Dodaj do ulubionych

Przestalem biegac. Zaczalem chudnac i lepiej spac.

09.04.14, 14:30

Bieganie przestalo mnie bawic, szczerze mowiac, znienawidzilem biegac. Zmuszanie sie zeby wyjsc z domu rano przed praca biegac , kapiel, przebieranie, dalsze pocenie sie po ubraniu garnituru, albo bieganie gdzies po nocy. Innych opcji nie bylo w ciagu tygodnia.
Poniewaz trzymalem wage w normie dzieki bieganiu ( tak myslalem przynajmniej) , najwieksza obwawa bylo ze przytyje jak swinia.
I coz? Ano niespodzianka. Schudlem ! Zamiast biegania 4 - 5 razy w tygodniu, zaczalem rano chodzic do pracy pieszo ( 3 Km) , w lunch (godzina czasu – 2,5 km) i z powrotem do domu. Ide relatywnie wolno bo nie chce mi sie przebierac wiec ide w ciuchach do pracy , zmieniam tylko czasem buty , tez nie zawsze. Wieczorami od Maja do Grudnia rower, kupilem ostre kolo dla urozmaicenia i mam mnostwo zabawy z tym. Oczywiscie weekendy w gorach na zwyklym rowerze, ale tez bez przesady, 15- 20 km max.
Przez poltora roku zrzucilem 12 kg, choiciaz nie bylo to zupelnie moim celem. Zauwazylem, ze jem „mniej agresywnie”, nie wyczuwam potrzeby koszenia jakichs slodyczy wieczorem, dodatkowej kanapki, czy drugiego piwa przed zasnieciem. Niekiedy zamiast obiadu wystarcza mi podwojna salatka plus razowe pieczywo z humusem. Zimne piwo, ktore wchlanialem natychmiast po bieganiu zastepuje teraz kieliszkiem malbeca.
O dziwo spie jak wtedy gdy mialem 10 lat, myslalem ze te czasy juz nigdy nie wroca .....
Dodam, ze od czasu zarzucenia biegania mialem dwa annual physical i wszystko jest ok, a te badania ze wzgledu na prace mam bardzo dokladne.
Edytor zaawansowany
  • tygrynio1966 09.04.14, 18:46
    może masz raka ?
  • Gość: Wolny IP: 170.28.224.* 14.04.14, 21:30
    Czesciowa utrata masy miesni moze, zmniejszenie laknienia spowodowanego nadmiernym spalaniem. Zmiana diety i paradoksalnie, summa summarum, wiecej fizycznej w sumie chodzias powiedzmy 2 godziny dziennie niz przez pol godziny biegu.
  • ongoing 15.04.14, 21:42
    > auwazylem, ze jem „mniej agresywnie”, nie wyczuwam potrzeby koszeni
    > a jakichs slodyczy wieczorem, dodatkowej kanapki, czy drugiego piwa przed zasn
    > ieciem. Niekiedy zamiast obiadu wystarcza mi podwojna salatka plus razowe pie
    > czywo z humusem. Zimne piwo, ktore wchlanialem natychmiast po bieganiu zastepu
    > je teraz kieliszkiem malbeca.

    i jesteś zaskoczony tym, ze schudłeś? przecież zmieniłeś dietę
  • tygrynio1966 24.04.14, 19:34
    z tym rakiem to oczywiście żart ale prawdę mówiąc dałeś mi do myślenia bo waga stała się od jakiegoś czasu moją obsesją a właściwie nadwaga i rzeczywiście wysiłek fizyczny w moim przypadku bieganie czy rower nie dało ani grama poprawy. Na innym wątku kolega pmp54 dał mi radę żeby ograniczyć węglowodany - zastosowałem się i nie wychodząc wogóle z domu przez trzy dni schudłem pół kilograma i teraz znowu pół to już kilogram - może efekty nie rzucają na kolana ale bez głodzenia się uzyskałem efekt spadania wagi co do tej pory wydawało mi się nierealne
  • pmp54 25.04.14, 12:18
    Tak trzymać! :]
  • Gość: moe IP: *.homenett.pl 25.04.14, 17:02
    Dieta plus rozsadny ruch i są efekty
  • Gość: mash racje koleshk IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.14, 23:52
    rumcajs12
  • skyfall001 25.04.14, 10:38
    Na każdą osobę działa inny sposób odchudzania. Dla jednych będą to 3 godzinne spacery, dla innych godzina morderczego wysiłku podczas biegania. Ja osobiście biegam nie tylko by schudnąć, ale by poczuć się lepiej i rozruszać trochę mój organizm. Jeżeli robimy coś w odpowiednich proporcjach, na pewno nie może nam to zaszkodzić.
  • Gość: cassius769 IP: *.skybroadband.com 26.04.14, 23:12
    kompletna bzdura - dla kazdego cos innego

    zeby schudnac nalezy miec ujemny bilans kaloryczny na koniec kazdego dnia

    jak policzysz kalorie ktore pzyjmujesz i te ktore spalasz to roznica tych dwoch da ci pojecie czy bedziesz chudnac czy tyc
  • Gość: Gosc IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.14, 15:59
    @cassius769

    To proponuje ci w ramach testów jeść przez tydzień głównie tłuszcz, możesz i po 5000 kcal a ruch ograniczyć do spacerów z fotela do kibla i z powrotem. I daj znać koniecznie o wadze przed i po, ok? A po zakończeniu tego jakże kształcącego dla ciebie eksperymentu, będziesz miał nauczkę, żeby nie pleść bzdur jak się nie ma pojęcia o tym o czym się pisze :)
  • Gość: Tomo IP: *.30.87.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.04.14, 16:34
    @plutokrata
    Chciałem ci jeszcze powiedzieć ze dzięki temu iż przestałeś biegać masz szansę na starość normalnie chodzić dzieki niewytluczonym stawom i paradoksalnie mieć zdrowsze serce którego nie przeciazasz.
    Wystarczy spojrzeć na starszych wiekiem klientów ortopedii i kardiologii w USA - albo biegacze albo tlusciochy. Ludzie którzy zdrowo sie odżywiali i jeździli na rowerach, pływali czy dużo spacerowali są zdrowsi od maratończyków.
  • krakkrakusek1au 30.04.14, 09:08
    @Tomo
    Co uwazasz za "na starosc"? Ja mam 60 lat. Sport uprawiam od 1970 r. Bieganie od 1983. Jestem zdrowy. Pacuje. Czuje sie wysmienicie...
  • Gość: nj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.14, 20:03
    Wszystko zależy od umiaru. Sądząc po rygorze, jaki sobie wprowadziłeś, obstawiam, że trenowałeś po prostu za dużo, 50-70 km tygodniowo jak nic. Wstając codziennie rano na przymusowy bieg też szybko miałbym dość. A tak - biegam od 8 lat jak mi przyjdzie ochota, w maratonie startowałem tylko raz, zazwyczaj robię tak 50-60 km, tylko nie tygodniowo, a miesięcznie i czuję się z bieganiem bardzo dobrze. Jasne, że można kosić po 5 maratonów w roku, jeździć na katorżniki i inne rzeźniki, ale to już nie jest rekreacja, tylko wyczynówka, a sport wyczynowy zdecydowanie nie jest zdrowy. Może gdybyś trenował gdy masz czas, a nie dostosowywał życie do treningu, miałbyś lepsze samopoczucie. I dla stawów też zdrowiej by było...
  • Gość: ted IP: *.static.korbank.pl 27.04.14, 14:54
    nie dziwne, że nie lubiłeś biegania skoro biegałeś z przynajmniej 12kg nadwagą, piłeś dziennie 2 browary i odżywiałeś się ogólnie źle.
    co byś wtedy nie robił czułbyś się źle.
    Nie wiń za to biegania.
  • karolinamarcin 28.04.14, 08:40
    hm, jak zaczynałem biegać, nie miałem nadwagi, nie miałem w zasadzie żadnych problemów, dlaczego, więc zacząłem biegać? Bo to ciekawy sposób na spędzanie wolnego czasu, hobby, pasja. Nie robię niczego wbrew sobie. Mijają lata, a ja nie muszę niczego kosić, ani wlewać. Teraz co prawda metabolizm, szczególnie alkoholu, faktycznie mi się poprawił, ale nie mam ochoty nadużywać go. Dlatego zastanawiam się, co autor chciał powiedzieć. Jeżeli biegał bo musiał schudnąć, to mi go żal, bo to nie o to idzie.
  • pener1986 28.04.14, 10:26
    Dla każdego coś innego. Nie wiem czemu dziwisz się, że schudłeś, przecież wciąż jesteś aktywny fizycznie, a do tego ograniczyłeś spożycie, więc utrata wagi jest naturalna.

    Odnośnie biegania, to przyznam, że nie przepadam. Kiedyś biegałem po 10-15 km 2-3 razy w tygodniu w tempie 5-6 min na km i powiem szczerze, ze efekty takiego biegania są bardzo niekorzystne dla mężczyzn. Utrata wagi jest znaczna, to fakt, ale spala się olbrzymią ilość mięśni (ja mimo 3 dni na siłowni zauważałem ubytki w muskulaturze). Niektóre badania wskazują, że proporcje w spalaniu tłuszczu i mięśni przy takim właśnie bieganiu, to 60 do 40. Poza tym, gdy obserwuje kolegów biegaczy, to z miesiąca na miesiąc marnieją w oczach, ilość przyjmowanych kalorii tego nie zmieni, bo mięśnie same się nie odbudują.
    Obecnie 2 razy w tygodniu biegam w systemie interwałowym, 15-20 min treningu i dodatkowo ćwiczę na siłowni 3-4 razy w tygodniu, efekty są super. Trening siłowy buduje i kształtuje muskulaturę, biegi interwałowe pomagają spalić tłuszcz nie spalając przy tym mięśni, skutek jest taki (przy przyzwoitym trzymaniu się diety), że przy wzroście 180 cm ważę 79-80 kg i mogę się pochwalić kaloryferem i bardzo fajną muskulaturą, uważam to za idealne połączenie. Biegi są ok., ale tylko jako uzupełnienie innych treningów, przynajmniej dla mężczyzn od których nie tylko wymaga się bycia szczupły, ale również posiadani „bicków” ;-) .
  • krakkrakusek1au 30.04.14, 09:20
    @pener 1986.
    A ja uzywam cwiczenia silowe jako uzupelnienie biegania. Uprawialem boks (1970-1971) i kulturystyke (1971-1975). Od 1983 biegam systematycznie, czasam pnad 100 a nawet 130km/tydzien. Mam 60 lat. Jestem zdrowy. Czuje sie wysmienicie. Nie zauwazylem aby bieganie spalalo mi miesnie. Wraz z wytrenowaniem poziom mojego tluszczu spada. Najnizszy zauwazylem ok 3%-przy treningu ok 150km/tydzien.
  • pener1986 30.04.14, 12:01
    Szerze mówiąc nie wierzę w to co napisałeś. Nie widzisz utraty mięśni przy bieganiu 100-130 km tygodniowo i tylko uzupełniasz to treningiem siłowym? Masz 60 lat i poziom tkanki tłuszczowej na poziomie 3% (chyba, ze to było kiedyś). Kulturyści przed występami schodzą do 5 %, w skrajnych przypadkach 4% tłuszczu, maratończycy do poziomu 5 %. W tym wieku tak niski poziom tkanki tłuszczowej jest skranie wyniszczający. Z resztą w każdym wieku tak mała ilość tłuszczu zniczyłaby organizm.
  • steamtrain 30.04.14, 09:36
    "Kiedyś biegałem po 10-15 km 2-3 razy w tygodniu w tempie 5-6 min na km i powiem szczerze, ze efekty takiego biegania są bardzo niekorzystne dla mężczyzn. Utrata wagi jest znaczna, to fakt, ale spala się olbrzymią ilość mięśni (ja mimo 3 dni na siłowni zauważałem ubytki w muskulaturze)"

    Te dwa zdania świadczą, że nie masz pojęcia o diecie, budowaniu muskulatury a to że Ci się "coś udało" to bardziej dzieło przypadku i prób i błędów.

    Naprawdę biegałeś tygodniowo po prawie 50 km plus zasuwałeś na siłownie i chciałeś budować masę mięśniową zakładam, że w typie nieco kulturystycznym?? Serio ?

    Samo to że "spalałeś mięśnie" powinno dawać Ci od razu do myślenia ,że jest coś nie tak z planem treningowym i dietą.

    > Obecnie 2 razy w tygodniu biegam w systemie interwałowym, 15-20 min treningu i
    > dodatkowo ćwiczę na siłowni 3-4 razy w tygodniu, efekty są super

    Braaawooo! A jednak wpadłeś że na to co chcesz osiągnąć biegi po 50 km plus 3 x siłownia to nie za bardzo.....

    Rany skąd się biorą ludzie którzy kupują wyscigówkę i dziwią się że nie przewiozą tym tony cegieł ...
  • pener1986 30.04.14, 10:18
    Nie czytasz ze zrozumieniem i czepiasz się tego, że nie rozumiesz.

    Po pierwsze gdzie napisałem, że chcę budować masę mięśniową i sylwetkę typu kulturysty?
    Sam sobie to rozumiem dopisałeś i sam siebie przy tym wyśmiałeś. Napisałem, że bieganie spala dużą ilość mięśni i nawet przy treningu siłowym powoduje utratę masy mięśniowej, której trening siłowy nie jest w stanie zrekompensować, a poparłem to własnymi doświadczeniami, które miały doprowadzić do znalezienia najbardziej optymalnego połączenia biegów i siłowni. Nie napisałem, ze chcę wyglądać jak kulturysta, bo nie jest to moim celem.

    Po drugie dalsze część mojej wypowiedzi miała podpowiedzieć, jakie połączenie biegów i isiłowni pomaga zachować masę mięśniową przy jednoczesnej utracie tkanki tłuszczowej, która to została przeze mnie wypracowana po lekturze prasy fachowej i własnemu doświadczeniu.

    "Samo to że "spalałeś mięśnie" powinno dawać Ci od razu do myślenia ,że jest coś
    > nie tak z planem treningowym i dietą"

    No i właśnie o tym pisałem w dalszej części mojej wypowiedzi, więc Twoje uwagi nie maja żadnej wartości dodanej. Stanowią jedynie zbicie Twoich wymysłów i jednoczesną krytykę nadinterpretacji tekstu pisanego.

    Umiejętność zrozumienia tekstu pisanego jest weryfikowana już w szkole podstawowej, polecam pracę u podstaw.

    Pozdrawiam.


  • peterjk 28.04.14, 20:27
    haha Piwo po bieganiu, pieknie, moze jeszcze golonke.
  • Gość: Gosc IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.14, 16:02
    peterjk napisał:

    > haha Piwo po bieganiu, pieknie, moze jeszcze golonke.

    A dlaczego nie golonkę?? Możesz rozjaśnić geniuszu?
  • krakkrakusek1au 30.04.14, 09:34
    @Gosc
    Przepraszam, ze to ja odpowiem.
    Spozywanie piwa i golonki (za wyjatkiem w bardzo malych ilosciach) jest niezdrowe. W Australii ucza tego w klasie 11 i 12 na przedmiocie "Physical Education"/WychowanieFizyczne. Podrecznikiem do tego przedmiotu jest: Australian Physical Education" napisany przez: Bernie Blackall i Damian Davis. To tam wyczytalem to o czym pisze. Sadze, ze jest bardzo duzo innych ksiazek potwierdzajacych madrosc nie naduzywania alkoholu i tluszczow nasyconych. Pozdrawiam.
  • watbat 10.05.14, 20:14
    Rower tak samo jak bieganie może wyczerpywać, z tą różnicą że na rowerze trzeba przejechać dłuższy dystans żeby się zmęczyć niż biegając.

    "plutokrata napisała:
    Bieganie przestalo mnie bawic, szczerze mowiac, znienawidzilem biegac."

    Problem z identyfikacją płci?
  • szaturskam 10.05.14, 23:49
    ja osobiscie bym biegala czuje wiekszy przyplyw endorfin ale niestety nei stac mnei zeby wywalac co 2 miesiace takie pienadze na buty do joggingu a poza tym nie ma miekkich tras ale przynajmniej sa chodniki ,poza tym jak dlugo stalam w pracy a potem biegalam mialam problemy ze stawami
    teraz jezdze na rowerze , czasami boli kregoslup i kosc ogonowa ale ze stawami spokoj i bolacymi konczynami spokoj
  • tygrynio1966 11.05.14, 00:14
    porównywanie biegania i roweru jeśli celem jest utrata wagi to wielkie nieporozumienie - jak jadę rowerem to tętno mam na poziomie 110-120 a przy biegu 130-140
  • ktrztr 15.05.14, 11:49
    Wymiana butów co 2 miesiąca to rozrzutność, bez żadnego uzasadnienia.
    Nie wiem ile biegałaś ale chyba nie 700 km miesięcznie?
    Poza tym o jakich butach mówimy? Można kupić za 600 zł a można za 250 zł, które posłużą rok a naprawdę przecenia się znaczenie butów na poziomie biegania rekreacyjnego.
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.14, 12:17
    rozbudują mięśniowo, zamiast odchudzić wagowo. Owszem, będziesz miał szczuplejszą sylwetkę, będziesz czuł się lżejszy (więcej mięśni- większa siła), ale waga może nawet wzrosnąć. Twoje osłabienie może wynikać z biegania na czczo (spada cukier).
  • Gość: kwaśna śmietana IP: *.dynamic.vectranet.pl 17.05.14, 14:17
    Chyba wiem, co czujesz... Po 4 czy 5 latach regularnych treningów biegowych poczułam, że mam dość. Kiedyś, gdy tylko nadchodził sezon, czułam podekscytowanie i radość, że mogę w końcu założyć buty i iść biegać na dwór. Czekałam na ten moment. W tym sezonie na samą myśl o bieganiu robi mi się niedobrze. Znam dosłownie każdą ścieżkę i każdy pęknięty kafelek chodnikowy w promieniu 20 km od mojego domu. Bieganie zaczęło mnie nudzić, nie odczuwam już takiej euforii w trakcie czy po treningu, jak to było na początku. O tak, na początku bieganie dawało solidnego kopa. Od jakiegoś czasu wywoływało tylko poczucie znużenia i "zmęczenia materiału".
    Przerzuciłam się na zumbę i jestem zachwycona. To trening inspirowany muzyką i tańcem latynoskim. W ciągu godziny spalam od 400 do 450 kcal (noszę pulsometr), mam mnóstwo pozytywnej energii, bo muzyka latino daje kopa. Do biegania na razie mnie nie ciągnie.
    Jeśli chodzi o ciało, to większych różnic nie zauważyłam. Od lat dbam o ładną sylwetkę, lubię sport, więc uprawiam go regularnie i jestem pod kontrolą dietetyka.
    Co ciekawe, mój chłopak, który również ze 3-4 lata uprawiał bieganie (startował w 4 maratonach) również ma dość. Przejadło mu się, znudziło, sprzykrzyło, jak to nazwać. Woli chodzić na basen. Trudno powiedzieć, czy to zmęczenie materiału, bo on biegał tylko w sezonie, za to ostro (treningi do maratonu po całym dniu pracy). Fakt jest taki, że bieganie również przestało mu dawać to, co do tej pory tak go kręciło.
  • ktrztr 17.05.14, 19:00
    A co to jest sezon na bieganie? Jak ktoś biega na na poważnie to biega cały rok, chyba że to przygotowanie pod imprezę.
    Ja po 7 latach biegania mam poważną, bo ponad roczna przerwę od regularnego biegania i czuje się z tym źle. Doprowadziła do tego kontuzja. Próbuje zastąpić bieganie basenem, rowerem, rolkami itp ale to nie to. Bieganie dale wolność, spokój i niezależność. Niedługo wracam na trasy, może nie na imprezy biegowe bo tych już zaliczyłem sporo i na razie gonienie króliczka mi nie w głowie. Postaram się odbudować kondycje, bo bieganie rozwija ją bardzo skutecznie.
  • heheheheh 20.05.14, 16:59
    Biegając bez diety nic nie osiagniesz. Piłes piwo po biegu i dziwisz się że nie chudles? Ja przez pół roku biegania nie schudlem nic dopiero po wizycie u dietetyka ktory wprowadzil odpowiednie żywienie (regularne 5 posilkow co 3 h bez alkoholu slodyczy itp) schudlem w 3 miesiace 12 kilo a myślałem że nie ma na to szans. Dieta moim zdaniem daje więcej niz ruch.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka