
          Europy (był to tzw. kromaniończyk, czyli człowiek z Cro Magnon - od
          nazwy stanowiska archeologicznego we Francji).
          "




          --
          Dla podkreslenia wagi moich slow, silacz palnie teraz piescia w stol.
          • IP: *.chello.pl

            Gość: Marcin 28.03.10, 01:12 Odpowiedz
            Prawda jak zawsze leży gdzieś pośrodku, Ci naturalnie odżywiający
            sie ludzie żyli 20-30 lat, wypadły im zęby, chorowali, szybko
            umierali. Dzisiaj dzięki chemii, antybiotykom które niszczą naszą
            florę bakteryjną żyjemy 70-80 lat. Wszystko jest niezdrowe, mamy
            choroby cywilizacyjne, ale żyjemy 3 razy dłużej. Jesteśmy grubi, bez
            kondycji, przepracowani i zestresowani. Żyjemy długo żremy tłusto i
            smacznie. Czy przy obecnym stanie medycyny zachowując naturalne dla
            organizmu odżywianie zyskamy jeszcze 20-30 lat, tylko czy nasze
            mózgi zachowają formę. Najważniejszy jest styl życia ruch, pasja,
            zdrowe odżywianie, życie jest jedno więc trzeba je przeżyć z
            satysfakcją.
            • IP: *.elblag.vectranet.pl

              Gość: aga 25.05.10, 00:05 Odpowiedz
              MI ta dieta sluzy. Cisnienie mam w porzadku, brzuszek mnie nie boli, chudne i
              nie czuje sie glodna. Moze to dieta dla mnie:-) Nie mowie ze dla wszystkich.
              Bardzo mi pasuje:-) Faktycznie sa problemy w kibelku, ale jak kupilam sobie
              blonnik i to zniknelo...jak i kilogramy. Nie chudnie sie strasznie szybko, ale
              mnie to satysfakcjonuje:-)
              • IP: 83.175.147.*

                Gość: citatka 27.05.10, 18:14 Odpowiedz
                Jestem na tej diecie od 7 marca 2010r. Schudłam już 12,5 kg i przeszłam w tym tygodniu(od poniedziałku) do trzeciej fazy. Narazie wszystko jest w porządku. Czuję się bardzo dobrze. Wręcz idealnie, nie odczuwam strasznego głodu, jem kiedy chcę i ile chcę, tylko z określonej w każdej fazie grupy produktów.
                Polecam serdecznie. Później napiszę, jak idzie mi z utrzymaniem wagi.
                pozdrawiam
                • IP: *.internetunion.pl

                  Gość: saab 01.06.10, 08:39 Odpowiedz

                  hej wam. Jestem na 3 fazie od poltora miesiąca. od początku roku
                  zrzuciłem 27kg. ważyłem 140kg mam 200cmwzrostu. na 3 fazie trzymam
                  cały czas wagę. Jako ,że pracuję w srodowisku medycznym badania
                  robiłem kilkakrotnie podczas całej diety. Ostatnie postanowiłem
                  zalaminować razem z wynikami sprzed diety i pokazywać wszystkim
                  tłuściochom (których znam osobiscie), którzy żrąc mcdonaldy od rana
                  do wieczora gyrosy z frytkami mówią mi że będe miał kłopoty z
                  nerkami. pytanie czy brzuch na kolanach jest zdrowy. podczas
                  stosowania diety cały czas uprawiam sport ( rekreacyjnie).
                  jeśli chodzi o mój pogląd.
                  dieta faktycznie jest szansą na opornych na odchudzanie ( skoro mi
                  się udaje ( bo jeszcze trzebą wage utrzymać) to każdy da radę).
                  widać tu szybkie efekty utraty masy co dodatkowo motywuję
                  najbardziej opornych.
                  tak naprawdę sedno sprawy tkwi w zmianie nawyków żywieniowych.
                  obecnie odżywiam się normalnie.
                  jem chleb ( razowy i wieloziarnisty)
                  sery zółte ( chude)
                  makarony ryże ('ciemne")
                  oprócz tego nabiaały mięso ( moze bez boczków karczków i nie robione
                  na głębokim tłuszczu)
                  ważywa owoce
                  Faktycznie raz dwa razy w tygodniu zjem tzw królewski posiłek
                  skuszę się na pizze, pozniej ciastko czekoladowe. jednak nie zezrę
                  całej pizzy i pół blachy ciasta jak potrafiłem to zrobić przed dietą.
                  wczesniej jadłem baaardzo róznie. z reguły niestety gyrosiki, dania
                  z furą ziemniaków itp.
                  obecnie tak naprawdę to nie jem ziemniaków, białego chleba, nie
                  słodzę, nie piję coli (butelki dziennie - owszem zdarzało się),
                  jesli jem boczek z grilla, lub ciasto to nie tonami i tyle.
                  pozdrawiam
                  • IP: *.euro-net.pl

                    Gość: tur 18.06.10, 18:22 Odpowiedz
                    ojj a mi ta dieta niestety zaszkodziła :( Zrobiłam morfologię, gospodarkę
                    lipidową krwi i wyniki były zatrważające :/ Do tego zaczęły się problemy z
                    nerkami :/ Ech, szkoda :(
                    • 19.06.10, 00:31 Odpowiedz
                      Bo takie są właśnie skutki spożycia nadmiernej ilości białka. Długofalowo
                      mogą wystąpić niedobory witamin. Pani ekspert ma rację. Monotematyczne
                      diety na dłuższą metę są po prostu szkodliwe. I jeszcze jedno. Same ciała
                      ketonowe, których produkujemy wtedy dużo, nie zastąpią całkowicie glukozy.
                      Poza produkcją energii jest ona potrzebna jeszcze do innych rzeczy.
                      Ponadto, nie dość, że same warunki obniżonego pH są dla mózgu
                      niebezpieczne, to jeszcze ciała ketonowe mogą zaburzać transmisję sygnałów
                      w neuronach, wywołując np. stany euforyczne. Stąd prawdopodobnie entuzjazm
                      w pierwszych kilku dniach głodu. Zaobserwowany też na tym forum ;-).
                      • IP: *.chello.pl

                        Gość: anka 04.07.10, 11:04 Odpowiedz
                        Przez przypadek trafiłam na program o tej diecie , nie wiedzialam wtedy na czym
                        ona polega.Wiele osób stosując ją trafiło do szpitala. Lekarze ostrzegają, Jest
                        niebezpieczna dla zdrowia.Tyle z programu.
                        • 05.07.10, 11:54 Odpowiedz
                          Przed kazda dieta trzeba skonsultowac sie z lekarzem. Bo kazda dieta
                          jest czyms nienaturalnym dla organizmu. Ale z wlasnego doswiadczenia
                          powiem, ze bedac osoba dosc zdrowa stosuje diete proteinowa i jestem
                          zachwycona!
                          Bardzo polecam diete proteinowa! Wyniki sa swietne! Czuje sie pelna
                          energii i wigoru! Tak, ksiazke trzeba dobrze przestudjowac, pic duzo
                          plynow, urozmaicac posilki. Nawet stosuje odrobine cukru trzcinowego
                          (zamiast slodzika) dla przyzadzenia deserow i ciastek, a wiec
                          wenglowodany trzymam na dobrym poziomie. Lykam witaminy. Nie
                          zryzygnowalam z jablek (w dni warzywne zjadam jedno jabluszko, bo
                          lubie). Wyniki doskonale bo wlasnie zrobilam badania lekarskie :
                          poziom cholesterolu u mnie spadl, przestaly bolec stawy (to byl
                          wielki
                          problem!), polepszyla sie cera i znika cellulitis. To jest dieta
                          super! Juz po miesiacu zaczelam zbierac komlimenty a moj maz chodzi
                          dumny jak paw! Warto! Polecam!
    • 05.07.10, 20:37 Odpowiedz
      Przykro mi to powiedzieć, ale to jedna z tzw cudownych diet, czyli
      może schudniesz, ale zniszczysz organizm, żadna dieta wykluczająca
      witaminy, przeciwutleniacze, sole mineralne i mikroelementy nie jest
      niczym zdrowym. Trzeba przemeblować swoje życie żywieniowe. Sama byłam
      niezłym grubasem, teraz ważę 58 kg przy 170 cm wzrostu i to już od lat.
      Żadna dieta nie działała kilogramy wracały więc zaczęłam tworzyć sobie
      sama dietę i się udało. Teraz odchudzam innych i to z sukcesem.
      Masz ochotę, napisz anetadruck2op.pl
      • 07.07.10, 11:34 Odpowiedz
        Żadna dieta oparta na jednej grupie produktów żywieniowych nie jest wskazana na
        dłuższy czas. Po to dane są nam i węglowodany i tłuszcze, co by je również
        spożywać. Tylko wszystko z głową...
        Moim zdaniem najlepsze są diety, które nie narzucają ściśle, co należy jeść,
        tylko raczej wykluczają produkty rafinowane i przetworzone, a zalecają
        spożywanie warzyw i owoców. Proste, a jednak trudne..
      • 07.07.10, 11:56 Odpowiedz
        Dieta proteinowa nie wyklucza witamin, przeciwutleniacze,
        mikroelementy. Je sie duzo warzyw, ktore sa zrodlem witamin i
        przeciwutleniaczy (wez chociazby pomidor!), mieso rowniez zawiera
        wazne witaminy takie jak K i A, ryby zawieraja fosfor, wazny dla
        mozgu. Rowniez dozwolone sa ryby tluste, takie jak losos, wiec
        tluszcze tez nie sa calkowicie wylaczone z jadlospisu. Dla mnie
        najwazniejsze w tej diecie ze odmowilam sobie ciasteczek, piwka,
        czekolady, inne slodycze. No i duzo ruchu, przynajmniej 45 minut
        dziennie. Wlasnie proteinowa uczy mnie dyscypliny i rozsadnego
        jedzenia. I oczewiscie przyjemnie jest to, ze moge spozywac te
        potrawy razem z rodzina, odmawiam sobie tylko w niektorych
        dodatkach, takich jak ziemniaki, ryz, makaron. Lubie proteinowa!
        • 09.07.10, 00:31 Odpowiedz
          BYlam na diecie proteinowej na poczatku roku. Wtedy udalo mi sie
          ladnie schudnac 4 kg. Nie mialam w sumie zadnych problemow z
          organizmem, wszystko bylo ok.
          teraz znow chcialam ja zastosowac ale niestety po 7 dniach nie dosc,
          ze nie schudlam NIC to jeszcze zaczelam odczuwac watrobe i nerki.

          Wydaje mi sie, ze to nie jest dieta dla kazdego. I ze trzeba ja
          skonsultowac z lekarzem ktory zna nasz stan zdrowia. ja wole wazyc
          wiecej ale nie niszcyzc sobie organizmu skoro zaczyna mi bolem
          sugerowac ze jest cos nie tak..
          --
          "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
          jadłaby dżem..."

          erillsstyle.wordpress.com/
    • 12.07.10, 14:14 Odpowiedz
      Ja stosuję tą dietę i efekty naprawde są widoczne. Niechce schudnąć
      bardzo dużo, wuięc wybrałam metodę 3/3. Nie jest niebezpieczna,
      tylko trzeba dokładnie przeczytać książkę.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: ania 14.07.10, 10:18 Odpowiedz
      Uważam, że jest to zdrowa dieta i że można ją stosować. Na pewno się na niej chudnie, bo ja jestem tego przykłądem. Schudłam na niej 12 kg w ciągu dwóch miesięcy. Wiadomo jak to dieta, nie będziesz przeciez jej stosowac do końca życia, dlatego myślę, że ubytki mikroelemntów i przebiałczenie nikomu nie grożą.
      Dieta proteinowa i efekty jej stosowania potwierdza tysiące kobiet, wiele z nich stosowało ją dość długo i nic im się nie stało, jedyny skutek uboczny to utrata wagi.
      • 17.07.10, 00:57 Odpowiedz
        Przede wszystkim wiekszosc osob, ktore tu zachwala te diete nie zdaje sobie
        sprawy, ze mieso i ryby, ktore wiekszosc z Was kupuje jest niezdrowa. Przede
        wszystkim zawieraja mase antybiotykow, hormonow wzrostu (mieso) i kto wie, co
        jeszcze pakuja w te biedne zwierzeta hodowane na farmach. To samo ryby - jezeli
        sa z hodowli - a stamtad pochodzi 90%. Ryby wolno zyjace - szczegolnie drapiezne
        - zawieraja duze ilosci metali ciezkich (rteci, olowiu) plus tabuny
        zanieczyszczen. Bo ktoz z Was kupuje tylko i wylacznie zywnosc organiczna?
        Prawdopodobnie nikt.
        Zgadzam sie z opinia, ze jesli zmieni sie sposob odzywiania i jest sie na
        jakiejkolwiek diecie jednostronnej - to sie schudnie.
        Poza tym - jak ktos slusznie zauwazyl - dieta bialkowa powoduje, ze czlowiek
        traci kilogramy, ale nie wyglada zdrowo. Szkoda, ze nasza kultura promuje taki
        wizerunek - niewazne czy zdrowo, niewazne jak, niewazne, ze wygladamy blado i
        mamy podkrazone oczy, wazne ze jestesmy chudzi. A Wy sie temu poddajecie.
        ps - dodam, ze jestem pewna, ze sa ludzie, ktory dieta wysokobialkowa odpowiada
        i jest dla nich zdrowa, kazdy z nas jest inny, ale jest to niewielki odsetek
        populacji
        • 17.07.10, 05:30 Odpowiedz
          Blagam ne trzeba byc na tej diecie zeby jesc nafaszerowane chemia,
          antybiotykami i innymi swinstwami jedzenie...

          Bylam na tej diecie, schudlam 4 kilo, wygladalam dobrze. Wszystko
          zalezy od organizmu jaki sie ma. Jakkolwiek uwazam, ze na dlugotrwale
          diety to powinno sie stosowac nie jednosmakowe ale zlozone ze
          wszystkich elementow jakie sa potrzebne tylko, ze dobrze ze soba
          dobrane u poukladane.
          --
          "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
          jadłaby dżem..."

          erillsstyle.wordpress.com/
    • IP: 62.148.79.*

      Gość: viceversa 03.08.10, 12:25 Odpowiedz
      Zachęcam do lektury pana Ducana, jest bardzo fajnie napisana.
      Opowiem z własnego doświadczenia - stosowałam tę dietę, efekty były
      widoczne super! utrata wagi nie nastąpiła tak gwałtownie, bym czuła
      się źle. osiągnęłam swój cel - utrata ok 12 kg, ale tak jak jest
      napisane w tej książce - by nie było efektu jo-jo, trzeba się
      trzymac całe życie! tzn.pić dużo wody, jeden dzień w tyg.nasjlepiej
      czw.tylko proteinowy, zamiana windy na schody ;) no i trzy łyżki
      otrąb dziennie. Ja jak już osiągnełam swój cel, to pilnuję się, by
      mi już fałdy tłuszczu po bokach nie "umilały" życia. ogólnie
      zmieniłam po tym wszystkim sposób odżywiania się, tak mi pozostało w
      głowie to, że trzymam się nieźle, bo dobrze się czuję lżejsza :)
      ale natomiast moja teściowa, osoba starsza, czuła się osłabiona,
      więc zażywała swoje witaminy i było gut.
      acha i jeszcze coś drogie panie - jak piłam tak bardzo dużo wody
      (normalnie w ciągu dnia piłam max szklankę) to chyba wypłukałam
      toksyny do tego stopnia, że mi cellulit się zmniejszył. no jest go
      jeszcze trochę, ale jestem zadowolona!! mniej soli, więcej wody i
      żadne kremy antycellulitowe niepotrzebne! juhhuuu!!!
    • 04.08.10, 11:38 Odpowiedz
      Bylam na diecie proteinowej.
      Schudlam 8kg, a po pol roku normalnego odzywiania wszystko wrocilo.
      Organizm gorzej radzi sobie teraz z metabolizmem weglowodanow i szybko je
      magazynuje :] Wg mnie dieta proteinowa jest tez kiepska, bo nie wypracowuje
      dyscypliny (mozna jesc kiedy sie chce i ile sie chce)
    • 05.08.10, 10:01 Odpowiedz
      Ja polecam, schudłem 10 kg, co nie jest proste w moim wieku (54lata). Bardzo
      ważne, aby przestrzegać zaleceń dr Dukana, które są jasno opisane w książce.
      Trudno jest się zmobilizować, ale jak już się zacznie to warto w tym wytrwać,
      gdyż efekty są świetne.
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: Ania 09.08.10, 15:21 Odpowiedz
        Ja również jestem bardzo zadowolona z tej diety. Czuję się super. O wiele lepiej niż jeszcze 1,5 miesiąca temu. To właśnie tyle czasu minęło od rozpoczęcia diety i stracenia 9 kilo:) Nie mam żadnych dolegliwości ubocznych. Stosuję się do zaleceń, ale muszę Wam powiedzieć, że przez 10 dni jadłam wszystko łącznie z białym pieczywem, ziemniakami itp. Zmusiła mnie do tego sytuacja, bo byłam wychowawcą na kolonii. Posiłki w restauracji i w ogóle... Byłam przekonana, że po powrocie do domu waga pokaże kilka kilo więcej, ale ku mojemu zaskoczeniu wcale nie przytyłam. Wróciłam szybko do diety i dalej waga leci w dół. :)
        Wcześniej próbowałam z tabletkami i wszystkimi "cudownymi" środkami na odchudzanie. To wszystko to lipa. Strata kasy. A ta dieta naprawdę działa. Wazę teraz 66 kilo przy wzroście 172 i czuje się ok. Planuję jeszcze stracić ze 4 kilo i przejść do utrwalania, żeby nie przesadzić.
przejdź do: 1-100 101-134
(101-134)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.