Dodaj do ulubionych

Dlaczego biegacie ?

IP: *.tmodns.net 02.07.13, 02:06
Slysze, ze to frajda, zabawa, bakcyl, metoda na poprawienie kondycji etc.Sam tak myslalem, mam za soba 21 lat biegania. Biegalem, kiedy 95% uczestnikow tego forum siusialo w pieluchy, biegalem, gdy 95% moich dzis biegajacych  rownolatkow za najwieksza frajde uwazalo karkowke z grilla podlana zimnym Lechem.Dzis nie biegam. Choruje na serce mimo przebieganych 21 lat, dwoch maratonow, kilkunastu polmaratonow, 5, 10 nie zlicze za Boga. Biore leki na nadcisnienie. Mam rozbite kolana, kostki, stawy, stopy. Podejrzewam , ze nie obejdzie sie bez operacji, bo ranny bol jest nieraz nie do wytrzymania. Wiem zawsze kiedy bedzie padac, bo dzien wczesniej kuleje ; -)W doskonalej formie bylem w poczatkowych latach, po przekroczeniu 40 mimo ze "trzymalem tempo", wagi nie trzymalem, zaczalem tyc chociaz oczywiscie nie chorobliwie. Coz zreszta dziwnego. Wystarczy spojrzec na tabelke, ile kilometrow trzeba przebiec by spalic jednego malego batonka czy schaboszczaka. Kompletny absurd.Spedzalem ostatni urlop w hotelu w Sopocie, przy sciezce spacerowej i widzialem doslownie setki jesli nie tysiace biegajacych. 15 lat temu nie bylo tam praktycznie nikogo, na pojedynczych biegajacych spogladano jak na nawiedzonych swirow. I oczywiscie sie zastanawialem, co motywuje tych ludzi, oczywiscie od powszechego pedu i aktualnej mody, ktora zapanowala akurat na bieganie  ?
Edytor zaawansowany
  • doral2 16.09.13, 18:55
    to że ty jesteś chory, nie oznacza że wszyscy też chorują.
    nadciśnienie i nadwaga to nie są skutki uboczne biegania, tylko niezdrowego trybu życia.
    --
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • garmin.sklep.pl 18.11.13, 13:10
    Bieganie ale z rozsądkiem, tak jak z każdą inną dyscypliną. Sport to zdrowie i dotyczy raczej tylko aktywności na poziomie rekreacji ( 2/3 razy w tygodniu 40 do 60 min ). Każde poważniejsze podejście do treningów może nieść za sobą różnorakie sytuacje. Każdy organizm reaguje inaczej na zadawane mu dawki treningowe. Być może Twój organizm po prostu tak ma i mniejsze obciążenia w przeszłości nie wiele by zmieniły jeśli chodzi o Twoje zdrowie.
  • majuszka77 19.11.13, 21:53
    biegam bo chcę mieć fajny tyłek ......wiem wiem trochę to próżne
    --
    "dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z normalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forum:))))
  • kodam3 21.11.13, 20:33
    biegam bo...lubię :D
  • eri22 15.01.14, 19:38
    w pewnym wieku chyba Nordic Walking lepszy...
    --
    Eri
  • Gość: nordic-walker IP: *.inet-siec.pl 01.03.14, 09:54
    oczywiście że tak!!!
  • Gość: gruba IP: *.nplay.net.pl 02.03.14, 11:24
    Biegać trzeba umieć. Poprawnie biega co 10 osoba.
    Dlatego lepiej robić sobie długie spacery efekt ten sam, a spacerować poprawnie potrafi każdy.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.14, 17:04
    100% nordic-walk jest zdrowszy od biegania,a juz bnieganie po betonie czy asfalcie to bol zapalenie stawow gwarantowane
  • Gość: Raski IP: *.cable.net-inotel.pl 05.03.14, 09:28
    Nordic Walking/Running (prawidłowo wykonywany) jest lepszy od biegania w KAŻDYM wieku. Pracują prawie wszystkie mięśnie ciała, zmniejszone jest obciążenie stawów nóg i kręgosłupa, spala się o 30% więcej kalorii niż bez kijków. Mniejsze ryzyko kontuji...
    Ja biegam od 15 lat z kijkami, jeszcze przed Justyną Kowalczyk. Po wsiach strzelali do mnie z procy...
  • Gość: Paweł IP: *.ip.netia.com.pl 14.03.14, 10:25
    Przy bieganiu oraz uprawianiu nordic walking nie chodzi o spalanie kalorii, tylko o poprawę wydolności organizmu (układ krążenia, praca mięśni). Samym bieganiem ani chodzeniem nie da się odchudzić. Zmianie musi ulec dieta. Naprzód należy zrzucić wagę, a dopiero potem można zacząć biegać. Biegam, bo jestem szczupły, a nie na odwrót.
    Ka biegam od ok. 8 lat. Samym bieganiem nie udało mi się zmniejszyć wagi. Dopiero odpowiednia dieta (nisko węglowodanowa) doprowdziła do tego, że zrzuciłem 20 kg (z 95 na 75). Teraz biega mi się o wiele lepiej i bezpieczniej, bo trudniej o kontuzje przy niskiej wadze.
    Nie zgadzam się, że w pewnym wieku należy zrezygnować z biegania na rzecz np. chodzenia. Ja mam 60 lat i moja wydolność jest znacznie lepsza niż była 10 lat temu - dzięki bieganiu.
    Jeśli chodzi o kontuzje stawów, to do tej pory nie miałem żadnej, a biegam regularnie od 8 lat 4-5 razy w tygodniu po 6-8 km dziennie. Najważniejsze jest dobre, profesjonalne obuwie.
  • Gość: fajnytyłek71 IP: *.234-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.03.14, 12:51
    Majuszka77 na fajny tyłek to rolki nie bieganie :)
  • Gość: hotaga IP: *.mconstructions.pl 03.03.14, 11:58
    ja też :D
  • Gość: Gość IP: *.ip.netia.com.pl 04.03.14, 09:24
    Niestety muszę Cię zmartwić, ale od biegania nie będziesz miała "fajnego tyłka" tylko płaski tyłek. Podstawowe ćwiczenia na "fajny tyłek" to przysiady, wykroki i martwy ciąg. Oczywiście wszystko z odpowiednim obciążeniem. Pozdrawiam. :)
  • Gość: pinokio IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.14, 22:17
    Fajny tyłek to się ma albo nie, bieganie nie pomoże, chudy tyłek to nie fajny tyłek
  • Gość: barteqzw IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.14, 21:08
    to jest bardzo dobry powód. naprawdę :)
  • joycelee 05.03.14, 10:55
    jak przedmówca, pierwiastka rozsądku zabrakło. Problemy ze zdrowiem przy sportach uprawianych wyczynowo to klasyka. Bez rozgrzewki, bez przygotowania forsować organizm ponad swoje siły nie jest najrozsądniejsze, stąd właśnie potem obiegowa opinia "bieganie zniszczyło mi zdrowie". Przed nami wiosna kwiecień, maj, będzie można zauważyć w parkach zagęszczenie biegaczy, zazwyczaj początkujący, stawiający sobie wysoko poprzeczkę, a więc maraton. Dalej czerwiec lipiec jest już luźniej. Tymczasem przy zachowaniu zdrowego podejścia do tematu z biegania czerpie się jedynie korzyści. Biegam 2/3 razy w tygodniu przez 40/60 min, jeżeli pozwalam sobie dłużej to wolnym truchtem.
    Po resztą jeżeli już biegać wyczynowo to z sensem, odpowiednia dieta to podstawa odżywiania, ponieważ przez wysiłek wypłukujemy witaminy i minerały z organizmu i efekty są tożsame jak w sytuacji ciężkiego fizycznego przepracowania.
  • pawelek3d 17.01.14, 13:32
    Ja zacząłem biegać rok temu dla lepszej kondycji i zrzucenia kilku kilogramów. Teraz od biegania jestem uzależniony. Muszę biegać aby się dobrze poczuć i odpocząć od dnia codziennego.
  • white28man 26.01.14, 19:18
    Słyszeliście o facecie który bił może nadal bije rekordy świata ? Przebiegł dystans bez odpoczynku ponad 100 km. Jakiś czas temu był o nim program w tv na CafePolsat o nietypowych uzależnieniach
  • white28man 26.01.14, 19:30
    W Nordic Walking rekordzista przeszedł 175 km w jedną dobę zresztą może ktoś sprawdzić jak chce .Polak miał bić ten rekord ciekawe czy się uda.
  • Gość: Janusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.14, 13:50
    www.wykop.pl/ramka/737711/najciezsze-biegi-na-swiecie-kiedy-maraton-to-dopiero-rozgrzewka/
    To jest supermaraton w USA 217 km w 48 godzin
  • Gość: gari IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.14, 10:28
    "Przebiegł dystans bez odpoczynku ponad 100 km."

    To nie jest nic nadzwyczajnego, zwykły ultamaraton. Na świecie znalazło by się tysiące ludzi które to zrobiło.
  • Gość: Cliff Young IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.14, 15:31
    Cliff Young 875km bez spania. 5 dni, 15 h i 4 minuty. I to w wieku 61 lat.
  • lookret 24.02.14, 19:15
    Cóż Ci powiem, mój miły, nowego? Że przyczyna jakaś do śmierci być musi.
    Ponadto wiadomo, że organy często używane mają tendencję do się zużywania. Wyjątkiem mózg.
    PS. Jako cyklista zapalony w czasach, kiedy 95% dzisiejszych cyklistów siusiało w pieluchy, odradzam przyjmowanie takiej postawy, cokolwiek wyższościowej.
  • joycelee 05.03.14, 10:56
    > Cóż Ci powiem, mój miły, nowego? Że przyczyna jakaś do śmierci być musi.
    > Ponadto wiadomo, że organy często używane mają tendencję do się zużywania. Wyją
    > tkiem mózg.

    :)
  • voxave 24.02.14, 23:42
    Nie biegałam i też mam rozwalone stawy,znam ten ból stóp.Dużo chodziłam i stopy, kolana zużyłam.
  • ubiquitousghost88 25.02.14, 14:31
    Man has not been created to run.
  • resident_troll 28.02.14, 10:05
    Man nas not been created.

    --
    Resident Troll
  • resident_troll 28.02.14, 10:06

    --
    Resident Troll
  • Gość: Tomek IP: *.scansafe.net 01.03.14, 07:52
    Ludzie zostali wyewoluowani do biegania. Ewolucja czlowieka przebiegla w pleistocenskiej sawannie aftryki gdzie ludze "zabiegiwali" na smiers zwierzeta na ktore polowali. Antylopy po godzinie lub 6 uciekania przed ludzmi padaly z wycienczenia , przedewszystkim z przegrzania.
    A ludzie wciaz mogli biec.
    Biegac ale w porzadnych butach nie po asfalcie i nie codziennie, stawymusza sie regenerowac.
  • Gość: vendettav IP: *.dhcp-docsis.net.tomkow.pl 04.03.14, 11:39
    a w jakich butach biegali w plejstocenie?
  • oppserwatorr 04.03.14, 21:44
    W żadnych, ale ich problem zużytych kolan nie dotyczył. Dużo, dużo wcześniej kończyli swój maratoński żywot od ciosu pałą od kolegi z jaskini obok, dzikiego kotka czy innych katarów, których nie uśmierzył Gripex.
  • le-on-off 05.03.14, 08:08
    Jezeli oczywiscie jestesmy wynikiem ewolucji. Ostatnio naukowcy zwracaja uwage, ze czlowiek nie jest dobrze uksztaltowany do zycia na naszej planecie. 90% ma problemy z kregoslupem, co posrednio jest wynikiem grawitacji.
  • speedboat8 25.02.14, 17:53
    Szacuje ze masz ponad 40 lat i uwazam ze pominales jedna istotna sprawe, zapomniales tym ze po 40tce u faceta zaczybaja sie po prostu zmiany metaboliczne i hormonalne .U jednych jest to szybki proces a u innych powolny.To genetyka daje znac o sobie.
    Na twoim miejscu wzialbym sie za dietetyke a i kompleksowo przebadal caly organizm bo moze byc tak ze pomimo biegania pompujesz w siebie nadmiar kalorii ktore watroba gdzies musi zagospodarowac i wlasnie pakuje ci w zyly i serce.Pojawiajace sie stany zaplane na to wskazuja.Masz pozatykane holesterolem mikronaczynia
    Zacznij od tego ze licz skonsumowane dziennie kalorie i wroc do normalnej wagi .Nie powinienes przekroczyc w konsumpcji 1000kcal dziennie .Podam ci jako ilustracje ze jedna bulka grahamka ma ok 100kcal.Ogranicz szynke do plasterka na tydzien a z pieczywa ,makaronow ,serow zoltych zrezygnuj w ogole .Kanapka raz na tydzien zaspokoi twoje potrzeby na weglowodany,zapomnij o cukrze .ZAstap cukier Stewia,preparatem rozlinnym ktory slodzi a ma zero kalorii.To co wyrzuciles zastap owocami i warzywami jedynie .Mozna na tym zyc ,ja tak zyje od 15 latek i mam sile aby biegac dziennie po ok 10 km .
    Z wiekiem watroba i woreczek zolciowy zaczynaja pracowac na pol gwizdka i stad pakuja gliken w okolice serca a szczegolnie pasa biodorowego a wiec witalnych organow w jamie brzusznej co dodatkowo nakreca spirale dysfunkcji naszego organizmu.
    Powinienes oprzec swoja diete na owocach i warzywach ktorych mozesz jesc do oporu w kazdej postaci.Licz jednak dzienne skonsumowane kalorie bo ja upatruje twoje problemy wlasnie w ich nadmiarze a watroba natychmiast zamienia je w gliken ktorym obdarza caly pas biodrowy.ZAcznij tez regularnie pic kompociki z Cytryńca Chinskiego.Znakomity srodek na oczyszczenie organizmy a szczegiolnie zyl.serca i watroby z holesterolu.
    Bieganie tez powinienes zastapic codzienna 30-60 min gimnastyka tzw rozgrzewajaca.Powinienes wiedziec o jaki zestaw cwiczen mi chodzi.
    Podam siebie za wzor .Ja w pore zauwazylem ze ze mna sie cos dzieje niedobrego i od razu przeszedlem na warzywna diete.(!)Dzieki temu nie narzekam na sex,biegam i ogolnie jestem bardzo sprawny fizycznie.Uniknalem dzieki temu udaru serca lub mozgu. Jak schudniesz pare kilogramow to i cisnienie ci spadnie bez lekarstw.
  • ubiquitousghost88 25.02.14, 21:52
    ...o seksie?
  • magdolot 26.02.14, 01:49
    Mój ojciec ma 75 lat, biegał na 5 i 10 km. Nigdy nie przestał się ruszać. Kolano mu nawalało odkąd startował z "blokadą" na AMP-ie. Dzięki ojcu nigdy nie masakrowałam stawów na asfalcie. Teraz ojciec jest po endoprotezie kolana i... wrócił do badmintona! Jeździ na co dzień na rowerze [tak sobie radził czekając na operację, bo był w stanie przejść 200m] nartach, dużo pływa, a po krioterapii w grupowej komorze dłuuugo odreagowuje zaniedbane ciała innych pacjentów. Niejedna dwudziestka chciałaby mieć jego tyłek.
    Koło 50 się trochę rozsypywał, ale się nie dał i wyszedł z tego dietą i... regularnym treningiem.
  • ubiquitousghost88 26.02.14, 14:51
    To ładnie, że kochasz tatusia...
    Ciekaw jestem, jakimi słowy on twój tyłek by opisał?
    Zażyczyłby go komuś, przypuszczasz?
  • magdolot 27.02.14, 21:02
    Nie. Kalokagatia. Zaś produkowanie takich postów niespecjalnie dobrze świadczy o poziomie Twojej satysfakcji z życia.
  • speedboat8 26.02.14, 12:57
    A poza tym mysle ze byles zle przygotowny do biegania. Mamy bowiem dwa rodzaje miesni i biegacz wykorzystuje jeden rodzaj miesni w przewazajacej wiekrzosci .Ty widac miales je zle wytrenowane lub w ogole ich nie rowijales i stad twoje problemy obecnie.To nie jest tak ze kazdy jest naturalnym biegaczem.Czasem trzeba sie przestawic droga dlugotrwalego i systematycznego treningu bo natura obdarzyla nas przewaga innych miesni niz te potrzebne do biegania .
  • ubiquitousghost88 26.02.14, 19:54
    speedboat8 napisał(a):

    > A poza tym mysle ze byles zle przygotowny do biegania. Mamy bowiem dwa rodzaje
    > miesni i biegacz wykorzystuje jeden rodzaj miesni w przewazajacej wiekrzosci!!!.



  • speedboat8 28.02.14, 11:57
    Pojalem . Natomiast nie znam slowa "zaleciales".To literacke,polskie? czy gwara regionalna ?
  • yoma 28.02.14, 15:54
    > Ogranicz szynke do plasterka na tydzien a z pieczywa ,makaronow ,serow zoltych zrezygnuj w ogole .Kanapka raz na tydzien zaspokoi twoje potrzeby

    O Jezusie... to po co żyć?
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • Gość: tony IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 28.02.14, 22:25
    ale sprytny text, super, dr .rodzinny
  • Gość: marta IP: *.olsztyn.mm.pl 02.03.14, 21:33
    grahamka ma więcej kalorii niż 100.
    kaloryczność diety zostaw dietetykowi, skąd wiesz ile facet powinien przyjmować? jaki ma tryb życia, ile trenuje?
    polecam zrobienie podstawowych badań: cukier, cholesterole. pięknie chudłam, aż w pewnym momencie ( po roku ćwiczeń i diety) nagle przytyłam i nic nie pomagało. po badaniach okazało się, że mam twz. zespół metaboliczny, zaburzony metabolizm lipidowo-węglowodanowy. dostałam metformax (dietę cały czas mam dobrą) i po 4 miesiącach, mam kilka centymetrów w obwodzie brzucha mniej.

  • speedboat8 03.03.14, 01:32
    Jak zwykle kobieta i czepia sie szczegolow a ucieka jej ogolna tresc przeslania.
    Nie pisalem ze grahamka ma dokladnie 100kcal ale OKOLO.Bulka bulce nierowna to dziecko w przedskolu wie.Ja tylko chcialem zilustrowac ze zjadajac np ( NA PRZYKLAD) 4 bulki bez wkladu juz wpakowalismy w siebie 400( OKOLO -to dla niedowidzacych niewiast )kcal. Facet po 40tce jesli ma urozmaicona witaminowo diete i nie przesadza z kalorycznoscia moze spokojnie skonsumowac 1000 max 1200kcal dziennie i moze spokojnie biegac bez obawy ze ponadwyrezy sobie stawy.
    Ty jak to kobieta poprzesadzalas z szybkoscia utraty wagi i masz efekt.Poza tym jestes kobieta i masz inny metabolizm niz faceci.
    Nie wiem jak to sie dzieje ze kobiety nie przeczytawszy ze zrozumieniem tekstu od razu skacza do gardla .Chyba nie rozumieja tekstu a chca zrozumiec facetow Chcialas sie pochwalic na forum jaka to ty jestes wazna bo cos ci sie tam stalo przy przedobrzeniu w odchudzaniu.?.
    Spoko .Jak zyje na 1000kcal dziennie , jadam 1 plasterek szynki tygodniowo( wit. B) i dziennie przebieram sobie 10km ( OKOLO) Robie tak juz dobrych kilkanascie latek i jakos nie nabawilem sie zadnych dysfunkcji watroby czy mozgu. Robi tak kilkunastu moich kolegow.Bo ostroznosc i zdrowy rozsadek to podstawa .Trzeba sie tez interesowac swoim zdrowiem i reagowac na zaklocenia nie mowiac o tym aby czytac i doksztalcac sie w wiedzy zwanej bieganiem .Kobiety twierdza na tym forum ze po to mamy ponoc mozgi aby ich uzywac.Wiec trzeba uzywac !
  • Gość: A jego imię IP: 84.40.154.* 03.03.14, 10:54
    Ty chyba nigdy nie byłeś u dietetyka... Mam 44 lata , 170 cm i obecnie 74 kg. Aktualnie trochę biegam (3-4 x tygodniowo 5-12 km). Dwa lata temu zrzuciłem dzięki diecie ustawionej indywidualnie dla mnie (jestem uczulony na salicylany) 9 kg z 82 kg żywej wagi ;) . Zapotrzebowanie obliczone 2200 kal przy diecie 1200 kal, chudłem około 2-4 kg miesięcznie jeszcze wtedy nie biegając, więc nie pitol że jesteś na takiej diecie i trenujesz bo już byś się przekręcił a . Pozdr.
  • speedboat8 03.03.14, 18:25
    Nie przekrecilem sie.:) Ilosc kalorii konsumowanych dziennie dobralem sobie pod okiem dietetyka i to on uznal ze takie mam zapotrzebowanie .Prowadzilem kiedys scisly dzienniczek przyjmowanych kalorii + rodzaj pokarmow i on to komentowal .Ustalil mi ze mam takie zapotrzebowanie i staram sie tego trzymac juz kilkanascie latek i jakos zyje i to nawet niezle .
    Mam po prostu taki metabolizm.Mam na moj gust jakies 2 kg nadwagi ale nie przeszkadza mi to
    Zauwazylem ze zjedzenie przeze mnie extra bulki owocuje w natychmiastowym wzroscie wagi nawet o 0,5 kg nastepnego dnia wiec ograniczam sie do tego 1000-1100kcal i 10km dziennie i tak jakos leci z dnia na dzien .Warzywa + owoce to podstawa moich posilkow
    Moim zdaniem jak ktos biega bo chce utrzymac wage musi to robi pod fachowym okiem inaczej rzeczywiscie moga byc komplikacje.Niemniej uwazam to za nieporozumienie .Wage zbija sie przede wszystkim niskokaloryczna dieta
  • Gość: A imię jego IP: *.30.11.75.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.14, 21:27
    Nigdy nie udało mi się spalić mniej niż 800kkal przy 10 km i czasie - 1 godzina 10 minut, co jest dla mnie raczej bieganiem ot takim sobie z możliwością pogadania, więc Ty też nie przeżyjesz dziennie biegając 10 km z doładowaniem organizmu na poziomie 1000 kkal - no sorry, ale taki mamy organizm i fizjologii nie przeskoczysz - jak to już Tobie ktoś wyliczył. A powiadasz, że dietetyk wyliczył tobie zapotrzebowanie na 1000 kkal dziennie???? aby normalnie żyć i funkcjonować??? A po bułce o wadze 100 gram przybywa 500g na wadze :))))))))))
  • Gość: Yetti IP: 5.172.248.* 04.03.14, 17:21
    Tyje się od węglowodanów - to prawdziwe badania. Jedząc tłusto, ale bez węglowodanów nie da się utyć! Lekarze promują węglowodany, bo są główną przyczyną cukrzycy, nadciśnienia, arteriosklerozy i innych chorób, a więc dzięki temu jest kogo leczyć. Zdrowe żywienie zapewnia zdrowie, więc utratę zysków przez koncerny medyczne i farmaceutyczne.
  • Gość: wigo IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 10:31
    poradź, prosze jak zabrać się za indywidualne skomponowanie diety?
  • speedboat8 07.03.14, 13:18
    www.crazynauka.pl/co-jest-najbardziej-kaloryczne/
    jejuroda.pl/tagi/najbardziej-kaloryczne-produkty
    info.zdrowie.gazeta.pl/temat/zdrowie/wartości+kaloryczne+produktów
    befit.pl/najmniej-kaloryczne-produkty/
    www.analiza-medyczna.pl/artykuly/kalorie.html
    wklep sobie w przegladarke "kalorycznosc produktow " i dzialaj !:),nie przytyjesz od wiedzy nadmiaru :)
  • Gość: człek IP: 195.20.110.* 03.03.14, 13:13
    Twoje brednie, jeśli ktoś je weźmie na poważnie, moga spowodować śmierć w ciągu kilku miesięcy. 1000 kcal i bieganie 10 km dziennie, przez 15 lat? To ile Ty ważysz 20kg? Normalny facet powiedzmy 80 kg/180cm potrzebuje do podtrzymania normalnych funckji życiowych ponad 2000kcal dziennie (w pewnym wieku nieco poniżej). Biorą pod uwagę Twoje założenia, czyli dieta 1000kcal i bieg ok 10 km dziennie, czyli ubytek ok 700 kcal, to pozostaje jakieś 300 kcal, czyli ubytek kaloryczny ma się na poziomie ok 1800kcal dziennie. To byłaby starata miesięczna na poziomie 9-10 kg. po jakiś 3-4 takich miesiącach byś się przekręcił. Po dwóch miesiącach po mięśniach nic by nie zostało, wyglądałbyś jak jeniec z Oświęcimia. Nie pisz bzdur, nie mając podstawowego rozeznania w temacie.
  • speedboat8 03.03.14, 20:18
    Twoja sprawa czy chcesz to zaakceptowac czy nie .Ja tak funcjonuje .Kazdemu jednak zalecam aby sam sobie dobral konsumpcje dzienna po konsultacji i pewnym okresie obserwacji przez dietetyka.Kazde cialo inaczej pracuje mowiac popularnie "spala".U mnie sie szybko laduja rezerwy i na 10 km wystarrczaja .Moze ty masz inne doswiadczenia,ja nie kwestionuje ,ale to twoj organizm ! nie moj :) Nie cierpie na problemy zdrowotne czy ruchowe.Natomiast jak nie przebiegne normy to na drugi dzien widze juz na wadze "odkladanie sie" zapasow i czuje je w trakcie biegu .Wage mam odpowiednia do wzrostu i mam siedzaca prace
    Rozsadny czlowiek ktory liznal nieco wiedzy wie ze podstawa to zdrowy rozsadek i ostroznosc bo mozna sie zabic na wlasne zyczenie .
  • Gość: człek IP: 195.20.110.* 04.03.14, 08:07
    Zaakceptować to ja mogę to, ze ktoś preferuje pepsi, a nie Coca cole, a to co Ty pisesz to są bzdury w najgłupszym wydaniu. Człowiek do utrzymania podstawowych funkcji organizmu potrzebuje te 2000 kcal, a Ty funkcjonujesz na 300kcal? Od 15 lat? buhahahahaha. Rozumiem, że nie odddychasz, serce Ci nie bije, nie trawisz? Ubytek niemal 2000 kcal dziennie, to mogą zobie zaimplementowac kulturyści na 10 dni przed zawodami, by pozbyć się resztek tłuszczu. Taka dieta, to ciężka anemia w ciągu 2 miesięcy i śmierć w ciągu max. 4-5 miesięcy. Biegać nie mógłbyś po jakiś 2 miesiącach, bo mięśni miałbyś tyle co 10 letnie dziecko. Wrcaj do gimnazjum dziecko.
  • Gość: zgrywus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.14, 14:35
    W ogóle się nie znacie !!! Speedboat był "kołczowany" przez ex Rosyjskich specjalistów od energii atomowej z Czarnobyla. Dzięki temu jego organizm posiada możliwości produkcji energii nie spotykanej w innych organizmach !!! Jego jądra w czasie biegu ocierają się i zderzają z mózgiem przez co produkowana jest energia elektryczna wystarczająca do zasilenia orgranizmu oraz stymulowany jest mózg, który w tym czasie się rozrasta jednocześnie zmniejszając opór aerodynamiczny w okolicach lędźwi !!!
  • speedboat8 04.03.14, 17:08
    ;) Nie podniecaj sie tak bo ci zylka pierdzaca peknie od nadmiaru adrenaliny :)
  • Gość: marta IP: *.olsztyn.mm.pl 03.03.14, 19:11
    wsadź sobie swój seksizm w buty, będziesz wyższy.
    jeżeli udajesz eksperta, to nie dziw się, że ktoś się "czepia". przesadziłam z szybkością utraty wagi? wow! a skąd wiesz ile schudłam i w jakim czasie? pracujesz w polsacie w programach o jasnowidzach czy jak?
    odchudzałam się z głową, pod kontrolą lekarską, z trenerem personalnym. jeżeli ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek, naprawdę polecam, chociaż na kilka miesięcy, żeby nauczyć się ćwiczyć
    normalnie nóż się w kieszeni otwiera czytając agresywny, pełen kpiny i wyższości post, w którym taki ktoś zarzuca nieumiejętność rozumienia czytanego tekstu. proszę też, przyjmij do wiadomości, że czasy się na szczęście zmieniły i kobiety mają ciekawsze zajęcia niż deliberacje nad tym co ów facet sobie myśli itd... zagalopowałeś się, no ale mając taaaakie ego trudno się dziwić
    :P
    czy się chwalę? nie mam czym, dla mnie bieganie to część higieny osobistej,a w tym wątku ludzi dzilą się swoimi doświadczeniami. moje są takie jak opisałam i chociaż byś pękł, to ich nie zmienisz:P:)))
    sratatatata! biegasz 10 km dziennie i jesz 1000 kalorii dziennie? sorry, debil, albo trol forumowy. dysfukcję mózgu, masz to pewne, bo nikt kto chociaż trochę trenuje takich bzdur nie pisze, chyba, że jest anorektykiem, na bakier z elementarną wiedzą.
    ćwiczę 3 razy w tygodniu na siłowni, codziennie biegam po 5 km, mam dietę 1700 kalorii, jestem kobietą, a Ty 1000 kcal, hahahahahahahahah:D czubek!
  • speedboat8 03.03.14, 20:29
    Oho! kolejna hejterka :) co wydaje jej sie ze anonimowosc chroni ja od odpowiedzialnoci.
    Cukiereczku !dostaniesz udaru serca jak sie bedziesz podniecac przy twoim tempie utraty wagi :).Spokoj i 20 glebokich oddechow ! dobrze ci zrobi :)
  • Gość: marta IP: *.olsztyn.mm.pl 03.03.14, 21:27
    leć na kolację z 20 kcal:P:D
    sorry, że od razu nie poznałam jednostki normalnej inaczej, nie odpisywałabym na posta trola, co nie je nie pije, a biega po 10 km dziennie i do tego żyje:D
    baw się dobrze:-), każdy kto faktycznie coś robi w sporcie, nie uwierzy w takie brednie.
  • speedboat8 04.03.14, 01:54
    Pozlotko! zapominasz ze ja jestem zdrowiusienki.!Bylem,jestem i moze bede jeszcze:) kilkanascie latek .Nie obzeralem sie nigdy w zyciu slodyczami,jadlem umiarkowanie ,od zawsze uprawialem jakis sport bo tak mnie w domu wyszkolili
    Tak ze wysilek mam wpisany w zyciorys od zawsze.Moja dieta nie wykancza mnie w zupelnosci.Czuje sie lekko i mam jasny umysl ,nie mam napadow sennosci i zmeczenia jak moje partnerki ktore po orgazmie czesto musza odespac mimo ze to ja odwalam czarna robote .Sam sie dziwie ze warzywa i owoce moga wytwarzac jakas energie ,ale wytwarzaja ! z tym ze nie zazynam sie biegajac .Rozkladam wysilek i wlasciwie oddycham w trakcie .Przebiec dyche to dla mnie przyjemnosc:) Dopiero biegnac czuje ze zyje :) Wez sobie dobrego dietetyka ,najlepiej z doswiadczeniem z pracy ze sportowcami i przede wszystkim obserwuj siebie i swoje cialo i nie obzeraj sie! to organizm sam wszystko wyreguluje.Mamy niezbadane jeszcze mozliwosci dostosowawcze i samolecznicze tylko nie wolno przekarmiac sie :) Znikna ci wszelkie uczulenia ,jakies dolegliwosci wydumane i rzeczywiste a przede wszystkim wyprostujesz sobie psychike :)
  • Gość: Evyn IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.14, 09:33
    Ja obstawiam, że on ma alternatywny sposób mierzenia ilości spalanych kalorii. Np. jeśli sam tego jedzenia nie przygotowałem, to nie liczę, bo nie wiem jak. Albo gdzieś wyczytałem że kawałek lazani ma 100 kcal, więc jak zjem pół blachy lazani, a w dodatku ociekającej tłuszczem, serem, z mnóstwem mięsa, to nie zjem za dużo. Albo nic nie jem, ale piję hektolitry koli, a woda/napoje nie mają kalorii.
  • vvwwvv 05.03.14, 11:31
    Też mi się wydaje, że to na tym polega :)
  • Gość: biegus IP: *.play-internet.pl 05.03.14, 06:13
    nie pomoze puder,róż kiedy dupa stara już
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.14, 17:09
    cholesterol a nie holesterol > to do "speedbouat8"
  • Gość: władek IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.14, 19:16
    "cholesterolem" mistrzu....
  • speedboat8 04.03.14, 20:25
    Jane ! bije sie w piersi ,ale edytowac sie tego nie da ,Klikniesz i juz poszlo :)
  • lavender334 09.09.14, 12:17
    plasterek szynki na tydzień? kanapka na tydzień? Białko z szynki też potrzebne. Czy to nie przesada tylko warzywa i owoce?
  • wynick 26.02.14, 12:53
    Stan zdrowia człowieka w pewnym wieku zależy od wielu czynników: geny, sposób życia i odżywiania się, stan środowiska naturalnego w którym człowiek przebywa.
    Mam 67 lat, w młodości byłem lekkoatletą (oszczep), po trzydziestce grałem rekreacyjnei w piłkę nożną i siatkówkę, po czterdziestce zacząłem biegać i biegam do dziś.
    Obserwuję swój organizm i czuję, że z każdym rokiem słabnie.
    Z każdym rokiem potrzebuję ok. 30 sek więcej na przebiegnięcie 10km z tętnem na poziomie 85% maksymalnego w moim wieku (czyli 85% ze 155/min)
    Nie mam jednak żadnych poważnych kłopotów ze zdrowiem. Wszystkie wyniki analizy krwi w normie, ciśnienie 130/80, wchodzę na 4 pętro bez zadyszki.
    Kiedy porównuję się z moimi rówieśnikami, to tylko jeden, który razem ze mną uprawiał sport (był sprinterem) i biega do dziś, cieszy się podobnym zdrowiem, ale waży 30 kg mniej niż ja.
    Nigdy nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka, każdy organizm jest inny a bieganie jest jednak najzdrowszą, najbardziej naturalną formą ruchu.
  • speedboat8 26.02.14, 13:52
    W pelni sie z toba zgadzam i popieram twoja wypowiedz.
  • Gość: soeedboat8 IP: *.opera-mini.net 26.02.14, 18:29
    Znalazlem w necie substytut cukru ktory jest na bazie rosliny z Pol.Ameryki Nazywa sie ta roslina Stevia .Robia z niej male pastylki rozpuszczalne w plynach ktore od biedy osladzaja a daja zero kalorii.Zapomnialem o cukrze :) od kiedy ja uzywam.Trudno go porownac z cukrem czy miodem ale ...:) da sie wytrzymac i mozna sie przyzwyczaic Ten slodzik nazywa sie Stevit i mozna go znalezc w necie.Polecam dla wszystkich po 40tce do uzytku zamiast cukru czy miodu.
  • Gość: walter white IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.14, 13:41
    uważaj, żeby walter white nie podmienił Ci stewii na rycynkę ;P
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 08:15
    Nie strasz mnie, biegam, bo lubię;-)
  • sselrats 28.02.14, 16:40
    a tez daje duzo ruchu.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 17:38
    Zgadzam się z Tobą, przerzuciłam się na kijki, ale mnie ciągnie do biegów:-)
  • Gość: Paweł IP: *.ip.netia.com.pl 14.03.14, 10:44
    Chodziarstwo też daje dużo ruchu, ale potrzeba na nie więcej czasu. W obu dyscyplinach, tak naprawdę chodzi o poprawę ogólnej wydolności organizmu (serca, płuc, mięśni). Przy bieganiu intensywność wysiłku jest ponad dwukrotnie większa niż przy chodzeniu. Aby uzyskać podobny efekt do 10 km biegu w tempie np. 12 km/godz., trzeba przemaszerować co najmniej 20 km. Tempo marszu jest prawie dwukrotnie niższe (ok. 6-7 km/godz,). Wynika z tego, że na chodzenie trzeba poświęcić co najmniej 3 razy więcej czasu aby uzyskać podobny efekt.
    Wbrew temu, co się powszechnie uważa, długi, jednostajny bieg nie daje dobrych efektów wydolnościowych. Lepsze są krótkie, bardziej intensywne odcinki biegu po 10-15 minut ze zmiennym tempem przechodzącym nawet w sprint, przeplatane przerwami na odpoczynek i rozluźnienie mięśni. Taki sposób biegu daje znacznie lepsze efekty w krótszym czasie.
  • Gość: wsk2310 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 22:35
    Drogi kolego, biegam od 42 lat ( mam 57) Najważniejsze w tej zabawie to słuchać własnego organizmu, Bardzo często biegający robią to w sposób nierozumny ( mnie się toteż kiedyś zdarzało) Nie dogonimy Etiopczyków lub Kenijczyków. Biegajmy dla wielkiej frajdy, uczucia wolności kiedy pokonujemy metry, kilometry . Run Forest run ( nie należy jednak zabiegać się na amen)
  • Gość: mimin IP: 149.156.58.* 01.03.14, 00:27
    gdybyś nie uprawiał sportu to może byłbyś na obecnym etapie życia ramolem stojącym nad grobem co się użala nad sobą, złożony w pałąk chorobami, a tak masz co powspominać a te choroby co cie dopadły można leczyć i spowolnić i długo żyć z nimi , a dostosując wysiłek do możliwości możesz jeszcze nieźle nahulać :)))))
  • hildebrant666 01.03.14, 09:03
    Problemem była chyba waga ciała, a nie bieganie. Sam jestem po czterdziestce, biegam, ale też bardzo zwracam uwagę na dietę. Schabowy? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłem. Przede wszystkim warzywa i ryby, zero alkoholu. Specjaliści twierdzą, że osoby ważące powyżej 85 kg nie powinny biegać.
  • pengos 03.10.14, 13:11
    "Schabowy? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłem. Przede wszystkim warzywa i ryby, zero alkoholu."

    A nie lepiej po prostu jeść z umiarem? Jasne, nie tyczy się to żarcia śmieciowego - ale po prostu trzeba zachować zdrowy rozsądek. Jak widzę porady że pieczywo, makarony, sery należy wyeliminować, raz w tygodniu zjeść pół kanapki... Ludzie - po co się tak katować?
    Ja pewnego pięknego dnia wszedłem na wagę, zobaczyłem że ważę ponad 90kg... i postanowiłem schudnąć. Zacząłem ćwiczyć (głównie brzuszki, trochę hantle - tak do 40min. dziennie), delikatniej jeść (odmawiałem sobie nocnych kanapek, pieczywo ograniczyłem - na śniadanie jedna bułka a nie 2-3, mocno zredukowane pepsi, piwa i tak prawie nie piłem). Po 6 miesiącach zrzuciłem 15kg - wtedy jakoś tak wyszło że spodobało mi się bieganie... Od tego czasu nadal jadam skromnie ale smacznie, schudłem ze 2kg... i jest dobrze.
  • Gość: tajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 10:06
    przy wszelkich dolegliwościach zdrowotnych polecam dobry detoks wątroby - nie zdajecie sobie sprawy ile schorzeń można się pozbyć .ale detoks musi być dobry i bezpieczny dla organizmu !!!!!
  • Gość: nordic working IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 10:27
    mam 69 lat od 5 lat chodze , cisnienie 120-80, stawy super, sylwetka super, sex 3 razy w tygodniu po 60 minut non stop, chorob niet, muskulatura jak u kulturysty, chodzę co dzień 1 godz lub 1,5 godz. krokomierz w skarpetke i hajda do przodu. Minimum 10 000 kroków dziennie i wcale nie trzeba biegac. Aha jedz tak, zebyś od stołu wstawał głodny.
  • juanjulio 01.03.14, 10:48
    Ludzie myślą, że jak sobie potruchtają wieczorkiem godzinkę to będą okazem zdrowia, będą mogli jeść co im się podoba i większość dnia spędzać siedząc na tyłku i wlepiać oczy w TV bo przecież "biegają". Później jest wielkie zdziwienie: jak to coś sobie uszkodziłem?, no tak to, że jak masz 10 kg nadwagi albo jesteś otyły to nie zabieraj się za jogging, a tym bardziej za bieganie. Do wszystkiego trzeba podchodzić racjonalnie i nie uważać truchtania (tak, tak moi drodzy zdecydowana większość z was truchta, a to, że potruchtacie sobie 90 minut przyniesie więcej szkód - np. podwyższony poziom kortyzolu - niż pożytku) za złoty środek.
  • uzdek98 01.03.14, 12:55
    bo bieganie sucks ... wez sie bracie za plywanie ... gwarantuje, ze juz po 3 miesiacach zobaczysz roznice w wydolnosci i muskulaturze ... a po roku regularnego plywania bedziesz innym czlowiekiem ...
  • speedboat8 01.03.14, 14:35
    Kazdy umiarkowany wysilek jest dobry po 40tce .Nie spieralbym sie ktora dyscyplina jest lepsza.Ja biegam ,gram w pilke ,czasem sobie polywam a czasem wypije 1,5 ltr czerwonego wytrawnego wina na dzien (!) :) i nie mam zdrowotnych problemow .Tu uwaga !.Po tym winnym szalenstwie zawsze nastepnego dnia mam 1 kg mniej na wadze :) Ciekawa obserwacja :)
  • anty_populista 01.03.14, 18:37
    I co jest w tym takiego ciekawego? Bo o tym że picie alkoholu etylowego odwadnia organizm, uczą w szkole podstawowej
  • speedboat8 01.03.14, 19:35
    Ciekawe jest to ze trzeba az tyle wypic aby stracic tylko 1kg .Ciekawe jest rowniez to ze utrzymujac konsumpcje nie przekraczajaca 1000kcal dziennie mozna ten ubytek wagi=1kg utrzymac.Wniosek wyplywa taki ze mozna schudnac od czerwinego wina ;)
  • Gość: Wesoły Felek IP: *.108.152.207.wlantech.pl 02.03.14, 16:37
    Miszczu,

    Obalisz 1,5 litra wina - tracisz 1 kg. Konsumpcja 1000 kcal - powoduje zachowanie straty. Musisz uważać. Albo zwiększ konsumpcję albo ogranicz chlanie bo za kilkadziesiąt kolejek znikniesz. Ja bym ograniczył chlanie - po półtora litra wina masz prawo pisać takie bzdety.
  • speedboat8 03.03.14, 01:38
    :) Sprobuj a zobaczysz ze to dziala :) .tak mozna sobie podregulowac wage .Nie zalecam intensywnego "odchudzania sie" czerwonym wytrawnym winem ale od czasu do czasu .czemu nie ? ;)
  • Gość: marta IP: *.olsztyn.mm.pl 03.03.14, 21:30
    podregulować wagę.... regularnym piciem, nawet w małych ilościach rozwalisz trzustkę i wątrobę, o chorobie alkoholowej już nie wspomnę.... mistrzu tysiąca kalorii:)))))
  • speedboat8 04.03.14, 11:48
    Oswiece cie niedouczona niewiasto! Od lat wiadomo ze kakao i czerwone wytrawne wino sa "utrwalaczami " zdrowia Oczywiscie w rozsadnych granicach i regularnie przyjmowane .Od dosc dawna pracuje sie wiec nad "cudowna tabletka" roboczo zwana "super meal" ktora ma polaczyc wlasciwisci kakao+ czerwonego wina.Idea jest taka : lykasz regularnie i nie martwisz sie o zdrowie a glownie o uklad krazenia bo od niego wszytsko sie zaczyna.To ze w winie jest alkohol to nawet dobrze bo rozszerza naczynia krwionosne .Mysle ze jak lyniesz sobie dziennie max 50tke to ci nawet na zdrowie wyjdzie a moze i nabierzesz ochoty na poszerzenie skali swoich zainteresowan i nie boj sie o watrobe bo ona sobie doskonale poradzi z taka iloscia alkoholu a nawet ja bedzie stymulowalo do lepszej wydajnosci.
  • vvwwvv 04.03.14, 15:26
    To znany troll, który łazi po forach i wciska ludziom ciemnotę na każdy temat.
    Prawdopodobnie jakiś gimnazjalista, żaden normalny człowiek po 40. nie pisałby takich bzdur o "odchudzającym" dzialaniu wina i diecie 1000 kcal przy bieganiu dla mężczyzny.
    BTW, samo dobowe zużycie energii organizmu na różne czynności narządów całego ciała wynosi 800 kcal, a dietetycy już od dawna ostrzegają przed dietą 1000 kcal dla kobiet, jako niebezpieczną i dostarczajacą zbyt małej ilości składników odżywczych potrzebnych dla zdrowia.
    Jest jeszcze taka możliwość, że jeśli użytkownik speedboat faktycznie próbuje stosować jakąś dietę, to źle wylicza sobie kalorie i każdą ilość jedzenia uważa za 100 g, dodając tylko sumy z tabelek podane dla 100 g :) Wtedy by się zgadzało :D
    Tak czy inaczej, od dawna mam niezły ubaw z jego postami, czasem wręcz czytam je w wolnych chwilach, lepsze niż kabaret :D
  • speedboat8 04.03.14, 18:45
    Czytam twoje wypowiedzi z uwaga i mysle ze ze zamiast mi skakac do gardla ty i twoje kolezanki hejterki obejzyjcie sobie ten filmik

    youtu.be/k5IKuwVwwp4
    i znajdz jakiegos haka na mnie po ktorym bym powiedzial "sorry ale jestem trolem :)" Filmik jest posrednio zwiazany z tematem .nie wprost i ktos moze powiedziec ze nawet nie na temat ,ale jest tam sporo materialu do zastanowienia sie
  • pies_z_cheshire 04.03.14, 19:51
    Film ma aż godzinę, więc nie możesz po prostu napisać, co masz na myśli? Sam jestem ciekaw, jak można ominąć prawa fizyczne / zmienić procesy biomolekularne organizmu (bo żeby żyć tak intensywnie na 1000 kcal bez wyniszczania organizmu potrzebne byłoby jedno albo drugie).
  • speedboat8 04.03.14, 20:37
    film nie jest stricte o odzywianiu tylko o tym jak mozg ma wplyw na nasze zycie i co mozemy z ciala wycisnac , jak "slepi" jestesmy w postrzeganiu niby rzeczy oczywistych.To relacje z najciekawszych badan z ostatnich lat nad mozgiem i naszym postrzeganiu, o psychologii ewolucyjnej ktora tak ciezko dociera do tych kobitek co myla jajnik z odbytem
    Jesli cie wiedza boli to odpusc sobie :) .Wagi ci nie przybedzie ogladajac :)
  • vvwwvv 04.03.14, 19:58
    Dzieciaczku... ja mam zajady, więc mnie nie rozśmieszaj.
  • speedboat8 04.03.14, 20:31
    Pozlotko! potwierdzasz ze jestes odporna na wiedze Ot! co ! Znajdz haka na mnie !a odszczekam wszystko co tu napisalem :)
    Tkwisz w stereotypach ,zwyklej ignorancji i jestes odporna na wiedze :) a zarzucasz mi ignorancje :) Polozylem ci na tacy argumenty.Wymaga to tylko troszke wysilku :)
  • vvwwvv 04.03.14, 20:43
    To nie są argumenty, tylko czcze wymysły, i z szacunkiem dzieciaku, bo mogłabym być Twoją matką.
  • Gość: Jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 13:13
    a jak było z drinkami, żeby tyć mimo intensywnego wysiłku potrzebny jest alkochol, to tłumaczyło by też nadciśnienie i inne problemy
  • pies_z_cheshire 04.03.14, 19:54
    Tycie mimo intensywnego wysiłku może wynikać z tysiąca różnych rzeczy, w tym zaburzeń metabolicznych albo niewłaściwej diety. Przecież można spalać i 4000 kcal dziennie, a przyjmować np. 4500.
  • Gość: Janek IP: 91.112.100.* 01.03.14, 16:22
    Ja juz biegam 18 lat i nie odczuwam zadnych z wymienionych dolegliwosci. Mam 46 lat, 75 kg wagi przy 185 cm wzrostu, nic mnie nie boli. Pozdrawiam
  • speedboat8 01.03.14, 17:32
    Bo nie masz nadwagi:) w przeciwienstwie do autora postu.Nadwaga to pierwszy i najwazniejszy problem kazdego faceta ktory mysli serio o jakiejs fizycznej aktywnosci.Kilogramy tak szybko nie spadna po rozpoczeciu np biegania a moga nawet zaszkodzic jak chocby rozwalic stawy .Trzeba wspomoc sie obnizeniem konsumpcji potraw kalorycznych m na poczatek i zejsc do normalnej wagi a potem i liczyc dziennie skonsumowane kalorie lub trzymac rozsadna diete dopasowana do swojej zalecanej wagi ( wzrost -100cm z grubsza)
  • Gość: z_chin IP: 171.216.55.* 02.03.14, 12:10
    W Chinach nie istnieje? O to dziwne, bo właśnie wróciłam ze sklepu z kartonem mleka.
    A od wszechobecnych ciastek i ciasteczek i innych słodkich wyrobów niestety utyłam.
    Dobrze jest coś wiedzieć na temat na który się człowiek wypowiada.
  • Gość: marta IP: *.olsztyn.mm.pl 02.03.14, 21:39
    Jak Boga kocham, że nie wiem. Rok temu mówiłam, że nie zmusi mnie do tego nikt, a teraz z własnej woli, prawie dzień w dzień. nie wiem dlaczego, po prostu zakładam adidasy i wieczorem idę na 40 minut podreptać. jakiś wewnętrzny przymus.
  • Gość: andrzej.woo IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.14, 21:39
    Twoje problemy wynikają z:
    1. nieprawidłowej diety - inaczej nie miałbyś nadciśnienia, że o zbyt wysokiej masie nie wspomnę.
    2. nieprawidłowej techniki biegania tzw. "heel strike" która może powodować takie dolegliwości jak u ciebie.
    Biegam od 2 lat po 15-20 km dziennie a od pół roku ćwiczę prawidłowo technicznie bieganie, więc wiem, że pleciesz bzdury.
  • Gość: marta IP: *.olsztyn.mm.pl 02.03.14, 21:59
    uwiebiam takich internetowych ekspertów:/, wujów dobra rada, co Cię oplują i czują się lepsi od wszystkich:/
    wzbudzasz antypatię, nie umiesz normalnie rozmawiać? od razu z kogoś robisz szaleńca, ciemniaka itd.
  • speedboat8 05.03.14, 13:35
    Przyganial kocioł garnkowi :) , ciotko dobra rada !:)
  • natalek79 03.03.14, 09:13
    a ja myślałam, że przyczyną nadciśnienia mogą być też inne schorzenia, chociażby niewydolność nerek...cóż, widać nie jestem aż takim ekspertem coby na forum trafnie to ocenić nie znając danej osoby...
  • plutokrata 03.03.14, 15:28

    Tego Andrzeja. Ale ma plusa, malo komu udaje sie nawalic tyle bzdur w dwoch linijkach. BTW, uwielbam tych beigajacych po 15-20 km dziennie od dwoch lat : )
  • speedboat8 05.03.14, 00:26
    Nerki sa na liscie na dalszej pozycji prawdopodobienstwa .Na pierwszej jest niewydolnosc ukladu krazenia spowodowanego zwyczajna nadwaga lub co jest spowodowane na bank! otyloscia !
    Obnizysz wage do normalnej i nadcisnienie od razu sie zmniejsza ,nie mowie spadnie bo jak ktos raz zlapal nadcisnienie to juz zawsze bedzie je mial ale mozna z tym nieco podwyzszonym cisnieniem zyc i spokojnie funkcjonowac bez strachu o zawal.
  • Gość: xyz IP: *.icpnet.pl 02.03.14, 22:00
    Ja nie biegam, nie lubię po prostu.
    To, że bieganie obciąża nadmiernie stawy jest tylko dodatkowym elementem mojej filozofii. Frajdę sprawiają mi chód, jazda na rolkach czy sporty wodne, stąd te wybrałam. Z wyjątkiem rolek są nieinwazyjne, co więcej szczególnie w przypadku pływania, pracują wszystkie mięśnie więc prozdrowotne.
    Dodatkowo dużo się ruszam, samochodu nie mam, często zamiast tramwaju wybieram buciora więc kondycja jest ok.
    Oczywiście sport uprawiam rekreacyjnie, żadnego przeforsowania- ma sprawiać mi przyjemność i być uzupełnieniem całości podejścia.
    Jem również to, co lubię- tylko w odpowiednich ilościach.
    Mam 40- tkę, ponoć wyglądam wiele lat młodziej więc wszystko gra : )
  • natalek79 03.03.14, 00:16
    Dotrzymuję towarzystwa mężowi, który z racji zawodu dba o kondycję i co roku zalicza egzamin z w-f. Praktycznie codziennie 3 km i tak by zmieścić się w czasie 12-13 min, bo taka norma dla męża zadowalająca. To się niby marszobieg nazywa, ale nie wiem kto tam marsz zobaczył ;) Choruję na nadciśnienie i lekarz raczej zaleca ruch niż miałby przed nim przestrzegać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka